Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Nycz’

Jedne z najbardziej haniebnych słów wypowiedzianych przez duchownego.

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 listopada 2018

 

 

Słowa kardynała Nycza – „Potrafi już tu na ziemi budować Królestwo Boże” dotyczące działalności HGW to jedne z najbardziej haniebnych słów wypowiedzianych przez duchownego w Polsce. Wstyd!

Reklamy

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Szatan, Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , , | 113 Komentarzy »

Kard. Nycz: Dziękujemy Panu Bogu za lata prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 listopada 2018

Kładziemy te kolejne kadencje, cały jej wysiłek, na ołtarzu, aby Panu Bogu podziękować za to wszystko, co stało się w tym czasie, pod jej kierownictwem i z jej inspiracji – mówił w niedzielę kard. Kazimierz Nycz.

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz odprawił w niedzielę w kościele sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu Mszę w intencji byłej już prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Oprócz niej udział w Mszy wzięli między innymi były prezydent Bronisław Komorowski, była premier Hanna Suchocka, współpracownicy Gronkiewicz-Waltz, politycy, samorządowcy.

Zebranych przywitał rektor kościoła sióstr Wizytek ks. Aleksander Seniuk. Eucharystię z kard. Nyczem koncelebrowali księża: Andrzej Luter, Kazimierz Sowa, Wacław Oszajca SJ, Władysław Duda, Mirosław Kreczmański i Andrzej Gałka. Ks. Seniuk zaznaczył, że nie wszyscy zaprzyjaźnieni z panią prezydent kapłani mogli przybyć. Wśród nich wymienił ks. Adama Bonieckiego.

Tego dnia (od 1925 roku) Kościół obchodzi uroczystości Chrystusa Króla. – Kiedy w okresie międzywojennym papież Pius XI ustanawiał uroczystość Chrystusa Króla, potrafił analizować znaki czasu. Tamtego czasu, który pod wieloma względami był podobny do czasów współczesnych. Widział proces, w którym ziemscy królowie, ziemscy rządzący światem doczesnym w latach 20. i 30. ubiegłego wieku, zapominali o tym, że królestwo Boga jest już. Ono jest już w świecie, ale jeszcze nie jest do końca zrealizowane. Ukaże się w pełni, gdy Chrystus przyjdzie po raz drugi – mówił kard. Nycz.

Zauważył, że akt Piusa XI, przypominający prawdę o królowaniu Boga i władzy doczesnej, o eschatologicznym „już, ale jeszcze nie”, był proroczą reakcją na niebezpieczne tendencje obecne na wschodzie Europy i te, które później pojawiły się również na zachodzie. Totalitaryzmy powstają, „kiedy brakuje zakorzenienia w wartościach, ale równocześnie tego budowania Królestwa Bożego w sercu człowieka. Trzeba nam także dzisiaj mieć to podwójne zakorzenienie w rzeczywistości autonomicznej, którą człowiekowi powierzył Pan Bóg, ale również zakorzenienie w Królestwie, które przychodzi, by człowiek w swoim sumieniu i sercu mógł w tym świecie rządzić i działać w sposób taki, w jaki powołuje go do tego Bóg”.

Kard. Nycz odniósł się do zakończonej właśnie prezydentury Gronkiewicz-Waltz (2006-2018). – Myślę, że stać nas na takie szersze spojrzenie, które pozwoli sprawiedliwie, prawdziwie i serdecznie popatrzeć na lata minione. Tylko człowiek, który widzi dalej, potrafi ocenić to, co się dokonuje czasem dzięki życiu i pracy jednego człowieka, który potrafi już tu na ziemi budować Królestwo Boże, do czego zostaje powołany. Dziękujemy Panu Bogu za lata prezydentury Hanny Gronkiewicz Waltz – mówił.

Odnosząc się do obecności kapłanów zaprzyjaźnionych z byłą prezydent Warszawy, powiedział: – Pani prezydent zawsze była zaprzyjaźniona z Panem Bogiem i Kościołem. Zaprzyjaźniona w tym najgłębszym wymiarze, gdzie w sumieniu, w sercu, dokonuje się decyzja człowieka, gdzie się dokonuje ta święta inspiracja, z którą się nie wychodzi na zewnątrz i nie chwali się nią, ale także nie wyraża poprzez słowa i gesty, i za to także chcemy w tej świętej Eucharystii Panu Bogu i pani prezydent podziękować.

wiez.com.pl

Tak działają faryzeusze w Kościele.

