Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Mistyk’

Ukraiński mistyk Josyp Terelya

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 listopada 2018

Mam jeszcze około 20 medalików srebrnych Jezusa Króla Wszystkich Narodów.Jeśli ktoś chciałby nabyć to pisać na maila  aniaa111@icloud.com

Pod tym linkiem więcej na temat tych medalików chroniących przed karami Bożymi

https://dzieckonmp.wordpress.com/tag/jezus-krol-wszystkich-narodow/

Terelya był aktywistką katolickim, który przez 20 lat przebywał w sowieckim gułagu z powodu swojej wiary i doświadczył wizji Archanioła Michała i Błogosławionej Matki podczas uwięzienia i torturowania. Jego opowieść opowiedziana jest w książce Świadek , która została przedstawiona papieżowi 2 września 1991 r. Przez biskupa Romana Danylaka z Toronto. Terelya kilkakrotnie spotyka się z papieżem, w tym w miejscu odosobnienia Jana Pawła, i wierzy, że papież także ma wizje, chociaż Jan Paweł II nie mówił o tym konkretnie Terelyi. Podczas spotkania 7 listopada 1987 r. W Watykanie Papież słuchał relacji Terelyi z objawień w niewielkiej kaplicy zwanej Hrushiw niedaleko Lwów, którą Papież odwiedził. Terelya powiedział, że ​​Papież szczególnie otworzył oczy, gdy wspomniał Zarvanytyę, sanktuarium położone na wschód od Lwowa, jest to jedna z najbardziej zasłużonych (i ukrytych) świątyń na świecie. 

Został zwolniony po interwencji prezydenta Ronalda Reagana. Spędził dwadzieścia lat w najcięższych więzieniach znanych ludzkości – uwięziony w sowieckim gułagu za jego katolicki aktywizm. W więzieniu przeżywał ogromne trudności, a także przeżycia mistyczne. Po wyjściu z więzienia spotkał się prywatnie przy kilku okazjach z innym zwycięzcą komunizmu – Janem Pawłem II.

Nazywał się Josyp Jaromyr Terelya i zmarł  w wieku 65 lat  w Toronto po kilku latach walki z niewydolnością serca.

Nikt nie był bardziej oddany Kościołowi i jego ojczyźnie Ukrainie niż on. Był jak każdy człowiek. Nie był doskonały. Ale był bohaterem. Był bohaterem swoich czasów, a jego śmierć pozostawia próżnię dla wszystkich, którzy choć trochę orientowali się w tym, co wycierpiał. Trudno jest być doskonałym, gdy jest się świadkiem wielu zabitych a twoja młodość została okradziona.

Lata w obozach. Miesiące w lodowatych więzieniach. Izolacja w komórkach wielkości wychodka – gdzie nie można nawet stać. Systematyczne  bicie. Woda wylewana na niego na zewnątrz w czasie sowieckiej zimy – pozostawiona z warstwą lodu, ponieważ nie usunął z szyi medalika religijnego. W jego oczy świecące lampy, przez całą noc i „zamarznięta cela” w osławionym obiekcie więzienia. To w niej jak opowiadał  ocaliła go Matka Boska, który ukazała mu się w objawieniu, przekazując mu słowa dotyczące jego życia i przyszłości kraju, i sprawiła, że cela stała się nienaturalnie ciepła – przerażając strażników.

Pozwólmy mu to opowiedzieć:

Cela ta została przekształcona w istną zamrażarkę. „To był środek zimy. Ściany były pokryte lodem tak grubym, że można było go kruszyć, uderzając  przedmiotem.

„Zdjęli mi moje zimowe ubrania, zostawiając mnie w cienkiej koszuli. Po pół godzinie poczułem, jak moje szczęki są zamarznięte. Nie mogłem ich przemieścić. Bolały mnie korzenie włosów.

„Mój umysł działał, zdawałem sobie sprawę, że zamarznę, i zebrałem siły. Wspiąłem się na kratkę na drzwiach celi, aby ogrzać moją głowę o sufitową żarówkę.

„Strażnik dyżurny obejrzał wizjer, zobaczył to i zgasił światło. Usiadłem na łóżku i zacząłem zamarzać. Była tam stara kołdra, którą mógłbyś przejrzeć i owinąłem się nią, zbierając odrobinę pocieszenia, na jakie mnie stać. Zbyt słaby, w końcu położyłem się, modląc i czekając na mój los. W ciągu kolejnych dziesięciu minut moje usta się nie poruszyły, a moje powieki poczuły, że też są zamarznięte. Głowa mi pękała, oczy, skroń, moje szczęki. Nadal mogłem myśleć, ale nie mogłem poruszać kończynami. Zamarzłem na śmierć.

