Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘ostrzeżenie’

Koniec czasów – Źródła Garabandal o Ostrzeżeniu

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 września 2019

Propozycja chronologiczna

  • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
  • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
  • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
  • Rok 2021 – Wojna
  • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
  • Rok 2023 – 10 królów
  • Rok 2024 – Antychryst
  • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
  • Rok 2025 – Synod
  • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
  • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
  • Rok 2029 – Ostrzeżenie
  • Rok 2030 – Cud
  • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
  • Rok 2032 – Kara
  • Rok 2032 – Odnowienie świata
  • Rok 2033 – Exodus
  • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
  • Rok 3032 – Gog i Magog
  • Rok 3213 – Koniec świata
  • Nowe niebiańskie Jeruzalem.

PIERWSZA KLASA

  Informacja Pochodzenie minuta
1a Ostrzeżenie i cud będą ostatnimi ostrzeżeniami Wywiad Conchita 1972 04:05:00
1b Będziemy odczuwać wiele wewnętrznego bólu, ale nie fizycznego Wywiad Conchita 1972 04:50:00
1c Nikt nie umrze, nikt nie odczuje bólu ani uszkodzeń fizycznych Wywiad Conchita 1972 05:25:00
1d Najgorsze będzie to, że będziemy w obecności Boga i ujrzymy zło popełnione przez nasze grzechy Wywiad Conchita 1973 29:20:00
1e Czy też zobaczymy dobre czyny? Nie, to jest ostrzeżenie i będziemy widzieć nasze grzechy Wywiad Conchita 1973 31:36:00
1f Dwie zderzające się gwiazdy: dudnienie i światło, ale nie spadające Wywiad Conchita 1980 03:15:00
1g Zobaczymy nasze sumienie Wywiad Conchita 1980 03:27:00
1h * * *

DRUGI STOPIEŃ

  Informacja Pochodzenie 1. klasa Data Źródła
2a rok przed cudem jesień 1975 r Mari Loli 27 lipca 1975 r Garabandal.us
Ourlady.ca
Garabandal.org
2b stanie się, gdy będzie najgorzej GARABANDAL, lipiec-wrzesień 1982 r Hiacynta Sierpień 1979 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2c Będą prześladowania religijne GARABANDAL, styczeń-marzec i kwiecień-czerwiec 1983 Mari Loli 19 października 1982 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2d komunizm przejmie świat GARABANDAL, styczeń-marzec i kwiecień-czerwiec 1983 Mari Loli 19 października 1982 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2e Przed ostrzeżeniem nastąpi inwazja komunistyczna GARABANDAL, lipiec-wrzesień 1983 r Hiacynta 16 kwietnia 1983 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2f Do ostrzeżenia dołączone zostanie zjawisko rozpoczynające się na literę A. IGŁY, lipiec-wrzesień 1977 r. (Opublikowane ponownie w GARABANDAL, styczeń-marzec 1980 r Conchita Luty 1977 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2g Kiedy pojawi się Ostrzeżenie, będzie wiadomo, że doszliśmy do końca czasów IGŁY, lipiec-wrzesień 1977 r. (Opublikowane ponownie w GARABANDAL, styczeń-marzec 1980 r Conchita Luty 1977 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2h Ostrzeżenie potrwa kilka minut jesień 1975 r Mari Loli 27 lipca 1975 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2i Papież nie może być otwarcie w Rzymie GARABANDAL, styczeń-marzec i kwiecień-czerwiec 1983 Mari Loli 19 października 1982 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2j Wydaje się, że Kościół zniknął GARABANDAL, styczeń-marzec i kwiecień-czerwiec 1983 Mari Loli 19 października 1982 r Garabandal.us
Ourlady.ca
2k Ostrzeżenie nie będzie groźne, ale będzie łagodnym upomnieniem. Centrum św. Michała Garabandal Mari Cruz Kwiecień 2006 r garabandal.org
2l * * * * *

Wyjaśnienie : kanał komunikacyjny jest sposobem przesyłania informacji. Informacje ujawnione dziewczętom z Garabandal przez Dziewicę rozprzestrzeniają się różnymi kanałami, a zatem deformują się coraz bardziej, a nawet mieszają się z fałszywymi informacjami.
To zniekształcenie informacji, które zaczyna się pojawiać w przypadku dziewcząt Garabandal, jest zaakcentowane, gdy przechodzi z jednego kanału do drugiego i, w większym lub mniejszym stopniu, w zależności od jakości tych kanałów. Wyróżniamy zatem dwie zmienne warunkujące jakość informacji: 1) liczbę kanałów i 2) jakość tych kanałów.
Na podstawie tych rozważań w tym poście kompiluję i analizuję jakość źródeł informacji w mojej chronologicznej propozycji związanej z cudem Garabandal.

Reklamy

Posted in Koniec czasów, ostrzeżenie | Otagowane: , , | 2 Komentarze »

Koniec czasu – Antychryst

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 sierpnia 2019

Propozycja chronologiczna

  • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
  • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
  • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
  • Rok 2021 – Wojna
  • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
  • Rok 2023 – 10 królów
  • Rok 2024 – Antychryst
  • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
  • Rok 2025 – Synod
  • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
  • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
  • Rok 2029 – Ostrzeżenie
  • Rok 2030 – Cud
  • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
  • Rok 2032 – Kara
  • Rok 2032 – Odnowienie świata
  • Rok 2033 – Exodus
  • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
  • Rok 3032 – Gog i Magog
  • Rok 3213 – Koniec świata
  • Nowe niebiańskie Jeruzalem.

1) Wprowadzenie
2) Pojawienie się
3) Narodowość
4) Enoch i Eliasz
5) Koniec
6) Podsumowanie i źródła

Wprowadzenie

 

W wywiadzie z Mari Loli zadają jej wiele pytań, na które odpowiada bez problemów. Ale są dwa pytania, na które odmawia odpowiedzi 1 :
Pytanie : „Czy Święta Matka powiedziała ci coś o antychryście, o którym mówi się, że przyjdzie pod koniec czasów i uwiedzie wielu ludzi?”
Mari Loli : (nie odpowiada) Pytanie : „Podczas objawień obecni słyszeli, jak mówiliście, że kościoły się zjednoczą. Czy pamiętasz, co powiedziała ci o tym Święta Matka?”
Mari Loli : (nie odpowiada) Pytanie : „Czy Dziewica lub Święty Michał powiedział ci jakiś sekret, którego nie możesz ujawnić?
Mari Loli : „Tak, Matka Boska robiła to wiele razy” Pytanie : „O rzeczach, które muszą się wydarzyć?”
Mari Loli : „Tak”

Pytanie : „Czy rzeczy były tylko dla Hiszpanii czy dla wszystkich narodów?”
Mari Loli : „To były ogólne”

Możemy zatem założyć, że antychryst i zjednoczenie kościołów są częścią tajemnic, które Najświętsza Dziewica powierzyła Mari Loli i których nie może ujawnić. W sprawie zjednoczenia kościołów Hiacynta powiedziała, że ​​Dziewica powiedziała jej: „ cała ludzkość będzie w jednym Kościele, w Kościele katolickim ” 2 :
Pytanie : „Czy Dziewica dała ci tajemnice, których nie możesz ujawnić?”
Hiacynta : „Tak”

Pojawienie się

Najwięcej informacji  o antychryście pochodzi z księgi boskich dzieł Sw. Hildegardy 3 i Scivias.

Autor opisuje, w jaki sposób nastąpi czas, w którym powstanie antychryst 4 i jak utrata wiary świata będzie tym, co sprzyja jego pojawieniu się, ponieważ ten, kto zachowuje tajemnicę nieprawości, jest siłą wiary. Osłabienie wiary uwolni zatem syna zatracenia.
Opisuje również koncepcję i złą naturę antychrysta 5, a szczególnie mówi o jego matce, fałszywej dziewicy 6 .
Jakie będzie jego pojawienie się? 7, Pierwszą rzeczą, jaką uczyni, będzie szerzenie doktryny: „ gdy otworzy usta, aby głosić swoją przewrotną doktrynę, zniszczy wszystko, co Bóg założył w starym i nowym prawie ”.
Powstanie antychrysta jako światowego gubernatora nastąpi dzięki sojuszowi z wieloma; stanie się to w tym momencie, gdy po zabiciu trzech królów, pozostałych siedmiu królów, którzy będą rządzili światem, oddadzą całą swoją moc mu. Wtedy antychryst zacznie „ głosić swoją przewrotną doktrynę ”.
Po „ otwarciu ust ” antychryst dokona „ przerażających cudów8 , zdaje się umierać i wskrzeszać oraz nakładać znamię bestii. Oznacza to, że będzie chciał pokazać swoje przewrotne nauczanie za pomocą znaków.
W Scivias znajdujemy wiele szczegółów na temat różnych cudów, które antychryst dokona 9 .
Według analizy tekstów Hildegardy autorstwa Azuceny Adeliny Fraboschi 10 , antychryst będzie kimś wielkiego wzrostu.

Ujawniono także szczegóły dotyczące antychrysta i jego matki 11 , z szczegółami tak konkretnymi jak poniżej:
– „ona [jej matka] odejdzie od świata, aby łatwiej […] ukryć się i w ten sposób […] począć Syna Zatracenia”. „Wtedy porzuci nawyki żądzy i otwarcie powie ignoranckim i głupim ludziom, że nie zna człowieka […], a ludzie uznają go za świętego”.
– „Syn zatracenia będzie karmiony sztukami diabelskimi aż do dorosłości, zawsze ukrywając się przed tymi, którzy go znają”.
– „Matka niegodziwych pokaże to, […] więc będą przez nich widziane i kochane”.

Uderzające jest to, że prekursorem antychrysta będzie jego własna matka; ukryje to, a kiedy nadejdzie czas, potem pokaże to. Na podstawie opisu, który jest wykonany, możemy powiedzieć, że jest to antymaría . Być może jednym ze sposobów rozpoznania antychrysta, gdy się pojawi, jest właśnie jego matka.

Narodowość

Wiadomość nr 26 z La Salette mówi 12 : „ W tym czasie narodzi się antychryst, z hebrajskiej zakonnicy, fałszywej dziewicy, która będzie komunikować się ze starożytnym wężem, panem nieczystości; jego ojcem będzie Ev; narodzić się będzie wymiotować bluźnierstwa, będzie miał zęby; jednym słowem będzie wcielonym diabłem; wyda okropne okrzyki, uczyni cuda, będzie żywił się tylko nieczystościami, będzie miał braci, którzy chociaż nie są wcielonymi demonami jak on, będą dziećmi zła; w wieku dwunastu lat lata odznaczą ich odważne zwycięstwa, wkrótce wszyscy staną na czele armii wspieranych przez legiony piekielne Stanie się w tym czasie, że narodzi się Antychryst z hebrajskiej zakonnicy, fałszywej dziewicy, która będzie w łączności ze starodawnym wężem – panem nieczystości. Jego ojcem będzie biskup, w chwili narodzin będzie wyrzucał z siebie bluźnierstwa, będzie miał zęby, jednym słowem – będzie to wcielony diabeł. Będzie wydawał przerażające krzyki, będzie czynił cuda, będzie żył tylko nieczystością. Będzie miał braci, którzy – choć nie wcielone diabły jak on – będą dziećmi zła. W wieku 12 lat będą znani z wielkich zwycięstw, jakie odniosą, wkrótce każdy z nich stanie na czele armii wspomaganych przez legiony z piekła.”. Zauważmy, że opis matki antychrysta jest pod wieloma względami zgodny z opisem Scivias św. Hildegardy13 . W szczegółach obu opisów, w których nie są one zbieżne, nie zaprzeczają sobie.

José Guadalajara Medina 14 , pisze, że pochodzenie antychrysta z żydowskiego plemienia Dana, to kolejny temat, który już we wczesnych stuleciach chrześcijaństwa był poruszany, przynajmniej od czasu dzieła przeciwników biskupa San Ireneo de Lyon (Księga V, 25) : 1). W tej książce biskup wskazuje, że w Obj. 7, 4–8 plemię Dana jest jedynym niewymienionym wśród wybranych. W Starym Testamencie znajdujemy pewne wskazówki, które wydają się potwierdzać tę teorię:

Jr 8, 16 : „ Od Dana słychać odgłos ich koni; przez hałas trzasków ich koni drży cała ziemia. Przybywają i pożerają kraj i wszystko w nim, miasto i mieszkańców w nim ”.

Rdz 49, 16-17 : „ Dan będzie sądził swój lud jako jedno z plemion Izraela. Jest wężem przy drodze, żmiją przy ścieżce, która gryzie pięty konia, i w ten sposób jeździec upada na plecy. „

W Nowym Testamencie dowiadujemy się również, że Jezus wyrzuca Żydom: „ Przyszedłem w imieniu mego Ojca i nie przyjmujecie mnie, ale jeśli ktoś inny przyjdzie we własnym imieniu, otrzymacie tego ” ( J 5:43 ) . W świetle tego, co zostało powiedziane, możemy ujrzeć proroctwo skierowane do narodu żydowskiego, które moglibyśmy zinterpretować tymi słowami: „Ukrzyżowałeś Chrystusa, ale antychryst zostanie koronowany na króla”.

Wreszcie, wśród objawień Świętej Hildegardy na temat antychrysta, znajdujemy następujące zdanie: „ Wyśle cię, abyś przestrzegał obrzezania i judaizmu, zgodnie z żydowskimi obyczajami ” 15 .

Wszystkie te informacje mogą doprowadzić nas do wniosku, że antychryst będzie Żydem (z plemienia Dana), a zatem jego początkowym królestwem – z którym obali trzech królów, a następnie narzuci przymierze wielu – będzie lud Izraela. Ponieważ Izrael jest demokracją parlamentarną , musimy spojrzeć na kolejnych kandydatów na przywódców Izraela, którzy zostaną ogłoszeni w wyborach w 2021 r. , Zgodnie z moją analizą dat przy wejściu „ przed sojuszem z wieloma ”. W tym czasie, analizując dyskurs i profil biograficzny każdego kandydata na prezydenta, myślę, że nie będzie trudno odkryć tożsamość antychrysta, zwłaszcza wiedząc, że jego ojciec będzie nieznany, a jego matka z jednej strony będzie uważana za świętą. Z drugiej strony Żydzi będą odgrywać szczególną rolę w życiu publicznym.
Wniosek ten jest zgodny ze wskazówką, którą znajdujemy u Daniela, że ​​antychryst będzie „ różny ” od dziesięciu królów, to znaczy, że nie będzie on taki jak komunista; więcej informacji na temat tej analizy we wpisiei „ dziesięciu królów antychrysta ”.

Henoch i Eliasz

Mal 3, 23-24 : „ Poślę Eliasza, proroka, zanim nadejdzie Dzień Pański , wielki i straszny. Obróci serce rodziców do ich dzieci, a serce dzieci do ich dzieci,  abym nie przyjechał ukarać kraju całkowitą eksterminacją ”.

Mt 17 : 10-11 : „ Wtedy zapytali Go uczniowie: «Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» On odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko.”.

Hildegarda pisze także 16 o misji Henocha i Eliasza , którzy zostali zachowani 17 od śmierci ( Hb 11, 5 – Rdz 5, 24 – 2 Re 2, 1-13 ) i pozostali ukryci do tej chwili. 18 19 20

Na początku misji dwóch świadków Sw. Hildegarda mówi nam, że pojawią się „ kiedy syn zatracenia wyrzuci swoją przewrotną doktrynę ” 21 . Ta informacja lokalizuje pojawienie się dwóch proroków po sojuszu z wieloma.
Według Ap 11, 3 od powstania Henocha i Eliasza aż do ich męczeństwa, minie „ tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni ”, czyli 3,5 roku. Dlatego ich  męczeństwo znajduje się w pobliżu obrzydliwości spustoszenia, tak że prześladowania chrześcijan zapowiedziane w Mt 24 zostaną rozpętane po męczeństwie i zmartwychwstaniu dwóch proroków, ponieważ „ Wtedy starożytny wąż odczuje wielką wściekłość za ich zmartwychwstanie ” 22 .
To samo sugeruje, gdy mówi, że po śmierci dwóch świadków: „ kwiaty jego doktryny ulegną defoliacji, ponieważ przestaną rezonować swoje głosy na świecie i okażą swoje dobre owoce w wybranych ” 23 ; także wtedy, gdy mówi: „ Zastrzegłem tych dwóch świadków prawdy, aby po ich przyjściu ich słowo zostało przyjęte i ugruntowane w sercach Moich wybranych i odtąd zalążek Mojego Kościoła będzie zapośredniczony wzniosłą pokorą ” 24 . Dlatego, aby dobre owoce jego doktryny zostały pokazane wybranym, musi upłynąć czas, w którym zmierzą się zarodki Kościoła; Wniosek ten wyklucza, że ​​koniec świadków następuje jednocześnie z końcem antychrysta, czyli karą.
To, że misja Henocha i Eliasza zostanie zrealizowana w pierwszej połowie tygodnia Daniela , jest zgodne z objawieniem z Garabandal, w którym mówi się, że ostrzeżenie nastąpi, gdy wydaje się, że Kościół zniknął; to zniknięcie obejmuje, moim zdaniem, Henocha i Eliasza, ponieważ „ dzięki wielkiej mocy ich cudów ludzie z wszystkich miejsc przyjdą do nich, ponieważ uwierzą w ich słowa ” 25 . Męczeństwo Henocha i Eliasza jest konieczne, aby mogły się spełnić proroctwa o zniknięciu Kościoła i ucieczce wybranych w góry: „ przy zgodzie Mej woli bezbożni zabiją Moich dwóch świadków ”, „ rozkaże im poddać się okrutnemu męczeństwu ” 26 .
Przesłanie 31 tajemnicy z La Salette 27 : „ Kościół zostanie przyćmiony, świat będzie przerażony. Ale tu jest Henoch i Eliasz napełnieni Duchem Bożym; będą głosić z mocą Bożą, a ludzie dobrej woli będą wierzyć w Boga, a wiele dusz zostanie pocieszonych; zrobią wielki postęp dzięki Duchowi Świętemu i potępią diabelskie błędy antychrysta ”. Początek misji Enocha i Eliasza oraz uzasadnienie: „ potępią diabelskie błędy antychrysta ”
Przesłanie 32 tajemnicy z La Salette 28 : „ Henoch i Eliasz zostaną zabici; pogański Rzym zniknie; ogień z nieba spadnie i pochłonie trzy miasta ” Męczeństwo dwóch proroków.
Konkretne szczegóły na temat dwóch świadków, mamy  w Scivias 29 oraz w książce Divine Works 30 :
– „ludzie ze wszystkich miejsc przyjdą do nich”, „pójdą za tymi dwoma starszymi”
– „będą podróżować przez wioski, place, miasta i inne miejsca”
– „uczynią wiele znaków”, „znaki większe niż znaki syna zatracenia”
– „będą karmić się tylko co czterdzieści dni”

Koniec

Według Azuceny Adeliny Fraboschi koniec antychrysta odbędzie się na górze oliwnej 31 .
Koniec antychrysta jest przedstawiany przed powołanym przez niego tłumem; niegodziwiec będzie chciał naśladować wstąpienie dwóch proroków do nieba, a potem uderzy go boski oddech: „ Kiedy ten syn zatracenia ze swoją diabelską sztuką wzniesie się  w górę, zostanie zrzucony na ziemię przez boską cnotę i zostanie powitany przez Smród siarki, tak silny, że wszyscy obecni będą szukać schronienia w górach . ” 32
Dlaczego „będą szukać schronienia w górach”? To wyrażenie przypomina nam Obj. 6:15 : „ wszyscy schowali się w jaskiniach i między skałami i górami ”, w których opisano otwarcie szóstej pieczęci: „ gwiazdy niebieskie spadły na ziemię ” i które odnoszą się do kataklizmu z Dn 9, 26 , które zakończyłyby antychrysta, przeanalizowanego już we wpisie „ dzień gniewu ”.
Oto, co sugeruje święta Hildegarda, gdy pisze o tym, co nasz Pan zrobi z antychrystem, gdy ten będzie próbował wstąpić do nieba: „ Zabije go, gdy będzie próbował to zrobić, i zrobi to z siłą, z jaką on, który jest Słowem Ojca, osądzi ziemską kulę swoim sprawiedliwym osądem ” 33
Pamiętajmy, że dzień gniewu jest także dniem sprawiedliwości, dlatego „ siła, z jaką będzie sądził ziemską kulę” , to znaczy ziemię, nie jest niczym więcej ani mniej niż karą Garabandal .

Santa Hildegarda mówi o prześladowaniu w czasie wielkiego ucisku, które nastąpią od zmartwychwstania dwóch świadków do końca antychrysta: „ I będzie tak wielu, którzy umrą, że ich mordercy będą znudzeni mówieniem im, a duża ilość krwi popłynie jak rzeka34 . A Matka Boska Cudownego Medalika mówi : „ Krzyż będzie pogardzany, a Serce Mojego Syna zostanie ponownie przebite; krew będzie płynęła ulicami. Cały świat będzie zasmucony ” 35. A Matka Boża z La Salette mówi : „ krew popłynie ulicami ” 36 .
Zauważmy, że nieszczęście zawsze umieszcza się „na ulicach”, czyli w centrach miast. Jeśli celem antychrysta jest zabicie jak największej liczby wybranych, wydaje się logiczne, że zaczyna się to robić w dużych miastach, następnie w małych miastach i wreszcie w marginalnych populacjach. Rozumie się zatem, że najbezpieczniejszym miejscem w tym czasie są góry, w których Jezus zaprasza nas do schronienia się po obrzydliwości spustoszenia.

Podsumowanie i źródła

1) Hildegarda ujawnia wiele szczegółów na temat antychrysta: jego narodziny, jego powstanie, przewrotna doktryna, przerażające cuda …

2) Początek i koniec głoszenia Enocha i Eliasza można umieścić w pierwszych trzech i pół roku tygodnia Daniela: przed obrzydliwością.

3) Hildegarda zwraca uwagę, że koniec antychrysta i dzień gniewu nastąpi jednocześnie.

______________________________________

  1. Garabandal Magazine; „Wywiad z Mari Loli” ; Pracownicy Matki Bożej z Góry Karmel
  2. Garabandal Magazine; Lipiec-wrzesień 1983 r .; „Wspomnienia o uprzywilejowanej duszy” ; str. 4; Pracownicy Matki Bożej z Góry Karmel; rok 1983
  3. Saint Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona; rok 2009; 3. część, 5. wizja
  4. Tamże; 3. część, 5. wizja; sec. 27
  5. Tamże; 3. część, 5. wizja; sec. 28
  6. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 25
  7. Saint Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona; rok 2009; 3. część, 5. wizja; sec. 30
  8. Tamże; 3. część, 5. wizja; sec. 32
  9. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 27
  10. Azucena Adelina Fraboschi; „Antychryst: dwa spojrzenia” ; Biblioteka Cyfrowa Argentyńskiego Katolickiego Uniwersytetu; rok 2010; p. 222 (s. 23 pliku pdf)
  11. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 25–27; p.
  12. Atilio Carlos Neira; Objawienie Najświętszej Dziewicy na górze La Salette ”; Wierność Kościołowi Świętemu ; Nr VII; Październik-grudzień 1978 r .; Tłumaczenie tajemnicy Pablo Williamsa opublikowane przez: Léon Bloy; Celle Qui Pleure ”; Paryż; Societé du mercure de France; Dodatek: „L’aparition et le secret”; str.203 ; rok 1908
  13. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 25; p.
  14. José Guadalajara Medina; „Łacińska broszura o Antychrystu” ; Fundacja Dialnet; La Rioja, rok 1999; p. 189
  15. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 30; p. 471
  16. Saint Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona; rok 2009; 3. część, 5. wizja, sekcja 33
  17. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 33
  18. Juan del Carmelo; „Elijah i Henoc… gdzie oni są?” ; Religia w wolności; 08/24/2013 // Jose Antonio Fortea; Henoch i Nefilim ”; zagadnienia związane z księgą Enocha; str. 26; Ed. Sekotia, Madryt, 2018
  19. Święty Tomasz z Akwinu; „Suma teologiczna” ; S.XIII; Część III, q. 49, a.5
  20. Anna Catalina Emmerick; „Wizja wyspy proroctw” ; rok 1819; capillacatolica.org
  21. Saint Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona; rok 2009; 3. część, 5. wizja, sekcja 33
  22. Tamże; 3. część, 5. wizja, sekcja 35
  23. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 36
  24. Tamże; 11. wizja; sec. 33; str. 472
  25. Saint Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona; rok 2009; 3. część, 5. wizja, sekcja 33
  26. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 36
  27. Atilio Carlos Neira; Objawienie Najświętszej Dziewicy na górze La Salette ”; Wierność Kościołowi Świętemu ; Nr VII; Październik-grudzień 1978 r .; Tłumaczenie tajemnicy Pablo Williamsa opublikowane przez: Léon Bloy; Celle Qui Pleure ”; Paryż; Societé du mercure de France; Dodatek: „L’aparition et le secret”; str.203 ; rok 1908
  28. Tamże
  29. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 35
  30. Saint Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona; rok 2009; 3. część, 5. wizja, sekcja 33
  31. Azucena Adelina Fraboschi; „Antychryst: dwa spojrzenia” ; Biblioteka Cyfrowa Argentyńskiego Katolickiego Uniwersytetu; rok 2010; p. 223 (str. 24 pdf)
  32. Saint Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona; rok 2009; 3. część, 5. wizja, sekcja 35-36
  33. Tamże
  34. Tamże; 3. część, 5. wizja, sekcja 33
  35. Jesús Martí Ballester; „Cudowny medal” ; mercaba.org
  36. Atilio Carlos Neira; Objawienie Najświętszej Dziewicy na górze La Salette ”; Wierność Kościołowi Świętemu ; Nr VII; Październik-grudzień 1978 r .; Tłumaczenie tajemnicy Pablo Williamsa opublikowane przez: Léon Bloy; Celle Qui Pleure ”; Paryż; Societé du mercure de France; Dodatek: „L’aparition et le secret”; str.203 ; rok 1908

 

Posted in Koniec czasów | Otagowane: , , , , , , , | 13 Komentarzy »

Koniec czasu – Dlaczego rok 2030?

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 sierpnia 2019

Propozycja chronologiczna

  • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
  • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
  • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
  • Rok 2021 – Wojna
  • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
  • Rok 2023 – 10 królów
  • Rok 2024 – Antychryst
  • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
  • Rok 2025 – Synod
  • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
  • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
  • Rok 2029 – Ostrzeżenie
  • Rok 2030 – Cud
  • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
  • Rok 2032 – Kara
  • Rok 2032 – Odnowienie świata
  • Rok 2033 – Exodus
  • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
  • Rok 3032 – Gog i Magog
  • Rok 3213 – Koniec świata
  • Nowe niebiańskie Jeruzalem.

Na powyższym obrazku podsumowuję graficznie wnioski z tego postu.

Kontrastując wskazówki Garabandal dotyczące daty cudu z wersetem z  Mt 24, wydaje mi się, że łatwo jest pokazać, dlaczego cud nie może nastąpić przed rokiem 2030 na podstawie trzech wniosków:

1) Ostrzeżenie nastąpi po ohydzie spustoszenia
2) Dniem cudu będzie czwartek, 11 kwietnia
3) Sojusz z wieloma nie może nastąpić przed rokiem 2020
4) Inne 
5) Podsumowanie i źródła

 

Ostrzeżenie nastąpi po ohydzie spustoszenia

 

Wykazałem to stwierdzenie za pomocą ściśle logicznego argumentu 1 . Oprócz tego logicznego argumentu kilka zbieżnych ze sobą wskazówek prowadzi nas do pierwszego wniosku:
Pierwsza wskazówka : O Ostrzeżeniu Hiacynta powiedziała: stanie się, gdy sytuacja będzie najgorsza1 . W Ewangelii Jezus mówi, że wielki ucisk zostanie rozpętany PO POJAWIENIU ohydy spustoszenia przepowiedzianej przez Daniela w świętym miejscu . „Kiedy więc ujrzycie obrzydliwość, która sprowadza spustoszenie, jak powiedziano przez proroka Daniela, stojącą w miejscu świętym, niech potem ci w Judei zaczną uciekać w góry”
Cóż, jeśli nie może być nic gorszego niż najgorsze, to po ostrzeżeniu sytuacja nie może się pogorszyć; dlatego, aby słowa Dziewicy wypełniły się ostrzeżeniem „ nastąpi, gdy sytuacja będzie najgorsza ”, musi nastąpić po ohydzie spustoszenia.
„ Rozmawiałem z Mari Loli w domu jej siostry Sari i powiedziała mi, że do czasu Ostrzeżenia nadejdzie czas prześladowań religijnych, że nie będziemy mogli iść na Mszę. Powiedziała mi:„ Nadal możesz iść na Mszę ” 2 .
 Więcej informacji we wpisie „kara”
Druga wskazówka : Według źródła informacji Serafin, starszy brat Conchity, powiedział, że ostrzeżenie poprzedzone będzie przełomowym wydarzeniem dla Kościoła , „ czymś w rodzaju schizmy ”.
Matka Boża w  Akita potwierdza te informacje w swoim przesłaniu z 13 października 1993 r .
Według Sw. Hildegardy Syn zatracenia „ rozedrze kościół krwawiącą żarliwością ” 3 .
Według mojej analizy we wpisie  „ohyda spustoszenia” „akt wstrząśnięcia Kościołem” wiąże się z uzurpacją do świętego miejsca. Dlatego, zgodnie z informacją od Serafina, potwierdzoną przez Matkę Bożą z Akity i zbieżną ze św. Hildegardą , ostrzeżenie nastąpi po ohydzie spustoszenia.
Więcej informacji na temat schizmy we wpisie schizma.
Trzecia wskazówka : Według Sw. Hildegardy po fałszywym pokoju nadejdzie czas, gdy z odległych regionów zostaną posłani ludzie przeciwko ludom chrześcijańskim, wyraźnie nawiązując do wojny dziesięciu królów antychrysta. Ale „ten czas ogłosi nam, że nadejdzie kolejny gorszy czas ” 4 . Dlatego jeśli ostrzeżenie „ pojawi się w najgorszej sytuacji ”, będzie  to w czasie po wojnie dziesięciu królów.
Święty Hildegarda rozróżnia dwa etapy za panowania antychrysta: pierwszy etap to „ czas podstępnego oszustwa ”, podczas którego antychryst spróbuje „ najpierw uwieść mężczyzn zasadzonych na słodycz i miękkość ”. Drugi etap to czas „ ohydnych prześladowań i okrutnego rozlewu krwi ”, kiedy wybrani „ próbują ich nagiąć i przytłoczyć zdemaskowanym okrucieństwem ” 5 .
Zatem ten drugi etap będzie znacznie gorszy niż pierwszy i dlatego nadejdzie czas, w którym nastąpi ostrzeżenie. Czwarta wskazówka : wskazówki dotyczące trzeciej tajemnicy z Medziugorja również pokrywają się z tym wnioskiem, ponieważ „ krótki czas ”, który musi upłynąć między trzecią tajemnicą (cudem) a ostatnią (karą) został wspomniany do tego stopnia, że ​​dla wielu znających Medjugorje jest wiadomo że wtedy już nie będzie czasu na nawrócenie po trzeciej tajemnicy 6 .
Mirjana powiedziała także o pierwszej tajemnicy: „ Po modlitwie pobłogosławiła nas i pokazała mi, jak w filmie, realizację pierwszej tajemnicy. Ziemia była pusta … ” 7 . Zdanie to wydaje się potwierdzać, że ohyda spustoszenia nastąpi przed dziesięcioma tajemnicami.
5. Wskazówka : we śnie słonia Księdza Bosko słoń przedstawia wygląd antychrysta, który z początku przedstawia się jako posłuszne, dobre i zabawne zwierzę ( „ podstępne oszustwo ” Hildegarda) i nagle staje się morderczą bestią i złem („ demaskowane okrucieństwo ” Hildegarda). Ksiądz Bosko mówi, że podczas  pojawienia się słonia łagodnego większość młodych ludzi „ bała się i uciekła, aby schronić się w Kościele ” 8 . Oznacza to, że podczas „ podstępnego podstępu ” antychrysta Kościół katolicki może nadal być schronieniem dla wybranych lub, innymi słowy, „ możemy nadal iść na Mszę św. ” 9 . Ten szczegół snu potwierdza, że ​​ostrzeżenie nastąpi po czasie podstępnego oszustwa, uległego pojawienia się słonia, to znaczy po obrzydliwości spustoszenia.
Wskazówki te, mimo że pochodzą z różnych źródeł (Hildegarda, Ks. Bosko, Garabandal, Medjugorje i Mateo), są przypadkowe, dlatego przedstawiam pierwszy wniosek.

