Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Prześladowanie Chrześcijan’

Przerażające wieści o Asi Bibi.

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 października 2015

Ta biedna katoliczka, od sześciu lat zamknięta w więzieniu PRZEZ ISLAMSKI REŻIM W PAKISTANIE, z pewnym wyrokiem śmierci ze względu na swoją chrześcijańską wiarę, zgodnie z najnowszymi wiadomościami JEST W BARDZO CIĘŻKIM STANIE.
Warunki w więzieniu, gdzie została zamknięta PRZED SZEŚCIOMA LATY są w rzeczywistości bestialskie. Wiadomo także, że kobieta nie jest już w stanie chodzić i wymiotowała krwią. Jest również wykończona psychicznie.
Można sobie wyobrazić, co oznacza być zamkniętym przez sześć lat w małej zimnej klitce bez okien, zgniłej od moczu, z myszami, obrażana, słysząca z każdej strony groźby oraz OPUSZCZONA nawet przez tych, którzy – w Rzymie – powinni dbać o każdą owieczkę ze stada Chrystusa.
Do tych strasznych warunków przetrzymywania i zdrowia należy dodać również ciężkie groźby śmierci: „ryzykuje bycie zamordowaną przez więźnia lub nawet strażnika”, powiedział funkcjonariusz więzienia (takie przypadki miały już miejsce, kiedy to więźniowie zostali zabici przez „bluźnierstwo”).
Władze odrzuciły wszystkie wnioski o przeniesienie do szpitala.
W takim momencie zastanawiam się, jak długo jeszcze mamy czekać na interwencję papieża Bergoglio, który do tej pory nie chciał powiedzieć ani jednego słowa w tej kwestii, a nawet odmówił przyjęcia na audiencji krewnych owej kobiety przybyłych do Rzymu?
Znajduje czas na przyjęcie bogatego i wpływowego antyklerykała Scalfari’ego, na dzwonienie do Pannelli i spotykanie się z parami homoseksualnymi, aby prezentować swój otwarty stosunek do współczesnych problemów, ale kobiecie o imieniu Asia Bibi nie chce poświęcić nawet minuty.
Dlaczego nie odpowiedział nawet na list od niej? Dla tej biednej rodziny chrześcijańskiej oraz dla tej cierpiącej matki, która została poddana tak ciężkiej próbie tylko ze względu na swoją wierność Chrystusowi i Ewangelii, Ojciec Bergoglio nie ma miłosierdzia?
Apeluję – przez wzgląd na ludzkie współczucie – o interwencję instytucji międzynarodowych, takich jak ONZ, gdzie sprawa Asii została powitana gromkimi brawami, a do rządu Pakistanu o to, by Asia została chociaż przeniesiona do szpitala.
JUŻ W 2010 ROKU BENEDYKT XVI APELOWAŁ O JEJ UWOLNIENIE !!!
DLACZEGO BERGOGLIO NIE UŻYJE KONTAKTÓW JAKIE MA NA CAŁEJ ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ (POCZYNAJĄC OD OBAMY NA ONZ KOŃCZĄC), ABY WEZWAĆ W PODOBNY SPOSÓB DO MOBILIZACJI I WPŁYNIĘCIA NA OBECNĄ SYTUACJĘ?

Antonio Socci

Tłumaczył : Leszek

bibi

Oryginał:

Questa povera madre cristiana, da sei anni rinchiusa DAL REGIME ISLAMICO DEL PAKISTAN in un carcere con una condanna a morte già formulata per la sua fede cristiana, secondo le ultime notizie STA MALISSIMO.
Le condizioni del carcere dove è sotto chiave da SEI ANNI sono infatti bestiali e si è venuti a sapere che lei non riesce più a camminare e ha vomitato sangue. Inoltre è psicologicamente prostrata.
Si può immaginare cosa significa dover stare sei anni chiusa in un minuscolo anfratto gelido e senza finestre, marcio di urina, con i topi, insultata e minacciata da tutti e ABBANDONATA anche da chi – a Roma – dovrebbe prendersi cura del gregge di Cristo.
A queste terribili condizioni di salute e di detenzione si aggiungono le pesanti minacce di morte: „rischia di essere uccisa da un detenuto o anche da una guardia carceraria” ha dichiarato un funzionario del carcere (è già accaduto che dei detenuti per „blasfemia” fossero uccisi così).
Il regime ha rifiutato tutte le richieste di un suo trasferimento in un ospedale.
A questo punto mi chiedo: quanto ancora dobbiamo aspettare un intervento da papa Bergoglio, che finora si è sempre rifiutato di dire anche una sola parola in sua difesa e si è perfino rifiutato di ricevere in udienza i suoi poverissimi familiari venuti a Roma?
Trova tutto il tempo per dare udienza al ricco e potente anticlericale Scalfari, per telefonare a Pannella e per ricevere coppie gay al fine di dimostrarsi aperto, ma per Asia Bibi nemmeno un minuto.
Perché non ha risposto nemmeno alla lettera di Asia?
Per questa poverissima famiglia cristiana e per questa madre sofferente, che vive una così terribile prova solo per la sua fedeltà a Cristo e al Vangelo, papa Bergoglio non ha nessuna misericordia?
Chiedo che – per un briciolo di compassione – intervenga sulle istituzioni internazionali come l’Onu, dove è stato accolto con grandi applausi, e sul governo pachistano perché Asia venga almeno trasferita in un ospedale.
GIA’ BENEDETTO XVI NEL 2010 LANCIO’ UN APPELLO PER LA SUA LIBERAZIONE !!!
PERCHE’ BERGOGLIO NON USA LE „APERTURE” CHE HA NEI PALAZZI DEL POTERE INTERNAZIONALE (DA OBAMA ALL’ONU) PER LANCIARE UN ANALOGO APPELLO?

Antonio Socci

Posted in Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , | 55 Komentarzy »

O sytuacji chrześcijan w Syrii

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 listopada 2014

 

Bp Antoine Audo, chaldejski biskup Aleppo (Syria) przybył do Polski na zaproszenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, by opowiedzieć o sytuacji w Syrii, skąd ma obecnie miejsce exodus chrześcijan.

Posted in Film, Kościół, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , | 25 Komentarzy »

Kardynał: Piotr wyparł się Chrystusa, ale nie oni!

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 sierpnia 2014

Francuski kardynał gościł w Iraku, by zapewnić tamtejszych chrześcijan o wsparciu Kościoła. To, co zobaczył na miejscu, poruszyło go do głębi. Zaufanie do Chrystusa jest na Bliskim Wschodzie niesamowite!

„Chrześcijanie w Iraku potrzebują naszej pomocy, ale zarazem dają całemu Kościołowi wspaniałe świadectwo wierności” – powiedział kard. Philippe Barbarin. Hierarcha wrócił właśnie z Iraku wraz z delegacją episkopatu Francji. Pojechał tam, by zapewnić chrześcijan tego regionu o solidarności francuskiego Kościoła.

Jak opowiada, spotkał się z niewiarygodnym wręcz świadectwem zaufania Chrystusowi.

„Wierność Chrystusowi. Wszyscy chrześcijanie zostali wygnani i to w sposób bardzo brutalny. Ogłoszono w meczetach, że za 48 godzin w Mosulu nie ma prawa znajdować się ani jeden chrześcijanin. «Mosul nie jest waszym miastem, wasz dom nie jest już waszym domem…» Chrześcijanie uciekają. Po drodze napotykają żołnierzy, którzy pytają się ich o wiarę, mówią, że mieli zostać muzułmanami. Wszyscy przyznają się do Chrystusa” – objaśnił hierarcha.

ira

Przekazy w tej materii są jednak sprzeczne. Według syryjskich źródeł kilka rodzin z Mosulu zdecydowało się przejść na islam. Tak czy inaczej to jedynie drobny procent całej tamtejszej chrześcijańskiej społeczności.

„Nikt nie wyparł się wiary. Kiedy pomyślimy, że Piotr zaparł się Jezusa w godzinie męki… Oni teraz przeżywają swoją pasję, a nie zaparli się. Ani jeden. Dla mnie jest to wprost niewiarygodne. Ale to nie wszystko. Ani jeden chrześcijanin w Mosulu nie został zabity. Zostali potraktowani bardzo brutalnie. Ale nikt nie zginął, podczas gdy wielu muzułmanów zostało wyrżniętych” – powiedział kardynał.

radio watykańskie

Posted in Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , | 41 Komentarzy »

Wyjątki z wizji prorockich Bł. Anny Katarzyny Emmerich

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 marca 2014

Wczoraj kto kupił Tygodnik Niedziela za 6 zł otrzymał razem z gazetą książkę Katarzyny Emmerich. Książka jest dość gruba. Myślę ze jeszcze można zakupić ten tygodnik. Z tej okazji aby zachęcić do kupna wstawiam fragment wizji.

BURZYCIELE

TAJEMNICA BEZBOŻNOŚCI 

Widziałam różne części ziemi. Mój przewodnik wskazał mi Europę i pokazując mi piaszczyste miejsce, wyrzekł te znaczące słowa: «Oto wrogie Prusy». Pokazał mi następnie punkt najbardziej wysunięty na północ mówiąc: «Oto Moskwa niosąca ze sobą wiele zła.» (A III.133)* 

Mieszkańcy odznaczali się niesłychaną pychą. Zobaczyłam, że zbrojono się i pracowano wszędzie. Wszystko było ciemne i zagrażające. Zobaczyłam tam świętego Bazylego i innych (przyp. wyd. franc.: na Placu Czerwonym jest katedra św. Bazylego). Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione… (19.10.1823) 

Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów „światła” wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161) 

Mój przewodnik poprowadził mnie wokół całej ziemi. Musiałam przemierzać bez przerwy ogromne jaskinie pogrążone w ciemności. Widziałam w nich ogromną ilość osób błąkających się wszędzie, we wszystkich kierunkach i zajętych mrocznymi dziełami. Wydawało się, że przebiegłam wszystkie zamieszkałe miejsca globu, widząc w nich tylko ludzi pełnych wad. Widywałam coraz to nowe zastępy ludzi, wpadających jak gdyby z góry w to zaślepienie nieprawością. Nie widziałam żadnej poprawy… Musiałam wchodzić w te ciemności i patrzeć wciąż na nowo na złośliwość, zaślepienie, przewrotność, zastawione zasadzki, mściwe żądze, pychę, mamienie, zazdrość, chciwość, niezgodę, zabójstwo, rozwiązłość i straszliwą bezbożność ludzi, wszystkie rzeczy, które jednak nie przynosiły im żadnej korzyści, ale czyniły ich coraz bardziej zaślepionymi, nędznymi i pogrążały ich w coraz głębszych ciemnościach. Często miałam wrażenie, że całe miasta znajdowały się na bardzo cienkiej skorupie ziemi i grozi im wkrótce stoczenie się w otchłań. 

Zobaczyłam ludzi wykopujących dla innych rowy lekko zakryte: ale nie zobaczyłam dobrych ludzi w tych rowach ani nikogo, kto by do nich wpadał. Widziałam wszystkich tych złych, jak gdyby byli ogromną ciemną przestrzenią rozciągającą się od jednego krańca ziemi do drugiego. Widziałam ich w nieładzie. W hałaśliwym zamieszaniu, jak na wielkim jarmarku, zakładających różne grupy, podsycające się do zła. Ujrzałam masy ludzi, które mieszały się ze sobą, popełniając wszelkie rodzaje czynów grzesznych. Każdy grzech pociągał za sobą inny. Często wydawało mi się, że pogrążam się jeszcze głębiej w noc. Droga prowadziła stromo w dół. Była przerażająca. Oplatała całą ziemię. Widziałam ludy wszystkich ras, noszących najróżniejsze szaty, wszystkie pogrążone w tych obrzydliwościach. (A II.154) 

Często budziłam się pełna przygnębienia i przerażenia. Księżyc świecił spokojnie przez okno, a ja modliłam się jęcząc, aby mi nie kazano więcej patrzeć na te przerażające sceny. Wkrótce jednak znów musiałam wejść w te straszne ciemności i patrzeć na popełniane w nich obrzydliwości. Znalazłam się raz w obrębie grzechu tak strasznego, że wydawało mi się, że jestem w piekle i zaczęłam krzyczeć i jęczeć. Wtedy mój przewodnik powiedział: ‘Jestem przy tobie, a nie może być piekła tam, gdzie ja jestem’. Wydawało mi się, że widzę miejsce bardzo rozległe, w którym więcej było światła dziennego. Było to jakby miasto należące do tej części świata, na której mieszkamy. Zostało mi tam ukazane straszliwe widowisko. Zobaczyłam ukrzyżowanie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zadrżałam aż do szpiku kości, bo byli tam tylko ludzie naszej epoki. Męczeństwo Pana było straszniejsze i bardziej krwawe niż to, które wycierpiał od Żydów. (A.II.157) 

Zobaczyłam z przerażeniem wielką liczbę ludzi znanych mi, nawet kapłanów. Wiele linii i ścieżek od tych ludzi, błądzących w ciemnościach, prowadziło do tego miejsca (Ukrzyżowania). (A.II.157) 

Kończąc opowiadanie tej strasznej wizji, której wspomnienie przyprawiało ją o ból serca i nic nie mogło skłonić jej do przedstawienia jej w całości, Katarzyna Emmerich powiedziała: 

Mój przewodnik rzekł do mnie: ‘Zobaczyłaś obrzydliwości, którym ludzie zaślepieni oddają się w ciemnościach’. Zobaczyłam niezliczony tłum prześladowanych, nieszczęśliwych, dręczonych i męczonych w naszych czasach, w różnych miejscach. I zawsze widziałam, że przez to dręczono Jezusa Chrystusa we własnej Osobie. Żyjemy w czasach godnych pożałowania, w których nie ma schronienia przed złem: gęsta mgła grzechu ciąży nad całym światem i widzę ludzi czyniących rzeczy najbardziej obrzydliwe spokojnie i obojętnie. Widziałam to wszystko w wielu wizjach, gdy moja dusza była prowadzona poprzez liczne kraje całej ziemi. (C. 89)** Potem ujrzałam męczenników nie czasu obecnego (r.1820), lecz czasów przyszłych. Jednak już widzę, jak się ich prześladuje. (A.III.112) 

BURZENIE KOŚCIOŁA 

Zobaczyłam ludzi z tajnej sekty podkopującej nieustannie wielki Kościół… (A. III.113) i zobaczyłam blisko nich obrzydliwą Bestię, która wyszła z morza. Miała ogon jak u ryby, pazury jak u lwa i liczne głowy, które otaczały jak korona jej największą głowę. Miała pysk szeroki i czerwony. Była w cętki jak tygrys i okazywała wielką zażyłość wobec burzących. Kładła się często pośród nich, gdy pracowali. Oni zaś często wchodzili do pieczary, w której czasami się chowała. W tym czasie widziałam tu i tam na całym świecie wielu ludzi dobrych i pobożnych przede wszystkim duchownych znieważanych, więzionych i uciskanych i miałam wrażenie, że któregoś dnia staną się męczennikami. (A. III.113) 

Kościół był już w dużej mierze zburzony, tak że pozostawało jeszcze tylko prezbiterium z ołtarzem. Ujrzałam burzących, jak weszli do niego razem z bestią. Wchodząc do Kościoła z bestią burzyciele napotkali tam potężną niewiastę pełną majestatu. Zdawało się, że spodziewała się dziecka, szła bowiem powoli. Nieprzyjaciół ogarnęło przerażenie na jej widok, a bestia nie mogła postąpić nawet o jeden krok. Wyciągnęła w powietrzu najbardziej wściekłą szyję w kierunku tej niewiasty, jak gdyby chciała ją pożreć. Lecz Ona się odwróciła i upadła na twarz. Zobaczyłam wtedy bestię uciekającą w kierunku morza, a nieprzyjaciele biegli w wielkim nieładzie. (A. III.113) 

Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem. (A. II. 202-203) 

Kościół św. Piotra był zniszczony, z wyjątkiem prezbiterium i głównego ołtarza. (A. III. 118) Widziałam znowu atakujących i burzących Kościół św. Piotra. Zobaczyłam, że na końcu Maryja rozciągnęła płaszcz nad Kościołem i nieprzyjaciele Boga zostali przepędzeni. (A. II.414) Znowu miałam wizję tajnej sekty podkopującej ze wszystkich stron Kościół św. Piotra. Pracowali oni przy pomocy różnego rodzaju narzędzi i biegali to tu, to tam, unosząc ze sobą kamienie, które z niego oderwali. Musieli jedynie pozostawić ołtarz. Nie mogli go wynieść. Zobaczyłam, jak sprofanowano i skradziono obraz Maryi. (A. III. 556) Poskarżyłam się Papieżowi. Pytałam go, jak może tolerować, że jest tylu kapłanów wśród burzących. Widziałam przy tej okazji, dlaczego Kościół został wzniesiony w Rzymie. To dlatego, że tam jest centrum świata i że wszystkie narody są z nim na różne sposoby związane. 

