Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘śmierć generała’

Historyk: – Generał Sikorski został zamordowany

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 grudnia 2011

Rozmowa z Dariuszem Baliszewskim, historykiem i dziennikarzem badającym okoliczności śmierci generała Władysława Sikorskiego.

Jedno z ostatnich zdjęć gen. Sikorskiego, zwiedzającego umocnienia wojskowe na Gibraltarze.

Jedno z ostatnich zdjęć gen. Sikorskiego, zwiedzającego umocnienia wojskowe na Gibraltarze.

– Generał Sikorski zginął w katastrofie…
– Jeśli pyta pan o oficjalną wersję, to jest fałszywa.

– Chciałbym zapytać o wersję prawdziwą – zna ją pan?
– Zanim odpowiem, zacznę od argumentu zupełnie nienaukowego: gdyby jeszcze rok temu ktoś zadał mi pytanie, co zaszło 4 lipca 1943 w Gibraltarze, miałbym pewien kłopot z jednoznaczną odpowiedzią, lecz teraz jestem już całkowicie pewien, co się wydarzyło. Do tego stopnia, że gdybym miał położyć rękę na pieniek katowski w sprawie faktów sprzed 65 lat, tobym ją położył bez większej obawy, że stracę choćby palec.

– Jak wyglądał kres życia generała Sikorskiego?
– Naczelny wódz wracał z podróży bliskowschodniej, przegranej we wszystkich aspektach – nie udało mu się nawet spotkać z Rosjanami i nie miał złudzeń, że Polska po wojnie stanie się republiką sowiecką. Mimo to postanowił całym swoim autorytetem poruszyć Polonię amerykańską i zwrócić się do sumienia świata, by przeciwdziałać temu, co nieuniknione. Gdy przybył na Gibraltar, Anglicy ściągnęli tam Iwana Majskiego – sowieckiego ambasadora w Londynie. Po rozmowach z nim, które niczego nie mogły już zmienić, generał poszedł się położyć w przygotowanej dla niego sypialni w pałacu brytyjskiego gubernatora. Tam – wedle moich ustaleń – między godziną 15.30 a 16 został zamordowany. W tym samym miejscu zginęli także jego współpracownicy: płk Andrzej Marecki, gen. Tadeusz Klimecki oraz ppor. Józef Ponikiewski.

– Tylko ta czwórka zginęła w pałacu gubernatora? Pytam, ponieważ ofiar tego, co nazywamy katastrofą gibraltarską było więcej.
– Tylko ta czwórka, gdyż jedynie oni byli w tym czasie w pałacu. Anglicy, chcąc ukryć zbrodnię, wpadli na pomysł zmistyfikowania katastrofy lotniczej. Wszystko po to, by nie było przesilenia rządowego we władzach polskich, by w świat nie poszła wiadomość o puczu i żeby nie było konfliktu z Rosją Sowiecką. A taki konflikt groził, ponieważ – jak się łatwo domyślić – Niemcy od razu rozgłosiliby, że Sikorski to ostatnia ofiara Katynia.

– O jakim puczu pan mówi?
– Zaraz wyjaśnię, gdyż to zbyt poważna sprawa, by mówić o niej zdawkowo. To, co powiem, jest tezą rewolucyjną, ale w pełni udokumentowaną. Najpierw jednak chcę zwrócić uwagę, że na Gibraltarze 4 lipca ’43 doszło także do drugiej zbrodni: aby uprawdopodobnić „katastrofę gibraltarską”, Anglicy poświęcili swoich ludzi. Tylko w tym celu zabili Whiteleya, Cazaleta i Gralewskiego oraz dwóch członków załogi. To, co mówię, brzmi przerażająco i okrutnie, ale musimy pamiętać, że każdego dnia tej wojny ginęło bardzo wielu ludzi i cena, jaką Anglicy zapłacili za pokój i spokój w związku ze śmiercią Sikorskiego, z ich punktu widzenia nie była tak ogromna.

