Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 9 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Powtórne przyjście Jezusa’

Koniec czasów – Blask Jego przyjścia

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 listopada 2019

Propozycja chronologiczna

  • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
  • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
  • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
  • Rok 2021 – Wojna
  • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
  • Rok 2023 – 10 królów
  • Rok 2024 – Antychryst
  • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
  • Rok 2025 – Synod
  • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
  • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
  • Rok 2029 – Ostrzeżenie
  • Rok 2030 – Cud
  • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
  • Rok 2032 – Kara
  • Rok 2032 – Odnowienie świata
  • Rok 2033 – Exodus
  • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
  • Rok 3032 – Gog i Magog
  • Rok 3213 – Koniec świata
  • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
1.- Kiedy?
2. – Blask jego przyjścia
3.- Fizyczna obecność Jezusa
4. – Jak błyskawica
5.- Miecz ognia
6.- Podsumowanie i źródła

Kiedy

Kiedy Jezus przyjdzie? Istnieją dwie teorie:

1) Na koniec : „ Przygotujesz świat na moje ostatnie przyjście ” 1 . Ta wiadomość wyklucza trzecie nadejście.
Dzienniczek św. Faustyny ​​Kowalskiej opowiada o drugim (i ostatnim) przyjściu Jezusa o dniu sprawiedliwości, to znaczy o karze z Garabandal. Przedstawia to tak, jakby oba (kara i sprawiedliwość) były jednocześnie. Określa go także jako przerażający dzień: „ Przyjdzie nie jako Miłosierny Zbawiciel, ale jako Sprawiedliwy Sędzia. O, jak straszny jest ten dzień. Dzień sprawiedliwości już się ustanowił, dzień Bożego gniewu. Aniołowie będą drżeć przed tym dniem „ 2 .
Również Mt 24,37 mówi: „ A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego ”, odnosząc się do drugiego przyjścia porównując do potopu.
A jeśli przeczytamy 2 Ts 2, 8 i porównamy to z Ap. 19, 20-20.2 , zobaczymy, że koniec Bestii będzie konsekwencją Drugiego Przyjścia Jezusa, ale po zakończeniu Bestii minie co najmniej tysiąc  lat do wojny Goga i Magoga i końca świata; dlatego Drugie Przyjście nastąpi 1000 lat przed końcem świata .

2) Na końcu świata : „ W dzień sądu, na końcu świata, Chrystus przyjdzie w chwale, aby dokonać ostatecznego triumfu dobra nad złem ” (Katechizm, 681 )
Sw. Hildegarda umieszcza również Drugie Przyjście Jezusa w dniu ostatecznych żniw 3 , to znaczy w dniu końca świata, który nastąpi 1000 lat po karze, zgodnie z Ap . 20 .
Na końcu mówi że antychrysta,  Jezus „ zabije go, gdy będzie próbował to uczynić, i uczyni to z siłą, z jaką on, który jest Słowem Ojca, osądzi ziemską kulę swoim sprawiedliwym osądem ” 4 . Mówi o dniu sprawiedliwości, ale nie wspomina w tym rozdziale o przyjściu Jezusa.

A zatem Drugie Przyjście, czy to będzie na końcu świata, czy na końcu czasów? Jeśli oba objawienia zasługują na wiarę, to jak zrozumieć tę pozorną niespójność? Aby to wyjaśnić, wykorzystam porównanie pism świętych o przyjściu Jezusa z meteorologicznym zjawiskiem błyskawicy.

Blask jego przyjścia

Łk 17,24 i Mt 24,27 : „ Jak błyskawica, która przychodzi ze wschodu i świeci na zachodzie, tak będzie z Przyjściem Syna Człowieczego ”

Kiedy błyskawica zstępuje z nieba na ziemię, my ludzie postrzegamy ją w trzech chwilach:
1. Błyskawica
2. oczekiwanie
3. grzmot
 

W ten sam sposób, kiedy Jezus zstąpi z chmur, ujrzymy Go przez trzy momenty:
1. Dzień gniewu: niewidzialne zejście Jezusa
2. 1000 lat panowania Chrystusa
3. Widoczne zstąpienie Jezusa

Dlaczego te trzy chwile? Jak widzimy na animowanym gifie po prawej stronie, spadek ujemnego ładunku chmury powoduje wzrost dodatniego ładunku ziemi, który ostatecznie łączy się w olbrzymi błysk, który oświetla wszystko. W ten sam sposób dzień gniewu sprawi, że serca ludzi zaczną zwracać się do Boga. W ciągu tysiąca lat panowania Chrystusa duch świata wzniesie się coraz bardziej do nieba, dopóki nie będzie gotów definitywnie zjednoczyć się z Bogiem na weselach z barankiem, który zejdzie na Ziemię.

Dlatego to, co rozumiemy przez Drugie Przyjście, będzie rodzajem odroczonej retransmisji tego. W rzeczywistości, jak opisała Sw. Faustyna, Jezus przyjdzie w dniu sprawiedliwości, aby zbawić swój lud i ukarać prześladowców; ale tak jak nie możemy usłyszeć grzmotu pioruna aż do pewnego czasu, nie ujrzymy Jezusa zstępującego z nieba aż do 1000 lat później, jak to opisuje święta Hildegarda 5 .
W 2T 2,8 św. Paweł mówi: „… wtedy bezbożni się zamanifestują, których Pan Jezus zniszczy tchnieniem swoich ust i unicestwi blaskiem Swego przyjścia ”. Zauważmy, że nie mówi on „unicestwi  wraz ze swoim Przyjściem”, ale „ w blasku swojego Przyjścia ”. Blask Jego Przyjścia jest karą z Garabandal.
Hildegarda pisze o końcu antychrysta: „ Co więcej, fucilazo błyskawicy , nieoczekiwanie trzęsąc się, zaświeci tak mocno prosto w twarz, że stoczy się ze wzgórza i podda duchowi śmierci ”. 6 Jeśli według św. Pawła antychryst zostanie unicestwiony „ blaskiem swego przyjścia ”, a według Hildegardy uderzy go „ fucilazo błyskawicy ”, wówczas blask jego przyjścia i fucilazo błyskawicy są takie same .

  W Mt 24,30 czytamy: „ Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego*, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich* z wielką mocą i chwałą. ”. Zauważmy, że nie mówi „przyjdzie na obłokach”, ale „ ujrzą Syna Człowieczego ”. Ponieważ dzień Jego przyjścia i dzień, w którym rasy ziemi zobaczą, że nadchodzi, to nie jest ten sam dzień  i zgodnie z Ap. 20 tysiąc lat minie między nimi.
  Sw. Hildegarda pisze: „ Nagle olśniła olbrzymia poświata ze Wschodu i tam zobaczyłam na chmurze Syna Człowieczego o tej samej twarzy, jak wtedy, gdy był na ziemi . „ 7

„ Tam został przemieniony w ich obecności: jego twarz lśniła jak słońce, a jego ubrania stały się białe jak światło ”. Mt 17,2

Jaka jest racja tego 1000-letniego okresu fizycznej niewidzialności Jezusa?
Bóg chce, abyśmy uwierzyli, nie widząc, ponieważ wiara jest „ całkowitą pewnością niewidzialnej rzeczywistości i przez to nasi przodkowie zostali uznani za wartych pochwały ” ( Hebr. 11, 1-2) Również nasi potomkowie mogą być usprawiedliwieni poprzez wiarę w przyszłą niewidzialną obecność Jezusa na świecie.
Tomasz odpowiedział: « Pan mój i Bóg mój! Jezus odpowiedział mu: «Teraz uwierzyłeś, bo mnie zobaczyłeś. Szczęśliwi ci, którzy uwierzą, nie widząc! ” J 20, 28-29
Bóg woli, abyśmy widzieli oczyma wiary niż naturalnymi oczami, bo tak jak ofiary Abla były bardziej miłe niż ofiary Kaina, tak nasze ofiary za wiarę w niewidzialnego Króla będą bardziej miłe Bogu. niż te oferowane widocznemu królowi.
Dzięki wierze Noego w niewidzialną karę ludzkość została uratowana przed wyginięciem.
Dzięki wierze Abrahama w niewidzialną obietnicę wyłonili się ludzie wybrani do poczęcia Odkupiciela.
Dzięki wierze Mojżesza w niewidzialnej ziemi obiecanej naród wybrany został uwolniony z niewoli.
Niewidzialność Królestwa Chrystusa jest stała w całej historii zbawienia, a okres przy końcu nie będzie wyjątkiem.

Fizyczna obecność Jezusa

Ale jeśli prawdziwe przyjście Jezusa nastąpi wraz z końcem czasów, to w jaki sposób Jezus będzie obecny w ciągu tysiąca lat, które upłyną do końca świata? . Kiedy się rodzi dziecko może słyszeć i czuć, ale nie może widzieć. Ale chociaż dziecko nie widzi swojej matki, czuje swoją obecność i w gorącym uścisku przestaje płakać, ponieważ czuje się bezpiecznie. To kwestia czasu, kiedy jego ciało dojrzewa, a jego oczy widzą twarz kobiety, która go poczęła, chroniła go i karmiła.
W ten sam sposób, kiedy Jezus przyjdzie po dniu kary, nie ujrzymy Go, ale poczujemy Jego obecność w naszych sercach, a wtedy Szatan, przykuty łańcuchem, przestanie być księciem tego świata i to Chrystus będzie królował, nawet jeśli Go nie zobaczymy.
Fizyczna obecność Jezusa postępuje w górę w historii: po raz pierwszy stał się obecny w łonie Maryi, „ pierwszym tabernakulum w historii ” 8 . Następnie w anonimowości Świętej Rodziny i jej podróży: Betlejem, Egipt, Nazaret, Jerozolima … Następnie publicznie w całym Izraelu i wreszcie w Namiotach wszystkich kaplic całego świata. Po Jego przyjściu cała Ziemia będzie ogromnym Tabernakulum, które podobnie jak oblubienica, która widzi, że jej miłość do narzeczonego rośnie każdego dnia, czeka na moment ostatecznego zjednoczenia z mężem.
Zauważmy zasadniczą różnicę między obecną obecnością Chrystusa :
Od czasu zmartwychwstania Jezus jest duchowo obecny na świecie Mt 28,20 . W Eucharystii jego obecność jest również fizyczna. Ale aby ta fizyczna obecność była prawdziwa, konieczne jest działanie kapłana, który konsekruje chleb.
Po dniu sprawiedliwości fizyczna obecność Jezusa będzie powszechna, ale chociaż Go nie zobaczymy, odczujemy tę obecność w naszych sercach. Nie oznacza to, że odtąd konsekracja eucharystyczna nie będzie konieczna, wręcz przeciwnie, ponieważ Eucharystia da nam, oprócz łask i darów zawsze 9 , światło i dojrzałość duchową, aby móc z wiarą widzieć tę przyszłą obecność uniwersalną Jezusa.
Jak to możliwe, że Jezus będzie fizycznie obecny na świecie, a my go nie zobaczymy ? Pomyśl o objawieniach Maryi i Jezusa w całej historii. 13 października 1917 r. Podczas ostatniego objawienia Matki Boskiej w Fatimie było obecnych 70 000 osób . Nikt nie widział Dziewicy, ale wierzyli dzieciom, które ją widziały, a Kościół uroczyście ją rozpoznał. Coś podobnego dzieje się teraz także w Medjugorje. Dziewica jest obecna, ale widzą ją tylko wybrani przez nią widzący. „ Kościół wie, że teraz Pan przychodzi w swojej Eucharystii i że jest tam pośród nas. Jednak obecność ta jest zawoalowana. ” 10 Tak jak Pan przychodzi w każdej Eucharystii i jest obecny pośród nas nie patrzmy na to, więc pod koniec czasu przyjdzie i będzie obecny na świecie, nawet jeśli go nie zobaczymy. Tak jak „ Ofiara Chrystusa i ofiara Eucharystii są pojedynczą ofiarą ” 11 , tak przyjście Jezusa u kresu czasu i końca świata będzie również jednym Przyjściem.
Ale ten sposób obecności Jezusa na ziemi nie będzie niespotykany. W ciągu 40 dni od zmartwychwstania do wniebowstąpienia ( Dz 1, 3 ) Jezus był fizycznie obecny na świecie i sporadycznie pojawiał się wielu uczniom. Apostołowie wierzyli w Jego zmartwychwstanie, ponieważ się im ukazywał, dlatego chociaż przez większość czasu go nie widzieli, wierzyli w jego fizyczną obecność, ponieważ widzieli Go, dotykali Go, a nawet jedli z Nim. : « Teraz wierzycie, bo mnie widzieliście. Szczęśliwi ci, którzy wierzą, a nie widzieli! » J 20, 29 . Te słowa Jezusa mogłyby zostać zaadresowane do wybranych czasów końca Jego powtórnego przyjścia.
Załóżmy, że mieliśmy teleskop tak potężny, że mogliśmy zobaczyć, co dzieje się wewnątrz planet w odległości 1000 lat świetlnych. W miarę upływu czasu będziemy dziś oglądać zdjęcia sprzed 1000 lat. Gdyby bowiem mieszkaniec tej planety przybył na Ziemię z prędkością światła, zrobiłby to w jednej chwili, zgodnie z zegarem na pokładzie, ale dla nas byłoby to tysiąc lat.
Nasza natura jest tak ograniczona, że ​​nie jest w stanie oprzeć się wizji chwały Bożej: Wj 33, 20 : „ Ale nie widzisz mojej twarzy” – dodał, ponieważ nikt nie może mnie zobaczyć i żyć dalej »
Nasze zmysły są jak ten teleskop uwarunkowany ograniczeniami czasoprzestrzennymi i mogą widzieć tylko cienie, wspomnienia, ale nigdy rzeczywistość taką, jaka jest. Tylko dzięki łasce Bożej możemy zobaczyć powtórne przyjście Jezusa w chwili, którą Bóg zaplanował zgodnie ze swoją wolą.
Załóżmy, że obecność Jezusa jest bardzo masywnym przedmiotem. Ponieważ czas płynie wolniej w pobliżu bardzo masywnych obiektów , wraz z przybyciem Jezusa na ziemię, postrzeganie czasu rozszerzy się w taki sposób, że pewnego dnia postrzegamy go jako tysiąc lat; ale co dla obserwatorów ziemi będzie się wydawało tysiąc lat, dla obserwatorów z nieba będzie tylko jednym dniem. „ Tysiąc lat przed waszymi oczami jest jak wczorajszy dzień, który przeminął ” Ps 90, 4 . Ta analogia byłaby również sposobem na wyjaśnienie dziwnego sposobu ujawnienia czasów na świecie zgodnie z kalendarzem św. Brygidy .
Ofiara ostatniej wieczerzy była również prawdziwa i ofiarna, choć ofiara krzyża miała być wykonana następnego dnia 12 . Dlatego, tak jak św. Jan był obecny podczas ofiary ostatniej wieczerzy, ale nie widział jej ani nie rozumiał, tak Kościół będzie obecny podczas Drugiego Przyjścia Jezusa na końcu czasów, ale go nie zobaczy. Tak jak św. Jan widział ofiarę Jezusa następnego dnia, tak Kościół ujrzy Drugie Przyjście następnego tysiąclecia na końcu świata.
Aby wyjaśnić przeistoczenie Eucharystii , rozróżniamy formę i treść chleba i wina. Substancja gatunku zmienia się, ale forma nie. Możemy to porównać do przeistoczenia mężczyzny, który ma pierwsze dziecko. Jego esencja człowieka zmienia się, ponieważ zostaje ojcem, a w jego wnętrzu czuje, że nic już nie będzie takie jak przedtem; ale jego ludzka, fizyczna postać pozostaje taka sama. W ten sam sposób, kiedy nastąpi drugie niewidzialne przyjście Chrystusa, w istocie nastąpi ono, ale nie w formie, więc przez pewien czas będzie niewidoczne. Tak jak od wcielenia , Maryja i Józef wierzyli w prawdziwą obecność Jezusa w łonie Maryi, chociaż nie mogli Go zobaczyć aż do urodzenia Dziewiątego miesiąca, a więc w Dziewiątej godzinie przy końcu świata, w drugim przyjściu Jezus powróci, chociaż już przyszedł w swej istocie pod koniec czasów. Przeistoczenie eucharystyczne przygotowuje nas do przyjęcia tej wielkiej tajemnicy.
Jeśli ktoś odrzuca tę teorię, ponieważ uważa, że ​​dylatacja czasu jest niemożliwa, być może myśli, że wie więcej niż sam św. Augustyn, gdy pisze: „ Czym zatem jest czas? Kto może to łatwo i krótko wyjaśnić? Kto może to zrozumieć lub pomyślał, żeby mówić za nim? […] Jeśli nikt mnie nie pyta, wiem, ale jeśli chcę to wyjaśnić temu, kto mnie pyta, nie wiem … Jeśli zatem teraźniejszość jest czasem, ​​jak możemy powiedzieć, że on istnieje, którego przyczyna lub powód istnienia przestaje istnieć, abyśmy nie mogli z prawdą powiedzieć, że czas istnieje, z wyjątkiem tego, że nie istnieje? ” 13 Rzeczywiście, jak pokazała mechanika kwantowa, rzeczywistość, w której żyjemy, bardzo różni się od tego, co postrzegamy; wykazano na przykład, że elektron może znajdować się jednocześnie w dwóch różnych miejscach; Cóż, jeśli przestrzeń jest równoważna czasowi, czy nauka może kiedyś udowodnić, że elektron może znajdować się w tej samej przestrzeni w dwóch różnych momentach? W takim przypadku nie byłoby tak niesamowite, że powtórne przyjście może się zdarzyć w dwóch różnych momentach; Również dzisiaj wierzymy, że Jezus jest fizycznie we wszystkich przybytkach świata jednocześnie w przestrzeni i czasie.
„ Nadejście chwalebnego królestwa Chrystusa zbiegnie się z największym blaskiem Eucharystii. Chrystus ustanowi swoje chwalebne królestwo z powszechnym triumfem swego Królestwa eucharystycznego, które rozwinie się z całą swoją mocą i będzie mogło zmieniać serca, dusze ludzkie, rodziny, społeczeństwo, w tej  samej strukturze świata. Po ustanowieniu swego Królestwa eucharystycznego Jezus zaprowadzi was do radości ze swojej zwykłej obecności , którą poczujecie w nowy i niezwykły sposób, i poprowadzi was do doświadczenia drugiej, odnowionej i piękniejszej ziemi, do ziemskiego raju. ” 14

Mojej propozycji tysiąclecia nie można przekreślić w sensie cenzurowanym przez Kościół 15 , ponieważ to, co jest cenzurowane jako niebezpieczne nauczanie (nie mylić z heretykami lub błędami), to przekonanie, że Pan „ musi przyjść wyraźnie, aby królować na tej ziemi „:

Myślę, że moja teoria o niewidzialnym przyjściu Jezusa mogłaby zakończyć kontrowersje między obrońcami teorii alegorycznych i złagodzonym millenarianizmem, nie wchodząc w konflikt z pewną doktryną Magisterium, ponieważ nie przewiduje ona trzeciego przyjścia Jezusa widocznego przed końcem świata, więc jest zgodna z augustiańską koncepcją królestwa niebieskiego: „ Kościół, jak na razie, jest królestwem Chrystusa i królestwem niebieskim. A święci królują  nawet teraz, oczywiście inaczej będą królować wtedy „ 16 .
Dr teologii, o. Adam Skwarczynski, w słowach Jana Pawła II podczas spotkania z dziennikarzami w Fuldzie w Niemczech, rozróżnia między przyjściem Chrystusa a końcem świata: „ Kiedy przygotowywałem Jubileusz na ten rok 2000, Papież, bardzo wyraźnie i z mocą użył zwrotów o „zbliżaniu się nowej wiosny  Kościoła” i o „nowej Pięćdziesiątnicy: zejście Ducha Świętego”. Niestety, papież Jan Paweł II nie został zrozumiany, kiedy wypowiedział te słowa, które zostały zignorowane i ukryte, jakby się nie wydarzyły, ponieważ w tamtym czasie tylko mniejszość hierarchii kościelnej była otwarta na przyjęcie przesłania o powtórnym przyjściu Pana, w oderwaniu od jego ostatniego lub ostatecznego przybycia ”. 17 „ Wiemy o potrójnym przyjściu Pana. Oprócz pierwszego i ostatniego istnieje pośrednie nadejście.  To pośrednie nadejście jest jak ścieżka, która przechodzi od pierwszego do ostatniego […] Syn przyjdzie do was w towarzystwie Ojca, przyjdzie wielki Prorok, który odnowi Jeruzalem , który wszystko czyni na nowo. Taka będzie skuteczność tego przyjścia, że ​​my, którzy jesteśmy obrazem ziemskim człowieka, będziemy także obrazem niebieskim człowieka ”. 18
Ten piękny opis św. Bernarda o Eucharystii ukazuje podobieństwo między nim a drugim niewidzialnym przyjściem, do tego stopnia, że ​​wydaje się jedno, przygotowanie drugiego. Dziewica wyjawiła w Grushew : „ Przyszłam, aby was pocieszyć i powiedzieć wam, że wasze cierpienie wkrótce się skończy. Będę was chronić dla Chwały i przyszłości Królestwa Bożego na ziemi, które będzie trwać tysiąc lat ”. 19 Do tej pory Kościół nie znalazł powodu, by potępiać te objawienia i orędzia Matki Boskiej w Grushew.

Jezus objawił się w Heede tak mówiąc: „ To, co się stanie, będzie okropne, nigdy nie widziane od początku świata. Przyjdę i zamanifestuję swoją wolę (…) Moje córki, przyjdę wkrótce, bardzo szybko. Z niewielką liczbą wybranych zbuduję moje Królestwo. Przyjdę jak błyskawica , nagle, szybciej niż myślisz… Zbieram moich wybranych. Będą zbierać ich  jednocześnie ze wszystkich stron świata i będą mnie wysławiać. 20
Jeśli,  nie może być inaczej, królestwo wybranych, które Jezus zbuduje wraz z Jego Przyjściem objawionym w Heede, jest tym samym „ Królestwem Bożym na ziemi, które będzie trwać tysiąc lat ” objawionym w Grushew, wówczas mamy tajemnicę, która została objawiona .

Nowy testament nie mówi o „powrocie” Chrystusa, ponieważ Chrystus nie odszedł, nie jest nieobecny w historii. Ściśle mówiąc, nie ma dwóch przyjść Chrystusa, ale tylko jedno, które zostało zainaugurowane we Wcieleniu i jest weryfikowane w trzech fazach: Wcielenie – zmartwychwstanie – PARUZJA .
Zmartwychwstanie inauguruje nową fazę: sługa zostaje zrehabilitowany i zasiada na tronie jako Pan. Teraz, gdy Chrystus jest obecny na świecie, to jest oczywiste, tylko wierzący wyznają go w ciemności wiary. Cóż, Paruzja ujawni tę prawdziwą obecność, ale nieznaną, aby stała się jasna dla wszystkich i zainauguruje trzecią i ostateczną formę obecności Chrystusa w stworzonej rzeczywistości. 21

Jak błyskawica

Widzieliśmy już ciągłe odniesienia do błyskawicy, błyskawicy, blasku, … aby zasygnalizować przyjście Jezusa. Również w Starym Testamencie znajdujemy te same porównania:
W Dn 10 Jezus ukazuje się prorokowi, który pisze: „ Podniosłem oczy i zobaczyłem mężczyznę ubranego w len i opasanego paskiem z czystego złota. Jego ciało lśniło jak chryzolit, a jego twarz wyglądała jak błyskawica […] i powiedziałem temu, który stoi przede mną: « Mój Panie , przed tym objawieniem zadrżałem z bólu i nie mogłem się pokonać.»
Wizja Daniela dotyczy Jezusa, jego opis wydaje mi się oczywisty i dlatego, że uparcie nazywa go „Moim Panem”. Zauważmy, że opisuje jego twarz jak błyskawica.
Zac 9, 14 : „ Pan się ukaże  nad nimi. Jak błyskawica wzlecą jego strzały i Pan Bóg zamie w róg. Nadciągnie w szumie wichru z południa.”
Psalm 144 : „  O Panie, nachyl Twych niebios i zstąp, dotknij gór, by zadymiły, ciśnij piorun i rozprosz ich, wypuść swe strzały i przeraź ich”.
Job 36, 33 : „ Jego grzmot oznajmia jego przybycie ,  w gniewie burzy ”
Iz 29, 6 : „ Odwiedzi cię Pan Zastępów, z grzmotem, hałasem i wielkim dudnieniem, huraganem, burzą i pożerającym płomieniem ognia ”.
Jezus ukazuje się Saulowi wraz z pojawieniem się błyskawicy:
„ A gdy szedł, i zbliżył się do Damaszku, światło z nieba nagle otoczyło go blaskiem. A padając na ziemię, usłyszał głos mówiący:„ Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? ” Zapytał: „Kim jesteś, Panie?” „ Jestem Jezusem , którego prześladujesz, odpowiedział mu głos. Teraz wstań i wejdź do miasta: tam powiedzą ci, co robić.” Ci, którzy mu towarzyszyli, zostali bez słowa, ponieważ słyszeli głos, ale nikogo nie widzieli . Saul wstał z ziemi i chociaż miał otwarte oczy, nic nie widział. Wzięli go za rękę i zabrali do Damaszku. Spędził trzy dni bez widzenia i bez jedzenia i picia ”. Dz 9, 3-9
Saul jest obrazem naszego świata, który nieustannie idzie w pogoni za Jezusem. aż do dnia, kiedy w blasku swego przyjścia Jezus sprowadzi świat do swojego jestestwa. Po trzech dniach ciemności zasłona oczu ocalałych, którzy rozpoznają  kary z Garabandal, głos Chrystusa, zabrzmi, chociaż go nie zobaczą. Tylko oczami wiary będą widzieć, że Jego Drugie Przyjście już miało miejsce i że pewnego dnia będzie ono widoczne dla świata.
« Głos mojej ukochanej! Nadchodzi , skacze przez góry, skacze pod wzgórza.
Moja ukochana jest jak gazela, jak młody jeleń. Oto on: zatrzymuje się za naszą ścianą ; Wyjrzyj przez okno, spójrz  przez kratę.
Mój umiłowany mówi i mówi do mnie: «Wstań, mój umiłowany, i przyjdź, mój piękny !
Ponieważ zima się skończyła , deszcze ustały i deszcze zniknęły.
Kwiaty pojawiły się na ziemi, nadszedł czas pieśni, a kołysanka  jest słyszana w naszej ziemi.
Drzewo figowe wydało pierwsze owoce, a kwitnące winorośle wydychają perfumy. Wstań, moja umiłowana, i przyjdź, moja piękna !
Mój gołąb, który gniazduje w szczelinach skał, w stromych miejscach, pokaż mi swoją twarz, pozwól mi usłyszeć twój głos; bo twój głos jest cichy, a twoje oblicze jest piękne » Cant 2, 8-14
– „ Głos mojej ukochanej ” kary.
– „ Nadchodzi ” drugie nadejście
– „ Zatrzymuje się za naszą ścianą ”: po przybyciu jej nie zobaczymy. Zauważmy paralelizm ze ścianą Apokalipsy: ścianą jest Nowe Ziemskie Jeruzalem.
– „ patrz, spójrz ”: po swoim przyjściu Jezus pozostanie obecny, ale niewidoczny. Ten obraz Jezusa przychodzącego, zatrzymującego się, chowającego się za ścianą,  i czekającego na przybycie swojej żony(lud Boży jest małżonką), zbiega się z podobną do błyskawicy .
– „ Przyjdź, moja piękna! ”, To Kościół musi zbliżyć się do Boga, wypełniając swoją wolę, aby móc świadczyć o Jego prawdziwej twarzy. Ten apel powtórzono dwukrotnie.
– „ Zima się skończyła ”: po wielkim ucisku rozpocznie się nowa wiosna, podczas której Kościół musi powstać i iść w kierunku swego męża, aby go zobaczyć.
W punkcie „ Don Bosco ” wpisu „ Dzień kary ” przeanalizowałem proroctwo o dwóch pełnych miesiącach miesiąca kwiatów. Ta przepowiednia zakończyła się następująco:
„ Niesprawiedliwość została skonsumowana, grzech się skończy, a zanim miną dwie pełni księżyca miesiąca kwiatów, tęcza pokoju pojawi się na ziemi. Wielki Minister zobaczy żonę swego Króla przebraną na imprezę. cały świat pojawi się jako słońce, tak jasne, jakie nigdy nie istniało z płomieni Wieczernika aż do dzisiaj, i nie będzie widziane ponownie do końca dni . ” 22
Według moich dedukcji , dwa pełne księżyca odnoszą się do trzech dni ciemności; trzeciego dnia nastąpi odnowa świata („ tęcza pokoju ”). Ale proroctwo trwa:
„ Wielki Minister (Jezus) zobaczy żonę swego Króla (Kościół) przebraną na imprezę ”; Nie mówi, że żona ujrzy wielkiego Ministra, ale zobaczy swoją żonę. Przypomnijmy tutaj teorię względności Einsteina, która stwierdza, że ​​czas jest względny w stosunku do czego? W odniesieniu do obserwatora. Tak więc żona i wielki minister są dwoma różnymi obserwatorami, którzy inaczej postrzegają czas panowania Chrystusa.
„ Na całym świecie pojawi się słońce, tak jasne, jakie nigdy  kiedykolwiek nie istniało od płomieni Wieczernika do dziś ”, to znaczy od Pięćdziesiątnicy. Jakie jasne słońce można porównać do Przyjścia Ducha Świętego ? Tylko drugie przyjście Jezusa. Podczas gdy Zielone Świątki miały miejsce w Wieczerniku, drugie Przyjście nastąpi „ Na całym świecie ”.
„ ani nie będzie to widziane do końca dni ”, to znaczy, pojawienie się jasnego słońca nie nastąpi na końcu świata, ale wcześniej, ale na końcu świata będzie widoczne ponownie.
Zauważmy, że po dwóch pełni księżyca „pojawi się słońce” (które niekoniecznie oznacza, że ​​jest widoczne), a pod koniec dnia „ znów się pojawi ”. Najpierw pojawia się, a potem jest widziane, jest to ta sama sekwencja: pojawienie się / przyjście – czas do końca dni – wizja: „ Hodie scietis, quia veniet Dominus i salvabit nos: et mane videbitis gloriam ejus ”. („ Dziś poznacie, że Pan przyjdzie i nas zbawi; a jutro ujrzycie Jego chwałę ”) 23 24
Wracamy ponownie do teorii względności i korzystając z prawa do literackiej twórczości , możemy sobie wyobrazić, że w przyszłości naukowcy odkryją, że po drugim niewidzialnym przyjściu Jezusa przyspieszenie wszechświata znalazło  się w spowolnieniu i w następnych stuleciach stanie się kurczeniem; Doprowadzi to do założenia, że ​​koniec świata będzie momentem, w którym całe stworzenie dostrzeże obecność „świetlistego słońca”, którego masa jest większa niż jakikolwiek inny istniejący obiekt, czyniąc przez chwilę Ziemię centrum grawitacyjnym wszechświata. Ta uniwersalna zmiana powoduje rozpad całej rzeczywistości, która rozpada się, poczynając od upadku gwiazd na niebie i ognia słońca na ziemi, jak opisano w przepowiedniach. Zjawiska te kończą się całą uniwersalną energią zjednoczoną w Chrystusie. W tym czasie czas nie zatrzymuje się, tak jak by to było w czarnej dziurze, ale rozszerza się nieskończenie, aż stanie się wieczny, w środku rodzaju białej dziury .

Miecz ognia

Każdy, kto chce wejść do raju, musi przejść przez ogień, który go strzeże, ponieważ przeznaczeniem wszystkich ludzi jest wybranie ognia, w którym spłoną:

1) Ogień piekielny
2) Ogień czyśćca
3) Ogień ziemskiego cierpienia
Każdy, kto z miłością przyjmie ogień ziemskiego cierpienia i ofiaruje go Bogu, będzie wolny od pozostałych dwóch ogni, które są o wiele bardziej bolesne, ponieważ wiara może złagodzić ziemski ogień.
„ Krzyż jest prawdziwym drzewem życia ” 25
„ Ten sakrament ( Eucharystia ) jest owocem drzewa życia ” 26
Aby zjeść owoc z drzewa życia, należy zbliżyć się do krzyża i ofiarować cierpienie jako przyjemną ofiarę Bogu.
Przed zejściem z raju na ziemię miecz ognia, który strzeże jego drzwi, musi zejść.

Rdz 3:24 : „ Eiecitque hominem et collocavit ad orientem paradisi Eden cherubim et flammeum gladium atque versatilem ad custodiendam viam ligni vitae ”.Wyrzucił więc tego człowieka i postawił cherubinów na wschód od ogrodu Eden oraz ognisty miecz, który obracał się ze wszystkich stron, aby strzec ścieżki drzewa życia

 

Matka Boża ostrzega nas, że wkrótce miecz ognia spali świat i tylko pokuta może go zdusić:
Trzeci sekret Fatimy : „ Widzieliśmy Anioła z mieczem ognia w lewej ręce nieco wyżej po lewej stronie Matki Bożej ; migocząc, emitował płomienie, które zdawały się podpalać świat; ale gasły w kontakcie z blaskiem, jaki promieniował od Matki Bożej gdy prawą rękę skierowała ku niemu; Anioł wskazujący prawą ręką na ziemię, powiedział głośno: Pokuta, pokuta, pokuta ! ”
Ten miecz ognia jest właściwie drugim niewidzialnym przyjściem Jezusa, który podobnie jak błyskawica zapalająca las spowoduje masakrę ogniem gniewu Bożego:
Ez 21, 20-21.33-37 : „ Aby serca mogły zemdleć i było wiele ofiar, umieściłem miecz w każdych drzwiach , tak aby lśnił jak błyskawica , wypolerowany, by spowodować masakrę. Pokaż swoją prawą krawędź. , zajmij pozycję po lewej stronie, gdziekolwiek jesteś! […] Powiesz: Miecz, miecz został wydobyty ku mordowaniu, wyostrzony, aby dokonać zagłady i lśnić jak błyskawica, aby go spuścić na kark złoczyńców bezbożnych,  których dzień nadszedł z ostatnim ich występkiem. Odłóż miecz do pochwy! W tym samym miejscu, w którym zostałeś stworzony, i w kraju gdzie się zrodziłeś,będę cię sądził. Wyleję na ciebie mój gniew, rozniecę przeciwko tobie ogień mojej zapalczywości i wydam cię w ręce ludzi dzikich, sprawców zniszczenia. Staniesz się strawą dla obnia, krew twoja będzie płynąć w środku kraju i nie pozostawisz po sobie wspomnienia, ponieważ Ja, Pan, tak powiedziałem.
 
Sąd Boży wypełni się mieczem ognia:
Jt 66, 15-16 : „ Albowiem Pan przychodzi pośrodku ognia – jego rydwany są jak trąba powietrzna – aby rozładować swój gniew furią, a swoje groźby płomieniami ognia. Ponieważ Pan wchodzi w sąd z wszystkimi żyjącymi przez ogień i miecz , a ofiary Pańskie będą liczne ”
Słońce, obraz Boga, jest głównym źródłem światła na ziemi. Słońce zawiera w sobie ogień, obraz Ducha Świętego, ponieważ ogień w procesie spalania (oczyszczenia) emituje światło i ciepło, czyli prawdę i miłość, przekształcając w ten sposób obojętną materię w użyteczną energię dla świata . Rozumie się zatem, że powtórne przyjście Jezusa nastąpi poprzez zapowiedzianą karę ognia, ponieważ Jezus naprawdę dokona światowe oczyszczenie, które wyemituje światło prawdy i miłości, aby rozpalić ogień miłości, który zdławiła apostazja. Świat obojętny spłonie, przekształcając się w światło i ciepło.  27 :
Najpierw ostrzeżenie : wybuchnie i zaleje świat światłem, płonących dusz. To wydarzenie będzie obrazem pierwszego przyjścia Jezusa i początku Jego drugiego przyjścia.
Następnie cud : tylko ci, którzy są obecni we wskazanych miejscach, zobaczą wielki cud; radosna wizja, która spowoduje uzdrowienie wszystkich niewidzących. Ostrzeżenie jest przygotowaniem do cudu, dlatego są powiązane.
Następnie kara : Przyjdzie, by uderzyć w ziemię i zrównać jej powierzchnię ogniem oczyszczenia. To będzie dopełnienie drugiego niewidzialnego przyjścia Jezusa, który zasieje płomień Jego Najświętszego Serca w sercach wybranych.
Następnie Nowe Jeruzalem : wybrani poprzez swoją ofiarę i wiarę zbudują prawdziwe Królestwo Chrystusa na ziemi, aby Jego obecność była widoczna dzięki materialnej i duchowej wielkości nowej ojczyzny. Płomień zasadzony w ich sercach będzie ogniem, który przemieni świat na ponad tysiąc lat.
Koniec świata : w końcu Drugie Przyjście Jezusa będzie widoczne dla radości wybranych i zgrzytania zębami niegodziwych.

Podsumowanie i źródła

1) Przyjście Jezusa nastąpi równocześnie z karą Garabandal, ale narody zobaczą to dopiero w dniu końca świata, 1000 lat później.
2) Do tego czasu Jezus będzie fizycznie obecny na całym świecie, ale niewidoczny.
3) Aby wyjaśnić ten proces, pisma święte nieustannie porównują przyjście Jezusa z błyskawicą
______________________________________
  1. Święta Maria Faustyna Kowalska; „Miłosierdzie Boże w mojej duszy” ; p.203; pkt 429; Red. Marian Ojcowie Niepokalanego Poczęcia; Massachusetts, rok 1996; Zgromadzenie Matki Bożej Miłosierdzia
  2. Tamże ; p.273–274; pkt 635; Warszawa, 25.03.1936
  3. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 12. wizja; sec. 5; p.482
  4. Saint Hildegarda z Bingen; „Księga boskich dzieł” ; Herter Publisher; Barcelona;rok 2009; 3. część, 5. wizja, sekcja 35-36
  5. Zobacz Hildegarda de Bingen; „Scivias. Poznaj drogi ” ; Madryt; Redakcja Trotta; Trzecia część; 12. wizja; p.479
  6. Tamże ;3. część, 11. wizja, sekcja. 38, str. 474
  7. Tamże ;3. część, 12. wizja, str. 477
  8. Jan Paweł II; „Ecclesia de Eucharistia” ; czapka 6 sekcja 55; Rzym, 04/17/2003; vatican.va
  9. Katechizm Kościoła Katolickiego; „Celebracja chrześcijańskiej tajemnicy” ; 2. część, 2. sekcja, rozdział 1, art. 3
  10. Tamże ;IV, nr 1404
  11. Tamże ;V, nr 1367
  12. RP Antonio Royo Marín OP; „ Teologia moralna dla świeckich ”; Tom II Sakramenty; Eucharystia jako ofiara; pto 98, str. 171, następstwo 1
  13. Święty Augustyn; Spowiedzi; Książka XI; Rozdział XIV: Jaki jest czas?
  14. P. Stefano Gobbi; 08/21/1987; Ruch Księży Marianów
  15. Kongregacja Świętego Oficjum; „ Dekret z dnia 21 lipca 1944 r. ”; Acta Apostolicae Sedis, str. 212
  16. Święty Augustyn; Miasto Boże, książka XX, cz . IX akapit 1
  17. ojciec Adam Skwarczynski; Wywiad z ojcem Arturem Migasem ; Źródło 2
  18. San Bernardo Abad, przyjaciel i powiernik Santa Hildegarda i San Malaquías; Kazanie 5 w Advent of the Lord , 1-3: Opera omnia, wydanie cysterskie, 4, 1966, 188-1905
  19. Virgin Mary of Grushew ”; Kwiecień 1988; forumsdelavirgen.org / i / José Gregorio Paris; „ Czas czasów: orędzia maryjne ”; Ediciones De Buena Tinta, 1. wydanie; Kwiecień 2013 r .; Ch. III: „pozory nie rozpoznane”; Grushew; str. 360
  20. Maryja, Królowa Wszechświata, w Heede ; P. Fernando CAMPO DEL POZO, OSA; St. Augustine’s College; Saragossa
  21. Juan L. Ruiz de la Peña; „ Wielkanoc stworzenia ”; p.6
  22. Hugo Wast; „ Don Bosco i jego czas ”; Ed. Word; str. 371
  23. Mszał zakończony ; Antyfona na przyjęcie na wieczorną mszę 24 grudnia
  24. Introito
  25. Benedykt XVI; Homilia na Placu Świętego Piotra ; 04/09/2006; Święto Niedzieli Palmowej i Męki Pana
  26. Święty Albert Wielki ; Z komentarza do Ewangelii św. Łukasza (Łk 22,19: Opera omnia, Paryż, 1890-1899, 23, 672-674)
  27. W ramach objawień Garabandal znalazłem potwierdzenie, że Parousia będzie się składać z kilku etapów. Można powiedzieć, że zacznie się od pojawienia się Chrystusa w obłokach i sądu, który zostanie wydany w Ostrzeżeniu, „Ostrzeżeniu”, aż do nadejścia czasów ostatecznych. Ponieważ Chrystus nie przyjdzie na chwilę. Ale wtedy przyjście Jego Królestwa na Ziemię rozpocznie się dokładnie. ‚; ojciec Adam Skwarczynski; Wywiad z ojcem Arturem Migasem ; Źródło 2

Posted in Koniec czasów | Otagowane: , | 95 Komentarzy »

Koniec czasów – Mateusza 24

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 lipca 2019

Propozycja chronologiczna

  • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
  • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
  • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
  • Rok 2021 – Wojna
  • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
  • Rok 2023 – 10 królów
  • Rok 2024 – Antychryst
  • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
  • Rok 2025 – Synod
  • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
  • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
  • Rok 2029 – Ostrzeżenie
  • Rok 2030 – Cud
  • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
  • Rok 2032 – Kara
  • Rok 2032 – Odnowienie świata
  • Rok 2033 – Exodus
  • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
  • Rok 3032 – Gog i Magog
  • Rok 3213 – Koniec świata
  • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
Analiza eschatologicznego dyskursu naszego Pana w 24. rozdziale Ewangelii według Mateusza , aby zweryfikować jego związek z tygodniem Daniela i wnioski z wpisu „ Objawienie ”.
1) „ Wszystko zostanie zniszczone ”
2) Ucisk
3) Wielki ucisk
4) Wskazówki
5) Po wielkim ucisku
6) Podsumowanie i źródła

 

„Wszystko zostanie zniszczone”

Rozdział 24 św. Mateusza zaczyna się od zaskakującego proroctwa Pana Naszego: „wszystko zostanie zniszczone”. Wydaje się, że Pan chce poruszyć apostołów, którzy zaskoczeni natychmiast go zapytają: «kiedy?».

Odpowiedź Jezusa Chrystusa jest obszerna i szczegółowa. Analizując jego dyskurs eschatologiczny, zdajemy sobie sprawę, że Jezus opisuje swoim uczniom znaki, które będą dane w trzech okresach :
1) Pierwszy okres nazywa to „ początkiem bólów porodowych ” i opisuje go w Mt 24,5-8
2) Drugi okres to właściwe bóle porodowe, o których Jezus wspomina jako „wielki ucisk”; okres ten jest szczegółowo opisany w Mt 24, 9-13
3) Trzeci i ostatni okres to okres po ucisku, wyszczególniony w Mt 24,29-31
Jezus używa porównania bólów porodowych, aby odnieść się do Wielkiego Ucisku.
Początek bólów porodowych wspomnianych przez Jezusa jest jak pierwsze skurcze przed narodzinami, to znaczy bolesne, ale nie najgorsze. To porównanie sugeruje, że cierpienia ucisku wzrosną.
Dlatego na początku bólów porodowych nazywamy to „Uciskiem”, a następny okres nazywamy „Wielkim Uciskiem” , jak to Jezus nazywa w Mt 24,21.

Ucisk

Zaczynamy od pierwszego okresu: ucisku.
W kolejności pojawienia się zamierzamy umieścić na osi znaki wymienione przez Jezusa.
1) Pierwszym wspomnianym znakiem są fałszywi mesjasze, którzy oszukają wielu
Drugim znakiem ucisku są pogłoski o wojnie . Fakt, że Jezus wspomina pogłoski o wojnie przed wojną, sugeruje, że wojna nie będzie niespodziewana , ale najpierw usłyszymy o wojnach. Innymi słowy, przed wojną będzie czas strachu o eskalację napięcia międzynarodowego. Ten kryzys będzie się pogarszał. Jezus dodaje: „Nie przejmuj się, to jeszcze nie będzie koniec ”. Oznacza to, że kryzys osiągnie poziom grawitacji, który ludzie uważają za koniec . Ale Jezus potwierdza, że ​​nadal tak nie będzie, jak gdyby z pogłosek o wojnie do końca wciąż było wystarczająco dużo czasu.

Trzecim znakiem ucisku są wojny .

Czwarty znak to głód
I wreszcie trzęsienia ziemi
Mamy więc już znaki ucisku, to znaczy pierwszego okresu cierpienia.
Zauważ, że wymienione znaki nie są konkretnymi wydarzeniami, lecz nagromadzeniem bolesnych wydarzeń, które utrudnią życie ludzkości. Te znaki są cierpieniami, które charakteryzują ten konkretny okres czasu.

Wielki ucisk

Zobaczmy teraz znaki następnego okresu, Wielkiego Ucisku, okresu największego cierpienia, które kiedykolwiek było widziane i nigdy już nie będzie widziane.
Główną cechą tego okresu są prześladowania religijne , które osiągną tak wielki poziom, że będzie tak wielu zabitych, że będzie to prawie koniec Kościoła.
Jezus powiedział nam, że zło wzrośnie i zapanuje wielka nienawiść, która doprowadzi do poważnych zdrad .
W Mc 13, 12 określono, że zdrady będą nawet między bezpośrednimi krewnymi, a wynikiem tego będą wyroki śmierci . Ta sytuacja zakłada istnienie brutalnego kontekstu ucisku ze strony władz rządowych. Dyktatorska cenzura dotknie zwłaszcza chrześcijan; zauważmy tutaj spójność z możliwą inwazją komunistyczną, czyli ateistyczną.
Fałszywi prorocy zawsze byli, ale sytuacja będzie tak apokaliptyczna, że ​​pojawi się o wiele więcej fałszywych proroków niż zwykle.
Jezus kończy opis zachęcając do wytrwania aż do końca ucisku, ponieważ ktokolwiek wytrwa, zostanie zbawiony.
W tym momencie Jezus już dał nam wskazówki, o których musimy pamiętać, aby rozpoznać te dwa okresy. Następnie podaje nam serię wskazówek.

Wskazówki

Jezus mówi, że musimy czekać, aż ujrzymy ohydę spustoszenia w świętym miejscu; kiedy to zobaczymy …
• Pierwsza rada, którą nam daje, to ukrywanie się. Porzuć wszystko, aby zniknąć z życia publicznego i ukryć się w odosobnionym miejscu.
• Druga rada to zrobić to szybko, bez utraty czasu, bez wahania.
• Trzecia rada to modlitwa
Jezus wyraźnie wspomina słowo ucieczka, ale będzie to rozpaczliwa ucieczka, bolesna, pośpieszna.
Ten niekontrolowany pęd do ukrycia wyraźnie oznacza groźbę prześladowań i śmierci. Dlatego ohyda spustoszenia w świętym miejscu będzie głównym znakiem, że rozpoczyna się Wielki Ucisk.
Nalegam, aby przez słowa Jezusa rozumieć, że antychrześcijańskie prześladowania, które zmuszają Kościół do ucieczki i ukrywania się, nie zaczną się, dopóki nie ujrzy się ohydy spustoszenia .
Ten werset 15 nie tylko odnosi się do dyskursu Jezusa z proroctwem Daniela, ale także lokalizuje w nim wydarzenia, z ohydą jako punktem odniesienia.
W wersecie 21 Jezus wspomina o Wielkim Ucisku i odnosi go do wydarzeń zapowiedzianych wcześniej, mówiąc: „Wtedy będzie”. Dlatego wydarzenia Wielkiego Ucisku są ujęte w dwa konkretne fakty: Ohyda, która będzie początkiem strasznego okresu i „końca”.
W wersecie 22 Jezus oznajmia, że ​​czas wielkiego ucisku „zostanie skrócony”. To znaczy, że ma określony czas trwania, ale ten czas trwania będzie skrócony.
W Dn9,26-27 Daniel ujawnia, że ​​wspomniany okres będzie trwał 3,5 roku. Biorąc pod uwagę wyraźne odniesienia Jezusa do proroctwa Daniela, logiczne wydaje się myślenie, że skrót będzie dotyczył okresu 3,5 roku.
W wersetach 23-28 Jezus kładzie nacisk na konkretne zagrożenie: niebezpieczeństwo popadnięcia w bałwochwalstwo. Ogłasza 3 fakty:
1) Ktoś wskaże fałszywego mesjasza
2) Pojawią się fałszywi Mesjasze
3) Będą wykonywać cuda
Uderzające jest to, że Jezus ponownie nalega na to zagrożenie w wersetach 25 i 26. To musi być coś bardzo ważnego. W analizie koncepcji „ ohydy spustoszenia ” z poprzedniego wpisu pojawiły się trzy postacie, które były architektami ohydy: Smok, który jest Szatanem i który da moc antychrystowi do cudów. Pierwsza bestia, która jest antychrystem , przedmiotem bałwochwalstwa i fałszywy prorok , który będzie antypapieżem i który uwiedzie wszystkich do wielbienia antychrysta.
Spójrzmy teraz na paralelizm między wnioskami z Ap13, 11-18 i Mt 24, 23-24 . Istnieje wyraźny związek i dlatego naleganie Jezusa jest zrozumiałe.

Po ucisku

Idziemy teraz do ostatniego okresu, zaraz po wielkim ucisku. Spójrzmy, jak Jezus rozdzielił oba okresy w swoim dyskursie. Po otwarciu w nawiasie, aby udzielić kilku rad na temat okresu wielkiego ucisku, kontynuuje się wyliczenie wydarzeń, z którymi rozpoczął się dyskurs.
Z wersetu 29 pierwszą rzeczą, która się wyróżnia, jest wyrażenie „ zaraz po ”. To słowo wskazuje, że będzie to następna rzecz, która wydarzy się, gdy skończy się ucisk i nastąpi to wkrótce .

Jezus wymienia cztery dziwne zjawiska astrologiczne ; łatwo więc zidentyfikować, kiedy się zdarzają.

Te zjawiska astrologiczne są jak ostrzeżenie o naturze tego, co wydarzy się dalej.
• Wtedy na niebie pojawi się krzyż
• A potem zobaczymy Drugie Przyjście Jezusa, którego oczekują wszyscy chrześcijanie.
Po Drugim Przyjściu Jezus pośle swoich aniołów, aby zgromadzili wszystkich wybranych rozsianych po całym świecie w jakimś nieokreślonym miejscu . Zauważ, że w tej kongregacji nie podano tymczasowej wskazówki, nie wiemy, kiedy to nastąpi. Nie mówi nam też o celu tego zgromadzenia, chociaż jeśli przypomnimy sobie wnioski osi chronologicznej analizowanej we wpisie „ Objawienie ”, możemy przypuszczać, że to zgromadzenie ma coś wspólnego z pierwszym zmartwychwstaniem, które ustąpi miejsca tysiącom lat panowania Chrystusa. Jest możliwe, że to zgromadzenie wybrańców nawiązuje do jedności kościołów objawionych przez Hiacyntę w Garabandal, gdy potwierdziła w wywiadzie z 1983 r., Że Dziewica powiedziała: „ cała ludzkość będzie zjednoczona w kościele, w Kościele katolickim ”.
Wreszcie Jezus zaprasza nas do bycia obserwatorami i patrzenia na te znaki, które dadzą nam zrozumieć, kiedy nadejdzie koniec.
Zauważ, że na analizowanej osi są dwa końce: koniec ucisku i ostatni koniec.
Dziewica z Garabandal , kiedy ujawniła Conchicie słynne proroctwo trzech papieży, wyjaśniła, że ​​koniec ucisku był końcem czasu. Conchita wyjaśniła, że ​​ten koniec był inny niż koniec świata.

Dowiadujemy się zatem, że ten drugi koniec, wspomniany później w wersecie 33, musi być końcem świata .

Podsumowanie i źródła

1) W Mt 24 Jezus rozszerza objawioną informację o tygodniu Daniela, umieszczając znaki w tym tygodniu jako punkt odniesienia dla ohydy spustoszenia.
2) Jest to okres wielu cierpień, zwłaszcza prześladowań i odstępstw, ale w końcu Bóg zbawi wybranych, którzy wytrwają.
3) Ten okres jest związany z Drugim Przyjściem Jezusa.

Teksty biblijne: http://www.vatican.va/archive/ESL0506/_INDEX.HTM

Posted in Apokalipsa, Koniec czasów, Prześladowanie Chrześcijan, Wielki Ucisk | Otagowane: , , , | 8 Komentarzy »

W sprawie Przyjścia naszego Pana Jezusa Chrystusa

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 listopada 2013

„Bracia, co się tyczy przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i naszego z nim połączenia, prosimy was,: nie pozwólcie tak ŁATWO WYPROWADZIĆ SIĘ Z RÓWNOWAGI I ZATRWOŻYĆ ANI PRZEZ JAKIEŚ OBJAWIENIE* PROROCZE, ani przez jakieś orzeczenie czy też list, rzekomo przez nas pisany,*, jakoby Dzień Pański* już nadchodził. Niech was nikt w jakikolwiek sposób w błąd nie wprowadza. Bo najpierw musi nastąpić „odstępstwo”.* I musi objawić się „człowiek grzechu”, przeznaczony na zatracenie;*, ów „przeciwnik”,* który wynosi się ponad wszystko, co nosi imię Boże lub związane jest ze czcią Bożą;* aż w końcu zasiądzie na tronie w świątyni Bożej i poda się sam za Boga.*
Czyż nie przypominacie sobie, że mówiłem wam o tych sprawach, kiedy wśród was przebywałem? Wiecie przecież o tej przeszkodzie, która na razie jeszcze nie pozwala mu się ukazać, aż nie nadejdzie godzina jego. Bo nieprawość rozwija już tejemniczo swą działalność; tylko ten, który stanowi dla niej przeszkodę, musi wpierw z placu ustąpić. Wówczas wystąpi otwarcie ów „gwałciciel Prawa”. Lecz Pan Jezus „powali go tchnieniem ust swoich” i złamie moc jego blaskiem, który rozbłyśnie przy przyjściu jego. Bo przyjściu owego „złośnika” towarzyszyć będą, dzięki mocy szatańskiej, wszelkiego rodzaju potężne wyczyny, znaki i cuda kłamliwe.
Wystąpi on z całym arsenałem obłudy i złości ku zgubie tych, którzy idą na zatracenie- a zatracą się, bo nie przyjęli prawdy, która miała ich zbawić. Dlatego dopuści Bóg, że omamienie błędu wciągnie ich z nieodpartą siłą w swe sidła,* wskutek czego dadzą wiarę kłamstwu, a tak będą potępieni wszyscy, którzy nie chcieli uwierzyć* prawdzie, lecz w złem znajdowali upodobanie.” (II Tes 2, 1-12)

Posted in Apokalipsa, Kościół | Otagowane: | 57 Komentarzy »

Wskrzeszona w kostnicy po 72 godzinach pobytu w raju i piekle.

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 listopada 2013

Tatiana Biełous. Wskrzeszona w kostnicy po 72 godzinach pobytu w raju i piekle.

 

„Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to

choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”

(Łk 16, 31)

Opracował i tłumaczył:

Andrzej Leszczyński

Na stronie: Татьяна Белоус (Анисимова) умерла, увидела небеса и ад

Tatiana Biełous (Anisimowa) zmarła, zobaczyła niebiosa i piekło

http://www.pronebo.info/rai/video-r/tatjana-belous-anisimova.php

umieszczonych jest 6 następujących filmów video ze świadectwami Tatiany Biełous, która zmarła podczas operacji raka mózgu i przez 72 godziny przebywała w raju i piekle. Następnie Pan Bóg odesłał ją na ziemię, aby opowiadała ludziom to, co widziała i głosiła potrzebę nawracania się. Czas trwania filmów – od 26 min. do ponad 3 h. Oto ich wykaz:

 

1. Видение ада и рая. Свидетельство на телепередаче “Угол” ((477 МБ, 52:58)

Widzenie piekła i raju. Świadectwo w teleaudycji “Угол” (pol. „Kąt”)

 

2. Свидетельство о Боге. Передача “Благословение”. Начало (828 МБ, 03:09:25)

Świadectwo o Bogu. Audycja „Błogosławieństwo”. Początek

 

3. Свидетельство о Боге. Передача “Благословение”. Продолжение (405 МБ, 57:42)

Świadectwo o Bogu. Audycja „Błogosławieństwo”. Ciąg dalszy

 

4 Свидетельство в церкви “Источник Жизни” (1,28ГБ, 02:32:38)

Świadectwo w cerkwi „Źródło życia”

 

5. Она умерла, увидела Небеса и ад. Передача “Еммануил” (258 МБ, 26:07)

Umarła, zobaczyła Niebiosa i piekło. Audycja „Emmanuel”

 

6. Свидетельство в церкви “Свет Истины” (1,5 ГБ, 02:51:26)

Świadectwo w cerkwi „Światło Prawdy”

 

Są też dwie książki w języku rosyjskim ze świadectwami Tatiany Biełous:

 

1. Белоус (Анисимова) Татьяна Михайловна. “Свидетельство о рае и аде”

(Biełous (Anisimowa) Tatiana Michajłowna. „Świadectwo o raju i piekle”)

 

2. Белоус (Анисимова) Татьяна Михайловна. “Воскресшая в морге”

(Biełous (Anisimowa) Tatiana Michajłowna. „Zmartwychwstała w kostnicy”)

 

 

 

 

Kilka uwag tłumacza

W polskich mediach ten temat jest nieznany. Na blogu gloria.tv umieszczony jest film: http://gloria.tv/?media=50847 , przedstawiający krótką (ok. 0,5 godz.) rozmowę Arcybiskupa Eliasza Dohnala z Ukraińskiej Prawowiernej Rzymsko – Katolickiej Cerkwi z Tatianą Biełous z Odessy, która po 72 godzinach przebywania w raju i piekle powróciła po śmierci klinicznej do życia w kostnicy szpitalnej. Należy ona do Kościoła Zielonoświątkowców (ros. – общины христиан веры евангельской — пятидесятников, czyli wspólnoty chrześcijan wiary ewangelicznej – pięćdziesiętników, od Pięćdziesiątnica – Zielone Światki – od A.L.).

Resztę filmu zajmują nauki Arcybiskupa o życiu pozagrobowym, wierze chrześcijańskiej, odkupieńczej misji Pana Jezusa oraz obrona przed zarzutami o sekciarstwo Kościoła, któremu przewodniczy. Kilka miesięcy temu Arcybiskup Eliasz ogłosił anatemę na Papieża Franciszka, a w przeszłości anatemy rzucił również na Papieży Jana Pawła II i Benedykta XVI. W filmie trwającym 1godz. i 24 min. nie umieszczono wypowiedzi Tatiany B. o jej pobycie w raju i piekle (co jest chyba najistotniejsze) oraz o gehennie, którą przeżyła wraz z mężem po odzyskaniu życia po śmierci klinicznej i powrocie do domu: jak nie mogła ona (lekarz medycyny) ani mąż (oficer na statkach oceanicznych dalekomorskich) znaleźć żadnej pracy, ponieważ byli oni dla ówczesnych władz (po 1991 r.) podejrzani i niepewni (z powodu jej zmartwychwstania), jak w końcu zatrudniono ich na statku tylko z tym zamiarem, aby w pewnym momencie wyrzucić za burtę; nie ma nic o ich tułaczce przez 7 państw i jak Pan Bóg ciągle opiekował się nimi i niweczył zamiary szatana oraz o tym, jak po wielu latach przyjęto ich na Ukrainie, i o obecnym jej życiu. Na końcu opracowania podałem tłumaczenie rozmowy Abpa Eliasza z T. Biełous. Pozostałych wątków rozmowy (nie dotyczących Tatiany B. i jej przeżyć po śmierci klinicznej) nie tłumaczyłem.

 

Na pewno dobrze byłoby przeczytać książkę z całym świadectwem Tatiany. W sumie świadectwa o pobycie w niebie i piekle na stronie www.pronebo.info trwają w tych 6-ciu filmach prawie 11 godzin. Przetłumaczenie wszystkiego jest niemożliwe, powstałaby nowa książka. Dla poszerzenia naszej wiedzy o tych dwóch miejscach, w jednym z których przyjdzie nam spędzić wieczność, przetłumaczyłem całość jednego z filmów video i umieściłem w tym opracowaniu. Tatiana B. opowiada interesująco, jej relacje w poszczególnych filmach nieco się różnią, nie są wyuczone jak role teatralne na pamięć, które później są recytowane tak samo, słowo w słowo, na każdym przedstawieniu, jakby z zapisu na płycie dvd lub z taśmy magnetofonowej. Dla zobrazowania tego zamieszczam 2 relacje o spotkaniu babci w piekle z dwóch różnych filmów video, relacje o tym samym spotkaniu, jednak różniące się szczegółami, w sumie wzbogacającymi naszą wiedzę o tym miejscu pobytu duszy. Aby ułatwić odszukanie poszczególnych wątków w treści długiego świadectwa Tatiany B. nadałem im od siebie tytuły. Ułatwienie to pozwoli na szybkie odszukanie interesujących nas opisów zdarzeń, do których być może będziemy chcieli wrócić.

Na początek proponuję zapoznanie się ze świadectwem Tatiany Biełous, które wygłosiła w cerkwi „Światło Prawdy”, przedstawionym na filmie video na stronie:

 

Татьяна Белоус (Анисимова) умерла, увидела небеса и ад

Tatiana Biełous (Anisimowa) zmarła, zobaczyła niebiosa i piekło

http://www.pronebo.info/rai/video-r/tatjana-belous-anisimova.php

 

W treści tłumaczonego świadectwa podaję szereg uzupełnień z innych filmów video, poszerzających wiedzę na temat omawianego wątku lub opisów niektórych wydarzeń, których nie ma w tłumaczonym filmie z cerkwi „Światło Prawdy”. Jest to 6 – ty film z podanego wyżej wykazu filmów na stronie www.pronebo.info. Свидетельство в церкви „Свет Истины” (1,5 ГБ, 02:51:26, wersja z roku 2006) / „Świadectwo w cerkwi „Światło Prawdy”

Wykorzystano zapis z video Swietłany Nikiforowej.

 

W sumie w opracowaniu o świadectwie Tatiany Biełous podano:

 

1. Tłumaczenie świadectwa Tatiany Biełous w cerkwi „Światło Prawdy”

2. Dwa ciekawe pytania Aleksandra Szewczenko do Tatiany Biełous

3. Tłumaczenie wywiadu Arcybiskupa Eliasza z Tatianą Biełous z blogu gloria.tv na filmie:  < http://gloria.tv/?media=50847 >

 

 

1. Tłumaczenie świadectwa Tatiany Biełous w cerkwi „Światło Prawdy”

Татьяна Белоус. Воскресшая в морге. / Tatiana Biełous. Wskrzeszona w kostnicy

http://skachate.com.ua/docs/2025/index-181063-1.html

05.09.2013

 

Powitanie przez Pastora:

Pastor: Dobry wieczór, przyjaciele! Chwała Bogu! Należymy do cerkwi „Światło Prawdy”  (ros. «Свет истины») miasta Charkowa. Gościmy dzisiaj Panią Anisimową (po mężu Białous) siostrę Tanię. To, co ona dzisiaj wam opowie, to rzeczywiście jest wielki Cud Boży i przesłanie z Niebios dla każdego żyjącego na ziemi.

Tatiana

 

 

Przedstawienie się, lata młodzieńcze, pisanie artykułu o tym, że Boga nie ma

Tatiana: Drodzy przyjaciele! Witam was Miłością Pana naszego Jezusa Chrystusa. Jak pastor już mnie przedstawił, jestem Białous Tatiana Michajłowna, w panieństwie Anisimowa. Wierząca od 16,5 roku. W 17 roku życia objawił mi się Pan Bóg. Wyrosłam w rodzinie oficera wojsk ochrony pogranicza. Tata marzył o chłopcu, urodziła się dziewczynka. Wychowywano mnie jak chłopca. Nie mając 17 lat byłam mistrzem sportu w koszykówce i mistrzem sportu w motokrosie. Strzelałam ze wszystkich rodzajów broni osobistej. Niekiedy celnie, niekiedy niezbyt, ale strzelałam. Było pięknie, wspaniale; byłam prymusem wojskowego przygotowania politycznego, sekretarzem POP na wydziale, było wesoło, wspaniale.

