Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Spowiedź’

Jak pięknie piszą o Polsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 kwietnia 2018

czytajcie niesamowite wiadomości o Polsce na portalu nie polskim.

kliknij i czytaj

https://mysticpost.com/2018/04/the-little-known-medjugorje-prophecy-about-poland-prophecy-hinted-at-nuclear-war-a-great-conflict-more-signs-of-prophecy-fulfilled-70-of-poles-went-to-confession-before-easter/

 

Co oni wiedzą?

 

Reklamy

Posted in Ciekawe, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 109 Komentarzy »

Nie chowaj się …

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 marca 2013

W przeciwieństwie do naszych pierwszych rodziców, dzisiejsza nowa Ewa, nowy Adam mówi, że nie ma się czego wstydzić ani nie ma czego ukrywać.  Święty Paweł mówi nam, że kiedy pojednamy się z Bogiem to On nie poczytuje ich już  przeciwko nam. To dobra wiadomość, bo jesteśmy zaproszeni do akcji jednania w  świecie, jako apostołowie Matki Bożej, jako apostołowie  Chrystusa. Takie postępowanie daje chwałę Bogu który pragnie aby miłosierną miłość świat poznał i zaakceptować.

Drogie dzieci, wzywam was, abyście z pełnym zaufaniem i radością błogosławili imię Pana, a każdego dnia z serca dziękowali za Jego wielką miłość. Mój Syn przez tę miłość, objawioną na krzyżu, dał wam możliwość odpuszczenia wszystkiego, abyście nie musieli wstydzić się i ukrywać , a ze strachu zamykać drzwi swojego serca przed moim Synem. Wprost przeciwnie, moje dzieci, pojednajcie się z Ojcem Niebieskim, abyście mogli pokochać siebie samych, tak jak mój Syn was kocha. Kiedy pokochacie siebie, pokochacie również drugich, zobaczycie w nich mojego Syna i rozpoznacie wielkość Jego miłości. (Medjugorje orędzie z 18 marca 2013 I część)

Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: „Gdzie jesteś?” 10 On odpowiedział: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się”….. Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. (Ks.Rdz 3: 9-10, 23)

Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. 19 Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem! (Kor. 5 : 18-20)

Żyjcie w wierze! Mój Syn przeze mnie przygotowuje was do dzieł, których przez was pragnie dokonać, przez które pragnie być uwielbiony. Dziękujcie mu. Dziękujcie mu szczególnie za pasterzy, za waszych pośredników w dziele pojednania z Ojcem Niebieskim. Ja, dziękuję wam, moje dzieci. Dziękuję wam.” (Medjugorje orędzie z 18 marca 2013  II część)

 

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 33 Komentarze »

Kryzys spowiedzi

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 stycznia 2013

Wierzę że każdy z nas spotkał się z jednym pytaniem, które go trapiło albo może trapi do dzisiaj: Dlaczego istnieje grzech? Dlaczego coś jest zabronione i dlaczego coś jest uważane za grzech?

Daj mi swojeJestem przekonany, że mało komu oszczędzone były wątpliwości: może grzech jest tylko wymysłem, aby nas zastraszyć, aby trzymać nas w cuglach, aby łatwiej było nami dysponować. Czy nie sądziliśmy gdzieś w głębi duszy, że grzech został wymyślony przez starszych: rodziców, Kościół albo kogoś innego, kto powołując się na Boga chciałby łatwiej przeprowadzić swoją wolę?

Może będę bardziej zrozumiały przytaczając własne doświadczenie, które noszę w duszy. Już w czasach nauki w seminarium męczyło mnie pytanie: dlaczego coś jest grzechem? Nie zdecydowałem się nigdy zadać tego pytania głośno, bo wydawało mi się, że wzięto by mnie, jeśli nie za głupca, to na pewno za bezbożnika. To pytanie towarzyszyło mi jak ponury cień i dręczyło mnie przez cały czas odbywania nauki. Kiedy zostałem kapłanem, starałem się zawsze poważnie traktować spowiedź świętą. Ale to pytanie rosło. Słuchając wielorakich doświadczeń ludzi, czułem w głębi duszy, że wielu z nich nie zrozumiało naprawdę na czym polega grzech. Kiedy ktoś spowiada się łatwo, traktując spowiedź rutynowo, nigdy nie ma pewności, że naprawdę żałuje za grzechy.

Jako młody kapłan przeżywałem głęboki kryzys. Zadawałem sobie pytanie: po co spowiedź? Od Ołtarza głosimy radosną Nowinę. Mówimy o grzechu i wzywamy do zerwania z grzesznymi nawykami. Rzadko jednak kiedy słyszałem spowiedź, w której ktoś by się powoływał na słowa Chrystusa lub kazania w przekonaniu, że musi zerwać z grzechem. Zadawałem sobie pytanie w głębi duszy: po co w ogóle głosić kazania ? Po co w ogóle spowiadać? Pragnąłem widzieć chociaż jakąś zmianę między jedną a drugą spowiedzią. Ponieważ takich zmian nie odkrywałem ani nie odnajdywałem, pytanie to stawało się coraz bardziej natarczywe i coraz bardziej męczące.

