Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘marsz’

Nie smuć się Mała Trzódko – moja Reszto Kościoła

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 lutego 2013

We środę, 20 lutego 2013 r., Wileński Okręgowy Sąd Administracyjny (Vilniaus miesto apylinkės teismas) rozpatrywał tzw. sprawę księdza Stańczyka. Warto przypomnieć, że ksiądz Dariusz Stańczyk, jednocześnie komendant Wileńskiego Hufca Maryi im. Pani Ostrobramskiej, 22 stycznia br. poprowadził w Wilnie Marsz Wolności z okazji 150. rocznicy powstania styczniowego. Harcerze, a także sympatycy księdza i fani powstania styczniowego, swój przemarsz ulicami Wilna zakończyli mszą świętą na Górze Trzykrzyskiej. W trakcie organizator, czyli ks. D. Stańczyk został poproszony przez policję o okazanie zezwolenia na zorganizowanie imprezy masowej, a z powodu braku wymaganego dokumentu został zatrzymany i odwieziony na komisariat, gdzie spisano protokół naruszenia porządku publicznego. W środę, 20 lutego, sąd rozpatrywał sprawę „naruszyciela”.

Na znak poparcia księdza Stańczyka w sądzie zgromadziło się kilkadziesiąt osób, głównie harcerze. Duży aplauz towarzyszył powitaniu księdza Oskarasa Petrasa Volskisa, proboszcza parafii w Wędziagole i Łabunowie na Kowieńszczyźnie. Ksiądz – jak przyznał – przyjechał do Wilna, by osobiście poprzeć księdza Dariusza i okazać sprzeciw bezdusznym przepisom. Zdaniem księdza Petrasa źle się dzieje, że „prawo i wartości coraz częściej popadają w sprzeczność…”.

Nie obeszło się bez niespodzianek. Rozprawę wyznaczono na 8.30, ale się nawet nie rozpoczęła z powodu braku …tłumacza przysięgłego. Ksiądz Dariusz Stańczyk jest obywatelem Polski, jeśli rozumie język litewski, to biegle nim nie włada.

Decyzją sędziny Virginiji Liudvinavičienė sprawa miała zostać odroczona na piątek, ale oznajmiono, że jeśli ksiądz sam załatwi tłumacza przysięgłego, sąd jest gotów zająć się sprawą jeszcze tego samego dnia, czyli we środę po południu. Tak się stało. Znaleziono tłumacza i o 16.00 sąd przystąpił do rozpatrywania sprawy.

Podczas rozprawy ks. D. Stańczyk podkreślił, że po raz pierwszy na przemarsz, który sam organizował, nie ubiegał się o zezwolenie Samorządu Miasta Wilna. Dotychczasowe, znacznie liczniejsze Biegi Niepodległości (organizowane corocznie 11 listopada) odbywały się zgodnie ze stosownymi procedurami. Jednakże – jak dodał ksiądz – procedury są coraz trudniejsze, a spełnienie biurokratycznych wymogów przerasta czasem możliwości jednego człowieka, i finansowe, i organizacyjne.

Tym razem – zdaniem księdza – na jego decyzję o zaniechaniu zezwoleń złożyły się trzy powody.

Pierwszy to niezwykle wysoki koszt pozwolenia – od kilkuset do ponad paru tysięcy litów. Przemarsz był dość spokojny, nie stwarzał problemów w ruchu drogowym ani nie zakłócał spokoju mieszkańców miasta (poza spokojem osób przeczulonych na mundury harcerskie i polski charakter imprezy – przyp. red.). Impreza była też dość spontaniczna, nie wiadomo było bowiem, ile ostatecznie osób zechce wziąć w niej udział.

Drugim, a może nawet decydującym powodem decyzji księdza był fakt, iż kilka dni wcześniej samorząd wydał zezwolenie na zorganizowanie w Wilnie parady równości „Za równość” („Už lygybę“). Koszty obsługi i ochrony parady to ponad 200 tysięcy litów z kieszeni podatnika. Ksiądz Stańczyk, dostrzegając w tym ogromną niesprawiedliwość (również wobec młodzieży i wartości chrześcijańskich), uznał, że tym razem przeciwstawi się literze prawa.