– A gdzie w tej opowieści jest Zofia Leśniowska, córka i najważniejszy „adiutant” Sikorskiego?
– Ciała Zosi oficjalnie nie znaleziono, podobnie jak ciała Adama Kulakowskiego – sekretarza naczelnego wodza. Podczas swych badań dotarłem do ludzi, którzy w 1945 roku – a nie jest to sprawa jednej, lecz kilku zupełnie niezależnych relacji – udawali się do Rosji sowieckiej na poszukiwania generałówny. To byli ci sami ludzie, którzy w 1943 roku byli świadkami zdarzeń na Gibraltarze, a dwa lata później jechali do Sowiecji po Zosię. Nie chcę z tego wyciągać żadnych wniosków, a jedynie pokazać fakty. Być może to, że pod Gibraltarem nie znaleziono ciała Zosi, powinien skierować uwagę historyków na sowiecki kierunek. W tym kontekście polecam mój napisany kilka lat temu dla dla „Wprost” artykuł „Bransoletka Zosi”, dostępny w internecie.

– Zatem, według pana, nie było żadnej „katastrofy w Gibraltarze”?
– To nie ulega najmniejszej wątpliwości. Fizycy zrobili szczegółowe symulacje komputerowe lotu i wykazali ponad wszelką wątpliwość, że samolot pilotowany przez Czecha Edwarda Prchala – niewątpliwie uczestnika spisku, na co dowody przedstawiłem już wiele lat temu – wystartował w pełni sprawny z trupami Sikorskiego i jego współpracowników na pokładzie. W takim samym stanie osiadł na wodach Morza Śródziemnego kilkaset metrów od pasa startowego. Ponad wszelką wątpliwość potwierdza to ekspertyza zespołu prof. Jerzego Maryniaka z Politechniki Warszawskiej, przeprowadzona – uwaga! – w bardzo ścisłej współpracy z zakładami Lockheeda, które wyprodukowały tamtą maszynę, czyli Liberatora. Cała „katastrofa w Gibraltarze” to jedynie mistyfikacja.

– Skoro nie doszło do katastrofy, to jak określić zdarzenia z 4 lipca 1943?
– Konsekwentnie twierdzę, że był to zamach, ściślej mówiąc: zamach stanu. Wynika to z dokumentów, w których występuje sformułowanie „pucz na Gibraltarze”. M.in. w korespondencji z 26 czerwca 1943 czytamy, że ktoś tam nie bierze udziału w puczu na Gibraltarze i dlatego odsyłamy go do Londynu. Sformułowanie takie zostało użyte w piśmie wysokiego funkcjonariusza II Oddziału Sztabu Generalnego Wojska Polskiego do szefa VI Oddziału. Mowa o służbach specjalnych, więc jak długo historia nie obali tego i kilku podobnych dokumentów, tak długo uprawnione będzie używanie wobec zdarzeń w Gibraltarze terminu „pucz”, „zamach”.

– Sikorskiego zabili Polacy?
– Zbrodnia na Gibraltarze musi być uznana za brytyjską, gdyż doszło do niej na terenie zamkniętej angielskiej bazy wojskowej i przy pomocy Anglików. Bez cienia wątpliwości została jednak wykonana polskimi rękami.

– Kto mordował naczelnego wodza – zaprzedani Anglii zdrajcy?
– Wiem, jak okrutne są słowa, które za chwilę wypowiem, i jak trudno będzie je zacytować, ale jeśli to był zamach, zamach wykonany przez Polaków, to trzeba pamiętać, że jego sprawcy realizowali żołnierskie zadanie. Oni naprawdę byli przekonani, że działają w imię polskiej racji stanu i usuwając Sikorskiego, ratują ojczyznę. Na tym polega dramat – że to nie było pospolite zabójstwo, tylko straszliwa walka polityczna, w której sięgnięto po tak straszliwy środek.

– Dlaczego aż tak drastyczny, nie można było zwyczajnie odsunąć Sikorskiego od władzy?
– Porozumienie z nim nie było możliwe. Generał był szalenie arbitralny, nie dopuszczał żadnej dyskusji, a jako premier i naczelny wódz zgromadził w swoich rękach całość władzy. Dlatego zleceniodawcy i wykonawcy zamachu wierzyli, że działają w najlepszej wierze… Wiem, że to, co mówię, jest okrutne i straszne, zapewne wzbudzi potężną polemikę, lecz taka jest prawda.

