Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘schizma’

Kroki Franciszka Bergoglia do zniszczenia papiestwa i Kościóła

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 lipca 2017


W dniu 15. 12. 2016 roku zakończyło się spotkanie Franciszka z jego doradcami. Tematem była tzw. decentralizacja Kościoła. Polak, prof. Kobyliński, w telewizji z entuzjazmem powiedział: „I to jest oczywiście przewrót kopernikański, on doprowadzi do głębokiej zmiany rozumienia wielu kwestii, które w katolicyzmie przez 2000 lat były nieruszane.“
To wymaga przemodelowania uczenia religii, jeśli chcemy zwiększyć poziom świadomości religijnej w naszym kraju, żeby odnaleźć się w tym globalnym, planetarnym procesie zmian dokonywujących się w kościele katolickim.
,,Papież w przyszłości mógłby mieszkać w Ameryce ….. te struktury Watykanu, stolicy apostolskiej kongregacji, czy banku watykańskiego, one są tak naprawdę niepotrzebne. Papież powinien być takim tylko widzialnym symbolem…“
Te „przewroty kopernikańskie“ są oznaczone niewinnym określeniem „decentralizacja Kościoła“.

 

Posted in Apokalipsa, Franciszek, Kościół, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, schizma w kościele, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 76 komentarzy »

Przerażające wydarzenia w diecezji Albenga-Imperia Włochy

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 października 2015


Co się dzieje w diecezji Albenga-Imperia – czy to jest wizja Kościoła papieża Franciszka?

O wydarzeniach w diecezji Albenga-Imperia, która położona jest w północnych Włoszech można się dowiedzieć chyba tylko z prasy włoskiej i tam informacje też są skąpe. Więcej informacji uzyskamy studiując prasę lokalną z Ligurii czy rozmawiając z Polakami, którzy pojechali do Ligurii w poszukiwaniu pracy.

Diecezja ta od lat była nietypowa. Papież Jan Paweł II mianował jej ordynariuszem bp. Mario Olivieri. Za pontyfikatu papieża Benedykta XVI Biskup Ordynariusz zaczął stopniowo wprowadzać Mszę Świętą Trydencką w parafiach, gdzie chcieli tego i kapłani. Jednocześnie nie pozwolił na zlikwidowanie seminarium duchownego (w większość diecezji włoskich zlikwidowano seminaria diecezjalne powołując w ich miejsce seminaria regionalne – jedno na kilka diecezji) W seminarium tym wprowadził tradycyjne nauczanie. Większość wyświeconych przez niego kapłanów odprawiała już tylko Mszę Świętą Trydencka i sprawowała sakramenty w starym rycie. Biskup nakazał też usuniecie stołów ze starych kościołów, gdzie był tradycyjny ołtarz.
Pod koniec 2014 roku pojawiła się informacja, że papież mianuje w tej diecezji biskupa-kadiutora, a zatem takiego biskupa pomocniczego, który po odejściu biskupa ordynariusza na emeryturę przejmie jego stanowisko. Biskupem tym został bp Guglielmo Borghetti. Biskup Ordynariusz wyznaczyli górskie rejony diecezji jasko rejony, które mają być pod opieka bp. Borghetti.
Na pierwszym spotkaniu nowego biskupa pomocniczego z kapłanami odczytał on bullę papieża Franciszka, z której wynikało, ze przejmuję on całość władzy w diecezji. Bp Olivieri miał tylko formalnie pozostawać ordynariusze.
Bp Borghetti ogłosił, że wstrzymuje święcenia kapłańskie ( i faktycznie w tym roku nie wyświecono żadnego kapłana). Po jakimś czasie usunął z seminarium większość kleryków, pozostawiając tylko czterech. Jednemu z nich nakazał podjąć „jakieś studia świeckie” i powrócić po ukończeniu studiów.
Następnie zlikwidował seminarium. Tych trzech kleryków ma kontynuować naukę w najbliższym seminarium regionalnym.
Ogłosił, że liczba kapłanów w diecezji jest wystarczająca na najbliższe 15 lat (wiele parafii jest nieobsadzonych, a wielu kapłanów jest proboszczami 3-4 parafii).

Oznajmił, że tradycja i Mszą Trydencka należą do przeszłości i w przeszłości powinny pozostać. Nowa Mszą Święta to, jak oświadczył Msza „ubogacona” i należy wszystkich w nią wdrażać.

Zlikwidował funkcję proboszcza. Ci, którzy byli proboszczami mają być teraz doradcami świeckich, którzy mają zarządzać parafiami.

Nakazał kapłanom powstrzymywanie się od odprawiania Mszy Świętych w tygodniu i organizowania w kościołach jakichkolwiek modlitw czy adoracji. Kapłani powinni wyjść na ulice i tam „łowić dusze”.

Zaczął likwidować mniejsze parafie. Oznajmił, że do jesieni zamknie się wszystkie parafie poniżej 500 mieszkańców (takich jest bardzo dużo w diecezji). Budynki parafialne i plebanie zostaną wynajęte lub przekształcone w schroniska dla emigrantów, dla bezdomnych, garkuchnie, ośrodki pomocy.

Kapłani z tych parafii zostaną zgrupowani razem w największej plebanii skąd będą rozjeżdżać się codziennie „z posługą duszpasterską”. Część kapłanów (najprawdopodobniej ci najbardziej tradycyjni) zostanie zgrupowana w budynkach byłego seminarium pod bezpośrednią „opieką” (kontrolą?) nowego biskupa, skąd dojeżdżać będą do często bardzo oddalonych miejsc diecezji.

Bp Borghetti wciąż podkreśla, że realizuje tylko wolę papieża.

Wydaje się, że warto zacząć szczegółowo śledzić wydarzenia w tej diecezji. Będę to robił i informował na bieżąco czytelników.

Wiele wskazuje na to, że mamy tu do czynienia z testowaniem pewnych procedur, które potem będą wdrażane w innych diecezjach i kościołach lokalnych.

Zacząłem przeszukiwać Internet w poszukiwaniu informacji o bp. Borghetti. Jedną z pierwszych na jakie natrafiłem była informacji o jego wystąpieniach w nazywanym przedszkolem masonerii Rotary Club – patrz: http://www.rotarypitigliano.org/index.php?option=com_content&view=article&id=16:settembre-2011&catid=12&Itemid=114

A oto: djęcie znalezione w internecie: Bp Guglielmo Borghetti przemawia mając za plecami sztandar masońskiego Lions Club.

lions-club

Bp. Guglielmo Borghetti: „Nie życzę sobie adoracji Najświętszego Sakramentu”.

W meiście Imperia odbył się odpust w święto św. Jana. Jest to główne święto lokalne i w Imperii jest to dzień wolny od pracy. Przez 24 lata główną, uroczystą Mszę Św. odprawiał Biskup Ordynariusz Mario Oliverii i prowadził procesję oraz adorację Najświętszego Sakramentu.

Choć bp. Olicieri nadal pozostaje ordynariuszem, a bp. Borghetii jest tylko biskupem koadiutorem (biskupem pomocniczym z prawem objęcia rządów w diecezji po odejściu obecnego biskupa ordynaiusza) posiadającym od papieża Franciszka specjalne uprawnienia. Biskupa ordynariusza zastapił bp. Borghetii.

Po uroczystościach bp. Borgethii stwierdził, że stanowczo nie życzy sobie, aby w tę uroczystość była adoracja Najświętszego Sakramentu (ma ona miejsce od setek lat). Nie życzy sobie też by miało miejsce błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem..

W diecezji jest obyczaj przenoszenia Najświętszego Sakramentu pod specjalnym ozdobnym parasolem – swego rodzaju dziełem sztuki, które ma kilkaset lat.

Bp Borghetii zakazał używania tego parasola.

Zakazał też używania białych obrusów do bocznych kaplic w kościołach.

Czy klerycy z diecezji Albenga-Imperia będą mieli szansę studiować w innym seminarium?

Po usunięciu z seminarium przez bp. bp. Guglielmo Borghetti klerycy mają w samych Włoszech zamkniętą drogę do wszystkich seminariów. Papież Franciszek bezwzględnie zakazał wszystkim włoskim seminariom przyjmowania kleryków z innych diecezji.

Co zatem mają zrobić klerycy z diecezji Albenga-Imperia?

Źródło: masoneriapolska2012.wordpress.com

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , , | 10 komentarzy »

13 kardynałów napisało list do Franciszka. Franciszek odpowiada że to on na Synodzie dowodzi.

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 października 2015


FranciszekNa  początku synodu trzynastu kardynałów katolickich obecnych na Synodzie napisało  list w którym stawiane są zarzuty co do nieprzejrzystości prowadzenia Synodu. Biskup Argentyński odpowiada, że to on tu dowodzi. Tymczasem z programu Synodu zniknął „Raport końcowy”.

Oto kardynałowie którzy napisali list, w kolejności alfabetycznej:

– Charles Caffara, arcybiskup Bolonii, z Włoch, teolog, były pierwszy prezydent Papieskiego Instytutu Jana Pawła II zajmujący się Studiowaniem  nad Małżeństwem i Rodziną;
– Thomas C. Collins, arcybiskup Toronto, Kanada;
– Timothy Dolan, arcybiskup Nowego Jorku, Stany Zjednoczone;
– Willem J. Eijk, arcybiskup Utrechtu, z Holandii;
– Peter Erdo, arcybiskup Esztergom-Budapeszt, Węgry, przewodniczący Konferencji Episkopatów Europy i sprawozdawca generalny trwającego Synodu jak i tego z 2014r.
– Gerhard L. Müller, były biskup Ratyzbony, Niemcy, od 2012 roku prefekt Kongregacji Nauki Wiary.
– Wilfrid Fox Napier, arcybiskup Durbanu w RPA, Zastępca Przewodniczącego trwającego  Synodu jak i tego z 2014 r.
– George Pell, emerytowany arcybiskup Sydney, Australia, od 2014 roku prefekt watykańskiego Sekretariatu Stanu do spraw gospodarki.
– Mauro Piacenza, Genua, Włochy, były prefekt Kongregacji do spraw Duchowieństwa.
– Robert Sarah, były arcybiskup Konakry, Gwinea, od 2014 roku prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.
– Jorge L. Urosa Savino, arcybiskup Caracas, Wenezuela.

 

W liście, zwięzłe i jasno, trzynaście kardynałów zwróciło uwagę Papieżowi iż są pełni obaw oni sami jak i inni Ojcowie synodalni co do procedur Synodu. W ich opinii procedury są skonfigurowane dla ułatwienia zalegalizowania wcześniej określonych wyników w istotnych kwestiach kontrowersyjnych.

Oto tekst listu,  w języku włoskim.

Santità,

Mentre ha inizio il sinodo sulla famiglia, e con il desiderio di vederlo fruttuosamente servire la Chiesa e il Suo ministero, rispettosamente Le chiediamo di prendere in considerazione una serie di preoccupazioni che abbiamo raccolto da altri padri sinodali, e che noi condividiamo.

Il documento preparatorio del sinodo, l'”Instrumentum laboris”, che pure ha degli spunti ammirevoli, ha anche sezioni che trarrebbero vantaggio da una sostanziale riflessione e rielaborazione. Le nuove procedure che guidano il sinodo sembrano assicurare un’influenza eccessiva sulle deliberazioni del sinodo e sul documento sinodale finale. Così com’è, e poste le preoccupazioni che abbiamo già raccolto da molti dei padri sulle sue varie sezioni problematiche, l'”Instrumentum” non può adeguatamente servire da testo guida o da fondamento di un documento finale.

Le nuove procedure sinodali saranno viste in alcuni ambienti come mancanti d’apertura e di genuina collegialità. Nel passato, il processo di presentare proposizioni e di votarle serviva allo scopo prezioso di misurare gli orientamenti dei padri sinodali. L’assenza di proposizioni e delle relative discussioni e votazioni sembra scoraggiare un dibattito aperto e confinare la discussione ai circoli minori; quindi ci sembra urgente che la redazione di proposizioni da votare dall’intero sinodo dovrebbe essere ripristinata. Il voto su un documento finale arriva troppo tardi nel processo di completa revisione e di aggiustamento del testo.

