Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 8.7 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Prawdopodobieństwo że Bóg istnieje’

Matematyczny Dowód na Istnienie Inteligentnego Stwórcy, który zaprzecza chemicznej ewolucji

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 lutego 2011

Matematyczny Dowód:

Koncepcja Matematyczna: źródło: „Wikimedia Commons”, Licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Mathematics_concept_collage.jpg

{nie bój się zapisanych tu (w tym temacie) liczb, są one wytłumaczone przystępnie i obrazowo}

Wielu uznanych amerykańskich, europejskich oraz innych naukowców, matematyków, fizyków i astrofizyków ( często posiadających jednocześnie wiedzę / wykształcenie w zakresie nauk biologii), jak dla przykładu choćby:

  • Profesor dr. Harold Morowitz – amerykański naukowiec, fizyk, biofizyk i biochemik, doktor Uniwersytetu Yale
  • Dr. Emile Borel – odkrywca prawa rachunku prawdopodobieństwa
  • Profesor dr. Hubert P. Yockey– fizyk i teoretyk informacji (działu    matematyki na pograniczu statystyki i informatyki)
  • Dr. William Dembski – uznany w świecie matematyk i statystyk
  • Fred Hoyle – były agnostyk, naukowiec o międzynarodowej reputacji i jeden z najbardziej nagradzanych w świecie ludzi nauki; matematyk, astrofizyk, kosmolog i astronom
  • Chandra Wickramasinghe – były ateista, profesor matematyki stosowanej i astronomii w University College w Cardiff
  • Francis Crick – uznany ewolucjonista, biochemik, genetyk, współodkrywca molekuły DNA i laureat Nagrody Nobla.
  • L.M. Murkhin – respektowany naukowiec
  • Dr. Stanislaw Ulam – uznany matematyk, twórca pierwszych metod numerycznych i współtwórca bomby termojądrowej
  • Profesor dr. Murray Eden – ze słynnego Massachesetts Institute of Technology Wydziału Inżynierii  Elektrycznej, biofizyk, specjalista Teorii Informacji i Inżynierii Biomedycznej  oraz Programów Instrumentalnych
  • Carl E. Sagan – ewolucjonista, astrofizyk, astronom, kosmolog
  • Profesor Marcel Schutzenberger – profesor matematyki na Uniwersytecie Paryskim

a także szereg innych naukowców, niezależnie jeden od drugiego przyczyniło się do określenia możliwości czy też wyliczyło ściśle matematycznie oraz opisało, że prawdopodobieństwo powstania we Wszechświecie żywej komórki w sposób przypadkowy jest w żaden sposób i poprzez jakikolwiek tylko wyobrażalny i możliwy czynnik zupełnie niemożliwe!

Prawdopodobieństwo to jest nieporównywalnie wyższe niż liczba wszystkich atomów w całym znanym nam Wszechświecie i wynosi jak: 1 (czytaj: jeden) do 10podniesione do potęgi 4 478 296 (tzn. jak jeden do jednego z 4 478 296 (ponad 4 milionami ) zer po tej jedynce.

Tym samym jak wskazuje nam Profesor Harold Morowitz – fizyk i biochemik z Uniwersytetu Yale, iż z kolei prawdopodobieństwo przypadkowego uformowania się już najprostszej formy całego żyjącego organizmu wynosiłoby jak: 1 do 10 podniesione do potęgi 340 milionów, (tzn. za jedynką znajduje się 340 milionów zer), czyli 1 do 1-ynki z 340 milionami zer po tej jedynce.

Aby zrozumieć wprost  niewyobrażalny ogrom tej wielkości wypada tu wskazać, iż dla przykładu:

liczba sekund istnienia Wszechświata (wg teorii Big Bang’u):

15 mld lat = 15*365*24*60*60*1000000000 = ok. 10 d./p.18 – czyli jak: 10 podniesione do potęgi 18

zaś wyliczona, przybliżona liczba ilości wszystkich atomów w całym znanym nam Wszechświecie wynosi raptem jak: 10 podniesione do potęgi 80.

