Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Tre Fontane’

Przemówienie Łucji z Fatimy do widzącego Bruno Cornacchiola.

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 września 2018

 

Red zadał w komentarzu takie pytanie.

Jak można zdefiniować apostolstwo indywidualne? Czy są jakieś dokumenty Kościoła w tym zakresie? Próbowałem coś znaleźć w internecie, ale pod tym hasłem prawie nic nie ma. Podejrzewam, że chodzi tu o „zwykłe” mówienie o Jezusie swoim najbliższym, znajomym itd. Będę wdzięczny za Twój komentarz.

Otóż postanowiłem w odpowiedzi na to pytanie wstawić cały tekst jaki jest w książce dotyczący kontekstu tej wypowiedzi.
Zdarzenie to miało miejsce 24 lutego 1968 roku, Zdarzenie to widzący Bruno Cornacchioli określił takimi słowami: „sen, albo nie wiem, co to mogłoby być”. Kolorem czerwonym są wyróżnione zdania które zostały opublikowane w pierwszym wpisie. W komentarzach starajmy się trzymać tematu wyjaśniając zapytanie czytelnika „red”

tekst.

Widzę siebie na wysokim wzgórzu, gdzie jest jakiś klasztor, ale nie jestem w stanie powiedzieć, jaki. Dzwonię i otwiera mi biskup, który uśmiecha się do mnie i mówi mi: „Ileż czasu ci zajęło, żeby przybyć,ale teraz niech za to chwała będzie Bogu przez Najświętszą Pannę Maryję”. Wpuszcza mnie do środka i prowadzi mnie do kaplicy, gdzie jest wystawiony Jezus. Wskazuje mi, w uprzejmy sposób, klęcznik. Jestem sam, rozglądam się dookoła i widzę jakąś zakonnicę, która się odwraca, a ja rozpoznaję w niej Łucję z Fatimy.Uśmiecha się do mnie, potem płacze. „Zbliż się”, mówi do mnie. Tak czynię. „Od jakże dawna na ciebie czekam. Wiem, że bardzo trudno jest się ze mną zobaczyć, ale widzisz, jak łatwe to było dla ciebie? Tutaj wszyscy na ciebie czekaliśmy. Teraz zapisz, co ci dyktuję”.

Przemówienie siostry Łucji jest jasne i dramatyczne:

Mów i ogłaszaj publicznie przesłanie pięknej Matki Bożej, nie bój się, jak ona sama powtarza mi to tak wiele razy. Tym razem to za moim pośrednictwem otrzymujesz to, co ona chce powiedzieć światu. Jakże wielu ludzi nie otrzymuje przebaczenia swoich win, ponieważ nie zostali wychowani w znajomości Słowa żyjącego Boga Ojca, Jezusa! Gdy będziesz mówić, będziesz prześladowany: nie zważaj na nic i idź naprzód w tym dziele, które jest wolą pięknej Matki. Wszyscy powinni prosić o przebaczenie za popełnione grzechy, świeccy, kapłani, zakonnice i wszyscy ludzie żyjący na Ziemi dla Nieba. Ty zachęcaj, pisz i dawaj rady z miłością! Widzisz, jak wiele zamieszania Szatan zdołał dokonać we wszystkich duszach, to on panuje niemal na wszystkich najwyższych poziomach władzy i działa bez przeszkód, wykorzystując wszystkich swoich sprzymierzeńców: działając zgodnie ze swoją wolą, prowadzi wszystkie rzeczy do celu przez siebie wyznaczonego. Co szczególnie ważne, i w to nie uwierzą. Szatan zajmie główne stanowiska w Kościele, uwodząc wszystkich swoimi pełnymi przechwałek wizjami, a przede wszystkim usuwając kult pięknej Matki i studząc wiarę we wszystkich. Ta władza obejmie tych, którzy , odpowiedzialni za dobro ludów, zostaną skłonieni, by przy pomocy potężnych broni niszczyć siebie nawzajem w straszliwy sposób. Napisz, że jeśli nie nawrócą się ku prawdzie i nie zniszczą broni,by miłość i pokój mogły kwitnąć na świecie, jak zielona trawa i kwiaty, które dają owoc życia, wszyscy zostaną zniszczeni i zginą, a spadnie to przede wszystkim na przywódców. To czas nieposłuszeństwa i buntu. Kto jeszcze jest posłuszny zwierzchnościom niebieskim? Kto jest posłuszny Świętości Ojca? Kto władzy Kościoła? Wszyscy się buntują, kardynałowie wobec papieża, biskupi wobec kardynałów, kapłani wobec biskupów, a wierni wobec kapłanów. Szatan, w chaosie i religijnym zamieszaniu, będzie triumfować w sercu, umyśle i woli wszystkich!Kto czeka na powrót Jezusa Chrystusa?Kto jeszcze wierzy w koniec świata? Kto nawołuje do pokuty?Niewielu jest takich,którzy wciąż pozostają wierni. Pokusy będą straszliwe, świat będzie żyć w tak wielkim zamieszaniu, że sami wybrańcy będą umacniać w wątpliwościach! Nie ma ucieczki, wszyscy usłyszą dźwięk trąb zagłady,i wszyscy przeżyją straszliwe chwile wojny,zniszczenia i chaosu politycznego, religijnego i kulturalnego. Wszyscy odczują zgubne szatańskie konsekwencje i zginą. Jak wiele błędów i herezji szerzy się w każdym narodzie, w każdym zgromadzeniu i w każdym stanie, w jakim znajduje się ludzkość. Kto kocha życie, ten je straci,kto kocha naukę, będzie tworzył dla śmierci, a kto kocha niebezpieczeństwo, w nim wpadnie w grzech!Ewangelizować duszę nie znaczy nakładać im jarzmo, które było by inne niż Chrystusowe,i uczyć je rzeczy, które nie są z Chrystusa, lecz dawać duszom nie węże, ale chleb codzienny, czyli Eucharystię, Słowo prawdy, Ewangelię światła i miłości. To, czego potrzeba, to apostolstwo indywidualne, a nie apostolstwo zmonopolizowane, czyli takie,które nie jest wyłącznym monopolem, ale pracą na rzecz nawrócenia wielu dusz. Potrzeba, by pracowano pośród dusz w apostolstwie indywidualnym: kto wie i potrafi, bez żadnego odgórnego pozwolenia powinien pracować, w przeciwnym razie grzeszy.

Posted in Objawienia Tre Fontane | Otagowane: , , , , | 90 Komentarzy »

Tajemnica przekazana 12 kwietnia 1947 r. dla Bruno Cornacchioli

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 września 2018

Kolorem na czerwono to treść która już została podana w poprzednim wpisie. Przez to wyróżnienie będzie wam łatwiej rozpoznać w jakim kontekście padało dane zdanie które poznaliście wcześniej. Zauważcie że to pierwsze orędzie zawiera zaledwie 10 fragmentów umieszczonych w poprzednim wpisie których łącznie było było 62 fragmentów.

Jestem, która jestem w Trójcy Świętej. Jestem Panną Objawienia. Natychmiast zapisz te rzeczy i nieustannie nad nimi medytuj. Ty mnie prześladujesz, koniec już z tym! Powróć do świętej Owczarni, odwiecznego cudu Bożego, gdzie Chrystus położył pierwszą skałę, ten fundament, na wiecznej skale, Piotrze.
Nie zapominaj, o tej, która zawsze ciebie kochała, nigdy o tobie nie zapomniałam, zawsze byłam ci bliska w twoich trudach: ponieważ przysięga Boga jest i pozostaje na wieki, jest jedna i stała. Ocaliło cię dziewięć pierwszych piątków Najświętszego Serca Jezusa,Boża obietnica, którą złożyłeś, zanim wszedłeś w kłamstwo i stałeś się nieprzyjacielem Boga – bezlitosnym,zażartym nieprzyjacielem. Czy poszukujący kłamstw, oszukujący niewinnych może zniweczyć to, co uczynił Bóg?
Żałuj za grzechy, odprawiaj pokutę za zbawienie innych. ja zawsze będę blisko ciebie: twoja wierna żona i wiele setek ludzi, pod tymi samymi warunkami, wejdą do Owczarni. Środek, jakiego użyję, to ty, bądź silny i umacniaj słabych, utwierdzaj silnych i upewniaj niewiernych modlitwami. Ja nawrócę najbardziej upartych cudami,które uczynię na tej ziemi grzechu.
Twoi przyjaciele staną się twoimi wrogami i rzucą się na ciebie,by cię powalić: bądź silny, zostaniesz pocieszony dokładnie w tym momencie,w którym będziesz czuł się porzucony.
Boga przymusza i dla Boga ma znaczenie nawrócenie zatwardziałego grzesznika: moje serce, w sensie duchowym i mistycznym, powiadam ci, łzawi zawsze z powodu braku wiary i z powodu grzechu przeciwko Bogu. Wszystko o każdym z was jest zapisane w niebie, w indywidualnej księdze życia, choćby mrugnięcie oka.
Przyjdźcie do serca Jezusa, przyjdźcie do serca Matki, a zostaniecie pocieszeni i zyskacie ulgę w waszych cierpieniach. Wszyscy grzesznicy, przyjdźcie! Poświęćcie się Niepokalanemu Sercu Matki, nie wątpiąc, że zyskacie wspomożenie: kto może się skarżyć, że został ode mnie oddalony, jeśli poświęcił się mojemu Sercu? Kto szukał pomocy, a nie został wspomożony? Jestem przy Bożej sprawiedliwości,jak mur chroniący przed gniewem Bożym.
Żeby umocnić twoje serce pewnością, oto znak dla ciebie, który posłuży innym niedowiarkom. Do każdego kapłana,mnie bardzo drogiego,którego spotkasz na drodze, i do pierwszego w kościele, powiesz: „Ojcze, muszę z Ojcem porozmawiać”. Jeśli on odpowie takimi słowami: „Zdrowaś Maryjo, synu,czego chcesz?” i wskaże ci innego kapłana, mówiąc ci:”On się tobą zajmie”, wówczas nie milcz o tym, co widzisz i zapisujesz. Bądź silny, ten kapłan jest już przygotowany do wszystkiego, co powinien zrobić, to on sprawi, że wejdziesz do świętej Owczarni Boga żywego na wieki, do Pałacu Bożego na Ziemi. Po tym nie będziesz już myśleć, że to wizja diabelska, jak będą uważać inni, zwłaszcza ci, których szeregi zaraz opuścisz, i będziesz się modlić o ich nawrócenie.
Bóg znów okaże swoją łaskę przez jakiś czas, wiele uczynił dla ludzkości zgubionej, aby zaprowadzić ją do odkupienia, wiele będzie musiała znieść cierpień i krzyży, niewoli i wszelkiego rodzaju poniżenia. Gdzie jest miłość? Jakie są owoce miłości? Twarde, są o twardej skórze, we wszystkich stuleciach: przede wszystkim pasterze trzody, którzy nie wypełniają swoich obowiązków. Zbyt dużo świata wniknęło do ich dusz, by dać zgorszenie trzodzie i odwieść ją od Drogi, Prawdy i Życia.
Wróćcie do podstawy, z której wypływa jedność ewangeliczna, do miłości, daleko od świata! Jesteście w świecie, ale nie ze świata. Jak wiele cudów? Jak wiele objawień? Nic, zawsze dalecy od istoty życia w prawdzie Ojca, który kocha.
Ciężkie chwile szykują się dla was, i zanim Rosja się nawróci, i porzuci drogę ateizmu, rozpęta się straszne i wielkie prześladowanie. Módlcie się, ono może się zatrzymać.
Teraz zbliża się czas kresu każdej rzeczy świata, Słowo Tego, który uczynił wszystko, jest prawdziwe: przygotujcie wasze serca, z większa żarliwością zbliżcie się do sakramentu żyjącego pośród was, do Eucharystii, która pewnego dnia zostanie odarta ze świętości i nie będzie się już uważać, że to prawdziwa obecność mojego Syna. Zbliżcie się do Serca Jezusa, mojego Syna, zbliżcie się do Serca matki, które krwawi, niezmiennie w sensie mistycznym, stale dla was, chwalcie Boga, który jest wśród was, oddalcie się od fałszywych rzeczy świata: próżne widowiska, obsceniczna prasa, wszelkiego rodzaju amulety,fałsz i inne zło, próżność i spirytyzm, to rzeczy, które duch zła uczyni dla prześladowania istot Bożych: złe siły będą działać w waszych sercach,Szatan został uwolniony, zgodnie z Bożą obietnicą, na jakiś czas: rozpali wśród ludzi ogień protestu, dla uświęcenia świętych. Dzieci! bądźcie silni,opierajcie się atakom piekielnym, nie bójcie się, ja będę z wami, z moim Sercem Matki, aby dać odwagę waszym, i ulżyć waszym cierpieniom, strasznym cierpieniom, które przyjdą w czasie ustalonym przez Bożą ekonomię. Cały Kościół będzie poddany straszliwej próbie, żeby usunąć zgniliznę, która dostała się pomiędzy duchownych, zwłaszcza pośród zakony ubogich: próba moralna, próba duchowa./ Przez czas wskazany w księgach niebiańskich kapłani i wierni będą obracać się w niebezpieczeństwie w świecie zatraconych, który będzie ich atakować wszelkimi środkami: fałszywe ideologie i teologie!
Wezwanie obu stron, wiernych i niewiernych, rozstrzygnie się w drodze prób. Ja wśród was, z Chrystusem wodzem, będziemy walczyć dla was.
Oto broń nieprzyjaciela, już teraz o tym myślcie:

1. bluźnierstwa
2. grzech ciała
3. nieprzyzwoitość
4. głód
5. choroby
6. śmierć
7. zamieszanie wprowadzane przez naukę i wszelkie inne środki z ich strony, oraz inne rzeczy, które zobaczycie, uderzą w wasze czyste poczucie wiary.
Oto broń, jaką sprawią sobie silni i zwycięscy:
1. wiara
2. siła
3. miłość
4. powaga
5. stałość w rzeczach dobrych
6. Ewangelia
7. łagodność
8. prawda
9. czystość
10. uczciwość
11. znoszenie wszystkiego,daleko od świata i jego pełnych jadu sług (alkohol,papierosy,próżność). Proście,byście byli świętymi, i czyńcie dobro, by się ,oddalajcie się od świata, nawet żyjąc w świecie.
Ludzkość zbłądziła, ponieważ nie ma już nikogo, kto uczciwie prowadziłby ją w sprawiedliwości. Słuchajcie! Wy go macie, zawsze bądźcie mu posłuszni, Ojcu w Papieżu, i macie Chrystusa w świętym, czystym, bliskim, wiernym i żyjącym kapłanie, w pociesze Ducha Świętego, w świętych i czystych sakramentach w Kościele świętych.
To czasy straszne dla wszystkich, wiara i miłość pozostaną nienaruszone, jeśli będziecie trzymać się tego, co wam mówię: to dla was chwile próby, bądźcie stali na wiecznej Skale Boga żywego, ja wam pokażę ścieżkę, którą zwycięski święty wchodzi do Królestwa Bożego, jakie nastanie na Ziemi w dniu zwycięstwa: miłość, miłość, miłość.
Duch Święty szybko zstąpi pomiędzy was, by was umocnić, jeśli o to poprosicie: z wiarą, żeby przygotować was i umocnić w dniu wielkiego zmagania Boga!!
Chrońcie oręż zwycięstwa: wiarę! Ostatni ożywiający deszcz uświęci wszystkich, miłujcie się, miłujcie się mocno, niszcząc w sobie „ja” pełne pychy i dumy: pokora w sercach! Miłujcie się i pozdrawiajcie się powitaniem miłości i jedności: „Niech Bóg nam błogosławi” ( w tym momencie Cornacchiola pyta, czy może dodać jako odpowiedź: „A Najświętsza Panna niech nas chroni”,i Ona się zgadza). Porzućcie nienawiść!
W prześladowaniach i w czasie ucisku bądźcie jak te kwiaty, które zerwała Isola: nie skarżą się, milczą i nie buntują się.
Przyjdą dla was dni cierpienia i żałoby.Lud silny, ale daleki od Boga, od strony wschodu wyprowadzi potężny atak, i zniszczy rzeczy najświętsze i najgodniejsze,gdy będzie mu dane, by mógł to uczynić. Połączcie z bojaźnią: miłość i wiarę, miłość i wiarę: wszystko, aby święci rozbłysnęli niczym gwiazdy na Niebie.
Módlcie się wiele, a lżejszymi uczynione będą prześladowania i cierpienia. Powtarzam, bądźcie silni w Skale, czyńcie pokutę z czystą miłością, posłuszeństwem wobec prawdziwego strażnika Pałacu Bożego na Ziemi (Papieża), aby wasze ciało grzechu przekształciło się z grzechu w świętość!
Nazywajcie mnie Matką, jak czynicie zawsze: jestem Matką, w Tajemnicy, która zostanie objawiona przed końcem.
Jaki jest, był i będzie cel śmierci Chrystusa?Załagodzić gniew ojcowskiej sprawiedliwości, skropić swą drogocenną i czystą Krwią swe istoty, aby napełnić je miłością, aby się miłowały! To miłość zwycięża wszystko! Miłość Boża, Miłość cnoty!
Nie zapominajcie o różańcu, który wiele czyni dla waszego uświęcenia: Zdrowaś Maryjo, które odmawiacie z wiarą i miłością, to liczne złote strzały, które trafiają do Serca Jezusa! Chrystus to zbawienie ciała, pierworodnego grzechu Adama. Świat wejdzie w kolejną wojnę, bardziej okrutną od poprzednich: bardzo silnie uderzona zostanie Skała odwieczna w wiekach, która ma być schronieniem świętych wybranych przez Boga, żyjących na jego tronie miłości.
Gniew Szatana nie jest już powstrzymywany: Duch Boży usuwa się z Ziemi, Kościół zostanie osierocony,oto żałobna sutanna, będzie na łasce świata. Dzieci, stawajcie się świętymi i bardziej się uświęcajcie, miłujcie się mocno i zawsze.Mrok sumienia, zło, które narasta, będą dla was świadectwem,że nadeszła chwila ostatecznej katastrofy: na całej Ziemi rozpęta się gniew, swoboda szatańska, dozwolona, wszędzie przyniesie rzeź. Nadciągnie dla was chwila zniechęcenia i zagubienia: jednoczcie się w miłości Boga, miłujcie tylko jedną zasadę: żywą Ewangelię! Bądźcie silni w prawdzie Ducha, Owczarnia Chrystusowa jest i będzie zbawieniem wszystkich tych, którzy chcą się zbawić. Zobaczycie, jak ludzie prowadzeni przez Szatana łączą się w jedną ligę, aby walczyć z każdą postacią wiary: Najbardziej uderzony zostanie Kościół Chrystusa, aby oczyścić go z brudu, który ma w swym wnętrzu: lichwiarski handel i polityka, przeciwko Rzymowi!
Na końcu, wielu się nawróci dzięki licznym modlitwom i dzięki powrotowi do miłowania wszystkich, i poprzez wielkie Boże widowiska: przez pewien czas tamtym zostanie dane pozwolenie, by niszczyć wszystko i wszystkich: potem Baranek ukaże swe wieczne zwycięstwo, z Mocami Bożymi, dobrem zniszczy zło, duchem zniszczy ciało, miłością – nienawiść!
Świętość Ojca (Papieża) panująca na tronie miłości Bożej będzie śmiertelnie cierpieć, przez krótki czas, z powodu pewnej rzeczy, krótkiej, która, za jego panowania, się przydarzy.Jeszcze tylko kilku będzie zasiadać na tronie: ostatni, święty, będzie kochać swych nieprzyjaciół: ukazując to, tworząc jedność miłości, zobaczy zwycięstwo Baranka.
Kapłani choćby byli w piekielnym kręgu, są mi drodzy:będą deptani i zabijani, oto złamany Krzyż obok zrzuconej sutanny kapłańskiej.Miłość to forma, która stygnie („miłość stygnie” to była uwaga powtarzana przez Cornacchiolę wiele razy w czasie publicznych medytacji) i w tym czasie niech kapłani pokażą, że naprawdę są moimi synami: żyjąc w czystości, daleko od świata, niech nie palą, niech będą bardziej prawi, niech podążają drogą Kalwarii. Świeccy zjednoczeni w jednym Credo powinni wiele pracować, dobrym przykładem prawości w świecie wśród szeregów Szatana, by przygotować serca na zbawienie: nigdy nie bądźcie zmęczeni tym, że jesteście blisko Serca Jezusa Eucharystycznego. Stańcie wszyscy pod sztandarem Chrystusa. Pracując w taki sposób zobaczycie owoce zwycięstwa, w przebudzeniu świadomości ku dobru: choćbyście byli pośród zła, zobaczycie, jak grzesznicy nawracają się dzięki waszej skutecznej wspólnej pomocy, a Owczarnia wypełnia się duszami zbawionymi. Musicie zmienić swoje zachowanie, zgodnie z wolą Tego, który żyje w sercach oddanych Duchowi, ukształtowanych ku świętości. Umacniajcie się, przygotowując się do bitwy o wiarę, nie bądźcie gnuśni w rzeczach Boga, zobaczycie czasy, kiedy ludzie bardziej będą zaspokajać wolę ciała niż Boga: oni nieustannie wciągani są w błoto i otchłań dobrowolnej zagłady.
Sprawiedliwość Boga wkrótce pojawi się na Ziemi: pokutujcie. Tylko święci, którzy są wśród was, w eremach i klasztorach, i w każdym innym miejscu, powstrzymają niszczycielski gniew Bożej sprawiedliwości. Chwila jest straszliwa. Czyste i czyści, każdy, kto służy Bogu z ducha, a nie z ciała, przyjmują na siebie część plag z tego dnia, który nadchodzi, plag, które wkrótce zstąpią na Ziemię, dając jeszcze czas grzesznikom, aby przejrzeli i by całe swe życie złożyli pod moim płaszczem, by zostać zbawionymi.
Idźcie do pełnego miłości Serca Jezusa, mojego Syna, napełnijcie się miłością, obmyjcie się Jego krwią odkupienia Bożego, usprawiedliwiającą.
Również ja, martwa w świecie – nie tą śmiercią, jaką się umiera w świecie z grzechu adamowego: moje ciało nie mogło umrzeć i nie umarło, nie mogło zgnić i nie zgniło, ponieważ jestem Niepokalana, to w uniesieniu Bożej miłości została wzięta przez Jezusa-Słowo, mojego Syna, i przez aniołów do Nieba, to w ten sposób zostałam zaniesiona na tron miłosierdzia Bożego- dla świata, współdziałając w sprawiedliwym odkupieniu Jezusa, mojego Syna: po trzech dniach mojego snu wyniesienia miłości zostałam wzięta przed tron miłosierdzia Bożego przez mojego Syna, z aniołami, aby wstawiać się o łaski Boże, dla zatwardziałych grzeszników. Moje ciało nie poznało rozkładu, moje ciało nie mogło zgnić i nie zgniło, bym była Królową synów zmartwychwstania. Teraz i zawsze jestem na Tronie Trójcy Bożej (niech wszyscy usłyszą ), tak jak ciepło jest w życiu wcielonym, by to życie mogło żyć.
Oto otwarta inna możliwość zbawienia dla całego świata. To plan Boży. Dusze zrodzone tylko z ciała, martwe bez kąpieli duchowych narodzin, radują się i widzą obecność Jezusa i moją.Aby wejść do chwały niebieskiej, Ojciec dał nam środek, który służy dwóm celom: duszy z otchłani, znanej, albo podług mojej intencji, dedykować nawrócenie heretyka, ateisty albo zatwardziałego grzesznika, modlić się wiele za tego grzesznika, aż miłością i wiarą zostanie skłoniony do skruchy. Gdy tylko on się nawróci, wówczas dusza, której było dedykowane to nawrócenie, natychmiast zanoszona jest przeze mnie i mojego Syna na tron Boży.Módlcie się i nawracajcie wielu waszym przykładem miłości. Oto nowy dowód miłości, prawdziwa krucjata ziemskiej jedności, naprzód dzieci, do bitwy, do walki miłości. Ja jestem z wami, zawsze, by wam pomagać!
Ty zaniesiesz te rzeczy do Świętości Ojca, w czasie, jaki zostanie ci objawiony przez kapłana, który będzie twoim przewodnikiem. Wyślę go do ciebie w odpowiednim czasie, poznasz go, to będzie się czuł z tobą związany, wyznając ci to.
Temu, kto cię zapyta, mów o tym, kim byłeś i tym, kim jesteś teraz, po otrzymaniu łaski, jeśli nie, na razie milcz: ja cię prowadzę, nie bój się ataków przyjaciół, którzy okażą się nieprzyjaciółmi.
Sprawię, że wokół ciebie będzie orszak, mały, ale potężny. Bądź roztropny wobec wszystkich, którzy przyjmują cię w Owczarni,wypowiedzą ci wojnę, nie bój się ataków, zawsze bądź posłuszny: zniweczy je modlitwa, i będziesz ją odmawiać przede wszystkim tutaj, w grocie, kiedy będziesz miał ochotę przyjść, przyjdź modlić się za wszystkich niedowierzających, heretyków i zatwardziałych grzeszników: módl się wiele za tych, których oszukałeś, prowadząc ich daleko od Drogi, Prawdy i Życia.
Mów im, że droga jest jedna, Chrystus, Owczarnia katolicka, apostolska, rzymska, i prawdziwy przedstawiciel Pałacu Bożego na Ziemi, Świętość Ojca.
Prawda jest jedna, Bóg Ojciec, jego świętość i jego sprawiedliwość.
Życie jest jedno, Duch Święty, w swoich sakramentach i swoich sługach.
Ja jestem magnesem Trójcy Świętej, miłością Ojca, ponieważ jestem Córką, miłością Syna, ponieważ jestem Matką i miłością Ducha Świętego, ponieważ jestem Oblubienicą, tak jak jestem w trzech Osobach w jednym Bogu. Miłość, miłość, miłość!

