Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Posts Tagged ‘Objawienia w Polsce’

66 rocznica Objawień na łąkach wsi Mazury – (Podkarpacie)

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Czerwiec 2015


Uroczyste obchody 66 rocznicy objawień.

niedziela 7 czerwca od godziny 16.30 – nabożeństwem różańcowe

o godzinie 17.00 – Uroczysta msza święta

oraz w sobotę 13 czerwca 2015 roku godzina 17.00 Uroczysta Eucharystia.

Kliknij i zobacz felieton TVP Rzeszów z wczoraj o Małej Fatimie

Przygotowania nabierają tempa, tak aby wszystko zostało dopięte na wielki dzień: 13 czerwca 2015 o godz 17:00 odbędzie się Msza Święta w tej właśnie kapliczce we wsi Mazury k/ Raniżowa  ( pow. Kolbuszowa ) (lokalizacja – GPS: N 50.28820° E 22.06895°) Serdecznie zapraszamy wszystkich w to święte miejsce objawienia się Matki Boskiej. Prosimy też o wsparcie modlitewne i zachęcamy do składania dowolnych ofiar na odnowę kapliczki Matki Bożej na Mazurach. Prosimy również o rozsyłanie tej wiadomości każdej zainteresowanej sprawą osobie (znajomym, rodzinie), jak i o udostępnianie informacji na portalach społecznościowych. Niech za naszej Ukochanej Matki pomocą, 13 czerwca przybędą tłumy wiernych, aby uwielbić Boga. Z góry wszystkim zaangażowanym serdeczne : BÓG ZAPŁAĆ! Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem tel. 537214728 lub mailowo: kapliczkamazury@op.pl

Prośba o pomoc.

Prosimy o pomoc i zachęcamy do składania ofiar pieniężnych na odnowienie kapliczki Matki Bożej w pobliżu miejscowości Mazury k/Sokołowa Młp (lokalizacja GPS: N 50.28820° E 22.06895°) Miejsce to nosi nazwę Mała Fatima Rzeszowszczyzny. Przybywają tam ludzie z okolicy jak i z daleka, by pomodlić się i wyciszyć.
Obecnie grupa kilku osób zaangażowała się, by nadać temu miejscu nowy piękny wygląd, by uczcić i rozradować serce Maryi. Prace obejmują m.in. powiększenie obejścia, ułożenie kostki brukowej, osłonięcie kapliczki nową, większą wiatą, budowę ołtarza i większej ilości ławek. Prace te wymagają dużego nakładu finansowego i zaangażowania w pomoc wielu ludzi.
Prosi się każdego, kto mógłby nawet niewielką sumą wesprzeć to dzieło o ofiarę, by prace mogły zostać ukończone należycie. Wszelkie informacje można zaczerpnąć pod numerem telefonu : 537214728 lub mailowo: kapliczkamazury@op.pl

Bardzo proszę czytelników o wsparcie tego jakże naglącego zadania. Na moim blogu ukazały się przed laty 3 wpisy przybliżające to miejsce czytelnikom. Była umieszczona ankieta z pytaniem czy słyszałeś o tych objawieniach gdzie tylko 15 osób zagłosowało że TAK słyszało, a aż 464 padło głosów NIE , nie słyszałem. A są to niesamowite objawienia które zostały zniszczone przez komunistów jak również przez katolików.  Na dole dam 3 linki do artykułów i proszę czytelników o zapoznanie się z nimi. Najpierw jeszcze kilka zdań w których są słowa prorocze.

Kiedy słonko wschodziło i było już nad klasztorem – wspomina z powagą z powagą Boguń – nad tym słonkiem pojawiły się ślady stóp. Było ich kilka, może kilkanaście w jednej linii. Takie te stopy były, jakby odciśnięte z bosej nogi, wyraźne, jaśniutkie jak słonko. Z przodu się pojawiały, z tyłu znikały. Tak to wyglądało, jakby ktoś nad słonkiem się przeszedł. Ja widziałem i one widziały. No i nie wiedzieliśmy co oznaczają te ślady bose nad słonkiem. Potem byliśmy w klasztorze, i jak my już wyszli to nasza Marysia tak mi gada – Matka Boska poszła już na wschód, widziałeś, do Rosji. Odchodzi. W Rosji będzie teraz nawracać. Wróci tutaj jak ten las wyrąbią i drugi taki wyrośnie. Wróci do Polski wtedy, kiedy Polska będzie potrzebna dla ocalenia świata. No, ja wiem? My jesteśmy w tak trudnej sytuacji, a tu mamy świat ocalić…

Około godziny osiemnastej tak, jak w poprzedni dzień Marysia zrobiła znak krzyża, złożyła ręce i upadła na plecy. Widzenie z Matką Boską trwało godzinę i piętnaście minut. Przez ten czas rozmawiała po łacinie, chwilami jej twarz promieniowała radością, widać było, że bardzo się cieszyła, chwilami smutniała i płakała.

Mieszkańcy w Mazurach stryj Marysi, wówczas 33-letni gospodarz – Jan Boguń pamięta doskonale każdy szczegół, z każdego dnia objawień. – Marysia opowiadała mi, jak takie objawienie wygląda. Matka Boska przychodziła na pastwiska, nie zjawiała się. Przychodziła, stawała przed nią, tak metr nad ziemią i rozmawiały ze sobą. W pierwszym dni powiedziała Marysi, że Ona będzie mówiła z nią po polsku, a Marysia po łacinie, żeby ludzie nie rozumieli o czym rozmawiają.

Jak Marysia zapytała się z skąd Ona umie mówić tak ładnie po polsku, to odpowiedziała – „ja bardzo umiłowałam polską mowę. Jeśli ludzie będą mi wierni to rozszerzę polską mowę na cały świat”.