Cud będzie w czwartek, 11 kwietnia

Conchita dała nam trzy kluczowe wskazówki na temat dnia cudu :

1) Stanie się to w czwartek

2) W miesiącach kwietniu lub maju.
3) Dzień cudu będzie świętem męczennika Eucharystii .
W kwietniu lub maju celebrowane jest tylko święto męczennika Eucharystii: św . Stanisława .
Analizując daty, w których jest święto Sw. Stanisława, 11 kwietnia, zbiega się w czwartek, możliwości są znacznie zmniejszone zgodnie z tym schematem graficznym .

Zbieg moich obliczeń z przejściem komety Apophis w pobliżu Ziemi w 2029 r. Wydaje mi się wskazywać, że się nie mylę. 

Sojusz z wieloma nie może być przed 2020 rokiem

Jeśli inwazyjny wódz z Dn 9, 26 jest tą samą postacią, o której mowa o Bestii z Obj 17, 11-14 , oznacza to, że antychryst narzuci przymierze wielu po zabiciu trzech królów, którzy są częścią grupy dziesięciu królów, którzy otrzymają prawdziwą moc.
To pokazuje, że wydarzenia poprzedzające sojusz będą trwać dłużej niż 5 lat , zgodnie z korelacją niezbędnych zdarzeń. Krótko mówiąc, ustanowienie rządu światowego, jego upadek i abdykacja antychrysta nie mogą nastąpić w krótszym czasie.
W czwartek 11 kwietnia przed rokiem 2030 będzie to rok 2024 ; dlatego jeśli sojusz z wieloma nie nastąpi w roku 2020 lub wcześniej, wówczas cud musi nastąpić później niż w roku 2024, ponieważ, jak wykazałem w logicznym argumencie nr 3 , „ od sojuszu dla wielu aż do ostrzeżenia minie ponad 3,5 roku ”, a do daty  cudu ponad 4 lata, prawdopodobnie . 5 lat przed sojuszem plus 4 lata po nim dają 9 lat do cudu. Tak więc, już w 2015 r musiała by  wybuchnąć wojna komunistyczna aby sojusz z wieloma nastąpił przed 2020 r.  a cud wówczas miałby miejsce w 2024 roku. Upływ czasu będzie najlepszym potwierdzeniem tego założenia.
We wpisie „siedem pieczęci”,  w czwartej ramce analizuję znaczenie czasu wspomnianego w Ap 18,10 i dedukuję, że to dziesięć lat, zgodnie z moją propozycją, od zwycięstwa dziesięciu królów, aż do kary.
WNIOSEK
Jeśli te trzy wnioski zostaną spełnione, możemy obliczyć matematycznie, że data cudu nie może być wcześniejsza niż 11 kwietnia 2030 r . Czy może być później ?
Po roku 2030 następnym rokiem, w którym 11 kwietnia przypadnie w czwartek, będzie rok 2041 10 .
Wierzę, że cud nie może się zdarzyć później niż w 2030 r., Ponieważ zgodnie z przepowiednią trzech papieży z Garabandal, za papiestwa Franciszka rozpocznie się koniec czasu . 11 kwietnia 2030 r. Papież Franciszek będzie miał 93 lata , więc jest mało prawdopodobne, aby cud nastąpił po tej dacie.
Jest jeszcze jedna osoba, która będzie musiała być w dniu cudu, ojciec Petar Ljubicic z Medziugorja, wybrany przez Mirjanę, aby ujawnić światu dziesięć tajemnic 11 . W dniu cudu o. Petar będzie miał 84 lata; W dniu kary 25.03.2032 r. (Ostatni sekret) będzie miał 86 lat.

Inne zbiegi okoliczności

Jak widzimy, obliczenie daty cudu, którego dokonałem, oparte jest na pewnych wskazówkach, które zgodnie z logicznym rozumowaniem prowadzą do tej daty. Ale obliczenia te potwierdzają szereg zaskakujących zbiegów okoliczności.
Oprócz zbiegów okoliczności wspomnianych już w tym poście , jest to:

1) Kometa Apophis dotknie ziemi rok przed 04.11.2030 12
2) Zbieg okoliczności między Garabandal, Księdzem Bosko, Hildegardą i Mateuszem 24, że najgorszy moment ucisku nastąpi po ohydzie spustoszenia.
3) Zbieg okoliczności z Medjugorjem na temat krótkiego czasu, jaki upłynie od trzeciej do dziesiątej tajemnicy oraz wzmianki o spustoszeniu ziemi przed pierwszą tajemnicą.

Istnieją też inne zbiegi okoliczności wskazujące na tę datę:

1) Jak pisałem we wpisie „ dzień cudu ”: 2000 lat życia publicznego Jezusa, 200 lat Dziewicy Cudownego Medalu, 100 lat Miłosierdzia Bożego, 50 lat Medziugorja i Kibeho, 1000 lat narodzin św. Stanisława itp.

2) Dzień kary obliczony na podstawie Sw. Malachiasza idealnie wpisuje się w moje wnioski: 25.03.2032. Jest to również zbieżne ze wskazówkami Księdza Bosko o tym, co będzie w marcu i że nadejdą dwa księżyce w pełni. Zbiega się on również w dniu 25.03.2032 r. W Wielki Czwartek , aby Wielkanoc świata zbiegła się z katolickim świętem Wielkanocy Chrystusa. Zbiega się również z przepowiednią Marie-Julie Jahenny o trzech dniach ciemności: „ będzie w czwartek, piątek i sobotę. Dni Najświętszego Sakramentu, Krzyża i Matki Bożej… ”

3) Daty z Medjugorja, które pokrywają się z datami obliczonymi dla początku i końca czasów końca, na podstawie proroctwa św. Malachiasza

4) Liczba wiadomości z Medjiugorja: w dniu 25.08.2028 r. 500 wiadomości miesięcznych do Marij. W dniu 03.02.2029 500 miesięcznych wiadomości do Mirjany, a w dniu 03/18/2032 50 rocznych wiadomości do Mirjany. Wszystkie obliczenia wskazują na okres wielkiego ucisku, tj. Okres spełnienia dziesięciu tajemnic Medjugorja, zgodnie z moją propozycją chronologiczną, od 12/09/2028 do 25.03.2032.

5) Czy czas cudu wspomniany przez Dziewicę, oprócz zbieżności z zachodem słońca, będzie ukrytą wskazówką dotyczącą jego roku?: 2030 o godz. 20:30.

Zauważmy zatem dużą liczbę zbiegów okoliczności, które pomimo tego, że pochodzą z różnych źródeł ( Medjugorje , Sw. Malachiasz , Garabandal , Hildegarda , Faustyna , Catalina Labouré, Sw. Jan Bosco ), zbiegają się w terminach mojej chronologicznej propozycji. Myślę, że wszystkie te zbiegi okoliczności gwarantują moje obliczenia.

Podsumowanie i źródła

1) Ponieważ Dziewica przekazała Conchicie misję ogłoszenia daty cudu, wiemy, co stanie się podczas jej pokolenia. Ale trzy logiczne wnioski są wystarczające, aby matematycznie obliczyć datę cudu.

2) Duża liczba zbieżności różnych objawień gwarantuje te obliczenia.

______________________________________

  1. Hiacynta; Sierpień 1979 r .; GARABANDAL , lipiec-wrzesień 1982 r.
  2. Mari Loli do Jose Luís López de San Román; konferencja w Garabandal
  3. Hildegarda z Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 14; str.463
  4. Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona; rok 2009; 3. część, 5. wizja, sekcja 21
  5. Hildegarda z Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 11. wizja; „Przyjście niegodziwych i pełnia czasu”; sec. 15 i 16; str.463
  6. Wayne Weible; Ostatnie objawienie; Spirit Daily
  7. Mirjana; przesłanie z 25 października 1985 r .; virgendemedjugorje.org
  8. San Juan Bosco; Wspomnienia biograficzne 7,307; Biały słoń ; Opowiadane uczniom 6 stycznia 1863 roku
  9. Mari Loli do Jose Luís López de San Román; konferencja w Garabandal
  10. Kalendarz 2041; eldiade.com
  11. Wywiad z ojcem Petarem Ljubiciciem ; „Medjugorje Magazine”, nr 70, II oprawa. 2007
  12. Dr Tony Phillips; „Piątek 13, 2029” ; NASA; 05/13/2005

Posted in Koniec czasów, ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , | 9 Komentarzy »

Koniec czasu – 3 zbiegi okoliczności

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 lipca 2019

Propozycja chronologiczna

  • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
  • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
  • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
  • Rok 2021 – Wojna
  • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
  • Rok 2023 – 10 królów
  • Rok 2024 – Antychryst
  • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
  • Rok 2025 – Synod
  • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
  • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
  • Rok 2029 – Ostrzeżenie
  • Rok 2030 – Cud
  • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
  • Rok 2032 – Kara
  • Rok 2032 – Odnowienie świata
  • Rok 2033 – Exodus
  • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
  • Rok 3032 – Gog i Magog
  • Rok 3213 – Koniec świata
  • Nowe niebiańskie Jeruzalem.

Solidność mojej chronologicznej propozycji opiera się na trzech zbiegach okoliczności:

1. zbieg okoliczności : najeźdźca z Dn 9, 26 = bestia z Obj. 17, 11-14
2 zbieg okoliczności : prześladowanie Garabandal = ucieczka z Mt 24, 16-21
3 Zbieg okoliczności : kara Garabandal = kataklizm z Dn 9, 26

Te zbiegi okoliczności prowadzą do trzech logicznych wniosków:

1. Wniosek : Jeśli pierwszy zbieg okoliczności zostanie spełniony, wydarzenia związane z 10 królami i ich światowym rządem muszą być przed sojusz z wieloma.
2. konkluzja: Jeśli drugi mecz jest spełniony, ostrzeżenie będzie po ohydzie spustoszenia.
3. Trzeci wniosek : Jeśli trzeci zbieg okoliczności będzie spełniony, od cudu do kary nie może być więcej niż 2 lata.

Opierając się na tych trzech wnioskach, pozostałe proroctwa można ułożyć wokół tygodnia Daniela.
Aby zakwestionować te wnioski, należy postawić trzy pytania:

1. Pytanie : Skąd możemy wiedzieć, że to antychryst naprawdę narzuci sojusz wielu ?
1º Użycie liczby pojedynczej w proroctwie Daniela wyklucza, że ​​to 10 królów narzuca sojusz wielu. W kontekście proroctwa wydaje się bardziej prawdopodobne, że oni („wielu”) również zostaną narzuceni przez ten sojusz.

Drugie pytanie :Jak wiedzieć, że prześladowania Garabandal i ucieczka Mt 24, 16-21 dotyczą tego samego wydarzenia, a nie dwóch różnych wydarzeń, które nie zbiegają się w czasie ?
Z powodu podobieństwa obu proroctw dotyczących wielkości tego, co zostało ogłoszone. Zgadzają się, że będzie to takie straszne prześladowanie, że Kościół wkrótce zniknie: Mt 24,22 : „a gdyby nie ten czas, nikt nie byłby zbawiony ” i Mari Loli de Garabandal: „ Wydaje się, że Kościół zniknął ” . Nie wydaje się rozsądne, że Jezus w Mt 24 i Dziewica w Garabandal przepowiada dwa różne i prawie równoczesne prześladowania, nie wspominając o żadnym z nich o istnieniu drugiego prześladowania.
2º Ze względu na niewielki margines czasu niezbędny do spełnienia tej możliwości: nie ma czasu na dwa różne prześladowania, ponieważ w jaki sposób zaginiony Kościół może być prześladowany po raz drugi podczas pierwszych prześladowań?
* Więcej informacji we wpisie: „ Garabandal ”

3. Pytanie: Skąd wiedzieć, że koniec najeźdźcy z tygodnia Daniela i kara Garabandal, dotyczą tego samego wydarzenia, a nie dwóch różnych wydarzeń, które nie pokrywają się w czasie ?
1º Przez związek między „ogniem nieba” i „karą”, wyraźnie wskazany przez Dziewicę w objawieniach Akity z 13.10.1973 i przez Świętego Jana w Ap 18, 8-10 .
2º Przez zbieg okoliczności w opisach wydarzenia w Apokalipsie iw 2 rozdziale Daniela
* Więcej informacji na temat we wpisie: „ Kara ”

Jak widać, porządek chronologiczny można wywnioskować z pism biblijnych, bez potrzeby innych proroctw pozabiblijnych (pierwszy zbieg okoliczności).
Objawienia Garabandal mówią nam, kiedy wszystko wydarzy się w przybliżeniu i zapewnią objawienie cudu i ostrzeżenia, a także jego chronologiczny porządek w zapowiadanych już proroctwach; Dają nam również trochę światła na temat specyficznych cech przepowiedni (2 i 3 zbiegi okoliczności).

Posted in Koniec czasów | Otagowane: , , , , , | 6 Komentarzy »

Proroctwa z Garabandal – bardziej aktualne niż kiedykolwiek

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 września 2018

Spójrzmy wstecz.

Proroctwo na temat papieży

Błogosławiona Dziewica pojawiła się w Garabandal od 1961 do 1965 roku ukazując się  4 młodym dziewczętom. Tam Maria przepowiedziała Ostrzeżenie – Oświecenie sumienia, Wielki Cud i Znak. Między innymi Ojciec Pio zobaczył ten Wielki Cud w wizji tuż przed śmiercią.

Najświętsza Maryja Panna powiedziała również widzącym o papieżach . Conchita, jedna z widzących, powiedziała, że po śmierci Jana XXIII w 1963 roku do końca czasów będzie  jeszcze trzech papieży. W rzeczywistości było ich czterech, ale jeden miał bardzo krótkie panowanie, więc w rzeczywistości nie zostało to policzone przez Matkę Boską.

To proroctwo się spełniło, ponieważ po śmierci Jana XXIII

1. Papież Paweł VI

2. Papież Jan Paweł I (który panował 33 dni, a zatem tak naprawdę nie liczy się)

3. Papież Jan Paweł II

4. Papież Benedykt XVI

Jorge Bergoglio jest u władzy od 5 lat, ale papież Benedykt XVI wciąż żyje i mieszka w  klasztorze w Watykanie.

Komunizm

Święta Dziewica również mówiła w Garabandal o zagrożeniu komunizmu. Powiedziała, że Wielkie Ostrzeżenie – oświecenie będzie miało miejsce wtedy, gdy komunizm będzie prześladował Kościół. Czy to proroctwo nie zostało już częściowo spełnione? Jorge Bergoglio i jego otoczenie są teologami wyzwolenia – są „kościelnymi komunistami”. Jorge Bergoglio, który oddaje chińskich katolików komunistom w Pekinie i wyświęca wskazanych przez komunistów chińskich komunistycznych biskupów? Jorge, który ogłasza teologów wyzwolenia błogosławionych i świętych? Ostatnio w komentarzu tak to przedstawiałem: „Kiedy znów nadejdzie komunizm, kiedy sytuacja będzie najgorsza, innymi słowy, czytaj, kiedy błędy Rosji wskazane w Fatimie (=błędy  komunizmu) dotrą nawet do szczytu Kościoła, dziś większość świata już jest pod wpływem komunizmu (socjalizm, ateizm .itd.), w skrócie, kiedy papież będzie również komunistą …

Ponadto, Matka Boska powiedziała, że ​​w czasie Ostrzeżenia Papież nie będzie urzędował publicznie, będzie musiał się ukryć (papież Benedykt XVI w klasztorze). Wielki Cud Garabandal zbiegnie się z ważnym wydarzeniem w Kościele (prawdopodobnie związanym z Dubią?), a Papież ujrzy Cud z dowolnego miejsca, Dziwne proroctwo od Pani z Karmelu, najpierw wielkie wydarzenie w Kościele, potem Papież, widzący cud z dowolnego miejsca, de facto i najwyraźniej nie będzie tego dnia w Rzymie, ale jak papież nie może być w Rzymie (w Watykanie) w czasie ważnego wydarzenia w Kościele. Matka Boża z Karmelu prawdopodobnie mówiła nam, że papież nie będzie na miejscu Piotra podczas Ostrzeżenia, więc prawdopodobnie podczas pontyfikatu z 2 papieżami to proroctwo jest de facto związane z tak zwanym „biskupem w bieli” i Ojcem Świętym  Fatimy (Benedyktem XVI).

Ważny synod

Maryja powiedziała Conchicie, że  Ostrzeżenie przyjdzie wkrótce po ważnym Synodzie. Kiedy Conchita powiedziała to swojej ciotce, zapytała, czy mówi o Soborze Watykańskim który wówczas był w toku. Odpowiedziała: „Nie, Dziewica nie mówiła o soborze, ale o Synodzie, i myślę, że Synod to taka mała rada”. Niemożliwe jest, aby 12-letnia dziewczynka mówiła bez wiedzy o synodzie, którego wtedy nie było ani nie był zaplanowany.

W 2015 roku pomyślałem, że chodzi o Synod o rodzinie, ale ten synod nie był wystarczająco ważny. Teraz staje się coraz bardziej oczywiste, że może to dotyczyć Synodu Młodzieży który już w październiku tego roku się odbędzie, ponieważ nacisk kładzie się na program ważnych reform. W czasie Wielkiego Ostrzeżenia sytuacja w Kościele i na świecie byłaby „najgorsza” … To nie może być daleko.

Posted in Kościół, Matka Boża, Objawienia, ostrzeżenie, Proroctwa, Warto wiedzieć, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , | 105 Komentarzy »

Czy ostrzeżenie Garabandal w tym roku (2018)?

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 lutego 2018

Przedstawię wam artykuł jaki napisał teolog katolicki, tłumacz Biblii, autor ponad 20 książek Ronald L.Conte.  Autor w swoich publikacjach oraz w dyskusjach  z innymi teologami stoi po stronie papieża Franciszka, broni go jako prawowitego papieża, uznaje objawienia w Garabandal za prawdziwe. Warto zwrócić uwagę na niektóre daty które się nie zgadzają z tym o czym my piszemy.

Artykuł napisany 11 lutego 2018 r.

Nie wiem Są pewne powody, by sądzić, że Ostrzeżenie może się zdarzyć w tym roku. Mam nadzieję, że stanie się to wkrótce. Ale będziemy musieli poczekać i zobaczyć. Jeśli będzie to w tym roku, to jedynym możliwym dniem jest Wielki Piątek, 30 marca.

Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Fatimie rozpoczęły się w 1917 r., Więc pomyślałem, że 2017 r., Setna rocznica będzie odpowiednim momentem. Ale jeśli nie liczymy częściowego roku 1917, to 2018 daje nam 100 pełnych lat plus częściowe lata 1917 i 2018. A może to jest tak, że 101 lat jest właściwym momentem, w świetle Nieba.

Drugą sprawą jest zbliżająca się schizma i rządy papieża Franciszka. Jest dla mnie jasne, że ucisk musi się rozpocząć za jego panowania. I wiemy z Pisma Świętego, że wielkie odstępstwo rozwinie się podczas ucisku. Obecna sytuacja jest taka, że ​​większość nauczycieli i przywódców katolickich naucza poważnego błędu. Wielu po lewej śmieje się z pomysłu, że będą musieli wierzyć w to, czego nauczają osoby sprawujące władzę w Kościele. Po prawej stronie zaś, uważają się za wznoszących się ponad papieża i Magisterium i radykalnie reinterpretują nauczanie Kościoła. To wielkie zerwanie z Wiarą jest z pewnością wskazówką, że ucisk jest bliski, nawet jeśli nie będzie to w tym roku.

Najbardziej niepokoi mnie schizma i powszechna herezja, których większość katolików nie zauważa ani nie dba o to. Nawet wybitni autorzy katoliccy zdają się nie zauważać, że Kościół jest w strasznym stanie i że większość nauczycieli jest Kościołowi niewierna. Kościół jest nie do odbudowania bez specjalnej łaski i opatrzności Bożej. Ale jeśli nigdy nie byłoby Ostrzeżenia, to myślę, że Kościół znalazłby się w jeszcze gorszym stanie, a wiele dusz byłoby na zawsze straconych.

Zauważam, że wielkopostne przesłanie papieża Franciszka dotyczy ucisku. Komentuje czasy końca i fałszywych proroków oraz krzywdę, jaką wyrządzają. To bardzo niezwykła wiadomość od papieża. Może to być oznaką łaski i opatrzności, że pierwsza część ucisku rozpocznie się w tym roku.

 
Ronald L. Conte Jr.

 

Posted in Apokalipsa, Nasz smutny czas, ostrzeżenie, schizma w kościele, Wielki Ucisk | Otagowane: , | 310 Komentarzy »

Autentyczne Magisterium to prawda, a nie znak towarowy

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 grudnia 2017

Odsyłam do linku strony fatima.org, tekst tłumaczony translatorem ale dość dobrze przetłumaczone

Kliknij tutaj

W tym tekście jest wspomniane iż 4 grudnia opublikowano książkę pt.”Papież dyktator” , treść przerażająca w stosunku do tego jak media przedstawiają nam papieża, tak więc więcej na ten temat co w tej książce jest odsyłam pod ten link:

Kliknij tutaj

Niektóre środowiska katolickie apelują o zwołanie przez biskupów kolejnego Synodu aby sprawić Korektę nauczania Kościoła. Tu link do tego apelu

Kliknij tutaj

 

Ostrzeżenie.

„Matka Nieves Garcia ujawnia ważną informację dotyczącą wydarzeń, które poprzedzą Ostrzeżenie.
– Matko Nieves Garcia, ma siostra przepowiednę z Garabandal którą chce się z nami podzielić, dotyczącą Synodu, czy raczej Wielkiego Synodu, który poprzedzi Ostrzeżenie.
– Czy mogłabyś nam coś o tym powiedzieć.
– Tak, podczas objawień, jednego z objawień, Niepokalana Dziewica powiedziała do Concity, że zanim przyjdą przyszłe wydarzenia odbędzie się Synod, ważny Synod. Concita powiedziała to swojej ciotce. Ciotka zapytała ją: “Masz na myśli Sobór?” Gdyż był to czas Soboru Watykańskiego II. Następnie Concita odpowiedziała swojej cioci. “Nie, Niepokalana Dziewica nie powiedziała Sobór, powiedziała Synod, według mnie Synod to mały Sobór. Jest niemożliwe, by dziewczynka w wieku 12 lat, bez żadnej wiedzy i kultury mówiła o Synodzie, który nie miał miejsca, i o którym nie mieliśmy pojęcia w tym czasie, a w dodatku zdefiniowała go jako “mały sobór”. Słyszałam to od Ojca Rafinel, który słyszał o tym od Ojca Pesquera, który napisał jedne z pierwszych książek o objawieniach w Garabandal. Dyskutował to z profesorem Lacques Serre, który pracuje na Paryskiej Sorbonie i ten mu zakomunikował, że uważa, że jest to Synod przed Ostrzeżeniem. Profesor napisał do niego wiele listów w jezyku francuskim, w których komentuje to jako “Pre-Warning”.
– Dziekuję bardzo Matko Nieves.
– Na Chwałę Boga i Miłość Niepokalanej.”
www.youtube.com/watch

 

Mój komentarz:

Przed Ostrzeżeniem odbędzie się Synod. Synod już właśnie był na temat Rodziny który zakończył się groźbą schizmy. Ale istnieje możliwość że wkrótce może być kolejny Synod na ten sam temat. Można by potraktować jako batalia synodalna o kształt rodziny. warunek co do ostrzeżenia można powiedzieć już spełniony, ale niewykluczone że tym ostatecznym terminem spełnienia będzie zakończenie możliwego kolejnego Synodu na ten sam temat.

Posted in Ciekawe, Franciszek, Kościół, Małżeństwo, schizma w kościele | Otagowane: , , , , | 196 Komentarzy »

Najświętsza Maria Panna: Era Pokoju, o której mówiłam w Fatimie, została zapomniana.

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Maj 2017

Przypomnienie na 2 dni przed 100 rocznicą objawień w Fatimie.

Orędzie nr 397 z serii Ostrzeżenie

Poniedziałek, 09.04.2012, godz.10.00

Moje dziecko, świat zostanie wkrótce poddany ostatecznym zmianom, ponieważ walka o dusze nasila się.

Szatan będzie zadawał ból Katolickiemu Kościołowi i Ja, Matka Boża, zostanę wmieszana w podział Kościoła.

Moja rola, jako Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki, nie jest akceptowana w oddziałach Kościoła Katolickiego.

W wielu kręgach nie jestem akceptowana ze względu na rolę, jaką muszę odegrać w Zbawieniu dusz.

Mój biedny Syn jest tak bardzo urażony przez sposób, w jaki Ja, Matka Boża, zostałam odrzucona.

Moja rola jako Niszczycielki węża nie jest zrozumiana.

Zostałam obdarzona łaskami i mocą, aby pokonać i zniszczyć złego.

On, zły, ma wielu zwolenników wewnątrz Kościoła Katolickiego, którzy chcą sprzeciwić się władzy nadanej Mi przez Najwyższego Boga.

Era Pokoju, o której mówiłam w Fatimie, została zapomniana.

Ta Era Pokoju nastąpi po Powtórnym Przyjściu Mojego Syna i trwać będzie 1000 lat.

Stanie się tak, kiedy Niebo i Ziemia połączą się, jako jeden chwalebny Nowy Raj.

Ze względu na wiarę Moich dzieci i ich oddanie Mnie, ich ukochanej Matce, wiele dusz wejdzie do Nowego Raju.

Szatan pracuje teraz mocno dla przekonania członków Kościoła Katolickiego, aby to nie nastąpiło.

Moja rola, jako Matki Ocalenia i Współodkupicielki działającej u boku Mojego ukochanego Syna dla zwiastowania Jego Powtórnego Przyjścia, jest odrzucana.

Dzieci módlcie się, żeby te dusze, ofiary oszusta wewnątrz Katolickiego Kościoła, nie odwiodły Moich dzieci od momentu ich ocalenia.

Módlcie się, aby Papież Benedykt mógł powstrzymać to zło od przeniknięcia Katolickiego Kościoła.

Dzieci, nie poddawajcie się nigdy w waszej walce świadczenia o Prawdzie.

Obietnica Mojego Syna, powrotu dla doprowadzenia ludzkości do Życia Wiecznego w Raju, ma być wkrótce wypełniona. Ale na każdym kroku napotka On sprzeciw tych dusz, które pozwoliły oszustwu złego odwrócić ich głowy.

Wewnątrz Kościoła osłabnie wierność wobec Mojego Syna.

Moja rola, jako Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki, nie zostanie zaakceptowana.

Módlcie się, aby kapłani Mojego Syna zachowali siłę i bronili Prawdy.

Wasza ukochana Matka

Matka Boża

Matka Ocalenia

Posted in Fatima, Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , | 109 Komentarzy »

Czy Wielki Cud będzie w Wielki Czwartek 13 kwietnia 2017 r?

