Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘przepowiednia’

Przepowiednia Świętego Franciszka z Asyżu

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 października 2013

( Ex S. Francisci et Assisiatis p Antonii Paduani Opera omnia s. 430 ; tłumaczone z łaciny 😉
” Kiedy zwołał braci na krótko przed śmiercią , ostrzegł ich przed przyszłymi nieszczęściami , mówiąc” :
” Działajcie  odważnie, bracia, bądźcie silni i pokładajcie nadzieję w Panu.
 Czasy  wielkich prób i wielkiego ucisku nastaną wkrótce, w  których obfitować będą dezorientacja  i zagrożenia natury świeckiej i duchowej,  gdzie miłość wielu oziębnie  i niegodziwość  złych przekroczy wszelki wymiar.
 
Moc demonów zostanie uwolniona   w większym stopniu  niż zwykle, nieskazitelna czystość   naszego i reszty zakonòw zostanie tak bardzo oszpecona , że  tylko bardzo niewielu  wśród  chrześcijan  prawdziwemu  papieżowi i kościołowi rzymskiemu ze szczerego serca i miłości doskonałej będzie posłusznych.
 
Ktoś, kto nie zostanie wybrany według prawa kanonicznego ,  w szczytowym momencie ucisku zostanie  wyniesiony do godności papieża ,  starał się on będzie w wyrafinowany sposób zaszczepić w wielu śmiertelną  truciznę swojego błędu.
 
Wtedy kłopoty zwielokrotnią  się , nasz zakon zostanie podzielony, wiele z pozostałych zakonòw rozpadnie się całkowicie , ponieważ nie sprzeciwią się one  błędowi, lecz go poprą.
 
Będzie tak wiele opinii i podziałòw wśród ludzi , między zakonnikami 
 i duchownymi, że jeśli te dni   według słòw  ewangelii nie zostałyby skròcone, to nawet wybrani   ( jeśli to by było możliwe ), zostaliby wprowadzeni w błąd,
jeśliby  nie  zostaliby  prowadzeni przez tak potężną burzę przez  niezmierzoną  łaskę  Boga.
 
Nasza reguła i  sposób życia  będą przez niektórych w najostrzejszy sposób zwalczane.
Niezliczone  pokusy przyjdą niespodziewanie. 
Ci zaś,  kòrzy przejdą  próbę, otrzymają koronę  życia.
Ale ci, którzy z żarliwym duchem z  miłości i gorliwości dla prawdy pobożności   trzymać się będą, będą  cierpieć prześladowania jako  nieposłuszni i schizmatycy i niesprawiedliwości doświadczą.
 
Ponieważ ich prześladowcy  prowadzeni   przez  złe duchy , będą twierdzić, że był to akt wielkiego  posłuszeństwa   wobec  Boga,  aby zabić  tego rodzaju  zepsutych ludzi i usunąć ich z powierzchni ziemi.
 
Pan  stanie  się jednak ucieczką uciśnionych, i uratuje tych, którzy nadzieję w  Nim pokładali.
 
I by stać się  podobnymi do swojego  przywódcy, będą działać pewnie i  poprzez  śmierć  uzyskają  życie  wieczne , zdecydują się bardziej słuchać Boga niż ludzi , i nie będą  bać  się  w żaden sposób śmierci , bo nie zgodzą się na kłamstwa i zdradę.
 
Prawda zostanie przez niektórych  kaznodziei  przemilczana , przez innych zostanie zdeptana i  odrzucona.
Święty sposób  życia zostanie wyśmiany  przez tych, którzy ( na zewnątrz )  się do niego przyznają, dlatego Pan , Jezus Chrystus ,nie wyśle ​​im  żadnego godnego pasterza , ale niszczyciela.”
Tłumaczenie: Nn
Źródło: http://www.herzmariens.de/Aktuelles/franziskus/Franziskus%20von%20Assise_wichtig.htm

Posted in Inne Orędzia, Kościół, Objawienia, Proroctwa, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 95 Komentarzy »

CZŁOWIEK Z GEORGII MÓWI ŻE PRZEZ DZIESIĘCIOLECIA UTRZYMYWAŁ W MILCZENIU CIĘŻKIE WYDARZENIA WISZĄCE NAD LUDZKOŚCIĄ

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 czerwca 2012

Mężczyzna z Georgii, który “zmarł” jako dziecko mówi, Że zostało pokazane mu nie tylko życie po śmierci ale także i przyszłość  Ameryki i świata.

