Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Łagiewniki’

300 tys Polaków na Intronizacji Jezusa Na Króla i Pana

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 listopada 2016


Wielkie umniejszenie tej uroczystości udało się manipulantom. Nie miał kto zadbać o to by policzyć i podać prawdę jaka dotyczyła tego wydarzenia. Wiadomo że jak się poda mocno zaniżoną liczbę to i wydarzenie będzie miało mniejszą wagę w historii. Śledziłem na wszystkich kanałach informacyjnych aby dojść skąd się wzięła wiadomość „niespełna 100 tys. uczestników.” Tak wszystkie media finalnie podają. Pierwsze informacje w mediach zarówno prawicowych jak i lewicowych były pokazaniem zadziwienia. Padały takie słowa jak „tłumy w Łagiewnikach”, Łagiewniki jeszcze nigdy w historii nie gościły takich tłumów” itp. Potem padła informacja że udzielono 85 tys komunii. Tu od siebie powiem że uważam iż Sanktuarium nie było przygotowane na takie tłumy pielgrzymów. Wspomnę tylko że oficjalnie podano iż było 500 księży. Bardzo mało, w Medjugorje na Festiwalu Młodzieży mszę świętą odprawia 540 księży plus pozostali spowiadają. Ludzi na festiwalu jest o wiele mniej. Tu w Łagiewnikach ludzie nie przyjęli Komunii Świętej. Nie miał im jej kto udzielić. Widziałem to na własne oczy. Garstka księży niosąca Jezusa. Dodatkowo czas na Komunię był cztery razy krótszy niż miało to miejsce w Częstochowie w czasie Wielkiej Pokuty. Dodam że na takich nabożeństwach nigdy nie idzie do Komunii 100% uczestniczących.

Po tej informacji że udzielono 85 tys komunii w mediach zaczęły się znów pojawiać już konkretne liczby. Zarówno lewicowe jak i prawicowe w Tym TVP Info zaczęły podawać liczbę „około 100 tys. pielgrzymów”. Niestety ostatecznie taka liczba została u wszystkich.

Byłem tam od samego rana, matematyka to moje hobby. Nie mogłem uwierzyć cyfrom. Od rana garną potok ludzi, z parasolkami, czasem flagą polską lub tez z jakimś emblematem. Garną całą ulicą non stop potok ludzi, ludzi którzy szli o kulach, ludzi na wózkach inwalidzkich by swoją obecnością przyczynić się do tego aby Jezus zobaczył nas tam bardzo wielu Polaków. Widok tych ludzi zapierał dech w piersiach. Wielkie poświęcenie, w deszczu, umęczeni ale cały czas szli. Potok ludzi. Potem zapełniali plac, jak to mówił ks.Natanek kolano koło kolana, wszędzie niesamowity ścisk, ani skrawka wolnego miejsca, każdy teren zatłoczony. Widziałem jak przyszła pielgrzymka z Pabianic, zatrzymała się na drodze, przewodnik poszedł się rozglądnąć gdzie ich wprowadzić. Po jakiejś chwili wrócił i całej grupie oznajmił:Cały teren jest wypełniony na maksa,  rozchodzimy się w tym miejscu a po nabożeństwie się też spotykamy w tym miejscu gdyż nie ma możliwości aby w grupie gdzieś wejść.  Osobiście odwiedziłem 3 strony tego placu i potwierdzam, plac był wypełniony na maksa, a ludzie stali w ścisku. Wzburzyła mnie ta cyfra około 100 tys uczestników bo czułem jak szatanowi udało się uderzyć w tych pielgrzymów, wprowadzając takie lekkie załamanie że mimo wszystko było nas mało. Odwiedziłem geoportal by uzyskać dane o wielkości działki należącej do Sanktuarium. Następnie przyjąłem cztery osoby na metr kwadratowy i wyszła mi suma 320 tys. Następnie szukałem w internecie filmów z ważnych uroczystości w Sanktuarium jak konsekracja Sanktuarium przez Jana Pawła II w 2002 r czy Modlitwa w Sanktuarium w czasie pogrzebu Jana Pawła II , ŚDM i pobyt Franciszka czy tez pielgrzymka Benedykta XVI. Filmy oglądałem porównując ilość pielgrzymów, ale również szukałem w archiwalnej prasie jakie liczby podawano w tych zgromadzeniach. Największe liczby jakie podawano to 200 tys pielgrzymów.

http://franciszkanska3.pl/janpawel2/biografia/santo-subito/wydarzenia-w-malopolsce/blisko-200-tys.-pielgrzymow-modlilo-sie-w-niedziele-bozego-milosierdzia-w-krakowskich-%C5%81agiewnikach

Przypomnę co pisałem na początku iż prasa podawała początkowo że; „Jeszcze nigdy Łagiewniki nie widziały takiej ilości pielgrzymów”. Tak mieli rację w tych pierwszych informacjach podających wielkość. W Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku w uroczystości Intronizacji Jezusa na Króla i Pana uczestniczyło 300 tys pielgrzymów.