Zobaczyłam też, że Rzym stoi jak wyspa, jak skała pośrodku morza, gdy wszystko wokół niego obraca się w ruinę. Gdy patrzyłam na burzących, zachwycała mnie ich wielka zręczność. Posiadali wszelkie rodzaje maszyn, wszystko dokonywało się według pewnego planu. Nic nie waliło się samo. Nie robili hałasu. Na wszystko zwracali uwagę, uciekali się do wszelkich rodzajów podstępów i kamienie wydawały się często znikać w ich rękach. Niektórzy z nich ponownie budowali; niszczyli to, co było święte i wielkie, a to, co budowali było próżne, puste i powierzchowne. Np. wynosili kamienie z ołtarza i budowali z nich schody wejściowe. (A. III. 556) 

CIEMNOŚĆ W KOŚCIELE 

Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno ‘Ojcze nasz’. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata. (A. III. 184) Widziałam też wielu dobrych i pobożnych biskupów, lecz wątłych i słabych. Źli często brali górę. (A. II. 414) Widzę ułomności i upadek kapłaństwa, widzę też przyczyny tego i widzę przygotowane kary. (A. II. 334) Słudzy Kościoła są tak gnuśni! Nie czynią już użytku z mocy, jaką posiadają dzięki kapłaństwu. (A. II. 245) 

Dla niezliczonej liczby osób dobrej woli, dojście do źródła łaski z serca Jezusa było zamknięte i utrudnione z powodu zniesienia pobożnych praktyk oraz z powodu zamknięcia i profanacji kościołów. (A. III.167) Cały ten głęboki zamęt, z powodu którego cierpieli wierni, wynikał stąd, że wielu z tych, którzy przyoblekli się w Jezusa Chrystusa, coraz bardziej zwracało się w stronę bezbożnego świata i wydawało się zapominać o cnotach i nadprzyrodzonej mocy Kapłaństwa. W tym wszystkim poznałam, że czytanie genealogii naszego Pana przed Najświętszym Sakramentem w święto Bożego Ciała zamyka w sobie wielką i głęboką tajemnicę. Poznałam bowiem, że nawet pomiędzy przodkami Jezusa Chrystusa – według ciała – liczni nie byli świętymi, a byli wśród nich nawet grzesznicy. Mimo to nie przestali być stopniami drabiny Jakubowej, po których Bóg przyszedł do ludzi. Tak więc nawet niegodni biskupi są nadal zdolni do sprawowania Najświętszej Ofiary i do udzielania sakramentu kapłaństwa wraz z wszelką mocą z nim związaną. (C. 175) 

Widziałam wielką liczbę kapłanów dotkniętych ekskomuniką, którzy wydawali się tym nie przejmować, a nawet o tym nie wiedzieli. A jednak byli ekskomunikowali od chwili, gdy wzięli udział w pewnych przedsięwzięciach, gdy weszli do pewnych stowarzyszeń i przejmowali opinie, na których ciążyła klątwa. Widziałam tych ludzi w takiej mgle, że byli jakby oddzieleni murem. Widać z tego jak bardzo Bóg liczy się z dekretami, postanowieniami i zakazami głowy Kościoła i podtrzymuje je, choć ludzie się nimi nie przejmują, przeciwstawiają się im lub wyśmiewają. (A. III. 148) Widziałam, jak smutne były konsekwencje przeciwstawiania się Kościołowi. Ujrzałam, jak ono rosło, a w końcu heretycy wszelkiego rodzaju przybyli do miasta (Rzym). (A. III. 102) 

Poznałam, że poganie adorowali niegdyś pokornie bóstwa odmienne od nich samych… Ich kult był lepszy niż kult tych, którzy sami siebie adorują w postaci tysiąca idoli, a pomiędzy nimi nie zostawiają żadnego miejsca Panu. (A. III. 102, 104) 

Ujrzałam, jak stawało się oziębłe duchowieństwo i zapadała wielka ciemność. Widok rozszerzył się i wtedy zobaczyłam wszędzie wspólnoty katolickie prześladowane, dręczone, uciskane i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów. Ujrzałam wojny i rozlew krwi. Wszędzie widać było lud dziki, nieuczony, walczący przemocą. To nie trwało długo. Kościół św. Piotra był podkopywany, zgodnie z planem ułożonym przez tajną sektę. W tym samym czasie uszkadzały go burze. (A. III. 103) Widziałam, jak pomoc przyszła w chwili największego niebezpieczeństwa. (A. III. 104)

Za Voxdomini.com.pl

Posted in Kościół, Nasz smutny czas, Objawienia, Proroctwa, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , , , | 28 Komentarzy »

Obama zamyka granice dla uchodźców chrześcijańskich

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 marca 2014

Obama ignoruje fakt, że chrześcijanie są prześladowani w świecie islamskim.

ścięcie syryjskiego chrześcijanina przez muzułmanów

ścięcie syryjskiego chrześcijanina przez muzułmanów

Amerykańska administracja Obamy zaostrzyła warunki dla udzielenia azylu przez uchodźców  chrześcijańskich uchodźców, pomimo faktu, że w świecie muzułmańskim trwa bezprecedensowe prześladowanie chrześcijan. Jednocześnie Obama znacznie złagodził wymagania kwalifikacyjne dla uchodźców  muzułmanów. Obama wydał w tej sprawie  dekret jednostronnie, nie zwracając się do Kongresu

Czytaj więcej tutaj

 

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , | 98 Komentarzy »

Kapucyni zostawieni sami sobie. Na pastwę Muzułmanów z Seleki

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 lutego 2014

„Seleka idzie piechotą w naszą stronę. Uciekamy w pola. Idzie z nami bardzo dużo ludzi.”- tego alarmującego smsa od kapucyna, misjonarza o. Benedykta Pączki dostaliśmy dzisiaj o 9. 20 rano. Selekowcy polują na misjonarzy, ich podopiecznych i ich dobytek. Polowanie jest łatwe, bo cel jest bezbronny. Polskim kapucynom w RCA potrzebna jest interwencja MSZ.

Pierwszy niepokojący sms od ojca Benedykta przyszedł do nas dzisiaj (03.02.2014), tuż po północy: „Uciekliśmy w trawy. 6 samochodów z Seleką wkroczyło do Ngaoundaye. Zmierzają w kierunku Ndim” – napisał.

 

Natychmiast dzwonimy do ojca Benedykta. Mieszkańcy misji i misjonarze zdążyli uciec, schowali się w buszu. Noc w takim przypadku jest sprzymierzeńcem. „Jesteśmy na wzgórzu, pod figurką Matki Bożej. Tutaj spędzimy noc” – mówi w rozmowie przez telefon ojciec Benedykt. Z polskim Kapucynem, są jego współbracia i siostry misjonarki ze Zgromadzenia Służebnic Matki Dobrego Pasterza. Razem z nimi uciekło dużo ludzi, mieszkańców misji. Większość rozproszyła się po buszu. „Widać tylko błyskające światełka latarek” – opisuje.

Ojciec Benedykt martwi się o swoich współbraci, którzy są w Ndim. Teraz nie ma ich jak ostrzec. Rozmawiamy kilka minut, choć chciałoby się dłużej. Ale martwimy się o baterie w telefonie polskiego kapucyna. Nie ma wyjścia, trzeba się rozłączyć. Oni zostają tam ze swoją niepewnością, niepokojem, zimną afrykańską nocą i muzułmańską Seleką za plecami. My mamy nadzieję, że kolejny raz uda im się przetrwać. Misjonarze żyją w tym zagrożeniu od kilku tygodni.

 


Przeczytaj więcej na ten temat na Stacja7.pl


 

Republika Środkowoafrykańska trawiona jest wojną domową. Muzułmańska milicja, Seleka, wycofująca się do sąsiedniego Czadu. Morduje, porywa i gwałci kobiety, grabi – i nie interesuje ich, czy to mizerny inwentarz misjonarzy czy biednej, miejscowej ludności. Traktują to jak łup wojenny. A ponieważ misje kapucyńskie w Bocaranga i Ngaoundaye są pozbawione jakiejkolwiek ochrony, a są na drodze do Czadu, cel jest łatwy.

Polski MSZ wydał apel, by wszyscy Polacy znajdujący się w Republice Środkowoafrykańskiej (RCA) jak najszybciej opuścili ten kraj i wszelkimi możliwymi sposobami uciekali. Problem w tym, że jedynymi Polakami w RCA, (według danych MSZ z zeszłego tygodnia) są rozsiani po całym terytorium misjonarki i misjonarze. Co mają zrobić, czy uciekać z ogarniętego wojennym chaosem kraju?

 

„Pasterze nie zostawiają swoich owieczek” – powiedział nam o. Benedykt.

 

Od kilku dni o. Benedykt ma numer naszego telefonu. Wie, że może dzwonić, alarmować o każdej porze dnia i nocy. Ten telefon jest zawsze włączony i zawsze pod ręką. Stąd wiemy, że noc w buszu minęła spokojnie. Ale nie na długo starczyło tego spokoju. Kolejny sms przyszedł dzisaj rano, o 9.20 (03.02.2014): „Seleka idzie piechotą w naszą stronę. Uciekamy w pola. Idzie z nami bardzo dużo ludzi”.

 

Dzwonimy. „Uciekliśmy. Przeszliśmy już 5 km. Jesteśmy na farmie, którą prowadzi nasz współbrat” – mówi nam ojciec Benedykt. Mimo grozy sytuacji, głos polskiego misjonarza jest spokojny, a czasami nawet pogodny, choć coraz częściej przebija się gorycz, że zostali pozostawieni sami sobie, i mimo iż polski MSZ, i Francuzi z wojskowej misji pokojowej wiedzą o ich sytuacji. Ale od tylu dni są sami, wystawieni na łatwy łup dla bandytów z muzułmańskiej Seleki. W najlepsze trwa mroczna zabawa w chowanego. Tyle, że stawką jest życie lub śmierć. „Ucieka z nami dużo ludzi. Są dzieciaczki, kobiety w ciąży, rodziny…” – opisuje nam ojciec Benedykt. To nie są żarty. Seleka wszędzie zostawia za sobą trupy.

Muzułmanie są bardzo dobrze uzbrojeni. Mają kałasznikowy i granatniki przeciwpancerne. To bardzo popularna broń – tania i niezawodna. Misjonarze i ich podopieczni mają tylko modlitwę i… nogi. Ucieczka jest ich jedyną bronią.

 

System powiadamiania działa dobrze, jak na biedny kraj. Informacje przemieszczają się szybko, razem z uciekinierami. Ale, ile szans można w ten sposób wykorzystać? Kiedy zabraknie szczęścia, tej jednej, jedynej minuty na ucieczkę…? Co wtedy?

 

Wydaje się, że polskie MSZ nie docenia zagrożenia. Wydając komunikat na swojej stronie internetowej o zagrożeniu i konieczności ucieczki z RCA załatwiło sprawę? Na nasze pytania, MSZ przysłał lakoniczną odpowiedź. W piątek, w południe, wysłaliśmy kolejne pytanie:  „Bardzo proszę o doprecyzowanie, w jaki sposób MSZ może przeprowadzić (pomóc) w ewakuacji Polaków z RCA, gdyby zaszła taka – nagła – potrzeba”. Odpowiedzi ciągle brak. A w Republice Środkowoafrykańskiej czas pędzi. Seleka morduje coraz więcej ludzi. „Mamy informację, że zabili pastora z protestanckiej misji. Oni traktują nas wszystkich jak niewierzących” – mówi nam o. Benedykt. I wielokrotnie powtarza, że dla muzułmańskich selekowców, misjonarze oraz bezbronni Środkowoafrykańczycy są gorsi od psów. Nasi misjonarze czekają na pomoc. Na razie im się udaje uciec…

 

Od autorów: Drodzy czytelnicy! Ojciec Benedykt za każdym razem, gdy się z nim kontaktujemy, dziękuje Wam na pamięć i modlitwę! To daje im siłę i nadzieję…

Zachęcamy do lektury depesz z RCA:

Dzień Apokalipsy w RCA. Depesze

Morderstwa, grabieże, zniszczone dzielnice, strach, łzy i ból – tak wygląda od wielu dni rzeczywistość w RCA. Polscy misjonarze, którzy na miejscu wspierają miejscową ludność, starają się w miarę możliwości wysyłać depesze, by świat nie został obojętny.

Źródło: http://www.stacja7.pl

Posted in Alert, Prośba o modlitwę, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , | Możliwość komentowania Kapucyni zostawieni sami sobie. Na pastwę Muzułmanów z Seleki została wyłączona

Bydlęcy atak na Krucjatę Młodych we Wrocławiu!

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 listopada 2013

Działacze Krucjaty Młodych kontynuują akcję sprzeciwu wobec grzechu sodomii i legalizacji w Polsce tzw. związków partnerskich. W sobotnie popołudnie Krucjata zorganizowała na wrocławskim Rynku różaniec wynagradzający. Podczas niego doszło do skandalicznego wydarzenia.

 

21Wczesnym popołudniem młodzi krzyżowcy ustawili się w najbardziej ruchliwej części Wrocławia, podnieśli dumnie sztandar i rozpoczęli modlitwę różańcową w intencji wynagrodzenia Matce Najświętszej i Chrystusowi za publiczny grzech homoseksualizmu. Akcja młodych katolików spotkała się z żywym zainteresowaniem przechodniów, którzy zatrzymywali się, aby przysłuchać się modlitwie. Była ona prowadzona po łacinie – w języku Kościoła powszechnego – co spotęgowało zainteresowanie osób postronnych. Niektóre z nich włączyły się w modlitwę.

 

Wśród słuchających zdarzyły się jednak osoby, na których pobożne wezwania zadziałały jak płachta na byka. W pewnym momencie z odległości ok. 50 metrów dobiegł głos mężczyzny w średnim wieku z kuflem piwa w ręku. Zaczął on coś bełkotać i krzyczeć wulgarnie w stronę modlących się. Jednocześnie zagroził w niecenzuralnych słowach, że zaraz odda na nich mocz. Swoją groźbę zrealizował. Stanął obok modlących się i oddał mocz.

21-1

Członkowie Krucjaty ofiarowali tę zniewagę w intencji zadośćuczyniającej Bogu; zachowali spokój i kontynuowali odmawianie różańca. Liczna grupa gapiów, którzy obserwowali zdarzenie stała skonsternowana i zszokowana jego przebiegiem. Prawdopodobnie ci przechodnie nigdy wcześniej nie widzieli na własne oczy tak bydlęcego zachowania. Jak się później okazało, ten człowiek przyznał się do bycia homoseksualistą.

 

Sprawcy zajścia udało się oddalić z jego miejsca. Wykorzystał on to, że członkowie Krucjaty, mimo jego agresywnego zachowania, postanowili dokończyć modlitwę. Na szczęście, zdarzenie zostało nagrane, co posłuży do zidentyfikowania jego sprawcy i pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej i cywilnej. Organizatorzy upublicznią wizerunek sprawcy i zwrócą się do mieszkańców Wrocławia o pomoc w jego identyfikacji. Skierują się także z oficjalnym zawiadomieniem na policję. Niestety, próba zwrócenia się do funkcjonariuszy policji o interwencję bezpośrednio po zdarzeniu spotkała się z odmową.

 

Odrażające zachowanie przechodnia to nie pierwsza negatywna reakcja na akcję modlitewną krucjaty Młodych. Kilka dni temu, podczas modlitwy we Wrocławiu aktywiści Krucjaty zostali zatrzymani przez policję pod pretekstem… „zakłócania porządku publicznego”. Agresywnie wobec modlących się zachowywali się także zwolennicy związków homoseksualnych dokonując na nich fizycznej napaści.

Źródło: http://www.pch24.pl

Posted in Film, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk | Otagowane: , , , , | 55 Komentarzy »

Podatek od chrześcijan

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 października 2013

Egipt

Chcesz żyć, to płać! W Egipcie nałożono specjalny podatek na koptyjskich chrześcijan.

Z Egiptu nadal nadchodzą informacje o prześladowaniach chrześcijan. Uwaga mediów koncentruje się na sytuacji w Kairze, gdzie dochodzi do starć zwolenników obalonego prezydenta Mursiego z siłami rządowymi, tymczasem w wielu rejonach Egiptu nadal rządzą przedstawiciele Bractwa Muzułmańskiego. Tam gdzie dominują, nie zaprzestali działań na rzecz islamizacji kraju. Przykładem jest sytuacja w mieście Dalga ( prowincja  Minya w południowym Egipcie), gdzie żyje liczna wspólnota ponad 20 tys. chrześcijan.  Islamscy bojówkarze spalili tam klasztor oraz zażądali od całej wspólnoty chrześcijańskiej płacenia podatku tzw. dżizji. Wysokość podatku ustalili na poziomie 20 do 50 euro dziennie w zależności od stanu zamożności poszczególnej rodziny.