Raz jeszcze, mamy do czynienia z problemem rozeznania, ponieważ jego twierdzenia wydają się  nierzeczywiste i dramatyczne nawet jeśli chodzi o standard przepowiedni czy doświadczenia śmierci. Jednakże człowiek ten, James Wilburn Chauncey, z Fayettville, posiada imponujące CV , pracował przez jakiś czas jako prognosta pogody w armii oraz jako inżynier kosztorysowy dla NASA, Disneja oraz laboratoriów federalnych w Oak Ridge, Tennessee; zanim przeszedł na emeryturę był właścicielem firmy konsultingowej w Orlando na Florydzie.

Było to w roku 1946, mówi Chauncey – dzisiaj dobrze już po siedemdziesiątce – że “umarł” na zapalenie opon mózgowych  (Meninococcal)  – jego sygnały witalne zanikły do tego stopnia, że lekarz powiedział pielęgniarkom by przygotowały jego ciało do kostnicy na kremacje (by zapobiec rozprzestrzenianiu się wysoce zaraźliwej wtedy, prawie zawsze śmiertelnej bakterii).

Wydarzyło się to w czasie około dwóch godzin  – pomiędzy trzecią a piątą rano – że wtedy jak wyznaje Chauncey, został wzięty przez Jezusa i aniołów do paru miejsc w wieczności. Tam został przedstawiony promieniującym istotom które wydawało się były w wieku dwudziestu – trzydziestu lat.

“Kiedy bylem w raju, był tam młody człowiek bardzo podobny do mojej siostry i starszego brata,” mówi emerytowany  biznesmen. “Powiedziano mi, że na imię ma Ralph oraz, że był moim bratem, który zmarł krotko po urodzeniu, zanim ja się urodziłem. Widziałem dwoje innych ludzi, chłopca i dziewczynkę w tym samym wieku ubranych w białe szaty, byli oni także rodzeństwem, którzy zmarli wkrótce po urodzeniu. Ralph zmarł w roku 1930 w wieku 6-ciu miesięcy. Jednakże widziałem go jako młodą osobę. Zginął on w wypadku, kiedy pijany kierowca wpadł do rowu i uderzył w koszyk w którym był mój brat niemało uderzając także w moja matkę. Zapytałem, ‘Kto to jest?’ a anioł odpowiedział, ‘To twój brat.’ ‘Ja nie mam brata,’ odpowiedziałem. ‘Tak, masz’ odpowiedział anioł.”

“Było tam masę drzew a na nich owoce oraz piękna roślinność a niebo było takie niebieskie,” kontynuuje Chauncey, który jest Baptystą a swoją książkę którą napisał zatytułował Naoczny Świadek Nieba.

“Nie pamiętam żadnych chmur. Widziałem ‘rzekę życia’ a po jednej jej stronie znajdowali się ludzie, którzy żyli po Ukrzyżowaniu Chrystusa a po drugiej stronie ludzie którzy żyli wcześniej – to jest moje przypuszczenie – ludzie czasów biblijnych, ze Starego Testamentu, oni także byli w wieku dwudziestu, trzydziestu lat i ubrani byli w stroje jakie nosili na ziemi. Jezus wyszedł z dużego budynku, pałacu i słyszałem dużo śpiewu i muzyki. Była to muzyka pochwalna. Atmosfera była wypełniona słodyczą. Budynek w którym był Jezus wybudowany był z czegoś jak kamień czy pustak i przecięty trzema poziomami schodów. Nikt nie wchodził poza pierwszy poziom. Były tam kolumny, wszystko było białe na rodzaj Rzymskich budynków, ale dokładnie nie tak, to było coś całkiem innego. Nie wolno mi było tam iść, tylko do bramy.

“Ludzie nieprzerwanie wychodzili,” mówił Chauncey dla “Spirit Daily”. “Powiedziano mi że był to mój ród. Były tam ciekawe charaktery w tym tłumie  – Kartuzyjski zakonnik i rycerz Krusady. Nie chciałem wracać (na ziemie) ale zostało mi pokazane co stałoby się z moja rodziną gdybym nie wrócił. Pokazano mi także piękną kobietę, którą poślubię, co później się stało. W tym wieku nie byłem zbytnio zainteresowany kobietami.