„Wtedy zdałem sobie sprawę z intensywnego błysku w pokoju, bardzo potężnego światła i usłyszałem, co brzmiało jak ktoś chodzący w mojej celi.

„Moje oczy były zaciśnięte. Nie mogłem powiedzieć, kto to był. Nie potrafię wyjaśnić, co się stało – leżąc tam z zamkniętymi oczami, w stanie zbliżającym się do paraliżu – ale jakoś uświadomiłem sobie, że pokój był oświetlony. A w celi zaczynało być czuć coraz cieplej. Na moich powiekach poczułem dłoń kobiecej dłoni i poczułem delikatny, czysty zapach mleka.

„Kiedy podniosłem rękę, byłem w stanie otworzyć oczy. Przede mną była młoda Dziewica. ” Zadzwoniłeś do mnie – powiedziała – i przyszłam „.

Było to jedno z wielu mistycznych doświadczeń w więzieniu. W tym przypadku data była 11 lutego 1972 r. (Święto Lourdes). Strażnicy byli przerażeni tym, że nagle cela stała się tak ciepła. Oskarżyli go o „jogę”. Terelya przeżył.

Został zwolniony z więzienia i uciekł na Zachód w 1987 roku, występując przed komisją Kongresu, a następnie spędzając lata na wysyłce biblii, świętych kart i innych przedmiotów religijnych na Ukrainę. Wystąpił w TV NBC i opisał swe życie w kilkudziesięciu gazetach. W ostatnich latach żył skromnie.

Ognisty mówca na konferencjach maryjnym w latach 90., niektóre z jego późniejszych proroctw były kontrowersyjne, ale nikt nie mógł wątpić w jego bohaterstwo, wiarę i pracę, jaką wykonał, rozpowszechniając nie tylko informacje o doświadczeniach więziennych, ale także o wielkim objawieniu w Hrushiw w jego rodzinnej Ukrainie. Często podróżował z bliskim przyjacielem, biskupem Romanem Danylakiem, również z Toronto, który tłumaczył wywiady.

Jako renomowany mistyk Terelya widział na horyzoncie ogromne wydarzenia – wydarzenia apokaliptyczne

Był bohaterem naszych czasów i człowiekiem, którego doświadczenia w więzieniu były w dużej mierze weryfikowalne, jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń zostało udokumentowane listem napisanym do Oleny 17 lipca 1983 r. Kiedy przeszedł z zimna i zmęczenia w samotności w obozie koncentracyjnym za posiadanie przedmiotów religijnych. Oto co pisał w liście.

„Byłem bardzo zmęczony, więc po raz kolejny skuliłem się w kącie” – napisał. „Nie wiem, czy zasnąłem, czy czułem. Była noc. Zobaczyłem siebie na środku łąki i nagle intensywne światło oświetliło łąkę i rozpoznałem znajomy zapach rozchodzący się wokół mnie. Zapach przypominał kwiaty jabłoni. Duży biały orzeł przybył i osiadł na polu i powiedział mi, że nie powinienem się bać. W oddali zobaczyłem staruszka ubranego na biało. Pamiętam tylko jego twarz. I powiedział do mnie: „Dlaczego tak się martwisz?”

„Zapytałem, kim jest, a on odpowiedział, że jest sługą Pana. „Wiem, że ty mnie znasz” – powiedział.

„Jego głos trwał w tym śnie lub wizji. „Pan gromadzi teraz dobrych ludzi przeciwko złemu” – powiedział. „Świat dawno temu zostałby zniszczony, ale dusza tego świata nie dopuściła do tego”.

„Pytałem, co miał na myśli mówiąc” dusza świata „. Powiedział, że dusza świata składa się z chrześcijan.

„Staruszek przekazał mi długą wiadomość i powiązałem ją z Oleną. Ten człowiek powiedział mi, że bunt przeciwko Bogu rozciągnął się na cały świat, a apostaci przedstawiali się jako prorocy.

„Nadchodzą jeszcze gorsze czasy niż czas Lutra” – powiedział. „Jest wielu wiernych, a nawet członków hierarchii, którzy popadną w neopogaństwo. Bóg potrzebuje żarliwych i stałych synów. Modlitwa pomoże ci znaleźć rozwiązanie trudnych sytuacji. Za cztery lata spotkasz się z Papieżem i jego kardynałami, a oni cię wysłuchają. Rok później odbędą się wielkie cuda, a świadectwo setek tysięcy chrześcijan prawdziwej wiary zweryfikuje twoje słowa. Papież powoła cię jeszcze raz, ale źli kapłani i apostaci będą mylić i powodować problemy dla Stolicy Apostolskiej.