Inoltre, la mancanza di una partecipazione dai padri sinodali alla composizione della commissione di redazione ha creato un notevole disagio. I suoi membri sono stati nominati, non eletti, senza consultazione. Allo stesso modo, chiunque farà parte della redazione di qualsiasi testo a livello dei circoli minori dovrebbe essere eletto, non nominato.

A loro volta, questi fatti hanno creato il timore che le nuove procedure non siano aderenti al tradizionale spirito e finalità di un sinodo. Non si capisce perché questi cambiamenti procedurali siano necessari. A un certo numero di padri il nuovo processo sembra configurato per facilitare dei risultati predeterminati su importanti questioni controverse.

Infine, e forse con più urgenza, vari padri hanno espresso la preoccupazione che un sinodo progettato per affrontare una questione pastorale vitale – rafforzare la dignità del matrimonio e della famiglia – possa arrivare ad essere dominato dal problema teologico/dottrinale della comunione per i divorziati risposati civilmente. Se così avverrà, ciò solleverà inevitabilmente questioni ancora più fondamentali su come la Chiesa, nel suo cammino, dovrebbe interpretare e applicare la Parola di Dio, le sue dottrine e le sue discipline ai cambiamenti nella cultura. Il collasso delle chiese protestanti liberali nell’epoca moderna, accelerato dal loro abbandono di elementi chiave della fede e della pratica cristiana in nome dell’adattamento pastorale, giustifica una grande cautela nelle nostre discussioni sinodali.

Santità, offriamo questi pensieri in uno spirito di fedeltà, e La ringraziamo per la loro presa in considerazione.

Fedelmente suoi in Gesù Cristo.

Czytaj cały artykuł  na stronie

http://chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/1351154

Polecam też artykuł:

Prace synodu o rodzinie mają być… tajne. Kard. Baldisseri już o to zadbał

 

 

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , | 115 komentarzy »

Watykanista o groźbie schizmy i „wielkiej manipulacji proceduralnej podczas synodu”

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 października 2015


Xavier Rynne, watykański wysłannik „The Catholic Herald” obserwujący obrady ojców synodalnych już w pierwszym dniu Synodu o Rodzinie napisał, że zmiany proceduralne zastosowane podczas tegorocznej sesji są „nie do przyjęcia”, a „Kościołowi grozi wielka schizma.”

Synod – w jego przekonaniu, a także w opinii wielu watykanistów – został zmanipulowany. Wszystko zostało tak zaplanowane, aby sprzyjać głosicielom tez niezgodnych z nauczaniem Kościoła w kwestii udzielania sakramentów osobom uporczywie trwającym w grzechu.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy świętej rozpoczynającej synod papież ostro potępił „faryzeizm i legalizm żydowski”. Wielu komentatorów nie miało wątpliwości, że Franciszek odniósł się w ten sposób do kardynałów zdecydowanie broniących tradycyjnej nauki o małżeństwie. Papież – wbrew wcześniejszym deklaracjom – zaprzeczył, jakoby był zwolennikiem faktycznie szczerej wymiany zdań między hierarchami.

Wielu ojców synodalnych skarży się, że nadzwyczajne procedury, które zdecydował się wprowadzić Sekretariat Synodu w porozumieniu z Franciszkiem, są „nie do przyjęcia”.

Podczas tegorocznej sesji – jak już wcześniej informował portal Pch24.pl –  dyskusja otwarta będzie skrajnie ograniczona do zaledwie kilku dni i hierarchowie będą mieli zaledwie 3 minuty na przedstawienie swojego stanowiska. To około 750 słów, czyli mniej niż typowa codzienna homilia Mszy świętej. Interwencje duchownych nie będą publikowane.

Większość dyskusji będzie odbywać się w małych grupach językowych. Ich wyniki także nie zostaną upublicznione. Co prawda, codziennie będą odbywać się briefingi Biura Watykańskiego, ale relacje dla mediów będą znacznie ocenzurowane. Wątpliwe jest, czy informacje prezentowane podczas konferencji prasowych będą rzetelne, co obiecywał kardynał Lorenzo Baldisseri, sekretarz generalny Synodu Biskupów, skoro ma je „filtrować” m.in. abp Bruno Forte. Duchowny, który w ub. roku wywołał skandal, wprowadzając do raportu okresowego – niekonsultowanego z ojcami synodalnymi – skandaliczne tezy wywołujące zgorszenie w sercach wielu wiernych. W tym roku abp. Forte został mianowany przez papieża sekretarzem specjalnym Synodu o Rodzinie.

Korespondent „The Catholic Herald” zauważa, że tegoroczne „zamknięcie obrad” dla opinii publicznej ma de facto służyć kontroli obiegu informacji przez urzędników Sekretariatu. W praktyce oznacza to, że raporty i tak będą „wyciekać” do różnych uprzywilejowanych dziennikarzy, którzy będą przedstawiać „fakty” w określony sposób, próbując kształtować opinię przychylną dla zwolenników zmian.

Duchowni, którzy będą się spotykać w grupach nie będą mogli zgłaszać propozycji. Spotkają się – jak napisał Rynne – jedynie po to, aby „porozmawiać sobie przy herbacie”.

Sam raport końcowy ma przygotować specjalna komisja, zdominowana przez zwolenników „nowego podejścia duszpasterskiego” do osób o nieuregulowanej sytuacji, tj. rozwodników żyjących w konkubinatach, sodomitów itp. Co ciekawe, do komisji nie trafił nikt spośród obrońców tradycyjnego nauczania, którzy w ub. roku zdecydowanie przeciwstawili się heretyckim propozycjom. Do komisji nie wybrano także żadnego amerykańskiego, kanadyjskiego, australijskiego czy polskiego delegata na Synod. Nie ma w niej także żadnego z czterech przewodniczących-delegatów Synodu. Są za to: kard. Baldisseri i abp Forte.

Absolutnie bez precedensu w najnowszej historii Kościoła jest to, że zrezygnowano ze zgłaszania propozycji i głosowania nad nimi. „Cała ta manipulacja wydaje się sprzeczna z duchem dialogu, promowanym wszak przez papieża” – pisze korespondent „The Catholic Herald.”

Publicysta podkreśla, że ubiegłoroczny synod osiągnął punkt krytyczny w połowie sesji. Tegoroczny synod może osiągnąć swój pierwszy punkt krytyczny w pierwszych dniach. Kościół zaś czeka wielki kryzys.

Posted in Franciszek, Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , , , | 72 komentarze »

Globalna katastrofa wzbiera: tak więc co teraz?

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 kwietnia 2015


Osobiście, nie mam żadnych odpowiedzi na pytania, które postawię poniżej, ale myślę, że mając mniej niż osiem miesięcy do kolejnej odsłony Synodu Końca Rodziny teraz jest dobry moment by przynajmniej rozpocząć dyskusję: co zrobimy, kiedy Nowy Paradygmat kardynała Kaspera zostanie oficjalnie zatwierdzony?

Mówiąc prosto, czy katolik z czystym sumieniem może nadal należeć do parafii, gdzie ksiądz zgodził się iść według Nowego Paradygmatu? A jeśli nie, to co wtedy?

Ostatecznie uważam, że w Kościele znajdujemy się w sytuacji tak poważnej, że tylko odległa historyczna przyszłość będzie w stanie ukazać nam jej prawdziwy wymiar. Jednak tym samym nie chcę mówić, że my żyjący w tej sytuacji nie jesteśmy w stanie tego dostrzec, a jest to naszym obowiązkiem w tej właśnie chwili. Proponuję więc tylko, aby rozpocząć dyskusję, zadając oczywiste, ale bolesne pytania, i być może rozjaśnić je kilkoma łatwo do zweryfikowania faktami.

Coraz więcej osób pyta, co zrobimy, kiedy Franciszek lub Krajowa Konferencja Episkopatu lub biskup miejsca, nakażą wszystkim księżom by oficjalnie i publicznie zadeklarowali się gotowi do zbeszczeszczenia Świętej Eucharystii? Możemy oddalić ten zarzut, że „to już dzieje się na całym świecie, więc co za różnica?” Oczywiście, że jest różnica i każdy wie, że to dzięki przywódcom Kościoła którzy zwyczaj przymykają oczy na te przerażające nadużycia, obecnie znajdujemy się w tej strasznej sytuacji.

Ale ta nadciągająca propozycja jest jakościowo inna. Jeśli Kasper i jego zwolennicy (i jego przywódcy) dobrze sobie poradzą, nadużycia staną się powszechną normą. Od najwyższych władz zostanie wydany dekret, który będzie wymagał aby wszyscy kapłani na całym świecie zgodzili się zdradzić Chrystusa w ten systematyczny sposób, w sposób programowy, by formalnie na to wyrazić zgodę, warunek ich dalszej działalności jako kapłanów. Kapłani, wszyscy kapłani na całym świecie, zostaną zobowiązani by przynajmniej być skłonnym do zbezczeszczenia Świętej Eucharystii, by popełnić poważny grzech świętokradztwa.

Powaga tej sytuacji dopiero teraz zaczyna dawać do myślenia bardzo wielu ludziom. (Aczkolwiek, wrogowie Kościoła zrozumieli to znaczenie w pierwszych pięciu minutach i nie przestają się tym chełpić). Jednego dnia, nasz redaktor Michael Matt napisał maila od księdza, którego nazwał, „Ojciec Anonymous”, który powiedział, że w takim przypadku, on i inni kapłani, jego znajomi rozważaliby pozostawienie posługi kapłańskiej.

Post ten otrzymał masę odpowiedzi, zarówno na stronie internetowej Remnant jak i na innych portalach. Bardzo wielu ludzi, w tym ja, byli raczej ostrzy dla tego księdza, który jak pan Matt nam powiedział, nie był tradycjonalistą, ale tylko przyzwoitym Novus Ordo księdzem katolickim, który wyraźnie nigdy nie wyobrażał sobie, że takie rzeczy mogą mieć miejsce.

Obawiam się, że nadal muszę się zastanawiać, w których wydmach chował on głowę w ciągu tych ostatnich kilku dekad. Przypuszczam jednak, że wiele osób odmawia myśleć prawdziwie i rozumując logicznie, są teraz w szoku; dokąd to miała dojść rewolucja Soboru Watykańskiego II, a poszła tam gdzie my Tradycjonaliści zawsze obawialiśmy się, że dojdzie: do katastrofy. Globalnej katastrofy. Wydaje się, że jesteśmy bardzo blisko tego ostatecznego wniosku.

„Schizma” słowo, które słyszało się albo tylko w podręcznikach historii albo na stronach internetowych stukniętych sedewakantystów. Ale teraz, w zadziwiająco krótkim czasie, widzimy kilka bardzo znanych osób używających to „S-słowo” bardzo głośno. Tak więc nie czuję się aż tak źle wyrażając tą samą obawę, teraz kiedy wydaje się, że przeszliśmy wyraźnie do Fazy II, świadomie planowanej i fachowo wykonywanej rewolucji.

Niecały miesiąc po słynnym konsystorzu w lutym 2014, na którym kardynał Kasper upuścił bombę, najwyraźniej z pełną aprobatą papieża, ks Brian Harrison, godny i nie szalony teolog, napisał do watykańskiego dziennikarza Roberta Moynihan, podciągając do odpowiedzialności tego biedaka za raczej mdłe sprawozdanie z tego wydarzenia:

O. Harrison ostrzegł przed „ogromem masywnej, nadciągającej groźby, która wydaje się przebijać, przenikać i dzielić na dwoje Piotrową Barkę – już i tak niebezpiecznie rzucaną pośród sztormu i lodowatych mórz.”

„Szokująca skala doktrynalnego i duszpasterskiego kryzysu czai się pod tym grzecznie sformułowanym sporem pomiędzy uczonymi prałatami niemieckimi, nie może zostać dostatecznie wyolbrzymiona. Gdyż to, co jest tutaj stawką to wierność nauczaniu Jezusa Chrystusa, która bezpośrednio i głęboko wpływa na życie setek milionów katolików:. nierozerwalności małżeństwa.”