”Następnie pokazano mi co stanie się ze mną i co wydarzy się na ziemi, zabrało to sporo czasu. Wyszliśmy na skraj raju, coś w rodzaju klifa, stąd można było widzieć niebieską ziemię wiszącą w przestworzach  jeśli chciałeś mogłeś powiększyć (zoom) widok na część ziemi. Czułem dym i słyszałem hałas grzmotów, wyglądało jakbym patrzył sponad północnego wschodu w stronę Europy i widziałem armie przesuwającą się z Rosji poprzez Syrię kontynuując na południowy zachód i południowy wschód, omijając Izrael. Zdobyli całą Afrykę i Azję z wyjątkiem Chin, następnie zaczęli iść poprzez resztę Europy na Anglię. Anglicy walczyli ciężko. Kiedy Anglia została zajęta widziałem pociski wystrzeliwane z okrętów na Nowy Jork, Waszyngton, Filadelfię, Cincinati, Jaksonvillę i Atlantę oraz w inne miejsca, jednakże nie były to jeszcze pociski nuklearne. Następnie nastąpiło lądowanie wojsk i patrzyłem na drugą stronę Ameryki kiedy usłyszałem głośne wybuchy, wtedy zwróciłem uwagę na Meksyk i Nowy Meksyk. Były tam wojska idące ze strony Meksyku i Południowej Ameryki a byli to muzułmanie. Przyszło mi do głowy, że Rosja ma pakt z krajami islamskimi. Następnie nastąpił wybuch nuklearny. Zaczęły spadać bomby atomowe.”

Całe to wyobrażenie – kompozycje różnych scenariuszy o których ludzie mówili latami? Czy to jest coś czego można spodziewać się by dziewięcioletni chłopiec był “świadkiem” – wtedy w latach 1940tych, kiedy kraje jak Syria nie były problemem w geopolityce? Zapewnienie o Syrii Chauncey potwierdził w książce, którą opublikował w roku 2011. Co więcej , ilość doświadczeń “bliskich śmierci” zawiera przepowiednie które także są dramatyczne.

Ale nie ma wątpliwości, że ten extremalny i apokaliptyczny charakter rzekomych wizji Chaunceygo praktycznie przekracza wszystkie inne i w tym ekstremizmie wymaga uważnego rozeznania.

W samym środku wielkiej wojny – trwającej dwadzieścia lat – ten człowiek z Georgii także twierdzi, że widział wielkie naturalne katastrofy, między innymi trzęsienie ziemi które utworzy wielkie jezioro na środkowym zachodzie, znikniecie większej części Florydy i Wybrzeża Wschodniego, zatokę morską pomiędzy lądem głównym a Kalifornią razem z wybuchami wulkanów, epidemiami oraz bezprecedensowe zaburzenia dotykające ziemię, pokazane mu było, że będzie się trząść zanim uzyska równowagę co – po wielkim chaosie – faktycznie kończąc prościej na własnej osi niż jest obecnie – “całkowicie pionowo”.

Wygląda to dramatycznie?

Aż do punktu wywoływania sceptycyzmu. Wojny oraz ogromne katastrofy?

Jednakże, nie gardźmy tym proroctwem – w tym przypadku pochodzącym od człowieka, który przypomina je sobie z czasów kiedy się to stało i mówi, że był przez lata niechętny by dyskutować o tym publicznie co zostało mu ukazane z “tego depozytu”.

Mówi, że pokazano mu bron militarną, która nie przedstawiała żadnego sensu w tamtych latach, ale kiedy dzisiaj widzi nowoczesny kombat, nowoczesne myśliwce, które jako chłopiec szkicował, dla konsternacji nauczycieli. “ Widząc tą broń dzisiaj przekonuje mnie, że jesteśmy na progu katastrofy,” zapewnia – mimo, że nie widzi by spełniło się to w czasie trwania następnej prezydentury jako, że człowiek którego widział wychodzącego z bunkra Białego Domu nie pasuje do opisu żadnego z obecnych kandydatów. Podczas tego swojego przeżycia, mówi, że nie wiedział co to jest Biały Dom.

Czy jest to tylko podświadoma powtórka tego, co mógł był słyszeć dorastając w odradzającym się modelu atmosfery Chrześcijańskiej?