Teraz widzę że tu zaczynają się dramaty wielu kapłanów, dopóki nie odkryją sensu swojego powołania, szczególnie wezwania do pojednania. Widzę również jasno, że wielu chrześcijan ma trudności ze spowiedzią, szczególnie młodzież, gdyż i ona ma te same dylematy. I znów pojawia się to samo pytanie: dlaczego muszę to powiedzieć kapłanowi? Z tego powodu często się zdarzało i zdarza, że wiele osób wspomina o marginalnych i nieważnych sprawach, a ważne ukrywa i o nich nie mówi. To się przytrafia prawie każdemu młodemu człowiekowi. Szczególnie w okresie dojrzewania i dorastania. Wielu wtedy przestaje przychodzić do spowiedzi. Wówczas doświadczenie kapłana sprowadza się do stwierdzenia następujących faktów: ci, którzy powinni się spowiadać, nie przychodzą do spowiedzi. A ci, którzy przychodzą, czynią to niedbale i powierzchownie.

Pamiętam dobrze jedną z wiernych, która poprosiła mnie o rozmowę o spowiedzi. Podkreśliła wyraźnie, że nie chce się spowiadać. Jej pierwsze pytanie brzmiało: dlaczego muszę się spowiadać przed kapłanem, który jest takim samym człowiekiem jak ja. Ja to czynię bezpośrednio przed Bogiem. Zatrzymałem się na chwilę. Poczułem się jakby pochwycony w kleszcze. To było i moje pytanie. Nie wiedziałem co mam odpowiedzieć. I wtedy powiedziałem: ja mam ten sam problem ze spowiedzią. Dlaczego ludzie muszą się spowiadać przed kapłanem, który jest tylko człowiekiem? Chyba nie dzieje się tak z powodu ciekawości duchownych odnośnie do uczynków wiernych! Jestem przekonany, że nikt z ludzi nie mówi nic nowego. Kapłan zna wszystkie grzechy, wszystkie ludzkie uczynki. To jest i mój problem.

Wtedy ona się zatrzymała. Zrozumieliśmy, że tu chodzi o coś innego. Nie tylko o to, dlaczego się spowiadać, lecz o coś głębszego. Tu chodzi o spotkanie zranionego z lekarzem, grzesznika ze Świętym, znieważonego z Pocieszycielem, poniżonego z tym, który wywyższa pokornych, głodnego z tym, który syci głód, zagubionego z tym, który zostawia 99 owiec, aby odnaleźć tą jedną zagubioną. Tego, który jest w ciemności z tym, który mówi, że jest jasnością. Tego, który jest na bezdrożu z tym, który mówi, że jest Drogą. Obumarłego z tym, który mówi, że jest Życiem. Samotnego z tym, który pragnie być w towarzystwie synów człowieczych.

Rozmawialiśmy długo i zdrowiało nasze pojmowanie spowiedzi.

Slavko Barbarić – Daj mi moje zranione serce

Orędzie z Medziugorje, 25. luty 1987 r.

Drogie dzieci! Dzisiaj wszystkich was pragnę otulić swoim płaszczem i poprowadzić drogą nawrócenia. Drogie dzieci, proszę was, oddajcie Panu całą swoją przeszłość, wszystko zło, które nagromadziło się w waszych sercach. Pragnę, by każdy z was był szczęśliwy, a z grzechem nikt szczęśliwy być nie może. Dlatego, drogie dzieci, módlcie się, a w modlitwie poznacie nową drogę radości. Radość objawi się w waszych sercach i w ten sposób będziecie radosnymi świadkami tego, czego od każdego z was oczekujemy, ja i mój Syn. Błogosławię was! Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Posted in Kościół, Medziugorje, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 20 Komentarzy »

Zrozumienie spowiedzi

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 stycznia 2013

Spowiedź

Gdy Jezus przebywał w jednym z miast, zjawił się człowiek cały pokryty trądem. Gdy ujrzał
Jezusa, upadł na twarz i prosił Go: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jezus
wyciągnął rękę i dotknął go, mówiąc: „Chcę, bądź oczyszczony”. I natychmiast trąd z niego
ustąpił. A On mu przykazał, żeby nikomu nie mówił: „Ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż na
ofiarę za swe oczyszczenie, jak przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”. ( Łk. 5:12-14)

„Drogie dzieci! W tym czasie wyrzeczenia, modlitwy i pokuty ponownie was wzywam: idźcie wyznajcie wasze grzechy, aby łaska otworzyła wasze serca i pozwólcie, by ona was zmieniła. Dziatki, nawracajcie się, otwórzcie się na Boga i na Jego plan względem każdego z was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.” ( Orędzie z Medjugorje 25.02.2009)

Posted in Medziugorje, Świat innymi oczami | Otagowane: | 4 Komentarze »

Maryja Cię uwalnia – orędzie nr.12

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 listopada 2012

2 Marca 2011

Maryja:

Piotr  w więzieniu ( Dz 12,6-10)

Dusza ma dwa łańcuchy, swoje namiętności wewnątrz i swoją kulturę na zewnątrz. Czuje się samotna, tak jakby w więzieniu, marząc o swojej wolności. Nikłe światełko nadziei pali się w niej. Lecz jak długo ono może trwać zanim namiętności i kultura je zagasi.