Dżizja to wywodzący się z prawa koranicznego podatek pogłówny. Nakładany był na innowierców na terenach opanowanych przez muzułmanów. Dżizję płaciły albo poszczególne rodziny, a jeśli wspólnota innowierców była liczniejsza, płacona była kolektywnie przez całą społeczność.  W zamian muzułmańska większość zapewniała im bezpieczeństwo.  Innowiercy w krajach islamskich musieli także płacić charadż – specjalny podatek gruntowy od ziemi, która była ich własnością. Formalnie żądania Bractwa Muzułmańskiego nie maja żadnego oparcia w prawie, ale praktyka zmuszania chrześcijan do płacenia dżizji, zresztą nie tylko w Egipcie, jest częsta w wielu krajach islamskich. Chrześcijanie z Dalgi obawiają się, że jeśli nie zapłacą, będą atakowani przez islamskie bojówki. W ostatnim tygodniu z miasta uciekło już ponad 40 rodzin chrześcijańskich. Władze w Kairze zapewniają wprawdzie, że przyślą do miasta siły porządkowe, ale faktycznie nadal władzę sprawują tam bojówki Bractwa Muzułmańskiego.

Źródło: http://kosciol.wiara.pl/doc/1706242.Podatek-od-chrzescijan

Posted in Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Wielki Ucisk | Otagowane: , , , | 87 Komentarzy »

EGIPT: Dżihad przeciw chrześcijańskim dzieciom

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 czerwca 2013

Raymond Ibrahim

Pod koniec maja został porwany dla okupu Cyril Yusuf Sa‘ad, sześcioletni koptyjski chłopiec. Rodzina chłopca zapłaciła okup, jednak muzułmański porywacz, Ahmed Abdel Moneim Abdel-Salam zabił go i wrzucił jego ciało do szamba. Według serwisu Copts United „rodzina chłopca jest zdruzgotana, bo mimo zapłacenia porywaczowi 30 000 funtów (ok. 14 000 zł), ten zabił niewinne dziecko i wrzucił jego ciało do przydomowego szamba, skąd zostało ekshumowane, nabrzmiałe i ubłocone”.

Tydzień wcześniej w miejscowości Minya porwany został przez „nieznanych sprawców” dziesięcioletni Sameh George, ministrant w koptyjskim kościele pod wezwaniem Sługi Chrystusa (St. Abdul Masih). Chłopiec zniknął w drodze do kościoła, dokąd udawał się, by wziąć udział w modlitwach Świętej Paschy, poprzedzających prawosławną Wielkanoc. Jego rodzice powiedzieli, że miał zwyczaj chodzić wieczorem na nabożeństwo do kościoła. Kiedy jednak nie wrócił i zaczęli go panicznie poszukiwać, porywacze zadzwonili do nich, że mają chłopca u siebie i zabiją go, jeśli nie otrzymają okupu w wysokości 250 000 egipskich funtów (ok. 116 000 zł).

Abanoub AshrafAbanoub Ashraf

Około miesiąca przed tym ostatnim wydarzeniem, w okręgu Shubra al-Khayma został porwany sprzed kościoła Św. Pawła inny koptyjski chłopiec, dwunastoletni Abanoub Ashraf. Porywacze, czterej mężczyźni, przyłożyli mu nóż do gardła, zawlekli go do samochodu, ostrzelali kościół i odjechali. Zadzwonili później do rodziny chłopca z żądaniem  niebotycznych pieniędzy jako okupu za jego życie.

Chociaż bezpośrednim motywem tych porwań są pieniądze, to mają też one prawdopodobnie na celu zastraszenie chrześcijańskich rodzin, by nie posyłały swych dzieci do kościoła. Dlaczego bowiem obaj chłopcy zostali porwani sprzed drzwi swych kościołów? (Biorąc pod uwagę fakt, że niektórzy islamscy duchowni w Egipcie uważają chodzenie do kościoła za gorsze od odwiedzania barów i domów publicznych, porywacze zapewne traktują to jako „altruistyczną” zasłonę dla swej chciwości i nienawiści.)

Z racji swej płci jeszcze bardziej niż chłopcy zagrożone są koptyjskie dziewczęta. Według raportu International Christian Concern: „setki chrześcijańskich dziewcząt […] zostało w Egipcie porwanych, zmuszonych do przejścia na islam i małżeństwa. Przypadkom tym towarzyszą często akty przemocy, takie jak gwałty, pobicia oraz inne formy molestowania psychicznego i fizycznego”.

Agape Essam GirgisAgape Essam Girgis

Jeden z ostatnich przypadków dotyczył zaginięcia czternastoletniej Agape Essam Girgis, która poszła do szkoły w towarzystwie muzułmańskiego pracownika  opieki społecznej i dwóch nauczycieli, z których jeden był salafitą. Po licznych protestach została w końcu przekazana swej rodzinie, z którą zamieszkała na pewien czas przy kościele z powodu gehenny, jaką przeszła w związku z porwaniem. Według pewnego koptyjskiego biskupa, który zaangażował się w jej sprawę, to, co przytrafiło się Agape, „łamie serce”. Została odurzona narkotykami i ocknęła się w ustronnym miejscu w towarzystwie jakiejś starszej kobiety i salafitów, którzy biciem próbowali nawrócić ją na islam i zmusić do noszenia hidżabu.

Sarah AbdelmalekSarah Abdelmalek

Kilka tygodni wcześniej, także w drodze do szkoły, została uprowadzona czternastoletnia Sarah Abdelmalek. Później pojawiła się informacja, że z pomocą ministerstwa spraw wewnętrznych przemycono ją do Libii. Nowy koptyjski papież powiedział, że porwanie i przymusowa konwersja Sarah jest „hańbą dla całego Egiptu”. Zapytał też „czy jakakolwiek rodzina zaakceptuje fakt porwania swej córki i jej przymusowego nawrócenia?”

W ciągu ostatnich kilku lat udokumentowano w Egipcie około 550 przypadków uprowadzenia, uwięzienia, gwałtu i przymusowego nawrócenia chrześcijanek. Po „arabskiej wiośnie” i przejęciu władzy przez Bractwo Muzułmańskie ich liczba jedynie wzrosła. Jednocześnie nasiliły się też przypadki molestowania seksualnego wszystkich kobiet w Egipcie. Na ironię zakrawają więc słowa prezydenta Mursiego, który poproszony w trakcie swej lutowej wizyty w Niemczech o ustosunkowanie się do kwestii napastowania koptyjskich dziewcząt, odpowiedział, że myśl o tym, że są porywane i wykorzystywane, jest jedynie plotką.

Jednak zdaniem Adela Guindyego, prezesa działającego w USA stowarzyszenia Coptic Solidarity (Solidarność Koptów) „każdy obiektywny i rzetelny przegląd przypadków przymusowego nawracania koptyjskich dziewcząt, do których dochodzi od czterech dekad, a których liczba dramatycznie wzrosła po styczniu 2011 r. (kiedy „arabska wiosna” dotarła do Egiptu), ukaże wyraźny schemat wydarzeń, inspirowanych przez dobrze zorganizowane „ukryte ręce”. Zadziwiająca zmowa egipskich służb bezpieczeństwa i władz sądowniczych – działających wbrew prawom przysługującym mniejszościom – ukazuje zakres tego programu. Jest to część „wojny na wyczerpanie” prowadzonej przeciw Koptom w ich własnej ojczyźnie”.

Tak więc, dżihad prowadzony przeciw dzieciom egipskiej mniejszości chrześcijańskiej, obok innych aktów przemocy i zmian w systemie prawnym, pokazuje, że szybko islamizujący się Egipt jest wrogi Koptom, swej najstarszej i najbliższej etnicznie grupie mieszkańców. Pamiętając o tym, co działo się wcześniej z Żydami, jest to także przykład tego, co w takich [radykalizujących się] społeczeństwach czeka grupy uznawane za „inne”.

Tłum. mat

Źródło: gpch.pl

Posted in Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Wielki Ucisk | Otagowane: , | 54 Komentarze »

Kocham Chrystusa nr.2

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 czerwca 2013

Nie tak dawno umieściłem filmik pt. Kocham Chrystusa opowiadający o młodym księdzu z Ukrainy, Film był na Gloria.tv .

Dziś mnie bardzo zbulwersowała informacja że chrześcijański kanał Gloria usunął ten film.

Dlatego aby pamięć o tym pozostała umieszczam jeszcze raz film tym razem z mojego kanału YouTube

Nagrywajcie na komputery bo pewnie zamkną mi kanał na YouTube

Posted in Film, Prześladowanie Chrześcijan, Świadectwa | Otagowane: , | 11 Komentarzy »

IRAK: Muzułmański przywódca został chrześcijaninem

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Maj 2013

Według doniesień kurdyjskiej agencji informacyjnej Rudaw z 1 kwietnia, jeden z przywódców muzułmańskich nawrócił się na chrześcijaństwo. Informacja ta została potwierdzona przez rzecznika ministerstwa jałmużny i spraw religijnych Kurdystanu, który powiedział też, że działająca w ramach tego ministerstwa komisja ds. fatwy, nie wykonuje egzekucji na osobach przechodzących z islamu na inne wyznanie. Informacja ta została także podana w irańskich mediach.

Z kolei witryna informacyjna Bultannews, powiązana z irańskim wywiadem, podała informację, że córka innego przywódcy muzułmańskiego w Erbil (iracki Kurdystan) nawróciła się na chrześcijaństwo wraz ze swoim mężem. Strona ta zamieściła następujące stwierdzenie: „Od pewnego czasu w Kurdystanie wiele osób zmienia swoją religię w wyniku działalności misjonarzy. Rząd Kurdystanu nie reaguje na działalność organizacji misyjnych i w rezultacie nawróceni na chrześcijaństwo mogli zorganizować w tym regionie 4 konferencje”.

Młodzi ludzie w innych muzułmańskich krajach również wykazują wzrastające zainteresowanie poznaniem i przyjęciem Jezusa jako swojego Zbawiciela. W zeszłym roku inna witryna internetowa, Jahan-News, podała, że jedno z dzieci pewnego ambasadora Iranu przeszło na chrześcijaństwo przebywając zagranicą i nie zamierza wrócić do Iranu.

Mimo że chrześcijanie w innych regionach Iraku wciąż doznają prześladowań, możemy być wdzięczni za fakt, że Bóg wyraźnie działa w tej części świata. Niech ci nowo nawróceni wyznawcy Chrystusa doświadczą Jego ochrony i błogosławieństwa, wzrastają w swojej wierze i nabierają odwagi do składania świadectwa. Módlmy się, aby Bóg dalej wkraczał w życie mieszkańców Iraku, w tym młodych ludzi, którzy żarliwie szukają prawdy i odpowiedzi na życiowe problemy.

Źródło: gpch.pl

Posted in Kościół, Nawrócenia, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 102 Komentarze »

Maria Valtorta CYRK cz.1

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Maj 2013

Pierwsze tłumaczenia na język polski wizji Marii Valtorty książki pt. „Cyrk”. Wizje te opisują przeżycia pierwszych chrześcijan idących na męczeństwo. Myślę że będzie wiele łez w oczach czytających te wizje Marii Valtorty. Prawdopodobnie nikt tego jeszcze na język polski nie tłumaczył. Tłumaczenia tego podjęła się nasza Bożenka gdyż pragnęła aby wszyscy czytelnicy tego bloga mogli poznać te wizje dotyczące pierwszych chrześcijan i ich męczeństwa. Oczywiście tłumaczyła to tylko ze względu na blog!!! Gdyż ma nadzieje, że pomoże wielu ludziom borykającym się dzisiaj w naszej codzienności.Będzie się ta książka tłumaczona ukazywała w odcinkach na naszym blogu. Zapraszam do czytania wszystkich części które będą opublikowane w najbliższym czasie. Jest to oczywiście tłumaczenie prywatne do użytku własnego. Kopiowanie na inne blogi nie dozwolone. Bożenka sprawiła wam miłą niespodziankę. Pod tym wpisem komentarze tylko związane z wpisem, inne wywalam.

Maria Valtorta:  „CYRK”
                                                                                                     [24 listopada 1946]

Męczennicy i ich podboje cz.1.
„Widzę miejsce, które ze swojej budowy i ilości ludzi przypomina mi Tullianum (2) z wizji śmierci małego Castulo.(3) Przypomina mi także inne rzymskie miejsca, jak cele Cyrków, gdzie widziałam chrześcijan stłoczonych razem, gotowych iść na pożarcie lwom. Ale to miejsce nie jest ani jednym, ani drugim. Ściany są wyłożone zwykłymi solidnymi kawałkami kwadratowych kamieni. światło jest słabe i smutne, jakby sączące się przez jakieś dziury mieszając się z niepewną jasnością płomienia małej lampy oliwnej, zupełnie nie wystarczającej, aby rozjaśnić całe to otoczenie.

Miejsce to jest na pewno jakimś więzieniem,  więzieniem dla chrześcijan, ale  różniące się od innych miejsc, które widziałam: to ponure i smutne otoczenie nie jest zamknięte przez drzwi i ściany. W jednym rogu posiada szeroki korytarz, który zaczyna się od dużego pokoju i ciągnie się – nie wiadomo dokąd. Korytarz ten, nieco skręca, jak gdyby był częścią dużej elipsy, i posiada te same zwykłe kwadratowe kamienne ściany i jest źle oświetlony przez mały płomień. Miejsce to jest puste. Jednak na ziemi, ziemi, która wydaje się być z granitu znajdują się duże kamienie do siedzenia i leży  kilka ubrań.

Nie wiem skąd pochodzi ten stłumiony hałas, podobny do szumu morza w czasie burzy, słyszalnego daleko od brzegu. Czasami jest on słaby, czasem silniejszy. Czasem słychać jakby ryk, być może pod wpływem efektu zakrzywionych ścian, które zatrzymują go  i wzmacniają echem. Jest to dziwny hałas. Czasami wydaje się, że są to fale morza lub wielkiej kaskady wody. Czasami wydaje się, ze słyszę ludzkie głosy i myślę, że jest to tłum, który krzyczy. W innej chwili tworzy nieludzkie dźwięki, wtedy ten drugi dźwięk cichnie, potem zaś wybucha jeszcze głośniej …. A teraz szuranie nogami, słychać wiele kroków wydobywających się z tego eliptycznego korytarza, który jest jaskrawo oświetlony, tak jakby zostały tam wniesione inne lampy, a wraz z odgłosami kroków, słaby jęk cierpiących stworzeń ….

Następnie … oto przerażająca scena: poprzedzony przez dwóch ogromnych mężczyzn – starszych, brodatych, półnagich i uzbrojonych w zapalone pochodnie – posuwa się grupa krwawych stworzeń, niektóre z nich wspierają się, inne pomagają drugim, a inne jeszcze, po prostu są wnoszone. Powiedziałam: „stworzenia”. Ale powiedziałam to źle. Te ciała: torturowane, okaleczone, nagie; te twarze z policzkami naznaczonymi okropnymi ranami, które mają wyrwane usta aż po ucho, albo rozerwane policzki do tego stopnia, że ukazują zęby usadzone w szczęce, czy wyrwane oko które zwisa z oczodołu pozbawionego powieki, której już nie ma, lub całkowicie bez oka, jakby zostało barbarzyńsko usunięte; głowy pozbawione skalpu jakby jakiś okrutny przyrząd je oskalpował – ciała te nie mają już żadnego wyglądu stworzeń . Są one makabryczną wizją, jakby koszmarem, jak obłąkany sen. Są one świadectwem, że w człowieku kryje się bestia, że jest gotowy do postawienia się by dać upust swojemu instynktowi, korzystając z każdego pretekstu by uzasadnić swoje bestialstwo. Tutaj tym pretekstem jest religia i prawo państwa. Chrześcijanie są wrogami Rzymu i boskiego Cezara. Są oni przestępcami bogów: tak więc niech chrześcijanie będą torturowani. – I są. Co ta za widowisko! Mężczyźni, kobiety, starcy, dzieci, młode dziewczęta; są tam wymieszani „na łeb na szyję”, czekając na śmierć od ran czy z od jakiś nowych tortur.