„Przejdziesz drogami świata i złożysz świadectwo, a na końcu Bóg ukarze apostatów, ponieważ tylko przez tę karę Bóg będzie mógł przywrócić człowieka do zdrowego rozsądku”.

„A kiedy odrodzą się wiara i miłość, Szatan rozpocznie nowe prześladowanie chrześcijan. Zaczną się czasy prześladowań księży i ​​wiernych.

„Świat zostanie podzielony na posłańców Boga i posłańców antychrysta”.

„Po wielkich objawieniach Najświętszej Maryi Panny rozpocznie się odnowienie miłości Chrystusa. Zobaczysz gwałtowny wzrost nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi.

„Zapytałem go,” powiedział Terelya, „czy nadal będę w więzieniu, a ten stary, niebiański człowiek odpowiedział:” Tak, ale nie na długo, ponieważ Bóg ma dla ciebie inne plany „.

„Zapytałem ponownie:” Kim jesteś? Jak masz na imię?’

„Jego odpowiedź: ” Jestem sługą Boga, archaniołem Michałem „.

„Łzy spłynęły mi po twarzy. Kiedy przyjechałem, nie wiedziałem, czy marzyłem o tym, czy naprawdę widziałem.

„Tymczasem strażnicy poczuli zapach jabłek i zaczęli przeszukiwać celę. Ale oczywiście nie było jabłek, które można by znaleźć. „

Przepowiednie dotyczące Ukrainy

W 1980 roku, Josyp Terelya podobno otrzymał przekaz od Matki Bożej na Ukrainie. Powiedział, że została mu pokazana mapa kraju porysowana płomieniami. Maryja powiedziała do niego: „Widzę ogień. Płoną wioski. Pali się woda. Samo powietrze jest w ogniu. Wszystko jest w płomieniach. Jeśli ludzie nie nawrócą się do Chrystusa, będzie wojna. Będzie wielki pożar.” Zdawało mu się, że te wydarzenia zaczną się rozwijać przed 2015 rokiem.

Lucyfer, według Terelya, „traci siły” i przygotowuje w swojej desperacji „wielkie oszustwo dla całego Bożego stworzenia, a szczególnie dla ludu Bożego.”

Matka Boża mówiła: „Módlcie się na różańcu, uczcie dzieci by modliły się na różańcu. Jest to mocą przeciwko Antychrystowi

Możesz osiągnąć zniszczenie wszelkiej broni, która została przyszykowana przez niewierzące narody poprzez modlitwę i post, poprzez akty wszystkich ludzi, którzy przyjęli Chrystusa, mówiąc tą modlitwę: „O mój Boże szczerze żałuję za to, że Ciebie obraziłem i wyznaję wszystkie moje grzechy”…

Widzieliście bezbożny Wschód i bezbożny Zachód. Różnica jest taka, że ​​na Zachodzie bezbożność nie jest oficjalnie uznawana, ale cel bezbożności na Wschodzie i na Zachodzie jest taki sam. Aby uratować Rosję i cały świat od bezbożnego piekła, należy nawrócić Rosję do Chrystusa Króla… Ale Królestwo Chrystusa Króla ustanowi się samo poprzez panowanie Matki Boga.”

Podobnie w 1987 roku Matka Boża objawiała się Marinie Kizyn w Hrushiv, Ukraina. Powiedziała:

Idą czasy, które zostały zapowiedziane, jako te końca czasów…

Będę cię chronić dla chwały i przyszłości Królestwa Bożego na ziemi, które będzie trwać przez tysiąc lat.

Królestwo nieba i ziemi jest w zasięgu ręki. Przyjdzie tylko poprzez pokutę i nawrócenie.

Ukraińcy muszą stać się apostołami Chrystusa wśród rosyjskich narodów, ponieważ jeśli nie będzie powrotu do chrześcijaństwa w Rosji, będzie Trzecia Wojna światowa.

Módlcie się za Rosję. Rosja nawróci się tylko wtedy, kiedy wszyscy chrześcijanie będą modlić się o jej nawrócenie. Módlcie się o zjednoczenie kościołów w Rosji. Wszyscy chrześcijanie powinni pokutować i poprzez oczyszczenie z grzechu zatrzymać bezbożność w Rosji od dalszego rozprzestrzeniania się po świecie… Dopóki Zachód nie uzna swojej winy przed Wschodem, Rosja nie będzie w stanie przyjąć Chrystusa Króla.