Przedstawmy to, zatem bardziej obrazowo dla porównania:

Jak wyliczył astronom z niemieckiej Agencji Kosmicznej, Alan Harris, szansa wypadkowej utraty życia jakiejkolwiek, jednej dowolnej osoby w ciągu jej całego przeciętnego życia spowodowana skutkami uderzenia asteroidu spadającego z kosmosu wynosi jak jeden do siedmiuset tysięcy:

1 do 700000.

Jest to zbliżone bardziej do 1 miliona, tzn. 6 zer po jedynce, czyli jak ok. liczba:

1 do 1000000.

=======================================

Zaś możliwość przypadkowego wytypowania jednej (wcześniej oznaczonej przez nas sekundy) z pośród wszystkich sekund, które upłynęły w całkowitym czasie istnienia znanego nam Wszechświata (gdyby takie oznaczenie było możliwe), to, jak jedna szansa na {10 podniesione do potęgi 18}, tzn. 18 zer po jedynce, czyli jak liczba:

1 do 1000000000000000000.

========================================

Natomiast możliwość złapania jednego przypadkowego oznaczonego wcześniej przez nas atomu w całym znanym nam Wszechświecie, to, jak jedna szansa na {10 podniesione do potęgi 80}, tzn. 80 zer po jedynce, czyli, jak liczba:

1do/10000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000.

Jeden Atom: żródło: „Wikipedia”, Licencja: http://en.wikipedia.org/wiki/File:Helium_atom_QM.svg

============================================

Jak z kolei wyliczył światowej sławy naukowiec Fred Holye wraz ze swoim zespołem wspierającym się doskonałymi programami komputerowymi, że tylko 2000 protein Ameby (koniecznych do powstania życia), a powstałych przypadkowo to już możliwość rzędu aż: 1 do 10 podniesione do potęgi 40,000., tzn. jak jedna szansa do 1-go z 40 tysiącami zer po tej jedynce, czyli jak liczba:

1do/100000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000…….. i jeszcze dodatkowo ok. 16 pełnych kartek maszynopisu zapisanych tymi zerami po tej tu jedynce!

===========================================

Zaś możliwość przypadkowego powstania we Wszechświecie całej żywej komórki, to już wprost niemożliwa możliwość, wyrażona matematycznie jak 1 do1-go z ponad 4 milionami zer po tej jedynce, czyli, jak liczba:

1do/1000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

00000000000000000000000000000000000000000000000000000000

0000000000000000000000000000000000000000000…………. i tu jeszcze dodatkowo ok. 4,289 {razy tyle} zer co tu jest zapisane do tej pory! Czyli jeszcze ok. 1,838. (czytaj: tysiąc osiemset  trzydzieści  osiem) pełnych kartek maszynopisu zapisanych tymi zerami po tej tu jedynce!

============================================

  • Z kolei możliwość powstania już najprostszej formy całego żyjącego organizmu to jak szansa 1 do 10 podniesione do potęgi 340 milionów! Czyli jak 1 do 1 z ok. 34,893. (czytaj: trzydziestoma czterema tysiącami…) pełnych kartek maszynopisu zapisanych tymi zerami po tej tu jedynce!

=============================================

  • Natomiast, rozpatrując już kwestię, co do możliwości powstania człowieka w drodze przypadku, to należy wskazać, iż nawet uznani naukowcy z obozu ewolucyjnego, jak: Francis Crick, L.M. Murkhin i Carl Sagan, wyliczyli i sami przyznali w końcu, że możliwość wyewoluowania człowieka jedynie w procesie przypadkowym równa jest liczbie jak: 1 do 10 podniesione do potęgi 2,000,000,000 (dwóch miliardów).

Jest to liczba jak: jedna szansa do jednego z 2 miliardami zer po tej jedynce, czyli jak liczba:

1- (do)

———————————————————————————–

100000000000000000000………………………. i tu jeszcze 2 miliardy takich zer!

Taka liczba, tzn. jedynka, po której występuje 2 miliardy zer wymagałaby do zapisania jej aż [UWAGA]: ok. 10 tysięcy książek, o stu pięćdziesięciu kartkach każda!

  • Możliwość wyrażona liczbą tak wszech ogromną nigdy, przenigdy i w jakikolwiek sposób nie może się wydarzyć z przypadku!

