Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Pola Laska’

Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy” cz.2

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 listopada 2012

25 kwietnia 2010 r. wstawiłem wpis na naszym blogu .Tu klikając można go przeczytać.

Pod koniec tego wpisu był taki tekst:

Na stronie 288 – chyba nie przypadkowy numer strony jest list osób, które zginęły – zginęli wszyscy podobno prezydent i świta, posłowie, senatorowie – kto teraz będzie rządził?
Jeśli zakończenie się sprawdzi to blisko nam do końca świata.

To co nam dziś donoszą media że ponoć miał być zamach na Sejm i całą władze PO, ( dokładnie nie wiem kogo jeszcze bo nie czytam tych bzdur) było już dawno zaplanowane przez odpowiednie służby, i opisane w książce „Pola Laska”. Tak działają właśnie masoni że albo w postaci filmu lub książki, starają się pokazywać przyszłe swoje plany. Przepisze trochę tekstu ze strony 288 tej książki w aspekcie tego  czym  od rana straszą dziś Polaków. Tekst jest skomplikowanym obrazem tego co się dzieje dziś.

Tekst

I powoli zaczęła się wyłaniać tęczowa utopijna cywilizacja miłości,co ją Jagoda z Kaliną zbudują, jak obiecują.Wtedy zrozumiałem, co uniemożliwiało mi miłość. Przełączyłem na inny kanał, a tu na żywo z Sejmu prosto szedł dym. Skakałem jak oszalały z kanału na kanał. I odtwarzałem po kolei jak w kiczowatym filmie za banałem banał. Jakaś telewizja nadawała właśnie zdobyty materiał od Weroniki Kaliny Kamikadze Zwycięskiej i Męskiej. W którym mówiła: – Zadałam im ból i śmierć i klęskę!

W Zgromadzenie Narodowe, gdzie byli wszyscy zebrani uderzyła prywatnym Gulfstreamem G550, beczkami z paliwem i senteksem naszpikowanym.Mając już wszystko w nosie typu Quiet Spike.
Nadleciała z nienacka tak. Nadeszła destabilizacja i całkowity upadek.A może narodziny na nowo przez przypadek?
Zginęli wszyscy.Podobno 100 senatorów, 460 posłów, Rada Ministrów, Premier, Prezydent i świta prezydenta.Kto teraz będzie rządził? Sytuacja nigdy tak nie była mętna. A KALINA, swym czynem heroicznym spełniła marzenia wszystkich Polaków, którzy zeszli do podziemia wśród miasteczka prostaków.I jak chcą naszej historii martyrologicznej losy, zapisała się do listy patriotycznych nieszczęśników, męczenników
…” DOSYĆ!!! Już dość. Wtedy zrozumiałem, co uniemożliwiło mi miłość.Co nie pozwalało na dobry kontakt emocjonalny z ludźmi. Zrozumiałem, że aby się uwolnić. Aby uwolnić się powinienem przekazać pilota mojej córce, mojemu synowi.Tak normalnie. Nie miałem dzieci. No cóż. Trudno.Wiem, że kiedyś będe jeszcze.Ale już dziś postanowiłem uratować zarówno siebie jak i je. Wziąłem grający telewizor, nie zważając, że kabel się ciągnie. Przez chwile krzyczał, błyszczał teledyskami, jeszcze wrzeszcząc latającymi kaszkami, bo antena już się wypięła na niego. Jeszcze próbował mnie powstrzymać swoją smyczą związaną jak uwięzią z elektrycznym prądem  jego życia. Pomyślałem sobie koniec takiego życia. Wyrwałem go w zapale i wyrzuciłem przez balkon, leciał chwilę. Nic go nie mogło uratować, bo to ja ściskałem jeszcze w ręku pilota. Szast, prast, jeb. Pisdło, gwizdło, para buch. A pilota roztrzaskałem na sam koniec. Jak Kość! Na złość! Tak ta rewolucja się zaczęła, działa, dzieje i zadziewa. Ziewa. Za sprawa panaceum, pana dzieja. Ziewa. Ziewa. Ziewa.  Choć jeszcze wciąż na całym świecie telewizja okrada widzów z ich własnej osobowości, obdziera. Choćby wydawałby się inaczej. A teraz…uwięziona w złej ciemności szuka światła jak wolności, choć promyczek ujrzeć pragnie nim na zawsze spocznie na dnie beztroskiego mroku.