Poniżej fotka ze strony Sanktuarium z Niedzieli Miłosierdzia gdzie Sanktuarium podaje liczbę pielgrzymów 200 tys i wstawia zdjęcie. Sami przyznacie że to blisko połowa mniej niz było wczoraj.

int200

.

int3

 

Teraz fotki z wczorajszej uroczystości. Na pierwszej z nich można spotkać mnie.

intr1

.2

intr

.

3

intr4

Fotki z trzech stron. W samym kościele podobno mieści się 6 tys osób.

Dorzucę 4 stronę.

intr5

Co istotne za granicą już piszą o naszej Intronizacji. Czy inne narody nagłośnią sprawę Intronizacji w swoich państwach?

http://en.cyplive.com/ru/news/v-krakove-prohodit-ceremoniya-intronizacii-iisusa-kak-korolya-polshi.html

Jesus Christ has officially announced king of Poland: published photos

http://newsme.com.ua/en/world/3602994/

https://www.domradio.de/themen/weltkirche/2016-11-19/polens-kirche-wuerdigt-christus-theologisch-als-koenig

 

 

 

 

 

Reklamy

Posted in Jezus Król Polski | Otagowane: , , , | 201 Komentarzy »

Jutro najważniejszy dzień w historii Polski

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 listopada 2016


„Ludzie zobaczą skutki, ile Intronizacja wleje siły i mocy w cały nasz Naród.

Pan Jezus nie dopuści zniszczenia na ziemiach polskich.

Gdy Pan Jezus będzie Królem i Panem naszego Narodu, wówczas my staniemy się bardzo silnymi, bo wszyscy będą się starali wypełniać wolę Pana Jezusa, nawet innowiercy będą prosić o przyjęcie ich na łono Kościoła katolickiego. Przyjdą straszne czasy, lecz my musimy wierzyć i ufać Panu Bogu, że On nas nie opuści, a zwłaszcza musimy odmienić życie, by było zgodne z prawem Bożym. Ludzie zobaczą skutki, ile intronizacja wleje siły i mocy w cały nasz Naród. Pan Jezus nie dopuści zniszczenia na ziemiach polskich. Prośmy gorąco Pana Jezusa o zbliżenie się Jego Królestwa, bo zbliżają się czasy, kiedy nastanie jedna Owczarnia i jeden Pasterz”.

Bardzo proszę wszystkich o udanie się do Łagiewnik na Intronizację Jezusa Chrystusa na Króla. Sprawmy by było nas tam przynajmniej milion. Przybycie do Łagiewnik jest najtańszym i najmniej kosztującym czynem dla Polski, dla jej pomyślności i siły. Tam powinien przybyć każdy Polak i każda Polka. Wydarzenie niezwykłej wagi. Oto Polska na wskutek inicjatywy prostych ludzi, którzy od lat proszą o ten Akt modląc się i pragnąc w sercu aby tak się stało, jutro ogłosi Jezusa swoim Królem i Panem. Od tego dnia wszystko w Polsce będzie inne dzień przełomowy w naszej 1050-letniej historii. Prosty Naród swe pragnienia wyrażał w śpiewie, w modlitwie w rozmowach często będąc za to krytykowany. Dziś cały Naród Polski katolicki się zjednoczył i postanowił uznać Jezusa za króla i Pana. Mnie nie ma na blogu za chwilę wyjeżdżam do Krakowa.

Akt przyjęcia Jezusa za Króla i Pana

Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.

Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie.

Pragnąc uwielbić majestat Twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy: Króluj nam Chryste!

–       W naszych sercach  – Króluj nam Chryste!

–       W naszych rodzinach – Króluj nam Chryste!

–       W naszych parafiach – Króluj nam Chryste!

–       W naszych szkołach i uczelniach – Króluj nam Chryste!

–       W środkach społecznej komunikacji – Króluj nam Chryste!

–       W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku – Króluj nam Chryste!

–       W naszych miastach i wioskach – Króluj nam Chryste!

–       W całym Narodzie i Państwie Polskim – Króluj nam Chryste!