Jeżeli zatem porównując, że: istnieją tylko dwie możliwości tzn.: PIERWSZA: – że albo ewolucja chemiczna miała miejsce i DRUGA, że: przyjmując kreacja (stworzenie) miało miejsce i jeżeli możliwość, a w zasadzie niemożliwość ewolucji chemicznej mogła zdarzyć się nawet tylko jak: 1 do 10 podniesione do potęgi 1000 (tzn. za jedynką 1000 zer), to w tej analogii, możliwość stworzenia, czyli kreacji, byłaby wtedy wprost przeciwna do tej niemożliwości ewolucji i wynosiłaby jak:

99,99999999999999 …..i tu jeszcze dodatkowo aż 985 takich „9” po tym przecinku) % co do szansy jej zajścia!

Tym samym, jak widać możliwość STWORZENIA, czyli KREACJI uwidacznia się matematycznie / procentowo jak: 99,99999999999999…..(z 985 dodatkowymi takimi „9” po tym tu przecinku) % dla możliwości tej kreacji!

*****

Uznany ewolucjonista George Wald z prestiżowej uczelni Harvard’u oznajmił, że zaledwie 99,995 % (procent) prawdopodobieństwa już wydaje się jako prawie nieuniknione, [co do zajścia czegokolwiek], a co jeżeli możliwość taka wynosi (jak wskazane, powyżej) dla stworzenia (kreacji):

99,99999999999999 …..i tu jeszcze dodatkowo aż 985 takich „9” po tym przecinku) % co do szansy jej zajścia ???!!!

Niewątpliwie, dlatego też laureat prestiżowej Nagrody Nobla w nauce i współodkrywca struktury molekularnej DNA, biochemik dr. Francis Crick napisał:

„szczery człowiek, uzbrojony w całą wiedzę osiągalną teraz dla nas, może jedynie oświadczyć, że pochodzenie życia wydaje się w obecnej chwili być prawie, że cudem, gdyż tak wiele warunków musiałoby być spełnionych, aby ono postępowało”.

Należy tu zaznaczyć, że pomimo takich wprost niepojętych przeciwności i ogromu niemożliwości, ten rzekomy „cud” ewolucji chemicznej opartej na ślepym doborze naturalnym i przypadkowych zmianach mutacji genetycznych wciąż próbuje się jakoś tłumaczyć w obozie ewolucyjnym, a w szczególności odwołując się do ślepych zajść w ciągłym ruchu w ogromie czasu.

Toteż, w odpowiedzi na podobne oświadczenie francuskiego biochemika, pana Jacques Monod’a, w „Szansa i Konieczność” (Chance and Necessity), który zastanawia się tam i konkluduje, iż: – w obliczu takiej kompleksowości życia i zajść, ktoś może wpaść w wątpliwości i zastanawiać się na możliwością tak wielkiej loterii typującej poprzez naturalną selekcję ślepo wybierającą rzadkich wygranych z pomiędzy przypadkowych numerów…..itd.

Francois Mauriac (w obliczu przedstawionych tu faktów) trafnie zauważył, że: „to, co mówi ten profesor jest dużo bardziej nieprawdopodobne, niż to, w co my biedni Chrześcijanie wierzymy…”

* A wracając jeszcze do wspomnianych tu ślepych zajść w ciągłym ruchu w ogromie czasu, co, do których niektórzy ewolucjoniści pod ciężarem argumentów próbują jeszcze desperacko odwoływać się, – przyjmijmy tu prosty, a zarazem logiczny eksperyment:

– Do pudełka powkładajmy wszystkie malutkie części zegarka jak: śrubki, sprężynki, trybiki, wskazówki, itp., a następnie zacznijmy potrząsać tym pudełkiem, choćby i nieskończoną ilość razy, nawet przez ogromny czas i ciekawe czy kiedykolwiek te małe części, same, przypadkowo połączą się w cały, kompletny zegarek, który jeszcze do tego sam też by się nakręcił?

A pamiętać musimy przy tym również i to, że każdy ruch w trwającym już czasie doprowadzałby również do możliwości rozszczepiania się tych wielce przypadkowych i jakichś tam ewentualnych połączeń pojedynczych cząstek zegarka, (co w nauce określamy prawem „Entropii”). Jak więc myślisz, jest to możliwe?