O. Harrison nie wymaga nawet, by papież Franciszek próbował zmienić nauczanie katolickie, mówiąc, że samo jego przyzwalające milczenie jest wystarczające, by spowodować katastrofę: „Jeśli obecny Następca Piotra milczy teraz na temat rozwodu i ponownego małżeństwa, tym samym milcząco mówiąc Kościołowi i światu, że nauczanie Jezusa Chrystusa poddane będzie otwartej debacie w ramach zbliżającego się Synodu Biskupów, jest obawa o straszną cenę jaką wkrótce trzeba będzie zapłacić.”

Ludzie wyrazili szok i niedowierzanie, że ci mężczyźni odważyłby się odrzucić te właśnie słowa Chrystusa. Ale to, jak sądzę, jest częścią strategii. Jednego dnia miałam rozmowę z innym z watykańskich dziennikarzy, który powiedział, że było to absolutnie konieczne dla rewolucjonistów, by wycelować bezpośrednio w rzeczywiste, jednoznaczne nauczanie Chrystusa o małżeństwie, w Jego własne słowa. Jeśli chodzi o antykoncepcję, mieli oni do czynienia z o wiele mniejszą ilością ugruntowanego nauczania, ale osiągnęli ogromny sukces poprzez metodę „zmiany praktyki duszpasterskiej”. I tak, mimo że Nasz Pan nigdzie nie powiedział w swoich wielu słowach, że nie można brać pigułki antykoncepcyjnej.

Ale jeśli chodzi o nierozerwalność małżeństwa, mają znacznie większą przeszkodę i znacznie bardziej dalekosiężne zyski za sukces. Kiedy już przekręcą rzeczywiste słowa samego Chrystusa zapisane wyraźnie w Ewangelii, wszystko może się zdarzyć i absolutnie wszystko może być celem. Wszystkie nauki Kościoła automatycznie, logicznie i niechybnie pozostaną jedynie deterministycznymi „zasadami” do odrzucania jak komu pasuje. Wielu już mówi, że cały gmach religii katolickiej jest zagrożony, począwszy od dwóch filarów: Eucharystii i kapłaństwa.

Ponieważ coraz więcej osób zaczyna rozszyfrowywać te upiorne konsekwencje, zaczynają zadawać bardzo trudne pytania. Jeśli pewnego dnia, wkrótce świat katolicki obudzi się i jęcząc zobaczy się Kasperiańskim, co my mamy właściwie zrobić, tak konkretnie? Nie pytam tutaj o to, co kapłani powinni robić, gdyż po prostu nie wiem. A, i nie dotyczy to większości z nas.

Jestem laikiem. Ty to czytasz i prawdopodobnie też jesteś laikiem. To, co chcę wiedzieć to, to co powinni zrobić laicy, ze swoimi obowiązkami i zobowiązaniami oraz zasobami jakie są dla nas dostępne tu i teraz. Popularna strona „prepper” (bycia przygotowanym) jedna z tych, co mówi o składowaniu baterii, sprzętu kempingowego i liofilizowanej żywności w oczekiwaniu na „The Big One”, zadaje prowokacyjne pytanie: „Jeśli ten „wielki dzień” będzie jutro, co masz teraz w domu co będzie Cię trzymać przy życiu?” Sama nie mogę odprawiać Mszy św czy słuchać własnej spowiedzi. Więc co mam robić?

Oto pytania, które były zadawane. Czy możemy uczestniczyć we Mszy św. w parafii, gdzie ksiądz zaakceptował zgodzić się na żądania by publiczni cudzołożnicy i inne osoby w stanie jawnego grzechu ciężkiego, systematycznie otrzymywały Komunię Św? Czy taka Msza św byłaby nielegalna? Czy taka postawa, jak sugerowano, byłaby świętokradztwem? A co jeżeli jest usankcjonowana przez biskupa? Co jeśli to jest usankcjonowane przez papieża? Co jeżeli w rzeczywistości, zostało to nakazane przez papieża?

W przypadku kiedy kapłan odmówi udziału w Nowym Paradygmacie ze strachu przed obrażeniem Boga i zostanie zawieszony za nieposłuszeństwo, ale mimo wszystko sprawuje Mszę św, czy możemy uczestniczyć w tej Mszy? A może raczej byłby to akt grzesznego nieposłuszeństwa? Czy jest możliwym bycie nieposłusznym wg prawa w celu uniknięcia popełnienia ciężkiej obrazy Boga, świętokradztwa? Czy posłuszeństwo ma sens, kiedy oznaczałoby udział w akcie świętokradczym profanacji? Jeżeli mieszkam w okolicy, gdzie wszyscy księża podpisali się pod Nowym Paradygmatem, czy mam dyspensę z mojego obowiązku uczestniczenia w niedzielnej Mszy św?

Czy uzasadnioną jest opcja uczestniczenia we Mszy św. w parafiach, gdzie kapłan przyzwolił na Nowy Paradygmat, jednocześnie, po prostu utrzymując wiarę wewnętrznie? Czy możemy nadal uczestniczyć i po prostu powstrzymać się od przyjmowania Komunii św, o ile publicznie się temu sprzeciwiliśmy? A czy może samo pokazywanie się tam stanowi publiczny akt milczącej współpracy ze złem?

Sytuacja jest całkowicie bez precedensu. Podobny zestaw pytań, myślę, mógł być stawiany przez francuskich świeckich wiernych w czasie kiedy kapłani byli selektywnie wybierani przez francuskich rewolucjonistów i zmuszani do podpisania przysięgi na wierność Konstytucji Cywilnej Kleru. (3) Albo w Anglii, kiedy tylko jeden biskup i jeden z prominentnych laików nie zgodził się, by Henryk VIII zrobił się głową „Kościoła Anglikańskiego.” Historia mówi nam, co stało się z ludźmi świeckimi, którzy wspierali kapłanów non-juring w tamtych czasach. Powiedzmy, że wielu zginęło śmiercią męczeńską.

Tu może być ważnym odnotowanie, że nie mówimy już więcej o podziale pomiędzy Tradycyjną Mszą św a tą w Nowym rycie. Kiedy potencjalnie wszyscy księża katoliccy stoją w obliczu tego edyktu, czy odprawiają w starym czy nowym rycie, wyłania się w końcu absolutna jedność całego katolickiego świata, utworzona z absolutnej katastrofy. (W rezultacie czego, można by dodać, tego wielkiego sukcesu Summorum Pontificum w doprowadzeniu tak wielej ilości księży i katolików „głównego nurtu” do chwały Tradycyjnej Mszy. Teraz naprawdę jesteśmy w jednym kotle!)

Możemy spekulować, jaką szczególną formę ten odłam, jeśli przyjdzie (nie mamy pewności tego nawet teraz) przybierze. W ujęciu ogólnym, zważywszy na to, co już widzieliśmy i słyszeliśmy do tej pory, jest możliwym zrobienie kilku ostrożnych prognoz. Istnieją regularne, prawie cotygodniowe wskazówki od papieża bezpośrednio czy poprzez jego wybranych podwładnych, którym pozwala twierdzić, że są jego rzecznikami, że dyscyplina odmowy Komunii świętej dla manifestujących się w stanie jawnego grzechu ciężkiego grzeszników wkrótce zostanie zniesiona.

Biorąc pod uwagę to, co widzieliśmy, ośmielę się przewidzieć, że Synod ten wyda dokument, który szeroko i przy niejednoznacznym określeniu poprze którąś wersję propozycji Kaspera. Wszystko, co widzieliśmy w zeszłym roku, wraz z bezczelną manipulacją „procesu synodalnego” przez frakcję Kasperitów, ukazuje niezaprzeczalnie, że Synod – z lub bez zgody wszystkich biskupów, którzy będą faktycznie w nim uczestniczyć – powie coś w stylu: „Tym, którzy rozwiedli się i ponownie weszli w związek, nie powinno się im systematycznie odmawiać Komunii. Każdy indywidualny przypadek należy rozważyć osobno, a konferencje krajowe powinny opracować wytyczne dla księży spowiedników.”

Papież, jeśli pozostaje wierny formularzowi, wystawi dokument, który używając wyrażeń takich jak „kolegialność”, „synodalność” i „decentralizacja” pozostawi „otwartym” to rzeczywiste doktrynalne pytanie – czy udzielając Komunii manifestującym się w stanie jawnego grzechu ciężkiego może być dozwolone – i poradzi, by rzeczywista zmiana została zrealizowana przez krajowe konferencje biskupów, które, nie oszukujmy się, są miejscem gdzie znajdują się ci, pociągający za sznurki tego rewolucyjnego kłamstwa.

Następnie zostanie skierowany do kapłanów edykt złożenia deklaracji, publicznie lub prywatnie do swoich biskupów, czy się do tego dostosują. Czy i jak non-juring kapłani będą karani, co oczywiście, pozostaje w gestii poszczególnych biskupów. Ale wydaje się rozsądnym, że ci biskupi, którzy zgadzają się z Nowym Paradygmatem będą przynajmniej grozić zawieszeniem ich w obowiązkach.

Powodzenie planu, w rzeczywistości, zależy wyłącznie od woli poszczególnych biskupów i ich współpracy z Nowym Paradygmatem. Rzeczywiście, były sugestie, że ci biskupi będą mieli moc i obowiązek by sprzeciwić się forsownie papieżowi, po prostu mu odmówić. Ale to wszystko jest powyżej mojego stanowiska, jak lubi to powtarzać amerykański prezydent.

Jednakże będzie to miało wpływ na jego urząd, czy pozbędzie go to komunii z Kościołem, a tym samym uczyni antypapieżem, nie mnie tu decydować. W prawdzie, nie wiem, czy to nie jest raczej wezwanie dla nikogo innego, tylko potomności. Chaotyczne czasy często wymagają zawężenia opinii. Nie mogę wywoływać jakichkolwiek eklezjologicznych pytań, nie tylko dlatego, że nie jestem do tego upoważniona, ale dlatego, że jestem zbyt blisko tego, żyjąc w tym czasie. Mogę jedynie zadecydować, co ja sama mam teraz robić.

Niektórzy, można by nawet mieć nadzieję, że wielu – odmówi i powie swoim krajowym prezydentom konferencji, „dokąd mogą sobie pójść.” W niektórych przypadkach można nawet mieć nadzieję (Afryka, być może? Polska? Słowacja? Litwa?) że całe krajowe konferencje będą mieć ten hart moralny by powiedzieć papieżowi i Niemcom, „gdzie mają sobie pójść.” Ale, jak wiemy, liczba świeckich wyznawców jest często całkowicie odwrotnie proporcjonalna do władzy krajowej konferencji. Niemieccy biskupi, w tym momencie, nie mają prawie nikogo w ławkach, i wydają się być w stanie działać całkowicie bezkarnie.

Wszystko to, oczywiście będzie publiczną fasadą. Biorąc pod uwagę sposób w jaki operuje frakcja Kaspera, widać, że z pewnością zostanie utrzymany niezbędny publiczny wygląd prawny, podczas kiedy młot uderzy mocno za kulisami prywatnych spotkań, w każdego, kto mógłby się opierać. Ostatecznie, czy ktoś odmówi czy będzie za – wynikiem będzie papież nakazujący to, czemu żaden kapłan nie może legalnie być posłuszny, powstanie schizma. Globalny chaos.

Jak powiedziałam powyżej, w tej chwili pytam, co robić. Nie mam na to odpowiedzi. Rzeczywiście, jednego dnia byłam na konferencji z miejscowym księdzem pytając, co powinniśmy robić jeśliby doszło do najgorszego. Jego ostrożne podejście wydaje się wskazywać, że profanacja Eucharystii jest jednym z najgorszych grzechów jaki możemy popełnić, błądząc po stronie ostrożności wydaje się najlepszym rozwiązaniem.

