Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 9 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Śpiew’

Idźcie już stąd na ulice

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 lipca 2016

Ref.:
Idźcie już stąd na ulice
Na place waszych miast!
Idźcie do moich przyjaciół,
Przywróćcie im światło gwiazd!
Do wszystkich dzieci światłości,
Którym zagraża zła moc,
Do dzieci Bożej miłości,
Ogarniętych przez noc.
Idźcie już stąd na ulice,
By rozdawać Mą miłość co dzień!

1 Gdym odchodził z tego świata, poleciłem wam,
Aby brat miłował brata.
Kto z was słuchać Mnie chciał?
Dzisiaj znowu widzę ludzi, którym rozpacz
ściska pięść
Albo zły, bolesny płacz podnosi pierś.

2 Gdym odchodził z tego świata, dałem poznać wam
Sprawiedliwość Mego Ojca. Kto z was dzielić ją chciał?
Dzisiaj znowu widzę ludzi ogarniętych przez strach,
Których nie chciał pokrzepić nikt, choć sił im brak.

3 Gdym odchodził z tego świata, zostawiłem wam,
Moje słowa pełne światła. Kto z was pełnić je chciał?
Dzisiaj znowu widzę ludzi, co samotnie niosą krzyż,
A przyjazna, pomocna dłoń nie wesprze ich.

Ja wychodzę na ulice. Proszę nie wstawiać obleśnych pełnych nienawiści komentarzy na blogu, gdyż nie będę w stanie na bieżąco usuwać tych nienawistnych wpisów. Każdy kto będzie kipiał nienawiścią pisząc komentarze w chwili gdy znajdę czas aby je przeczytać będzie zbanowany na stałe.Nie jesteście dziećmi tylko dorosłymi w pełni życia osobami. To jest coś nie do wyobrażenia aby mając tyle lat tak siać nienawiść. Ktoś to musi tym osobom powiedzieć bo inaczej nigdy się nie opamiętają.

A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego.(Mat:5.22)

Posted in Śpiew | Otagowane: , , | 455 Komentarzy »

Chór Aniołów

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Maj 2016

Dziś u mnie w domu pierwsza Komunia córki to też wstawiam śpiewający chórek  dzieci z Lublina. „Miłość miłosierna” jest to utwór promujący autorską płytę scholki CHÓR ANIOŁÓW. Inspiracją do powstania płyty była Miłość Miłosierna płynąca dla całej ludzkości z Krzyża Chrystusowego, ogłoszony rok Miłosierdzia Bożego oraz odbywające się w Polsce Światowe Dni Młodzieży.
http://www.jp2.lublin.pl

 

Posted in Śpiew | Otagowane: , , , | 107 Komentarzy »

Dla czytelników

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 kwietnia 2016

Z serca wszystkim czytelnikom za tyle  dobrych słów które uzmysławiają mi wartość tego bloga. Dla was dedykuje tą pikną pieśń i nie marudzić że może autor nie ten. Nie słyszeliście jeszcze tego, dlatego dla was musi być coś najpiekniejszego.

Jednocześnie uwolniłem komentarze i wyczyściłem wszystkie słowa zastrzeżone co umożliwi każdemu coś napisać. ABOLICJA z okazji tego przełomowego momentu bloga.

Posted in Śpiew | Otagowane: , | 247 Komentarzy »

Gdy pod Krzyżem upadał

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 marca 2016

Krew Chrystusa
1. Gdy pod krzyżem upadał
Krew spływała na bruk
Spod cierniowej korony
Z rąk zranionych i nóg

ref.
Ta Krew Jezusa
Co spływała na Ziemie.
Ziemię z Niebem łączyła
Bo Bóg cierpiał wśród nas.

2. Gdy na Krzyżu umierał
W drzewo wsiąkała Krew.
Matka stała pod Krzyżem
Posąg żalu i łez.

ref. Ta Krew Jezusa
Z łzami Matki zmieszana.
Matkę z Synem łączyła
Bo cierpiała wraz z nim.

3. Gdy na Krzyż Twój spoglądam
Widzę wciąż Twoją Krew.
Krople Krwi co spływają
na kolejny nasz wiek.

ref.
Ta Krew Jezusa
Niech świat w jedno połączy
Bo za wszystkich umierał
On nasz Bóg i nasz Brat.