 

Byłam studentką Instytutu Medycznego i jako przyszłemu członkowi Partii Komunistycznej zaproponowano mi przygotowanie na Wielkanoc artykułu do gazety wielkonakładowej (jak powiedział wówczas sekretarz komitetu partii) “o obskurantyzmie religijnym,” że nie ma Boga. Zgodziłam się. Partia powiedziała: „Trzeba”, komsomoł odpowiedział: „Tak jest”.

 

Idę pisać artykuł, ale nie wiem, od czego zacząć. Z tatą byłam w wielkiej przyjaźni. Ze wszystkimi swymi problemami zwracałam się do taty. Pytam: „Tato, od czego zacząć?.”  A on mówi: „Jeżeli możesz, odmów napisania tego artykułu. Z Bogiem nie ma żartów, córko. Mówię to tobie, jako frontowiec”. Odpowiadam: „Tato, no co ty? Nie mogę odmówić.”- „W takim razie, – mówi, – trzeba zdobyć pierwsze źródło”. A co może być tym pierwszym źródłem? Kiedy pisałam artykuły polityczne, to wiedziałam: pierwsze źródło – to Karol Marks, Fryderyk Engels, Włodzimierz Iljicz Lenin. Wszystko jasne. A tu – jakie pierwsze źródło? I ojciec mówi: „Biblia”. Biblia? Ale gdzie ja zdobyć?. „Spróbuj, – mówi,- w cerkwi”.

 

Poszłam do jednej, do drugiej prawosławnej cerkwi. Batiuszki (kapłani, popy – od. A.L.) nawet rozmawiać na ten temat nie chcieli. Wróciłam z niczym i poprosiłam o pomoc tatę. Zdobył on dla mnie przepustkę do biblioteki im. Gorkiego, gdzie wydano mi Biblie. Po raz pierwszy w rękach trzymałam tę księgę. Był to bardzo piękny stary foliał, oprawiony w skórę z dwoma srebrnymi klamrami. Odważnie otworzyłam i zaczęłam czytać. Z pierwszym rozdziałem jakoś jeszcze dałam radę: „Stworzenie świata”. Było to dość ciekawe, ale niezrozumiałe, byłam gotowa się kłócić – przecież Darwin udowodnił pochodzenie człowieka.. Ale kiedy doszłam do rozdziału, w którym podano, kto kogo zrodził, to już dalej nie posuwałam się. Mówię sobie: “No, nie może być! Czy jestem taka głupia, że nic nie rozumiem?. Tak, to na pewno przez to starosłowiańskie pismo. To przez nie nic nie rozumiem”. Ale dalej kartkowałam, kartkowałam, kartkowałam Biblię, aż trafiłam na Dzieje Apostolskie i przeczytałam: “Szawle, Szawle, jak długo będziesz Mnie prześladować?”. „Ciekawe, – myślę, – kto to jest ten Szaweł?”. I wtedy słyszę głos –“A ty, Tatiano, jak długo będziesz Mnie prześladować?” Zmieszałam się, obejrzałam się na boki – w tej maleńkiej salce była tylko bibliotekarka. Patrzy zdziwiona na mnie, a ja pytam ją: „Czy Pani coś do mnie mówiła?” A ona mówi: “Nie. A co Pani słyszała?”, – po angielsku, pytaniem na pytanie. Myślę: „No nie, jeżeli ona tak zapytała, to ze mną coś jest nie w porządku”. Mówię: „Nic”, i po cichu myślę: ”Trzeba jakoś to wyjaśnić”. Przyznaje się, przyjaciele, wydarłam stronę z Biblii. Wydarłam i schowałam do rękawa bluzki, a Biblię zamknęłam i oddałam. Mówię: „Nie, nie, więcej nie będę. Nie będę pracowała, nie chcę.” Odczułam strach, jeszcze nigdy nie bałam się tak bardzo, jak teraz, przyjaciele, Nigdy.

 

Wyszłam z biblioteki i myślę: “Nie, to powietrze, to niebo, wszystko jest piękne, to mi się tylko tak wydawało”. I znów usłyszałam głos: “Jak długo będziesz Mnie prześladować, Tatiano?”. Zaczęłam się rozglądać na boki. Ludzie idą ze swoimi sprawami, nikt nie zwraca na mnie uwagi. Ogarnęło mnie przerażenie! Pytam: “Ktoś ty? Kim jesteś?”. Usłyszałam: “Jestem twoim Bogiem” – głos był władczy, smutny i kochający. Mówię: „ Ja Ciebie nie znam!”. – “Dlatego i prześladujesz, bo mnie nie znasz!”- odpowiedział Pan.

 

Kilka zdań uzupełnienia ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

– „A jak mogę Cię poznać? Przecież Ciebie nie widzę?”. -”Twoje duchowe oczy są zamknięte. Poznaj Mnie, Ja poznałem cię jeszcze w łonie twojej matki”. – “Panie, boję się Ciebie! Boję się Ciebie! Nie wiem, kim Jesteś?”. – “Idź do cerkwi i dowiesz się.” Idę. Nie wiem dokąd. Idę po prostu tam, gdzie oczy patrzą.

——————————-

 

Pomyślałam, że zaczyna się u mnie jakaś psychoza. Przecież uczę się na lekarza, uczę się w Instytucie Medycznym, jestem prymusem. Myślę, ze trzeba pójść do katedry psychiatrii, może pomogą. Potem myślę: tak-tak, i od razu powiedzą: „schizofrenia”. Nie, nie pójdę do katedry psychiatrii. W takim stanie biegnę do domu. Potem myślę: nie, trzeba jednak do cerkwi – artykuł nie wychodzi. Trzeba porozmawiać z batiuszką (kapłanem – od. A.L.), opowiedzieć mu.

 

Takie miałam wątpliwości. Zobaczyłam świątynię. Weszłam do środka i zaczęłam batiuszce opowiadać, ale on mnie nie zrozumiał. Przepędza mnie. Powiedział: „Albo wyznasz grzechy, albo odejdź stąd”. Wolałam uklęknąć i mówię: „Tylko ja nie jestem grzeszna. Nie mam się z czego spowiadać. Absolutnie nie mam się z czego spowiadać. Nie grzeszyłam”. Batiuszka odpowiedział: „Nie ma ani jednego bezgrzesznego”, – nakrył mnie dalmatyką – „Powtarzaj za mną modlitwę grzesznika”. Zaczęłam powtarzać za nim modlitwę grzesznika i po każdym słowie mówiłam: „Nie zgrzeszyłam, tego nie było”. W końcu batiuszka schwycił mnie za kołnierz, wyciągnął z cerkwi i powiedział: „Odejdź stąd, bezbożnico. Przyszłaś deprawować lud Boży”. Przykro. Boli. Przepędzono mnie stąd.

 

Idę do domu. Nim przyszłam do domu, ojcu już widocznie powiedzieli. Wydział specjalny pracował bardzo dobrze. I tato powiedział: „Córko, chcesz, abym poszedł do łagru?”. Mówię: „Nie, tato, nie chcę”. – „A dlaczego poszłaś do cerkwi?”. Mówię: „Potrzebna mi była Biblia”. Tata chwycił się za głowę: „Biblia jej potrzebna. Odejdź”, – mówi,- „Odejdź. Niech wszystko się ułoży”.

 

Idę ulicą i płaczę. Jeszcze rano miałam rodzinę, był dom, był instytut. Wszystko miałam, a teraz już nic nie mam, dziękuję Ci, Panie… Odpowiedzi nie ma. Myślę: „A wiec, „dekiel” mój jest na miejscu i mózg w porządku, będziemy się układać.” Idę, płaczę, lituję się nad sobą. Naraz zrozumiałam, że doszłam do peryferii Odessy, dzielnicy Słobodki. Zaczyna siąpić deszczyk, zbliża się wieczór – był miesiąc kwiecień, przed Wielkanocą, przed Niedzielą Palmową. Zrobiło się zimno. Zaczęłam się rozglądać: może jest gdzie znajome miejsce, może do kawiarni wejść, ogrzać się.

 

W kościele Zielonoświątkowców

I naraz, w pewnym momencie widzę, jak ludzie wchodzą na jakieś podwórko – nie na zabawę i nie na pogrzeb. Idą z powagą. Kobiety w chustkach. Takie czyściutkie. Takie urodziwe. Takie spokojne i radosne były u nich twarze, że zechciało mi się pobyć koło nich, koło tych spokojnych ludzi.

 

Poszłam za nimi. Weszłam na podwórko. Patrzę, jak wchodzą oni do domu, opuszczając się o kilka stopni. Poszłam za nimi. Myślę: „Przepędzą, to przepędzą; a może nie przepędzą – ogrzeje się; popatrzę, co to takiego”.

 

Weszłam i patrzę: na ławeczce siedzą mężczyźni i kobiety, w różnym wieku, i dzieci, i starzy ludzie, i śpiewają. Jak ładnie oni śpiewali. „Czy słyszysz Głos Boży?” – śpiewali. Myślę: „Przecież to o mnie, przecież do mnie Bóg mówił”. „Czule tak ciebie woła”. A sama myślę: „Niezłe, czule.” I znów słyszę, jak On pyta mnie: „Jak długo będziesz Mnie prześladować?”

 

Usiadłam cichutko w kącie i zamarłam. Szła służba. Kiedy zakończyło się jedno kazanie, podszedł do mnie kaznodzieja, który głosił kazanie i zapytał: „Dziecko, a ty do kogo przyszłaś? Co tutaj robisz?”. Zmieszałam się i mówię: „Do Boga”. A sama myślę: “Dlaczego tak powiedziałam? A on mówi,- “Przyszłaś pod dobry adres”. Chwała Panu! Służba trwała dalej. Słowo głosili jeszcze dwaj kaznodzieje. Były pieśni, psalmy. Nie znałam wtedy słowa „psalmy” – pieśni. Wszystkie one były o mnie. Było mi tak dobrze. I, kiedy pastor powiedział, czy chciałby kto zawrzeć przymierze z Bogiem, okazać skruchę, wyspowiadać… Znów spowiadać się? Ale jeżeli już drugi raz człowiek mi mówi, że trzeba wyrazić skruchę i wyspowiadać się, to znaczy, że trzeba wyspowiadać się. Wyszłam do przodu. Nogi same poniosły mnie do przodu. W tym dniu Pan odnalazł mnie. A ja odnalazłam Pana. Zostałam członkiem tej cerkwi – Wspólnoty Chrześcijan Wiary Ewangelickiej – Pięćdziesiętników (lub Zielonoświątkowców – ros.- общины христиан веры евангельской — пятидесятников, od Pięćdziesiątnica – Zielone Światki – od A.L.).

 

Życie powróciło do swego zwykłego nurtu. Pastor pojechał ze mną do domu. Wszystko się wyjaśniło. Wkrótce ponownie przyjęto mnie do Instytutu. Jeszcze po kilku miesiącach przyjęłam święty chrzest wodny. Pan Bóg ochrzcił mnie Duchem Świętym, modliłam się różnymi językami. Było wspaniale!.

 

Dorosłe życie, rodzina

Minęły lata. Pan podarował mi wspaniałego męża. Urodziło się pięcioro dzieci: trzech chłopców i dwie dziewczynki. Jedyne niepowodzenie: mąż niewierzący. Dobry człowiek. Wozi mnie do cerkwi, a sam siedzi w samochodzie. Zwracam się do pastora, a on mówi: „Siostro, nie trzęś drzewo, kiedy owoce zielone. Gdy dojrzeją, wstąpi.” Modlę się do Boga, aby szybciej dojrzał mój mąż. I nastała chwila, kiedy on również się nawrócił i przyjął chrzest wodny. Żyjcie, cieszcie się, chwalcie Boga, ale…

 

Choroba nowotworowa i operacja

Bóle głowy. Silne bóle głowy. Tłumaczyłam to tym, że pisałam pracę doktorską, byłam przemęczona, pięcioro  dzieci. Mąż – marynarz, kapitan statków dalekomorskich, nieustannie był na morzu. To przemęczenie,- mówiłam do siebie, -to przemęczenie. Ale środki przeciwbólowe nie pomagały, i postanowiłam przebadać się. Zaczęłam badania na oddziale neurochirurgii, zaproponowano przekazać wyniki do onkologii. Wtedy serce zaczęło mi bić na trwogę. Wydano wyrok: sarkoma, mięsak mózgu. Rak. Umierałam. Umierałam na raka. Pobiegłam do cerkwi. Pytałam, co mam robić. I Pan pobłogosławił operację. Jak zaświadczył mój mąż, Pan powiedział mu: „Będzie żywa”. „Będzie żywa” – i on został z tą wiarą „Będzie żywa”.

 

Położono mnie w szpitalu, rozpoczęto przygotowania do operacji. Bracia i siostry w cerkwi modlili się. Wszystko szło zwykłym nurtem. Nastał dzień operacji. Zawieziono mnie na wózku do sali operacyjnej, położono na stół. Zaczęto podawać narkozę. Następne, co pamiętam: jestem w sali operacyjnej, znajduje się u góry, pod sufitem, patrzę w dół i obserwuję to, co się odbywa i myślę: kogoś operują, ale dlaczego mam taką niewygodną pozycję; trzeba stanąć obok chirurga.

 

Wyjście z ciała

Kiedy stanęłam obok chirurga, to zobaczyłam, że operują mnie. Głowa moja była rozcięta. Popatrzyłam na siebie – przecież stoję obok. Przyjaciele, kiedy człowiek porzuca tę chałupę, to marne ciało, on wychodzi jak ze starego domu, który nigdy nie będzie mu potrzebny, ponieważ jest u niego nowy, lepszy dom. Nie było mi żal tego ciała. Nawet czułam pewna odrazę do niego. Zaczęłam mówić: „Nie trzeba. Nie trzeba. Po co to robicie?”.

 

Nikt tego nie słyszał. Anestezjolog stwierdza: „Puls spada, puls spada, ciśnienie spada. Tracimy ją”. Rozpoczęto reanimację. I w chwili, kiedy chirurg daje komendę: „Od stołu! Włączyć!”, poczułam jakby mnie ktoś liną próbuje wciągnąć do mego ciała. Ale ja nie chcę. Opieram się, nie chcę. „Mi jest niepotrzebne,- krzyczę do nich,- mi jest niepotrzebne to ciało”. Nikt mnie nie słyszy. W końcu lekarz mówi: „Za późno. Koniec. Straciliśmy ją. Trzeba wyjść i powiedzieć rodzinie”. A ja mówię: „Ależ nie, jestem żywa”. Ale nikt mnie nie

słyszał. Zrozumiałam, że oni mnie nie widzą i nie słyszą. Razem z chirurgiem wyszłam z sali operacyjnej.

 

Na końcu korytarza na kolanach stał mój mąż i modlił się. Podnosił on ręce do góry i prosił Boga o miłosierdzie. Podeszłam, pogłaskałam go po policzku i powiedziałam: „Drogi, jestem żywa. Nic mnie nie boli. Tak mi dobrze”. Nie słyszał mnie. Podniósł głowę, spojrzał na boki i nie zobaczył mnie. Nie zobaczył. Słyszę, jak chirurg mówi: „Zrobiliśmy, co było w naszej mocy. Ona odeszła.” Mąż otarł łzy z twarzy i powiedział: „Nie. Mi Bóg powiedział: ona żywa i będzie żyć”. Chirurg spojrzał na zespół operacyjny i powiedział: „No, nie, porozmawiajcie wy. Tylko wariata mi teraz brakuje.” A mąż mówi: „Ależ ja nie jestem wariatem. Mówię wam naprawdę: ona żywa i będzie żyć.” Nie słuchałam, co było dalej, odwróciłam się i zaczęłam wychodzić z tego korytarza.

 

Kiedy zaczęłam wychodzić, to zobaczyłam, że weszłam nie do innego korytarza i nie na schody, a do jakiegoś tunelu. Było tam ciemno. Myślę: „Dokąd przyszłam?. Trzeba wrócić.” I naraz zobaczyłam światło. Było ono wyżej. I poszłam na to światło. Iść było ciężko. Nogi grzęzły, jak gdybym szła po pierzynie, od której jest trudno się odbić. Ze wszystkich stron zaczęły się rozlegać głosy: „Wróć i powiedz ludziom! Wracaj! Jeszcze nie czas! Wracaj!” Dokąd wracać? Tam, gdzie boli? Tam, gdzie brudno? Nie chcę. Nie chcę. Pan mi powiedział, że jestem Jego dzieckiem. Dusza moja uświadomiła sobie, że ciało jest jej niepotrzebne, że zaczęło się inne życie – lekkie, wolne. I z tą świadomością wolności wypadłam z tego tunelu. To było wstrząsające przeżycie. 

 

Wizja niebios

 

Abyście, przyjaciele, zrozumieli, jaka to swoboda, lekkość, radość, przypomnijcie, jak byliście małymi dziećmi. Kiedy skakaliście na kanapie mamy, podskakiwaliście coraz wyżej i wyżej, jak się cieszyliście i śmiali. Nie trzeba przypominać, jak potem nas sztorcowała mama. Ale tę chwilę lotu i radości pomnóżcie jeszcze wiele razy i zrozumiecie to odczucie szczęścia.

 

Uzupełnienie ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

Z tego korytarza weszłam do tunelu, takiego ciemnego, długiego tunelu. I tylko daleko, na przedzie – było światło. Szłam przez ten tunel i czułam, jak nogi mnie nie słuchają. Ktoś mnie chwytał i zatrzymywał. Ze wszystkich stron było słychać głosy: “Stój! Stój! Wracaj! Wracaj! Jeszcze nie czas! Wróć i powiedz ludziom!”. Ale ja odpowiadałam: “Nie chcę! Nie chcę wracać! Nie chcę! Tam jest źle! Chce do Boga! Jestem Jego dzieckiem”!

I wyszłam przez ten tunel do innego świata, wypadłam z niego i uniosłam się w górę. To było piękne – uczucie latania, szczęścia, radości! Zewsząd iskrzyło się światło! Ono się mieniło! Na ziemi nie ma takich barw! Drodzy przyjaciele! Ja, nędzna, mogę porównać ten błękit – ze złotem, ale i to porównanie jest bardzo blade w porównaniu do tego, co zobaczyłam. To było tak piękne! Tak radosne! Zaczęłam śpiewać. Zaśpiewałam chwałę Panu Bogu: “Chwała Bogu! Za wszystko Mu chwała! On ma do tego prawo!”. To była szczelna zasłona. Z tej zasłony wychodzili inni. Wychodzili w pięknych błyszczących szatach i odchodzili gdzieś do góry, w dal. “Do wieczności” – pomyślałam. Byli oni piękni.

——————————-

 

Podróżowanie z Aniołem

Kiedy pierwszy zachwyt minął, zaczęłam się rozglądać na boki i zobaczyłam, jak zbliża się do mnie skupione światło. Było piękne i stawało się coraz jaskrawsze w miarę zbliżania się. W tym skupionym świetle zauważyłam figurę człowieka w powiewających szatach. „Dlaczego szaty powiewają, skoro nie ma wiatru?” – pomyślałam, ale nie zaczęłam się nad tym zastanawiać, ponieważ zdecydowałam, że to zbliża się Chrystus. Kiedy zbliżył się do mnie na tyle, że mogłam zobaczyć jego twarz, piękną, zachwycającą twarz, upadłam przed nim na kolana, wyciągając do niego ręce i powiedziałam: „Panie, chwała Tobie! Panie, przyszłam do Ciebie!” A on cofnął się do tyłu i powiedział: „Wstań! Wstań i nie rób tego. Ja nie Chrystus”. Mówię: „A ktoś ty? Kto jeszcze może być tak piękny?” – „Jestem Aniołem! Jestem posłańcem” – odpowiedział on. Mówię: „A ja chcę do Chrystusa. Chcę do Pana” – „A po coś przyszła?, – zapytał Anioł, – Czy nie słyszałaś głosów?”„Słyszałam, ale chce do Pana. Nie chce wracać.”- „Dobrze, – mówi Anioł,- staniesz przed Panem. Chodź za mną.”

 

Gdy się obróciłam się, aby iść za nim, to w tej chwili zauważyłam to, na co do tej pory nie zwracałam uwagi – skąd wyszłam. Wyszłam zza zasłony. Nie z tunelu. To była ciemna brudna zasłona, jak brudna mgła. Była nieprzenikliwa. Wydało mi się, że można wybrudzić się o nią. Spojrzałam, ale brudu na mnie nie było. I w tej chwili z mgły tej wyszedł człowiek. Potem zauważyłam jeszcze i jeszcze jednego. Obróciłam się w inną stronę, ale i stamtąd, zza tej zasłony, z tej mgły wychodzili ludzie. I szli oni dokądś do przodu i do góry. „Do wieczności” – przemknęło mi w głowie. Nagle z mgły wyskoczył zupełnie goły człowiek. Grymas przerażenia był na jego twarzy. Przyjaciele, za każdym razem, gdy przypominam tę twarz, niedobrze mi się robi. Twarz zastygłą w niemym krzyku. On już nie mógł krzyczeć. On starał się wyrwać. Ale wstrętne łapy chwytały go za ramiona, za biodra, za golenie i wciągnęły go z powrotem. W tym niemym krzyku znikł on we mgle.

 

Byłam tak wstrząśnięta, że zatrzymałam się. Anioł poczuł, że nie idę za nim i obejrzał się. Zapytał: „Czemu nie idziesz?”„Kto to”? – pytam. – „To”? – pyta Anioł. Zobaczyliśmy, jak jeszcze kilkoro ludzi wyszło z tej mgły i poszło do przodu. Anioł mówi: „To są dzieci Boże. One idą na spotkanie ze Zbawicielem”. – „A dlaczego oni idą sami? Za mną przyszedłeś ty. Dlaczego nikt po nich nie przyszedł?” – „Dlatego, że ty wrócisz” – powiedział Anioł. Mówię: „Ja nie chcę”. Anioł zignorował moje „nie chcę”.

 

I znów wyskoczył goły człowiek, tym razem kobieta. Mówię: „A to kto”. Poczułam, jak dosłownie przykleiłam się do tego miejsca. Nie mogłam się ruszyć, byłam jak sparaliżowana.

Anioł odpowiedział: :To są ci, którzy starali się uratować swoimi czynami. Oni nie przyjęli Chrystusa jako swego osobistego Zbawiciela. Myśleli, że będą się mogli uratować przez swoje czyny. Starają się wyrwać na Niebiosa, ale grzechy ciągną ich w dół”. Mówię: „I gdzie oni będą?”. – „Zobaczysz” odpowiedział Anioł. „A dlaczego oni są goli?” – pytam. – „Oni są pozbawieni Chwały Bożej. Odzienie prawowiernego – Chwałą Bożą” – odpowiedział Anioł. Szybciutko spojrzałam na siebie. Byłam ubrana. Alleluja! Chwała Panu! Miałam na sobie odzież. Nie byłam goła! Chwała Panu!

 

Z Aniołem kontynuowałam podróż. Anioł nieco z przodu, ja za nim. Przyjaciele moi, teraz, kiedy wróciłam stamtąd, zrozumiałam słowa Chrystusa: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce.”  On przygotował te miejsca. On przygotował. Przyjaciele, to, że widzicie tutaj na ziemi piękne kwiaty, słyszycie śpiew ptaków – to tylko słabiutka kopia tego, co czeka was na Niebiosach. Jaskrawość zieleni, jak jaskrawość szmaragdu. Światło, które lało się zewsząd, – to niebieskie złoto, to było zachwycające! Były tam wszystkie barwy, nawet więcej niż widmo tęczy. Światło to przelewało się. Nie było tam tylko jednej barwy – czarnej; nie widziałam jej nigdzie.

 

Posuwaliśmy się coraz wyżej i wyżej. Zachwycałam się każdym miejscem, które mijaliśmy, i potem pomyślałam: „A skąd światło? Słońca przecież nie ma. Jesteśmy gdzieś wyżej.” Kiedy o tym pomyślałam, to zobaczyłam, że Tron Boży oświetla te miejsca i przypomniałam Pismo:

“A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły: oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek.” Alleluja! Oto jak to się odbywa!

 

Uzupełnienie ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

Na Niebiosach są rzeki, jeziora. Rzeki biorą początek u Tronu Bożego. Jeziora, lasy, ogrody! To wspaniałe! Ileż nowych zwierząt zobaczyłam! Rozpoznawałam te, które znałam i widziałam te, których nie znałam. Było to bardzo ciekawe. I muzyka, muzyka! Tak mi się podobała! Widziałam ludzi z piękną skórą, wspaniałymi twarzami, poznawałam znajomych, poznawałam przyjaciół. Jedno mnie porażało: jakże to tak – przecież jej było ponad 80, a tutaj ona jest zupełnie młoda!. Tylko się dziwiłam i obracałam na wszystkie strony. Patrzę: a skąd światło? Staje się ono coraz jaśniejsze, milsze, delikatniejsze. I było ono namacalne! To było inne światło, nie takie, jak nasze. Ono było żywe! I jak tylko chciałam o nie zapytać Anioła, to naraz zatrzymaliśmy się. Światło lało się od Tronu Bożego. Tron Boży oświetlał te miejsca. A ja jestem oto taka maleńka (Tatiana rozwiera palce ręki na odległość 10 cm – od A.L.)

——————————–

 

Przed Tronem Pana

Byłam przepełniona uczuciami, ale trzeba było iść za Aniołem. I kiedy chciałam go zatrzymać, to zobaczyłam, że stoimy przed podnóżkiem Tronu. Zrozumiałam, że to podnóżek. Zobaczyłam, że jest on bardzo piękny. Był piękny! Jeszcze raz powtarzam: był piękny! Wspaniały! Tron Boży był wykonany z jakiegoś materiału, który przypominał kość słoniową, wysadzaną diamentami i szmaragdami. Kamienie były ułożone w określonej kolejności i tworzyły wzory, wzory niezwykłe, wstrząsająco piękne. Ale nawet wzory te nie zdołały odwrócić mojej uwagi od szaty, która zakrywała nogi Pana. Chciałam spojrzeć w Twarz Pana. Jak tylko myśl ta przemknęła mi przez głowę, Anioł położył rękę na moją głowę i pochylił ją w dół. Upadłam na kolana. Mówię mu: „Puść. Puść, chce zobaczyć Twarz mego Boga!”. Anioł odpowiedział: „Nikt z żyjących na ziemi nie widział oblicza Boga! Kto widział Chrystusa, ten widział Ojca. Kto widzi Ojca, ten widzi Chrystusa” – powiedział Anioł. Mówię: „Ja nie widziałam oblicza Chrystusa. Chcę zobaczyć oblicze Ojca”. „Ty wrócisz” – powiedział Anioł. On nie kłócił się ze mną.

 

2 uzupełnienia ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

a) …Anioł odpowiedział: “Ty wrócisz. Nikt z żyjących na ziemi nie widział oblicza Boga!”“Ale ja nie chcę wracać! Nie chcę wracać – tutaj jest tak dobrze!”. Zapłakałam. I usłyszałam głos Boga. To był głos, który wzywał mnie do nawrócenia. To był ten głos, który prowadził mnie w młodości. “Nie płacz, moje dziecko” – powiedział Pan. “Nie płacz, albowiem będziesz pocieszona. Musisz wrócić i powiedzieć ludziom. Jestem przy drzwiach! Oto przyjdę szybko! Nawróćcie się!”“Panie! Panie, ja zrobię jak Ty chcesz. Panie! Ale mi tak się nie chce. Nie chce mi się tam iść, na tę ziemię.”

b) Księga Życia, poznanie  tajemnicy własnego urodzenia

… Dwaj Aniołowie wynieśli zwój. Kiedy ręka Boga zdjęła pieczęć, zrozumiałam, że jest to moja Księga Życia. Jeden z Aniołów trzymał zwój, odwijając go, a drugi rozwijał to płótno i zobaczyłam na nim, jak na szeroko formatowym ekranie, całe moje życie. Zobaczyłam na nim noc styczniową i kobietę na brzegu morskim, która zwijała się w bólach porodowych. Urodziła niemowlę, przegryzła pępowinę zębami i wrzuciła je do morza. Ale fala wyrzuciła niemowlę na piasek. Wtedy ona ze złością podniosła niemowlę, zawinęła je w szal i dokądś pobiegła. Padała w drodze, była słaba po porodzie. Przybiegła do jakiegoś domku, takiego fińskiego, rzuciła niemowlę na próg i uciekła. Po pewnym czasie wyszedł mężczyzna, potrącił zawiniątko, które potoczyło się po schodach i spadło na ziemię. Mężczyzna upadł i zakrył uszy rękoma – myślał, że to bomba. Ale takiej bomby on nie oczekiwał. Poznałam swego ojca. To był mój ojciec, a w tym zawiniątku byłam ja. Kiedy mnie brano z domu dziecka, to rodzice powiedzieli mi, że zgubili mnie podczas przejazdu do innego miasta. To był rok 1947, tylko co zakończyła się wojna i że mnie zgubili podczas przejazdu z jednego garnizonu do drugiego. Nikt mnie nie zgubił. Po prostu wyrzucono mnie. I kiedy u mego ojca zmarła córka, a żonie postawiono diagnozę – bezpłodność, po operacji ślepej kiszki, to żona mu powiedziała: przecież masz córkę, odszukajmy ją. Tak znalazłam się w rodzinie. Poznałam wiele szczegółów i tajemnic, które były ukrywane w mojej rodzinie. Ta kobieta, która mnie urodziła, moja matka, była kochanką ojca. Pracowała w tym samym garnizonie, razem z moim ojcem, oficerem wojsk ochrony pogranicza. Na ekranie było widać całe moje życie…

———————————–

 

Wizje z Księgi Życia: czytanie Pisma, modlitwy

I zauważyłam to, czego dotąd nie widziałam: że obok Tronu stoją dwaj Aniołowie. Trzymali zwój. Jeden Anioł trzyma i odwija płótno. A drugi rozciąga płótno i na tym płótnie widzę, jak na szeroko formatowym ekranie, trójwymiarowo, całe moje życie.

Nagle usłyszałam ten głos. Ten głos, który wiele lat temu przemówił do mnie w bibliotece. On zapytał mnie: „A co ty zrobiłaś dla Mnie?” Zmieszałam się od tego pytania. Oczekiwałam dowolnego pytania, ale nie takiego. „A co ty zrobiłaś dla Mnie?”- zapytał Pan. „Modliłam się!. Modliłam się, Panie!. Ja stale się do Ciebie modliłam!”. I oto widzę na tym trójwymiarowym ekranie siebie czytającą Biblię. Trzymam Biblię na kolanach i czytam tak: „Aha, tylko żyjcie godnieaha, to wiem, i nie bójcie się nieprzyjaciół,- aha, nie boję się, dobrze. Koniec rozdziału, wszystko”. I poszłam budzić dzieci. Było mi wstyd. Czytałam Biblię wybiórczo, to, co mi się podobało. Przy tym absolutnie nie myślałam o tym, co tam było napisane. Cały czas pamiętałam, że czas idzie, że trzeba obudzić dzieci, dać im śniadanie, jednych wyprawić do szkoły, drugich do przedszkola, a sama muszę iść do pracy. Wszystko to przelatywało w głowie, kiedy oczy moje czytały Biblię.

 

Pan powiedział: „Modliłaś się?”, i zobaczyłam w tej chwili swoje modlitwy: „Daj Boże. Zrób, Boże. Pomóż, Boże.” I Pan dawał, robił i pomagał. I ani jednego podziękowania, chyba że w cerkwi. Kiedy wszyscy dziękowali, kiedy pastor nawoływał: „Podziękujmy Panu”, wtedy i ja dziękowałam, ale tak, wspólnie ze wszystkimi. „Ty zrobiłaś ze Mnie sługę” – powiedział Bóg,- Mówiłem do ciebie przez Słowo. Nie słyszałaś mnie, chociaż czytałaś. Jest napisane: „Pisma badajcie”. Badajcie. I gdybyś badała Pisma, to słyszałabyś Mój głos.”

 

„Panie, przebacz mi! Panie, przebacz mi! Jak dziecko zaczęłam paplać: „Więcej nie będę! Więcej nie będę! Pan mi na to nie odpowiedział, ponieważ zostało mi to wybaczono przez Ofiarę Golgoty. Ale: „A co ty zrobiłaś dla Mnie?”- zapytał Pan.

 

2 uzupełnienia ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

a) I Głos zapytał mnie: „A co ty zrobiłaś dla Mnie?” Nagle usłyszałam głos, który wiele lat temu zapytał mnie: „Jak długo będziesz mnie prześladować?” (w bibliotece). Ten głos pocieszał mnie, kiedy chowałam swego pierworodnego chłopczyka. Ten głos piętnował mnie, a ja Mu mówiłam: „Wiem, ciszej, wyspowiadam się i wszystko będzie w porządku”. Ja znałam ten Głos. To był Głos Boga.

——————————-

b) … Odpowiedziałam: „Panie, ja czytałam Słowo Twoje! Czytałam rano i wieczorem po rozdziale”. Na ekranie Księgi Życia widzę siebie nie tylko, jak czytam Biblię, ale równocześnie, co myślę i co robią moje ręce. Oto pewnego ranka zaspałam, zerwałam się z pościeli, szybko jedną ręką stawiam czajnik na gaz, drugą ręką dostaję kanapki, smaruję, trzeba budzić dzieci, budzę je; oj, trzeba przecież przeczytać rozdział z Biblii, przecież to trzeba każdego ranka. Otwieram Biblię na chybił-trafił: psalm 118 (119 w Biblii 1000-lecia – od A.L.). Boże, dlaczego psalm 118 dzisiaj? Drodzy moi, wiecie przecież, że to najdłuższy psalm w Biblii! Dlaczego właśnie dzisiaj, kiedy zaspałam? Dzisiaj przeczytam 149-ty. (150 w Biblii 1000-lecia – od A.L.). Jest najkrótszy. Bóg mówi: „Chciałem, aby twoja dusza się uczyła. Mówiłem do ciebie, a ty nie chciałaś mnie słuchać”. I zobaczyłam, jak żyłam dla siebie, a nie dla Boga… Dlaczego od razu nie powiedziałam Mu, że nic dla Ciebie nie zrobiłam?.

———————————-

 

Wizje z Księgi Życia: płacenie dziesięciny, ofiary

W głowie przemknęły mi myśli: kiedy czytałam Biblię, to wynika z tego, że czytałam ją dla siebie – a Pan do mnie mówił. Modliłam się – i On mi dawał. Prosiłam – i On odpowiadał. On dawał mi wszystko. I rzeczywiście, co ja zrobiłam dla Pana? Przypomniałam – płaciłam dziesięcinę!. „Boże, płaciłam dziesięcinę!” – mówię. Ze wszystkich dochodów płaciłam dziesięcinę, ponieważ dziesiąta część należy do Pana. Jak tylko to wymówiłam, zobaczyłam znów na tym płótnie, jak na ekranie, jak płaciłam dziesięcinę. Mąż, wtedy jeszcze niewierzący, przynosi swój zarobek, ja swój. Ze swego zarobku oddzielam dziesiątą część, żeby odnieść do cerkwi, a z zarobku męża? –  przecież on niewierzący, on nie musi dawać. I dzieci u nas jest pięcioro, a Słowo Boże mówi, że wpierw swoim. Wytłumaczyłam siebie.

 

Nagle zza Tronu wyszedł Malachiasz. Wyszedł, trzymał w rękach Słowo i czytał: „Czy dobrze jest człowiekowi okradać Boga”? Zamarłam. A on czytał dalej: „Przynieście dziesięciny i ofiary do domu Mego, żeby w nim zawsze było pożywienie. Dokąd będziesz okradać Mnie?”. Ofiary… – wcześniej czytałam, ale ani razu dalej swego rozumu słów tych nie puściłam. Mówię: „Panie, to znaczy, że okradałam Ciebie? Przebacz mi, Boże, przebacz”. Zaczęłam płakać. Z oczu poleciały łzy jak grochy. Pan wziął mnie za głowę. Wytarł palcami moje oczy i powiedział: „Nie płacz, dziecko. Przebaczył grzechy twoje Mój Syn na Golgocie.”    

 

4 uzupełnienia do wizji przed Tronem Boga ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

a) o dziesięcinie i ofiarach

… Otrzymuję 120 rubli, 12 rubli kładę do Biblii – to dziesięcina… Potem pomyślałam i 6 rubli biorę z powrotem. Boże, synowi buty się rozleciały. Boże, Ty Sam mówiłeś, że wpierw swoim. Boże, w następnym miesiącu położę więcej. Nic nie położyłam w następnym miesiącu.

… Widzę na ekranie: zbierają ofiary. Z dziesięciną mniej więcej jest zrozumiałe, a i to oszukiwałam Pana, a z ofiarami – dlaczego ja? Mam pięcioro dzieci. Bóg jest bogaty. On wspomoże nędzę: tamtemu bratu lub siostrze, szczególnie jeżeli zbiera się na tych, kogo nie znam. A kiedy ofiary na ewangelistów: oni gdzieś tam chodzą, a ja tu mam płacić?… Dobra sprawa. Tak, przyjaciele. Ja o tym myślałam, ale nigdy nie mogłam przypuszczać, że jest to zapisane i że ja to zobaczę. Jeżeli do tego czasu starałam się jeszcze wyrwać spod ręki Anioła, to tutaj teraz zamarłam: jakże mała ręka jest u tego Anioła? Że on nie może mnie zakryć. Jak się schować przed oczami Boga? Mówię: „Panie, okradałam Cię. Przebacz mi, Panie!” Zaczęłam płakać. Z oczu poleciały łzy jak  grochy.

 

b) wizja składania przed Tronem uczynków, owoców

„A co ty zrobiłaś dla Mnie?”. Ja już nie wiem. W końcu powiedziałam: „Ja nie wiem, Boże, co powinnam była zrobić” – „A co Ja powiedziałem Apostołom Piotrowi i jego bratu Andrzejowi, gdy ich wybrałem, przecież czytałaś”. Mówię: „Ale ja nie pamiętam”. Ale Anioł, mój dobry Anioł, podpowiada mi: „Pójdźcie za mną!”. O, wiem: „Pójdźcie za mną, a uczynię was rybakami dusz ludzkich”. – „Tak. A ile dusz przyprowadziłaś do mnie? Gdzie jest snop twój?”. Spojrzałam na swoje ręce. Do tej chwili wydawało mi się, że stoję sama przed Tronem Pana. Bóg zakrył przede mną otoczenie. Zobaczyłam, że przed Tronem wraz ze mną stoją inne dusze, jeszcze inne wychodziły i też stawały przed Tronem. I dusze trzymają snopy. „Pokaż Mi owoce swoje” – mówi Pan. Patrzę na Anioła, on trzyma koszyczek, a w nim tak mało owoców, nawet dziewięciu nie było i nie najlepszej jakości. A obok stoją dusze. Ich Anioły trzymają kosze z pięknymi owocami, a dusze trzymają snopy. U jednego ręce nie mogą go objąć – taki wielki był snop. A inny kładzie swój snop u podnóżka Tronu, a w rękach jego pojawia się inny snop, on znów go kładzie i znów pojawia się u niego nowy… A ja stoję z jednym kłoskiem. Jeden, jedyny kłosek, przyjaciele. Tak się wstydzę. Tak wyciągam ten kłosek do Pana. I myślę, że powinno być jeszcze chociaż pięć – mam pięcioro dzieci. Ale na mój wstyd, to nie moje kłosy. Byłam matką nierozumną. Nauczyłam swoje dzieci bać się Boga. Nie nauczyłam ich kochać Boga. 

 

c) wizja porannej wyprawy do cerkwi

I Pan pokazał mi na ekranie tylko jeden poranek z mego życia i moje dzieci. Kiedy rano przyszłam zdenerwowana z nocnego dyżuru, a tu niedziela – trzeba jechać do cerkwi, a to 30 km! Chwytam dzieci, budzę je, a młodszy woła: „Jeść!”. – „Jakie jeść? Jest post!. Do cerkwi trzeba zachować post”! I oto przyciągam je do cerkwi, na przednią ławkę: „Siedzieć! Ręce!”. Dzieci moje kładą rączki na kolanka i patrzą. – „Tak, Bóg wszystko widzi! Wiedźcie o tym! Tylko niech się które poruszy!”. A sama myślę: „O, jest już nowy katalog mody”. Siadam i z siostrą (we wierze – od A.L.) zaczynam przeglądać zagraniczny katalog mody, który dopiero co pojawił się na Ukrainie. Tak, tego mi nie trzeba; o, to nowość, krem chyba wezmę. I nagle zauważam, że pastor jest przy mównicy. Zaczyna modlitwę. No, nie, nie mógł ze dwie minuty później przyjść! Abym mogła zrobić zamówienie …

Wstyd straszny. Już płaczę. A moje dzieci siedzą, patrzą na kaznodzieję i cicho nienawidzą Boga. Zewnętrznie szczęśliwe, moje dziatki, cicho nienawidzą Boga. To zrobiłam ja, ich matka! To okropne. Dlatego Pan Bóg pozwolił mi wypić bardzo gorzki kielich z każdym z moich pięciorga dzieci. I jeżeli dziś, każdy z moich pięciorga dzieci, i dziewięciorga wnucząt, jest uratowany, wszyscy kochają Boga i służą Mu, to tylko dlatego, że Miłosierny Pan dał im mądrego ojca. Chwała Bogu!

 

d) wizja szatana przy Tronie

I oto płaczę przed Tronem. Jest mi bardzo źle. Ale rozległ się głos, okropny głos, skrzypiący, obrzydliwy, chichotał, on chichotał i mówił Panu: „Oddaj mi ją, ona mi służyła, ona jest moja”. Z przerażeniem popatrzyłam: kto ubiega się o mnie?. To był diabeł. To on przyszedł. Nie pamiętam rysów jego twarzy, ale jego oczy dosłownie nienawidziły mnie. I naraz z przerażeniem zobaczyłam, że u niego koszyk był pełny. Widzę, że to są zupełnie świeże owoce. To było wszystko, co on nazbierał od mojej ostatniej Spowiedzi i Komunii św. do mojej śmierci. Koszyk był pełny. I było w nim wszystko: nieposłuszeństwo, gniew, zawiść, rozdrażnienie, złe słownictwo… Nie zgubił on niczego! Rozumiecie, on nic nie zgubił! On przyniósł wszystko. I w tej chwili ku swemu przerażeniu zrozumiałam, że jeżeli teraz Pan powie „Bierz!” – to będzie to najwyższa sprawiedliwość. To będzie sprawiedliwe. Nie miałam już nadziei na nic. Ale zobaczyłam Golgotę.

——————————–

 

Wizja z Księgi Życia: Golgota

Pan Bóg otworzył ziemię i zobaczyłam Golgotę. Przyjaciele, to, co zobaczyłam, pogrążyło mnie w przerażeniu. Chrystus patrzy na mnie. Jego oczy… On tak na mnie patrzył, tak strasznie cierpiał, patrzył, ale nie sądził mnie. Patrzył z Miłością. Wśród krzyczących „Ukrzyżuj!” byłam ja. To ja na dole ze wściekłością potrząsałam pięściami i krzyczałam: „Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go, ukrzyżuj, uwolnij Barabasza”. Krzyczę: „Panie! Jakże to tak? To niemożliwe! Dwa tysiące lat temu mnie jeszcze nie było na ziemi”. Ale Pan z wielkim smutkiem powiedział: „Grzech twój był wtedy. Każdy raz, gdy grzeszysz, to jego krzyżujesz”.

 

Wyobraźcie sobie przyjaciele, kiedy ktoś wam mówi, że jesteście zabójcą i nie prosto zabójcą, a Boga zabójcą, to gdybym była na ziemi w ciele, to ciało rozsypałoby się w proch. Pan Bóg pocieszył mnie. Powiedział: „Słuchaj.” I usłyszałam, jak Chrystus mówił, uspokajając nierządnicę: „Przebaczone są grzechy twoje. Idź i więcej nie grzesz.”  – „Nie będę, nie będę, nie będę więcej grzeszyć!”. – „To dobrze” – powiedział Pan, – żeś to pojęła. A teraz wrócisz.” – „Tak, Panie, wrócę.”- „Patrz” – powiedział Pan.

 

Wizja ziemi

Zobaczyłam – niebo się rozstąpiło i zobaczyłam całą ziemię, od „krańca do krańca”, jak pisze Biblia. Doskonale wiedziałam, że ziemia jest okrągła, że mapy sporządza się w rzucie merkatowskim. Wszystko to wiem, ale to, co zobaczyłam, nie mógł nawet merkator sobie przedstawić podczas sporządzania map. Zobaczyłam nie tylko całą ziemię równocześnie, zobaczyłam każdego człowieka. Dachy na domach były jakby zdjęte. W jednych domach ludzie spali, w innych się bawili, w trzecich pracowali. Każde słowo było zapisywane albo przez Anioła, albo przez demona, którzy szli za człowiekiem. Każda myśl była wyświetlana jak na ekranie i zapisywał ją albo Anioł, albo demon.

 

Ich twarze! Twarze były przerażające! Było tyle potwornie brzydkich, wstrętnych twarzy, że niemożliwe było, aby człowieka nie ogarnęła zgroza. Mówię: „Panie! Jakże to, tylko co byłam na ziemi i nie widziałam tylu tak brzydkich twarzy. Dlaczego są oni tacy potworni? Co się stało?” Pan powiedział: „Widziałaś tylko powłokę, ich ciała. A teraz widzisz ich istotę. To, czym oni są w istocie. Wróć i powiedz ludziom: Czas się kończy! Jestem przy drzwiach. Nawróćcie się! – „Tak, Panie, tak Panie! Ja wrócę! Ja powiem! Powiem, że czas się przybliżył. Powiem, że Jesteś przy drzwiach! Powiem, żeby się nawracali”. – „A teraz zobaczysz to, co widziało niewielu” – powiedział Pan.    

 

Uzupełnienie ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

Wizja demonów w cerkwi

Przyjaciele moi! Zobaczyłam całą ziemię, od krańca do krańca! Zobaczyłam swoją cerkiew, zobaczyłam prawosławną cerkiew. Widziałam, jak w jednej prawosławnej cerkwi dzwony kołyszą na dzwonnicy demony. A na dźwięk tych dzwonów idą ludzie, mówią coś między sobą na świeckie tematy, o swoich sprawach. Potem ci ludzie wchodzą do cerkwi, kupują świece, a stojący obok wielki demon dostaje skądś z dołu, z piekła, ogień i podaje im zapalić świeczki. Małe biesy wskakują na ikony, stają tam i robią miny. Ludzie tego nie widzą. Stawiają świece, żegnają się i odchodzą. To straszny widok. Ale zobaczyłam też coś innego, cerkiew prawosławną. Gdzie stał kapłan ze Słowem Bożym i lud na kolanach wielbił Pana. Tam na dzwonach nie było demonów. Nie było. Zakrzyczałam: „Panie, w naszych cerkwiach tego nie ma!”. I zobaczyłam swoją cerkiew. Zobaczyłam, jak idę na Służbę Bożą, czym są zajęte moje myśli. Zobaczyłam braci i siostry (w wierze – dod. A.L.). Na niektórych z nich jechały biesy, one również witały się ze sobą, przeskakiwały z jednego człowieka na drugiego. Szczypały dzieci, aby dzieci grymasiły. I oto wchodzę do cerkwi i biesy również wjeżdżają. Figlują, skaczą po ławkach. To okropne. Mówię: „Jak takie coś może być?” I oto zaczęły się śpiewy. I zrobiło im się nieprzytulnie. Biesy zaczęły się gromadzić grupkami. Zbierają się na jednym, na dwóch… Już nie skaczą po całej świątyni. A kiedy kaznodzieja otworzył Słowo Boże i zaczął czytać, biesy w panice rzuciły się w różne strony. Wciskały się w każdą szczelinę, wyskakiwały przez drzwi, okna, ale daleko nie odchodziły, zostawały obok drzwi. Po spotkaniu (nabożeństwie? – od A.L.) widziałam duszę, która była po spowiedzi, która wyraziła skruchę i odnowiła swoje nawrócenie, przy wyjściu napotkała 2-3 biesów, które na niej jechały przy wchodzeniu do cerkwi. Biesy rzuciły się na nią – ale, aha! Napotkały ogrodzenie! I nie mogą już dostać się do tej duszy przez to, jak ze szkła, niewidoczne ogrodzenie, które odrzuciło ich do tyłu. Ale one nie chcą zostać same, bez gospodarza. Widziałem, jak jeden z braci, gdy wchodził do cerkwi, niósł na sobie jednego biesa, a kiedy wychodził, to rzuciła się na niego cała zgraja. I odszedł on jak grono winogronowe, obklejone jagodami, czyli biesami. Dlatego, że on nie okazał skruchy, nie wyspowiadał się. Pozostał w tym stanie, w jakim przyszedł do cerkwi. Później dowiedziałam się, jak byłam w piekle, że biesom w piekle tez jest bardzo źle. One tam się męczą. I wielkim darem dla nich jest wyjście na powierzchnię. A bies, który utracił swego podopiecznego, wraca do piekła. W piekle przez diabłów jest on karany. Dlatego stara się on przyczepić. Ale te biesy, które jechały wcześniej na swym podopiecznym, one tego nowego spychają. Taki sąsiad jest im niepotrzebny. Nie podejrzewałam, że taka duchowna wojna jest na ziemi. To okropne.

Przyjaciele, dachy domów były jakby zdjęte. Widziałam tych, co śpią i jak, kto i jakie sny im napędza. Jeżeli człowiek, idąc spać, na kolanach prosił Błogosławieństwo od Pana i Pan posłał Anioła ochraniać jego sen, to demony i biesy nie mogą podejść. Człowiek śpi spokojnym snem. A jeżeli człowiek zasnął z grzechami, z których się nie oczyścił, to one (biesy, demony – od A.L.) napędzają koszmary. Pisma Święte mówi: „Niech słońce nie zachodzi nad zagniewaniem waszym”. Zrozumiałam, że jest to po to, aby wróg, kiedy śpimy, nie mógł podejść do nas. Pojednajcie się ze swymi bliskimi.   

——————————–

 

Wizja Niebieskiego Jeruzalem

Anioł wziął mnie za rękę i zaczęliśmy się oddalać od Tronu Pana. Nie chciało mi się odchodzić z tego miejsca. Było tam tak dobrze. Opuszczaliśmy się coraz niżej. Zobaczyłam piękne miasto.

 

Piękne miasto. Miało ono niejedne wrota, ale te, do których zbliżaliśmy się, były wykonane z pełnej perły. Otwierały się one jak skrzydła drzwi. Były to dwie pełne niezwykłej piękności perły. Mieniły się one najróżniejszymi barwami. Były one tak piękne, tak ciepłe i tak delikatne, że chciało się stać wiecznie i patrzeć tylko na nie. Gdy wrota się otwarły, zobaczyłam ten niebieski gród. „Jeruzalem?” – pomyślałam. I Anioł odpowiedział: „Tak. Niebieskie Jeruzalem”. Ulice złote. Nie wiem, może to nie było złoto-metal, ponieważ te kamienie ulic wyglądały jak szlifowane złoto najwyższej próby. Były one tak piękne. Nie można było oderwać od nich oczu.

Zawsze marzyłam, aby pojechać do Paryża i obejrzeć Sobór Paryskiej Bogurodzicy (Katedrę Notre Dame – od A.L.), ponieważ zaliczono go do jednego z cudów świata. To dzieło sztuki. Ale zobaczyłam je na Niebiosach. Było jeszcze piękniejsze, niż na ziemi. I przypomniałam, że i Salomon miał świątynię w widzeniu. Zrozumiałam, że twórcom, którzy kochali Boga, Pan pokazywał to, co czeka nas na Niebiosach i oni starali się powtórzyć to w kopiach. Bez błogosławieństwa Bożego nie mogli by oni stworzyć takiego piękna na ziemi. Ale na ziemi to była tylko kopia, a tutaj te dzieła są jeszcze piękniejsze.

 

Chciałam wejść do miasta, ale Anioł powiedział: „Nic nieczystego nie wejdzie do niego”. Spojrzałam na swoja odzież i ujrzałam kilka plam. Nie wiedziałam, skąd się wzięły, do tej pory ich nie widziałam, ale one były. One były. I wrota się zamknęły. Żałowałam. Żałowałam, że nie wszystko obejrzałam dokładnie. Ale nie mogłam protestować. Szliśmy dalej.

 

4 uzupełnienia ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

a) … To było Niebieskie Jeruzalem. Budynki w tym mieście były doskonałe, prawdopodobnie wszystko, co kiedykolwiek zostało stworzone przez geniuszy, zostało tam zgromadzone: zdumiewającej piękności pałace, domy, dzwonnice – wszystko to było ozdobione zadziwiająco pięknymi malowidłami, płaskorzeźbami, ulice wyłożone jakby złotymi płytkami. Chodzą weseli, radośni ludzie, wchodzą do tych domów, bawią się ptaki i zwierzęta, takie wszystkie piękne, takie niezwykłe. Podziwiałam je. Ludzie mnie zauważyli i zaczęli zbliżać się do bramy, ale Anioł wyciągnął prawą rękę i powiedział: “Ona wróci”, i ludzie zatrzymali się. Widziałam braci i sióstr w wierze, tych, którzy odeszli do Wieczności. Machali mi ręką i mówili: “Tobie jeszcze za wcześnie, idź i powiedz, powiedz, że Królestwo Niebieskie jest blisko”. Tak, ja tak bardzo chciałam do nich, przekroczyć granicę do nich, ale Anioł trzymał mnie za rękę. Zrobiliśmy krok do tyłu, brama się zamknęła. Ruszyliśmy dalej. To było zachwycające!

 

b) …W Niebieskim Jeruzalem jeszcze teraz nie ma mieszkańców. To miasto jest przygotowane dla Kościoła. Jest ono gotowe – Jeruzalem Niebieskie! W którym będzie królował Chrystus ze Swoim Kościołem. Jest ono piękne! Widziałam szklane morze, na którym stanie Narzeczona (Oblubienica) Baranka. I mgiełkę nad tym morzem, jak woalkę w stroju Narzeczonej.

 

c) spotkanie znajomego pastora – Murzyna

… Widziałam mieszkańców Nieba, moich znajomych, przyjaciół, którzy odeszli do wieczności. Zobaczyłam pastora z Ghany, to kraj na południu Afryki. Tutaj, na ziemi, bardzo się z nim przyjaźniliśmy się. I kiedy odszedł on do wieczności, z mężem ciężko to przeżywaliśmy, że jeszcze o jednego dobrego człowieka stało się mniej na ziemi. Ale kiedy go zobaczyłam, to zakrzyczałam: „Bracie Nelson! A czemu ty nie czarny?” On był Murzynem. A on odpowiedział: „A ty też nie jesteś biała!” Ze zdziwieniem popatrzyłam na siebie. Przyjaciele! Miałam perłowa skórę, jak różowa perła, podświetlona od wewnątrz. I przypomniałam… „Nie wszyscy umrzecie, ale wszyscy zmienicie się”. Pan Bóg da nam inne ciała. Chwała Mu!

 

d) spotkanie syna, który zmarł w 10 miesięcy po urodzeniu

Na początku spotkania śpiewano „Chwała Panu”. Po raz pierwszy ten psalm usłyszałam na Niebiosach. A teraz usłyszałam go po raz drugi. Pamiętacie, jak dwie piękne dziewczynki tutaj tańczyły? Tak też tańczyli tam młodzieńcy, grupa młodzieńców pod muzykę tego psalmu. Oni tańczyli i wielbili Boga. Od grupy tej Anioł oddzieli jednego chłopca i podprowadził do mnie. I mówi: „Patrz, kogo przyprowadziłem do ciebie!” Patrzę na niego, coś znajomego, ale czy ja go znam? A chłopiec otworzył usta i powiedział: „Mamo! Mamo, dziękuj Bogu!”. A mi jak zasłona spadła z oczu, poznałam swego syna, ale nie 10-miesięcznego. Nie, przyjaciele! To był dorosły młodzieniec. I on tam tańczył i wielbił Pana!. Mówię: „Synku, dlaczego tak wcześnie mnie zostawiłeś? Twoi pięcioro braci i sióstr nie mogli mi ciebie zastąpić”. Chciałam go objąć. I on też zrobił krok ku mnie, ale Anioł wyciągnął rękę i powiedział: „Ona wróci!”. I syn mój cofnął się i powiedział: „Mamo, chwal Boga! Gdybym został na ziemi, to nigdy bym nie trafił do Nieba”. – „Chwała Ci, Panie, żeś rozpoznał mego syna przed tym, nim wpadł w grzech i wziąłeś go wtedy, gdy był on święty! Chwała Tobie, Panie!” Dziś, kiedy męża pytają, ile ma dzieci, mąż odpowiada: sześcioro, pięcioro na ziemi i jeden w niebie.

———————————–

 

Szliśmy dalej piękną drogą. Owoce na drzewach. Drzewo kwitnie, zawiązują się owoce i dojrzewają. To wszystko dzieje się równocześnie na jednym drzewie. Kiedy wyciągnęłam rękę, gałązka się nachyliła i owoc znalazł się w mojej ręce. Nie wiem, jak się nazywa ten owoc, nie ma go na ziemi. Był aromatyczny. Wdychałam ten aromat. I, co było dziwne, głodu nie odczuwałam, i nie chciałam go ugryźć. Ale to zrozumiałam dopiero później, wtedy mi to nawet do głowy nie przyszło. Po prostu wdychałam aromat i śpiewałam Chwałę Bogu. Śpiewałam Chwałę Bogu i widziałam, jak z ziemi podnoszą się również kwiaty. Kwiaty były różne. Były najrozmaitsze. I dokądś się unosiły. Mówię: „Dokąd te kwiaty ulatują?”„To,- mówi Anioł,- Chwała Bogu. Ona niesie się z ziemi, przemienia w kwiaty, splata się we wianek i kładzie się Panu na kolana.” Znów zobaczyłam ziemię oraz śpiewających i chwalących Pana. To były śpiewy cerkiewne. To były śpiewy cerkiewne. Całe życie marzyłam chwalić Boga i mieć ładny głos. Prosiłam Pana: „Panie, daj mi ładny głos, abym mogła śpiewać w chórze. Daj mi słuch, abym słyszała poprawnie muzykę”. Pan mi nie odpowiedział i dopiero tam, na Niebiosach zrozumiałam, dlaczego On jest wielki w różnorodności. I moje śpiewanie i moja chwała – tak, wzlatywały bardzo skromnym kwiatem, ale kiedy wplatały się one we wianek, uzupełniając go, oczu oderwać nie można było. I wianek kładł się na kolana Pana, a On błogosławił.

 

Zaczęłam się oddalać, obróciwszy głowę do tyłu. Anioł dotknął mnie i powiedział: „Patrz do przodu, a nie do tyłu”. I kiedy jeszcze raz w swym nieposłuszeństwie spróbowałam odwrócić głowę, to już tam nic nie zobaczyłam, ponieważ było tam jasne światło, przez które trudno było cokolwiek zobaczyć. Ale ja już chwaliłam Boga. Cieszyłam się. Zrozumiałam: ładny głos jest mi niepotrzebny. Komu Pan dał chwalić Go ładnym głosem, niech chwali. Kto nie ma ładnego głosu, niech chwali takim głosem, który został mu dany od Pana. Bogu jest to przyjemne. To przyjemne.

 

Aromat chwały! Nie zauważyłam, gdzie się podział owoc z mojej ręki, ale nie żałowałam, ponieważ dalej następowały miejsca jeszcze piękniejsze, jeszcze ciekawsze. Wyszliśmy na skraj lasu, gdzie drzewa – każdy listek chwalił Boga. Pięknym dźwiękiem chwalił Boga: „Hosanna! Hosanna na Wysokościach!”. Wszystko się radowało.

 

Zobaczyłam morze. Szklane morze, jak w Objawieniu Jana. Ale szkło – to nie było szkło okienne. Nawet nie kryształ. Było jeszcze bardziej przeźroczyste, piękne, jak woda. Pytam: „A tam co, są ryby?” Anioł mówi: „To jest miejsce dla Narzeczonej. Narzeczony przygotował miejsce dla niej.” Jakże to jest piękne – Kościół – Narzeczona Boga – na tym szklanym morzu. Tak mi się zechciało pozostać tam i poczekać na Kościół. Ale Anioł powiedział: „Twoja pycha może cię zgubić”. Znów zawstydziłam się. „Panie, przebacz mi” – wyszeptałam.

 

Szliśmy po trawie, która pomagała iść. Nie było żadnego zmęczenia. Nogi zanurzały się w wilgotnej, delikatnej trawce, która pieściła stopy i odczuwałam lekkość od tego dotyku. Lekkość we wszystkim, święto i radość.

 

Zobaczyłam piękny domek. Zawsze porównuję go z domkiem piernikowym, ponieważ mój biedny rozum nie może znaleźć nic lepszego, ładniejszego dla porównania. Zechciało mi się wejść do niego. Zapytałam: „Kto mieszka w tym domku? Czy jest on zamieszkały?” – „Zaraz zobaczysz” – powiedział Anioł i znów mocno wziął mnie za rękę.

 

Podeszliśmy do domku. Weszliśmy. Ładny pokój. Zalany był takim matowym światłem. To światło było żywe! Za biurkiem siedział człowiek i cos robił. To „coś” – tego nie ma na ziemi. Ale to, że on to tworzył u cieszył się – to było widać po nim. On również śpiewał psalm.. Znam ten psalm – śpiewano go często w cerkwi:

 

„Bóg ma prawo do chwały! Chwała Panu! Chwała! Za wszystko Mu chwała!”

 

Zasłuchałam się w tym śpiewie. Kiedy człowiek się odwrócił, poznałam swego ojca. Ale zobaczyłam nie tego starca, który umarł. Zobaczyłam młodego mężczyznę lat 25 – 30. Kiedy się obejrzał, on również mnie poznał i bardzo się zdziwił. To był mój tata. Mój kochany tata!. On powiedział: „Tanieczko! Przecież tobie za wcześnie.” Anioł wyciągnął rękę, skierował na mnie i powiedział: „Ona wróci”. I tata cofnął się. A ja tak chciałam go objąć. Ale Anioł mocno trzymał mnie za rękę i powiedział: „Na nas czas.” Tata tylko poprosił: „Powiedz mamie. Jak wrócisz. Powiedz mamie wszystko, co tutaj zobaczysz.” W tej chwili moja mama była jeszcze niewierząca, nie nawrócona. Była świeckim człowiekiem. Mi tak nie chciało się odchodzić z tego miejsca. Były dwa miejsca, z których nie chciało mi się odchodzić – podnóżek Tronu Bożego i mieszkanie mego ojca. Mówię: „Tato, a dlaczego jesteś tu, a nie koło Tronu Pana?” I ojciec odpowiedział: „Dziękuj, córko, Panu. Ja, jak głownia wychwycona z ognia. Chwal Go za to, że nie jestem tam, dokąd teraz ty pójdziesz, a jestem tu i jestem szczęśliwy”.    

 

Przypomniałam, jak umierał mój ojciec. On się nawrócił, przywołał kapłana dosłownie 15 przed śmiercią. Nawrócił się. O czym i jak oni rozmawiali, z czego spowiadał się mój ojciec, wie tylko Pan i kapłan. Kapłan wyszedł i powiedział: „On zawarł przymierze z Bogiem. Chwała Panu!” My również wypowiedzieliśmy chwałę Bogu, ale wraz z siostrą myślałyśmy o umierającym ojcu i pobiegłyśmy do sali. Tata szeroko otworzył oczy, był bardzo zdziwiony i powiedział: „Jestem żywy! Żywy! Żywy!” Z tymi słowami odszedł. On umarł dla ziemi. Nie wiedzieliśmy, dokąd poszedł. A on chciał ogłosić, że był martwy, żyjąc w ciele i tylko teraz jest żywy. I ja zaświadczam: on żyje. Żyje Miłością Bożą. On żyje.