A jednak, z wyjątkiem jęków tych omdlałych, którzy są nieprzytomni z powodu poważnych ran, nie słychać żadnego głosu użalania się. Mężczyźni, którzy tam ich przyprowadzili, wycofali się już pozostawiając ich sobie samym; a potem widać, że ci mniej ranni starają się pomóc tym ciężko rannym, choć sami nie są w stanie iść i pochylać się nad umierającymi. Ten, kto nie może wstać, ciągnie się na kolanach i czołga po ziemi poszukując najdroższej sobie osoby, czy tego, kogo zna, słabszego na ciele i być może na duchu. A ktokolwiek może nadal używać rąk, stara się dać pomoc nagim postaciom, pokrywając ich szatami, które były na ziemi, albo układają kończyny tym, którzy gasną szybko w pozycje, które nie urągają wstydliwości rozciągając nad nimi jakiś kawałek odzieży. Niektóre kobiety „ogarniają” na swoich kolanach umierające dzieci, być może nie ich własne, ale które płaczą z bólu i ze strachu. Inni czołgają się do młodych dziewczyn, które zostały okryte tylko ich potarganymi włosami i starają się ubrać ponownie te dziewicze formy białymi ubraniami znalezionymi na ziemi. Ubrania te są nasączone krwią, a zapach krwi przesyca powietrze otoczenia mieszając je z ciężkim dymem lampy naftowej, podczas gdy przytłumione dialogi, żałosne i święte, przenikają się.

„Czy cierpisz dużo, córko moja?”

– Pyta starzec z czaszką pozbawioną skóry, która wisi na karku jak kaptur, a czego on nie może zobaczyć, gdyż zamiast oczu nie ma nic więcej oprócz dwóch krwawych otworów. Te odwraca w kierunku kobiety, która byłaby kwitnącą panną młodą, ale teraz jest tylko masą krwi, tuląc w desperackim geście miłości jej jedynym ramieniem, które jeszcze może zgiąć, jej małego synka, który ssie krew matki zamiast mleka, które już nie może płynąć z jej podartych piersi.

„Nie, mój ojcze …. Pan mi pomaga …. Gdyby Severus mógł w końcu przyjść … To dziecko …. Ono nie płacze …, być może, że nie jest ranne … Czuję, że ssie moje piersi … Czy jest dużo ran? Już nie czuję ręki i nie mogę … nie mogę patrzeć, bo nie mam siły widzieć już więcej … Moje życie ucieka z moją krwią …. Czy jestem okryta, mój ojcze? „…

„Nie wiem, córko. Nie mam już oczu … ”

W oddali jest kobieta, która pełza na brzuchu po ziemi, jakby była wężem. Poprzez cięcie u podstawy żebra widać jej oddychające płuca. „Czy nadal mnie słyszysz, Christiana?” mówi, pochylając się nad nagą małą dziewczynką bez ran, ale z kolorem śmierci na twarzy. Wieniec z róż nadal znajduje sie na jej czole, na jej czarnych rozczochranych włosach. Jest ona półprzytomna.
Ale trzęsie się na głos i pieszczoty matki i gromadzi znowu swoje siły by powiedzieć:

‚Mama …. ” Jej głos jest jak oddech, szept. „Mama! Wąż … ścisnął mnie tak … że nie mogę … Uściskać Cię już więcej … Ale wąż … to nic … Wstyd … Byłam naga … Wszyscy na mnie patrzyli … Mama … czy jestem jeszcze dziewicą, nawet jeśli … nawet jeśli ludzie … zobaczyli mnie … tak? … Czy jestem jeszcze miła Jezusowi? … ”

„Jesteś ubrana w męczeństwo, moja córko. Mówię ci to: jesteś bardziej miła dla Niego niż kiedykolwiek przedtem …. ”

„Tak … ale … nakryj mnie, mamo … Nie chcę być więcej oglądana … Ubranie litości …. ”

„Nie pobudzaj się, moja radości … Zobacz oto, twoja mama kładzie się tu i zakrywa cię … I nie mogę poszukać ci już ubrania … bo … umieram … Chwała Je …. ”

I kobieta rzuca się na ciało córki z wielkim wytryskiem krwi, a po oddaniu jęku, pozostaje nieruchoma. Martwa? Z pewnością, swoim ostatnim oddechem.

„Moja matka umiera … Czy nie przeżył żaden ksiądz by dać jej pokój? … ”

– Mówi mała dziewczynka, podnosząc głos.

„Ja, jeszcze żyję. Jeśli mnie podniesiecie… ”

– Mówi stary człowiek w rogu, jego brzuch całkowicie otwarty.

„Kto może przenieść Cletusa do Christiny i Klementyny? pyta kilka osób.

„Być może ja mogę, bo mam zdrowe ręce i nadal jestem silny. Ale muszę być prowadzony bo lew zabrał mi oczy „, mówi młody, brązowy mężczyzna, wysoki i silny.

„Ja pomogę ci iść, O! Decimus”

– Odpowiada młody chłopiec, tylko lekko ranny, jeden z tych najmniej rannych.

„I ja i mój brat pomożemy ci nieść Cletusa”

– Mówi dwóch silnych mężczyzn w kwiecie swojej męskości, oni również, tylko lekko ranni.

„Bóg zapłać wszystkim”

– Mówi stary kapłan, z kiszkami na wierzchu, podczas gdy tamci ostrożnie go transportują.

I kładą go tak, że jest w pobliżu umęczonej kobiety, modli się on nad nią i jak sam jest umierający, wciąż jest w stanie by polecić tę ​​duszę człowieka, która, uczepiona jego nóg wykrwawia się na śmierć. I Cletus pyta ślepego człowieka, który go prowadził, czy wie coś o Kwirynie.

„Zmarł przy moim boku. Pantera otworzyła mu gardło.. ”

„Bestie atakują szybko na początku. Następnie są nasycone i tylko się bawią „, mówi młody chłopak krwawiący powoli, znajdujący się trochę dalej.
„Zbyt wielu chrześcijan dla zbyt mało zwierząt, „

– Komentuje stary człowiek, który szmatą wypełnia ranę która otworzyła mu bok bez uszkodzenia jego serca.

„Robią to celowo, aby później bawić się nowym show. Z pewnością opracowują go teraz … ”

– Zauważa mężczyzna, który swoją prawą ręką, wspiera lewe przedramię, jakby zostało ono odłączone przez ugryzienie bestii.

Dreszcz wstrząsa Christiną. Mała dziewczynka, jęczy:

„Węże! Nie! To zbyt straszne! ”

„To prawda. Czołgał się na mnie, liżąc moją twarz swoim zaślinionym językiem … Oh! Wolałam cios pazurów który otworzył moje piersi i zabił węża, raczej niż zimno węża. Oh! ”

– I kobieta podnosi drżącą  krwawą rękę do swojej twarzy.

„A jednak, jesteś stara. Wąż był zarezerwowany dla dziewic „.

„Zrobili satyrę z naszej nędzy. Pierwsza była Ewa, uwiedziona przez węża, a następnie pierwsze dni świata: te wszystkie zwierzęta „.

„Tak. Pantonimę ziemskiego raju … Dyrektor cyrku został za to nagrodzony”, mówi młody człowiek.

„Węże, po zgnieceniu wielu, zostały rzucone na nas, kiedy starły się z bestiami i rozpoczęła się walka.”

„Wysmarowali nas w tym oleju i węże unikały nas jako żer … Co się teraz stanie z nami? Myślę o nagości … ”

– Jęczy jedna, niewiele starsza od dziewczynki.

„Pomóż mi, Panie! Moje serce waha się! … „

„Wierzę w Niego ….”

„Chcę by Severus przyszedł po dziecko ….”

„On żyje, twój syn?

– Pyta bardzo młoda matka, która płacze nad tym, co było jej synem, a co teraz jest tylko bezkształtną garstką ciała: mały tułów – tylko tułów, bez głowy, bez kończyn.

„Jego mała główka pełna lekkich loków, jego małe oczy, jak niebo, jego małe policzki, jego małe ręce jak kwiaty, jego małe nóżki, które właśnie nauczyły się chodzić, są teraz w brzuchu lwicy … Ah!  Była samicą i na pewno wie, co to znaczy być matką, a nie wiedziała jak ulitować się nade mną! ”

„Chcę mojej mamy! Chcę do mamy! Pozostała tam wraz z moim ojcem, tam na ziemi …. A ja jestem chory. Moja mama uzdrowiłaby mój brzuch! … ”

– Płacze dziecko sześcio-, może siedmio- letnie, któremu ukąszenie czy cios, czysto otworzyło ściany brzucha, i umiera on szybko.

„Teraz pójdziesz do mamusi. Aniołowie w niebie, twoi mali bracia, zaprowadzą Cię tam, mały Linusie. Nie płacz, tak … ”

– Pociesza młoda dziewczynka siedząca przy jego boku, głaszcząc go swoją mniej zranioną ręką. Ale dziecko cierpi na twardej nawierzchni i drży, więc młoda dziewczyna, wspomagana przez mężczyznę, bierze go na kolana i podpiera tak kołysząc go.

„Twój ojciec, gdzie on jest?”

– Pyta ksiądz Cletus, jednego z dwóch braci, który przeniósł go wraz z niewidomym.

„Stał się pokarmem dla lwa. Na naszych oczach. Podczas gdy zwierzęta gryzły już jego szyję, powiedział: „Wytrwajcie”. Nie powiedział nic więcej, bo miał oderwaną głowę … ”

„Teraz mówi o Niebie. Błogosławiony Crispiniano!”

„Błogosławieni bracia! Módlcie się za nami „.

„Do ostatniej walki!”

„Do ostatecznej wytrwałości.”

„Z miłości do braci.”

„Nie bójcie się. Oni są już doskonali w miłości – tak bardzo, że Pan chciał ich w pierwszym męczeństwie – są obecnie najbardziej doskonali, ponieważ mieszkają w niebie, i znają, i odzwierciedlają Doskonałość Pana Najwyższego. Ich szczątki, które zostały pozostawione na arenie, to tylko szczątki. Jak ubrania, które zostały zrzucone. Ale oni, są w Niebie. Ich szczątki są obojętne. Ale oni żyją. Są aktywni i żywi. Oni są z nami. Nie bójcie się. Nie niepokójcie się tym jak umrzecie. Jezus powiedział: „Nie bądźcie zajęci sprawami ziemskimi. Ojciec wasz zna wasze wszystkie potrzeby.”. On zna twoją wolę i twoją wytrzymałość. On wie wszystko i On ci pomoże. Jeszcze trochę cierpliwości, O bracia. A potem, potem, będzie pokój. Niebo zdobywa się cierpliwością i przemocą. Cierpliwością w smutku. Przemocą wobec naszych ludzkich lęków. Odrzućcie strachy. Jest to plan piekielnego wroga by wyrwać was z życia dla Nieba. Odpychajcie te obawy. Otwórzcie swoje serca na absolutne zaufanie. Powiedzcie: „Ojciec nasz, który jest w niebie, da nam chleba naszego powszedniego – siły, ponieważ wie, że chcemy Jego Królestwa i umieramy dla Niego przebaczając naszym wrogom.” – Nie. Powiedziałem grzeszne słowo. Oni nie są wrogami dla chrześcijan. Kto nas torturuje, jest naszym przyjacielem, jako ten, który nas kocha. On jest raczej naszym podwójnym przyjacielem. Ponieważ służy on nam tu na ziemi byśmy byli świadkami naszej wiary i ubiera nas w szatę weselną na wieczną ucztę. Módlmy się za naszych wrogów. Gdyż oni, nasi przyjaciele, nie wiedzą, jak bardzo ich kochamy. Oh! Zaprawdę, w tym momencie jesteśmy jak Chrystus, ponieważ kochamy naszego bliźniego aż do momentu śmierci za niego. Miłujmy się wzajemnie. Oh! Słowo! Dowiedzieliśmy się, co to znaczy być bogami. Ponieważ Miłość jest Bogiem, a kto kocha jest jak Bóg, jest prawdziwie Synem Bożym. Kochajmy się ewangelicznie a nie tylko tych, od których otrzymujemy radości i wdzięczność, ale tych, którzy uderzają nas i rabują nas nawet z życia. Kochajmy z Chrystusem mówiąc: „. Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” Powiedzmy z Chrystusem:. „Jest słusznym by ofiara dokonała się, ponieważ doszliśmy do jej osiągnięcia i chcemy ją osiągnąć” Powiedzmy wraz z Chrystusem do tych, którzy przeżyli: „… Teraz jesteście smutni, ale smutek wasz zamieni się w radość, kiedy poznacie nas w niebie. Przyniesiemy wam z nieba ten ​​pokój w którym będziemy” Powiedzmy z Chrystusem: „Kiedy Tam dojdziemy wyślemy Parakleta, aby dokonał swojej tajemniczej pracy w sercach tych, którzy nie rozumieją nas i którzy prześladują nas, gdyż oni nas nie rozumieją.” „Wraz z Chrystusem powierzmy naszego ducha nie ludziom, ale Ojcu, tak aby mógł wspierać go Swoją Miłością w następnej próbie. Amen. ”

Stary Cletus, z otwartym brzuchem, umierając, mówił  głosem głośniejszym i pewniejszym niż zrobiłby to człowiek zdrowy. Przelał swojego heroicznego ducha we wszystkich. Tak bardzo, że słodka pieśń wzniosła się od tych torturowanych istot ….

„Gdzie jest moja żona?

– pyta głos z korytarza, przerywając pieśń.

„Severus! Mój mąż! Dziecko żyje! Uratowałam je dla Ciebie! Przychodzisz na czas, bo umieram. Weź – weź naszego Marcellinusa „!

Mężczyzna podchodzi, pochyla się, obejmuje swoją umierającą żonę, z drżeniem rąk bierze od niej dziecko, i te dwoje ust, które tak święcie kochało się nawzajem, jednoczy się po raz ostatni w jednym pocałunku umieszczonym na niewinnej głowie malutkiego.

„Cletus … Pobłogosław mnie … Umieram … ”

Wydaje się, że kobieta trzymała się życia, aż do przybycia męża. Teraz upada w zrzędzenie śmierci, w ramiona męża, do którego szepcze:

„Idź, idź … dla dziecka … do Puden …” Śmierć odcina ostatnie słowo ….

„Pokój Anicii, mówi Cletus.

„Pokój!” odpowiadają wszyscy.

Jej mąż kontempluje ją rozciągniętą u jego nóg, zakrwawioną, rozdartą ….  łzy lecą mu z oczu na twarz zmarłej. Potem mówi:

„Pamiętaj mnie, moja wierna żono! …” Odwraca się do swojego starego teścia: „Zaniosę ją do winnicy Tytusa. Caius i Sostenutus są tutaj na zewnątrz z noszami.”

„Czy przejdą tędy?”

„Tak. Kto jeszcze ma krewnych wśród żywych będzie pogrzebany … ”

„Z pieniędzmi?”

„Z pieniędzmi … a nawet bez. Każdy, kto tylko chce może przyjść by zabrać swoich zmarłych i pozdrowić żywych. W ten sposób mają nadzieję, że widok męczenników osłabi tych, którzy są jeszcze wolni i przekona ich, aby nie stali się chrześcijanami, i mają nadzieję, że nasze słowa … mogą was osłabić. Kto nie ma krewnych pójdzie na cmentarz … Ale nasi diakoni będą szukać szczątków nocą …. ”

„Czy być może nowe męczeństwo jest przygotowywane?”

„Tak. Z tego powodu pozwalają przychodzić krewnym jak również i to, ze męczennicy muszą być chowani w nocy. Będą zajęci showem … ”

„O tak późnej godzinie? Co pokażą w nocy?

„Tak! Co pokażą? ”

„Stos. Gdy będzie całkowicie ciemno … ”

„Stos! … Oh! … ” …

„Dla tych, którzy mają nadzieję w Panu, płomienie będą tak słodka rosa świtu. Pamiętajcie młodzieńców o których mówi Daniel.(4) Poszli śpiewając pośród płomieni. Płomień jest piękny! Oczyszcza i ubiera w światło. Nie nieczyste zwierzęta. Nie śliskie węże. Nie nieskromny wzrok na ciałach dziewic. Płomień! Jeśli jest w nas jakaś pozostałość grzechu, płomień stosu jest dla nas jak ogień czyśćca. Krótki czyściec a potem, obleczeni w światło, pójdziemy do Boga. Do Boga:  do Światła, pójdziemy! Wzmocnijcie wasze serca. Niech pragną być światłem dla świata pogańskiego. Niech ognie stosu będą początkiem światła, które damy temu światu ciemności „, mówi ponownie Cletus.

Ciężkie żelazne kroki w korytarzu …

„Decimus, żyjesz?”

– Pytają dwaj żołnierze pojawiający się w pomieszczeniu.

Tak, towarzysze. Jestem żywy. I aby mówić wam o Bogu. Chodźcie. Gdyż sam nie mogę do was przyjść, już nigdy nie ujrzę światła. ”

„Nieszczęśliwy człowiek!” mówią obydwaj.