Błogosławimy Cię i dziękujemy Ci Panie Jezu Chryste:

–       Za niezgłębioną Miłość Twojego Najświętszego Serca ­– Chryste nasz Królu, dziękujemy!

–       Za łaskę chrztu świętego i przymierze z naszym Narodem zawarte przed wiekami – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

–       Za macierzyńską i królewską obecność Maryi w naszych dziejach – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

–       Za Twoje wielkie Miłosierdzie okazywane nam stale – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

–       Za Twą wierność mimo naszych zdrad i słabości – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu przepraszamy za wszelkie nasze grzechy, a zwłaszcza za odwracanie się od wiary świętej, za brak miłości względem Ciebie i bliźnich. Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw.

Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa:

–       Przyrzekamy bronić Twej świętej czci, głosić Twą królewską chwałę –  Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

–       Przyrzekamy pełnić Twoją wolę i strzec prawości naszych sumień –  Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

–       Przyrzekamy troszczyć się o świętość naszych rodzin i chrześcijańskie wychowanie dzieci – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

–       Przyrzekamy budować Twoje królestwo i bronić go w naszym narodzie – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

–       Przyrzekamy czynnie angażować się w życie Kościoła i strzec jego praw – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

Jedyny Władco państw, narodów i całego stworzenia, Królu królów i Panie panujących! Zawierzamy Ci Państwo Polskie i rządzących Polską. Spraw, aby wszystkie podmioty władzy sprawowały rządy sprawiedliwie i stanowiły prawa zgodne z Prawami Twoimi.

Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami. Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego i wszystkich nas doprowadź do wiecznej jedności z Ojcem.

W imię miłości bratniej zawierzamy Tobie wszystkie narody świata, a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża. Spraw, by rozpoznały w Tobie swego prawowitego Pana i Króla i wykorzystały czas dany im przez Ojca na dobrowolne poddanie się Twojemu panowaniu.

Panie Jezu Chryste, Królu naszych serc, racz uczynić serca nasze na wzór Najświętszego Serca Twego.

Niech Twój Święty Duch zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech wspiera nas w realizacji zobowiązań płynących z tego narodowego aktu, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia.

W Niepokalanym Sercu Maryi składamy nasze postanowienia i zobowiązania. Matczynej opiece Królowej Polski i wstawiennictwu świętych Patronów naszej Ojczyzny wszyscy się powierzamy.

Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie – na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.

Dotychczas tak wyrażaliśmy swoją wiarę w Jezusa Chrystusa Króla

————————————-

„Jasna Góra jest stolicą Maryi. Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez intronizację.Gdy się to stanie, wówczas Polska będzie przedmurzem chrześcijaństwa, silną i potężną, o którą rozbiją się wszelkie ataki nieprzyjacielskie”.

W lipcu 1938 roku otrzymała proroczą wizję i pouczenie, dotyczące wtedy dość dalekiej przyszłości, a dla nas, dziś żyjących, bardzo bliskiej.

Tak to opisuje:

„Znalazłam się na wysokiej górze, na której zobaczyłam kulę zupełnie podobną do globusa, lecz bardzo dużą. Z wielkim zainteresowaniem oglądam ją. Pod względem geograficznym był to glob. Rozpoznawałam części świata i poszczególne państwa.

Wtem staje przede mną postać męża pełna powagi i majestatu. Kto to był, nie wiem. Owa postać zbliżyła się do mnie, nawiązując rozmowę.

Mówi do mnie: — To jest kula ziemska, polecając mi wymienić i określić granice części świata, a w nich poszczególne państwa.

Gdy odpowiedziałam na pytania, wówczas ta osoba mówi do mnie głosem pełnym powagi i namaszczenia: — Moje dziecko! Za grzechy i zbrodnie popełnione przez ludzkość na całym świecie ześle Pan Bóg straszną karę.

Sprawiedliwość Boża nie może znieść dłużej tych występków. — Ostoją się tylko te państwa, w których będzie Chrystus królował.

Jeśli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić intronizację (…) we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu i jedynie tu jest ratunek.

— Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną.

Zapamiętaj to sobie, dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną!!! (…)

Pamiętaj, dziecko, by sprawa tak bardzo ważna nie była przeoczona i nie poszła w zapomnienie. (…) — Intronizacja w Polsce musi być przeprowadzona”.

Rozalia przypomniała sobie, że ofiarowała się Panu Jezusowi z miłości ku Niemu na całkowite wyniszczenie za Polskę na pierwszym miejscu, a potem za Niemcy, Rosję, Hiszpanię i za cały świat.