Wierzy on, ze oczyszczenie – przekształcenie – ziemi będzie miało miejsce, ale będzie to najprawdopodobniej dopiero po jego śmierci. Następnie odbędzie się, jak mówi, poprzez odnowienie, kiedy ocaleni zaczną od nowa,  i po latach suszy znowu przyjdzie deszcz. “Góry zapadły się; kaniony znikły; przebieg rzek zmienił się i większość lądu znikła,” twierdzi. “Części Teksasu i Arizony zostały teraz jeziorami. Co było pustynią na zachodzie teraz jest zielone bujne drzewami i roślinnością. Azja, Afryka, Europa i cały świat jest bujny w roślinność, czystą wodę, jeziora, rzeki wraz z obfitością ryb, ptactwa i zwierząt.”

Chauncey mówi, że napisał książkę z tego powodu, ponieważ w czasie ostatnich miesięcy, “ przekonanie, że niebo chce by moje doświadczenia zostały poznane stawało się coraz bardziej odczuwalne. Moim wyborem przez sześć dekad było by nigdy nie mówić czy pisać o tych doświadczeniach. Jestem pod wpływem wielkiego stresującego bólu myśląc o możliwości prześladowań, które mogą spaść na moją rodzinę. Z powodu tego bólu, przy wielu okazjach, wielokrotnie prosiłem Boga, by usunął ten ciężar ze mnie. Jego odpowiedz była zawsze ta sama:”Pamietaj Niniwe.”

“Jedna rzecz stała się perfekcyjnie jasna dla mnie.” Pisze Chauncey. “ “Ludzkość może przyczynić się do opóźnienia lub przesunięcia pomiędzy okresami czasu, ale nie może im zapobiec, chyba że ludzkość całkowicie odrzuci zło.”

[zrodla: The Final Hour, Tower of Light, Catholic Prophecy, The End of This Era, i afterlife books]

Posted in Apokalipsa, Ciekawe, Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 11 Komentarzy »

Przepowiednia ojca Ludwika Roccy z 1849 roku

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 marca 2012

Przepowiednia

Z dziewiętnastowiecznym proroctwem franciszkanina o papieżu Polaku zapoznałem się kilka lat przed radosnym dla nas konklawe w 1978 roku. Uznałem je wówczas za nieprawdopodobne! Zmieniłem zdanie, gdy kardynał Karol Wojtyła zasiadł na Piotrowym tronie. W 1992 roku opublikowałem w „Polityce” (nr 11) artykuł o tej przepowiedni. Teraz, gdy nikt już nie wątpi, że byliśmy świadkami wielkiego pontyfikatu Jana Pawła II, postanowiłam przypomnieć proroctwo Ludovica Rocci.

Do tekstu proroctwa dotarłem zbierając materiały do książki „Okupowanej Warszawy dzień powszedni” (jej pierwsze wydanie ukazało się w 1973 roku). Dla oddania nastrojów tamtego okresu postanowiłem wykorzystać także krążące wówczas wróżby, przepowiednie i proroctwa. W tym celu – niezależnie od zapisów w dziennikach osobistych – należało sięgnąć po druki konspiracyjne. Jednym z nich była wydana w 1942 roku ośmiostronicowa broszurka „Mówią wieki. Zbiór niektórych przepowiedni dotyczących obecnej wojny”. Zawiera ona cztery proroctwa, o ostatnim z nich podano następujące informacje: „W Nr 97ym I.K.C. z dn. 5 maja 1923 ogłoszona została przepowiednia brata Ludwika Rocca z zakonu Franciszkanów, odpisana z książki wydanej przez Drukarnie Narodową Watykanu w 1853 roku. Brat Ludwik Rocca po zwiedzeniu Betlejem, Ziemi Świętej i Grobu Chrystusa, jako 92-letni staruszek w 1849 roku popadł w stan odrętwienia, który trwał sześć tygodni, po czym na tydzień przed śmiercią poprosił o dwóch braci zakonnych, aby pozostawali przy nim dniem i nocą i zapisywali każde jego słowo, gdyż «Bóg przez jego usta obwieszcza, co stanie się w przyszłości»”.