„Nie. Szczęśliwy. Jestem szczęśliwy. Już więcej nie widzę brzydoty świata. Pochlebne pokusy cielesne i złoto nie może mnie już kusić, wpadając w moje źrenice. W ciemności tymczasowej ślepoty już widzę Światło. Widzę Boga! …. ”

Ale nie wiesz, że za chwilę będziesz spalony? Czy nie wiesz, że dlatego, że cię kochamy poprosiliśmy by cię zobaczyć? by pomóc ci uciec, jeśli jeszcze żyjesz?

„Ucieczka! Czy aż tak mnie nienawidzicie, że chcecie odebrać mi Niebo? Nie byliście tacy w tysiącach bitew które przetrwaliśmy razem dla cesarza. Potem zachęcaliśmy siebie nawzajem by być bohaterami. A teraz, gdy walczę dla Wiecznego Imperatora, ogromnego w Swojej Mocy, teraz radzicie mi tchórzostwo? Stos? – Ale czy ja nie umarłbym dobrowolnie pośród płomieni w czasie ataków na miasta wroga, nawet służąc cesarzowi, człowiek taki jak ja, i Rzym?  miasto, które dzisiaj jest a jutro go nie ma? A teraz, kiedy dokonuje ataku na najprawdziwszego wroga, aby służyć Bogu i Wiecznemu Miastu, gdzie będę królować z moim Panem, chcecie bym się bał ognia?”

Dwaj żołnierze są zaskoczeni. Cletus znowu zaczął mówić:

„Jedynym bohaterem jest męczennik. Jego heroizm jest wieczny. Jego heroizm jest święty. On nikogo nie krzywdzi swoim bohaterstwem. On nie naśladuje suchego stoicyzmu stoików. Ani też okrutnych, ich bezużyteczności i okropnej przemocy. On nie bierze skarbów. Nie uzurpuje sobie żadnych uprawnień. On daje. Daje siebie: swoje bogactwo .., swoją siłę …, swoje życie …. To on jest tym hojnym, który wyniszcza się ze wszystkiego aby dać. Naśladujcie go. Wy, opieszałe sługi okrutnego człowieka, który wysyła was by zadawać śmierć i znaleźć śmierć, chodźcie: przejdźcie do życia, aby służyć życiu, służąc Bogu. Gdy odurzenie bitwą opadnie, gdy sygnał nakaże ciszę na polu, czy kiedykolwiek może poczuliście radość jaką  wyczuwacie u swojego towarzysza? Nie, ale raczej znużenie, nostalgię, strach przed śmiercią, nudności od krwi i przemocy …. Ale tutaj … patrzcie! Tutaj się umiera i śpiewa! Tutaj się umiera i śmieje! Bo my nie umrzemy, ale będziemy żyć. Nie poznamy śmierci, ale Zycie: Pana Jezusa ”

Dwaj krzepcy mężczyźni, którzy byli tu wcześniej z pochodniami, wchodzą ponownie. Z nimi jest dwóch innych odzianych pompatycznie. Pochodnie trzymane przez nich palą się w górze. Ci dwaj, którzy są z nimi pochylają się oglądając ciała …

‚Martwy … Ten  również …. A ta kobieta umiera …. Chłopiec jest już zimny. Staruszek umrze w krótkim czasie …. A ta dziewczyna? … Wąż skruszył jej żebra. Patrz, ma już różową pianę na ustach … „zauważają między sobą.

„Chciałbym powiedzieć … pozwólmy im umrzeć tutaj.

„Nie. Gra jest już gotowa. Cyrk jest na nowo wypełniony …. ”

„Ale tych innych z więzień będzie wystarczająco. ”

„Za mało! Procolus nie wiedział, jak regulować te grupy. Zbyt mało dla lwów! Za mało na stosy …! ”

„Tak to jest …. Co robić? ”

„Poczekaj”.

Człowiek wprowadzony na środek pokoju mówi:

„Kto z was jest mniej ranny niech wstanie.”

– Jakieś dwadzieścia osób podnosi się.

„Czy wszyscy jesteście w stanie iść? Czy możecie wstać na nogi?

„Możemy”.

„Jesteś ślepy”, mówią do Decimusa.

„Ale można mnie prowadzić. Nie pozbawiajcie mnie stosu, ponieważ myślę, że to macie na myśli,” mówi Decimus.”

„Tak rzeczywiście. I chcesz iść na stos?”

„Pytam o to jako przysługę. Jestem wiernym żołnierzem. Spójrz na blizny moich kończyn. W nagrodę mojej długiej wiernej służbie cesarzowi, dajcie mi stos.”

„Jeśli tak bardzo kochasz cesarza, to dlaczego go zdradzasz?”

„Nie zdradzam ani cesarza, ani Imperium, gdyż nie popełniam czynów przeciwko ich dobru. Ale służę prawdziwemu Bogu, który jest Bogiem-Człowiekiem, i jest Jedynym godnym by służyć Mu aż do śmierci. ”

„O Kasjan, dla takich serc tortury są daremne, mówię ci. My sami tylko na próżno okładamy się okrucieństwem… ” mówi asystent Cyrku do swojego towarzysza.

„Być może jest to prawda. Ale boski Cezar …. ”

„Chodźmy. Wy, którzy możecie chodzić: wychodzić stąd! Czekajcie na nas przy wyjściu. Damy wam nowe szaty „.

Męczennicy żegnają tych, którzy pozostają. Młody chłopak klęczy by zostać pobłogosławionym przez matkę. Dziewczyna ze swojej własnej krwi robi krzyż, jakby to było krzyżmo, na czole matki, która opuszcza ją by iść stos. Decimus obejmuje swoich dwóch kolegów-żołnierzy. Stary człowiek całuje swoją umierającą córkę i odchodzi pewnie. Wszyscy przed wyjściem są  błogosławieni przez księdza Cletusa …. Kroki tych, którzy idą na śmierć cichną w korytarzu.

„Oba jeszcze tu jesteście?

– Pyta się asystent dwóch żołnierzy.

„Tak. Pozwól nam tu zostać. ”

„A po co? Tu jest … niebezpiecznie. Ci burzą naszych wiernych obywateli.”

Dwaj żołnierze wzruszają ramionami.

Asystenci odchodzą, podczas gdy jacyś grabarze wchodzą z noszami by wynieść zmarłych. Jest trochę zamieszania z grabarzami, z krewnymi zmarłych i umierającymi. Mieszają się łzy krewnych i tych, którzy są pół-żywi. Dwaj żołnierze zyskują z tego zamieszania by powiedzieć do chłopca:

„Udawaj martwego. Odniesiemy cie stąd w bezpieczne miejsce „.

„Czy zdradzilibyście cesarza sami uciekając w bezpieczne miejsce, podczas gdy on ma do was zaufanie dla swej chwały?”

„Na pewno nie, chłopcze!”

„Także ja nie mogę zdradzić mojego Boga, który umarł za mnie na krzyżu.”

Dwaj żołnierze, nieco zdziwieni, pytają samych siebie:

„Ale kto daje im taką siłę?”

A potem z łokciem opartym o ścianę by wesprzeć głowę, nadal obserwują w zamyśleniu.

Asystenci wrócili z niewolnikami i noszami. Mówiąc:

„Jest was ciągle jeszcze ze mało na stos. Niech ci, mniej ranni co najmniej usiądą. ”

Ci mniej ranni! … Niektórzy bardziej, inni mniej, wszyscy są umierający. Nie mogą już nawet siedzieć. Ale ich głosy błagają:

„Mnie! Mnie! Pod warunkiem, że mnie poniesiecie…. ” – Jedenaście innych zostaje wybranych …

„Wy błogosławieni!” „Módl się za mną, Maryjo!” „Do Boga, Spokojnie! „Pamiętaj mnie! O, Matko!” „Mój Synu, przywołaj moją duszę szybko!” „Mój mężu, niech śmierć będzie dla Ciebie słodka! ….”

Okrzyki pożegnania krzyżują się…. Nosze są zabierane.

„Wspierajmy męczenników naszą modlitwą. Zaoferujmy im podwójne bóle naszych  kończyn i serc, za to, że sami jesteśmy wykluczeni z męczeństwa. Ojcze nasz …. ”

Cletus, który jest strasznie zsiniały i umiera, zbiera siły do ​​powiedzenia „Pater”.(5)

Wchodzi zdyszany człowiek. Widzi dwóch żołnierzy. Zatrzymuje się. Powstrzymuje okrzyk, który już miał na ustach.

„Możesz mówić, człowieku. Nie zdradzimy cię. My, żołnierze Rzymu, chcemy być żołnierzami Chrystusa. ”

„Krew męczenników nawozi darń! woła Cletus. I zwracając się do przybysza, pyta: „Czy masz Tajemnice (6)?

„Tak. Byłem w stanie podać Je innym na chwilę, zanim zostali wprowadzeni na arenę. Patrzcie! ”

Żołnierze, zdziwieni, patrzą na fioletowe etui, które człowiek wyciąga z zanadrza.

” Żołnierze. Pytacie nas, gdzie znajdujemy siłę. Oto Siła! To jest Chleb mocnych. To jest Bóg, który przychodzi by żyć w nas. To …. ”

„Szybko! Szybko, Ojcze! Umieram … Jezus … i umrę szczęśliwa! Dziewica, męczennica i szczęśliwa!

– Krzyczy Christina, dysząc w dławiącym skurczu.

Cletus śpieszy połamać Chleb i podać Go młodej dziewczynie, która skupia się cichutko, zamykając oczy.

„Dla mnie też … a potem … zawołajcie sługi cyrku. Chcę umrzeć na stosie … „,

bulgocze chłopiec z ramionami rozszarpanymi na części i z policzkiem krwawiącym, otwartym od skroni aż do szyi..

„Jesteś w stanie połknąć?

„Mogę! Mogę! Nie poruszałem się ani nie mówiłem, żeby nie umrzeć … przed Eucharystią. Miałem nadzieję, że … Teraz … ”

Ksiądz podaje mu mały Okruszek konsekrowanego Chleba. A chłopak stara się połknąć. Ale mu się to nie udaje. Żołnierz dotknięty litością pochyla się i wspiera głowę chłopca, podczas gdy drugi, znajdując w kącie amforę czy wazon z łykiem wody na dnie, stara się pomóc mu połknąć przez wlewanie kroplę po kropli pomiędzy jego wargi.

Tymczasem Cletus łamie Substancje i podaje Je tym najbliższym koło niego. Potem błaga żołnierzy by przenieśli go w celu rozdzielenia Eucharystii umierającym. Następnie przynoszą go z powrotem, tam gdzie leżał wcześniej i mówi:

„Nasz Pan Jezus Chrystus odpłaci wam za waszą litość.”

Mały chłopiec, który z trudem przełykając Substancje dysząc szybko, walczy …. Żołnierz poruszony litością bierze go w ramiona. Ale kiedy to robi z rany na jego szyi tryska struga krwi i plami lśniący pancerz żołnierza.

„Mama! Niebo … Pan … Jezus …. ” Chłopiec poddaje się.

„On umarł … Uśmiecha się …. ”

„Pokój małemu Fabiusowi!”

– Mówi Cletus, który staje się bardziej blady.

” Pokój!” wzdychają umierający.

Dwaj żołnierze rozmawiają między sobą. Następnie jeden mówi:

„Kapłanie prawdziwego Boga, zakończ swoje życie wprowadzając nas do swojej armii.”

„Nie mojej … Chrystusa Jezusa … Ale … to nie może być …  Najpierw…  musicie zostać katechumenami …. ”

„Nie. Wiemy, że w przypadku śmierci udzielany jest chrzest „.

„Ale wy jesteście … zdrowi …”. Stary mężczyzna oddycha ciężko ….

„Umieramy, bo …. Z Bogiem Takim, jak wasz, Który sprawia, że ​​wszyscy jesteście tacy święci, dlaczego mielibyśmy nadal służyć skorumpowanemu człowiekowi? Chcemy chwały Boga. Ochrzcij nas: Mnie – Fabius, jak ten mały męczennik, a mojego towarzysza: – Decimus, jak nasz chwalebny towarzysz. A potem chcemy na stos. Jaki zysk ma życie na tym świecie, kiedy zrozumie się wasze Zycie? ”

„Nie ma więcej wody …, żadnej cieczy ….”

Następnie Cletus robi garstkę ze swojej drżącej ręki w którą zbiera krew kapiącą z jego potwornej rany:

„Uklęknijcie …. Ja was chrzczę, O Fabius, w Imię … Ojca … Syna … i Ducha … Świętego … Niech Pan będzie z wami obydwoma na  życie … Wieczne … Amen! ”

Stary kapłan zakończył swoją misję, swoje cierpienia, swoje życie …. Nie żyje ….

Dwaj żołnierze patrzą na niego … Przez jakiś czas patrzą na tych, którzy umierają powoli, spokojnie …, uśmiechnięci w swojej agonii, porwani w Eucharystycznej ekstazie.

Chodź, Fabiuszu. Nie czekajmy już dłużej. Z takimi przykładami droga jest pewna! Chodźmy umrzeć dla Chrystusa! ”

I biegną szybko korytarzem na spotkanie męczeństwa i chwały.

W pomieszczeniu jęki stają się słabsze i jest ich mniej …. Z cyrku powraca hałas który było słychać na początku. Tłum wznawia okrzyki w oczekiwaniu na pokaz ….

A D N O T A C J E (adnotacje zostały dodane przez tłumaczącego z oryginału włoskiego na angielski)

1. Maria Valtorta, I Quaderni dal 1945 al 1950, Ed, Emilio Pisani, (CEV, 1985, Isola del Liri):. 319 ff. [Choć nie ma podanej daty ery ukazanej w tej wizji „Circus” – miejsce wskazuje prawdopodobnie czas pierwszego wieku naszej ery, ery Młodego Kościoła , albo pod rządami cesarza rzymskiego Gajusza (Caligula) Germanika lub cesarza Nerona, który po nim nastąpił . Stąd sceny przedstawione w tym dokumencie prawdopodobnie nastąpiły w latach 34-68 A.D.

2. Loch Więzienia Państwowego w Rzymie. [I Quaderni Del 1944, Ed, Emilio Pisani, (CEV, Isola del Liri), 1985:.. 218]

3. Wizja i śmierć małego Castulo występuje w części II niniejszego tłumaczenia.

4. Daniel 3:19-19.

5. „Pater”:. „Ojcze nasz”, to jest Modlitwa Pańska,

6. „… Tajemnice”: starożytna nazwa Eucharystii we wczesnym Kościele..

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Kościół, Prześladowanie Chrześcijan, Valtorta CYRK | Otagowane: , , , , , | 82 Komentarze »

Krwią pisana miłość przebaczająca

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 kwietnia 2013

Poniżej zamieszczamy opis – częściowo autobiograficzny, młodej dziewczyny, 22-letniej, mahometanki, która przyjęła wiarę w Jezusa Chrystusa. Podstępnie zwabiona do domu rodzinnego (co jest nagminnie przez Mahometan stosowaną metodą), została przez własnych rodziców w wyszukany sposób okrutnie torturowana: dla wymuszenia wyparcia się wiary w Chrystusa, po czym została uprowadzenia celem przymuszenia jej do małżeństwa. Po swym nieoczekiwanym uwolnieniu z rąk porywaczy – objęła ich najpierw swą szczerą przebaczającą miłością w imię Chrystusa.
Ten żywy, niedawny, wymowny przykład, uświadomi być może niejednemu Drogiemu Czytelnikowi godność bycia uczniem Chrystusa, ale i konieczność pozostawania w wierności raz Bogu danemu słowu – łącznie z natychmiastową gotowością przebaczenia nawet największemu wrogowi.

Habiba

Przedstawione tu zdarzenie miało miejsce przed paru laty w północnej Kenii. 22-letnia chrześcijanka Habiba, urodzona jako mahometanka, która została uczennicą Chrystusa, daje nam wszystkim praktyczną odpowiedź poprzez to, co na sobie samej przeżyła. Któregoś dnia dostaje Habiba od brata wiadomość, że ma przyjechać do domu. Uczestniczyła wtedy w sam raz w dniach skupienia-rekolekcji. Z domu jednak już nie powróciła, następnego dnia również nie. Co zaś w międzyczasie się działo, opowiedziała sama.