Posted in Śpiew | Otagowane: , , | 42 Komentarze »

Na świecie tyle bólu i łez

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 stycznia 2016

Posted in Śpiew | Otagowane: , , | 84 Komentarze »

Niepokalana o Czułym Sercu

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Maj 2014

Dla Matki Bożej Fatimskiej w dzień Jej objawień i w dzień zamachu na Jana Pawła II

Posted in Śpiew | Otagowane: , | 103 Komentarze »

OFIARUJĘ TOBIE PANIE MÓJ

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 marca 2014

Posted in Śpiew | Otagowane: , | 11 Komentarzy »

PRZYJMIJCIE MOC

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 lutego 2014

Każdy naród, każdy kraj

Przybywa, by wielbić Cię.

Twa obecność zachwyt da

I wyruszymy na krańce ziem.

Alleluja, Alleluja,

Przyjmijcie moc od Ducha Świętego.

Alleluja, Alleluja,

Przyjmijcie moc, by dla świata światłem być.

Gdy Twój Duch powoła nas

Wypełnimy wolę Twą.

Idźmy więc świadectwo dać,

Sławiąc miłość i łaski Twej moc.

Alleluja…

Baranku Boży, wielbimy Cię,

Jedyny Panie, wielbimy Cię,

Chlebie Życia, wielbimy Cię,

Emmanuelu, wielbimy Cię.

Baranku Boży, wielbimy Cię,

Jedyny Panie, wielbimy Cię,

Chlebie Życia, wielbimy Cię,

Emmanuelu, niech na wieki zabrzmi…

Wykonanie z Medjugorje

 

Posted in Śpiew | Otagowane: , , , | 37 Komentarzy »

Poprowadź serce me

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 stycznia 2014

WŚRÓD TYLU DRÓG

Posted in Śpiew | Otagowane: , | 98 Komentarzy »

Zaufałem Panu

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 grudnia 2013

Posted in Śpiew | Otagowane: , | 60 Komentarzy »

Twoje Fiat

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 grudnia 2013

1. Nie pytałaś Maryjo dlaczego.
Nie prosiłaś o czas do namysłu.
Skromne słowo rozdarło nieboskłon.
U stóp Pana zakwitło miłością.

Ref. Twoje Fiat to dywan pod stopy króla.
Po którym pan do ludzi zszedł.
Twoje Fiat Najdroższa Panno Maryjo.
To nowa droga w gęstej mgle.

2. W jednej chwili przyjęłaś do serca.
Słowa Pana pragnące spotkania.
Cichym gestem wtuliłaś w ramiona.
Jego radość i drogę konania.

Ref.Twoje Fiat…

3. W tobie Mario zapalił się płomień.
Który grzeje do dziś nasze serca.
My go Matko niesiemy na co dzień.
Twoje dzieci na drodze do szczęścia.

Ref.Twoje Fiat..

Posted in Śpiew | Otagowane: , | 44 Komentarze »

Muzyka dla mnie jest najpiękniejszą modlitwą

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 lipca 2013

Wywiad z liderką zespołu Guadalupe, zespołu który jedzie z nami na pielgrzymkę do Medjugorje . Cieszymy się że przygotowania do wyjazdu przebiegają pomyślnie, wszystko już prawie gotowe. Prawdopodobnie powstanie szansa dla 1-3 osób na wyjazd gdyż jest możliwość że ktoś nie będzie mógł pojechać. Proszę o zgłoszenie się 3 osób na rezerwę.

.

GuadalupeZ Agnieszką Beszłej, liderką Zespołu Guadalupe, o jej pasji do muzyki i spotkaniu Pana Boga rozmawiała Aneta Gmitrzak.

Skąd wzięła się pasja do muzyki?

Od małego dziecka śpiewałam i wymyślałam piosenki, czasami bardzo zabawne. Lubiłam zamykać się w pokoju, słuchać muzyki i śpiewać. W piątej klasie podstawówki zaczęłam uczyć się gry na gitarze i pisać piosenki, jak Johnny Cash na trzy akordy. A skąd się wzięła?…chyba od Pana Boga:)

 

Jak spotkałaś na swojej drodze Pana Boga?