O duszo, do tej pory czytałaś Moje słowa. Obiecuję, że uczynię więcej niż zerwanie tych łańcuchów. Tak jak Piotr ujrzysz: „z rąk opadły kajdany” (Dz 12,7). Wyprowadzę Cię. Wszystkie drzwi będą otwarte. Tylko podążaj za Mną. Czytaj dalej. Moje słowa będą Cię prowadzić, dotykać twojego serca i przekonywać, że twoja Niebieska Matka przez nie mówi do ciebie.

Komentarz: Duszom, które wejdą do Jej serca, Maryja obiecuje całkowitą wolność. Kontynuuj czytanie.

Na drodze do wolności

Jakie łańcuchy cię związały? Zrób przegląd swojego życia. Rozplącz swoją przeszłość. Przypomnij sobie zdarzenia, okoliczności, decyzje i błędy. Nic nie omijaj. Potem powiedz Mi o wszystkim co się wydarzyło. Twoje własne słowa, wypowiedziane w Mojej obecności, uleczą cię. Ból zniknie. Światło wniknie i będziesz oddychał powietrzem prawdy.

Znajdź księdza

Teraz idź i poszukaj księdza. Nie czekaj. Powiedziałeś Mi wszystkie grzechy. Teraz, powiedz je kapłanowi. On powie: „ ja odpuszczam tobie grzechy”. Łańcuchy będą na zawsze zerwane. Potem wróć do Mnie a  porozmawiamy trochę dłużej.

Komentarz: Maryi droga do wolności jest bardzo jasna. Rozróżnij łańcuchy swojego grzechu. Powiedz je w samotności Maryi. Potem idź do spowiedzi. Później usłyszysz więcej słów od Maryi.

Źródło wolności – Krew Jezusa

Czy kiedykolwiek myśleliście, że przeszłość, mogłaby być odłożona na bok tak szybko i bez większego wysiłku? Tylko kilka kroków wyprowadziło was z więzienia. Teraz mogę wam pomóc. Najpierw, podziękujmy mojemu Synowi. Pomyśl: „Jaka siła cię uwolniła? Dlaczego doświadczasz wolności, z twoim umysłem odwracającym się od przeszłości? Twoja wolność została wykupiona za wielką cenę. Chodź, pokażę Ci jak to się stało.

Pewnego dnia, anioł wyjawił tajemnicę, że pocznę dziecko przez Ducha Świętego. Będzie On Zbawicielem świata, przelewając Swoją Krew. To była Święta Krew, krew z Mojego łona. O to poprosił Bóg – abym dała Jego Synowi ciało i krew. Potem byłam przy Nim, kiedy Jego Ciało było przybijane do krzyża a Jego Krew rozlana. Na krzyżu, Jezus dał Mi Swoją Krew do końca świata. Dlatego właśnie jesteś wolny. Dotknęłam Cię jedną kroplą tej Krwi.

Komentarz: Wolność człowieka, tak szybko osiągnięta przy spowiedzi, nie pojawia się z przyczyn psychologicznych. Podczas każdej spowiedzi, Krew Jezusa oczyszcza wewnętrzne serce człowieka.

Źródło: locutions.org

Tłumaczyła: Czytelniczka

Posted in Orędzia dotyczące 3 Tajemnicy fatimskiej | Otagowane: , , | Możliwość komentowania Maryja Cię uwalnia – orędzie nr.12 została wyłączona

Uwalnianie z chorób

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 lipca 2012

Orędzie z 2 lipca 2011r. dla Mirjany

Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was do jedności z moim Synem poprzez trudny i bolesny krok. Wzywam was do całkowitego wyznania grzechów i spowiedzi, do oczyszczenia. Nieczyste serce nie może być w moim Synu i z moim Synem. Nieczyste serce nie może wydać owoców miłości i jedności. Nieczyste serce nie może dokonywać prawidłowych i sprawiedliwych rzeczy. Nie jest przykładem miłości Bożej dla swojego otoczenia i tych, którzy Go nie poznali. Wy, dzieci moje, gromadzicie się wokół mnie, pełni entuzjazmu, pragnień i oczekiwań, a Ja proszę dobrego Ojca, aby przez Ducha Świętego w wasze oczyszczone serca tchnął mojego Syna, wiarę. Dzieci moje, posłuchajcie mnie, pójdźcie ze Mną.

Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił.

Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza:
On wziął na siebie nasze słabości
i nosił nasze choroby (Mt.8: 16-17)

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , | 13 Komentarzy »

List s.Emmanuel z 15.VI.2012r

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 czerwca 2012

Drogie Dzieci Medjugorja!