– Zapewne nie, bo do tego zawsze potrzebny jest inteligentny umysł! Intelekt i zręczna ręka zegarmistrza-konstruktora. Potrzebna jest po prostu INFORMACJA – INSTRUKCJA! I tak też podobnie jest i z naszym cudownym życiem, tyle, że tam sprawy są już również ogromnie bardziej skomplikowane niż w tym naszym przykładowym zegarku.

Foto źródło: C=C – zobacz strona główna na dole

Jak przypomniał profesor dr. Werner Gitt, były szef departamentu Technologii Informacji w Federalnym Instytucie Fizyki i Technologii w Niemczech, a jednocześnie uznany ekspert z obszaru nauki o „Informacji” i wieloletni opozycjonista neodarwinizmu na rzecz kreacjonizmu:

– molekuła DNA [ gromadząca zapis instrukcji / wzór na powstanie życia i człowieka] posiada najbardziej zagęszczoną informację znaną człowiekowi!

– ilość informacji DNA znajdująca się na powierzchni o wielkości główki od szpilki odpowiada ilości zapisu w we wszystkich książkach poukładanych od Ziemi do księżyca i w dodatku jeszcze 500 razy tyle!

DNA: żródło: „Wikimedia Commons”, Licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:DNA_Furchen.png

Szpilka: źródło: „Wikimedia Commons”, Licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Marking_pin.jpg / Foro strzałka C=C patrz strona główna na dole

Źródło: opracowane na podstawie informacji zawartych w “What is the Probability of Evolution Occurring Solely by Natural Means? by Dr. John Ankerberg and Dr. John Weldon (Jakie Jest Prawdopodobieństw Zajścia Ewolucji Jedynie za Pomocą Możliwości Naturalnych) oraz informacji zawartych w opracowaniu z  Ankenberg Theological Research Institute / i w oparciu o dodatkowe wskaz. w pow. informacje źródłowe oraz inne źródła.

UWAGA:

Według wskazania wspomnianego tu już dr. Emile Borel (odkrywcy prawa rachunku prawdopodobieństwa) oraz wg. przyjętych norm w fizyce, uznaje się, że jeżeli prawdopodobieństwo zajścia jakiegoś przypadku wynosi jak:1 do 10 podniesione do potęgi 50, czyli jeden do 1 z 50 zerami po tej jedynce, (tzn. za jedynką następuje zaledwie 50 zer), to uważa się je jako niemożliwe do zajścia bez względu na czas dozwolony na to zajście, czy też ilość możliwości, które mogłyby zaistnieć w odniesieniu do tego zajścia, by się ono wydarzyło!

Obrazowo możemy tą powyższą wielkość prawdopodobieństwa niemożliwości zajścia, czego kolwiek, według opinii nauki wyrazić następująco:

1 do 100000000000000000000000000000000000000000000000000.

Foto: strzałka C=C zobacz str. główn. na dole.

A tu, (dla przypomnienia) w odniesieniu do możliwości przypadkowego powstania najprostszej formy całego żyjącego organizmu, jak widać, mamy liczbę, jak: 1 do 1 po którym następuje 340 milionów zer! (jak obrazowo przedstawione zostało już powyżej zapisanymi zerami) tzn. jak1 do 1 z ok. 34,893. (czytaj: trzydziestoma czterema tysiącami…)pełnych kartek maszynopisu zapisanych tymi zerami po tej jedynce!

Natomiast, rozpatrywana już tu również możliwość powstania człowieka w drodze przypadku równa jest z koleii, jak: 1 do 10 podniesione do potęgi 2,000,000,000 (dwóch miliardów).

Jest to liczba jak jedna szansa do jednego z 2 miliardami zer po tej jedynce, czyli jak:

1

———————————————————————————

100000000000000000000………………………. i tu jeszcze 2 miliardy takich zer

Taka liczba, tzn. jedynka, po której występuje2 miliardy zer wymagałaby do zapisania jej aż [UWAGA]: ok. 10 tysięcy książek, o stu pięćdziesięciu kartkach każda!

To jest wprost niepojęcie szokująco ogroma liczba, drodzy państwo!

Tym samym, jak widzimy, drodzy państwo, Prawo Borela z zaledwie 50 zerami po jedynce, wskazujące na niemożliwość zajścia czegokolwiek  w sensie rozumowania naukowego – również ewidentnie temu zaprzecza!