Posted in Dzieła szatana w swiecie, Nasz smutny czas, Szatan, Warto wiedzieć, Zdrajcy Polski, złodzieje | Otagowane: , , , | 175 Komentarzy »

Przygotowania PO do kolejnego puczu

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 września 2017

Otrzymali na burdy w Polsce świeże pieniądze i do tego w EURO od zachodnich sąsiadów, więc wykonują rozkazy zdrajcy z totalnej opozycji.

 

Kardynał Nycz mobilizuje do puczu zdrajców Polski tym samym tak jak pisałem kiedyś ujawnił się otwarcie kim jest. Zdrajca zdrajcę na duchu podnosi. Lewak stojący po stronie złodziei z SLD i PO

Proszę Boga, żeby nic złego się nie stało, żeby nie został zachwiany żaden fundament w trójpodziale władzy i służbie na rzecz państwa i człowieka

—powiedział w homilii podczas mszy św. z okazji jubileuszu 100-lecia Sądu Najwyższego kard. Kazimierz Nycz.

W mszy uczestniczyli m.in. pierwsza prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf i jej poprzednik z lat 1990-1998 prof. Adam Strzembosz.

W homilii metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz zaznaczył, że kiedy kilka miesięcy temu planował tę mszę św., „nikt nie przypuszczał, że w czasie obchodów jubileuszu Sąd Najwyższy tak bardzo znajdzie się w centrum zainteresowania”.

Nikt nie przypuszczał, że jubilat się znajdzie w takiej sytuacji głębokiej troski o samą instytucję i ludzi, i jednocześnie głębokiej obawy o jej przyszłość. I w tym kontekście – mimo wszystko – głębokiej nadziei, że mądrość zwycięża i że w tym wypadku też zwycięży

—podkreślił hierarcha. Zaznaczył, że podczas tej mszy św. prosi Boga, „żeby nic złego się nie stało, żeby nie został zachwiany żaden fundament w tym, co nazywamy trójpodziałem władzy i służbą na rzecz państwa i na rzecz człowieka”.

Przypomniał, że w czwartek Kościół wspomina króla czeskiego św. Wacława, który stał się męczennikiem, ponieważ „potrafił obronić swoje przekonania i słuszne decyzje”.

Święty Wacław oddał swoje życie za swoje przekonania i dzisiaj jest dla nas wzorem takiej właśnie postawy, kiedy człowiek musi być zdolny i gotowy, i mocny, by bronić swoich przekonań i zasad

—ocenił kard. Nycz.

Zaznaczył, że słowa z listu św. Piotra Apostoła „błogosławieni jesteście, gdybyście cierpieli dla sprawiedliwości”, odnoszą się do każdego z obecnych w katedrze, służących ojczyźnie „w tym miejscu, w którym społeczeństwo was postawiło”. Przytoczył też inne słowa apostoła: „Starajcie się ocalić sprawiedliwość”. Podkreślił, że należy „robić wszystko, żeby zachować czyste sumienie i wierność swoim przekonaniom”.

Trzeba czasem cierpieć, żeby ocalić to, co jest do ocalenia, czyli wasze powołanie, niezależność, niezawisłość

—zaznaczył hierarcha.

Dodał, że drugim wymiarem tej samej sprawy jest staranie o zachowanie wolności i niezawisłości wewnętrznej.

Tego nikt wam nie może zabrać. Ważne, żeby między jednym i drugim, troską o niezawisłość zewnętrzną i wewnętrzną, była spójność

—podkreślił kard. Nycz.

Przypomniał historię SN, kiedy 1 września 1917 r. w warszawskiej archikatedrze zgromadzili się przedstawiciele „powoli rodzącego się państwa wraz z pierwszym prezesem SN”.

Zaznaczył, że SN został powołany na rok przed powstaniem wolnego państwa polskiego.