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

1. 2 czerwca 2012 r. Mirjana miała comiesięczne objawienie przy Błękitnym Krzyżu, a Podbrdo było przykryte przez pielgrzymów! Po objawieniu przekazała nam następujące orędzie:

„Drogie dzieci! Jestem bez przerwy wśród was, ponieważ przez moją nieskończoną miłość pragnę ukazać wam drzwi Raju. Pragnę wam powiedzieć, jak one się otwierają: przez dobroć, miłosierdzie, miłość i pokój – przez mojego Syna. Dlatego, moje dzieci, nie traćcie czasu na rzeczy próżne! Może was zbawić tylko znajomość miłości mojego Syna. Przez tę zbawczą miłość i przez Ducha Świętego On wybrał mnie, a ja „razem z Nim” wybrałam was, żebyście były apostołami Jego miłości i Jego woli. Moje dzieci, spoczywa na was wielka odpowiedzialność. Pragnę, żebyście przez swój przykład pomogły grzesznikom zobaczyć, że ubogacicie ich biedne dusze i zaprowadzicie je w me objęcia. Dlatego módlcie się, módlcie się, pośćcie i spowiadajcie się regularnie. Jeśli przyjęcie mojego Syna w Eucharystii jest w centrum waszego życia, to nie lękajcie się, wy możecie wszystko! Jestem z wami. Każdego dnia modlę się za pasterzy i tego samego oczekuję od was. Ponieważ, moje dzieci, bez ich prowadzenia i siły, jaką otrzymujecie poprzez ich błogosławieństwo, nie osiągniecie tego. Dziękuję wam.”

2. Niezwykła spowiedź. Księża, którzy spowiadają w Medjugorju, stają czasami wobec rzeczy niezwykłych.

Jeden z nich opowiedział, jak pewnego dnia, gdy zajmował konfesjonał z napisem „język francuski”, wchodzi pewna włoska dama, klęka i zaczyna do niego bardzo szybko mówić po włosku. Nic nie rozumiejąc, mówi jej (po francusku), żeby poszła do księdza włoskiego, ponieważ nie rozumie, co ona mówi. Ale dama ignoruje radę i kontynuuje spowiedź i z wielką prędkością opowiada mu całą masę rzeczy. Zakłopotany ksiądz pyta Jezusa: co robić? Ponieważ sakrament nie jest ważny, jeśli jedno z dwojga nic nie rozumie.

W tym momencie dzieje się coś nieprawdopodobnego: ksiądz widzi, jak przed jego oczyma przesuwa się, jak na filmie, to wszystko, o czym ta kobieta mówi po włosku, a on wszystko rozumie! Ale historia nie kończy się na tym, ponieważ odpowiadając jej widzi ku swemu zdziwieniu, że mówi do niej doskonale po włosku, w języku, którego nigdy się nie uczył i którego nie zna! Bardzo go to poruszyło. Dodaje, że w tych konfesjonałach w Medjugorju można pozostawać przez wiele godzin z rzędu nie widząc, jak mija czas ani nie odczuwając zmęczenia czy głodu.

Nierzadko Bóg, żeby zachęcić Swoje dzieci do dobrej spowiedzi, daje wstrząsające znaki Swej obecności. Jednakże najbardziej wstrząsająca sprawa tego sakramentu znajduje się gdzie indziej! Tkwi w fakcie, że spotyka się dwóch grzeszników, żeby celebrować nieskończone miłosierdzie Boże, jeden z nich otrzymał władzę przebaczania grzechów, a ten drugi zbliża się w pokorze, żeby oddać swą nędzę. I oto w ludzkiej nędzy tego spotkania odbywającego się pomiędzy spowiednikiem a spowiadającym się zaczyna płynąć sama Krew naszego Zbawiciela, oczyszczając duszę wiernego w sposób znajdujący się poza możliwościami jego rozumienia i wtedy staje się wielki cud.

„Zachęcam was, żebyście się spowiadali raz w miesiącu, powiedziała do nas Matka Boża, ponieważ nie ma na ziemi osoby, która nie potrzebowałaby comiesięcznej spowiedzi.” Oczywiście Maryja zachęca do spowiedzi szczerej, której towarzyszy pragnienie, żeby więcej nie grzeszyć. Ojciec Pio, który czytał w duszach ludzkich, nie pozwalał, żeby spowiadały się osoby, które przychodziły do niego bez żalu za grzechy.

3. Uzdrowi nas Święta Rodzina! Naturalnej wielkości żłobek w naszym ogrodzie przyciąga bardzo różnych ludzi, niektórzy z nich cierpią z powodu wewnętrznego trudnego do uniesienia zła, a w konsekwencji tragicznego braku pokoju. Niektórzy szukają uzdrowienia, inni przychodzą, żeby adorować Dzieciątko Jezus, jeszcze inni po to, żeby powierzyć swoją rodzinę. Oto 2 przykłady zmartwychwstania, jakie nastąpiły ostatnio:

Angela udała się do żłóbka, żeby tam popłakać. Żyła jak wrak, jak zmiażdżona przez nadmiar wewnętrznych cierpień. Zgwałcona w wieku 3 lat przez swego dziadka, już nigdy nie mogła dojść do siebie. Długo modliła się przy żłóbku i Maryja odniosła piękne zwycięstwo w tym rozbitym sercu: ta kobieta mogła wreszcie odpuścić, dać i powierzyć Bogu (małemu Dzieciątku Jezus, które trzymała w ramionach) destrukcyjne wydarzenie, które zmarnowało tyle lat jej życia. Wieczorem jej grupa nie poznawała jej, tak się zmieniła! Po raz pierwszy w jej oczach i na jej ustach była radość. Opuściło ją straszne uczucie, że jest tylko śmieciem i jest zbyt godna pogardy, żeby zasłużyć na miłość innych!