Posted in Objawienia Tre Fontane | Otagowane: , , , , , | 168 Komentarzy »

Proroctwa końca czasów mało znanych objawień w TRE FONTANE

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 września 2018

Saverio Gaeta napisał interesującą książkę zatytułowaną „Widzący, sekret TRE FONTANE” wydaną w Mediolanie w 2016 roku. Autor miał możliwość zapoznać się z dziennikami, które widzący Bruno Cornacchiola napisał od 1947 do 2001 roku które zachowały się w siedzibie Stowarzyszenia założonego przez widzącego bezpośrednio z polecenia Matki Bożej..
12 kwietnia 1947 roku Cornacchiola, w miejscu trzech fontann w Rzymie, gdzie św.Paweł przechodził męczeństwo, miał objawienie Matki Bożej otrzymując tajemnice. Od tego momentu miał objawienia aż do dnia swojej śmierci w 2001 roku a wszystkie orędzia widzący zapisywał w dziennikach.

W tym krótkim wpisie streszczę najbardziej aktualne przekazy, co może pomóc nam lepiej zrozumieć straszny okres, przez który przechodzimy. Wydaje mi się że powinienem dokonać wiele wpisów w najbliższej przyszłości na temat tych objawień gdyż dosłownie dziś zakończyłem czytać tą książkę i sprawdzając internet zauważyłem że moje wpisy będą pierwszymi ukazującymi szczegóły tej niesamowitej historii. Wskażę tylko że siostra Łucja przebywała u papieża na jego zaproszenie razem z widzącym . Cornacchiolim. Mówi się że główne orędzie z 12 kwietnia 1947 r jest dosłownie 3 tajemnica fatimską której Watykan do dziś nie opublikował. ( Ja o tym jestem przekonany. Bóg potrafił dotrzeć do swych dzieci). Będzie publikacja tego głównego orędzia które jest dosyć długie jak również różnych szczegółów dotyczących spotkań mających miejsce w Watykanie.
Treść tego najważniejszego orędzia z dnia 12 kwietnia 1947 roku nie została dotychczas opublikowana tak jak i 3 tajemnica fatimska. Przechowywana jest w archiwach watykańskich. Ale widzący Cornacchiola sporządził kopię która przebywała w siedzibie stowarzyszenia i Saverio Gaeta który wzbudził zaufanie wśród spadkobierców Cornacchioli dotarł do bardzo wielu nigdy nie publikowanych dokumentów. Sam autor książki tak pisze:”Nawet przez myśl mi nie przyszło, że natrafię na objawienia wręcz wstrząsające i nigdy nie publikowane, które w niniejszej książce prezentowane są w całości.”

Pierwsze objawienie z dnia 12 kwietnia 1947 r zawiera orędzie napisane ręcznie w zeszycie zawierającym około 30 stron. Dziś umieszczę tylko główne punkty zawarte w tym orędziu.

……Pasterze trzody, którzy nie wypełniają swoich obowiązków. Zbyt dużo świata wniknęło do ich dusz, by dać zgorszenie trzodzie i odwieść ją od Drogi, Prawdy i Życia.
……Ciężkie chwile szykują się dla was, i zanim Rosja się nawróci, i porzuci drogę ateizmu, rozpęta się straszne i wielkie prześladowanie. Módlcie się, ono może się zatrzymać.
……oddalcie się od fałszywych rzeczy świata: próżne widowiska, obsceniczna prasa,
……Szatan został uwolniony, zgodnie z Bożą obietnicą, na jakiś czas: rozpali wśród ludzi ogień protestu, dla uświęcenia świętych. Dzieci! bądźcie silni,opierajcie się atakom piekielnym.
……Kościół będzie poddany straszliwej próbie, żeby usunąć zgniliznę, która dostała się pomiędzy duchownych, zwłaszcza pośród zakony ubogich: próba moralna, próba duchowa.
……Przez czas wskazany w księgach niebiańskich kapłani i wierni będą obracać się w niebezpieczeństwie w świecie zatraconych, który będzie ich atakować wszelkimi środkami: fałszywe ideologie i teologie!
……Przyjdą dla was dni cierpienia i żałoby.Lud silny, ale daleki od Boga, od strony wschodu wyprowadzi potężny atak, i zniszczy rzeczy najświętsze i najgodniejsze,
……Świat wejdzie w kolejną wojnę, bardziej okrutną od poprzednich: bardzo silnie uderzona zostanie Skała odwieczna w wiekach, która ma być schronieniem świętych wybranych przez Boga, żyjących na jego tronie miłośći.
……Najbardziej uderzony zostanie Kościół Chrystusa, aby oczyścić go z brudu, który ma w swym wnętrzu:
……Kapłani choćby byli w piekielnym kręgu, są mi drodzy:będą deptani i zabijani, oto złamany Krzyż obok zrzuconej sutanny kapłańskiej.

 

Te cytaty były zaledwie z jednego pierwszego orędzia których było około sześćdziesiąt jakie widzący otrzymał aż do ostatnich miesięcy przed śmiercią , która nastąpiła 22 czerwca 2001 r.
Przykładowo 21 lutego 1948 r Matka Boża tak mówi do niego

……Mówię to moim synom, kapłanom: Wy zaczynacie należeć do tego świata, pozbawiając się świętości, by pozbawić boskości i porzucic kapłaństwo dane wam przez mojego Syna.
……Świat spragniony jest prawdy, ale wy nie dajecie mu już wody, która nasyca. Wasze współdziałanie słabnie i staje się niczym. Wielu z was daje zły przykład.

 

Kilka cytatów z orędzia otrzymanego 15 sierpnia 1949 r.

…..Dlaczego nie odchodzicie od grzechu? On, jeśli będziecie w nim trwać, zaprowadzi was na najstraszliwsze manowce, które będą dla was powodem strasznych cierpień.
…..To zdarzy się zwłaszcza tym, którzy w tych czasach, pełnych grzechu, ukrywają moje wezwania, we współczesnych czasach pełnych fałszywości: bez wątpienia spadnie na nich zło.

 

cytaty z orędzia z 15 sierpnia 1958 r.

…….Tak, moje dzieci, słońce się zaciemni, gwiazdy upadną, ale nie rozważajcie tego tylko w materialnej części: jest też część interpretacji duchowa, i będą to słońca pysznych i gwiazdy dumnych, które upadną, jak już upadł Szatan.
…….Poza Kościołem prawdy i świętości, katolickim, apostolskim, rzymskim, nie ma prawdziwego pokoju, nie ma prawdziwej miłości i nie ma prawdziwego zbawienia.
…….Kochać wszystkich nie oznacza zachowywać fałszywą i szatańską postawę patologiczną czy sentymentalną. Kochać wszystkich to znaczy zachowywać pokój z wszystkimi i czynić wobec wszystkich to, co ty chciałbyś, aby wszyscy, nawet nieprzyjaciele, uczynili dla ciebie.
…….Nie porzucajcie szaty kapłańskiej, wszyscy bądźcie posłuszni: habit wzywa, to znak niebiański.

 

Szczególnie interesujące jest orędzie z 24 lutego 1968 r.