Alef Stern

 

 

Reklamy

Posted in Alert, Polityka, Proroctwa, Szatan, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 50 Komentarzy »

Wywiad z autorem Książki Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy.

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Maj 2010

Alef Stern

PM: No właśnie skąd się wziął tytuł.

AS: Pierwszy tytuł tej książki nakreślonej ponad 16 lat temu to Upadek Kości. Następnie tytuł ewoluował do tytułu Szkielet czyli upadek kości. Kiedy zacząłem zastanawiać się czym lub kim jest kość, stawiałem sobie pytania o jej wygląd. Składałem wszystkie informacje właśnie w szkielet. Następnie znalazłem w swych notatkach zapis, że kość to taka pospolita rzecz. Później, obliczając ile tych upadków było, doszedłem do wniosku, że cztery były upadki. A nie trzy. I wtedy Ją poznałem i tak narodziła się Ona – Pola Laska. Ja tę kobietę naprawdę bardzo kochałem. A przynajmniej tak mi się wydawało.  A może nie potrafiłem jej kochać. Może coś, co nazywałem miłością, tylko jako miłość mi się jawiło.

PM: Żartuje Pan sobie?

AS: Nie, mówię jak najbardziej poważnie. Wczoraj przeglądałem ogromne pudło z rękopisem książki. To jest jakieś ponad 1000 stron notatek maszynopisu, wydruków z komputera, luźnych myśli, ale najważniejszy jest pierwszy zeszyt, w którym powstało ponad 100 pierwszych stron. Znalazły się one w książce jako fiszki z archiwum IPN – tylko kilka wybranych a jest ich ponad 100. I w tych zapiskach wyłania się o wiele więcej informacji niż znalazło się w książce.

PM: Czy nie mógł Pan wydać tych wszystkich stron?

AS: Pola Laska jest moim prozatorskim debiutem, przekonanie wydawnictw do druku 300 stron nie było łatwą sprawą, a co dopiero mówić o 1000 stron.

PM: Długo czekał Pan na wydanie książki?

AS: Długo rozmawiałem z rożnymi wydawnictwami, które namawiały mnie do zmiany treści, cenzury, skrócenia ksiązki, albo dawały odlegle terminy druku. A mi zależało, by książka miała swą premierę przed 4 czerwca 2009 roku. No i udało się.

PM: Pana książka została nominowana do nagrody literackiej Angelus…

AS: Nie uprzedzajmy faktów, na razie została jedynie zakwalifikowana.
PM: I tak gratuluje! To niezbyt częste przy debiutach. Pana książka bije ostatnio rekordy popularności. Pierwszy nakład rozszedł się. Na allegro można kupić egzemplarze po niebotycznej cenie.

AS: Rzeczywiście końcówka pierwszego nakładu rozeszła się w przeciągu paru dni, a o ostatnie sztuki ludzie biją się na internetowych aukcjach, gdzie Pola Laska osiąga ceny ponad 100 zł za egzemplarz.

PM: Tym bardziej cieszy, że ukazał się właśnie nakład drugi rozszerzony. Czym rożni się od pierwszego?

AS: Właściwie niczym, dodałem jedynie mały rozdział, pozostawiliśmy tę samą numeracje stron, poprawiliśmy błędy, które z uwagi na specyfikę książki trudno było wyeliminować, pozostawiając błędy, które są celowym zamierzeniem.

PM: Jak to ?