Opracowanie własne na podstawie książki Mihael H.Browna

Reklamy

Posted in Nasz smutny czas, Proroctwa, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , , , , | 46 Komentarzy »

Wizja Jana Pawła II: „Islam zaatakuje Europę”

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 listopada 2017

„Widzę kościół trzeciego tysiąclecia dotknięty śmiertelną plagą, nazywa się to islamem. Zaatakują Europę. Widziałem hordy pochodzące z Zachodu po wschód: od Maroka po Libię, od Egiptu po kraje wschodnie. To szokująca wizja św. Jana Pawła II, nigdy wcześniej nie publikowana. Świadkiem opowiadanej historii jest prałat Mauro Longhi z  Prałatury Opus Dei, który bardzo często był w bliskim kontakcie z Papieżem Polskim podczas jego długiego pontyfikatu. Mauro Longhi ujawnił ten epizod w Biennie Val Camonica na konferencji zorganizowanej dla uczczenia  pamięci Jana Pawła II 22 października tego roku, w dniu, w którym Kościół celebruje pamięć liturgiczną świętego Jana Pawła II. Mauro Longhi cieszył się osobistym szacunkiem nie tylko Jana Pawła II, ale także Benedykta XVI, do tego stopnia, że ​​został powołany w 1997 r. do Rady Watykańskiej Kongregacji ds.Duchowieństwa.

W latach 1985-1995 młody ekonomista, Mauro Longhi (który otrzymał święcenia kapłańskie w 1995 r. ), towarzyszył i gościł Papieża Wojtyłę podczas jego narciarskich i górskich wędrówek, regularnie, cztery do pięciu razy w roku przez dziesięć lat, i robił to w  Międzynarodowym Seminarium Prałatury Opus Dei, gdzie przygotowywałem się do kapłaństwa studiując teologię, ale także w prostym wiejskim domu. Jest to w prowincji L’Aquila, około 800 metrów, w kierunku Piana delle Rocche. Ojciec Święty przyjeżdżał z Rzymu, małym samochodem  jego sekretarza Stanisława Dziwisza razem z kilkoma polskimi przyjaciółmi, a w czasie jazdy po autostradzie – jedyne miejsce, w którym każdy mógł go rozpoznać – zwykle udawał, że czyta i trzymał gazetę przed twarzą.

Ale to z pewnością mistyczny Karol Wojtyła,  wielki protagonista jednego z najdłuższych pontyfikatów Kościoła. To Papież, którego Mauro Longhi spotkał nocą w kaplicy górskiego domu, klęczącego godzinami na niewygodnych drewnianych ławach przed Tabernakulum. I to Papież, który w nocy przebywając w Abruzji, słyszał Najświętszą Maryję Pannę, czasami razem z Panem Jezusem.

Tak mówi Longhi: Jan Paweł II  „Ma dar widzenia” – powiedział mi Andrzej Deskur. Zapytałem go, co to znaczy. „On rozmawia z Bogiem wcielonym, Jezusem, widzi jego twarz i widzi twarz jego matki”. Od kiedy? „Od swojej pierwszej Mszy 2 listopada 1946 r.  Był w krypcie San Leonardo w katedrze na Wawelu w Krakowie, gdzie odprawił swoją pierwszą mszę ofiarując ją za duszę swego ojca. „ Mauro Longhi dodaje, że sekret ujawniony przez kardynała Deskura – to oczy Boga, które są przed Wojtyłą za każdym razem, gdy wznosi kielich i hostię. Można to paradoksalnie zrozumieć, czytając ostatnią encyklikę Jana Pawła II, Ecclesia de Eucharistia . Rozdział 59 tej encykliki który jest jej konkluzją, tak brzmi:

Ave, verum corpus natum de Maria Virgine! Kilka lat temu obchodziłem pięćdziesiątą rocznicę moich święceń kapłańskich. Doznaję dziś łaski, że dane mi jest ofiarować Kościołowi tę Encyklikę o Eucharystii w Wielki Czwartek przypadający w dwudziestym piątym roku mojej posługi Piotrowej. Czynię to z sercem pełnym wdzięczności. Od ponad pół wieku, począwszy od pamiętnego 2 listopada 1946 roku, gdy sprawowałem moją pierwszą Mszę św. w krypcie św.Leonarda w krakowskiej katedrze na Wawelu, mój wzrok spoczywa każdego dnia na białej hostii i kielichu, w których czas i przestrzeń jakby «skupiają się», a dramat Golgoty powtarza się na żywo, ujawniając swoją tajemniczą «teraźniejszość». Każdego dnia dane mi było z wiarą rozpoznawać w konsekrowanym chlebie i winie Boskiego Wędrowca, który kiedyś stanął obok dwóch uczniów z Emaus, ażeby otworzyć im oczy na światło, a serce na nadzieję (por. Łk 24,13-35).