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 lutego 2017

Wczoraj „Powiew ze Wschodu” wstawił kilka komentarzy świadczących jakoby Wielki Cud miał nastąpić 13 kwietnia 2017 roku w Wielki Czwartek. Oto treść jednego z komentarzy:

Wracając do Tematu wielkiego Cudu i Ostrzeżenia z poprzednich wpisów Głównych.
Wg Objawień z Garabandal warunki brzegowe Wielkiego Cudu:
W czwartek o 8:30 pm (20.30 wieczorem)
W miesiącach marcu, kwietniu lub maju (ale nie lutym lub czerwcu)
Pomiędzy (włącznie) 8 a 16 dniem miesiąca
W święto młodego męczennika Eucharystii.
Wielki czwartek (ustanowienie Sakramentu Eucharystii) to Święto Największego młodego Męczennika Eucharystii Pana Jezusa Chrystusa. Pan Jezus Chrystus dał nam „Chleb z Nieba” – Własne Ciało
Kolejny dowód dlaczego Wielki Cud należy przypisywać Wielkiemu Czwartkowi?
Warunek: będzie miał miejsce o 20.30 (wieczorem).
Wieczerza Eucharystyczna, na której Pan Jezus Ustanowił Eucharystię odbyła się między godziną 20 a 21.00
wiemy to z zapisków Luisy Piccaretty.
http://www.voxdomini.com.pl/vox_art/l-picca.html
http://www.duchprawdy.com/luisa_piccarreta_24godziny_meki.htm
24 GODZINY MĘKI NASZEGO PANA JEZUSA CHRYSTUSA
Luisa Piccarreta, „Mała Córeczka Woli Bożej”
Czwarta Godzina
8 do 9 wieczorem – Wieczerza Eucharystyczna
Skan z książki:
G. Hierzenberger i O. Nedomansky „Księga objawięń maryjnych od I do XX wieku” 2006r.
http://i65.tinypic.com/143q0ix.jpg
Tak więc przedstawiłem dowody na to Iż Wielki Cud musi być w Wielki Czwartek w godzinie ustanowienia Eucharystii (20.30) 13 kwietnia.
Jedyny dzień pasujący to 13 kwietnia 2017r.
Powtórzę, iz w tym roku Całe Chrześcijanstwo (Kościół Wschodni i Zachodni) obchodzi paschę we właściwym czasie zgodnym z tradycją po żydach (bo Pan Jezus został umęczony przed pascha żydowską, ukrzyżowali Chrystusa i poszli zjeść swojego baranka wielkanocnego… a zmartwychwstał po sabacie)
W tym roku zarówno Kościół wschodni jak i zachodni obchodzi Wielkanoc 16 kwietnia ( i jest to prawdidłowa data). Kościół katolicki zmienił datę wielkanocy i co kilka lat (niestety) jest ona właściwa i schodzi się z obrządkiem wschodnim. Kościół Wschodni został przy pierwotnej dacie (wyznaczonej wg tradycji).

Mój komentarz:

Według mojej wiedzy żaden Wielki Cud nie może mieć miejsca w Wielki Czwartek 13 kwietnia 2017 roku a tym samym w całym 2017 roku. Oto słowa widzącej Conchity  z Garabandal – „To wielkie wydarzenie nastąpi w czwartek ale w żaden z trzech wielki czwartków tj. Wielki Czwartek, Boże Ciało, Wniebowstąpienie Pańskie. Tak wiec z uwagi na pozostałe warunki jakie określili widzący Wielki Cud możliwy jest nie wcześniej niż  w 2018 roku.

Tak wiec w 2017 roku możliwe jest że nastąpi Ostrzeżenie. Data Ostrzeżenia jest nieznana, ale Ostrzeżenie będzie zwiastowało Wielki Cud. Datę Wielkiego Cudu, który ma się objawić w niespełna rok po Ostrzeżeniu można spróbować wyliczyć biorąc pod uwagę następujące wytyczne dotyczące Wielkiego Cudu podane przez Matkę Bożą:
 – miedzy 8 a 16 dniem marca, kwietnia lub maja,
– w czwartek o godzinie 20:30 czasu lokalnego w Hiszpanii,
– w święto męczennika Eucharystii,
– zbiegać się będzie z ważnym wydarzeniem w Kościele Katolickim, ale nie będzie to jakieś święto Maryjne,
– dodatkowo Conchita na 8 dni przed Wielkim Cudem (czyli w środę) ma ogłosić światu datę Wielkiego Cudu w Garabandal.
Ostrzeżenie – obiecany akt wielkiego Miłosierdzia Bożego. Zatrzyma się jakby czas i każdy człowiek spotka się na „Małym Sądzie Bożym” z Chrystusem. Spojrzy na swoją duszę i zobaczy swoje złe uczynki jak i (uwaga!!) dobre, których nie uczynił a mógł! Spotkanie z Sędzią Sprawiedliwym, czyli Jezusem Chrystusem będzie miało na celu uratowanie nas. Wielu uwierzy w Boga, wielu postanowi poprawić swoje życie. Wielu odnajdzie sens życia, rzeczy materialne przestaną się liczyć bo będziemy już pewni że istnieje inny wymiar, życie po śmierci. Będą też tacy którzy Ostrzeżenia nie przeżyją bo prawda którą zobaczą spowoduje np. zawał serca. Będą też tacy, którzy pozostaną po stronie zła. Z pewnością nauka oraz media, które są pod władaniem księcia tego świata – szatana będą próbowały jakoś wyjaśnić to zjawisko, np. jako zbiorową, globalną halucynację.
Ale to nie koniec dowodu na istnienie Boga i nie koniec miłosiernego planu Chrystusa. Po Ostrzeżeniu, w Garabandal, na wzgórzu Pinii nad laskiem sosnowym pojawi się trwały znak, tzw. Wielki Cud. Prawdopodobnie będzie to znany ze Starego Testamentu Boski Obłok za dnia, a Słup Ognia w nocy. Wtedy chyba już nikt nie będzie miał wątpliwości co do istnienia Boga.

Poniżej ksero z książki znakomitego znawcy objawień w Garabandal

garabandal1

garabandal

.

Dodam od siebie jeszcze trochę dywagacji.

W Garabandal Matka Boża powiedziała:

Pierwsze, Ostrzeżenie dla Całego Świata, które ukaże się na niebie… podobne do zderzenia dwóch gwiazd, które nie spadną na dół… to przerazi całą ludzkość niezależnie, gdzie się wydarzy w danym czasie… to będzie tysiąc razy gorsze niż trzęsienia ziemi… podobne do ognia, który nie spali naszego ciała… to będzie trwało bardzo krótko, chociaż nam będzie wydawało się, że trwa bardzo długo… nikt się nie uchroni od tego wydarzenia… Ono będzie rozpoznane jako pochodzące od Boga… to będzie podobne do kary… to znaczy, to będzie oczyszczenie… podobnie, ujawnienie naszych grzechów i to, co my czujemy w naszych sercach będzie gorsze niż smutek. To nas nie zabije. To będzie spowodowane przez emocje wewnątrz nas. Data nie została ujawniona, tylko to, że stanie się to przed zapowiedzią cudu.  

Wydaje się że w tych słowach opisane jest Ostrzeżenie, a jeśli tak to jest ukazany pewien scenariusz. Ostrzeżenie ukaże się na niebie, podobne będzie do zderzenia dwóch gwiazd które jednak nie spadną na dół. To przerazi całą ludzkość.

Otóż 13 listopada 2017 roku o świcie dwie najjaśniejsze planety Wenus i Jowisz spotkają się ze sobą. To spotkanie będzie spektakularne bardzo nisko na wschodnim nieboskłonie. Te dwie planety pojawią się zaledwie 18 miny kątowych od siebie, czyli około pół szerokości księżyca. Wszystko to będzie miało miejsce 13 listopada 2017 roku. data bardzo symboliczna gdyż właśnie 13 listopada 1965 roku miało miejsce ostatnie objawienie Matki Bożej w Garabandal. Ta niebiańska impreza odbędzie się 100 lat i jeden miesiąc po Fatimie a przypomnę że Matka Boża w Akita płakała 101 razy. No i to wydarzenie pasuje do słów Matki Bożej w Garabandal – „podobne do zderzenia dwóch gwiazd, które nie spadną w dół”

garabandal2

 

Posted in Apokalipsa, Orędzia Ostrzeżenie, Proroctwa, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 254 Komentarze »

Boże ostrzeżenie ludzkości już wkrótce

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 sierpnia 2016

To jest krótki opis wydarzeń, które odbędą się w odpowiednim czasie, żeby nikt nie miał wątpliwości, że Bóg istnieje. Jego  miłość chce  skorygować ludzkie istoty, które są coraz bardziej oddalone od Boga, a nawet nie wierzą w Niego. Filmik nie jest w języku polskim ale można sobie włączyć tłumaczone napisy.

 

Posted in Apokalipsa, Orędzia Ostrzeżenie, Znaki czasu | Otagowane: | 48 Komentarzy »

Sprawa dotycząca papieża Franciszka, i fałszywego proroka.

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 lipca 2016

Mimo już dwukrotnego apelu do wszystkich  o dostosowanie swojego zachowania do tego co w tym artykule mówi znany w świecie teolog Kelly Bowring, wielu czytelników bierze posłuch diabła i w komentarzach sieje nienawiść do Franciszka, do wszystkiego co Kościół w świecie i Polsce czyni, nienawiść do biskupów, księży, nienawiść do kościoła, do Światowych Dni Młodzieży. Nie bardzo rozumiem dlaczego aż tylu wybiera podpowiedzi diabła co bardzo dobrze widać po plusach nad komentarzami. Tak znakomita większość z was diabła za Ojca sobie obrała. Wasze zbawienie jest w niebezpieczeństwie. Jeżeli po tym artykule nadal większość czytelników będzie opowiadała się po stronie diabła wtedy trzeba będzie mi uznać że blog wyczerpał swoje możliwości i należy go zamknąć by nie umożliwiać sługom diabła pisanie tutaj komentarzy. Ostro ale ktoś musi wam to powiedzieć wprost by uchronić was przed piekłem. Wstawiam jeszcze raz tekst Dr. Kelly Bowring który jest katolickim teologiem bardzo popularnym w świecie

 

Dr Kelly Bowring , autor bestsellera ” The Secrets, Chastisement, and Triumph ” oraz ” The Great Battle Has Begun”

+ + +

Przekazy Marii Bożego Miłosierdzia ( MDM ), które rzekomo otrzymuje z  Nieba są wiarygodne. Przeegzaminowałem wszystkie orędzia, a także wszystkie opublikowane oceny i krytykę jej przekazów …  i nie znalazłem w nich nic, co by mogło dowieść choć jeden błąd w przekazywanych przez nią przesłaniach. A negatywne oceny MBM wysyłane przez krytyków są jak do tej pory w swoich najlepszych chęciach niejednoznaczne i mało przekonywujące .

Nie znalazłem, by jej przekazy były sprzeczne z żadną doktryną, czy zawierały rzeczywisty błąd. Na dzień dzisiejszy jej przesłania nie są potępione przez żaden oficjalny organ Kościoła, który posiada jurysdykcję by to uczynić (a są to biskupi irlandzcy oraz Kongregacja Nauki i Wiary), ani tym samym, nie otrzymały one uznania Kościoła.

Z drugiej jednak strony, kilka z jej proroctw spełniło się, a jej przekazy są zgodne z innymi podobnymi zatwierdzonymi źródłami proroctw podawanych w tych czasach .

Tak samo Modlitwy Krucjat Marii Bożego Miłosierdzia posiadają ten sam status co przekazywane jej orędzia, dlatego jak wskazano powyżej powinno być dopuszczalne aby nimi się modlić.

Jednym słowem, wierni Kościoła mogą czytać i rozpowszechniać przekazy MBM i modlić się jej modlitwami.

+ + +

Potrzeba Przestrogi!

Mimo wszystko, musimy być ostrożni i nieustannie rozeznawać na modlitwie i  w posłuszeństwie Kościołowi i Duchowi Świętemu, pamiętając słowa papieża Urbana VIII : „W sprawach , które dotyczą objawień prywatnych, lepiej jest wierzyć, niż nie wierzyć, ponieważ, jeśli wierzysz  i zostanie udowodnione, że jest prawdą , będziesz szczęśliwy, że uwierzyłeś, ponieważ nasza Święta Matka prosiła o to. Jeśli wierzysz, i zostanie to uznane za fałszywe, otrzymasz wszelkie błogosławieństwa, tak jakby to była prawda, ponieważ wierzyłeś, że to była prawda.”

Potencjalny Problem

Jednym z poważnych problemów, jaki pojawił się wskutek niebiańskich przesłań MBM jest jej przesłanie dotyczące papieża Benedykt XVI, że pozostawi on papiestwo ( przed swoją śmiercią ) i że jego następcą będzie fałszywy prorok (dyskusja dotycząca Apokalipsy 13 ). Orędzie to jest trudne i musi być traktowane z najdelikatniejszym rozeznaniem. Czy to orędzie jest prawdziwe czy nie, nie wiemy.

Nawet jeśli to orędzie jest prawdziwe, nigdy nie wolno nam tego przyjąć na własną odpowiedzialność i jako tak zadecydować … musimy poczekać by Kościół pokierował nas w tych sprawach. W każdym wypadku musimy pozostać wierni Kościołowi. Nigdy osobiście nie wolno nam wierzyć, że papież jest nieważny, chyba że najwyższy uzasadniony autorytet Kościoła wskazałby, że tak jest .

Ostrożne Odróżnienie

Tak więc, kiedy możemy rozważać i rozpowszechniać orędzia MBM … jako praktykujący katolicy, musimy być także ostrożni (a nawet z nieco krytyczną troską ) co do ostrzeżenia odnoszącego się do nowego papieża, i w tej sytuacji musimy osobiście zadeklarować, co następuje:

1 . Akceptuję nauczanie Powszechnego Kościoła Katolickiego, że Papież, kiedy mówi o wierze i moralności, jest nieomylny.

2 . Akceptuję papieża Franciszka jako legalnie wybranego przez ostatnie konklawe (jako ważnie wybranego papieża) .

Obejmuje to „wszelkie akty Magisterium [które] wynikają z tego samego źródła, to jest od Chrystusa … Z tego samego powodu, decyzje Magisterium w sprawach dyscypliny, nawet jeśli nie są one gwarantowane przez charyzmat nieomylności, są z boskiej opatrzności i wzywają wiernych do ich przestrzegania” (Donum Veritatis), które każdy członek wiary katolickiej jest zobowiązany zaoferować papieżowi Franciszkowi.

Czas Wyjaśni Wszystko

Czas uczyni wszystko bardziej jasne w tej delikatnej kwestii, czy orędzia MBM zasługują na odrzucenie ponieważ jest ona w doktrynalnym błędzie a jej przesłania są nieautentyczne, i czy będzie ona słusznie potępiona przez Kościół. Czy na odmian, jej proroctwa nadal będą potwierdzać się jak i wydarzenia rozwijać i spełniać.

Ważne Pytanie i Wyjaśnienie

Najczęstszym pytaniem, jakie ludzie zadają obecnie, dotyczącym MBM, jest to czy ważnie wybrany papież może być fałszywym prorokiem, jak donoszą jej przekazy. Odpowiedź brzmi – TAK .

Jednak, kiedy jest to możliwe, może być to zupełnie nieprawdopodobne.

Tak więc, jak to może być, że ważnie wybrany papież może stać się fałszywym prorokiem (nieważnym papieżem czy anty – papieżem)?

Bulla Papieska papieża Pawła IV  Cum ex apostolatus Officio uczy, że jeśli dana osoba była heretykiem przed wyborem na papieża, nie może być ważnym Papieżem, nawet wtedy, kiedy jest (ważnie) jednogłośnie wybrana przez kardynałów.

Jak również, Canon 188,4 (1917 Kodeksu Prawa Kanonicznego) stwierdza, że jeśli duchowny (papież, biskup, itp.) staje się heretykiem, traci swój urząd, bez żadnej deklaracji, na mocy prawa .

Św. Robert Bellarmin, Św. Antoniusz, Św. Franciszek Salezy, Św Alfons Liguori i wielu innych teologów wszyscy uczyli, że heretyk nie może być ważnym papieżem.
” Jeśli jednak Bóg miałby pozwolić by papież został
notorycznym i upartym heretykiem,
 przez taki fakt przestaje on być papieżem,
i katedra apostolska byłaby wolna. „

Święty Alfons Liguori , doktor Kościoła

Oto strona z cytatami dotyczącymi tej możliwości : http://www.protestanterrors.com/pope-heresy.htm

Jednak prawo kościelne wymaga, że wierni muszą zakładać, że mamy ważnego papieża, chyba że najwyższa władza Kościoła oficjalnie zadeklaruje inaczej.

Tak więc, można rozważyć możliwość, że”anty – papież” może potencjalnie pochodzić z ważnego konklawe, i nie będzie to decydować o  fałszywej czy „heretyckiej” pozycji.

Tak więc, jest rzeczywiście możliwe, by jednocześnie dochować wierności Magisterium ORAZ mniemać, że orędzia MBM mogą być potencjalnie wiarygodne, co do tego, że papież jest fałszywym prorokiem… a nawet, że sam Kościół mówi, że JEST TO co co najmniej możliwe.

Krytykowanie i Nieposłuszeństwo wobec Papieża

Możemy zapytać, czy jest kiedykolwiek dopuszczalne krytykowanie Papieża. Odpowiedź brzmi „tak”. Przykład tego jest pokazany w Piśmie Sw., przez św Pawła, który konfrontując papieża Piotra, pisząc o tym spotkaniu, mówi: ” Gdy następnie Kefas (papież Piotr) przybył do Antiochii, otwarcie mu się sprzeciwiłem, bo na to zasłużył. ” (Ga 2,11-14 ) . Święty Tomasz z Akwinu potwierdza mówiąc: „Kiedy jest bezpośrednie zagrożenie dla wiary, prałaci muszą być kwestionowani przez swoich poddanych, nawet publicznie.” Wyjaśniając poprawność oporu wobec samowolnych duchownych, a nawet papieży, Sw. Augustyn pisze: „Jest możliwe by podwładni mieli odwagę opierać się swoim przełożonym bez strachu, kiedy z miłości mówią otwarcie w obronie prawdy.” Sami papieże tego uczą. czcigodny Pius IX powiedział: „Jeśli przyszły papież naucza czegoś przeciwnego do wiary katolickiej, nie idźcie za nim.” Nawet jeśli wielu będzie podążać za papieżem w herezję, oraz „Nawet jeśli Katolicy wierni Tradycji zostaną zredukowani do garstki, to oni właśnie będą tymi, którzy są prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa”, mówi Święty Atanazy. Św. Robert Bellarmin SJ, napisał nawet w następujący sposób :

” Tak, jak jest to zgodne z prawem opierać się papieżowi, który atakuje ciało, tak również zgodne z prawem jest opierać się temu, kto atakuje dusze, czy temu, kto zakłóca porządek cywilny, a przede wszystkim temu, kto próbuje zniszczyć Kościół. Mówię, że jest to zgodne z prawem by opierać się poprzez nie robienie tego, co on nakazuje, oraz zapobiegać temu, by jego wola była egzekwowana„.

Czas sprawi, że sprawa ta stanie się bardziej jasna.

Niech Pan nadal prowadzi nas w Swojej prawdzie i w wierności Jego Kościołowi i w lojalności wobec papieża .

Dla podsumowania przekazów i niebiańskich znaków naszych czasów, również tych od MBM, przeczytaj „Wielka bitwa rozpoczęła się” (www.TwoHeartsPress.com) .

(u nas: https://dzieckonmp.wordpress.com/2013/07/13/ocena-oredzi-dla-marii-bozego-milosierdzia/)

Dr Bowring udziela wywiadu na temat swojej pozycji wobec MBM i odpowiada krytykom, takim jak Mark Miravalle i Jimmy Akin tutaj:

http://associationofcatholicwomenbloggers.blogspot.com/2013/06/the-great-battle-has-begun-part-one.html

Tłumaczyła: Bożena

Źródło: http://twoheartspress.com/

Posted in Franciszek, KOMUNIKATY | Otagowane: , , | 246 Komentarzy »

Idź do spowiedzi w sobotę!

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 marca 2016

1 marca wstawiłem wpis

https://dzieckonmp.wordpress.com/2016/03/01/czy-ostrzezenie-bedzie-w-wielki-piatek-tego-roku/

Od tego czasu Ronald  Conte umieścił jeszcze kilka wpisów na swoim blogu na ten temat w tym ostatni wczoraj. Fotka z bloga a niżej link do wpisu

conte1

Link do wpisu

Posted in Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , | 100 Komentarzy »

Wielkie Ostrzeżenie – Oświetlenie sumien jest teraz bliżej niż kiedykolwiek

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 marca 2016

Proszę kliknąć i czytać artykuł przetłumaczony translatorem.

ostrzeze

Posted in Orędzia Ostrzeżenie, Znaki czasu | Otagowane: | 45 Komentarzy »

Czy Ostrzeżenie będzie w Wielki Piątek tego roku?

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 marca 2016

ostrz

conte

Ronald L. Conte Jr

Teolog amerykański Ronald  Conte, tłumacz Biblii, mariolog, autor wielu książek o moralności, obrońca papieża Franciszka , wierzy w objawienia w Medjugorje jak i w Garabandal  pisze na swojej stronie, że Ostrzeżenie prorokowane w Garabandal,- będzie również pierwszym sekretem z Medjugorje i nastąpi w Wielki Piątek 2016, czyli 25 marca 2016, a następnie będzie miał miejsce Wielki Cud, a później UCISK.
W  czasie tego Ostrzeżenia które niektórzy nazywają  „oświetleniem sumienia” każdy zobaczy jak  żył ze świadomością w grzechu w wyniku którego każdy będzie mógł ofiarować dar bólu i żalu. Ostrzeżenie jest tym o czym mówi pierwsza tajemnica Medziugorje. To zdarzenie można  również nazwać Dniem pokuty.
Conte mówi, że nie ma lepszego czasu do pokuty za grzechy, jak dzień który świętujemy  Chrystusa ukrzyżowanego.
Conte  opiera się na tym fragmencie Pisma Świętego  Zachariasza 12: 10-14
„Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym.  W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo.  I płakać będzie [cały] kraj, każda rodzina oddzielnie. Rodziny z domu Dawida oddzielnie i ich niewiasty oddzielnie. Rodziny z domu Natana oddzielnie i ich niewiasty oddzielnie.  Rodziny z domu Lewiego oddzielnie i ich niewiasty oddzielnie. Rodziny z domu Szimejego oddzielnie i ich niewiasty oddzielnie.  I wszystkie pozostałe rodziny, każda rodzina oddzielnie i ich niewiasty oddzielnie.”
Po Ostrzeżeniu nastąpi Pocieszenie.
Pocieszenie dla Conte jest drugim wydarzeniem niebiańskiej interwencji po ostrzeżeniu,  i uważa je za drugą tajemnicę Medziugorja. Stanie się to 2 dni po ostrzeżeniu , w Niedzielę Wielkanocną. I wierzy, że nie ma lepszego dnia dla pocieszenia po żalu za grzechy, do którego dojdzie w  Niedzielę Wielkanocną po Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa.
Ponieważ nie wszyscy będą  żałować  to też  nie wszyscy otrzymują dar pocieszenia.
Po pocieszeniu przyjdzie Wielki Cud.
A kiedy CUD?
Conte uważa że  trzecia tajemnica Medziugorje odpowiada temu, co nazywa się Wielki Cud z  Garabandal i wspomina o trzech rzeczach:
– Pierwszym jest to, że na całym świecie będzie miał miejsce  cud uzdrowienia dla milionów
– Będzie miało miejsce powszechne nawrócenie  powierzchownie wierzących, oddalonych i mało wierzących  chrześcijan.
– Będą trwałe znaki w różnych miejscach prawdziwych objawień Matki Boskiej.
Conte  wspomina, co powiedziała Conchita   „To będzie miało miejsce  w okresie od lutego do lipca i będzie  między 7 a 17 dniem miesiąca, ale nie powiedziała którego roku.”

W uzupełnieniu Conte mówi, że zbiegnie się z obchodami święta bł. Imeldy Lambertini, która okazuje się jest patronką pierwszej komunii. Zmarła w dniu 12 maja 1333 r.
W związku z tym Conte twierdzi że Wielki Cud będzie miał miejsce w dniu 12 maja 2016 roku.
Conte twierdzi że Cud nie będzie miał miejsca w święta innych świętych, ponieważ nie są oni młodymi męczennikami Eucharystii i odrzuca także to, co inni mówią o Błogosławionej Imeldzie że  nie została zamordowana, ale zmarła zaraz po otrzymaniu pierwszej komunii.
Odpowiedź Conte o niej jest, że to było jak NMP Królowa Męczenników, która cierpiała z Chrystusem pod krzyżem bez umierania w tym samym czasie. Z tego rysuje paralelę między błogosławioną Imeldą i śmiercią Marii Panny. Innym dodatkowym elementem jest to, że 12 maja jest w wigilię Matki Boskiej Fatimskiej, więc ma symbolikę w dniu poprzedzającym święto Maryi.
Conte jest absolutnie pewny, że ostrzeżenie będzie miało miejsce w Wielki Piątek 2016 roku, ponieważ nie ma żadnego innego dnia ani innego roku by mogły te wydarzenia nastąpić w miarę w bliskim terminie i spełniać warunki jakie przekazała widząca z Garabandal.

 
To jest streszczone w skrócie przez Dzieckonmp
Można poczytać więcej na poniższych stronach źródłowych
https://ronconte.wordpress.com/2015/01/26/spiritual-communism-and-the-great-warning/
https://ronconte.wordpress.com/2015/11/08/spiritual-communism-and-the-schism/
https://ronconte.wordpress.com/2016/02/06/opinions-on-the-timing-of-the-warning/
https://ronconte.wordpress.com/2016/02/11/the-schism-and-the-warning-of-garabandal/

Wykaz dorobku teologa Conte

https://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&rurl=translate.google.com&sl=auto&tl=pl&u=http://www.catholicplanet.com/books.htm&usg=ALkJrhhr89Pgom7A6RB_u75-ffA5V73csw

Z orędzia do Marii Bożego Miłosierdzia z dnia 5 czerwca 2011 r.

Pokazane wam zostanie jak to jest – umrzeć w stanie grzechu śmiertelnego

Ostrzeżenie będzie oczyszczającym doświadczeniem dla was wszystkich. Zwłaszcza dla tych w stanie grzechu ciężkiego może być w części nieprzyjemne, ponieważ po raz pierwszy pokazane zostanie wam, jakie to uczucie, kiedy Boże Światło znika z waszego życia. Wasze dusze poczują rezygnację odczuwaną przez tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego. Przez te nieszczęsne dusze, które dopuściły, aby już było za późno, żeby prosić Boga o przebaczenie za grzechy. Pamiętajcie, że to ważne, gdy pozwolę wam wszystkim poczuć tą pustkę duszy. Tylko wtedy możecie w końcu zrozumieć, że bez Bożego Światła w waszych duszach przestajecie odczuwać. Wasza dusza i ciało byłyby tylko pustymi naczyniami. Nawet grzesznicy czują Boże Światło, ponieważ jest Ono obecne w każdym z Jego Dzieci na ziemi. Ale kiedy umieracie w stanie grzechu śmiertelnego, Światło to już nie istnieje.

Przygotujcie się na to Wielkie Wydarzenie. Ratujcie wasze dusze, dopóki możecie. Bo jeśli tylko Boże Światło opuści was, wtedy ostatecznie uświadomicie sobie pustkę, jałowość i ciemność, które oferuje szatan, pełne bólu i przerażenia.

Odnówcie wasze dusze. Cieszcie się teraz z Ostrzeżenia, które pozwoli wam uratować się i zbliżyć do Mojego Najświętszego Serca.

Przyjmijcie Ostrzeżenie z zadowoleniem. Dany wam będzie przez Nie dowód Życia Wiecznego i zrozumienie, jak ono jest ważne.

Wasz ukochany Zbawiciel

Jezus Chrystus Król ludzkości

Mój komentarz:

Wstawiając jako wpis zdanie tego teologa nie jest równoznaczne z tym że twierdzę iż na pewno tak się stanie. Wielu czytelników zarzuca mi że coś pisałem a nie było tak. Na przykład był wpis 18 dni do wybuchu 3 wojny światowej. Ja ten wpis wstawiłem żeby pokazać iż niektóre istotne środowiska tak uważają. Pokazuję wstawiając wpis jak inni zapatrują się na dane wydarzenie. Co do tego wpisu o tej 3 wojnie uważam że na dzień pojawienia się tego wpisu autorzy tego artykułu mieli całkowita rację. To ze jeszcze nie wybuchła ta wojna jest skutkiem zmiany planów przez koalicję arabską. Oni uznali że otrzymają cios pociskiem jądrowym i rozpoczęli realizować inny wariant uderzenia na siły Syryjskie i rosyjskie. Obecnie nie chwalą się że uderzą 250 tysięczną armią (na takie uderzenie jest pewne odpalenie ładunku jądrowego) tylko rozmieszczają małe grupki żołnierzy wokoło Syrii i w planie mają najpierw wtargnąć do Damaszku i zabić Asada itd. Tak samo przedstawiając obecny wpis w którym jest zawarte zdecydowane przekonanie iż na pewno 25 marca 2016 roku będzie OSTRZEŻENIE jest pokazaniem iż tak uważa tak zacny członek Kościoła Katolickiego który pełni rolę teologa. 

Poniżej krótki filmik z Garabandal pokazujący jak to miejsce wygląda w lutym 2016 roku

Posted in Alert, Apokalipsa, Cuda, Nawrócenia, Orędzia Ostrzeżenie, Proroctwa, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 174 Komentarze »

Historyczne spotkanie i Deklaracja Ojca Świętego Franciszka i Cyryla I

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 lutego 2016

„Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi” (2 Kor 13, 13).

 

 

1. Z woli Boga Ojca, od którego pochodzi wszelki pokój, w Imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przy pomocy Ducha Świętego Pocieszyciela my, Franciszek – papież i Cyryl – patriarcha moskiewski i całej Rusi, spotkaliśmy się dzisiaj w Hawanie. Wyrażamy wdzięczność Bogu uwielbionemu w Trójcy Świętej za to spotkanie, pierwsze w dziejach. Z radością spotkaliśmy się jak bracia w wierze chrześcijańskiej, którzy spotkali się, aby „osobiście porozmawiać” (por. 2 J 12), z serca do serca oraz omówić stosunki wzajemne między Kościołami, palące problemy naszej owczarni i perspektywy rozwoju cywilizacji ludzkiej. 

2. Nasze braterskie spotkanie odbyło się na Kubie, na skrzyżowaniu dróg między Północą a Południem, Zachodem a Wschodem. Z tej wyspy – symbolu nadziei „Nowego Świata” i dramatycznych wydarzeń historii XX wieku – kierujemy nasze słowo do wszystkich narodów Ameryki Łacińskiej i innych kontynentów.
Cieszymy się, że dziś rozwija się tu dynamicznie wiara chrześcijańska. Potężny potencjał religijny Ameryki Łacińskiej, jej wielowiekowe tradycje chrześcijańskie, urzeczywistniające się w życiowym doświadczeniu milionów ludzi, są gwarancją wielkiej przyszłości tego regionu.