 

Ale trzeba było iść. Stopniowo przesuwając się, nie rozglądałam się już na boki, Wrażeń było dostatecznie dużo. Myślałam o ojcu – jakież to szczęście. Wiedziałam, że jeszcze trochę i wkrótce znów z nim się spotkam, że czas ziemski biegnie bardzo szybko. Ile bym czasu jeszcze była na ziemi, w końcu i tak spotkam się z nim na Niebiosach. Alleluja! Alleluja! Chwała Panu!

 

 

Wizja piekła

 

I oto, myśląc o tym samym, zbliżyliśmy się znów do tej zasłony z brudnej mgły. Przekroczyliśmy tę zasłonę, i w twarz uderzył smród. Żar. Nie było czym oddychać i oddychało się bardzo ciężko. Czy możecie sobie wyobrazić cuchnące spalone mięso, cuchnące jaja, siarkę, i wszystko to w strasznym upale i suchości. Przekroczyliśmy linię piekła. To było straszne. To było straszne, nawet w miejscu, gdzie stałam. Nie można było oddychać. Tam nie ma wody. Tam jest tak sucho, że natychmiast zabolała krtań.

 

Anioł wziął mnie za rękę i poczułam świeżość. Nie puszczałam już Anioła. Sama trzymałam się za niego.

 

W pierwszym kręgu piekła

W miejscu, dokąd trafiliśmy, w pierwszym kręgu piekła, byli ludzie. Zamknięci w jakiejś przestrzeni. Miotali się na różne strony. Nad nimi było otwarte niebo i oni widzieli – oni widzieli raj. Widzieli oni to, skąd przyszliśmy z Aniołem, ale nie mogli się tam przenieść. Wyciągali do mnie ręce i prosili o pomoc. Ten, który był wyczerpany, próbował usiąść. Ale na niego wskakiwały jakieś wstrętne zwierzaki – takie demoniątka. Gryźli one tych ludzi, aby tamci się nie zatrzymywali, aby miotali się od jednej ściany do drugiej. Podnosili oczy do nieba i znowu prosili o pomoc. Nie mogli tylko wzywać Imienia Pana – było to im zabronione. Zapytałam Anioła: “Kto to?” Anioł odpowiedział: “To są ci, którzy oczekują na sąd. Przyjdą na sąd, być może przedstawią swoje czyny i zostaną usprawiedliwieni; a może i nie; dlatego że nie ma innego imienia, poza Imieniem Jezusa, dla ludzi do zbawienia. Oni stracili swoją szansę na ziemi”.

 

Mówię: „ A może tam, na ziemi, będą się za nich modlić i to pomoże?” Anioł przypomniał mi Słowa Pisma Świętego: „Módlcie się, dopóki żyjecie, a potem koniec”.

 

Wizja dzieci z aborcji

Zgnębiona, zaczęłam się oddalać z tego miejsca i zobaczyłam co innego. To było jak wielkie gigantyczne akwarium. Przyjaciele, nie mogę milczeć o tym, ponieważ do tej pory, kiedy myślę o tym, co zobaczyłam, moje włosy stają dęba i dreszcze przechodzą po skórze. W tym akwarium, wypełnionym gazem, znajdowały się ludzkie zarodki. Jak oni krzyczeli! Jak oni  krzyczeli! To było straszne. Krzyczeli: “Nie zabijaj!. Nie zabijaj, mamo!. Nie zabijaj mnie! Nie zabijaj, mamo!. Ja chcę żyć!. Ja będę cię kochać, tylko nie zabijaj!” Straciłam głowę i czuję, jakbym weszła do smoły – dalej nie mogę iść. Pytam Anioła: “Co to ​​znaczy?”. Anioł powiedział: “To są ofiary aborcji. Dusze, które powinny były przyjść na ziemię, aby wypełnić wolę Boga i wrócić do Boga. Ale ich zabito, nie pozwalając im nawet się urodzić. Będą one świadczyć o swoich rodzicach. Zjawią się na sądzie i będą świadczyć o swoich rodzicach.”

 

I nagle zobaczyłam, jak jeden z tych zarodków zniknął. Potem drugi, potem kolejny. Mówię: „A dokąd one znikają? Czy się rozpuszczają?” – “Nie, – powiedział Anioł, – „To Pan ich wyciąga”. Pytam: “Dlaczego? Dlaczego tych zostawia, a tamtych zabiera?”. – “Rodzice tamtych dusz wyrazili skruchę i żałowali, odpuszczono im, i te dusze nie będą już świadczyć o nich w sądzie. One wróciły do Pana.”

 

“O Panie ! Jakże Jesteś wielki, o Panie, że Ty i to przebaczasz. Chwała Tobie, mój Władco!”.  Jak tylko zaczęłam chwalić Pana , zobaczyłam, co się stało. Te podłe stworzenia, te demony – szykowały się do ataku. Skądś zjawiły się ogromne demony. Wszystkie one rzuciły się na mnie z siekierami, widłami, z jakąś inna bronią, ale natknęły się, jakby na szklaną ścianę i zostały odrzucone. Anioł powiedział: “Tutaj Imię Boga jest zabronione. Ono nie jest wymawiane. I, jeżeli by nie Wola Boga i nie ogrodzenie, które On postawił, to one by cię rozszarpały.”

 

Jeszcze raz podziękowałam Panu, że On nie zostawił mnie tam, dokąd posłał. On nie zostawił, On mnie obserwował. Podniosłam oczy do Nieba i zobaczyłem Go na Tronie . Ponownie zobaczyłam Tron i odzież. Poczułam się lekko i swobodnie, że tutaj, w tym strasznym miejscu, Jego ręka jest ze mną. On mnie nie zostawił. Alleluja ! Alleluja ! Chwała !

 

1 uzupełnienie ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

… Wystraszyłam się: „Dokąd one znikają? Co się dzieje?”. Anioł powiedział: „Nic, wszystko dobrze. Rodzice nawrócili się, wyrazili skruchę. Przebaczono im ten grzech, więcej oni nie są zabójcami. I nie ma nikogo, kto mógłby świadczyć przeciwko nim”. Chwała Bogu!    

– „Co będzie z tymi duszami?” – „To wie Bóg”powiedział Anioł. Każdy raz, kiedy było wymawiane Imię Boga, piekło ryczało, rzucały się na nas różne stwory: od ogromnych demonów do małych biesów; starały się napaść na nas i rozerwać – one nienawidziły Boga. Ale Pan postawił ogrodzenie. Byliśmy jakby pod szklanym kloszem. I one rozbijały się o ten klosz i odlatywały. A myśmy szli dalej…

Przyjaciele, proszę o wybaczenie: jak opowiadam to świadectwo, to przeżywam je od początku. Nie umiem panować nad sobą, dlatego proszę o wybaczenie moich emocji.

——————————-

 

Kary dla tych, co robili podziały, dzielili

Opuszczaliśmy się do kolejnych kręgów. W jednym z nich widziałam, jak duszę rąbały na kawałki dwa ogromne demony, w takich skórzanych fartuchach, z siekierami. Rozrąbywały. Robiły to powoli. Rąbały duszę, ale krwi nie było. Był tylko ból. Był wrzask. Krwi nie było. Mówię: „A dlaczego nie ma krwi?”„Krew należy do Pana”, – powiedział Anioł. – „W piekle nie ma wody i krwi, ponieważ należą one do Pana. Krwi nie ma, ale od tego ból nie staje się mniejszy”. Przypomniałam, że – tak, przecież Krew Chrystusa – ona odkupiła wielu. Zapytałam: „Dlaczego rąbią ich na kawałki?” – „To są ci, którzy robili podziały na ziemi,- uzyskałam odpowiedź. Mówię: “Jak to? Jaki podział?” – “Oni dzielili rodziny. Robili podziały w pracy. Doprowadzali ludzi do tego, aby rozerwać, złamać. Oni robili podziały w rodzinach,   kościołach. Wszędzie, gdziekolwiek się zjawili, służyli sobie i tylko sobie. A teraz odczuwają rozdział w pełnym zakresie – teraz ich się dzieli. Oto tak samo, na żywo, rozrywali oni cerkiew”. I znowu, podniósłszy oczy do góry, w myślach podziękowałam Bogu, że tego u mnie nie było, że Pan i od tego mnie ochronił na ziemi; że nawet myśli o rozdzieleniu u mnie nie było. To znaczy, że już do tego kręgu nie trafię. Alleluja! Nie trafię tam! Chwała Panu!

 

(Strach pomyśleć o tych osobach rządzących i politykach, którzy, świadomie i nieustannie realizują zasadę: „Dziel i rządź”. Jak do nich dotrzeć, aby zrozumieli swój grzech? – od A.L.)

 

Wizja kotłów

Widziałam prawosławnych kapłanów. Widziałam ewangelickich kaznodziejów, księży katolickich. Każdy z nich znajdował się w swoim własnym kotle, pod którym płonął ogień; w tej wstrętnej cieczy, podobnej do żywicy. Mówię: „Dlaczego?”. Poznałam jednego z nich. Poznałam. To był światły kaznodzieja. “A dlaczego on tutaj, a nie tam, u góry? Przecież on służył Bogu?” I usłyszałem głos z góry: “On nigdy Mi nie służył. On służył sobie. Pracował tylko na swój autorytet. Tak samo, jak pijany batiuszka. Tak samo, jak zdemoralizowany kapłan katolicki. Oni służyli tylko sobie”. I zrozumiałam, dokąd idą ci, którzy służą w świątyniach, gdzie demony kołyszą dzwony na dzwonnicach. A ludzie, słysząc te dzwony, idą. Idą i rozmawiają o czymś swoim. Idą i nie myślą. Zapalają świece i płomień w piekle wybucha jaśniejszym płomieniem. Idą. To straszne.

 

Kiedy zobaczyłem ewangelickiego kaznodzieję – nie nazwę jego imienia, ale imię to wymieniłam kapłanom. Nie nazywam jego imienia, ponieważ jego dzieci – to prawdziwi chrześcijanie. Przygotowuje się dla nich wieniec chwały. Imię to zna Bóg i ja jego nie nazwę.

 

1 uzupełnienie ze świadectwa w cerkwi „Źródło Życia”:

…Zobaczyłam kotły. Kotły, w których coś się gotowało, jakieś nieczystości. To nie była smoła, to było coś obrzydliwego, wydobywały się z tych kotłów języki ogniste, pożerające. I dusze spalały się w nich. Odlatywały od nich kawałki ciał. I wszystko ogarniający wrzask… Na kotłach były jakieś napisy. Zapytałam Anioła: „Co tam jest napisane?” A on mówi: „Kotły są podpisane: prawosławni, baptyści, metodyści, luteranie, zielonoświątkowcy”Mówię: „Coooo?” Ponieważ w kotle zobaczyłam pastora swego kościoła. Kiedy on się rozbił w swym samochodzie, to nie pozwalano go grzebać przez 5 dni, ponieważ przyszli łżeprorocy i powiedzieli, że Pan Bóg go ożywi, jak Łazarza. Jego nawet szarpali za rękaw w trumnie: „Łazarzu, wstań!”  A on już w tym czasie był w piekle. To jest straszne! Mówię: „Jakże to? Przecież on miał tak wspaniałe kazania, ciekawe”. Sama lubiłam chodzić na te spotkania, gdzie on głosił swoje kazania. Posłyszałam Głos z Niebios. Głos usłyszało też całe piekło i zatrzepotało: diabły zaczęli się rozbiegać i chować się. Pan powiedział: „On mówił słowa prawidłowe, ale do serca Mnie nie wpuścił”. I przypomniałam sobie, co jest napisane: „Słuchajcie, co oni mówią, ale nie postępujcie według czynów ich”. Teraz miałam ilustracje przed oczyma. Jakżebym chciała nigdy nie zobaczyć tej ilustracji. Nie wymieniam nazwiska pastora, przyjaciele. Dlatego, że on miał pięcioro synów, kiedy wróciłam na ziemię, to opowiedziałam im. Jego żonie opowiedziałam pewne szczegóły, które znała tylko ona z mężem i Pan Bóg. Przyjęli oni to oskarżenie i nawrócili się. Pan im przebaczył. Dlatego ja nie wymieniam dziś jego imienia. Dlatego, że przebaczono im to.

——————————-

 

Dzieci Boże

Kiedy zapytałem anioła: “A gdzie są nasi chrześcijanie – ewangelicy, nasi Pięćdziesiętnicy (Zielonoświątkowcy)? Chcę do nich”. Widziałem wiele znajomych twarzy. Ale byłam ciekawa, co z nimi, gdzie są. “Gdzie?” – pytam. A on mówi: “Kto?” Mówię: “Jak to kto? No, moi bracia i siostry w wierze. No, dobrze, wtedy gdzie są prawosławni?”. A Anioł odpowiedział: “Tutaj nie ma ani tych, ani tamtych. Tutaj są dzieci Boże.” Rozumiecie, przyjaciele? W Niebie nie ma rozdziału. Tam są Dzieci Boże, i nie ważne, jakiej oni byli wiary. Ważne, co było w ich sercu i komu oni służyli. Wszyscy, którzy służyli Panu Jezusowi Chrystusowi są w Niebie. A ci, którzy służyli sobie, w swojej wierze, to w piekle są oni rozdzieleni. Każdy z nich ma swój własny kocioł ze smołą. To jest straszne. To jest straszne. A przecież ludzie ci – oni znali Prawdę, ale nie uwierzyli jej. Przyjaciele, jeśli znacie Prawdę, nie odżegnujcie się od niej. Uwierzcie, że wszystko, co zostało powiedziane w tej Księdze, oto w tej Księdze- to jest Prawda. To Prawda do ostatniej kropki.

 

Wizja ukochanej Babci

Opuszczaliśmy się niżej. Opuszczaliśmy się do samego dna piekła. W jednym z kręgów zobaczyłam swoją Babcię. Tak, mamę mego Ojca. Moją dobrą, czułą, wspaniałą Babcię. Demon szczypcami wyciągał jej język. Szczypce rozżarzone. Od tych szczypiec zapala się język i całe ciało zwęgla się. I kiedy proch z ciała powinien się rozwiać i męczarnię się skończą, ona znów – demon otwierał szczypce, język wypadał i na tym miejscu proch się łączył i  –  ona znów stawała się tą, co poprzednio. I męczarnie trwały dalej. Ona krzyczała, ale powiedzieć nic nie mogła. Patrzyła na mnie wytrzeszczonymi oczami i wyciągała ręce. Nie mogłam na to patrzeć. Ponieważ pomóc jej w niczym nie mogłam. Nie mogłam wyciągnąć do niej rękę i ochłodzić jej język. Okazuje się, ona przeklinała. Ona przeklinała. Zrozumiałam, dlaczego z nią nie przyjaźnili się sąsiedzi. Strasznie to mówić. Boleśnie to mówić. Jej syn, mój Ojciec, znajdował się w raju, a jego mama całą wieczność będzie przebywać tu. Nie mogłam się ruszyć z miejsca. I gdyby nie Anioł, to chyba stałabym i stałabym tam. Płakałabym i krzyczałabym. Krzyczałabym zamiast niej. Nie wiem, jak znaleźliśmy się jeszcze niżej.

 

1 uzupełnienie ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

… Odwróciłam się i zobaczyłam oczy mojej Babci. Tylko co w Niebiosach widziałam mego Tatę, jej syna. On, jak głownia, wyrwana z ognia, a moja miła Babcia, u niej tyle ikon było, ona umiała tyle modlitw, a teraz wielki demon szczypcami wyciąga jej język. Od rozpalonych szczypiec zaczyna się on palić. Powoli, powoli spala się, ogień pełznie do krtani. Z początku ona krzyczy, potem chrypi, wypala się, wypala się cała, całe jej wnętrze i w końcu pęka, został tylko popiół … zaraz się on rozwieje, – miałam nadzieję – , miałam taka nadzieję, że on się rozwieje. Ale, nie. Popiół spada kupką, szczypce rozwierają się i spalony kawałeczek języka spada na ten popiół i ona znów powstaje, odtwarza się. I męczarnie rozpoczynają się od nowa. Już ponad 30 lat ona jest tam, a dalej – wieczność. Rzuciłam się, aby pomóc jej. Czułam, że mam wilgotna rękę, tę, za którą trzymał mnie Anioł. Chciałam chociaż tylko trochę ugasić, ugasić ten płomień. Ale napotkałam postawioną przeszkodę. I nie zdołałam dotknąć, a ona… ona patrzyła na mnie, ona błagała mnie oczami. Zapytałam Anioła: „Jakże to, u niej były ikony”. Anioł powiedział: „Jej idole jej nie uratowali. Ona miała fałszywy język, kłamliwe usta.” I przypomniałam sobie, jak kiedyś w dzieciństwie usłyszałam, jak sąsiadki mówiły o niej. Jedna powiedziała: „Nataszka”. – „Jaka Nataszka?” – pyta druga. „A ta, czarnousta” (ros.–„чёрноротая” – A.L.). Przybiegłam do domu i popatrzyłam Babci w usta: „Dlaczego mówią, żeś czarnousta, przecież usteczka masz różowiutkie”. Teraz zrozumiałam, dlaczego nazywano ja czarnoustą. Ona kłamała. I język! Ona nie poskromiła go. I teraz on ją niszczy. To straszne. Aniołowi mówię: „Chodźmy stąd. Chodźmy stąd, ja już nie mogę tego oglądać”. Zobaczyłam kotły…

——————————

 

W poczekalni diabła

Nie wiem, w jaki sposób znaleźliśmy się jeszcze niżej, ale zobaczyłam drzwi. Pokój, i drzwi z pokoju, czarne, wysmarowane jakby jakimiś nieczystościami. W drzwi te wchodzili ludzie  – tak mi się wydawało, ponieważ niektórzy z nich byli pięknie ubrani; ubrania ich były z najlepszych firm, jak np. Versace, jeansy „Montana”, stroje sportowe; byli też żebracy w łachmanach, czy dziewczyny w ażurowych pończoszkach.  Ale u wszystkich nich były obrzydliwe mordy. Właśnie mordy, przyjaciele, nie twarze. Przychodzili tu. To były demony, które chodzą po ziemi i deprawują ludzi. Przyszli, aby zdać sprawozdanie swemu gospodarzowi. Siedział on za zamkniętymi drzwiami. Kiedy drzwi się otworzyły, zobaczyłam podnóżek tronu. On maskuje się pod Boga. Nie chce, aby widziano jego twarz. Ale tron był odrażający. Ze wstrętem i obrzydliwością na niego patrzyłam. Zamknęłam oczy, ale zdążyłam usłyszeć, jak oni się rozliczają. Zobaczyłam tez jednego demona w drogim ubraniu z notebookiem, który wyjął coś z kieszeni. Tego „coś” nie widziałam. Ale to „coś” – to była dusza. Zrozumiałam, kiedy demon powiedział: „Gospodarzu, oto jeszcze jedna dusza. Zwiąż  ją.” I drzwi się zatrzasnęły. Nie mogłam się ruszyć z miejsca. Zapytałam Anioła: “Jakże to może być? Jeszcze jeden człowiek umarł i duszę jego pochwycono?” On powiedział: “Nie. W przeciwnym razie dusza ta znajdowałaby się w jednym z kręgów. A ten jest jeszcze żywy. On zawarł pakt. On zawarł pakt. Sprzedał swoją duszę. Teraz diabeł ją zwiąże, zaniesie na miejsce, zakuje w kajdany, a w ciało tamtego wsadzi demona. Ten człowiek wstanie, będzie chodził, będzie wykonywał swoje prace. Ale to już nie będzie on. Jego związana dusza będzie przebywać we wnętrzu ziemi. A demon, któremu on oddał swoje ciało, będzie chodzić po Ziemi zamiast niego.” Przypomniałam, jak o złych ludziach mówią: “bezduszny człowiek.” Bezduszny, ponieważ jego dusza jest w niewoli. Dusza – niewolnica. Wróg wypuści ją dopiero wtedy, kiedy piekło wyda dusze i kiedy morze wyda umarłych. Tak powiedział Pan. On tak napisał.

 

1 uzupełnienie ze świadectwa w cerkwi „Źródło życia”:

… Byli pięknie ubrani, biznesmeni i bizneswoman w ubraniach z najlepszych firm zagranicznych – Versace, Dolce&Gabbana, wytworni, z notebookami, dziewczyny w ażurowych pończoszkach… Byli też żebracy, z ranami, w strupach, w łachmanach. Były tam wszystkie stany. Wszystkie, stany, jakie są na ziemi. Ale łączyło ich tylko jedno: ich twarze! Nie mogę powiedzieć twarze, chce mi się powiedzieć: mordy. Nie wiem, jak je nazwać. Złośliwe oczy, oni gryźli się ze sobą, przepychali, tam nie było pokoju. Jeden od drugiego coś wyrywał, krzyczeli na siebie. Dwóch stało w objęciach, ja i na ziemi widzę na przystankach takich, to homoseksualiści. To diabeł. On ich wrzuca tu, na ziemię, aby deprawowali młodzież, a jeżeli się uda, to i lud Boży. Widziałam, jak rozlewano napoje alkoholowe, jak przygotowuje się narkotyki. To wszystko robi się tam. I moda! Tam się szyje. Byłam bardzo poruszona, kiedy zobaczyłam spodnie, jakie nosi mój syn, tak zwane „podarte dżinsy”. Patrzyłam: u niego dziury w dżinsach są jakby w miejscach przyzwoitych. Tak jakby. Nie widziałam w tym nic złego, nawet kiedy pastor powiedział: „Siostro Taniu, w jakich spodniach chodzi pani syn, on nawet do cerkwi przychodzi w tych spodniach”. A ja mówię: „Pastorze, ależ to nic złego. Wydorośleje i zmieni spodnie”. Ale ja nie wiedziałam, że te spodnie są szyte według szablonów piekła. I są one szyte po to, aby mącić niewinne siostrzyczki. I diabłu to się udaje. Żeby niepotrzebne myśli powstawały w czystych główkach niewinnych siostrzyczek. A ja, matka, pozwalałam swemu synowi, ale on nie zamierzał zwodzić niewinne siostrzyczki. On i dotąd jest jeszcze nieżonaty, młodszy syn, chociaż ma 30 lat. On mówi, że będzie jak Apostoł Paweł. Niech umocni go Pan! Amen.

Wpadłam wtedy w przerażenie. Ale jeszcze bardziej się przeraziłam, kiedy dowiedziałam się, że żarty różne też są wymyślane w piekle. Jak się cieszyły demony, gdy zadawały jeden drugiemu pytanie: „Czym pachnie moda?”. Proszę przeczytać od tyłu słowo „moda”. Czym pachnie moda? – „Adom” (ros. „ad” = „piekło”, czyli moda pachnie piekłem – od A.L.). I to jest żart stamtąd. W nagrodę za ten żart jeden z demonów wyszedł na powierzchnię. Podobało się to demonom.

…Drzwi się otworzyły i zobaczyłam podnóżek tronu diabła. To on za tymi drzwiami zrobił sobie salę tronową. A dlaczego małe drzwiczki? Dlatego, ponieważ jak powiedział mi Anioł, żaden z jego sług nie odda mu pokłonu. Dlatego zrobił on małe drzwi, aby wchodzący do niego, schylając się, robili mu pokłon. Żąda on też, aby tak samo wychodzili. Tyłem do tyłu. O, tak. Cofali się aż do wyjścia. Nie wiem, jak wygląda tron diabła. Nie wchodziliśmy tam. Nie ukłoniliśmy się diabłu. I chwała Bogu! Kiedy poznałam tę duszę (która podpisała pakt i którą demon przyniósł do diabła – patrz wyżej – od A.L.): to jest jeden z ukraińskich polityków, on żyje obecnie. On sprzedał swoją duszę diabłu za władzę. I niedługo przyjdzie do władzy. Ale diabeł oszukał go. Teraz w jego ciele żyje demon. A dusza związana znajduje się tam, w piekle. I z władzy będzie korzystał demon. Dlatego na Ukrainie będą prześladowania. Trzeba korzystać dzisiaj z dni Łaski Bożej. Dni są krótkie. Bóg powiedział: „Na  krótki okres czasu otworzę”. I otworzył. Chwała Mu, że otworzył!

——————————

 

Kiedy spotykasz takich ludzi z pustymi, okrutnymi oczami, to rozumiesz, że to właśnie o nich Słowo Boże mówi: “Za podobnych do nich nie módlcie się, albowiem nie ma dla nich zbawienia”. Do tej chwili nie rozumiałam. „Panie, no jakże tak? Czegoś nie rozumiem. Dlaczego nie ma zbawienia?” – „Dlatego, że oni dobrowolnie oddali siebie, że ich związał wróg. I w jego ciele już mieszka wsadzony demon. Rodzina ciągle jeszcze myśli, że to jest ich wspaniały tata i dziwi się, jak on się zmienił w ciągu jednej nocy. Koledzy myślą, co się stało z ich wspaniałym kolegą, że on tak się zmienił, jakby to był inny człowiek. Dziwią się. Ale, będą się dziwić, dziwić, a potem przyzwyczają się, że to chodzące zło. A to chodzące zło będzie deprawować innych, podobnych do siebie”.

 

Nie chciałam już nic widzieć. Byłam tak strasznie przerażona i bałam się tylko jednego – aby nie być wrzuconą do jeziora ognistego, obok którego przechodziliśmy. Albo do tego jeziora z nieczystościami, w którym bełtały się dusze, starając się wyleźć z niego, i które krzyczały w kierunku nieba, które było przez nich widoczne. Mieszkańcy Nieba tego nie widzą. Dla nich jest to zakryte. Widzą oni Ziemię i swoich bliskich, za których się modlą. Przychodzą do podnóżka Tronu i proszą Pana Boga. A Pan posyła Aniołów, aby zatrzymali grzesznika, jeśli jest to możliwe. A tamci w piekle – oni nie mają możliwości nawet ostrzec swoich bliskich, i powiedzieć, gdzie się znajdują. I jak jest im okropnie, gdy ich bliscy, wspominając o nich w rocznicę ich śmierci, mówią dobre słowa: “Jaki on święty był za życia, jak kochał ludzi.” Jeśli to jest niezgodne z rzeczywistością, demony znęcają się. Zwiększają tortury, i za każde dobre słowo o zmarłym, im staje się jeszcze gorzej. Dusze te stamtąd wołają: “Zamilczcie”. Ale ludzie tego nie słyszą. Są obłudni. Przecież większość wie, jakim był zmarły za życia, ale udaje. Jeżeli wiecie, że za życia był on nie taki, jak należy, to milczcie. Milczcie. Nie zwiększajcie jego cierpienia. Albo powiedźcie prawdę o nim: “Tak. On nie był święty. Był grzesznikiem”. Powiedźcie prawdę. Jego tortury od tego się nie zwiększą. One nie osłabną, ale i nie zwiększą się. Pozostaną takie same aż do przyjścia Chrystusa, do sądu. Pamiętam, jak kiedyś byłam na pogrzebie osoby jawnie nieprzyjemnej. Ale przysłowie ludowe mówi: “O martwych albo dobrze, ani nic.” I, z reguły, zaczynamy go chwalić, nie zdając sobie sprawy, że tam jest im jeszcze gorzej od naszych kłamstw …

 

Nie zauważyłam, jak zaczęliśmy się wspinać coraz wyżej i wyżej. Znów okazaliśmy się obok tej zasłony. Przekroczyliśmy próg zasłony, i ja pełna piersią wciągałam zapach tego kadzidła. On ożywiał mnie. A Anioł odwrócił mnie twarzą do zasłony, leciutko trącił go w ramię i powiedział: “Na ciebie czas”.

 

Powrót do ciała, wskrzeszenie

 

Przyjaciele moi, jeśli z ciała wychodziłam łatwo, swobodnie i radośnie, to wracałam z bólem, kiedy potoczyłam się w dół, w tym tunelu, którym szłam do góry, nabierając szybkości. Z tym     bólem wdarłam się do ciała. Z bólem i krzykiem. Zawstydziłam się – w porównaniu z mękami    piekielnymi, to nie było bolesne. Można to wytrzymać. Zamilkłam. Ale usłyszałam, że jeszcze ktoś krzyczy. Otworzyłam oczy. Myślę : “Kto to może krzyczeć?”. I zobaczyłam: pokój, kafelkowe ściany. Na podłodze siedzi kobieta w białym fartuchu, fartuch mokry. Obok leży przewrócone wylane wiadro, mop do mycia podłogi. A ona siedzi i tak pokazuje ręką: “E-e, e-e-e”. Ona nie tylko krzyczy, ale i jęczy.

 

Usiadłam. Źle widziałam. Zrozumiałam: nie zaszyto mi głowy. Mówię: „Czemu krzyczysz?” . O, lepiej było nie pytać. Biedna kobieta zrobiła się biała jak ściana. Mówię do niej: “Nie bój się. Nie krzycz.” Ale ona na czworakach tak szybciutko – szybciutko, do drzwi. Wypełzła.

 

Zrobiło mi się zimno. Zaczęłam się rozglądać i zobaczyłam, że jestem przykryta tylko jednym  prześcieradłem. Na nodze zielenią brylantową napisany jest numer historii choroby. Na drugiej – imię i nazwisko oraz data śmierci. Wiedziałam, jak się postępuje z umarłymi. Jestem lekarzem. Spędziłam nie jeden dzień w kostnicy, kiedy zdawałam egzaminy z anatomii i chirurgii. „Ale dlaczego tu jestem?” – pomyślałam. Przecież dopiero co byłam na Niebiosach. Ach, tak, Pan powiedział: “Ty wrócisz”. “Co robić dalej? „Panie, chyba nie pozwolisz, aby cięli mnie na żywca? Zaraz będą robić sekcję”,- pomyślałam. Poczułam straszny ból brzucha. Spojrzałam w dół, zobaczyłam rozcięcie. Aha, już mnie rozcinano. Dotknęłam ręką, a krwi nie ma. „Dziwne,” – pomyślałam.

 

Usłyszałam krzyk, ruch za drzwiami, drzwi się otwierają, i wchodzi chirurg, który mnie operował. Machał ręką przed sobą: “Nie, nie, nie, to niemożliwe.” I zamarł – zobaczył mnie. Potem mówi: “No, połóż się. Jesteś martwa.” Owinęłam się w prześcieradło i mówię: „Jestem żywa.” On mówi: “Żywa. Spójrz na swoje ręce, żywa. Szybciutko kładź się.” Mówię: “Nie położę się. Tam zimno”. Spojrzałam na swoje ręce: no tak, trupie plamy. Granatowe, prawie czarne paznokcie paliczków. Przez umysł przelatuje: „No tak, krew z rozcięcia nie wyszła, a więc już skrzepła.”- “Nie, – mówię. – „Pan nie ma racji, doktorze. Pan nie ma racji. Ja żyję. Wróciłam.” Ten profesor kiedyś uczył mnie. Mówi: “Z tobą zawsze były problemy. Ale taki problem … I co teraz z tobą robić?” A ja trzymam moją głowę -głowę, gdzie nie ma kawałka czaszki i mówię: „Chyba trzeba zaszyć”. – “No tak, zaszyć”, – powiedział profesor i wyszedł. „No, dobrze, przecież nie porzuci on mnie tutaj” – myślę.

 

Po pewnym czasie za drzwiami zaczęło się jakieś zamieszanie. Weszli dwaj sanitariusze z noszami – wózkiem na kółkach i zaczęli się kłócić między sobą: kto wózek podstawi, kto będzie trzymał za głowę, kto za nogi; a jeżeli umarlak się rzuci; a może to wampir – ugryzie i wypije całą krew. Mówię do nich: „”Ja nie gryzę. Nie jestem wampirem. A w ogóle, to jestem chrześcijanką. Rozumiecie?” – “Nie.”

 

Popchnęli wózek, który uderzył w stół i stanął skośnie, i pokazują mi na migi (ze mną oni nie rozmawiali, tylko ze sobą, każde słowo przeplatając niecenzuralnym wyrażeniem): że mam przesiąść się na wózek sama. Mówię: „Dobrze, ale odwróćcie się”, ponieważ jest napisane w Słowie Bożym: „Nie odkrywaj nagości swojej”. Wykonali to chętnie, ponieważ mało przyjemne jest patrzenie na umarłego. Wyszli na korytarz – a jeżeli w chwili, gdy odwrócą się oni plecami do mnie, ja rzucę się na nich (że tak myśleli, to oni już później mi opowiadali, kiedy mnie wypisywano ze szpitala). Bardzo się obawiali podstawić plecy. Przesiadłam się na wózek. Zajrzeli i znów zaczęły się targi: kto, dokąd będzie wiózł. W końcu ktoś nakrzyczał na nich i powieźli mnie po korytarzach. Wieść rozniosła się po korytarzach. Dowieziono mnie do Chirurgii. Jak tylko skręcali w korytarz, wszystkie drzwi się otwierały i wszyscy ciekawscy wyglądali, ale kiedy napotykali mój wzrok, natychmiast chowali się, zamykając drzwi. Myślę: „Niepotrzebnie się boją – przecież jestem żywa.”

 

W domu trwały przygotowania do pogrzebu. Minęły 72 godziny. Było niezrozumiałe, dlaczego nie wydają trupa. “Sekcji nie było, sekcji nie było”. Wszystko jasne. Pan dopuścił te wszystkie zwłoki, ponieważ w Planie Bożym było – wrócić mnie. Chwała Panu!

 

A gdy na trzeci dzień, w poniedziałek, przyjechała moja rodzina z trumną, powiedziano im:  „Rozumiecie Państwo, taka sprawa – ciała nie ma.” – „Jak to nie ma? – dziwi się rodzina, – A gdzie się podziało to ciało.”- “Ono jest żywe. Ono ożyło.”„Dlaczego wyśmiewacie się z ludzi? – Tutaj takie nieszczęście, a wy żartujecie? Jak trup po trzech dniach może ożyć?”– krzyczała moja mama. “Może” – to mój mąż krzyczał: “Przecież mówiłem: ona wróci! I ona wróciła! Wszystko w porządku.”

 

Kiedy w domu przestawiano meble, żeby kiedy przywiozą trumnę, postawić ją na pożegnanie, mąż mówił: „Nie ruszajcie, nie ruszajcie. Tatiana przyjedzie i sama wszystko porozstawia.” A maja matka mówiła: „Doczekałam się – córka zmarła, a zięć zwariował.”

 

Biedne dzieci. Mieliśmy jeszcze dwoje niezamężnych dzieci. Troje już miało własne rodziny . A dwoje – 12 i 13 lat. Byli w domu. Biedne dzieci – wpierw im się mówi: mama zmarła, a potem: mama żyje. Ale im bardziej odpowiadał drugi wariant. Dlatego, kiedy przyjechałam,  młodszy syn trochę się przestraszył. Po miesiącu wypisano mnie ze szpitala, ale na ciele były jeszcze plamy trupie. Łysa mama z dziurą w głowie – to była nie ta mama, którą on znał. Wystraszył się, ale opanował się i podszedł mnie pocałować, mój chłopczyk. I wszyscy poszło dalej zwykłym trybem. Wszystko dobrze, za wyjątkiem jednego …

 

Brak pracy

Oczywiście, zostałam zwolniona ze wszystkich prac – przecież umarłam. Nieboszczyków ponownie do pracy nie przyjmuje się, nawet tych, co ożyli. “Pracy nie ma”, – odpowiadano mi. No, dobrze, jak nie ma, to nie ma. I mężowi, żonatemu na zmarłej, okrętu powierzyć nie można. „Dziwni jesteście, – mówią,- wy, Zielonoświątkowcy. To umieracie, to znów ożywacie. To niebezpieczne wypuszczać was na morze.”

 

Przez długi czas nie było dla nas pracy. Zaczęliśmy nawet sprzedawać nasze rzeczy , bo przecież trzeba było nakarmić dzieci, zapłacić za światło, za ogrzewanie – kupić węgiel  (mieliśmy prywatny dom). Ale nie można tak żyć stale. Mąż zaczął prosić – on, kapitan statków oceanicznych – czy nie znalazłaby się praca chociaż zwykłego marynarza-sprzątacza, obojętnie jaka praca. Odpowiadano mu: “Jesteś chrześcijaninem? Powiedz, kogo mamy zwolnić – zwolnimy. Powiedz kogo zwolnić i my postawimy ciebie na jego miejsce.” Diabeł jest przebiegły. Ale mąż powiedział: “Jeśli zechcecie dać pracę, to znajdzie się i miejsce. A zwalniać nikogo nie trzeba, u nich też są rodziny.”

 

Pogróżki

Grożono mi. Przyszli na trzeci dzień jeszcze w szpitalu po moim zmartwychwstaniu. Ludzie w białych fartuchach, o wojskowej postawie. Zapytali mnie: “A więc, gdzie byłaś?”. Szczegółowo zaczęłam im opowiadać. Opowiadałam, gdzie byłam i co widziałam. Słuchali oni uważnie, bardzo uważnie słuchali. Kiedy skończyłam, powiedzieli: „Koniec. Nigdzie ty nie byłaś. Nic nie widziałaś. Inaczej pożałujesz. Ostrzegliśmy cię”. A ja mówię: “Jak to, nie byłam? Byłam. Widziałam i piekło i raj, przed podnóżkiem Tronu stałam”. „A czy ty wiesz, że nie wszystkie dzieci przypadkowo wpadają pod samochód?”,- powiedział jeden z nich. Przyjaciele, strach mnie ogarnął. Mówię: „Tylko nie dzieci”. I wtedy przypomniałam sobie: “Sprawiedliwemu wszystko dla jego dobra.” Mówię: “Dobrze, jeżeli Pan Bóg zechce, aby moje dziecko odeszło z tej ziemi, to ono i tak przyjdzie do Pana, a tam jemu będzie lepiej. I będę się cieszyć, że on jest teraz tam i więcej już go nie dostaniecie”. Wzruszyli ramionami i powiedzieli: „Zwariowana matka” i odeszli.

 

Wszystkie te pogróżki nie zadziałały, ponieważ we wiosce, w której mieszkaliśmy, rozniosła się wieść: “Tatiana umarła, a teraz Tatiana została wskrzeszona.” Każdy idzie – bo to ciekawe jest zobaczyć, dotknąć, porozmawiać, zapytać. I wtedy diabeł podpowiedział naszemu rządowi, jak nas się pozbyć. Aresztować nie można – będzie hałas, będą rozmowy, cerkiew zacznie się wstawiać i tak dalej.

 

Prześladowania. Tułaczka przez 7 krajów i ogień

 

Wypłynięcie w rejs

Poszli na podstęp –  mężowi zaproponowano pracę starszego pomocnika na statku, ale pod jednym warunkiem: w rejs pójdzie też jego żona. Jestem lekarzem z wykształcenia. Terapeuta. Nadaję się na stanowisko lekarza okrętowego. A kiedy zapytaliśmy kościoła – to na naszą potrzebę, poprzez proroctwa Pan pobłogosławił nas. Powiedział On, że poprowadzi nas przez siedem krajów, przez ogień i doprowadzi nas znów do naszego kraju, gdzie będziemy Mu służyć tak, jak On chce. Ponieważ to proroctwo przyszło przez młodszego brata, to my nie przyjęliśmy go. Okazaliśmy brak zaufania nie Bogu, a młodszemu bratu. Powiedzieliśmy mu: “To nie może być. Nie może.” – “Zobacz, – ona jeszcze słaba – mówi mąż,- ona musi odzyskać siły. Pan nie mógł ci tego powiedzieć.” Mógł. I oślicy Bóg kazał otworzyć usta. A tym bardziej Swemu synowi, temu prorokującemu bratu.

 

My często nie doceniamy. Mówimy: „On jeszcze za młody, aby mówił do niego Pan” albo

„On jest za stary, to sklerotyk”. Przyjaciele, jeśli Bóg mówi, to On sam wybiera naczynie, poprzez które chce mówić. Chwała Panu, ponieważ spełniło się wszystko, co było prorokowane przez tego brata. Popłynęliśmy w rejs. Przeszliśmy przez 7 krajów.

 

W ciągu dwóch lat załoga była wymieniana. Dla nas nie było wymiany. Na Ukrainę nas nie wpuszczano. W czasie, gdy pływaliśmy, pękł Związek. Ukraina stała się niezależna. I wtedy kapitan nowej załogi otrzymał rozkaz wyrzucić nas za burtę. Za burtę, a więc za burtę.

 

Byliśmy na Morzu Południowo- chińskim, kiedy radiotelegrafista (Panie błogosław mu, teraz on jest naszym bratem w wierze; wtedy ten człowiek jeszcze nie poznał Boga, ale dusza jego była dobra) powiedział mężowi, abyśmy nie wychodzili na otwarte pokłady, ponieważ ma nas wyrzucić za burtę drugi mechanik.

 

Niedokończone zabójstwo

Kiedy wyszłam na korytarz, drugi mechanik zaczął mnie bić. Deptał nogami. Złamał mi gardło. Powybijał wszystkie zęby. I, wybiegając w przyszłość, powiem: wróg pochwycił jego duszę. Dlatego, że dosłownie po upływie miesiąca ten człowiek szedł po pirsie (molu) pijany. Następnie, na oczach mnóstwa świadków podniósł ręce do przodu, jakby stawiając opór, i krzycząc wpadł do wody. Na trzeci dzień znaleziono jego trupa. Diabeł go wykorzystał. Nie wiem, co mu obiecał. I oszukał. Oszukał, bo jest kłamcą. On nigdy nie spełnia swoich obietnic.

 

Wypędzono nas. Zamknięto nas w kabinie i zamierzano wyrzucić za burtę. Pobici, siedzimy w kabinie, ja płaczę, a mąż twardy. On był twardy. Kapitan Białous zawsze był twardy – i na mostku, kiedy trzeba było podjąć decyzję, i w rodzinie, i w tej trudnej chwili on był twardy, ponieważ wierzył Bogu. On wierzył i tak do mnie mówił: „Chociażbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty, Panie, jesteś ze mną”. Przyjaciele, pamiętacie ten psalm? (23 – od A.L.). Mąż pocieszał mnie tymi słowami. A ja płakałam i mówiłam: „Kto nam pomoże? O czym ty mówisz? Ocean, morze i niebo. Koniec. Gdzieś tam za horyzontem jest Singapur.”

 

Mordercy nasi chodzą po korytarzach. „Weź,- mówi mąż,- otwórz Biblię. Ponieważ mi nie wierzysz, otwórz i przeczytaj.” Otworzyłam losowo i przeczytałam: “Co ludzie mogą zrobić tobie, jeśli Ja jestem z tobą?”. I, rzeczywiście, co mogą zrobić mi ludzie, jeżeli Sam Bóg jest ze mną? Po co mi to ciało? Przecież ja, jak nikt poza mną wie, że ono więcej nie będzie mi potrzebne na Niebiosach.

 

Łzy moje wyschły, i zaczęliśmy śpiewać psalmy. “Czy słyszysz głos miłości w prostocie? Czy słyszysz wspaniałą historię.”  W Psalmie śpiewa się: “Słuchajcie”, a my, odnosząc się do siebie, śpiewaliśmy: “Czy słyszysz?” i zaczęliśmy się cieszyć. Bo, rzeczywiście, Bóg jest z nami. I nie jest ważne, że jesteśmy zamknięci w kabinie. Nieważne, że krwawią rozbite dziąsła. Tak, to wszystko nie ma znaczenia, ponieważ to wszystko może pozostać na ziemi. Tam będę miała wspaniałe piękne zęby. Alleluja! Chwała Panu!

 

Uwaga od A.L.:

To nie jest psalm. To słowa z pieśni cerkiewnej. Podaję tekst pierwszej zwrotki:

1. Слушайте повесть любви в простоте, Слушайте дивный рассказ; Бог нас навеки простил во Христе, Бог нас от гибели спас.

1. Słuchajcie opowieści o miłości w prostocie, Słuchajcie wspaniałą historię; Bóg przebaczył nam na zawsze w Chrystusie, Bóg uratował nas od śmierci.

 

Przebywając w tym stanie, usłyszeliśmy hałas. Po pokładzie chodzili, biegali ludzie, nie wiadomo, co się dzieje. Wreszcie rozległa się mowa angielska i ktoś zapytał: “Kto jest za tymi drzwiami? Otworzyć drzwi!”. Szukano narkotyków, ponieważ ktoś doniósł, że nasz statek przewozi narkotyki, więc władze Singapuru wraz z Konsulem przybyli na statek, ponieważ statek był ukraiński i było to terytorium Ukrainy (stąd obecność ukraińskiego konsula). Otwierano kabiny i w jednej z kabin, a dokładnie w ambulatorium, znaleziono nas, pobitych. Oficer zapytał: „Kim są ci ludzie? Dlaczego są pobici”?. Na to kapitan odpowiedział: “Oni walczyli ze sobą, ponieważ to zombie. Czytają szkodliwą książkę i potem biją jeden drugiego.  Przynoszą siebie jako ofiarę swemu Bogu.” Oficer singapurski zainteresował się i mówi: „A jaka książkę oni czytają?” W tym czasie jeszcze nie znałam angielskiego, ponieważ w szkole, a potem w instytucie uczyłam się niemieckiego. Znacznie później nauczyłam się jeszcze czterech innych języków. Ale w tej chwili mąż wręczył mu angielską wersję Biblii Króla Jakuba. Tamten wziął Biblię, przekartkował i powiedział: “Kapitanie, przecież to jest Święta Księga. To jest Biblia. Ona nie może z człowieka zrobić zombie. A wy kim jesteście? Jakie wyznanie?” Mówię: “Zielonoświątkowcy” – “Alleluja ! – wykrzyknął oficer – Alleluja! Ja również jestem Zielonoświątkowcem!”. Zaczął nas obejmować. Wtedy podszedł konsul i powiedział: “Nie dotykać. To jest terytorium Ukrainy. Zostali aresztowani według prawa Ukrainy”. “Tak, – mówi oficer, – są aresztowani zgodnie z prawem Ukrainy. Ale my zrobimy protokół, i jeśli ci ludzie nie przybędą do portu przeznaczenia, to pan, kapitanie i pan, panie konsulu, będziecie mordercami. Wiem, że chcecie ich zabić. Ale Duch Boży wystąpił  przeciwko wam.” Sporządzono protokół. Kapitan otrzymał kopię. Konsul otrzymał kopię. A oficer z Singapuru zabrał ze sobą oryginał. Zabić nas nie można!. Chwała Bogu!

 

Ale kapitan – służbista już wysłał raport. Wysłał telegram do Czarnomorskiego Zarządu Transportu Morskiego, że kapitan Białous z żoną, po naczytaniu się jakiejś literatury, rzucili się za burtę, przynosząc siebie w ofierze swemu Bogu. Wysłał raport. Nasze dzieci poinformowano, że ich zwariowani rodzice bezpiecznie utonęli. Pośpieszył się wróg. Wyraźnie pośpieszył się. Życzenie swoje przedstawił jako rzeczywistość. Niechaj zabroni mu Pan Bóg.

 

Prawie miesiąc płynęliśmy przez Ocean Indyjski. W tym czasie nas nie karmiono. Ale ponieważ to było ambulatorium, a nad nim kabina kapitana, to zakręcić wody nam nie mogli. Picia mieliśmy dosyć. Członkowie załogi dawali nam przez iluminator kawałeczki chleba, plasterki sera, co było możliwe. Z Bożą pomocą nasze rany się zagoiły. Leki, dzięki Bogu, były – to ambulatorium. To, że pozbyliśmy się nadwagi, wyszło nam nawet na korzyść, a i nogom lżej. Alleluja! I czasu wolnego, aby zgłębiać Słowo Boże i chwalić Boga – mieliśmy prawie miesiąc. Klękaliśmy z mężem na kolana i chwaliliśmy Boga. Alleluja !

 

Wygnanie ze statku. Turcja

Gdy statek przybył do Turcji i na pokład wspiął się starszy pomocnik kapitana, on był strasznie zaskoczony – powiedziano mu, że jedzie na wolne miejsce – ponieważ starszy pomocnik kapitana wraz z żoną utonął. A tu żywy st. pomocnik ma mu przekazać swoje sprawy. Mówił on: „Jak to możliwe? Jak to możliwe? Dlaczego?”„Ponieważ Bóg jest mocny,- odpowiedział mąż, – Bóg jest w stanie i z dna morskiego wydostać. Uwierz w to, a będziesz zbawiony.” Tamten z niedowierzaniem zareagował na skompromitowanego pierwszego oficera …

 

Wypędzono nas ze statku i podniesiono trap. Pobiegliśmy do ambasady, wydziału konsularnego. Na początku zostaliśmy przyjęci przez ambasadora, był on wściekły, krzyczał: “Do czego to podobne, to bezprawie, jak on śmiał, ten kapitan? Proszę, idźcie teraz, ja skończę sprawy i pojadę za wami, jeszcze was wyprzedzę. Będziecie na statku.” Udaliśmy się do portu. Przychodzimy – brama zamknięta. Przepustki anulowane, ponieważ kapitan zrobił nową listę załogi i nas już na niej nie było. Nie wpuszczają nas na teren portu. Nasze rzeczy ze statku są wyrzucone na cumowisko – widzimy je. Mówię: “Och, jaka szkoda, tam są prezenty dla dzieci” – dwa lata pływaliśmy. A mąż mówi: “Gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje” (Mt. 6, 21 – od  A.L.). Pomyślałam: „Rzeczywiście, a więc strata niewielka”. I zaczęliśmy śpiewać psalm: “Tak, strata jest niewielka .” Pomyśleć, jakieś prezenty. Czekamy

– godzinę, dwie, trzy, i pięć; już wieczór, już i ranek, już południe, a konsula ciągle nie ma.

 

Idziemy ponownie. Nie mamy pieniędzy na prom. Przekonaliśmy Turków, aby nas przewieźli ot tak, za mój szalik (Turkom spodobał się mój szalik), oddaliśmy go. I półnadzy zostaliśmy wyrzuceni na ulicę, ponieważ do Wydziału Konsularnego więcej nas już nie wpuścili.

 

Na statek nie wpuszczają. Do Wydziału Konsularnego nie wpuszczają. Aresztowała nas turecka policja. Wysłuchano nas i powiedziano: “Tak, telefonowano z Wydziału Konsularnego i powiedziano, aby was aresztować, ponieważ zanudzaliście ich. Wiecie co, tutaj nic nie załatwicie. Jedzcie do Ankary.” Aha, do Ankary. A pieniądze? W kieszeniach nic nie mamy. Tylko paszporty obywateli ZSRR, a takiego kraju nie ma. Nie ma takiego kraju. On pyta: “Jakie wasze obywatelstwo?” Mówimy: „Cóż, jeśli nie ma takiego kraju, to znaczy, że obywatelstwo nasze jest w niebie. Niebieskie. Najprawdziwsze”.

 

Rozpoczęła się nasza poniewierka. Tamta była na morzu, a teraz na ziemi. W Ankarze, również nas nie przyjmują – ani ambasada Rosji, ani ambasada Ukrainy, ani ONZ, ani ambasada USA, która zawsze mówiła, że w Związku Radzieckim uciskany jest naród. O rządzie amerykańskim mówiono, że przyjmuje dysydentów, że przyjmują chrześcijan – nikogo oni nie przyjmują bez pieniędzy. Świadczę o tym i nie boję się. Gdybyśmy my mieli po 5000 dolarów na osobę, to chętnie by nas przyjęto. Tak nam powiedziano. A ponieważ mamy tylko paszporty ZSRR, i nic więcej, to nas spokojnie przekazują znów na policję. Każdego dnia przychodziliśmy to pod jedną ambasadę, to pod drugą. Każdy dzień kończył się na posterunku policji, ponieważ przyjeżdżał samochód i nas zabierał. W końcu policja zaczęła błagać: „ Nie chodźcie więcej do ambasad. Jesteśmy już zmęczeni zabieraniem was stamtąd”. Mówię: „A dlaczego?. Przynajmniej nam ciepło. Noce spędzamy u was, w cieple.” Policja przestała przyjeżdżać na wezwania.

 

Poszliśmy na dworzec – więcej nie ma się gdzie ogrzać. Nie wiedzieliśmy, że w Ankarze dworzec zamyka się o 23 wieczorem, wraz z ostatnim pociągiem. Dworzec jest myty, suszony specjalną maszyną do suszenia, a następnie zamykany na klucz – do pierwszego pociągu o 5:30 rano. Miesiąc styczeń, śnieg, piękno i kamienne ławki. Drzew w Turcji nie ma. A raczej są, ale są one tak rzadkie, że jeśli rośnie drzewo, a na tym miejscu buduje się dom, to dom ten buduje się bez narożnika, aby tylko nie uszkodzić drzewa. Tak, w Ankarze tak jest, wszędzie same kamienie.

 

A my chodzimy codziennie. A Pan, nasz miłosierny Pan, – chwalimy Go, że to my chodzimy, a nie nasze dzieci, że On chroni nasze dzieci, a my – cóż. My wiemy, że Bóg nie położy na nasze plecy więcej, niż możemy unieść. Chwała Tobie, Panie, że doświadczenia Twoje są miękkie, że doświadczenia Twoje są dla dobra naszego. Nie narzekaliśmy. Dziwne, prawda? Ale to właśnie wtedy umocniła się nasza wiara. Właśnie wtedy zrozumieliśmy, że Pan prowadzi Swoimi ścieżkami. Chwała Mu, przyjaciele! Wielka chwała! Alleluja i amen! Kiedy po raz kolejny przyszliśmy na dworzec wieczorem, a raczej trochę się podgrzaliśmy i wyszliśmy z dworca, podbiegł do nas pracownik stacji kolejowej, i mówi: “Nie odchodź, nie odchodź, – pokazuje nam gestami, ponieważ nie mówiliśmy po turecku, a on ani po angielsku, ani po rosyjsku.  – Nie odchodź,– poczekaj tu, oto za tym drzewem”.

 

Stanęliśmy się za tym drzewem. Nie wiedzieliśmy, dlaczego mamy tan stać, ale kiedy została umyta poczekalnia i wysuszona, on zawołał nas. Zaprosił nas do tej poczekalni, i zamknął na klucz. Czy wiecie, jaka to radość – położyć się na betonowej podłodze koło kaloryfera? Położyć się, objąć ten kaloryfer i chwalić Boga – przyjaciele, to błogosławieństwo! To było błogosławieństwo! Padliśmy na kolana i wielbiliśmy Boga. Ale teraz staliśmy na kolanach nie w zimnym śniegu, nie na kamiennej ławce, a na ciepłej podłodze obok gorącego kaloryfera.  Cud !

 

Minęło jeszcze kilka dni. Nic nie jedliśmy. W sumie dwa tygodnie nic nie jedliśmy (15 dni), prócz śniegu. I nie cierpieliśmy. Nie cierpieliśmy. Pan zabrał od nas uczucie głodu. Zdecydowaliśmy: a więc, Pan chce, abyśmy byli w poście. Alleluja! Dla Twojej chwały, Panie, przyjmujemy ten post, i Ty nam powiesz, kiedy mamy go przerwać!

 

Każdego dnia szliśmy rejestrować się na posterunek policji. Każdego dnia prosiliśmy, aby odesłano nas na Ukrainę. Wszyscy już mieli nas dość, ale tylko nie nasz ukraiński rząd. On był ślepy i głuchy.

 

Pewnego razu przychodzimy, a policjant nam mówi (on już czeka, kręci się, czeka, kiedy przyjdziemy zarejestrować się): “Znalazłem, znalazłem, znalazłem waszą cerkiew!”. – „Ale co, pan? Gdzie?”. Była to cerkiew prawosławna. Przyszliśmy do tej cerkwi. Opowiedzieliśmy kapłanowi swoją epopeję i poprosiliśmy go: „Bracie, wierzymy w tego samego Chrystusa, pomóż nam”. Wiecie, co on nam odpowiedział: „Bóg da” – i nie pozwolił nawet zostać w cerkwi i ogrzać się. Wyszliśmy. Powiedzieliśmy: “Niech Bóg ci błogosławi za twoją dobroć, przyjacielu.” Dziękuję Bogu, że nie mieliśmy smutku na sercu. Wróciliśmy na  komisariat policji i mówimy: “To nie był nasz kościół”. A policjant mówi: “No, jakże to? Przecież to kościół Chrystusa”. Mówimy: “Nie. Chrystusa nie ma w tym kościele.” Był zaskoczony, ale powiedział: “Widocznie tak jest, skoro jesteście tutaj.”

 

Pomoc w cerkwi ewangelickiej

Następnego dnia, widocznie Pan tak poruszył jego serce, że on nie mógł się uspokoić. Daje nam nowy adres i mówi: “Teraz wiem na pewno, ponieważ tam śpiewają i chwalą Chrystusa. To tam.” – “Gdzie?” –  ”W hotelu „Best”.  – „Aha, to może być prawda” – zdecydowaliśmy. Pędzimy, jak na skrzydłach, do tego hotelu. I dowiadujemy się, tak, kościół ewangelicki wynajmuje salę, ale tylko w niedzielę, a dzisiaj wtorek. Dzisiaj dopiero wtorek.

 

Szliśmy z powrotem i krzepiliśmy siebie nawzajem: “Coś ty. Pokrzep się. Przecież znaleźliśmy. Pan już otworzył. A więc, Pan nie daje połowy, On daje pełną czaszą.” Przyjaciele, jak często mówimy te słowa, absolutnie nie wpuszczając je do umysłu i serca. To mówię na wstyd mój i wasz wstyd. A Pan mówi: “Wierzcie, nawet wtedy, kiedy inni nie wierzą.” Wierzcie, ponieważ kiedy On daje, to daje pełną czaszą. A jeżeli nie daje, to On nie daje w ogóle nic, nawet nadziei. Panie, chwała Tobie!

 

Doczekaliśmy się niedzieli. Przyszliśmy do cerkwi. Tak, to był nasza cerkiew – ewangelicka, w której gromadzili się Zielonoświątkowcy i Baptyści. Chwalili Boga. Wszyscy, odbywała się służba, uduchowiona przez Boga. Prowadzona była w języku angielskim, ale nawet z moim biednym angielskim rozumiałam wszystko, ponieważ tam Pan wszystko mówił do mnie. Umocnieni, modliliśmy się. Byliśmy szczęśliwi. Bóg nas nie zostawił. Pod koniec służby pastor zobaczył nowe twarze, ponieważ ten kościół był dla pracowników ambasad. Dla pracowników z różnych ambasad. I on mówi do nas: “Proszę się przedstawić. Jesteście  naszymi gośćmi – przedstawcie się, kim jesteście.” Mąż wstał i powiedział: “Jesteśmy chrześcijanami – Zielonoświątkowcami z Ukrainy, zostaliśmy wypędzeni za głoszenie Słowa Bożego, za świadczenie o Bożym Cudzie.” – ” Gdzie mieszkacie?” – zapytał. Ponieważ zapas słownictwa angielskiego mego męża również nie był wielki, to powiedział tylko: „Na dworcu.” Bogatemu amerykańskiemu milionerowi nigdy by do głowy nie przyszło, że „na dworcu” – to znaczy dosłownie na dworcu, na podłodze, pod kaloryferem. Zrozumiał, że mieszkamy na dworcu, w hotelu. I powiedział: “No, to niech wam Bóg błogosławi.”

 

Ponad 2 tygodnie nic nie jedli

Służba się skończyła i zaproponowano nam przejście do innej sali. Na spotkanie braterskie, przygotowano poczęstunek – á la fourchette – kanapki, herbatniki, ciasta, kawa, herbata i soki. Przeszliśmy. Ale my już trzeci tydzień nic nie jedliśmy, poza kilkoma kawałeczkami śniegu, aby ugasić pragnienie. Mówię mężowi: „Nie waż się zjeść więcej niż jednego herbatnika, ponieważ nie mam nawet noża stołowego, aby cię operować. I zostanie wdową w moich planach jakoś się nie układa, kochanie.” Mąż mówi: “To, jak? Może ja wtedy lepiej chociaż jedną kanapeczkę zjem.” Mówię: ”Coś ty, – przecież tam kiełbasa”. I nagle za plecami słyszę głośny głos chłopca: “Dlaczego pani zabrania mężowi jeść?” To było tak niespodziewane – w języku rosyjskim, w Turcji, wśród Amerykanów i Brytyjczyków – że odwróciliśmy się. To był bardzo młody brat. Mówimy: “Mówisz po rosyjsku? Rozumiesz po rosyjsku?”. On mówi: “Jestem z Mołdawii. Jestem tu w ramach wymiany – uczę się na uniwersytecie. A ponieważ moi rodzice – chrześcijanie, Zielonoświątkowcy, to również i ja chodzę do cerkwi. Przygotowuję się do chrztu wodnego”. On był taki szczęśliwy, że przygotowuje się do chrztu wodnego. Pogratulowaliśmy mu: “Braciszku, to wspaniale! Jesteś na dobrej drodze.” A on mówi: “Ale nie odpowiedzieliście na moje pytanie: Dlaczego nie wolno wam jeść?”. Powiedzieliśmy mu: “Ponieważ ponad dwa tygodnie myśmy nic nie jedli. Może być skręt jelit  i jest mało prawdopodobne, aby plan Boży zakładał w strasznych mękach naszą śmierć na placu przy dworcu.” – ” Jak to, – on mówi – nie jedliście?”. Cóż, opowiedzieliśmy mu, co się z nami wydarzyło. Biedny chłopczyk. On nawet nie podejrzewał, że takie coś bywa. Płakał jak dziecko. Z jego oczu toczyły się łzy, i on błagał: “Nie odchodźcie, nie odchodźcie. Posiedźcie, ja powiem pastorowi, on na pewno nie zrozumiał. Powiedzieliście to tak na swoim łamanym języku angielskim, że sam ledwo was zrozumiałem.”

 

Pobiegł do pastora. Widzieliśmy, jak gestykuluje, opowiada mu. Przyjaciele, widzieliście kiedy bladego murzyna? – To był on. On po prostu stał się biały. Popłynęły z niego łzy. Był jakby posypany mąką. Szedł do nas. Ręce mu się trzęsły. Upadł na pierś mego męża.

 

Bracie Elde Moser! Jeśli kiedykolwiek zobaczysz tę taśmę, i usłyszysz mój głos, niski pokłon dla Ciebie, Bracie!  Niski pokłon dla Ciebie za to, co zrobiłeś. To była Wola Boża. Ty byłeś jego narzędziem!. Chwała Panu! Z mężem Wiaczesławem dziękujmy Ci, Bracie.

 

Pomoc braci – chrześcijan

Więcej na dworzec nie wróciliśmy, przyjaciele. Więcej nie wróciliśmy. Umieszczono nas w najlepszym hotelu, pięć gwiazdek, pokój piękny, wszystko niesamowite. Takie cuda może zrobić tylko Pan. Wzięliśmy kąpiel. Nasze nogi były tak opuchnięte, że aby zdjąć dżinsy, trzeba było je rozciąć, było niemożliwe, aby je zdjąć. Ale my nie myśleliśmy o tym. Wielbiliśmy Pana. Jakieś jedzenie było na stole, ponieważ zapamiętałam samowar. Reszta nas nie interesowała – chcieliśmy spać. Podziękowaliśmy Bogu, położyliśmy się na łóżku, bardzo szerokim, jak lotnisko, i zasnęliśmy. Obudziłam się, ponieważ ktoś trzymał mnie za rękę i uważnie patrzył na mnie. Otworzyłam oczy i zobaczyłam mężczyznę w białym fartuchu. Kończyła się druga doba od czasu, jak zasnęliśmy. Pastor się przestraszył. Wezwał swojego lekarza. A ten powiedział: “Nie, nie, oni zdrowi, oni po prostu śpią.” Chwała Panu! Wyspaliśmy się. Zdrowi i mocni. Wypiliśmy herbatkę (wpierw pomodliliśmy się, przyjaciele, wielbiliśmy Boga i błogosławiliśmy posiłek).

 

Pastor pyta: “Jak mogę wam pomóc, przyjaciele?” Mówimy: „Znajdź nam pracę. Dopóki tu jesteśmy, musimy zarobić na swoje utrzymanie” – “Pan kocha pracujących”. On nie lubi pasożytów, którzy siedzą na karku cerkwi, a jeszcze i popędzają: „Chcę to, chcę tamto”. Wiemy o tym dokładnie. Pastor mówi: „Ale ty jesteś kapitanem. Nie mogę znaleźć tobie statku w Ankarze. I morza tu nie ma. A ty – lekarz. To jest bardzo trudne – w kraju muzułmańskim kobieta – lekarz.” Mówię: “Jaki ja tam lekarz”. A pastor mówi: “Chcesz powiedzieć, że z wyższym wykształceniem pójdziesz za nianię?” Mówię: “Pójdę za byle kogo. Pójdę myć toalety. Korona mi nie spadnie – jest ona zbyt wysoko zamocowana” – “Tak, – mówi  pastor, – dobrze to powiedziałaś. Ale to niemożliwe. Żyjcie, Bóg otworzy swoje zamiary”.