Kolejnym powodem decyzji księdza była sprzeczność przekazu władz, które głośno zachęcały do uczczenia 150. rocznicy powstania styczniowego, jednak w żaden sposób zainteresowanym środowiskom nie okazały wsparcia. „Powstanie styczniowe – to bohaterski zryw Polaków, Litwinów, Białorusinów, obywateli całej Rzeczpospolitej i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Spadkobiercami tych tradycji i wartości są dzisiaj wszyscy mieszkańcy Wilna i Litwy” – konkludował ks. D. Stańczyk.

Ksiądz Stańczyk zapewnia, że przyjmie każdą karę, ureguluje ją lub wykona, gdyż „chce mieć czyste sumienie również względem prawa”.

Ostateczny werdykt w sprawie kary zapadnie 4 marca.

Nie tylko ksiądz Dariusz Stańczyk został ukarany za udział w obchodach 150. rocznicy powstania styczniowego. Podobny los spotkał pasjonata powstania styczniowego na Białorusi, gdzie, jak wiadomo, sytuacja polityczna jest zgoła odmienna. Również w środę, 20 lutego, na 2,5 mln białoruskich rubli (około 1000 litów) sąd w Lidzie skazał szefa Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej, Aleksandra Kołyszkę, za próbę oddania hołdu 22 stycznia uczestnikowi powstania styczniowego księdzu Adamowi Falkowskiemu.

22 stycznia wieczorem kilkanaście osób – w tym działacze Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej i ucząca się języka polskiego młodzież z Lidy – zapaliło znicze na grobie ks. Falkowskiego. Ksiądz Adam Falkowski został rozstrzelany za poparcie powstania styczniowego.

Gdy tylko Aleksander Kołyszko zaczął przemawiać nad grobem powstańca, podeszli milicjanci, zakazali dalszych modlitw, uznając obecność osób za nielegalne zgromadzenie, i spisali nazwiska uczestniczących w uroczystości.

Zgodnie z zaostrzoną w 2011 roku białoruską ustawą o zgromadzeniach na każde zgromadzenie trzeba uzyskać zgodę władz lokalnych. Zarówno organizatorom, jak i uczestnikom zgromadzeń odbywających się bez zezwolenia grozi odpowiedzialność administracyjna i karna. Kołyszko powiedział, że nie zwracał się z wnioskiem o zgodę na zgromadzenie. „Ja wciąż uważam, że w takim miejscu zgoda nie jest potrzebna. Na grobie z natury rzeczy jest miejsce dla modlitwy” – podkreślił.

Zdjęcia: Jan Wierbiel
Montaż: Artur Kalczewski
Współpraca: Małgorzata Aleksandrowicz

Źródło: http://www.wilnoteka.lt/pl/tresc/rozprawa-ksiedza-d-stanczyka

Posted in Ciekawe, Film, Patriotyzm | Otagowane: , , , | 57 Komentarzy »

Za chwilę idziemy na marsz w obronie TV Trwam w Lublinie

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 marca 2012

Jeszcze az zapraszam wszystkich z Lublina i okolic na godz.12:30 do kościoła Jezuitów na mszę świętą a po niej na marsz w obronie TV Trwam. My z cała rodzinką już się przygotowujemy, flagi  dla dzieciaków, banery itp. Dzieciaki lekko się rozchorowały ale może wytrzymają ten czas aby wziąć udział w marszu. Organizatorzy zapowiadają, że spokoju będą pilnować także ich własne służby porządkowe. – Nigdy nie wiadomo, czy na przykład od pana Palikota, ktoś z czymś nie wyskoczy.Liczymy że będą tłumy, tłumy serc gorących.