Pochodzę z katolickiej rodziny. Od małego wspólnie się modliliśmy, więc wiara w Boga była dla mnie oczywista. Często jednak do kościoła chodziłam z obowiązku i z obawy przed popełnieniem grzechu. Wiedziałam też, że jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko będzie na swoim miejscu. W pewnym momencie mojego życia stało się to tylko teorią, bo na pierwszym miejscu postawiłam relacje z pewną osobą. Działo się to stopniowo, ale miało bardzo złe skutki. Popsuło to moje relacje z najbliższymi. Mimo posiadania wielu koleżanek i kolegów czułam się bardzo samotna. Często płakałam w nocy, żaląc się do Boga. Pisałam też bardzo smutne piosenki. Teraz wspominam ten czas, jako czas zaślepienia i ciemności. Trwało to około roku. Przed tym czasem miałam wypadek samochodowy z moją mamą. Jechałyśmy do Częstochowy modląc się na różańcu. Na zakręcie pękła nam opona i dachowałyśmy. Samochód był skasowany, a nam nic zupełnie się nie stało. Gdy wyszłyśmy z samochodu, strażak pokazał nam obrazki (w czasie koziołkowania wypadły z Pisma Świętego mamy), które przykleiły się równiusieńko na szybie – Matka Boża Licheńska i Matka Boża z Guadalupe. To Maryja nas uratowała. Wspominam o tym, bo to właśnie w Licheniu dostałam łaskę nawrócenia rok później. Pojechałam tam z rodziną, poszłam do spowiedzi i po raz pierwszy ksiądz mi wytłumaczył wiele rzeczy. Jednak szatan po tej spowiedzi od razu zaczął wzbudzać we mnie wątpliwości, namawiając do letniości. Tego samego dnia udaliśmy się do innego księdza w Licheniu (egzorcysty), który powiedział, że ze mną jest coś nie tak. Troszkę to brzmi przerażająco, ale gdy zostaliśmy sami, zadał mi takie pytanie, które mnie bardzo zaskoczyło, bo nic nie wiedząc o mnie wyczytał to, co miałam w sercu. Wtedy powiedziałam w duchu: „Boże już Ci wierzę” i podjęłam decyzję nawrócenia. W Lublinie po tym wszystkim poszłam na Mszę z modlitwą o uzdrowienie (w 2010 roku). Tam oddałam Bogu całe swoje życie, szczególnie tą relację, która mnie zniewalała. Po Eucharystii było uwielbienie, ludzie śpiewali i podnosili ręce. Ja też bardzo mocno tego zapragnęłam i gdy podniosłam ręce ogarnął mnie wielki pokój, radość i bezpieczeństwo, a patrząc na krzyż, łzy cisnęły mi się do oczu. Teraz wiem, że to był Duch Święty. Czułam wielką miłość Boga ku mnie i że On wziął to wszystko w Swoje ręce. Tego samego dnia ksiądz zaprosił mnie do scholki i po krótkim czasie powstał zespół Razem za Jezusem. Poszłam też na Seminarium Odnowy Wiary. W tym czasie Bóg mi pokazywał prawdę o mnie, o mojej grzeszności, o tej relacji i pomógł mi z nią skończyć, choć było to bardzo trudne dla mnie. Od tego czasu, gdy powierzyłam się Bogu w stu procentach, bez żadnego „ale”, widzę jak mnie prowadzi co dzień, jak uzdrowił moje relacje z najbliższymi, jak dał radość, sens życia i jak z letniości wiary dał mi gorliwość, przez to, że Duch Święty pokazał mi jak bardzo jest blisko. Wtedy dopiero zrozumiałam po co żyję. Miałam w tym czasie (jednego dnia) doświadczenie okropnych pokus przeciw wierze, które doprowadziły mnie do płaczu i poczucia wielkiej pustki i beznadziei. Czułam, że jak Boga nie ma, to życie nie ma sensu. Wtedy powiedziałam: „Boże, Ty jesteś” i momentalnie po tej decyzji wiary doświadczyłam ogromnego pokoju.

Wiem, że to Maryja wyprosiła mi łaskę nawrócenia, bo w tym trudnym czasie codziennie modliłam się na różańcu. A te obrazki z wypadku były jakby proroctwem co do mojego życia, gdyż Pan Bóg  dał mi łaskę uzdrowienia wewnętrznego i nawrócenia właśnie w Licheniu, a Matka Boża z Guadalupe…