Możemy podjąć decyzję na początku: nie będę grzeszyć. Ja osobiście nie popełnię grzechu świętokradztwa. I nie zrobię niczego, co mogłoby dać słabszej osobie ideę, że ​​świętokradztwo nie jest poważnym i strasznym grzechem. Co więcej, nie popełnię aktu schizmy. Nie będę świadomie uciekać do jakiejś grupy czy sekty, która na pierwszy rzut okiem wygląda tym nienaruszona. Cokolwiek się stanie, schizma, która może nadejść a może nie nadejść, nie będzie częścią mojego życia duchowego.

Co konkretnie możemy teraz zrobić? Rozmawiać z wiernymi kapłanami… większość z nas zna takich i komunikować im nasze lęki. Jeśli nie znasz żadnego szukaj go aktywnie. Wiele dobrych kapłanów prowadzi blogi i mają adresy e-mail. Możesz przeczytać ich pisanie, aby sprawdzić, czy są oni w stanie zachować wiarę czy spanikować.

Drugim priorytetem jest to, że musimy nadal praktykować Wiarę w całej jej pełni, co obejmuje uczestniczenie we Mszy św, zawsze, kiedy to możliwe. Regularną spowiedź, regularną modlitwę, być może dodając mały program samodzielnego podszkolenia się, począwszy od katechizmu.

Wiem, że moim obowiązkiem jest modlić się, i poświęcać za papieża i modlić się bardzo mocno, by ta katastrofa, ten Asteroid, którego wszyscy się obawiamy, dzięki jakiemuś cudowi masowego nawrócenia być może nas ominął. Ale wiem też, że moim obowiązkiem jest przygotować się. Zachować spokój, doglądać moich obecnych obowiązków, kontynuować moją pracę, utrzymać wszystkie moje przyjaźnie i relacje, odpowiednio dbać o siebie i o bliźniego. Ale jednakże przygotować się, choćby tylko przez bycie w pełni i odpowiedzialnie poinformowanym, jak tylko to możliwe.

Całym diabolicznym celem tego jest, abyśmy stracili zimną krew, panikowali i robili dzikie deklaracje „opuszczając Kościół” czy „porzucając kapłaństwo.” Jeśli to zrobimy, wtedy zły cel rewolucjonistów został już osiągnięty. Diabeł, Zło, rozpaczliwie chce by wierni byli „wrakami swojej wiary.” Nie możemy wpaść w te jego sidła.

Od tłumacza:

1. Paradygmat (ang. paradigm) – model, wzorzec, podejście metodologiczne, które można wykorzystać do opisu oraz interpretacji jakiegoś zjawiska, zachowania, postawy itp.
Teoria paradygmatów została sformułowana przez amerykańskiego metodologa Thomasa Kuhna (ur. 1922 – zm. 1996), w jego głośnej książce „Struktura rewolucji naukowych” (1962, wyd. polskie 1968).

Zobacz także:Metodologia (ang. methodology)

za http://dobrebadania.pl/slownik-badawczy.html?b=baza&szczegolowo=438

2. Słowo „non-juring” oznacza nie przysięgać [przysięgi]”, od łacińskiego słowa oznaczającego iuro lub juro przysięga”

3. Konstytucja Cywilna Kleru zob. http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_cywilna_kleru (Warto przeczytać)

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Franciszek, Małżeństwo, Nasz smutny czas, schizma w kościele | Otagowane: , , | 63 komentarze »

Szybsze orzekanie o nieważności małżeństw i komunia dla rozwodników? Ważny kardynał potwierdza

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 marca 2015


kardW Watykanie trwają prace nad możliwością szybszego orzekania o nieważności małżeństwa. Prawdopodobnie do czerwca br. pracujące nad tym dwie watykańskie Komisje przedstawią wyniki prac na ten temat papieżowi. Poinformował o tym kard. Francesco Coccopalmerio.

 

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych w rozmowie z austriacką agencją katolicką „Kathpress” dodał, że propozycje te zostaną także przedstawione podczas październikowego Zgromadzenia Synodu Biskupów nt. rodziny. – Podjęcie takiej decyzji jest bardzo prawdopodobne, a nawet konieczne – powiedział kardynał, który wygłosił wykład na temat prawa kanonicznego w centrum badawczym „Don Juan Archiv” w Wiedniu.

 

– Szybsze postępowanie jest możliwe, tak że w przyszłości tylko jedna instancja sądowa będzie mogła wydać wyrok – zapowiedział kard. Coccopalmerio. Dotychczas w każdym przypadku proces o orzeczeniu nieważności małżeństwa musiał przejść przez dwie instancje, mianowicie sądu diecezjalnego i metropolitalnego, a w niektórych przypadkach docierał do watykańskiego Trybunału Roty Rzymskiej pod warunkiem, że wcześniej obie instancje wydały ten sam jednogłośny wyrok.

 

Kurialny purpurat przypomniał, że uproszczenie procedury procesów o unieważnienie małżeństwa zapowiadał już kilkakrotnie papież Franciszek. Kardynał życzyłby sobie, aby podczas XVI Zgromadzenia Ogólnego Zwyczajnego Synodu Biskupów, który odbędzie się w dniach 4-25 października br. w Watykanie na temat powołania i misji rodziny w Kościele i świecie współczesnym, znaleziono jakieś wyjście dla możliwości przystępowania do sakramentów osobom rozwiedzionym żyjącym w nowych związkach cywilnych.

 

Prowadzona przez kardynała Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych sprawdza wszystkie przedkładane papieżowi teksty prawne oraz propozycje nowych praw przedkładane przez watykańskie dykasterie. Kard. Coccopalmerio zwrócił uwagę na wiele propozycji zmian w prawie kanonicznym, jakie przyniósł pontyfikat obecnego papieża i przypomniał, że następca św. Piotra jest najwyższym ustawodawcą Kościoła.

 

Poinformował, że trwają prace nad zaproponowanymi przez Franciszka i Synod Biskupów zmianami w tej części Kodeksu Prawa Kanonicznego, która dotyczy małżeństwa. Przyszłe sformułowania mają być bardziej jasne niż dotychczas i bardziej odwoływać się do rodziny. Zastrzegł, że prace te są prowadzone niezależne od tego, jakie będą rezultaty październikowego Synodu Biskupów.

 

Źródło: KAI

Posted in Franciszek, schizma w kościele | Otagowane: , , | 113 komentarzy »

De Mattei o Franciszku: Praktyka przed prawdą

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 marca 2015


Matei

Według historyka Kościoła Roberta de Mattei papież Franciszek sygnalizuje głębokie pęknięcie w historii papiestwa. Przydaje bowiem pierwszeństwo nie prawdzie, ale praktyce.

Znany historyk Kościoła i katolicki intelektualista Roberto de Mattei ocenił, że po dwóch latach pontyfikat Franciszka jest „zagadkowy” i „pełen paradoksów”. Autor słynnej pracy poświęconej II Soborowi Watykańskiemu (wyd. polskie pt. Sobór Watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana) uważa, że papież Franciszek dezorientuje Kościół, ale nie jest wcale tak lubiany, jak można byłoby się spodziewać.

Wywiad z de Matteim opublikowały trzy włoskie dzienniki (Il giorno, La Nazione, Il Resto del Carlino), przedrukowany następnie na włoskiej stronie robertodemattei.it.

Historyk został zapytany o słowa kard. Raymonda Leo Burke, który zapowiedział sprzeciw wobec papieża, jeżeli ten zmieniłby doktrynę. Zdaniem Roberta de Mattei kardynał „nie zapowiedział jednak żadnej schizmy. Powiedział tylko, że będzie sprzeciwiał się na synodzie jakiejkolwiek zmianie prawdy o małżeństwie. Wydaje mi się, że to szczerze i transparentne zachowanie”.

Na pytanie, czy papież Franciszek rzeczywiście zmieni nauczanie wiary, de Mattei odparł:

„Franciszek przedstawia się jako konserwatysta. Nie wypowiada się przeciwko dogmatom. Jego duszpasterska strategia jest jednak sama w sobie rewolucyjna, bo podporządkowuje prawdę praktyce, przede wszystkim w tak palącym temacie jak rodzina. W ten sposób sygnalizuje on głębokie zerwanie w historii papiestwa, jakiego nie było od 50 lat” – powiedział historyk.

Następnie wyjaśnił, czy Kościół jest gotowy na, jak określił to dziennikarz, taką „zmianę”.

„Nie chciałbym mówić o zmianie. Uważam, że właściwiej jest powiedzieć, że Franciszek dezorientuje kardynałów, biskupów, księży i parafie. Wystarczy przypomnieć o prośbie 120 tysięcy katolików z całego świata, którzy domagają się od Franciszka, by wypowiedział się wreszcie w jasny sposób o nierozerwalności małżeństwa. Ponadto także tolerancja drugiego małżeństwa poprzez otwarcie się na Komunię dla rozwodników w nowych związkach byłaby już atakiem na tradycyjne nauczanie Kościoła” – stwierdził de Mattei.

Dziennikarz zauważył następnie, że w związku z tą sprawą miniony synod stał się poważną wymianą ciosów pomiędzy progresistami a konserwatystami. „Powiedziałbym o pewnym pęknięciu” – odparł historyk. „Paragrafy dokumenty końcowego tyczące homoseksualistów i rozwodników w nowych związkach nie uzyskały potrzebnej liczby dwóch trzecich głosów poparcia. Rzeczywistą nowinką tego zgromadzenia była silna opozycja wobec reformy zaprezentowana przez afrykańskich i wschodnieuropejskich biskupów. Właśnie tych biskupów peryferii, których Bergoglio nie przestaje chwalić. To jeden z paradoksów tego pontyfikatu”  – dodał de Mattei.

Wyjaśnił następnie, jakie są inne paradoksy. „W minionym październiku papież przyjął przedstawicieli ruchu ludowego, jawiąc się jako peronista, bardzo bliski spraw socjalnych. Kogo zatrudnił jednak Watykan za tego papieża, by sprawdzić finanse Banku Watykańskiego (IOR)? Globalistyczno-kapitalistyczny instytut jak Ernst & Young. Dodatkowo Bergoglio mówi o decentralizacji władzy w Kościele, jednak w swoich decyzjach jawi się jako silny centralista” – mówił historyk.

Na koniec został zapytany, czy papież cieszy się dużym poparciem. „Tak, w mediach i poza Kościołem, gdzie, tak jak Wojtyła, ma ogromną popularność” – odparł de Mattei. „Jednak wewnątrz świata katolickiego jest o wiele mniej kochany. Spada także udział w Aniele Pańskim i na audiencjach generalnych na Placu św. Piotra” – zakończył historyk.

Źródło: fronda.pl

Posted in Franciszek | Otagowane: , , , | 42 komentarze »

Ojciec Anonim: Miałem (…) rozmowę z przyjaciółmi księżmi. Wszyscy obawiamy się tego, co ma nadejść

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 marca 2015


List email od anonimowego księdza do redakcji dziennika „The Remnant”

Na całym świecie widzimy kardynałów, arcybiskupów i biskupów aprobujących zachowania, które są jednoznacznie potępione przez papieży i sobory z poprzednich wieków. Gdy słucham i oglądam te wydarzenia, w moim umyśle w kółko słyszę zdanie: „dym szatana wszedł do świątyni”. Czy to możliwe, że to wszystko, co się dzieje, to naprawdę dzieło szatana? Nie jestem gotowy, aby stwierdzić, że jest, ale w moim sercu obawiam się, że może być to prawdą. Jeśli jest, to prawdą może być również to, że wielu członków naszej hierarchii nie należy do Chrystusa.    
Miałem na temat tego wszystkiego rozmowę z przyjaciółmi księżmi. Wszyscy obawiamy się tego, co ma nadejść. Nikt z nas nie czuje, że dalej stoimy na doktrynalnych, solidnych podstawach. Wszyscy czujemy się zażenowani za każdym razem, kiedy Franciszek staje przed grupą dziennikarzy. Co jeszcze powie? Jak będzie strofować tych, którzy wiernie służą Chrystusowi? Jak będzie bił nas tym razem?