 

Przyjaciele moi, nie minęło pięciu dni, a ja pracowałam już jako lekarz rodzinny pierwszego sekretarza Ambasady Niemieckiej pana Zona. Mój mąż został jego kierowcą. Oprowadzano nas po domu i pokazywano: “To jest wasz pokój (25 metrów, z komputerem, umeblowaniem), to jest wasza łazienka, garderoba, to wasza sauna (przepraszamy, że sauna niewielka, u was, na pewno, była większa?).” Mówię: „Oczywiście, cały dworzec. Chcesz, to się grzej pod kaloryferem, chcesz, to się kap w śniegu za progiem.” On nie zrozumiał żartu, pan Zon. Ale przekonał się, że nam to odpowiada. Warunki te nam, rzeczywiście, bardzo odpowiadały. Wychowywać czwórkę dzieci, które miały choroby przewlekłe (egzema). Przyjaciele, powiem na przód: Pan dał mądrość – te dzieci są zdrowe: James i Francisco i Victoria i Alicia. Dzieci te wyzdrowiały dosłownie w ciągu kilku miesięcy. Alleluja Panu! Chwała Mu! A nam jeszcze płacono pieniądze. Wyobraźcie sobie, za to wszystko nam jeszcze płacono pieniądze. Pieniądze wysyłaliśmy dzieciom na Ukrainę, i staraliśmy się o powrót do ojczyzny. To był szósty kraj.

 

Nadchodzi Nowy Rok. Żyjemy prawie rok w Turcji, w ​​Ankarze, pracujemy, działamy w cerkwi, wszystko pięknie. Do domu nas nie puszczają – to jedyna rzecz, która nas martwi. Ale mamy już kontakt z dziećmi, rozmawiamy z nimi przez telefon, mamy możliwość wysyłania im pieniędzy. Chwalimy Pana, że nam już nieco lżej – wiemy, co jest z naszymi dziećmi. Chwała Panu! On wiedział, że ja i mój mąż – nie jesteśmy jak Hiob, który przeżył śmierć swoich dzieci, i On nie włożył na nasze barki takiego doświadczenia.

 

Proroctwo o Bułgarii

Boże Narodzenie. Świat Zachodni obchodzi Boże Narodzenie w dniach 24 do 25 grudnia. Cerkiew gromadzi się w nocy Bożego Narodzenia u pastora w domu. Na kolanach chwalimy Pana, dziękujemy za miniony rok, dziękujemy za Boże Narodzenie, że się narodził Zbawiciel. Jest bardzo radośnie. Pastor dostaje proroctwo o nas i mówi: „Przyjaciele, w tym roku opuszczą nas brat i siostra Biełous. Pan prowadzi ich do Bułgarii”. A mnie jakby kto wodą oblał. Jak to do Bułgarii? Dlaczego do Bułgarii? Mąż mówi: “Zapominasz się. Jeżeli Pan mówi, że On poprowadzi do Bułgarii, to On poprowadzi do Bułgarii. Możesz nie wątpić.” Mówię: „Panie, ale przecież się nie chce. No, może na wiosnę, co?”. Po raz kolejny zaczynam się targować z Bogiem: “Przecież na ulicy jest zimno. Poczekajmy do wiosny i wtedy pojedziemy spokojnie.” Ale jeśli Pan powiedział iść, to znaczy należy wszystko zostawić i iść.

 

Aresztowanie

Wróciliśmy do domu, uprzedziliśmy gospodarzy, żeby szukali na nasze miejsce innych, ponieważ Pan nas uprowadza, ale nie wiedzieliśmy, że to nastąpi tak szybko. Dwa dni później nas aresztowano, ponieważ na uroczystości Bożego Narodzenia w domu naszego gospodarza zebrali się ambasadorzy wszystkich ambasad, akredytowanych w Ankarze i ambasador Ukrainy również. On od dawna myślał, że z nas nawet kości nie zostało. Znał nas osobiście, z twarzy, ponieważ był to były szef zarządu transportu morskiego. A kiedy zobaczył nas na schodach, schodzących z naszego pokoju do sali przyjęć, to upuścił łyżeczkę, która mieszał kawę, a w ślad za nią spadła tez jego filiżanka. Nic nam nie powiedział. Przeprosił pod jakimś pretekstem i oddalił się. Ale następnego dnia, 27 grudnia, pod domem zatrzymał się  samochód policyjny, wyszło z niego dwóch policjantów po cywilnemu i zaproponowali nam pojechać do komisariatu celem dopełnienia formalności, ponieważ zaczyna się Nowy Rok i trzeba odnowić dokumenty. W domu była gospodyni, właściciela nie było. Pyta ich: “Mają się ubrać?” A tamci: “Nie, nie, my ich weźmiemy i przywieziemy z powrotem.” Gospodyni mówi: „Nie denerwujcie się”, ale my już czuliśmy, że jest coś nie tak. Więcej już tam nie wróciliśmy. Więcej już tam nie wróciliśmy, przyjaciele, ponieważ zostaliśmy natychmiast odwiezieni do więzienia.

 

Myśleliśmy, zabierze nas Ukraina. Ukraina nie wzięła – powiedziała: “Takich obywateli nie ma.” I wtedy Turcy pogubili się. Przecież zabrali oni nas z domu pierwszego sekretarza ambasady Niemiec. Ten zapyta, gdzie jesteśmy, a oni nie będą mogli powiedzieć, że na Ukrainie, ponieważ Ukraina nas nie bierze. A na jakiej podstawie trzymają oni nas już drugą dobę? Sytuacja staje się pikantna. Pytają nas: “Dokąd was wieźć, na jaką granicę – ukraińską czy iracką”. Mówimy: “Nie wiemy. W ogóle, to lepiej na ukraińską, ale tylko, żeby nas tam wpuścili.” A oni mówią: “To jest drogą morską. To nie wyjdzie. Do tego musi być statek. A na razie chce was zobaczyć minister spraw wewnętrznych”.

 

Wyrzeknijcie się Chrystusa

Prowadzą nas po korytarzach, po rozłożonych dywanikach – ścieżkach, wprowadzają przez potężne drzwi, i minister mówi: „No i co? Porzucił was Chrystus? Porzucił. Przyjmijcie zielony sztandar islamu. Oto – Allach jest Bogiem, a Mahomet – jego prorokiem. A wasz prorok Isa (Jezus) – to prostak, on nic nie jest wart.”  Mąż się wyprostował na cały swój wzrost i powiedział: “Nawróć się. Wytrzyj usta. Jezus – Syn Boga żywego. Nawróć się, jeżeli chcesz być zbawiony.” – “Ale co ty”, – zaczął tamten, a potem zmienił taktykę – najpierw groził, a potem mówi: “Dobrze, oto zaraz wyrzekacie się wiary, wołam dziennikarzy, przed kamerami się wyrzekacie, napiszemy o tym w gazetach. Jesteś kapitanem – damy ci statek. Ty – lekarz, damy ci klinikę. Chcecie mieszkać w Ankarze – pokażcie dom, w jakim chcecie mieszkać – my go wykupimy. Wyrzeknijcie się Chrystusa”. Roześmiałam się z mężem: “W nieszczęściach nie wyrzekliśmy się Chrystusa. Czy wyrzekniemy się Jego teraz? Za żadną cenę. A ty nawróć się, zanim nie będzie za późno.” Wściekł się.

 

Wyciągnęli nas z jego gabinetu i gdzieś powlekli. Później zrozumieliśmy, dlaczego chcieli, abyśmy byli w celi. Siedziało tam ponad tuzin naszych dziewcząt. Przez oszustwo wywieziono je do Turcji, mówiono, że będą tańczyć, a umieszczono w burdelu. Przez całą noc mąż czytał im Biblię. Dlaczego jego, mężczyznę, wrzucono do kobiecej celi wraz ze mną, tego pewnie nie wiedzą nawet Turcy. Ale tak chciał Bóg. Później dowiedzieliśmy się, że cztery z tych dziewczyn nawróciły się, przyjęły Chrystusa, a jedna z nich została nawet żoną pastora. Alleluja! Chwała Bogu! Dla tych czterech dusz nam trzeba było znaleźć się tam. Chwała Panu! On i dzisiaj przychodzi pod więzienne zamki.

 

Powieziono nas. Wiozą dokądś w nocy, a w sercu taka radość! Taka radość, że zaczynamy na głos śpiewać: “Chwała Bogu! Za wszystko Mu chwała! On ma do tego prawo. Ma prawo!. I za wszystkie dary, i za wszystkie doświadczenia, i za wszystko Pan ma prawo do chwały.”  A Turcy mówią: “Czego się śmiejecie, z czego się cieszycie? Wieziemy was, nie mówiąc dokąd.  A może chcemy was zabić”?  – „Chwała Bogu! Uwolnimy się od zła i będziemy w niebie! Wyobrażasz sobie, przyjacielu, dzisiaj będziemy w niebie!” – “Nie, nie będziecie” – powiedział Turek. I patrzą na nas ze zdziwieniem.

 

Kiedy przywieziono nas na granicę, pytamy: “Dokąd nas przywieźliście? Co to jest ta granica? “- “To bułgarska granica” – mówią. Przywieziono nas na bułgarską granicę  – miejsce, do którego Pan kazał nam przyjść. Ale Pan nie czekał na wiosnę. I chwała Mu!

 

Bułgaria. 1995 r.

Kiedy przybyliśmy do Bułgarii, to był rok 1995. Przyjaciele, w Bułgarii upadł rząd sowiecki. W Bułgarii rozpoczęła się rewolucja. Przyjaciele, teraz chcemy zaświadczyć o tym, jak do niej odnieśli się Bułgarzy. Nie było wojny domowej. Wszystkie wyznania chrześcijańskie (w Bułgarii są dwie cerkwie prawosławne – jedna promoskiewska i druga – proamerykańska), oba Synody wyszły na place, wszystkie kościoły ewangelickie wyszły na place. Wzięli się za ręce – baptyści, metodyści, ewangelicy, prawosławni, katolicy – wszyscy wyszli na place. Na placach stały żywe łańcuchy. Żywe łańcuchy, trzymały się za ręce i podnosiły ręce do nieba, śpiewając: “Boże, chroń Bułgarię!. Boże, chroń naszą Bułgarię!. Ludzie, podnieście ręce do nieba. Ludzie, módlcie się!”. To był cos wielkiego! Przyjaciele moi, to było zwycięstwo Boga!. Ani jeden czołg nie wystrzelił. Czołgi odeszły z placów Sofii. Nie było ani jednego wystrzału. Odbyła się bezkrwawa zmiana władzy. Alleluja!

 

Pan pobłogosławił nas, i już po tygodniu przez mego męża, z ordynacji Pawła Ignatowa, głównego przełożonego Bułgarii, został utworzony rosyjskojęzyczny Bułgarski Kościół Boży, który istnieje do dziś, i które liczy już nie jedną setkę członków. Alleluja! Alleluja! Chwała Panu!

 

Boże, to już siódmy kraj. A gdzie jest ogień, po którym trafimy na Ukrainę? I ogień przyszedł. Ogień przyszedł w 2000 roku. Ogień przyszedł. Kiedy wróciłam do domu z pracy, upadłam, straciwszy przytomność. Okazało się, że to tętniak (ros. – аневризма – od A.L.), tętniak pękł w mózgu, który nie został usunięty podczas operacji, nie wytrzymał obciążenia, pękł, i zostałam zabrana do szpitala. Chirurdzy obejrzeli i powiedzieli: “A ona, co, była operowana z powodu raka? A dlaczego nie usunięto przerzutów?” – “Ponieważ ona zmarła, a potem zmartwychwstała; a kiedy zmartwychwstała, to nie był sensu, aby usuwać.” Bóg chronił mnie od 1991 do 2000 roku. W 1991 r. wróciłam. W 2000 r. znowu upadłam.

 

Ciężka operacja. Zostałam sparaliżowana i oślepłam. Ponieważ byliśmy bezpaństwowcami (nie mieliśmy obywatelstwa), to profesor korzystając z tego, wziął u mnie płyn mózgowo-rdzeniowy dla leczenia innych pacjentów chorych na raka. Był pewien, że nie przeżyję. Ale do męża, kiedy mąż zapytał: „To jak, będzie jeszcze ją bolała głowa?”, on powiedział tak:

“N-i-e, głowa u niej już n-i-g-d-y nie  będzie bolała. Ale lepiej, kiedy jeszcze żyje, zawieźć ją na Ukrainę”. – “Czy pan chce przez to powiedzieć, że ona umrze?” – pyta mąż. “N-o-o, jeżeli przejście do innego świata uważa pan za śmierć, to ona umrze, a jeśli za życie, to ona nie umrze.” Ładna odpowiedź, prawda? Tylko on nie wiedział, do kogo to powiedział. Powiedział to do tego, kto wierzy Bogu. Mąż powiedział: “Dobrze. W takim razie będziemy się starać o pozwolenie na wwóz ciała”. I oto ciało to zostało przywiezione. Oto leży to ciało na łóżku – ślepe i nieruchome. A oto ja teraz siedzę przed wami, przyjaciele i czytam taki oto  mały druk kieszonkowej Biblii. Oto dokument, wydany rok temu, po ponownym badaniu w 2006 roku. Napisano w nim: „Niewidoma na wieki”, czyli na stałe, do śmierci (ros. «слепая довечно» – вечно слепая – od A.L.).

Oto, przyjaciele, zaświadczenie z dobrą pieczęcią, widzicie, taka wyraźna, dobrze widoczna pieczęć, i jest napis: „przyczyna inwalidztwa – dotyczy wzroku, ogólnie, bezterminowo”. A na odwrocie: „Wymaga stałej opieki”. Przyjaciele, wpis zrobiono w Charkowie. Przyjechałam z Odessy; a konkretnie, z miasta na południu województwa odesskiego; przyjechałam sama, bez pomocy, na własnych nogach, bez kul. Teraz staram się chodzić bez laseczki, ale trzymam ją w rękach z przyzwyczajenia, a nie dlatego, że jest mi potrzebna. Chwała Panu! On mnie odtworzył! Oto zdjęcie (pokazuje zdjęcie): posadzono mnie i podano do rąk wnuka, którego nie widziałam. Położono mi go, a ja nie mogłam sparaliżowanymi rękoma nawet odczuć jego ciężaru. A teraz ja go zobaczyłam – wspaniałe chłopaczysko! Chwała Panu !

 

Tak oto wróciliśmy z powrotem na Ukrainę, jak Pan powiedział, przechodząc przez ogień. Pogodziłam się z faktem, że jestem ślepa. Pogodziłam się z tym, że jestem ślepa. Tylko z jednym nie mogłam się pogodzić: że nie mogę czytać Pisma Świętego. Nauczyłam się gotować obiad na ślepo. Z wózka inwalidzkiego wstałam w ubiegłym roku. Dziękowałam  Panu, i zaczęłam prosić Pana: “No, daj mi chociaż jedno oko, tylko jedno oko, żebym mogła  czytać Słowo Boże”. W zamian za to lekarze wydali mi taką oto receptę – to recepta na narkotyki. Nie wierzą oni, że nie boli mnie głowa. “To nie może być. Nie może nie boleć głowa, w której jest dziura w ciemieniu, w której nie ma kości czołowej i skroniowej.” Tak myślą lekarze. A Pan myśli inaczej.

 

Po chemioterapii wypadły włosy. Połyskiwałam łysą głowę i płakałam. Nie widziałam, ale mówiłam: “Panie, czy Twoje dziecko musi być strzyżone?”. Napisane jest w Biblii, kogo strzyżono, a mi wypadły wszystkie włosy. Daj mi, Panie, chociaż perukę. Pan nie dał mi peruki. On dał mi włosy i nawet niezłe. Chwała Bogu! Chwała Panu!

 

Przyjaciele moi! Nawracajcie się, póki jeszcze jest czas. Nawracajcie się, póki jeszcze Pan słyszy. Dopóki ta księga nie została zabrana od was, ponieważ słowa Amosa brzmią i teraz:

“I będziecie chodzić od morza do morza i szukać, gdzie jesteś, Panie, lecz On już was nie usłyszy. Teraz jest czas ostatni. Nawracajcie się i bądźcie błogosławieni! Amen !

 

 

 

Pytania z sali i odpowiedzi:

 

Pyt.: Tatiana, proszę powiedzieć, jak była pani w niebie, to słyszała muzykę, jaka ona jest?

Odp.: Tak, siostro, muzyka leje się tam nieustannie, ponieważ Pana chwali i listek, i źdźbło trawy, i ptak i każde zwierzę, które tam zobaczyłam, one wszystkie wielbią Boga. Muzyka,  można powiedzieć, karmazynowy dzwon. Muzyka – karmazynowy dzwon, który daje natchnienie, i, gdyby tam były choroby, to powiedziałabym, że uzdrawia, ale tam nie ma chorób. To jest piękna melodia. Ona i teraz brzmi w moich uszach. Ale ja byłam też w piekle. Tam też jest muzyka. Młodzieży nasza, chłopcy i dziewczęta, kiedy dzisiaj idę ulicami, i słyszę hard rock i wszystkie pochodne rocka, to chce mi się płakać; chcę stukać do was: dlaczego wielbicie diabła? To jest jego muzyka. To ona brzmi w piekle. Pod tę właśnie muzykę torturuje się grzeszników. To jest przerażające. Przyjaciele moi, wyrzeknijcie się tej muzyki. Poprzez muzykę nieprzyjaciel ma dostęp do was. Amen .

 

Pyt.: Siostro Taniu, wspominała pani o Aniele, który trzymał zwój. Z jakiego materiału, w przybliżeniu, był on wykonany?

Odp.: Bracie, nie dotykałam tego zwoju rękami, ale był on bardzo podobny do papirusu – papirusu, jak go sobie wyobrażałam – takie starożytne zwoje i pisma – na nim były także, oprócz tego, co widziałam na ekranie, też jakby tłumaczenie dla mnie, ponieważ były tam i pisma. Ale nie dotykałam go rękami.

 

Pyt.: Siostro Taniu, i jeszcze takie pytanie – na temat Biblii. Wiem, że chrześcijanie – czytają Biblię. Czy ważne jest czytanie Biblii czy jej badanie – czy jest w tym różnica?

Odp.: Jest, jest. Biblia – to nie beletrystyka, to nie literatura piękna. To jest rozmowa Boga z nami. Właśnie to On podkreśla, kiedy mówi „Badajcie Pisma.” Nie wystarczy przeczytać jeden wiersz. Chwała Panu, On dał mądrość, że są tu miejsca równoległe. Przeczytajcie te miejsca równoległe. Rozmyślajcie dotąd nad wierszem, dopóki nie zrozumiecie, co właśnie Pan chciał wam powiedzieć, ponieważ Biblię diabeł zna lepiej, aniżeli wy. Lepiej. On bada ją i wnika w każde słowo po to, aby wychwycić jeden wiersz i potem was kusić. Przypomnijcie, jak on kusił Chrystusa, jedną z Istot Bożych – Syna Jednorodzonego – on mówił Mu: „Napisane jest. Napisane jest.” I Chrystus też mu tak odpowiadał: „Napisane jest.” Dlatego bardzo ważne jest badanie Biblii, a nie czytanie jak literatury pięknej.

 

Pyt.: Siostro Taniu, mówiła pani, że widziała Malachiasza. Czy mogłaby go pani opisać w skrócie?

Odp.: Tak, jakim go widziałam – to był starzec w szacie. Włosy miał srebrne, srebrną brodę. Żywe oczy. Żywe, jasne oczy. Ale nie pamiętam, żeby miał zmarszczki. Nie miał żadnych zmarszczek Malachiasz.

 

Pyt.: Taniu , chciałabym zapytać, czy odczuwała pani ból, kiedy wychodziła z ciała?

Odp.: Z ciała wychodziłam łatwo i swobodnie; nawet na początku nie zdawałem sobie sprawy, że zostawiłam ciało. Wisiałam nad nim. I nawet byłam ciekawa, kto tam jest na dole,  kogo operują. Ponieważ byłam w sali operacyjnej, oglądanie z góry było niewygodne i dlatego stanęłam obok. Wyszłam łatwo. Ale wracałam ze strasznym bólem.

 

Pyt.: I jeszcze jedno pytanie – o kościele. Jest wiele kontrowersji na temat pochwycenia kościoła. Jeśli jest to dla ciebie otwarte, to czy możesz powiedzieć, kto dostanie się jak narzeczona w zachwycenie, tylko jeżeli zostało to odkryte ci przez Pana. Zachwycenie Narzeczonej. Rozumiesz pytanie?

Odp.: W niebie powiedziano mi, że to miejsce – jest dla Narzeczonej Bożej. Gdy Bóg otworzył niebiosa i pokazał kościoły, zrozumiałam, że to nie będzie jakaś jedna denominacja,  ponieważ Pan dał listy do siedmiu kościołów. Jan zwraca się do siedmiu kościołów. Nawet w najmniejszym kościele jest jeden Mój, mówi Pan, i zostanie on wzięty – w zachwycie do Narzeczonej. I nawet w najbardziej bliskich Bogu, szczęśliwych kościołach są tacy, którzy nie otrzymają Wniebowstąpienia. Przyjaciele moi, wszystkiego tego, co jest powiedziane w Księdze Objawienia Jana, ja nie widziałam, tylko to, co zostało mi pokazane. Pan nie wszystko mi pokazał. Ale to, co mi pokazał, nie różni się ani kropką, ani przecinkiem od tego, co tam jest. Dla mnie to było bardzo dziwne, ponieważ kiedy na ziemi czytałam Objawienie Jana, to nie wszystko rozumiałam. A tam to był jednolity cały obraz.

 

Pyt.: Co byś mogła powiedzieć ludziom wierzącym – tym, którzy są teraz, braciom i siostrom, powiedzieć, w jaki sposób mają się przygotować, aby wejść do tej Narzeczonej? Czego oni potrzebują, co jest niezbędne już na dzień dzisiejszy? Czego potrzeba, aby jednak wejść w tę Narzeczoną, żeby nie zostać na ziemi? Ponieważ wiele osób ma pytania. Wiele osób mówi, że wszyscy wejdą do Narzeczonej (Oblubienicy), wszyscy ludzie wierzący, którzy zostaną uratowani i wzięci. To są sporne kwestie. Jeżeli można, proszę o odpowiedź.

Odp.:  Te spory wywołuje wróg. Widziałam, jak on wysyła – wysyła wroga, który nie bierze Biblii do rąk, on staje z tyłu i zmusza do kartkowania, skupia uwagę czytającego tylko na oddzielnych stronach, gdzie jest napisane: “Oko za oko. Ząb za ząb”. A dalej jest: “A ja wam mówię, ukochani … “, to on już zmusza do przewracania stron: „Kartkuj dalej, to nieciekawe.” Rozumiesz? On wprowadza w błąd, właśnie przez Pismo Święte. I nie wszyscy wejdą. I te spory, tak zwane “spory teologiczne”, ich wywołuje diabeł. Ale spory, a wypowiadanie opinii – to wielka różnica. Kiedy zbierają się razem – oto my zebraliśmy się z wami, i otworzył ci się wiersz. Ty go rozumiesz, albo nie rozumiesz. Kiedy rozumiesz, to dzielisz się z nami swoim rozumieniem. A mi Pan objawił inne rozumienie. Rozmawiając ze sobą, dochodzimy do prawdy. Pan otworzył nam prawdziwe rozumienie tego wiersza. Kiedy zaczynam się kłócić: “Ja rozumiem, że to właśnie tylko tak”, to ty, denerwując się mówisz tak: „Nie, tak”, między wami stoi wróg i zaciera ręce – on osiągnął swoje. Nigdy nie zrozumiemy tego wiersza biblijnego, dopóki się nie pogodzimy.

Dopóki nie staniemy na kolana, nie wyciągniemy do siebie rąk i nie poprosimy – powiem jej: „Siostro przebacz, przebacz. Nie powinnam była tego mówić. Ja myślę tak. Rozważmy to.”

Musimy rozważać zapisy w Biblii i zagłębić się w Pismo Święte. Pan dał nam pasterzy. Oni są namaszczeni – namaszczenie od Boga i mądrość, spowiedź. To jest to, co jest bardzo ważne. Na czym rzadko skupia się uwagę. Przyjaciele, nie lękajcie się! Nie bójcie się nazwać grzechu po imieniu. To on się boi. On się boi, kiedy nazywa go się po imieniu, staje się słaby. Ucieka. Maskując go przy spowiedzi, pozwalamy mu zagnieździć się głęboko w sercu i mieć władzę nad nami.

 

Dziś, aby wejść w ciało Kościoła, trzeba czuwać. Sami nie potrafimy czuwać. Apostoł Paweł – czysty, mocny Apostoł – przyszedł do braci i powiedział: “Patrzcie bracia, czy jestem na dobrej drodze”. Amen .

 

Pyt.: Siostro Taniu, mam jeszcze pytanie o owocu, które widziałaś w raju. Czy możesz opisać jego kształt, jakiej był barwy? Proszę.

Odp.: Rzecz w tym, że takiego owocu na ziemi nie widziałam. Ale skórki na nim nie było. On wydzielał aromat. To było coś podobnego, może do brzoskwini, ale nie owłosionej, a może do śliwki, ale takiej delikatnie różowej i przezroczystej, ale pestki w niej nie było widać. On bardzo przyjemnie pachniał. Tym chwalił Boga. Chciało się nieustannie wdychać ten zapach. Ten zapach pobudzał do modlitwy i śpiewu. On sycił, chociaż głodu tam nie odczuwałam. Ale tam były też inne owoce. To był ten, trzymałam go w ręku.

 

Pyt.: Siostro Taniu, i jeszcze takie pytanie – jacy tam ludzie? Spotykała pani ludzi w raju w ogóle, czy tylko swego ojca? Czy było obcowanie między ludźmi w raju i czy było obcowanie między ludźmi w piekle czy nie było?

Odp.: Zacznę od piekła. W piekle między ludźmi nie ma obcowania. W piekle każdy dla siebie. Złoszczą się jeden na drugiego. Dlatego każdy z nich stara się odwrócić plecami. I ma on nadzieję, że ten miecz lub ognista strzała, która będzie przelatywać, przeszyje tamtego, a nie jego. Nie obcują ze sobą. Nic do siebie nie mówią. A w raju – tak. Tak. I ci, którzy są w Niebieskim Jeruzalem, tez obcują ze sobą. Oni coś robią – nie próżnują, moi przyjaciele. Nie siedzą oni na obłokach, zwiesiwszy nogi. Nie. Ale widać, że zajmują się pracą, która im się bardzo podoba. Bardzo się podoba, że oni z tej pracy otrzymują taką przyjemność i błogosławieństwo, i ta praca ich nie męczy. Oni obcują, rozmawiają ze sobą. Opowiadają. Jak zrozumiałam, oni tam nawet podróżują. Nie są zamknięci. Są wolni. Ponieważ, przechodząc obok grupki z trzech dusz (dyskutowali o czymś), zrozumiałam, że jedna dusza wróciła z jakiejś podróży i dzieliła się swoimi wrażeniami. A tamci krzyczeli: “Alleluja! Alleluja!” Tak chciałam się zatrzymać i posłuchać, ale to nie było przeznaczone dla moich uszu, moi przyjaciele. Usłyszymy to, kiedy tam będziemy.

 

Pyt.: A co pani może opowiedzieć o ciałach tych ludzi, którzy byli w raju i piekle.

 

Odp.: Ciała. Pierwsze, co chcę powiedzieć, przyjaciele, tam nie ma czarnych Murzynów, żółtych Chińczyków, czerwonych Indian, białych – blondynów, brunetów. Tam tego nie ma. Wszystkie ciała są zmienione. Tam spotkałem brata (we wierze – od A.L.). Świecąca skóra jego miała odcień perłowy, powiedziałbym, odcień różowych pereł. Kiedy spojrzałem na siebie, miałam taką samą skórę. Ale ja dokładnie wiem, że na ziemi on był Murzynem. Pracowałam z nim razem nie jeden rok. Wszyscy tam mają ten sam kolor skóry, takiego koloru na ziemi nie ma. W przybliżeniu jak kolor perły, ale jest jakiś głębszy, delikatniejszy ten kolor. Tam nie ma potrzeby, aby organizm przystosowywał się do warunków, ponieważ te ciała są stworzone właśnie dla tych niebiańskich warunków.

 

Pyt.: A demony? Jak mają wygląd?

Odp.: Różny. Potworne twarze. Skóra niektórych jak kirza z butów, jeżeli kiedykolwiek widzieliście buty z kirzy (ros. кирзовые сапоги). Niektóre maja opalone i umięśnione ciała i wstrętne, złe twarze. Nęcą tą tak zwaną pięknością. Ale sami jej nie wytrzymują. Ponieważ, gdy czekały na audiencje u diabła, to darły siebie, rozrywały – tak wstrętna jest dla nich ta powłoka, w którą powinny wchodzić. A gdy się z niej uwalniały, one się cieszyły, cieszyły z tego, że w końcu mogły zdjąć to ciało. A ludzie – dusze, które znajdowały się w tych okropnych miejscach, – ciała ich były pokryte jakby jakąś skazą, strupami. Strupy – jak takie szmaty, wiszą, guzy, jakieś ropnie; pokryte są tymi oto ropiejącymi wrzodami, które swędzą, która bolą. I nawet ci, którzy oczekują na sąd – również mają wrzody. To jest tak duża różnica między tymi i tamtymi organami, że, Panie, błogosław nas od pierwszego i chroń od drugiego. .

 

Pyt.: Czy dusze, które są w pierwszym kręgu i czekają na sąd – mają szansę, że jednak będą usprawiedliwione? I dusze z innych kręgów – czy mają szansę, że będą usprawiedliwione i trafią do raju?

Odp.: Jak powiedział mi Anioł, taką szansę mają tylko te dusze, które nie mogły znać Chrystusa, które zostały oszukane. One nie przyjęły Chrystusa nie dlatego, że zlekceważyły Go, ale dlatego, że one Go nie znały, im nie głoszono o Nim. I Anioł przypomniał: “Za umyślny grzech nie ma ofiary”. Przyjaciele, którzy oglądacie tę taśmę, jeśli macie nadzieję, że jeżeli dzisiaj zgrzeszycie, a jutro wam Bóg przebaczy, pojutrze znów zgrzeszycie i On znów wam przebaczy, – nie, drugi raz On wam nie przebaczy waszej obłudy. Za grzech umyślny nie ma ofiary.

 

Pyt.: Siostro Taniu, nawet jeśli się nawrócisz, wszystko jedno nie będzie przebaczenia?.

Odp.: Sąd Boży – to nie mój sąd. Przekazałam teraz te słowa, które Anioł powiedział o nich. W rzeczywistości, jak się będzie odbywał sąd, możemy czytać tylko w Słowie Bożym. Reszta była dla mnie zamknięta.

 

Pyt.: Gdy pani znów weszła do ciała i z mężem zaczęła podróżować, chodzi mi o pani stosunek do mechanika, który panią pobił i znęcał się; czy czuła pani obrazę lub oburzenie w stosunku do niego lub cos podobnego?

Odp.: Nie, tego nie było. Modliliśmy się za niego. Było mi go tak żal, że aż serce ściskało się z bólu, ponieważ wiedziałam, dokąd trafiają tacy ludzie. Było mi go żal, i ja prosiłam: „Panie, jeżeli jest to możliwe, zmiłuj się nad nim, przebacz mu, jak ja wybaczam”. Przebaczyłam mu od razu wtedy. I było mi bardzo przykro, że jego los zakończył w ten okropny sposób. Również dzisiaj żal mi jest ludzi, którzy starają się mnie skrzywdzić, próbują mnie zranić. Tak. Niech Bóg zabroni diabłu i błogosławi tych, bo oni nie wiedzą, są tylko narzędziami. Są tylko narzędziami. Wiem to absolutnie dokładnie, ponieważ ten, który  wszedł w człowieka, on wie, że ja go znam. On do mnie nie podejdzie. Sprowokuje innego, aby podszedł do mnie. Niech zabroni Pan diabłu i jego sługusom.

 

Siostra w Chrystusie: Jesteśmy wdzięczni Tani za to wspaniałe świadectwo i błogosławimy: Niech Pan błogosławi Ciebie, Twoją rodzinę, Twoje dzieci i Twoje pozostałe życie, i wierzę, że my wszyscy wierzymy w to, że to świadectwo będzie służyć jeszcze wielu i wielu dla umocnienia wiary wierzących, a dla tych, którzy jeszcze nie są zbawieni i nie znają Pana, wierzymy, że jest to świadectwo dla ich zbawienia. Niech Bóg błogosławi!

 

Brat w Chrystusie: Chcę się przyłączyć i powiedzieć, że to świadectwo wielu zmieni, szczególnie młodzież, ponieważ dla nas, młodych ludzi, bardzo ważne jest wiedzieć, jaka muzyka jest tam, jak Bóg patrzy na różne rzeczy. I pani praca nie jest na próżno dla Boga. Niech Bóg błogosławi pani we wszystkim!

 

Tatiana: Przyjaciele moi, zapomnieliście jeden maleńki szczegół, ale najważniejszy – to nie ja znalazłam Boga, a On znalazł mnie. Nie prosiłam się na ziemię, a On tak bardzo was ukochał, moi przyjaciele, wszystkich was, że dał jeszcze to świadectwo. I niech was Bóg błogosławi! Nie zapomnijcie – nawróćcie się. On już tu jest. Amen!

 

Pastor: Chwała Bogu! W Ewangelii św. Łukasza nasz Pan Jezus Chrystus oznajmia nam, że istnieje niebo i piekło. Gdy Chrystus był na ziemi, On podał tę przypowieść po to, abyśmy, żyjący na ziemi, mogli dokonać swego wyboru. Ponieważ dwóch ludzi żyło na ziemi – bogaty i biedny. I po śmierci oni się spotkali się – jeden w piekle, a drugi na łonie Abrahama. Jezus Chrystus opowiedział tę przypowieść dlatego, że nawet tam, gdy bogacz prosił, aby Łazarz udał się na Ziemię i powiedział ludziom, że rzeczywiście istnieje niebo i piekło, Chrystus powiedział: “Czy uwierzą ludzie?” I dzisiaj Pan dał nam to świadectwo do wysłuchania i dla wszystkich, którzy słuchają, słowo to brzmi: Czy wierzycie, że Bóg was kocha i chce was uratować? Chce was uratować od tego strasznego miejsca i dać wam życie wieczne?. Przyjmijcie Pana do swego serca, pojednajcie się z Nim tutaj na Ziemi. Oddajcie Mu swoje życie i służcie Mu. Niech was Bóg błogosławi! I jeśli chcecie przyjąć Pana Jezusa Chrystusa, możecie razem z nami odmówić modlitwę pokuty:

 

Ojcze Niebieski! Dziękujemy Ci za Twoje Łaski i Twoją Świętą Miłość! Za to, że Ty, Panie, zaplanowałeś nasze narodzenie. Chwała Tobie, Ojcze! Prosimy Cię, Panie, przebacz nam nasze grzechy, wejdź do naszych serc i bądź naszym Królem. W imię Jezusa Chrystusa, żałujemy, Panie. Wszystkie nasze grzechy wyznajemy przed Tobą. Przebacz nam, Boże, i uświęć nas. I przyjmij Chwałę Ojcze, Synu i Duchu Święty. Amen!

————————————————

 

 

Uwaga tłumacza

Na tym się kończy film video ze świadectwem Tatiany B. z cerkwi „Światło Prawdy”. Znając treść pozostałych filmów z jej świadectwami pozostaje niedosyt, albowiem historia jej drugiej choroby (paraliżu i ślepoty) w tłumaczonym filmie została przedstawiona przez nią bardzo skrótowo. Zarówno paraliż jak i ślepota zostały przez Pana Boga uzdrowione w sposób cudowny i warto zapoznać z tymi cudami. Na pewno uwiarygodniają one jej pobyt w raju i piekle i powrót do życia po 72 godzinach śmierci klinicznej. Jednak cud uzdrowienia ze 100% ślepoty, która nastąpiła po przecięciu nerwów wzrokowych podczas operacji i następnie ich zanikowi, nie został przyjęty przez środowisko lekarskie, albowiem przy przeciętych nerwach wzrokowych i ich zaniku oraz zaniku źrenic widzenie jest niemożliwe, co potwierdzały badania komputerowe. Tatiana B. po odzyskaniu wzroku nosiła okulary, ponieważ miała krótkowzroczność tylko minus 0,25 dioptrii. Czytała kieszonkowe wydanie Biblii o bardzo małym druku, którego nie mogła przeczytać prowadząca program telewizyjny Olga Golikowa. Jako wierząca, Tatiana B. uważała za grzech pobieranie renty inwalidzkiej I grupy, w przypadku, kiedy faktycznie doskonale widzi. Starania jej o anulowanie prawa do renty inwalidzkiej nie przyniosły efektu, znana pani profesor z Instytutu im. Fiłatowa stwierdziła, że bardziej wierzy swemu komputerowi niż Tatianie B., ponieważ uznała, że ta posługuje się jakimiś sztuczkami. Według komputerów widzenie było niemożliwe. Również i dzisiaj komputery wskazują, że Tatiana B. jest ślepa!

 

Dlatego proponuję uzupełnienie powyższego tłumaczenia świadectwa o wątek uzdrowienia Tatiany B. z paraliżu i ślepoty z filmu video „Świadectwo o Bogu. Audycja „Błogosławieństwo”. Ciąg dalszy”  (57’42’’). Jest to trzeci z kolei film z wykazu na wstępie.

 

Znów choroba. Całkowita ślepota i paraliż ciała. Powrót na Ukrainę. Cudowne uzdrowienia

 

… W Bułgarii mieszkaliśmy 4 lata i nie mogliśmy z nikim nawiązać kontaktu, ani z mamą, ani z siostrą, ani z dziećmi. Dopiero w 1999 roku udało nam się nawiązać kontakt z córką w Moskwie. Gdy usłyszała mój głos – zemdlała, myślała, że to mój głos z tamtego świata. Myślała, że już 6 lat nie ma mnie z mężem na tym świecie. Jakaż była szczęśliwa!. Nawiązaliśmy w ciągu tego roku kontakty, nawet młodszy syn przyjechał do nas do Bułgarii. Wszystko zaczynało się układać, jest dobrze, wspaniale. Policzyłam na palcach: to już 7-my kraj. Pan Bóg powiedział: 7 krajów, gdzie będziemy świadczyć o potrzebie nawracania się. Tych krajów było więcej, ale 7 krajów, to kraje, gdzie byliśmy ponad miesiąc, głosząc nasze świadectwo. A więc nam pora do domu! Ale mój rozsądny mąż mówi: „Zapomniałaś, że jeszcze ogień ma być, a dopiero nasz kraj. Bóg nie przestawia słów. Powiedział na początku: 7 krajów, a potem ogień i właśnie w takiej kolejności będzie. I chwała Mu za to, że On nie zmienia Swego zdania i Swych słów”.

 

Nie wiedziałam, jaki będzie ogień. Poznałam go w 2000 roku, w listopadzie. Po pracy wyszłam z transportu miejskiego, straciłam przytomność i potem ocknęłam się na sali operacyjnej. Moja poprzednia operacja nie była dokończona. Operowano mięśniak, a przeżuty i inne dolegliwości pozostawiono na później. Tam był tętniak i teraz on pękł (7 cm naczynie), nastąpił rozległy wylew krwi do mózgu, inaczej nazywany udarem (ros.  инсульт – od A.L.). Zaproponowano bezpłatną operację. Nigdy nie dajcie się złapać na wędkę lekarzowi, który mówi, że zrobi operacje bezpłatnie.

 

Olga Golikowa (prowadząca audycję TV):  Ale zrobiono tę bezpłatną operację i czym ona się zakończyła?

T.B.: Tym, że kiedy odzyskałam przytomność, to zdałam sobie sprawę, że jestem sparaliżowana i ślepa. Warunkiem operacji była zgoda na pobranie płynu rdzeniowo-mózgowego. Ale nie tylko to pobrali. Uszkodzono mi rdzeń pacierzowy. Oślepłam, ponieważ podczas operacji zostały przecięte nerwy wzrokowe. Przecięto je. Postawiono diagnozę: paraliż oraz rozerwanie i atrofia (zanik – od A.L.) nerwów wzrokowych, zmętnienie ciał szklistych i odklejenie siatkówki.

 

(Ciekawe, dlaczego w diagnozie napisano, że nastąpiło rozerwanie nerwów wzrokowych, a nie ich przecięcie podczas operacji; może żeby chronić operującego chirurga? – od A.L.)

 

W tym momencie pani Golikowa prosi o pokazanie legitymacji inwalidzkiej. Na ekranie widać rozłożoną legitymację rencistki T.B. z nast. decyzją: „Инвалидность I группы по зрению на вечно” czyli „Inwalidztwo I grupy w zakresie wzroku na stałe (do śmierci).”

 

O.Golikowa: A teraz zapytamy, dlaczego do tej pory nie cofnięto inwalidztwa? I jak pani mogła widzieć, jeżeli nerwy były przecięte i jeszcze w zaniku?

T.B.: Pozwolono nam wrócić z Bułgarii na Ukrainę. Prezydent Bułgarii P. Stojanow zwrócił się do prezydenta Kuczmy i nam pozwolono wjechać na Ukrainę. W celu pochowania zwłok. Mężowi mówiono w Ambasadzie: „Wieź, kiedy oddycha, będzie mniej papierów do wypełnienia, niż gdyby umarła.”

Od powrotu w 2000 r. 4 lata byłam sparaliżowana na wózku inwalidzkim i 7 lat w całkowitej ciemności. Kiedy wróciliśmy, to było święto – radość z powrotu ze łzami w oczach. Nie mogłam mówić i poruszać się. Nie miałam czucia. Dotykały mnie dzieci, ja ich nie czułam. Słyszałam ich głosy, ale nie mogłam nic powiedzieć. One płakały i ja razem z nimi, że nie widzę swoich dzieci i wnuków. Pamiętałam tylko troje najstarszych, a mam 9-ro wnuków.

Mama z siostrą zaczęły namawiać męża: „Oddaj ją do domu opieki społecznej, będziesz ją odwiedzał. Ona będzie tam miała dobrą opiekę. Przecież ona jest rośliną, to kabaczek – rozumiesz? Po co ci ten ciężar? Przygotuj dokumenty i ją przyjmą do tego domu.”     

 

O.Golikowa: Pani to opowiedziano później?

T.B.: Nie. Ja to wszystko słyszałam. Nikt się mną nie krępował. Myśleli, że rzeczywiście jestem rośliną, kabaczkiem, nic nie myślę, nie rozumiem. Mąż cierpiał od tych słów i powiedział wreszcie: „Kiedy zawieraliśmy ślub, to dałem Panu Bogu przysięgę, że w radości i nieszczęściu, w zdrowiu i chorobie będziemy razem”.

 

O.Golikowa: A jak to się stało, że przyszło uzdrowienie i pani porusza się, widzi i słyszy?

T.B.: Na początek Pan odbudował narządy ruchu, wpierw w ręce lewej pojawiło się czucie. Lekarze rozkładali ręce i mówili, że niewiadomo, co to jest. Na początku choroby, gdy byłam sparaliżowana, lekarze dawali mnóstwo zastrzyków, ale w końcu machnęli ręką, że to nic nie pomaga i jest bezsensowne podawanie leków. I gdy powiedzieli, że dalsze leczenie jest bezsensowne, to wtedy zareagowałam, jak ta kobieta cierpiąca na krwotok, kiedy wydała wszystkie pieniądze na leczenie i nie było uzdrowienia i dopiero wtedy pomyślała o Jezusie: że jeśli tylko dotknie się Jego płaszcza, to uzdrowi się. Tak samo i ja: „Panie, zrób coś, użyj mnie w innym miejscu. Mówiłeś: Idź i opowiadaj ludziom. Jakże ja mogę iść? Nie mogę chodzić.” I Pan podniósł. Już mogę się poruszać. Ale jestem ślepa.

Chodzę z laseczką po ulicy. Mogę już wejść do sklepu i kupić, co mi potrzeba. Albo na rynku. Wyciągam portmonetkę, aby stamtąd wzięli pieniądze, ponieważ nie umiałam rozróżniać ani papierków, ani monet. Nikt ani razu mnie, ślepej, nie oszukał. Chwała Panu!

 

Zaczęłam się modlić. Mówię: „Panie, daj mi wzrok. Przecież ślepemu Bartymeuszowi dałeś wzrok. Ty uzdrawiałeś ślepych, kładłeś na oczy glinę, ślinę, mówiłeś „Przejrzyj” , powiedz i mi, abym przejrzała”. Wtedy usłyszałam: „Po co”?„Jak to po co? Chcę widzieć! Chcę widzieć swoje wnuki, dzieci.” Pan milczy. Mija dzień, drugi, miesiąc, drugi i trzeci. Pan milczy. Mąż pyta: „Coś powiedziała Bogu?” Mówiłam, że chcę widzieć wnuków. Chcę się poruszać, chcę być podporą dla ciebie. – „To nie dla Boga. Zacznijmy modlitwę, razem. Będę cię pokrzepiał.” I zaczęliśmy się modlić razem. Wtedy Pan zadał pytanie memu mężowi: „Po co?” A ja się modlę: „Panie, ja tak osłabłam. Chcę czytać Twoje Słowo! Jestem zależna od ludzi. Jeden przyjdzie – poczyta, inny mówi, że nie ma czasu. Panie, bardzo osłabłam w wierze. Chcę czytać Twoje Słowo!” Pan nic nie powiedział.

To było w Niedzielę, przed Wielkanocą, w 2007 roku. Jak zwykle mąż przywiózł mnie do cerkwi. Posadził, kazanie jest o ślepym Bartymeuszu. A ja to przyjęłam do siebie. I kiedy kaznodzieja powiedział słowa Chrystusa „Przejrzyj!” – ja otworzyłam oczy. Wiecie, niewidomi chodzą w czarnych okularach, ponieważ ślepe oczy się kręcą, latają na wszystkie strony, widok jest nieprzyjemny. I kiedy usłyszałam „Przejrzyj!”  – zobaczyłam światło!

 

O.Golikowa: Pani po raz pierwszy od 7 lat zobaczyła światło? Jak to nastąpiło?

T.B.: Kiedy kaznodzieja czytał słowa: „Co chcesz, abym ci uczynił?”-  Bartymeusz odpowiedział: „Przejrzeć!” I ja też na głos powtórzyłam po tych słowach Jezusa: „Przejrzeć!” A potem usłyszałam słowa: „Przejrzyj!” I otworzyłam oczy – światło! Zerwałam okulary. Przez kopułę w naszej cerkwi wpada światło, takie jasne, ostre. Przymknęłam oczy – światło było zbyt silne. Potem znów otworzyłam oczy i zakrzyczałam na cała cerkiew: „Ja widzę! Widzę!” Kaznodzieja umilkł i pyta: „Co widzisz?” – „Ciebie widzę!” Zeskoczył z podwyższenia, podszedł do mnie i pyta: „A krawat jakiego koloru?” Mówię: „Żółty”. I wtedy on wykrzyknął: „Alleluja!” Wziął mnie za rękę, wyprowadził do przodu, wziął Biblię. Zorientowałam się, że widzę tylko jednym okiem. Przecież prosiłam Pana Boga: „No, jeżeli nie można dwa, to daj mi chociaż jedno, no, daj pół oka, Panie. Żebym tylko mogła czytać.” Kiedy kaznodzieja otworzył Biblię, to doszło do mnie, że widzę tylko jednym okiem, ale widzę i zaczęłam czytać.

Tatiana B. pokazuje kieszonkowe wydanie Biblii o małym druku i mówi: „Popatrzcie na to pismo!” To jest moja kieszonkowa Biblia, nigdy się z nią nie rozstaję. I ten oto druk czytam.

 

O.Golikowa: Druk bardzo mały. Muszę się przyznać, że miałabym trudności z czytaniem, mam Biblię swoją dużego formatu, z dużymi literami (leży przed nią, na stole).

T.B.: Kiedy usiadłam, to mąż mówi: „Jestem taki szczęśliwy, że widzisz.” A ja mówię: „Tak, ale tylko jednym okiem i to jeszcze górną częścią oka.” Mąż mówi: „Dlaczego prosiłaś o jedno oko? Trzeba było o dwa prosić!”

Przyjaciele! Proście, fałszywa skromność przed Bogiem jest do niczego. Proście, a będzie wam dane! A jeżeli nie otrzymujecie, to znaczy, że niedobrze prosicie. Nie dla dobra prosicie. Wtedy nie otrzymujecie. Ale Pan i tak odpowiada.

 

Po 4 miesiącach widziałam już dobrze dwoma oczami. Ale Pan nie czekał na te cztery miesiące. Następna niedziela była Wielkanocna, a jeszcze na następny tydzień po niej Pan posłał mnie do Charkowa. Pojechałam sama.

 

O.Golikowa: Jaki teraz jest pani wzrok?

T.B.: Te oto okulary mają minus 0,25 dioptrii.

 

O.Golikowa: Kiedy pani chciała anulować inwalidztwo?

T.B.: Ja nie mogę kłamać. Pan mnie uzdrowił. Muszę świadczyć i mówię: „Ja widzę!”. Posadzono mnie przed komputerem. Potem lekarz powiedział: „Tak, ona nic nie widzi”. Ja mówię: „Jak to!” A lekarz: „U mnie komputer pokazuje – ślepa!” Mówię: „Niech pan pozwoli, to poczytam Biblię” – „Tak,- mówi lekarz,- Biblii się nauczyłaś na pamięć” – Przecież nie będę widzieć, która strona”.      

 

O.Golikowa: Czy można teraz pokazać zdjęcie komputerowe pani oczu?

Na górze pokazano zdjęcie oczu normalnie widzącego człowieka, a na dole oczy pani T.B. Wyraźnie widać, że na środku jej gałek ocznych nie ma źrenic, które są widoczne na górnym zdjęciu zdrowych oczu.

T.B.: Mówię: „Przecież nie wiem, którą stronę pan otworzy. Jestem gotowa zademonstrować to na dowolnym tekście”. Ale inwalidztwa mi nie odebrano. Powiedzieli: „Sztuczki!”. Profesor, która pracuje w Klinice Fiłatowa, powiedziała: „Ja nie wiem, jak pani te sztuczki robi, ale ja wierzę swemu komputerowi!”

 

O.Golikowa: A jak się pani na dzień dzisiejszy czuje?

T.B.: Wspaniale!

 

O.Golikowa: Jakie ma pani na zakończenie słowo dla telewidzów? 

T.B.: Przyjaciele, wszystko, co jest napisane w tej Księdze – to Prawda! Wszystko do ostatniej kropki. Wszystko, co czytałam w Objawieniu Jana, widziałam na Niebiosach i w piekle. W życiu moim Pan uczynił takie cuda, które czyni i waszym życiu. On je czyni w życiu każdego z nas. Tylko się zatrzymajcie i oddajcie Mu chwałę. Wychwalajcie Go i trzymajcie Go za rękę, a On nie zostawi, On nie zostawi dziecka Swego.

Moja matka wrzuciła mnie do morza po urodzeniu, a Pan mnie uratował. Oddano mnie do domu małego dziecka, a Pan uratował. Chcieli utopić w Morzu Południowo – Chińskim, a Pan uratował. Wrzucono nas do więzienia, a Pan wyprowadził. Odebrano nam wszystko; odebrano nam wszystko, nie mieliśmy nawet zmiany bielizny. A Pan nam dał. Teraz nasz dom się buduje. Na razie żyjemy w piwnicy, ale to nasz dom. I on się buduje. Chwała Panu! Nie oszczędzajcie na jutro! Myślcie o dniu dzisiejszym! Że dzisiaj już się nie powtórzy. I kiedy odchodziłam, kiedy Pan odprawiając mnie z Niebios powiedział, że czas się przybliżył. I ciało twoje nie dozna rozkładu, jak Kościół będzie wzięty! Jutro już może nie zabłysnąć.

 

W ten sposób Bóg pokazał mi niebo i piekło po to, aby wszyscy żyjący na planecie Ziemia ludzie mogli nawrócić się, odpokutować swoje grzechy i przyjąć Pana Jezusa Chrystusa do swojego serca. Czas ostatni! Pospieszcie się wszyscy pojednać z Żywym Bogiem!!! “Oto przyjdę niebawem, moja zapłata jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynków” (Objawienie 22:12)

 

 

 

Olga Golikowa, prowadząca program:  

Na koniec chcę wypowiedzieć modlitwę skruchy i przywołać Jezusa Chrystusa jako swego Zbawiciela:

„Ojcze Niebieski! W Imię Jezusa Chrystusa proszę Cię, wejdź do mego życia! Panie, wejdź w życie każdego człowieka, który teraz Cię o to prosi. W Imię Jezusa Chrystusa bądź moim Przewodnikiem! Wierzę, że Ofiara Jezusa Chrystusa jest wystarczająca, abym został uratowany. Przebacz moje grzechy! Daj mi łaskę poznania wszystkiego tego, co Ty nazywasz grzechem. Żeby nie pozostać w położeniu niewolnika, kiedy Ty dajesz mu wolność. Wierzę Tobie! Wierzę Twoim Dziełom! Proszę Cię, niech Twoje Słowa w moim życiu spełnią się i staną się dobrymi dziełami. Ulecz moją niewiarę i napełnij wiarą. Błogosław mnie życiem, z nadmiarem na tej ziemi, abym mógł poznać Ciebie jako swego osobistego Zbawiciela, a w wieczności wejść w Twoje objęcia. Niech tak się stanie! Dziękuję Ci, Panie, za wysłuchaną modlitwę, przyjęte słowa, i że przyjmujesz mnie do grona Swych dzieci. W Imię Jezusa Chrystusa! AMEN ! 

————————————————

 

2. Dwa pytania Aleksandra Szewczenko do Tatiany Biełous

 

Proponuję zapoznanie się z dwoma pytaniami Aleksandra Szewczenko, prowadzącego program telewizyjny “Угол” („Kąt”) i odpowiedziami Tatiany Białous. W odpowiedzi na pierwsze wypowiada ona swoją myśl: dlaczego właśnie ją wybrał Pan Bóg do tego zadania, a w drugiej jest niezwykle śmiałe stwierdzenie na temat szybkiego Przyjścia Pana Jezusa na ziemię.

 

Obie wypowiedzi pochodzą z wywiadu A. Szewczenko z Tatianą B. w USA z 2007 r.:

 

Видение ада и рая. Свидетельство на телепередаче “Угол” / Wizja piekła i raju. Świadectwo w programie TV “Угол” („Kąt”)

http://www.pronebo.info/rai/video-r/tatjana-belous-anisimova.php

 

Tatiana  Biełous: W ciągu tych lat myślę, dlaczego Pan wybrał właśnie mnie. Myślę, że z powodu grzechu, którym najczęściej grzeszyłam.

A.Szewczenko: Co to?

T.B.: Kłamstwo duszy. Sama dla siebie jestem święta. Nie będę obcować z tą siostrą (w wierze – od tłum.), ja jej przebaczam, przebaczyłam jej. Ale ona mnie nie interesuje. Ona więcej dla mnie nie istnieje. Koniec. Tyle jest innych, z którymi obcuję. Myślę, że Pan Bóg wybrał mnie jako typowego przedstawiciela wierzących, to znaczy: wierzącego – rozumie Pan – nie dlatego, ze jestem święta, ale dlatego że moje grzechy zamaskowane były w ten sposób. W cerkwi moje dzieci siedziały w pierwszych ławkach, jak zaczęły przyjmować chrzest wodny, jedno po drugim, przecież to radość, duma, i moja pycha, moja pycha! Opuszczone oczy w dół, a w duszy całkowity brak pokory. Spowiedź – do kogo pójdę do spowiedzi? Do pastora? Ale ja tyle o nim wiem! On taki sam człowiek, jak ja. Dlatego Bóg wybrał mnie, ponieważ byłam typowym, nominalnym chrześcijaninem. Właśnie dlatego. I pokazał, ilu takich jest. Nie schowasz się. Nie schowasz.

A. Sz.: Jakie jest główne pani przesłanie od Boga po wizji w piekle? Co jeszcze jest, co można by powiedzieć telewidzom?

T.B.: Kiedy Pan odprawiał mnie na ziemię, On powiedział: „Wróć i powiedz ludziom, że czas się przybliżył. Czas się przybliżył. Ciało twoje nie ulegnie zniszczeniu, jak Kościół zostanie wzięty (do Nieba – dod. tłum.).

A.Sz.: O, nawet tak!              T.B.: Tak!

A.Sz.: Czyli dosłownie mówiąc, pani fizycznie nie umrze?             T.B.: Tak.

A.Sz.: Do przyjścia Jezusa Chrystusa na ziemię?                 T.B.: Tak.

A.Sz.: Ale to bardzo odważne oświadczenie!

T.B.: Tak. Ale to powiedział Pan Bóg. Nie ja. Ja nie zdecydowałabym się tak powiedzieć.

A.Sz.: Czyli jeżeli jeszcze bardziej ostro powiedzieć: jeżeli nagle pani umrze przed przyjściem Jezusa Chrystusa, to możemy nie wierzyć w pani świadectwo?

T.B. Tak. Wychodzi, że tak.

A.Sz.: Ile pani ma lat?

T.B.: Ja z 1947 r. Ale moja matka, ta, która mnie urodziła, ona jest Gruzinką, jej babcia – to jest zapisane w księdze rekordów Guinnessa, przeżyła prawie 149 lat. Dlatego, jak Pan uważa? Jeżeli po krwi odziedziczę gruzińskie korzenie, to przede mną jeszcze tyle samo (lat, co mam – dod. od tłum.). A jeżeli według Słowa Bożego – to ten czas już jest zupełnie bliski.

A.Sz.: Umierać pani nie zamierza?                T.B.: Tak, nie zamierzam.

A.Sz.: Zamierza pani spotkać Jezusa Chrystusa?                 T.B.: Tak.

A.Sz.: Żywa?

T.B.: Tak, w tym ciele. A kiedy Kościół zostanie wzięty, będę wzięta i ja. Ale jak trzeba czuwać! Może być i tak: ciało nie zazna zniszczenia, Kościół zostanie wzięty, a ja zostanę na ziemi… Oto, co mnie bardzo niepokoi.

A.Sz.: Jeżeli by pani się wytężyła, powiedzmy, w ciągu miesiąca czasu czy dwóch i przypomniała wszystkie szczegóły i elementy tego doświadczenia, to jak długo by pani zbierała te informacje?

T.B.: Mnie nie było 72 godziny, ale żeby to wszystko przekazać, to trzeba byłoby chyba roku czasu.

Pytał pan, czy ten przekaz jest dla ludzi wierzących, świeckich czy wszystkich. Dla wszystkich, ale więcej dla wierzących. Dlatego, ponieważ tak często my oślepiamy się, uspakajamy się, mając dobrą opinię o sobie, jakże różną od oceny Boga.

—————————————————

 

 

3. Rozmowa Arcybiskupa Eliasza Dohnala z Ukraińskiej Prawowiernej Rzymsko-Katolickiej Cerkwi na Ukrainie z Panią Tatianą Biełous w Odessie w dniu 27.11.2009 roku.

 

– ze strony http://gloria.tv/?media=50847

 

Z wprowadzenia: … Odessa, miasto na Ukrainie. Tutaj, 30.12,1991 roku Jezus na czwarty dzień wskrzesił panią Tatianę, podobnie jak wskrzesił Łazarza.

 

Arcybiskup Eliasz: W którym roku dowiedziała się pani o swojej chorobie?

Tatiana Biełous: W 1990. W 1990 roku zaczęły się u mnie bóle głowy. Były one coraz silniejsze. Jako lekarz obserwowałam symptomy, ale nie chciałam im wierzyć. Stale powtarzałam: to z przemęczenia, nie pójdę na badania. Nie szłam na badania, ponieważ bałam się potwierdzenia. W końcu postawiono diagnozę: sarkoma, rak mózgu w okolicy skroni. Tu są pozostałości (T.B. odsłania włosy, ukazując zdeformowane szwami miejsce operacji z usuniętymi kośćmi skroni).

Abp: Jakie było leczenie pani choroby po postawieniu diagnozy?

T.B.: Z początku, jak zwykle, po postawieniu diagnozy przeszłam kilka seansów chemioterapii i kilka seansów naświetlań – trzy seanse. Włosy pomyślnie opuściły moja głowę, wyłysiałam. Dlatego te, które widać teraz, to już są nowe włosy. To Pan Bóg dał mi nowe włosy i wszędzie świadczę o tym, aby ci, którzy chorują dziś na te chorobę, kto dziś traci włosy – wierzyli, że Bóg ma moc dać nowe włosy.

Abp: Jak przebiegało leczenie? Jakie zabiegi Pani przechodziła? Jakie brała lekarstwa?

T.B.: O, to trzeba byłoby zobaczyć w historii choroby. Mnóstwo! Powiem, że przy chemioterapii samych tabletek na jedną porcję – pół szklanki.

Abp: Jaka była reakcja pani męża i bliskich, kiedy dowiedzieli się o pani chorobie?

T.B.: Męża mego moja matka i siostra oskarżały nawet o okrucieństwo. Ponieważ on mówił: „Bóg nie bywa niesprawiedliwy! On nie bywa niesprawiedliwy i ja nie wierzę diagnozie”.

 

Wstawka z wywiadu A. Szewczenko z Tatianą B. w USA z 2007 r.:

Видение ада и рая. Свидетельство на телепередаче “Угол” / Wizja piekła i raju. Świadectwo w programie TV “Угол” („Kąt”)

http://www.pronebo.info/rai/video-r/tatjana-belous-anisimova.php

 

T.B.: Miałam raka mózgu, czwartego stopnia w stadium rozkładu. Umierałam. Patrze na dokumenty i widzę, że zostało mi 15 do 20 dni życia. Przyjechałam do domu, a Sławik (mąż) pyta: „I co, dostałaś wyniki?” Mówię: „Tak. Za 15 dni jesteś wdowcem. Popatrz, obrzęk objął całe czoło. Widzisz przerzuty? (ros. метастазы – od A.L.).” Wie Pan, kiedyś Bóg mi powiedział, że da mi podporę w życiu. Tą podporą jest mój mąż. Dlatego on powiedział: „Ja nie wiem, co tam nawypisywali twoi lekarze, chcę wiedzieć, co powie Bóg!”. I pojechaliśmy do cerkwi.

A.Szewczenko: Co powiedział Bóg?

T.B.: Bóg powiedział: „Będzie żyć”. I mąż przyjął to sercem.

 

Ponownie rozmowa z Arcybiskupem Eliaszem:

 

Abp: (do widzów) Pani Tatiana znów podkreśla wiarę swego męża.

T.B.: I kiedy mi powiedziano, że życia pozostało mi nie dłużej niż miesiąc i żeby rodzina się przygotowywała, on powiedział: „Nie”. I Bóg dał mu widzenie, że ręce chirurga prowadzą ręce Boga. Mąż powiedział, że powinnam iść na operację. Nalegał i, oczywiście, ponieważ on tak silnie nalegał, to wzięli mnie na operację. Odbyła się ona w 411 wojskowym medycznym szpitalu klinicznym w grudniu 1991 roku. Były to ostatnie dni roku 1991.

Abp: O której zaczęła się operacja?             T.B.: O 10-tej rano

Abp: Kto Panią operował?                           T.B.: Operował mnie profesor Siemienczenko

Abp: Żyje jeszcze?

T.B.: Nie. Po roku od tych wydarzeń odszedł do wieczności.. Ale on nawrócił się. Po tym, co się ze mną stało, profesor się nawrócił. Gdy go wspominam, zaczynam płakać. Dlatego, ze nikt nie chciał mnie operować, raka w stadium rozkładu. Mężowi mówili: „Po co ci to, przecież jej zostało kilka dni życia”. A on mówi: „Nie. Pan jednak powiedział, że będzie żyć i tak będzie”.