3. Spotkawszy się z dala od dawnych sporów „Starego Świata” ze szczególną siłą odczuwamy konieczność wspólnych działań katolików i prawosławnych, wezwanych z łagodnością i bojaźnią Bożą, „do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest” (1 Pt 3, 15).

4. Dziękujemy Bogu za te dary, które otrzymaliśmy dzięki przyjściu na świat Jego Syna Jednorodzonego. Podzielamy wspólną Tradycję duchową pierwszego tysiąclecia chrześcijaństwa. Świadkami tej Tradycji są Najświętsza Matka Boża, Maryja Panna i święci, których czcimy. Są wśród nich niezliczeni męczennicy, którzy zaświadczyli wierność Chrystusowi i stali się „nasieniem chrześcijaństwa”.

5. Mimo wspólnej Tradycji pierwszych dziesięciu wieków katolicy i prawosławni od prawie tysiąca lat są pozbawieni jedności w Eucharystii. Dzielą nas rany, zadane w konfliktach odległej i niedawnej przeszłości, dzielą nas też odziedziczone po naszych przodkach różnice w rozumieniu i wyjaśnieniu naszej wiary w Boga, jednego w trzech Osobach – Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ubolewamy z powodu utraty jedności, będącej następstwem słabości ludzkiej i grzeszności, do której doszło wbrew Arcykapłańskiej Modlitwie Chrystusa Zbawiciela: „Aby byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno” (J 17, 21).

6. Świadomi rozliczanych przeszkód, jakie należy pokonać, mamy nadzieję, że nasze spotkanie wniesie wkład do sprawy osiągnięcia tej, upragnionej przez Boga jedności, o którą modlił się Chrystus. Niech nasze spotkanie będzie natchnieniem dla chrześcijan całego świata, aby z nową żarliwością przyzywali Pana, modląc się o pełną jedność wszystkich Jego uczniów. Niech w świecie, który oczekuje od nas nie tylko słów, ale także czynów – będzie ona znakiem ufności dla wszystkich ludzi dobrej woli.

7. Zdecydowani dokładać niezbędnych starań, aby przezwyciężać odziedziczone przez nas historycznie rozbieżności, chcemy zespolić swe wysiłki w celu dawania świadectwa o Ewangelii Chrystusowej i o wspólnym dziedzictwie Kościoła pierwszego tysiąclecia, odpowiadając wspólnie na wyzwania współczesnego świata. Prawosławni i katolicy winni nauczyć się dawać uzgodnione świadectwo prawdy w tych dziedzinach, w których jest to możliwe i konieczne. Cywilizacja ludzka weszła w okres epokowych zmian. Sumienie chrześcijańskie i odpowiedzialność duszpasterska nie pozwalają nam na pozostawanie biernymi w obliczu wyzwań, wymagających wspólnej odpowiedzi.

8. Nasze spojrzenie zwraca się przede wszystkim ku tym regionom świata, gdzie chrześcijanie są ofiarami prześladowań. W wielu krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej nasi bracia i siostry w Chrystusie są mordowani całymi rodzinami, wsiami i miastami. Ich świątynie są w sposób barbarzyński dewastowane i rozgrabiane, przedmioty święte – profanowane a zabytki – niszczone. W Syrii, Iraku i innych krajach Bliskiego Wschodu z bólem widzimy masową ucieczkę chrześcijan z tej ziemi, na której rozpoczęło się szerzenie naszej wiary i gdzie żyli oni od czasów apostolskich wraz z innymi wspólnotami religijnymi.

9. Wzywamy wspólnotę międzynarodową do natychmiastowych działań w celu zapobieżenia dalszemu wypieraniu chrześcijan z Bliskiego Wschodu. Podnosząc swój głos w obronie prześladowanych chrześcijan, współczujemy cierpieniom wyznawców innych tradycji religijnych, padających ofiarami wojny domowej, chaosu i przemocy terrorystycznej.

10. W Syrii i Iraku przemoc ta spowodowała tysiące ofiar śmiertelnych, pozostawiając miliony ludzi bez dachu nad głową i środków do życia. Wzywamy społeczność międzynarodową do zespolenia się, aby położyć kres przemocy i terroryzmowi, a zarazem przyczyniać się – na drodze dialogu – do jak najszybszego osiągnięcia pokoju obywatelskiego. Niezbędna jest zakrojona na szeroką skalę pomoc humanitarna dla cierpiącego narodu i dla niezliczonych uchodźców w krajach sąsiednich. Prosimy wszystkich, którzy mogą wpłynąć na losy wszystkich uprowadzonych, w tym metropolitów Aleppo Pawła i Jana Ibrahima, porwanych w kwietniu 2013, aby zrobić wszystko, co można dla jak najszybszego ich uwolnienia.

11. Zanosimy modlitwy do Chrystusa, Zbawiciela świata, o ustanowienie na ziemi Bliskiego Wschodu pokoju, będącego „dziełem sprawiedliwości” (Iz 32, 17), o umocnienie braterskiego współistnienia między znajdującymi się na niej różnymi narodami, Kościołami i religiami, o powrót uchodźców do ich domów, o wyleczenie rannych i o spoczynek dusz niewinnie zabitych.

Zwracamy się do wszystkich stron, które mogą być wciągnięte w konflikty, z gorącym wezwaniem do wykazania dobrej woli i do zasiednięcia do stołu rokowań. Jednocześnie konieczne jest, aby wspólnota międzynarodowa podjęła wszelkie możliwe wysiłki w celu położenia kresu terroryzmowi za pomocą ogólnych, wspólnych i skoordynowanych działań. Wzywamy wszystkie kraje, zaangażowane w walkę z terroryzmem, do odpowiedzialnych i roztropnych działań. Wzywamy wszystkich chrześcijan i wszystkich wierzących w Boga do żarliwej modlitwy do Stwórcy i Opatrznościowego Twórcy świata, aby zachował On swoje stworzenie od zniszczenia i aby nie dopuścił do nowej wojny światowej. Po to, aby pokój był trwały i niezawodny, konieczne są szczególne wysiłki, zmierzające do powrotu do wspólnych, jednoczących nas wartości, opartych na Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa.

12. Schylamy głowy przed męstwem tych, którzy za cenę własnego życia świadczą o prawdzie Ewangelii, przedkładając śmierć ponad wyrzeczenie się Chrystusa. Wierzymy, że męczennicy naszych czasów, wywodzący się z różnych Kościołów, ale zjednoczeni wspólnym cierpieniem, są gwarancją jedności chrześcijan. Do was, cierpiących dla Chrystusa, kieruje swoje słowo Jego apostoł: „Umiłowani! … jesteście uczestnikami cierpień Chrystusowych, abyście się cieszyli i radowali przy objawieniu się Jego chwały” (1 Pt 4, 12-13).

13. W tych niespokojnych czasach niezbędny jest dialog międzyreligijny. Różnice w rozumieniu prawd religijnych nie powinny przeszkadzać ludziom równych wierzeń żyć w pokoju i zgodzie. W obecnych warunkach przywódcy religijni ponoszą szczególną odpowiedzialność za wychowanie swej owczarni w duchu poszanowania przekonań tych, którzy należą do innych tradycji religijnych. Całkowicie niedopuszczalne są próby usprawiedliwienia zbrodniczych działań za pomocą haseł religijnych. Żadnej zbrodni nie można dokonywać w imię Boga, „Bóg bowiem nie jest Bogiem zamieszania, lecz pokoju” (1 Kor 14,33).

14. Potwierdzając wysoką wartość wolności religijnej, wyrażamy wdzięczność Bogu za bezprecedensowe odrodzenie się wiary chrześcijańskiej, jakie następuje obecnie w Rosji i w wielu krajach Europy Wschodniej, gdzie przez całe dziesięciolecia panowały reżymy ateistyczne. Dziś zrzucono pęta wojującego bezbożnictwa i w wielu miejscach chrześcijanie mogą swobodnie wyznawać swoją wiarę. W ciągu ćwierćwiecza wzniesiono tu dziesiątki tysięcy nowych świątyń, otwarto setki klasztorów i uczelni teologicznych. Wspólnoty chrześcijańskie prowadzą rozległą działalność charytatywną i społeczną, udzielając różnorodnej pomocy potrzebującym. Prawosławni i katolicy nierzadko pracują ramię w ramię. Bronią oni wspólnych podstaw duchowych współżycia ludzkiego, dając świadectwo o wartościach ewangelicznych.

15. Jednocześnie nasze zaniepokojenie budzi sytuacja, występująca w wielu krajach, gdzie chrześcijanie stykają się z ograniczeniem wolności religijnej i prawa do świadczenia o swych przekonaniach i do życia zgodnie z nimi. Widzimy zwłaszcza, że przeobrażanie się niektórych krajów w społeczeństwa zeświecczone, obce wszelkiej pamięci o Bogu i Jego prawdzie, pociąga za sobą poważne zagrożenie wolności religijnej. Jesteśmy zaniepokojeni obecnym ograniczaniem praw chrześcijan, nie mówiąc już o ich dyskryminacji, gdy niektóre siły polityczne, kierując się ideologią świeckości, która często staje się agresywna, dążą do zepchnięcia ich na margines życia społecznego.

16. Proces integracji europejskiej, rozpoczęty po wiekach krwawych konfliktów, wielu przyjęło z nadzieją jako gwarancję pokoju i bezpieczeństwa. Jednocześnie przestrzegamy przed taką integracją, która nie szanuje tożsamości religijnych. Pozostając otwartymi na wkład innych religii do naszej cywilizacji, jesteśmy przekonani, że Europa musi pozostać wierna swoim korzeniom chrześcijańskim. Wzywamy chrześcijan Europy Zachodniej i Wschodniej do zjednoczenia się, aby wspólnie świadczyć o Chrystusie i Ewangelii, aby Europa zachowała swoją duszę ukształtowaną przez dwutysiącletnią tradycję chrześcijańską.

17. Nasze spojrzenie kierujemy do ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji, żyjących w warunkach skrajnego ubóstwa, podczas gdy rosną bogactwa materialne ludzkości. Nie możemy pozostawać obojętnymi na los milionów imigrantów i uchodźców, pukających do drzwi krajów bogatych. Nieokiełznana konsumpcja, charakterystyczna dla niektórych krajach najbardziej rozwiniętych, gwałtownie wyczerpuje zasoby naszej planety. Rosnące nierówności w rozdziale dóbr ziemskich zwiększa poczucie niesprawiedliwości narzucanego systemu stosunków międzynarodowych.

18. Kościoły chrześcijańskie są wezwane do obrony wymogów sprawiedliwości, poszanowania tradycji narodów i rzeczywistej solidarności ze wszystkimi cierpiącymi. My, chrześcijanie, nie powinniśmy zapominać, że „Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga” (1 Kor 1, 27-29).

19. Rodzina jest naturalnym ośrodkiem życia ludzkiego i społeczeństwa. Jesteśmy zaniepokojeni kryzysem rodziny w wielu krajach. Prawosławni i katolicy, podzielając tę samą koncepcję rodziny, są wezwani do dawania świadectwa, że jest to droga do świętości, o której świadczy wierność małżonków we wzajemnych relacjach, ich otwartość na prokreację i wychowanie dzieci, solidarność między pokoleniami i szacunek dla najsłabszych.

20. Rodzina oparta jest na małżeństwie, będącym swobodnym i prawdziwym aktem miłości mężczyzny i kobiety. To miłość pieczętuje ich więź i uczy ich przyjmować siebie nawzajem jako dar. Małżeństwo jest szkołą miłości i wierności. Ubolewamy, że inne formy współżycia są obecnie stawiane na tym samym poziomie jak ten związek, podczas gdy pojęcie rodzicielstwa jako szczególnego powołania mężczyzny i kobiety w małżeństwie, uświęconym przez tradycję biblijną, zostaje wyparty ze świadomości publicznej.

21. Wzywamy wszystkich do poszanowania niezbywalnego prawa do życia. Miliony dzieci są pozbawione wręcz możliwości przyjścia na świat. Głos dzieci nienarodzonych woła do Boga (por. Rdz 4, 10).
Rozwój tak zwanej eutanazji powoduje, że osoby starsze i niedołężne zaczynają czuć się nadmiernym ciężarem dla swych rodzin i społeczeństwa jako takiego. Jesteśmy również zaniepokojeni rozwojem technik rozrodu wspomaganego medycznie, ponieważ manipulacja ludzkim życiu jest atakiem na podstawy istnienia człowieka, stworzonego na obraz Boga. Uważamy, że naszym obowiązkiem jest przypomnienie niezmienności chrześcijańskich zasad moralnych, opartych na poszanowaniu godności człowieka powołanego do życia, zgodnie z planem Stwórcy.

22. Pragniemy się dziś zwrócić szczególnie do młodych chrześcijan. Wy, młodzi ludzie macie za zadanie nie ukrywać talentu w ziemi (por. Mt 25, 25), ale wykorzystywać wszystkie umiejętności, jakie dał wam Bóg, aby umocnić w świecie prawdy Chrystusa, by wcielać w swoim życiu ewangeliczne przykazania miłości Boga i bliźniego. Nie lękajcie się iść pod prąd, broniąc prawdy o Bogu, której dzisiejsze normy świeckie często nie odpowiadają.

23. Bóg was kocha i oczekuje od każdego z was, że będziecie Jego uczniami i apostołami. Bądźcie światłością świata, aby ci, którzy was otaczają, widząc wasze dobre uczynki chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (por. Mt 5,14. 16). Wychowujcie wasze dzieci w wierze chrześcijańskiej, przekazujcie im cenną perłę wiary (por. Mt 13, 46), którą otrzymaliście od waszych rodziców i przodków. Pamiętajcie, że „za wielką cenę zostaliście nabyci” (1 Kor 6, 20), kosztem śmierci na krzyżu Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa.

24. Prawosławni i katolicy są zjednoczeni nie tylko wspólną tradycją pierwszego tysiąclecia Kościoła, lecz także misją głoszenia Ewangelii Chrystusa w dzisiejszym świecie. Misja ta zawiera wzajemny szacunek dla członków wspólnot chrześcijańskich i wyklucza jakąkolwiek formę prozelityzmu.
Nie jesteśmy konkurentami, lecz braćmi i tym pojęciem powinny kierować się wszystkie nasze wzajemne działania oraz działania wobec świata zewnętrznego. Zachęcamy katolików i prawosławnych wszystkich krajów, aby nauczyli się żyć razem w pokoju i miłości, a także by „te same uczucia żywili do siebie” (Rz 15, 5). Nie można się zatem zgodzić na stosowanie nieuczciwych środków w celu zachęcenia do wiernych, aby przeszli z jednego Kościoła do drugiego, zaprzeczając ich wolności religijnej oraz ich tradycji. Jesteśmy powołani, aby wprowadzić w życie przykazanie apostoła Pawła: „poczytywałem sobie za punkt honoru głosić Ewangelię jedynie tam, gdzie imię Chrystusa było jeszcze nie znane, by nie budować na fundamencie położonym przez kogo innego” (Rz 15, 20).

25. Mamy nadzieję, że nasze spotkanie przyczyni się także do pojednania, tam gdzie istnieją napięcia między grekokatolikami a prawosławnymi. Dziś jest jasne, że używana w przeszłości metoda „uniatyzmu”, pojmowanego jako przyłączenie jednej wspólnoty do drugiej, odrywając ją od swego Kościoła, nie jest sposobem pozwalającym na przywrócenie jedności. Jednakże wspólnoty kościelne powstałe w tych okolicznościach historycznych mają prawo do istnienia i podejmowania tego wszystkiego, co jest niezbędne do zaspokojenia potrzeb duchowych swoich wiernych, starając się jednocześnie żyć w pokoju ze swoimi sąsiadami. Prawosławni i grekokatolicy potrzebują pojednania oraz znalezienia wzajemnie akceptowalnych form współżycia.

26. Ubolewamy z powodu konfliktu na Ukrainie, który już spowodował spokojnym mieszkańcom wiele ofiar, niezliczone obrażenia i wepchnął społeczeństwo w poważny kryzys gospodarczy i humanitarny. Wzywamy wszystkie strony konfliktu do rozwagi, solidarności społecznej i działań na rzecz budowania pokoju. Wzywamy nasze Kościoły na Ukrainie do podjęcia działać na rzecz zgody społecznej, powstrzymania się od udziału w starciach oraz nie wspieranie dalszego rozwoju konfliktu.

27. Pragniemy, aby schizma między wiernymi prawosławnymi na Ukrainie mogła być przezwyciężona na podstawie obowiązujących norm kanonicznych, aby wszyscy ukraińscy prawosławni żyli w pokoju i zgodzie oraz aby przyczyniły się do tego wspólnoty katolickie w tym kraju, aby coraz bardzie było widać nasze chrześcijańskie braterstwo.

28. We współczesnym świecie, różnorodnym, ale jednak zjednoczonym wspólnym losem, katolicy i prawosławni są wezwani do braterskiej współpracy w głoszeniu Dobrej Nowiny zbawienia, do wspólnego świadczenia godności moralnej i autentycznej wolności osoby, „aby świat uwierzył” (J 17, 21). Ten świat, w którym stopniowo zanikają duchowe filary ludzkiej egzystencji, oczekuje od nas silnego świadectwa chrześcijańskiego we wszystkich dziedzinach życia osobistego i społecznego. Od naszej zdolności do wspólnego dawania świadectwa Ducha prawdy w tych trudnych czasach w dużej mierze zależy przyszłość ludzkości.

29. Niech w tym odważnym świadczeniu prawdy o Bogu i Dobrej Nowiny o zbawieniu, wspiera nas Człowiek-Bóg, Jezus Chrystus, nasz Pan i Zbawiciel, który nas duchowo umacnia ze swą niezawodną obietnicą: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo” (Łk 12, 32)!
Chrystus jest źródłem radości i nadziei. Wiara w Niego przekształca ludzkie życie, wypełnia je znaczeniem. Mogli się o tym przekonać poprzez swe doświadczenie, wszyscy ci, do których można zastosować słowa apostoła Piotra: „wy, którzyście byli nie-ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzyście nie dostąpili miłosierdzia, teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali” (1 P 2, 10).

30. Pełni wdzięczności za dar wzajemnego zrozumienia wyrażony podczas naszego spotkania, patrzymy z nadzieją na Najświętszą Matkę Bożą, przyzywając ją słowami tej starożytnej modlitwy: „Pod ochronę Twojego uciekamy się Święta Matko Boga”. Niech Najświętsza Maryja Panna, ze swym wstawiennictwem, zachęca do braterstwa tych, którzy ją czczą, aby byli zjednoczeni w czasie wyznaczonym przez Boga, w pokoju i zgodzie w jeden Lud Boży na chwałę Przenajświętszej i nierozdzielnej Trójcy!

Franciszek

Biskup Rzymu, Papież Kościoła Katolickiego

Cyryl

Patriarcha Moskwy i Wszechrusi

12 lutego 2016, Hawana (Kuba)

vatican.va

 

Mój komentarz:

Jeśli chodzi o historyczne spotkanie Franciszka i patriarchy Moskwy Cyryla, jak już powiedziałem na tym blogu,  jest to wydarzenie ogromne, niesamowite i jest bezpośrednio związane z Garabandal i proroctwami NMP z Góry  Karmel zwłaszcza z tym jednym:

„Papież pojedzie do Rosji „. 

Następnym krokiem powinna być podróż po raz pierwszy w historii Kościoła papieża do Rosji jak powiedziała to Matka Boża  w Garabandal 50 lat temu. Według mnie dojdzie do tego prawdopodobnie w 2017 roku z okazji stulecia Fatimy. 

Kiedy Papież pojedzie do Rosji, to będzie wtedy czas na wypełnienie się najważniejszych proroctw z Garabandal, prawdopodobnie w ciągu roku od tej podróży, to jest ostrzeżenia i wielkiego cudu który ma wystąpić pośród rosnących pinii w Garabandal,  a  następnie ewentualna kara jeśli świat się nie zmieni .

Kilka słów także o dokumencie podpisanym wczoraj przez Franciszka i Cyryla. Przede wszystkim cieszę się z tego dokumentu a na czerwono zaznaczyłem  co jest dla mnie bardzo ważne w tym dokumencie. Ważne iż niektóre z głównych nauk katolickich są w tym dokumencie wyraźnie potwierdzone (co różnie z tym było podczas tego pontyfikatu ).

Posted in Franciszek, Kościół, Proroctwa, Znaki czasu | Otagowane: , , , , | 240 Komentarzy »

Zaczęło się

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 grudnia 2015

Franciszek Kucharczak

Od dziś będą się działy nadzwyczajne rzeczy. To dotyczy każdego.

Będą niezliczone tłumy takich, którzy uświadomią sobie, że są wolni od nałogów, depresji, obsesyjnych myśli, natręctw. Wielu ludzi trwale zmieni swój sposób myślenia, wielu zacznie funkcjonować zupełnie inaczej – dalece lepiej – niż do tej pory. Obwiesie, renegaci i kanalie odkryją, że nie tylko nie są straceni, ale że zostali odnalezieni. Będą liczne uzdrowienia fizyczne i jeszcze liczniejsze duchowe. Łajdacy zdumieją się, że ktoś ich, mimo łajdactwa, kocha, pedanci i picusie poczują, że nie muszą się zasługiwać. Prostytutki zaleją się łzami szczęścia, bo usłyszą, że dla Kogoś nie są szmatami. Smutni się uśmiechną, słońce zaświeci ponurym. Rozpadną się złe związki, zejdą się małżeństwa. Rozbite rodziny się poskładają, przebaczą sobie skłóceni. Złodzieje oddadzą co ukradli, oszczercy odwołają złe słowa. Wielu, wielu odnajdzie szczęście, o jakim nawet nie marzyło, poznają rzeczywistości duchowe, jakich istnienia nawet nie przeczuwało. Znajdą prawdziwie przyjacielską wspólnotę ludźmi i poznają Kościół, którego nie znali. I rzucą się w ramiona Boga, bo wreszcie zobaczą, że one cały czas były dla nich otwarte.

To wszystko działo się i wcześniej, ale teraz będzie tego więcej, dużo więcej. To pewne. Bo Nadzwyczajny Rok Święty, który się właśnie zaczął, jest darem łaski. Przypomniał o tym papież Franciszek, otwierając Drzwi Święte. Taki rok nie jest jak ludzkie obchody, w których chodzi o wspominanie kogoś lub czegoś. Rok święty uobecnia to, co jest jego treścią. Sprawia to, o czym mówi. W zwykłym czasie też dzieją się cuda łaski, ale w Roku Świętym następuje wzmożenie łaski, coś, co opisywała św. Faustyna słowami: „wysilają się wnętrzności Bożego miłosierdzia”.

I to się naprawdę dzieje. To dlatego już dziś wielu czuje duchowe napięcie, radosne oczekiwanie na coś, czego nie rozumieją. Być może dziś wieczorem, a może jutro rano, usłyszą słowa (z radia, z ambony, z ulicy – wszystko jedno), które ich poruszą dużo bardziej niż kiedykolwiek poruszały ich jakieś słowa. Może Bóg przemówi do nich uderzającym fragmentem z książki, którą czytają, może powali ich na kolana jakiś gest, jakiś napis na ścianie, jakieś hasło na bilbordzie. Różnie będzie, ale zawsze niespodzianie, zawsze z zaskoczenia, bo Bóg jest twórczy i nigdy się nie powtarza – a jednak zawsze chce powiedzieć: Kocham Cię.

Zawsze to mówi, ale od dziś, dzięki łasce związanej z decyzją Kościoła, Jego głos będzie lepiej słyszalny. To jest Rok Święty.

Źródło: http://gosc.pl/doc/2866658.Zaczelo-sie

Posted in Kościół, Z prasy | Otagowane: , | 152 Komentarze »

„Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” cz.2

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 marca 2015

Na krzyżu, gdy mrok ogarnął całą ziemię udręczony do granic ludzkich możliwości Pan Jezus zawołał donośnym głosem: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”

Tak, to zostało opisane w ukazanych wizjach ukrzyżowania i męki Pana Jezusa przez

  • Marię Valtortę w ‘Poemacie Boga-Człowieka’:

Jezus zastyga na krzyżu… ku niebu zamkniętemu kieruje głośny krzykwoła: «Eloi, Eloi, lamma sebakteni!»

Żeby takim krzykiem dać poznać ojcowskie opuszczenie, musi czuć, że umiera – i to w całkowitym opuszczeniu przez Niebo. Ludzie śmieją się i drwią. Znieważają Jezusa. … Śmieją się jak hieny lub jak demony. …nikt z Nieba nie przychodzi Go pocieszyć. To agonia Wielkiej Ofiary: samotna, całkowita, okrutna, nadprzyrodzenie okrutna.

Rozpaczliwy ból, który przytłoczył Go już w Getsemani, nadciąga jak lawina. Zalew grzechów całego świata uderza niewinnego rozbitka, aby Go zalać goryczą. A przede wszystkim powraca odczucie, że Bóg opuścił Go, że Jego modlitwa nie wznosi się ku Niemu… Uczucie to jest bardziej krzyżujące niż sam krzyż, bardziej budzące rozpacz niż wszelka tortura. I to jest końcowa udręka: ta, która przyspiesza śmierć. Wyciska bowiem z porów ostatnie krople krwi, miażdży ostatnie włókna serca, dopełnia tego, co pierwsze poznanie tego opuszczenia rozpoczęło: śmierć.

To jest pierwsza przyczyna śmierci Jezusa, o Boże któryś uderzył Go z powodu nas! Czymże staje się stworzenie opuszczone przez Ciebie?… z powodu Twojego opuszczenia? Albo szaleje, albo umiera. Jezus nie mógł oszaleć, bo Jego inteligencja była Boska. Ta Jego duchowa inteligencja zwyciężyła nad całkowitym urazem Uderzonego przez Boga. Umarł więc. Śmierć, Najświętsza Śmierć, Śmierć całkowicie Niewinnego. Umarł Ten, Który był Życiem, zabity przez opuszczenie i przez nasze grzechy. Ciemność stała się jeszcze gęstsza. …”. ( z Księgi VI/29, str. 334/335)

  • Marię z Agredy w ‘Mistycznym Mieście Bożym’:

Przez te słowa nasz miłościwy Zbawiciel wyraził, że sprawia Mu niewysłowiony ból zupełny brak jakiejkolwiek pociechy w Jego cierpieniach i myśl o tych, którzy nie zechcą odnieść korzyści z Jego cierpienia( z rozdz. 41 Jezus na Krzyżu, str.256/257)i

Kiedy Jezus Chrystus zwrócił się do Ojca niebieskiego słowami: «Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?» złe duchy zrozumiały, że miłość Zbawiciela do wszystkich ludzi jest niezmierzona i że z miłości tej pragnie On cierpieć jak najbardziej, powstrzymując działanie Bóstwa na Swoją ludzką naturę. Złe duchy poznały powód smutku i smutek Zbawiciela, iż nie wszyscy ludzie będą zbawieni i że wielu Go opuści, choć był gotów dla nich cierpieć nawet jeszcze bardziej, gdyby taka była wola Ojca”.

(z rozdz. 43, Zwycięstwo ukrzyżowanego Jezusa nad piekłem, str. 265)

  • bł. A. K. Emmerich w „Żywocie i bolesnej męce Pana naszego Jezusa Chrystusa…”:

Jezus wisząc na krzyżu, odmawiał miejsca z psalmów, które spełniały się obecnie na Nim. Cierpiał tak niewypowiedziane męki, a do nich przyłączyło się jeszcze uczucie zupełnego opuszczenia i zwątpienia. Przechodził więc wszystkie straszne udręczenia człowieka biednego, skatowanego, przygnębionego, który znajduje się w największym opuszczeniu, bez ludzkiej i Bożej pociechy, kiedy to wiara, nadzieja i miłość błąkają się samotnie po pustyni próby, bez wytchnienia, bez bratniego oddźwięku, bez światła wszelkiego, zmuszone wyłącznie, tylko z siebie czerpać moc i siłę! Nad wyraz dręczące to uczucie.

Nowym tym cierpieniem wywalczał dla nas kochający Jezus siłę wywalczenia sobie zwycięstwa w takich chwilach ostatniego opuszczenia i zwątpienia, kiedy to rozrywają się wszystkie węzły i spójnie, łączące nas z życiem doczesnym, światem i przyrodą, i z naturą własną, i kiedy w ten sposób tracimy z oczu cel główny: nasze życie przyszłe, do którego pomostem jest życie doczesne. W takich to chwilach dopomagają nam do zwycięstwa nad sobą zasługi Chrystusa, zdobyte tym cierpieniem, gdy poczuł się tak strasznie od wszystkich opuszczonym. W tej chwili wyjednywał nam Jezus zasługę wytrwania w ostatniej naszej walce, w chwili skonania; Swą nędzę, ubóstwo, mękę i opuszczenie ofiarował za nas, nędznych grzeszników.

A więc człowiek złączony z Chrystusem w ciele Kościoła, nie powinien poddawać się zwątpieniu w ostatniej swej godzinie, gdy zmrok otacza go dookoła, gdy odchodzi odeń wszelka światłość, wszelka pociecha. Nie potrzebujemy i nie musimy już zapuszczać się samotni, narażeni na niebezpieczeństwo, w tę pustynię nocy duchowej. W otchłań gorzkiego morza naszego zwątpienia wlał Jezus zasługi Swego wewnętrznego i zewnętrznego opuszczenia na krzyżu, więc nie pozostawił już chrześcijanina samego w zwątpieniu przedśmiertnym, gdy gaśnie wszelka pociecha. Nie ma już dla chrześcijanina pustyni, osamotnienia, opuszczenia i zwątpienia w ostatniej chwili konania. Jezus, nasze światło, Droga i Prawda, przeszedł także tę ponurą drogę, błogosławiąc ją i poskramiając strachy piekielne, na tej puszczy naszej ścieżki życiowej postawił Swój Krzyż; więc czegóż mamy się lękać i wątpić?

Jezus, opuszczony zupełnie, umęczony, bezsilny, oddał za nas Siebie samego w nieskończonej miłości; a nawet to opuszczenie Swoje przemienił dla nas w skarb najdroższy, bo ofiarował Ojcu niebieskiemu Siebie, Swoje życie, pracę, miłość i mękę, i gorzkie uczucie naszej względem Niego niewdzięczności za naszą słabość i ubóstwo duchowe.