……Widzisz, jak wiele zamieszania Szatan zdołał dokonać we wszystkich duszach, to on panuje niemal na wszystkich najwyższych poziomach władzy i działa bez przeszkód, wykorzystując wszystkich swoich sprzymierzeńców: działając zgodnie ze swoją wolą, prowadzi wszystkie rzeczy do celu przez siebie wyznaczonego.
……Szatan zajmie główne stanowiska w Kościele, uwodząc wszystkich swoimi pełnymi przechwałek wizjami.
……Pokusy będą straszliwe, świat będzie żyć w tak wielkim zamieszaniu, że sami wybrańcy będą umacniać w wątpliwościach!
……Nie ma ucieczki, wszyscy usłyszą dźwięk trąb zagłady,i wszyscy przeżyją straszliwe chwile wojny,zniszczenia i chaosu politycznego, religijnego i kulturalnego. Wszyscy odczują zgubne szatańskie konsekwencje i zginą.
……To, czego potrzeba, to apostolstwo indywidualne, a nie apostolstwo zmonopolizowane.
……Potrzeba, by pracowano pośród dusz w apostolstwie indywidualnym: kto wie i potrafi, bez żadnego odgórnego pozwolenia powinien pracować, w przeciwnym razie grzeszy.

 

2 lutego 1960 roku Matka Boża mówi:

……Krew i łzy, Jezus krew, ja, wasza Matka, łzy: zatracono prawdziwe rozumienie prawdy, nie rozumie się już odkupienia i uświęcenia w duchu, jakiego chce Ojciec.

 

16 kwietnia 1987 roku Matka Boża mówi:

…..Powinieneś złożyć siebie jako ofiarę za nawrócenie i uświęcenie kapłanów i zakonników, którzy porzucili drogę doktryny i moralności, tracąc zbawczą moc, a z ich winy wiele dusz idzie do piekła.

 

12 kwietnia 1980 roku w 33 rocznicę objawień tysiące wiernych zgromadziło się w Tre Fontane. Od 17:50 do 18:20 wszyscy oglądali cud słońca, które zaczęło wirować tak samo jak w Fatimie 13 października 1917 r.
1 lutego 1986 roku Cornacchiola otrzymuje kolejną surową wiadomość:

…. Przygotujcie się moje dzieci: moja dłoń nie może już jej utrzymać!. Gniew sprawiedliwości jest nad wami. Znaki, zobaczycie je na żywo: znaki powietrza zatrutego i ziemi nieuprawnej i biel mleka niezdatnego do picia!

 

Autor książki Saverio Gaeta umieszcza w niej osobisty zapis widzącego Cornacchioli o niezrozumiałym ekumeniźmie który określa jako „kościół niepoprawny”. Jak wiemy w dniu pierwszego objawienia widzący był protestantem.

…. Nie mogę zgodzić się z tym, że wszystkie religie prowadzą do odkupienia……Wszystkie religie, jak powiadają, dają zbawienie. Ale w takim razie, powiadam, dlaczego przyszedł Jezus, skoro istniało już tak wiele religii i jeśli po tak wielu stuleciach nadal istnieją? Jezus mówi: „Kto wierzy we mnie , zostanie zbawiony”; nie ten, kto wierzy w Jego religię, ale w Jego naukę…. Jeśli również protestanci zyskują zbawienie, to dlaczego Najświętsza Panna przyszła mnie wezwać i powiedziała mi, żebym wrócił do świętej Owczarni, skoro równie dobrze mogła zostawić mnie tam, gdzie byłem, wśród adwentystów?

 

Pouczający jest dialog prowadzony w duchu pomiędzy widzącym Cornacchioli a Chrystusem, który ma miejsce 9 stycznia 1986 r.

…..dzisiaj ludzie postawili wszystkie religie na tym samym poziomie, twierdząc, że wszystkie prowadzą do Ciebie i że wszyscy są przez Ciebie zbawieni……. A zatem czy nie jest tak, że zbawiają się również ci, którzy Ciebie nie przyjmują?
…..Szatan nie może nic uczynić przeciwko Kościołowi, ponieważ on jest Boży: ale przeciwko duszom, które w nim żyją, może zrobić wiele: co więcej, przedstawi zło ukryte za pozorami moralnymi, religijnymi, politycznymi i społecznymi!
……przez miłosierdzie wzywam wszystkich do nawrócenia, ale przez sprawiedliwość muszę uwolnić rękę mojego Syna: właśnie dlatego, aby spełniła się sprawiedliwość!

 

Przerażająca jest wizja z 7 kwietnia 1966 roku:

…..widzę bazylikę św. Piotra, której fasada jest w zupełnej ruinie, patrzymy na nią i płaczemy.

 

W orędziu z 1 stycznia 1988 roku jest szczególne napomnienie przeznaczone dla kapłanów, którym Maryja przekazuje twarde słowa Jezusa:

…..Depczecie moje owieczki i prowadzicie je do zatracenia! Dałem wam je pod opiekę, byście je prowadzili, byście się o nie troszczyli i ratowali od drapieżnych wilków przebranych za owieczki, jak już wam mówiłem w moich rozważaniach!….. Dlaczego prowadzicie moje owieczki tam, gdzie jest sucha trawa i śmiertelnie niebezpieczne krzaki? Dlaczego poicie je niezdrowa wodą?
……Ja zostałem zabity właśnie dlatego, że moja nauka nie jest ich nauką (faryzeuszy), moja prawda nie jest ich prawdą…….A wy, co zrobiliście? zamknęliście wasze usta i zamknęliście uszy mojej trzody, czyli mojego ludu.

 

w 1982 roku Matka Boża przesłała dodatkowe ostrzeżenia kapłanom co przyniosło wiele problemów Cornacchioli:

….w żałosny sposób chodzą spokojnie bez zewnętrznych oznak kapłaństwa: nie tylko żyją w wątpliwości wiary, ale swym złym zachowaniem skłaniają innych do jej porzucenia!
…..upili się światem i fałszywą ziemską nowoczesnością, szerzącą się w ich zniekształconych duszach!

 

Jedna z najbardziej wzruszającej wizji ma miejsce 28 kwietnia 1986 roku. Cornacchiola znalazł się na Placu świętego Piotra. a Matka Boża mówi mu:

……Zobacz mój synu, nawet jeśli wydaje ci się, że myli się ten, kto wydaje ci polecenia, ty masz obowiązek być posłusznym, chyba że ten rozkaz dotyczy wiary, moralności i miłości. Wtedy – nie!

 

12 listopada 1986 roku Matka Boża pokazuje Cornacchioli przerażającą scenę:

……Patrzę i widzę wielu kapłanów w ich sutannach, i zakonników i zakonnice z habitami i szatami zakonnymi wszelkiej postaci i kształtu: wszyscy w szeregu, a oprawcy popychają ich i ciągną jednego po drugim na drewnianą scenę. Kazali im klękać i mówili: „Zrzuć habit”. Na odpowiedź „NIE!”, chwytali ich za głowy, kładli je na pieńku, i ścinał ich kat, który miał topór. Krew tryskała na wszystkie strony, i ci, którzy oczekiwali na to samo męczeństwo, krzyczeli: „Oto dusze, które krzyczą przed ołtarzem Boga”. Zabójcy, i ci, którzy uczestniczyli w tej rzezi, krzyczeli: „Niech żyje ateizm!”.

 

4 czerwca1964 roku Matka Boża podyktowała apel do Cornacchioli:

….Ocal ludzkość od potopu ognia.

 

1 stycznia 1988 roku widzący otrzymuje objawienie otwierające drzwi przyszłości, które czekają ludzkość:

…..Macie przykłady, Sodomę i Gomorę: nie wyrazili skruchy, nie odprawili pokuty, nie wznieśli głosu proszącego, czyli modlitwy. A wiecie , co sprawiedliwość z nimi uczyniła!
…..znów wam ogłaszam, że jeśli się nie nawrócicie, żelazo i ogień, tak jak uczyniłem wiele innych razy, spadną na was – i z waszej winy, na wszystkich, małych czy wielkich, grzeszników czy niewinnych, dobrych czy złych!
…..wszystko to, co nazywacie „pokojem”, i wszystko to, co wy robicie dla pokoju, to nic innego, jak oszustwo, ponieważ brakuje nawrócenia……To wszystko przygotowuje do wybuchu szatańskiej wojny.

 

Kolejne orędzie które już zostało podane w bliskim nam czasie, pochodzi z 14 sierpnia 1999 roku. To orędzie potrzeba szerzej omówić więc mi przypomnijcie, dziś tylko krótkie zdania. Matka Boża pokazuje zakonników, kapłanów, kardynałów i mówi do widzącego:

…..są głusi i niemądrzy! Widzą znaki, które są wezwaniem, ale nie zastanawiają się nad taką rzeczywistością.
…..Widzisz, ci głupcy negują Boga jednego i troistego, i z pychą samych siebie czynią Bogiem.

 

13 marca 2000 roku Matka Boża mówi:

….Moje dzieci, zbawienie to nie jest połączenie wszystkich religii, by zrobić z nich kodowaninę herezji i błędów, lecz nawrócenie was do jedności miłości i wiary.

 

Orędzie otrzymane w nocy 31 grudnia 1984 roku jest dramatyczne: Tu też potrzeba by same to orędzie umieścić jako jeden wpis, przypomnijcie mi. Wstawiam tylko kawałek.

…..Czuję że zostałem przeniesiony do centrum Rzymu, a dokładnie na plac Venezia. Był tam zgromadzony znaczny tłum, który krzyczał: „ZEMSTA! ZEMSTA! Straszna zemsta!: na placu było wielu zabitych, i na placach przyległych, i na ulicach. Płynęło wiele krwi: ale widziałem również wiele krwi – chociaż stałem na Placu venezia – na asfalcie an całym świecie, ponieważ z Placu Venezia widziałem – wewnętrznie albo zewnętrznie , nie wiem tego – cały świat, cały splamiony krwią! Nagle cały ten tłum, który krzyczał: „ZEMSTA, ZEMSTA, straszna zemsta”, zaczyna krzyczeć: „Wszyscy do Świętego Piotra!”, …….na placu, wewnątrz kolumnady, był Papież, kardynałowie, biskupi, kapłani i zakonnicy: Wszyscy płakali, ku mojemu zdziwieniu: byli boso …..a Matka Boża wołała: „Odprawiajcie pokutę! Módlcie się ! Pokuta!…

 

W dniu 21 lipca 1998 roku Cornacchiola pisze:

..śniło mi się , że muzułmanie otaczali kościoły, zamykali drzwi, a z dachów wlewali benzynę i je podpalali, z zamkniętymi wewnątrz modlącymi się wiernymi, i wszystko płonie.

 

O świcie 10 lutego 2000 roku kolejny straszny sen:

…..Jestem u Świętego Piotra…..Nagle słyszymy dźwięk silnej eksplozji, potem krzyk: „Śmierć chrześcijanom!” Tłum barbarzyńców biegał wewnątrz bazyliki, zabijając wszystkich na swojej drodze.
…..wszyscy kapłani w szatach duchownych: wszyscy zakonnicy i zakonnice w swoich szatach zakonnych: po bokach placu biskupi stali po lewej stronie, jeśli patrząc w stronę kościoła, kardynałowie po prawej, i modlili się na kolanach, z twarzą utkwioną w ziemi…. nagle Najświętsza Panna jest tam z nami i mówi: „Miejcie wiarę, nie przemogą”.