Myślę, że warto wspomnieć, że przez cztery i pół roku mieszkaliśmy z rodziną w Meksyku. Gdy wróciliśmy do Polski, moja mama w podzięce za cudowne uzdrowienie za wstawiennictwem Maryi z Guadalupe, z innego wypadku w Meksyku, zaczęła organizować każdego roku Święto Matki Bożej. Przez cztery lata odbywało się u nas w domu. Na początku przyszło kilkanaście osób, potem już nie mogliśmy się pomieścić w domu i za piątym razem święto zorganizowaliśmy w Parafii Wieczerzy Pańskiej i w mojej byłej szkole, Pallotyńskim Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Batorego. Potem dostaliśmy zaproszenie do Archikatedry Lubelskiej i Seminarium Duchownego w Lublinie. W grudniu 2012 roku odbyło się już VII spotkanie w Archikatedrze. W czasie tych lat powstawał zespół. Na początku liczył dwie, trzy osoby. Teraz liczy około 40. Matka Boża jest bardzo obecna w moim życiu. 13 lipca minie rok odkąd oddałam się Jej w „niewolę”. Wiem, że kto się odda Maryi, ten nie zginie. W tym roku odeszłam z zespołu Razem za Jezusem i oficjalnie założyłam zespół Guadalupe, z którym nagraliśmy płytę „Na nowo pragnę”- już wkrótce będzie można ją nabyć. Te decyzje podejmowałam razem z moim kierownikiem duchowym. Czułam, że Bóg mnie do tego powołuje, dawał mi też przedziwny pokój serca.

Misją zespołu jest przede wszystkim uwielbienie Boga z Maryją. To Ona nas zgromadziła i bardzo błogosławi, nawet poprzez ofiarodawców „spadających z nieba”. Odkąd powiedziałam Bogu „tak”, moje życie bardzo się zmieniło. Teraz mogę powiedzieć, że żyję w pełni. Bóg zna nasze pragnienia, te najbardziej ukryte też. Wiąże się to z moim wyborem studiów, który zaskoczył wszystkich, gdyż artystka zdająca historię sztuki na maturze poszła na pielęgniarstwo. Pan Bóg też jasno mi to pokazał, bo bardzo się modliłam, żeby robić w życiu to, do czego On mnie powołuje. Teraz skończyłam II rok i mogę powiedzieć, że Pan Bóg naprawdę uczynił mnie szczęśliwą. Doświadczam Jego miłości każdego dnia, przede wszystkim w Eucharystii. Wiem, że to ten sakrament daje mi tyle siły do działania. Również Adoracja Najświętszego Sakramentu, modlitwa Różańcowa, Słowo Boże, regularna spowiedź i post. To o czym mówi Maryja w Medjugorje. Chwała Panu i cześć Maryi za wszystko, co zdziałali w moim życiu, a to dopiero początek!

 

Czym jest dla Ciebie muzyka?

Muzyka dla mnie jest najpiękniejszą modlitwą, czymś co przenika do głębi i może wyrazić więcej niż słowa. Jest też wielkim darem Bożym dla ludzi.

 

Skąd czerpiesz natchnienie?

Natchnienie czerpię od Ducha Świętego podczas modlitwy. Wiem, że kompozycje, które tworzę nie są moje, ale Jego. Na przykład: pieśń „Niepokalane Poczęcie” napisałam po przeczytaniu rozdziału z książki (którą gorąco polecam) ”Powiedz im o Maryi”. Siadłam przy keyboardzie, a palce „same” poszły w ruch, słowa „same” przyszły. „Ukochany” był owocem wcześniejszych modlitw. Prowadzę dziennik i zauważyłam, że przed napisaniem piosenki, jeden czy dwa dni wcześniej, modliłam się podobnymi słowami. Ciekawa jest też historia „Błogosław duszo moja Pana”. Refren napisała moja przyjaciółka Magda Butrym i nie mogła wymyślić zwrotki. Ja nie wiedząc o tym, napisałam zwrotkę, nie mogąc wymyślić refrenu. Gdy się spotkałyśmy i podzieliłyśmy się swoją twórczością, okazało się, że części pasują jak ulał – nawet były w tej samej tonacji! Tak że od Ducha Świętego  zależy, kiedy podda mi następny utwór.

 

Skąd się u Ciebie wzięło zainteresowanie właśnie taką muzyką?

 

Kiedyś miałam świecki zespół, zwany Beloband, wówczas pisałam też przeważnie ballady rockowe. A większe zainteresowanie muzyką religijną nastąpiło, gdy się nawróciłam i zaczęłam śpiewać z zespołem Razem za Jezusem. Wtedy to zostawiłam muzykę świecką i poświęciłam się uwielbieniu Boga, gdyż świeckie granie było zaspokajaniem mojej pychy, a uwielbiając czuję prawdziwą radość i szczęście. Potem Bóg mi potwierdzał przez swoje Słowo, że to dla Niego mam śpiewać i bardzo mnie od tej pory rozwinął.

W jakich gatunkach muzyki tworzysz?

 

To jest po prostu Uwielbienie.