RELACJA Z MARSZU W LUBLINIE

W Marszu brało udział 20 tys osób i tym samym został ustanowiony rekord od czasów stanu wojennego. Władza podobnie jak to miało miejsce w innych miastach jak szczecin, Gdańsk, Łódź, Kraków postanowiła wszystkie te marsze przemilczeć aby Polacy się poprzez media nie dowiedzieli że Polacy protestują. Nie było żadnych wozów transmisyjnych radia czy telewizji. Że tak się dzieje musi to być decyzja najwyższych władz polskich. Msza odbyła się w kościele Jezuitów – kościół nie za duży mimo że obok jest katedra wielka. Informację jaką otrzymałem od organizatorów biskup się nie zgodził na mszę w katedrze i dodatkowo nakazał aby u Jezuitów kazanie było tylko na temat ewangelii ( takie info otrzymałem). Dodatkowo w kościele zmieściło się 15% osób biorących udział w marszu a na dwór nie dano żadnego głośnika. Więc msza była milcząca. Władze nie zezwoliły na zajęcie ulic (tylko chodniki). Tak wiec na mszy świętej ludzi stali na chodniku w odległości 300 metrów od kościoła. Ilość osób zaskoczyła nawet policje która początkowo jeździła w kółko  autem aby spychać ludzi na chodnik z brzegu ulicy  , aż w końcu sami policjanci podjęli decyzję o zamknięciu  kawałka ulicy ( pewnie bali się o bezpieczeństwo). Tyle uwag na gorąco.

Katedra duży kościół stojący obok

Ludzie stojący na chodniku w czasie mszy świętej. Kościół Jezuitów jest tam gdzie patrzy ten Pan ubrany w kamizelkę żółtą.

Moment  blisko końca mszy świętej gdy policjanci zamknęli kawałek ulicy , a część wiernych została jeszcze w kościele.

Rozpoczęcie marszu. Faktycznie ze względu na dużą liczbę uczestników nie trzeba było iśc w marszu do pierwszego punktu tj. pod Ratusz, bo pod ratuszem już się stało jak była msza święta.

W połowie ulicy o której pisałem że obszar 24 metrów na 800 metrów. Widok do tyłu marszu a na zdjęciu niżej widok do przodu marszu z tego samego miejsca

Opis był pod zdjęciem wyżej

Takie było zagęszczenie  osób w czasie marszu

Najbardziej rozmodleni jak zawsze Rycerze Chrystusa Króla

Wszystkie zdjęcia wykonałem telefonem komórkowym.

Posted in Film, Śpiew | Otagowane: , , | 110 Komentarzy »

Milion Węgrów na wiecu poparcia dla premiera Orbana

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 stycznia 2012

Specjalnie dla Niezależnej.pl z Budapesztu Jan Pospieszalski relacjonuje przebieg ogromnej demonstracji poparcia dla premiera Victora Orbana. – To było coś niesamowitego. W marszu wzięły udział setki tysięcy Węgrów. Niektórzy mówią nawet o milionie. W Polsce takie tłumy widziałem tylko podczas papieskich mszy – mówi nam Jan Pospieszalski.

Jestem na jednej z głównych ulic Budapesztu, którą idzie wielotysięczna manifestacja. Na przodzie widać ogromny transparent z krótkim hasłem „Demokracja”. Jest niesamowicie barwnie, dominujące kolory to zieleń, biel i czerwień. Ludzie niosą transparenty i emblematy pokazujące skąd pochodzą, padają nazwy miast, wsi. Także w regionalnych strojach folklorystycznych. Jest dużo młodzieży. Rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy – jak mówią – przyszli dla Orbana, bo od dwóch lat, wreszcie czują, że są wolni. Młoda Węgierka z dziećmi tłumaczyła, że jest ciężko, panuje drożyzna, ale wierzy, że tylko ten rząd daje nadzieję na przyszłość.

Jest też bardzo dużo dojrzałych osób. Widziałem również człowieka z ogromnym krzyżem i wielu ludzi z różańcami. „To jest krucjata różańcowa. Modlimy się z intencji naszej Ojczyzny” – tłumaczyli. „Niech żyją Węgry, niech żyją wolne Węgry” – skandują ludzie.