 

11 marca 1970 roku:

….Jakże brzydką przebyłem noc. Jeden sen niepokoił mnie przez całą noc. Papież otoczony przez kardynałów i biskupów, którzy krzyczeli do niego, mówiąc mu rzeczy rewolucyjne: „Nie chcemy żyć życiem narzuconym, ale chcemy być wolni i uprawiać religię zgodnie z naszą przyjemnością i miejscowymi systemami”. Papież krzyczał, płacząc: „Nie, to nie możliwe, żeby zastąpić Kult Chrystusa kultami pogańskimi, Kościół wiele walczył, by pokonać ateizm i bałwochwalstwo”. Papież zostaje schwytany i wrzucony do studni.

 

Najbardziej interesująca jest historia z 21 września 1988 roku. 25 lat przed wyborem papieża Franciszka.

….Oby nigdy nie spełniło się to, co mi się śniło, to zbyt bolesne i mam nadzieję, że pan nie pozwoli, żeby papież zanegował każdą prawdę wiary i zajął miejsce Boga. Ile bólu doznałem tej nocy, moje nogi były sparaliżowane i nie mogłem się poruszyć z powodu tego bólu, którego doświadczyłem, widząc Kościół obrócony w ruinę.

 

4 stycznia 1992 roku.

.. Chrześcijanie , którzy walczą ze sobą, ponieważ nie mają już przewodnika, który mógłby ich prowadzić.

 

26 styczeń 1996 rok.

 

…Tej nocy widziałem Świętego Piotra, bazylikę, którą ogarniają płomienie…

 

W dniu 31 grudnia 1990 roku Matka Boża mówi widzącemu Cornacchiola:

…. fałszywi prorocy, którzy przy pomocy wszystkich środków starają się zatruwać dusze, zmieniając naukę Chrystusa, mojego umiłowanego Syna, w nauki szatańskie: i usuną ofiarę Krzyża, która powtarza się na ołtarzach świata! Ci truciciele usuną środki zbawienia….

 

W dniu 12 marca 1983 roku Matka Boża mówi:

…..Niebezpieczeństwo jest u bram, wojna atomowa, jeśli nie zostanie zrobione to, co powiedziałam, jest nieunikniona.
…..Mówię do wszystkich, bomba atomowa jest gotowa, ludzie bez sumienia grożą jej użyciem, a niebezpieczeństwo jest bliższe niż sądzicie.

 

W dniu 13 lipca 1998 roku.

..Tej nocy wiele cierpiałem we śnie. Była wojna i przybysze najeżdżali Włochy.

 

To są tylko wyrwane pojedyncze zdania z poszczególnych orędzi.

Opracowało: Dzieckonmp

Posted in Objawienia Tre Fontane | Otagowane: , , , , , , , , , | 115 Komentarzy »

Kto walczy z Kościołem, ten walczy z Chrystusem

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 stycznia 2010

Objawienia w Tre Fontane

Film – http://gloria.tv/?media=26007

W ciemnościach niewiary

Bruno Cornacchiola urodził się w 1913r. w stajni na przedmieściach Rzymu, ponieważ w tak skrajnym ubóstwie mieszkali jego rodzice. Został ochrzczony dopiero po powrocie swego ojca z więzienia. Dorastał i wychowywał się w bezbożnym środowisku rzymskich slumsów, w których mieszkali prawie sami kryminaliści i prostytutki. Imiona Boga, Chrystusa i Matki Bożej słyszał tylko wtedy, gdy dorośli przeklinali albo bluźnili. W domu Brunona trwały nieustanne kłótnie, przekleństwa i bicie dzieci. Starsze z nich na noc uciekały z domu, aby móc się spokojnie przespać. Bez butów, w podartym ubraniu, zawszony Bruno chodził spać na schodach Bazyliki św. Jana na Lateranie. Pewnego ranka zziębniętym chłopcem zainteresował się jakiś zakonnik, który zabrał go do klasztoru mniszek. Tam go nakarmiono, umyto, dano mu lepsze ubranie i – co najważniejsze – siostry zaczęły uczyć go katechizmu. Po 40 dniach przygotowania szesnastoletni Bruno przyjął pierwszą Komunię św. i sakrament bierzmowania. I na tym skończyła się, niestety, jego edukacja religijna. W wieku 20 lat został powołany do wojska, gdzie po raz pierwszy w swoim życiu miał pod dostatkiem jedzenia. Po zakończeniu służby wojskowej w 1936 r. Cornacchiola żeni się z dziewczyną, którą znał od dzieciństwa. Tylko dzięki jej naleganiom godzi się na ślub kościelny. W tym właśnie czasie Bruno zaczął się fascynować ideologią komunizmu i wstąpił do komunistycznej partii. Tam jego partyjni towarzysze przekonali go do wyjazdu z włoskim wojskiem na wojnę domową do Hiszpanii, by tam szpiegować i sabotować na rzecz komunistów. W Saragossie Cornacchiola spotkał pewnego niemieckiego żołnierza, który mu bardzo zaimponował, ponieważ ani na chwilę nie rozstawał się z Biblią. Żołnierz ten należał do protestanckiej sekty i zionął nienawiścią do papieża oraz Kościoła katolickiego. Rozmowy z nim sprawiły, że u Brunona awersja do Kościoła katolickiego przerodziła się w tak wielką nienawiść, że kupił sobie sztylet i napisał na nim „śmierć papieżowi”. Po zakończeniu w 1939 r. wojny domowej w Hiszpanii Bruno wrócił do Rzymu i rozpoczął pracę jako konduktor w przedsiębiorstwie komunikacji miejskiej ATAC. W tym też czasie nawiązał kontakt z Adwentystami Dnia Siódmego. Po szkoleniu w krótkim czasie został mianowany dyrektorem misyjnej młodzieżówki adwentystów w Rzymie i Lazio. Cornacchiola wyróżniał się zaangażowaniem i gorliwością w zwalczaniu kultu Matki Bożej, Kościoła katolickiego oraz papieża. W związku z tym w kwietniu 1947 r. otrzymał polecenie wygłoszenia mowy na placu Piazza della Croce Rossa, w której miał ośmieszyć kult Eucharystii i Matki Bożej. Był to dla niego wielki zaszczyt, pragnął, więc jak najlepiej przygotować to wystąpienie. Z tego właśnie powodu w sobotę 12 kwietnia razem z trójką swoich dzieci (11-letnią Isolą, 7-letnim Carlem oraz 4-letnim Gianfrankiem) udał się na peryferie Rzymu – do Tre Fontane, aby tam w spokoju, na łonie przyrody, przygotować swoje przemówienie; jednocześnie chciał pozwolić dzieciom wyhasać się do woli. Niedaleko drogi znalazł piękną polanę, na której rozbili swój obóz. Dzieci zaczęły się bawić piłką, natomiast ojciec z notatnikiem i Biblią, w skupieniu i z wielką gorliwością, przygotowywał swoje wystąpienie. Na okładce swego egzemplarza Pisma św. napisał: „To będzie śmierć Kościoła katolickiego z papieżem na czele”. Warto dodać, że Cornacchiola odznaczał się dużą inteligencją, miał łatwość wymowy i cięty język w dyskusjach, a przy tym był porywczy i gwałtowny.

Całym sercem nienawidził Kościoła katolickiego, papieża, kultu Matki Bożej oraz robił wszystko, aby jak najwięcej ludzi przekonać do swoich racji i uczynić ich wyznawcami sekty Adwentystów Dnia Siódmego.

ŚWIATŁO Z NIEBA

Kiedy Bruno siedział w cieniu eukaliptusa i przygotowywał swe przemówienie, w pewnym momencie jego dzieci zgubiły piłkę i prosiły go, aby pomógł im ją odnaleźć. Zanim Bruno wybrał się z siedmioletnim Carlem na poszukiwanie piłki, nakazał czteroletniemu Gianfrancowi, aby ten nie ruszał się z miejsca do czasu, aż wróci, a swą najstarszą córkę Isolę poprosił, by popilnowała braciszka. Schodząc po skarpie w dół, Cornacchiola co jakiś czas wołał do Gianfranca, chcąc się upewnić, że chłopiec jest na swoim miejscu. W pewnym momencie jednak nie usłyszał odpowiedzi i dlatego szybko wrócił na miejsce, gdzie pozostawił swego najmłodszego syna. Niestety, dziecka już tam nie było. Zaniepokojony zaczął wołać chłopca oraz szukać go w zaroślach i między skałami. Dopiero po dłuższym poszukiwaniu odnalazł czterolatka, który nieruchomo klęczał ze złożonymi rękami, wpatrzony w grotę, i powtarzał z zachwytem oraz nieopisaną radością: „Bella Signora!” (piękna Pani!). Dziecko nieustannie powtarzało te słowa, tak jakby się modliło i adorowało kogoś. „Co mówisz, Gianfranco? Co widzisz?” – pytał się ojciec. Chłopiec jednak nie odpowiadał; był tak zafascynowany tym, co widział, że ojciec nie mógł nawiązać z nim żadnego kontaktu. To dziwne zachowanie syna zdenerwowało Brunona, ale równocześnie napełniło go dziwnym lękiem. „Przecież nikt nie uczył moich dzieci modlitwy. Co to za dziwna zabawa, którą sobie wymyśliły?” – pytał sam siebie. „Czy to ty nauczyłaś Gianfranca bawić się w »Bella Signora«?” – zapytał córki. „W ogóle nie znam tej zabawy” – odpowiedziała Isola i dodała: „może ktoś tam jest?”. Potem podeszła do groty i upewniła się, że w środku nie ma nikogo. Wracając, dziewczynka nagle upadła na kolana, złożyła ręce i ze wzrokiem utkwionym w kierunku groty zaczęła powtarzać: „Bella Signora!”. Zdenerwowany ojciec pomyślał, że dzieci po prostu sobie z niego żartują. Zawołał Carla, który jeszcze szukał piłki, i spytał go:, „Co to za zabawa? Czyście się umówili?”. Chłopiec zdążył tylko odpowiedzieć ojcu, że nie zna tej zabawy, gdyż nagle również on ukląkł i pełen zachwytu mówił: „Bella Signora!”. Tego było już dla Cornacchioli za wiele. Poirytowany wrzasnął: „Dosyć z żartami, natychmiast wstawajcie!” – dzieci jednak w ogóle na to nie zareagowały. Wtedy z wielką złością chwycił Karola za ramiona, aby go postawić na nogi, ale okazało się to niemożliwe – chłopiec był jak posąg o kilkutonowej wadze. Próbował zrobić to samo z najmłodszym Gianfrankiem i najstarszą Isolą, ale również oni tkwili nieruchomo na klęczkach, niczym nieusuwalne kolumny z marmuru. To niesamowite doświadczenie napełniło Brunona przerażeniem. Wydawało mu się, że ktoś zaczarował jego dzieci. Pomyślał, że może w grocie jest jakiś czarownik albo katolicki ksiądz, który je hipnotyzuje. Zaczął, więc wołać, aby ten ktoś wyszedł na, zewnątrz, ale jedyną odpowiedzią było milczenie. Wówczas Cornacchiola zdecydował się wejść do groty, aby siłą swoich pięści przepędzić intruza.