Dla kogo tworzysz swoje utwory?

Tworzę dla Boga i Maryi. Maryja jest szczególną osobą dla mnie. Bardzo Ją kocham, bo to Ona mnie przybliżyła i przybliża coraz bardziej do Jezusa Chrystusa, Boga Ojca i Ducha Świętego.

Jakie jest Twoje największe marzenie muzyczne?

Hmm…Chciałabym móc śpiewać razem z moją przyszłą rodziną (jeśli taka będzie), chciałabym też móc zaśpiewać Maryi w Bazylice Matki Bożej Guadalupe w Meksyku, i także uwielbić Boga razem z Paddym Kelly.

Czy w swoim życiu miałaś chwile zwątpienia odnośnie swojej pasji?

Myślę, że nie. Kocham muzykę. Czasami brakowało mi „natchnień”. Ale to Pan Bóg uczył mnie pokory, że pieśni są Jego, a nie moje. Natchnienia przychodziły, wtedy, kiedy były potrzebne.

Czy zawsze chciałaś być muzykiem?

Myślę, że to pragnienie zawsze we mnie było, ale Pan Bóg pomógł mi je odkryć. Innym mym zainteresowaniem jest rysowanie, ale teraz mogę powiedzieć, że rysowanie jest takim hobby, a muzyka pasją.

Czy zawsze lubiłaś to, co robisz?

Odkąd robię – zawsze!

Czy zamierzasz kiedyś skończyć z muzyką?

Nie zamierzam.

 

Jeśli miałabyś spróbować w kilku słowach określić najważniejszą rzecz, to co chciałabyś przekazać światu swoją muzyką? Co by to było?

Chciałabym przekazać światu Dobrą Nowinę o Miłości, jaką ma dla nas Bóg. Chciałabym by każdy, kto słucha tej muzyki, mógł doświadczyć spotkania z Bogiem Miłością, z Maryją, Jego Matką, która wskazuje na Niego. Chciałabym, by Ci, którzy słuchają tej muzyki zechcieli uwielbiać Boga razem z nami całym sercem, duszą, ciałem i umysłem, dziękując Mu za Jego dobrodziejstwa i powierzać Mu swoje życie, by to Jezus Chrystus królował i był Panem ich serc!

Źródło: duchowy.pl

 

Posted in Ciekawe, Film, Medziugorje, Śpiew, Świadectwa | Otagowane: , , | 88 Komentarzy »

O Jezusie

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 marca 2013

Posted in Śpiew | Otagowane: , , | 83 Komentarze »

Nie ma Cię

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 listopada 2012

Dla bardzo zranionych dedykuję tą pieśń.Bóg w tym waszym zranieniu jest tak blisko że nie czujesz Go.

Posted in Film, Śpiew | Otagowane: , | 26 Komentarzy »

Pozwól mi Panie

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 października 2012

Wzruszająca i przemawiająca do serca pieśń – modlitwa…

KIM BYŚMY BYLI BEZ CIEBIE PANIE ?

POZWÓL MI PANIE                         

 

        Daj Panie co dzień promyk słońca, i pozwól śpiewać nową pieśń

         Ach nie jest przecież moja winą , że kocham życie aż do łez.

       Bo kochać życie nie jest grzechem, i nie jest zdradą Twoich praw ,

        Więc daj mi Panie trochę szczęścia, i obym zdrowym był to spraw.

                              Ref: Ja nic od życia prawie nie chce ,i  nie wymagam dużo zbyt,

                              Jedynie nie chce by katuszą, była mi bieda ,głód  ,i wstyd.

                              Ja nie mam marzeń  ponad miarę, ja nie wyciągam po nic rąk,

                              Chcę co dzień znaleźć złoty promyk, no i przyjaciół wierny krąg.

Pozwól mi Panie zostać sobą, żebym nie musiał kogoś grać

No i nie uczyń mnie żebrakiem, którego na nic nie jest stać.

Nie proszę Cię o rzeczy drobne, z drobnymi radę  sobie dam.

Tylko nie pozwól Dobry Panie, żebym na świecie został sam.

                                Ref: Ja nic od ….

Jeżeli musisz mnie ukarać, rozumu nie zabieraj mi.

Już lepiej każ mnie kołem łamać, i na noc wyrzuć mnie za drzwi.

Nikomu krzywdy nie zrobiłem. Jedynie sobie, tak to fakt.

Lecz jeśli nawet podle żyłem, to żałowałem tego w snach.

                                Ref: ja nic od życia…….