Blandine, 77 lat, straciła swoje drugie dziecko, Lyne. Z powodu tej straty znosiła wewnętrzne tortury, nie mogła nad tym przejść do porządku dziennego. Przyszła do żłóbka, przytuliła do serca Dzieciątko Jezus i zaczęła krzyczeć! Grupa, która jej towarzyszyła, zaszokowana jej krzykami, w ciszy zaczęła się za nią modlić. Stopniowo się uspokajała. Otóż kołysząc Dzieciątko Jezus, Blandine jakby odnalazła, przypomniała sobie, swoje własne dziecko spoczywające w jej ramionach. Wtedy wrócił do niej cały jej ból i eksplodował w jej sercu. Ale stopniowo podnosząc oczy ku swej niebieskiej Matce i widząc Ją z otwartymi ramionami, mogła uczynić krok, jakiego jeszcze nigdy nie uczyniła – ten sam, który przywraca pokój – oddała swe dziecko. Oddała je Matce Bożej i samemu Bogu. Wreszcie je wypuściła. W ten sposób został przecięty w niej węzeł śmierci. Blandine mogła na nowo śpiewać i żyć w radości! (Patrz PS.1)

Przyjdź do żłóbka taki, jaki teraz jesteś! Nawet wewnętrznie, w swoim domu, przytul do serca Dzieciątko Jezus, a sam stwierdzisz, co Niebo przygotowało dla ciebie!

4. Z widzącym Ivanem zawsze jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy uczestniczyć w modlitwie i nocnym objawieniu przy Błękitnym Krzyżu lub na szczycie Podbrdo (Orędzie PS. 1).

5. Kolonia, 23 czerwca! Oto piękna inicjatywa Kościoła, tych, którzy przyciągają tysiące serc spragnionych prawdy, które bardzo często męczą się na duchowej pustyni naszego świata i którzy odnajdują w tych oazach cudowny pokarm, żeby zaczerpnąć oddechu, odwagi i entuzjazmu. Kardynał Meisner (arcybiskup Kolonii), ks. Paul Maria Sigl i Wspólnota „Rodzina Maryi” zapraszają nas na wielki dzień modlitwy z „Panią wszystkich Narodów”. Informacje: PS. 6 i na http://www.de-vrouwe.info/fr familledemarie@gmail.com

6. Więcej pościć? (Nowy przepis w PS.3) Nadal przesyłajcie mi swoje dobre przepisy do zeszyciku, jaki przygotowuję w bardzo praktycznym celu! Pomóżcie w ten sposób ludziom dobrej woli, którzy jeszcze się wahają. Ich ponownie odkryty post przyspieszy nawrócenie świata i ochronę księży. W waszym mailu do contact@edm.eu.com proszę umieścić dopisek «Recette de jeûne» (Postny przepis)

7. Rocznicowy prezent? 25 czerwca parafia w Medjugorju będzie z radością obchodziła 31 rocznicę objawień. Tradycje chce, żeby podczas 9 poprzedzających dni na całym świecie mnożyły się inicjatywy modlitewne w łączności z Medjugorjem. Litanie do Matki Bożej, Msze św. celebrowane w Jej intencjach lub dziękczynne, różańce, godziny adoracji, posty, itd. (Dla tych, którzy nie będą mogli zacząć nowenny 16 czerwca, nie jest nigdy za późno, żeby wziąć ją z marszu i skończyć po rocznicy.)

24 godziny Gospy. Jeszcze jeden pomysł na prezent, żeby podziękować Królowej Pokoju za to, że ciągle przychodzi do nas po 30 latach objawień, jakie obchodziliśmy w ubiegłym roku: uczynić to, co się nazywa „24 godziny Gospy”.

To wszystko jest proste. 24 czerwca, w chwili objawienia o godz. 18:40 skupiacie się, żeby przyjąć Matką Bożą w waszym sercu i obiecujecie Jej złożyć drogocenną ofiarę podczas 24 godzin, jakie was oddzielają od rocznicy. Ta ofiara będzie prezentem, jaki Jej ofiarujecie z radością za Jej objawienia 25 dnia każdego miesiąca. Na przykład: nie palić (czy nie brać narkotyków) przez 24 godziny, nie pić żadnego alkoholu, odwiedzić kogoś w potrzebie, nauczyć się na pamięć rozdziału z Ewangelii lub 10 przykazań Bożych (Pwt. 5), wyłączyć TV, komputer lub radio, dać istotną jałmużnę, ofiarować post (patrz PS. 3), uczynić konkretny gest łaskawości wobec kogoś, kto nam wyrządził zło, itd. Jednym słowem odmówić sobie czegoś, co nas uzależnia lub pokonać w czymś siebie samego. Tylko na 24 godziny, wszystko jest możliwe! Maryja zobaczy wasze pragnienie sprawienia Jej przyjemności.