W środku jednakże nie było nikogo. Próbował jeszcze raz podnosić klęczące dzieci, ale okazało się to absolutnie niewykonalne. Zaczął, więc w desperacji wzywać pomocy, lecz nie było na to żadnego odzewu – po prostu nikt go nie słyszał. Zrozpaczony powrócił do dzieci, które w dalszym ciągu klęcząc ze złożonymi rękami, powtarzały jak w transie: „Bella Signora!…”, „Bella Signora!…”. Bruno ponownie próbował nawiązać z nimi kontakt, ale ani jego córka, ani obaj synowie w ogóle na to nie reagowali. To było już dla niego za wiele, poczuł się bezsilny jak małe dziecko i w końcu zaczął płakać, powtarzając:, „Co tu się dzieje?”. Po chwili w tej swojej bezradności i lęku podniósł ręce i oczy do nieba z prośbą o pomoc: „Boże, tylko Ty możesz mi pomóc”. Gdy tylko wypowiedział te słowa, nagle zobaczył dwie śnieżnobiałe, przezroczyste ręce, które zbliżyły się do jego oczu, zdejmując z nich jakby łuski lub zasłonę. Poczuł się niedobrze, lecz po pewnym czasie został ogarnięty jakimś tajemniczym, nadzwyczajnym światłem; czuł, że doświadcza innej rzeczywistości, że jego dusza została wyzwolona z materialnego ciała. Ogarnęła go nieopisana radość i pokój, coś tak zdumiewająco pięknego, czego istnienia nigdy nie przeczuwał. Po pewnym czasie Bruno odzyskał zdolność widzenia i wtedy zauważył, że nagle z tego niezwykłego światła wyłoniła się postać młodej kobiety – średniego wzrostu, o ciemnej karnacji i semickich rysach twarzy, której piękna nie jest w stanie wyrazić ludzki język. Kobieta owa miała czarne włosy, ubrana była w płaszcz koloru zielonego sięgający aż do jej bosych stóp, a pod nim śnieżnobiałą suknię, przepasaną różową przepaską, i cała była otoczona aureolą złocistych promieni. W prawej ręce trzymała na piersi Biblię, a lewą rękę miała na nią nałożoną. W pierwszym odruchu Bruno chciał krzyknąć z zachwytu, ale nie mógł w ogóle wydobyć z siebie głosu. W międzyczasie na miejscu objawienia pojawił się cudowny zapach kwiatów. Cornacchiola padł na kolana obok swoich dzieci i w zachwycie, ze złożonymi rękami, także i on zaczął powtarzać: „Bella Signora!”. „Jeżeli ktoś otrzymał nadzwyczajną łaskę zobaczenia niebiańskiego piękna, nie może już niczego innego pragnąć jak tylko tego, by po śmierci móc cieszyć się nim w wieczności” – mówił po latach Bruno Cornacchiola.

Orędzie „pięknej Pani”

„Piękna Pani” zaczęła w pewnym momencie mówić do Brunona: „Jestem Dziewicą z Objawienia, a Objawienie to są słowa Boga, które mówią również o Mnie… Prześladujesz Mnie, ale już jest najwyższy czas, abyś z tym skończył. Wracaj do świętej wspólnoty Kościoła katolickiego”. Głos Matki Bożej brzmiał jak najsubtelniejsza muzyka, a Jej przepiękna postać promieniowała niebiańskim światłem miłości. Maryja rozmawiała z Cornacchiolą przez godzinę i dwadzieścia minut. Poruszyła oprócz tematów osobistych, dotyczących samego Brunona, również sprawy całego Kościoła, a w szczególności odnoszące się do księży, oraz przekazała specjalne orędzie dla Ojca Świętego. W pewnym momencie Matka Boża wskazała ręką na czarną sutannę oraz na połamany krzyż leżący w pobliżu Jej stóp i powiedziała: „To jest znak, że Kościół będzie cierpiał, doświadczy wielkiego prześladowania, a niektórzy porzucą kapłaństwo (…). Ty trwaj mocno w wierze”. Maryja uświadomiła Brunonowi, że będzie musiał przejść przez trudne doświadczenie duchowego cierpienia, że spotka się z niezrozumieniem, – ale nie powinien niczego się bać, gdyż Ona sama będzie otaczała go matczyną opieką. Prosiła go o to, aby dużo się modlił, codziennie odmawiał różaniec, czytał Pismo św., by jak najczęściej uczestniczył w Eucharystii, adorował Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie i regularnie przystępował do sakramentu pokuty. Prosiła również, aby w sposób szczególny modlić się o nawrócenie grzeszników, za niewierzących i o zjednoczenie chrześcijan w jednym Kościele. Mówiła: „Każde Zdrowaś Mario wypowiedziane z wiarą i miłością jest jak złota strzała, która dosięga Serca Jezusa”. Aby oddalić wszelkie wątpliwości, Matka Boża już wtedy, na trzy lata przed ogłoszeniem 1 listopada 1950 r. dogmatu o Jej Wniebowzięciu, powiedziała: „Moje ciało nie uległo rozkładowi. Mój Syn i aniołowie przyszli Mnie zabrać w momencie mojego przejścia z tego świata”. Pragnąc uwolnić Brunona od wszelkich wątpliwości dotyczących realności spotkania z Nią, Maryja powiedziała: „Chcę dać ci niezbity dowód, że to, co teraz przeżywasz, jest doświadczeniem Bożej rzeczywistości, a nie podstępnym działaniem złego ducha, jak niektórzy będą chcieli ci zasugerować. Do każdego spotkanego księdza masz zwracać się, wypowiadając następujące słowa: „Czy mógłbym z księdzem porozmawiać?”. Jeżeli on ci odpowie: »Ave, Maria, synu«, to będzie znak, że to jest właśnie ten kapłan, którego wybrałam. Otwórz przed nim swoje serce, a on wskaże ci innego księdza, mówiąc: »On ci przyjdzie z pomocą«”. Na koniec spotkania Matka Boża lekko się ukłoniła, odwróciła się i przeniknęła przez ścianę groty, powoli oddalając się w kierunku Bazyliki św. Piotra.

Przemiana

Carlo zaczął pierwszy krzyczeć: „Tato, patrz, jeszcze widać Jej zielony płaszcz” i z wyciągniętymi rękami pobiegł w kierunku groty za oddalającą się Matką Bożą; zderzył się jednak ze skałą i zaczął płakać z bólu. Kiedy dzieci wróciły do normalnego stanu swoich zmysłów, zaczęły jedno przez drugie pytać ojca:, „Kim była ta piękna Pani? Co ci powiedziała?”. „To była Matka Boża! Później wszystko wam opowiem” – odpowiedział Bruno. Był cały blady z powodu tego niespodziewanego, szokującego doświadczenia. Potem, jakby chcąc się jeszcze upewnić, że to nie był sen, zaczął kolejno pytać swoje dzieci, co widziały. Z ich odpowiedzi przekonały go, że one tak samo jak i on widziały „piękną Panią”, natomiast nic nie słyszały z tego, co mówiła. Dla Cornacchioli było to tym silniejsze przeżycie, że zupełnie nie mógł zrozumieć, dlaczego tak wielki grzesznik jak on otrzymał od Boga dar widzenia Matki Bożej. Najpierw razem z dziećmi zabrał się do usuwania z pieczary wszelkich nieczystości. Jak wspominał później: „Nagle, niespodziewanie cała ziemia, którą czyściliśmy w grocie, zaczęła intensywnie pachnieć. Kurz, który się unosił, także pachniał. Co za wspaniały, intensywny zapach! Ziemia pachniała, ściany w jaskini także – słowem wszystko tam pachniało. Ja popłakałem się z wielkiego wzruszenia, a dzieci z radości wołały: »widzieliśmy piękną Panią«!”. Po wysprzątaniu groty Bruno usiadł i na gorąco, w skrócie opisał, co się wydarzyło. Następnie na ścianie pieczary wyrył napis o takiej treści: „W tej grocie 12 kwietnia 1947 r. Najświętsza Maryja Panna objawiła się protestantowi Brunonowi Cornacchioli i jego dzieciom”. Kiedy skończył, powiedział do córki i synów: „Zawsze wam mówiłem, że w środku tabernakulum nie ma Jezusa, że jest to kłamstwo wymyślone przez księży. Teraz pokażę wam, gdzie jest Jezus”. Potem wszyscy razem zeszli z pagórka i udali się do pobliskiego kościoła w klasztorze Trapistów w Tre Fontane – miejscu męczeńskiej śmierci św. Pawła Apostoła. Kiedy weszli do świątyni, przez chwilę trwali w milczeniu, które przerwał Bruno. Wskazał dzieciom tabernakulum, powiedział im: „Piękna Pani powiedziała mi w grocie, że tutaj obecny jest Jezus. Wcześniej mówiłem wam, żebyście w to nie wierzyły, i dlatego zabraniałem wam się modlić. Teraz już wiemy, że tam jest Jezus. Módlmy się i adorujmy Go w milczeniu!”.

Gdy po skończonej modlitwie Cornacchiola z dziećmi wrócił do domu, jego żona Jolanda zauważyła, że jej mąż

ze wzruszenia ma oczy pełne łez i jest bardzo blady. Zaczęła, więc go pytać:, „co ci się stało?”. „Widzieliśmy Matkę Bożą” – odpowiedział, Bruno. I w tej samej chwili uświadomił sobie, jak wielką krzywdę wyrządzał dotychczas swej żonie. Często ją, bowiem bił i zdradzał; także noc poprzedzającą objawienie się Matki Bożej spędził poza domem, cudzołożąc ze swoją przyjaciółką. Świadomy ogromu zła, które popełnił, Cornacchiola ukląkł przed swą małżonką i płacząc, prosił ją o przebaczenie. Zaskoczona i wzruszona Jolanda również uklękła, a Bruno mówił: „Z całego serca przepraszam cię za wszystkie zdrady, cierpienia i przykrości, które ci wyrządziłem, i proszę, abyś mi to wszystko wybaczyła. Nauczyłem cię wielu złych rzeczy, bluźniłem przeciwko Eucharystii, Matce Bożej, papieżowi, księżom i sakramentom. I takiemu nędznemu grzesznikowi jak ja objawiła się Niepokalana Dziewica Maryja”. Objęci, zaczęli razem płakać, próbując po raz pierwszy w życiu wspólnie modlić się na różańcu. W takiej postawie zjednoczenia w modlitwie i we wzajemnej miłości trwali aż do rana.