Ludzie, którzy tam byli słyszeli tylko Marysię. Matka Boska mówiła o miłości, o modlitwie, o pokucie. Mówiła, że najważniejsza jest miłość między ludźmi. Na pierwszym miejscu kazała odmawiać różanie, oprócz tego litanię do Matki Boskiej i do Serca Pana Jezusa. Mszy Świętej nie wolno opuszczać.

W czasie widzenia Marysia pytała się o różne rzeczy, o co ją ludzie prosili. Ona jej na wszystko odpowiadała. Po każdym objawieniu, jak Marysia wstała, to mówiła do tłumu to, co Matka Boska chciała przekazać, o miłości, o modlitwie i odpowiadała ludziom pojedynczo na pytania, które wcześniej zadawali.

PRZEPOWIEDNIE

W piątek rano 17 czerwca, jeszcze przed wschodem słońca Marysia Boguń została zabrana

z domu i osadzona w areszcie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Kolbuszowej. Przesłuchania, najczęściej nocne trwały do niedzieli. Były niezwykle wyczerpujące, jak dla 14-letniej dziewczyny. Stalinowcy wymuszali zeznania. Tam, w piwnicy więziennej, gdzie była przetrzymywana, usłyszała od Matki Boskiej, żeby się im nie sprzeciwiała i uczyniła tak jak chcą. – Nie przyszłam do was po to, aby robić rozlew krwi, ale przyszłam by ludzi upomnieć i oznajmić o wielkich strasznościach, które czekają świat jeśli ludzie się nie upokorzą i nie będą modlić. Powiedziała też, żeby się nie bać, bo z powodu Jej mazurskich objawień nikt nie pójdzie do więzienia.

W niedzielę po południu Marysia została warunkowo zwolniona z aresztu i odwieziona

do Raniżowa. Warunkiem odzyskania wolności było podpisanie przez nią oświadczenia, że nie pójdzie na miejsce objawień i publicznie nie pokaże się na pastwiskach. Powiedziano jej również, że jeśli nie wykona polecenia, to zostanie wywieziona razem z rodziną do ZSRR na „białe niedźwiedzie”. To samo powiedziano jej rodzicom w Staniszewskim, oraz stryjowi w Mazurach, u którego tymczasowo mieszkała. Nad rodziną Boguniów zawisło poważne niebezpieczeństwo. Odtąd Marysia nigdy więcej na pastwiskach się już nie pojawiła.

Tłumy ludzi nadal gromadziły się w miejscu objawień, jednak z każdym dniem było ich coraz mniej. Natomiast coraz więcej ludzi przybywało na podwórko Jana Bogunia. Według relacji sąsiadów – przez ponad miesiąc codziennie zapełniali podwórko, Byli wszędzie, w stodole, koło domu,

w domu, izbie i w kuchni. Teraz tylko w domu mogli zobaczyć „Cudowną Marysię” i dowiedzieć się czegoś bardzo ważnego. No i dowiadywali się. A pytali o najróżniejsze rzeczy: o swoich zmarłych, czy są zbawieni, o krewnych, którzy zaginęli na wojnie, itp. Matki pytały się o córki, czy wyjdą za mąż i czy dostaną dobrych chłopów, albo np. czy syn będzie księdzem. Marysia to wiedziała i w następnym dniu każdemu opowiadała. Z czasem wszystko się sprawdzało. Przyjechała również siostra aresztowanego ks. Bąka, by zapytać czy wytrzyma osiemnaście lat więzienia, czy będzie jeszcze księdzem. Marysia odpowiedziała, że za pięć lat wróci i będzie księdzem, żeby się za niego modlić. To także się sprawdziło.

Zdjęcie drugie: Marysia ze stryjem Janem Boguniem ( od prawej) jego córką Janiną żoną Balbiną i jej bratem Władysławem Decem , sierpień 1949 r.

Z osób, które przybywały w tym czasie do Marysi Jan Boguń zapamiętał szczególnie ks. Prałata z kurii w Przemyślu. – Przyszedł tu, do niej i pytał się jak będzie dalej z wiarą, co z Kościołem w Polsce … Ona mówi – Kościół w Polsce się utrzyma. Wiara będzie jeszcze silniejsza. W kościele nastąpią duże zmiany. – A jakie będą te zmiany? – Będzie taka zmiana, że w kościele wszystkie msze i nabożeństwa będzie się odprawiać po polsku, nie po łacinie. Post przed Komunią Świętą będzie skrócony do jednej godziny, ludzie będą masowo przystępować do Komunii, ale będą dziesięć razy gorsi niż teraz. We Wielki Tydzień w kościele będzie odprawiać się wieczorem… Ksiądz zdenerwował się, podarł te wszystkie papiery co spisał i stwierdził, że jest niepoczytalna. – Dziewczyna jest poważnie chora, trzeba ją leczyć. Tylu było papieży, kardynałów i nie znieśli postu, nie zaprowadzili mszy po polsku, ona, ona to zrobi… Marysia się rozpłakała.

Agnieszka Sikora z Mazurów, wówczas 45-letnia gospodyni zapytała Marysię – Maryś, powiedz co ci Matka Boska mówiła? – Matka Boska mówiła, że zejdzie z nieba i będzie chodzić

po domach i że będą tacy ludzie, którzy jej nie przyjmą… Wtedy zarówno Sikorzynej, jaki i wielu osobom tam obecnym wydawało się to nieprawdopodobne. – Co by to trzeba za grzeszników, żeby Matka Boska chodziła i jej nie przyjęli. Czy ta Marysia już plecie, czy co… Dopiero po kilkunastu latach, gdy m.in. „świeżo upieczona” komunistka Agnieszka Zięba nie przyjęła nawiedzającego mazurskie rodziny obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej przypomnieli słowa Marysi.