Spisał wobec Boga Swą ostatnią wolę, oddając wszystkie Swoje zasługi na rzecz Kościoła i grzeszników. Pamiętał o wszystkich; w Swym opuszczeniu był i jest przy boku wszystkich ludzi aż do skończenia świata. Nawet za tych modlił się, którzy błędnie mniemają, że On jako Bóg, nie odczuwał Swych mąk, że nie cierpiał, albo, że mniej cierpiał niż człowiek, ponoszący na Jego miejscu takie męki.

– Odczuwałam tę Jego modlitwę i podzielałam ją, gdy wtem zdawało mi się, jakoby Jezus rzekł: „Trzeba to przecież zrozumieć, że boleść tego opuszczenia zupełnego odczułem więcej i boleśniej, niżby to był w stanie odczuć jakikolwiek człowiek, jedność stanowiący z Bóstwem; Bóg i Człowiek zarazem, w Mym Człowieczeństwie, opuszczonym przez Boga, wychyliłem aż do dna ten gorzki kielich opuszczenia”.

Ok. trzeciej godziny zawołał Jezus głośno: „Boże mój, Boże Mój! Czemuś Mnie opuścił?” – Tak więc jawnymi słowy dał Jezus świadectwo Swego opuszczenia i przez to dał prawo wszystkim uciśnionym, uznającym Boga za Ojca, by w ucisku swym z ufnością udawali się do Niego ze skargą”.

(z cz. ’Gorzka męka i śmierć Pana naszego Jezusa Chrystusa’,

z rozdz. 53 ‹Opuszczenie Jezusa. Czwarte słowo Jezusa na krzyżu›)

Oddalenie od Bogapowie Pan Jezus M. Valtorcie w przytaczanym już dyktandzie z 15.02.1944r. {z księgi VI/4 „Poematu Boga-Człowieka”} – niesie ze sobą strach, niesie ze sobą przywiązanie do życia, niesie ze sobą osłabienie, zmęczenie, znużenie. Im jest głębsze, tym silniejsze są jego następstwa. Kiedy jest całkowite, prowadzi do rozpaczy. A im bardziej ktoś, na mocy Bożego dekretu (por. Hbr 2,9) , doświadcza tego oddalenia – nie zasłużywszy na to – tym bardziej z tego powodu cierpi, bo żywy duch odczuwa odłączenie od Boga, jak żywe ciało odczuwa odcięcie jakieś jego części. Jest bolesnym osłupieniem, przytłaczającym, którego nie pojmie ten, kto go nie doświadczył. Ja go doświadczyłem. Wszystko musiałem poznać, aby móc z powodu wszystkiego wstawiać się przed Ojcem w waszej obronie. Także wasze smutki. O, doświadczyłem tego, co znaczy: „Jestem sam. Wszyscy mnie, opuścili. Nawet Ojciec

Jak wiemy tego typu doświadczenie z dopustu Bożego było udziałem św. S. Faustyny, co ona opisuje w „Dzienniczku” (zob. p-kty:23-23 i 77, a zwłaszcza 98 i 101).

W kontekście powyższego, sprawa, którą próbowaliśmy zgłębić ma się następująco:

fiat Pana Jezusa na wolę Ojca Niebieskiego w Ogrójcu, a więc zgoda na wypicie podanego Mu kielicha miało swoją kontynuację, było wpisane w doświadczenie opuszczenie przez Ojca na krzyżu, będące szczytem zbawczej męki naszego Zbawiciela. Chrystus zgodził się na to doświadczenie z myślą o każdym z nas/grzeszników, którzy już odeszli, odchodzą i odchodzić będą do wieczności, by wszystkich ocalić od rozpaczy, w której szatan chciałby nas/każdego pogrążyć w ostatniej walce, w chwili śmierci, kiedy będzie nas oskarżał, wmawiając, że Bóg nas opuścił i będzie nam się tak wydawało, że tak rzeczywiście jest, z powodu naszych grzechów, byśmy nie stracili nadziei i ufności w Boże miłosierdzie, w tej najważniejszej chwili naszego życia.

Dobrze to oddaje rozmowa miłosiernego Boga z duszą w rozpaczy, zapisaną przez św. S. Faustynę w ‘Dzienniczku’ (pkt 1486; por. 1541):

Jezus: Duszo w ciemnościach pogrążona, nie rozpaczaj, nie wszystko jeszcze stracone, wejdź w rozmowę z Bogiem swoim, który jest Miłością i Miłosierdziem samym.

Lecz niestety, dusza pozostaje głucha na wołanie Boże i pogrąża się jeszcze w większych ciemnościach.

Jezus woła powtórnie: duszo, usłysz głos miłosiernego Ojca swego.

Budzi się w duszy odpowiedź: nie ma już dla mnie miłosierdzia. I wpada w jeszcze większą ciemność, w pewien rodzaj rozpaczy, który daje jej pewien przedsmak piekła i czyni ją całkowicie niezdolną do zbliżenia się do Boga.

Jezus trzeci raz mówi do duszy, lecz dusza jest głucha i ślepa, poczyna się utwierdzać w zatwardziałości i rozpaczy. Wtenczas zaczynają się niejako wysilać wnętrzności miłosierdzia Bożego (por. Iz 63,15) i bez żadnej współpracy duszy daje jej Bóg Swą ostateczną łaskę. Jeżeli nią wzgardzi, już ją Bóg pozostawi w stanie w jakim sama chce być na wieki.

Ta łaska wychodzi z miłosiernego Serca Jezusa i uderza swym światłem duszę i dusza zaczyna rozumieć wysiłek Boży, ale zwrócenie od niej zależy. Ona wie, że ta łaska jest dla niej ostatnia i jeżeli okaże jedno drgnienie dobrej woli – chociażby najmniejsze – to miłosierdzie Boże dokona reszty.

– Tu działa wszechmoc Mojego miłosierdzia, szczęśliwa dusza, która skorzysta z tej łaski.

Jezus: Jak wielką radością napełniło się Serce Moje, kiedy wracasz do Mnie. Widzę cię bardzo słabą, dlatego biorę cię na własne ramiona i niosę cię w dom Ojca Mojego.

Dusza jakby przebudzona. – Czy to możliwe, żeby jeszcze było dla mnie miłosierdzie – pyta się pełna trwogi.

Jezus: Właśnie ty, dziecię Moje, masz wyłączne prawo do Mojego miłosierdzia. Pozwól Memu miłosierdziu działać w tobie, pozwól niech wejdą do duszy promienie łaski, one wprowadzą światło, ciepło i życie.

Dusza: Jednak lęk mnie ogarnia na samo wspomnienie moich grzechów i ta straszna trwoga pobudza mnie do powątpiewania o Twojej dobroci.

Jezus: Wiedz duszo, że wszystkie grzechy twoje nie zraniły Mi tak boleśnie Serca, jak obecna twoja nieufność po tylu wysiłkach Mojej miłości i miłosierdzia nie dowierzasz Mojej dobroci.

Dusza: O Panie, ratuj mnie Sam, bo ginę, bądź mi Zbawicielem. O Panie, resztę wypowiedzieć nie jestem zdolna, rozdarte jest moje biedne serce, ale Ty Panie… czuję się zalana Twoją łaską, jak nowe życie wstąpiło we mnie, a nade wszystko czuję Twą miłość w mym sercu, to mi wystarcza. O Panie przez wieczność całą wysławiać będę wszechmoc miłosierdzia Twego… O Panie, teraz widzę całą swoją niewdzięczność i Twoją dobroć. …Teraz rozumiem miłosierdzie Twoje, które mnie osłania jak obłok świetlany i prowadzi w dom mojego Ojca, chroniąc mnie przed strasznym piekłem, na które nie raz, ale tysiąc razy zasłużyłam. O Panie, nie wystarczy mi wieczności na godne wysławianie Twojego niezgłębionego miłosierdzia, Twojej litości nade mną (Ps 86,12n)”.

W innym fragmencie ‘Dzienniczka’ (pkt 1698), S. Faustyna tak pisze/pisała:

Często towarzyszę duszom konającym i wypraszam im ufność w miłosierdzie Boże (zob. 1639 i 1797/8), i błagam Boga o wielkość łaski Bożej, która zawsze zwycięża. Miłosierdzie Boże dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz widzimy, jakby było wszystko stracone, lecz nie tak jest; dusza oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga przebaczenie i win i kar, a na zewnątrz nie daje nam żadnego znaku, ani żalu, ani skruchy, ponieważ już na zewnętrzne rzeczy oni nie reagują. O, jak niezbadane jest miłosierdzie Boże. Ale o zgrozo – są też dusze, które dobrowolnie i świadomie tę łaskę odrzucają i nią gardzą. Chociaż już w samym skonaniu, Bóg miłosierny daje duszy ten moment jasny wewnętrzny, że jeżeli dusza chce, ma możność wrócić do Boga. Lecz nieraz u dusz jest zatwardziałość tak wielka, że świadomie wybierają piekło, udaremnią wszystkie modlitwy, jakie inne dusze za nimi do Boga zanoszą i nawet same wysiłki Boże…”.

O istocie ufności w nieskończone miłosierdzie Boże w ostatniej godzinie człowieka, tak mówił Bóg Ojciec, św. Katarzynie ze Sieny (1347-1380) w «Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki»:

Są trzy napomnienia, których mówiła Moja Prawda (J 16,8). … Drugie napomnienie zjawia się w ostatniej godzinie śmierci, gdy już nie ma ratunku. Człowiek znajduje się u wrót śmierci i wtedy budzi się robak sumienia, którego nie czuł, oślepiony przez miłość własną; lecz teraz, w chwili śmierci, gdy człowiek widzi, że nie może ujść rąk Moich (por. Tb 13,2 i Mdr 16,15), robak zaczyna go toczyć wyrzutami z powodu tak wielkiego zła, do którego przywodzą dusze grzechy.

Gdyby dusza ta miała światło rozumu, którego potrzeba, aby poznać winę swą i bolała nad nią, nie z powodu męki piekielnej, która po niej następuje, lecz dlatego, że obraziła Mnie, Który jestem Najwyższą i Wieczną Dobrocią, jeszcze znalazłaby miłosierdzie. Lecz jeśli przekroczyła próg śmierci bez światła, tylko z wyrzutami sumienia, bez nadziei w krwi, przejęta własnym cierpieniem, bolejąc nad swą zgubą, a nie z powodu obrazy Mojej: dochodzi do potępienia wiecznego. Wtedy sprawiedliwość Moja oskarża ja surowo za niesprawiedliwość i fałszywy sąd, nie tylko w ogólności za niesprawiedliwości fałszywe sądy, lecz także i przede wszystkim za szczególną niesprawiedliwość, którą popełniła w ostatniej chwili i za fałszywy sąd, który wydała, uważając, że nędza jej jest większa, niż miłosierdzie Moje.

Oto grzech niewybaczalny, ani w tym życiu, ani w przyszłym. Dusza odtrąciła miłosierdzie Moje, wzgardziła nim i grzech ten jest cięższy, niż wszystkie inne grzechy, które popełniła (por. Mt 12,31-32). Toteż rozpacz Judasza była bardziej obraźliwa dla Mnie i boleśniejsza dla Syna Mojego, niż jego zdrada. Więc dusza oskarżona o ten fałszywy sąd, że uważała grzech swój za większy, niż Moje miłosierdzie i przeto jest karana z szatanami i dręczona wiecznie z nimi.

Jest też oskarżona o niesprawiedliwość, którą popełnia wtedy, gdy boleje bardziej z powodu swojej zguby, niż Mojej obrazy. Popełnia istotnie niesprawiedliwość, bo nie oddaje Mi tego, do czego mam prawo, ani sobie tego, co do niej należy. Mnie winna oddawać miłość i gorycz ze skruchą serca, którą winna ofiarować w obliczu Moim za zadaną Mi obrazę. A ona czyni przeciwnie, daje sobie całą miłość, współczuje tylko z sobą, boleje tylko z powodu kary, którą ściągnął na nią grzech”. ( z rozdz. ‘Nauka o Moście’, z p-ktu 37, str. 73/74) i

… „Z Mego miłosierdzia pozwalam grzesznikom mieć nadzieję na Moje miłosierdzie, ale nie po, by mogli grzeszyć, licząc na nie, lecz aby pogłębiali swą miłość poprzez rozważanie Mej dobroci. Lecz oni korzystają z niej odwrotnie, gdyż opierają się na nadziei w Moje miłosierdzie, aby Mnie obrażać. Jednak Ja podtrzymuję w nich nadzieję w Moje miłosierdzie, aby w ostatniej chwili mieli się czego chwycić i nie upadli pod brzemieniem wyrzutów sumienia, oddając się rozpaczy. Bo grzech rozpaczy obraża Mnie bardziej i jest dla nich zgubniejszy, niż wszystkie inne grzechy, które popełnili w całym swym życiu. A to dlatego, że inne grzechy popełniają/popełniali z podszeptu zmysłowości własnej i niekiedy żałują za nie i mogą zbudzić w sobie taką skruchę, że otrzymają Moje miłosierdzie. Lecz do grzechu rozpaczy nie popycha ich ułomność, nie pociąga doń żadna przyjemność, jest w nim tylko nieznośna męka. W rozpaczy tkwi pogarda dla Mego miłosierdzia, gdyż grzesznik uważa, że błąd jego jest większy niż miłosierdzie i dobroć Moja. Popadłszy w ten grzech, nie czuje żalu, nie boleje nad obrazą Moją prawdziwie, jak boleć powinien. Opłakuje tylko własne nieszczęście, nie zaś wyrządzona Mi obrazę. I tak idzie w potępienie wieczne.

Jak widzisz, tylko ten występek prowadzi go do piekła, gdzie karany jest za ten grzech i za wszystkie inne, które popełnił. Gdyby czuł ból i żal z powodu obrazy, którą Mi wyrządził, gdyby był pokładał nadzieję w Moje miłosierdzie, otrzymałby je. Bo, jak ci rzekłem, miłosierdzie Moje jest bez porównania większe, niż wszystkie grzechy, które mogą popełnić wszystkie stworzenia razem {«Miłosierdzie odnosi triumf nad sądem» – wedle Jk 2,13 – dop. mój}. Toteż najsroższą obelgą, jaką można Mi zadać, jest twierdzenie, że występek stworzenia jest większy, niż dobroć Moja. Grzech ten nie zna przebaczenia ani w tym życiu, ani w tamtym (por. Mt 12,32.37; Łk 12,10).

Tak bardzo brzydzę się rozpaczą, że chciałbym, aby grzesznicy, w chwili śmierci, po zbrodniczo spędzonym życiu, nabrali zaufania do miłosierdzia Mego. Dlatego za ich życia używam słodkiego podstępu, każąc im ufać głęboko Memu miłosierdziu. Wykarmiwszy się wewnętrznie ufnością, mniej są skłonni porzucić ją w chwili śmierci dla surowych, odrażających nagan, czynionych przez diabłów, którzy aby nie wymknęli się z ich rąk, chcą doprowadzić ich do rozpaczy, siejąc zamęt w ich duszach, aby podzielili ich los, niż gdyby się nią nie wykarmili…”.

(z rozdz. ‘Mistyczne Ciało Świętego Kościoła’, z p-ktu 82, str. 250/251; Wydawnictwo

„W Drodze″ , Poznań 1987).

W komentarzu po wizji o obrzezaniu Jana Chrzciciela, Matka Boża w „Poemacie Boga-Człowieka” M. Valtory, tak m.in. mówi (www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-01-039.html):

«Bóg przebacza temu, kto ze skruchą uznaje swój grzech, nawraca się z niego i oskarża z pokorą i szczerym sercem. I nie tylko przebacza – wynagradza [takiego człowieka]. O! Jakże dobry jest Mój Pan dla pokornego i szczerego, dla człowieka, który w Niego wierzy i Jemu ufa! … Zbyt wiele sprawiacie Mi bólu, o dzieci, kiedy widzę, jak zza waszych twarzy ukazuje się Nieprzyjaciel – ten, który występuje przeciw Mojemu Jezusowi. Zbyt wiele cierpienia! … Zbliża się tajemnica Wielkiego Piątku. Wszystko w świątyniach ją przypomina i otacza czcią. Ale trzeba ją otaczać czcią i pamiętać o niej w waszych sercach. Trzeba bić się w piersi – jak ci, którzy zstępowali z Golgoty – i mówić: “Zaprawdę On jest Synem Bożym, Zbawicielem” (Łk 23,48). Trzeba mówić: “Jezu, zbaw nas ze względu na Twoje Imię”. Należy mówić: “Ojcze, przebacz nam”. Trzeba powtarzać bez końca: “Panie, nie jestem godzien. Ty jednak przebacz mi i przyjdź do mnie, a będzie uzdrowiona dusza moja. Nie chcę już, nie, nie chcę więcej grzeszyć, aby nie stać się znowu chorym i nienawidzącym Cię”. Módlcie się, dzieci, słowami Mojego Syna. Mówcie do Ojca, [mając na myśli] nieprzyjaciół: “Ojcze, przebacz im” (Łk 23,34a). Wzywajcie Ojca, który – rozgniewany waszymi grzechami – odwrócił się: “Ojcze, Ojcze, czemuś mnie opuścił? Jestem [wprawdzie] grzesznikiem, ale jeśli mnie opuścisz, zginę. Powróć więc Święty Ojcze, abym był zbawiony”.

Z tymi słowami Maryi współbrzmią słowa modlitwy Psalmów:

Panie, Swego oblicza nie zakrywaj przede mną, nie odtrącaj w gniewie Twego sługi…nie odrzucaj mnie i nie opuszczaj mnie, Boże, moje Zbawienie!” (Ps 27,9)

2Panie, w gniewie Twoim nie karz mnie, w zapalczywości Twojej nie sróż się nade mną, 3bo ręka Twoja zaciążyła nade mną. …22 Nie opuszczaj mnie, Panie, Boże mój, nie oddalaj się ode mnie” (Ps 38,2-3.22)

Bóg go opuścił – mówią o mnie moi wrogowie – gońcie go, chwytajcie, bo nie ma nikogo kto by go (wyrwał z naszej mocy) ocalił” (Ps 71,11).

W kontekście istoty opuszczenia przez Boga, chciałbym poczynić w tym miejscu – myślę ważne – uzupełnienie do przytoczonego powyżej Ps 71,11.

Bóg go opuścił – mówią o mnie moi wrogowie – gońcie go, chwytajcie (tj. doprowadźcie do rozpaczy, niech utraci jakąkolwiek nadzieję na ocalenie; niech wie, że nie ma już dla niego żadnego ratunku – dop. mój), bo nie ma nikogo, kto by go ocalił (wyrwał z naszej mocy). {por. Ps 50,22}

To uzupełnienie stanowić będą stosowne zapiski z prowadzonego przez służebnicę Bożą S. Marię Józefę Menendez (1890-1923) ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego w Poitiers we Francji, zawarte w książce Apel Miłości. S. Józefa z woli naszego Zbawiciela była wybraną duszą wynagradzającą i pokutującą za dusze zakonne, za kapłanów i za różnych grzeszników, prześladowaną przez szatana, by nie poszli na wieczne zatracenie, mając z woli i dopuszczenia Bożego doświadczenie zstępowania do piekła, rzecz bardzo rzadko spotykana wśród świętych. Bóg pozwala szatanowi uprowadzać żywą do piekła. Spędzała tam długie godziny, czasem noc całą, w niewysłowionych katuszach. Ponad sto razy schodzi do tej otchłani niewyobrażalnego cierpienia, a zawsze zdawało się jej, że to po raz pierwszy i że trwa to od wieków. Z wyjątkiem nienawiści do Boga, przeżywa tam wszystkie piekielne męki, a nie najmniejszymi są wysłuchiwania bezskutecznych wyznań potępionych, krzyki ich wściekłości, bólu i rozpaczy. Bóg pozwala jej też widzieć w piekle wybuchy wściekłości szatana, na widok wymykających się dusz, których posiadania jest prawie pewien, a za które właśnie ona się poświęca.

W prowadzonych przez nią na polecenie Boże zapiskach, tak m.in. czytamy:

Pod koniec strasznej nocy, w niedzielę 4 grudnia doznaję nowych katuszy. Niewidzialny nieprzyjaciel wyrzucił mnie gwałtownie z łóżka na ziemię, okłada razami do utraty sił, wymyśla mi i miota najokropniejsze bluźnierstwa przeciw Panu Jezusowi i Jego Matce. Męczarnia ta ponawia się i wzmaga przez dwie następne noce. …Nagle usłyszałam jakby zgrzytanie zębami i krzyk wściekłości. Potem wszystko ucichło, a ja ujrzałam przed sobą Matkę Najświętszą, jakże piękną! Wypowiedziałam Jej mój strach przed szatanem. A Ona odpowiedziała mi: ‘Nie lękaj się niczego, Moja córko! Szatan może cię dręczyć, ale nie ma władzy, aby ci zaszkodzić. Wściekłość jego jest wielka, ponieważ wymykają mu się dusze… a dusze mają tak wielką wartość!… O, gdybyś znała cenę jednej duszy!…’ (por. Ps 49,8; 1P 1,18-19)

[z zapisku z rana 6 grudnia 1921r.] …

S. Józefa jest często obecna, kiedy szatan i jego słudzy usiłują zażarcie wydrzeć Miłosierdziu Bożemu dusze, które prawie były ich łupem. Zdaje się, że w planach Bożych jej cierpienia są wtedy okupem za te biedne dusze, które będą jej zawdzięczać łaskę nawrócenia w ostatniej chwili życia.

Szatanpisze w czwartek dnia 30 marca 1922r. – jest bardziej wściekły niż zwykle, gdyż chce zgubić trzy dusze. Krzyczał on z wściekłości do innych złych duchów: „Niech się tylko nie wymkną… masz, bo odchodzą… idźcie, idźcie uparcie!″ I słyszałam krzyki wściekłości, odpowiadające mu z daleka”. Dwa lub trzy dni z rzędu jest ona świadkiem tej walki.

Dnia 2 kwietnia, w Niedzielę Męki Pańskiej, pisze znowu:

Szatan krzyczał: „Nie puszczajcie ich! Uważajcie na wszystko, co może je zaniepokoić… Niech się tylko nie wymkną!… doprowadźcie je do rozpaczy!…″. Była to wrzawa krzyków i bluźnierstw. Nagle rycząc z wściekłości, wołał: „Mniejsza o to! Zostały mi jeszcze dwie. Zabierzcie im ufność!Zrozumiałam, że jedna z tych dusz wymknęła mu się na zawsze. „Prędko, prędko – ryczał – niech te dwie się nie wymkną! Chwytajcie je! wypełnijcie rozpaczą!… Prędzej… bo odchodzą!…″.

Wtedy powstało w piekle jakby zgrzytanie zębów i wśród nieopisanej wściekłości szatan ryczał: „O, co za Potęga!… Potęga tego Boga…, który jest silniejszy ode mnie!… (por. Ps 68,2). Pozostała mi jeszcze jedna… ale tej nie zdobędzie″.

Piekło stało się jednym okrzykiem bluźnierstwa, morzem skarg i jęków. Zrozumiałam, że te dwie dusze zostały uratowane. Serce moje napełnia radość, choć nie mogłam wzbudzić ani jednego aktu miłości…”.

Słyszałam, jak szatan, któremu wymknęła się pewna dusza, musiał wyznać swą bezsilność: „Wstyd! wstyd!… jak to, tyle dusz mi się wymyka? Były przecież moje!… (i tu wyliczał ich grzechy). Pracuję bez wytchnienia (por. 1P 5,8), a jednak mi się wymykają… To dlatego, że ktoś za nie cierpi i wynagradza!″ (15 stycznia 1923r.).

Szatan krzyczał z wściekłością, ponieważ jakaś dusza mu się wymykała:

Wzbudźcie w niej lęk! Doprowadźcie do rozpaczy! Ach, jeżeli ona zawierzy się miłosierdziu Tego… (i bluźnił Panu Jezusowi), jestem zgubiony! Ale nie! Napełnijcie trwogą, nie opuszczajcie jej na chwilę, a zwłaszcza doprowadźcie do rozpaczy!″. Wtedy w piekle słychać było jedynie okrzyki wściekłości”. (7-8 lutego 1923r.).

To, co nam Pan Jezus Chrystus wysłużył przez doświadczenie opuszczenia przez swego Ojca w Ogrójcu i na Golgocie, by nie pogrąży(a)ć się w rozpaczy może dot. też trudnych chwil mających miejsce w naszym ziemskim życiu, które niestety często prowadzą do samobójstw.

Otóż takie, oto znamienne słowa Pan Jezus polecił M. Valtorcie zapisać w dyktandzie z 16.X.19943r. zatyt. ‘Duch jest Panem waszego bytu’ w książce «Koniec Czasów» (str.128/9):

…Nauczyłem was, kogo wzywać w godzinach, w których ból was osacza i zdaje się wam, że wszyscy, nawet Bóg, was opuścili. Ja byłem – bo tego wymagało dzieło Odkupienia – istotnie opuszczony przez Ojca, a jednak Go wzywałem. Tak trzeba postępować, o dzieci, w godzinach próby i bólu. Nawet jeśli Bóg wydaje się wam daleki, wołajcie Go o pomoc. Okazujcie mu zawsze synowską miłość. On wam udzieli swych darów. może nie będą to te, o które prosiliście. Będą jednak inne, jeszcze pożyteczniejsze dla was. Ufajcie Panu i waszemu Ojcu. On was kocha i troszczy się o was. Zawsze w to wierzcie. Bóg nagradza tego, kto ufa Jego Dobroci…

Z tymi słowami Pana Jezusa, bardzo współbrzmi wypowiedź przymuszonego mocą Bożą w czasie egzorcyzmów (z 14.08.1975r.) wspomnianego już demona Akabora, z chóru Tronów:

Współdziałanie, współodkupienie z męką, życiem, z Odkupieniem musi trwać dalej, trwać aż do skończenia świata (por. Kol 1,24). Trzeba cierpieć jeden za drugiego i ofiarować cierpienie w Imię Krzyża Chrystusowego i Męki Chrystusowej, w zjednoczeniu z tymi cierpieniami… swoje cierpienie łączyć z tymi strasznymi cierpieniami Chrystusa na krzyżu, z cierpieniami na Górze Oliwnej. To musiał uczynić za was, a wy musicie Go naśladować.

Te cierpienia mają największą wartość, te cierpienia, te ciemności, to straszne opuszczenie, kiedy się myśli, że wszystko stracone i trzeba sobie odebrać życie…

Właśnie to cierpienie, w którym komuś się zdaje, że wszystko stracone, kiedy się czuje, że zostało się przez Boga opuszczonym i myśli się, że jest to ostatni krzyk, że czuje się ostatnim z ludzi… właśnie wtedy wyciąga Bóg swą pomocną rękę.

Te cierpienia, te straszne cierpienia, te ciemne cierpienia są jednym z tych najwartościowszych (krzyczy i wyje strasznie), jakie istnieją. Większość z ludzi o tym nie wie i to jest nasz triumf. … Wielu, a nawet większość odbiera sobie wtedy życie, kiedy myślą, że zostali opuszczeni przez Boga i są ostatnimi z ludzi, gdy jest już tak ciemno. Bóg jest jednak blisko nich, ale oni Go już nie odczuwają. Bóg jest jeszcze i wtedy, tylko tak, jak gdyby Go nie było. W tym momencie nie odczuwają Go przy sobie naprawdę.

A pomimo to muszą naśladować w cierpieniach Chrystusa w głównej mierze ci, których On powołał do wielu cierpień. Jest wielu takich, którzy myślą wtedy, że są oni może nawet nienormalni. Jest to jednak nasz wybieg. Poddajemy im myśli, aby udali się do klinik, lekarzy. A wtedy, kiedy widzimy albo przypuszczamy, że nie są oni już normalni, większość z nich jest jeszcze mianowicie pomimo to – wtedy podsuwamy im rozpacz, a oni wtedy myślą, że powinni by sobie odebrać życie, ponieważ nie są rozumiani przez ludzi. To jest nasz triumf. Większość z nich przychodzi do nieba, ale pomimo wszystko jest to nasz triumf, ponieważ… nie wykonali oni wtedy jeszcze swego zadania i powinni żyć dalej… Ona, Ta z Góry (NMP, wskazuje palcem opętanej w górę) każe powiedzieć: ześlę swym dzieciom cierpienia, cierpienia ciężkie i głębokie jak morze! Ludzie, którzy te straszne krzyże będą nieśli nie powinni się załamać. Te krzyże, o których właśnie mówiłem, stały się w międzyczasie krzyżami, które wydaja się niepotrzebne i niezgodne ze zdrowym rozumem. Mogą one doprowadzić aż do zwątpienia, rozpaczy. Praktycznie nie można ich już więcej nieść, ale są najwartościowsze. Ona chce (wskazuje ręką do góry) wszystkim tym niosącym te krzyże powiedzieć: Wytrwajcie i nie poddawajcie się! W krzyżu jest zbawienie, w krzyżu jest zwycięstwo. Krzyż jest mocniejszy od wojny! (14.08.1975r., str. 41/42)

Zakończeniem tych rozważań o istocie wymowy modlitwy/skargi naszego Zbawiciela na Jego opuszczenie przez Ojca na krzyżu, niech będzie ta końcowa modlitwa na zakończenie Litanii do miłosierdzia Bożego:

Boże Ojcze, w którym miłosierdzie jest niezgłębione, a skarby litości nieprzebrane, wejrzyj na nas łaskawie i pomnóż w nas ufność w miłosierdzie Twoje, byśmy nigdy, nawet w największych trudnościach, nie poddawali się rozpaczy, lecz zawsze ufnie zgadzali się z najświętszą wolą Twoją, która jest samym miłosierdziem. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Króla miłosierdzia, Który z Tobą i Duchem Świętym okazuje nam miłosierdzie teraz i na wieki. Amen”.

Posted in Warto wiedzieć | Otagowane: , | 44 Komentarze »

„Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” cz.1

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 marca 2015

W poprzedni  piątek ukazał się na blogu (w tłumaczeniu Bożeny) ważny wpis zatytułowany

Luz De Maria doświadczyła już Ostrzeżenia.