Wypełnienie się zapowiedzi

Od dnia objawienia się Matki Bożej życie Cornacchioli zostało naznaczone wielkim cierpieniem. Duchowy wstrząs spowodowany nadprzyrodzonym doświadczeniem trwał nadal i był widoczny na jego twarzy oraz w jego postawie. Bruno przeżywał prawdziwą udrękę ducha w oczekiwaniu na znak, który obiecała mu dać Niepokalana. Nie był już wprawdzie protestantem, ale nadal oficjalnie nie wrócił do wspólnoty Kościoła katolickiego. Z tego powodu nie mógł się jeszcze wyspowiadać i dlatego w swoim sercu nieustannie nosił brzemię grzechów oraz ból i niepokój sumienia. Zgodnie z poleceniem Matki Bożej każdego spotkanego kapłana – czy to na ulicy, w tramwaju, czy też w kościele – natychmiast pytał, wypowiadając formułę, którą od Niej usłyszał: „Czy mógłbym z księdzem porozmawiać?”. Ale ich odpowiedzi były inne niż ta, którą przekazała mu Niepokalana. Mijały dni, a Bruno wciąż nie mógł znaleźć kapłana, o którym mówiła mu Matka Boża. Doprowadziło go to do wielkiej frustracji i zniechęcenia; czuł się coraz gorzej na duszy i ciele, aż w końcu przestał chodzić do pracy. Nawiedzały go nawet myśli samobójcze i bluźniercze. Zaniepokojona Jolanda pewnego dnia zapytała swego męża:, „Co się z tobą dzieje? Chudniesz w oczach”. „Minęło już 17 dni od objawienia, a ja wciąż nie mogę odnaleźć tego księdza, którego wskazała Maryja” – odpowiedział Bruno. Dopiero po rozmowie z małżonką zorientował się, że nie spotkał się jeszcze z duchownymi ze swojej parafii. Natychmiast się tam udał. Kiedy zobaczył młodego księdza, który wychodził z zakrystii, chwycił go za komżę i zapytał: „Czy mógłbym z księdzem porozmawiać?”. Wtedy usłyszał długo oczekiwaną odpowiedź, dokładnie taką, jaką podała Maryja: „Ave, Maria, synu”. „Jestem protestantem i chciałbym zostać katolikiem” – powiedział wówczas Bruno. Wtedy ów młody kapłan wskazał mu innego, starszego księdza, który był wtedy w zakrystii, mówiąc: ______„On ci przyjdzie z pomocą”. Dla Brunona stało się oczywiste, że to jest właśnie ten znak obiecany przez Matkę Bożą. Tym księdzem z zakrystii był Gilberto Carniel, który już wcześniej przygotował wielu protestantów pragnących powrócić do Kościoła katolickiego. To właśnie tego kapłana Cornacchiola brutalnie wyrzucił ze swego domu, kiedy ten w czasie kolędy przyszedł z wizytą duszpasterską do jego rodziny. Tym razem jednak Bruno klęknął przed nim i w skrócie opowiedział mu historię swojego nawrócenia. Wzruszony ksiądz Gilberto uściskał go i zobowiązał się przeprowadzić cykl katechez z nim oraz z jego żoną i dziećmi, aby przygotować ich wszystkich do powrotu do Kościoła katolickiego. Od tego czasu, kiedy wypełniła się zapowiedź Matki Bożej, Bruno odzyskał wewnętrzną równowagę. Oficjalny powrót do Kościoła katolickiego rodziny Cornacchiolów został wyznaczony na 8 maja. Dwa dni przed tym terminem Bruno udał się do groty objawienia w Tre Fontane, z gorącą prośbą o pomoc i zarazem w wielkiej tęsknocie za ponownym spotkaniem się z Maryją, gdyż kto tylko raz zobaczył Niepokalaną Dziewicę, do końca życia od tej tęsknoty się nie uwolni. Jak tylko dotarł do groty objawienia, natychmiast upadł na kolana i zaczął się żarliwie modlić. Po chwili w pieczarze pojawiło się niezwykłe światło, z którego wyłoniła się postać Matki Bożej. Maryja nic nie mówiła, tylko uśmiechała się i z miłością patrzyła na Brunona. To była dla niego największa nagroda i potwierdzenie słuszności drogi, którą obrał. Następnego dnia Cornacchiola i jego żona przystąpili do sakramentu pokuty i złożyli wyznanie wiary. W ten sposób oficjalnie wrócili, wraz ze swoimi dziećmi, do wspólnoty Kościoła katolickiego.

Po szczerze odbytej spowiedzi Bruno doświadczył ogromnej ulgi. Jezus całkowicie uwolnił go od ciężaru grzechów, który przygniatał go przez wiele lat; w końcu doświadczył wewnętrznej wolności oraz nieopisanej radości i pokoju. Od tego czasu Bruno Cornacchiola regularnie się spowiadał i codziennie uczestniczył w Eucharystii, gdyż wiedział, że stan grzechu ciężkiego i brak łaski uświęcającej jest najtragiczniejszą sytuacją, w jakiej może się znajdować człowiek.

Nowe sanktuarium

22 i 30 maja 1947 r. Bruno udaje się do Tre Fontane. Podczas modlitwy różańcowej objawia mu się tam Matka Boża. Cornacchiola ze smutkiem konstatuje, że grota jest miejscem schadzek i grzechów nieczystych. Dlatego pisze apel i zawiesza go przy wejściu do jaskini: „Nie profanujcie tego miejsca grzechami nieczystymi. Kto trwa w tych grzechach, niech złoży je u stóp Dziewicy Objawienia, niech idzie do spowiedzi i pije z tego źródła nieskończonego miłosierdzia. Maryja jest słodką Matką wszystkich grzeszników. Oto, co uczyniła dla mnie, grzesznika: byłem wojującym sługą Szatana w sekcie protestanckiej, nieprzyjacielem Kościoła i Dziewicy Maryi; tutaj 12 kwietnia 1947 r. dla mnie i moich dzieci objawiła się Dziewica Objawienia, prosząc, abym wrócił do Kościoła katolickiego, apostolskiego, rzymskiego (…). Nieskończone Miłosierdzie Boga zwyciężyło tego nieprzyjaciela, który teraz u Jego stóp błaga o przebaczenie i litość. Kochajcie Ją, Maryja jest naszą kochającą Matką. Kochajcie Kościół z jego dziećmi! On jest płaszczem, który chroni nas przed piekłem rozprzestrzeniającym się w świecie. Dużo się módlcie, a wtedy oddalicie pokusy ciała. Módlcie się!”.

Po kilku dniach apel ten znalazł się w komisariacie policji, która w krótkim czasie odszukała jego autora. Przesłuchano szczegółowo Brunona oraz jego dzieci i stwierdzono, że nie kłamią. Po pojawieniu się artykułów o objawieniach w Tre Fontane w takich dziennikach, jak Il Messaggero, Il Popolo, Il Giornale d’Italia tłumy ludzi zaczęły przybywać do groty objawienia. Przybywali również nieuleczalnie chorzy, z których wielu zostało cudownie uzdrowionych. Szybko rozprzestrzeniające się wiadomości o uzdrowieniach i powtarzających się cudownych zjawiskach „wirującego słońca” jeszcze bardziej zwiększały napływ pielgrzymów. Cornacchiola w dalszym ciągu pracował jako tramwajowy konduktor, lecz od czasu swego nawrócenia codziennie modlił się na różańcu, czytał Pismo św. i uczestniczył we Mszy św., regularnie się spowiadał i angażował się w życie swojej parafi i. Ponadto często udawał się do groty w Tre Fontane, aby się tam modlić i opowiadać pielgrzymom historię swojego nawrócenia. Bruno szybko się zorientował, że nawrócenie to nie jest jednorazowy akt, ale proces przemiany serca, który ma trwać przez całe życie. Sprawcą zaś tej przemiany jest sam Chrystus, ale przy nieustannej zgodzie i współpracy człowieka. Podejmując trud życia wiarą, na co dzień, Bruno rozumiał, jak bardzo aktualne są słowa Jezusa:, „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!” (Mk 8, 34) oraz „Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują” (Mt 7, 14).

9 października 1949 r. Bruno Cornacchiola miał szczęście spotkać się na audiencji z papieżem Piusem XII. Ze łzami w oczach opowiedział Ojcu Świętemu o swoim nawróceniu, a wręczając mu swoją Biblię, mówił: „To jest protestanckie Pismo św., które błędnie interpretowałem – i przez to uśmierciłem wiele dusz ludzkich”. A kiedy przekazywał Piusowi XII sztylet z napisem „śmierć papieżowi”, mówił z płaczem: „Proszę o przebaczenie,

gdyż przy użyciu tego sztyletu planowałem zamach na Jego Świątobliwość”. Ojciec Święty pobłogosławił wówczas Brunona i z uśmiechem odpowiedział: „Drogi synu, w ten sposób dałbyś Kościołowi nowego męczennika, a dla Chrystusa kolejne zwycięstwo miłości”. Do końca swoich dni Bruno Cornacchiola odważnie głosił Ewangelię słowem i przykładem chrześcijańskiego życia. Zmarł w opinii świętości w 2001 r. W 1956 r. opieka nad grotą została powierzona ojcom franciszkanom konwentualnym. W roku 1982 zakończono budowę nowej kaplicy, natomiast 12 kwietnia 1987 r., z okazji 40 rocznicy objawień Matki Bożej, kard. Ugo Poletti przewodniczył tam uroczystej Mszy św. Dziesięć lat później Ojciec Święty Jan Paweł II zatwierdził nazwę tego miejsca:

„Święta Maryja Trzeciego Tysiąclecia przy Trzech Fontannach”. opr. ks. Mieczysław Piotrowski TChr

(źródła: Angelo Maria Tentori: La BellaSignora delle Fontane, Paoline 2000; Mario Pacifi co: La Vergine della Rivelazione alle Tre Fontane: storia, pietā, messaggio, Roma 1993)

Objawienia w Tre Fontane

Matka Boża objawiła się fanatycznemu protestantowi Brunonowi Cornacchioli, który – tak jak św. Paweł – przed swoim nawróceniem z wielką gorliwością prześladował wyznawców Chrystusa. Maryja objawiła się w Tre Fontane, czyli w pobliżu miejsca męczeństwa św. Pawła Apostoła, który został ścięty na rozkaz cesarza Nerona w 67 r. Z relacji świadków egzekucji wiemy, że głowa Apostoła po tym, jak została odcięta jednym uderzeniem miecza, trzy razy odbiła się od ziemi – i w tych właśnie miejscach wytrysnęły źródła wody. Z tym zdarzeniem jest związana nazwa tego miejsca: Tre Fontane –trzy źródła. Wybudowano tam kościół i opactwo trapistów, gdzie można oglądać marmurową kolumnę, przy której dokonano egzekucji św. Pawła. To nie jest przypadek, że Matka Boża wybrała właśnie to miejsce, aby przekazać swoje orędzie protestantowi, który nienawidził Kościoła i papieża.

Kochaj Kościół i papieża

Maryja Niepokalana w pierwszych swoich słowach skierowanych do Cornacchioli powiedziała: „Prześladujesz mnie, ale jest już najwyższy czas, abyś z tym skończył. Wracaj do świętej wspólnoty Kościoła katolickiego”. Matka Boża w dalszych słowach uświadomiła mu, że nie można wierzyć w Chrystusa i równocześnie walczyć z Kościołem, gdyż Kościół jest świętą owczarnią Chrystusa. Kościół to Chrystus, który powołuje do wspólnoty ze sobą wszystkich bez wyjątku grzeszników, gdyż pragnie ich uwalniać od grzechów i czynić świętymi, – czyli dojrzałymi do nieba. Kto walczy z Kościołem, ten walczy z Chrystusem, kto odrzuca Kościół – odrzuca Chrystusa.

Matka Boża uprzedziła Brunona, że Kościół doświadczy wielkiego prześladowania, że niektórzy porzucą kapłaństwo, że będą skandale, zdrady, a on sam znajdzie niezrozumienie.