Duże poruszenie w Mazurach i okolicy nastąpiło, gdy Marysia powiedziała: – Przyjdzie taki czas, że nastaną trzy dni ciemności. Wyginą ludzie źli. Ziemia będzie się miejscami zapadać, nawet całe miasta i państwa… Wiele domów w Mazurach zostanie zniszczonych. Żadne światło nie będzie się świecić tylko gromnica poświęcona i zapałki. Gromnica będzie się świecić i przez te trzy dni jej nie ubędzie. Świece i zapałki trzeba mieć przygotowane. Ludzie odebrali, że to już się będzie działo.

W okolicznych miastach wykupili wszystkie gromnice.

Na wiosnę 1981 r. spełniła się jedna z najważniejszych przepowiedni Marysi – „przyszedł czas, przyszli ludzie z daleka i odnowili to miejsce”. Tymi „ludźmi z daleka” byli działacze mieleckiego Klubu Inteligencji Katolickiej, którzy realizując prośbę prymasa Stefana Wyszyńskiego w sprawie odszukania i odnowienia zaniedbanych, bądź całkowicie zapomnianych miejsc objawień trafili m.in. do Lipnicy, następnie do Mazurów. Początkiem marca członkowie KIK, na czele ze znanym mieleckim lekarzem Janem Rusinem odwiedzili Jana Bogunia. Z dużym zainteresowaniem obejrzeli obraz Matki Boskiej z Pastwisk, następnie miejsce objawień. Tam wspólnie z Boguniem i Drapałą z Lipnicy odmówili cząstkę różańca i Litanię do Matki Boskiej. Podjęli również decyzję o ogrodzeniu studzienki i wzniesieniu przy niej krzyża……

Linki do pełnych artykułów które trzeba pzreczytać

https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/04/01/mala-fatima-rzeszowszczyzny/

https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/04/02/mala-fatima-rzeszowszczyzny-cz-i/

https://dzieckonmp.wordpress.com/2012/04/02/mala-fatima-rzeszowszczyzny-cz-iii-i-iv/

Posted in Objawienia, Proroctwa | Otagowane: , | 59 Comments »

Mała Fatima rzeszowszczyzny

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Kwiecień 2012


Rocznica mazurskich Objawień

W tym roku mija 60–ta rocznica nadzwyczajnych wydarzeń, jakie miały miejsce na łąkach wsi Mazury w czerwcu 1949 roku. Wiele osób, zwłaszcza świadków tych wydarzeń, określa je jako Objawienia Matki Bożej  w Mazurach, zaś miejsce to Małą Fatimą Rzeszowszczyzny.

Statua pięknie przystrojona kwiatami. Po lewej, zawieszony na czas modlitwy obraz Matki Boskiej Mazurskiej, namalowany w 1949 roku przez artystę malarza Albina Osetka

Statua pięknie przystrojona kwiatami. Po lewej, zawieszony na czas modlitwy obraz Matki Boskiej Mazurskiej, namalowany w 1949 roku przez artystę malarza Albina Osetka

czternastoletniej wiejskiej dziewczynie, pastuszce Marysi Boguń, przebywającej na służbie u swego stryja Jana Bogunia w Mazurach, podczas pasienia krów objawiła się Matka Boża. Przychodziła do niej kilkanaście razy na tamtejsze łąki gromadzkie, pastwiska, by przekazać swe wezwanie do miłości, zwłaszcza w rodzinach i między sąsiadami, do pokuty, przebaczania i pojednania, oraz do modlitwy. W szczególności do odmawiania Różańca, Litanii Loretańskiej i Litanii do Serca Pana Jezusa. Według ówczesnej relacji Marysi – Matka Boża była boso, miała ciemne włosy, w rękach różaniec. Ubrana była w śnieżno białą suknię i długi biały płaszcz ze złotymi obrzeżami, który okrywał także jej głowę. Biła od niej niezwykła jasność i radość. Jak twierdzą świadkowie Marysia rozmawiała z Nią w języku łacińskim, mimo iż nigdy nie uczyła się łaciny. Na co dzień mówiła gwarą. W tym okresie posiadała nadzwyczajną zdolność jasnowidzenia. Przepowiedziała między inny mi wiele faktów z przyszłości Kościoła w Polsce, w tym odprawianie Mszy św. w języku polskim, zmniejszenie postu przed przyjęciem Komunii św. do jednej godziny, „chodzenie” Matki Bożej od domu do domu, w postaci kopii jej cudownego obrazu. Odpowiadała również ludziom na trudne pytania, dotyczące m.in. zaginionych podczas wojny i po wojnie osób, czy żyją lub nie żyją, w jakim stanie duszy niektórzy odeszli do wieczności i ile modlitwy potrzebują.

Kulminacyjnym momentem Objawień był cud słońca, który miał miejsce w dniach 15 i 16 czerwca. Oglądały go tysiące ludzi, aczkolwiek nie wszyscy widzieli jednakowo. Niektórzy tam obecni nie widzieli go w c a l e .

Modlono się i śpiewano, sławiąc Matkę Najświętszą. Pierwszy  od lewej, z różańcem w ręku Stanisław Urban z Łąki.

Modlono się i śpiewano, sławiąc Matkę Najświętszą. Pierwszy
od lewej, z różańcem w ręku Stanisław Urban z Łąki.