AS: Tak,  z uwagi na to, że, jak słusznie odkryli internauci, książkę można czytać wspak i z góry na dół , tak wiec niektóre błędy są po prostu zamierzone. Dodatkowo oznaczyliśmy niektóre fragmenty i numery stron. Miało być to zrobione w pierwszej wersji, ale pierwszemu wydawcy zabrakło odwagi. Książka już w warstwie tematycznej i treściowej była na tyle kontrowersyjna, że 3 duże znane polskie wydawnictwa, które się do niej przymierzały zalecały mi poprawki i to nie tylko na poziomie ortografii i stylistyki, ale również na poziomie treści.

PM: To jednak prawda, jak wskazuje Pan w książce, że były rożnego rodzaju naciski.

AS: Tak,  w rozmowie z jednym z redaktorów zaproponowałem, że napiszę wprost, że prezydencki samolot wraz z całym rządem na pokładzie zostaje zestrzelony i że dodatkowo wymienię nazwiska tych co mają zginąć. Wywiązała się mało przyjemna dyskusja i tak zerwaliśmy rozmowę o wydaniu.
PM: To jak doszło do drugiego wydania?

AS: Po prostu kilka wydawnictw odezwało się, że chce wydawać książkę, była też próba ze strony jednego wydawnictwa druku pirackiego, skutecznie zablokowana przez lojalną wobec mnie drukarnie. W Internecie pojawiły się też pliki PDF z książką. M.in. na portalu chomikuj.pl przeklej.pl i innych tego rodzaju złodziejskich geszeftach. Gdy się do nich pisze o zablokowanie tego procederu, udają że nie wiedzą o co chodzi, odpowiadają po kilku dniach, gdy już kilka tysięcy nieudolnych fotokopii książki jest już ściągniętych, a potem udają jeszcze, że nie mogą znaleźć pliku, jakby wielką trudnością było wpisanie w wyszukiwarce gogle: pola laska, chomikuj lub PDF i sprawdzenie czy użytkownicy nie naruszają prawa. Jestem zbulwersowany tym procederem. Cale życie kupowałem książki, oryginalne płyty z muzyką i filmami w księgarniach i tym bardziej czuję się dotknięty tym procederem jako twórca i oburzony na nasze prawo autorskie i brak jego ochrony. Firmy matki tych portali to spółki wielkich internetowych portali wnioskujących i dostających często milionowe fundusze unijne, a na stronach spółek córek, o najniższym możliwym kapitale, umieszczają pliki nie będące ich własnością, czerpiąc z tego profity, bo za każdą ściągniętą kopię każą sobie płacić. Nazwać ten proceder kurestwem, to zbyt delikatne określenie.

PM: Mam nadzieję, że dojdzie do zmian w prawie, które pozwolą twórcy dochodzić zadośćuczynienia od każdego użytkownika, który ściągnął książkę. W USA kwota, której może dochodzić właściciel praw autorskich, to 150 tysięcy $ od jednego nielegalnie ściągniętego pliku. Ale wróćmy do książki.

AS: Tak też mam taką nadzieję, szczególnie, że książkę pisałem przez kilkanaście lat, a ostatnie 5 lat poświęcałem jej po kilka godzin na dobę. Wracając do tematu, nie ulegało więc dyskusji, że na Polę jest ogromne zapotrzebowanie.  Z wydawnictwem Papierowy Motyl współpracuję juz jakiś czas, więc decyzja, że drugie wydanie robimy razem została podjęta bardzo szybko.

PM: Wydanie jest poszerzone, co to znaczy?

AS: Po pierwsze w sieci pojawiły się informacje jakoby książka nawiązywała do przepowiedni Nostardamusa i tu pojawiała się przepowiednia, chory wymysł jakiegoś umysłu – tekst o żelaznym ptaku. Rzeczywiście pewną inspiracją dla napisania ksiązki była przepowiednia Nostradamusa,  ale inna. Dotycząca upadku kości i tę przepowiednię do książki załączyłem.

PM: Czy to znaczy, że jest Pan prorokiem, takie informacje też pojawiły się w Internecie?

AS: Daleko mi do tego, by tak o sobie myśleć. Fragmenty o upadku kości powstawały od czasów liceum, pierwszy rozdział ma dokładnie 16 lat. Wiele z ówczesnych notatek nie trafiło do powieści. Ale kiedy po katastrofie smoleńskiej je przeglądałem, byłem nie tyle co zaskoczony, ale wręcz przerażony.