„Zaraz po znalezieniu się w domu pochwyciło mnie siłą paru członków rodziny. Związali mi ręce z tyłu, włożyli mi kawał materiału do ust, a drugim płótnem przewiązali moje usta. Na tym kawałku płótna wypisany był werset Koranu. Musiałam w taki sposób spędzić całą noc. Rodzice sądzili, że w ten sposób Allah przyprowadzi mnie ponownie do siebie.
– Nazajutrz usiłował mnie ojciec zmusić do złożenia islamskiego wyznania wiary, ale ja się na to nie godziłam. Wówczas zaciągnął on mnie całkiem blisko ognia w kuchni i przywiązał mnie tam za pomocą ostrej liny do krzesła. Lina poprzecinała mi ręce – krzyczałam z bólu. On jednak zamknął drzwi od kuchni, przyłożył do ognia i pozostawił mnie w tym gryzącym dymie samą. O mało nie utraciłam przytomności.
Ale i potem nie miałam zamiaru wyrzec się Jezusa, by wrócić do islamu. Wówczas ojciec rozgrzał w ogniu trzy kamienie aż do rozżarzenia i spalał mi nimi ręce. Nawet język też mi okaleczył jakimś rozżarzonym narzędziem. Mimo to trzymałam się wiernie Jezusa.
– Teraz zabrała się do mnie z kolei moja matka. Biła mnie, wyrywała mi włosy i drapała skórę swymi paznokciami. A ja myślałam w tym czasie o wersecie z Listu do Rzymian: „Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź” (Rz 8,35). To Słowo dodawało mi sił do przetrzymania.
– Gdy rodzicie doszli do wniosku, że wszystkie zadawane mi tortury mnie nie przekonują, przygotowali jeszcze jedno rozwiązanie: ogłosili przed całą rodziną, że mnie wydadzą za mąż za pewnego islamskiego nauczyciela. Wówczas przybyło paru mężczyzn, zawlekli mnie do samochodu i mnie uprowadzili”.

Gdy następnego dnia Habiba znowu nie powróciła na nadal trwające skupienie rekolekcyjne, porozumiało się parę osób spośród wiernych z policją i wybrali się na jej poszukiwanie. Po długich poszukiwaniach znaleźli samochód tych, którzy Habibę uprowadzili. Mianowicie ich samochód utknął w błocie z powodu złej pogody. Po trudnej utarczce z porywaczami wydali oni ostatecznie Habibę, którą przedtem zawlekli w krzaki. Odzienie miała porozrywane, skóra pełna otwartych ran, krwawiła na czole: ślady po całymi kłębkami wyrywanych włosach.
– To co potem nastąpiło, trzeba określić jako wydarzenie niemal Boskie – dla nas jako przykład i zachęta do naśladowania. Jej brat opisał tę scenę następująco:

„Z chwilą gdy Habiba została uwolniona, nie chciała pojechać zaraz z nami. Zamiast tego – objęła ona z miłością każdego z tych, którzy ją uprowadzili i odezwała się do nich w słowach, które poruszyły nasze serca: ‘Byłam tak bardzo winna, ale teraz jestem zjednoczona z Bogiem, ponieważ Jezus umarł za mnie. On zapłacił za moją winę, której sama nigdy bym uiścić nie zdołała. Ale On nie tylko mi przebaczył, lecz wezwał mnie też do tego, żebym innym przebaczyła.
Przebaczam wam z serca wszystkie cielesne i duchowe cierpienia, jakieście mi zadali. Nie będę wam złorzeczyła, ale będę się za was modlić, żebyście i wy poznali Łaskę i Miłość, jakiej Jezus Chrystus pragnie wam udzielić’ …”.

Ksiądz Fouad Adel komentuje to wstrząsające wydarzenie w swojej książeczce „Krwią i terrorem pisana historia Islamu”. „Ta nasza młoda siostra w wierze nie znała ani połowy tego co my – o Jezusie, o Biblii i o Islamie. Mimo to znalazła w sobie Boską siłę, która o w nas przebywa, by z miłości do Jezusa przebaczyć z całego serca owym absolutnie okrutnym nieprzyjacielom”.

Źródło: Kurier der Christlichen Mitte, marzec 2013

Posted in Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , | 58 Komentarzy »

Wiara wypróbowana w ogniu

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 marca 2013

przesladowanie

Posted in Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: | 4 Komentarze »

Wiceprezes KSD o wspólczesnym prześladowaniu Chrześcijan

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 marca 2013

Ks. dr Roman Piwowarczyk

Współczesne prześladowania Chrześcijan

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. J 15, 18-20

To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem.” J 16,1-4

Prześladowanie chrześcijan, jak dobitnie potwierdza sam Jezus słowami pełnymi powagi, wypowiedzianymi tuż przed pojmaniem w Wielki Czwartek, nie jest przypadkowe ale jak widzimy w powyższych cytatach, wpisane w cały Boży plan zbawczy jako istotny jego element. Plan ten zakłada niejako rzecz trudną do zrozumienia, że część ludzkości z własnej woli lub pod wpływem Złego Ducha nie będzie w stanie rozpoznać i akceptować Bożej mądrości; wybierze „bliższą” jej, bardziej ponętną ziemską mądrość i zbyt bardzo „zakorzeni się” w ziemskim materialnym i zmysłowym świecie. Natomiast druga cześć, dzięki wytrwałości, pokorze i współpracy z łaską Bożą, otworzy się na Bożą mądrość i Bożą wolę. Ta nie do końca wyraźna dwutorowość naszych dziejów nigdy nie dała się ujednolicić. Wręcz przeciwnie, cięgle była źródłem wielu konfliktów i wojen wzniecanych głównie od strony tych którzy zamykali się na Boga. Prześladowanie uczniów Chrystusa było więc dla nich i pozostaje do dziś szczególną formą egzaminu z wierności tej mądrości Bożej w codziennym życiu. Staje się również okazją by zaświadczyć jak bardzo Bogu samemu można zaufać i Go pokochać, nawet gdy przeciwwagą jest np. wielka, kusząca ziemska wartość. Sam Jezus uprzedza nas w takich trudnych chwilach jako niedościgły wzór i źródło mocy, pokazując że wierność Bogu jest kluczem do zdobycia niczym nie zmąconej wiecznej stałości i pokoju. alt

W dwudziestowiekowej historii naszego Kościoła moglibyśmy się doliczyć bardzo wielu prześladowań nawet tych wręcz nieludzkich jak np. krwawe prześladowania Chrześcijan w pierwszych wiekach naszej ery aż do Edyktu Mediolańskiego 313r. czy bardzo smutny okres od 882 r. kiedy to papież Jan VIII został zamordowany od uderzenia młotem aż do 1046 roku, w którym odbył się synod w Sutrii i zakończył okres zwany Saeculum obscurum (wiek niegodziwości). Czas w którym zło w Kościele sączyło się także od wewnątrz Kościoła. Niemniej jednak swoista eksplozja prześladowań nastąpiła w XX w. i trwa w różnych coraz bardziej zakamuflowanych formach po dziś dzień. Większość wielkich prześladowań była zapowiadana przez proroków czy mistyków a nawet wyjaśniana co do znaczenia czy powodu danego prześladowania. W obecnym tekście ograniczę się do przytoczenia tylko czterech przypadków wizji prorockich czy objawień które zapowiadały prześladowania Kościoła w naszych czasach : wizji wielkiej mistyczki niemieckiej Katarzyny Emmerich, wizji papieża Leona XXIII, wizji papieża Piusa X oraz objawień Matki Bożej w Fatimie.

Oto fragment wizji Katarzyny Emmerich z drugiej połowy XIX w.

„ (…) Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione… (19.10.1823) Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów „światła” (Iluminaci) wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161) (…)

Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. (…)

Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno ‘Ojcze nasz’. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata”.

Podobny ton treści prorockich odnajdujemy w wizji samego papieża Leona XIII którego pontyfikat przypadł na okres wrogiego Kościołowi pozytywizmu, laicyzmu i rozwoju tajnych grup zwłaszcza Masonerii1. To niezwykle wydarzenie miało miejsce 13 października 1884 r. : Papież doświadczył szczególnego przeżycia mistycznego w chwili odbywania dziękczynienia po Mszy św. W krótkiej ekstazie usłyszał w pobliżu Tabernakulum następujący dialog szatana z Chrystusem. „Gardłowym głosem, pełnym złości szatan krzyczał: Mogę zniszczyć Twój Kościół! Łagodnym głosem Jezus odpowiedział: Potrafisz? Więc próbuj. Szatan: Ale do tego potrzeba mi więcej czasu i władzy! Jezus: Ile czasu i władzy potrzebujesz? Szatan: Od 75 do 100 lat i większą władzę nad tymi, którzy mi służą. Jezus: Będziesz miał ten czas i władzę. Które stulecie wybierasz? Szatan: To nadchodzące [XX w.].Jezus: Więc próbuj, jak potrafisz”.

Po tym przeżyciu Papież poszedł pośpiesznie do swego biura i ułożył znaną po dziś dzień modlitwę, którą nakazał biskupom i kapłanom odmawiać po każdej Mszy św. Sam również wielokrotnie odmawiał ją w ciągu dnia.

Oto jej treść:

Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne duchy złe które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen„. papież Leon XIII

O powinności odmawiania tej modlitwy przypomniał również papież Jan Paweł II 24 maja 1987 r. gdy przybył do sanktuarium św. Michała Archanioła na górze Gargano. Mówił wówczas:

Przybyłem uczcić Świętego Michała Archanioła i prosić teraz, kiedy jest tak trudno dawać autentyczne świadectwo chrześcijańskie bez kompromisów i bez ustępstw. Liczni święci przybywali tutaj, aby zaczerpnąć siły i pokrzepienia… Jest prawdą, «bramy piekielne go nie przemogą», według zapewnienia Pana (Mt.16,18), ale to nie znaczy, że jesteśmy wolni od prób i od walki przeciw zasadzkom złego. W tej walce Archanioł Michał stoi u boku Kościoła, aby go bronić przed wszystkimi podłościami świata, aby pomóc wierzącym odeprzeć demona, który «jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć». (1 P 5,8). Ta walka z demonem, który jest przeciwieństwem postaci św. Michała Archanioła, jest aktualna również dzisiaj, ponieważ demon wciąż jest żywy i działa w świecie. Istotne zło, które jest w nim, nieład, który się spotyka w społeczności, niespoistość człowieka, rozłam wewnętrzny, którego staje się ofiarą, jest nie tylko konsekwencją grzechu pierworodnego, ale również skutkiem natrętnego i ukrytego działania szatana”.

Równie niepokojące treści prorockie odnajdujemy w wizji papieża św. Piusa X, który w sposób niezwykły został wybrany następcą papieża Leona XIII2 i który miał najprawdopodobniej polskie korzenie od strony swego ojca Jana Krawca.

Miało to miejsce w roku 1909. Oto krótki opis : „Przez kilkanaście minut zakonnicy obserwowali namiestnika Boga siedzącego z głową zwieszoną na piersi i nikt nie miał odwagi przerwać tego głębokiego snu. Po jakimś czasie Pius X ocknął się, a zebrani dostrzegli w jego oczach przerażenie graniczące z paniką. – Bracia – przerwał grobową ciszę papież. – To, co przed chwilą dane mi było zobaczyć we śnie, jest zatrważające. Widziałem Rzym skąpany we krwi księży i biskupów, widziałem któregoś z papieży jak w ucieczce rzuca się do wypełnionego zwłokami Tybru i tonie. Ujrzałem nasze świątynie w gruzach i wiernych, którzy je podpalają. Nie wiem, kim był ów papież, ale z całą pewnością nie był Włochem. Dzień Sądu nadejdzie, gdy w świętym Rzymie rozpadnie się Koloseum (…)”. Tenże papież wiele uczynił aby bronić Kościoła i mobilizować kapłanów do tego aby nie stawali się uśpienia czy nawet wrogami Kościoła3.

W 1917 roku, w Fatimie miały miejsce zupełnie bezprecedensowe wielokrotne objawienia Maryjne zwieńczone 13 października tegoż roku spektakularnym cudem słońca w obecności ok. 70 tysięcy ludzi4. Matka Boże objawiając się w Cova da Iria (dolina Pokoju) niedaleko Fatimy, trójce dzieci Łucji de Jesus dos Santos (10 lat) oraz Franciszkowi i Hiacynta Marto (9 i 7 lat) przekazała całej ludzkości tzw. trzy tajemnice fatimskie. W pierwszej ukazała dzieciom wizję piekła, miejsce wielu okropnych cierpień do którego trafiają niepojednani z Bogiem grzesznicy. W drugiej zapragnęła ustanowić nabożeństwo do swego Niepokalanego Serca oraz zapowiedziała, że jeśli ludzkość nie nawróci się to wybuchnie kolejna wojna jeszcze większa niż I wojna światowa. Ma być ona poprzedzona szczególnym znakiem na niebie „Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego”. Natomiast trzecia tajemnica spisana przez Łucję została objawiona publicznie dopiero przez Papieża Jana Pawła II 26 czerwca 2000 r. Oto jej fragment :

„(…) I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: ‚coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim’ Biskupa odzianego w Biel ‚mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty’. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga”.

Wiemy dobrze, że Jan Paweł II był mocno przekonany iż jego pontyfikat jest związany z objawieniami fatimskimi a z zwłaszcza zamach na jego życie 13 maja 1981 r. (13 maja 1917 data pierwszych objawień w Fatimie). Gdy w Fuldzie w 1980 r. pielgrzymi poprosili go o komentarz na temat treści i znaczenia tych objawień, powiedział między innymi :

„ (…) Wielu pragnie ją znać tylko z ciekawości , dla sensacji,  zapominając, że znajomość oznacza także odpowiedzialność. Chcą tylko zaspokoić ciekawość, lecz jest to niebezpieczne, jeśli równocześnie nie usiłuje się przeciwstawić złu”. I pokazując różaniec powiedział: ” To jest środek zaradczy przeciw temu złu. Módlcie się; módlcie się i nie pytajcie o więcej. Wszystko inne powierzcie Matce Bożej”. Na pytanie: co będzie działo się w Kościele? – Jan Paweł II odpowiedział: ” Będziemy się musieli wkrótce przygotować na wielkie doświadczenia, które mogą nawet domagać się narażenia naszego życia oraz poświęcenia się bez reszty Chrystusowi i dla Chrystusa. Może to być złagodzone dzięki naszej modlitwie, ale nie może być już odwrócone, ponieważ tylko w ten sposób może nastąpić prawdziwe odnowienie Kościoła. Jakże często Kościół odnawiał się przez krew. Nie inaczej dokona się to także i tym razem. Obyśmy byli silni, przygotowani i pełni ufności pokładanej w Chrystusie i w Jego świętej Matce. Odmawiajmy wiele razy i często Różaniec„.

Patrząc dzisiaj na Chrystusowy Kościół z perspektywy ponad dwóch tysięcy lat a także doświadczeń XX wieku, widzimy wyraźnie, że przytoczone na wstępie słowa Jezusa i treści przytoczonych objawień czy proroctw niestety sprawdzają się. Niektóre z nich ciągle przed nami. Jednakże jakże nie wspomnieć o tragicznym „żniwie” II wojen światowych : wielu milionach ofiar, o wielu obozach zagłady, o ofiarach komunizmu (ponad 120 milionów w wielu krajach), o tajnych organizacjach i ich brudnych pieniądzach jak np. Iluminaci czy I.G. Farben, o wielu milionach ludzi nieludzko zagłodzonych (głód w Rosji, na Ukrainie), o bombach atomowych : niechlubnym owocu ludzkiej myśli, o wojnie w Wietnamie, Rwandzie, i o wielu współczesnych nam wojnach dziwnie medialnie konstruowanych, wyciszanych i usprawiedliwianych jak wojna w Iraku, Libii, Afganistanie czy obecnie Syrii. Tylko USA zbombardowało po II wojnie światowej aż 50 państw. Szacuje się, że tylko w XX w. zginęło za wiarę 45 milionów Chrześcijan, a obecnie w ok. 75 krajach Chrześcijanie są prześladowani. O wielu współczesnych prześladowaniach zwłaszcza w krajach biednych czy z większością muzułmańską nawet nie wiemy.

Niemniej jednak te fizyczne konflikty i cierpienia, widoczne ludzkim okiem to tylko jedna strona ludzkich cierpień. Wydaje się, że bardziej ukrywaną i bardziej tragiczną w skutkach jest wojna obecna jak ma miejsce na całym globie ziemskim, w różnym nasileniu, wojna o ludzką duszę. I właśnie ten rodzaj wojny jest dzisiaj coraz bardziej odczuwalny i coraz bardziej groźny. Przez wiele dziesiątków lat, formowane tajemne struktury o wymiarze międzynarodowym w sposób stopniowy, ukryty rozpracowywały funkcjonowanie ludzkiej duszy (zwłaszcza jej stronę emocjonalno zmysłową) by ją jak najskuteczniej poznać, nią sterować i w końcu ją sobie podporządkować. Przestrzeń w której rozgrywa się ta walka to szeroko rozumiana kultura ludzka a w niej używane w ramach wielkich światowych struktur takie narzędzia jak radio, telewizja, Internet, film, moda, wyuzdana seksualność, materializm, edukacja szkolna i uniwersytecka czy nawet coraz bardziej modyfikowana żywność która ma osłabić intelektualną stronę ludzi. Nie mniej jednak główną przeszkodą w realizacji tego zadania był i ciągle pozostaje Kościół katolicki, Instytucja światowa która liczy około dwóch miliardów wyznawców, jednakże ciągle bardzo niejednolita i słabo duchowo uformowana. Jednym ze skutków tego stanu pozostaje często powtarzane stwierdzenie, że Kościół i wiara to sprawa prywatna a sprawy społeczne muszą być z konieczności laickie a więc najczęściej ateistyczne. Z tego quasi naukowego skrystalizowanego założenia wyrastają różne wrogie dla katolików podejrzenia, oskarżenia, upokorzenia czy ironiczne deprecjacje. Jest rzeczą niesprawiedliwą i wręcz szokującą, że dzieci rodziców katolickich są w wielu krajach poddawane wychowaniu coraz częściej otwarcie wrogiemu wobec wartości chrześcijańskich, a główne media często w większości opłacane przez katolików pozostają we władaniu ludzi o innych wrogich im światopoglądach.