– Znamy inspiratorów i wykonawców tego zamachu?
– Ponad wszelką wątpliwość wiosną 1943 rozgrywał się tragiczny polski dramat. Byliśmy ogromnie podzieleni, a Sikorski przegrał całą swoją politykę: Sowieci przeszli do ofensywy, odmówili zgody na śledztwo Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w sprawie Katynia i zerwali z nami stosunki polityczne. Polska została skazana na rolę siedemnastej republiki sowieckiej – mam stenogramy, z których wynika, że brytyjskie MSZ już w marcu 1943 wprost informowało, iż takie właśnie są ustalenia względem powojennej przyszłości naszego kraju. Wszystko to świadczyło o bezmiarze klęski „bluszczowej”, ugodowej polityki Sikorskiego i dlatego bardzo wielu środowiskom zależało na usunięciu naczelnego wodza, ale trudno wskazać, któremu zależało najbardziej.

– Czy to prawda, że w 1943 roku oficerowie wypowiadali w Londynie posłuszeństwo dowódcom lojalnym wobec Sikorskiego?
– O skali wrzenia Polski emigracyjnej może świadczyć epizod z lutego 1943. Polscy oficerowie spoliczkowali wtedy swoich dowódców w ambasadzie sowieckiej, gdzie odbywało się przyjęcie z okazji rocznicy utworzenia Armii Czerwonej. Dostało się m.in. samemu szefowi lotnictwa, gen. Ujejskiemu.

– Ponowię pytanie: kim byli ci, którzy zamordowali generała?
– Dotarłem do ich nazwisk, udało mi się bardzo dużo ustalić, ale nie podejmuję się być prokuratorem w tej sprawie, bo raz jeszcze z naciskiem powtarzam: ten zamach został dokonany w najlepszej wierze. Znam odpowiedź na pańskie pytanie, ale na razie jej nie udzielę – padnie w serialu „Generał”, który jesienią lub na przełomie roku wyemituje TVN.

– Niebawem ma dojść do ekshumacji zwłok gen. Sikorskiego. Otwarcie grobowca może odpowiedzieć na pytanie o bezpośrednią przyczynę jego śmierci, ale pod warunkiem, że w wawelskim sarkofagu rzeczywiście spoczywają szczątki naczelnego wodza. Jest pan tego pewien?
– Całkowitą pewność zyskamy dopiero po otwarciu trumny, niemniej obecne przesłanki pozwalają przypuszczać, że w krakowskiej katedrze leżą prawdziwe szczątki gen. Sikorskiego.

– Teoretycznie Brytyjczycy mieli kilkadziesiąt lat na podmianę ciała. Jakie przesłanki bronią zatem tezy, że w 1993 roku na Wawelu pochowano byłego premiera?
– Skłania ku temu np. wynik oględzin trumny z lipca 1943 roku. Wystawiono ją na katafalku w pałacu Kensington i rozcięto w obecności pięciu osób. Można było zobaczyć tylko twarz, lecz z relacji świadków wynika, że było to oblicze Władysława Sikorskiego. Po pogrzebie w Newark szczątki generała zostały szczególnie zabezpieczone: przykryto je betonową płytą ze zbrojeniami, tak by nikt nie mógł się do nich dostać.

– W 1993 roku była okazja do przeprowadzenia badań sądowo-medycznych, lecz Brytyjczycy je uniemożliwili. To może rodzić podejrzenia.
– To prawda, jednak mimo to jest raczej pewne, iż na Wawelu spoczywa generał Sikorski – nie wierzę, by dano nam kogoś innego. Badanie szczątków powinno więc wykazać, czy generał został zastrzelony. Jedno jest pewne: po 65 latach polskiego milczenia i bierności w tej sprawie istnieje wreszcie szansa na jej wyjaśnienie.

Źródło: http://www.nto.pl

Artykuł z 2008 roku tak więc sprawy już zaszły o wiele dalej, między innymi doszło do ekshumacji zwłok

Posted in Patriotyzm, Warto wiedzieć, Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 74 Komentarze »