Często Ona bardzo szybko odpowiada przez nieoczekiwane uzdrowienie. W taki sposób jak Rosie (która paliła jak komin) zauważyła, że jest uwolniona od papierosów po tym, jak ofiarowała wysiłek – dla niej bardzo ciężki – żeby nie palić między objawieniami 24 i 25 czerwca 2010 r. Od tej pory już nigdy nie paliła… odczuwa wstręt do tytoniu, została uzdrowiona! (Patrz CD PS. 2)

Droga Gospo, TY sama zainspiruj nas tym, co życzysz sobie otrzymać od nas jak rocznicowy prezent! Jesteśmy tacy szczęśliwi z powodu Twoich odwiedzin, DZIĘKUJEMY!

Siostra Emmanuel +

 

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , | 107 Komentarzy »

KORZEŃ GRZECHU

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 listopada 2011

Kto znalazł duchowego kierownika, skarb znalazł, bo mu treści, które znajdziemy w tym artykule będą powiedziane i wytłumaczone.
Niech Dobry Bóg wam Błogosławi.

KORZEŃ GRZECHU
Wyznając nasze grzechy, jakże często bardziej zwracamy uwagę na grzeszne fakty, niż na ich źródło. W ten sposób umacnia się w nas korzeń grzechu. Z niego rodzą się nie tylko kolejne grzechy, ale także grzeszne przyzwyczajenia, złe nawyki i wady.
Jezus przypomina, że to w sercu człowieka rodzi się grzech: „(…) Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp , wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota (Mk 7, 21-23)”.
Przeznaczmy czas na analizę naszych zachowań, z których się najczęściej spowiadamy?
Z tej analizy dowiemy się, że nasze grzeszne zachowania, to przede wszystkim, wynik jednej z trzech dominujących skłonności: dumy, próżności lub zmysłowości.

1. PYCHA – poczucie własnej wartości, zależy tylko ode mnie

Charakterystyka:
Mamy wysokie mniemanie o sobie, irytują nas ci, którzy nam zaprzeczają. Łatwo osądzamy negatywnie innych i plotkujemy. Mamy trudności w rozpoznaniu własnych słabości, grzechów i przyznaniu się, że kogoś zraniliśmy. Przez nasz upór, nie prosimy, ani nie potrzebujemy czyjegoś przebaczenia, sami również nie chcemy przebaczyć innym. Kamuflujemy własne pomyłki. Często nie jesteśmy szczerzy. Wpadamy w złość, gdy za okazaną przez nas przysługę, nikt nam nie podziękuje. Czujemy niechęć do służenia/pomagania innym. Jesteśmy niecierpliwi. Trzymamy innych na dystans, jesteśmy szorstcy w codziennych kontaktach z innymi. Myślimy, że tylko my wiemy i potrafimy coś dobrze wykonać. Nie potrzebujemy od nikogo pomocy, szorstko oceniamy wszystko z czym się nie zgadzamy. Jesteśmy uparci, pewni swojej opinii a w praktyce, pomimo, że modlimy się, uważamy, że sami możemy dokonać wielkich rzeczy.
Nie lubimy sprzeciwu. Jesteśmy rozdrażnieni, gdy sprawy ułożą się nie po naszej myśli, lub gdy nikt nie zapyta o naszą opinię, lub nie weźmie naszej opinii pod uwagę. Oczekujemy, że o wszystkich sprawach będziemy informowani. Długo nosimy w sobie urazy, nie zapominamy nawet drobnych nieporozumień. Buntujemy się, gdy coś nam się nie podoba, bądź uważamy, że jest złe. Nie przyjmujemy od nikogo, żadnych nauk. Jesteśmy samowładni, nieugięci, w pierwszej kolejności liczą się moje sprawy, pomysły. Jesteśmy obojętni na punkt widzenia, gust, potrzeby innych. Okazujemy nieprzychylność, gdy ktoś zakłóca nasze plany. Bywamy wyrachowani w relacjach z innymi ludźmi i z Bogiem. Lubimy gdy nas słuchają, uważamy, że nasze zdanie jest najważniejsze. Wszelkie zabawy, gry, rozrywkę, koncentrujemy wokół siebie. Łatwo się obrażamy, oburzamy i gniewamy. Jesteśmy pyszałkowaci i przemądrzali.