W treści tego Głównego Wpisu jest mowa o trudnym do wyobrażenia sobie doświadczeniu opuszczenia przez Boga:

 …Bóg mnie opuścił, byłam „W CAŁKOWITYM BRAKU BOGA”. … Jest to moje osobiste doświadczenie OSTRZEŻENIA, samo zapisywanie tego to cierpienie z Jezusem. Powiedział mi On, że „TO WŁAŚNIE TAK BĘDĄ CZUĆ SIĘ DUSZE PODCZAS OSTRZEŻENIA, A JEST TO JEDYNIE KROPLĄ TEGO CO ON SAM PRZEŻYŁ W GETSEMANI ZA NASZE GRZECHY”.

Dziś również w piątek wpis o opuszczeniu przez Boga swego syna Jezusa. Artykuł który nadesłał Leszek.

Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? (Ps 22,2; Mt 27,46; Mk 15,34)

Te słowa skargi/modlitwy wypowiedział Pan Jezus na Krzyżu, na Golgocie, w godzinie naszego zbawienia. Spróbujmy więc przystąpić do zgłębienia istoty/wyjaśnienia tajemnicy słów tej skargi/wołania Pana.

W czasie swej działalności publicznej Pan Jezus mówił, że – jak to czytamy w Ewangelii wg św. Jana: 16Ja nie jestem sam, bo ze Mną jest Ojciec , który Mnie posłał. … 29 Ten, który Mnie posłał jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba”. (8,16.29)15Ojciec Mnie zna, a Ja znam Ojca. … 17 miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję. … 30 Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (10,15.17.30)

23 Jezus powiedział: Nadeszła godzina, kiedy Syn Człowieczy ma być uwielbiony.

27Teraz dusza Moja jest zatrwożona i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny? Nie, bo właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę”(12,23.27)

1 Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca(13,1)

Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; teraz zaś opuszczam świat i wracam do Ojca (16,28)1Ojcze nadeszła godzina… 13 idę do Ciebie” (17,1.13).

32„Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że/gdy się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną”. (J 16,32)

45 Oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. … 56 Stało się to wszystko, żeby wypełniły się Pisma proroków. Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli. (Mt 26,45.56; Mk 14,50)

Gdy Pana Jezusa miano podstępem i wskutek zdrady pojmać w Ogrójcu, rzekł wtedy do tych w ręce, których miał zostać wydany: „wcześniej nie podnieśliście na Mnie rąk, lecz to jest wasza godzina i panowanie mocy ciemności” (Łk 22,53), godzina przewidziana w odwiecznych wyrokach/niepojętych zbawczych planach Opatrzności Bożej (Rz 11,33) dana nieprzyjacielowi Boga, szatanowi i jego sługom do rozporządzenia, by mogło się dokonać to, co Bóg zamierzył (Ps 33,11), też i poprzez opuszczenie Jezusa.

Ale, jeśli Pan Jezus zapewniał, że Jego miłujący Ojciec jest z Nim i nie pozostawi Go samego, nie opuści Go, to skąd zatem te, słowa Jego skargi z Krzyża skierowane do Boga Ojca?

Skoro Pan Jezus we wszystkim czynił to, co się Bogu Ojcu podobało – w przeciwieństwie do narodu wybranego, Izraela, nazwanego też Wybrańcem Bozym (Ps Iz 45,4) – i mimo, iż mówił, że nie jest sam, bo z Nim jest Ojciec, to jednak na Krzyżu Ojciec Go opuścił, zaznał doświadczenia opuszczenia przez swego Ojca, czyli zaznał na sobie mocy słusznego gniewu sprawiedliwego Boga. Czy zatem nie zachodzi tu jakaś sprzeczność? A jeśli nie zachodzi, bo nie zachodzi, to pozostaje pytanie:

„Dlaczego, z jakiego to powodu Ojciec opuścił swego Syna?”; dodać należy, że Syn z tego powodu nie miał pretensji do swego Ojca, nie czynił Mu wyrzutów.

Opuszczenie przez Ojca na Krzyżu było wpisane w dobrowolnie, z miłości do i za nas grzeszników wypowiedziane fiat Syna na wolę Ojca, w Ogrójcu, co było równoznaczne ze zgodzeniem się na wypicia podanego Mu kielicha (Ha 2,16b), aż do samego jego dna, aż do wysączenia jego mętów, osadów (zob. Ps 75,9! Jr 25,15.28; Ez 23,32-34!; Ap 14,10).

Żeby móc właściwie zrozumieć związek opuszczenia Syna przez Ojca na Krzyżu z zawartością kielicha na jego samym dnie, którą zgodził się wypić i wypił nasz Pan i Zbawiciel, Jezus Chrystus, i co ona faktycznie oznaczała, to jest do jakiego krańcowego wymiaru naszego zbawienia miała odniesienie, trzeba wyjaśnić sobie istotę kielicha.

W św. Ewangelii czytamy, że synowie Zebedeusza, Jakub i Jan zwrócili się do Pana Jezusa z taką oto prośbą/żądaniem: Nauczycielu, spraw, żeby w Twojej chwale jeden z nas siedział po Twej prawicy, a drugi po Twej lewicy. Jezus im wtedy odrzekł:

Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić/pić będę?”.

Odpowiedzieli Mu: „Możemy″. Lecz Jezus rzekł do nich: „Kielich, który Ja mam pić/wypić, pić będziecie…” (Mk 10,35-39).

Wielki egzegeta i teolog z Aleksandrii Orygenes (185-254) w swoim komentarzu do Ewangelii wg św. Mateusza pisał: „Jeżeli zatem kielichem zbawienia jest kielich męczeństwa, trzeba, byśmy dla naszego zbawienia spełnili ten kielich do dna i, ponieważ jest to kielich zbawienia nic z niego nie uronili (Ps 116,13). Wypija kielich do dna ten, kto przyjmuje dla złożenia świadectwa wszelkie cierpienie, jakie mu będzie zadane. Wylewa zaś otrzymany kielich ten, kto będąc wezwany do męczeństwa, zapiera się wiary, by nie doznać cierpienia.

W Ogrodzie Oliwnym Jezus wiedząc o wszystkim, co miało na Niego przyjść, powiedział do Piotra: „Czyż nie mam pić/wypić kielicha, który Mi podał Ojciec” (J 18,4.11).

Choć Jakub i Jan, wówczas nie pojmowali, jaki będzie ogrom goryczy kielicha Pana Jezusa, Męża wszelkich boleści i udręk, proroczo zapowiedzianych w czwartej pieśni Sługi Jahwe (Iz 52,13-53,12), to jednak Zbawiciel przepowiada im, że będą pili z Jego kielicha.

Będą pili z Jego kielicha (tak, jak te słowa Jezusa są właściwie przetłumaczone na str. 155 w Piśmie Świętym Nowego Testamentu, w przekładzie z Wulgaty na język polski ks. Eugeniusza Dąbrowskiego, dra nauk biblijnych; wg trzynastego, poprawionego wydania przez Księgarnię św. Wojciecha, Poznań 1966), a nie – jak tj. w licznych tłumaczeniach – Jego kielich. Albowiem nie było i nie jest możliwym, aby jakikolwiek człowiek mógł wypić cały kielich, podany Panu Jezusowi do wypicia przez Ojca.

Tak, zresztą o tym mówi Sam Zbawiciel W „Poemacie Boga-Człowieka: M. Valtorty:

W tłumaczeniach czyta się ‘Mój kielich’. Ja powiedziałem; ‘z Mojego kielicha’, a ‘nie Mój kielich’. Żaden człowiek nie mógłby pić Mojego kielicha. Ja sam, Odkupiciel, musiałem wypić cały Mój kielich. Moim uczniom, Moim naśladowcom i miłującym Mnie, z pewnością wolno pić z tego kielicha, z którego Ja piłem, jedną kroplę, jeden łyk lub kilka łyków, jakie szczególne umiłowanie Boże pozwala im wypić. Ale nigdy nikt nie będzie pił całego kielicha tak, jak Ja go piłem. Słusznie jest zatem powiedzieć: «z Mojego kielicha» a nie «Mój kielich»”. (z księgi V/38, str. 376).

Zaś w księdze 3-iej (3/166, str.261) „Poematu…” Maria Valtorta czyni takie, oto spostrzeżenie (http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-166.html):

„13 października 1955. Wczoraj wieczorem o godz. 23, gdy usiłowałam zasnąć i wypocząć, a wszyscy spali, ukazał mi się Jezus: Jest w białej, wełnianej szacie, jak zawsze gdy ukazuje się mnie samej. W prawej ręce trzyma kielich metalowy, długi i raczej wąski. Zbliża się do mnie z prawej strony łóżka. Uśmiecha się, ale jest smutny. Kładzie mi lewą rękę na lewym ramieniu i przyciąga do Siebie. Prawą natomiast przykłada mi kielich do warg mówiąc: «Pij».

Kielich jest pełen płynu, który wygląda jak czysta woda. Widzę go przez chwilę, kiedy Jezus mi go podaje nakłaniając mnie do picia. Piję. Co za gorycz!To jest woda goryczy tak odrażającej, jakiej żadne lekarstwo nie posiada. Piecze gardło, żołądek i budzi obrzydzenie. Wywołuje łzy w oczach, pali stale jak żrący kwas. Jezus daje mi wypić tylko jeden łyk…

A potem odsuwa kielich i wyjaśnia: «To jest kielich, który Ja piłem w Getsemani. Ale Ja wypiłem go cały, aż do dna. A gorycz na dnie jest jeszcze większa. To jest kielich, który ludzie napełniają codziennie grzechami, a potem wznoszą go aż do Nieba, abym wciąż pił z niego. Ale Ja mogę już pić tylko nieskończoną Miłość. Dlatego więc ofiarowuję go szczodrym umiłowanym. Dziękuję za ten jeden łyk! Teraz idę do innych drogich Mi dusz. Błogosławię cię w Imię Ojca, w Moje Imię i w Imię wiecznej Miłości». I odchodzi. Usta i żołądek pali mi jad, lecz duszę mam pełną pokoju”.

W Ogrodzie Oliwnym Pan Jezus trzykrotnie prosił swego Ojca o oddalenie od Siebie kielicha w słowach modlitwy:

Ojcze Mój! Jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Lecz niech się stanie nie tak, jak Ja chcę, ale tak, jak Ty. … Ojcze Mój, jeżeli ten kielich nie może Mnie ominąć i Ja muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!” (Mt 26,39.42.44) … „Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe: zabierz/oddal ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty niech się stanie!” (Mk 14,36) … „Ojcze, jeżeli chcesz, zabierz/oddal ten kielich ode Mnie! Lecz nie Moja wola, a Twoja niech się stanie!” (Łk 22,42).

O tym, co rozumiał Zbawiciel przez ten kielich, o którego oddalenie prosił swego Ojca, tak czytamy dalej w książce Marii z Agredy «Mistyczne Miasto Boże»:

Boski Zbawiciel miał na myśli tych złych ludzi, którzy przez swoje grzechy mieli udaremnić (uczynić wobec siebie daremną, bezskuteczną) Jego gorzką mękę i śmierć. Miał na myśli tych, którzy dlatego mieli iść na potępienie, że nie chcieli skorzystać z Jego miłości. Śmierć poniesiona za przyjaciół i wybrańców była Zbawicielowi miła; gorzkie i bolesne uczucia wywoływała w Nim myśl, że miał umrzeć za tych, co pójdą na potępienie, albowiem wobec tych śmierć Jego nie miała odnieść ostatecznego celu.

To bolesne i gorzkie uczucie Jezus nazwał kielichem i prosił swego Ojca, aby ten gorzki kielich umierania za (przyszłych) potępieńców był mu odjęty. A ponieważ śmierć Jego była nieunikniona, więc chociażby – o ile to możliwe – ani jeden człowiek nie poszedł na potępienie, gdyż Odkupienie, którego dokona, wystarczy aż nadto dla wszystkich; o ile mogłoby to zależeć od Niego, przekazuje swoje dzieło Odkupienia wszystkim ludziom bez wyjątku, aby wszyscy mogli z niego korzystać. Jeżeli Jego ostatnie życzenie nie może być spełnione, to poddaje Swą wolę woli Ojca Niebieskiego”. (z rozdz.37 Jezus na Górze Oliwnej, str. 230/231; Wydawnictwo Michalineum, Kraków/Warszawa 1985).

«Nie zastanawiacie się nad tym, jak bardzo Serce Syna Maryi było wrażliwe na uczucia. Sądzicie, że Moja udręka była tylko fizyczna. Najwyżej myślicie jeszcze o duchowej męce opuszczenia na końcu przez Ojca. Nie, dzieci. Doświadczyłem także wszystkich bolesnych ludzkich uczuć. … Cierpiałem myśląc, że mimo nieskończonej wartości Mojej Ofiary, Ofiary Boga, zbyt mało zostanie zbawionych (w porównaniu z liczbą tych, którzy zostaną potępieni, wybiorą wieczne potępienie – dop. mój; por. Mt 7,14). Miałem wtedy obecnych przed Sobą wszystkich – mówię wam – wszystkich, którzy przez wieki istnienia ziemi będą woleli śmierć niż życie wieczne, czyniąc próżną Moją Ofiarę. I z tą świadomością poszedłem na spotkanie śmierci»mówił Zbawiciel w dyktandzie (z 14.02.1944r.) do Marii Valtorty ukazując ogrom i rodzaj swych wielkich cierpień w Poemacie Boga-Człowieka, w księdze VI zatyt. ‘Męka Jezusa Chrystusa’; VI/3, str. 15-16).

W następnym zaś dyktandzie (z 15.02.1944r.) powiedział:

Byłem i jestem Synem Boga Najwyższego, ale byłem też Synem Człowieczym. … Nie było większego ani pełniejszego cierpienia niż Moje. Byłem jedno z Ojcem. Ukochał Mnie od wieków miłością, jaką tylko Bóg potrafi kochać. Upodobał Mnie sobie i znalazł we Mnie Swą Boską radość. I Ja kochałem Go, jak tylko Bóg może kochać, i znalazłem w zjednoczeniu z Nim Moją Boską radość Ale przed zbliżającą się męką czułem z godziny na godzinę, że wzrasta surowość Ojca wobec Mnie, Wynagradzającemu za grzechy – jak woda, która piętrzy się i napiera na wydmę. … Im bardziej zbliżała się godzina zadośćuczynienia, tym mocniej czułem Moje oddalenie od Ojca. …

W czwartkowy wieczór tylko Ja wiedziałem, jak potrzebowałem Ojca! Duchowo już konałem z powodu wysiłku, bo musiałem pokonać dwie formy największego bólu dla człowieka: pożegnanie z ukochaną Matką i bliskość niewiernego przyjaciela.Gdy Ojciec odchodził do Niebios, przyszedł szatan. Zbliżył się już na początku Mojej misji, aby spróbować Mnie od niej odciągnąć (Łk 4,1nn). Teraz powracał (Łk 4,13).

To była jego godzina (Łk 22,53b). … Przedstawił Mi opuszczenie przez Boga: Ojciec już Mnie nie kocha. Byłem obarczony grzechami świata (por. Mt 8,17 i 1J 2,2). Budziłem w Nim odrazę. Był nieobecny, pozostawił Mnie samego. Wystawił Mnie na pośmiewisko dzikiego tłumu (zob. Ps 22,7 i 69,12; Łk 23,11) i nie udzielił Mi nawet Swej Boskiej pociechy. Byłem sam, sam, sam! W owej chwili tylko szatan był przy Chrystusie. Bóg i ludzie byli nieobecni, bo nie kochali Mnie. Nienawidzili lub byli obojętni. Modliłem się, by Moją modlitwą zagłuszyć słowa szatana. Ale modlitwa Moja jakby nie wznosiła się już ku Bogu (zob. Ps 102,1-3).

Spadała na Mnie jak głazy kamieniowania i przygniatała Mnie swoim ciężarem. Modlitwa, która dla Mnie była zawsze pieszczotą okazywaną Ojcu, była teraz martwa, ciężka, wznoszona

bezużytecznie w stronę zamkniętych Niebios. Poczułem wtedy gorycz pozostałości kielicha (Ps 75,9). Smak rozpaczy. Tego pragnął szatan. Doprowadzić Mnie do rozpaczy, by uczynić ze Mnie swego niewolnika. Zwyciężyłem rozpacz i pokonałemMoimi siłami, bo chciałem ją pokonać. Samym wysiłkiem Człowieka, gdyż byłem wtedy jakby tylko człowiekiem – człowiekiem, któremu Bóg już nie pomaga. Kiedy Bóg pomaga, łatwo jest unieść świat i trzymać go jak dziecięcą zabawkę. Ale gdy Bóg nie pomaga, nawet ciężar kwiatu wywołuje zmęczenie. Zwyciężyłem rozpacz i jej sprawcę szatana, by służyć Bogu i wam, by dać wam Życie… (z Księgi VI/4, str.17.18-20.21/22)

Było powiedziane w Ewangelii, a o czym już Pan Jezus powyżej mówił, że z dopuszczenia Bożego „szatan/kusiciel odstąpił od Jezusa na pustyni aż do oznaczonego czasu(wedle Łk 4,13). Powrócił później, na początku męki Pana w Getsemani. Przyjrzyjmy się temu wydarzeniu z drugiej strony, tzn. jak to wyglądało z opisu szatana, w czasie egzorcyzmów nad pewną opętaną w latach siedemdziesiątych XX wieku. Egzorcyści (kilku kapłanów) otrzymali z Góry nakaz, polecenie spisywania wypowiedzi demonów, które zostały zawarte w książce O. Bonawentury Meyera, zatyt. „Ostrzeżenie z Zaświatów”:

  • Z wypowiedzi demona z chóru Tronów (Kol 1,16), Akabora:

Współdziałanie, współodkupienie z męką, życiem, z Odkupieniem musi trwać dalej, trwać aż do skończenia świata (por. Kol 1,24). Trzeba cierpieć jeden za drugiego i ofiarować cierpienie w Imię Krzyża Chrystusowego i Męki Chrystusowej, w zjednoczeniu z tymi cierpieniami… swoje cierpienie łączyć z tymi strasznymi cierpieniami Chrystusa na krzyżu, z cierpieniami na Górze Oliwnej. Były one straszniejsze aniżeli ludzie myślą. Chrystus cierpiał w Ogrodzie Oliwnym nie tylko jak wy może myślicie. Był On zmiażdżony Bożą Sprawiedliwością, jak by On sam był największym grzesznikiem i musiał sam iść do piekła. Musiał On cierpieć za was ludzi, ponieważ inaczej nie zostalibyście odkupieni. Musiał przeżyć najstraszniejsze cierpienia i myślał nawet (jak człowiek), że pójdzie do piekła! Cierpienia Jego były tak wielkie, że poczuł się całkowicie zgubiony i opuszczony przez Ojca. Został On tak zmiażdżony jakby był także największym grzesznikiem… (14.08.1975r., str. 41/42)

  • Z wypowiedzi demona, drugiego w hierarchii z chóru Archaniołów, Belzebuba:

E.(egzorcysta): Belzebubie mów coś o tajemniczych cierpieniach Chrystusa w Wielki Czwartek, jak to widziałeś! W Imię…!

My demoni, nie przyglądaliśmy się im zanadto! Nie chcieliśmy wcale tego widzieć. Unosiliśmy się tam (w powietrzu) dookoła jak strzały i raniliśmy się przy tym ze złości i wściekłości, i furii (krzyczy). My demoni strasznie Go prześladowaliśmy, my demoni w Ogrodzie Oliwnym. Widział On nas przychodzących w całej grozie. Przychodziliśmy w postaci grzechów, które ludzie później (w przyszłości) popełnią… Pokazywaliśmy Mu te okropności, aby Go zniechęcić i odebrać odwagę do tej męki.

Widział On straszną okropność tych grzechów, która wywołała krwawy pot. Myślał On:

Czy na co się zda Jego męka, kiedy i tak ludzie żyć nadal będą w tak okropnych ciemnościach i tak strasznie grzeszyć – odczuwał on to jako człowiek – naturalnie był On także Bogiem, ale wtedy odczuwał to i przeżywał w Swoim Człowieczeństwie

W rzeczywistości jednak kielich ten oznaczał przyjęcie męki. Wypiciem tego kielicha potwierdził On, że przyjmuje (zgadza się na) mękę i wypije go do dna (wzdycha). Przez to będziecie mogli wy przeklęte brudne nicponie osiągnąć kiedyś Niebo, które jest dla nas nieodwołalnie zamknięte (wścieka się)… (30.03.1976r., str. 113/114).

Podobnie opisuje (16.03.1945r.) M. Valtorta scenę pobytu Pana Jezusa w Getsemani, gdzie tak czytamy:

… Potem zaczyna jęczeć i szlochać głośno, niemal leży na ziemi, tak się słania. Wzywa Ojca z coraz większym niepokojem…

«O – mówi – zbyt gorzki jest ten kielich! Nie mogę! Nie mogę! Jest ponad Moje siły. Wszystko mogłem, lecz nie to… Oddal go, Ojcze, od Twego Syna! Litości dla Mnie! Cóż uczyniłem, aby na niego zasłużyć?» Potem opanowuje się i mówi: «Jednakże, Mój Ojcze, nie słuchaj Mojego głosu, jeśli prosi Cię o to, co sprzeczne jest z Twoją wolą. Nie pamiętaj, że jestem Twoim Synem, lecz tylko Twym sługą. Niech stanie się nie Moja wola, lecz Twoja».

Trwa tak przez chwilę, potem wydaje stłumiony okrzyk i podnosi zmienioną twarz. To trwa jeden moment, a potem upada na ziemię, z twarzą całkiem przy ziemi i tak pozostaje. To strzęp człowieka, na którym ciąży cały grzech świata (por. 1J 2,2), na którego wali się cała sprawiedliwość Ojca, na którego zstępują ciemności, proch, żółć, ta przerażająca, przerażająca rzecz, jaka jest opuszczenie przez Boga, podczas gdy szatan zadaje mękę (por. Ps

88,5-8) To dławienie się duszy, to bycie pogrzebanym żywcem w tym więzieniu, jakim jest świat, kiedy nie można już odczuć, że pomiędzy nami i Bogiem jest więź…

To jakby związanie łańcuchem, zakneblowanie, ukamienowanie własnymi modlitwami, które spadają na nas, najeżone kolcami i pełne ognia… To uderzanie w zamknięte Niebo, do którego nie dochodzi głos ani spojrzenie naszego niepokoju… To być osieroconym przez Boga, to szaleństwo, agonia, wątpliwość, że aż do dziś byliśmy oszukiwani… To przekonanie, że jesteśmy odrzuceni przez Boga, potępieni…To piekło!(z Księgi VI/38, str. 229 i 233-235).

Posted in Warto wiedzieć | Otagowane: , | 9 Komentarzy »

Relacje i sprawozdania z seminariów z Josephem Gabrielem

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 marca 2015

KSIĘGA PRAWDY
MARIA OD BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Relacje i sprawozdania z seminariów z Josephem Gabrielem
Warszawa, 14 lutego 2015 roku
Wrocław, 15 lutego 2015 roku
Opracowanie: redakcja strony ArmiaJezusaChrystusa.pl

.
Relacje powstały na podstawie zapisywanych podczas seminarium
odręcznych notatek (z dokonywanego na bieżąco polskiego tłumaczenia),
które zostały po czasie przepisane na komputer.

WARSZAWA
Sprawozdanie uczestniczki
Czas i miejsce
Seminarium miało miejsce 14 lutego 2015 roku, w Warszawie. Sala konferencyjna, z przodu stół przykryty zielonym suknem – na nim krzyż Trójcy Świętej; z prawej strony stołu okrągły postument – a na nim klasyczny krzyż z pasyjką; z lewej strony stołu ekran – na nim obraz Matki Boskiej Częstochowskiej.
Prolog do seminarium stanowiła wspólna modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia i modlitwa do św. Michała Archanioła.
Rozpoczęcie seminarium: kilka spraw organizacyjnych, informacje co do tłumaczenia, problemy z mikrofonami. Joseph montuje swój miniaturowy mikrofonik, sytuacja opanowana.
Jeszcze żartuje sobie, że byłoby dziwne, gdyby nic nam nie przeszkadzało – w tę Misję wpisane są trudności, i już poważniej dodaje: a także krzyż.
Cały ten początek seminarium oraz prostota i kultura bycia Josepha i tłumacza wytworzyły, w moim odczuciu, taką ciepłą, serdeczną i bezpośrednią atmosferę na sali. Joseph i tłumacz cały czas mówili do nas w pozycji stojącej, a dokładniej – w chodzącej.
Treść wykładu
Joseph rozpoczął od stwierdzenia, że żyjemy w czasach ostatecznych. Demony z piekła zostały uwolnione i w wielkiej liczbie opadły na Ziemię. Dlaczego więc Bóg nie miałby przemówić w tych czasach do ludzi, gdy tak wielu z nich jest porywanych przez demony.
Ta Misja to Boża próba obudzenia ludzi. Ludzkość śpi, zapadła w sen przeciętności,
obojętności, letniości, złych zobowiązań oraz samozadowolenia (robię wystarczająco dużo – czasem chodzę na Mszę Św., trochę się modlę…).
W ogrodzie Getsemani Jezus był tylko z trzema, wybranymi z jedenastu. Mówił do nich:
„czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”. Oni zasnęli, obudził ich, znów powiedział:
„módlcie się”, oni znów zasnęli. Nie modlili się, nie byli przygotowani przez modlitwę na czas próby – uciekli, Piotr się zaparł. Judasz zdradził.
Z mocą Joseph podkreślał: bez modlitwy jesteśmy niczym. Jezus upadł na twarz i się modlił.
Błagał Boga. Nie śpijmy! Nie ma miejsca na obojętność, na brak zaangażowania! Bez przygotowania przez modlitwę będziemy łatwo zabrani do piekła.
A Bóg chce, żebyśmy byli razem z Nim w Nowym Niebie i Nowej Ziemi, byśmy mieli z Nim głęboką relację. Bóg chce, żebyśmy byli żołnierzami Jego Armii – to jest, żebyśmy byli z Nim w szczególnej relacji; żebyśmy szukali Boga „z całego serca swego, z całej duszy swojej, ze wszystkich sił swoich” . A jak mamy Go szukać, gdy zajmują nas: telewizja, troski o pieniądze, o zdrowie, o dzieci… Żebyśmy poznawali Boga (Pismo Święte, Księga Prawdy); żebyśmy poznawali sposób działania szatana; żebyśmy rozeznawali w sercu, co pochodzi od Boga, a co nie.