Aby te mechanizmy czy falę napięć ukazać przynajmniej w jakimś stopniu, przytoczę poniżej cztery przykłady. Pierwszy dotyczy masońskiego planu zniszczenia Kościoła katolickiego a zwłaszcza świętości Mszy św. Drugi pojawienia się nowej wersji dziesięciu przykazań, trzeci to plan budowy świątyni dla wszystkich ludzi w Jerozolimie. Ostatni przykład to fakt oskarżenia Papieża Benedykta XVI o dokonanie zbrodni przeciw ludzkości.

Plan zniszczenia Kościoła katolickiego w 33 punktach został po raz pierwszy opublikowany w periodyku nowej ewangelizacji Téologica n°14 marzec-kwiecień 1998 i w wydawnictwie les Editions Delacroix w 2000 r. Oto jego treść :

Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła świętego5

  1. Usunąć św. Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich modlitw odmawianych podczas Mszy św. oraz poza Mszą – raz na zawsze. Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa.
    2. Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak nie jedzenie mięsa w piątki lub poszczenie. Wykluczyć jakikolwiek czyn samoponiżania się. Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości bliźniego. Twierdzić, że Chrystus już zwyciężył i że niebo jest dla nas. I że wobec tego ludzkie wysiłki są bezużyteczne.
    3. Angażować pastorów protestanckich dla deformacji i desakralizacji Mszy św. Prowokować wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol.
    4. Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy św., modlitw i pieśni. Wnosi ona poczucie tajemnicy i szacunku. Ukazywać to jako zaklęcia wróżbitów. Ludzie wkrótce przestaną myśleć, że kapłani posiadają szczególną mądrość Bożą przewyższającą każdą inną.
    5. Zachęcać kobiety do zdejmowania w kościele nakryć głowy, włosy są zmysłowe. I niech żądają one prawa do bycia kapłanami, lektorami i diakonami. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet.
    6. Zastopować przyjmowanie Komunii św. na kolanach. Przykazać zakonnicom, aby nie pozwalały dzieciom trzymać złożonych rąk przed i po Komunii św. Mówić im, że Bóg kocha je takimi, jakie są i pragnie je widzieć całkowicie zrelaksowane. Spowoduje to z czasem całkowity zanik poczucia sacrum. (Ten pogański sposób zachowania się jest również coraz
    bardziej widoczny w Kościele polskim – przyp. Red.)
    7. Zlikwidować kościelną muzykę organową i na jej miejsce wprowadzić gitary, lutnie, perkusje i przytupywanie. Zapobiegnie to jakimkolwiek modlitwom osobistym lub rozmowom z Jezusem. Uniemożliwia to relację osobową dzieci i młodzieży z Jezusem, co sprawi, że nie będzie religijnych powołań.
    8. Profanować hymny do Matki Bożej i św. Józefa. Mówić, że są zbyt bałwochwalcze. Zastąpić je pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest prawdziwą religią lub co najmniej równorzędną wobec religii Kościoła Katolickiego.
    9. Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich słodkie dzieciństwo, co w konsekwencji przypomina im o pokoju, jaki zyskuje się przez umartwienia i pokutę przed Bogiem. Wprowadzać nowe pieśni, by przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były błędne. Zadbać o to, by w każdej Mszy znalazła się co najmniej jedna pieśń, która nie wymienia imienia Jezusa, lecz tylko miłość do ludzi. Młodzi będą entuzjastami miłości bliźniego.
    10. Usunąć wszystkie relikwie świętych z ołtarzy, a następnie zastąpić je ołtarzami pogańskimi, nie błogosławionymi, które będą używane do składania żywych ofiar w mszach szatańskich. Anulować prawo kościelne, które mówi, że Msza w kościele może być odprawiana tylko na ołtarzu zawierającym relikwie świętych.
    11. Wstrzymać praktykę odprawiania Mszy św. przed Eucharystią w Tabernakulum. Nie dopuszczać żadnych tabernakulów na stołach używanych do odprawiania Mszy św. Ołtarz powinien wyglądać jak stół w jadalni. Uczynić go przenośnym w celu zasugerowania, że nie jest on święty, lecz że może spełniać rozmaite zadania, jak np. stół konferencyjny lub stół do gry w karty. Za nim postawić co najmniej jedno krzesło. I niech ksiądz siada na nim po Komunii dla zaznaczenia jego odpoczynku po jedzeniu. Nigdy nie pozwolić księżom klęczeć podczas Mszy św., jak również ludziom podczas podawania Komunii.
    12. Usunąć z kalendarza kościelnego świętych, paru za jednym razem. Zabronić kapłanom mówienia o świętych, chyba że są wymieniani w Ewangelii. Mówić, że w świątyni mogą przebywać protestanci, którym mogłoby się to nie podobać.
    13. Podczas czytania Ewangelii opuścić wyraz „Święty”. Na przykład w Ewangelii wg świętego Jana po prostu mówić Ewangelia wg Jana. To będzie powodować likwidację ich czci przez ludzi. Tak długo przepisywać Biblię, aż stanie się identyczna z protestancką.
    14. Usunąć i zniszczyć wszystkie osobiste książeczki do nabożeństwa. Położy to kres odmawianiu Litanii do Najświętszego Serca Jezusa, Błogosławionej Matki, świętego Józefa oraz utrudni przygotowanie do Komunii Świętej. Spowoduje to skrócenie, a z czasem całkowite zaniechanie dziękczynienia po Komunii św.
    15. Usunąć wszystkie figury i obrazy Aniołów. Po co mieć wokół wizerunki naszych wrogów? Nazywać to legendą lub historią złych czasów.
    16. Wyeliminować Zakon Mniejszych Egzorcystów wyrzucających diabła. Szczególnie mocno nad tym pracować. Ugruntować przekonanie, że nie ma rzeczywistego diabła. Wmawiać, że jest to ewangeliczny sposób ukazywania zła i że nie może być dobrego opowiadania bez czarnego charakteru. W następstwie tego ludzie przestaną wierzyć także i w piekło i nie będą się obawiać tam iść.
    17. Uczyć, że Jezus był tylko człowiekiem, że miał braci i siostry i nienawidził istniejących instytucji. Mówić, że lubił przebywać w towarzystwie prostytutek, szczególnie Marii Magdaleny. Opowiadać, że nie przebywał w Kościołach i Synagogach.
    18. Pamiętaj, że możesz spowodować, by zakonnica porzuciła zakon, przez odwoływanie się do jej próżności, wdzięku i urody. Spowodujecie zrzucenie habitu, co doprowadzi automatycznie do odrzucenia modlitwy różańcowej. Pokazywać światu, że istnieją różnice zapatrywania w ich zakonie, a powołania wyschną.
    19. Spalić wszystkie katechizmy. Powiedzieć nauczycielom, by uczyli miłości do ludzi, zamiast miłości do Boga. Mówić, że jest dojrzałością kochać otwarcie. Uczynić seks powszechnym wyrazem miłości na lekcjach religii. Uczynić seks nową religią.
    20. Zamknąć wszystkie szkoły katolickie przez zredukowanie liczby powołań. Głosić, że zakonnice są niedopłaconymi pracownikami społecznymi i że Kościół bogaci się na nich.
    21. Zniszczyć papieża, przez zniszczenie jego Imperium Uniwersytetów. Oddzielić Uniwersytety od papieża przez głoszenie, że rząd chętnie przeznaczy na nie fundusze. Zmienić również nazwy religijnych instytucji na świeckie, jak np. Immaculate Conception School na Compton High School (Szkoła Niepokalanego Poczęcia na Wyższą Szkołę Komp-tona). Nazywać je ekumenicznymi (tj. wielowyznaniowymi).
    22. Atakować władzę papieża przez nałożenie ograniczenia wieku w tej służbie. Granicę wieku stopniowo obniżać. Mówić, że to z troski, by nie był przepracowany.
    23. Bądźcie śmiali. Osłabiajcie papieża przez ustanowienie Synodu Biskupów. Papież wówczas będzie figurantem, podobnie jak królowa angielska dzięki Izbie Lordów i Parlamentowi. Kościół będzie wówczas otrzymywał rozkazy od Synodu Biskupów. Następnie osłabić władzę biskupią przez ustanowienie odpowiednika synodu na poziomie księży. Mówić, iż jest to forma wyrażenia uznania księżom, na jakie od dawna zasługiwali. Potem zaś osłabić władzę księży przez utworzenie grup świeckich kierujących księżmi. Będzie wówczas wspaniale rozwijać się nienawiść tak, iż nawet kardynałowie porzucą Kościół. Głosić, że Kościół jest teraz demokratyczny.
    24. Zmniejszyć powołania kapłańskie przez utratę szacunku świeckich do stanu kapłańskiego. Chwalić wyrzuconych księży, którzy porzucili wszystko z miłości dla kobiety. Nazywać ich bohaterami. Honorować zeświecczonych księży jako prawdziwych męczenników, którzy byli tak prześladowani, iż nie mogli tego dłużej wytrzymać.
    25. Zacząć zamykać kościoły z powodu braku księży. Nazywać to oszczędnością i dobrą praktyką biznesową. Mówić, że Bóg wszędzie słucha modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją, czyli zbytkiem.
    26. Posługiwać się komisjami świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla potępiania oraz dezaprobaty jakichkolwiek objawień Maryi czy też jakichkolwiek rzekomych cudów, szczególnie zaś św. Michała Archanioła. Możecie być pewni, że żadna z tych rzeczy nigdy nie uzyska aprobaty po Soborze Watykańskim II. Następnie nazwać to nieposłuszeństwem wobec władzy, jeżeli ktokolwiek będzie postępował zgodnie z tymi objawieniami lub będzie je rozpowszechniał, czy też chociażby myślał o nich.
    27. Wprowadzić prawo rozwiązywania Kurii za każdym razem, gdy nastaje nowy papież. To spowoduje z całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu radykałów i modernistów.
    28. Wybrać antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót do Kościoła i może nawet Żydów. Antypapież może być wybrany przez przyznanie prawa wybierania biskupom. Będzie wtedy tak wiele nowo mianowanych na papieży, że antypapież wystąpi jako papież kompromisowy.
    29. Wyeliminować spowiedź przed Pierwszą Komunią św. dla klasy drugiej i trzeciej, tak iż nie będzie dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią św. kiedy przejdą do klas wyższych. Spowiedź wówczas zniknie.
    30. Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii św. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich. Zacząć podawać Komunię św. na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci, zamiast na klęcząco; mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus. Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie Hostii, stawiając naczynie z opłatkami, które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu codziennym. Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je tabernakulum.
    31. Po zapanowaniu antypapieża rozwiązać Synod Biskupów, związki księży, świeckie grupy doradców. Zabronić jakiejkolwiek osobie kościelnej angażowania się w politykę. Mówić, że Bóg kocha pokorę i nienawidzi szukających chwały.
    32. Dać najwyższą władzę papieżowi do wybierania swego następcy. Nakazać pod groźbą ekskomuniki przyjąć znak bestii wszystkim prawdziwie kochającym Boga.
    33. Ogłosić, że wszystkie dotychczasowe dogmaty są fałszywe, prócz dogmatu nieomylności. Oświadczyć, że Jezus Chrystus był rewolucjonistą, który dogmatów nie ustanawiał. Mówić, że prawdziwy Chrystus wkrótce nadejdzie.
    34. Rozkazać wszystkim podległym papieżowi walczyć w Świętej Krucjacie dla rozprzestrzenienia jednej ogólnoświatowej religii. Szatan wie, gdzie znajduje się całe zaginione złoto. Bezwzględnie zdobyć cały świat. Da to ludzkości to, za czym zawsze tęskniła: ZŁOTY WEK POKOJU.

22 marca 1980 roku w USA w stanie Georgia w miejscowości Elberton pojawiło się sześć granitowych płyt na których wyryto nową racjonalistyczną wersję dziesięciu przykazań w następujących językach: w języku angielskim, hiszpańskim, rosyjskim, chińskim, arabskim, hebrajskim, hindi i suahili. Obelisk ten posiada także szereg powiązań astronomicznych jak np. to że w każde południe promienie Słońca wpadając przez niego oświetlają centralny kamień na określonej wysokości, co pozwala określić aktualny dzień roku. Jego autor czy fundator pozostaje nieznany jednak ujawnił on, iż monument jest wyrazem uznania dla Thomasa Paine’a i jego okultystycznej filozofii. T. Paine jest autorem książki „The Age of Reason” (Epoka rozumu) której celem jest pokazanie jak zniszczyć judeochrześcijańską wiarę. A oto nowe „dziesięć przykazań” które mają ludzkość zaprowadzić do Epoki Rozumu. (tłumaczenie z angielskiego własne)

  1. Utrzymać populację ludzkości poniżej 500 mln w trwałej równowadze z przyrodą.
  2. Zarządzać rozsądnie reprodukcją —ulepszając sprawność i zróżnicowanie.
  3. Zjednoczyć ludzkość nowym, żywym językiem.
  4. Niech opanowany rozum włada uczuciami, wiarą i tradycją i całą rzeczywistością.
  5. Ochraniać ludzi i narody uczciwymi prawami i sprawiedliwymi sądami.
  6. Pozwalać aby każdy naród był wewnętrznie suwerenny rozwiązując zewnętrzne kłótnie w sądzie międzynarodowym.
  7. Unikać niepotrzebnych praw i bezużytecznych urzędników.
  8. Równoważyć prawa jednostki z obowiązkami wobec społeczeństwa.
  9. Doceniać prawdę, piękno, miłość, poszukując harmonii z Nieskończonością.
  10. Nie bądź rakiem na Ziemi — pozostaw miejsce dla natury, pozostaw miejsce dla natury.

Rabbi Chaim Richman, dyrektor The Temple Instytut 6ujawnia nam, że celem tego Instytutu jest rozbudzenie świadomości wśród Żydów i wszystkich ludzi, że potrzeba wybudować tzw. Trzecia Świątynię Jerozolimską. To właśnie ona, jak przekonuje Richman, będzie w stanie pojednać całą ludzkość i wypełnić starotestamentalne proroctwa7 mówiące o tym że Naród Wybrany jest światłem dla wszystkich narodów, królewskim kapłaństwem. Pomimo, iż Rabin Richman mówi wiele o Bogu to jednak nie wspomina ani słowa o Jezusie jako zbawcy całej ludzkości. Na oficjalnej stronie Instytutu odnajdujemy zdanie, że starotestamentalne, zawarte w Torze Boże przykazania, nie zależą od przyjścia Mesjasza, ale są bezwarunkowo ważne i to na zawsze8. Stąd też, pomimo iż idea ta jest popierana przez wielu bardzo bogatych Żydów czy instytucji żydowskich, to jednak pozostaje mocno kontrowersyjna. Po pierwsze, miejscem nowej świątyni miałoby być słynne Wzgórze świątynne Moria (po hebr. moria znaczy wybrane przez Jahwe) na którym obecnie jest Meczet Kopuła na Skale (Qubbat as-Sakhra) starożytne miejsce ofiary Abrahama i miejsce dwóch Świątyń Żydowskich oraz meczet Al-Aksa (Al-Aqsa). Zburzenie ich wywołałoby zdecydowany protest Muzułmanów. Po drugie Żydzi ortodoksyjni nie wierzą, że trzecia świątynia może być ręką ludzką zbudowana. I po trzecie : jest coraz większa grupa Żydów mesjańskich którzy wierzą, że Jezus jest Bogiem i Zbawicielem9.