Abp: Przed nami współczesny wojskowy szpital w Odessie.

Lekarz ze szpitala: Tak, to było tu, u nas.

T.B.: Tak. Było to w drugim budynku.        Lekarz: Tak, tak

 

Kamera pokazuje budynek szpitalny

Abp: W tym budynku odbyła się operacja Pani Tatiany

 

Wstawka z wywiadu A. Szewczenko z Tatianą B. w USA z 2007 r.:

Видение ада и рая. Свидетельство на телепередаче “Угол” / Wizja piekła i raju. Świadectwo w programie TV “Угол” („Kąt”)

http://www.pronebo.info/rai/video-r/tatjana-belous-anisimova.php

 

A. Szewczenko: Pani wiedziała, co będą Pani robić?

T.B.: Tak. Trepanację czaszki.

A.Sz.: Co to jest?

T.B.: To rozcięcie czoła i usunięcie guza. Postanowiono usunąć guz główny, a przerzuty (ros.- „метастазы) na razie nie ruszać. Ja wszystko to widzę. Wszystko kontroluję. Kiedy anestezjolog powiedział: „Ciśnienie spadło, puls niewyczuwalny”, mówię: „Kogo oni operują? Z jakiego powodu? Dlaczego jestem w tak niewygodnej pozycji, patrzę z góry?” Rozumie, Pan? Wyszłam z ciała, nie zauważywszy tego. Byłam obok lekarza. I kiedy zobaczyłam, kogo operują, czyja głowa jest rozcięta, (te włosy wyrosły mi już teraz), zobaczyłam twarz – zobaczyłam, że to jestem ja. Byłam zmieszana. Takie coś nie może być! Popatrzyłam na siebie: „To ja, to jestem ja!” Dopiero teraz zrozumiałam, że umarłam. Umarłam. A tu idzie reanimacja: „Od stołu! Włączyć!” – słyszę, co mówią chirurdzy. Widzę, jak moje ciało drga od silnego wyładowania prądu elektrycznego, a mnie jakby ktoś liną próbuje wciągnąć do mego ciała.

A.Sz.: „Pani duch wracał do ciała?”    

T.B.: Tak. Ale ja nie chcę. Opieram się, nie chcę. Profesor spojrzał na zegarek na ręku i mówi: „Koniec. Dalej nie ma sensu. Czas minął. Bierzcie krew, potrzebna żywym. Kto powie jej mężowi?”.  – „Oczywiście,- mówię,- ja powiem!”. I wyszłam na korytarz.

A.Sz.: Profesor zapytał: kto powie mężowi?

T.B.: Tak, ja mu odpowiadam, że oczywiście, ja powiem. Ale on pytał nie mnie, on mnie nie widział.

A.Sz.: Rozumiem.

T.B.: Kiedy wyszłam na korytarz, mąż i jeszcze dwaj bracia z cerkwi klęczeli i modlili się. Podeszłam do niego i mówię: „Sławek, ja żyję”. On podniósł oczy, ale mnie nie widział. Wyszedł profesor i powiedział: „Nie jesteśmy bogami. Uprzedzaliśmy was. Ona umarła.” Mąż mój wstał z kolan i powiedział: „Nieprawda! Nieprawda! Bóg nie może kłamać!”. Bóg powiedział: „Ona będzie żyć! A więc ona jest żywa”. A ja stoję i zgadzam się: „Oczywiście, jestem żywa.” Ale oni mnie nie widzą, ani mąż, ani profesor, nikt mnie nie widzi. Było mi tak przykro, że mnie nie widzą. Wtedy mówię: „Nie będę z wami stać, pójdę dalej”. Wiedziałam, że muszę iść. Przy czym wiedziałam, że idę do domu, gdzie powinnam być.

 

Ponownie rozmowa z Arcybiskupem Eliaszem:

 

Słowa Arcybiskupa: W piątek, 27 grudnia 1991 roku podczas operacji, jaką wykonywał profesor Siemienczenko pani Tatiana umarła.

 

Abp do męża T.B.: Jak pan przyjął śmierć Pańskiej żony?

Mąż T.B.: W piątek powiedzieli mi, że żona zmarła. Nie to, że nie wierzyłem, ale nie byłem w stanie w to uwierzyć. Nie odbierałem tego. Po prostu nie udało mi się w to uwierzyć. Pamiętam, gdy ona zmarła, pamiętam dobrze, jak mi to powiedzieli, że ona zmarła, ale tego beznadziejnego smutku, jaki człowiek powinien mieć, kiedy mu ktoś bliski umiera, u mnie nie było. Nie odczuwałem tego. Pan Bóg powiedział: „Będzie żyć!” I ja to przyjąłem. Dlatego tego faktu nie przyjmowałem

Abp: A oficjalny dokument lekarski o pani śmierci był?

T.B.: Był wydany. Było wydane zaświadczenie o zgonie.

Abp: Ale skasowali?

T.B.: Tak. Żeby otrzymać zaświadczenie o zgonie musi być zdany paszport. Kiedy wróciłam, to żeby otrzymać paszport, trzeba było oddać zaświadczenie o zgonie. Byliśmy w takim stanie, teraz łatwo pójść i zrobić kserokopię, a w 1991 roku ksero nie było. I nikomu do głowy nie przychodziło. Próbowaliśmy robić kopię, ale żaden notariusz jej nie poświadczył. Mówili, że to bzdury. I porzuciliśmy tę sprawę. Niepoważnie uczyniliśmy. Myślę, że jeżeli zwrócić się do archiwum, to powinno to zaświadczenie tam być. Obecnie otwiera się archiwa KGB, że myślę, że i ono się znajdzie. Na podstawie oddanego zaświadczenia o śmierci wydano nowy paszport.

Abp: tego samego dnia trup został przewieziony do kostnicy i rozpoczęto sekcję. Jak długo było ciało pani w kostnicy?

T.B.: 72 godziny. Tak zostało zarejestrowane.

Abp: Cięli brzuch?

T.B.:  Tak, i brzuch, i klatkę piersiową, i głowę. Dlaczego tradycyjnej sekcji na mnie nie dokonywano? Ponieważ będąc studentką instytutu, ja swoje ciało zapisałam studentom instytutu medycznego. Dlatego ciało wydano studentom. Oni na trupach uczą się przeprowadzać operacje. I oto na mnie uczyli się przeprowadzać operacje. Ślady pozostały na ciele. Dziękuję Bogu za studenta miernej klasy (dwójkowicza) dlatego, że gdyby był student – prymus, to on by usunął połowę moich narządów. A tak, dzięki Bogu, usunięto mi tylko narządy miednicy małej. Ale bez nich świetnie żyję. Chwała Panu! Dlatego lekarze, kiedy patrzą, nie znając mojej choroby, mówią: „A dlaczego pani to usunięto? Albo tamto”. Mówię tylko: „Nie pytajcie mnie o to”.

Abp do męża T.B.: Jak pan spędził te trzy dni po śmierci żony? Przeżywał? Modlił się? Był smutny?

Mąż T.B.: Modlić się – to naturalny stan chrześcijanina. Ale rozpaczy u mnie nie było. Modliłem się: „Panie, ja wiem, że Ty wszystko możesz! Ja Tobie wierzę!” Przez te trzy dni nie miałem rozpaczy. A kiedy w poniedziałek dowiedziałem się o jej wskrzeszeniu, to też, jakiejś Bożej radości, wstrząsu, nie miałem.

T.B.: W przygotowaniach do pogrzebu on nie brał żadnego udziału. Dlatego przyjęto, że postradał zmysły.

Abp: Chciałem jeszcze zapytać o pana wiarę. Czy pan sam się modlił, czy razem z innymi? Czy oni sami się modlili?

Mąż T.B.: Oni modlili się w cerkwi. Przychodzili też do szpitala i w szpitalu; wtedy jeszcze były czasy Związku Sowieckiego. Ale w korytarzu również, przychodzili bracia i modlili się. I naturalnie ja z nimi. I wszyscy modliliśmy się nieustannie.

 

Słowa Arcybiskupa: Śmierć i grób czeka każdego z nas. A potem są i wieczność. Pogrzeb czekałby i panią Tatianę. Jednak Pan Jezus ją do dziś od tego uchronił.

 

Dalej na filmie pokazano Arcybiskupa i Tatianę B. przed budynkiem, w którym znajdowała się 18 lat temu kostnica szpitala wojskowego nr 411 w Odessie i w której po 72 godzinach ona ożyła.

 

Słowa Arcybiskupa: W tej kostnicy na czwarty dzień 30.12.1991 roku Jezus Chrystus Swą Wszechmocą zmarłą Tatianę B. wskrzesił z martwych.

 

Dalej o swym wskrzeszeniu opowiada Tatiana Biełous:

 

… Ale usłyszałam, że jeszcze ktoś krzyczy. Otworzyłam oczy. Myślę : “Kto to może krzyczeć?”. I zobaczyłam: pokój, kafelkowe ściany. Na podłodze siedzi kobieta w białym fartuchu, fartuch mokry. Obok leży przewrócone wylane wiadro, mop do mycia podłogi. A ona siedzi i tak pokazuje ręką: “E-e, e-e-e”. Ona nie tylko krzyczy, ale i jęczy.

 

Usiadłam. Źle widziałam. Zrozumiałam: nie zaszyto mi głowy. Mówię: „Czemu krzyczysz?” . O, lepiej było nie pytać. Biedna kobieta zrobiła się biała jak ściana. Mówię do niej: “Nie bój się. Nie krzycz.” Ale ona na czworakach tak szybciutko – szybciutko, do drzwi. Wypełzła.

 

Zrobiło mi się zimno. Zaczęłam się rozglądać i zobaczyłam, że jestem przykryta tylko jednym  prześcieradłem. Na nodze zielenią brylantową napisany jest numer historii choroby. Na drugiej – imię i nazwisko oraz data śmierci. Wiedziałam, jak się postępuje z umarłymi. Jestem lekarzem. Spędziłam nie jeden dzień w kostnicy, kiedy zdawałam egzaminy z anatomii i chirurgii. „Ale dlaczego tu jestem?” – pomyślałam. Przecież dopiero co byłam na Niebiosach. Ach, tak, Pan powiedział: “Ty wrócisz”. “Co robić dalej? „Panie, chyba nie pozwolisz, aby cięli mnie na żywca? Zaraz będą robić sekcję”,- pomyślałam. Poczułam straszny ból brzucha. Spojrzałam w dół, zobaczyłam rozcięcie. Aha, już mnie rozcinano. Dotknęłam ręką, a krwi nie ma. „Dziwne,” – pomyślałam.

 

Usłyszałam krzyk, ruch za drzwiami, drzwi się otwierają, i wchodzi chirurg, który mnie operował. Machał ręką przed sobą: “Nie, nie, nie, to niemożliwe. To nie – mo –żli –we” – ściszył głos i zamarł – zobaczył mnie. Potem mówi: “No, połóż się. Jesteś martwa.” Owinęłam się w prześcieradło i mówię: „Jestem żywa.” On mówi: “Żywa. Spójrz na swoje ręce, żywa. Szybciutko kładź się.” Mówię: “Nie położę się. Tam zimno”. Spojrzałam na swoje ręce: no tak, trupie plamy. Granatowe, prawie czarne paznokcie paliczków. Przez umysł przelatuje: „No tak, krew z rozcięcia nie wyszła, a więc już skrzepła.”- “Nie, – mówię. – „Pan nie ma racji, doktorze. Pan nie ma racji. Ja żyję. Wróciłam.” Ten profesor kiedyś uczył mnie. Mówi: “Z tobą zawsze były problemy. Ale taki problem … I co teraz z tobą robić?” A ja trzymam moją głowę -głowę, gdzie nie ma kawałka czaszki i mówię: „Chyba trzeba zaszyć”. – “No tak, zaszyć”, – powiedział profesor i wyszedł. „No, dobrze, przecież nie porzuci on mnie tutaj” – myślę.

 

Po pewnym czasie za drzwiami zaczęło się jakieś zamieszanie. Weszli dwaj sanitariusze z noszami – wózkiem na kółkach i zaczęli się kłócić między sobą: kto wózek podstawi, kto będzie trzymał za głowę, kto za nogi; a jeżeli umarlak się rzuci; a może to wampir – ugryzie i wypije całą krew. Mówię do nich: „”Ja nie gryzę. Nie jestem wampirem. A w ogóle, to jestem chrześcijanką. Rozumiecie?” – “Nie.”

 

Popchnęli wózek, który uderzył w stół i stanął skośnie, i pokazują mi na migi (ze mną oni nie rozmawiali, tylko ze sobą, każde słowo przeplatając niecenzuralnym wyrażeniem): że mam przesiąść się na wózek sama. Mówię: „Dobrze, ale odwróćcie się”, ponieważ jest napisane w Słowie Bożym: „Nie odkrywaj nagości swojej”. Wykonali to chętnie, ponieważ mało przyjemne jest patrzenie na umarłego. Wyszli na korytarz – a jeżeli w chwili, gdy odwrócą się oni plecami do mnie, ja rzucę się na nich (że tak myśleli, to oni już później mi opowiadali, kiedy mnie wypisywano ze szpitala). Bardzo się obawiali podstawić plecy. Przesiadłam się na wózek. Zajrzeli i znów zaczęły się targi: kto, dokąd będzie wiózł. W końcu ktoś nakrzyczał na nich i powieźli mnie po korytarzach. Wieść rozniosła się po korytarzach. Dowieziono mnie do Chirurgii. Jak tylko skręcali w korytarz, wszystkie drzwi się otwierały i wszyscy ciekawscy wyglądali, ale kiedy napotykali mój wzrok, natychmiast chowali się, zamykając drzwi. Myślę: „Niepotrzebnie się boją – przecież jestem żywa.”

 

W domu trwały przygotowania do pogrzebu. Minęły 72 godziny. Było niezrozumiałe, dlaczego nie wydają trupa. “Sekcji nie było, sekcji nie było”. Wszystko jasne. Pan dopuścił te wszystkie zwłoki, ponieważ w Planie Bożym było – wrócić mnie. Chwała Panu!

 

A gdy na trzeci dzień, w poniedziałek, przyjechała moja rodzina z trumną, powiedziano im:  „Rozumiecie Państwo, taka sprawa – ciała nie ma.” – „Jak to nie ma? – dziwi się rodzina, – A gdzie się podziało to ciało.”- “Ono jest żywe. Ono ożyło.”„Dlaczego wyśmiewacie się z ludzi? – Tutaj takie nieszczęście, a wy żartujecie? Jak trup po trzech dniach może ożyć?”– krzyczała moja mama. “Może” – to mój mąż krzyczał: “Przecież mówiłem: ona wróci! I ona wróciła! Wszystko w porządku.”

 

Kiedy w domu przestawiano meble, żeby kiedy przywiozą trumnę, postawić ją na pożegnanie, mąż mówił: „Nie ruszajcie, nie ruszajcie. Tatiana przyjedzie i sama wszystko porozstawia.” A maja matka mówiła: „Doczekałam się – córka zmarła, a zięć zwariował.”

 

Biedne dzieci. Mieliśmy jeszcze dwoje niezamężnych dzieci. Troje już miało własne rodziny . A dwoje – 12 i 13 lat. Byli w domu. Biedne dzieci – wpierw im się mówi: mama zmarła, a potem: mama żyje. Ale im bardziej odpowiadał drugi wariant.

 

Dalej Arcybiskup pyta męża pani Tatiany B.:  Jak pan przyjął śmierć i wskrzeszenie swojej żony?

Mąż T.B.: Przyjąłem lekko, że zmarła, bez załamania. Nie było u mnie tych emocji. Tak samo po wskrzeszeniu. Czym to wyjaśnić? Wiarą. Nie reagowałem na to

Abp.: Jaki był pani stan po wskrzeszeniu?

T.B.: Plamy trupie, takie ciemno fioletowe plamy z pęknięciami na nich, świadczącymi o rozkładzie ciała. Ciało odnawiało się bardzo długo, najdłużej oczy. Były koloru ciemno brązowego. Kiedy ożyłam, próbowali pobrać krew, ale była skrzepnięta i było niemożliwe, aby ja pobrać. Dopiero po kilku godzinach można było ją pobrać strzykawką. Podczas badania okazało się, że nie ma ani jednego żywego erytrocytu (krwinki czerwonej). Profesor był bardzo zdziwiony: „Jakże ona może mówić, nic nie rozumiem!”. I laborantka, która wykonywała analizy, odpowiedziała nie wiadomo dlaczego, po angielsku: „Nie wiem”.   

Ciało odnawiało się długo. 3 miesiące, a nawet dłużej. Plamy stopniowo znikały. Oczy. Widziałam tymi oczami, ale były one koloru ciemno brązowego, nawet tęczówka. Powiem jako lekarz, jeżeli usłyszałabym o tym wydarzeniu z boku, to bardzo bym wątpiła. Bardzo bym wątpiła. Dlaczego? Ponieważ po 5 minutach niedoboru tlenu w mózgu (tzw. głodu tlenowego) następują w mózgu nieodwracalne zmiany. Dlaczego nie wykonuje się ożywiania, przywracania do życia? Martwego można ożywić i po 10 minutach. Można ożywić, ale będzie to człowiek roślina, odnowią się funkcje życiowe, a mózg będzie martwy. Człowiek już nie będzie człowiekiem. Będzie jak roślina, jak kabaczek na grządce. Dlatego nie wykonuje się ożywiania człowieka po 5 minutach.

Ale po przeżyciu tego wszystkiego mówię: „Panie, jesteś Wielki! Ponieważ nawet sobie bym nie uwierzyła. A ja wierzę tylko Tobie!” 

 

Na tym kończy się wywiad Arcybiskupa z Tatianą Biełous i prawie przez godzinę Abp wygłasza nauki o wierze chrześcijańskiej, Jezusie Chrystusie, Jego nauczaniu, zbawczej misji i odpiera zarzuty o sekciarstwo Cerkwi, której przewodzi. Nie pada już ani jedno słowo na temat pobytu Tatiany B. w raju i piekle ani o jej drodze krzyżowej z mężem po 7 krajach świata.

Źródło: gazetawarszawska.pl

 

 

Posted in Ciekawe, Proroctwa | Otagowane: , | 122 Komentarze »

Pewnośc Powtórnego Przyjścia Jezusa

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 października 2013

Paruzja – dzień Pański

 Umiłowani, piszę do was już ten drugi list; w nich pobudzam wasz zdrowy rozsądek i pamięć,

abyście przypomnieli sobie słowa, które były dawno już przepowiedziane przez świętych proroków, oraz przykazanie Pana i Zbawiciela, podane przez waszych apostołów.

To przede wszystkim wiecie, że przyjdą w ostatnich dniach szydercy pełni szyderstwa, którzy będą postępowali według własnych żądz

i będą mówili: „Gdzie jest obietnica Jego przyjścia? Odkąd bowiem ojcowie zasnęli, wszystko jednakowo trwa od początku świata”.

Nie wiedzą bowiem ci, którzy tego pragną, że niebo było od dawna i ziemia, która z wody i przez wodę zaistniała na słowo Boże,

i przez nią ówczesny świat zaginął wodą zatopiony.

A to samo słowo zabezpieczyło obecnie niebo i ziemię jako zachowane dla ognia na dzień sądu i zguby bezbożnych ludzi.

Opóźnienie powrotu

Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.

Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia.

Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną znalezione.

Wnioski

Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności,

 gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią.

Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość. (2 List Piotra 3:13)

7. Oto przychodzi wśród obłoków, i ujrzy go wszelkie oko, a także ci, którzy go przebili, i będą biadać nad nim wszystkie plemiona ziemi. Tak jest! Amen. (Ap.1:7)

Aby Jezus mógł powtórnie tu wrócić, ziemia musi zostać wcześniej oczyszczona przez sąd i zniszczenie, o czym mówią inne teksty Pisma Świętego. W wyniku tych kataklizmów zostaną usunięci z ziemi grzesznicy. 

Aby jednak Mesjasz mógł zamieszkać wśród ludzi, ci, którzy przez to wszystko przejdą i będą wówczas żyli, muszą się z Jezusem pojednać. Dlatego zostanie na nich wylany Duch łaski i błagania, który pomoże im pokutować z powodu wszystkich bezbożnych uczynków i niewiary.
Zach 14,1-21
1. Oto nadchodzi dzień Pana, gdy będę dzielił w twoim gronie łupy odebrane tobie.
2. I zbiorę wszystkie narody do walki z Jeruzalemem. Miasto będzie zajęte, domy splądrowane,kobiety zhańbione. Połowa miasta pójdzie w niewolę, lecz resztka ludności nie będzie usunięta z miasta.
3. Potem wyruszy Pan i będzie walczył z tymi narodami, jak zwykł walczyć w dniu bitwy.
4. Jego nogi staną w owym dniu na Górze Oliwnej, która leży naprzeciwko Jeruzalemu od
wschodu, tak że Góra Oliwna rozpadnie się w środku na wschód i na zachód, tworząc wielką dolinę. Połowa góry cofnie się na północ, a druga połowa na południe.
5. Wtedy będziecie uciekać do tej doliny między moimi górami, gdyż ta dolina będzie sięgała aż do Azel; a będziecie uciekać tak, jak uciekaliście przed trzęsieniem w czasach Uzjasza, króla judzkiego. Potem przyjdzie Pan, mój Bóg, a z nim wszyscy święci.
6. W owym dniu stanie się tak: Nie będzie ani upału, ani zimna, ani mrozu.
7. I będzie tylko jeden ciągły dzień, zna go Pan, nie dzień i nie noc, a pod wieczór będzie
światło.
8. I stanie się w owym dniu, że popłyną żywe wody z Jeruzalemu, połowa do morza na
wschodzie, a połowa do morza na zachodzie, i tak będzie w lecie i w zimie.
9. I będzie Pan królem całej ziemi. W owym dniu Pan będzie jedyny i jedyne będzie Jego imię.
10. Cały kraj będzie przemieniony w równinę, od Geby aż do Rimmonu na południu. Lecz
Jeruzalem będzie leżeć wysoko i pozostanie na swoim miejscu od Bramy Beniamina aż do
Bramy Narożnej i od wieży Chananela aż do tłoczni królewskich.
11. Tam będą mieszkali, bo nie będzie już klątwy. Jeruzalem będzie żyć bezpiecznie.
12. A taka będzie plaga, jaką Pan dotknie wszystkie ludy, które wystąpiły zbrojnie przeciwko Jeruzalemowi: ciało każdego, kto stoi jeszcze na nogach, będzie gnić, jego oczy będą gnić w oczodołach, a język zgnije w jego ustach.
13. W owym dniu padnie na nich za sprawą Pana wielka trwoga, tak że jeden chwyci drugiego za rękę, a inny podniesie rękę przeciwko ręce drugiego.
14. Nawet Juda będzie walczył w Jeruzalemie. I zostanie zebrane mienie wszystkich narodów wokoło, złoto i srebro oraz szaty w wielkiej ilości.
15. I taka sama plaga jak tamta dotknie konie, muły, wielbłądy i osły, i wszelkie bydło, które będzie w tych obozach.
16. Wszyscy pozostali ze wszystkich narodów, które wystąpiły zbrojnie przeciwko
Jeruzalemowi, będą corocznie pielgrzymowali, aby oddać pokłon Królowi, Panu Zastępów, i obchodzić Święto Szałasów.
17. Dla tych zaś, którzy spośród rodów ziemi nie będą pielgrzymowali do Jeruzalemu, aby
oddać hołd Królowi, Panu Zastępów, nie będzie deszczu.
18. A jeżeli ród egipski nie będzie pielgrzymował i nie zjawi się, spadnie nań plaga, jaką Pan dotknie narody, które nie pielgrzymują, aby obchodzić Święto Szałasów.
19. Taka kara spadnie na Egipt i taka kara spadnie na wszystkie narody, które nie pielgrzymują, aby obchodzić Święto Szałasów.
20. W owym dniu będzie na dzwoneczkach koni napis: Poświęcony Panu. A garnków domu Pana będzie jak czasz ofiarnych przed ołtarzem

Posted in Apokalipsa, Wielki Ucisk | Otagowane: , | 32 Komentarze »

Czasy ostateczne

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 września 2013

Czasy ostateczne

Napisano 2005-05-14 21:49

Spis treści :

Zasady studiowania Biblii *

Błędne interpretacje *

Nasza postawa względem końca *

Yeshua = Zbawienie, Wybawienie, Uratowanie, Ratunek *

Znaki końca *

Zwiedzenie *

Znaki – wypełnione proroctwa *

Chronologia końca *

24 rozdział Ewangelii Mateusza *

Pierwsza połowa 7 lat – Początek Boleści – Pseudo-Christos *

Antychryst *

Około połowy 7 lat – zabranie Kościoła *

Pierwsze zmartwychwstanie – Kościoła *

Pochwycenie Kościoła na obłoki *

Na skrzydłach orła – zabranie części Izraela *

12 rozdział Apokalipsy – Niewiasta i Smok *

Szatan strącony na ziemię *

Bema – sąd domu Bożego *

Uczta weselna Baranka *

Druga połowa 7 lat – Wielki Ucisk – Anti-Christos *

Fałszywy Prorok *

Dwóch świadków *

Liczba 666 – Liczba człowieka *

Ostrzeżenie dla pozostawionych *

Wielka Nierządnica – Babilon *

Trzej aniołowie *

Plagi ostateczne *

Pod koniec Wielkiego Ucisku *

Trąba siódma – ostatnia czyli ostateczna *

Dzień Pański *

Główny powód końca świata : ratunek wybranych *

Powszechne nawrócenie Żydów *

Powrót Pana Jezusa na ziemię *

Bitwa Armagedon *

Sąd na narodami i Izraelem *

Milenium – Rządy Chrystusa na Ziemi *

Chrystus Królem na ziemi *

Świat podczas milenium *

Brak wojen *

Nowe ciała *

Przyroda *

Żydzi podczas milenium *

Gdy minie 1000 lat *

Sąd ostateczny *

Drugie zmartwychwstanie *

Nowe Niebo i Ziemia *

Dodatki : *

Słowniczek eschatologiczny *

Chrześcijaństwo ewangeliczne – częste pytania *

Koniec świata, z tego jak jest potocznie rozumiany, to pomieszanie ludowych wierzeń i przekazu biblijnego, dających w rezultacie nieprawdziwy obraz tego czym są czasy ostateczne ostatecznych lub koniec świata, o którym mówi Pan Jezus w Ewangelii Mateusza 24:3

Najpowszechniejsza wersja wydarzeń pochodzi jeszcze z zamierzchłych czasów, kiedy Pismo nie było dobrze znane, tymczasem studium czasów ostatecznych jest wyjątkowo wielowątkowe i przenika całą Biblię. Bez tego całościowego spojrzenia uzyskujemy obraz niepełny, a co za tym często także nieprawdziwy, nazbyt uproszczony. Dzieje się to wtedy gdy nie uwzględnimy wszystkich wersetów mówiących na dany temat a brakującą resztę wypełnimy naszymi własnymi koncepcjami.

Przekaz tradycji dostarcza nam bardzo prostą perspektywę, zbudowaną na zaledwie kilku wersetach. Ale tak chyba jest z każdym badaniem – im bardziej studiujemy zagadnienie, tym więcej widać szczegółów. Niektóre z nich nawet mogą przeczyć naszym ustalonym wierzeniom. Dlatego do przyjęcia prawdy potrzebna jest wielka otwartość umysłu, a nie zatrzymywanie się na jednej prawdzie. Ja sam poglądy zmieniłem gruntownie kilka razy, ale im więcej studiuję temat tym bardziej opinia moja jest mocniej potwierdzona w Słowie Bożym, stabilniejsza i skuteczniej potrafię jej bronić. Uważam także, że prawda nie jest skupiona w jednym człowieku, że każdy wierzący może mieć własne poznanie, a że poznanie nasze jest częściowe (1 Kor 13:9), dlatego sam uznaję za pożyteczne czytanie komentarzy różnych autorów, choćbym nawet nie zgadzał się z ich główną opinią. Zawsze w końcu można tam znaleźć coś inspirującego. Ostatecznie jednak tylko w modlitwie przed Panem można jedynie nabrać pewności. Bibliografia znajduje się jak zwykle na końcu artykułu.

Zasady studiowania Biblii

Tekst niniejszy to analiza biblijna, wierzę, że rzetelna. Podstawą dobrego studium są zasady herementeutyki (gr. hermeneuein – wyjaśniać, interpretować) :

  1. Pismo musi być interpretowane wg kontekstu historycznego, gramatycznego, literackiego itp.
  2. Pismo interpretuje Pismo – to znaczy, jeśli czegoś nie rozumiemy to odpowiedzi szukamy w innych fragmentach, a potem w źródłach pozabiblijnych.
  3. O interpretacji decyduje prowadzenie Ducha Świętego – do studium Pisma siadamy w modlitwie i pokorze serca, aby przyjmować nowe rzeczy bez uprzedzeń narzuconych przez doktryny i ludzkie poglądy.Czy doktryny są złe ? Bynajmniej, jednak ja je traktuję jako propozycje (mniej lub bardziej dokładne), jako słowo prawdy traktuję tylko spisane słowa Biblii. To wspaniałe widzieć jak Pismo odkrywa swoje tajemnice. Najważniejsze jednak aby przyjmować to co Pismo mówi, nawet jeśli burzy to nasz porządek i nie dodawać nic do tego co się dotychczas wiedziało. Jest to wyjątkowo trudne, kiedy pewne poglądy mają już wiekową, zakorzenioną tradycję. Dlatego skłonić musimy się przez Duchem Bożym a nie przed naszą, przyjętą interpretacją, choć z pewnością istniejące poglądy będą bardzo pomocne.

Zapraszam do lektury.

W Apokalipsie Św. Jana w 22:18-19 czytamy ostrzeżenie, które należy wziąć poważnie :

18. Ja świadczę każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi: jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.
19. A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa, to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w Mieście Świętym – które są opisane w tej księdze.

Niniejsza praca nie wspiera doktryny żadnego kościoła, jest wynikiem mojego osobistego studium w oparciu o szerokie źródła. Egzegeza tekstu jest dla mnie ważniejsza niż opinie, więc szybko zauważysz drogi czytelniku, że wersety dominują nad moimi komentarzami. Możesz nawet czuć niedosyt szczegółów w pewnych miejscach, ale postanowiłem, że tam gdzie Pismo nie podaje szczegółów, ja też tego nie zrobię, chyba, że mogą to być jasno uzasadnione hipotezy.

Dokument ten nie jest zamknięty, jego podstawowa wersja istnieje w wersji elektronicznej i wciąż jest rozbudowywana. Tym bardziej chętnie przyjmę wszelkie komentarze i dołączę je do tej pracy.

Napisz na adres : webservant@kdm.pl

Perspektywa prorocka

Aby dobrze rozumieć proroctwa trzeba wiedzieć, że w Bożej wielkiej mądrości proroctwa znajdują często nie jedno ale kilka wypełnień, z tym, że to ostatnie jest zwykle pełniejsze. Druga ważna rzecz to wiedzieć, że im dalej od wydarzenia tym bardziej wydarzenia są ogólniej widziane. Czyli im proroctwo bliżej danych wydarzeń, tym widzimy więcej szczegółów. Nazywamy to perspektywą prorocką. Jest to podobne do przyglądania się z daleka górom – z daleka widząc tylko zarys wydaje nam się, że ogarniamy wszystko a im bliżej widzimy coraz więcej szczegółów, zaczynamy widzieć doliny i ogarniamy ich wielkość. Podobnie kiedy prorok z daleka widzi kilka wydarzeń jako jedno, widzi góry ale nie rozróżnia dolin. Poniżej dwa przykłady z Mateusza 24:

  1. Zbezczeszczenie świątyni czyli postawienie w niej obcego bożka.

Mt 24:15
15. Gdy więc ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie –

Wstępne wypełnienie się tego proroctwa nastąpiło w roku 70 kiedy wojska cesarza Tytusa zniszczyły Miasto Święte i świątynię . Nie wszystkie jednak elementy proroctwa znalazły wypełnienie. W przeciwieństwie do Antiocha Epifanesa, który w 168 r. przed Chrystusem zbezcześcił świątynię, Tytus „ograniczył” się do zrównania jej z ziemią. Wiemy, że dopiero antychryst postawi tam ohydę spustoszenia, czyli własny posąg. .

2. Intensywność ucisku
Mt 24:21
21. Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie.

Największy ucisk może z definicji zdarzyć się tylko raz. W trakcie prześladowań w 70 roku zginęło mniej niż milion Żydów ale jest to o wiele mniej niż 6 milionów zabitych przez Hitlera. Czyli widać, że tamten pierwszy ucisk nie był największy, a jednocześnie Holocaust jest mniejszy niż ten ucisk końca historii. Zatem prześladowania czasu ostatecznego będą największe, czyli będą okresem pełnego wypełnienia proroctwa, mimo, że proroctwa Mt 24 odnoszą się do wydarzeń roku 70.

Błędne interpretacje

Nic nie powoduje więcej zamętu i zniechęcenia niż błędne próby określenia czasu końca świata. Odrzucając poglądy różnych sekt, podających fałszywe daty końca świata, pozostaje wszakże grono szczerych chrześcijan, począwszy od pierwszego wieku, którzy podejmowali pochopne decyzje odnośnie okresu przyjścia Pana Jezusa. Rozwiązanie kryje się tymczasem w całościowym podejściu do proroctw, wyrażonym w jednym słowie :

Mt 24:33

Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.

Problemem wielu było i jest nadal fragmentaryczne traktowanie proroctw przyjścia Pana. Jakieś gwałtowne wydarzenie typu wojna lub kataklizm naturalny, przywodzi często słowa „koniec świata”. I sami chrześcijanie wielokrotnie nie ustrzegli się tego błędu. Prawidłowa ocena znaków czasów ostatecznych polega na uwzględnieniu wszystkich jej elementów jednocześnie – z przyrody, polityki światowej, sytuacji Izraela i Kościoła. Czyli różne znaki muszą występować równocześnie i musi występować ich eskalacja. Czyli katastrofy naturalne będą coraz gorsze, zagrożenia ze strony morza (np. tsunami 26 grudnia to realizacja Łk. 21:25, zagrożenia asteroidami to Łk. 21:26, to samo z wojnami, deprawacją człowieka a także objawieniem się chwały Bożej w Kościele, znaki są coraz wyraźniejsze.

Łk 21:25-26

25. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. 26. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte.

Nasza postawa względem końca
Na pytanie o czasy końca świata większość osób odpowiada : „A czy to mnie dotyczy ? To może być i za 100 lat …”. Zasadniczo ludzie mają tendencję do odsuwania od siebie trudnych decyzji i zaczynają się nimi zajmować dopiero gdy wystąpi bezpośrednia presja. Wtedy jednak może być już za późno. Pismo mówi, że dla zdecydowanej większości ludzkości będzie to wydarzenie kompletnie niespodziewane.

Mt 24:37-39

37. A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 38. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, 39. i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

Druga skrajność względem obojętności polega na szukaniu daty końca świata. Podawanie dat końca jest wręcz typowe dla niektórych grup, jak np. Świadkowie Jehowy. Nikt jednak nie zna dokładnej daty :

Mt 24
36. Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. 42. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

Tu trzeba dodać, że wiele osób, które ignorują badanie znaków, które przekazał nam Pan Jezus, mają przekonanie, że koniec jest bardzo odległy. To jest dość charakterystyczne, że im ktoś dalej jest od Pisma tym dalej jest dla niego koniec świata.

Jeśli ktoś podaje datę końca świata jest fałszywym prorokiem. Moim osobistym wnioskiem jest, że z naszego, ludzkiego punktu widzenia daty końca … jeszcze nie ma ! Jezus przecież mówi :

Mt 24:20
20. A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat.

2 Ptr 3:12
12. gdy oczekujecie i staracie się przyśpieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią.

Czymże są te słowa jeśli nie nakazem i zachętą aby przesunąć termin końca ? To znaczy, że przyszłość jeszcze nie istnieje a nasza modlitwy ma miejsce na pewien zakres zmiany daty końca. Huh, czy widzisz jak wielki autorytet ma modlitwa Kościoła ? Podobnie jak Jozuemu Bóg pozwoli zatrzymać słońce i księżyc (Joz 10:18) my możemy dokonać czegoś jeszcze bardziej wielkiego ! Mamy nakaz by się modlić by czasy najgorszych prześladowań wypadły w porze roku wygodnej na ucieczkę. Kiedy sama ucieczka nadejdzie będzie już za późno, należy się modlić przed tym okresem, czyli teraz ! Czy chcesz czekać na ostatnie ostrzeżenie, którego nie będzie ? Czy weźmiesz polecenie Jezusa na poważnie ? Czym innym jest rozumienie daty końca przez Boga Ojca, gdyż On sam, będąc poza czasem, wie kiedy ten koniec nastąpi i dla Niego jest to konkretna data ale my widząc częściowe wydarzenia nadal możemy mieć wpływ przez naszą modlitwę, nawet na to kiedy ten koniec nastąpi. To podobnie jakby pytać Boga czy moja rodzina zostanie zbawiona – Bóg tego chce ale od Twojej modlitwy i świadectwa będzie zależał wynik. Jeśli masz teraz zamieszanie w głowie to powiem ci na zachętę, że zrozumienie prostego faktu, że Bóg jest ponad czasem, powodowało w historii Kościoła wiele dyskusji m.in. w kwestii tzw. predestynacji. Słowo Boże najlepiej jest przyjąć literalnie, bez układania upraszczających hipotez i doktryn, bo można łatwo zabrnąć na manowce.

Ustalanie sztywnej daty końca świata jest zatem domyślnym rozszerzeniem fatalizmu, twierdzenia, że człowiek nie ma wpływu na los świata ani na swój własny, bo termin został i tak narzucony „z góry”. Tak nie jest, Bóg bez przerwy daje szansę na nawrócenie. Fakt, że Bóg zna datę końca oznacza tyle, że Bóg będąc ponad i poza czasem WIE co się stanie, ale nie ogranicza to w żaden sposób naszej wolnej woli ani odpowiedzialności aby zmienić postępowanie i odmienić los świata, w ramach tego co Bóg oznaczył jako granice Jego planu i posłuszeństwa.

Ab 1:15

Albowiem bliski jest dzień Pański przeciwko wszystkim narodom. Jak ty czyniłeś, tak będą postępować wobec ciebie: [odpowiedzialność za] czyny twoje spadnie na twoją głowę.

Jaka jest zatem właściwa postawa względem wydarzeń końca obecnej historii ?

Mt 24:32-33
32. A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato. 33. Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.

1 Tes 4:13
13. Nie chcemy, bracia, waszego trwania w niewiedzy co do tych, którzy umierają, abyście się nie smucili jak wszyscy ci, którzy nie mają nadziei.

WIEDZCIE !

Jeśli wierzymy, to nie jest dobrą rzeczą trwanie ani w smutku, ani w niewiedzy. Wiara w to, że Bóg wyprowadzi z grobu tych, którzy umarli w Chrystusie jest elementem credo wiary chrześcijańskiej. Nieznajomość wspaniałej przyszłości jest powodem do smutku, dlatego tą radością mamy się dzielić. Jezus nie chce abyś poszukiwał daty końca świata, jednak zdecydowanie oczekuje, że jeśli jesteś Jego uczniem, byś znał, czytał i wyciągał wnioski ze znaków końca i był przez to świadomy okresu w jakim ten koniec nastąpi. Znajomość znaków może pomóc zostać uratowanym przed czasem największych tragicznych wydarzeń na naszej planecie, a gdyby on cię jednak spotkał, będziesz wiedział jak możesz uratować swoją duszę za cenę ziemskiego życia. A zatem znaki są dane Bożym dzieciom dla ich ochrony i przygotowania na przyjście Pana.

Niektórzy mówią : „mi znaki nie są potrzebne bo ja zawsze staram się być gotowy.” Chwała Bogu jeśli tak jest, lecz jesteś wyjątkiem bo ogólna kondycja chrześcijaństwa to pozytywne samozadowolenie wobec nędznej sytuacji duchowej. Dlatego nauczanie o znakach końca świata powinno być w kościołach powszechne.

O postawie uczniów wobec końca mówi wiele wersetów i koncentrują się one wokół gotowości i czujności :

Mt 24:42

42. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

i kolejne wersety aż do końca 25-go rozdziału Mt 24 mówią o potrzebie gotowości. Zachęcam do lektury tych fragmentów. Warto zaznaczyć, że greckie znaczenie czuwania ma podstawowe znaczenie w odmowie snu, konkretnie trwanie na modlitwie nocnej.

1 Tes. 5:10

Który umarł za nas, abyśmy, czy czuwamy, czy śpimy, razem z nim żyli.

Dlaczego Kościół ma się modlić także w nocy ? Między innymi dlatego, że modlitwa jest otwarciem się na Boże działanie w naszym życiu, bez naszej zgody i oddania sprawie w modlitwie Bóg nie może nas w pełni błogosławić i umacniać. Sen wyłącza nas z otwierania się na Boże działanie w naszym życiu gdyż jest ono oparte na naszych decyzjach. Przypomnij sobie apostołów w ogrodzie Getsemane, do jakich konsekwencji doprowadził brak czuwania ? Większość uciekła a jeden się zaparł swego Pana.

Możesz dalej zapytać – po co konkretnie warto czuwać ?

Łk 21:36

36. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.

JEST NADZIEJA ! Pan Jezus obiecuje, że uratuje swój wierny i oczekujący na Niego Kościół od czasu prześladowań. Uwierz w Niego i stań się Jego uczniem. Uwierz, że On jest posłanym w przez Boga Mesjaszem, który zapłacił karę za wszystkie twoje grzechy, zanurz się w wodzie chrztu na znak twej wiary i pójdź za Nim, trwając w uświęconym życiu i czuwaniu, prowadząc życie świadome wiary, abyś dostąpił życia wiecznego i ratunku od ucisków, które przyjdą pod koniec historii, już bardzo niedługo.

Po hebrajsku Jezus znaczy

Yeshua = Zbawienie, Wybawienie, Uratowanie, Ratunek

Mr 16:16

16. Kto uwierzy i przyjmie chrzest (gr. zanurzenie), będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

Łk 21:28
A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Jak to możliwe aby nabierać ducha jeśli się wie, że nadchodzi gniew Boga i okres ucisku jakiego świat nie zaznał? Zobaczmy jak intrygująco szczegółowo jest w Biblii przedstawione powtórne przyjście Chrystusa. W dalszej części omówiona jest chronologia wydarzeń ostatecznych.

Znaki końca

Koniec historii zajmuje w Biblii wyjątkowo ważne miejsce i jest bardzo szczegółowo opisany, tutaj przyjrzyjmy się ważniejszym z nich. W tej sekcji przedstawiam wybrane znaki, które przybliżają nas do realizacji proroctw, ale nie znalazły jeszcze wypełnienia.

Ewangelia musi zostać ogłoszona wszystkim narodom

Jezus zapowiada, że :

Mt 24:14
14. A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy nadejdzie koniec.

Koniec nastąpi wtedy gdy Ewangelia zostanie ogłoszona wszystkim narodom. Jak oceniają źródła chrześcijańskie w połowie lat 80-tych było 80 tys. grup etnicznych (liczących po 10 tys. lub więcej członków), do których nigdy nie dotarła Ewangelia. Dzięki masowej współpracy wielu organizacji misyjnych i kościołów, dzisiaj jest mniej niż 700 takich grup, w których nie ma funkcjonującego kościoła. Ocenia się, że do roku 2005 każdy naród, plemię i grupa etniczna świata usłyszy Ewangelię.

Prorocki psalm 98 opowiada o powrocie Pana Jezusa w kontekście już ogłoszonej Ewangelii. Zapraszam do osobistej lektury.

Zwiedzenie

Mt 24:4-14
4. Na to Jezus im odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł.
5. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. 11. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą;

Czasy końca rządów pogaństwa na planecie Ziemi są wprost przesycone wielką ilością fałszywych doktryn i fałszywych proroków.

Mt 24:23
23. Wtedy jeśliby wam kto powiedział: Oto tu jest Mesjasz albo: Tam, nie wierzcie!

Jeśli ktoś będzie twierdził, że jest Chrystusem lub coś jest Nim, mamy mu nie wierzyć. Werset 5-ty mówi, że wielu pójdzie za fałszywą nauką. Skądinąd wiadomo, że zbawienie czeka nielicznych.

Mt 7:14

14. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

Czy wierzysz w powyższe słowa ? Jeśli masz w sobie tendencję aby je negować, i myśleć, że zbawienie jest szeroką drogą dla mas a fałszywi prorocy to wynik działania niewielkich sekt to stoisz w konflikcie ze słowami Pana Jezusa. Przekonanie, że mamy rację a jednoczesne stanie w konflikcie ze Słowem Bożym jest właśnie zwiedzeniem.

Zapytam Cię – na czym ty opierasz swoją pewność, że będzie inaczej, że znajdujesz się w tym nielicznym gronie, które akurat nie pójdzie do piekła ? Czy dlatego, że tego nie czujesz ? To może być właśnie zwiedzenie, tak czuje zdecydowana większość ludzi na świecie i będzie po śmierci w zupełnym zaskoczeniu ! Możliwe jednak, że już rozpoznałeś w swym życiu Jezusa jako swego Pana i Zbawiciela. Alleluja !

Lecz jeśli jeszcze nie zaprosiłeś Jezusa do swojego życia, to zrób to teraz. Przekonanie,

że jest się nie „aż tak bardzo złym” człowiekiem jest największym oszustwem diabła dlatego, że u Boga jest albo zupełna świętość albo nie ma jej wcale. Takie myślenie prowadzi człowieka do przekonania, że my osobiście nie potrzebujemy przebaczenia, że wystarczy chodzić do kościoła, i wieść przyzwoite życie zgodne z sumieniem i „będzie nienajgorzej” bo „są gorsi”. Tymczasem wszyscy jesteśmy najgorsi i tylko wołając do Jezusa o ratunek możemy być zbawieni.

Pismo mówi coś innego :

Rzym. 5:12

12. Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli;

dlatego wszyscy zasługujemy na piekło, nie mniej nie więcej.

Rzym. 6:23

23. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Wracając do czasów ostatecznych i tematu zwiedzenia – w liście do swego ucznia Tymoteusza, apostoł Paweł podaje przykłady zwiedzenia :

1 Tm. 4:1-3
1. Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów.
2. [Stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane.
3. Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę.

Zwróć uwagę, że z pewnością nie chodzi o ateistów czy inne religie ale o tych, którzy „odpadli od wiary”, czyli przy wierze w Chrystusa trwali kiedyś w przeszłości, ale od niej z jakichś powodów odstąpili. Tutaj apostoł podaje nawet szczegółowy przykład zwiedzenia. A jak jest z Tobą drogi czytelniku ? Czy duchowni w twoim kościele mają swobodę aby zawierać związki małżeńskie czy jest im to zabronione ? Paweł apostoł uczy, że bezżeństwo jest powołaniem, indywidualnym darem od Boga a narzucanie decyzji małżeńskich nie pochodzi od Boga ale od demonów.

1 Kor 7:7

7. Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki. 17. Zresztą niech każdy postępuje tak, jak mu Pan wyznaczył, zgodnie z tym, do czego Bóg go powołał. Ja tak właśnie nauczam we wszystkich Kościołach.

Powołanie daje nam Bóg, nasze talenty i miejsce służby są Jego wyborem. Osobiste rozeznanie tych spraw jest zatem rzeczą kluczową, duchowy lider nie może wskazać komuś innemu jakie jest jego powołanie, jeśli to zrobi to zajmuje pozycję guru. Ten wybór jest wyraźnie kilkukrotnie podkreślony „za obopólną zgodą” w. 15 „nie jest skrępowany” w. 37 „bez jakiegokolwiek przymusu„.

Niektórzy sugerują : czy jest możliwe całkowicie poświęcić się służbie duszpasterskiej jeśli ma się obowiązki małżeńskie ? To też zależy od powołania jakie daje każdemu Pan osobiście. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że „obarczenie” rodziną utrudnia pracę pasterza. Jednak Pismo

raczej powątpiewa w kwalifikacje pasterskie osoby niesprawdzonej w prowadzeniu rodziny :

1 Tm 3:5

5. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?

Kościół podobnie jak i zwykła rodzina potrzebuje umiejętnego okazywania miłości i zarządzania. Kto okaże się łagodnym i sprawnym liderem w rodzinie, będzie mógł nim być i dla Kościoła. Zaprzeczenie swemu powołaniu prowadzi w konsekwencji do życia sprzecznego z Bożym standardem. Jakże wielu przewodników właśnie przez to upada. Mogą to być dewiacje seksualne, o których tak wiele słyszymy, lub nadużycia władzy, o których apostoł Piotr przestrzega :

1 Piotr. 5:2-3

2. Paście trzodę Bożą, która jest między wami, nie z przymusu, lecz ochotnie, po Bożemu, nie dla brzydkiego zysku, lecz z oddaniem. 3 Nie jako panujący nad tymi, którzy są wam poruczeni, lecz jako wzór dla trzody.

Pragnienie zysków i władzy są głównym niebezpieczeństwem dla pasterzy. Pan Jezus potępił szatańskiego ducha panowania nad wierzącymi – jest on nazwany nikolaityzmem (nikolaos – gr. Panować nad ludem) zobacz Ap 2:6 – to zwiedzenie czasów ostatecznych – naszych czasów. Jedno z wielu.

Pogłoski wojenne

Mt 24:6

6. Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec!

7. Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu.

Werset 6 ten jest bardzo interesujący. Mówi : „Będziecie słyszeć” Jezus nie mówi „Będziecie doświadczali wojny” bo te są od zawsze ale adresuje tutaj jakby do środków masowego przekazu, kiedy sami nie uczestnicząc wyjątkowo dobrze wiemy, gdzie coś się dzieje.

Katastrofy przyrodnicze

7b. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi.

O ile wydarzenia wojenne i zmiany klimatyczne można wyjaśnić ingerencją człowieka, to czym wyjaśnić stały wzrost trzęsień ziemi w ostatnim stuleciu i dekadzie ? Zmiany w przyrodzie są aż nazbyt widoczne, nawet na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, niespotykane susze w Europie Zachodniej, wielkie powodzie na świecie, podnoszący się poziom mórz, przykładów jest wiele… Wahania klimatu odczuwamy także w Polsce – trąby powietrzne i wielki grad kiedyś były rzadkością, obecnie co roku pustoszą nasz kraj. Klimatolodzy zachęcają byśmy się już lepiej przyzwyczaili do nowej aury. Spójrzmy na statystyki :

Wojny

  • w wieku XX-tym było więcej konfliktów narodowych, niż we wszystkich poprzednich wiekach razem
  • mieliśmy dwie wojny światowe, tylko w jednym stuleciu
  • w konfliktach po II wojnie światowej zginęło już ponad 80 milionów ludzi

Głód

  • 4 na 5 dzieci na świecie rodzi się w głodzie

– tylko w Indiach 700 milionów ludzi jest niedożywionych

  • 80% krajów nie jest w stanie wyprodukować żywności tylko dla swoich potrzeb
  • każdego dnia umiera z głodu 40,000 osób

Wielkie trzęsienia ziemi dekadami na świecie

1900-1909……..5

1910-1919……..2

1920-1929……..4

1930-1939……..7

1940-1949……..3

1950-1959……..5

1960-1969……..7

1970-1979……..19

1980-1989……..16

1990-1998……..35

Średnia wszystkich trzęsień ziemi na świecie od roku 1991 do 2002.

1991 1992 1993 1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002
16516 19548 21476 19371 21007 19938 19872 21688 20832 22256 23534 25404

Reasumując : jedynie od początku lat 90-tych liczba trzęsień ziemi się prawie podwoiła.

O tyle jest to ważne, że trzęsienia ziemi są zjawiskami niezależnymi od działalności człowieka.

Dane podane za amerykańskim instytutem USGS Earthquake Hazard Program http://neic.usgs.gov/

O ile zmiany klimatu można wytłumaczyć ingerencją człowieka, o tyle trzęsienia ziemi są całkowicie w ręku Boga, stwórcy naszej planety.

Prześladowania

Werset 9-ty mówi o prześladowaniach. W naszym „chrześcijańskim” kraju wyznawanie ewangelicznej wiary w Jezusa spotyka się co najmniej z drwinami albo innymi wysublimowanymi formami prześladowań. Ale w Chinach, Korei Północnej i w wielu krajach muzułmańskich publiczna deklaracja wiary w Jezusa może spowodować śmierć. Coraz gorzej jest także w USA i Kanadzie gdzie polityczna poprawność spycha chrześcijan na margines. Stan ten niestety się pogłębia, przybliżając nas do opisu Jezusa czasów „początku boleści”.

Letniość Kościoła

Mt 24:12

A ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu.

Werset ten objawia smutną rzecz, że wielu chrześcijan utraci gorącą wiarę, ich życie będzie pełne kompromisu ze światem a miłość do Bożych słów stanie się letnia. To z resztą widać jak rządził martwa intelektualna wiara, która nikogo nie może zbawić. Szerzy się obojętność wobec ubogich braci, gościnność zanika. Potwierdza to Apokalipsa rozdz. 3 – w liście do Laodycei:
15. Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! 16. A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust. 17. Ty bowiem mówisz: Jestem bogaty, i wzbogaciłem się, i niczego mi nie potrzeba, a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi.

Takie też bywa nasze chrześcijaństwo – na zewnątrz imponujące a wewnętrznie słabe i cielesne. Na pozór wierzący ludzie, którzy kłamią, oszukują urzędy skarbowe i żyją niemoralnie, więzienia pełne wierzących a niepraktykujących. Kościoły, które żyją duchem blasku świata i humanizmu są całkowicie pozbawione mocy Bożej, nawet pasterze ludu Bożego umierający z powodu chorób. Wielu stawia umiłowanie komfortu i przyjemności wyżej od wezwania do ewangelicznej prostoty. Jezus nie ma żadnej obietnicy dla letniego kościoła oprócz tego słowa ostatniego ostrzeżenia. Taki kościół to panny z Mt. 25 , które nie były gotowe na przyjście Pana Młodego. To nie jest opis jednej denominacji chrześcijańskiej, letniość to cecha grup wierzących wszystkich wyznań, protestantów, katolików i prawosławnych.

2 Tm 3:1-5
1. A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne.
2. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, 3. bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, 4. zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. 5. Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy.

Tymczasem standardem, jedyną normą relacji i służby u Boga jest pasja. Czy żyjesz pasją dla Boga czy dla świata ? Czy realizujesz pierwsze przykazanie ?

Łk 10:27

On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego.

Deklaracje pokoju i bezpieczeństwa

1 Tes. 5:2-3
2. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy.
3. Kiedy bowiem będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą.

Czasy poprzedzające przyjście Jezusa charakteryzuje propaganda pod hasłami pokoju i bezpieczeństwa. Już teraz wiemy do czego doprowadziło usunięcie Boga z amerykańskich szkół, jak dramatycznie wzrosła przestępczość.

Wielofunkcyjny chip pod skórą

Antychryst, w momencie objęcia totalitarnej władzy, wprowadzi przymusowe globalne wszczepianie mikroukładu na rękę lub czoło, który będzie zawierał informacje osobiste a jednocześnie będzie kartą płatniczą. Symbolicznie będzie miał jednak większe znaczenie – będzie oznaczał przynależność do systemu antychrysta. Przyjęcie tego znamienia (znaku) będzie równoznaczne z wiecznym potępieniem przez Boga. Nie przyjęcie będzie oznaczało brak tożsamości, de facto brak środków do życia oraz śmierć z rąk władz antychrysta. Ta technologia już obecnie jest prawie gotowa i wprowadzona do niektórych zastosowań, np. psy w niektórych miastach Polski posiadają taki chip identyfikacyjny, który bardzo ułatwia ich odnalezienie, nie wspominając o biletach miesięcznych, kartach studentów, pacjentów itp. O szerokich zastosowaniach chipów można przeczytać na stronie, są to linki do artykułów w poważnej prasie anglojęzycznej :

http://www.raidersnewsupdate.com/implantsitesnew.htm

Oczywiście nie technologia jest zła ale przyjęcie na siebie znamienia antychrysta, a to będzie całkowicie świadomym aktem i będzie dotyczyło wyłącznie konkretnej sytuacji. „walczą o pokój”…
Pismo też mówi, że chip podskórny będzie wprowadzony dopiero w okresie dyktatury antychrysta, czyli drugim okresie, w którym kościół wierny Chrystusowi, jak wierzę, zostanie przeniesiony do miejsca schronienia.

Jeżeli ciekawi Cię postęp we wprowadzaniu technologii RFID, prekursora technologii znamienia Bestii, odwiedź oficjalną stronę RFID :

http://www.rfidgazette.org/

Dojrzałe dobro i zło, gotowe do żniwa.

Innym warunkiem końca historii rządów ludzi na Ziemi jest warunek dopełnienia się zła. Tu się kryje sens faktu, że Bóg nie ingeruje fizycznie w obecne zło na świecie i wielu osobom wydaje się, że Bóg zapomniał o złu na świecie. Przez wolność wyboru, jaką otrzymał każdy człowiek, okaże się wkrótce co kryje się w sercu ludzi i będzie to prawdziwy koszmar. Nawet wiele kościołów zamiast głoszeniem Ewangelii zajęło się naprawianiem świata, „możemy uczynić ten świat lepszym” to refren wielu nie tylko piosenkarzy – chrześcijan ale i kaznodziei. Tymczasem Pan Jezus nakazuje aby zło zostawić na Jego osąd :

Mt 13:30

30. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza.

(kontekst Mt 13.24 – 30) Wiadomo, że pszenica i chwast jakim jest kąkol czy gorczyca na początku wzrostu wyglądają podobnie, ale jak urosną różnice są bardzo widoczne, np. w Izraelu gorczyca urasta do ok. 4 metrów wysokości. Dlatego im bliżej końca czasów tym bardziej zło będzie wyraźne, gloryfikowane i promowane, aż dojedzie do momentu zbioru, kiedy będzie dokonany osąd (żniwo). Dlatego tak ważne jest aby uważający się za wierzących nie przesiąkali światem, bo może ich spotkać ten sam los czyli Boży gniew.

1 Kor. 11:32

32. Gdy zaś jesteśmy sądzeni przez Pana, znaczy to, że nas wychowuje, abyśmy wraz ze światem nie zostali potępieni.

Mat. 3:12
12. W ręku jego jest wiejadło, by oczyścić klepisko swoje, i zbierze pszenicę swoją do spichlerza, lecz plewy spali w ogniu nieugaszonym.

Wiejadło, to rodzaj ręcznej młockarni, którym ręcznie można było oddzielić ziarno od plew. Klepisko to świat, pszenica to święci a plewa to ludzie, którzy odrzucili Ewangelię. Zebranie do spichlerza jest obrazem rozdzielenia dobra i zła na osobny los, ogień tutaj nie jest przenośnią.

Dlaczego jednak Bóg tak długo czeka z sądem, można zapytać. Na przykład naród izraelski był w niewoli przez 400 lat. Dlaczego akurat tyle ?

Rdz 15:16

16. Twoi potomkowie powrócą tu dopiero w czwartym pokoleniu, gdy już dopełni się miara niegodziwości Amorytów.

Boży osąd jest możliwy dopiero po dopełnieniu się winy, Bóg nigdy nie osądza bez dania pełnej szansy na nawrócenie. Musi nastąpić pełna deprawacja (jak widać niewiele już brakuje) z jednej strony oraz pełne uświęcenie Kościoła z drugiej.

Ap. 22:11
11. Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci.

Podobnie prześladowania chrześcijan dopełniły winy Żydów, którzy krzywdzili proroków, a w końcu ukrzyżowali własnego Mesjasza.

1 Tes. 2:16

A żeby dopełnić miary grzechów swoich, przeszkadzają nam w zwiastowaniu poganom zbawiennej wieści. Ale gniew Boży spadł na nich na dobre.

Wiemy, że stało się to wstępnie w roku 70.

A zatem jednocześnie :

Dopełnienie dobra przygotowuje świat na przyjście Chrystusa.
Dopełnienie zła przygotuje świat na przyjście antychrysta.

Dn 8:23
23. A przy końcu ich panowania, gdy występni dopełnią swej miary, powstanie król o okrutnym obliczu, zdolny rozumieć rzeczy tajemne.

Jak widać dopełnienie się zła na świecie jest niedalekie.

Znaki – wypełnione proroctwa

W niektórych przypadkach możemy obserwować nie tylko ogólne zapowiedzi, ale konkretne wydarzenia wypełnione dokładnie tak jak zostały przepowiedziane w niezawodnym Słowie Bożym. Przyjrzymy się niektórym z tych ważniejszych.

Trzecia trąba

Ap 8:11
11. A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie.

Piołun w języku rosyjskim to Czernobyl. Przypadek ? Faktycznie po awarii reaktora w Czernobylu zmarło kilka tysięcy osób, nikt nie wie ile dokładnie. 32 000 km2 zostało skażonych, do dzisiaj ludzie umierają i chorują na poważne choroby z powodu skażenia radioaktywnego.

Izrael na swojej ziemi

Rdz 15:18

18. Wtedy to właśnie Pan zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: Potomstwu twemu daję ten kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat

Bóg obiecał, że kraina pomiędzy Eufratem i Egiptem będzie należała do narodu wybranego. Po raz pierwszy to słowo wypełniło się około roku 3400 przed Chrystusem, a następnie w 1948 roku. To zupełnie bezprecedensowy przypadek – nie ma żadnego innego narodu w historii, który by nie istniał przez 3000 lat a potem wrócił na swój teren, z własnym językiem i tradycją. Czy słyszałeś ostatnio w mediach jakieś wiadomości o Moabitach, Edomitach, Chiwwiwitach, Filistynach czy Jebusytach ? Nikt oprócz badaczy Słowa nawet tych nazw nie pamięta, Bóg jest usunął wraz z pamięcią o nich.

Rozproszenie i powrót Izraela

Rdz 28:15

15. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję.

To stało się w 1948 roku.

Nieszczęścia spadną na Izrael

Pwt 31:17

17. W tym dniu gniew mój zapłonie przeciwko niemu, opuszczę go, skryję przed nim swe oblicze. Stanie się bliski zagłady i wiele nieszczęść, i klęsk zwali się na niego, tak iż powie wtedy: Czyż nie dlatego, że nie ma u mnie mojego Boga, spotkały mnie te nieszczęścia?

Chyba żaden inny naród tyle nie wycierpiał co Żydzi, poza totalnym wyniszczeniem.

Pustynie Izraela staną się jak ogród

Iz 51:3

3. Zaiste, zlituje się Pan nad Syjonem, zlituje się nad wszelką jego ruiną. Na Eden zamieni jego pustynię, a jego stepy na ogród Pana. Zapanują w nim radość i wesele, pienia dziękczynne przy dźwięku muzyki.

Pod koniec XIX wieku obecny teren Izraela był pustkowiem. W wyniku prac rekultywacyjnych tereny te stały się zielone i przynoszą niespotykane plony. Posadzonych zostało m.in. 200 milionów drzew. Mimo, że Izrael nie posiada ropy, jak jego sąsiedzi, to osoby jadące obecnie z Egiptu do Izraela mają wrażenie, jakby nagle trafiły do kraju europejskiego, choć kiedyś wcześniej była tam tylko pustynia.

Izrael stanie się potęgą militarną

Kpł 26:7-8

7. Będziecie ścigać nieprzyjaciół, a oni upadną od miecza przed wami,

8. tak że pięciu waszych będzie ścigać całą setkę, a setka waszych – dziesięć tysięcy [nieprzyjaciół]. Wasi wrogowie upadną od miecza przed wami.

Bóg obiecał Izraelowi nadprzyrodzoną pomoc militarną. Kiedy w 1948 roku ogłoszono jego niepodległość, sprzymierzone wojska Egiptu, Syrii, Jordanu, Iraku i Libanu natarły na wielokrotnie mniejszy naród. Żydzi nie tylko wygrali ale powiększyli swój obszar o połowę. W ataku lotniczym, w czasie wojny sześciodniowej w 1967 roku Izrael uzyskał miażdżącą przewagę i odzyskał kontrolę nad Jerozolimą po raz pierwszy od 2000 lat. 6 października 1973 roku Egipt i Syria zaatakowały Izrael. Nie tylko zostały odparte ale Izrael przejął przygraniczne tereny.