Szatan działa w sposób bardzo wyrafinowany, subtelny i powolny. Jego zadaniem jest uśpienie nas i czuwanie, byśmy cały czas spali. Ukrywa się za cnotą. Nigdy nas nie zaszokuje. Stosuje tzw. metodę stopniowalności: do prawdy stopniowo dołącza kłamstwo – najpierw 10%, później kolejne 10% i następne 10%, aż w 100% społeczeństwo uśnie. Działanie szatana na człowieka można też porównać do gotowania homara. Gdy wrzuci się go do wrzącej wody, to w odruchu obronnym
homar wydziela z siebie substancję trującą, która przenika do mięsa, i homar nie nadaje się już do spożycia. Dlatego wrzuca się go do zimnej wody, stopniowo, powoli się ją podgrzewa, on się do niej przyzwyczaja i ani się spostrzeże, jak jest ugotowany.
Co się stało z sumieniem, że jest ono sparaliżowane i ogłupiałe? Przez to nasza wola się osłabia, zasypiamy, nasze serca są niewierne, rozwijamy sztuczną osobowość, tracimy wewnętrzne zmysły i zaufanie.
Jezus zwyciężył świat, zabiera nas do Domu, ale najpierw musi nas obudzić (przykład ze zbliżającym się do ognia dzieckiem, za którym ojciec woła: „stop! stop!”).
Pan Bóg chce nas uformować w taki sposób, żebyśmy widzieli odstępstwo – tj. brak wiary, ukryty błąd – ale żebyśmy nie potępiali świata. Tak wielu śpi. A odstępstwo już jest na świecie i w Kościele. To odstępstwo może być bardzo powolne i subtelne, podobnie jak rak – zaczyna się po cichu – czy zobaczymy symptomy zanim nas zabije?
Teraz jest czas wielkiego oszustwa – ludzkość nie jest w stanie odróżnić dobra od zła. Grzech przestał być grzechem, przykazania nie są ważne, homoseksualizm jest dozwolony, pozbywamy się małżeństw chrześcijańskich, decydujemy o tym, kiedy umrzemy.
W tym miejscu Joseph zadał pytanie: czy ktoś jeszcze zna Dziesięć Przykazań? Odpowiedź z sali chórem: my! I tłumacz z uśmiechem wyjaśnia: tu jest Polska. Joseph odpowiada: w Irlandii jest wielu Polaków, widzimy ich w kościołach, poznajemy ich po tym, że klękają.
Wkrótce Kościół powie nam, że grzech jest dla człowieka naturalny, a Jezus umarł za nasze grzechy i nie powinniśmy się nim przejmować; będzie nowa definicja grzechu, nie będzie winy, Chrystus będzie porzucony, będzie nowa ekumeniczna wiara, będzie nowa „wspaniała” ewangelizacja.
Wysłannicy szatana weszli do Kościoła i głoszą ewangelię „przystosowania”. Dzisiaj głosi się w naszym Kościele ewangelię „przystosowania”. Kiedy kapłan mówił wam o grzechu? Kiedy mówił wam, że macie być cicho w kościele – bo w kościele jest obecny Jezus? Kiedy widzieliście kapłana pełnego miłości do Jezusa i w skupieniu sprawującego Mszę Świętą?
Gdy pozbędziemy się pojęcia grzechu, wtedy odłączymy się od Krzyża Chrystusa. Żołnierz Armii Jezusa musi wybrać krzyż. Żołnierze ćwiczą się, żeby wytrwać w prześladowaniach. Musimy być wierni. Musimy nieść krzyż. Musimy chwalić Jezusa i dziękować Mu – bo jesteśmy na Królewskiej drodze, na Bożej drodze. A diabeł chce nas zabrać na łatwą drogę, bez krzyża.
Proponuje nam „feminizację” miłości w wersji „light” i „soft” – życie bez krzyża.
Po przerwie Joseph bardzo powściągliwie mówił najpierw o Marii od Bożego Miłosierdzia.
O przygotowywaniu Jej do tej Misji – słyszała wezwania do modlitwy: na różańcu, na adoracji.
W lutym 2010 r. miało miejsce pierwsze objawienie się Matki Bożej wobec Marii (w obecności trzech, może czterech innych osób). Trwało około dwudziestu minut, Matka Boża cały czas płakała.
Później jeszcze dziewięć razy Matka Boża ukazywała się Marii, za każdym razem w inny sposób, ale zawsze milcząca. Jednego razu przyszła z Bernadetą Soubirous, innym razem ze św. Patrykiem, a ostatni raz wraz z kilkoma innymi świętymi.
Po jakimś czasie zdarzyło się, że Maria w pokoju u siebie w domu zobaczyła na wizerunku Pana Jezusa poruszające się usta. I usłyszała wezwanie: pisz. Zaczęła pisać. Później zasnęła. Rano myślała, że niekoniecznie była to rzeczywistość, że być może to się działo we śnie. Gdy otworzyła oczy, ze zdziwieniem zobaczyła kartkę zapisaną swoim pismem – było na niej 760 słów. I usłyszała polecenie znalezienia kogoś zaufanego do pomocy.
Zwróciła się kolejno do pięciu księży, żaden jej nie uwierzył. Miała kierownika duchowego, ale ją zdradził. I wtedy Pan Jezus powiedział, że On sam będzie ją prowadził. I tak jest.
Wielki jest Bóg! Na początku Maria była sama, a teraz Orędzia są znane na całym świecie! – mówił Joseph.
A potem mówił o swoim „trafieniu” na Orędzia – znajomy drukarz, spotkany na weselu, powiedział mu, że ma rękopis (tekst niepublikowany), który może go zainteresuje. I tak się zaczęło jego nawrócenie, jego znajomość z Marią, przyjaźń, zaufanie i rozpowszechnianie Orędzi.
Joseph dalej podczas seminarium mówił o Orędziach. Podjął temat fałszywego proroka.
Powiedział, że teraz rządzą: Czerwony Smok – to jest komunizm (niewiara w Boga Ojca w Trójcy Jedynego) i Czarna Bestia – masoneria (bluźnierstwa Bogu i zaprzeczanie Jego przykazaniom).
Świat wielbi różnych bogów: ciało człowieka, zwłaszcza kobiety, wyuzdanie, sport, aborcje – tym się ludzkość zajmuje.
Prorok przygotowuje drogę Chrystusowi. Fałszywy prorok przygotowuje drogę antychrystowi.
Celem fałszywego proroka jest uchylić świętość wszystkich sakramentów. Bo gdy nastąpi ich desakralizacja, wówczas będzie mógł wkroczyć antychryst. W tym miejscu Joseph przywołał Orędzie z 13 lutego 2013 roku. Wszystkie religie utworzą jeden światowy Kościół, o którym będzie mowa na pierwszych stronach gazet. Kapłani będą zmuszani do nowej przysięgi, ale już nie Panu Jezusowi. Odmawiający złożenia tej przysięgi będą nazwani heretykami, a jeśli w dalszym ciągu będą odmawiali, to będą obłożeni ekskomuniką, ale zachowają Pana Jezusa!
Zostaną zmienione krzyże i naczynia liturgiczne, a słowa konsekracji będą puste – nie będzie Boga. Joseph przypomniał proroka Daniela: „ohyda ziejąca pustką”. Zmienią Pismo Święte, tak aby ludzie mogli grzeszyć. Zmienią sakramenty, poczynając od chrztu (już jest on zmieniany na Wyspach, tak aby nie wspominać w jego formule imienia diabła), poprzez bierzmowanie (w Irlandii chcą przesunąć je na późniejszy wiek), spowiedź (już zanika, coraz mniej osób z niej korzysta, już
tak im mówią: nie musicie się indywidualnie spowiadać). Jezus nie będzie obecny w Krwi i Ciele.
Tu Joseph przywołał Orędzie Matki Bożej z 10 maja 2012 r. oraz cuda Eucharystyczne w Lanciano i w Hiroszimie. Mówił też, że coraz mniej księży oddaje cześć Najświętszej Eucharystii, że starają się zminimalizować ofiarniczy charakter Mszy Świętej.
Celem diabła jest zniszczenie Kościoła katolickiego. Plany zniszczenia Kościoła Świętego były przygotowywane od dawna przez światową masonerię. Joseph wymienił kilka środków prowadzących do destrukcji Kościoła: zniesienie postu w piątki, sianie ziarna wątpliwości o Realnej Obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie, powstrzymanie klękania ludzi przed Najświętszym Sakramentem (w tym klękania kapłanów w czasie Mszy Św.), przyjmowanie na dłonie Najświętszego Sakramentu, wprowadzenie szafarzy świeckich i nadużycia z tym związane,
udzielanie Komunii Świętej wiernym zanim kapłan spożyje Ciało i Krew Pańską, usuwanie obrazów, niezachęcanie kobiet do nakrycia głowy (włosy są sexy), eliminowanie słowa „ojciec” w społeczeństwie (skutek taki, że mężczyźni niewieścieją, brak szacunku do ojcostwa i w konsekwencji do Boga Ojca), eliminowanie słowa „diabeł” i głoszenie, że on wcale nie istnieje,
propagowanie seksu (w miejscach publicznych obrazy związane z seksualnością, edukacja seksualna dzieci).
O tych i innych zagrożeniach dla Kościoła mówi Księga Prawdy. Joseph przypomniał też i krótko omówił inne, wcześniejsze objawienia, przestrzegające ludzkość przed niebezpieczeństwem i wzywające do nawrócenia: La Salette, Fatima, Akita – zatwierdzone przez Kościół. Także Garabandal. I pytał: czy wierzymy Maryi? Dlaczego Kościół nie chce słuchać tych orędzi, dlaczego je lekceważy? My musimy posłuchać i uwierzyć Maryi! Odwoływał się do tzw.
niebieskiej książki z objawień ks. Gobbiego.
W czasach Soboru Watykańskiego II dwóch teologów uznało, że Jezus nie jest prawdziwie obecny w Najświętszym Sakramencie. Odpowiedzią Nieba było Garabandal. Ale jednocześnie, od czasu tego Soboru, czciciele diabła w szybkim tempie rozpoczęli realizację planów niszczenia Kościoła.
Będzie podróbka Kościoła, jak podróbka dolara, wytwarzana przez Rosjan i wprowadzana do obiegu w USA, dobrze wykonana i trudna do rozpoznania. Będą mogli ją rozróżnić od prawdziwego pieniądza tylko eksperci – ci, którzy produkują oryginały. W przypadku pieniędzy są to pracownicy mennicy. A ekspertami w sprawach Kościoła i jego podróbek będzie Armia Reszty Kościoła.
Pan Bóg poprzez Orędzia przygotowuje nas do bycia ekspertami. Oczekuje od nas przebudzenia się, rozpoznawania Go, szukania Go całym sercem i całą duszą, poznawania Go w nowy sposób, to jest uświadomienia sobie, że to, co mamy, nie wystarcza, trzeba przylgnąć do Niego całym sercem.
Joseph mówił: wiedzmy, że jeśli jesteśmy w Sercu Jezusa, to jesteśmy bezpieczni, nie niepokójmy się. My mamy taką szczególną relację z Jezusem – On mówi każdemu z nas, mówi mi, takie rzeczy, o których nikt inny nie wie – że jestem przez Niego kochany, że jestem na właściwej drodze – abym się rozradował w pokoju Jego Serca, aby mnie ogarnął Boży pokój i by nic go nie rozproszyło. Pan
Jezus czeka na nas cierpliwie, żebyśmy na nowo pokutowali, błagali o Łaski, których potrzebujemy.
Nic nie otrzymamy, jeśli Go nie poprosimy. Przez nasze modlitwy zbawiamy dusze. Przez nasze modlitwy możemy zmienić świat. Bóg, krok po kroku prowadzi nas do Domu!
Pod koniec spotkania Joseph odpowiadał też, rozważnie i oszczędnie, na pytania uczestników.
Seminarium zakończyło się podziękowaniem dla Josepha – modlitwą Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo.

Relacja uczestniczki
Zapis ten dedykujemy prelegentowi, Josephowi, w podziękowaniu za jego bezinteresowny trud oraz wielkie zaangażowanie w ratowanie dusz.
Spotkanie rozpoczęliśmy modlitwą do św. Michała Archanioła oraz Koronką do Bożego Miłosierdzia. Joseph, cały dzień stojąc, wprowadził nas w marszrutę swoich prelekcji po całym świecie. Rozpoczął od Melbourne w Australii, potem były Stany Zjednoczone, Kanada, Europa. Na jednym ze spotkań ukazał się Michał Anioł i postawił swoją stopę na głowie diabła. Dał tym do zrozumienia, że On jest tutaj, On tutaj czuwa i diabeł nie ma prawa tutaj być. Jestem absolutnie przekonany, powiedział Joseph, że ta misja jest prawdziwa, jeśli wszędzie na świecie ludzie doznają uzdrowienia.
Co mówi Pan? Podstawową rzeczą jest obudzić ludzi. Człowiek śpi. Ludzie nie chcą się dać obudzić. Pan Bóg mówi, że jest to duchowe spanie. Orędzia czynią nas niepewnymi. Czy możemy dalej ufać Kościołowi? Pan Bóg prosi nas, żebyśmy zaakceptowali tę niepewność. Duchowy sen wprowadzany jest przez diabła. Sen przeciętności, obojętności, złych zobowiązań, apatyczności.
Wszystko jest OK, ja nic nie robię. Czasami chodzę na Mszę Św., do spowiedzi. Duchowy sen jest stanem zadowolenia. Pan stara się nas obudzić. Musimy się z tego snu wybudzić. Po Ostatniej Wieczerzy Pan zabrał wszystkich Apostołów do Getsemani. Większość z nich pozostawił poza ogrodem. Trzech zabrał z sobą: „Zostańcie tutaj, módlcie się, czuwajcie”! Pocił się Krwią, upadł na Twarz, modlił się do Ojca, żeby zabrał ten Kielich. Wrócił do uczniów, a oni spali. Czy nie
mogliście czuwać? Czuwajcie, bo będziecie kuszeni. Powrócił i znowu się modlił, a uczniowie ponownie zasnęli. Gdy Judasz przyszedł, uczniowie nie byli przygotowani, uciekli, bo się nie modlili. Pan prosi nas, żebyśmy się przygotowali. Nie możemy zakładać, że zwyciężymy.
Będziemy niczym bez modlitwy. Jezus pokazuje nam, żebyśmy upadli na twarz i błagali o pomoc.
Ale nie możemy się modlić, jeżeli śpimy. Obojętność nie może mieć miejsca. Nie ma miejsca na brak zaangażowania. Jeżeli tacy będziemy, to umrzemy. Tak łatwo znajdziemy się w piekle. Pan mówi, jak obojętne dusze wpadają do piekła. Nie wiedzą, że są w piekle, zanim tam nie wejdą. Nie można ukrywać się przed rzeczywistością. Nie można uciekać przed Prawdą. Pan chce, żebyśmy
otrzymali nasze dziedzictwo. On pragnie uleczyć każdą duszę. On chce tej relacji, tej intymności.
Chce zabrać nas do domu, do Nowego Nieba. Diabeł chce, żebyśmy stracili nasze dziedzictwo.
Orędzia dla Marii od Bożego Miłosierdzia mówią, jak działa diabeł. Chodzimy do spowiedzi, ale potem grzeszymy. Bóg rozumie, jacy jesteśmy. Wyjaśnia nam, jak działa diabeł. Najważniejsza jest modlitwa. Jesteście Resztą, jeśli śpicie, to nie widzicie wroga. Musimy rozpracować przeciwnika, zobaczyć jak on działa, jak on zmienia rzeczy, jak jest ukryty – bo to jest jego największą bronią. Większość z tych, którzy idą do piekła, nie wierzy, że on istnieje, ukrywa się.
Św. Faustyna mówiła o piekle, o tym, że większość z tych, którzy tam byli, nie wierzyła, że piekło istnieje. My myślimy, że diabeł ujawnia się jako zło. Ale on objawia się jako czuły i kochający. Antychryst się teraz ujawni. Jest już na świecie. Udaje czułego, kochającego, mówi, jak będzie polepszał nam życie. Działa powoli, zawsze powoli, żebyśmy się nie obudzili, cały czas mamy spać, żebyśmy się nie spostrzegli. Nigdy nas niczym nie zaszokuje. Zawsze ukrywa się za cnotą. Do prawdy dokłada 10% kłamstwa, a potem dalszych 10% i następne 10%. Nikt się nie
Relacje i sprawozdania z seminariów z Josephem Gabrielem, obudzi, aż społeczeństwo będzie w 100% złe i wszyscy będą spali. W ludzkiej naturze leży, że
wierzymy, że coś jest dobre. Pan wzywa Armię do rozeznawania. Silna Armia to taka, która odda serce Bogu.
Teoria stopniowania – na przykładzie gotowania homara. Jeśli włożymy homara do gotującej wody, żeby go ugotować, to jego mięsa nie możemy jeść, bo homar wydzieli do niego truciznę.
Natomiast jeśli go włożymy do zimnej wody, a potem pomaleńku będziemy wodę podgrzewali – tak żeby się nie spostrzegł – aż do zagotowania, to mięso jego będzie wyśmienite.
Pan wzywa nas, żebyśmy się przebudzili, żebyśmy byli tymi, którzy będą umieli rozróżnić, którzy nie potępią swojego Kościoła, ale rozeznają zło w tym Kościele. Pan wzywa nas do specjalnej relacji. Kiedy się budzimy i mamy rozeznanie, to spostrzegamy, w jakich czasach żyjemy, widzimy to jasno i widzimy potrzebę oddania się Bogu.
Jak się obudzimy? Poprzez Łaskę Boga. Musimy szukać Boga. Mówi On o tym w Orędziach.
Każde Orędzie uczy nas Prawdy, ale musimy szukać Pana całym swoim sercem. Musimy prosić, błagać, żeby pokazał nam, czego od nas pragnie. Musimy się oddać w pełni, całą naszą duszą. Pan pragnie specjalnej relacji z każdym z nas. A jak to się ma stać, jeśli Go nie szukamy, jeśli oglądamy telewizję po sześć godzin dziennie? Jeśli chcemy tylko pieniędzy? Kto powiedział, że wszystko jest w porządku, jeśli oglądamy telewizję sześć godzin dziennie, jeśli oglądamy pornografię. Chcemy
pieniędzy – i oddajemy serce Bogu! Martwimy się o dzieci, o zdrowie, o rodzinę. Jeśli oddaję serce Bogu, to oddaję dzieci Bogu, a sam poszukuję Boga z całej duszy.
Żołnierze Reszty nie są obojętni. Bardzo niedługo tylko 1/3 ludzi na świecie będzie w stanie słuchać Boga. Pozostałe 2/3 będzie żyło w kłamstwie. Dlaczego Bóg dopuszcza działanie oszustwa?
Z drugiego listu św. Pawła do Tesaloniczan 2,9-12 (o antychryście): „Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, [działanie] z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość”.
Jaki to zaszczyt, że jesteście tutaj dzisiaj, że Bóg wzywa was po imieniu, zna odwagę
w waszych sercach. Żebyście nie byli zgubieni. Nie popadali w grzech, jak reszta świata. Dlaczego Księga Prawdy jest przekazywana? Pan Bóg chce zbawić tak wielu ludzi, jak tylko jest to możliwe.
Odstępstwo jest na świecie, w Kościele.
Co to jest apostazja? Definicja mówi, że jest to odstępstwo do wiary. Ale to jeszcze nie jest to.
To narasta bardzo wolno. Ludzie, których to dotyczy, nie wierzą w to. To jest jak rak. Czy zobaczymy jego symptomy, zanim nas zabije? Dlatego Pan Bóg chce, żebyśmy to dostrzegli.
Spojrzeć na świat nie oceniając. Odstępstwo jest pokazywane jako bardzo piękne. „To jest wszystko w porządku przyjąć grzech – dla dobra ludzkości”. To sprawi, że ludziom będzie się wydawać, że się bardzo kochają, ale również będą kochali grzech. Wyrugowanie biedy ze świata. Odstępstwo wygląda pięknie. Tylko Duch Święty po rozeznaniu pokaże nam to odstępstwo. Zobaczymy, czy przyjęliśmy odstępstwo naszym sercem. Ciemna mgła pokrywa całe społeczeństwo. Społeczeństwo Relacje i sprawozdania z seminariów z Josephem Gabrielem,
nie zdaje sobie sprawy z różnicy pomiędzy dobrem a złem. Apostazja to mówienie, że zło jest dobrem. Co się stało z sumieniem katolickim? Zostało sparaliżowane i ogłupione. „Numb and dumb” – odrętwiały i głupi.
Wtedy wola się osłabia. Serca stają się niewierne. Rozwijają sztuczną obojętność. Serca twardnieją. Bronimy się. Tracimy zaufanie. Mówimy wiele kłamstw. Przyznaję, że jestem dobry.
Jezus zwyciężył świat. Jezus zabiera nas do Domu, ale przedtem musi nas obudzić. Tak jak dziecko w ogrodzie, które bawi się ogniem. „Nie wkładaj ręki do ognia”. Pan stara się nas obudzić.
Pieczęcie Apokalipsy. Pierwsza i druga zostały otwarte. I biały koń – to odstępstwo. Ten człowiek na koniu ma łuk bez strzały, ona już uderza w głowę ludzkości. Ludzkość nie odróżnia dobra od zła.
Żyjemy w czasie wielkiego oszustwa, nie rozróżniamy pomiędzy dobrem a złem. Ludzie myślą, że są święci. Grzech jest obecny. Wiecie, że już nie grzeszymy? W porządku jest mordować.
Morderstwo na porządku dziennym, ale to jest OK, bo grzech już nie jest ważny. Przykazania już nie są ważne. Homoseksualizm obejmuje władzę nad światem. Pozbyto się małżeństwa kościelnego. Mamy prawo decydować, kiedy będziemy umierać. Staliśmy się bogami. Jako katolicy musimy wiedzieć, co jest grzechem powszednim, a co śmiertelnym. Czy potrafimy wyrecytować dziesięć przykazań? Będą nowe przepisy prawne, aby zalegalizować grzech. We Włoszech naciska
się na uznanie aborcji, zalegalizowanie małżeństw homoseksualistów. Łagodne postępowanie w kierunku uwierzenia, że wszystko jest dobre dla wszystkich. Aż ludzie uwierzą, że zło jest dobrem. Armia Reszty musi umieć rozeznać w sercu.
Wkrótce Kościół powie nam, że grzech jest naturalny. Chrystus umarł za grzech, a więc możemy grzeszyć. Grzech będzie na nowo zdefiniowany, sumienie umrze. Chrystus zostanie zagubiony. Powiedzą nam, że jest ekumenizm, wspaniała ewangelizacja, będą mówili językami, będą mówili, że Chrystus ich bardzo kocha. Kiedy w to uwierzymy, to wpadniemy w czeluść. Świat popada w ciemność. Ludzie nie będą w stanie znaleźć Boga. To wszystko zdąża w tym kierunku.
Diabeł chce odzwyczaić świat od poczucia grzechu. Pozbyć się chrześcijaństwa. Pozbyć się pojęcia grzechu, żeby ludzie mogli spełniać swoje chęci.
My, chrześcijanie, wiemy, co to jest Krzyż. My musimy wziąć ten Krzyż. Nie mamy wyboru, jeśli chcemy iść do Nieba, musimy wybrać Krzyż. Wbrew diabłu. Nie ma innej drogi do Nieba.
Żaden uczeń nie jest większy od Pana. Żołnierze się ćwiczą. My będziemy prześladowani. Musimy być wierni. Musimy dziękować. Ty, Panie, zwyciężyłeś! Dziękuję, że idę drogą Królewską. Moje brzemię jest lekkie, bo On jest z nami. Jesteśmy na Twojej Królewskiej drodze. Idziemy łatwą drogą. Życie jest krótkie.
W naszym Kościele wszyscy śpią. Nie potępiam nikogo. Nie wolno mi osądzać. Żołnierz musi rozeznawać. Matka Boża powiedziała, że agenci szatana wkroczyli do Kościoła.
Diabły będą się ukrywać pod postacią aniołów światła. Ewangelia przystosowania może doprowadzić was do krzyża, ale nigdy nie pomoże wam nieść krzyża. Musicie sami nieść krzyż. Taka jest prawda.
Przestudiujcie objawienia w La Salette i Garabandal. Jest tam mowa o tym, że Rzym stanie się Relacje i sprawozdania z seminariów z Josephem Gabrielem,
siedzibą antychrysta. O tym była już mowa blisko 170 lat temu. Czy nie wierzymy Matce Bożej?
Dlaczego Kościół ignoruje po tylu latach to, co powiedziała Matka Boża? Ona nie chce nas straszyć ani szokować. Fatima – szatanowi uda się wejść na szczyty Kościoła. Musimy słuchać, próbować rozsądzić. Akita – diabeł powstanie w szczególności przeciwko duszom poświęconym Bogu.
Ksiądz Gobbi otrzymywał orędzia prawie przez 20 lat. Celem masonerii jest usprawiedliwienie grzechu. Odrzucenie grzechu oznacza odrzucenie życia, jakie dał nam Jezus. Garabandal jest odpowiedzią na Sobór Watykański II. W czasie objawień na języku Conchity pojawiła się Przenajświętsza Eucharystia.
Czy wiemy, kim są masoni? Wyznawcami diabła, czczącymi diabła. Tutaj Joseph przytoczył i omówił początkowe punkty z dokumentu zawierającego opracowany przez masonerię plan dla zniszczenia Kościoła Katolickiego. Łącznie były 33 punkty, dokument został opublikowany w ostatnim dniu Soboru Watykańskiego II.
Stanowisko Kościoła wobec Marii od Bożego Miłosierdzia. Papież Urban VIII o tzw.
objawieniach prywatnych: „W podobnych przypadkach lepiej jest wierzyć, niż nie wierzyć, gdyż jeżeli wierzymy i zostaną [objawienia] uznane za prawdziwe – będziemy szczęśliwi, że uwierzyliśmy, gdyż o to prosiła Matka Najświętsza. Natomiast jeśli wierzymy i okażą się one fałszywe, otrzymamy wszystkie łaski, jakby były prawdziwe, gdyż uwierzyliśmy, że były prawdziwe”. Papież Paweł VI zezwolił na drukowanie i publikację pism i książek dotyczących prywatnych objawień bez imprimatur władz kościelnych.
Słyszałem – mówi Joseph – o Marii od Bożego Miłosierdzia na 4-5 miesięcy, zanim ją poznałem. Pojechałem na czyjś ślub i rozmawiałem z drukarzem, któremu dano książkę do wydrukowania. Powiedział, że to może mnie zainteresować i posłał mi potem ten manuskrypt do domu. Czytałem i wiedziałem, że Bóg mówi do mojego serca. Nie mogłem nie słyszeć.
Zrozumiałem, że całe życie oddalałem się od Prawdy, starałem się ją odrzucić. Skontaktowałem się z Marią od Bożego Miłosierdzia. Powiedziałem jej, że te słowa pochodzą od Boga. Ona odpowiedziała: „Duch Święty przysłał Cię do mnie”. Maria to jest zwykła kobieta. Nie praktykowała wiary katolickiej. Nie wiedziała, co się dzieje w Kościele. Rzadko chodziła do spowiedzi, na Mszę Św., nie interesowały ją święte obrazy. Jak wielki jest Bóg, że wybrał kogoś, kto nie praktykuje! Dzieci, bardzo dobra praca. Kobieta bez wiary.
Przyłączyła się do kilku osób, które zorganizowały wyjazd do miejsca objawień Matki Bożej w świętej grocie (możliwe, że było to Knock w Irlandii). Matka Boża objawiała jej się tam przez 20 minut. Bez słów. Płakała. „I ja płakałam przez 20 minut”, mówi Maria. Gdy wyszła, była całkowicie duchowo przemieniona. Matka Boża objawiła jej się siedem razy, zanim coś powiedziała.
Po raz pierwszy przemówiła, gdy objawiła jej się jako Królowa Nieba. W błękitnej sukni z koroną na głowie. Po raz wtóry objawiła się jako młoda dziewczyna, bardzo piękna. Po raz trzeci jako kobieta w ciąży, gdy nadchodził jej czas. Byli i inni święci, jako pierwsza św. Bernadeta z Lourdes dla podkreślenia znaczenia Różańca. Maria jej nie znała, nie wiedziała, kto to jest.
Następnie św. Faustyna, św. Teresa z Avila, św. Benedykt, św. Augustyn, św. Patryk, św. Józef oraz św. Jan Paweł II. Są to święci patroni tej misji oraz grup modlitewnych.
W dniu 8 listopada 2010 r. Matka Boża poprosiła, żeby Maria modliła się Różańcem i poszła do spowiedzi, adorowała Przenajświętszy Sakrament, modliła się sercem. Modliła się cały dzień Różańcem.
W nocy nagle wstała, żołądek się wywracał. O godzinie trzeciej w nocy Pan Jezus ze świętego obrazu nad łóżkiem powiedział do niej: „Pisz”! W siedem minut zapisała 760 słów. Jak wielki jest Nasz Bóg! Poszła spać wyczerpana. Rano myślała, że to był sen. Gdy otworzyła oczy, zobaczyła zapis Orędzia. Wpadła w panikę. Jezus powiedział do niej wtedy: „Uspokój się, zaufaj”!
Poszła do kościoła, rozmawiała z pięcioma różnymi księżmi, którzy wszystko odrzucili, mówiąc, że jest szalona. Ostatni kapłan obiecał, że przeczyta, i kiedy wróciła do niego po czasie, powiedział, że to czytał, ale ona otrzymała dar od Pana Boga, widziała serca ludzi. Powiedziała mu o tym, że nie czytał. Wyrzucił ją. W rodzinie nikt jej nie przyjął. Kościół był nieprzygotowany.
A tymczasem w ciągu czterech lat Orędzia rozeszły się po całym świecie. Cztery lata temu stała sama na ulicy. Czyli, co Bóg chce, to będzie.
Maria otrzymuje Orędzia dla świata. Opisuje Matkę Bożą, tak jak umie. Mówi: „wiem, kiedy przychodzi Matka Boża; wiem, że Ona kocha mnie tak, jak nikt inny; nawet sto razy więcej; mam robić to, co Ona mi poleca, mówi, na co mam przeznaczyć więcej czasu; zna każdy mój krok, wie co mam czynić, żeby iść do Nieba; chce, żebym postępowała za Nią krok w krok”.
Jak to może być, że Jezus przychodzi z Nieba? – spytał Marię Joseph. „Gdy Jezus przychodzi, ja jestem cała przepełniona miłością. Gdy przychodzi, mówi, że tęskni na mną. Jest bardzo delikatny, czeka, nie zmusza mojego serca. Jest nieśmiały. Mówi: «Stoję pod drzwiami i płaczę»”. Maria mówi: „Gdy otwieram serce, jestem cała przepełniona miłością. To już nie jestem ja, to jest Miłość”.
Bóg Ojciec przychodzi do Ciebie? – pytał ją Joseph. Tak, przychodzi. Sam Nasz Stwórca przychodzi do mnie. Moje ciało całe się trzęsie. Czy jest przestraszona? Maria odpowiada, że nie, że jej ciało wie, że to jest Stwórca. Trzęsie się z respektu. Pan Bóg przychodzi i siada, i płacze niepocieszonymi łzami za każdą straconą duszą.
Maria od Bożego Miłosierdzia stała się duszą ofiarną. Pan Jezus chciał tego. Poszła do księdza, wytłumaczył jej, że ten termin oznacza, iż będzie cierpiała. Maria poprosiła, żeby mogła nią być.
Już nie należała do świata, wiedziała o tym w swoim wnętrzu. Złe duchy prześladowały ją, wiedziała o tym poprzez wewnętrzne rozeznanie. Lekarze rozpoznali u niej raka piersi. Nie spowodowało to zaprzestania szerzenia przez nią Orędzi. Ani razu. Po ustaleniu terminu na usunięcie piersi Pan Jezus przyszedł i powiedział: „uratowałaś tysiące dusz”. I całkowicie ją uleczył. Ale później powiedział, że ma prośbę, żeby mimo wszystko poszła na operację, bo to
uratuje setki tysięcy ludzi. I tak zrobiła. Media okrzyknęły to samookaleczeniem. Byłam na wózku – mówi Maria – jechałam na operację i byłam pełna radości. Jak wielki jest Bóg! Cztery lata temu nawet się nie modliła. Niesamowite, co Bóg może zrobić!
Orędzia są dla każdego indywidualnego serca. Maria po prostu zapisuje Orędzia. Wiedziałem, że moje serce – mówi Joseph – nie spoczywa w Serca Jezusa. Nie odpoczywałem w Nim. Zacząłem się przyglądać swojemu sercu. Jak spojrzeć na to życie? Sięgnąłem po książkę ks. Gobbiego. Są dwie główne siły: Czerwony Smok i Czarna Bestia. Wiele milionów nie wie, że Bóg jest ich Ojcem.
Czarna Bestia – masoneria. Wierzą w Boga, ale spędzają czas, ubliżając Bogu. Zaprzeczają dziesięciu przykazaniom. Zastanawiałem się, jak to było, że żyłem tym kłamstwem. Zacząłem  przyglądać się dziesięciu przykazaniom. Mamy wierzyć. Masoni – wszystko inne, prócz Boga.
Bluźnierstwo jest największym zaprzeczeniem. Adorujemy pieniądze, siebie samych, ciało kobiety, ciało mężczyzny. Nadejdzie jeszcze więcej niegodziwości. Pan pokazał mi, że nie spoczywam w Jego Sercu. Obsesja na punkcie sportu. Jeśli nie masz skruchy w sercu, nie możesz doświadczyć Miłosierdzia. Matka Boża poleciła adoracje.
Fałszywy prorok przygotowuje drogę dla antychrysta. Przygotowuje nas na śmierć. Zbezcześci każdy kościół, wszystkie sakramenty, ażeby antychryst mógł wkroczyć do nowego Kościoła. Pan Jezus nam mówi: „Nie bójcie się!” Przypomnimy sobie fragment z Ewangelii o burzy na jeziorze.
To On panuje nad wszechświatem.
Jak fałszywy prorok zniszczy Kościół? Zaprosi kapłanów na rekolekcje. Utworzy wielki zjednoczony Kościół. Sprawi, że na świecie to nie Bóg będzie na pierwszym miejscu, ale ubóstwo.
Przysięga wierności kapłanów dla papieża, a nie dla Jezusa. Zobaczymy desakralizację Kościoła.
Nie będzie tam mowy o Jezusie. Duchowe uśpienie. Wielu kapłanów będzie jak uśpionych. Nie będą mieli gdzie uciekać. Brak zgody na przysięgę będzie jak skazanie na śmierć. Ale 1/3 kapłanów powie „nie”.
Każda modlitwa jest wysłuchiwana. Bóg słyszy każdą naszą modlitwę. Szło tornado na Filipiny, ludzie się modlili. Tornado się zatrzymało. Nieraz modlitwy są wysłuchiwane w inny sposób. Jezus prowadzi nas jak Dobry Pasterz. Pan Bóg chce na zabrać do Swojego Serca, żebyśmy byli bezpieczni. „Proście Mnie, a Ja odpowiem na wasze prośby. Jeśli Mi ufacie, to nie potrzebujecie niczego innego”. Ja, sam z siebie jestem niczym, bez nadziei. Musimy przygotować się duchowo.
Musimy znaleźć czas na modlitwę. Wyłączyć telewizję. Jego, naszego Pana, uczynić
najważniejszym. Przygotować się fizycznie. Starać się produkować własną żywność. Nie każdy będzie musiał iść do miejsc schronienia. Mamy Pieczęć Boga Żywego wiszącą na ścianie. Pan rozmnoży naszą żywność. Od czasu, kiedy zapanuje antychryst, pieniądze staną się bezużyteczne.
Jeśli możecie, przygotujcie się fizycznie. Jeśli możecie, przygotujcie miejsce schronienia. Biblia, modlitwy, świece, żywność. W miejscach schronienia będą kościoły, najważniejszą będzie tam adoracja. Doświadczymy tam Pana jak nigdy wcześniej. Opadną zasłony. Będziemy czcili Go duszą i ciałem. Będziemy szczęśliwsi niż kiedykolwiek. Tam przetrwamy Wielką Udrękę. Już teraz musimy się przygotować na to, że będziemy zmuszani do przyjęcia znamienia bestii.
Grupy Modlitewne. Silna Armia Reszty. Prawdziwa walcząca Armia. Są tak bardzo umiłowani przez Boga. Modlitwy Krucjaty są napisane przez Samego Boga. Nie przez Kościół, nie przez świętych, ale przez samego Pana Jezusa. Nie zdajemy sobie sprawy, jak wielka jest nam dana moc.
Wiele wydarzeń zostało powstrzymanych poprzez te Modlitwy. Bóg Ojciec jest bardzo zadowolony, że wydarzenia na świecie zostały odmienione.
Odbyłem wiele podróży po świecie z prelekcjami na temat Księgi Prawdy i Marii od Bożego Miłosierdzia. Dowiedziałem się o wielu cudach, które nastąpiły na skutek tych Modlitw. Człowiek był chory na raka prostaty, usłyszał w duszy, że ma odmawiać powoli trzy razy Modlitwę 94.
Lekarz stwierdził, że raka nie ma, prostata jest jak u 20-letniego mężczyzny.
Ilekroć mamy seminarium, zawsze coś się dzieje. Prośmy Jezusa o moc uzdrowienia tutaj.
Czasami ludzie mówią, że pachnie różami. Statuetka Matki Bożej przemienia się w złotą. Pan Jezus powiedział, że w grupach ludzie będą silni. Przez wspólną modlitwę staniecie się pełni mocy. Dusza musi być czysta, żeby mogła być przyciągnięta do Miłości Bożej. Pokora. Pokora jest tajemnicą zbawienia. Walczyć z sobą aż do zlikwidowania ostatniej rzeczy, od której jesteśmy uzależnieni.
Musimy się przygotować na wielki dar oczyszczenia. Pan nam pokaże, jak Go wyrzuciliśmy, jak udawaliśmy, że Go kochamy. Musimy zaakceptować oczyszczenie jako Dar. Pokora jest sekretem zbawienia. Modlitwa jest aktem pokory. Musimy przejść przez cierpienie. Pan Jezus bierze nas za rękę, żeby przeprowadzić nas przez to cierpienie. „Jeśli nie staniecie się jak małe dzieci!”
Popatrzcie na dziecko, jest całkowicie zależne od ojca, oddane rodzicom. Płacze i wie, że będzie wysłuchane. Nie uzależnia tego od siebie. Abba – Ojcze! Gdy grzeszymy, opuszczamy tę rękę.
Dziecko nie wie, co robić. On chce być naszym Ojcem, a my stańmy się jak dzieci. Wszystko, o co proszę, dostaję. Będę uwolniony od wszelkich ziemskich przywiązań. Ojciec kocha nas, chce, żebyśmy Mu się podporządkowali. Ja sam nie znam drogi do domu. Potrzebuję ręki Ojca. W grupach doświadczamy Go. Doświadczamy Jego obecności. On wyleje Swoją Miłość. Napełni nas
radością. Dzisiaj rozumiemy to, co zapisała św. Faustyna w swoim Dzienniczku:
„991 (316) 26 II 1937. Dziś ujrzałam, jak święte tajemnice były spełniane bez szat liturgicznych i po domach prywatnych, dla chwilowej burzy, i ujrzałam słońce, które wyszło z Najświętszego Sakramentu i zgasły, czyli zostały przyćmione inne światła, i wszyscy mieli zwrócone oczy ku temu światłu; lecz znaczenia nie rozumiem w tej chwili”.