Według żyjących jeszcze naocznych świadków  słońce wtedy straciło swój mocny blask, przybrało kolor bardziej czerwony i wirowało przez kilkanaście minut w górę i w dół, obracając się jednocześnie wokół swej tarczy, promieniując pięknymi kolorami tęczy. Ciągle zmieniające się różne kolory tęczy widoczne były na wszystkim wokół: na niebie, na ziemi, trawie, na lesie, drzewach, ludziach wozach i pasących się w pobliżu krowach. Złotym blaskiem lśnił również widoczny w oddali kościół w Mazurach.

Na mazurskie pastwiska ściągały tysiące pielgrzymów i różnych ciekawskich, z okolic Mielca, Kolbuszowej, Niska, Rzeszowa, Przeworska, Leżajska. Ze wszystkich stron. Drogami, lasami, polami, wędrowali pieszo, jechali wozami, rowerami, motocyklami. Niosły się śpiewy i modlitwy. Noclegowali pod gołym niebem, w domach okolicznych i stodołach. W tym czasie miały miejsce pierwsze uzdrowienia chorych.

To co się tam działo nie spodobało się ówczesnym władzom państwowym. Tak żywiołowe umacnianie wiary było poważną przeszkodą w budowaniu przez nie komunizmu. Od drugiej połowy czerwca rządząca krajem, z nadania Stalina, Polska Zjednoczona Partia Robotnicza oraz jej zbrojne ramiona – Urząd Bezpieczeństwa i Milicja Obywatelska, przystąpiły do totalnej walki z Objawieniami. Marysię aresztowano i przesłuchiwano, pierw na posterunku MO w Raniżowie, potem w PUBP w Kolbuszowej. Zabroniono jej i komukolwiek chodzić na miejsce Objawień. Rodzinie Boguniów zagrożono wywiezieniem do ZSRR „na białe niedźwiedzie”. Stalinowcy nie żartowali. W tym to czasie tysiące ludzi siedziało w więzieniach, było torturowanych i mordowanych, zarówno w Polsce jak i ZSRR. W rzeszowskich i kolbuszowskich więzieniach UB maltreto wani byli – ówczesny proboszcz mazurski ks. Stanisław Bąk, kościelny Wojciech Smolak, oraz Jakub Bal. Zamordowano w niewyjaśnionych okolicznościach byłego zasłużonego mazurskiego sołtysa i przewodniczącego Komitetu Budowy Kościoła Wawrzyńca Suskiego. Oddziały UB i MO ścigały po pastwiskach gromadzących się ludzi. Opornych pałowali, do niektórych strzelali. Mieszkańcom Mazurów zabronili nawet rozmawiać na ten temat. Grozili aresztowaniem i przesłuchaniami, z których w owym czasie nie każdy wracał zdrowy i żywy. W wyniku działania wszystkich władz, zarówno partyjnych, policyjnych, samorządowych, jak również kościelnych, sprawa została wyciszona. Przez 30 lat jakby wymazana z historii.

Zgromadzeni na modlitwie mieszkańcy okolicznych wiosek oraz podrzeszowskiej Łąki.  Wielu z nich pamięta jeszcze wydarzenia z 1949 roku. Fot. B. Popek

Zgromadzeni na modlitwie mieszkańcy okolicznych wiosek oraz podrzeszowskiej Łąki.
Wielu z nich pamięta jeszcze wydarzenia z 1949 roku. Fot. B. Popek

Pojawiająca się niekiedy opinia, że komuniści, PZPR, UB i MO przerwały mazurskie Objawienia, wydaje się niezasadna. Bowiem to wyglądało podobnie jak Msza św. odprawiana przez Jana Pawła II na lotnisku w Nowym Targu w 1979 roku. Kto tam wówczas był to widział – wielką czarną chmurę burzową, która groźnie nadciągała i wydawało się że zagrozi uroczystej Mszy i spotkaniu miliona wiernych z Papieżem. Burza ta jednak, o dziwo, przez cały czas uroczystości stała w miejscu. Ruszyła dopiero wtedy, gdy Msza się skończyła i ludzie się rozchodzili. Podobnie było i w Mazurach. Gdy Matka Boża, za pośrednictwem Marysi powiedziała, co chciała powiedzieć, przekazała co chciała przekazać, potwierdzając to na koniec nadzwyczajnym znakiem w postaci cudu słońca (podobnie jak w Fatimie), wtedy to komuniści dopiero rozpoczęli swoje działania.

Czerpanie wody z cudownej studzienki i napełnianie przywiezionych pojemników. Niektórzy twierdzą, że ta woda  ich uleczyła.

Czerpanie wody z cudownej studzienki i napełnianie przywiezionych pojemników. Niektórzy twierdzą, że ta woda
ich uleczyła.