PM: Co to znaczy?

AS: Po prostu w jakiś sposób pewne wydarzenia zapisane w przeszłości, jak spiskowa teoria dziejów, materializują się. Kiedy miałem 16 lat nie wiele wiedziałem o braciach Kaczyńskich – no może tyle, że występują w programie satyrycznym Polskie Zoo Kryszaka, Zaorskiego i Wolskiego jako dwa chomiki. W życiu nie przypuszczałem, że któryś z nich będzie prezydentem . Nie bawiłem się wtedy w tego rodzaju futurologie. Ale jak zajrzy się do tych zapisków to jasno tam stoi, że chomik zostaje prezydentem.

PM: Czy mógłby Pan skomentować wypadek w Smoleńsku?

AS: Jedynym komentarzem jest moja książka i więcej wypowiadać się w tym temacie nie będę.

PM: Ale w Internecie i innych mediach pojawiały się różne spekulacje, wymienię choćby kilka: że to jest scenariusz  działań, odprysk tajnej operacji służb, operacja iluminatów itp.
Czy może Pan to skomentować?

AS: Po prostu do tej tragedii musiało dojść, wszyscy za nią odpowiadamy, zarówno ofiary, sprawcy jak i bierni obserwatorzy. Odmawiam komentarza w sprawie. Mam nadzieję, że światło prawdy pozwoli nam wyjaśnić tę ogromną tragedię.

PM: Skoro wspomniał Pan o świetle, musze o coś zapytać. Czy jest pan iluminatą?

AS: Pyta Pani ilu miałem tatów? (śmiech).  Jednego.
PM: Pytam o Iluminatów, bo to wzbudza duże zainteresowanie czytelników.

AS: Iluminaci podobno działają tak, że nawet jakbym był i wykonywałbym ich zadania, to nie miałbym o tym pojęcia, wiec odpuśćmy sobie tego rodzaju spekulacje. Szczególnie, że jestem świadomą jednostką, zresztą za Iluminatami stoi mur milczenia i niedomówień.

PM: Czy jest Pan Wolnomularzem? W książce aż roi się od masońskiej symboliki?

AS :Tak? Co takiego Pani zauważyła? Cyrkiel czy fartuszek? Śmieszą mnie te wszystkie mity o masonach, cyklistach i Żydach. Ale tak dla Pani wiedzy, powiem, że z masonerią z kolei jest tak, że przynależąc do niej składa się przysięgę, że się tego nie ujawni. Więc na to pytanie też pani nie odpowiem. Jeśli natomiast interesuje Panią jakie mam związki z murarzami, to mój tata był murarzem, mój dziadek był murarzem, mój pradziadek murował kominki, ja z murarstwem też mam trochę wspólnego, w ubiegłym roku kładłem nowe tynki w swoim mieszkaniu. Skuwanie starego tynku, to była praca okupiona potem. Nazwałem ją moją własną ścianą płaczu.

PM: Czy jest Pan Żydem?

AS: No widzę, że podąża Pani śladem spiskowej teorii dziejów? Może zapyta Pani czy jestem pedałem?

PM: Przepraszam, ale naszych czytelników to interesuje, książka rozpętała dyskusje i naprawdę gorące emocje, co do Pana tożsamości. No i spekulacje, co do Pana pseudonimu.

AS: Pyta Pani o religię, pochodzenie, czy o sprawy bardziej intymne?

PM: Przepraszam, nie rozumiem?

AS: No, czy w temacie żydostwa pyta Pani o przyrodzenie?

PM: Nie rozumiem.  Bardziej mnie interesuje, czy chadza Pan do synagogi?