Zarówno chrześcijaństwo, jak i wizja jednej Świątyni z kultem Boga Starego Testamentu nie są akceptowane jako wartość duchowa czy religijna przez członków wielu tajnych struktur takich jak Masoneria, Iluminaci, itp. Wiele wskazuje na to, że ich bogiem jest pieniądz, władza, sława skupione wokół Księcia ciemności, odwiecznego wroga naszego Boga: Szatana. Ze strony tych struktur Kosciół doświadcza wiele, a ostatnio coraz więcej różnych form wrogości. Jako przykład przytoczę fakt złożenia oskarżenia wobec Papieża Benedykta XVI przez dwóch niemieckich adwokatów w dniu 11 lutego 2011 w międzynarodowym Trybunale karnym w Hadze10. Nie wiadomo czy owi Adwokaci są związani z jakąś strukturą antykościelną, jednak ich szczegółowe i wręcz szokujące oskarżenia wobec Papieża wskazują, że jest to możliwe. Oto trzy główne ich zarzuty :

1. Utrzymywanie i kierowanie ogólnoświatowym totalitarnym, przymusowym reżimem, który uciska swoich członków za pomocą gróźb budzących strach i szkodzących zdrowiu. (jako przykład tego reżimu : chrzest dzieci)

2. Utrzymywanie siejącego śmierć zakazu używania prezerwatyw także wtedy, kiedy istnieje zagrożenie zakażeniem HIV/AIDS.

3. Utworzenie i utrzymywanie ogólnoświatowego systemu tuszowania i ułatwiania przestępstw seksualnych przez księży katolickich, co jest pożywką dla coraz to nowych przestępstw.

W dalszej części czytamy między innymi, że ten globalny system jakim jest Chrystusowy Kosciół „W krajach zachodnich stał się ugruntowaną religią nie na drodze dobrowolnego uznania, lecz przymusowego członkostwa, duchowego ucisku i krwawej przemocy”. A ponieważ od 1lipca 2002 zaczął obowiązywać statut Międzynarodowego Trybunału Karnego, który karze zbrodnie przeciwko ludzkości, nawet Papież, jako dopuszczający się zbrodni przeciw ludzkości może być osądzony i skazany. Jak do tej pory oskarżenie to nie przyniosło oczekiwanego skutku a poza tym nie wyjaśniono publicznie kto ustanowił taki statut Trybunału Międzynarodowego, czy ponadnarodowe prawa? Według jakich kryteriów, jakich wartości zostały one zdefiniowane, na czyją prośbę i w jakim celu je ustalono?

Kończąc prezentację tych niewątpliwie pesymistycznych przykładów chciało by się z całej duszy zawołać : Panie Jezu, Stwórco i Zbawco ludzkości, my Twoje dzieci i Twoi uczniowie. Dwa tysiące lat po Twoim przyjściu na Ziemię czujemy się coraz bardziej zagubieni i niemocni, nie wiedząc co jest ważniejsze : czy umacnianie więzi z Tobą czy też walka z wrogiem. Często nawet brak nam sił by przyzywać Twego wsparcia. Wielu twoich uczniów prawie całkowicie utraciło z pamięci i wyobraźni to co nam obiecałeś w Twoim Królestwie bo chmury zła na ziemi stały się zbyt ciemne. Spraw by na nowo zabłysły promienie Twego Zmartwychwstania w sercu każdego człowieka.

1 W 1879 r., tuż przed śmiercią, papież Leon XIII otrzymał list napisany przez św. Bernadettę Soubirous wizjonerkę z Lourdes. Było w nim zawarte pięć przepowiedni objawionych przez Maryję która nazwała się Niepokalane Poczęcie. Przepowiednie przekazane dotyczyły także XX wieku. Cztery z nich dotyczące Rozwoju Lourdes jako miasta sanktuarium, serii ważnych odkryć naukowych, przejęcia władzy w Niemczech w latach 30-tych przez nazistowski system i wylądowanie Amerykanów na Księżycu już się spełniły. Piąta natomiast spełnia się : zapowiada koniec nauk negujących istnienie Boga oraz nastanie okresu rozwoju wiary. „Miliony ludzi ponownie zwróci się ku Chrystusowi, a moc Kościoła większa będzie niż kiedykolwiek. Dla wielu ludzi powodem, dla którego odwrócą się od uczonych, będzie arogancka postawa doktorów pracujących nad zrealizowaniem istoty powstałej ze skrzyżowania człowieka ze zwierzęciem. Przewidziana została również wielka bitwa następców Mahometa z Chrześcijaństwem w której ma zginąć kilka milionów ludzi oraz że „bardzo destruktywna bomba zostanie rzucona na miasto w Persji”. Jednakże po zakończeniu tej wojny znak krzyża zwycięży a Muzułmanie nawrócą się na Chrześcijaństwo.

2 Konklawe aby wybrać nowego papieża rozpoczęło się 1 sierpnia 1903 r. i potrzebną ilość głosów aby zostać papieżem otrzymał Marian kard. Rampolla del Tindaro, watykański Sekretarz Stanu oraz czynny członek loży masońskiej. Należy przypomnieć, że głównym celem mistrzów masońskich, sformułowanym na piśmie już w latach 1819-29 (tzw. Instrukcja Wieczysta) było „wychowanie sobie” spośród kleru – członków lóż – papieża” (więcej na ten temat zobacz link do strony M. Dakowskiego: http://haggard.w.interia.pl/piusx.html ). Jednakże w tych szczególnych chwilach dla Kościoła Jan kardynał Puzyna z Krakowa skorzystał z watykańskich przywilejów przysługujących wtedy katolickiemu cesarzowi Austrii Franciszkowi Józefowi (Polska wówczas nie istniała, a Kraków był pod zaborem austriackim). W imieniu więc Cesarza, kardynał Puzyna wyraził dnia 2 sierpnia 1903 r. veto cesarza Austrii i króla Węgier przeciw wyborowi kardynała Rampolli. Sam Cesarz wiedział o członkostwie kardynała Rampolli w loży masońskiej ale także o jego międzynarodowych powiązaniach polityczno-finansowych. Wypowiedziane veto sprawiło, że Kardynał Rampolli nie zdecydował się wypowiedzieć słowa „accepto”(przyjmuję, które uczyniłoby go papieżem.
Kolejnym kandydatem na papieża został wówczas Patriarcha Wenecji Józef Melchior Sarto, który po siedmiu głosowaniach został wybrany papieżem. Ojciec papieża Piusa X Jan Krawiec był polakiem i przybywszy do Włoch na początku XIX w. ożenił się z włoszką Małgorzatą. Przybrał on włoską wersję nazwiska Sarto (po włosku krawiec to Sarto). Bardziej szczegółowe informacje na ten temat są ciągle owiane jakąś dziwną tajemnicą.

3 Pius X, Pascendi Dominici Gregis, s. 4-5, Warszawa 1996.

7 W Torze znajduje się 613 przykazań na których opiera się wieź Izraelitów z Bogiem, ale 202 z tych przykazań mogą być wypełnione pod warunkiem, że istnieje Świątynia.

8 Zobacz : http://www.templeinstitute.org/statement.htm : «  Maimonides teaches (Sefer Igeret Ha’Shmad) that the performance of all the commandments are not dependent on the coming of the messiah. They are to be fulfilled at all Times ».

9 Jako szczególny przykład może być świadectwo głównego rabina Jerozolimy Yitzhaka Kaduriego który umarł w 2007 r. Twierdził on, że objawione mu zostało iż Jezus jest mesjaszem i zbawicielem. Zobacz : http://www.youtube.com/watch?v=pBs6aAifNdE&;feature=fvwrel. Zobacz także : http://www.youtube.com/watch?v=xHu2EnkspUk&;feature=related, http://www.youtube.com/watch?v=jdZP0UPoFVo&;feature=related

Źródło: ksd.media.pl

Posted in Apokalipsa, Kościół, Nasz smutny czas, Proroctwa, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Znaki czasu | Otagowane: , , | 27 Komentarzy »

Europejski Trybunał legalizuje dyskryminację chrześcijan

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 stycznia 2013

„W społeczeństwie amoralnym, chrześcijanie będą postrzegani jako przestępcy”

Krok po kroku, zbliżamy sie do czasów gdy bycie chrześcijanem w Europie będzie przestępstwem.

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że chrześcijańscy pracownicy słusznie zostali zwolnieni z pracy, gdyż w trakcie wykonywania zawodu jawnie okazywali swoją wiarę w Jezusa. Według Gregora Puppinck, dyrektora Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości, „obsesyjna poprawność polityczna” sprawia że chrześcijańska wiara jest teraz zakazana. Wyrok Sądu nazywa „doskonałym przykładem jak liberalny nurt wprowadza liberalizm i relatywizm, w którym społeczeństwo na podstawie konsensusu amoralności dłużej nie będzie tolerować ludzi, którzy z racji swojego sumienia przestrzegają moralności.”

Krzyza

 

Europejski Trybunał orzekł, że brytyjscy chrześcijanie w trzech różnych przypadkach poniżej omówionych zostało słusznie zwolnionych z powodu ich wiary.

* Pielęgniarka Shirley Chaplin, która odmówiła wyrzucenia  naszyjnika z krzyżem z szyi – który nosiła na sobie przez 30 lat bez żadnych problemów.

* Pracownik socjalny Gary McFarlane na podstawie tego że wyznaje wiarę chrześcijańską, jego przełożeni wyrazili wątpliwość, czy będzie on w stanie wykonywac  „Sexterapię” dla homoseksualistów (pedałów) i zwolnili go z pracy.

* Sekretarka Lillian Ladele który odmówiła uznania małżeństw homoseksualnych.

Pomimo faktu, że jest to niezgodne z prawem o którym mowa w różnych traktatach europejskich które gwarantują wolność sumienia, orzeczenie Europejskiego Trybunału w Wielkiej Brytanii przyjęto z zadowoleniem.

W nowoczesnym społeczeństwie: Nie ma miejsca dla „nietolerancyjnych chrześcijan”

Puppinck  nazwał ten rozwój sytuacji jako bardzo niepokojącą.

„Odmowa pracy przez pracodawcę jest więc niczym więcej niż ideologiczną sankcją,  co oznacza, że nie ma miejsca dla” nietolerancyjnych chrześcijan „,” kontynuuje Puppinck.

„Chrześcijanin teraz to przestępca”

Puppincks powiedział że Europejski Trybunał dał teraz „carte blanche do dyskryminacji chrześcijan w ich pracy poprzez poddanie ich obsesyjnej politycznej poprawności w miejscach pracy.” W naszym obecnym społeczeństwie amoralnym, teraz nawet chrześcijanie, którzy mówią przeciwko przestępczej aborcji będą uważani jako nie mogący wykonywać pracy.

 

Streszczenia dokonał: Dzieckonmp

Źródło:  World Net Codzienny

Posted in Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Wielki Ucisk | Otagowane: , | 46 Komentarzy »

Nie lubisz pedałów? Trafisz do getta!

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 stycznia 2013

Kto szykanuje gejów i lesbijki będzie musiał mieszkać w kontenerowym getcie – postanowiły władze Amsterdamu. W ten sposób chcą walczyć z nietolerancją wobec mniejszości seksualnych.

geje

Władze Amsterdamu ogłosiły, że osoby znane z niechęci do gejów i lesbijek, związków homoseksualnych, a także wobec cudzoziemców będą przymusowo wygnane do specjalnego kontenerowego osiedla – getta na granicy miasta.

Przesiedlane będą nie tylko pojedyncze osoby, ale nawet całe rodziny. W tym drugim przypadku nastąpi to, gdy antygejowskimi postawami wykażą się… dzieci.

Wprowadzone przepisy stanowią, że kto uprzykrza życie homoseksualistom, stosuje wobec nich mobbing, tyranizuje ich, obraża, ten zostanie przymusowo przesiedlony. Będzie musiał opuścić swoje mieszkanie, niezależnie od tego czy jest ono jego własnością, czy je wynajmuje. – Nie będzie mógł powrócić do swojego mieszkania – podkreśla Tahira Limon z biura burmistrza Amsterdamu Eberharda van der Laana.

Zakaz powrotu i nakaz mieszkania w skromnie urządzonym kontenerowym osiedlu będzie obowiązywać przynajmniej przez pół roku. W tym czasie taka antygejowsko nastawiona osoba będzie musiała zmienić swoje poglądy. „Pomogą” im w tym pracownicy urzędów socjalnych.

Do wydalenia „antygeja” do getta nie jest potrzebna wcale decyzja sądu. Wystarcza administracyjny przepis.

Ten paragraf ma zdaniem władz Amsterdamu chronić przede wszystkim prawa osób o homoseksualnych preferencjach. A co z prawami reszty ludności, na przykład członkami rodzin antygejowsko nastawionych Holendrów? Czy to nie wynaturzenie, że decyzją administracyjną wprowadza się odpowiedzialność zbiorową?

Źródło: fakt.pl

Posted in Alert, Apokalipsa, Nasz smutny czas, Polityka, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Z prasy | Otagowane: , , , , | 136 Komentarzy »

Męczennicy XXI wieku

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 grudnia 2012

„Wielu uważa, że prześladowania i męczeństwo dotyczą przede wszystkim pierwszych wieków chrześcijaństwa, lub też, w okresie późniejszym, ofiar muzułmańskich podbojów chrześcijańskich ziem czy losów misjonarzy na dzikich terenach Afryki i Azji. (…) Tymczasem właśnie w dwudziestym stuleciu rozpętane zostały prześladowania na skalę nie notowaną dotąd na przestrzeni dwóch tysięcy lat, biorąc pod uwagę ich okrucieństwo, zasięg, czas trwania i liczbę ofiar. Jeśli z danych statystycznych wynika, że w ciągu dwóch tysiącleci około 70 milionów chrześcijan zabitych zostało za wiarę, to aż 45,5 miliona z nich (czyli 65%) stanowią męczennicy XX wieku”. (A. Socci, Mroki nienawiści, s. 24)

Niestety, rozpoczynające się trzecie tysiąclecie przynosi przerażające wieści o setkach tysięcy zamordowanych za wiarę, o setkach milionów chrześcijan brutalnie prześladowanych za wierność Panu Jezusowi. Według danych Pomocy Kościołowi w Potrzebie, ok. 170 tysięcy chrześcijan rocznie ginie śmiercią męczeńską, co daje średnio jedno morderstwo na każde 3 minuty. W ponad 70 krajach świata chrześcijanom odmawia się prawa do wolności religijnej; 200 mln chrześcijan jest brutalnie prześladowanych, a dalsze 350 mln doznaje dyskryminacji z powodu swojej wiary.

Źródło: milujciesie.org.pl

Posted in Kościół, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , | 28 Komentarzy »

Skazana na śmierć broni swej wiary

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 grudnia 2012

Gdybym przyjęła islam, odzyskałabym wolność ujawnia w napisanym w więzieniu liście pakistańska katoliczka Asia Bibi, która ma zostać powieszona za rzekome znieważenie Mahometa.

Bibi

„Piszę z celi bez okien i nie wiem, czy moje słowa do was dotrą. Ale jeśli je odczytacie, pomódlcie się za mnie i przypomnijcie sobie o wszystkich, którzy są prześladowani za wiarę. Napiszcie też do prezydenta Pakistanu, aby pozwolił mi powrócić do mych bliskich” – napisała Bibi.

„Bóg wie, że wyrok ten jest niesprawiedliwy, a moją jedyną winą jest to, że jestem katoliczką” – czytamy w liście. Kobieta przypomina, że jest matką pięciorga dzieci, a jej jedynym pragnieniem jest powrócić do swych bliskich, zobaczyć ich uśmiech. „Wiem, że cierpią z mojego powodu i obawiają się o moje życie” – napisała pakistańska chrześcijanka.

Zaznaczyła, że tuż po wyroku przyszedł do jej celi sędzia, który skazał ją na śmierć. Obiecał, że odwoła wyrok, jeśli Asia przejdzie na islam. Ona odrzekła na to, że woli umrzeć jako chrześcijanka. „Zostałam skazana, ponieważ jestem chrześcijanką. Wierzę w Boga i w Jego wielką miłość. Jeśli Pan skazał mnie na śmierć za to, że kocham Boga, z dumą oddam za Niego moje życie” – odpowiedziała Asia Bibi.

Przypomniała też, że w jej obronie zginęło już dwóch sprawiedliwych ludzi: gubernator Salman Taseer i minister Szahbas Bhatti. Obaj zabiegali o jej uwolnienie i obaj zostali zabici przez zamachowców. Pakistańska katoliczka dziękuje też Benedyktowi XVI, który wstawiał się w jej sprawie. Przypomina, że w swej celi oczekuje na egzekucję od czerwca 2009 r. List Asii Bibi przywiózł do Europy jej mąż, który 15 grudnia w imieniu żony odbierze w Hiszpanii nagrodę stowarzyszenia katolickiego HazteOir.

Źródło: idziemy.com.pl

 

Posted in Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , | 17 Komentarzy »

Prześladowania Współczesnych Chrześcijan – „Powrót Czasów Nerona”

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 października 2012

Posted in Alert, Apokalipsa, Film, Prześladowanie Chrześcijan, Religia, Szatan, Świat innymi oczami | Otagowane: , | 8 Komentarzy »