Pamiętam moje narastające w trakcie czytania tekstu tej przepowiedni zdziwienie, przekształcające się w fascynację. Już pierwsze zdanie było intrygujące: „W 65 lat po mojej śmierci (1914) rozpocznie się wielka wojna morderstwem na Bałkanach, gdzie zamordowany zostanie panujący z rodu habsburskiego […] , skończy się ona po czterech latach”.

Dalej jest wzmianka o Niemcach, którzy: „Na swych sztandarach nosić będą godło «Bóg z nami» i to będzie bluźnierstwem” i rewolucji w Rosji: „Car zginie od swoich poddanych”.

A oto przepowiednia dotycząca II wojny światowej: „W 90 lat po mojej śmierci (1939) wybuchnie bratobójcza wojna, która ogarnie cały świat.[…] Najwięcej spustoszenia czynić będą żelazne ptaki, które z warkotem skrzydeł pomagać będą walczącym, szerząc spustoszenie, a żelazne smoki obrócą w perzynę pół Europy”. Data, zważmy, się zgadza, a mamy tu również przewidzianą zapowiedź pojawienia się samolotów i czołgów. I kolejna zadziwiająca wiadomość – o Niemcach, „których do ostatecznego upodlenia doprowadzi ich wódz, szaleniec, Żyd z pochodzenia, sprzęgnięty z bratem antychrystą”. Franciszkanin przepowiada jednak klęskę państw Osi i przejście Sowietów do obozu aliantów: „Trzy potęgi, którym się zdawało, że nikt im się nie sprzeciwi i nie oprze, złamane zostaną w kraju, gdzie od lat zapomniano o Bogu, radości i śmiechu. Pięć milionów Żydów zostanie wymordowanych”.

Pragnę w tym miejscu przypomnieć, że konspiracyjna broszurka ukazała się w 1942 roku. Potwierdzają to listy, jakie otrzymałem po moim artykule od ludzi, którzy ją czytali podczas okupacji. Zakładając przez chwilę, że mamy do czynienia z apokryfem, można zrozumieć zgodność tekstu z wydarzeniami minionymi, ale o klęsce, jaką Hitler poniesie w Rosji, ani o liczbie ofiar Holokaustu wówczas jeszcze przecież nie wiedziano! Przyznaję, że gdy proroctwo franciszkanina czytałem po raz pierwszy, największe wrażenie wywarło na mnie zdanie: „Nad krajem kwitnącej wiśni chmura ogniem ziejąca obróci w gruzy południe i środek wyspy”. Przecież to wizja bomb atomowych, zrzuconych w sierpniu 1945 na Hiroszimę i Nagasaki…

Na tym trafność przepowiedni bynajmniej się nie kończy. Dowiadujemy się oto, że „wiele klęsk spotka Anglię i oderwą się od niej kraje zamorskie”. Następne zdanie brzmi: „Wielka Rosja rozpadnie się na małe państewka”. Przyznaję, że właśnie to zdanie, przeczytane przeze mnie 35 lat temu, spowodowało, że w trafność ową po raz pierwszy zacząłem powątpiewać.

I tak oto dochodzimy do ustępu poświęconego Polsce i mieszkańcom tej ziemi: „Wiele zdrajców wygnanych zostanie z kraju polskiego, a potem zabierze się Polska do oczyszczenia z Żydów. Najwyżej wyniesie Pan Bóg Polaków, gdyż dadzą światu wielkiego Papieża. Pod hegemonią Polski połączą się Słowianie i utworzą zachodnio-słowiańskie państwo-mocarstwo Europy, którego granicami będą: Odra, Nissa, m[orze] Adriatyk, m[orze] Czarne, Dniepr, Dźwina i Bałtyk. Polska zawsze zostanie. Wielki mąż Ameryki roztoczy nad nią przemożną opieką, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować będzie”. Świetnie pamiętam moją reakcję, gdy to przeczytałem około 1970 roku. Pomyślałem sobie, że owo zdanie o papieżu Polaku zmniejsza wartość całego proroctwa! Pisząc artykuł w 1992 roku, nie chciałem wspomnieć o wzmiance jednoznacznie kojarzącej się z haniebnym marcem 1968. Podkreślałem, co prawda, że w przepowiedni jest mowa o Odrze i Nysie, natomiast pominąłem ustęp poświęcony prezydentowi Stanów Zjednoczonych, trzymającemu nad Polską tarczę ochronną.