AS: A jakbym chodził do meczetu, to winą za wszystko co się dzieje obarczyłaby Pani Mahometa i Islam? By nikogo nie narażać na spekulacje powiem tak: nie chadzam do synagogi, kościoła, meczetu, chyba, że robię to jako turysta. Kilka miesięcy spędziłem odwiedzając buddyjskie klasztory, ale to też o niczym nie świadczy. Ostatnio byłem ze święconką w cerkwi. Od kilku pokoleń moja rodzina to rzymscy katolicy. Choć moi przodkowie wyznawali też prawosławie, kalwinizm i judaizm, wśród nich są zarówno aszkenazyjczycy jak i sefardyjczycy.

PM: A jednak?

AS: No i tu mnie pani ma. I co z tego? Tak poza tematem, naprawdę  to ciekawa historia. Jeden z moich przodków uciekł przed pogromem muzułmańskim  na początku XIX wieku z wyspy Rodos i przez Grecję, Rosję zawędrował do Polski. Po drodze, dla ratowania życia wielokrotnie zmieniano wyznanie. To były czasy kiedy za religię ludzie ginęli. Dzisiaj ludzie w większości wyznają jedną religię: TELEWIZJE i to jest opium XXI wieku dla ludu.

PM: Wierzy Pan w Boga?

AS: Sprawy wyznania są sprawą osobistą każdego człowieka i pozwoli Pani, że zachowam prawo do tej jednej z niewielu wolności jakie mi dziś pozostają.

PM: To może wyjaśni Pan skąd wziął się pseudonim?

AS: W czasach liceum zawsze go używałem. Alef to anagram imion i nazwiska. Stern to nazwisko. Proszę poszperać w prasie lub w Internecie, juz o tym kilkakrotnie mówiłem.
PM: Czytelników interesuje ukryty klucz kabały w Pana książce.

AS: To dobrze, mnie też interesują takie historie. Od dziecka studiuję rożne pisma. Wniosek z tego, że warto czytać.

PM: To stąd wzięły się Pana zainteresowania słowem i językami?

AS: Od dziecka chciałem grać na fortepianie, ale rodziców nie było stać na taki instrument, nie mówiąc już o braku miejsca. Zatem moje zainteresowania muzyka przeniosłem na litery. Z ośmiu nut można skomponować tak wiele muzyki, którą jesteśmy otoczeni, a to tylko osiem nut. Liter jest więcej, a do tego w rożnych językach wyobrażają je różne symbole, każda litera niesie za sobą ogrom symboli, znaczeń i interpretacji, a reszta to juz zwykła matematyka.

PM: Był Pan dobry z matematyki?

AS: Głownie z geometrii. Uwielbiam Pitagorasa, doskonałą formę trójkąta. I to co można zrobić w geometrii wykreślając okręgi. Jestem na bieżąco z teorią chaosu. Fascynują mnie fractale. Ostatnio śledzę giełdę, analizując wykresy, które układają się we fractale. Świat jest już cały przedstawiony, wystarczy go tylko obserwować. Mało kto wie, że twórcą fractali jest Polak.            Jest francuskim Żydem mieszkającym w USA

PM: Nie wiediałam.

AS: Tak, nikt o tym nie wie bo nie dbamy o obywateli polskich innego pochodzenia? Noblistów, artystów, wynalazców. A w ten sposób można promować Polskę. Dziwi mnie, że nikt w Państwie nie podkreśla, że obywatele polscy wnieśli tyle do światowej nauki. Nikt nie chce pamiętać, że kiedyś Polska była krajem wielonarodowym i wszyscy byliśmy z tego dumni. Różnorodność jest przyczynkiem postępu. Gdybyśmy wszyscy byli niebieskookimi blondynami, jak ja, i chodzili w mundurkach jak w Chinach za czasów Mao i mieli po jednym drewnianym nocniku, nie sadzę byśmy byli bardziej szczęśliwi lub postępowi.

PM: Jest Pan szczęśliwy?

AS: Tak.

PM: Może Pan to rozwinąć?

AS: Nie.

PM: Dlaczego Pana książka kończy się w tak zaskakujący sposób?

AS: A co, ma Pani lepszy pomysł na zakończenie?

PM: Nie jestem pisarką.

AS: Ale podobał się Pani?