Błogosławieństwo dla błogosławiących, przekleństwo dla przeklinających

Rdz 12:2-3

2. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. 3. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi.

To szczególnie ważna obietnica, naród który będzie błogosławi Izrael, może oczekiwać na Boże błogosławieństwo. Narody antysemickie będą cierpiały Boże przekleństwo. Przykładów daleko nie trzeba szukać – przed wojną w Polsce było bardzo wielu Żydów i kraj nasz bardzo szybko rósł militarnie i gospodarczo. Było nawet tak, że Niemcy przekradali się przez granicę aby pracować w Polsce a Hitler musiał przyśpieszyć wojnę o pół roku z obawy przed polską potęgą. Po wojnie pozostali Żydzi zostali wyrzuceni z Polski, a jak nam się wiodło odtąd, każdy wie. Przypadek ? Nawet jeżeli uważasz to za wynik innych wydarzeń to musisz przyznać, że dokładnie się pokrywa z Bożą obietnicą.

Kolejnym dowodem, że Bóg jest zawsze wierny swym obietnicom, są Stany Zjednoczone, gdzie osiedliło się bardzo wielu Żydów, co przyniosło wielki rozkwit i tak chrześcijańskiego kraju. Kraje, które walczą z Żydami walczą z samym Bogiem i skazują się na Jego przekleństwo. Spójrz na te, które walczą najgorliwiej i zobacz jak im się wiedzie. Ludzie, którzy błogosławią Izrael, choćby dobrym słowem mogą liczyć na Bożą przychylność.

Mądrość w ocenie Żydów polega na zrozumieniu, że to Bóg sam wymierza karę swemu narodowi i że jest ona sprawiedliwa i nam tego czynić nie wolno. Faktycznie, Żydzi dopuszczają się wciąż wielu czynów godnych potępienia, ale nie za te czyny ich błogosławimy ale za to kim są, za to, że są narodem wybranym, ich tożsamość a pełną sprawiedliwość zostawiamy w Bożych rękach. Z dalszej części tego studium dowiesz się, że ostateczna kara, która spotka Izraelitów za przymierze z antychrystem i niewierność Bogu, będzie niezwykle surowa.

Dotąd wymieniliśmy kilka proroctw, które się już zrealizowały.

III świątynia żydowska – proroctwo przyszłe

III świątynia jest kluczowym obiektem proroctw ostatecznych, gdyż od wznowienia posługi świątynnej zależy przyszły urząd antychrysta, jako lidera światowej religii, dlatego przypuszcza się, że to on sam ją odbuduje. Obecnie obserwujemy przygotowania do rekonstrukcji świątynnej służby. Gotowe jest już częściowo wyposażenie i instrumenty muzyczne do posługi świątynnej, a także otwarto szkołę dla przyszłych kapłanów. Niedawno grupka radykalnych Żydów usiłowała wbudować kamień węgielny po budowę świątyni, zamiar ten jednak udaremniono. Odbudowa świątyni jest dla Żydów sprawą ich tożsamości narodowej, i wystarczy niewielka zmiana w niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie a otworzy się droga do realizacji tego kluczowego proroctwa.

Dużo szczegółów na temat nowej świątyni znajdziesz na izraelskiej stronie http://www.templemount.org/

Świątynia – woda płynąca z podnóża góry świątynnej

Na początku 1999 roku zauważono wyciek wody ze skały góry świątynnej. Wody nie udało się powstrzymać, i choć powoli to płynie ona nieustannie. Wiemy z proroctw (m.in. Ezechiela 47) że woda będzie płynąć od świątyni rosnącym strumieniem. Obecnie możemy obserwować jakby zaczątek tego zjawiska.

Świątynia – czerwona jałówka

W marcu 2002 urodziła się po raz pierwszy w historii Izraela czerwona jałówka. Zgodnie z instrukcjami w księdze Liczb 19 taka właśnie młoda krowa ma być złożona jako ofiara oczyszczenia nowej świątyni. 5 kwietnia 2002 komisja rabinów odwiedziła farmę wybraną farmę w Izraelu i uznała, że jałówka spełnia wymagane warunki do przeprowadzenia rytuału.

Podsumowanie proroctw: Wypełniona została zdecydowana większość dokładnych proroctw dotyczących czasów ostatecznych, a wszystkie mi znane przypadające na czas przed zabraniem Kościoła. To znaczy, że w bardzo krótkim czasie i zupełnie niespodziewanie możemy znaleźć się w ostatnim okresie historii świata zwanym Wielkim Uciskiem. W chwili obecnej jednymi z najbardziej widocznych znaków, będą tendencje globalistyczne, czyli zjednoczenie Europy i podział całego świata na 10 stref wpływu, np. G-10. To może dokonać się jednak w wyniku jednej konferencji, wywołanej zagrożeniami terroryzmu i wojen lub pochwyceniem Kościoła. Nie miejmy wątpliwości, czas historii rządów ludzi na ziemi dobiega końca, nadchodzi Królestwo Boże na Ziemi.

Chronologia końca

Okres eschatologiczny najdokładniej wymierza księga Daniela :

Dn. 9:24-27

24. Ustalono siedemdziesiąt tygodni nad twoim narodem i twoim świętym miastem, by położyć kres nieprawości, grzech obłożyć pieczęcią i odpokutować występek, a wprowadzić wieczną sprawiedliwość, przypieczętować widzenie i proroka i namaścić to, co najświętsze. 25. Ty zaś wiedz i rozumiej: Od chwili, kiedy wypowiedziano słowo, że nastąpi powrót i zostanie odbudowana Jerozolima, do Władcy-Pomazańca – siedem tygodni i sześćdziesiąt dwa tygodnie; zostaną odbudowane dziedziniec i wał, w czasach jednak pełnych ucisku. 26. A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec zostanie zgładzony i nie będzie dla niego… Miasto zaś i świątynia zginie wraz z wodzem, który nadejdzie. Koniec jego nastąpi wśród powodzi, i do końca wojny potrwają zamierzone spustoszenia. 27. Utrwali on przymierze dla wielu przez jeden tydzień. A około połowy tygodnia ustanie ofiara krwawa i ofiara z pokarmów. Na skrzydle zaś świątyni będzie ohyda ziejąca pustką i przetrwa aż do końca, do czasu ustalonego na spustoszenie.

Wersety 24 do 27 dość klarownie pokazują Mesjasza Jezusa, ale nie będziemy zajmowali się tą chronologią. Zainteresowanych proroctwami dotyczącymi pierwszego przyjścia Pana Jezusa odsyłam do bibliografii. Interesujący nas werset 27 mówi o kolejnym tygodniu, w oddzieleniu od poprzednich. Po hebrajsku „tygodnie” znaczy też „siódemki”. Ale zasadę jeden dzień za jeden rok znamy i z innych fragmentów Biblii – z Mojżesza, kiedy naród wybrany musiał wędrować po pustyni 40 lat zamiast 40 dni i Ezechiela 4:4 – gdzie prorok miał nakazane leżeć na boku jeden dzień za każdy rok. Tę zasadę wspiera logika, gdyż trudno mówić np. o przymierzu, które by trwało tydzień (patrz werset 27). Tę interpretację potwierdzają czołowi reformowani teolodzy a także potwierdza analiza daty śmierci na krzyżu Pana Jezusa według Daniela. Potwierdza także chronologia podziału na dni w księdze Daniela. Dlatego z tak wielu źródeł wiemy, że okres ostateczny obejmie właśnie dokładnie 7 lat (7 dni Daniela). Te 7 lat nazywamy okresem Wielkiego Ucisku, za słowami Pana Jezusa :

Mt 24:21

21. Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie.

Dn 12:1

1. (…) Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej. (…)

Dalej analizując Pismo zauważymy, że Wielkim Uciskiem nazywa się częściej drugą połowę ostatecznego 7-letniego okresu (tygodnia Daniela), więc warto zwrócić uwagę, że przy opisie ogólnym, bez dat, Wielki Ucisk to całe 7 lat, ale częściej pod tą nazwą opisywana jest druga połowa z racji większej ilości wydarzeń. To nie jest sprzeczność, a kwestia dokładności, patrz na uwagę o perspektywie prorockiej.

24 rozdział Ewangelii Mateusza

… czyli dwa pozornie sprzeczne opisy przyjścia Pana Jezusa

Drugą po księdze Daniela podstawą wiedzy o czasach ostatecznych jest 24 rozdział ewangelii Mateusza.

Mt 24:37-42

37. A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

38. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, 39. i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 40. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. 41. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. 42. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

Pan Jezus przywołuje tu analogię potopu, który przyszedł niespodziewanie na grzesznych ludzi, którzy nie chcieli słuchać ostrzeżeń o nadchodzącej zagładzie. Element zaskoczenia jest tutaj kluczowy, nie możemy go stracić z oczu, czytając dalsze fragmenty, pełne tragicznych wydarzeń. W bieżącym opisie nic tragicznego nie ma, widać tu, że przyjście Pana to zabranie niektórych ludzi z ich zwykłych miejsc pracy, śluby i wesela, pełne radości wydarzenia, dzień jak każdy inny.

Jak zatem pogodzić te wersety z :

Mt 24:21-22

21. Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. 22. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.

Wyjaśnieniem jest ponownie perspektywa prorocka. Czas końca, o którym mówi Pan Jezus w Mt 24, to nie jeden dzień ale szerszy okres czasu. Z księgi Daniela, na którą powołuje się Pan Jezus w wierszu 15, wiemy, że chodzi o okres 7 lat. Z drugiej strony widać, że bez poprawnego rozumienia perspektywy prorockiej fragment ten wydaje się być sprzeczny.

Pierwsza połowa 7 lat – Początek Boleści – Pseudo-Christos

W sumie mniej wiemy na temat wydarzeń czasów przyszłych niż kluczowych osób, dlatego i w tym opracowaniu znajdziesz chronologię opartą o charakterystyki kluczowych postaci. Wierzę, że taki sposób nie zaciemni obrazu wydarzeń. Ale ze swojej strony nie chcę rozbudowywać faktów w oparciu o własne wyobrażenia, o fakty, których nie wiemy więcej niż jest napisane, czasem lakonicznie.

Większość wydarzeń z okresu nazwanego przez Pana Jezusa w Mt 24 „początkiem boleści”, czyli czasach poprzedzających zabranie Kościoła i wielką bitwę w niebie, pokazałem w dziale Znaki, w tym okresie znajdą one większe lub całkowite wypełnienie. Osobiście wierzę, że okres „początku boleści” już trwa, natomiast najpełniejsza realizacji nastąpi w pierwszej połowie Wielkiego Ucisku.

Na początku przyjrzymy się postaci, którą jest :

Antychryst

Zgodną opinią pierwszego Kościoła było, że antychryst będzie prawdziwym człowiekiem i że pojawi się pod koniec czasów. Uduchowione teorie, że antychrysta nie będzie wcale lub będzie systemem politycznym powstały znacznie później. Pierwsze kluczowe informacje o antychryście pochodzą z księgi Daniela, której ważność w tym kontekście podkreśla sam Pan Jezus.

Dn 11:36-45

36. Król będzie działał według swego upodobania; uczyni się wyniosłym i będzie się wywyższał ponad wszystkich bogów. Przeciw Bogu będzie mówił rzeczy dziwne i dozna powodzenia aż się wypełni gniew, bowiem to, co zostało postanowione, dokona się. 37. Nie będzie czcił bogów swoich przodków; ani ulubieńca kobiet, ani żadnego innego boga nie będzie poważał. Wobec wszystkich będzie okazywał się wielki. 38. Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami. 39. Wystąpi przeciw warownym zamkom z obcym bogiem; tych zaś, którzy go uznają, obdarzy zaszczytem, czyniąc ich władcami nad wieloma, a jako zapłatę będzie rozdzielał ziemię.

„Ta wizja intrygowała wiele osób ale wydaje się dobrze potwierdzać fakt, że antychryst będzie Żydem. Wynika to z deklaracji, że „nie będzie czcił bogów swoich przodków” To wyrażenie jest używane tylko w kontekście Żydów. Gdyby miał pogańskie pochodzenie, Bóg nie podkreślałby jego odrzucenia pogańskiej wiary przodków jako podstawy do potępienia. Dalej czytamy, że nie będzie miał względu na „ulubieńca kobiet”. Istnieją komentarze, że będzie kastratem lub homoseksualistą ale w tym kontekście wydaje się bardziej prawdopodobne, że Daniel odnosi się do pragnień kobiet żydowskich aby urodzić syna – Mesjasza. Od Mojżesza pobożne Żydówki modliły się o urodzenie obiecanego Odkupiciela, Mesjasza – Króla.”

Antychryst – fałszywy mesjasz

Antychryst (jego prawdziwe nazwisko jest zakodowane numerycznie w cyfrze 666) będzie zręcznym, wpływowym politykiem o wielu obliczach. Jego postępowanie będzie charakteryzowane przez wewnętrzną niepohamowaną żądzę władzy ale na zewnątrz będzie się prezentował jako wybawca ludzkości z wielu problemów. To on ogłosi człowieka na równi z Bogiem, w nim humanizm znajdzie swe najpełniejsze wyrażenie. Jego wielki sukces będzie wynikiem globalizacji świata – antychryst zjednoczy świat gospodarczo, politycznie i religijnie, choć będzie to słaba unia (piasek w wizji Daniela) W tym okresie wystąpi on jako mesjasz dla narodu wybranego, ale nie tylko dla Żydów, którzy go przyjmą i uznają za mesjasza, ale i dla muzułmanów, którzy też oczekują na swojego mesjasza, a także wszystkich ludzi za jego intuicję polityczną i tajemną wiedzę. Za jego uzurpację bycia Mesjaszem Biblia określa go tytułem (gr.) Pseudo-Christos (Mat 24:24, Mar 13:22) ale gdy osiągnie już swój cel – pełną supremację, jego opisowy tytuł będzie brzmiał Anti-Christos (1 Jan 2:18,22, 2 Tes 2:4).

Antychryst – fałszywy pasterz

Zach. 11:16

16. Bo oto Ja wzbudzę w kraju pasterza, który nie będzie się troszczył o zaginione, nie będzie szukał tego, co zbłąkane, nie będzie leczył tego, co zranione, i karmił tego, co zgłodniałe, lecz będzie jadł mięso tucznych zwierząt i zerwie im kopyta.

Wiemy, że pojawienie się antychrysta jest częścią wielkiego, Bożego planu. Ten fragment opisuje go jako głupiego (nieużytecznego) pasterza. Boży, zamiarem jest doprowadzenie świata do okresu żniw, czyli pełnego oddzielenia dobra i zła.

Widać, że jest to antycharakter, przeciwstawność Jezusa, który troszczy się o swoje owce.

Jn 10:11-15

11. Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.

12. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza;

13. /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach.

14. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają,

15. podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce.

„Skoro bowiem nasz Pan i Zbawiciel, Jezus Chrystus, Syn Boży, w swej królewskiej i chwalebnej postaci został zapowiedziany jako „lew” [por. Rdz 49:9; Obj 5:5], to w taki sam sposób również antychrysta Pisma zapowiedziały jako „lwa” [por. 1Ptr 5:8; Pwt 32:33] ze względu na jego tyranię i przemoc. Oszust pod każdym względem chce się upodobnić do Syna Bożego. Lwem jest Chrystus, i lwem będzie antychryst. Królem jest Chrystus, ale nie z tego świata, i antychryst będzie królem, tyle że ziemskim. Zbawiciel objawił się jako owca, a więc również tamten ukaże się jako owca, ale wewnątrz będzie wilkiem [por. Mt 7:15]. Zbawiciel przyszedł na świat jako obrzezany, a więc i on przyjdzie podobnie. Pan posłał apostołów do wszystkich narodów [por. Mt 28:19], i on podobnie pośle fałszywych apostołów. Zbawiciel zgromadził rozproszone owce, on też podobnie zbierze rozproszony lud. Pan dał pieczęć [por. Obj 7:2] tym, którzy w Niego wierzą; podobnie postąpi antychryst. Pan objawił się jako człowiek; również antychryst przyjdzie w ludzkiej postaci. Zbawiciel zmartwychwstał i ukazał swoje ciało jako świątynię; antychryst odbuduje kamienną świątynię w Jerozolimie.” [Hipolit – „O Antychryście”, VI]

Antychryst przeto wezwie do siebie cały lud z wszelkich krain rozproszenia, przywłaszczy go sobie jako własne dzieci, będzie im obiecywał odbudowę kraju, odnowę ich królestwa i świątyni, aby kłaniali mu się jak Bogu; mówił o tym prorok: „Zgromadzi całą swą potęgę od wschodu aż do zachodu słońca, pójdą za nim ci, których wezwał i ci, których nie wezwał” [?]. Także Jeremiasz w paraboli odnoszącej się do antychrysta stwierdza: „Kuropatwa zaćwierkała, zebrała pisklęta, których nie wysiedziała; kto nieuczciwie gromadzi bogactwa, w połowie jego dni opuszczą go, i aż do końca swych dni będzie głupcem” [Jer. 17:11].

„Nie odejdziemy zbytnio od tematu, jeśli opowiemy o podstępności tego zwierzęcia oraz o tym, że nie bez powodu w swej paraboli prorok powołał się na jego przykład. Kuropatwa jest zwierzęciem żądnym czczej chwały; skoro więc znajdzie w pobliżu gniazdo innej kuropatwy, mającej pisklęta, a zobaczy, że matka piskląt odleciała, aby szukać jedzenia, naśladuje jej głos i wabi je do siebie; pisklęta zaś, przekonane, że to ich matka, biegną do niej. Wtedy ona chlubi się cudzymi pisklętami jako swoimi. Skoro jednak powróci prawdziwa matka piskląt i zawoła swym własnym głosem, pisklęta rozpoznają ją i porzuciwszy oszustkę wracają do swej prawdziwej matki. Prorok użył tego porównania mówiąc o antychryście, który przyzywa do siebie ludzkość chcąc przywłaszczyć sobie cudzą własność i na próżno obiecuje wszystkim odkupienie, choć sam siebie nie może ocalić.”

Układ pokojowy na Bliskim Wschodzie

Naród izraelski ulegnie jednak całkowicie zaślepieniu retoryce antychrysta i podpisze z nim siedmioletni traktat pokojowy, który prorok Izajasz nazywa „przymierzem ze śmiercią” :

Dn 9:27
27. Utrwali on przymierze dla wielu przez jeden tydzień.

Iz 28:15,18

15. Mówicie: Zawarliśmy przymierze ze Śmiercią, i z Szeolem zrobiliśmy układ. Gdy się rozleje powódź wrogów, nas nie dosięgnie, bo z kłamstwa uczyniliśmy sobie schronisko i skryliśmy się pod fałszem. 18. Wasze przymierze ze Śmiercią zostanie zerwane, i nie ostoi się wasz układ z Szeolem. Gdy się rozleje powódź wrogów, będziecie dla nich na zdeptanie.

Antychryst będzie pierwszym i ostatnim ludzkim władcą Ziemi. To będzie finał i globalizacji, kiedy świat się zjednoczy po jednym rządem, który z kolei swoją władzę odda jednemu człowiekowi.

Świat będzie reprezentowany najprawdopodobniej przez 10 największych państw lub systemów politycznych , UE być może będzie jednym z nich.

Ap 17:12-13

12. A dziesięć rogów, które widziałeś, to dziesięciu jest królów, którzy władzy królewskiej jeszcze nie objęli, lecz wezmą władzę jakby królowie na jedną godzinę wraz z Bestią. 13. Ci mają jeden zamysł, a potęgę i władzę swą dają oni Bestii.

Odbudowa Świątyni

Dn 9:25
25. Ty zaś wiedz i rozumiej: Od chwili, kiedy wypowiedziano słowo, że nastąpi powrót i zostanie odbudowana Jerozolima, do Władcy-Pomazańca – siedem tygodni i sześćdziesiąt dwa tygodnie; zostaną odbudowane dziedziniec i wał, w czasach jednak pełnych ucisku.

Odbudowa III Świątyni nastąpi już w czasie Wielkiego Ucisku. Niektórzy uważają, że świątynia musi być odbudowana aby mógł przyjść antychryst, Pismo tego jednak nie potwierdza z pewnością. Najprawdopodobniej to sam antychryst odbuduje świątynię aby okazać się mesjaszem dla narodu izraelskiego. Rekonstrukcja najważniejszego miejsca kultu Izraela to ważny atut dla tego narodu by uznać go za mesjasza. Może być też tak, że budowa zostanie zaczęta wcześniej a on ją dokończy (wał i dziedziniec). Materiały na jej budowę są już podobno gromadzone a przygotowania kapłanów i wyposażenia świątyni są już bardzo zaawansowane. W Jerozolimie jest nawet sklep gdzie można kupować wyposażenie świątyni. Istnieje także kilka wersji lokalizacji Arki Przymierza, bardzo prawdopodobnych, np. zobacz stronę np. http://www.Wyattmuseum.com

Tak więc antychryst początkowo pokojowo zjednoczy świat pod jednym rządem i jedną religią, rozwiązując problemy takie jak wojny czy terroryzm. To da mu wielką chwałę wśród ludzi i nawet nasilające się kataklizmy przyrodnicze, Boże ostrzeżenia, nie odmienią tego trendu. U szczytu jego sukcesów nastąpi jednak szereg dramatycznych wydarzeń, które zupełnie odmienią los ludzkości. Bitwa w niebie w wyniku, której diabeł zostanie strącony na ziemię, wierzę, że mniej więcej w tym czasie zostanie zabrany lud Boży wierny Jezusowi, oraz nastąpi usunięcie służby kapłańskiej w świątyni żydowskiej i postawienie własnego posągu – będzie to wszystko stanowiło punkt zwrotny – antychryst rozpocznie prześladowania wspierane przez zarówno elektroniczne narzędzia jak i historyczne zdobycze francuskiego humanizmu takie jak gilotyna. Bóg wyleje swój gniew na ludzkością zanurzoną w grzechu. Czyli …

Około połowy 7 lat – zabranie Kościoła

Pierwsze zmartwychwstanie – Kościoła

Ap 10:7

ale w dniach głosu siódmego anioła, gdy będzie miał trąbić, misterium Boga się dokona, tak jak podał On dobrą nowinę sługom swym prorokom.

o jakich prorokach mowa ? Z pewnością chodzi o Daniela

Dn 12:2

Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie.

O tej samej tajemnicy mówi apostoł Paweł :

1 Kor 15:51-52

51. Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. 52. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby – zabrzmi bowiem trąba – umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.

Daniel w swej dalekiej perspektywie łączy oba zmartwychwstania, ale my wiemy, że :

Ap 20:5-6

5. … nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło. To jest pierwsze zmartwychwstanie.

6. Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat.

Mamy przykład z Biblii, że Bóg wzbudzał już świętych Starego Przymierza w szczególnym momencie – przy śmierci Jezusa. Zwróć, uwagę, że i wtedy przywróceni do życia byli tylko wybrani przez Boga – święci.

Mt 27:52-53
52. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało.
53. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu.

Czy może być szczególniejszy moment na kolejne zmartwychwstanie niż powrót Mesjasza ? I o ile moc wzbudzająca Jezusa, wzbudziła także zmarłych z sąsiednich grobów, o ile większym wydarzeniem będzie zmartwychwstanie świętych całej planety ?

Pochwycenie Kościoła na obłoki

Zmartwychwstanie wiernych i pochwycenie kościoła dwa wydarzenia, dokonane w tej samej chwili. Przyjście Jezusa oznacza zgromadzenie się wierzących wokół Niego. Czyli chodzi o chrześcijan, którzy zostaną zabrani i zgromadzeni wokół Jezusa. Reszta ludzi zostanie na ziemi.

w Mat. 24 znajdujemy opis tego wydarzenia :

Mt 24:31

31. Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.

Inny fragment :

2 Tes 2:1
1. W sprawie przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i naszego zgromadzenia się wokół Niego

Mt 24:30

30. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą.

Ten fragment bardzo często jest utożsamiany z przyjściem Jezusa na ziemię. Ale tutaj nic o ziemi nie jest napisane. Pan będzie widziany przez wszystkich ludzi na obłokach, ale gdy zostanie już zebrany cały Kościół, wierzę, że wrócimy z Nim do nieba aby się cieszyć na Uczcie Weselnej Baranka, świat tymczasem będzie miał czas na zbrojenia przeciw Jerozolimie.

1 Tes 4:15

15. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli.

Ten fragment dodatkowo podkreśla, że ci, którzy zostaną zabrani, nie spotkają się z Panem wcześniej niż ci, którzy już umarli – spotkamy się wszyscy razem przy pierwszym zmartwychwstaniu – zmartwychwstaniu wierzących.

1 Tes 4:16-17

16. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. 17. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.

Tu mamy już więcej szczegółów. Zabrzmi trąba Boża – najpierw zstępuje Pan, ale nie na ziemię, jak zwykło się uważać ale na obłoki i zmartwychwstaną chrześcijanie. Potem pozostali żywi wierzący, wraz ze zmartwychwstałymi zostaną porwani w powietrze, naprzeciw Pana. To porwanie na obłoki nazywamy pochwyceniem gdyż słowo to pochodzi z łacińskiego słowa harpazo „pochwyceni, porwani” w tym tekście. Porównaj też opis zmartwychwstania wierzących z listu do Koryntian :

1 Kor 15:20-23

20. Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli.
22. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni,
23. lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia.

Czyli wszyscy wierzący spotykają się z Chrystusem na obłokach, na świecie zostają ludzie, którzy nie powierzyli swego życia Jezusowi a w grobach nadal spoczywają pozostali niewierzący.

Pytaniem jest też, jaki czas będzie to wszystko razem trwało. Czy zmartwychwstali będą chodzić po ziemi a przemienieni wraz nimi, siejąc przerażenie ? Z przekazu biblijnego wynika, że zmartwychwstanie milionów zmarłych świętych i ich przemiana nastąpi w jednej chwili.

1 Kor 15:51-55
51. Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni.
52. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby – zabrzmi bowiem trąba – umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.

Czy natomiast pochwycenie nastąpi natychmiast po zmartwychwstaniu ? Może być i tak jak podczas śmierci Pana Jezusa na krzyżu, wtedy moc zmartwychwstania, która wzbudziła Pana Jezusa była tak potężna, że wzbudzeni do życia zostali także wierzący z sąsiednich grobów.

Mt 27:52-53

52. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało.

53. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu.

Możliwe zatem, że zmartwychwstanie w dniu ostatecznym będzie wyglądało podobnie. Pan Jezus obiecał swoim wszystkim uczniom, że będą oglądali jego powrót :

Jan 1:49-51

49. Odpowiedział Mu Natanael: Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!

50. Odparł mu Jezus: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to.

51. Potem powiedział do niego: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.

Za takim rozwojem sytuacji sugeruje widowiskowość przyjścia Pana Jezusa, to ma być widoczne wydarzenie i budzić podziw Bożą mocą ! Także dwóch świadków, po swej śmierci wstąpiło do nieba w bardzo spektakularny sposób (Ap. 11:9,11). Greckie „mello selpizo” oznacza „zacznie trąbić” jako rozpoczęcie akcji a nie tylko sam jej moment, co potwierdza, że trąbienie może trwać nawet przez pewien czas i w tym czasie wszyscy zmartwychwstali będą szokiem dla pozostałej ludzkości, zjawisko bowiem będzie miało charakter globalny.

Wracając do czasu pojawienia się Pana Jezusa i zabrania kościoła – możliwe, że będzie trwało to razem około pół godziny :

Obj. 8:1

A gdy zdjął siódmą pieczęć, nastało w niebie milczenie na około pół godziny.

(BW)

Milczenie (gr. sige) = cisza. Z chronologii pieczęci widać, że pieczęć szósta (Ap 6:12) i opis wskazuje na powrót Pana Jezusa, zatem niebo zostaje puste na jakiś czas, do Jego powrotu ze świętymi – razem może być to właśnie około pół godziny.

Trochę zamieszania tutaj wprowadza przypisanie wersetu 8:1 i 7 pieczęci do rozdziału 8-go, przez co powstaje tendencja u komentatorów aby łączyć wizje pieczęci i trąb, moim zdaniem niesłusznie. Nie zapominajmy zatem, że podział na wersety nie jest natchniony i nie musimy się go ściśle trzymać.

A oto inne fragmenty mówiące o przyjściu Pana Jezusa po Kościół.:

Tyt 2:12-13
12. i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, 13. oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa,

Hebr. 9:28
28. Tak i Chrystus, raz ofiarowany, aby zgładzić grzechy wielu, drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu, lecz ku zbawieniu [wybawieniu] tym, którzy go oczekują.

Faktycznie. Wielki Ucisk będzie tak straszny, że gdyby sam Pan Jezus nie zainterweniował, nikt z wierzących by nie ocalał.

Mt 24:22

22. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.

Bóg zabierze swoich wiernych ( swój prawdziwy Kościół, wszystkich, których imiona są zapisane w księdze życia i trwają przy Nim), przed okresem wylania swojego gniewu na świat. Ta obietnica jest widoczna w całym Słowie Bożym w wielu miejscach :

Dan. 12:1

W owym czasie powstanie Michał, wielki książę, który jest orędownikiem synów twojego ludu, a nastanie czas takiego ucisku, jakiego nigdy nie było, odkąd istnieją narody, aż do owego czasu. W owym to czasie wybawiony będzie twój lud, każdy, kto jest wpisany do księgi żywota.

Ps. 11:7

Bo sprawiedliwy jest Pan, kocha sprawiedliwość, prawi zobaczą oblicze jego.

Pan Jezus mówi :

Jan 14:1-3
2. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. 3. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem.

Chrześcijanie oczekują Pana jako wybawiciela od czasu gniewu :

1 Tes 1:10

i oczekiwać z niebios Jego Syna, którego wzbudził z martwych, Jezusa, naszego wybawcę od nadchodzącego gniewu.

Czy oczekujesz Jezusa jako na wybawcę od nadchodzącego gniewu ? Możesz zadać pytanie, o jaki gniew chodzi ? Czy o karę piekła, czy Armagedon, czy Wielki Ucisk ? To nie ma żadnego znaczenia, gdyż nad wierzącymi nie ma żadnego gniewu ani potępienia ! (Rz 8:1). Z kolei tych, którzy odrzucają Jezusa jako jedynego Boga i Pana spotka KAŻDA możliwa kara, w tym podwójna śmierć.

Łk 21:36
Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.

Czuwanie (trwanie bez snu) na modlitwie utrzymuje nas w stałym stanie gotowości. Z pewnością w tym wersecie Pan Jezus nie mówi o swoim powtórnym przyjściu, gdyż wtedy zobaczą go wszyscy ludzie, a stanięcie przed Nim nie będzie zaszczytem lecz bezbożni ludzie będą się przed Nim kryć w bunkrach i jaskiniach.

Tu warto też zwrócić uwagę, że będzie bardzo wielu tych, którzy nie będą zabrani przed Wielkim Uciskiem, a którzy uważają sami się za wierzących. Odstępstwo kościoła w naszych czasach jest wielkie – błogosławione są związki homoseksualne, większość chrześcijan dopuszcza rozwód z innych powodów niż niewierność jak Pan Jezus. On sam zapytał :

Łk 6:46

Czemu to wzywacie Mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?

Nikt lepiej nie zna hipokryzji Kościoła końca czasów niż Jego Pan. On nawet sam zasugerował, że może nie zastać wiary jak powróci, a reprezentantowi końca czasów z Apokalipsy – zapatrzonemu w siebie kościołowi z Laodycei zapowiedział, że jak się nie odwróci od grzesznych dróg zostanie wypluty. To właśnie odstępstwo kościoła od Bożej mocy jest znakiem naszych czasów.

Kryterium pochwycenia i ukrycie przed Wielkim Uciskiem nie jest wcale jednorazowa decyzja z przeszłości o przyjęciu Jezusa jako Pana i Zbawiciela i chodzenie od kościoła ale REALNE posłuszeństwo Jemu. A to oznacza znajomość Jego Słowa a nie jakichś zasad kościelnych, które stoją często z Jego Słowem w sprzeczności i wydawanie owocu posłuszeństwa. Gdzie można mówić jednak o posłuszeństwie kiedy nawet duchowi liderzy nie słyszą Bożego głosu a jednostki mające żywą relację z Bogiem są spychane na margines ? Kiedy nocne czuwanie modlitewne jest rzadkością jak nauczanie o czystości i potrzebie wytrwania w miłości Jezusa, tak samo nieliczni będą mieli udział w ukryciu przed Wielkim Uciskiem. Reszta będzie musiała zdać ponowny test wytrwania, okupiony ceną śmierci.

1 Jan 2:28

28. Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci, abyśmy, gdy się zjawi, mieli w Nim ufność i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

Łk 21:36

36. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.

Z tych wersetów widać też, że stanięcie przed Jezusem dotyczy tylko wybranych czyli nie chodzi o zobaczenie powracającego Pana Jezusa na ziemię, kiedy ujrzy Go „wszelkie oko” (Ap 1:7).

Niektórzy mogą sądzić, że chrześcijanie muszą przejść przez ucisk aby zostać oczyszczeni i przygotowani na spotkanie Pana. To myślenie wynika częściowo z wewnętrznej potrzeby czystości moralnej, która jest w każdym z ludzi. Ale to czego nasze sumienie nam nie podpowie to, że rozwiązanie leży poza nami. To Boże rozwiązanie problemu grzechu rozwiązanie (Jezus) jest treścią przesłania Ewangelii. Bóg umieszczając w nas potrzebę oczyszczenia zachęcił nas do poszukiwania odpowiedzi ale błędem jest poszukiwanie rozwiązania w samym sobie. Z tych poszukiwań w głębi siebie wynika m.in. doktryna o czyśćcu i opera się na tym współczesna psychologia. Biblia odsuwa wyraźnie możliwość odpokutowania grzechów przez samego człowieka.

Ps 49:8

8. Nikt bowiem siebie samego nie może wykupić ani nie uiści Bogu ceny swego wykupu

Greckie słowo pokuta, upamiętanie (metanoia) w Biblii oznacza zawrócenie z własnej drogi i pójście za Jezusem i przyjęcie Jego zapłaty na krzyżu.

Podobnie jak pierwsi chrześcijanie do roku 64 nie byli prześladowani, gdyż ich miłość była gorąca, podobnie ci, którzy będą żyli przed Jego przyjściem, jeśli chcą uniknąć prześladowań, też muszą zachować gorącą miłość.

Mt 24:13

13. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

Zbawiony znaczy uratowany.

Łk 21:17-19

17. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich.

18. Ale włos z głowy wam nie zginie.

19. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.

Jud 1:21

21. i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, ku życiu wiecznemu.

Więcej o nadziei :

Łk 21:28
28. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Mt 24:6

6. Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec!

Pomyśl – czy można nabierać ducha wiedząc, że na pewno będziesz prześladowany a nawet zabity ?

Bóg zsyłał już wcześniej swój sąd na ziemię ale jego wierni słudzy zawsze byli z niej wybawiani. To zupełnie nie w Bożym charakterze aby zsyłać zagładę na swój wierny lud. Zabranie Kościoła będzie z pewnością niezwykle spektakularnym wydarzeniem w historii ludzkości. Możemy sobie tylko wyobrazić panikę i spekulacje w mediach, chaos na drogach z piętrzącymi się stosami aut, gdzie zabrakło kierowców, spadającymi samolotami bo zabrakło pilotów, znikającymi prezenterami w mediach na oczach milionów widzów, szok najbliższych po nagłym „zniknięciu” ojca, matki, dziecka lub brata…

Tak było w historii z Lotem i zniszczeniem Sodomy . Bóg mówi do sprawiedliwego Lota :

Rdz 19:22
22. Szybko zatem schroń się w nim, bo nie mogę dokonać zniszczenia, dopóki tam nie wejdziesz. dlatego dano temu miastu nazwę Soar.

Podobnie jak arka wyniosła w górę osiem osób nad wodami potopu, taki sam ratunek Bóg ma dla usprawiedliwionych krwią Jezusa. Wkrótce po zabraniu kościoła, Bóg wyleje swój gniew na świat. My mamy obietnicę :

Rz 5:8-9
8. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. 9. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni.

Ps 37:38-39

38. Wszyscy zaś grzesznicy będą wyniszczeni, potomstwo występnych wyginie.

39. Zbawienie sprawiedliwych pochodzi od Pana; On ich ucieczką w czasie utrapienia.

Ps 94:12-13

12. Szczęśliwy mąż, którego Ty wychowujesz, o Panie, i prawem Twoim pouczasz,

13. by dać mu odpocząć w dniach nieszczęśliwych, nim grób wykopią dla występnego.

Taki jest nasz Bóg ! On nigdy nie zsyła sądu na swój lud. Czy wolisz poddać się wychowawczej ręce Boga, czy wolisz żyć po swojemu i zbierać gniew Boga na zapłatę ?

Apokalipsa pokazuje, że reprezentacją Bożego gniewu będą czasze Bożego gniewu (Obj 16). Prawdą jest, że wcześniejsze znaki Apokalipsy – trąby, biada, pieczęcie są też wyrazem Bożego gniewu, a także katastrofy, te z przeszłości i współcześnie zsyłane na ludzkość. Pismo jednak nie wskazuje nam przy nich, że gniew jest sprawą zasadniczą, raczej chodzi o ostrzeżenie i danie szansy na nawrócenie. Czasze reprezentują tymczasem karę i gniew.

Czy pamiętasz co Jezus powiedział o osiemnastu zabitych przez wieżę w Siloah ? Tylko nawrócenie daje człowiekowi szansę zbawienia. Na to Bóg czeka cały czas. W miarę jednak odrzucania szansy ostrzeżenia stają się coraz mocniejsze, aż stają się osądem.

Ap 15:1,7

1. I ujrzałem na niebie znak inny – wielki i godzien podziwu: siedmiu aniołów trzymających siedem plag, tych ostatecznych, bo w nich się dopełnił gniew Boga. 7. I jedno z czterech Zwierząt podało siedmiu aniołom siedem czasz złotych, pełnych gniewu Boga żyjącego na wieki wieków.

Czasze Apokalipsy (do czwartej włącznie) wylewane na zbuntowaną ludzkość, mają na celu skłonienie do nawrócenia odstępczej ludzkości. Do końca Bóg daje nam znaki, licząc, że wrócimy do Niego i zrezygnujemy z życia w grzechu.

Ap 16:9

9. I ludzie zostali dotknięci wielkim upałem, i bluźnili imieniu Boga, który ma moc nad tymi plagami, a nie nawrócili się, by oddać Mu chwałę.

Czasze piąta, szósta i siódma są już „tylko” przygotowaniem do ingerencji Pana Jezusa w historię świata, Jego powrotu ze świętymi, dnia czystego gniewu Bożego. Kulminacją i z zakończeniem czasz gniewu jest Dzień Pański, ostatni dzień pełnych rządów człowieka na ziemi, równy lub bardzo bliski chronologicznie z siódmą czaszą.

Ap 6:17

bo nadszedł Wielki Dzień Jego gniewu, a któż zdoła się ostać?

Ponieważ czasze gniewu Bożego przypadają na okres ostatecznych 3,5 lat, mamy dodatkową pewność, że Kościół będzie zabrany bezpośrednio przed tym okresem na podstawie obietnicy

Rz 5:9

Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni.

W cały okres Wielkiego Ucisku wejdą miliony wiernych kościoła odstępczego, żyjącego w przyjaźni ze światem, zwiedzionych, tym którym tylko wydaje się, że są chrześcijanami :

Ap 2:21-22

21. Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty. 22. Oto rzucam ją na łoże boleści, a tych, co z nią cudzołożą – w wielkie utrapienie, jeśli od czynów jej się nie odwrócą;

Odnośnie sposobów jak chrześcijanie mają być wyratowani od czasów Wielkiego Ucisku istnieją zasadniczo trzy hipotezy : pierwsza to pochwycenie Kościoła do nieba przed 7-letnim okresem Wielkiego Ucisku, druga – przeniesienie kościoła na miejsce ukrycia na pustyni lub do nieba około połowy Wielkiego Ucisku, trzecia – pochwycenie kościoła już po Wielkim Ucisku. Trzeba przyznać, że każda z tych hipotez ma swoje oparcie w niektórych wersetach, ale osobiście wierzę, że druga jest najbardziej prawdopodobna, bo pasuje do największej liczby wersetów. Ja bronię tezy, że kościół będzie wzięty do nieba a na ziemi Bóg zachowa wybranych z Żydów.

Na skrzydłach orła – zabranie części Izraela

Osobiście wierzę, że w podobnym lub tym samym momencie gdy Pan zabierze wierny Kościół ukryje także część Izraelitów. To będą ci, którzy żyją czystym życiem przed Bogiem, jest ich 144,000. To będą ci, którzy będą oczekiwali przyjścia Pana Jezusa i pierwsi wzywali Jego przyjścia. On zapowiedział :

Mt 23:38

Albowiem powiadam wam: Nie ujrzycie Mnie odtąd, aż powiecie: Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie.

Wierzę, że wierni Izraelici w cudowny sposób przeniesieni zostaną na teren pustynny do bezpiecznego schronienia, na okres tyranii antychrysta, czyli na okres 3,5 roku.

Ci wybrani Żydzi zostali uprzednio zapieczętowani :

Ap 7:2-5
2. I ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: 3. Nie wyrządzajcie szkody ziemi ni morzu, ni drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego. 4. I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela: 5. z pokolenia Judy dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Rubena dwanaście tysięcy, z pokolenia Gada dwanaście tysięcy,

Pieczęć jest znakiem ochrony, tak zresztą jak wskazuje kontekst. Nie jest to pierwszy przypadek pieczętowania przez Boga. Przykład takiego pieczętowania znajdziemy w księdze Ezechiela 9:4-6
4. Pan rzekł do niego: Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy i nakreśl ten znak TAW na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi.. 5. Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! 6. Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni! I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią.

Bóg zesłał zagładę na bezbożnych mieszkańców Jerozolimy, za wyjątkiem tych, którzy nie poszli za nieprawością. Znak TAW to hebrajska litera Taw w kształcie krzyża (!) – symbol ocalenia. Tak samo 144.000 Żydów zostanie cudownie uchronionych od gniewu Bożego przez zapieczętowanie.

O tym, że są to ludzie wierni Bogu przeczytamy za chwilę.

Czy liczba 144.000 jest symboliczna ?

Raczej nie. Już wcześniej Bóg powoływał do swoich dzieł okrągłe ilości ze swego narodu.

Przykładowo :

Liczb (IV Mojżeszowa) 31:3-5,49
3. Rzekł więc Mojżesz do ludu: Przygotujcie spośród siebie mężów na wyprawę wojenną przeciw Madianitom; mają im wymierzyć pomstę Pana. 4. Poślijcie na wyprawę wojenną po tysiącu ludzi z każdego pokolenia izraelskiego. 5. I zostało wybranych po tysiącu z każdego pokolenia, czyli dwanaście tysięcy zdolnych do walki.

A po walce :

49. i rzekli do Mojżesza: Słudzy twoi dokonali przeglądu wszystkich poddanych sobie wojowników i okazało się, że żaden z nich nie zginął.

Tych 12.000 wybranych wykonało zadanie i nikt nie zginął. Podobnie nikt z owych 144.000 nie zginie. O nich czytamy dalej w 14 rozdziale :

Ap 14:3-5
3. I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć prócz stu czterdziestu czterech tysięcy – wykupionych z ziemi. 4. To ci, którzy z kobietami się nie splamili: bo są dziewicami; ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie; ci spośród ludzi zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka, 5. a w ustach ich kłamstwa nie znaleziono: są nienaganni.

Nie splamienie się kobietami nie musi koniecznie oznaczać stanu kawalerskiego… Biblia uczy :

Hbr. 13:4
4. We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg.

Skalanie w sensie biblijnym oznacza jakikolwiek seks przed i poza małżeński.
Ci Żydzi zostali wybrani przez Boga, za ich wyjątkową wierność Bogu.

Rzym. 9:27

27. (…) Choćby liczba synów Izraela była jak piasek morski, tylko resztka ocalona będzie;

Z pośród całego narodu izraelskiego Bóg wybrał wyjątkową grupę, którą postanowił ocalić od zagłady. Ci ludzie zostaną przeniesieni nadnaturalnie przez aniołów do miejsca schronienia.

O tym, że przenoszenie przez aniołów będzie „na czasie” mówią słowa Pana Jezusa :

Mt 13:41

Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości.

A zatem :

Ap 12:14

I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała do swojego miejsca, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża.

Z księgi Daniela wiemy, że antychrystowi nie uda się podbić całkowicie świata.

Dn. 11:41

41. Wkroczy następnie do wspaniałego kraju, a wielu polegnie. Te tylko kraje ujdą jego ręki: Edom, Moab i główna część Ammonitów.

Wierzę, że właśnie na pustynnych terenach obecnej Jordanii, Bóg ponownie przygotuje obóz schronienia dla swojego ludu. Piszę „ponownie” bo miasta schronienia były nakazane przez Boga już za czasów Mojżesza. Właśnie na południe od Morza Martwego, znajduje się słynna górska fortyfikacja ludu Nabatejczyków – słynne miasto w skale – Petra. Terytoria te skutecznie opierały się wszelkim wpływom aż do czasów rzymskich. Oczywiście, nawet takie fortyfikacje nie zapewnią dostatecznej obrony (z resztą nawet nie ma tam wystarczająco miejsca dla 144,000) wobec współczesnej broni, dlatego po raz kolejny sam Bóg okaże się być skałą i ucieczką dla swojego narodu.

Ps 18:3

3. Panie, ostojo moja i twierdzo, mój wybawicielu, Boże mój, skało moja, na którą się chronię, tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono!

12 rozdział Apokalipsy – Niewiasta i Smok

Kim jest owa Niewiasta ? Czy chodzi o Unię Europejską ? Czy może Maryję ? A może o Kościół ?

Ap 12:1-6,13-17
1. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

W Biblii taki obraz występuje w Rdz 37:9 w śnie Józefa :

9. A potem miał on jeszcze inny sen i tak opowiedział go swoim braciom: śniło mi się jeszcze, że słońce, księżyc i jedenaście gwiazd oddają mi pokłon.

Tutaj jest to obraz Izraela, z którego przyszedł Mesjasz. Prawdą jest, że w Nowym Przymierzu niewiastą – ludem Bożym jest Kościół ale w tym opisie Jan podkreśla, werset 13, że chodzi o „Niewiastę, która porodziła mężczyznę” czyli Izrael.

Dalej czytamy :

2. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
5. I porodziła syna – mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu.

Zgodnie z wieloznaczną poetyką prorockich wizji widzimy tutaj także przepleciony obraz Marii, matki Jezusa. Ale jest ona w tle innych obrazów. Dlatego nie powinniśmy pytać co lub kogo oznacza obraz Niewiasty ale kogo bardziej oznacza.

Porwanie tutaj to odejście Jezusa (wniebowstąpienie) do nieba gdzie zasiada jako zwycięzca.

Ap 19:15-16
15. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie rózgą żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu wszechmocnego Boga. 16. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW PAN PANÓW.

Te wersety mówią, że Chrystus będzie rządził narodami na Ziemi, zgodnie z powszechną modlitwą chrześcijan „przyjdź królestwo Twoje”. Zwróć uwagę, nie modlimy się „Zabierz nas do swojego Królestwa” ale prosimy aby Chrystus był naszym władcą tutaj, gdzie my jesteśmy obecnie.

O tym, że Niewiasta to obraz Kościoła potwierdza inny werset :

Ap 12:17

I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.

Reszta potomstwa to będą pozostali chrześcijanie. Odpada tu hipoteza, że Niewiasta to Izrael z ciała, bo Żydzi nawrócą się dopiero po powtórnym przyjściu Jezusa, więc z pewnością w tym czasie jeszcze nie będą mieli świadectwa Jezusa. Ta „reszta” to ci, którzy uwierzą już po zabraniu Kościoła do miejsca ukrycia.

Teraz pojawia się kolejna postać :

3. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów – a na głowach jego siedem diademów –

Smok symbolizuje diabła (Ap 12,9), ogień to symbol walki bądź gniewu. Siedem głów to siedem

mocarstw . Dziesięć rogów to dziesięciu władców lub królów, przywódców, którzy oddali swą władzę antychrystowi (Ap 17,12). Diadem to inaczej korona, symbol władzy królewskiej (porównaj z 2 Krl. 11,12). Liczba 1260 dni jest nam już znana – to okres rządów antychrysta i w tym kontekście należy interpretować resztę obrazu.

6. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.

Będzie takie jedno miejsce na świecie, położone na terenach pustynnych, jedynych niedostępnych dla antychrysta, które Bóg przygotował by chronić tam tych wierzących, którzy zdołają tam zbiec lub zostaną zabrani w nadprzyrodzony sposób.

13. A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę. 14. I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała do swojego miejsca, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża.

Czas ucieczki obejmie dokładnie 3 i pół roku, czyli cały okres prześladowań antychrysta, czyli drugą część Wielkiego Ucisku, po którym nastąpi widzialne przyjście Pana Jezusa na obłoki, zmartwychwstanie i pochwycenie Kościoła – wiernych Jezusowi aż do końca. Ucieczka powietrzna oznacza cudowne porwanie tych wierzących, z innych miejsc świata, którzy sami nie dotrą na miejsce ucieczki. Wąż to inne określenie diabła.

15. A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją rzeka uniosła.
16. Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła ziemia swą gardziel, i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił. 17. I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.

To miejsce ucieczki będzie otoczone Bożą cudowną opieką. Będzie próba zatopienia tego miejsca, być może antychryst spowoduje wielką eksplozję na morzu lecz nie powiedzie ona się, gdyż Bóg ześle trzęsienie ziemi, lub inne wydarzenie, które spowoduje, że ziemia rozstąpi się i pochłonie całą wodę. Po tej nieudanej próbie diabeł zrezygnuje z ataków tego miejsca i skoncentruje się na walce z tymi, którzy powierzą Panu Jezusowi swe życie, widząc wydarzenie jakim będzie zabranie Kościoła.

Skończy się jednak czas łaski, przeminie w momencie kiedy Bóg przestanie wstrzymywać swój gniew. Wielu ludziom się wydaje, że Bóg nie widzi tego brudu moralnego na świecie : fałszywych religii, kradzieży, pornografii, kłamstwa i ciężkich zbrodni. Widzi, ale On chce ludziom do samego końca dać szansę na nawrócenie – więc kara nie przyjdzie, zanim zło się nie dopełni, dojrzeje. Dlatego nakazuje nam pozwalać by zło się rozwijało (co bynajmniej nie oznacza jakiejkolwiek akceptacji, wierzący mają pozostać czyści i gorący w swej miłości). W tej chwili zło jest bardzo dojrzałe ale całkowicie dojrzeje w okresie rządów antychrysta.

Rzym. 9:22

A cóż, jeśli Bóg, chcąc okazać gniew i objawić moc swoją, znosił w wielkiej cierpliwości naczynia gniewu przeznaczone na zagładę,

Ap 14:15-16

15. I wyszedł inny anioł ze świątyni, wołając głosem donośnym do Siedzącego na obłoku: Zapuść Twój sierp i żniwa dokonaj, bo przyszła już pora dokonać żniwa, bo dojrzało żniwo na ziemi! 16. A Siedzący na obłoku rzucił swój sierp na ziemię i ziemia została zżęta.

Wielu z tych, którzy teraz się wahają czy przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela uwierzy w Niego, widząc zapowiadane spektakularne pochwycenie Kościoła. Jednak wtedy za świadectwo o Jezusie i nie przyjęcie znamienia antychrysta będzie trzeba zapłacić śmiercią. Tylko niewiele osób przeżyje te największe prześladowania w historii świata.

Rozpoczyna się tyrania antychrysta, obecnego Kościoła nie ma już na scenie, rozpoczyna się wylanie Bożego osądu. W księdze Apokalipsy gniew Boży reprezentują czasze. Co się będzie dokładnie działo nie wiemy, oprócz tego, że przywrócona zostanie gilotyna, francuski wynalazek śmierci, to będzie koszmar. Stąd właśnie powiedzenie „koniec świata” bierze swój początek i w tym akurat tradycja wykazuje wielką mądrość.

Szatan strącony na ziemię

Ap 12:7-9,12
7. I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, 8. ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. 9. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. 12. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i morzu – bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu.

Właśnie około połowy 7 lat nastąpi walka w niebie i anioł Boga – Michał, opiekun narodu izraelskiego, zwycięży i strąci szatana i jego aniołów na ziemię. Antychryst uzyska wtedy całą moc upadłego cherubina ( Ezechiela 28,14) – szatana.

Ap 13:2
Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery, łapy jej – jakby niedźwiedzia, paszcza jej – jakby paszcza lwa. A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę.

Dn. 8
23. A przy końcu ich panowania, gdy występni dopełnią swej miary, powstanie król o okrutnym obliczu, zdolny rozumieć rzeczy tajemne. 24. Jego moc będzie potężna, ale nie dzięki własnej sile. Będzie zamierzał rzeczy dziwne i dozna powodzenia w swych poczynaniach; obróci wniwecz potężnych i naród świętych. 25. Przy jego przebiegłości i knowanie będzie skuteczne w jego ręku. Stanie się on wyniosłym w sercu i niespodziane zgotuje zagładę wielu. Powstanie przeciw Najwyższemu Księciu, lecz bez udziału ręki ludzkiej zostanie skruszony.

Po około trzech i pół roku wspaniałych rządów i dobrobytu antychryst sam uzna siebie za Boga i zasiądzie w odbudowanej przez siebie świątyni w Jerozolimie …

2 Tes 2
3. Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia,
4. który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem.

„Zasiądzie” oznacza, że prawdopodobnie usiądzie na Arce Przymierza lub usunie Arkę i sobie postawi tam tron, skąd za pomocą CNN, BBC i TVP ogłosi swoją boskość. Wtedy najprawdopodobniej jakiś Żyd ze straży świątynnej widząc takie bluźnierstwo, dobędzie miecza i zada antychrystowi śmiertelny cios.

Ap 13:14

14. I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii, która otrzymała cios mieczem, a ożyła.

Jednak przez moc szatana, antychryst odzyska życie. Prawdopodobnie stanie się to jakiś czas po tym wydarzeniu, może nawet w trakcie jego pogrzebu, antychryst wstanie w blasku i wielkiej szatańskiej chwale. Ludzie widząc to wpadną w zdumienie i zachwyt i oddadzą mu boską chwałę.

13:12. I całą władzę pierwszej Bestii przed nią wykonuje, i sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej Bestii, której rana śmiertelna została uleczona.

Pismo wyraźnie wskazuje, że rana miała charakter śmiertelny.

Antychryst natychmiast zniesie kult świątynny a w zamian postawi swój posąg.

Dn 9:27
27. (…) A około połowy tygodnia ustanie ofiara krwawa i ofiara z pokarmów. Na skrzydle zaś świątyni będzie ohyda ziejąca pustką i przetrwa aż do końca, do czasu ustalonego na spustoszenie.

Jego prawa ręka – Fałszywy Prorok sprawi nawet, że posąg ten ożyje.

Ap 13:15

15. I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii, i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii.

Nie wiemy w jaki sposób obraz, pomnik antychrysta przemówi, ale prawdopodobnie będzie to także dzieło szatana, choć niektórzy sugerują elektronikę i zaawansowane efekty specjalne.

Kult antychrysta będzie jedyną dozwoloną religią, odmowa czci będzie karana śmiercią.

W tym samym momencie Żydzi przejrzą i poznają że zostali oszukani i odwrócą się od antychrysta.

Ci sami Żydzi, którzy udzielą poparcia antychrystowi, gdy ten ujawni swoje prawdziwe intencje, odsuną się od niego. Wybuchnie prześladowanie Żydów na wielką skalę, znacznie większe niż Holocaust, największe w historii. W jego wyniku zginie 2/3 Żydów :

Za 13:8
8. W całym kraju – wyrocznia Pana – dwie części zginą i śmierć poniosą, trzecia część tylko ocaleje.

Prześladowanie ogarnie wszystkich, którzy odmówią oddania czci antychrystowi.

Dn 7:25
25. Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu.

W tradycji żydowskiej czas, czasy i pół czasu to 3 i pół roku. Prześladowania antychrysta zaczną się około połowy tego okresu 7 lat i trwać będą trzy i pół roku, 42 miesiące po 30 dni, 1260 dni. Antychryst będzie starał się zamienić żydowskie Święta na własne, okultystyczne, ale prawdopodobnie mu się to w pełni nie uda, gdyż Żydzi odwrócą się od niego całkowicie.

Kim będą święci Wielkiego Ucisku ?

Częste pytanie pada – kim będą ci święci Wielkiego Ucisku, jeśli kościół został ukryty przed gniewem Boga i antychrysta ? To będą często ci sami ludzie, którzy obecnie wiedzą, że muszą się zwrócić całkowicie ku Bogu, trwać w Jego Słowie i społeczności z prawdziwymi uczniami ale obecnie się wahają i nic z tym faktem nie zrobili. Wybrali raczej kompromis ze światem lub ludzkie, fałszywe tradycje ale Boga nie odrzucili.

Jk 4:4

  • Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.

Świat i ciało w Biblii reprezentują wrogie Bogu siły, nie zawsze do końca oczywiste.

Zbadaj swoje serce : czy porusza Cię raczej prostota Ewangelii czy erudycja mówców, miłość braterska czy przynależność, czystość Ducha czy czystość doktryn, moc Bożych obietnic czy moc twojej wspólnoty kościelnej, przyjaźń z dwoma lub trzema braćmi czy tłumne manifestacje, odwieczne Słowo Boże czy wielowiekowe ludzkie tradycje ? Do ludzi, którzy swą ufność położyli w ciele, Bóg kieruje twarde słowa :

Jr 17:5

5. To mówi Pan: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce.

Taki system religijny, który próbuje połączyć życie duchowe ze światowym, rządzonym przez szatana, Apokalipsa nazywa Babilonem. Jeśli uwierzyłeś w Pana Jezusa masz nakaz opuszczenia Babilonu :

Ap 18:4

I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli:

Jeśli tego nie uczynisz, przyjmiesz na siebie wszystkie odstępczego Kościoła i karę z tym związaną.

Miejmy nadzieję jednak, że będzie jak z Lotem w Sodomie – Bóg nie ukarał miasta dopóki nie opuścił go ostatni sprawiedliwy.

Po zabraniu Kościoła cała wściekłość antychrysta zwróci się ku tym, którzy nie będą chcieli mu służyć i nie przyjmą jego znamienia, cierpiąc za to wielkie prześladowanie. Jak sobie wówczas poradzisz ? Nie wierz w żadną ludzką receptę. Wydaje się jednak, że Bóg znając serca ludzi, wie kto tworzy Jego Kościół – wierni czystego serca, proszący o łaskę zbawienia poprzez Jezusa Chrystusa. Tacy ludzie są w każdej wspólnocie. Ty już dzisiaj zdecyduj, póki jest to takie proste. .

Ap 12:17
17. I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.

Gotowość

Pan Jezus bardzo mocno podkreśla potrzebę bycia gotowym na Jego przyjście. Mówi o tym przypowieść o pannach :

Mt 25:1-13

1. Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. 2. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. 3. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. 4. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. 5. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. 6. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! 7. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. 8. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. 9. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!

10. Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. 11. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! 12. Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was.

13. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

W tej przypowieści panna, narzeczona reprezentuje wiernych Jemu, Pan Jezus zaś pana młodego. Nie wszystkie panny są takie same, są ich dwie grupy, jednak są one w podobnej sytuacji – wszystkie czekają i zmorzone snem zasypiają. Część z nich jednakże nie była gotowa. Ale najważniejsze są słowa „nie znam was”. W innych tłumaczeniach „nigdy was nie znałem”. Rozważmy tę kwestię.

Co znaczy poznać Jezusa ?

Jn 17:25

25. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał.

Rozpoznać Jezusa, znaczy rozpoznać w Nim osobiście Mesjasza, posłanego przez Boga Wybawiciela.

Jn 3:16-17

16. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. 17. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Rz 8:29

29. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi.

Jednak poznanie w Biblii ma znacznie głębsze znaczenie niż tylko intelektualne. Np. słowo hebrajskie poznać z 1 Moj. 4:1

Potem Adam poznał Ewę, żonę swoją, która poczęła i porodziła Kaina, i rzekła: Otrzymałam męża od Pana.

Słowo yaw-dah’ oznacza poznać cieleśnie, czyli głęboką, intymną więź. W innych kontekstach oznacza także „zauważyć”, „wyróżnić spośród wielu”, „zapoznać się”. Dlatego Bóg w stosunku do swojego ludu używa najgłębszych odniesień jak „dzieci” lub „narzeczona”. Dlatego poznanie Jezusa oznacza z naszej strony rozpoznanie w Nim naszego Mesjasza posłanego dla zgładzenia grzechów, a z Bożej strony przyjęcie nas jako drogich dzieci, przyjęcie pełne miłości i czułości.

Czy masz już taką społeczność z Jezusem ?

(Na końcu tego artykułu znajdziesz wskazówki jak możesz stać się przyjacielem Jezusa)

A zatem panny nieprzygotowane oznaczają religijnych ludzi, takich, którzy może nawet wierzyli w Jedynego Boga i wierzyli w Jezusa jako Boga, ale osobiście nie uznali, że Jezus przyszedł aby zgładzić ich własne grzechy, nie czuli być może takiej potrzeby albo z jakichś powodów nie chcieli się przyznać, że oni sami potrzebują Zbawiciela. Jak widzisz drogi czytelniku nawet dobra, ogólna wiara w Boga nie wystarcza. Bóg zna dokładnie serce każdego człowieka, co więcej, sam będąc poza czasem, uczynił to już przed wiekami i umie rozpoznać tych, którzy Go poznali jako Pana i Zbawiciela od tych, dla których wiara jest może ważną rzeczą ale nigdy osobiście nie chcieli szukać prawdy.

Wracamy do początku tragicznego okresu Wielkiego Ucisku :

Wielkie wydarzenia w niebie zapoczątkują nowy rozdział na ziemi.

Ap 12:12

12. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i morzu – bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu.

Bema – sąd domu Bożego

Jak już wiemy po pochwyceniu spotkanie z Jezusem odbędzie się w chmurach. Pan Jezus zabierze swój lud do nieba. Wtedy, po wspaniałym powitaniu nastanie czas na pierwszy sąd, z greckiego nazwany Bema :

Ap 11:15,17-18

15. I siódmy anioł zatrąbił. A w niebie powstały donośne głosy mówiące: Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków!

18. I rozgniewały się narody, a nadszedł Twój gniew i pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom i świętym, i tym, co się boją Twojego imienia, małym i wielkim, i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię.

1 Piotra 4:17
17. Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą ewangelii Bożej?

1 Kor 3

13. tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień /Pański/; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. 14. Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; 15. ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień.

Czyli na tym sądzie najgorszą nagrodą jest … brak nagrody. Ale nikt nie będzie odrzucony, ten sąd jest dla tych, którzy uwierzyli i w tej wierze wytrwali. To inny sąd niż Sąd Potępienia (zwany Sądem Ostatecznym) przed wielkim, białym tronem. Po grecku też ma inną nazwę : BEMA (2 Kor. 5:10; Rz. 14:10). Wierzący otrzymają różne nagrody, w zależności od tego jak byli posłuszni Bogu. Niektórzy chrześcijanie nie otrzymają wiele, to będą ci, którzy przyjęli Jezusa do swojego życia, zachowali wiarę, ale życie prowadzili nie do końca posłusznie Panu. Dlatego i wśród osób zbawionych będą tacy, którzy wejdą „wąsko” do nieba, to znaczy bez pochwały i nagrody. Ci którzy nieustannie dbali o gorącą miłość mają zapewnione szerokie wejście do chwały.

2 Ptr 1:11

11. W ten sposób szeroko będzie wam otworzone wejście do wiecznego królestwa Pana naszego i Zbawcy, Jezusa Chrystusa.

A że nie jest to proste świadczą inne wersety :

1 Ptr 4:18

18. A jeżeli sprawiedliwy z trudem dojdzie do zbawienia, gdzie znajdzie się bezbożny i grzesznik?

Najwięcej ryzykują ci wierzący, którzy wybrali życie w dostatku. Oni z trudem przejdą do wieczności, bez nagrody, bo tę odebrali już na ziemi :

Mt 19:23

23. Jezus zaś powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego.

Szczególne nagrody Pan osobiście przekaże w postaci koron. Ci którzy zginęli dla Chrystusa otrzymają koronę (oryg : wieniec) życia :

Ap 2:10

10. (…) Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia.