Jeden z moich przyjaciół księży zapytał mnie podczas rozmowy, co zrobię, jeśli Kościół formalnie zatwierdzi to, co wcześniej formalnie potępił. Musiałem przyznać szczerze, że prawdopodobnie będę musiał opuścić posługę kapłańską. Przyznał, że pewnie nie będzie miał wyboru, by zrobić to samo.

Moją najgłębszą obawą jest to, że jeśli papież Franciszek nadal będzie popychał Kościół ku herezji, to możemy przeżyć wojnę wśród wiernych, która sprawiłaby, że sprzeciw arcybiskupa Marcela Lefebvre’a po Soborze Watykańskim II będzie wydawał się prostym sprzeciwem!

Wiem, że zrozumiesz, dlaczego nie podpisuję się moim imieniem pod tym emailem.

Niech Bóg zachowa swój Święty Kościół od sił, widzialnych i niewidzialnych, wewnątrz i na zewnątrz, które dążą do zniszczenia Go. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi!

Ojciec Anonim

Życzymy tego wszystkim kapłanom, i przede wszystkim modlimy się nich, by mieli odwagę trwać przy nauczaniu Kościoła Chrystusowego, i aby nigdy nie odeszli od kapłańskiej posługi w prawdzie – choćby mieli zostać odtrąceni przez heretycką hierarchię, która sprzeciwiłaby się nauczaniu Kościoła.

(źródło: ‘Afraid of Pope Francis’: A Sobering Email from Father Anonymous)

Posted in Franciszek, Nasz smutny czas | Otagowane: , , , | 57 komentarzy »

Na przekór faryzeuszom

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 listopada 2014


Wiele katolickich stron obcojęzycznych chwali nasz polski portal pch24.pl

Na jednym z nich takie słowa znalazłem:

 .
Dziękujmy Bogu za św Jana Pawła II i dziedzictwo jakie pozostawił on w Katolickiej  Polsce. Po raz kolejny polska katolicka agencja informacyjna przybywa na ratunek katolikom, którzy znajdują się  w ciemności celowo dzięki „oficjalnym” lub „pół-oficjalnym” katolickim agencjom informacyjnym. Opłaca się umieć czytać i pisać po polsku w tych mrocznych czasach dla Kościoła. nasz portal  będzie nadal monitorować, codziennie, katolickie wiadomości z Polski i publikował je odpowiednio dla czytelników anglojęzycznych.
.
Właśnie ten portal pch24.pl umieścił obszerny wywiad z JE bp Atanazym Schneiderem który brał udział w ostatnim Synodzie Rodziny. Wywiad jest głęboko niepokojący i szokujący, pokazuje nam głębię duchowego zamieszania i korupcji u biskupów, którzy obradowali w Rzymie.

 .
Jesteśmy w  bardzo, bardzo poważnym kryzysie – może nawet bardziej poważnym niż w czasach  protestanckiej rewolty. W mojej ocenie, jest nawet bardziej niebezpieczne niż w roku 1517.
 .
Kluczowe punkty, jak je widzę, aby podsumować Synod na podstawie wywiadu biskupa Schneidera to:
.
1. Synod  był manipulowany
2. Rzym opublikował heterodoksyjny dokument
3. Raport przyznaje rozwiedzionym którzy wyszli ponownie za mąż prawo do Komunii świętej
4. Arogancka gnostycka duchowość i obalenie Boskiego depozytu wiary
5. Prawdziwi faryzeusze są innowatorami
6. Absolutna większość obecnych biskupów głosowała za udzielaniem Komunii Świętej ponownie ożenionym rozwodnikom, odzwierciedlając tym samym prawdziwą jakość duchową katolickiego episkopatu w dzisiejszych czasach
7. Kościół przeżywa oczyszczenie
8. polska reakcja na Raport i homoseksualnych adwokatów
9. Niektórzy dziennikarze katoliccy oraz internetowi blogerzy zachowali się jak dobrzy żołnierze  Chrystusa, demaskując stanowiska podważające odwieczne nauczanie Jezusa
10. Katolicy muszą odmówić słuchania fałszywych nauczycieli; nawet jeśli on jest biskupem
.
Poniżej ze strony pch24.pl cały wywiad.

schneiderKościołowi i światu pilnie potrzeba biskupossssnieustraszonych i szczerych świadków całej prawdy na temat przykazań oraz woli Boga; całej prawdy na temat tego, co Chrystus mówił o małżeństwie. Dzisiejsi kościelni faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy piastując urzędy biskupie i kardynalskie, w episkopalnych szatach palą kadzidło przed neopogańskimi bożkami ideologii gender oraz konkubinatu, nikogo nie przekonają do gorliwej wiary w Chrystusa oraz gotowości oddania za Niego życia – stwierdza JE Athanasius Schneider, biskup diecezji astańskiej w Kazachstanie w rozmowie z Izabellą Parowicz.

 

Co Ksiądz Biskup sądzi na temat zakończonego właśnie synodu poświęconego sprawom rodziny?

– Podczas synodu były chwile oczywistej manipulacji ze strony niektórych duchownych zajmujących kluczowe stanowiska w wydawniczych i zarządzających strukturach synodu. Wstępny dokument Relatio post disceptationem był bez wątpienia uprzednio sfabrykowanym tekstem bez żadnego faktycznego odniesienia do prawdziwych oświadczeń ojców synodalnych. We fragmentach dotyczących homoseksualizmu, seksualności i dostępu do sakramentów dla rozwodników w nowych związkach tekst ukazuje skrajną ideologię neopogańską. Nigdy w całej historii Kościoła nie zdarzyło się, by tak heterodoksyjny tekst został opublikowany jako dokument oficjalnego spotkania biskupów katolickich pod przewodnictwem papieża, choćby nawet miał charakter przygotowawczy.

Dzięki Bogu i modlitwom wiernych z całego świata odpowiednia liczba ojców synodalnych stanowczo odrzuciła tego typu program, który w trzech wyżej wymienionych tematach ukazuje zepsutą i pogańską mainstreamową moralność naszych czasów, narzucaną globalnie środkami nacisku politycznego, a także przez niemal wszechmocne oficjalne mass media, wierne zasadom światowego stronnictwa ideologii gender. Taki dokument synodalny, nawet tylko przygotowawczy, to prawdziwy wstyd i wskaźnik, w jakim zakresie duch antychrześcijańskiego świata przeniknął już tak ważne sfery życia Kościoła. Dla przyszłych pokoleń i historyków dokument ten pozostanie czarną plamą na honorze Stolicy Apostolskiej.

Na szczęście Przesłanie Ojców Synodalnych jest dokumentem prawdziwie katolickim, nakreślającym Boską prawdę na temat rodziny, bez przemilczania głębszej przyczyny problemów, czyli: grzechu. Dodaje ono katolickim rodzinom prawdziwej odwagi i pocieszenia. Zacytuję: Myślimy o brzemieniu, narzuconym przez życie w cierpieniu, jakiego może przysparzać dziecko specjalnej troski, ciężka choroba, podeszły wiek albo śmierć bliskiej osoby. Podziwiamy wierność tak wielu rodzin, które znoszą te próby z odwagą, wiarą i miłością. Nie postrzegają tego jako narzuconego na nich brzemienia, ale jako coś, co dają sami sobie, widząc cierpiącego Chrystusa w słabości ciała.

Małżeńska miłość, niezwykła i nierozerwalna, trwa pomimo wielu trudności. To jeden z najpiękniejszych, a zarazem najpowszechniejszych cudów. Miłość ta wzrasta poprzez płodność i produktywność, która zawiera się nie tylko w płodzeniu dzieci, lecz także w przekazywaniu Boskiego życia poprzez chrzest, katechezę i nauczanie.

Niech się unosi nad Wami obecność rodziny Jezusa, Maryi i Józefa w ich skromnym domu.

Czy jednak samo roztrząsanie i kwestionowanie fundamentalnych dla Kościoła zagadnień nie może otwierać drzwi dla poważnych nadużyć i podobnych prób rewidowania doktryny w przyszłości?

– W rzeczy samej, przykazanie Boże, w tym przypadku szóste przykazanie absolutnej nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa czy przez Boga ustanowiona zasada niedopuszczania do Komunii Świętej ludzi w stanie grzechu ciężkiego, jak o tym naucza święty Paweł w swym natchnionym przez Ducha Świętego ostrzeżeniu zawartym w 1 Liście do Koryntian 11, 27–30, nie mogą być poddawane dyskusji, podobnie jak nie można poddawać dyskusji, na przykład, boskości Chrystusa.

Osoba związana nierozerwalnym węzłem sakramentalnego małżeństwa, a mimo to trwale żyjąca „na kocią łapę” z inną osobą, zgodnie z prawem Bożym nie może być dopuszczona do Komunii Świętej. Byłoby to publiczne i przez Kościół nikczemnie zalegalizowane zaprzeczenie nierozerwalności chrześcijańskiego małżeństwa, a tym samym unieważnienie szóstego przykazania Bożego: Nie cudzołóż.

Żadna ludzka instytucja, nawet papież czy sobór, nie ma władzy ani kompetencji do podważania choćby w najlżejszy i najmniej bezpośredni sposób żadnego z dziesięciu przykazań Bożych ani też Boskich słów Chrystusa: Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela (Mt 19, 6).

Bez względu na tę jasną prawdę, nauczaną ciągle i niezmiennie – bo jest ona niezmienna – przez wszystkie wieki przez Magisterium Kościoła aż do naszych czasów, na przykład, w adhortacji apostolskiej Familiaris consortio świętego Jana Pawła II, w Katechizmie Kościoła Katolickiego i nauczaniu Benedykta XVI, kwestia dostępu do Komunii Świętej dla tak zwanych rozwodników w nowych związkach została na synodzie poddana pod rozważanie. Fakt ten jest bolesny sam w sobie, bo ukazuje aroganckie podejście duchownych do Bożej prawdy i Bożego słowa.

Próba poddania Bożej prawdy i Bożego słowa dyskusji jest niegodna tych, którzy jako reprezentanci Magisterium muszą gorliwie przekazywać Boski depozyt. Przyznając rozwodnikom w nowych związkach Komunię Świętą, biskupi ci ustanawiają swoją własną, nową tradycję, w ten sposób przestępując przykazanie Boże, jak to powiedział Chrystus, besztając faryzeuszy i uczonych w Piśmie (Mt 15, 3). Sytuację pogarsza jeszcze usiłowanie legitymizowania niewierności słowu Chrystusa ze strony owych biskupów poprzez uciekanie się do argumentów typu: potrzeba duszpasterskamiłosierdzieotwarcie na Ducha Świętego.

Co więcej, bez krzty lęku czy skrupułów przeinaczają oni na sposób gnostyczny prawdziwe znaczenie tych słów, określając zarazem tych, którzy się im sprzeciwiają i bronią niezmiennego Bożego przykazania oraz prawdziwej, niepochodzącej od człowieka tradycji mianem nieustępliwych czy drobiazgowych albo też tradycjonalistów.

Podczas wielkiego kryzysu ariańskiego w IV wieku obrońców boskości Syna Bożego również nazywano nieprzejednanymi i tradycjonalistami. Święty Atanazy został nawet ekskomunikowany przez papieża Liberiusza, który swą decyzję uzasadnił argumentem, iż Atanazy nie pozostaje w komunii z biskupami Wschodu – w przeważającej części heretykami lub na poły heretykami. W tej sytuacji święty Bazyli Wielki stwierdza: W dzisiejszych czasach tylko jeden grzech karze się surowo: pilne przestrzeganie tradycji naszych Ojców. Z tego powodu dobrych wyrzuca się z ich miejsc i prowadzi na pustynię.