2. PRÓŻNOŚĆ – poczucie własnej wartości uzależniam od tego, co myślą i mówią o mnie inni.

Charakterystyka:
Pragniemy by nas inni zauważali, podziwiali. Dopiero, gdy ktoś doceni nasze umiejętności, będziemy uważać siebie za zdolnych, mądrych, wartościowych. Pragniemy być poważani i respektowani. Jesteśmy nieśmiali ponieważ boimy się, że nie będziemy lubiani, zaakceptowani. Po niepowodzeniach, łatwo się zniechęcamy. Jesteśmy dwulicowi, gdy pragniemy zaakceptowania nas do „grupy”. Rezygnujemy, lub wyciszamy swoje zasady, aby „dopasować się” do grupy. Z łatwością osądzamy tych, o których wiemy, że nas nie lubią, a kiedy mamy przychylną „widownię” mówimy otwarcie o wadach i błędach tych, których nie lubimy. Pragniemy „zażyłych przyjaźni.” Chcemy przynależeć do „grupy”, aby nas ceniono i uważano za popularnych. Łamiemy zaufanie. Naginamy prawdę albo kłamiemy wprost, po to, aby nas zauważono i doceniono. Zawsze mówimy o sobie i swoich osiągnięciach. Staramy się być w centrum uwagi. Jesteśmy wielce rozczarowani, gdy inni nie doceniają, nie lubią, naszych poglądów, osobowości, domu itp. Staramy się być akceptowani, nawet za cenę naginania swoich zasad. Prawdziwie boimy się być odrzuceni. Cieszymy się z czyichś niepowodzeń, a z trudnością przychodzi nam, prawdziwie cieszyć się z sukcesów innych. Jesteśmy zazdrośni a nawet zawistni.

3. ZMYSŁOWOŚĆ – poczucie własnej wartości uzależniam od tego, co czuję i od rzeczy, które posiadam.
Charakterystyka:

Nasze codzienne zajęcia/czynności, uzależniamy od naszego emocjonalnego stanu – czy mamy na coś ochotę, czy lubimy osobę, z którą mamy współpracować czy lubimy zadanie, które mamy wykonać. Unikamy odpowiedzialności, kiedy nie mamy na to ochoty. Nasze obowiązki wykonujemy w ostatniej chwili, żeby je tylko zakończyć, bez troski o doskonałość. Łatwo marnujemy czas. Kiedy nie mamy wyznaczonego terminu ukończenia jakiejś pracy, robimy tylko to, co lubimy najbardziej. Uciekamy od wszystkiego, co wymaga od nas pewnych umartwień. Na wszystko narzekamy a jeśli idzie na zmianę pogody, wszyscy o tym wiedzą, gdyż nie omieszkamy pokazać jak się czujemy.
Zawsze chcemy tego, co jest najnowsze i najbardziej aktualne. Nie lubimy niczego wyrzucać. Przywiązujemy się do rzeczy, które posiadamy. Nadmierne martwimy się o rzeczy i o pieniądze. Aby się poczuć dobrze, potrzebujemy nowych rzeczy. Sporo czasu spędzamy na zakupach.
Z łatwością w kontaktach z innymi przechodzimy od przyjaźni do niechęci. Naszym priorytetem jest potrzeba, bycia lubianym i aby inni okazywali nam swoje uczucia. Poszukujemy wygody i wszystkiego, co jest najłatwiejsze i wymaga najmniejszej ilości wysiłku z naszej strony. Jesteśmy marzycielami, budujemy „zamki na lodzie” i pragniemy być w nich w centrum uwagi. W czasie posiłków, spożywamy tylko to, co lubimy, nawet jeśli sprawimy tym komuś przykrość a pozostałą żywność trzeba będzie wyrzucić. Pragniemy wszystko zobaczyć, poznać, doświadczyć. Jesteśmy nadmiernie ciekawi. Do tego stopnia szukamy we wszystkim przyjemności, że zagrażamy czystości naszych myśli i działań.

WYBIERZ KORZEŃ GRZECHU
Jeżeli w którejś z zaproponowanej charakterystyce pychy, próżności i zmysłowości, znajdziesz kilka cech, które zgadzają się z twoim zachowaniem, to prawdopodobnie jest to właściwy korzeń grzechu. Ważne jest, aby skupić się na tym jednym obszarze, nawet jeśli grzeszysz we wszystkich trzech.
Jeśli masz trudności z określeniem, co jest twoim dominującym korzeniem grzechu, zdecyduj się na Pychę. Istotą Pychy, jest doprowadzenie do duchowej ślepoty!
Oceń siebie dokładnie, wejdź głęboko w siebie, które z przejawów głównego grzechu, są w twoim życiu najbardziej widoczne. Im wyraźniej rozpoznasz „wroga” tym szybciej go wyeliminujesz.
Wybierz przeciwstawną dla swoich wad cnotę i skoncentruj się na niej, w swojej drodze do świętości.

Oto kilka przykładów przeciwstawnych cnót.

PYCHA: pokora, prostota, wzniosłość ducha, łagodność, współczucie, uległość, służba innym, zależność od Boga poprzez modlitwę.

PRÓŻNOŚĆ: czystość intencji, szczerość, miłość do Chrystusa w bliźnich, samoakceptacja, bezinteresowność, porzucenie przywiązań do rzeczy.

ZMYSŁOWOŚĆ: z miłości do Chrystusa wewnętrzna dyscyplina, skupienie się na osobie Zbawiciela, wyrzeczenia i samozaparcie z miłości do Zbawiciela, nadzieja, ofiarność, cierpliwość, czystość.

1. Przeprowadzaj swój codzienny rachunek sumienia, przyglądając się, w jaki sposób przezwyciężałeś dzisiaj korzeń grzechu i czy praktykowałeś jemu przeciwstawne cnoty. Co wybrałeś. Czy ćwiczyłeś się w cnotach czy nie? Dlaczego nie? Co możesz zrobić, aby poprawić się jutro?