Pozwólcie, umiłowani Bracia i Siostry, że w świetle waszej wiary i ku jej umocnieniu przekażę Wam to moje świadectwo wiary w Najświętszą Eucharystię. Ave, verum corpus natum de Maria Virgine, vere passum, immolatum, in cruce pro homine! Oto skarb Kościoła, serce świata, zadatek celu, do którego każdy człowiek, nawet nieświadomie, podąża. Wielka tajemnica, która z pewnością nas przerasta i wystawia na wielką próbę zdolność naszego rozumu do wychodzenia poza pozorną rzeczywistość. Tutaj nasze zmysły nie dostają – visus, tactus, gustus in te fallitur, jak to jest powiedziane w hymnie Adoro te devote, lecz wystarcza nam sama wiara, zakorzeniona w Słowie Chrystusa i przekazana nam przez Apostołów. Pozwólcie że, podobnie jak Piotr pod koniec mowy eucharystycznej w Janowej Ewangelii, w imieniu całego Kościoła, w imieniu każdego i każdej z Was powtórzę Chrystusowi: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego» (J 6,68).

Pośród wielu opowiedzianych zdarzeń, epizod, który najbardziej wpłynął na publiczność biorącą udział w konferencji zorganizowanej dla uczczenia  pamięci Jana Pawła II 22 października tego roku, epizod który pasuje do jednego z wielu spacerów górskich wypraw na Gran Sasso Massif, jest niewątpliwie ten, co mówi o ogniu i islamie w Europie. Fragment Msgr. Longhi z jego podejściem do straszliwej mistycznej wizji Papieża musi zatem zostać w pełni zrelacjonowany (konferencja odbywa się na YouTube, od 48 minuty można oglądać ten fragment, o którym tu piszemy.

lanuovabq.it

Oto  tekst tłumaczony translatorem.Słowa jakie padają na tej konferencji są bardzo ważne. Wszystkich znających język włoski prosimy o zreferowanie treści konferencji :

Oboje opierają się o kamień, będąc naprzeciw siebie , jedzą kanapkę i czekają na przybycie grupy.

„Patrzyłem na niego myśląc, że może czegoś potrzebować,i zdałem sobie sprawę, że trzęsą mu się ręce, to był początek choroby Parkinsona. „Drogi Mauro, to starość …” i od razu powiedziałem: „Nie, Świątobliwość,  jesteś młody!” Kiedy w pewnych rozmowach rodzinnych zaprzeczyła, stała się bestią. „To nie prawda! Mówię, że jestem stary, bo jestem stary! Opinia prałata jest właśnie upływem czasu, wraz z wprowadzeniem choroby, aby papież odczuł pilną potrzebę przekazania tej mistycznej wizji. „No cóż, Wojtyła zmienia ton i głos” – kontynuuje prałat – „i biorąc udział w jednej z jego nocnych wizji, mówi do mnie:” Pamiętajcie o tych, których spotkacie w Kościele trzeciego tysiąclecia. Widzę Kościół dotknięty śmiertelną plagą. Głębiej, bardziej boleśnie niż w tym tysiącleciu „, odnosząc się do nazistowskiego komunizmu i totalitaryzmu. „Nazywa się islam. Zaatakują Europę. Widziałem, jak hordy przybywają z Zachodu na Wschód „i przedstawiają one jeden do jednego opis krajów: od Maroka po Libię do Egiptu, i tak dalej do wschodniej. Ojciec Święty dodaje: „Najeżdżając Europę, Europa będzie piwnicą, starymi reliktami, półmrokiem, pajęczynami. Wspomnienia rodzinne. Ty, kościół trzeciego tysiąclecia, musisz powstrzymać inwazję. Ale nie za pomocą broni, broń nie wystarczy, a twoja wiara żyła w uczciwości.

To jest cenne świadectwo tego, kto od lat był w bliskim kontakcie z Ojcem Świętym, a z tymi wielokrotnie występował w koncelebrze. Nie trzeba chyba podkreślać, jak spowiedź papieża Wojtyły pochodzi z marca 1993 r., A 24 lata temu obraz społeczny i liczba islamskiej obecności w Europie były bardzo różne. Nie jest zbiegiem okoliczności, że w zapomnianej dziś adhortacji apostolskiej z 2003 roku, Ecclesia in Europe , Jan Paweł II wyraźnie mówił o związku z islamem, który miał być „właściwy”, prowadzony z „roztropnością, jasnością poglądów na temat jego możliwości i ograniczeń „, świadomy” znacznej przepaści między kulturą europejską, która ma głębokie chrześcijańskie korzenie, a muzułmańskim myśleniem „(nr 57). Chociaż z językiem dokumentu magistra, ze swej natury, wydawało się, że Ojciec Święty domagał się ustanowienia „obiektywnej” wiedzy muzułmańskiej (nr 54). Paradygmat i wrażliwość są zatem jasne i jednoznaczne, zwłaszcza gdy rozważamy inny fragment Ecclesia in Europe, w którym papież Wojtyła – po napiętnowaniu „frustracji chrześcijan, którzy przyjmują z zadowoleniem” i że w wielu krajach islamskich „Widać uwielbienie kultu chrześcijańskiego” (nr 57) – mówienie o przepływach migracyjnych nawet tłumiło „stanowcze represje nadużyć” (nr 101).