Objawiła się wtedy mądrość ludzi tamtego czasu. Tej mądrości możemy się dziś uczyć od tych, którzy powoływali SN

—podkreślił kard. Nycz.

Na zakończenie prof. Gersdorf podziękowała kard. Nyczowi za odprawienie mszy.

Jest nam ona bardzo potrzebna, bo żyjemy w ciężkich dla nas czasach. Ona daje nam drogowskaz, jak mamy robić i jak mamy czynić

—zaznaczyła.

Posted in Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , , , , | 137 Komentarzy »

Dziwny apel abp. Skworca i Nycza

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 września 2017

Podtrzymać osiągnięte zaufanie

Apel biskupów z Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec

Pojednanie to słowo, które od ponad ćwierćwiecza określa relacje polsko-niemieckie. To wielka wartość, którą udało się osiągnąć i którą podtrzymujemy dzięki wysiłkowi nie tylko polityków, ale licznych ludzi dobrej woli po obu stronach granicy. Mamy jednak świadomość, że łatwo można ją utracić przez nieprzemyślane decyzje, a nawet przez zbyt pochopnie wypowiadane słowa. Równocześnie pamiętamy, że patriotycznym obowiązkiem jest „angażowanie się w dzieło społecznego pojednania poprzez przypominanie prawdy o godności każdego człowieka, łagodzenie nadmiernych politycznych emocji, wskazywanie i poszerzanie pól możliwej i niezbędnej dla Polski współpracy ponad podziałami oraz ochronę życia publicznego przed zbędnym upolitycznianiem” („Chrześcijański kształt patriotyzmu”).

Proces pojednania, który wspólnie pojęliśmy i konsekwentnie realizowaliśmy w minionych latach, jest wzorem dla wielu innych państw na świecie. Trzeba przypomnieć, że został on zainicjowany ponad 50 lat temu listem polskich biskupów do biskupów niemieckich, sygnowanym m.in. przez kard. Stefana Wyszyńskiego i arcybiskupów Karola Wojtyłę i Bolesława Kominka, w którym znalazły się pamiętne słowa „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Nie straciły one swej wagi i aktualności. Przebaczenie nie jest decyzją koniunkturalną, zależną od uwarunkowań, lecz nieodwracalnym aktem miłosierdzia, które nie zaprzecza sprawiedliwości, lecz ją dopełnia.

W minionych dziesięcioleciach również ze strony niemieckiej doświadczyliśmy wielu gestów zmierzających do pojednania obydwu narodów oraz przezwyciężenia skutków tragicznych i pełnych cierpienia wydarzeń, wypełniających historię obu narodów. Trwałe miejsce znajdują w niej wypowiedziane w Krzyżowej, dwa dni po upadku muru berlińskiego, słowa Helmuta Kohla: „Odejdźmy od ołtarza w kierunku dobrej, pokojowej, błogosławionej przez Boga przyszłości dla naszych narodów, dla narodu polskiego i niemieckiego, dla nas wszystkich w Europie”. Takich gestów i słów nie wolno zapominać, ani lekceważyć, bo one ostatecznie utorowały nam drogę do narodów zjednoczonej Europy i są zobowiązujące.

Wspominając bolesne chwile naszych dziejów i wzajemnych relacji mamy również obowiązek pamiętać i przypominać, że w mrocznych czasach stanu wojennego w Polsce to właśnie niemieckie społeczeństwo znalazło się w czołówce tych, którzy na różne sposoby udzielali bardzo konkretnej, moralnej i materialnej pomocy, gdy nasz kraj znalazł się na progu humanitarnej katastrofy. Jesteśmy świadomi, że to wtedy dochodziło do spotkania nie polityków, lecz społeczeństw, to wówczas na podstawowym poziomie miała miejsce odbudowa wzajemnych relacji i rodziły się trwające do dziś więzi życzliwości i przyjaźni. Kontynuowane są one w kolejnych pokoleniach, czego przykładem mogą być spotkania młodych Niemców i Polaków w czasie ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży w polskich diecezjach i w Krakowie.