W rzeczy samej, biskupi popierający ideę udzielania Komunii Świętej rozwodnikom pozostającym w powtórnych związkach są nowymi faryzeuszami i uczonymi w Piśmie, ponieważ zaniedbują przykazanie Boże, przyczyniając się do tego, że z ciał i serc tych ludzi pochodzi cudzołóstwo (Mt 15, 19). Pragną oni pozornie „czystego” rozwiązania; sami też chcą się wydawać „czyści” w oczach tych, którzy mają władzę – mediów, opinii publicznej. Kiedy jednak pewnego dnia staną przed sądem Chrystusa, z pewnością ku swemu wielkiemu przerażeniu usłyszą Jego słowa: Czemu wyliczasz moje przykazania i masz na ustach moje przymierze ty, co nienawidzisz karności i moje słowa rzuciłeś za siebie (…) i trzymasz z cudzołożnikami (Ps 50, 16–18).

Końcowy dokument synodu zawiera niestety akapit na temat głosowania w kwestii Komunii Świętej dla rozwodników pozostających w nowych związkach. Kwestia ta nie uzyskała wymaganych dwóch trzecich głosów, co jednak w niczym nie zmienia niepokojącego i zdumiewającego faktu, iż absolutna większość obecnych biskupów głosowała za udzielaniem Komunii Świętej ponownie ożenionym rozwodnikom, odzwierciedlając tym samym prawdziwą jakość duchową katolickiego episkopatu w dzisiejszych czasach.

To smutne, że ów fragment, który nie uzyskał wymaganego poparcia większości kwalifikowanej, pozostaje jednak w ostatecznej wersji dokumentu i zostanie rozesłany do wszystkich diecezji w celu dalszego przedyskutowania. Z pewnością powiększy on jedynie doktrynalną dezorientację wśród księży i wiernych, wywołując wrażenie, że przykazania Boże, naukę Chrystusa oraz słowa świętego Pawła Apostoła oddano w ręce ludzkich grup decyzyjnych. Jeden z kardynałów, otwarcie i zdecydowanie popierający kwestię Komunii Świętej dla rozwodników pozostających w nowych związkach, a nawet haniebne zdania na temat „małżeństw” homoseksualnych zawarte we wstępnym Relatio, niezadowolony z ostatecznej wersji dokumentu, oświadczył zuchwale: Szklanka jest pełna do połowy, dodając, iż teraz należy pracować nad tym, żeby podczas przyszłorocznego synodu była całkiem pełna.

Musimy mocno wierzyć, że Bóg rozproszy zamiary kłamstwa, niewierności i zdrady. Chrystus niezawodnie dzierży ster łodzi swojego Kościoła pośród tak wielkiej burzy. Wierzymy i ufamy Temu, który prawdziwie włada Kościołem – naszemu Panu, Jezusowi Chrystusowi, który jest prawdą.

W jaki sposób należy rozmawiać z ludźmi, którzy padają ofiarą panującego dziś straszliwego zamętu i zamieszania doktrynalnego, aby wzmocnić ich wiarę i pomóc im na drodze do zbawienia?

– W tych szczególnie trudnych czasach Chrystus oczyszcza naszą katolicką wiarę, by dzięki tej próbie Kościół zajaśniał jeszcze mocniej i był naprawdę światłem i solą dla pozbawionego smaku, neopogańskiego świata dzięki wierności oraz czystej i prostej wierze przede wszystkim „maluczkich” w Kościele – Ecclesia docta (Kościoła uczącego się), który w dzisiejszych czasach wzmocni Ecclesia docens (Kościół nauczający, czyli Magisterium) w podobny sposób jak podczas wielkiego kryzysu wiary w IV wieku, o czym pisze błogosławiony kardynał John Henry Newman w eseju Arians of the Fourth Century:

To nadzwyczajny fakt, do tego z morałem. Być może Opatrzność dopuściła do tego w celu odciśnięcia na Kościele, wychodzącym właśnie wówczas ze stanu prześladowań, wielkiej ewangelicznej lekcji, iż nie mądrzy i potężni, ale ciemni, nieuczeni i słabi tworzą prawdziwą siłę. To przecież głównie dzięki wiernemu ludowi zostało przezwyciężone pogaństwo. To za sprawą wiernego ludu pod przewodnictwem świętego Atanazego i biskupów egipskich oparto się najgorszym herezjom i wyparto je z poświęconego terytorium. W tym czasie ogromnego zamieszania Boży dogmat o boskości Jezusa został proklamowany, wprowadzony, obroniony i (mówiąc po ludzku) zachowany o wiele bardziej przez Ecclesia docta niż przez Ecclesia docens. Gremium episkopatu okazało się niewierne swej misji, za to gremium laikatu – wierne swemu chrztowi. A to papież, a to patriarcha, metropolita czy inny wysoko postawiony hierarcha, a to znowu sobór, mówili to, czego nie powinni byli mówić lub czynili coś, co zaciemniało lub narażało na szwank prawdę objawioną, gdy z drugiej strony lud chrześcijański za sprawą Opatrzności Bożej był eklezjalną siłą Atanazego, Hilarego, Euzebiusza z Vercelli i innych wielkich samotnych wyznawców, którzy bez niego zawiedliby.

Musimy zachęcać prostych katolików do wierności katechizmowi, którego ich nauczono; do wierności jasnym słowom Chrystusa zapisanym w Ewangelii; do wierności tej wierze, którą przekazali im ich ojcowie i dziadowie. Musimy organizować koła naukowe oraz konferencje na temat odwiecznego nauczania Kościoła w kwestii małżeństwa i czystości, na które zapraszać należy przede wszystkim młodych ludzi i małżeństwa. Musimy pokazać piękno życia w czystości, piękno chrześcijańskiego małżeństwa i rodziny, wielką wartość krzyża i ofiary w naszym życiu. Musimy jeszcze częściej przywoływać przykłady świętych oraz osób stanowiących wzór do naśladowania, które pokazały, że pomimo iż cierpiały na takie same pokusy ciała, znosiły tę samą wrogość i szyderstwa pogańskiego świata, to jednak z pomocą łaski Chrystusowej wiodły szczęśliwe życie w czystości, w chrześcijańskim małżeństwie i rodzinie. Wiara – czysta i pełna wiara katolicka i apostolska – zwycięży świat (por. 1 J 5, 4).

Musimy zakładać i propagować młodzieżowe grupy czystych serc, grupy rodzinne, grupy katolickich współmałżonków oddanych sprawie dochowania wierności przyrzeczeniom małżeńskim. Musimy organizować grupy, które będą pomagać rodzinom przechodzącym kryzys moralny i materialny oraz samotnym matkom; grupy wspierające modlitwą i radą małżeństwa pozostające w separacji; grupy i pojedyncze osoby, które z troską pomogą ludziom rozwiedzionym, a pozostającym w ponownie zawartych „związkach małżeńskich” rozpocząć proces gruntownego nawrócenia, to jest uznania z całą pokorą grzesznej sytuacji, w jakiej się znajdują i porzucenia – z łaską Bożą – grzechów przeciwko Bożemu przykazaniu oraz przeciw świętości sakramentu małżeństwa.

Musimy tworzyć grupy, które z wyczuciem będą pomagać osobom ze skłonnościami homoseksualnymi wejść na drogę chrześcijańskiego nawrócenia – radosną i piękną drogę cnotliwego życia – a w końcu zaproponują im w sposób dyskretny kurację psychologiczną. Musimy współczesnym nam ludziom żyjącym w neopogańskim świecie pokazać i głosić wyzwalającą Dobrą Nowinę nauki Chrystusowej: że Boże przykazania (nawet szóste) są mądre i piękne: Prawo Pana doskonałe – krzepi ducha; świadectwo Pana niezawodne – poucza prostaczka; nakazy Pana słuszne – radują serce; przykazanie Pana jaśnieje i oświeca oczy (Ps 19, 8–9).

 

Podczas synodu arcybiskup Stanisław Gądecki z Poznania oraz inni wysoko postawieni hierarchowie publicznie wyrazili niezgodę na to, iż wyniki obrad odbiegają od odwiecznego nauczania Kościoła. Czy można żywić nadzieję, że pośród tego zamieszania dojdzie jednak do przebudzenia duchowieństwa oraz tych wiernych, którzy do tej pory pozostawali nieświadomi, iż w samym łonie Kościoła znajdują się ludzie podważający nauczanie Jezusa Chrystusa?

– Polskiemu katolicyzmowi wielki zaszczyt przynosi fakt, iż przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, arcybiskup Gądecki, tak wyraźnie i odważnie bronił Chrystusowej prawdy o małżeństwie i ludzkiej seksualności, przedstawiając się tym samym jako prawdziwy syn duchowy świętego Jana Pawła II.

Bardzo trafnie scharakteryzował liberalne stanowisko synodu w kwestiach dotyczących seksualności oraz rzekomo pełne miłosierdzia i prawdziwego duszpasterstwa poparcie dla udzielania Komunii Świętej rozwodnikom pozostającym w nowych związkach kardynał George Pell, mówiąc, że jest to jedynie szczyt góry lodowej oraz swoisty „koń trojański” w Kościele.

To, że w samym łonie Kościoła znajdują się ludzie podważający nauczanie Pana Jezusa, stało się faktem jawnym w oczach całego świata dzięki internetowi oraz pracy niektórych dziennikarzy katolickich nieobojętnych na to, co dzieje się z wiarą katolicką, którą uważają za skarb Chrystusowy. Z przyjemnością zauważyłem, że niektórzy dziennikarze katoliccy oraz internetowi blogerzy zachowali się jak dobrzy żołnierze Chrystusa, demaskując stanowiska podważające odwieczne nauczanie Jezusa. Kardynałowie, biskupi i księża, rodziny katolickie i młodzi katolicy muszą sobie powiedzieć: Nie zgadzam się z neopogańskim duchem tego świata, nawet jeśli szerzą go niektórzy biskupi i kardynałowieNie przyjmę ich zwodniczego i przewrotnego wykorzystania świętego miłosierdzia Bożego oraz „nowego Zesłania Ducha Świętego”Odmawiam spalenia kadzidła przed figurą bożka ideologii gender, przed bożkiem powtórnych małżeństw i konkubinatu. Nawet gdyby mój biskup tak czynił, ja tak nie postąpię. Z łaską Bożą będę wolał raczej cierpieć, niż wyrzec się całej prawdy Chrystusowej w kwestii ludzkiej seksualności oraz małżeństwa.

To świadkowie przekonają świat, nie nauczyciele – powiedział błogosławiony Paweł VI w adhortacji zatytułowanej Evangelii nuntiandi. Kościołowi i światu w istocie pilnie potrzeba nieustraszonych i szczerych świadków całej prawdy na temat przykazań oraz woli Boga; całej prawdy na temat tego, co Chrystus mówił o małżeństwie. Dzisiejsi kościelni faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy piastując urzędy biskupie i kardynalskie, w episkopalnych szatach palą kadzidło przed neopogańskimi bożkami ideologii gender oraz konkubinatu, nikogo nie przekonają do gorliwej wiary w Chrystusa oraz do gotowości do oddania za Niego życia.

W istocie bowiem wierność Pańska trwa na wieki (Ps 117, 2), Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki (Hbr 13, 8), a prawda was wyzwoli (J 8, 32). Można dodać: objawiona i w niezmienionej formie przekazywana Boska prawda na temat ludzkiej seksualności oraz małżeństwa przyniesie prawdziwą wolność duszom w Kościele i poza nim.

W czasach kryzysu w Kościele oraz złego przykładu moralnego i doktrynalnego niektórych współczesnych sobie biskupów święty Augustyn pocieszał prostych ludzi wiary tymi słowami: Jacy byśmy my, biskupi nie byli, bezpieczni jesteście wy, którzy Boga macie za swego Ojca a Jego Kościół za swą matkę.

Dziękuję za rozmowę.

Posted in Apokalipsa, Franciszek, Kościół, Małżeństwo, Nasz smutny czas | Otagowane: , , , , , , | 182 komentarze »

Homonauka – konieczne jest przeciwstawienie się w sposób jasny i wyrazisty.

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 października 2014


św. Paweł mówi: „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (Ga 1,8).

wyszynski

.

Fulton

.

Tak mówi PISMO ŚWIĘTE

Mt 5. 27  Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!  A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.  I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy.  A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.