 

Posted in Śpiew | Otagowane: , , | 35 Komentarzy »

GDY MIŁY JEZUS BYŁ W BETANII

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 kwietnia 2012

 dawna pieśń pasyjna z XIX w.Wybrane zwrotki obszernej pieśni kalwaryjskiej opisującej scenę pożegnania Jezusa ze swoja Matka Maryją w ogrodzie w Betanii przed wyruszeniem na mękę.

 

Gdy miły Jezus był w Betanii,
żałosną mowę uczynił Pannie Maryi.

   Ref.   Ach Jezusie mój, drogi Skarbie mój,
             kiedy nastąpi skonanie, Ty sam przy mnie stój!

– Kochana Matko, smutna nowina,
bo już jutro mnie pożegnasz, Twojego Syna.

        Ref. O Matko, Matko, dla Syna Twego,
                gdy koniec życia nadejdzie, broń mnie grzesznego.

Widzisz tę głowę, pełną mądrości –
w piątek tysiąc ran zadadzą cierniowe ości.

             Ref: Ach Jezusie mój…

O Matko moja, widzisz te oczy –
zobaczysz, jak krew strumieniem z nich się potoczy.

             Ref: O Matko, Matko…

Twarz moją widzisz słońcu podobną –
zobaczysz pięściami zbitą, wielce frasobną.
 

           Ref: Ach Jezusie mój...

Me ręce Matko, co świat stworzyły,
będą do krzyża przybite, aż porwą żyły.

           Ref:  O Matko, Matko…

Tak sobie mówią, na to się ważą,
że Mnie w ratuszu do słupa przywiązać każą.

           Ref: Ach Jezusie mój…

Wnet sześć tysięcy sześćset, i więcej
plag przy biczowaniu weźmie Twój Syn przy męce.

           Ref: O Matko, Matko…

Widzisz me ręce, co pracowały,
żeby wszystkie dusze ludzkie zbawienie miały.

           Ref: Ach Jezusie mój…

Oto Ty dzisiaj masz mnie żywego –
w piątek mnie piastować będziesz już umarłego.
 

          Ref: O Matko, Matko…

– Mój Jezu drogi, Synu kochany,
dlaczegoż Cię Ojciec posłał na takie rany?

           Ref: Ach Jezusie mój…

Pozwólże Synu, bym ja umarła,
a możebym ja grzesznikom niebo otwarła?

           Ref: O Matko, Matko…

– Żaden nie może w upadku srogim,
grzesznikom nieba otworzyć, gdy nie jest Bogiem.

           Ref: Ach Jezusie mój…

Ale Ty, Matko, tylko człowiekiem,
którą mi za Matkę obrał Ojciec przed wiekiem.

           Ref: O Matko, Matko…

– Albo mi pozwól, żebym omdlała,
żebym gorzkiej Twojej męki nic nie widziała.

           Ref: Ach Jezusie mój…

– Któż by mnie płakał, Matko kochana,
kiedy uczniowie uciekną, wyjąwszy Jana.

           Ref: O Matko, Matko…

Ty sama jedna będziesz płakała,
na swym sercu z mojej męki bardzo bolała.

           Ref: Ach Jezusie mój…

Twa w Betanii Wielkanoc będzie
z Magdaleną i Łazarzem, lecz gorzka srodze.

            Ref: O Matko, Matko…

Kiedy noc całą tak rozmawiali,
we czwartek rano ze świtem tak się żegnali.

            Ref: Ach Jezusie mój…

Jezus uklęknął na swe kolana:
– Błogosław, idę na męki, Matko kochana.

           Ref: O Matko, Matko…

– Cóż bym za Matka okrutna była,
bym Synowi na śmierć taką błogosławiła?

           Ref: Ach Jezusie mój…

Aleć to wola Ojca Twojego,
niechaj Tobie błogosławi z nieba górnego.

           Ref: O Matko, Matko…

– Żegnam wnętrzności, co mnie nosiły,
i piersi, które całego mnie wykarmiły.

            Ref: Ach Jezusie mój…

Żegnam Twe ręce, co piastowały
delikatne ciało moje, kiedym był mały.
 

            Ref: O Matko, Matko…

Żegnam Twe nogi, które biegały
do Egiptu, przed Herodem gdy uciekały.

            Ref: Ach Jezusie mój…

Żegnam Twe serce, co mnie kochało,
Ojca mego za lud wierny ze mną błagało.

            Ref: O Matko, Matko…

Wszystkim Twym członkom dzięki oddaję,
a jednakże Synem Twoim być nie przestaję.