2. Niech przezwyciężenie twojego korzenia grzechu, będzie celem każdej spowiedzi. Powiedz np: „Proszę księdza, zmagam się z.., albo, moim korzeniem grzechu jest…..(pycha… próżność… zmysłowość) i oto, w jaki sposób od ostatniej spowiedzi ona się uzewnętrzniła/objawiła….

3. Spraw, aby cnoty, które praktykujesz, były w centrum twojej modlitwy i owocem duchowych rozmyślań.

4. Postaraj się każdego dnia, sprawdzić swój postęp, na drodze eliminowania korzenia grzechu i wprowadzania w ich miejsce cnót.

http://www.totustuus.com/overcome.htm

Tłumaczenie ze strony zwiastowanie.alleluja.pl

Posted in Ciekawe, Kościół, Nawrócenia, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , | 35 Komentarzy »

Jak Łatwo jest Grzeszyć

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Maj 2011

Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.43 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzia tutaj

Otrzymano poniedziałek 24ty styczeń 2011 21.50-22

Dziś, Moja umiłowana córko, nareszcie zrozumiałaś zagrożenia stanowione przez Zwodziciela, gdy przestanie się być czujnym. Modlitwa do Mojego Przedwiecznego Ojca, poprzez koronkę do Miłosierdzia Bożego jest ważna w uświęcaniu twojej duszy.

Grzech, Moja umiłowana córko, jest trudny do uniknięcia. Trudniej jest otrzymać Moje specjalne Łaski niż jest unikać grzechu w każdej formie. Gdy zostałaś wezwana do tej świętej pracy, zawsze będziesz celem Złego, który wykorzystuje każdą okazję by wprowadzić negatywności w twoim życiu. Użyje on tych wokół ciebie, jako sposobu by cię zaatakować, dlatego zawsze musisz być czujna. Nigdy nie pozwól mu zwyciężyć, ponieważ gdy uda mu się opanować dusze, powoduje on okropny ból, udrękę i cierpienie. Powoduje on rozpad przyjaźni, zamieszanie, rozpacz i zaszczepia fałszywe myśli w umysłach swoich celów. Wtem, gdy Moje dzieci czują winę za ich własne słabości, które doprowadziły do ulegnięcia pokusie, doświadczają oni rodzaju nieszczęśliwości, która wprowadza w ich życia desperacje, niedolę i roztargnienie.

Moje dzieci, zawsze będziecie kuszone do grzechu. Perfekcja waszych dusz jest niezwykle trudna do osiągnięcia i wymaga olbrzymiej dyscypliny i determinacji z waszej strony. Jeśli padniecie ofiarą pokusy Złego i popełnicie grzech, musicie natychmiast modlić się z serca i szukać przebaczenia.

Regularna spowiedź jest sakramentem źle zrozumianym. Tylko dzięki cotygodniowemu przystępowaniu do konfesjonału, wasze dusze są w stanie pozostać w stanie łaski. Kiedy wasze dusze są uświęcane w ten sposób oraz poprzez codzienną modlitwę, wówczas tylko wtedy jesteście w stanie trzymać Zwodziciela na dystans.

 

Wina grzechu

Jeśli cierpicie wyrzuty sumienia na skutek jakiejś grzesznej czynności, niezależnie od tego jak wielkie jest to przewinienie w oczach Mego Ojca, nie niepokójcie się. Zawróćcie, otwórzcie swoje serce i proście o wybaczenie. Poczucie winy to negatywne uczucie. Służy ono jako forma poprowadzenia waszego sumienia, ale nie jest zdrowo by pozostawać w tym stanie. Proście o łaski poprzez modlitwę, by osiągnąć czystość duszy wymaganą by Mi służyć. Cierpliwość jest ważna. Nigdy nie pozwólcie by grzech oddalił was ode Mnie. Poczucie winy nigdy nie powinno stać na drodze w szukaniu odkupienia.

Pamiętajcie dzieci, że z powodu grzechu pierworodnego, zawsze będziecie celem kuszenia Złego. Przez modlitwę, post i otwarcie się na świętą Eucharystię będziecie bliżej Mnie. To wszystko wymaga czasu, który musi zostać na to wygospodarowany.

Idźcie teraz Moje dzieci i pamiętajcie o jednej rzeczy – nigdy nie obawiajcie się zwrócić do Mnie, kiedy zgrzeszyliście. Nigdy nie bądźcie zakłopotane by prosić o wybaczenie, kiedy jesteście prawdziwie skruszone. Pamiętajcie jednak także, że jeśli tego nie zrobicie, przyciągniecie Zwodziciela znów i znów i wasza dusza pogrąży się w ciemności. Ciemność przyciąga ciemność. Światłość przyciąga światłość. Ja jestem światłością.

Zwróćcie się do Mnie teraz i pozwólcie Mojej miłości promieniować na wasze biedne zagubione dusze. Kocham was tak bardzo Moje dzieci, że gdy zwracacie wasze serca ku Mnie, nie ważne jak oddalone się czujecie, nigdy się od was nie odwrócę.

Idźcie w Pokoju i Miłości

Wasz Boski Zbawiciel
Jezus Chrystus

Tłumaczył: Kuba

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , | 9 Komentarzy »