Należy zauważyć, że mamy do czynienia z policzkowo niepoprawnym odczytaniem islamskiego zjawiska przez papieża kanonizowanego przez Kościół katolicki; pierwsze „prorockie”, a następnie lektury magisterskie (nie trudno wyobrazić sobie, że szokująca młoda wizja prorocka wpłynęła na twórczość Ecclesia w Europie ). „Islam nas zaatakuje.” Może on już to robi. Choć jest nieubłagany, oświetla chrześcijańską Europę, sprowadzając ją do piwnicy pełnej starych reliktów i pajęczyn. Mówił „Karol Wielki”, do dzisiaj wzywa nas do stawiania oporu inwazji z wiarą przeżywaną w całości.

 

 

Posted in Apokalipsa, III wojna światowa, Jan Paweł II, Nasz smutny czas, Proroctwa, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , , , | 108 Komentarzy »

Ciekawa wypowiedź o proroctwach Eleny Aiello

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 marca 2014

Jako laik, który dąży by zawsze być wiernym nauce Kościoła Katolickiego, czuje że mam obowiązek by skomentować proroctwa Błogosławionej Eleny. Po pierwsze, powinno być zaznaczone, ze kiedy Kościół Katolicki Beatyfikuje czy Kanonizuje osobę, jest to robione rygorystycznie na podstawie świętości i heroicznego życia tej osoby, a nie za żadne łaski mistyczne, objawienia czy proroctwa, które osoba ta miała rzekomo otrzymać. Innymi słowami, Beatyfikując Matkę Elene Aiello, Kościół rozpoznał tylko jej nadzwyczajne cnoty, a nie żadne niebiańskie łaski, objawienia czy proroctwa które miała rzekomo otrzymać.

Mówić to, z zauważeniem, ze Kościół  ROZPOZNAŁ cnoty Bł. Eleny jako niezwykłe, w ten sposób dając ją nam za przykład do naśladowania, daje nam to także podstawę do rozpatrywania jej niezwykłych proroctw, które rzekomo były jej dane.

Czytając proroctwa Błogosławionej Eleny, możemy szybko zauważyć że są bardzo dotkliwe. Jednakże musimy mieć w pamięci, że proroctwa NIE SĄ PEWNE I ŻE MOGĄ BYĆ POMNIEJSZONE CZY NAWET CAŁKOWICIE ZŁAGODZONE jeśli odpowiednie działania zostaną podjęte przez ludzkość, szczególnie poprzez modlitwy wiernych. Wystarczy tylko przeczytać rozdział 3 ze Starego Testamentu, Księgi Jonasza by zauważyć, że proroctwo może być całkowicie złagodzone poprzez odpowiednie postępowanie, nawrócenie i modlitwę. “Powstań, i idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś im wiadomość, którą ci przekazuje.” Wiadomością od Boga, było to, że za 40 dni to wielkie miasto Niniwa zostanie zniszczone. Ale wszyscy wiemy co się stało… cała ludność Niniwy, pod przewodnictwem swojego króla, skruszyła się i modliła do Boga o wybaczenie. Tak więc zostali oszczędzeni strasznego oczyszczenia przepowiedzianego przez Jonasza.

Tak wiec, dla tych co myślą, że proroctwa ostrzeżenia dla świata przez Błogosławioną  Elene i nawet światowe Oczyszczenie wyglądają na straszne aby były prawdziwe, powinno się rozważyć inne niedawne orędzia dane Błogosławionej Annie Marii Taigi, Josefy Manendez, Błogosławionej Annie-Katarzynie Emmerick, Św. Louis de Montfort, Błogosławionej  Siostrze Marii od Jezusa Ukrzyżowanego i wielu innych, równoczesnych ostrzeżeń  danych Kościołowi w objawieniach Maryjnych Naszej Pani w La Salette, Fatimie, Akita, Kibeho, wszystkie one zostały zaaprobowane przez Kościół.