Autorzy konspiracyjnej broszurki puszą: „Przepowiednie ojca Ludwika Rocca omawiane były w 1868 roku. Krytycy uznali je za stek bzdurstw, a czasopismo niemieckie «Freiheit» w Gracu [w] 1869 r. drwiło z tych przepowiedni, w których katolicki mnich tylko Polsce wielkość przepowiada. Książka ta dr. Johannsena znajduje się w Bibliotece Narodowej w Wiedniu pod nr 427314”.

Po wyborze papieża Polaka postanowiłem przeczytać wspomniany w konspiracyjnej broszurze artykułu z „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”. Nosi on tytuł: „Prorok z Góry Synai. Przepowiedział w roku 1849 los dzisiejszej Europy. Polska stanie się jednym z pierwszych mocarstw Europy”. Gazeta powołuje się na wydaną w Wiedniu książkę dr. Johannesa (nie Johannsena) i podaje taką samą jak w broszurze sygnaturę.

W prasowej wersji przepowiedni jest mowa o „bratobójczej wojnie”, jaka wybuchnie „w całej Europie” i o tym, że „Rosja będzie widownią wielkich okrucieństw.[…] Rodzina cesarska, cala szlachta i część duchowieństwa będą wymordowane”, a „państwo rosyjskie rozpadnie się na różne państewka. Polska jednak odzyska niepodległość i stanie się jednym z pierwszych wielkich mocarstw Europy”. Znajdziemy tu też dość zaskakującą informację, że autorem przepowiedni „był Niemiec z pochodzenia”. W artykule nie podano imienia i nazwiska zakonnika, a jedynie jego inicjały „L.R.”. Dowiadujemy się za to, że proroctwo dokonało się w klasztorze na górze Synaj oraz, że asystowali przy nim bracia Fascinietti i August. Najbardziej zaskakujące jest jednak to, że brak tu nie tylko jakiejkolwiek wzmianki o papieżu Polaku, ale także o wydarzeniach związanych z drugą wojną światową i okresem po 1945 roku.

W tej sytuacji zrozumiałe jest, że postanowiłem dotrzeć do przechowywanej w Wiedniu broszury dr.Johannesa. Egzemplarz w tamtejszej Bibliotece Narodowej rzeczywiście nosi znaną nam już sygnaturę i ogólnie można powiedzieć, że publikacja IKC stanowi dość wierne tłumaczenie tych jej fragmentów, które dotyczą przepowiedni „brata L.R.” (i tu brak imienia i nazwiska). Okazuje się jednak, że w broszurze podano inną i przy tym dokładną datę śmierci franciszkanina, 15 sierpnia 1840 roku. Oznacza to mniejszą precyzję przepowiedni w wersji z broszury konspiracyjnej z 1942 roku, mówiących o momencie wybuchu obu wojen światowych. Zważywszy, że wszędzie zostało zaznaczone, że mnich w chwili śmierci miał lat 92 bez trudu można podać lata jego życia: 1748 – 1840. Przyjmując, że rzeczywiście był to Ludovico Rocca i że istnieją spisy franciszkańskich braci zakonnych, nie powinno być trudności z weryfikacją tych danych.

Skoro w broszurze wiedeńskiej nie ma ani słowa o papieżu Polaku, to należało szukać dalej w Rzymie, pamiętając, że w naszym druku konspiracyjnym wspomina się o odpisaniu przepowiedni „z książki wydanej przez Drukarnię Narodową Watykanu w 1853 roku”. Nie bez trudności udało mi się uzyskać zgodę na zajrzenie do katalogów Biblioteki Watykańskiej. Choć znalazłem tam aż kilku autorów o nazwisku Rocca, a nawet bodajże trzech o imieniu Ludovico, ani jedna pozycja nie była związana z przepowiednią i zbliżoną datą publikacji. Na tym moje możliwości dalszego poszukiwania źródła informacji, podanego w podziemnej broszurce z 1942 roku, wyczerpały się.

Nadmienić jednak pragnę, że w wydanej w 1990 roku książce „Świat w oczach jasnowidzów” Stefan Budzyński pisze: „W archiwum watykańskim znajduje się dokument, którego autorem jest Ludwik Rocco, franciszkanin z góry Synaj. Dokument ten sporządzono w 1849 roku, na krótko przed śmiercią jej autora”. Dalej następuje streszczenie tekstu z konspiracyjnej broszury, bez podania jej tytułu i daty wydania. Jak dotąd nikomu nie udało się ustalić, skąd w okupowanej Polsce w 1942 roku zaczerpnięto wiadomość, że autor przepowiedni z połowy poprzedniego stulecia nazywał się Ludovico Rocca i że w przepowiedni tej znalazło się proroctwo o papieżu Polaku.