Nowy rozdział w historii tego miejsca rozpoczął się w 1981 roku. Wtedy to Jan Boguń pogłębił cudowną studzienkę, powstałą pod koniec pamiętnych wydarzeń. Wkopał beton i postawił wyciosany w drewnie krzyż. Poświęcenia studzienki i krzyża dokonał w dniu 10 maja 1981 r. proboszcz mazurski ks. Józef Kowal. Kilka lat potem, w miejscu pierwszego spotkania Marysi z Matką Bożą została wzniesiona i również poświęcona statua Matki Boskiej Fatimskiej. Wykonano zadaszenie nad figurą, płotek i ławki. Opiekę nad tym miejscem sprawował i sprawuje do tej pory Jan Boguń z córką, zięciem i sąsiadkami. Co ciekawe, że aż do końca lat 80–tych Służba Bezpieczeństwa i ORMO interesowały się Objawieniami. Inwigilowały gromadzących się tam na modlitwach. Natomiast różne osoby powiązane z ówczesną władzą w dalszym ciągu kpiły, ośmieszały to miejsce, Marysię i wydarzenia z 1949 roku. Pierwsza Msza św. w  miejscu Objawień została odprawiona dopiero w lipcu ubiegłego 2008 roku przez młodych księży prowadzących turnus oazowy w Mazurach. Uczestniczyła w niej rozśpiewana młodzież, z gitarami, oraz mieszkańcy bliższych i dalszych okolic. Obecny mazurski proboszcz ks. Wiesław Dopart, choć nie jest przeciwny odwiedzaniu tego miejsca i modleniu się tam, to jednak zachowuje dużą ostrożność. Władze Kościelne bowiem do dziś nie przebadały mazurskich Objawień i nie zajęły oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Milczy również główna bohaterka tamtych wydarzeń Maria M. zamieszkała w pobliskim mieście. Nie udziela na ten temat żadnych wywiadów i prosi by to miejsce zostawić w spokoju. Kiedy przerwie swoje milczenie? Czy w ogóle przerwie? Nie wiadomo. W 60–tą rocznicę wspomnianych wydarzeń, w dniu 7 czerwca 2009 r. na miejscu Objawień zgromadziło się około 70 osób, które chciały okazać szacunek i wdzięczność Matce Bożej – Królowej Nieba i Ziemi. Mieszkańcy Mazurów, Korczowisk, Turki, Markowizny oraz Łąki k. Rzeszowa – którym przewodniczył pan Stanisław Urban – odmówili Litanię do Serca Pana Jesusa, część chwalebną Różańca, śpiewali pieśni maryjne i wspominali tamten czas. Pan Stanisław Stępień z Korczowisk, samorodny poeta i pieśniarz ludowy zaśpiewał ułożoną przez siebie pieśń o tychże Objawieniach, oraz pieśni o papieżu  Janie Pawle II i o świętym Hubercie.

Benedykt Popek

Źródło: malafatima.1k.pl

Przeczytaj dużo więcej o małej Fatimie

mala-fatima_korczowiska-cz-i-_-1.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-i-_-1.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-i-_-2.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-i-_-2.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-ii-_1.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-ii-_1.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-ii-_21.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-ii-_21.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-iii-_1.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-iii-_1.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-iii-_2.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-iii-_2.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-iv-_1.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-iv-_1.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-iv-_2.jpg

mala-fatima_korczowiska-cz-iv-_2.jpg

Posted in Ciekawe, Cuda, Fatima, Inne Orędzia, Objawienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , | 69 Comments »

ORĘDZIE MATKI BOŻEJ OSUCHOWSKIEJ

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Lipiec 2011


Królowo Polski, Osuchowska Pani!
Jak prosiłaś przed laty,/ przychodzę dzisiaj do miejsca,/ które od wieków Bóg wybrał dla Ciebie./
Dziękuję, Maryjo,/ że z utęsknieniem oczekujesz na nas, swoje dzieci./ Klękam przed Twoim wizerunkiem/ i z ufnością powierzam Ci:/ losy świata, naszej Ojczyzny i nas samych./ Ty widzisz, o Matko,/ że świat odrzuca Boże przykazania,/ serca ludzkie przepełnia pycha,/ a ci, którzy kochają Boga/ i chcą być Mu wierni,/ są wyszydzani i wyśmiewani./ Twój Syn a nasz Pan Jezus Chrystus/ ze smutkiem i bólem
spogląda na świat,/ w którym dzieje się tyle krzywdy i niesprawiedliwości./
O Maryjo,/ wpatrując się w Twoje matczyne oblicze,/zapłakane i zatroskane,/ chcę prosić Boga/ przez Twoje wstawiennictwo,/ abyś uprosiła dar miłości i pokoju/ dla mnie, naszej Ojczyzny i całego świata./ Przyrzekam pokutę i poprawę mojego życia./
Obiecuję trwać w świętej wierze katolickiej/ i tak jak prosiłaś,/ codziennie łączyć się z Tobą w modlitwie różańcowej./ Ufam najgoręcej,/ że doznam także szczególnej łaski,/ o którą teraz z pokorą proszę… (chwila ciszy)
Maryjo, Matko nasza,/ wierzę, że jak broniłaś Jasnej Góry w Częstochowie,/ tak obronisz również mnie/ przed grzechem, który oddala od Boga i od Ciebie./ Matko Boża Osuchowska, broń nas!/ Broń naszych rodzin,/ wspieraj młodzież,/ ochraniaj dzieci!/
Wejrzyj z miłością na chorych i starszych,/ cierpiących i umierających./ Pociesz samotnych i smutnych./
Dopomóż mi, aby moje życie/ po powrocie z tego szczególnego miejsca/ było świadectwem miłości Boga i służbą bliźniemu./ Spraw, Maryjo,/ bym wrócił jeszcze na to święte miejsce,/ wychwalał Boga za udzieloną mi łaskę/ i Tobie nadal zawierzał moje życie./ Amen.
Wezwania dziękczynne

Maryjo, Królowo Polski, Osuchowska Pani, pełni wdzięczności za niezliczone łaski, jakie otrzymaliśmy od Boga za Twoim wstawiennictwem, zwracamy się do Ciebie i wspólnie wołamy:
Dziękujemy Ci Maryjo, Osuchowska Pani!
• za to, że trwasz z nami na modlitwie
• za to, że ochraniasz płaszczem swojej opieki naszą Ojczyznę
• za to, że jesteś nam prawdziwie Matką
• za to, że należymy do Kościoła katolickiego
• za to, że utwierdzasz naszą wiarę, nadzieję i miłość
• za to, że nie opuszczasz nas nigdy w potrzebach
• za to, że pomagasz nam stawać się lepszymi
• za to, że uczysz nas słuchać słowa Bożego
• za to, że wypraszasz dla nas potrzebne łaski
• za to, że zawsze oczekujesz na nas w tym Sanktuarium