Relacja uczestnika
Byłem obecny na seminarium w Warszawie.
Jedna najważniejsza rzecz – zostałem utwierdzony po tym spotkaniu, że droga, którą obrałem, przyjmując Orędzia, jest tą, którą powinienem kroczyć.
Joseph powiedział, że jest ufny w to, że każdego obecnego na tym spotkaniu Bóg powołał osobiście z imienia do swojej Armii.
Wszelkie spekulacje na temat miejsca spotkania, sali i innych nic nieznaczących rzeczy nie mają sensu. Trzeba przyjąć głęboko do serca to, co do nas mówi głos z Nieba.
Joseph wspomniał również o przygotowaniach do okresu prześladowań, zarówno w sferze duchowej, jak i materialnej (tzn. gromadzenie żywności, w miarę możliwości własna jej produkcja, zakup złota i srebra w miarę możliwości). Także stworzenie miejsc ochrony, które będą niewidoczne dla naszych prześladowców, w których będzie Pismo Święte, Modlitwy Krucjaty, Pieczęć Boga Żywego, woda święcona, różańce, pobłogosławione świece, czyli wszystko to, o czym wspomniane jest w Orędziach.
Co do Modlitw Krucjaty, Joseph mocno podkreślił, że ich codzienne odmawianie jest bardzo ważne, gdyż autorem tych modlitw jest sam Jezus Chrystus.
Relacje i sprawozdania z seminariów z Josephem Gabrielem.
Dodam jeszcze, że na spotkaniu nie padło żadne słowo, żadne stwierdzenie, które byłoby zbędne, niepotrzebne i bezsensowne. Była za to wspólna modlitwa i atmosfera jedności, jedności nas chrześcijan, którzy przebudzeni są ze snu duchowego, głosem z Nieba.
Pozdrawiam serdecznie, z Panem Bogiem

Relacja uczestnika
Na zgromadzeniu w Warszawie ja też (i myślę, że nie tylko) miałem radość, gdy patrzyłem na tyle twarzy połączonych myślą o tej Misji. Wspaniała sprawa. Dlatego od razu chciałem, żeby Joseph obiecał, że jeszcze nas odwiedzi, na co odpowiedział, że z największą przyjemnością.

WROCŁAW
Relacja uczestniczki
Warto było pojechać (…) Joseph jest naprawdę sympatyczny. Opowiedział dużo o Orędziach i komentował, przytaczał również objawienia z Fatimy, La Salette i Garabandal oraz mówił o ojcu Gobbi. Opowiedział troszkę o sobie i o Marii od Bożego Miłosierdzia. Dużo tego i ciężko to streścić. Dużo opowiadał o Armii Reszty. Musimy w końcu się obudzić i prosić Pana o pomoc, by tę drogę, którą podążamy, ukończyć zwycięsko.

Relacja uczestnika
Zaczęliśmy spotkanie modlitwami – ze dwa egzorcyzmy prywatne, Koronka i modlitwa z Orędzi. Chwilę później pojawił się Joseph i rozpoczęło się spotkanie.
Praktycznie na wstępie powiedział, że zasadniczo niczego nowego nie powie, bo wszystko skądś tam już wiemy. I tak było faktycznie.
Głównym tematem pierwszej części była czujność, pozostawanie uważnym, nieustanne szukanie Boga, szukanie Go z całego serca, duszy i umysłu. Mówił też o stopniowym działaniu złego, jego usypiającym działaniu, niepostrzegalnym, przebiegłym i subtelnym.
Sporo wspominał o tym, jaki jest dobry żołnierz Armii Reszty Kościoła – czuwa, nie śpi, zna naukę Kościoła, czyta Pismo Święte, modli się Różańcem, Koronką i Modlitwami Krucjaty, powstaje, by modlić się za omamionych ludzi.
Co to znaczy spać? Chodzi o sen duchowy, gdzie nie zawracasz sobie specjalnie głowy Bogiem, wymaganiami, jakie stawia nasza wiara, żyjesz sobie przyjemnie mniej lub bardziej, nie czuwasz, masz swoje troski, sprawy, radości, znajomych i rodzinę, a Bóg tak naprawdę nie jest na pierwszym miejscu.

Relacja uczestniczki
Witam, właśnie wróciłam z seminarium we Wrocławiu.
Większość czasu Joseph poświęcił zagadnieniu Armii Reszty. Mówił o tym, czego oczekuje od nas Pan Jezus – jacy powinniśmy być jako żołnierze tej Armii, jak powinniśmy nauczyć się rozpoznawać wroga – szatana i jego pokrętne metody działania.
Na wasze postawione pytanie, czy Maria przystępuje do sakramentów, odpowiadam „tak”, gdyż zapytałam o to Josepha. Faktem jest, że z pięciu księży, którym mówiła o objawieniu, żaden ich nie przyjął. W tej chwili nie ma kierownika duchowego. Jest tak, jak ktoś napisał – opiekę duchową nad Marią sprawuje obecnie sam Pan Jezus.
Jeszcze jedna ważna kwestia. Autorem każdej Modlitwy Krucjaty jest również sam Pan Jezus.
Mocy Modlitw nie jesteśmy sobie w tej chwili wyobrazić. W każdym razie będzie nam ukazane, ile dusz zdołaliśmy ocalić dzięki ich odmawianiu.
Święci, którzy ukazali się Marii na początku, z których nie wszystkich rozpoznała, to byli: św. Bernadeta z Lourdes, św. Faustyna, św. Benedykt, św. Józef, św. Augustyn oraz św. Jan Paweł II.
Była mowa, krótko, o roli fałszywego proroka. Jego zadanie – zdesakralizowanie Kościoła katolickiego i przygotowanie drogi dla antychrysta. Spora część seminarium była poświęcona omówieniu Jednego Światowego Kościoła.
Wszystko ważniejsze, co było powiedziane w Orędziach, było powiedziane na seminarium, podparte cytatami z Biblii.
Ale o czym warto wspomnieć, na wszelkie pytania albo raczej wątpliwości osób (np. dotyczące gwiazdy pięcioramiennej wytłoczonej na medaliku, dlaczego akurat taka, czy aby nie masońska) – Józef odpowiadał, że on nie docieka, dlaczego taka, przyjmuje to tak, jak podyktowało to Niebo, a my jeśli chcemy przetrwać nadchodzące czasy, powinniśmy być jak dzieci ufające swoim rodzicom we wszystkim, w tym przypadku tym rodzicem i najlepszym Ojcem jest sam Bóg.
Jak powiedział Pan Jezus w jednym z ostatnich Orędzi, na co również zwrócił uwagę Joseph, tych odważnych duchownych, którzy twardo staną po stronie Prawdy, będzie zaledwie około 1/3 wszystkich księży, a w głównej mierze będą to duchowni katoliccy. Za to czeka ich ogromne prześladowanie, zmuszanie do przyjęcia kłamstw, a w konsekwencji ekskomunika.
Joseph nakreślił etapy tworzenia jednego światowego kościoła:
1) wszyscy duchowni zostaną wezwani do uczestnictwa w rekolekcjach i złożenia ślubowania.
Jak wiemy, nie będzie to ślubowanie na wierność prawdziwemu Kościołowi katolickiemu;
2) drugi etap to będzie przekonywanie przez fałszywego proroka, wszystkich księży i wiernych, że prawdziwie Jezus Chrystus jest Bogiem miłości dla wszystkich ludzi; dlatego w tym nowym jednym światowym kościele pojawią się muzułmanie, innowiercy, czarownicy, wróżbici, fałszywi prorocy oraz poganie; oczywiście nie zostanie powiedziane, że powinni oni przyjąć Pana Jezusa jako swojego Zbawiciela;
3) kolejny etap to przygotowanie wiernych i księży, i w konsekwencji złożenie nowej przysięgi wierności temu jednemu światowemu kościołowi;
4) później według Józefa nastąpią wszelkie zmiany we Mszy Świętej, ale będą one tak subtelne, że wielu z wiernych tego nie dostrzeże, a ten proces zakończy się, gdy zostanie zmieniona formuła konsekracji.
My, gdy tylko dostrzeżemy, że te zmiany nastąpiły, powinniśmy odejść i szukać miejsc, gdzie Msza Święta będzie sprawowana w niezmienionej formie.

Relacja uczestniczki
Mogę powiedzieć, że na mnie wrażenie zrobiły wszelkie przybliżone liczby, jakimi Joseph operował. To, że np. mastektomia Marii od Bożego Miłosierdzia zbawiła setki tysięcy osób, jej inne cierpienie, inne setki tysięcy. Że tysiące zbawiamy, odmawiając Koronkę i tym podobne. A 1/3 osób będzie w stanie zobaczyć prawdę, reszta, czyli 2/3 nie będą tego mogli zrobić. I 1/3 księży, po przemianach w Kościele katolickim, odnajdzie Armię Reszty.
Wrażenie zrobił na mnie także fakt i przypomnienie Josepha, że spowiadać należy się nawet z najmniejszych grzechów.
Patroni naszej Misji to sześciu świętych, którzy w kolejności objawiali się Marii od Bożego Miłosierdzia – pierwsza św. Bernadeta, dalej św. Faustyna, św. Benedykt, św Józef, św. Augustyn i św. Jan Paweł II.
Większość rzeczy, o których mówił Joseph, była dla nas, jako dla ludzi związanych
z objawieniami, znana, ale ja nie wiedziałam na przykład, że Czarna Bestia to masoneria, a Czerwony Smok to komunizm. Czarna Bestia wierzy w Boga, ale Mu bluźni, natomiast Czerwony Smok powoduje brak wiary u ludzi.
Bardzo fajnie, chronologicznie, Joseph ujął, jak będzie się w perspektywie lat zmieniać Kościół katolicki – od rekolekcji dla księży, po podpisanie przysięgi wierności. Jak wielu księży ucieknie następnie z Kościoła, reszta będzie przymuszana do podpisu, wyzywana od heretyków aż do ogłoszenia ekskomuniki na opornych. Na końcu Zjednoczony Kościół wyrzeknie się Jezusa, jako
przyczyny wszelkich nieszczęść i sporów ludzkich. Jezus będzie oskarżony o powodowanie wszystkich konfliktów międzyludzkich i wtedy chrześcijanie zaczną być prześladowani i zwalczani.
Joseph określił też ten Nowy Kościół jako podróbkę prawdziwego Kościoła katolickiego i świetnie wyjaśnił znaczenie słowa podróbka. Czyli podobieństwo do oryginału w tak wysokim stopniu, żeby nikt nie mógł odróżnić tego od oryginału. Przyrównał tę sytuację do rozpoznawania świetnie podrobionych przez Rosjan dolarów. Rozpoznać je umieli tylko specjaliści, którzy sami produkowali pieniądze. Sporo tego było…
Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. Joseph opowiadał o pewnym chłopaku, który chorował na raka prostaty. Podczas odmawiania Modlitwy Krucjaty numer 94 (O uzdrowienie ciała, umysłu i duszy) usłyszał głos, żeby odmawiał ją bardzo powoli i w skupieniu. Chłopak tak zrobił i został uzdrowiony z raka! Także dla nas to zachęta, żeby starannie i powoli odmawiać modlitwy i to nie tylko Krucjaty, ale wszystkie inne.
Wspominał też o wielkiej mocy Koronki do Bożego Miłosierdzia oraz o tym, że naszym opiekunem i przywódcą jest sam św. Michał Archanioł. Po jednym z seminariów w Australii podeszła do Josepha jakaś kobieta i opowiedziała, że widziała, jak w sali stał Michał Archanioł i pod stopami jego leżał diabeł, którego serce przebijał włócznią.

Relacja uczestnika
Joseph rozpoczął od tego, że nigdy nie był dobrym mówcą, że na różnych uroczystościach zawsze siedział cicho. Dla niego było to zaskoczenie, że Bóg wzywa go do takiej posługi „misyjnej”. Jednak, jak zauważył, Bóg nie wybiera sobie ludzi uzdolnionych, lecz takich, którzy wydają się być niegodni – i tych właśnie uzdalnia do wykonywania powierzonych im zadań. Tak też uzdolnił jego do prowadzenia tych seminariów.
Dlatego też wezwał nas do Bożej Armii Reszty.
Kilkakrotnie mówił, aby codziennie szukać i wzywać imienia Boga, aby razem z nim pracować, że jako chrześcijanie jesteśmy do tego zobowiązani. Bóg uzdalnia i pomaga tym, którzy Go szukają.
Joseph powiedział, że znajdujemy się w czasach ostatecznych i Bóg chce nas poddać próbie.
Chce nas poddać prześladowaniu, ale robi to dlatego, aby nas później wywyższyć. Chce, abyśmy przeszli przez prześladowanie zwycięsko i abyśmy otrzymali potem za to Chwałę w Niebie.
Powiedział, że już wygraliśmy, ponieważ bez względu na wszystko stoimy po stronie Zwycięzcy. Wszystkie wydarzenia i prześladowania są pod kontrolą Boga.
Bóg dopuszcza, aby zło rozlało się na świecie, aby pokazało całą swoją potęgę po to, aby Bóg pokazał swoją potęgę, pokonując je.
Joseph bardzo zachęcał do odmawiania Różańca i Koronki. Mówił o ogromnej sile tych modlitw. Dopiero po śmierci się dowiemy, jak wiele dobrego uczyniliśmy swoimi modlitwami.
Bardzo zachęcał do odmawiania Modlitw Krucjaty i do formowania grup modlitewnych. Grupy Modlitewne Jezus do Ludzkości są według Josepha elitą modlitewną, która posługuje się modlitwami o potężnej mocy, które są modlitwami samego Jezusa. Nie są to modlitwy konkretnych świętych, lecz samego Zbawiciela, dlatego mają ogromną moc.
Mówił, że już teraz świat się zmienił w wyniku dotychczasowych modlitw tych grup. Wiele wydarzeń nie doszło do skutku ze względu na Modlitwy Krucjaty.
Mówił o śnie, jaki spowija świat. Diabeł dba, aby ludzie „spali”, aby było im dobrze, aby niczym się nie przejmowali. Aby w komfortowych warunkach dotrwali do swojej śmierci. Mówił, że ludzie w większości nie chcą obudzić się z tego snu. W tym śnie człowiek nie dostrzega, jak zło zaciska się wokół niego.
Przyrównał to do gotowania homara. Jeśli wrzucisz homara do gotującej wody, będzie on w takim szoku, że wydzieli truciznę, która zatruje mięso. Aby ugotować homara, należy wrzucić go do zimnej wody, w której jest mu dobrze, i następnie bardzo powoli tę wodę podgrzewać, aż do zagotowania. W ten sposób homar nie dozna szoku. W identyczny sposób diabeł, który jest niezwykle inteligentny, próbuje zniszczyć ludzkość. Diabeł poprzez swoje sługi (ja odczytałem tutaj
analogię do fałszywego proroka) mówi w taki sposób, że 90% z tego, co powie, jest prawdą, a tylko 10% jest kłamstwem. W ten sposób człowiek nie zauważa, że właśnie powiedziano mu 10% kłamstwa. Po pewnym czasie tych kłamstw jest już nie 10%, lecz 20%… aż w końcu wszystko stoi w kompletnej opozycji do prawdy. Diabeł jest niezwykle cierpliwy i bardzo długo może „podgrzewać tę wodę”. W ten sposób już teraz na świecie istnieje akceptacja dla takich grzechów jak aborcja, związki niesakramentalne, życie bez Boga, rozwody….
Joseph mówił też o masonach na szczytach władzy kościelnej. Pytał, dlaczego Kościół oficjalnie uznaje objawienia Maryjne, w których mowa jest o tym, że Kościół zostanie przejęty przez szatana, a jednocześnie wierzący zupełnie ignorują te przesłania.
Powiedział, żeby nie bać się tego, co ma się wydarzyć. Mówił, że u części osób Orędzia budzą strach. Przyrównał to do sytuacji, w której rodzic krzyczy do dziecka, które nieświadomie biegnie w kierunku pożaru. Pytał, który ojciec nie ruszy na pomoc swojemu dziecku, który bezczynnie będzie patrzył, jak dziecko zbliża się w kierunku śmiertelnego niebezpieczeństwa. Mówił o tym, że
każdy ojciec będzie krzyczał na takie dziecko, idące w ogień, nawet jeśli ono się przestraszy, ponieważ przede wszystkim zależy mu na tym, aby się ona zatrzymało i było ocalone. Tak właśnie postępuje Jezus, który z całego serca pragnie nas ocalić.
Joseph powiedział, że powstanie teraz jeden światowy Kościół, który zjednoczy wszystkie religie i będzie tolerancyjny dla grzechu. Mówił, że Kościół ten będzie podróbką Kościoła katolickiego, lecz będzie pozbawiony Jego fundamentu, którym jest Jezus Chrystus. Wspomniał, że podróbki mają to do siebie, że są doskonale podobne do oryginału. Powiedział, że kiedyś Rosjanie emitowali w Stanach Zjednoczonych bardzo dobrze podrobione dolary. Te pieniądze były tak
dobrze podrobione, że wyłącznie eksperci, pracownicy mennicy, byli zdolni rozpoznać fałszerstwo.
Mówił, że w Kościele będzie podobnie i ludzie z Armii Reszty będą tymi ekspertami, którzy rozpoznają podróbkę Kościoła katolickiego i którzy tej podróbki nie przyjmą. Mówił, że 1/3 kapłanów odrzuci nowy Kościół i przyłączy się do Bożej Armii, i że będą to wspaniali pasterze.
Wspomniał o widzeniach, cudach i o uzdrowieniach, które miały miejsce podczas podobnych seminariów na całym świecie.
Pominę to, co Joseph powiedział o Marii od Bożego Miłosierdzia, o tym, jak się rozpoczęły objawienia. Pominę poświęcenie ofiarne Marii i historię nawrócenia Josepha. Można było o tym poczytać wcześniej.

ArmiaJezusaChrystusa.pl

Posted in Ciekawe, Orędzia Ostrzeżenie, Proroctwa, schizma w kościele, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 142 Komentarze »

Moi oddani Mi, wyświęceni słudzy, którzy pozostaną wierni wobec Mojego Słowa, powstaną i was poprowadzą

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 marca 2015

Orędzie Marii Bożego Miłosierdzia

środa, 4 marca 2015, godz. 22.12

Moja wielce umiłowana córko, Mój Głos został stłumiony przez ducha ciemności w czasie, gdy ludzkość najbardziej Mnie potrzebuje.

Walka duchowa jest zażarta i Moje Królestwo walczy przeciwko mocom diabła. Jednak wielu ludzi zapomniało o tym stanie rzeczy, ponieważ zły duch wylewa nową, fałszywą doktrynę, która przez wzgląd na swoją zewnętrzną otoczkę będzie postrzegana jako warta popularyzacji, podziwu i wyjścia jej naprzeciw, i której przyklasną ci, którzy twierdzą, że głoszą Moje Słowo, ale ono nie jest ode Mnie.

Diabeł jest ostrożny, sprytny i przewrotny, tak więc, skoro jego agenci przedstawiają nowe podejście do Mojego Nauczania, to możecie być pewni, że zostanie ono upiększone w sposób wywołujący podziw i jako takie będzie brane za słuszne. Panowanie Moich wrogów dusi Wiarę Mojego ludu i Mój lud nie widzi, co się mu proponuje.

Zamieszanie to nie pochodzi ode Mnie. Moje Słowo jest jasne, Moje Nauki są wieczne. Ludzkość przyjęła humanizm i ateizm jako substytut Mnie. Pozbyto się Mnie, a Moje Słowo jest uznawane jedynie częściowo, podczas gdy częściowo zostało Ono przeinaczone, aby dopasować Je do potrzeb grzeszników, którzy chcą usprawiedliwić swoje nieprawości. Mogą oni tolerować wśród siebie herezję, ale Ja Jestem wszystkowidzący i będę sądził chrześcijan za to, jak odrzucają Moje Słowo, i za działania, którym wyjdą naprzeciw, a które są skierowane przeciwko Mnie.

Chrześcijanie są szybko skazywani na wygnanie i ucierpią oni wielki ucisk z powodu nienawiści, jaka przeciwko Mnie istnieje na świecie. Mną pogardzają ci, którzy niegdyś Mnie znali, ale którzy teraz Mnie odrzucili. Jestem ledwie tolerowany przez tych, którzy wiedzą, Kim Ja Jestem, ale którzy odsuwają Moje Nauczanie, ponieważ Prawdę odczuwają jako coś niewygodnego.

Podczas Mojego Pobytu na ziemi wielu Mnie unikało, a w szczególności te wyniosłe dusze, które przewodziły Mojej Trzodzie w świątyniach. Głosili oni Słowo Boże, ale woleli nie słyszeć Prawdy z Moich Ust — Prawdziwego Mesjasza.

I dzisiaj istnieją Moi nielojalni słudzy, którzy nie trzymają się Prawdy. Wielu z nich nie akceptuje już Mojego Świętego Słowa, które jest przejrzyste jak krystaliczna, źródlana woda. Zmącili oni wodę, której źródłem jest Duch Święty, i niewinne dusze będą ją piły. Prawda zostanie wypaczona i wielu będzie zmuszonych przełknąć doktrynę ciemności, która będzie jaśnieć jaskrawo niczym olśniewająca gwiazda. Ta nowa, fałszywa doktryna nie będzie miała ze Mną nic wspólnego i tylko ci, którzy wierzą w Świętą Ewangelię i którzy odmówią odejścia od niej — znajdą Życie Wieczne.

Przyszedłem, aby wam przynieść Prawdę, aby was zbawić, a wy za to Mnie ukrzyżowaliście. Ale poprzez Moją śmierć na Krzyżu Ja śmierć pokonałem. Wszystko, co zrobiłem, zrobiłem dla was, i wszystko, co jest następstwem Mojego Zwycięstwa nad śmiercią, jest wasze. Życie w ciele staje się wasze, jeżeli we Mnie wierzycie, i wasza dusza będzie żyć na wieki. Jeżeli Mnie odrzucicie przed Moim Powtórnym Przyjściem, nie będziecie gotowi, aby Mnie przyjąć. Jeżeli przyjmiecie kłamstwa, mimo że już znacie Prawdę Mojego Słowa, popadniecie w rozpacz. A obecnie, choć Jestem krzyżowany raz jeszcze, Moje krzyżowane Ciało — Mój Kościół — nie będzie wzbudzało smutku, gdyż zostanę przez was opuszczony do czasu, aż przyjdę tego Wielkiego Dnia. Zostanę zapomniany, ale oszust będzie wielbiony, czczony i po królewsku pozdrawiany, podczas gdy Ja leżeć będę w rynsztoku i będę deptany.

Jedynie Mocą Ducha Świętego Moi prawdziwi wyznawcy będą w stanie przetrzymać tę bitwę o dusze, a Ja udzielam wam każdej Łaski, aby otworzyć wasze oczy na Prawdę i uchronić was od zostania pochłoniętym przez oszustwo.

Moi oddani Mi, wyświęceni słudzy, którzy pozostaną wierni wobec Mojego Słowa, powstaną i was poprowadzą Ścieżką Prawdy. Ci Moi odważni, wyświęceni Słudzy otrzymają nadzwyczajne Łaski, aby chrześcijanie byli w stanie wyraźnie widzieć różnicę pomiędzy dobrem a złem. Nabierzcie wszyscy otuchy i wiedzcie, że te Łaski są obecnie wylewane na owe Moje sługi, bo bez ich przywództwa byłoby wam trudno głosić Prawdę.

Kocham was wszystkich. Nigdy was nie opuszczę. Przyciągam was do Siebie i nalegam na was, abyście odmawiali Moje Krucjaty Modlitwy, aby otrzymać Błogosławieństwa, które są konieczne na tę podróż, która was oczekuje. Duch Święty spoczywa na was i zostaniecie napełnieni każdym możliwym Darem, aby wytrwać w waszym oddaniu dla Mnie.

Wzywajcie Mnie zawsze, abym wam pomagał, dawał wam odwagę, siłę i czynił was zdolnymi, abyście swoich wrogów traktowali z miłością i współczuciem, które są konieczne, jeżeli macie być Moimi prawdziwymi uczniami. Odczuwanie miłości dla Moich wrogów nie oznacza jednak, że zaakceptujecie herezję. Proszę was także, abyście unikali okazywania w Moje Święte Imię jakiejkolwiek nienawiści.

Głoście Moje Słowo. Nie jest konieczne, aby go bronić.

Wasz umiłowany Jezus Chrystus

Zbawiciel i Odkupiciel całej Ludzkości

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , | 6 Komentarzy »