Mk10.5 Jezus rzekł: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych (Mojżesz) napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę:  dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę  i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!”  W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo” . Wyrok śmierci spada na oboje cudzołożników:

Pwt22. 22 Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta.

Usuniesz zło z Izraela.
Kpł 18.22 Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!  Nie będziesz obcował cieleśnie z żadnym zwierzęciem; przez to stałbyś się nieczystym. Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby się z nim złączyć. To jest sromota!
Strzeżcie więc ustaw i wyroków moich, nie czyńcie nic z tych obrzydliwości. Nie będzie ich czynić ani tubylec, ani przybysz, który osiedlił się wśród was. Bo wszystkie te obrzydliwości czynili mieszkańcy ziemi, którzy byli przed wami, i ziemia została splugawiona. Ale was ziemia nie wyplunie z powodu splugawienia jej, tak jak wypluła naród, który był przed wami.  Bo każdy, kto czyni jedną z tych obrzydliwości, wszyscy, którzy je czynią, będą wyłączeni spośród swojego ludu.  Będziecie więc przestrzegać mego zarządzenia, abyście nie czynili nic z obrzydliwych obyczajów, którymi się rządzono przed wami, abyście nie splugawili się przez nie. Ja jestem Pan, Bóg wasz!»

Kpł 20. 9  Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie.  Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica.  Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.  Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.
Jeżeli kto bierze za żonę kobietę i jej matkę, dopuszcza się rozpusty: on i ona będą spaleni w ogniu, aby nie było rozpusty wśród was. Ktokolwiek obcuje cieleśnie ze zwierzęciem wylewając nasienie, będzie ukarany śmiercią. Zwierzę także zabijecie.Jeśli kobieta zbliży się do jakiegoś zwierzęcia, aby z nim się złączyć, zabijesz i kobietę, i zwierzę. Oboje będą ukarani śmiercią, sami śmierć na siebie ściągnęli.  Jeżeli kto weźmie swoją siostrę, córkę swojego ojca albo swojej matki i będzie oglądał jej nagość, a ona będzie oglądać jego nagość, jest to czyn haniebny, oboje będą zgładzeni w obecności synów ich ludu. Ten, kto odsłonił nagość swojej siostry, zaciągnie winę.

Tak naucza

KONGREGACJA NAUKI WIARY

(…) W wypadku prawnego zalegalizowania związków homoseksualnych bądź zrównania prawnego związków homoseksualnych i małżeństw wraz z przyznaniem im praw, które są właściwe temu ostatniemu, konieczne jest przeciwstawienie się w sposób jasny i wyrazisty. Należy wstrzymać się od jakiejkolwiek formalnej współpracy w promowaniu i wprowadzaniu w życie praw tak wyraźnie niesprawiedliwych, a także, jeśli to możliwe, od działania na poziomie wykonawczym. W tej materii każdy może odwołać się do prawa odmowy posłuszeństwa z pobudek sumienia.
(…)W związkach homoseksualnych jest też całkowicie nieobecny wymiar małżeński, który stanowi formę ludzką i uporządkowaną relacji płciowych. Są one rzeczywiście ludzkie tylko wtedy i tylko na tyle na ile wyrażają i  umacniają wzajemne wsparcie płci w małżeństwie i pozostają otwarte na przekazywanie życia.
Jak pokazuje doświadczenie, brak dwubiegunowości płciowej stwarza przeszkody w normalnym rozwoju dzieci ewentualnie włączonych w takie związki. Brakuje im doświadczenia macierzyństwa albo ojcostwa. Włączenie dzieci do związków homoseksualnych na drodze adopcji oznacza w rzeczywistości dokonanie przemocy na tych dzieciach w sensie, że wykorzystuje się ich bezbronność dla włączenia ich w środowisko, które nie sprzyja ich pełnemu rozwojowi ludzkiemu. Oczywiście takie postępowanie byłoby poważnie niemoralne i pozostawałoby w jawnej sprzeczności z zasadą uznaną także przez Konwencję międzynarodową ONZ o prawach dzieci, według której najważniejszą wartością, którą trzeba chronić, jest w każdym wypadku dobro dziecka, będącego istotą słabszą i ezbronną.
(…)Dla poparcia legalizacji związków homoseksualnych nie można przywoływać zasady szacunku i niedyskryminacji wobec każdej osoby. Bowiem czynienie różnic między osobami albo odmowa uznania prawnego czy przyznania pewnego świadczenia społecznego nie są dopuszczalne tylko wtedy, gdy pozostają w sprzeczności ze sprawiedliwością. Nieprzyznanie statusu społecznego i prawnego małżeństwa formom życia, które nie są i nie mogą być małżeńskimi, nie przeciwstawia się sprawiedliwości, ale przeciwnie, jest przez nią wymagane.
Nie można powołać się w sposób racjonalny również na zasadę słusznej autonomii osobistej. Inną jest rzeczą to, że pojedynczy obywatele mogą swobodnie zajmować się działalnością, dla której żywią zainteresowanie, oraz że działania te generalnie mieszczą się w powszechnym prawie cywilnym do wolności; zupełnie inną zaś jest to, że działania, które nie wnoszą znaczącego ani pozytywnego wkładu w rozwój osoby i społeczności, miałyby otrzymać od państwa specyficzne i określone uznanie prawne.
Związki homoseksualne nie realizują, nawet w najdalej idącej analogii, zadań, ze względu na które małżeństwo i rodzina zasługują na właściwe i specyficzne uznanie prawne. Istnieją natomiast słuszne racje, by stwierdzić, że takie związki są szkodliwe dla prawidłowego rozwoju społeczności ludzkiej, szczególnie jeśli dopuściłoby się do wzrostu ich efektywnego wpływu na tkankę społeczną.
(…)Jego Świątobliwość Jan Paweł II w czasie audiencji udzielonej 28 marca 2003 r. niżej podpisanemu Kardynałowi Prefektowi zatwierdził niniejsze uwagi, uchwalone na zebraniu plenarnym Kongregacji Nauki Wiary, i nakazał ich opublikowanie.

Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 3 czerwca 2003 r., wspomnienie świętych męczenników Karola Lwangi i towarzyszy.
Józef Kard. Ratzinger (Papież BenedyktXVI) Prefekt
 
Św. Pius X, Pascendi Dominici gregis

Gardzenie tradycjami Kościoła nie jest oznaką pokory, ale pychy. Zobaczymy jeszcze, ile tradycji padnie ofiarą nowoczesnej „pokory”. Jest już tego niestety coraz więcej..

 

 

Pius

Św. Jan Paweł II uważa, iż przekaz fatimski ostrzega przed osłabieniem wiary katolickiej od środka Kościoła, oraz nas byśmy mieli się na baczności przed odstępczymi “gwiazdami na niebie” (Ap 12:4) w naszych czasach. Św. Jan Paweł II ostrzega nas także przed apostazją we współczesnym Kościele.
Papież Pius XII Niepokoją mnie przekazy Najświętszej Dziewicy do Łucji z Fatimy. Ta uporczywość Maryi mówiącej o niebezpieczeństwach zagrażających Kościołowi jest boskim ostrzeżeniem przeciwko samobójstwu zmiany wiary, jego liturgii, jego teologii i jego duszy…
„Zło może mieć swoją godzinę, ale Bóg będzie miał swój dzień” (czcigodny abp Fulton Sheen).

 

Synod Biskupów do spraw…., Watykan październik 2014

Kardynał Walter Kasper otrzymuje od Franciszka zaszczyt głoszenia referatu wobec 150 kardynałów na konsystorzu w Rzymie 20
lutego 2014 roku. W referacie kard. Kasper postuluje dopuszczenie do sakramentów tzw. rozwodników żyjących w nowych związkach. Wskazuje na pięć warunków, które miałby to umożliwiać.
Propozycji tej sprzeciwia się jednak jednoznacznie prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, kard. Gerhard. Muller
https://www.lifesitenews.com/news/marriage-indissolubility-is-a-definitive-dogma-of-the-church-cardinal-muell

Także kilku innych kardynałów Kościoła wykazuje w książce „Trwając w prawdzie Chrystusa: Małżeństwo i Komunia w
Kościele katolickim” , że propozycja ta jest niezgodna z nauką katolicką
http://pl.radiovaticana.va/news/2014/09/09/kardyna%C5%82owie_sprzeciwiaj%C4%85_si
%C4%99_propozycjom_kard._kaspera_odno%C5%9Bnie_do/pol-824347
Franciszek1 dystansuje się od biskupów „bardzo konserwatywnych” (szanujących nauczanie Pana Jezusa i tradycję Kościoła
Katolickiego)
https://www.lifesitenews.com/news/pope-francis-distances-himself-from-very-conservative-critics-of-kaspers-co
Nazywa kardynała Kaspera „wielkim teologiem”, który sprzeciwia się katolickiej dyscyplinie sakramentów
http://abcnews.go.com/Health/wireStory/pope-faces-hopes-risks-family-conference-25940304
Franciszek pytany w wywiadzie o referat kard.Kasper stwierdza, że była to „piękna i głęboka prezentacja”, a także, że „braterskie i otwarte konfrontacje sprawiają, że myśl teologiczna wzrasta”
http://www.corriere.it/cronache/14_marzo_04/vi-racconto-mio-primo-anno-papa-90f8a1c4-a3eb-11e3-b352-9ec6f8a34ecc.shtml
Kard. Burke: Debata o rozwiedzionych podważa nauczanie samego Chrystusa. …dyskusja nad udzielaniem Komunii rozwiedzionym nie powinna mieć w ogóle miejsca. Podkreśla, że jest ona niebezpieczna. Kard. Burke przypomina też, że propozycja jaką w lutym przedstawił kard. Kasper, dotycząca dopuszczenia do Komunii rozwiedzionych, nie jest nowa. Kościół dyskutuje o niej od 30 lat. Ale teraz – podkreśla purpurat – „nabrała rumieńców”. „Trzeba położyć temu jak najszybciej tamę, bo czyni to jedynie spustoszenia w wierze. Wielu biskupów i księży mówi mi, iż zgłaszają się do nich teraz rozwiedzeni, osoby będące w powtórnych ale niesakramentalnych już związkach, i domagają się wręcz Komunii, bo ich zdaniem tego chce papież Franciszek. Nadmienię tylko, że jak dotąd Franciszek nie wypowiedział się w tej kwestii”.
http://gosc.pl/doc/2201970.Niebezpieczna-dyskusja
Referaty biskupów zostały utajnione decyzją Franciszka. Kardynał Gerhard Muller, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, sprzeciwia się temu, twierdząc, że wierni mają prawo znać poglądy swoich biskupów. Protestuje przeciwko cenzurze, która sprawia, że do mediów idzie ideologiczny przekaz prac i dyskusji
http://www.lastampa.it/2014/10/10/blogs/san-pietro-e-dintorni/sinodo-mller-la-censura-B317izcUqpwcJJWCnma8LK/pagina.html
Obraz synodu, prezentowany w liberalnych środkach masowego przekazu, jest przez to zupełnie różny od tego, jak naprawdę synod wygląda. Choć więc tematycznie rozważania synodu poświęcone są rodzinie, w mediach dominuje tematyka Komunii Św. dla tzw. rozwodników żyjących w nowych związkach. Lamentuje się także nad polityką informacyjną synodu
http://www.katholisches.info/2014/10/10/die-verschiedenen-synoden-ungenuegende-informationspolitik-des-vatikans/
Jak wszystko na to wskazuje, na synodzie większość broni małżeństwa, rodziny i jej trwałości, gdy tymczasem faworyzuje się w
mediach linię poglądów Kasper-Bergoglio, która poleca rozszerzenie udzielania Komunii Świętej, wbrew nauczaniu Kościoła.
http://www.lastampa.it/2014/10/13/blogs/san-pietro-e-dintorni/sinodo-quanto-libero-zdibS9pLuDOU7X9Kui4RWJ/pagina.html
Franciszek ad hoc powołał sześciu skrajnie liberalnych duchownych do napisania raportu z Synodu….To zmiana zasad
obowiązujących do tej pory na synodach. …Decyzja poważnie zaniepokoiła duchownych walczących na synodzie o utrzymanie
dyscypliny kościelnej w kwestiach moralnych.
http://www.pch24.pl/papiez-ad-hoc-powolal-szesciu-liberalnych-duchownych-do-napisania-raportu-z-synodu-,31510,i.html
Ks.Bartnik w „Komunii dla rozwiedzionych?” pisze tak:
Praktyka udzielania Komunii Świętej osobom żyjącym w związkach nieformalnych w Kościele pojawiła się w Niemczech tuż po
Soborze Watykańskim II. Na razie nie w formie ciągłej, lecz w szczególnych okolicznościach, np. przy okazji Pierwszej Komunii Świętej dzieci. Potem udzielano też Komunii „z potrzeby żywej religijności”, jednak nie w swoim kościele, żeby „nie gorszyć” swojego otoczenia. Taka praktyka duszpasterska przenikała także, choć po cichu i wyjątkowo, i do Polski.
Kiedy w Niemczech praktyka ta przybrała szerokie rozmiary, św. Jan Paweł II zakazał jej specjalnym listem skierowanym do
biskupów niemieckich.
Wówczas listu nie przyjęli biskup Rottenburga – Stuttgartu Walter Kasper oraz biskup Moguncji Karl Lehmann. Żeby jednak nie
doprowadzić do wielkiego konfliktu z Episkopatem Niemiec, Jan Paweł II po pewnych ich gestach obu uczynił dyplomatycznie
kardynałami. Jednakże do dziś Jan Paweł II i popierający go Benedykt XVI są krytykowani jako zbyt „surowi”.
13 październik 2014
http://press.vatican.va/content/salastampa/en/bollettino/pubblico/2014/10/13/0751/03037.html
50. Homoseksualiści posiadają dary i zdolności, które mogą ofiarować wspólnocie chrześcijańskiej: czy jesteśmy w stanie przywitać tych ludzi, zapewniając im braterskie miejsce w naszych wspólnotach? Często chcą oni spotkać się z Kościołem, który będzie dla nich przyjaznym domem. Czy nasze wspólnoty są w stanie zapewnić, że zaakceptują i docenią ich orientację seksualną, bez naruszania katolickiej nauki dotyczącej rodziny i małżeństwa?