W tej chwili postać wzięła ją za rękę i zaprowadziła na drugą stronę globu.
Wskazała na Amerykę i Australię i rzekła z bólem:

— „Czyż za te dusze Chrystus nie cierpiał? Czyż one nie są odkupione Jego Najświętszą Krwią? — Trzeba je, dziecko, włączyć, szczególnie Amerykę.
Dalej mówił z najgłębszym przekonaniem:

— Trzeba wszystko czynić, by intronizacja była przeprowadzona. Jest to ostatni wysiłek miłości Jezusowej na te ostatnie czasy!
Pytam z bojaźnią tę osobę, czy Polska się ostoi?
Odpowiada mi:

— Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeśli się podporządkuje pod Prawo Boże, pod prawo Jego miłości. — Inaczej, moje dziecko, nie ostoi się.

I jeszcze na ostatek mówi do mnie przekonywająco:

— Oświadczam ci to, moje dziecko, jeszcze raz, — że tylko te państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez intronizację, które Go uznają swym Królem i Panem.

— Przyjdzie straszna katastrofa na świat — mówił — jak zaraz zobaczysz.
W tej chwili powstał straszliwy huk. — Owa kula pękła. — Z jej wnętrza wybuchnął ogromny ogień, za nim polała się obrzydliwa lawa jak z wulkanu, niszcząc doszczętnie wszystkie państwa, które nie uznały Chrystusa.

Widziałam zniszczone Niemcy i inne zachodnie państwa Europy.

Z przerażeniem zwróciłam się o ratunek do tego Pana, a on mi mówił:

— Nie bój się, dziecko,
i trzymał mnie za ramiona.

Pytam go:
Czy to jest koniec świata, a ten ogień i lawa, czy to jest piekło?
Otrzymuję odpowiedź:

— Nie jest to koniec świata ani piekło, tylko straszna wojna, która ma dopełnić dzieła zniszczenia.

Granice Polski były nienaruszone — Polska ocalała.

Ta osoba nieznana mówi jeszcze do mnie:

— Państwa oddane pod panowanie Chrystusa i Jego Boskiemu Sercu, dojdą do szczytu potęgi i będzie już jedna Owczarnia i jeden Pasterz.

Po tych słowach wszystko znikło.

W dniu następnym po Komunii świętej pytałam Pana Jezusa, co to ma znaczyć?

Otrzymałam pouczenie:

— Tak się, dziecko, stanie, jeśli ludzkość nie zwróci się do Boga. Nie trzeba zaniedbywać sprawy przyspieszenia chwili intronizacji w Polsce”.

Rozalia w liście do swego kierownika duchowego wyjaśnia, jakie zrozumienie towarzyszyło jej podczas powyższej wizji:

„Były to słowa do głębi przekonujące mnie, że to wszystko się stanie, te państwa ostoją się tylko, które Mnie uznają swym Królem.

— Zniszczenie będzie wielkie wskutek grzechów, które się rozlały jak potop na ziemi, więc muszą być krwią zmyte, zwłaszcza tam, gdzie były popełniane w sposób najohydniejszy.

Gdy Pan Jezus będzie Królem i Panem naszego Narodu, wówczas my staniemy się bardzo silnymi, bo wszyscy będą się starali wypełniać wolę Pana Jezusa, nawet innowiercy będą prosić o przyjęcie ich na łono Kościoła katolickiego.

Przyjdą straszne czasy, lecz my musimy wierzyć i ufać Panu Bogu, że On nas nie opuści, — a zwłaszcza musimy odmienić życie, by było zgodne z prawem Bożym.

Ludzie zobaczą skutki, ile intronizacja wleje siły i mocy w cały nasz Naród. Pan Jezus nie dopuści zniszczenia na ziemiach polskich.

Prośmy gorąco Pana Jezusa o zbliżenie się Jego Królestwa, bo zbliżają się czasy, kiedy nastanie jedna Owczarnia i jeden Pasterz”.

***

Przed wybuchem II wojny światowej

Posłannictwo Rozalii

W marcu 1938 roku głos wewnętrzny pouczał Rozalię:

— „Trzeba ofiary za Polskę, za grzeszny świat (…), straszne są grzechy Narodu Polskiego. — Bóg chce go ukarać.

Ratunek dla Polski jest tylko w moim Boskim Sercu”.