Zgromadzonego przez lata kapitału dobra we wzajemnych relacjach między społeczeństwami, narodami i państwami nie wolno zmarnować ani roztrwonić. Kapitał pojednania i więzi trzeba chronić, umacniać i pomnażać dla dobra naszych Ojczyzn, które mają misję do spełnienia – jest to misja dawania świadectwa pojednanych wobec niepojednanych w Europie i świecie. Dlatego ogromne znaczenia ma sposób, w jaki traktowane są niezałatwione sprawy w relacjach obu państw. Należy je podejmować na płaszczyźnie roztropnej dyplomacji, by podtrzymać z trudem osiągnięte zaufanie, a nie niweczyć poprzez wzbudzanie negatywnych emocji społecznych w którejkolwiek ze stron.

W tym kontekście wyrażamy nadzieję, że osoby odpowiedzialne za nasz kraj i relacje międzynarodowe, mając na uwadze dokonane już procesy pojednania, będą budowały na tym kapitale i w oparciu o jego wielopłaszczyznową wartość. Jesteśmy przekonani, że nadal mogą one być tworzone w dwustronnym dialogu pełnym troski o pokojową przyszłość naszych społeczeństw.

W tym duchu działa Kościół katolicki i inne Kościoły chrześcijańskie, głoszące Ewangelię przebaczenia, pojednania i pokoju. Papież Franciszek w orędziu na 50. Światowy Dzień Pokoju (1 stycznia 2017) zaapelował do zwierzchników politycznych i religijnych, zwierzchników instytucji międzynarodowych, szefów przedsiębiorstw oraz mediów całego świata o podjęcie w działaniach „stylu polityki na rzecz pokoju”. Zwrócił uwagę, że „wymaga to gotowości do «przyjęcia konfliktu, rozwiązania go i przemienienia w ogniwo nowego procesu». Działanie w ten sposób oznacza wybór solidarności jako stylu tworzenia historii i budowania przyjaźni społecznej”. W kontekście historycznym Polski, która szczyci się tym, że moralna cnota solidarności otworzyła nam drogę ku wolności, brzmi to jak szczególne zobowiązanie.

Relacje polsko-niemieckie w ostatnich dziesięcioleciach stanowią dowód, że jest to możliwe i przynosi błogosławione skutki wszystkim.

Jesteśmy pełni nadziei, że na tej płaszczyźnie „styl działania na rzecz pokoju” będzie kontynuowany przez obydwie strony.

Podpisali:

bp Jan Kopiec
współprzewodniczący Zespołu

abp Henryk Muszyński
współprzewodniczący Zespołu w latach 1994-2005

abp Wiktor Skworc
współprzewodniczący Zespołu w latach 2005-2016

kard. Kazimierz Nycz
członek Zespołu

bp Tadeusz Lityński
członek Zespołu

Warszawa, 08.09.2017, w święto Narodzenia NMP

za przewodnik-katolicki.pl

Posted in Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 79 Komentarzy »

Synagoga rzymsko-katolicka

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 lipca 2011

Wielkie było moje zdziwienie, gdy po wejściu do świątyni pierwszą rzeczą która rzuciła mi się w oczy to była… monstrualna menora przed ołtarzem!!! Zapalona, jaśniała żywym światłem nad rozmodlonymi owieczkami…

Szanowny Panie Redaktorze!

Tak jak wspomniałam w ostatnim felietonie – w związku z Drogą Krzyżową – odwiedziłam wiele parafii. Byłam w Raszynie, Kulkówce, Milanówku, Płoniawach, Komorowie, Siemiatyczach, Michałowicach… o tym już pisałam, jednak nie wspomniałam, że otrzymałam także zaproszenie na rozmowę do… Nadarzyna pod Warszawą. Ksiądz proboszcz Andrzej Wieczorek zaproponował, abym przyjechała w niedzielę 22 lutego na Mszę Świętą o godzinie 12. Wielkie było moje zdziwienie, gdy po wejściu do świątyni pierwszą rzeczą która rzuciła mi się w oczy to była… monstrualna menora przed ołtarzem!!! Zapalona, jaśniała żywym światłem nad rozmodlonymi owieczkami… Menora, jak wiemy jest jednym z głównych symboli judaizmu, starałam się wiec dociec, co ma wspólnego z katolickim kościołem być może ma owieczkom przypominać kto jest naprawdę odpowiedzialny za śmierć Mesjasza! Jak się później okazało – nic bardziej mylnego ponieważ nawet Tabernakulum w którym złożono Eucharystię było ledwo widoczne, ukryte wstydliwie w ciemnej kościelnej głębi, być może po to by zachować odpowiednie „ekumeniczne” proporcje! Po mszy ksiądz zaprosił mnie do swojej kancelarii. Dalej naiwnie sądziłam, że porozmawiam z proboszczem właśnie o Drodze Krzyżowej i o ewentualnym terminie jej zaprezentowania… Ksiądz usiadł za biurkiem, spojrzał na mnie jak żaba na latawiec, lekko wydął usta i rzekł:

 – No.. to co mi tutaj przedstawiono, ta „Via Crucis” na płycie, nie do końca jest w porządku!

– To znaczy? Nie rozumiem! Czy ksiądz wysłuchał całą płytę?

– Nie, nie… Nie całą, tylko fragmenty, fragmenty, no ale to jest antysemickie, przyzna pani!

– Proszę księdza! Rozważania moje w tym dziele opierałam wyłącznie na Ewangelii! Po za tym konsultowałam każdy utwór z ojcem profesorem Krąpcem…

– Nie ma to znaczenia! Bo widzi pani, Droga Krzyżowa, tradycja Drogi Krzyżowej prowadziła właśnie do antysemityzmu…

– Jednak ojciec profesor… – bąkałam – ja mam listy od biskupów, od blisko 50 biskupów, łącznie z listem od prymasa Glempa. Oni wszyscy ten utwór wysoko ocenili, a przecież biskupi… znają się na teologii? Prawda?

– To nie ma żadnego znaczenia!

– Listy biskupów?

 – Tak!

– Opinia biskupów?

– Tak!… To znaczy opinia ma znaczenie… no ale mnie to nie interesuje!

– Proszę księdza, papież Benedykt XVI apelował o to, aby świeccy również ewangelizowali i to jest moja odpowiedź na ten apel!

Ksiądz już nie słuchał, widocznie nie tylko listy biskupów go nie interesowały, ale i apel papieża też! Wyszłam! I dopiero teraz dostrzegłam, że na terenie kościoła w Nadarzynie stoi ogromny, (i jak się później dowiedziałam) największy w Europie ośrodek świadków Jehowy! Budynek ten nie jest ogrodzony, stoi obok kościoła i ci którzy w Jezusa – Mesjasza nie wierzą jak widać (dzięki proboszczowi w Nadarzynie) skutecznie, zmieniają kościół katolicki na „synagogę rzymskokatolicką”! Dzielą się terenem – a łączą myśleniem?!

Dlatego po tym całym zdarzeniu, zupełnie nie zaskoczyła mnie kuriozalna wypowiedź abp Nycza, który w wywiadzie udzielonym „Niedzieli” stwierdził: „Współczesny kościół nie potrzebuje przywódcy, kogoś na wzór kard. Wyszyńskiego”.

Tak, tak! Jaki pan, taki kram! Kościół nie potrzebuje kardynała Wyszyńskiego, kościół potrzebuje menor, które swoim światłem rozjaśnią nasze zaściankowe, katolickie umysły i w Roku Świętego Pawła udowodnią, że ani słowa biskupów, ani prymasów, ani papieża, a nawet samego Apostoła Pawła nic nie znaczą Bo jak odczytać postawę w/w księdza i jego metropolity – także przecież odpowiedzialnego za przymuszanie wiernych do modlenia się przed niechrześcijańskim symbolem – wobec słów Apostoła Pawła w Drugim Liście do Koryntian:

„Nie ciągnijcie jarzma z niewiernymi.

Abowiem co za uczestnictwo sprawiedliwości z nieprawością?

Abo co za towarzystwo światłości z ciemnościami?

Abo co za zgoda Chrystusowi z Belialem?

Abo co za cześć wiernemu z niewiernym?

A co za zgoda Kościołowi Bożemu z bałwanami?”

Z uszanowaniem

Lusia Ogińska

http://www.lusiaoginska.pl

Posted in Kościół, Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 63 Komentarze »