Wezwania błagalne

Maryjo, Osuchowska Pani, Twój Syn, a nasz Pan powiedział:
„Proście, a będzie wam dane”, dlatego pełni wiary w Jego słowa zwracamy się przez Twoje wstawiennictwo i wołamy:
Prosimy Cię Maryjo, Osuchowska Pani!
• aby na świecie panował pokój
• aby nasza Ojczyzna cieszyła się prawdziwą wolnością i sprawiedliwością
• abyśmy strzegli i pogłębiali dar wiary • abyśmy jak najwierniej wypełniali obowiązki swego powołania
• abyśmy żałowali za swoje grzechy
• abyśmy szczerze się nawracali i czynili pokutę
• abyśmy codziennie rozważali tajemnice różańcowe
• aby w naszych rodzinach panowała zgoda i miłość
• aby młodzież i dzieci były wychowywane w miłości Bożej
• abyśmy umieli pomagać ludziom potrzebującym
• aby Duch Święty napełniał nasze serca swoim światłem
Rozważając z Maryją jedną tajemnicę Różańca, przyzywajmy Jej wstawiennictwa.
(Ojcze nasz…, 10 x Zdrowaś Maryjo…,
Chwała Ojcu…, Pod Twoją obronę uciekamy się…)
Módlmy się:
Wszechmogący, wieczny Boże, Ty Najświętszą Maryję Pannę, chwalebną Rodzicielkę swojego Syna, słynącą łaskami w Osuchowej, dałeś jako obronę wszystkim, którzy Ją wzywają; + spraw za Jej wstawiennictwem, *abyśmy byli mocni w wierze, stali w nadziei i wytrwali
w miłości. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, + który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.
Nowenna nieustanna do Matki Bożej Osuchowskiej Królowej
Polski odprawiana jest w każdą środę: w okresie letnim
o godz. 18.00, a w okresie zimowym o godz. 17.00

ORĘDZIA

• Jam jest Służebnica Pańska, Matka Boża Częstochowska.
• Miejsce, na którym klęczysz, przed wiekami zostało przez Boga przeznaczone i dla Mnie wybrane. Ja sobie to miejsce ulubiłam i przybyłam do was z Częstochowy.
• Jezus, mój Syn ukochany, jest srodze zagniewany na cały świat, wymierzona jest kara dla ludzkości. Miecz sprawiedliwości dosięgnie grzeszący świat, bo miara Bożej sprawiedliwości już się przebrała. Kara Boża dosięgnie ludzkość. Ludzie z głodu lizać będą kamienie, a ludzkie trupy porozrzucane będą jak snopy w żniwa. (* W jednej z wizji Matka Boża błagała Jezusa słowami: „Synu mój, daruj im jeszcze tym razem, przepuść tę karę!”)
• Cały świat sponiewierał prawa Boże i poprzekręcano kościelne ustawy. Pycha tak dalece zawładnęła ludzkością, że chwałę, jaka należy się      Bogu, ludzie przywłaszczają sobie, a wszelka umiejętność i wynalazki nowoczesnej techniki są przyznawane ludziom. Pobożność jest rzadko     spotykaną cnotą, a ci, którzy ją praktykują, są wyśmiewani i wyszydzani.
• Czyńcie pokutę i nawróćcie się szczerze do Stwórcy i Pana, bo inaczej zginiecie.
• Trwajcie silnie przy świętej wierze katolickiej, bo tylko ona jest święta i prawdziwa.
• Codziennie pozdrawiajcie Mnie świętym Różańcem, który jest Mi bardzo miłą modlitwą.
• Jeżeli czci należnej nie będziecie Mi oddawać, biada wam! Kara Boża was dosięgnie, a bez mej opieki zginiecie.
• Wszyscy, którzy na to miejsce przyjdą i będą polecać się mojej opiece, nie zginą. Wy, którzy na to miejsce przychodzicie, znajdziecie
łaskę u mojego Syna. Przychodźcie tu licznie.
• Wielkich łask Bożych doznawać będzie każdy, ktokolwiek tu przybędzie z wiarą i miłością, i pozdrowi Mnie modlitwą różańcową.
• Miejsce to od wieków jest wybrane na chwałę moją i Syna mojego. Tu stanie nie tylko świątynia, tu będzie również stolica Króla Polski.
Oczy całego świata będą zwrócone na to miejsce, gdyż jak ogonek w jabłku pośrodku się znajduje, tak to miejsce na kuli ziemskiej.
Tu będzie Sąd Boski – Dolina Jozafata.
• Z miłości ku wam, dzieci moje, dam wam źródło wody**, a ktokolwiek z wiarą napije się jej lub dotknie – chociaż rąk, nóg lub oczu nie ma – otrzyma zaraz nowe członki i wszelkie choroby znikną bez śladu. Nawet zmarły skropiony tą wodą, z woli mojego Syna powróci do życia.
A każdy, kto będzie prosił o łaski, odbierać je będzie w obfi tości. (** Po jednej z wizji Marianna Andryszczyk złożyła następujące
świadectwo: „Widziałam źródło cudowne, z którego płynęła czysta woda, przy nim stała Matka Boża, a wokół źródła mnóstwo przeróżnych kalek i chorych. Matka Boża wzięła w rękę wody z tego źródła i pokropiła nią złożonych niemocą i kaleki. Boże, co za widok! Wszyscy wstali zdrowi i weseli, pełni szczęścia i wdzięczności. Tym, co rąk i nóg nie mieli, odrosły im momentalnie. Ci, co byli złożeni paraliżem, odrzucili kule, aby chodzić o własnej sile. Innym, ranami i wrzodami okrytym, pod działaniem tej cudownej wody zagoiły się te bolesne rany, i tak wszyscy zostali uzdrowieni. Ci zaś, których diabeł trzymał w swej władzy, a nawet ci, którzy byli opętani, zostali w jednej chwili uwolnieni. Grzesznicy bili się w piersi a wszyscy razem chwalili Boga, że tak wielkie rzeczy uczynił przez Maryję.”)
• Błogosławię ten strumień wody, który w pobliżu przepływa. Pragnę, aby lniane płótno słano pod moje stopy, a Ja będę je błogosławiła.
Płótno i woda mają moc leczniczą, aby wszyscy, którzy będą ich używać, otrzymali pomoc dla duszy i ciała.
• Na całej kuli ziemskiej nie ma i nie będzie takiego miejsca jak to, na którym klęczycie. Bóg Ojciec od wieków upodobał sobie to miejsce dla chwały mojej i swojego Syna Jednorodzonego.
• Ja jestem z wami i po wszystkie wieki tu pozostanę. • Oczekuję was z utęsknieniem, dzieci moje.
***********************************************
Orędzie to było przekazywane
przez Mariannę Andryszczyk (ur. 1877 – zm. 1935)
w Nowej Osuchowej od 1910 roku.
Spisał je na podstawie relacji naocznych świadków
ks. Edmund Szuba (ur. 1913 – zm. 1959)