            Ref: Ach Jezusie mój…

Gdy Matka Boska to usłyszała,
z rzewnym płaczem do Jezusa tak zawołała.

            Ref: O Matko, Matko…

– Dziękuję Synu, iżeś Mnie przyzwał,
mnie ubożuchną Panienkę za Matkę wybrał.

            Ref: Ach Jezusie mój…

Żeć wszystkie prace przyjemne były,
którymi Tobie służyłam, mój Synu miły.

            Ref: O Matko, Matko…

Tak się pożegnał z największym żalem,
wybierając się na męki do Jeruzalem.

            Ref: Ach Jezusie mój…

Gdy się Pan Jezus z Matką pożegnał,
odchodząc do Jeruzalem serdecznie płakał.

            Ref: O Matko, Matko…

Matuchna Jego rzewnie płakała,
za swoim Synem płaczącym tak wyglądała.

             Ref: Ach Jezusie mój…

Apostołowie bardzo słuchali,
na Jezusa płaczącego też spoglądali.

             Ref: O Matko, Matko…

Ach rozmyślajmy to pożegnanie,
by Jezus z Maryją przyszedł nam na skonanie.

O Matko Boska, módl się za nami!
Niechaj przez Cię, o Maryja, niebo zyskamy

Pieśń pochodzi prawdopodobnie z drugiej połowy XIX wieku, a do zasobu śpiewów parafii
Niewodna trafiła z repertuaru tzw. „odpustowego”. Rozpowszechniana w tanich drukach ulotnych
(załączono fotografię tytułowej strony jednego z takich broszurowych wydawnictw), wykonywana
była przez rozprowadzających je wędrownych śpiewaków, od których lud uczył się melodii. Nie
można stwierdzić, czy została napisana specjalnie dla obrzędów kalwaryjskich, czy na kalwaryjskie
ścieżki przywędrowała skądinąd; pewne jest, że śpiewano ją w czasie pielgrzymek do popularnych
w XIX wieku miejsc kultu w Małopolsce i na Podkarpaciu.

Żyjący jeszcze, sędziwi przewodnicy pątniczych śpiewów w Kalwarii Pacławskiej czy Kalwarii
Zebrzydowskiej opisują sposób wykonywania takich wielozwrotkowych pieśni. Korzystając
z posiadanego zbioru tekstów (był to najczęściej rękopis lub blok złożony ze zszytych ze sobą
druczków), śpiewali solo kolejne frazy pieśni, a uczestnicy pielgrzymki powtarzali je. Po kilku
zwrotkach nie było już konieczne przypominanie melodii („przepowiadanie” przewodnika zmieniało
się w śpiewną recytację na dwóch tonach – sygnałem do rozpoczęcia powtórki była zmiana wysokości
dźwięku), również refreny (w wypadku omawianej pieśni – dwa) nie wymagały przypominania. Takim
„przepowiadaczem” był także przewodnik z Szufnarowej, niepamiętany już dziś z nazwiska,
wspominany przez jednego z informatorów.
W parafiach południowej Polski (Niewodna nie była wyjątkiem) ludowi przewodnicy śpiewu
włączyli tę pieśń do repertuaru śpiewów Wielkiego Tygodnia. Śpiewano ją w czasie nocnych
wielkoczwartkowych czuwań zwykle w całości, z przepisywanych odręcznie kartek. Śpiew prowadziło
kilka osób (czasem nawet jedna), refreny wykonywał lud. Wykonanie utworu trwało bardzo długo,
zwłaszcza że refreny powtarzano. Charakterystyczna melodia (oparta zresztą na melodycznym wątku
ludowym popularnym w południowej części Polski) i tekst w swojej prostocie silnie oddziałujący na
uczucia wpłynęły na wielką popularność utworu, który utrzymał się w żywej tradycji bardzo długo.
Lokalnie na Podkarpaciu śpiewany jest do dziś, także w kościołach – poza liturgią. Trudno powiedzieć,
kiedy pieśń tę przestano wykonywać w kościele parafialnym w Niewodnej. Nie istnieją świadectwa
potwierdzające fakt zbiorowego jej wykonywania w latach po II wojnie światowej, choć najstarsi
informatorzy (urodzeni w latach dwudziestych XX wieku) pamiętają zwyczaj śpiewu tej pieśni
w Wielki Czwartek, a młodsi (urodzeni w latach czterdziestych) znają ją dobrze od swoich rodziców
czy dziadków.
Pieśń znana jest także w sąsiednich parafiach: Wielopolu, Dobrzechowie, Frysztaku
i Strzyżowie. Funkcjonuje tam w minimalnie różniących się wariantach melodii. W Wielopolu na tę
samą melodię śpiewa się inną pieśń pasyjną, Klęcząc w Ogrojcu.