PM:Tak. Dlatego pytam, bo ciekawa jestem, kim jest ta kobieta na końcu książki?

AS: To Pola Laska. To my wszyscy. Pola Laska, która wreszcie postanowiła zaakceptować siebie taką jaka jest, bez kompleksów, z całym bagażem, bez odcinania się od jakiejkolwiek przeszłości, bo to ta przeszłość ją ukształtowała. To Pola Laska, która ma świadomość zmian. Bo w życiu jedno jest tylko pewne: zmiana. To Pola Laska, która akceptuje swoje ciało i nie musi poddawać się zabiegom upiększającym To Pola Laska, która już wie czego chce i do czego dąży. W zgodzie ze sobą i tak, by nie krzywdzić ani siebie, ani ludzi, których spotyka po drodze, która nazywa się życie. Ta kobieta, to Pola Laska, która wreszcie pokochała siebie bo wcale nie jest brzydką panną bez posagu.

PM: Dziękuję za rozmowę. Gościem Państwa był autor  książki Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy, Alef Stern.

AS: Dziękuję Państwu.

PM: Chciałby Pan coś dodać od siebie na koniec?

AS: Pola Laska jest najważniejsza.

Źródło: http://www.papierowymotyl.pl

Posted in Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 10 Komentarzy »

Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy”

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 kwietnia 2010

Trafiłam dziś w necie w komentarzach, na stronie http://konservat.cba.pl/a…ath=arty2010#ha ciekawą informację.

Wklejam w całości, do przemyślenia.

Dnia 2010-04-24 o godz. 22:34:05
Red Knight [228/2] napisał(a):
Stern Alef, „Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy” /DIDIAMOSS PRODUCTION, Wydawnictwo ANAGRAM/ debiut 4 czerwca 2009.