Na tym sądzie Jezus powie niektórym :

Mt 25:23

23. Rzekł mu pan: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!

Niektóre z obietnic dotyczyć będą rządów w Królestwie Chrystusa na ziemi :

Łk 19:17

17. Odpowiedział mu: Dobrze, sługo dobry; ponieważ w dobrej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami.

Mr 10:29-30

29. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól 30. z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym.

Na tym sądzie, wierni Chrystusowi otrzymają w nagrodę za swą wiarę i posłuszeństwo, a pod zarząd dobra materialne w nadchodzącym wiecznym Królestwie. Potem nastąpi …

Uczta weselna Baranka

Ap 19:5-9

5. I wyszedł głos od tronu, mówiący: Chwalcie Boga naszego, wszyscy Jego słudzy, którzy się Go boicie, mali i wielcy! 6. I usłyszałem jakby głos wielkiego tłumu i jakby głos mnogich wód, i jakby głos potężnych gromów, które mówiły: Alleluja, bo zakrólował Pan Bóg nasz, Wszechmogący.

7. Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła, 8. i dano jej oblec bisior lśniący i czysty – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych. 9. I mówi mi: Napisz: Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę Godów Baranka! I mówi im: Te słowa prawdziwe są Boże.

Łk 12:37

37. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał.

Przypomnę, że ‚czuwanie’ oznacza ‚trwanie na nocnej modlitwie’.

Jakkolwiek Pismo nie podaje chronologii tej wspaniałej uczty, o tyle z pewnością nie będzie ona trwała aż 3,5 roku jak sugerują niektórzy, gdyż tych samych wierzących widzimy na początku 19 rozdziału Apokalipsy, stojących przed Bożym tronem i chwalących Go za zniszczenie odstępczego Kościoła, co jak wiemy nastąpi blisko początku globalnej dyktatury antychrysta.

Do tego momentu omówiłem co będzie działo się w niebie po zabraniu kościoła będącego „solą ziemi” oraz ukryciu wiernych Izraelitów i mniej więcej w tym samym czasie szatan zostanie strącony na ziemię. Radosne wydarzenia dla nieba utworzą scenę do najbardziej tragicznych wydarzeń w historii ziemi.

Ap 12:12

Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i morzu – bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu.

Druga połowa 7 lat – Wielki Ucisk – Anti-Christos

1 Tes 5:2-9

2. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy.

3. Kiedy bowiem będą mówić: Pokój i bezpieczeństwo – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. 4. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. 5. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. 6. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! 7. Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani.

8. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. 9. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa,

2 Tes 2:3-4,6-12

3. Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, 4. który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. 6. Wiecie, co go teraz powstrzymuje, aby objawił się w swoim czasie. 7. Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca, 8. wówczas ukaże się Niegodziwiec, którego Pan Jezus zgładzi tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci [samym] objawieniem swego przyjścia.

9. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, 10. [działanie] z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia.

11. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu,

12. aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość.

W momencie świętowania wspaniałego tryumfów humanizmu w postaci zwycięstw nad chorobami, globalną nędzą i terroryzmem mało kto będzie się spodziewał, że sprawy przyjmą tragiczny obrót – ludzkość po raz ostatni dała się oszukać przebiegłemu dyktatorowi. Zabranie kościoła czyli zniknięcie milionów ludzi wywoła ogólny chaos, czyli warunki do wprowadzenia ogólnoświatowego stanu wojennego.

Mt 24

15. Gdy więc ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie – 16. wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! 17. Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu.
18. A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz.
19. Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni!

20. A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat.

Postawienie posągu w nowo odbudowanej świątyni w Jerozolimie, będzie początkiem prześladowań, Żydów i chrześcijan.

W tym momencie antychryst odwróci się przeciwko Żydom, z którymi zawarł przymierze ale i politycznym sojusznikom, odstępczemu Kościołowi oraz władcom politycznym. Jak wiemy zjednoczoną Ziemią rządzić będzie dziesięciu władców (G-10?). Prorok Daniel tak to opisuje :

Dan. 7:7-8

7. Potem spojrzałem i w widzeniu nocnym pojawiło się czwarte zwierzę, straszne i groźne, i nadzwyczaj silne; miało ono potężne żelazne zęby: pożerało i miażdżyło, a co pozostało, deptało swoimi nogami, było ono inne aniżeli wszystkie poprzednie zwierzęta, a miało dziesięć rogów.

8. Gdy uważnie przypatrywałem się rogom, zaczął wyrastać między nimi inny, mały róg, i trzy spośród poprzednich rogów zostały wyrwane. Na tym rogu były oczy jakby oczy ludzkie i usta, które mówiły zuchwałe słowa.

Czwarte zwierzę to czwarte królestwo, unikalne bo najpotężniejsze i globalne, powstałe w oparciu o pryncypia Cesarstwa Rzymskiego. Będzie to światowa struktura rządzona przez dziesięciu prezydentów (?), jednak antychryst nie będzie jednym z nich, będzie politycznie jakby mniejszy. Warto przypomnieć sobie dojście Hitlera do władzy i to jak będąc w cieniu politycznym wypracowywał sobie pozycję do przejęcia władzy. Podobnie antychryst początkowo przez populistyczne decyzje, takie jak ustanowienie pokoju na Bliskim Wschodzie, które zapoczątkuje jego globalistyczną karierę oraz para-religijne mistyfikacje przy pomocy własnego proroka zdobędzie wielkie poparcie, ale dokładnie po 3,5 roku, kiedy zostanie wyposażony dodatkowo w moc obecnego w nim szatana, zniszczy wszelką opozycję, w tym trzech z dziesięciu rządzących zjednoczoną Ziemią władców a reszta mu się podporządkuje. Rozpocznie się eksterminacja niepokornych systemowi, po początkowym niepowodzeniu zniszczenia miejsca schronienia w okolicach Petry w Jordanii.

Teraz czas przyjrzeć się innej postaci, która będzie duchowym wykonawcą antychrysta.

Fałszywy Prorok

Ap 13:11-18
11. Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi: miała dwa rogi podobne do rogów Baranka, a mówiła jak Smok. 12. I całą władzę pierwszej Bestii przed nią wykonuje, i sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej Bestii, której rana śmiertelna została uleczona. 13. I czyni wielkie znaki, tak iż nawet każe ogniowi zstępować z nieba na ziemię na oczach ludzi. 14. I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii, która otrzymała cios mieczem, a ożyła. 15. I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii, i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii. 16. I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło 17. i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia.

Fałszywy Prorok – bo tak inaczej nazywa się inna Bestia z ziemi (Ap 16:13, 19:20), to prawa ręka antychrysta (Bestia z morza) – duchowy zwodziciel. „Wychodzi z ziemi” – w.11 – chodzi najpewniej o Ziemię Świętą, czyli jest też żydowskiego pochodzenia. Żydowskie pochodzenie potwierdza fakt, że będzie podawał się za Eliasza. Podobieństwo do rogów Baranka sugeruje, że będzie on z zewnątrz podobny do Jezusa – będzie miał pokorny i łagodny charakter, zewnętrznie będzie bardzo duchowy. Ale wewnątrz posiadać będzie szatańską moc do czynienia wielkich fałszywych cudów, podobnych do cudów Jezusa.

Żydzi mają zapowiedziane, że :

Ml 3:23
23. Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego.

Podobnie jak antychryst będzie się podawał za Mesjasza, tak samo Fałszywy Prorok będzie podawał się za Eliasza i będzie wskazywał na antychrysta. Wiedząc to niektórzy Żydzi myśleli, że Jezus jest Eliaszem :

Łk 9:19
19. Oni odpowiedzieli: Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał.

Wiemy jednak z Prawa żydowskiego, że uwierzytelnienie świadectwa nie można nastąpić na podstawie jednego świadka ale co najmniej dwóch lub trzech (Mt 18:16, Hbr.10:28). Dlatego Pana Jezusa zarówno w trakcie jego pierwszego przyjścia jak i w przyszłości uwierzytelnią dwaj świadkowie, antychryst natomiast będzie uzurpatorem i będzie miał tylko jednego świadka.

Werset Ap 13:13 mówi, że każe on ogniowi zstąpić z nieba. Takiego wielkiego cudu dokonał właśnie Eliasz (2 Królewska 1,10). Antychryst postawi w świątyni własny posąg, który Fałszywy Prorok pobudzi do życia, tak, że ten zacznie mówić :

Ap 13:15

I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii, i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii.

Posąg ten będzie kulminacją pogaństwa wszechczasów. Wielu z tych, którzy się nawrócą w trakcie Wielkiego Ucisku jednak się nie podporządkuje – ci zapłacą za to śmiercią. Będzie nią ścięcie głowy.

Ap 20:4

4. I ujrzałem trony – a na nich zasiedli /sędziowie/, i dano im władzę sądzenia – i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego, i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi i nie wzięli sobie znamienia na czoło swe ani na ramię

Czymże jest jednak krótki moment śmierci wobec wiecznej kary w jeziorze ognia i nadziei bycia na wieki z Panem?

Taki los spotka tych, którzy oddadzą pokłon posągowi i przyjmą jego znamię :

Ap 14:9-10
9. A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, 10. ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nie rozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka.

Bóg zapowiada szczególnie dotkliwe plagi dla tych, którzy przyjęli znamię :

Ap 16:2
2. I poszedł pierwszy, i wylał swą czaszę na ziemię. A wrzód złośliwy, bolesny, wystąpił na ludziach, co mają znamię Bestii, i na tych, co wielbią jej obraz.

Plagom ostatecznym (czyli przeznaczonym na czas dni ostatecznych) poświęcony jest rozdział 16 Apokalipsy. Jeśli dodać do tego fakt, że Eliasz prawdopodobnie wstrzyma deszcz na całe trzy i pół roku ( w końcu już raz to zrobił !) to widać, że będzie to czas ucisku dla wszystkich ludzi bez wyjątku.

Dwóch świadków

W tym samym czasie kiedy Fałszywy Prorok będzie zwodził świat i podawał się za Eliasza przyjdzie prawdziwy Eliasz. Ponieważ Kościół prawdziwych wiernych został zabrany i czas łaski się zakończył, Bóg pośle innych świadków by głosili zbawienie w Jezusie w trakcie Wielkiego Ucisku. To głoszenie słowa będzie miało cechy starotestamentowe, wśród plag i kar, nie jak obecnie – wśród kłopotów, które trudno zwykle nazwać prześladowaniem.

Ap 11:3-13
3. Dwom moim Świadkom dam władzę, a będą prorokować obleczeni w wory, przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. 4. Oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi. 5. A jeśli kto chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi być zabity. 6. Mają oni władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, by w krew je przemienić, i wszelką plagą uderzyć ziemię, ilekroć zechcą. 7. A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. 8. A zwłoki ich /leżeć/ będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. 9. I [wielu] spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia oglądają ich zwłoki, a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu. 10. Wobec nich mieszkańcy ziemi cieszą się i radują; i dary sobie nawzajem będą przesyłali, bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katuszy. 11. A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali. 12. Posłyszeli oni donośny głos z nieba do nich mówiący: Wstąpcie tutaj! I w obłoku wstąpili do nieba, a ich wrogowie ich zobaczyli. 13. W owej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi i runęła dziesiąta część miasta, i skutkiem trzęsienia ziemi zginęło siedem tysięcy osób. A pozostali ulegli przerażeniu i oddali chwałę Bogu nieba.

Dwaj świadkowie to dwaj Boży wysłannicy. Jeden z nich to Eliasz, jak obiecane :

Ml 3:23
23. Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego.

Drugim z nich prawie na pewno będzie Mojżesz. Za Mojżeszem świadczy jego obecność na Górze Przemienienia, on też jest świadkiem.

Mt 17:1-3
1. Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno. 2. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. 3. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim.

Wydaje się, że ten sam duet występuje także przy wniebowstąpieniu Jezusa.

Dz 1:9-10
9. Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu.
10. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach.

Dwaj świadkowie będą mieli władzę od Boga aby zsyłać plagi na swoich wrogów. Któż jest lepszym „specjalistą od plag” niż są Mojżesz i Eliasz ? Eliasz najprawdopodobniej ponownie spowoduje 3 i pół-letnią suszę.

Jk 5:17
17. Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy.

Kiedy czas ich służby się wypełni po 1260 dniach, Bóg pozwoli by zginęli, po czym po trzech i pół dniach, na oczach telewizji całego świata, ci ożyją i wstąpią do nieba. Ciekawe, że szef CNN, Ted Turner powiedział w 1980 roku, że „nie przestaniemy nadawać aż do końca świata, a nawet gdy ten nadejdzie, to będziemy go transmitować na żywo”. Najprawdopodobniej się nie pomylił w swoim proroctwie.

Osiągnięcia elektroniki będą służyć totalitarnemu panowaniu :

Liczba 666 – Liczba człowieka

(Fałszywy Prorok)

16. I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło 17. i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. 18. Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.

W historii Kościoła było wiele prób przypisania tej liczby różnym politykom, reformatorom, papieżom, kościołom itd. Swobodna interpretacja pozwala na udowodnienie komu się chce, że jest antychrystem. Samo Pismo wskazuje jednak, że do odczytania tej liczby potrzebna jest mądrość. Bóg dał faktycznie tę liczbę aby potrafiono przeliczyć i rozpoznać antychrysta, który będzie za wszelką cenę starał się naśladować Mesjasza.

Pamiętać należy, że :

– jest to liczba człowieka (osoby) czyli nie szatana lub instytucji
– liczba ma zastosowanie tylko wobec wypełnienia się jednocześnie innych proroctw o antychryście i czasach ostatecznych
– do przeliczania nie wolno używać języków nowożytnych (w tym łaciny).

W tradycji hebrajskiej 7 to oznaka doskonałości. Bóg stworzył świat w 7 dni. 6 to z kolei symbol człowieka, Bóg stworzył człowieka 6-go dnia. Więc 777 to numer pełni boskiej doskonałości, a 66 to wzmocnienie efektu człowieczeństwa a 666 to kulminacja humanizmu. (Autor tego artykułu ma numer pesel data-urodzenia-00777 z czego się niewymownie cieszy J ).

Prawdą jest, że ludzie wrodzy Bogu już teraz umieszczają tę liczbę w kodach kreskowych, nazwach produktów itp. Także strony internetowe WWW w przeliczeniu z hebrajskiego to 666. Używanie przeglądarki jednak nie oznacza przyjęcia znamienia, bo liczba ta podana jest do konkretnej sytuacji w przyszłości, kiedy każdy świadomie będzie mógł przyjąć znamię antychrysta. Dlatego chrześcijanin np. nie musi się obawiać, gdy będzie spotykał cyfrę 666 w życiu codziennym, Jezus zwyciężył wszelkie zło, i antychryst też będzie spektakularnie pokonany.

Zatem liczba 666 została dana po to by wierzący czasu wielkiego ucisku mieli dodatkowe potwierdzenie tożsamości antychrysta, wobec wielu znaków i prób przekonania, że jest Mesjaszem. Samo znamię będzie to zapewne jednocześnie chipowy identyfikator i karta płatnicza w bezgotówkowym świecie. Takie urządzenia są od początku lat 90-tych w zasięgu techniki, i choć zaledwie 20 lat temu były niewykonalne, bo komputery przypominały szafy a nośnik rolki taśmy, to obecnie już chipy elektroniczne mają coraz szersze zastosowanie, a jeden model o nazwie VeriChip już wszczepia się ludziom – na razie na życzenie. Technologia RFID wypiera stopniowo kody kreskowe.

„Zarówno w hebrajskim jak i grece każdej literze alfabetu odpowiada cyfra – pierwszych dziewięć odpowiednio 1 do 9, kolejnych dziewięć to 10 do 90, a kilka ostatnich to setki. Wartość słowa lub imienia jest sumą wartości liter. W judaistycznej tradycji „gematria” (związana ze słowem „geometria”) oznacza system odczytywania tajemnicy poprzez odnajdywanie związków pomiędzy słowami, które mają związek bądź przez identyczną wartość lub prostą zależność arytmetyczną. Przykład : w literaturze rabinistycznej, Bóg jest czasem zwany „Miejscem” ‚Makom‚. (Dlaczego tak, nie wiemy dokładnie) gematria wyjaśnia to tak : litery YHVH to 10, 5, 6 i 5. Suma kwadratów to tyle samo co suma ‚Makom‚ (40 + 100 + 6 + 40)” Niemniej gematria się wzięła z prostego faktu, że Żydzi nie znali cyfr i liczyli za pomocą liter, nie ma tym żadnej magii.

Wartość Litera grecka Nazwa Wartość Litera grecka Nazwa
1 A Alpha 40 n Nu
2 B Beta 50 x Xi
3 g Gamma 60 o Omicron
4 d Delta 70 p Pi
5 e Epsilon 80 r Rho
6 z Zeta 90 s Sigma
7 h Eta 100 t Tau
8 J Theta 200 u Upsilon
9 i Iota 300 j Phi
10 k Kappa 400 c Chi
20 l Lambda 500 y Psi
30 m Mu 600 w Omega

Przykładowo imię Jezus po grecku daje 888, Neron po grecku 666.

Znaczenie różnych wartości :

Jezus, 888, liczba Pana Jezusa;
Sodoma, 999, liczba sądu ;
Damaszek, 444, liczba świata;
Bestia będzie mieć 666, to liczba człowieka lub zwierzęcia (bestii).

Zaznaczyć należy, że gematria ma zastosowanie do języka greckiego i hebrajskiego i stosowanie jej do współczesnych języków jest nadinterpretacją. Czyli aby stosować gematrię najpierw należy imię przetłumaczyć na grecki, dopiero potem przeliczać. Z pewnością antychryst będzie posiadał takie nazwisko, lub tytuł, które będą możliwe od przeliczenia.

Ostrzeżenie dla pozostawionych

Pamiętaj !

Gdybyś jednak teraz nie uznał Jezusa jako Pana lub nie wytrwał przy Nim, On nie ukryje cię przed tym strasznym czasem. Przyjdzie ci żyć w okresie, w którym zostanie wprowadzony znak przynależności (najprawdopodobniej w postaci chipu – karty płatniczej), wprowadzanego pod skórę na czole lub na ręku przez światowego dyktatora. Biblia ostrzega :

Ap 14:9-11

9. A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę,

10. ten również będzie pić wino zapalczywości Boga przygotowane, nie rozcieńczone, w kielichu Jego gniewu; i będzie katowany ogniem i siarką wobec świętych aniołów i wobec Baranka.

11. A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu, i ten, kto bierze znamię jej imienia.

Z kolei odrzucenie tego znaku będzie równoznaczne z śmiercią przez ścięcie :

Ap 20:4

4. (…) i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego, i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi i nie wzięli sobie znamienia na czoło swe ani na rękę.

Czemu tak ostry wybór ? Czas łaski, wbrew temu co sądzi wielu ludzi, że będzie trwał wiecznie, jednak się zakończy. Wtedy śmieszne wydadzą się drobne niedogodności w postaci docinków fałszywych przyjaciół, unikających nas z powodu naszej wiary w porównaniu z wyborem śmierci. Kto przyjmie znamię, zginie dwa razy – rządy antychrysta będą krótkie, tylko 3,5 roku ale w wyniszczającym globalnym konflikcie i tak zginie większość ludzi na ziemi – tylko po to aby po śmierci ich ciała miały ponownie zmartwychwstaną na wieczne potępienie w jeziorze ognia.

Ap 20:14

A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia.

Jeśli nie przyjmiesz znamienia – zginiesz, ale uratujesz swoją duszę :

Ap 2:11

Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy śmierć druga na pewno nie wyrządzi szkody.

Jezus obiecuje, że zachowa całkowicie od próby tych, którzy byli Mu wierni do końca i opowiedzieli się przez wiarę za Nim, już teraz się Go nie wstydzą.

Ap 3:10
Skoro zachowałeś nakaz mojej wytrwałości i Ja cię zachowam od próby, która ma nadejść na cały obszar zamieszkany, by wypróbować mieszkańców ziemi.

Czyli jeśli teraz uchwycisz się Skały jaką jest tylko Jezus – nie tylko ominie cię pierwsza i druga śmierć, ale możesz mieć nadzieję i radość, że twoje imię zapisane jest w niebie. Wielki ucisk zmusi definitywnie do decyzji tych, którzy TERAZ wciąż się wahają pomiędzy Bogiem i światem, i wciąż się nie mogą zdecydować komu całkowicie służyć. Skończy się czas złudzeń, że jest jakaś spokojna droga pośrodku.

Czy chcesz czekać na ten czas ?

Wybierz Jezusa jako Pana i Zbawcę teraz dobrowolnie, a ominie cię udręka i życie w Czasach Ucisku ! Pamiętaj o Jego obietnicy, że kto w Niego wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.

Rz 10:13

Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

Za głupie i za proste ci się to wydaje ? O, tak właśnie.

1 Kor 1:27

Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć.

tak więc

1 Kor 1:21

Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących.

Wielka Nierządnica – Babilon

Oddawanie czci innym bogom, niewierność Jahwe, dla Boga, który jest zazdrosny, jest jak nierząd.

Jer 3:6
6. Rzekł do mnie Pan za dni króla Jozjasza: Czy widziałeś, co zrobił Izrael-Odstępca? Chodził na każdą wysoką górę i pod każde zielone drzewo i uprawiał tam nierząd.

Wysokie wzniesienia to tradycyjne miejsca kultu ludowego, obecnie często zajmowane przez budynki kościołów, przykładów jest wiele na terenie Polski i całego świata. Przenikanie elementów pogaństwa do chrześcijaństwa to niewierność kultowi jedynego Boga. Apogeum tego procesu to będzie Apokaliptyczna Nierządnica – Babilon, przyszły, zjednoczony, odstępczy kościół wszystkich religii z siedzibą w Rzymie.

Ap 17

4. A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości i brudów swego nierządu. 5. A na jej czole wypisane imię – tajemnica: „Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi”. 6. I ujrzałem Niewiastę pijaną krwią świętych i krwią świadków Jezusa, a widząc ją zdumiałem się wielce. 9. Tu trzeba zrozumienia, o mający mądrość! Siedem głów to jest siedem gór tam, gdzie siedzi na nich Niewiasta.

Choć obecnie widzimy jak proces ekumenizacji jest już bardzo zaawansowany i widzimy, że „nierząd” się umacnia to jednak Babilon w pełni dojrzeje dopiero za rządów antychrysta i wraz z innymi religiami utworzą tę bezbożną religijną instytucję, z siedzibą w Rzymie. Ponieważ złączą się wszystkie religie, Babilon będzie reprezentował przeplatające się odstępcze chrześcijaństwo i wszelkie nurty pogaństwa wszechczasów. Najprawdopodobniej także historyczne miasto Babilon w Iraku zostanie w pełni odbudowane przez antychrysta, gdyż jest ono kolebką wszelkiego okultyzmu.

Odstępczy kościół będzie potrzebny antychrystowi do osiągnięcia władzy i początkowo będzie on go wspierał. Prawdziwie wierzący będą prześladowani. Antychryst jednak będzie chciał sam się obwołać bogiem i dlatego potem nawet tak zdeprawowany kościół będzie przeszkadzał w osiągnięciu jego celu. W momencie ujawnienia się prawdziwego oblicza antychrysta, rozpocznie się globalne okrutne, prześladowane niepokornych systemowi a jego ofiarami będą przede wszystkim wierzący w Jezusa, także Żydzi.

Jakiś czas po ogłoszeniu antychrysta bogiem on sam oraz prezydenci zjednoczonej Ziemi (10 rogów) odwrócą się od zbędnej im już religii. Instytucja zostanie splądrowana a końcowe szybkie spalenie ogniem oznacza najprawdopodobniej atak bronią nuklearną, gdyż Pismo zaznacza wyraźnie, że to ludzie wykonają Jego wyrok. Apokalipsa 17 opisuje to tak :

Ap 17:16-17
16. A dziesięć rogów, które widziałeś, i Bestia – ci nienawidzić będą Nierządnicy i sprawią, że będzie spustoszona i naga, i będą jedli jej ciało, i spalą ją ogniem,

W długim bardzo fragmencie bo w aż dwóch rozdziałach 17 i 18 Apokalipsy opisana jest zagłada siedziby niewiernego chrześcijaństwa. Te wydarzenia są obserwowane i pochwalone z nieba przez pochwycony Kościół :

Ap 19:1-3

1. Potem usłyszałem jak gdyby głos donośny wielkiego tłumu w niebie – mówiących: Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc u Boga naszego,

2. bo wyroki Jego prawdziwe są i sprawiedliwe, bo osądził Wielką Nierządnicę, co znieprawiała nierządem swym ziemię, i zażądał od niej poniesienia kary za krew swoich sług.

3. I rzekli powtórnie: Alleluja! A dym jej wznosi się na wieki wieków.

Czytamy dalej jak Babilon, czyli miasto na siedmiu wzgórzach, Rzym (to jest opinia m.in. katolickich teologów, zobacz przypis do Biblii Tysiąclecia III wyd. str. 1411) zostanie spalony przez tych samych, którym starał się on przypodobać.

Ap 18:8
dlatego w jednym dniu nadejdą jej plagi: śmierć i smutek, i głód; i będzie ogniem spalona, bo mocny jest Pan, Bóg, który ją osądził.

Starożytne miasto Babilon jest położone na podziemnym jeziorze asfaltu i ropy, atak bronią jądrową, któregoś z mocarstw spowoduje wielką łunę pożaru.

Ap 18:17-18

17. bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo! ” A każdy sternik i każdy żeglarz przybrzeżny, i marynarze, i wszyscy, co pracują na morzu, stanęli z daleka

18. i patrząc na dym jej pożaru, tak wołali: ” Jakież jest miasto podobne do stolicy? ”

Próbkę tego wydarzenia w mniejszej skali mieliśmy podczas ataku na wieżowce World Trade Center.

Trzej aniołowie

Obecnie jest czas łaski i Boża interwencja jest ograniczona, aby wykazać naszą wiarę. Misja głoszenia słowa powierzona jest wyznawcom Chrystusa. W czasie Bożego gniewu na ziemi nie będzie już obecnego Kościoła, a straszliwe prześladowania nie pozwolą świeżo nawróconym na głoszenie prawdy. Wtedy oprócz dwóch świadków Mojżesza i Eliasza ogłaszać prawdę Bożą będą jego trzej aniołowie.

Ap 14:6-9
6. Potem ujrzałem innego anioła lecącego przez środek nieba, mającego odwieczną Dobrą Nowinę do obwieszczenia wśród tych, którzy siedzą na ziemi, wśród każdego narodu, szczepu, języka i ludu. 7. Wołał on głosem donośnym: Ulęknijcie się Boga i dajcie Mu chwałę, bo godzina sądu Jego nadeszła. Oddajcie pokłon Temu, co niebo uczynił i ziemię, i morze, i źródła wód! 8. A inny anioł, drugi, przyszedł w ślad mówiąc: Upadł, upadł wielki Babilon, co winem zapalczywości swego nierządu napoił wszystkie narody! 9. A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeśli kto wielbi Bestię, i obraz jej, i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, …

Jeden anioł będzie głosił Dobrą Nowinę, inny ogłaszał upadek Babilonu a jeszcze inny ostrzegał przed przyjęciem znamienia Bestii. Jako istoty niezniszczalne aniołowie będą skutecznie nieśli dane im przesłanie.

Plagi ostateczne

Wielki Ucisk to prześladowania ze strony antychrysta, z drugiej Boże plagi.

Ap 15:1
1. I ujrzałem na niebie znak inny – wielki i godzien podziwu: siedmiu aniołów trzymających siedem plag, tych ostatecznych, bo w nich się dopełnił gniew Boga.

Niektóre z plag (rozdział 8 Apokalipsy) już miały miejsce lub mają miejsce teraz obecnie. Im bliżej końca tym więcej będziemy obserwować anomalii pogodowych i katastrof ale są one i tak mniejsze w porównaniu ze specjalnymi plagami ostatecznymi, które spadną na świat w czasie 3,5 lat Wielkiego Ucisku. Największą i ostatnią z nich będzie największe w historii trzęsienie ziemi, które zmieni geologię kuli ziemskiej, może będzie to wynik zmiany biegunów magnetycznych naszej planety. Nastąpi ono po zakończeniu posługi dwóch świadków :

Ap 16:17-20

17. A siódmy wylał swą czaszę w powietrze: a ze świątyni od tronu dobył się donośny głos mówiący: ” Stało się! „ 18. I nastąpiły błyskawice i głosy, i gromy, i nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, jakiego nie było, odkąd jest człowiek na ziemi: takie trzęsienie ziemi, tak wielkie. 19. A wielkie miasto rozpadło się na trzy części i miasta pogan runęły. I wspomniał Bóg na Wielki Babilon, by mu dać kielich wina – gniewu zapalczywości swej. 20. I pierzchła każda wyspa, i gór już nie znaleziono.

Ostatnia z plag będzie zarazem wstępem przygotowania Nowego Nieba i Nowej Ziemi, odnowionej na przyjście rządów Chrystusa.

Dn. 12:11-12
11. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. 12. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni.

Skąd wynika różnica 30 i 45 dni ? Dość prosta interpretacja zakłada, że po pochwyceniu Kościoła w 1260 dni panowania antychrysta, w ciągu 30 dni w niebie odbędzie się sąd nad wierzącymi, uczta weselna Baranka, a po miesiącu nastąpi powrót Jezusa ze swym wojskiem i rozpocznie się wojna przeciwko narodom zgromadzonym już do wojny w pobliżu Jerozolimy, w dolinie Har-Megido ( Armagedon )

Taką wersję wydarzeń potwierdza m.in. fakt, że wojsko Jezusa (święci po zmartwychwstaniu, w ciele) w bisior ubiera się bezpośrednio przed bitwą Armagedon.

Ap 19:7-8

7. Weselmy się i radujmy, i dajmy Mu chwałę, bo nadeszły Gody Baranka, a Jego Małżonka się przystroiła i dano jej oblec bisior lśniący i czysty – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych.

Samo nadejście tego wojska obserwujemy nieco dalej :

Ap 19:14-15

14. A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach – wszyscy odziani w biały, czysty bisior. 15. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie rózgą żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu wszechmocnego Boga.

Pod koniec Wielkiego Ucisku
Passa sukcesów antychrysta skończy się równie szybko jak się rozpoczęła. Rozpadnie się złudna globalna koalicja. Rządy wschodu i północy (czyli Chiny, Rosja, Afryka Północna) widząc szaleństwo antychrysta nie będą chciały więcej poddawać się jego totalitarnej dyktaturze. Wybuchnie ostatnia wojna światowa o niespotykanej wprost mocy niszczenia.

Dn 11:44-45
44. Wieści ze wschodu i północy napełnią go przerażeniem; wyprawi się więc z wielkim gniewem, by wielu zgładzić i zgubić. 45. Rozbije namioty swojej kwatery między morzem i górą świętej wspaniałości. Dojdzie do swego końca, ale nikt mu nie przyjdzie z pomocą.

Antychryst, znając proroctwa, założy swoją główną kwaterę w północnym Izraelu, który będzie cały w ręku jego wojsk.

Ap 16:12-14,16
12. A szósty wylał swą czaszę na rzekę wielką, na Eufrat. A wyschła jej woda, by dla królów ze wschodu słońca droga stanęła otworem. 13. I ujrzałem wychodzące z paszczy Smoka i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka trzy duchy nieczyste jakby ropuchy; 14. a są to duchy czyniące znaki – demony, które wychodzą ku królom całej zamieszkanej ziemi, by ich zgromadzić na wojnę w Wielkim Dniu wszechmogącego Boga. 16. I zgromadziły ich na miejsce, zwane po hebrajsku Har-Magedon.

Antychryst i Fałszywy Prorok wyślą demony, które wezwą przeciwną antychrystowi koalicję do ostatecznej walki do Izraela. Na Wschodzie powstanie potężna koalicja :

Ap 9:14-19
14. mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, związanych nad wielką rzeką, Eufratem! 15. I zostali uwolnieni czterej aniołowie, gotowi na godzinę, dzień, miesiąc i rok, by pozabijać trzecią część ludzi. 16. A liczba wojsk – konnicy: dwie miriady miriad – posłyszałem ich liczbę. 17. I tak ujrzałem w widzeniu konie i tych, co na nich siedzieli, mających pancerze barwy ognia, hiacyntu i siarki. A głowy koni jak głowy lwów, a z pysków ich wychodzi ogień, dym i siarka.
18. Od tych trzech plag została zabita trzecia część ludzi, od ognia, dymu i siarki, wychodzących z ich pysków. 19. Moc bowiem koni jest w ich pyskach i w ich ogonach, bo ich ogony – podobne do węży: mają głowy i nimi czynią szkodę.

Opis apokaliptycznej broni Wschodu to dość dokładny opis czołgu, nieprawdaż ? Może nam on się wydawać dziwny, ale pamiętajmy, że Jan mający tę wizję nie znał urządzeń , i używał porównań sobie bliskich, ze świata zwierząt.

Dwie miriady miriad to dwieście milionów wojsk. W chwili obecnej Chiny posiadają 100 milionów samych rezerwistów. Koalicja ze Wschodu zapewni 200 milionowej armii sprzęt i uzbrojenie. Turcja ma już gotową tamę na Eufracie, dzięki której za naciśnięciem jednego guzika, Eufrat zamienia się w małą rzeczkę.

W użyciu będzie wszelka broń – łącznie z atomową – siejąc straszliwe spustoszenie na świecie. Gdyby nie powrót Chrystusa zniszczona byłaby cała planeta. Ciekawe, że ruchy ekologiczne, bliskie ideologią New Age, które poprą antychrysta będą miały niniejszym swój udział w niszczeniu Ziemi. Historia religii zna więcej takich paradoksów.

Ap 11:18
18. … nadszedł Twój gniew i pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom i świętym, i tym, co się boją Twojego imienia, małym i wielkim, i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię.

Bóg judeo – chrześcijaństwa jest najbardziej ekologicznym z bogów. W okresie rządów Chrystusa (Milenium) doprowadzi On przyrodę do wspaniałego rozkwitu. Bitwa Armagedon, będzie stanowiła finał trzeciej wojny światowej. Lecz nie ze względu na toczącą się wojnę ale na wierzących, Bóg wkroczy w historię świata.

Mt 24:22
22. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.

Powrót Jezusa w chwale to wielki dzień Pański, zwany potocznie Dniem Sądnym i dniem Gniewu w Biblii. Ci ludzie, którzy nie uwierzą w Jezusa, a przypadnie im żyć w czasie wielkiego ucisku przejdą podwójny sąd – na ziemi zginą w dzień Pański a potem zostaną skazani na wieczne potępienie, w dniu Sądu Ostatecznego. Ci, którzy przyjęli Jezusa unikną obydwu z tych sądów.

Trąba siódma – ostatnia czyli ostateczna

Ten rozdział ma na celu ustalenie dalszej chronologii wydarzeń ostatecznych na postawie trąb Apokalipsy. Tu dowiesz się dlaczego pierwsze zmartwychwstanie, pochwycenie Kościoła i przyjście Pana Jezusa na obłoki to jedno wydarzenie ale inne od powrotu Jezusa ze świętymi.

Kiedy Jezus wskrzesi swych wiernych?

Jan 6:39-40

39. Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. 40. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

54. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Jan 11:23-24

23. Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie.

24. Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym.

Kiedy nastąpi zmartwychwstanie ? W dniu ostatecznym.

W 1 Tes 4:16,17 jest mowa o trąbie, na dźwięk której zstąpi z nieba Chrystus i nastąpi zmartwychwstanie oraz pochwycenie Oblubienicy – Kościoła. Dokładnie o tej samej trąbie i o tym samym wydarzeniu mówi 1 Kor 15:52. Tu trąba ta nazwana jest ostatnią (siódmą). Oto te wersety :

1 Tes 4:16-17

16. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. 17. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.

1 Kor 15:52

52. W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby – zabrzmi bowiem trąba – umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni.

Warto zwrócić uwagę, że tłumaczenie „ostateczny” – „ostatni” jest tożsame, w oryginale występuje słowo „ostatni”.

Na podstawie Słowa Bożego stwierdzamy więc dwa fakty:

1. Zmartwychwstanie Oblubienicy nastąpi w dniu ostatecznym (ostatnim).

2. Zmartwychwstanie Oblubienicy nastąpi na dźwięk ostatniej (ostatecznej) trąby.

Ostatni dzień historii panowania rodzaju ludzkiego zwiastuje ostatnia, siódma trąba. To także dzień odpłaty, przyjścia naszego Pana na ostateczne rozprawienie się z nieposłusznymi ludźmi.

Ap 11:15,17-18

15. I siódmy anioł zatrąbił. A w niebie powstały donośne głosy mówiące: Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków! 17. mówiąc: Dzięki czynimy Tobie, Panie, Boże wszechmogący, Który jesteś i Który byłeś, żeś objął wielką Twą władzę i zaczął królować. 18. I rozgniewały się narody, a nadszedł Twój gniew i pora na umarłych, aby zostali osądzeni, i aby dać zapłatę sługom Twym prorokom i świętym, i tym, co się boją Twojego imienia, małym i wielkim, i aby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię.

Siódma trąba zwiastuje początek bezkresnego królowania Boga na ziemi oraz osąd Jego ludu.

Zatem po 1260 dniach czas okrutnych rządów antychrysta dobiegnie kresu, jego władza zostanie zakończona a on zostanie zniszczony samym widokiem powracającego Jezusa.

Dzień Pański

2 Tes 1:7-10

7. a wam, uciśnionym, dać ulgę wraz z nami, gdy z nieba objawi się Pan Jezus z aniołami swojej potęgi 8. w płomienistym ogniu, wymierzając karę tym, którzy Boga nie uznają i nie są posłuszni Ewangelii Pana naszego Jezusa. 9. Jako karę poniosą oni wieczną zagładę [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego 10. w owym dniu, kiedy przyjdzie, aby być uwielbionym w świętych swoich i okazać się godnym podziwu dla wszystkich, którzy uwierzyli, bo wyście dali wiarę świadectwu naszemu.

Dzień Pański jako dzień Bożego gniewu w Biblii jest najlepiej opisanym okresem historycznym, w wielkiej ilości proroctw, kilkukrotnie większej niż nawet pierwsze przyjście Pana Jezusa. Dlatego mamy bardzo szczegółowy obraz tego dnia ale z racji, że jest on przepleciony w wycinkach proroctw, studium jest bardzo rozpięte. Dlatego nawet regularne czytanie całej Biblii nie zastąpi studium tematycznego.

W ogólności, widzę ze studium, że Dzień Pański stanowi centrum szerszych wydarzeń niż jeden dzień i składa się z dwóch etapów, różnym dla różnych ludzi. W pierwszym z nich, Pan Jezus przychodzi niespodzianie po swój Kościół. Następuje zmartwychwstanie i pochwycenie wierzących na obłoki. To wydarzenie lokuje się różnie, albo na początku wielkiego Ucisku, albo blisko jego połowy (jak w tym opracowaniu), albo na samym końcu. Zatem Dzień Pański dla wierzących jest zupełnie czym innym, niż dla reszty świata. Dla wierzących to radosny czas spotkania ze swoim Zbawicielem i Bogiem. Drugi etap, określany w Biblii tym samym mianem Dnia Pańskiego, na który jest znacznie większy akcent, to powrót Jezusa ze swoim wojskiem, dzień Jezusa – walecznego wojownika, dzień gniewu i pomsty na buntowniczych narodach. Jezus widzialnie zstępuje w wielkiej chwale na ziemię. Wszyscy ludzie widzą Jezusa wśród aniołów oraz Jego święty lud jako wojsko, aniołowie wstępujący i zstępujący wokół Niego (Jan 1:51) tworzą najbardziej spektakularne zjawisko nadprzyrodzone w historii ziemi. Kończą się też rządy antychrysta na ziemi, i następuje jakby cisza w niebie na około pół godziny, z racji, że, jak wierzę … mało kto tam został J (siódma pieczęć, Ap 8:1). Zobaczymy z jakich fragmentów wynika taka kolej rzeczy.

Główny powód końca świata : ratunek wybranych

Ci ludzie, którzy uwierzą w Jezusa jako Mesjasza już po zabraniu Kościoła, w okresie Wielkiego Ucisku będą pod tak wielkim prześladowaniem i eksterminacją, że na pomoc im przyjdzie sam Pan. To jest powód, dla którego nastąpi koniec ludzkiej historii.

Mt 24:22

Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony.

Wiemy, że w trakcie Ucisku, ci, którzy zginą, a których dusze (zwróć uwagę – bez ciał, gdyż nie było jeszcze zmartwychwstania) będąc przed tronem w niebie, wyproszą u Boga Jego interwencję :

Ap 6:9-11

9. A gdy otworzył pieczęć piątą, ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli.

10. I głosem donośnym tak zawołały: Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?

11. I dano każdemu z nich białą szatę, i powiedziano im, by jeszcze krótki czas odpoczęli, aż pełną liczbę osiągną także ich współsłudzy oraz bracia, którzy, jak i oni, mają być zabici.

Wtedy gdy wszystkie narody ujrzą chwałę Jezusa, także Żydzi zrozumieją, że przed dwoma tysiącami lat odrzucili prawdziwego Mesjasza.

Powszechne nawrócenie Żydów

Gdy Jezus powróci widzialnie w chwale rozpocznie się wielki płacz ocalałej resztki Żydów nad Mesjaszem.

Ap 1:7
7. Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen.

Za 12:10-12
10. Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym. 11. W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo. 12. I płakać będzie [cały] kraj, każda rodzina oddzielnie.

Izraelczycy staną się także częścią Jego armii. Ci Żydzi (pamiętamy, że nie mają oni nowych ciał jak po zmartwychwstaniu), którzy dołączą do wojsk Jezusa otrzymają wielką moc :

Za 12:6,8
6. W owym dniu sprawię, że przywódcy judzcy będą jak kocioł na ogniu i jak żagiew płonąca wśród snopów; i wyniszczą wszystkie sąsiednie ludy na prawo i lewo. Jednak Jeruzalem pozostanie nadal na swoim miejscu. 8. W owym dniu Pan będzie obroną mieszkańców Jeruzalem, a każdy z nich, kto jest słaby, będzie jak Dawid, a dom Dawida jak bóstwo, jak anioł Pański na ich czele.

Z tego opisu także wynika, że to sami Żydzi będą uwalniać swój kraj.

Powrót Pana Jezusa na ziemię

Jeden z najwspanialszych, bardzo precyzyjnych i plastycznych fragmentów Pisma opisujących powrót Jezusa to Psalm 97 :

Ps. 97:1-12

1. Pan jest królem. Niech się raduje ziemia, Niech się weselą mnogie wyspy!

2. Obłok i ciemność wokół niego, Sprawiedliwość i prawo są podstawą tronu jego.

3. Ogień idzie przed obliczem jego I pożera wokoło nieprzyjaciół jego.

4. Błyskawice jego oświecają świat, Widzi to ziemia i drży.

5. Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana, Przed Panem całej ziemi.

6. Niebiosa głoszą sprawiedliwość jego, A wszystkie ludy widzą chwałę jego.

7. Niech będą zawstydzeni wszyscy czciciele bożków, Którzy chlubią się bałwanami, Ukórzcie się przed nim wszyscy bogowie.

8. Słyszy to Syjon i raduje się, I weselą się córki judzkie Z powodu sądów twoich, Panie!

9. Ty bowiem, Panie, jesteś Najwyższy na całej ziemi, Bardzoś wywyższony nad wszystkich bogów!

10. Wy, którzy miłujecie Pana, miejcie w nienawiści zło! On strzeże dusz świętych swoich, Z ręki bezbożnych wyrywa ich.

11. Światłość wschodzi sprawiedliwemu I radość tym, którzy są prawego serca.

12. Radujcie się sprawiedliwi w Panu I wysławiajcie święte imię jego!

(BW)

Psalm ten jest niezwykły, gdyż widać w nim precyzyjnie opisane elementy eschatologiczne :

  • początek królowania Boga na ziemi (w.1)
  • opis wydarzeń na niebie (w. 2,3)
  • niwelacja gór (wynik potężnego trzęsienia ziemi) (w.5)
  • wszyscy ludzie widzą Jego chwałę (w. 6)
  • wyrwanie z ręki opresora (pochwycenie wiernych Jezusowi) (w. 11)

Kolejny psalm – 98, kontynuuje myśl i dodaje

– Ewangelia została już ogłoszona (w. 2 i 3) więc czas na sąd (w. 9)

Chmury zasnują niebo.

3. Bliski jest bowiem dzień, bliski jest dzień Pański. Dniem chmur będzie czas kary narodów pogańskich.

Jl 1:15
15. Ach, biada! Co za dzień! Bliski jest dzień Pański, a przyjdzie on jako spustoszenie od Wszechmogącego.

Będzie to szczególny dzień, nadnaturalnie wydłużony (podobnie jak w Jozuego 10,13). Jak czytaliśmy u Zachariasza :

7. Będzie to jeden jedyny dzień – Pan tylko wie o nim – nie będzie to dzień ani noc, wieczorną porą będzie jasno.

Można sobie to tyko wyobrażać : mnóstwo chmur, brak świata słonecznego, nie dzień ani noc, cała planeta równomiernie oświetlona bez udziału słońca, coś w rodzaju półmroku przez może nawet miesiąc czasu.

Straszny to będzie dzień dla zwiedzionych.

Am 5:18,20
18. Biada oczekującym dnia Pańskiego. Cóż wam po dniu Pańskim? On jest ciemnością a nie światłem. 20. Przecież dzień Pański jest ciemnością, a nie światłem, mrokiem, a nie ma w nim jasności.

Na tle tych chmur pojawi się wielkie światło, jasne jak błyskawica.
Mt 24:27
27. Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego.
Osobiście wierzę, że ten fragment obrazuje jednocześnie dwa spektakularne wydarzenia – przyjście Pana Jezusa po Kościół oraz jego tryumfalny powrót na ziemię. Z pewnością trudno sobie wyobrazić by któreś z tych wydarzeń nie było spektakularne. Jezus powróci i zobaczą Go wszyscy ludzie. Niektóre sekty twierdzą, że Jezus powrócił już niewidzialnie, ale nie tak jest Jego przyjście opisywane.

Ważne szczegóły powrotu Jezusa na ziemię znajdują się u proroka Zachariasza :

Za 14:3-10
3. Wtedy Pan wyruszy do boju i będzie walczył przeciw ludom, jak niegdyś walczył w dniu bitwy. 4. W owym dniu dotknie stopami Góry Oliwnej, która jest naprzeciw Jerozolimy od strony wschodniej, a Góra Oliwna rozstąpi się w połowie od wschodu ku zachodowi i powstanie wielka dolina. Połowa góry przesunie się na północ, a połowa na południe. 5. I będziecie uciekać na dolinę wśród moich gór, bo dolina gór sięgać będzie aż po Asal; a wy uciekać będziecie, jak uciekaliście w czasie trzęsienia ziemi za dni króla Judy, Ozjasza. Wtenczas nadciągnie Pan, mój Bóg, i z Nim wszyscy święci. 6. W owym dniu nie będzie światła ani zimna, ani mrozu. 7. Będzie to jeden jedyny dzień – Pan tylko wie o nim – nie będzie to dzień ani noc, wieczorną porą będzie jasno. 8. W owym dniu wypłyną z Jerozolimy strumienie wód, połowa z nich [popłynie] do morza wschodniego, a połowa do morza zachodniego. I w lecie, i w zimie tak będzie.

Jezus zstąpi na górę Oliwną, która rozstąpi się tworząc wielką dolinę zdolną pomieścić Jego liczne wojsko. (Wierzę, że też tam będę, a ty?). Obecnie brama Wschodnia w Jerozolimie jest zamurowana, choć jak wykazano, mur się już kruszy i może łatwo runąć. Żydzi wierzą, że zostanie ona otworzona dopiero przez samego Mesjasza. Mówi o tym Psalm 24 :

Ps 24:7-10
7. Bramy, podnieście swe szczyty i unieście się, prastare podwoje, aby mógł wkroczyć Król chwały. 8. Któż jest tym Królem chwały? Pan, dzielny i potężny, Pan, potężny w boju.
9. Bramy, podnieście swe szczyty i unieście się, prastare podwoje, aby mógł wkroczyć Król chwały ! 10. Któż jest tym Królem chwały? To Pan Zastępów: On sam Królem chwały.

Z kim powraca Jezus ? Przyjrzyjmy się :

Kol 3:4

Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.

Ap 19:11-16
11. Potem ujrzałem niebo otwarte: i oto – biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym, oto ze sprawiedliwością sądzi i walczy. 12. Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. 13. Odziany jest w szatę we krwi skąpaną, a imię Jego nazwano: Słowo Boga. 14. A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach – wszyscy odziani w biały, czysty bisior.15. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie rózgą żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu wszechmocnego Boga.
16. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW PAN PANÓW.

A co oznacza bisior ?

Ap 19:8
8. i dano jej oblec bisior lśniący i czysty – bisior bowiem oznacza czyny sprawiedliwe świętych.

Jezus powraca wraz ze swoimi wojskami, którymi są Jego święci. Pisze o tym Juda :

Judy 1:14-15
14. Również o nich prorokował siódmy po Adamie /patriarcha/ Henoch, mówiąc: Oto przyszedł Pan z miriadami swoich świętych, 15. aby dokonać sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników za wszystkie bezbożne uczynki, przez które okazywała się ich bezbożność, i za wszystkie twarde słowa, które wypowiadali przeciwko Niemu grzesznicy bezbożni.

Psalm 149:5-9
5. Niech się weselą święci wśród chwały, niech się cieszą na swoich sofach!
6. Niech chwała Boża będzie w ich ustach, a miecze obosieczne w ich ręku:
7. aby dokonać pomsty wśród pogan i karania pośród narodów;
8. aby ich królów zakuć w kajdany, a dostojników w żelazne łańcuchy;
9. by wypełnić na nich pisany wyrok: to jest chwałą wszystkich Jego świętych. Alleluja.

Oraz Zachariasz (już cytowany)

5. I będziecie uciekać na dolinę wśród moich gór, bo dolina gór sięgać będzie aż po Asal; a wy uciekać będziecie, jak uciekaliście w czasie trzęsienia ziemi za dni króla Judy, Ozjasza. Wtenczas nadciągnie Pan, mój Bóg, i z Nim wszyscy święci.

Jeśli z nimi wraca to jak się tam znaleźli ? Odpowiedź na to pytanie już znasz. Gdyby nie było wcześniej zmartwychwstania Jezus wracałby z … duchami (duszami). Wojsko Jezusa to jednak nie armia duchów.

Ab 1:15,20-21
15. Albowiem bliski jest dzień Pański przeciwko wszystkim narodom. Jak ty czyniłeś, tak będą postępować wobec ciebie: [odpowiedzialność za] czyny twoje spadnie na twoją głowę.
20. Wygnańcy zaś tego wojska z synów Izraela posiądą Kanaan aż do Sarepty, wygnańcy zaś z Jerozolimy, którzy przebywają w Sefarad, posiądą miasta Negebu. 21. I wkroczą ocaleni na górę Syjon, aby sądzić górę Ezawa. I będzie dla Pana królestwo!

Bitwa Armagedon

Bitwa, a raczej kampania Armagedonu zostanie zwołana przez moce ciemności i antychrysta przeciwko Jezusowi.

Za 12:2-3
2. Oto uczynię Jeruzalem upajającą czarą dla wszystkich postronnych narodów. Na Judę również ześlę doświadczenie w czasie oblężenia Jeruzalem. 3. W owym dniu uczynię Jeruzalem ciężkim głazem dla wszystkich ludów. Każdy, kto go spróbuje podnieść, dotkliwie się pokaleczy. Wszystkie narody się zgromadzą przeciw niemu.

Ap 19:19

19. I ujrzałem Bestię i królów ziemi, i wojska ich zebrane po to, by stoczyć bój z Siedzącym na koniu i z Jego wojskiem.

Wojska Jezusa najpierw uwolnią Jerozolimę z okupacji antychrysta, aby Pan mógł do niej wkroczyć. Bitwa rozpocznie się od wojsk antychrysta oblegających Jerozolimę.

Za 14:3-10
3. Wtedy Pan wyruszy do boju i będzie walczył przeciw ludom, jak niegdyś walczył w dniu bitwy.

Ps 53:6
6. Tam zadrżeli ze strachu, gdzie strachu nie było, albowiem Bóg rozproszył kości tych, co cię oblegli; doznali wstydu, bo Bóg ich odrzucił.

Bardzo ciekawy opis Dnia Pańskiego znajdujemy u Joela. Obraz szarańczy jest jednocześnie obrazem walki armii Pańskiej. Zauważ jak te motywy się przeplatają.

Jl 2:1-11
1. Dmijcie w róg na Syjonie, a wołajcie na górze mej świętej! Niechaj zadrżą wszyscy mieszkańcy kraju, bo nadchodzi dzień Pański, bo jest już bliski. 2. Dzień ciemności i mroku, dzień obłoku i mgły. Jak zorza poranna rozciąga się po górach lud wielki a mocny, któremu równego nie było od początku i nie będzie po nim nigdy aż do lat przyszłych pokoleń. 3. Przed nim ogień pożerający, a za nim płomień palący; ziemia ta jest przed nim jak ogród Eden, lecz po nim będzie pustym stepem i przed nim nikt nie ujdzie. 4. Wygląd ich podobny do wyglądu koni, a będą biec jak rumaki, 5. co skaczą po szczytach gór; jak turkot rydwanów i jak szum płomienia ognia, co pożera ściernisko, jak lud potężny, gotów do walki. 6. Przed nim narody lęk odczuwać będą, wszystkie twarze pobledną. 7. Jak bohaterowie pobiegną do szturmu, jak mężowie waleczni wdrapią się na mury, każdy z nich pójdzie swą drogą, a ze ścieżek swoich nie zstąpią. 8. Jeden drugiego nie przyciśnie, każdy pójdzie swoim szlakiem. I choć na oręż natrafią, ran nie odniosą. 9. Napadną na miasto, zdobędą mury, na domy się wdrapią, jak złodziej wtargną oknami. 10. Przed nim drży ziemia, niebiosa się trzęsą, słońce i księżyc ulegają zaćmieniu, a gwiazdy tracą swą jasność. 11. A Pan wydaje głos przed wojskiem swoim, gdyż bardzo liczny jest Jego obóz i pilni wykonawcy Jego rozkazów; wielki bowiem będzie dzień Pański i straszliwy bardzo. I któż go przetrzyma?

Podkreśliłem werset 8 aby go nieco wyjaśnić – dlaczego nikt z wojska Jezusa nie odniesie ran ?. Należy pamiętać, że wierzący pochwyceni przed wielkim uciskiem otrzymają nowe, lepsze ciała, takie samo jakie miał Jezus po zmartwychwstaniu. Apostoł Paweł pisze, że jest ono niezniszczalne :

1 Kor 15:42
42. Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne – powstaje zaś niezniszczalne;

Nic więc dziwnego, że nikt z wojsk Jezusa nie zostanie ranny.

Nowe, odkupione ciała świętych będą lśniły niezwykłym blaskiem, co w ciemnym, pochmurnym dniu Bożego gniewu będzie wyjątkowo widoczne.

Mt 13:43

43. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. (…)

O różnej światłości bijącej od odkupionych ciał mówi także 1 Kor 15:41, Zach. 9:16.

Nie wiemy ile dokładnie będzie trwała walka ale sugeruje się jeden nadnaturalnie wydłużony dzień. Kiedy czas kary pogan dobiegnie końca, Bóg zbierze wszystkich ludzi z całego świata

Iz 66

16. Bo Pan dokona sądu ogniem, i mieczem swym [ukarze] wszelkie ciało, tak iż wielu będzie pobitych przez Pana. 18. A Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moją chwałę.

W rezultacie kataklizmów oraz działań wojennych ziemia wprost opustoszeje, człowiek będzie rzadkością.

Iz 13:9-12

9. Oto dzień Pański nadchodzi okrutny, najwyższe wzburzenie i straszny gniew, żeby ziemię uczynić pustkowiem i wygładzić z niej grzeszników. 10. Bo gwiazdy niebieskie i Orion nie będą jaśniały swym światłem, słońce się zaćmi od samego wschodu, i swoim blaskiem księżyc nie zaświeci. 11. Ukarzę Ja świat za jego zło i niegodziwców za ich grzechy. Położę kres pysze zuchwałych i dumę okrutników poniżę. 12. Uczynię człowieka rzadszym niż najczystsze złoto, i śmiertelnika – droższym niż złoto z Ofiru.

Gdy zbrojni wrogowie zostaną już pokonani, zostaną zebrane wszystkie ocalałe narody na sąd.

Dawid prorokował o tym m.in. w Psalmie 9

Ps 9:3-9

3. Cieszyć się będę i radować Tobą, psalm będę śpiewać na cześć Twego imienia, o Najwyższy.

4. Bo wrogowie moi się cofają, padają, giną sprzed Twego oblicza.

5. Boś Ty przeprowadził mój sąd i wyrok, zasiadając na tronie – Sędzio sprawiedliwy.

6. Zgromiłeś pogan, zgubiłeś występnych, imię ich na wieczne czasy wymazałeś.

7. Upadli wrogowie – w wieczyste ruiny, miasta poburzyłeś – przepadła o nich pamięć.

8. A Pan zasiada na wieki, swój tron ustawia, by sądzić.

9. Sam będzie sądził świat sprawiedliwie, wyda narodom bezstronny wyrok.

Sąd na narodami i Izraelem

Mat. 25:31-32

31. A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały. 32. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, i odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów.

Jego wybrani także będą uczestniczyli w tym sądzeniu.

1 Kor 6:2-3

2. Czy nie wiecie, że święci będą sędziami tego świata? A jeśli świat będzie przez was sądzony, to czyż nie jesteście godni wyrokować w tak błahych sprawach?

3. Czyż nie wiecie, że będziemy sądzili także aniołów? O ileż przeto więcej sprawy doczesne!

Gdy sąd dobiegnie końca nastanie upragniony czas sprawiedliwości na ziemi, nie ludzką ręką uczyniony.

Powstanie jeziora ognia

Prorok Izajasz opisuje dokładną lokalizację jeziora ognistego, w którym znajdą się wszyscy ludzie, którzy nie poszli za Jezusem jako Pasterzem i Zbawicielem oraz wszystkie demoniczne istoty.

Izaj. 34:8-10

8. Bo jest to dzień pomsty Pana, rok odwetu za spór z Syjonem.

9. Toteż potoki Edomu zamienią się w smołę, a jego glina w siarkę, a jego ziemia stanie się smołą gorejącą:

10. Ani w nocy, ani w dzień nie zgaśnie, jego dym wznosić się będzie zawsze; z pokolenia w pokolenie będzie pustynią, po wiek wieków nikt nie będzie nią chodził.

Edom to m.in. obecna Jordania, teren pustynny. Na tym terenie znajduje się zapadlisko tektoniczne Morza Martwego. W sumie rozmiary jeziora ognia będą tak duże, że będą w stanie pomieścić miliardy zbuntowanych ludzi i aniołów.

Do tego też jeziora zostanie wrzucone obecne piekło (Otchłań – BT) – miejsce pobytu osób skazanych na potępienie, znajdujące się w innym wymiarze. To połączenie wymiarów potwierdza zapowiedź, że nie tylko Ziemia będzie gruntownie zmieniona ale i niebo. Dodatkowo można wnioskować, że ziemia i niebo będą znacznie bliższe sobie niż obecnie, być może będą się jakoś przenikały.

Ap 20:14

A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia.

Milenium – Rządy Chrystusa na Ziemi

Milenium (tysiąc lat) to oczekiwany okres w historii świata, kiedy Chrystus będzie rządził jako Pan i Władca. W modlitwie Pańskiej modlimy się o przyjście Jego królestwa na ziemię a nie odwrotnie :

Mt 6:10
10. Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie.

Chodzi tu o królestwo na ziemi gdyż królestwo Boże w sercach wierzących jest rzeczywistością już teraz i należy za nie dziękować a nie prosić. Modlimy się o przyjście Jego królestwa na ziemię (a nie np. w niebie). Czy wierzysz, że królestwo Jezusa przyjdzie gdy modlisz się modlitwą Pańską ?
Cały świat odda chwałę Jezusowi.

Rz 14:11
Napisane jest bowiem: Na moje życie – mówi Pan – przede Mną klęknie wszelkie kolano. a każdy język wielbić będzie Boga.

Flp 2:10-11
Aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca.

Wszyscy oddadzą pokłon przed Jezusem jako jedynym Bogiem. Ewangelizacja obecnie przekona tych, którzy będą otwarci na prawdę, opornych przekona Armagedon, rezultat będzie identyczny, wszyscy oddadzą chwałę Bogu ! Chrystus rozpocznie sprawiedliwe rządy z Jerozolimy. Rozpocznie się Milenium na odnowionej ziemi.

Chrystus Królem na ziemi

Milenium to tysiącletni okres rządów Chrystusa na ziemi, kiedy spełni się wszelkie marzenie o sprawiedliwych rządach, kiedy wszelkie zło, choć będzie obecne w nie odkupionych ludziach, niszczone będzie w samym zarodku, gdyż Chrystus Pan będzie władcą łaskawym i miłościwym ale Jego rządy będą rządami żelaznej rózgi (Ap 12:5).

Zacznijmy od już uprzednio cytowanego fragmentu :

Za 14
8. W owym dniu wypłyną z Jerozolimy strumienie wód, połowa z nich [popłynie] do morza wschodniego, a połowa do morza zachodniego. I w lecie, i w zimie tak będzie.
9. A Pan będzie królem nad całą ziemią. Wówczas Pan będzie jeden i jedno będzie Jego imię.
10. Cały kraj zmieni się w równinę, od Geba aż po Rimmon na południe od Jerozolimy. Ona jednak będzie wzniesiona i zamieszkana na swoim miejscu: od Bramy Beniamina aż do miejsca dawnej bramy, do Bramy Narożnej, od wieży Chananela aż do tłoczni królewskich.

Iz 24:23
23. Księżyc się zarumieni, słońce się zawstydzi, bo zakróluje Pan Zastępów na górze Syjon i w Jeruzalem: wobec swych starców będzie uwielbiony.

Iz 66:18-24
18. A Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki; przyjdą i ujrzą moją chwałę. 19. Ustanowię u nich znak i wyślę niektórych ocalałych z nich do narodów Tarszisz, Put, Meszek i Rosz, Tubal i Jawan, do wysp dalekich, które nie słyszały mojej sławy ani nie widziały mojej chwały. Oni ogłoszą chwałę moją wśród narodów. 20. Z wszelkich narodów przyprowadzą jako dar dla Pana wszystkich waszych braci – na koniach, na wozach, w lektykach, na mułach i na dromaderach – na moją świętą górę w Jeruzalem – mówi Pan – podobnie jak Izraelici przynoszą ofiarę z pokarmów w czystych naczyniach 21. Z nich także wezmę sobie niektórych jako kapłanów i lewitów – mówi Pan. 22. Bo jak nowe niebiosa i nowa ziemia, które Ja uczynię, trwać będą przede Mną – wyrocznia Pana – tak będzie trwało wasze potomstwo i wasze imię. 23. Sprawdzi się to, że każdego miesiąca podczas nowiu i każdego tygodnia w szabat, przyjdzie każdy człowiek, by Mi oddać pokłon – mówi Pan. 24. A gdy wyjdą, ujrzą trupy ludzi, którzy się zbuntowali przeciwko Mnie: bo robak ich nie zginie, i nie zagaśnie ich ogień, i będą oni odrazą dla wszelkiej istoty żyjącej.

Ps 2:8-9
8. Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i w posiadanie Twoje krańce ziemi.
9. Żelazną rózgą będziesz nimi rządzić i jak naczynie garncarza ich pokruszysz.

Inne fragmenty o tysiącleciu : Psalm 72 – cały.

Wraz z Chrystusem rządzić będą jego święci (każdy kto w Niego uwierzył).