Po moim artykule w „Polityce” otrzymałem sporo listów. Najważniejszy z nich przesłała nauczycielka ze Skierniewic Maria Świercz, która przekazała mi w darze kserokopię przechowywanej przez nią broszurki Mówią wieki. Krzysztof Kwaśniewski z Poznania pisał: „Pamiętam tę przepowiednię, rozpowszechnianą w maszynopisie w Bochni około 1942 roku. Ufać muszę tylko pamięci, bo tekstu rozpowszechnianego na zasadzie «podaj dalej» nie odpisałem. Z pewnością jednak pamiętam dosłowne sformułowanie: «Najwyżej wyniesie Pan Bóg Polaków, gdyż dadzą światu wielkiego Papieża»”. Pisze W. Kroszczyński z Warszawy: „Przepowiednia, o której pisał Pan w «Polityce», wydaje mi się najdziwniejszą sprawą, z jaką się spotkałem w życiu. Czytałem ją chyba w czasie okupacji i zapamiętałem fragment o Japonii: «chmura ziejąca ogniem zniszczy południe i środek wysp». […] Przepowiednia […] musiała zrobić silne wrażenie na ojcu znanego mi chłopca, skoro zatelefonował do Wiednia, by sprawdzić, że istotnie znajduje się tam przytoczony w tekście «odnośnik literaturowy»”. Jan Zamorski z Katowic przysłał mi odpis proroctwa franciszkanina, z którym zapoznał się w Rzeszowie w 1943 roku.

W latach 1992-93 proroctwo przytoczono w kilku książeczkach. Stephen Lassare (Odkryte sekrety przeszłości. Proroctwa, przepowiednie, wizje jasnowidzów) powołuje się co prawda na IKC, jednakże streszcza fragment konspiracyjnej broszury. Z kolei Zbigniew Przybylak (Dobre proroctwa i przepowiednie dla Polski), podając jako datę śmierci mnicha rok 1840, bądź zapoznał się z broszurą dr. Johannesa, bądź zna mój artykuł, choć go nie cytuje.

Tę samą datę znajdziemy w książeczce Przepowiednie a czasy obecne salwatorianina ojca Flawiana Niebiańskiego, wydanej w 1943 roku w Stanach Zjednoczonych. To, że autor nie mógł znać wiedeńskiej broszury, jest niemal pewne. Tym, kto jako pierwszy zapoznał Polaków z proroctwem Franciszkanina, ewidentnie na podstawie lektury broszury dr. Johannesa, był Józef Chociszewski, autor wydanego w Poznaniu w 1877 roku dzieła Polska Sybilla, czyli zbiór objawień, proroctw i przepowiedni, tyczących się mianowicie Kościoła katolickiego, Polski i Słowiańszczyzny. Ze starych ksiąg, z różnych pism i z ust ludu zebrał i spisał. Miało ono potem wznowienia.

Warto może przypomnieć, że z 1939 roku pochodzi wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego Modlitwa za pomyślny wybór papieża, z taką oto ostatnią zwrotką:

O to, Królowo, schodząc w serca głębię,
błagam, słuchając, co mówi Duch Boży:
nowe papiestwo jak dąb się rozłoży
przy polskim dębie

Przed kilku laty poprosiłem prof. Jerzego Kłoczowskiego o przekazanie papieżowi Janowi Pawłowi II informacji o proroctwie Ludovica Rocci. Otrzymałem zapewnienie, że to uczynił.

 

 Autor

TOMASZ SZAROTA (ur. 1940) – profesor w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, kierownik Pracowni Dziejów Polski po roku 1945. Ostatnio opublikował U progu Zagłady. Zajścia antyżydowskie i pogromy w okupowanej Europie. Przygotowuje książkę Naloty na Warszawę i Drezno – względy wojskowe czy zbrodnia wojenna?

Źródło: niniwa2.cba.pl/

Posted in Apokalipsa, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 59 Komentarzy »