RYS  HISTORYCZNY  PARAFII  I  SANKTUARIUM  W  OSUCHOWEJ

Parafia pw. św. Ap. Piotra i Pawła w Osuchowej została erygowana 08.12.1976 r. przez biskupa płockiego Bogdana Sikorskiego i włączona do dekanatu wyszkowskiego. W związku z generalnym uporządkowaniem struktury terytorialnej Kościoła w Polsce, dokonanym przez papieża Jana Pawła II, parafia w Osuchowej została włączona w 1992 r. do diecezji łomżyńskiej i należy obecnie do dekanatu ostrowskiego Chrystusa Dobrego Pasterza.

05.11.1992 r. biskup łomżyński Juliusz Paetz obwołał tutejszą świątynię Sanktuarium Maryjnym, zaś sam obraz Matki Bożej Osuchowskiej został ogłoszony cudownym. Tym samym Osuchowa znalazła się w oficjalnym spisie sanktuariów diecezji łomżyńskiej.

Od 24.06.2003 r. duszpasterską troskę nad parafią i sanktuarium sprawują Redemptoryści (Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela), którzy przybyli do diecezji na zaproszenie ks. biskupa Stanisława Stefanka.

Parafianie zamieszkują dwie wioski: Starą i Nową Osuchową i stanowią społeczność liczącą niespełna 600 osób. Mieszkańcy Osuchowej, osiedlający się od 800 lat na tutejszych terenach ukrytych w pięknych lasach Puszczy Białej, najpierw należeli do parafii Długosiodło, a od 1639 r. do parafii Poręba nad Bugiem.

Powstanie samodzielnego ośrodka duszpasterskiego w Osuchowej sięga korzeniami do wydarzeń z  1910 r. Wtedy to, wg wielu naocznych świadków, miały tu miejsce prywatne objawienia Maryjne. Rozwój kultu Maryjnego w Osuchowej został szczegółowo opisany przez p. Ryszarda Kurowskiego w pracy magisterskiej z liturgiki pisanej pod kierunkiem ks. dra J. Decyka na Wydziale Teologicznym ATK w Warszawie i obronionej w 1995 r.

W 1910 r. zbudowano w Osuchowej pierwszą niewielką kapliczkę upamiętniającą nadzwyczajne wydarzenia. Dziś na tym miejscu, nad rzeczką Tuchełką, umieszczony jest metalowy krzyż, a drewniana kapliczka znajduje się nieopodal w lesie.

W 1943 r., mimo trwającej II wojny światowej, mieszkańcy Osuchowej, z narażeniem życia, wybudowali pierwszy drewniany kościół. Był to jedyny wypadek, w całej diecezji płockiej, wznoszenia nowej świątyni podczas okupacji hitlerowskiej.

Nabożeństwa w nowo wybudowanym kościele odprawiali początkowo duszpasterze z Poręby. Dopiero w 1952 r. zamieszkał na stałe w Osuchowej pierwszy kapłan. Był to emeryt – ks. Władysław Deluga, którego grób znajduje się na miejscowym cmentarzu. Podeszłego wiekiem, schorowanego kapłana wspomagał ks. Edmund Maria Szuba, który stał się wielkim promotorem kultu Matki Bożej Osuchowskiej.

Obecny kościół, zbudowany w latach 1981-1984, staraniem ks. prob. Adama Henryka Rochowicza, wg projektu znanego architekta prof. Stanisława Marzyńskiego, został konsekrowany 29.06.1984 r. przez biskupa płockiego Bogdana Sikorskiego i dedykowany N.M.P. Królowej Polski.

Świątynia posiada jedną nawę, płaski, łamany strop i filary przyścienne. Ołtarz i prezbiterium wykonali w latach 1993/94 miejscowi stolarze. W latach 1994-2000 odnowiono i uzupełniono elementy wystroju kościoła. W oknach wykonano witraże w formie kompozycji figuralnych. Upamiętniają one wybór Jana Pawła II na stolicę Piotrową i homagium złożone przez Prymasa Stefana Wyszyńskiego oraz objawienia Maryjne w Lourdes, a pozostałe nawiązują do treści wybranych tajemnic różańcowych. W 2002 r. wykonano polichromię wnętrza świątyni. Kościół ozdobiły medaliony z wizerunkami polskich świętych i błogosławionych oraz ornamenty i symbole sakramentów świętych.