2 Tym. 2:12
12. Jeśli z nim wytrwamy, z nim też królować będziemy; jeśli się go zaprzemy, i On się nas zaprze;
(BW)

Ap 2:26-27
26. A zwycięzcy i temu, co czynów mych strzeże do końca, dam władzę nad poganami,
27. a rózgą żelazną będzie ich pasł: jak naczynie gliniane będą rozbici –

Ap 5:10
10. i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami, a będą królować na ziemi.

Mt 5:5
5. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Świat podczas milenium

Zło istniejące na świecie zostanie zminimalizowane, gdyż szatan zostanie związany na całe tysiąc lat :

Ap 20:1-3
1. Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce. 2. I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. 3. I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony.

Oznacza to życie wolne od pokus, w pełnej harmonii z Bogiem. Oczywiście grzech (niezgodność z Bożą wolą) będzie istniał, bo człowiek zachowa wolną wolę, będzie jednak rzadki.

Za 14:16-21
16. Wszyscy ci, którzy ocaleją spośród wszystkich ludów, biorących udział w wyprawie na Jerozolimę, rokrocznie pielgrzymować będą, by oddać pokłon Królowi – Panu Zastępów – i obchodzić Święto Namiotów. 17. A te z ludów ziemi, które nie pospieszą do Jerozolimy oddać pokłon Królowi – Panu Zastępów – będą pozbawione deszczu. 18. A jeśli lud Egiptu tam się nie wybierze i tam się nie pokaże, spadną na niego nieszczęścia, jakimi Pan doświadczy narody, które nie przyjdą na obchód Święta Namiotów. 19. Taka więc kara spotka Egipt i wszystkie narody, które nie pójdą na obchód Święta Namiotów. 20. Wówczas nawet na dzwoneczkach koni umieszczą napis: Poświęcone Panu, a kotły [zwyczajne] w domu Pańskim będą jak kropielnice przed ołtarzem.
21. Każdy kocioł w Jerozolimie i w Judzie będzie poświęcony Panu Zastępów. I będą przychodzić wszyscy, którzy mają składać ofiarę, będą brać je i w nich gotować. Nie będzie już w owym dniu przekupnia w domu Pana Zastępów.

Brak wojen

Iz 2:2-4
2. Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, 3. mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie – z Jeruzalem. 4. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny.

Nowe ciała

Często zadawanym pytaniem jest jak będą wyglądały nasze ciała po zmartwychwstaniu ? Ciała wierzących będą się różnić od ludzi, którzy zaczną znowu napełniać naszą spustoszoną lecz odnowioną planetę. Wierzący będą mieć takie same ciała jak Pan Jezus po swoim zmartwychwstaniu – po pierwsze będą to ciała w pewnych cechach przypominające nasze obecne, bo Pan Jezus jadł, chyba nawet prosił uczniów celowo o rybę (Jan 21:5) , by im pokazać, że nie jest duchem. Ewangelista Marek pisze dokładniej, że „ukazał im się w innej postaci” (Mar 16:12) a nie chodziło tylko o jakieś zaćmienie ich umysłów. Czyli ciało to może zmieniać kształt. Apostoł Paweł pisze o cechach tej „chwalebnej” lub „duchowej” materii jak ją nazywa, że jest niezniszczalna (1 Kor 15:42). Z innych fragmentów wiemy, że Pan Jezus mógł znikać i pojawiać się w dowolnym miejscu, także przenikać ściany, w taki sposób wszedł do uczniów gdy byli zebrani w Wieczerniku a drzwi były zamknięte (Jan 20:19). Ciała te nie będą się starzały ani chorowały, to będzie objawienie Bożej chwały w ludzkim ciele ! Wiemy też, że każdy otrzyma nowe imię, znane tylko jemu (Ap. 2:17). Czy chcesz powstać do życia w tym nowym doskonałym ciele ? Ta nagroda jest pewna musisz zapłacić cenę. Ten sposób opisuje apostoł Paweł :

Flp 3:8-11

I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych.

Czy jesteś gotów stać się zwycięzcą ?

Tymczasem ludność zdziesiątkowana i bardzo nieliczna po kampanii Armagedonu i Dniu gniewu Pana, która się ostanie i przejdzie przez Sąd Chrystusowy (Mat 25) wejdzie w tysiąclecie, niemniej odnowa obejmie także ludzkie ciała. Przywrócona zostanie biblijna długowieczność :

Iz 65:20
20. Nie będzie już w niej niemowlęcia, mającego żyć tylko kilka dni, ani starca, który by nie dopełnił swych lat; bo najmłodszy umrze jako stuletni, a nie osiągnąć stu lat będzie znakiem klątwy.

Wiemy, że do potopu długość życia ludzi wynosiła nierzadko dziewięćset lat, tak też ponownie będzie w milenium, sto lat życia będzie znaczyło wyjątkowy przypadek kary za grzechy. Ciała te jednak będą starzały się, chorowały i umierały. Do leczenia będą służyły liście drzew rosnących wzdłuż potoku wypływającego ze świątyni.

Ez 47:12

A nad brzegami potoku mają rosnąć po obu stronach różnego rodzaju drzewa owocowe, których liście nie więdną, których owoce się nie wyczerpują; każdego miesiąca będą rodzić nowe, ponieważ woda dla nich przychodzi z przybytku. Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo.

Jako, że będą to już czasy doskonałości (1 Kor 13:10) materii, nie będzie już darów uzdrawiania, które służą w Kościele obecnie do tych celów.

Przyroda

Przekleństwo grzechu, którego elementem jest wrogość przyrody względem człowieka, zostanie w dużej mierze cofnięte. Tak jest od Adama :

Rdz 3:17
17. Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść – przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia.

Ale oczekujemy, że wkrótce będzie inaczej :

Rz 8:19-22
19. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych.
20. Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, 21. że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych.

Harmonia ludzi z Bogiem ale i przyrody z ludźmi :

Iz 11:6-10
6. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał.
7. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. 8. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. 9. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. 10. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

Żydzi podczas milenium

Izrael będzie odnowiony. Opustoszałe po tragicznym finale rządów ludzkości

miasta znowu będą bardzo liczne.

Ez 36:33,35
33. Tak mówi Pan Bóg: W dniu, w którym oczyszczę was ze wszystkich win waszych, zaludnię znowu miasta, ruiny zostaną odbudowane, 35. I będą mówić: Ten spustoszony kraj stał się jak ogród Eden, a miasta, które były opustoszałe, zniszczone i zburzone, zostały umocnione i ludne.

Izraelici będą błogosławieństwem narodów.

Za 8
13. I tak jak byliście, narodzie judzki i narodzie izraelski, przekleństwem wśród narodów, tak, [gdy] was wybawię, będziecie błogosławieństwem. Nie lękajcie się, niech wasze ręce nabiorą siły! 20. Tak mówi Pan Zastępów: W przyszłości przyjdą ludy i mieszkańcy wielu miast. 21. Mieszkańcy jednego miasta, idąc do drugiego, będą mówili: Pójdźmy zjednać przychylność Pana i szukać Pana Zastępów! – i ja idę także. 22. I tak liczne ludy i mnogie narody przychodzić będą, aby szukać Pana Zastępów w Jeruzalem i zjednać sobie przychylność Pana. 23. Tak mówi Pan Zastępów: W owych dniach dziesięciu mężów ze wszystkich narodów i języków uchwyci się skraju płaszcza człowieka z Judy, mówiąc: Chcemy iść z wami, albowiem zrozumieliśmy, że z wami jest Bóg.

Gdy minie 1000 lat

Nawet jednak doskonałe rządy Jezusa nie odmienią ludzkiej skażonej natury. Aby poddać ludzkość ostatniej próbie Bóg po tysiącu lat wypuści diabła, który zwiedzie ponownie część ludzi.

Ap 20
1. Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce. 2. I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. 3. I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony. 5. A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło. To jest pierwsze zmartwychwstanie. 6. Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat. 7. A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego szatan zostanie zwolniony. 8. I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. 9. Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. 10. A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.

Tym razem Bóg sam rozprawi się wrogiem, ogień z nieba pochłonie ich wojska. A diabeł tym razem już wrzucony zostaje do jeziora ognia i siarki – na wieki. Nastąpi czas na :

Sąd ostateczny

Po zniszczeniu wroga Bóg będzie sądził tych, którzy dotychczas nie zostali osądzeni. Dusze ludzi, którzy nie uwierzyli przebywają w ciemnym miejscu, zwanym więzieniem lub piekłem, to miejsce oczekiwania na wyrok potępienia.

1 Ptr 3:19

19. W nim poszedł ogłosić nawet duchom zamkniętym w więzieniu,

Miejsce zwane rajem, gdzie przebywały duchy ludzi zbawionych, jest puste już tysiąc lat.

Po zakończeniu milenium nastąpi

Drugie zmartwychwstanie

Pan Jezus nazywa je zmartwychwstaniem potępienia. O tym, że są dwa zmartwychwstania wiemy już z innych fragmentów.

Jn 5:29

29. a ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie potępienia.

Przed wielkim białym tronem staną ożywione miliardy ludzi.

Ap 20:11-15
11. Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono. 12. I ujrzałem umarłych – wielkich i małych – stojących przed tronem, a otwarto księgi. I inną księgę otwarto, która jest księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano, według ich czynów. 13. I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. 14. A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia. 15. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.

Wiemy, że w pierwszym zmartwychwstaniu dotychczas nie brali udziału ludzie niewierzący. Teraz przyszedł ich czas – oni będą stanowić główną grupę przywróconych do życia, będzie ich wiele miliardów. Wierzę, że będzie też pewna niewielka liczba tych, którzy umarli w trakcie milenium, ale zaufali Jezusowi i dlatego Pismo nie wypowiada się wyraźnie o ułaskawionych w czasie tego sądu.

O tym, że ogień szalejący w jeziorze ognia ma wymiar jednocześnie fizyczny i metafizyczny stanowi fakt, że także piekło (otchłań) i śmierć zostaną doń wrzucone. Z Mat 25:14 wiemy, że ogniste wieczne potępienie zostało przygotowane przez Boga pierwotnie tylko dla diabła i jego aniołów. Ale dołączyła do nich także zbuntowana część ludzkości, choć Bóg pragnie zbawienia każdego człowieka na świecie. Jednak gdy człowiek się odwraca od Boga to odwraca się od dawcy życia, ze straszną konsekwencją.

Wszyscy, którzy nie przyjęli Jezusa jako Pana i Zbawiciela, nie są zapisani w księdze życia. Ci zostaną wrzuceni do jeziora ognistego. Ci z okresu milenium, którzy uwierzyli otrzymają zapłatę za swoje czyny i przejdą do życia.

Nowe Niebo i Ziemia

Gdy został już dokonany ostatni sąd nad ludźmi, zabrana została dawna ziemia i kosmos, Bóg stwarza całkowicie nowe niebo i nową ziemię. Cofnięte zostaje, tym razem całkowicie, wszelkie przekleństwo (Ap 22:3) śmierci i bólu (Ap 21:4). Na ziemię zstąpi niezwykłe miasto w którym mieszkać będą wszyscy wierni Bogu. Podkreśliłem wyrazy „zstąpi na ziemię” bo przyjęło się w chrześcijaństwie traktować przyszłość słowami „w niebie będziemy … „. Tymczasem Biblia uczy, że to niebo zstąpi na ziemię i przyszłość wszystkich ludzi związana jest z ciałami. Czyli ci, którzy oskarżają chrześcijan o „uduchowianie” nie mają racji – chrześcijanie są materialistami, a raczej „duchowymi materialistami” gdyż ciała osób zbawionych po zmartwychwstaniu będą miały także własności duchowe.

Samo miasto to będzie olbrzymich rozmiarów, by mogło pomieścić wielką rzeszę zbawionych. Anioł podaje, że jego miara jest miarą ludzką – 12.000 stadiów, czyli możemy ją traktować dosłownie. 1 stadion (miara grecka) = 185 metrów. Czyli długość Miasta wyniesie 2220 kilometrów w jednym wymiarze. Sugeruje to, że nowa ziemia będzie musiała mieć znacznie większe rozmiary niż aktualnie aby móc pomieścić tak potężną konstrukcję. Jezus sam przecież mówi :

Jn 14:2
2. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce.

Jeśli Jezus odszedł 2000 lat temu i przez ten czas przygotowuje nam mieszkania to możemy sobie tylko wyobrażać jak wspaniałe będzie to miasto ! Ze względu na objętość opisu nie będę cytował ale zachęcam do przeczytania Apokalipsy rozdziałów 21 i 22. Zachęcam cię do osobistego przeczytania tych rozdziałów, bo nie wymagają one większego komentarza.

22,20. Mówi Ten, który o tym świadczy: Zaiste, przyjdę niebawem.

Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Jak wiele kościołów na świecie wierzy w słowa Biblii, które są wiarygodne i prawdziwe ? Obecnie notuje się coraz większe zainteresowanie „niewiarygodnymi i nieprawdziwymi” objawieniami, a Pismo dane nam od Boga jest lekceważone. Są jednak w Polsce i na świecie chrześcijanie trwający przy nauce apostolskiej, z pełną nauką o czasach ostatecznych.

Wierzę, że całe niniejsze studium przeprowadzone zostało w Duchu prawdy i miłości.

Celem powstania tego artykułu jest ostrzeżenie przed zbliżającymi się tragicznymi czasami i wskazanie jedynego ratunku, jakim jest osobiste rozpoznanie i przyjęcie Jezusa do swojego życia. Jeżeli czujesz, że nigdy tego nie zrobiłeś, a chcesz, możesz to uczynić teraz przez szczerą modlitwę, najlepiej na głos :

Drogi Panie Jezu. Wyznaję, że potrzebuję Ciebie. Być może wiedziałem o Tobie dużo a ale jeszcze nie rozpoznałem w Tobie mojego Zbawiciela. Teraz proszę zabierz mój grzech i daj mi nowe życie. Wierzę, że Ty mnie wykupiłeś, i mogę być już wolny by ci służyć. Pójdę za Tobą, dokądkolwiek mnie poprowadzisz. Amen

Jeśli z wiarą w sercu się modliłeś to znalazłeś ratunek zarówno od tragicznych czasów ostatecznych, jak i drugiej śmierci w jeziorze ognia. Jeśli pójdziesz za Jezusem, weźmiesz swój krzyż, wybierzesz drogę pokory i cierpienia, czasem odrzucenia, jaką poszły miliony chrześcijan w ciągu wieków, będziesz mógł mieć pewność, że Twoja radość poznawania Boga będzie trwać wiecznie, i uratujesz nie tylko duszę ale i życie fizyczne od czasu wielkiego utrapienia, jakie ma wkrótce nadejść na cały świat, a w zamian spotkasz twarzą w twarz twojego Zbawiciela.

Marana Tha

Dodatki :

Słowniczek eschatologiczny

Bóg w swojej mądrości tak zaplanował aby prawda o czasach ostatecznych była ujawniona dopiero przy końcu czasów. Prorok Daniel miał nakazane zapieczętować swoje proroctwa :

Dn. 12:4

4. Ty jednak, Danielu, ukryj słowa i zapieczętuj księgę aż do czasów ostatecznych. Wielu będzie dociekało, by pomnożyła się wiedza.

Analogicznie powiedział Pan Jezus :

Jan 16:12-13

12. Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znieść nie możecie.

13. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.

O tym, że chodzi o nasze czasy wykazałem już wcześniej. Dlatego wiedza eschatologiczna rozwija się stopniowo z czasem i im bliżej przyjścia Pana Jezusa tym będzie pełniejsza. O wielu rzeczach, które wiemy obecnie nie widziano przez wiele wieków. To przekonanie nazwiemy progresją objawienia lub eschatologiczną.

Chrześcijanie różnych wyznań mają historycznie i doktrynalnie kilka różnych podejść do tematu eschatologii. Najprostsza to amilenializm – wiara, m.in. że nie będzie okresu tysiącletnich rządów Chrystusa na ziemi. Ta uduchowiona doktryna, zbudowana na kilku zaledwie wersetach, popierana kiedyś m.in. przez Augustyna i następnie przez Kościół Rzymsko – Katolicki dzisiaj jest najpowszechniejsza. Amilenializm zakłada, że milenium już trwa. Niezbędną implikacją tej tezy jest fakt, że Chrystus już powrócił, a królestwo Boże rozszerza się w naszych sercach czyli jest to tzw. premilenializm. Z kolei milenializm lub postmilenializm (czasem zwany futurystycznym) to wiara w dosłowne, przyszłe rządy Chrystusa na ziemi, reprezentowana przez niniejszy artykuł. Postmilenializm ma kilka wersji, w zależności głownie od tego kiedy w czasie umiejscawia się pochwycenie kościoła, to jednak ma już mniejsze znaczenie. Oczywiście znajomość tych doktryn nie jest potrzebna ani do zbawienia ani do prowadzenia życia z wiary.

Apokaliptyka – styl literacki w starożytności, charakteryzowany przerysowaniem obrazów, uwypukleniem momentów dramatycznych historii, walką militarną ze złem. W tym stylu napisana została Apokalipsa (Objawienie) Św. Jana ale ze starożytności zachowało się więcej utworów literackich w stylu apokaliptycznym.

Kontakt z autorem :

Aktualnej wersji tego artykułu szukaj pod adresem : www.chs.pl/koniec

Polecane książki :

Dzień zagłady – Vocatio

oryg. ang. The Left Behind – seria fabularna na temat czasów ostatecznych

Chrześcijaństwo ewangeliczne – częste pytania

Ewangelicznymi chrześcijanami są uczniowie Chrystusa, którzy wzięli swój krzyż na siebie i postanowili żyć według nauki Pana Jezusa i apostołów. Jedynym autorytetem jest Słowo Boże, zapisane w Biblii ale także osobiste prowadzenie Ducha, który wprowadza we wszelką prawdę.

Tradycja kościelna zajmuje miejsce drugorzędne. Warto znać odpowiedzi najważniejsze pytania odnośnie wiary ewangelicznej :

Jak mogę zostać zbawiony ?

Zostać zbawiony znaczy zostać uznanym przez Boga za spełniającym warunki przyjęcia do Jego społeczności, uznanym za jego dziecko. Według Słowa które zostawił nam sam Bóg, aby zostać zbawionym należy uwierzyć, że Jezus Chrystus umarł na krzyżu za Twoje grzechy i przyjąć Jezusa jako swojego Pana.

Rzymian 10

9. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie.

Jn 1:12

12. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego

Czyli zbawienie człowieka dzieje się na podstawie decyzji człowieka aby przyjąć i uznać Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela.

Wiara – ale jaka wiara ?

Czy wiara w Boga w Trójcy Jedynego wystarcza do zbawienia ? Nie.

Jk 2:19

19. Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą.

Celem wiary jest konkretnie Jezus i tylko Jezus, sam Jezus bez nikogo i niczego więcej.

Dz 4:12

12. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.

Dlatego w całym Nowym Testamencie nie znajdziesz ani jednego potwierdzenia, że do zbawienia wystarcza sama wiara w Boga. Podmiotem wiary jest Jezus, Syn Boży, Mesjasz, Zbawiciel. Jeśli swoją ufność zbawczą pokładasz w Świętej Rodzinie, Kościele, Świętych, Trójcy, Bogu Wszechświata, Bogu Stwórcy czymkolwiek lub kimkolwiek innym, to wciąż jest za mało. Aby zostać zbawionym musisz uwierzyć w Jezusa, czyli przyjąć go jako swego Zbawcę.

Chrzest przez zanurzenie

Chrzest przez pełne zanurzenie jest praktyką apostolską. Chrzest w Biblii następuje zazwyczaj w kilka dni lub nawet natychmiast po uwierzeniu i nie ma związku z chrześcijańską dojrzałością ale jest wyrazem posłuszeństwa, bo został nakazany Mr. 16:16. Aby być posłuszny nie potrzeba czasu ani czekania. W Biblii de facto nie ma w ogóle słowa chrzest, jest zanurzenie (gr. baptizo = zanurzenie), więc słowa chrzest można używać tylko, jeśli się rozumie chrzest przez zanurzenie.

Chrzest jest publicznym przyznaniem się do nauk Chrystusa i przyjmują go wyłącznie jego uczniowie.

Masowe chrześcijaństwo

Pan Jezus wyraźnie mówi, że zbawieni będą nieliczni :

Mt 7:14

14. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują.

oraz, że Jego prawdziwych uczniów jest niewielu :

Łk 12:32

32. Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo.

Skąd więc powszechne przekonanie, że zbawienie obejmie większość ludzi ?

Historycznie masowe chrześcijaństwo rozpoczęło się w 311 roku, gdy po 10 dniach (10 cesarzach, zob. Ap 2:10) i 250 latach prześladowań szatan uznał, że nie zwycięży Kościoła i zastosował odwrotną taktykę, zmieszał chrześcijaństwo z pogaństwem, tworząc duchowy Babilon. W 380 roku, „Edykt o religii” Teodozjusza Wielkiego uznał chrześcijaństwo za jedyną prawną religię. Zabroniono pogańskich obrzędów i w ten sposób do 423 roku nie było już oficjalnie pogan w cesarstwie wschodniorzymskim, w samej Azji Mniejszej „nawróciło się” i ochrzczono 70 tysięcy ludzi (Zarys dziejów religii).

Kiedy rozłamy są potrzebne …

Najczęstszym zarzutem względem protestantyzmu jest to, że nie posiada ono hierarchii ani jednej wspólnej doktryny. Podział jest jednak potrzebny by wykazać kto należy do Jezusa :

Łk 12:51

51. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam.

Dlatego podziały następują w rodzinach, wśród przyjaciół, a także na poziomie wspólnotowym :

1 Kor 11:18-19

18. Przede wszystkim słyszę – i po części wierzę – że zdarzają się między wami spory, gdy schodzicie się razem jako Kościół. 19. Zresztą nawet muszą być wśród was rozdarcia, żeby się okazało, którzy są wypróbowani.

Czyli podziały mogą być i chyba są nieuniknione.

Jeżeli chrześcijanin nawróci się do Pana Jezusa będąc w niebiblijnym systemie religijnym, powinien opuścić tę wspólnotę, aby nie musieć cierpieć kary, która spadnie za grzechy tego systemu :

Ap 18:4-5

4. I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: 5. bo grzechy jej narosły – aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.

Słowo hebrajskie „święty” znaczy szerzej „szczególny” lub „oddzielony dla Boga” (podobnie jest w angielskim). Ponieważ każdy kto się nawrócił jest święty w oczach Bożych, więc powinien być oddzielony od wpływu świata, gdyż jeśli się nim zaprzyjaźni to podzieli jego los – wieczne zatracenie. Tyle o oddzieleniu świętych od świata.

Czasami jak spojrzy się na gromadę dzieci w licznej rodzinie można odnieść takie wrażenie, że są jakby z różnych rodzin, są takie różne. Każde zwykle ma swój charakter i przyzwyczajenia. Ale to co je łączy, to fakt, pochodzą z jednej rodziny i to nie jest kwestia posłuszeństwa czy przynależności ale aby stać się członkiem rodziny należy się w niej urodzić. Tak samo jest z Królestwem Bożym, można się do niej tylko urodzić, przez wiarę w Jezusa.

Rozłamy wśród ludu Bożego są jednak niezgodne z Bożym zamysłem i wynikają z niedojrzałości (cały 1 Koryntian 3 i 12 rozdział mówią o jedności). Osobiście wierzę, że im bliżej przyjścia naszego Pana, to nie tylko odstępcze religie będą się unifikować ale i będzie coraz większa jedność i zgoda wśród chrześcijan różnych denominacji. Ostatecznie jedność będzie w pełni osiągnięta w momencie naszego spotkania z Chrystusem, przy pochwyceniu Kościoła. Dla tych, którzy uwierzą już po zabraniu Kościoła jedność wykażą nie przyjmując znamienia antychrysta. Tak więc doskonała jedność całego chrześcijaństwa będzie możliwa dopiero pod doskonałymi rządami Chrystusa.

Flp 1:6

6. Mam właśnie ufność, że Ten, który zapoczątkował w was dobre dzieło, dokończy go do dnia Chrystusa Jezusa.

Obecnie im bardziej widać znaki przybliżające nas do przyjścia Pana Jezusa powinniśmy gorliwie trwać we wspólnocie z wierzącymi. Każda zachęta i wsparcie w tym kierunku jest ważne. Wytrwanie przy Chrystusie w pojedynkę, bez zachęty innych wierzących nie jest możliwe.

Hebr. 10:25

25. Nie opuszczając wspólnych zebrań naszych, jak to jest u niektórych w zwyczaju, lecz dodając sobie otuchy, a to tym bardziej, im lepiej widzicie, że się ten dzień przybliża.

Źródło: slowo.intellinet.pl

Posted in Apokalipsa, Ciekawe, Proroctwa, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , | 118 Komentarzy »

Objawienia Najświętszej Marii Panny w Medziugorju mogą poprzedzać ponowne przyjscie Jezusa

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 sierpnia 2012

Autor: Jakob Marschner dnia  7-go sierpnia 2012

Przesłanie Marii Panny jest takie samo od 500 lat i wygląda na to, że jej objawienia przygotowują powrót Jezusa, mówi ksiądz z parafii Medjugorje. Objawienia Maryi mogą uratować świat, mówi ks. Petar Vlasic który nazywa komercjalizację jako szkodliwą dla głównego przekazu Medziugorja.

Medjugorje może być częścią przygotowań Nieba do ponownego przyjścia Jezusa Chrystusa, mówi  proboszcz Medjugorja ks. Petar Vlasic w wywiadzie dla dziennika chorwackiego Vecernji List.

Aby dojść do tego wniosku, ks. Vlasic na wstępie powraca do pierwszego dnia objawień w 1981 roku – 24 czerwca, w święto św Jana Chrzciciela, w tamtych czasach  poprzednika i głosiciela Jezusa. Następnie umieszcza Maryję Pannę w roli św Jana Chrzciciela w kontekście głoszenia nawrócenia i skruchy, podsumowując tym Objawienia Maryi Dziewicy w ciągu ostatnich pięciu wieków.

„Sedno przekazów zostało podane w pierwszym dniu objawień. Jan Chrzciciel ukazał się z orędziem nawrócenia, Jezus przyszedł prosząc o pokutę, gdyż przyszło już Królestwo Boże, teraz właśnie, nie w jakiejś odległej przyszłości „tak rozpoczyna Ks. Petar Vlasic swój artykuł w Vecernji List.

„To samo przesłanie wychodzi z ust Maryi we wszystkich Jej objawieniach z ostatnich pięciu wieków. Nie ma tu nic nowego dla nas, ale podaje nam Ona lek, który może ocalić świat. ”

„Świat pędzi coraz szybciej w kryzys, a my nie widzimy jego końca. Dawno temu mówiło się o ograniczeniach wzrostu. Teraz mamy stagnację, na świecie jest recesja, a my powinniśmy przyjąć Ewangelię, porady Chrystusa „mówi ks. Petar Vlasic.

„Tylko prawda i Słowo Chrystusa może zbawić świat. Ale Maryja jest ważna w służbie swojego Syna i Jego powtórnego przyjścia do świata. Niegdyś przyszedł On na ten świat i wydaje się, że objawienia Jej w ciągu tych ostatnich pięciu stuleci przygotowywują drogę dla Jego ponownego przyjścia „wnioskuje proboszcz Medjugorje.

Przywilej i odpowiedzialność Medjugorja

Ks. Petar Vlasic przyznaje, ze analiza ta ma bezpośrednie konsekwencje dla jego parafian. Jego zdaniem rola Medjugorja  przywołuje mu na myśl przesłanie z początku 1980, kiedy to Maryja wezwała mieszkańców Medjugorja, aby byli jej odbiciem w posługiwaniu i dawaniu świadectwa pielgrzymom, w ten sposób ukazując odwiedzającym inny rodzaj życia.

„Jeśli parafia stoi w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do wszystkich innych, jeśli Maryja wybrała to miejsce, to musimy starać się odpowiedzieć na ten przywilej i tą miłość naszym życiem. Co oznacza przyjęcie nowych standardów i kryteriów życia, akceptacji ewangelicznego stylu życia, życia, które radykalnie różni się od norm tego świata ” mówi ks. Petar Vlasic.

„Jeśli my jesteśmy umiłowanymi dziećmi Maryi, wtedy w każdym z nas Maryja powinna być naszą ukochaną Matką. Musimy odpłacić miłością na miłość, przywrócić tą pierwszą miłość, odzyskać entuzjazm tych pierwszych dni 31 lat temu, kiedy nie mieliśmy nic, ale wszyscy byli bogaci. Bogaci Bogiem. Taka jest rola parafii i wszystkich parafian ” mówi proboszcz, przyznając, że nic nie może być brane za pewnik.

„Łaska jest jak letni deszcz. Pada i odchodzi. To od nas zależy w jaki sposób możemy ją uwidocznić „.

Wtedy i teraz są to dwa różne światy

Lista Vecernji następnie prosi proboszcza by porównał nam te wczesne dni z Medziugorja z nowoczesnym Medjugorje, gdzie ks. Petar Vlasic jest proboszczem od 2007 roku.

„Patrząc z zewnątrz, są to dwa zupełnie różne światy. Na początku mieliśmy tylko fenomen, wizjonerów, a  religijny zapał był nie do powstrzymania „, mówi.

„Wszystko wtedy spiskowało przeciwko fenomenowi objawień Maryjnych, poza tym jednym, że wierzący mieli gwarantowane poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa: Tak, cud tu ma miejsce, Niebo tu zstąpiło, rzeczy niewidzialne i niespotykane tutaj się dzieją” mówi ks. Petar Vlasic, kontrastując przeszłość z nowoczesnym Medjugorje:

„Dziś obraz jest całkiem inny. Dzisiaj chcemy wszystkiego, i żywności, i napojów, i zakwaterowania, wszystkiego oprócz zapału i solidnej wiary i modlitwy, które sprawiły,że bezbożne siły komunizmu znikneły”.

Kiedy w pierwszych dniach groźby wobec Medziugorja były od komunistów, w roku 2012 pochodzą one od kapitalistów, odnotowuje Proboszcz:

„Dzisiaj oferowana jest wielka komercjalizacja, każdy na swój sposób chce „zrobić” korzyści z tego zjawiska. Czasem, oczywiście, na szkodę duchową i na szkodę pierwotnemu  orędziu okazującemu powód objawienia się Maryi ” mówi ks. Petar Vlasic dla List Vecernji.

Tłumaczyła: Bożena

Źródło: medjugorjetoday.tv

Posted in Ciekawe, Medziugorje, Objawienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 39 Komentarzy »

Mój ból jest dzisiaj jeszcze większy, niż był podczas Mojego Ukrzyżowania.

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Maj 2011

Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.61  z serii Ostrzeżenie.

Środa 13 kwietnia 2011 godz.23:00

Moja najmilsza Córko,  płaczę dziś wieczór z wielkim smutkiem nad grzechami ludzkości, które narastają z wielką intensywnością w czasie, gdy na świecie zbliża się moment upamiętnienia Mojej Pasji na krzyżu. Mój ból jest jeszcze większy niż wtedy, gdy po raz pierwszy zostałem ukrzyżowany. Teraz ponownie przeżywam mękę, którą cierpiałem, ponieważ grzechy ludzkości przekłuwają Moje Serce jak miecz, który jest dłuższy, ostrzejszy i bardziej bolesny.

Usłyszcie Moje prośby. Usłyszcie Moje wołanie. Wszyscy z was. Pocieszcie Mnie w tej głębokiej męce, którą dziś cierpię. Codziennie muszę być świadkiem głębokiego smutku, bólu i tortur zadawanych człowiekowi przez człowieka, przez ludzi dzieciom. Mordercy ci nie cierpią z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia, tak zakażone są ich ciemne dusze przez oszusta – szatana.

On nie ma litości dla nikogo z was, ponieważ nie ma duszy. Mimo to, ludzie jak zaślepieni ulegają bezmyślnie jego pokusom. Tak niewolniczo pozwalają się wciągnąć do tej strasznej ciemności. Muszę polegać na was, wierzących, że będziecie się mocno modlić, by ocalić te dusze.

Mój ból nasila się codziennie. Grzech nie jest postrzegany przez człowieka takim, jaki jest. Na najbardziej podstawowym poziomie jest to miłość własna. W najgorszym wypadku jest to miłość do wszystkich rzeczy, które wyrządzają szkodę innym – poprzez nieuczciwość, przemoc, nadużycia i zbrodnie. Dlaczego ludzie zamykają oczy, gdy są świadkami okrucieństw? Ofiary są takimi samymi ludźmi, jak wy sami. Módlcie się mocno za sprawców, ponieważ oni również są ofiarami. Oni, Moje Dzieci, zostali złapani w sidła przez oszusta, choć jeszcze wielu nie akceptuje nawet, że on istnieje.

Teraz zbliża się czas, by Moje Słowo jeszcze raz, naprawdę słyszane było na ziemi.

Proszę, proszę wytłumaczcie wszystkim, że Moje Miłosierdzie widoczne będzie na ziemi teraz, podczas nadchodzącego Mistycznego Wydarzenia. Ważne jest, aby powiedzieć tak wielu ludziom, jak tylko możliwe, aby prosili Boga, Przedwiecznego Ojca, o przebaczenie dla każdego z was, za grzechy popełnione w przeszłości. Zróbcie to teraz – i to szybko. Ratujcie dusze swoje i innych. W czasie, gdy trwać będzie Nawrócenie, niektóre nieszczęśliwe dusze nie wytrzymają tego wstrząsu. Módlcie się, módlcie się, aby nie zginęły w stanie grzechu śmiertelnego.

Proszę, przypomnijcie sobie Moją Pasję w czasie Wielkiego Postu przez rozważanie Ofiary, którą chętnie poniosłem dla was wszystkich, byście mogli być uratowani. Zrozumcie, że Ostrzeżenie, Oświetlenie Sumienia jest Moim kolejnym Darem Miłosierdzia dla ludzkości.

Rozprzestrzeniajcie wszędzie Nawrócenie. Pomóżcie zwyciężyć oszusta modląc się do Miłosierdzia Bożego o zbawienie dusz. Zaufajcie Mi teraz i przywróćcie Mnie do waszych serc. Zjednoczcie się razem dla ocalenia ludzkości poprzez Miłość.

Wasz Boski Zbawiciel
Jezus Chrystus
Syn Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela i Stwórcy wszystkich rzeczy.

Tłumaczył: Chrisgi


Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , , | 84 Komentarze »

Dar Ducha Świętego rozlany został nad całym światem.

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Maj 2011

Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.82 z serii Ostrzeżenie.

Wtorek 10 maja 2011, godz.16:00

Moja córko, powiedz światu, że ważny akt Mojego Miłosierdzia odbył się dziś, gdy Duch Święty, jeden z Największych Darów dla Moich Dzieci, rozlany został na cały świat. Dar ten ma zasadnicze znaczenie dla pomocy ludzkości w przygotowaniu się do Ostrzeżenia. Moi wyświęceni słudzy i wierni, natchnieni mocą Ducha Świętego, zostaną znacznie umocnieni w swej miłości dla Mnie i Mojego Przedwiecznego Ojca.

Ten Dar Życia przyniesie nowy impuls do waszych wołających o oświecenie, zmęczonych, oziębłych dusz. Zostało to przepowiedziane i skorzystają na tym wszyscy, włącznie z najbardziej zatwardziałymi grzesznikami.

Moje Miłosierdzia, jak już powiedziałem, nie zna granic. Wszyscy Moi zwolennicy na całym świecie,  wypełnieni teraz Duchem Światła i Świętości, musicie być teraz odważni i głosić Moje Słowo wszystkim, z którymi możecie nawiązać kontakt. Odrzućcie pogardę, której być może doświadczycie, gdyż jest już zbyt ważne, by ignorować Moje błagania o nawrócenie.

Wysłuchajcie teraz Mojej modlitwy dającej wam zachętę, której potrzebujecie:

„Wypełnij mnie teraz, o Panie, darem Ducha Świętego, abym niósł Twoje Najświętsze Słowa do grzeszników, których muszę pomóc uratować w Twoim Imieniu. Pomóż mi okryć ich dzięki mojej modlitwie Twą Drogocenną Krwią, aby mogli zostać przyciągnięci do Twojego Najświętszego Serca. Daj mi dar Ducha Świętego, aby te biedne dusze mogły upajać się Twoim Nowym Rajem”.

Odmawiajcie tą modlitwę codziennie, po Koronce do Mojego Bożego Miłosierdzia, a poprzez swoją wierność do Mnie, pomożecie uratować Moje Dzieci.

Uchrońcie mnie od męki, jaką cierpię w Moim Sercu, gdy z wielkim smutkiem obserwuję sposób, w jaki Moje Święte Imię odbierane jest w dzisiejszym świecie. Wiele, wiele dusz, nieusatysfakcjonowanych odrzucaniem Mnie, reaguje ze złością, jeśli wy, Moi wierni wyznawcy, ośmielacie się zaledwie wspomnieć, co reprezentuję. Są one bardzo rozzłoszczone, gdyż oszust tak sprytnie zakręcił ich umysły, aby nie zauważały Prawdy. Wy wszyscy pomóżcie tym duszom. Módlcie się i proście Mnie teraz o siłę, którą potrzebujecie w tej pracy.

 Szczególne łaski dla tych, którzy szerzą Nawrócenie.

Wszystkim, którzy szerzą Nawrócenie, dane będą szczególne łaski i zarezerwowane będzie dla Was szczególne miejsce w Królestwie Mojego Ojca. Idźcie teraz i pozwólcie Duchowi Świętemu wypełnić wasze dusze, aby pomóc Mi ocalić ludzkość.

Kocham was wszystkich. Każdy z was posiada miejsce w Moim Najświętszym Sercu. Nikt z was, włącznie z grzesznikami, nie zostanie wykluczony z Mojej walki o ocalenie dusz.

Wasz Kochający Zbawiciel

Jezus Chrystus
Król Miłosierdzia

Uwaga: Końcowy komentarz naszego Pana Jezusa Chrystusa dla wizjonerki na końcu tej wiadomości.

 „Moja córko, to wydarzenie ma duże znaczenie. Pozwoli uratować wiele dusz zanim odbędzie się Ostrzeżenie i będzie nadal kontynuowane na świecie potem, aby pomóc uchronić grzeszników przed powrotem do zła.

To zostało przewidziane Moja Córko i stanowi wspaniałą wiadomość. Ale Moi uczniowie muszą teraz ciężko pracować, aby Mi pomóc prowadzić Walkę o Dusze”.

Tłumaczył: Chrisgi

 


Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , , | 79 Komentarzy »

Księga Prawdy

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Maj 2011

Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.28 z serii Ostrzeżenie.

Otrzymane18 Grudnia 2010, godz 9.40

Teraz już wiesz, że to co obiecałem spełnia się. Posyłam Ci duchowego przewodnika, osobę którą wybrałem jeszcze na początku twojej drogi. Potrzeba czasu, aby kilku wybranych podjęło się tego Mojego dzieła. Moja córko, potrzebujesz duchowego kierownika, aby moje przesłania były całkowicie zrozumiałe przez Mojego sługę. Tą drogą słowo się rozprzestrzeni i ludzie zrozumieją prawdę. Będzie to droga wyboista i pełna różnych krótszych dróżek, która wkrótce poprowadzi cię do innego kierownika duchowego, ale nie lękaj się. Teraz jesteś prowadzona i poczujesz większą pewność co do swojej pracy.

Teraz napisz to. Księga Prawdy jest teraz objawiana ludzkości, aby pomóc jej być odkupioną w Moim Sercu. Ludzie dostają szansę aby głosić Moją chwałę zanim powrócę jako miłosierny zbawiciel i sprawiedliwy sędzia. Nigdy nie chcę karać Moich dzieci, ale w niektórych przypadkach muszę-kiedy ludzie otwarcie paktują z Kusicielem, kiedy mają go w poważaniu do tego stopnia, że składają mu hołd przed ołtarzem. Wiedzą kim są. Będzie im bardzo ciężko powrócić do Mnie. Módlcie się za nich.

Kogo atakuje Szatan 

Kusieciel ma mało czasu, aby wprowadzić na ziemi niepokój, więc intensyfkuje wszędzie swoje działania. Szczególnie celuje w Moje poświecone sługi w Kościele Mojego Ojca, w młodych i pięknych jak i w bardzo inteligentnych.

Ci którzy wciąż chełpią się, że nie wierzą we Mnie i w Mojego Przedwiecznego Ojca będą mieli jeszcze tylko jedną szansę, aby otworzyć swoje serca.

Boli mnie, kiedy na nich spoglądam. To jest jak patrzenie na samochód pełny ludzi, Moich drogich dzieci , jadący w gęstej mgle prosto na klif. Wybrali złą drogę i teraz wierzą, że kierują się do swoich pełnych wygód domów, a jadą prosto w przepaść-głęboką ciemność, bez żadnej nadziei [piekło-przyp. tł.]. 

Proroctwa przepowiadane teraz się spełnią

Nie będzie łatwo Moja kochana córko, aby Moje dzieci to usłyszały. Musisz wytrwać pomimo wszelkich trudności. Cierpilwość jest ważna. Te orędzia są nardzo cenne i pełne miłości, tak jak ostrzeżenia. Moje dzieci muszą się zatrzymać i zrozumieć, że proroctwa przepowiadane dawno temu będą się teraz wypełniać. Te zdarzenia wkrótce będą mieć miejsce na ziemi, a czas nadejścia ich jest bardzo krótki.

Nigdy nie objawię daty Mojego Drugiego Przyjścia

Nigdy nie ujawnię Ci daty Mojego powrotu, Moja kochana córko, bo to nie jest do twojej wiadomości. Ale zanim przyjdę, mówię teraz do całego swiata, że ukażę Moim dzieciom Moje Miłosierdzie i Sprawiedliwość .

Moja Matka działa w Moim imieniu

Moja ukochana Matka, pracuje w Moim imieniu i rozsyła orędzia poprzez wybranych wizjonerów. Inni  wybrani prorocy wybrali cierpienie w cichości dla zbawienia dusz. Pozwalam im odczuwać Mój ból, jest to wyraz wielkiej hojności tych moich wiernych wyznawców. Są odpowiedzialni za zbawienie wielu. Lecz nie cierpią tylko boleści, jakie Ja cierpiałem na krzyżu, ale także te bóle, które znoszę dzisiaj. Dodatkowo znoszą od czasu do czasu znieważanie i odrzucenie. Dzięki ich pokorze znoszą to w cichości, czasami też otwarcie tak, aby widzieli to inni. Inni, Moi poświęceni słudzy którzy decydują się na życie w samotności oddają Mi wielką przysługę. Ich poświęcenie i zapacie się samego siebie pomaga ocalać dusze.

Dary Boże są lekceważone 

Przekazywanie prawdy we wspóczesnym świecie, gdzie technologia osiągnęła taki poziom jest trudne. Mój głos jest jak cichy płacz na pustkowiu.

Moje dzieci nie rozumieją, że wszystkie dobro, które zostało wynalezione pochodzi z Nieba, jest darem  Przedwiecznego Ojca. Wszystkie lekarstwa, cały rozwój medycyny jest darem dla ludzi. Ale te dary są lekceważone, bo Moje dzieci myślą, że to wszystko zasługa człowieka., ale tak nie jest.

Dar Mądrości

Mądrość jest tak jak umiejętność śpiewania, darem Królestwa Bożego. I właśnie ten dar jest wykorzystywany przez Szatana. Poprzez jego wpływ technologie są tworzone do niszczenia i zabijania. Wyśmiewa się on, kiedy widzi wybuchy nowych wojen i kiedy nauka jest używana do szpiegowania czy zabijania. Jakże on się śmieje, kiedy postęp w medycynie jest wykorzystywany nie tyle nawet do zabijania co do usprawiedliwiania zabijania. Wszystkie te straszne przestępstwa przeciwko ludzkości, popełniane dzięki nowym technologiom, są ukryte za fasadą tak zwanej tolerancji.

Tolerancja to maska zła 

Tolerancja może być  najbardziej idealną maską zła. Ci którzy są uświadamiani poprzez Moje nauki łatwo zauważą te zbrodnie na ludzkości, kiedy będą popełniane. W imię tolerancji ludzie są zabijani, odmawia się im wolności i nade wszystko prawa do walki o moralną sprawiedliwość. O tak, dzieci, bądźcie czujni kiedy usłyszycie słowo „tolerancja”, bo jest to jedna z ulubionych gierek Szatana.

Ludzie nie stają w obronie Chrześcijaństwa

Moje dzieci pomimo możliwości, jakie daje dzisiejszy świat w kwesti komunikacji, nie walczą i nie przyznają się do swojego Chrześcijaństwa. Przeważnie dlatego, że wielu Chrześcijan żyje w świecie zachodnim. Obawiaja się, że zostaną wyśmiani i znękani. Mają rację. Będą, ale zrozumcie to. Moje dzieci zawsze cierpiały jakiś rodzaj pogardy kiedy niosły Mój krzyż. Mogą wtedy być pewni, że wykonują moje dzieła.

Ten, kto cierpi w Moim imieniu otrzyma wielkie błogosławieństwo i wiele łask. Ale Chrześcijanie którzy naprawdę walczą o prawo do głoszenia publicznie Mego Imienia będą cierpieć najbardziej. Muszą być mocni. Są moją nadzieją na tej ziemi. Bez moich oddanych wyznawców, Moje dzieci nie będą w stanie przekroczyć ostaniego progu na drodze do Królestwa Mojego Ojca.

Kocham wszystkich Moich naśladowców. Jestem w ich sercach i oni to wiedzą. Uznajcie moje słowa, jakie mówię przez tego proroka. Nie ignorujcie tych wezwań. Pomogą one ocalić miliony dusz na całym swiecie przed  Moim Powtórnym Przyjściem.

Idźcie  teraz w pokoju i miłości. Wasz oddany Zbawiciel Jezus Chrystus

Tłumaczył: Krzysiek


Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , | 49 Komentarzy »

Przyszłe Życie

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Maj 2011

Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.26 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzia tutaj

Otrzymane sobota 11 grudnia 2010 09:15

 Teraz, moja najmilsza i najukochańsza córko, jesteś już gotowa iść do przodu by kontynuować zadanie polegające na wypełnieniu Mojej Świętej Księgi Prawdy. Ty, moja córko, sama przechodzisz teraz oczyszczenie, które jest niezbędne byś mogła czerpać siłę z tej pracy.
Moje dzieci, tak goniące za tym światem, złożonym z dwóch części, nie zdajecie sobie sprawy, że wkrótce wszystko będzie jednym. Obie te części to smutek i radość. Smutek powoduje prawdziwe zagubienie i rozpaczy. Ten rodzaj smutku, w przeciwieństwie do innych jego rodzajów, istnieje już od założenia świata.

Smutek, który jest teraz odczuwany, wynika z poczucia traconych rzeczy materialnych. Odczuwalna jest również tęsknota za pokojem umysłu, ciała i duszy. Pokój ten można osiągnąć jedynie poprzez pokorę, akceptację i miłości mojego Ojca Przedwiecznego. Następnie, jest również radość. Uśmiecham się z miłością, gdy moje dzieci radują się, uśmiechają i cieszą się sobą wzajemnie. Radość jest darem ode mnie. Śmiech i radość są ważnym darem dla ludzkości, gdy są czyste i nie są osiągane kosztem innych.

Moje dzieci małej wiary, wiem jak trudno zatrzymać się i powiedzieć, że wracam do Boga. Tak wielu z was wie, jest świadoma, kim jest Ojciec Przedwieczny. Zaledwie kliku rozumie, że ​​czuwa nad nimi każdego dnia ich życia, nad wszystkimi i nad każdym z nich. On uśmiecha się, raduje się i czuje się bardzo szczęśliwy, kiedy jego dzieci są szczęśliwe. Nie może jednak patrzeć przychylnie na tych, którzy radość, czy poczucie radości, osiągają bez miłości w sercu.

Ja, wasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, też was kocham, wszystkie moje dzieci. Teraz Ja i Mój Ojciec Przedwieczny Jesteśmy Jedno. Uśmiecham się do was wszystkich i mam nadzieję, że wrócicie do Mnie.

Przyjdźcie do Mnie Moje dzieci jak jedno i przychodźcie do Mnie z otwartym sercem.

Dla wielu moich dzieci, przesłania, które zapowiadają Moje Powtórne Przyjście na Ziemię budzą lęk w ich sercach. Nie lękajcie się!. Będzie to moment absolutnego szczęścia, chwały i czystej radości. Ponieważ wszystkich, którzy zwracają swe serca z powrotem do mnie, przygarnę w swe ramiona i będę płakać z radości.

Wiernych, proszę módlcie się za tych, którzy nie wierzą lub którzy zgubili swoją drogę. Rolnik, który wypasa swoje stada zawsze szuka tych, które się zgubiły. Słodycz zwycięstwa, którą odczuwa po ich odnalezieniu, podobna jest do tej, którą odczuwam, gdy moje zaginione dzieci wracają do mnie.

Dzieci, nawet w chwilach radości i śmiechu na ziemi należy pamiętać o jednej rzeczy. Obecna radość i szczęście to zaledwie przebłysk czystego szczęścia i radości, które będą na nowej ziemi, gdy powróci Raj utracony. Kiedy to nastąpi, ludzie wybrani, którzy prowadzą dobre życie, wierzący w swojego Stwórcę, połączą się ze Zmartwychwstałym. Ci ludzie, przyjaciele i rodziny, razem ze mną przejdą z życia do wiecznej chwały. Pamiętajcie dzieci, ważne jest, aby nie traktować tej ziemi, jako ziemi obiecanej. Nie bądźcie również pewni, że wszystko tutaj macie pod kontrolą. Ponieważ tak nie jest. Ten świat absorbuje was swoimi obietnicami, rozczarowaniami, radościami i cudami, ale pamiętajcie, że jest tylko miejscem tymczasowym. Etapem przejściowym przed wejściem do Królestwa Mego Ojca – nowego Nieba i Ziemi, które staną się jednym.
W one ostateczne wezwanie, Moje dzieci, módlcie się do mnie swoimi słowami. Proście Mnie abym was prowadził. Proście mnie, abym wam pokazał miłość i prawdę i ich prawdziwy sens. Nie trzymajcie głów zakopanych w piasku, bo nie zobaczycie chwały nowej Ziemi.

Pusta droga do nicości.

Dzieci, ci, którzy szydzą i zaprzeczają mi, będą wam mówić, że nie ma życia poza tym jednym. Zapewniam was, że oni nie tylko pozbawiają się dostępu do Raju, ale kroczą po pustej drodze do nicości. W niektórych przypadkach są oni zwiedzieni przez kłamcę i złego, który niepostrzeżenie i z piekielnym sprytem, prowadzi ich zaślepionych za rękę, tych, którzy nie wierzą w jego istnienie, wprost do bram piekła.

Moje cierpienie w Ogrodzie Getsemani

Kiedy wierzący we Mnie zobaczą tych ludzi arogancko pyszniących się i chlubiących swoim ateizmem, poczują straszne cierpienie. Ci z was, którzy przyjęli mój krzyż, poczują również mękę agonii, którą, cierpiałem podczas pobytu w Ogrodzie Getsemani. Cierpiąc wtedy wiedziałem, że nawet, jeśli chętnie złożę najwyższą ofiarę, gdy zgodzę się umrzeć by Moje dzieci miały miejsce w Królestwie Ojca Mojego, czułem głęboko, że w gruncie dla niektórych z moich dzieci nie będzie to miało żadnego znaczenia. To był najstraszniejszy ból męki, który sprawił, że oblałem się krwawym potem. Czułem wtedy wielką trwogę o te zagubione dusze, która nadal istnieje we mnie dzisiaj.

Dla tych, którzy pytają: Jeżeli jesteś Bogiem, lub Skoro jesteś Jezusem Chrystusem, to z pewnością możesz zrobić wszystko? Moja odpowiedź brzmi: oczywiście. Z wyjątkiem jednej rzeczy. Ja nie mogę ograniczać wolnej woli danej człowiekowi. Do moich dzieci będzie należało dokonanie ostatecznego wyboru według ich własnej nieprzymuszonej woli.

Twój kochający cię Chrystus. Twój Zbawiciel.
Jezus Chrystus

Tłumaczył: 3pm

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , | 53 Komentarze »

Pilne posłanie dla świata od Pana Jezusa o Jego Powtórnym Przyjściu

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 grudnia 2010

Posłanie to otrzymane w Irlandii w dn. 9 listopada 2010, godz. 3 rano przez znanego i uznanego wizjonera, który pragnie zachować incognito i który poprosił Joe Colemana o opublikowanie tego posłania. Joe Coleman jest wizjonerem w Knock. Posłanie to zostało umieszczone na oficjalnej stronie Objawienia Matki Bożej w Knock, Irlandia, http://www.knockapparitions.com/latest-news/109-warning-to-the-world

Zbliża się dla ciebie chwila, aby powiedzieć światu, że Sprawiedliwość dosięgnie wszystkich, którzy Mnie odrzucają. Miłosierdzie Moje nie zna granic dla wszystkich, którzy postępują w imię prawdy Mojego cierpienia na Krzyżu.

Radość dla tych, którzy za Mną postępują i odrzucają pokusy, z którymi muszą się zmierzyć każdego dnia. Inni, którzy odwrócili się tyłem do Mojej nauki są ślepi na obietnice dane przeze Mnie, gdy umarłem za ich grzechy na Krzyżu.

Jestem pogrążony w głębokim bólu i czuję się opuszczony i zaniedbany, że cierpię z powodu Moich ukochanych grzeszników, dla których oddałem Moje ziemskie życie.

Ziemia jest obecnie w ciemności. Ci, którzy za Mną postępują, bardzo cierpią razem ze Mną, gdyż są świadkami świata grzeszników, którzy nie tylko odwrócili się tyłem do Boga, Mojego Ojca Przedwiecznego, lecz i do Mnie, Który poniosłem wielką ofiarę, aby zbawić ich od świata wiecznego potępienia.

Ja rozpaczam i płaczę gorzkimi łzami rozczarowania i żalu z powodu sposobu, w jaki jestem odrzucany po raz drugi. Zachęcam tych, którzy za Mną postępują, aby gromadzili się wspólnie w tym czasie smutku na świecie. Muszą oni odłożyć na bok swoją obojętność wobec modlitwy i połączyć się razem ze Mną, aby pomóc tym, których dusze zostały skradzione przez diabła.

Stale jest jeszcze czas do nawrócenia dla grzeszników. Nie ma łatwego sposobu. To musi iść z serca. Wy, wierzący, nie bójcie się podnieść głosów w jedności, aby mówić o miłości, jaką Ja mam dla wszystkich.

Chrześcijanie, Muzułmanie, Hinduiści, Żydzi i wszyscy tych wyznań wydedukowanych przez omylny umysł ludzkości – Ja wołam do was wszystkich, po raz ostatni, abyście otworzyli oczy na prawdziwe słowo Boga. Boga, Który posłał wam słowo przez Proroków. Prawda została napisana i udokumentowana w Świętym słowie Pisma, którego nikt nie może poprawiać, zmieniać lub próbować dopasować do własnej interpretacji. Jest tylko jeden Bóg. Tak więc odłóżcie swoją broń, otwórzcie oczy i podążajcie za Mną do Wiecznego Życia.

Ja kocham was wszystkich tak bardzo, że oddałem za was Moje życie. Czy zapomnieliście o tym? Za przyczyną Mojego Bożego Miłosierdzia, Ja błagam was wszystkich, ten ostatni raz, abyście do Mnie powrócili. Za przyczyną Mojego Miłosierdzia Ja przychodzę z powrotem na ziemię, aby spróbować pomóc wam spojrzeć w swoje serca i szukać prawdy. Nie dopuście do tego, żeby was zniszczył Oszust. Szukajcie prawdy. Miłość – czysta miłość – jest drogą do Ojca.

Proszę, proszę, pamiętajcie o Moim Bożym Miłosierdziu. Ja kocham każdego, każdego z was. Módlcie się teraz o przebaczenie. Wyciągnijcie ręce i pozwólcie Mi poprowadzić się do Królestwa Mojego Ojca. Ja powracam na ziemię, tak jak zostało to przepowiedziane.

Ten czas przybliża się tak szybko, że wielu będzie nieprzygotowanych. Tak wielu będzie zszokowanych i zaskoczonych, że nie będzie mogło w to uwierzyć. Nie ma zbyt wiele czasu dla Moich Proroków, aby pomogli w przygotowaniu ludzi do tego wielkiego wydarzenia.

Wy, którzy wierzycie, Ja wołam do was wszystkich, słuchajcie Moich ostrzeżeń. Głoście prawdę. Zachęcajcie ludzi, żeby prosili o Moje Miłosierdzie. Ja będę robił wszystko, żeby zbawić każdą duszę, która się nawraca, [ i będę to czynił] aż do jej ostatniego oddechu.

Nie mogę i nie będę kolidował z ich wolną wolą. Ja proszę was, słuchajcie i postępujcie za każdym Moim słowem. Kocham was wszystkich. Proszę was o modlitwę o nawrócenie przed Końcem Czasów, które niemalże są już tuż nad wami.

Nie jest Moim życzeniem straszenie tych, którzy za Mną postępują, ale Ja błagam teraz was wszystkich, abyście zbawiali dusze. Musicie przypomnieć wszystkim, jak pilną jest potrzeba usunięcia z ich umysłów poszukiwania tego, co ziemskie, zamiast poszukiwania cnoty prostej pokory, pozbawionej egoizmu i bałwochwalstwa.

Zwyczajni ludzie będą musieli być prowadzącymi po drodze szerzenia prawdy o Moim Drugim Przyjściu.

Ze względu na szybkie nastawanie duchowych ciemności, rozpowszechniane przez ateizm i wzrost oddawania czci szatanowi w smutnym i niewdzięcznym dzisiejszym świecie, to proste dusze, prawdziwi wierzący, będą musieli podjąć się tego zadania.

Módlcie się teraz o zbawienie ludzkości, gdy świat idzie teraz ku Wielkiemu Uciskowi, tak, jak to zostało przepowiedziane w Piśmie Świętym. To będzie zależało od wolnej woli ludzkości, czy się przygotuje czy też nie, aby szukać odkupienia za swoje grzechy. Nie wolno się bać. Moja Miłość jest zawsze Miłosierna.

Twój Zbawiciel, Jezus Chrystus

————————————————————————————————

„Ostatnie słowa dla „najmniejszego ze sług” z 7 listopada 2010
http://apparitionscomments.blogspot.com/2010/11/last-message-littlest-of-servants.html
Będzie to ostatnia wiadomość, o ile ważne wydarzenia, które są tak blisko, nie zostaną opóźnione.

Dwa tysiące lat temu SYN BOŻY, JEZUS CHRYSTUS, przyszedł na świat, aby przynieść LUDZKOŚCI ZBAWIENIE. Teraz nadszedł czas, aby zrealizowany został PLAN OJCA PRZEDWIECZNEGO DLA CAŁKOWITEGO ODNOWIENIA LUDZKOŚCI. Świat ulegnie WIELKIEJ I NIESPODZIEWANEJ PRZEMIANIE, która całkowicie go zlikwiduje w formie, w jakiej obecnie się on znajduje.

Będą NOWE NIEBIOSA I NOWA ZIEMIA. Wielka era POKOJU!!! PRZYGOTUJCIE SIĘ!!! PRZYGOTUJCIE SIĘ!!! PRZYGOTUJCIE SIĘ!!! PRZYGOTUJCIE WASZE DUSZE, abyście mogli PRZETRWAĆ te wydarzenia. Gdy się już rozpoczną, wtedy pozostanie już bardzo mało czasu. Wszystko powinno zostać dokonane przed zakończeniem roku 2014

====================================================

ORĘDZIA NA CZASY OSTATECZNE KTÓRE WŁASNIE NADESZŁY

===========================================================

Posłanie od Michała Archanioła dla Ned’a Dougherty 1 października 2010, godz. 1:00 – 1:28 w południe, udzielone w Kent, Connecticut

http://www.missionofangels.org/2_messages_09.php#Oct_1_10 oraz

I oto! Przemiana planety Ziemi niebawem się rozpocznie, aby przygotować Erę Pokoju dla całej ludzkości. Wielu z was przygotowuje się do wielkich wydarzeń, które wkrótce nastąpią, ale większość z was na planecie Ziemi jest nieświadoma co do tych czasów zmian oraz kiedy te wydarzenia, które ostatecznie zmienią ludzkość na lepsze, będą miały miejsce. Ci z was, którzy żyją w ciemności, nie będą gotowi do radzenia sobie z transformacją i ze zmianą, która jest niezbędna.

Dlaczego zwlekacie w tych czasach, kiedy wezwanie Ojca w Niebie jest tak jasne i oczywiste? Wielu z Was utkwiło w przyziemności (codzienności) swojej ludzkiej egzystencji, w sposób oczywisty nieświadomi istotnych zdarzeń, które mają mieć miejsce.

Obudźcie się już! Obudźcie się na wezwanie Ojca w Niebie, aby wprowadzić was wszystkich do Swojego stada w tych czasach transformacji. Czy nie zdajecie sobie sprawy, że ważne rzeczy w życiu to nie to, co jest zaliczane do waszych frywolnych rozrywek, które pochłaniają większość waszego czasu?

Już najwyższy dla was czas, aby zrozumieć, że żyjecie w świecie podziałów, które są dziełem szatana, aby odciągnąć was od znaczenia waszej misji w życiu. W źródłach waszych rozrywek, w tym wszystkim, czym się zabawiacie, zabrakło moralności i rozeznania, we wszystkich waszych innych, wzajemnie z sobą powiązanych działaniach, zagubione zostało znaczenie Planu Ojca dla ludzkości.

Nastąpiło to przede wszystkim z tego powodu, że staliście się populacją owiec w reagowaniu na informacje, które przychodzą do was ze źródeł rozrywki, a nie z prawdziwego źródła wszelkiej wiedzy i mądrości, waszego Ojca w Niebie. Staliście się duplikatami (powtórzeniami) dla systemu kontroli, który został narzucony ludzkości przez tych u władzy i kontroli, którzy traktują was jak bydło i owce, bo pozwoliliście na to, żeby tak się stało.

To jest czas dla was wszystkich, aby powstać przeciwko mediom konglomeratów, waszym systemom edukacyjnym, waszym instytucjom i korporacjom monolitów, które wspierały ten system zasilania i kontroli, w celu utrzymania mocy ciemnych sił i kontroli nad tak wieloma z was.

Nadszedł dla was czas, aby usunąć łuski i otworzyć oczy na rzeczywistość prawdy w sprawie waszych rządów, waszych instytucji, waszych szkół i uniwersytetów, oraz waszych źródeł rozrywki. Musicie zacząć myśleć i widzieć rzeczy jasno, żeby móc rozeznać rozpoznanie ważnych wydarzeń, które mają miejsce, jak również tych, które się wydarzą a które w istotny sposób zmienią kierunek [w jakim podąża] ludzkość tutaj na ziemi.

Nauczcie się być czujnymi i módlcie się o dar rozeznania odnośnie straszliwej bitwy o przyszłości wszystkich dusz tutaj na Ziemi. która niebawem zostanie rozegrana w waszym świecie.

Wielu z was nie odpowiedziało na wezwanie waszego Pana i Zbawiciela, aby zmienić swoje własne życie i żyć w Woli Bożej Ojca w Niebie. Czas wam ucieka, aby wypełnić to zobowiązanie wobec Pana i Zbawiciela, dla stania się częścią najlepszego rozwiązania dla planety Ziemi.

Nie planujcie bycia policzonymi pośród przegranych tu na ziemi, którzy odwrócili swoje życie od Ojca w Niebie i [zwrócili się] do diabła. Ci, którzy wykażą swój szacunek i cześć dla Pana i Zbawiciela i będą się odpowiednio zachowywali, w ostatecznym rozrachunku będą ciągnęli zyski z podróży w zaświaty i ze świadomego i wiecznego związku z Ojcem w Niebie.

Ja, Michał, potwierdzam to dla Ciebie jako Książę Wojska Niebieskiego.

Św. Michał Archanioł

Tłumacz posłań na j. polski: Magdalena Tuszyńska laudate.pl

ZAPRASZAMY DO MODLITW W INTENCJACH KRÓLOWEJ POKOJU

Koniecznie Kliknij do wpisu: Modlitwa w intencjach Królowej Pokoju

Posted in Alert, Apokalipsa, Objawienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , , | 17 Komentarzy »