Wśród setek flag węgierskich są również flagi polskie. Widziałem emblemat „Dziękujemy Polsce. Dziękujemy Litwie”. Każde wspomnienie, że jesteśmy z Polski wywołuje uśmiech, gratulacje, oklaski. Wszyscy powtarzają znane powiedzenie: Węgier Polak dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki.

Przyznają, że wraca poczucie solidarności i godności. Uważają, że ostatnie dwa lata były zerwaniem ze starym systemem. Równocześnie boją się tego co robi Unia Europejska i kłamstw, które się pojawiają. „Wyszliśmy na ulicę, bo się z nimi nie zgadzamy” – tłumaczą. Starszy mężczyzna w błazeńskiej czapce mówił, że symbolizuje ona właśnie Unię Europejską, a różaniec symbolizuje te wartości, do których odwołujemy się Węgrzy. Nie ma Europy bez chrześcijaństwa, nie ma Węgier bez wartości chrześcijańskich.

Marsz przeszedł na Plac Koszuta. Od momentu, gdy czoło pochodu dotarło na miejsce przez dwie godziny trzeba było czekać, aż wszyscy uczestnicy dojdą pod parlament. Trudno oszacować ile osób wzięło udział w marszu, ale bez wątpienia były to setki tysięcy. To robi niesamowite wrażenie.

W trakcie rozmów z wieloma Węgrami podkreślali oni swoją dumę, godność narodową i dystans do krytyki jaka spotyka ich ze strony niektórych kół liberalnych w Unii Europejskiej. „Czujemy się Europejczykami, ale jesteśmy przede wszystkim Węgrami” – podkreślali.

http://niezalezna.pl/22163-tysiace-wegrow-w-marszu-poparcia-dla-orbana

Tutaj zobacz film z demonstracji

 

A tutaj piękna piosenka, jednego z najpopularniejszych zespołów węgierskich Karpatia , tłumaczona na polski

Posted in Patriotyzm, Polityka | Otagowane: , , , | 106 Komentarzy »

Marsz Niepodległości i Solidarności 13.12.2012

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 grudnia 2011

Umieszczam film z Marszu Niepodległości i Solidarn300ości gdyż takiej relacji nie zobaczysz w faszystowskich mediach. Marsz przebiegał w spokojnej atmosferze , przed marszem widziałem mnóstwo policji w każdym zakamarku wzdłuż trasy, a w czasie marszu się pochowali. Na przykład kancelarii premiera pilnowało tylko 2 policjantów , nie wiem może celowa prowokacja żeby za atakować taką kancelarię. Ale uczestnicy marszu to ludzie na poziomie gdzie często wykrzykiwali Bóg Honor i Ojczyzna. Przykład rozmawiałem z uczestnikiem byłym AK-owcem lat 80 który przyszedł na marsz jednocześnie zbierając podpisy jako protest przeciwko odbudowie pomnika poległym Armii Radzieckiej które władze Warszawy mają odbudować w okolicy dworca PKP. Mimo że w dzisiejszych czasach większość kończy studia to rząd Tuska woli przyjmować do Policji osoby bez wykształcenia , a sądzę tak po tym gdyż te służby nie umieją nawet liczyć. Oficjalne media wczoraj podały że na podstawie obliczeń policji w marszu wzięło udział 2 tys osób. Takie szkoły ci policjanci skończyli że ledwo udaje się im do tej sumy policzyć. Ja z rodzinką oczywiście byliśmy na marszu i według moich szacunków liczba uczestników to około 15 tys osób. Poniżej film z marszu gdzie operator kamery stanął w jednym miejscu i przez 15 minut filmował aż przeszli wszyscy, a dopowiem że szerokość tej kolumny to jakieś 30 metrów a w kolumnie ciasno jeden na drugim .

Posted in Film, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , | 34 Komentarze »