Chyba zamówię tę książkę. http://tiny.pl/hgvv6

Znalazłem w sieci to:
„Zajrzyjcie do książki Alefa Sterna „Pola Laska – czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy”.
Książka rok temu ukazała się w wydawnictwie didiamoss – (didimos – oznacza bliźniaka)
Zaczyna się od slow PIS-dło, gwizdło, sykło, para buch no i dopiero się zaczęło ruch.
Następnie następuje opis katastrofy samolotu prezydenta – wyobrażonej jako kość ktora uderza w dwie bliźniacze wierzby (sic!)- sugerując wydarzenia w roku chopinowskim czyli 2010, co więcej padają słowa ze na to pole tupole spadają topole – czy chodzi o tu 154? str 9
Na stronie 17 książki można znaleźć informacje ze za upadek samolotu odpowiadają staruszkowie z KGB,
Na stronie 19 jest opis identyfikacji szczątek i pobierania próbek DNA.
Na stronie 24 i 25 jest napisane co dzieje się dalej – wszyscy szykują się do nowych wyborów ukazując prawdę o naszej politycznej elicie,
Na stronie 25 jest opis pogrzebu, a potem mitologizacji osób, które zginęły w katastrofie,
Str. 28 następuje opis historii co doprowadziło do tej tragicznej sytuacji.
Bohaterami książki jest dwóch braci zakochanych w Polsce – jeden jest wodzem a drugi jest autorem.
Na stronie 54 są wizje autora w których odwołuje się do ksiąg pielgrzymstwa polskiego, mówi o Winkelridzie narodów,
pełno tam jest odwołań do Słowackiego i Mont Blanc – narratorem powieści jest papuga a na okładce jest kobieta paw ubrana w kir
na stronie internetowej polalaska.pl były zdjęcia tej Polski złożonej do trumny – ale po katastrofie zostały usunięte.
Na stronie 58 znów jest o upadku kości – samolotu i manipulacjach związanych z ukrywaniem katastrofy i jej wyjaśnianiem.
Na stronie 63 w książce jest wizja 4 kół samolotu – znany widok z doniesień mediów jest wymieniony rok 2010 i liczba ofiar 88. Ta katastrofa jest wymieniona w rzędzie najważniejszych dla polskiej historii dat.
Na stronie 76 jest sprawozdanie że spotkanie ściśle tajnego w którym grupa trzymająca władzę organizuje spisek jak pozbyć się starego prezydenta. Chcą go zniszczyć w katastrofie lotniczej w Gruzji.
Na stronie 77 jest wzmianka o Katyniu.
Na stronie 86 mamy wszystkie wydarzenia przedstawiane przez media – nie zapomnę Moniki Olejnik , która wyglądała jak po kokainie w Tvn 24 komentując wydarzenia ze Smoleńska – mało kto wie a to jest tej w tej książce, że Monika Olejnik robiła reportaż z katastrofy samolotu Kościuszko w 1987 w lesie kabackim – i tu następuje połączenie lasów: lasu kabackiego i katyńskiego i smoleńskiego, co więcej Monika Olejnik występuje w książce jeszcze kilka razy chociażby w momencie, w którym zwraca się do niej wódz jej pseudonimem – stokrotka. To jest na stronie 239, kiedy wspomina swoje życie w rozdziale zatytułowanym „złowieszczo kirra walkiria”.
Na stronie 88 mamy informacje, że film o katastrofie nakręcił reżyser co kraj wyrwał z kajdan – nie trudno się domyślić, że to Wajda – twórca Katynia.
Na stronie 90 znów mamy informacje o tym co się dzieje – czytając nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wszystko to właśnie dzieje się w naszej polskiej rzeczywistości.
Na stronie 96 mamy informacje, że nie tylko zginie prezydent ale tez szefowie wojska.
Na stronie 98 informacje, że po katastrofie został tylko „kaczy puch”.
Na stronie 104 opisana jest przyszłość Gruzji – mając na uwadze wczorajszy wywiad z Micheilem Sakaszwilim prezydentem Gruzji – jest to wizja realna.
Na stronie 108 mamy ewidentną wskazówke, że chodzi o Wajdę i jego Katyń jako twórcę filmu o upadku samolotu – paradoksalna zbieżność losu.
Na stronie 109 i 110 opisane jest co polski naród wycierpiał od wrogów, rozbiory i Katyń, które doprowadziły do polskiego rozdwojenia jaźni i braku jedności.
Na stronie 111 jest opis budowy pomnika
a następnie parady równości, która ma się odbyć w Warszawie w czerwcu tego roku – tęczowej parady.
Na stronie 120 mamy pogrzeb wśród armatnich salw.
Na stronie 190 mamy opis zwycięstwa Jarosława Kaczyńskiego, który przewodzi polskiej jedności.
Od strony 204 są zapiski stylizowane na dokumenty z IPN i zeznania z teczki, w których jak się dokładnie wczyta wiele oznacza dowiedzieć się o tym, co się dzieje i dziać będzie.
Od strony 260 do stron 267 jest opis tego co działo się na pokładzie samolotu w momencie katastrofy.
Na stronie 271 jest wskazówka kto za to odpowiada.
Od strony 285 jest opis tego wszystkiego czego świadkami byliśmy przez ostatnie dwa tygodnie – całego spektaklu medialnego ze śmiercią prezydenta w tle.
Na stronie 288 – chyba nie przypadkowy numer strony jest list osób, które zginęły – zginęli wszyscy podobno prezydent i świta, posłowie, senatorowie – kto teraz będzie rządził?
Jeśli zakończenie się sprawdzi to blisko nam do końca świata.

ksiązka była pisana przez wiele lat, a wydana rok temu – miała debiut 4 czerwca 2009 – a z dniem 10 kwietnia 2010 roku upadla idea IV RP.
Autor pisze wiele zdań dziwnym językiem malajalam – to tak jakby szyfrem – w tej sytuacji nie dziwi znikniecie rok temu wojskowego szyfranta z WSI.
Siedem miesięcy wcześniej ukazała się książka „Pola Laska” „.

Tu można kupić tą książkę

http://www.empik.com/pola-laska,prod12330097,p?gclid=COXY7PS0oqECFQi7ZwodPEvf7w

Posted in Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: , | 456 Komentarzy »