========================================

Aby przedstawić to jeszcze bardziej obrazowo, posłużymy się porównaniami wskazanymi przez samych naukowców/ matematyków, statystyków i fizyków:

Jak informują autorzy opracowania filmowego: Eternal Productions 1998 „ W poszukiwaniu prawdy o początkach”, prawdopodobieństwo, iż jedynie proteina, składająca się ze 100 aminokwasów (jaka znajduje się w ludzkim ciele) powstałaby przypadkowo – jest mniejsze niż 1 do 10 podniesione do potęgi 65. To tak jakbyśmy dla wyliczonego porównania znaleźli na ulicy zwycięski kupon totolotka i następnie, co tydzień znajdywali taki sam kupon na ulicy przez kolejnych 1000 lat.

Czy uważasz, że jest to możliwe?

***

Jak z kolei opisał dr. Michel J. Beche, jeden z bardziej obecnie znanych w świecie biochemików, w jednym ze swoich opracowań p.t.: „Biologiczne mechanizmy molekularne. Eksperymentalne poparcie dla wniosku o projekcie”,- szansa przypadkowego znalezienia zaledwie jednej nowej funkcjonalnej struktury białka (co zostało wyliczone przez naukową grupę Sauera, badającą tą kwestię),

– jest taka sama jak przypadkowe odnalezienie na pustyni Sahara malutkiego, schowanego tam wcześniej ziarenka piasku oznaczonego literą „X”, to znaczy po wieloletniej włóczędze po tej pustyni, a następnie schyleniu się i przypadkowym podniesieniu go.

A po tym znalezieniu go i po ponownym schowaniu go tam przez kogoś, jeszcze dwukrotne takie przypadkowe odnajdywanie tego samego oznaczonego ziarenka piasku po przypadkowym schyleniu się, po wielu następnych latach włóczęgi po tejże pustyni!

I taka właśnie jest owa możliwość przypadkowego znalezienia jednej nowej funkcjonalnej struktury białka, – czyli taka, jak trzykrotne, ponowne przypadkowe odnajdywanie tego samego schowanego wcześniej i oznaczonego ziarenka piasku na pustyni Sahara, po schylaniu się i przypadkowym podnoszeniu go!

Pustynia Sahara: źródło: „Wikimedia Commons”, Licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Adrar_sands.JPG

Czy uważasz, że jest to możliwe?

***

Profesor Edwin Conklin, biolog, także zaobserwował, że: „prawdopodobieństwo powstania życia przez przypadek jest porównywalne do powstania całego, kompletnego słownika za przyczyną eksplozji w drukarni”

Czy uważasz, że jest to możliwe?

***

Sir Fred Hoyle – brytyjski naukowiec, geniusz światowej sławy i ogromnej reputacji; Jeden z najbardziej światłych naukowców po Einstainie; matematyk, astronom, astrofizyk teoretyczny, kosmolog, współtwórca teorii naukowej i jeden z najbardziej nagradzanych na świecie naukowców, w roku 1981 zaszokował znaczną część świata nauki odrzucając możliwość ewolucji chemicznej z przypadku.

Oto jego argumenty użyte przeciwko możliwości (a bardziej niemożliwości) samoistnego, przypadkowego powstania życia, zawarte w słynnych już jego słowach/ porównaniach, które mogą pomóc zrozumieć wielkość tej niemożliwości wyrażonej również już powyżej w tym opracowaniu w liczbach:

  • „Na złomowisku są wszystkie części i fragmenty Boeinga-747, porozkręcane i chaotycznie porozrzucane. Trąba powietrzna przypadkowo przechodzi przez złomowisko. Jakie jest prawdopodobieństwo tego, że po jej przejściu znajdziemy tam w pełni złożony Boeing-747, gotowy do lotu?” –

* [porównanie użyte jako argument przeciwko możliwości (czy też bardziej niemożliwości) samoistnego powstania protein z aminokwasów] Sir Fred Hoyle.