Ponieważ mimo wielu starań do intronizacji w Polsce nie dochodziło, — na parę miesięcy przed wybuchem drugiej wojny światowej Rozalia otrzymuje następną wizję ukazującą ogrom nieszczęść, jakie spadną na Polskę,

— a zarazem zapewnienie, że jeśli Polska, z rządem na czele, dokona intronizacji, do zapowiadanej wojny nie dojdzie.

— „Pod koniec lutego 1939 roku — pisze Rozalia — Pan Jezus przedstawił mej duszy następujący obraz w czasie, gdy Mu polecałam naszą Ojczyznę i wszystkie narody świata.

Zobaczyłam w sposób duchowy granicę polsko-niemiecką, począwszy od Śląska, aż po Pomorze, całą w ogniu.

Widok był to naprawdę przerażający, zdawało mi się, że ten ogień zniszczy całkowicie cały świat.

Po pewnym czasie ogień ogarnął całe Niemcy niszcząc je tak, że ani śladu nie pozostało z dzisiejszej Trzeciej Rzeszy.

Wtedy usłyszałam w głębi duszy głos i równocześnie odczułam pewność niezwykłą, że tak się stanie: — Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie (…).

Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. — Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść.

Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez intronizację, — nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele.

To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, a całkowitym zwrotem do Boga (…). — Tylko we Mnie jest ratunek dla Polski”.

Można sobie wyobrazić, co przeżywała Rozalia i osoby z nią związane w dziele intronizacji.

W tamtym czasie wszyscy w Polsce mieli świadomość, że wojna z Niemcami zbliża się szybkimi krokami,

— ale tylko Rozalia w pełni zdawała sobie sprawę z koszmaru tej wojny i z możliwości jej zażegnania.
Dlatego całe życie Rozalii zostało podporządkowane w intencji intronizacji: — w szpitalu bierze najcięższe dyżury, podejmuje różne umartwienia i nieustannie się modli:

— „1 kwietnia 1939 roku gorąco polecałam, jak tylko umiałam, tę sprawę Panu Jezusowi za przyczyną Najświętszej Maryi Panny i świętego Józefa, — prosząc o światło, co należy czynić, by ta sprawa była jak najlepiej i jak najprędzej przeprowadzona.

I znowu głos mówił mej duszy: — Powiedz, dziecko, ojcu, by napisał do Prymasa Polski przez Ojca Generała, by wszystko uczynił dla przyśpieszenia intronizacji.

***

Niepowodzeniem zakończyły się starania o intronizację Jezusa (na) Króla Polski przed wybuchem drugiej wojny światowej, — w wyniku czego Polska i wiele krajów świata uległo zniszczeniu.

Czy zatem misja powierzona Rozalii także zakończyła się niepowodzeniem?
Przez jakiś czas tak wydawało się samej Rozalii.

— Jej dotychczasowym staraniom o intronizację przyświecała myśl: — teraz albo nigdy.

Gdy po wybuchu wojny rozmyślała nad tymi słowami — uważając, że czas łaski dany Polsce został zaprzepaszczony, — usłyszała głos Jezusa:

— „Czy czas u Boga jest czasem ludzkim? — Czyż nie przygotowuję serc ludzkich do tej wzniosłej chwili, jaką ma być intronizacja?

— Czy sądzisz, jakoby ma zapowiedź nie dała się spełnić?”

Rozalia otrzymała w latach wojny dalsze przynaglenia od Jezusa, by nadal usilnie zabiegać o intronizację w Polsce.

W dniu 2 stycznia 1941 roku pisze:

— „Pan Jezus prawie nagli moją duszę, bym wszystko uczyniła, co tylko jest w mojej mocy, — by przyśpieszyć ten dzień błogosławiony oddania całych narodów pod panowanie Jego słodkiej miłości”.

Przed samą śmiercią Rozalia da świadectwo swej wierze:
— „Ja tak wierzę w intronizację, w jej przeprowadzenie, że choćby mi głowę ścinano, że to nigdy nie nastąpi, nie uwierzyłabym temu.

Już nigdy nie będę myślała, dlaczego tak, czy inaczej się stało, dlaczego nie teraz, lecz później… (ona nastąpi)”.

Ale też zdumiewa się nad postawą ludzi odpowiedzialnych za nasz Naród:

— „O jakże serce ludzkie jest ślepe i rozum szalenie ograniczony. (…)

Ojciec Kochany jeszcze będzie musiał przypomnieć o tej sprawie Jego Eminencji Prymasowi Polski”.

Na podstawie:

www.rozalia.krakow.pl/rc/-poslannictwo.htm

Posted in Jezus Król Polski | Otagowane: , , , , , | 224 Komentarze »