52. Nie zaprzeczając istnieniu problemów natury moralnej dotyczących związków homoseksualnych należy zauważyć, że istnieją
przypadki, w których wzajemna pomoc a nawet ofiara stanowią drogocenne wsparcie w życiu partnerów. Co więcej, Kościół zwraca szczególną uwagę na dzieci, które mieszkają z parami o tej samej płci podkreślając, że potrzeby i prawa tych najmniejszych zawsze muszą być traktowane priorytetowo.
Synod przebiega zgodnie z planem kard. Marxa. „„Jesteśmy na dobrej drodze” – powiedział Radiu Watykańskiemu przewodniczący Episkopatu Niemiec. Jego zdaniem jest to synod historyczny.”
http://www.fronda.pl/a/kard-marx-zadowolony-z-synodu-znajdziemy-rozwiazanie-dla-rozwiedzionych,42688.html
http://www.cruxnow.com/church/2014/10/09/two-more-cardinals-back-communion-for-divorced-and-remarried/?p1=emtaf

Tworzenie nowej Ewangelii
http://rorate-caeli.blogspot.com/2014/10/first-synod-report-homosexual.html
Franciszek podczas czwartkowej Mszy Św., cytat: „Ale Bóg nie istnieje: nie bądźcie zszokowani! Więc Bóg nie istnieje!”
http://biblefalseprophet.com/2014/10/13/francis-but-god-does-not-exist-do-not-be-shocked-so-god-does-not-exist/

z wizji prorockich Bł. Anny Katarzyny Emmerich
Widziałam wielką liczbę kapłanów dotkniętych ekskomuniką, którzy wydawali się tym nie przejmować, a nawet o tym nie wiedzieli. A jednak byli ekskomunikowali od chwili, gdy wzięli udział w pewnych przedsięwzięciach, gdy weszli do pewnych stowarzyszeń i przejmowali opinie, na których ciążyła klątwa. Widziałam tych ludzi w takiej mgle, że byli jakby oddzieleni murem. Widać z tego jak bardzo Bóg liczy się z dekretami, postanowieniami i zakazami głowy Kościoła i podtrzymuje je, choć ludzie się nimi nie przejmują, przeciwstawiają się im lub wyśmiewają. (A. III. 148) Widziałam, jak smutne były konsekwencje przeciwstawiania się Kościołowi. Ujrzałam, jak ono rosło, a w końcu heretycy wszelkiego rodzaju przybyli do miasta (Rzym). (A. III. 102)
Ujrzałam, jak stawało się oziębłe duchowieństwo i zapadała wielka ciemność. Widok rozszerzył się i wtedy zobaczyłam wszędzie wspólnoty katolickie prześladowane, dręczone, uciskane i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów. Ujrzałam wojny i rozlew krwi. Wszędzie widać było lud dziki, nieuczony, walczący przemocą. To nie trwało długo. Kościół św. Piotra był podkopywany, zgodnie z planem ułożonym przez tajną sektę. W tym samym czasie uszkadzały go burze. (A. III. 103) Widziałam, jak pomoc przyszła w chwili największego niebezpieczeństwa. (A. III. 104)
Przekład z fr. E. B. Raoul Auclair. Prophétie de Catherine Emmerich pour notre Temps, Nouvelles Ed. Latines, Paryż 1974.
Kto jednak grzeszy mimo węzłów małżeńskich czy pokrewieństwa popełnia zbrodnię tak ciężką, że większej nie można już sobie wyobrazić. Bo taki człowiek drwi sobie z najbardziej świętych reguł wstydliwości, poniewiera i depce wszelkie prawa religii i natury.
Św. Jan Maria Vianney, Kazania, str. 48
Bulla Papieska papieża Pawła IV Cum ex apostolatus Officio uczy, że jeśli dana osoba była heretykiem przed wyborem na papieża, nie może być ważnym Papieżem, nawet wtedy, kiedy jest (ważnie) jednogłośnie wybrana przez kardynałów.
Jak również, Canon 188,4 (1917 Kodeksu Prawa Kanonicznego) stwierdza, że jeśli duchowny (papież, biskup, itp.) staje się heretykiem, traci swój urząd, bez żadnej deklaracji, na mocy prawa .
Św. Robert Bellarmin, Św. Antoniusz, Św. Franciszek Salezy, Św Alfons Liguori i wielu innych teologów wszyscy uczyli, że heretyk nie może być ważnym papieżem.
” Jeśli jednak Bóg miałby pozwolić by papież został notorycznym i upartym heretykiem,
przez taki fakt przestaje on być papieżem, i katedra apostolska byłaby wolna. “

Dzieci, nadeszła już ostatnia godzina 1J2.18

http://www.paruzja.info Księga Prawdy
——tyłem do przodu, do góry nogami i lewą stroną na wierzch—-
13.08.2014, 14:39 – Matka Zbawienia: Czas spełnienia proroctw z La Salette i Fatimy jest bardzo bliski
… i w taki też sposób odbędzie się to, gdy świat weźmie odwet na Słowie Bożym i wywróci je na lewą stronę i odwróci do góry
nogami…
30.06.2014, 23:50- Możecie tylko strzec Prawdy, ponieważ Ja Jestem Prawdą. Odrzucając Prawdę, odrzucacie Mnie
… . Kiedy Mój Kościół odwróci Moje Nauczanie do góry nogami; na lewą stronę i tyłem do przodu,…
24.04.2014, 16:45 – Czas ogłoszenia, że nie ma już grzechu, przybliża się
… . Ci, wprowadzeni w błąd, wywrócą go do góry nogami i z prawej strony na lewą, a żadna część tych zmian nie będzie kierowana
przeze Mnie, Jezusa Chrystusa. Duch Święty nie będzie kierował tą ohydą …
01.02.2014, 19:53 – Wiele z tego, co ludzkość uważa za oczywiste zostanie odwrócone do góry nogami i wywrócone na lewą
stronę, ale to jest konieczne
… Wiele z tego, co ludzkość uważa za oczywiste zostanie odwrócone do góry nogami i wywrócone na lewą stronę, ale to jest
konieczne. Po dokonaniu się Oczyszczenia nowy świt pojawi się – nagle i bez ostrzeżenia …
14.12.2013, 15:17 – Już od trzech lat jesteście przygotowywani. Wstańcie i weźcie swój krzyż i idźcie za Mną
…. W tym dniu, świat zostanie wywrócony do góry nogami i tylko ci, którzy będą pozostawali w Mojej łasce przetrwają próby, które
będą wszędzie widoczne. Już od trzech lat jesteście przygotowywani. …
16.10.2013, 23:27 – Wąż przekazuje antychrystowi specjalne orędzia, które on starannie dokumentuje
Wąż jest tak bardzo ostrożny, żeby nie ujawnić swojej prawdziwej istoty, że jego rzeczywiste, niegodziwe zamiary wobec każdego
dziecka Bożego są ukrywane, a on sam przedstawia się swoim nielicznym wybrańcom, jako uroczy, piękny książę, ukazując się
przed nimi w najbardziej uwodzicielski sposób. Tak jak Ja nawiązuję kontakt z Moimi wybranymi prorokami, tak też wąż przekazuje antychrystowi specjalne orędzia, które on starannie dokumentuje i dzieli się nimi ze swoją hierarchią na Ziemi. Orędzia te zawierają instrukcje zbezczeszczenia Mojego Kościoła w ramach przygotowań do objęcia tronu przez antychrysta i oszukania świata, by ten uwierzył, że antychryst jest Chrystusem, Zbawicielem Świata.
….. On będzie Mnie wyśmiewał, pouczając swoje oddane sługi jak przywrócić rytuały w Moim Kościele, lecz ustanawiając je w
odwróconej postaci. Wezmą Moje Słowo i dodadzą do Niego nowe ohydne części, żeby oddać cześć bestii, a wielu nie pojmie tego
znaczenia.
Zajmowanie się diabłem i oddanie się do jego dyspozycji, doprowadzi was do wielkich utrapień. Gdy będziecie powtarzali te podłe
słowa, które on podsuwa, to otworzycie na niego swoje dusze. Gdy będziecie go uwielbiali poprzez ubóstwianie antychrysta, gdy ten dumnie z arogancją będzie się przed wami puszył, to przyjmiecie go do swoich serc zamiast Mnie. Wszystko czego was uczyłem
zostanie odwrócone tyłem do przodu, do góry nogami i lewą stroną na wierzch. Ponieważ tak wielu nie rozumie naprawdę Mojego
Nauczania i tak niewielu z was uważnie słucha Ewangelii w odniesieniu do wydarzeń, które prowadzą do Mojego Powtórnego
Przyjścia, to nadal będziecie zdezorientowani.
04.08.2013, 23:16 – Moje Proroctwa, które ujawniają nadejście antychrysta, wkrótce się spełnią
… wszyscy ci, którzy idą za Mną muszą być gotowi do ofiar, żeby wszędzie Mi pomóc otworzyć oczy dzieci Bożych na to zło, które
wywraca świat do góry nogami….
30.07.2012, 01:00 – MÓJ KOŚCIÓŁ KATOLICKI JEST ROZDZIERANY NA STRZĘPY, ALE DUSZA MOJEGO
KOŚCIOŁA NIGDY NIE ZOSTANIE ZABRANA ANI POCHŁONIĘTA PRZEZ SZATANA
…Poprzez promowanie tolerancji w imię Boga, przedstawiają fałszywe doktryny, które maskują Prawdę. … Ich grzech bicia Mnie w
twarz, poprzez afiszowanie się nieprzyzwoitością przede Mną i utrzymywanie, że jest to akceptowane i tolerowane przez Boga,
zostanie surowo ukarany. … To jest Mój czas, aby interweniować i pomóc im wznieść się ponad te straszne męczarnie.

Posted in Alert, Apokalipsa, Kościół, Nasz smutny czas | Otagowane: , , , , , , | 129 komentarzy »