Złom – Foto: C=C patrz strona główna na dole

Fotos: C=C (ten i strzałka) – patrz strona główna na dole

  • „Prawdopodobieństwo powstania choćby jednego z polimerów żywych organizmów przez przypadek jest takie samo jak prawdopodobieństwo, że niewidomi całkowicie wypełniający przestrzeń Układu Słonecznego i obracający w rękach kostkę Rubika, ułożą ją prawidłowo i równocześnie.”

– Sir Fred Hoyle.

Kostka Rubika – źródło: „Wikimedia Commons”, Licencja: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Rubics_cube_OLL.gif


  • „Nie ważne jak olbrzymie środowisko jest brane pod uwagę, życie nie mogło mieć przypadkowego początku. Stada małp bębniące na chybił trafił na maszynach do pisania nie mogłyby wyprodukować dzieł Szekspira z tej praktycznej przyczyny, że cały dostępny obserwacjom wszechświat nie jest wystarczająco olbrzymi by pomieścić niezbędne hordy małp, niezbędne maszyny do pisania i, z pewnością, niezbędne śmietniki, do których wyrzucano by nieudane próby. Tak samo rzecz ma się z żywą materią.”

– Sir Fred Hoyle.

Czy uważasz, że jest to możliwe?

Poniższa biografia Sir Fredd’a Hoyle’a potwierdza jego reputację:

@ Sir Fred Hoyle (urodzony 24 czerwca1915 roku w Yorkshire, Anglia – zm. 20 sierpnia2001 roku w Bournemouth) – brytyjski astronom, kosmolog, matematyk i astrofizyk teoretyczny. Studiował matematykę w Emmanuel College Uniwersytetu w Cambridge. W latach 19451958 wykładowca uniwersytecki matematyki w Cambridge. W latach 19581972 profesor Uniwersytetu w Cambridge, 19691972 profesor astronomii w Królewskim Instytucie Astronomicznym. W latach 19711973 prezes Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego. Członek zespołu w obserwatoriach astronomicznych w Mount Wilson i Palomar w latach 19571962, wizytujący profesor astronomii w California Institute of Technology w latach 19531956 i profesor w katedrze Andrew D.White’a w Uniwersytecie Cornella w latach 19721978. Fred Hoyle był laureatem wielu nagród i członkiem wielu towarzystw. Do Towarzystwa Królewskiego przyjęto go w 1957, a w 1973 został honorowym członkiem St. John’s College w Cambridge. W 1968 otrzymał złoty Medal Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego i Nagrodę Kalinga Narodów Zjednoczonych, w 1970 złoty medal Bruce’a Towarzystwa Astronomicznego Pacyfiku, w 1974 r. Królewski Medal Towarzystwa Królewskiego. W 1972 r. Hoyle otrzymał tytuł szlachecki. Autor licznych prac dotyczących budowy wewnętrznej i ewolucji gwiazd oraz właściwości materii międzygwiazdowej. Twórca teorii akrecji materii międzygwiazdowej przez gwiazdy oraz twórca wraz z H. Bondim tzw. teorii ciągłej kreacji (powstawania) materii we Wszechświecie. Ponadto publikował prace z zakresu kosmologii. Współtwórca (wraz z Thomasem Goldem) modelu stanu stacjonarnego (Steady State theory), do której w 1948 opracował podstawy matematyczne. Wspólnie z Williamem Fowlerem oraz Geoffreyem i Margaret Burbridge’ami przedstawił serię pionierskich prac na temat powstawania pierwiastków ciężkich w procesach jądrowych we wnętrzu gwiazd. W 1960 ogłosił hipotezę na temat powstania Słońca i planet z chłodnego obłoku materii w jednym procesie.”

Cytaty zaczerpnięte z: Wilkipedia / Fred Hoyle

Pomimo tak ewidentnych dowodów matematycznych ewolucjoniści wciąż jednak próbują przeciwstawiać się tym argumentom. Wszelkie jednak wciąż proponowane przez nich argumentacje kontra-matematyczne, spełzają na niczym, gdyż przeciwstawia im się zaraz uściślony argument matematyczny wskazany przez tychże przedstawionych tu i innych renomowanych matematyków, a posiadających jednocześnie wykształcenie / wiedze w zakresie nauk biologicznych.