Najbardziej bolesne ataki na Kościół pochodzą od tych, którzy trwają w grzechu, chociaż sami uważają się za członków Kościoła. W swoim życiu nie kierują się nauką Chrystusa, ale własnymi egoistycznymi upodobaniami. Gorszącym przykładem swojego życia i głoszeniem błędnej nauki wielu prostych ludzi wprowadzają na drogę prowadzącą do zguby wiecznej. To są najwięksi prześladowcy Kościoła. W świętej

owczarni Kościoła są jak drapieżne wilki w owczych skórach. Matka Boża wezwała Brunona, aby nigdy nie upadał na duchu i nigdy się nie zniechęcał, lecz trwał mocno w wierze, w całkowitym posłuszeństwie papieżowi i nauce Kościoła. Matka Boża odesłała Brunona do kapłana, aby go prowadził na drogach wiary. Uświadomiła mu, jak wielkim darem jest sakrament kapłaństwa, dzięki któremu w sakramentach – a szczególnie w sakramencie pokuty i w Eucharystii – można najpełniej spotykać się z Chrystusem, który przebacza wszystkie grzechy i dzieli się z nami swoim zmartwychwstałym życiem. Matka Boża uświadomiła także Cornacchioli, który planował zabić papieża, że nie ma prawdziwego Kościoła bez jedności z papieżem. Dlatego wezwała go, aby ukochał papieża, gdyż każdy biskup Rzymu z ustanowienia Chrystusa jest Jego widzialnym zastępcą na ziemi i następcą św. Piotra, a przez to pasterzem całego Kościoła, zwierzchnikiem wszystkich biskupów. Dzięki tej szczególnej misji, którą Chrystus powierza każdemu papieżowi, otrzymuje on również dar nieomylności wtedy, gdy naucza w sprawach wiary i moralności oraz definiuje objawione przez Boga prawdy wiary. „Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół” – uczył św. Ambroży.

Kochaj Pismo św. i nauczanie Magisterium Kościoła

Matka Boża objawia się Brunonowi Cornacchioli, trzymając Pismo św. na swoim sercu. „Dlaczego Matka Boża

objawiła się z Biblią?” – pisał po latach Bruno. „Dlatego, że ja przybyłem na to miejsce z protestancką Biblią, aby w niej znaleźć argumenty do zwalczania dogmatów katolickiej wiary. Zacząłem pisać swoje przemówienie od stwierdzenia: »Maryja nie jest Dziewicą, nie jest Niepokalaną, nie jest Wniebowziętą«. Matka Boża powiedziała mi, że to, co na Jej temat chcę napisać, jest błędem. Pokazała mi Biblię, mówiąc, że tam zawarte jest wszystko, czego o Niej uczy Kościół katolicki”. Cornacchiola zrozumiał, że jeżeli odrzuca się prawdę, że Maryja jest Matką Bożą, Niepokalanie Poczętą zawsze Dziewicą, Wniebowziętą, to nie można wejść w pełnię Objawienia, nie można zrozumieć w pełni dzieła zbawienia, którego dokonał Jej Syn – Bóg-Człowiek Jezus Chrystus. Maryja powiedziała Brunonowi: „Jestem tą, która jest w Trójcy św.”. To znaczy, że Jej wyjątkowa relacja, jako ludzkiej osoby, do każdej z Osób Trójcy św. wynika z faktu, że w Jej łonie Syn Boży stał się prawdziwym człowiekiem. Maryja od momentu poczęcia całkowicie należy do Boga; jest absolutnie czysta, wolna od wszelkiego skażenia grzechem i dlatego może stać się Matką Syna Bożego. W ciągu ziemskiego życia odznaczała się prawdziwym heroizmem wiary i wypełniania woli Boga. Przez swoją wiarę i współcierpienie z Chrystusem w Jego męce i śmierci stała się Matką wszystkich ludzi w porządku łaski. Z Jej absolutnej czystości wynika szczególne piękno i nadprzyrodzona moc, która miażdży Szatana. Matka Boża trzymała Pismo św. na swoim sercu, tak jak swojego Syna Jezusa. W ten sposób uświadomiła nam, jak bezcennym skarbem jest Pismo św., gdyż Bóg daje nam w Nim odpowiedź na wszystkie nasze pytania i problemy. Zaprasza nas do codziennego czytania i medytowania tekstów biblijnych. Równocześnie Matka Boża uświadomiła Brunonowi, mówiąc mu o papieżu i Kościele, że Objawienie nie ogranicza się do Pisma św., ale zawarte jest także w Tradycji Kościoła, – czyli w tym wszystkim, co w tradycji ustnej i w doktrynalnych orzeczeniach Magisterium Kościoła przekazuje się z pokolenia na pokolenie, zgodnie z zapowiedzią Chrystusa:, „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” (J 16, 13); „To przede wszystkim miejcie na uwadze, że żadne proroctwo Pisma nie jest dla prywatnego wyjaśnienia” (2 P 1, 20). Ostateczną wiarygodną interpretację tekstów Pisma św. daje tylko Magisterium Kościoła. Istnieje więc podwójne źródło dostępu do Objawienia, a jest nim Pismo św. i Magisterium Kościoła.

Bruno Cornacchiola porzucił Kościół z powodu swej ignorancji – nieznajomości prawd objawionych. Również dzisiaj wskutek braku znajomości Ewangelii i prawd wiary wielu opuszcza Kościół i zdradza Jezusa, przechodząc do różnych sekt, religii lub żyjąc tak, jakby Bóg nie istniał. Z powodu zwykłej ignorancji ludzie porzucają największy skarb, jakim jest przynależność do Chrystusa obecnego w Kościele katolickim. Dlatego zawiniona nieznajomość prawd wiary katolickiej i Pisma św. jest wielką winą. Ojciec Święty Pius XII powiedział o tym bardzo wyraźnie: „Kościół boi się tylko jednego nieprzyjaciela – ignorancji, braku znajomości wiary katolickiej”.

Bądzcie rzeczywiście nawróconymi

Matka Boża wezwała Brunona do nawrócenia, które musi być związane z rozpoznaniem swoich grzechów, odrzuceniem i znienawidzeniem ich, z żalem i postanowieniem poprawy oraz z zadośćuczynieniem za wyrządzone zło. Dlatego tak ważne jest regularne korzystanie z sakramentu pokuty oraz jak najczęstsze uczestniczenie w Eucharystii. Eucharystia to sam Chrystus, który uobecnia swoje dzieło zbawienia, – dlatego jest szczytem i sercem życia Kościoła. Niepokalana prosiła o wytrwałą, codzienną modlitwę. W sposób szczególny prosiła o modlitwę różańcową: „Pamiętaj, synu – mówiła do Brunona – że różaniec nie jest modlitwą skierowaną tylko do Mnie, lecz do Trójcy św., w której jestem obecna. Zapamiętaj: różaniec uczy pokory, posłuszeństwa, miłości i chroni przed niebezpieczeństwami w świecie, zagrożeniami moralnymi, pokusami przeciw wierze, przed zagrożeniami dla pokoju, rodzin i całej ludzkości. Synu mój, różaniec jest małą Ewangelią, bastionem przeciwko atakom sił zła. Módl się, a będziesz mocny. Ja będę z tobą. To jest obietnica Matki”. Innym razem Niepokalana wzywała: „Módlcie się i czyńcie pokutę. Prawdziwa pokuta to wzajemna miłość i przebaczenie, a więc życie przykazaniem miłości bliźniego. Codzienna wzajemna miłość i przebaczenie kosztują więcej aniżeli najcięższe posty lub inne wyrzeczenia”.

Cud słońca

12 kwietnia 1980 r., w rocznicę objawień, podczas Mszy św. odprawianej przy grocie w Tre Fontane zgromadzeni ludzie byli świadkami spektakularnego cudu wirowania słońca, który trwał 30 minut. Cud ten zapowiedziała Matka Boża pięć miesięcy wcześniej, objawiając się Brunonowi Cornacchioli. Świadkowie widzieli, jak słońce zawisło nad grotą objawień i zaczęło wirować w środku, formując literę M otoczoną gwiazdami i aureolą światła, która zmieniała swoje kolory. Po pewnym czasie litera M zmieniła się w Hostię z napisem „IHS”, a później pojawiły się postacie Jezusa i Maryi. Apokalipsa św. Jana mówi o Dziewicy obleczonej w słońce. Jest to znak, że Maryja jako pierwsza z ludzi została wzięta z duszą i ciałem do nieba i uczestniczy w życiu Boga Trójjedynego. Objawiając się 23 lutego 1982 r., Matka Boża powiedziała Brunonowi o kolejnym planowanym zamachu na papieża Jana Pawła II. Proroctwo to spełniło się 12 maja 1982 r. w Fatimie, kiedy to udaremniono próbę zamachu na Ojca Świętego. Cud słońca w Tre Fontane powtarzał się wielokrotnie, między innymi 12 kwietnia 1982 r., a ostatni miał miejsce 12 kwietnia 2006 r. Tak go opisuje naoczny świadek Daria P.: „Po Mszy św. w sanktuarium przy Trzech Fontannach odebrałyśmy telefon z Genui z zawołaniem: »Widzicie słońce?«. Wyszłyśmy szybko na taras, skąd bez problemu mogłyśmy patrzeć w słońce. Wirowało ono, przybierając różne kolory, a wśród nich zielony, biały i różowy.

Chwilami stawało się podobne do białej Hostii. Pulsowało też jak serce. Zjawisko to trwało około 20 minut i dostarczyło nam wielkiej duchowej radości i pokoju”.

Dzielić się skarbem wiary

Matka Boża w Tre Fontane nie tylko wzywała swoje dzieci do ciągłego poznawania i pogłębiania swojej wiary, ale również do tego, aby dzieliły się tym skarbem z innymi ludźmi. Mówiła do Brunona: „Nawracaj się każdego dnia, ale staraj się również, aby ten skarb wiary przyjmowała także twoja rodzina, twoi współpracownicy, sąsiedzi oraz wszyscy spotykani przez ciebie ludzie. Ci, których spotykasz, są ci powierzeni przez Jezusa.

Oczekują od ciebie znaków wiary, chrześcijańskiego świadectwa i nadziei. Nie myśl tylko o sobie samym. Im więcej będziesz się dzielił wiarą z innymi, tym więcej będzie ona rosła w tobie”.

ks. Mieczysław Piotrowski

Kto walczy z Kościołem, ten walczy

z Chrystusem, kto odrzuca Kościół

– odrzuca Chrystusa

Aby realizować wezwanie Matki Bożej z Tre Fontane i strzec z żarliwą miłością słowa Bożego, szerzyć

Boże Objawienie w jedności z Magisterium Kościoła i w miłości do Eucharystii, do Niepokalanej oraz

do Ojca Świętego, powstała żeńska wspólnota zakonna – Zgromadzenie Misjonarek Bożego Objawienia.

„Zrezygnowałyśmy ze wszystkiego, ale nie z miłości. Co więcej: właśnie dlatego, że jesteśmy wolne

od ziemskich więzów, możemy całkowicie oddać się innym. Czyż nie jest to wspaniała przygoda, Boża

przygoda? Chodź i zobacz (J 1, 46)”.

Jeżeli Jezus powołuje Cię do tej wspólnoty, napisz na adres:

http://www.divinarivelazione.org

missionarie@divinarivelazione.org

Lungotevere dei Vallati,10 00186 ROMA

Tel. 0039 06 68301758

Objawienia w Tre Fontane

źródło: Miłujcie się

Posted in Objawienia, Z prasy | Otagowane: , , | 8 Komentarzy »