Posted in Kościół, Patriotyzm, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 9 Komentarzy »

Guariscimi o mio Signor – Uzdrów nas Panie

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 marca 2012

Piękna pieśni która akurat była śpiewana w ubiegłym roku chyba we wrześniu w momencie gdy wszyscy zgromadzeni przed kościołem w czasie Komunii świętej zobaczyli Matkę Bożą na niebie.

Guariscimi o mio Signor, guariscimi o mio Signor.
Con il tuo sangue guariscimi, guariscimi o mio Signor.
Liberami o mio Signor, liberami o mio Signor.
Con il tuo sangue liberami, liberami o mio Signor.
Alleluia, alleluia, alleluia, alleluia .
Alleluia, alleluia, alleluia, alleluia.

Uzdrów nas Panie, uzdrów nasz kraj, naszych braci i siostry. Pomóż nam przeżyć ten Wielki Post tak aby każdy zbliżył się do Ciebie.Spraw aby ten kolejny dzień był jak najlepiej zapisał się w pamięci.

 

Poprawka.

25  września 2011 roku  w tym czasie była inna pieśń śpiewana . Poniżej to wydarzenie.

 

Posted in Film, Medziugorje, Śpiew | Otagowane: , , | 155 Komentarzy »

Jak dwoje przyjaciół

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 stycznia 2012

Dziś sprawiło mi wielką radość to że znalazłem na You tube śpiewaną pieśń która była moją ulubioną gdy miałem około 20 lat.
Wtedy nie umiałem , nie wiedziałem jak się modlić aby uzyskać pomoc czy to przed egzaminami czy podejmowaniem jakiś trudnych decyzji.
Byłem trochę samotnikiem i na przerwach w szkole raczej przebywałem gdzieś w oddali a często przed egzaminem szukałem pomocy Bożej. W takich to sytuacjach gdzieś w odosobnieniu w ciągu tych krótkich przerw nuciłem sobie tą i nie tylko tą pieśń z intencją: Boże Ty mi pomożesz. Zresztą nie tylko tą pieśń , często też była to pieśń „Pan kiedy stanął na brzegu”  jak i wiele innych. Ale ta był bardzo ulubiona gdyż  praktycznie do dziś nie znana przez bardzo dużo osób. Tak to modliłem się śpiewem.
Cieszę się że dzisiejsza młodzież zna i śpiewa tą pieśń. Sprawiło mi to niesamowitą radość.  Takie cząstkowe świadectwo pierwszy raz wspomniane.

Jak dwoje przyjaciół

Jak dwoje przyjaciół,

Tak z woli Pana,

Przez życie idę,

Mój Pan i ja,

On mnie rozumie,

Zna troski moje,

Z pełności swojej obdarza mnie.

I wiem, że ta przyjaźń,

Już będzie trwać,

Bo Bóg miłością jest,

Co nie przemija.

Z Nim życie jest piękne,

Pokoju pełne.

On o wszystkim wie,

Więc nie martwię się.

Gdy ludzie zawiodą mnie,

To wiem, że Ojca mam,

On wielką swą mocą,

Ochrania mnie.

Gdy Jego dziecko,

Zasmuci, zlęknie się,

On sprawia, że mija strach,

Nastaje dzień.

I wiem, że ta przyjaźń…


No i koniecznie jeszcze jedna pieśń która ma identyczną historię w moim życiu.

Moje marzenia

1. Moje marzenia wicher gna D e
moje pragnienia wiatr rozwieje, A D
lecz nie odrzuci mej miłości D e
Maryja, w której mam nadzieję. A D
Księżyc diamentem szyby tnie, D e
na zachód lecą ptaki, G D
a w moim sercu jesteś Ty, D e
wkroczyłaś w moje dni. G D A
2. Tak wiele dni przeżyłem z Tobą
i umiem kochać, lepiej żyć,
tylko ten wiatr, co gra w konarach
powie, jak wdzięczny jestem Ci.
Za Twoje Serce pełne łaski,
za bezgraniczną dobroć,
że byłaś zawsze przy mnie blisko,
dziękuję Ci Maryjo!
Księżyc diamentem…

Posted in Film, Śpiew | Otagowane: , , , , | 45 Komentarzy »