Postępując źródłowo za informacją przedstawioną przez dr. Kazmierza Jodkowskiego w opracowaniu pt. Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm-kreacjonizm”, „Realizm. Racjonalność. Relatywizm”, Wydawnictwo UMCS, Lublin 1998, s. 121-177. Rozdział 2 pt. „Ewolucjonizm bez Darwina?” – warto wskazać, to co wypowiedział jeden z respektowanych naukowców, a mianowicie reasumując:

Na jednej z takich debat ewolucjonistów m.in. z matematykami negującymi możliwość powstania życia w drodze ślepego doboru naturalnego i przypadkowych mutacji, uznany biofizyk, specjalista teorii informacji i inżynierii biomedycznej oraz programów instrumentalnych z ze słynnego Massachesetts Institute of Technology w U.S.A., który dokonał odpowiednich, szczegółowych badań z wykorzystaniem systemów komputerowych, postawił następującą konkluzję, iż:

geny człowieka zawierają w sobie prawie miliard nukletydów i bez znaczenia jak dokonywano owych obliczeń, zawsze otrzymywano podobną konkluzję, wskazującą na to, że okres trwania życia na ziemi w ogóle nie jest wystarczający, aby wszystkie owe nukletydy i zawarta w nich informacja zaistniały przez przypadkowe mutacje.

Innym znów mocnym argumentem przeciw ewolucji chemicznej z obszaru nauki jest wniosek, że:

cząsteczka DNA lub RNA nie może zachować zapisanej w niej informacji przez długi okres czasu w odniesieniu do jej zdolności do replikacji, gdyż doświadczenia utwierdzają, iż cząsteczki kwasów nukleinowych z czasem rozpadają się na segmenty. Tym samym dla możliwości zabezpieczenia w nich informacji w okresie dłuższym, musiałyby one być ciągle oczyszczane, co ma miejsce jedynie w żywych organizmach.

* źródło: Informacja opracowana/ przytoczona na podłożu źródłowym i w oparciu o: Kazimierz Jodkowski, Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm-kreacjonizm, „Realizm. Racjonalność. Relatywizm”, Wydawnictwo UMCS, Lublin 1998, s. 121-177. Rozdział 2 pt. „Ewolucjonizm bez Darwina?”

Poza tym, jak wskazuje w swoim opracowaniu również dr. Hubert Yockey, fizyk i teoretyk informacji, iż: – gdyby nawet chcieć przyjąć czysto umownie, że przypadkowa mutacja dla określonej cząsteczki białka w jakiś sposób wydarzałaby się nawet, co sekundę, *[co już samo w sobie założenie jest nieprawdopodobnym absurdem i niedorzecznością {dop. red.}] – wówczas ta jedna niewielka cząsteczka danego białka powszechnego w przyrodzie ożywionej (i dopiero wymaganej do dalszej budowy całego organizmu), przebyłaby raptem 43% drogi od momentu uznanego za początek Wszechświata, i aż do chwili zakończenia swej budowy.

Jak następnie wywnioskował po tym dr. Yockey, iż:

„Początek życia poprzez przypadek w pierwotnej zupie jest nieprawdopodobny tak samo jak perpetuum mobile.”

A więc, czy wciąż jeszcze uważasz (patrząc całkiem logicznie), że możliwość przypadkowego powstania życia w drodze ślepego doboru naturalnego ewolucji chemicznej, czy też przypadkowych przeistoczeń mutacji w jej obrębie, jest wciąż do przyjęcia? – wskazani matematycy bynajmniej nie widzą takich szans!

Wspomniany tu powyżej naukowiec o międzynarodowej reputacji, jeden z najbardziej uznanych i nagradzanych naukowców na świecie (patrz biografia powyżej), były agnostyk – astrofizyk, astronom, kosmolog i matematyk w jednej osobie, Fred Hoyle, powiedział:
„Prawdopodobieństwo utworzenia życia z materii nieożywionej jest liczbą z 40 tysiącami zer po niej. To wystarczy, by pogrzebać Darwina i całą teorię ewolucji. Nie było żadnej zupy kwantowej, ani na tej planecie, ani na żadnej innej, a skoro początki życia nie były przypadkowe to musiały być produktem celowo działającej inteligencji.”

-Fred Hoyle.

Źródło: http://www.wiara.us

Posted in Ciekawe, Religia, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , | 10 Komentarzy »