Na przykład, trzecie orędzie z Akita dane przez Niepokalaną Maryję siostrze Agnes Sasagawa  13  października 1973 roku brzmiało:

“Tak jak ci powiedziałam, jeśli ludzie nie skruszą się i nie poprawią, Ojciec wymierzy straszną karę na całą ludzkość. Będzie to kara większa niż Potop, taka, której nikt nigdy wcześniej nie widział. Ogień spadnie z nieba i zgładzi większą część ludzkości, tych dobrych jak i złych, nie oszczędzając ni kapłanów ani wiernych. Ocaleni znajdą się tak opuszczeni, że będą zazdrościć umarłym. Jedyną bronią jaka zostanie wam będzie Różaniec Św. i Znak pozostawiony wam przez Mojego Syna. Odmawiajcie Różaniec Św. każdego dnia. Modlitwą różańcową módlcie się za Papieża, za biskupów i kapłanów.”

 

“Robota  przedostanie się nawet do Kościoła, tak że kardynałowie będą przeciwstawiać się kardynałom, biskupi przeciwko biskupom. Kapłani którzy mnie czczą będą pogardzani i przeciwstawiani  własnym Współbraciom. Kościoły i ołtarze będą zdewastowane. Kościół będzie pełen tych, którzy akceptują kompromisy i demon będzie naciskał na wielu kapłanów i dusze konsekrowane by opuścili służbę Bożą.

 

“Demon będzie wściekły szczególnie na dusze konsekrowane Bogu. Myśl o utracie tylu dusz jest przyczyną mojego smutku. Jeśli zwiększy się ilość i ciężkość grzechu, nie będzie już dla nich ułaskawienia.”

Rzeczywiście, podobne proroctwa o Ostrzeżeniu świata wraz z postępującym po nim światowym Oczyszczeniu zostały przekazane także innym mistykom dnia dzisiejszego, niektóre z nich można znaleźć także na tej stronie internetowej. Miejmy wiec nadzieje i módlmy się by, jeżeli te proroctwa pochodzą rzeczywiście od Boga,  zostały one pomniejszone poprzez pokutę, modlitwę i odpowiednie postępowanie człowieka, tak samo jak ludność Niniwy, która pokutowała dzięki nawoływaniu Jonasza. I nie zapomnijmy, że być może naszym największym adwokatem jest Najświętsza Panna Maryja  —  ponieważ to Ona, która bardziej niż ktokolwiek inny błaga o miłosierdzie i przebaczenie w imieniu całej ludzkości.

-Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej,

AMEN.

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Inne Orędzia, Objawienia, Proroctwa | Otagowane: , , , , , | 110 Komentarzy »

Ojciec Zlatko Sudac, stygmatyk z Chorwacji, vs Ojciec Pio

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 marca 2012

Ojciec Zlatko Sudac urodził się 24 Stycznia, 1971. Pochodzi z miasta Vrbnik, na wyspie Krk, w Chorwacji. Rozpoczął naukę w seminarium duchownym w 1993, po ukończeniu obowiązkowej służby wojskowej w Armii Jugosłowiańskiej. Wyświęcony został na kapłana 29 Czerwca, 1998 i został księdzem w Diecezji Krk, Chorwacja. Oboje rodzice jeszcze żyją. Ma jedną siostrę, zamężną z trójką dzieci. Szybko staje się znany jako mistyk. Otrzymał nadprzyrodzone dary, takie jak dar bilokacji, proroctwa i uzdrawiania.

Ojciec Zlatko Sudac otrzymał też znak na czole, krzyż stygmatyczny, w Maju 1999 , w piątek, po beatyfikacji Ojca Pio, która jak wiemy odbyła sie 2 Maja 1999. Po otrzymaniu stygmatów Ojciec Zlatko był wysłany na badania do Kliniki w Gemelli w Rzymie (Agostino Gemelli University Polyclinic). Szerokie badania wykazały, że krzyż na czole Ojca Zlatko Sudac nie jest ludzkiego pochodzenia, tj pojawił się w sposób niewytłumaczalny przez naukę znaną człowiekowi. Ojciec Sudac otrzymał również stygmaty na nadgarstkach, stopach i w swoim boku 4 Października 2000 w Dzień Św Franciszka z Asyżu, który był pierwszym znanym stygmatykiem w Historii Kościoła.

Zlatko Sudac  mówiąc o tych wszystkich wydarzeniach, które miały miejsce  mówi o ogromnym strachu przed Panem, bo sam doświadczył, jak to wszystko przerasta siebie samego. Kiedy ludzie pytają mnie, co myślę o tych wszystkich wydarzeniach, Mówię im, że nie wiem co się dzieje ze mną. Jest to dzieło Pana, który jest nie w pełni odkryte. Słowo Boże stwierdza, że poznamy wszystko po owocach. Kiedy ludzie biorą udział we  Mszy sprawowanej przez mnie to doświadczają bardzo blisko Boga. To doświadczenie zmienia ich życie i zbliża ich do Boga. Jeśli pogodzą się ze sobą, wyrzucą wszystkie swoje brudy przed Bogiem, i postanowią szukać Jego oblicza, to właśnie to staje się owocem, na który musimy zwrócić uwagę . Nie zwracajcie  swego wzroku na mnie, ale kierujcie swój wzrok na Jezusa, to będziecie błogosławieni. Skupiajmy się na dawcy, a nie na prezentach. Bóg zawsze przychodzi do tych ludzi, którzy szczerze szukają Jego oblicza. Moim jedynym pragnieniem jest służyć Mu  najlepiej jak potrafię i gdy ludzie są uzdrawiani, to dlatego, ponieważ Bóg uzdrowił ich, a ja byłem tylko instrumentem, ale On jest uzdrowicielem.