W kościele, w głównym ołtarzu, znajduje się czczony przez wiernych obraz Matki Bożej Osuchowskiej, zasłaniany wizerunkiem patronów parafii. Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem na ręku przypomina wizerunek Jasnogórski, z tym, że na Osuchowskim obrazie twarze są jasne a postacie umieszczone są na błękitnym tle. Obraz ten początkowo znajdował się w drewnianej kapliczce w lesie w odległości ok. 500 metrów od kościoła parafialnego. Obecny obraz jest drugim z kolei, gdyż pierwszy, namalowany w 1926 r. przez nieznanego artystę, spłonął wraz z drewnianą kapliczką w lipcu 1929 r. Z pożaru ocalała jedynie nadpalona drewniana „sukienka” okrywająca wizerunek Maryi i Jezusa. Po pożarze kapliczkę szybko odbudowano i umieszczono w niej nowy obraz M. B. Osuchowskiej namalowany w Częstochowie na wzór pierwszego. Cudowny wizerunek przeniesiono 8 grudnia 1958 r. do wybudowanego podczas wojny kościoła, a następnie umieszczono w obecnej świątyni. W leśnej kapliczce upamiętniającej objawienia znajduje się obecnie kopia obrazu wykonana z wykorzystaniem ocalałej z pożaru sukienki.

W 1983 r., wykorzystując elementy rozebranego starego kościoła, przeprowadzono generalny remont leśnej kapliczki i dobudowano wieżę. W roku Wielkiego Jubileuszu na odcinku między kapliczką a kościołem wybudowano dróżki różańcowe.

Na placu za kościołem wybudowane jest kamienne podwyższenie przeznaczone na ołtarz polowy. Teren przykościelny zamyka Dom Pielgrzyma (dawny Ośrodek Oazowy wybudowany w 1984 r.) i nowopowstające Centrum Ewangelizacji i Modlitwy.

Plebania (wybudowana w latach 1978-1979) została przystosowana do potrzeb domu zakonnego redemptorystów. Tutaj mieści się też kancelaria parafialna.

Proboszczem parafii od 2003 r. jest O. Piotr Kurcius C.Ss.R.

W domu zakonnym zamieszkało jeszcze dwóch misjonarzy – rekolekcjonistów: O.Władysław Bodziony C.Ss.R. i O.Zbigniew Bruzi C.Ss.R.

W czerwcu 2005 r. O. Bruziego zastąpił O.Andrzej Mikuć C.Ss.R.

W lutym 2006 r. na miejsce O. Bodzionego przybył O.Piotr Koźlak C.Ss.R.

W czerwcu 2006 r. o. Koźlaka zastąpił O. Grzegorz Lachowicz C.Ss.R.

Odpusty:

3 maja – odpust sanktuaryjny ku czci N.M.P. Królowej Polski

29 czerwca – odpust parafialny ku czci św. Ap. Piotra i Pawła

I sobota października – Zjazd Kółek Żywego Różańca

Porządek nabożeństw:

W niedzielę i święta obowiązkowe – o godz. 9.00 i 11.30

(Sumy odpustowe – o godz. 12.00)

W dni powszednie: od kwietnia do września – o godz. 18.00

od października do marca – o godz. 17.00

W święta zniesione – o godz. 11.30 i 18.00 (lub 17.00)

Różaniec procesyjny przy kapliczkach w lesie:

w lipcu i sierpniu – w sobotę i niedzielę o godz. 18.00

we wrześniu – w sobotę i niedzielę o godz. 17.00

Nabożeństwa majowe – o godz. 18.00

Nabożeństwa Różańcowe w październiku – o godz. 17.00

Czuwania I sobót miesiąca – po Mszy świętej

Nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego – w każdy trzeci piątek miesiąca

Nowenna Nieustanna do Matki Bożej Osuchowskiej – w każdą środę

latem o godz. 18.00 a zimą o godz. 17.00

Administratorzy  i  proboszczowie  od  powstania  parafii:

ks. Władysław Deluga adm. 1952-1958, ks. Czesław Głowicki adm. 1958-1962, ks. Bronisław Gąsecki adm. 1962-1972, ks. Zygmunt Dąbrowski 1976-1977 (adm. od 1972), ks. Adam Henryk Rochowicz 1977-1987, ks. Paweł Stachecki 1987-1989, ks. Tadeusz Kowalczyk 1989-1992, ks. Marek Natkowski 1992-1993, ks. Piotr Zabielski 1993-1994, ks. Adam Henryk Rochowicz 1994-2003, O. Piotr Kurcius od 2003.

Z  parafii  pochodzą:

ks. Stanisław Kruszewski (św. 1970, prob. w Troszynie – diec. płocka), ks. Andrzej Peła (św. 1974, pracuje duszp. w Niemczech), ks. Jan Deptuła (św. 1975, prob. w Ligowie – diec. płocka), O. Edward Tułowiecki (św. 1980, misjonarz Werbista w Kongo), ks. Jan Peła (św.1985, prob. w Rościszewie).

Ponadto z parafii pochodzą: 1 brat zakonny Bonifrater, 3 siostry ze Zgromadzenia Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego i 1 siostra ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia.

W ostatnim czasie zmarli 2 Paulini pochodzący z osuchowskiej parafii.

Strona opisująca tą miejscowość są również piękne zdjęcia Kliknij

Posted in Cuda, Inne Orędzia, Objawienia, Uzdrowienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , | 4 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 360 obserwujących.