Krzyż na czole jest bolesny zwłaszcza, gdy się modlę. W określonych dniach, takich jak pierwsze piątki miesiąca zaczyna krwawić. Przed zjawiskiem stygmatyzacji, miałem dary języków (mówienie językami), dar uzdrawiania, dar rady i powoli dar wiedzy przyszedł też. Po stygmatyzacji dostaję wiele innych prezentów.Tak więc tych darów, otrzymałem bardzo dużo. A więc muszę mieć trochę czasu aby przywyknąć do tego, co się dzieje. Szczególnie do daru lewitacji, bilokacji, oświetlenia i wiedzy o zbliżających się wydarzeniach, wiedza o najbliższej przyszłości, a szczególnie o zagrożeniach „.

Darów stygmatów, uzdrawiania, bilokacji, proroctwa itp. humanistycznymi wyjaśnieniami nie da się zrozumieć.  Ojciec Pio był znany również z tego że posiadał te dary. Mówiło się, że krew, która wypływała z ran Ojca Pio, pachniała różami. Św. Franciszek z Asyżu, 1182, jest pierwszym znanym który cierpiał rany Chrystusa.

Wymienieni tutaj święci to tylko kilku świętych ludzi, którzy przyjęli zaproszenie Boga w całej historii. Byli oni bez wątpienia jako Ojciec Sudac powiedział: „Szukający oblicza Boga”, podobnie wy wszyscy możecie uczynić.

ks. Sudac powiedział, że odwiedził Medjugorje trzy razy. „To były niezapomniane przeżycia. Jest to święte miejsce modlitwy, ciszy i nawrócenia serca. „

Wkrótce ukaże się film o życiu ks. Zlatko Sudac, (data nie została ustalona). Film, Sudac – historia księdza Zlatko Sudac

Zwiastun filmu

Oprócz swoich niezwykłych darów duchowych, ks. Sudac jest bardzo utalentowanym artystą. Ks. Sudac jest malarzem, rzeźbiarzem, kompozytorem muzyki i autorem kilku książek.

Jego dzieło sztuki jest częścią prywatnych kolekcjach na całym świecie w Chorwacji, Australii, Stanach Zjednoczonych i Afryce.

Ks. Zlatko Sudac wNürnbergu  na jesieni 2011 r. potruszył serca Niemców. Kościół pełen ludzi, no i wyzwolona śpiąca energia Niemców.

Modlitwa Ks. Sudac

Przyjdź,  Duchu Święty. Przyjdź Duchu Łaski. Przyjdź, nasz uzdrowicielu. Przyjdź, zmartwychwstały Panie. Przyjdź, nasz nauczycielu. Panie, moje serce potrzebuje Ciebie. W głębi serca wołamy do Ciebie.

Chcę otworzyć się całkowicie na Ciebie.

Pragnę, byś przeniknął mnie całkowicie, abym należał tylko do Ciebie, abyś wprowadził się do mojego serca.

Pragnę, abyś  mógł tam mieszkać. Pragnę kochać Cię wiecznie.

Napełnij mnie swoją Świętą Miłością. Wzmocnij mnie i bądź ze mną zawsze. Niech Twoje święte imię będzie pochwalone.

Modlę się do Ciebie, Panie, za każdą osobę, za każde serce, które bije dla Ciebie. Odpowiedź na ich modlitwy. Spraw aby żadne serce nie zostało utracone.

To życie mija tak szybko. Pozwala nam uświadomić sobie, co jest ważne, aby nie zatracić się tylko zdobyć Cię.

Ty tylko Jesteś  centrum naszego życia. Tylko z Tobą mogę się dowiedzieć  kim jestem.

Przyjdź, Panie. Przyjdź, Duchu Święty. Moje serce czeka na Ciebie. Amen.

Ks. Zlatko Sudac śpiewa pieśń ” Noce bez snu”

Adoracja Pana Jezusa prowadzona przez ks.Zlatko Sudac

Posted in Cuda, Film, Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 104 Komentarze »