Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Wałęsa’

PYCHA

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 listopada 2018

Początkiem pychy człowieka jest odstępstwo od Pana,
gdy odstąpił sercem od swego Stworzyciela.
 Albowiem początkiem pychy – grzech,
a kto się da jej opanować, zalany będzie obrzydliwością.
Dlatego Pan zesłał przedziwne kary
i takich doszczętnie zatracił.  Pan wywrócił trony władców,
a na ich miejscu posadził pokornych.                                                                                                                                                                   Pan wysuszył korzenie narodów,
a na ich miejscu zasadził pobożnych.

Ks.Syrycha rozd..10 (12-15)

Totalnie bezczelna podłość. To jest kłamca, zły człowiek, przeżarty nienawiścią niewolnik swoich grzechów z przeszłości

Reklamy

Posted in Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , , , | 96 Komentarzy »

Czy 4 lipca wybuchnie wojna domowa w Polsce?

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 czerwca 2018

Wałęsa wzywa UE do interwencji i zapowiada rewolucję: „Staję na czele fizycznego odsunięcia głównego sprawcy wszystkich nieszczęść”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po licznych aktach wsparcia działań opozycji przeciwko rządom Prawa i Sprawiedliwości, Lech Wałęsa przystąpił do kolejnego etapu. Wzywa do fizycznego buntu i zapewnia, że jeśli PiS „zaatakuje Sąd Najwyższy”, to 4 lipca o godz. 15.00 Wałęsa rusza na Warszawę.

Wałęsa zapowiada, że jest gotów stanąć „na czele fizycznego odsunięcia głównego sprawcy wszystkich nieszczęść”.

Były prezydent zapowiedział, że do przeprowadzenia takiego przewrotu potrzebowałby około 100.000 zdyscyplinowanych chętnych. (wcześniej mówił o milionie)

Przy otwartej kurtynie ,pokojowo zdecydowanie musimy tego dokonać na oczach świata . Jestem w gotowości i wiem jak do tego doprowadzić

— napisał na Twitterze.

Jednocześnie Wałęsa zaapelował do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa o pomoc w walce z polskim rządem.

Potrzebujemy działań, a nie słów. Wstaw się za polskim sądownictwem”

– napisał, załączając film skierowany do Komisji Europejskiej, w którym zwolennicy opozycji nawołują do podjęcia interwencji przeciwko Polsce.

źródło: wpolityce.pl

Posted in Alert, Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , | 29 Komentarzy »

Wałęsa: Wyjdziemy na barykady i obalimy PIS

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 kwietnia 2016

Lech Wałęsa grozi, że „wyjdzie na barykady” i zakończy rządy Prawa i Sprawiedliwości. Ale spokojnie! Łaskawie przyznał, że nie będzie strzelał. 

wales1Były prezydent stwierdził w „Faktach po Faktach”, iż „wyjdzie na barykady, by usunąć ludzi PiS od władzy”.

– Ja to zakończę, wybiorę termin – mówił. I dodawał: My znamy metody i drogi. Również te trochę siłowe.

Jak przekonywał Wałęsa:

„Trzeba natychmiast wyrzucić tych ludzi. Tak szkodzą Polsce, że trzeba by było natychmiast podjąć takie decyzje. Ale jako odpowiedzialny rewolucjonista wiem, że w tym momencie koszt byłby za wysoki, tego nie można teraz robić, bo Polacy dzielą się dziś na pół. Musimy przygotować dziś szybko metody ich odejścia, przygotować ludzi. Potem trzeba będzie podjąć decyzję, męską decyzję – i ja ją podejmę. Trzeba tych ludzi po prostu usunąć i będą usunięci”

Była głowa państwa dodawała ponadto:

„My znamy metody i drogi, które pomogą nam osiągnąć ten cel. Tak, wyjdę na barykady, dlatego oni tak daleko szkodzą Polsce, że ja nie mogę dłużej się temu przyglądać. Za długo walczyłem, żeby pozwolić na niszczenie Polski. Nie będę strzelał, są inne metody, pokojowe, ale jednak trochę siłowe, które muszą skończyć szkodzenie Polsce. I ja to zakończę. Wybiorę termin”

Źródło: fronda.pl

Posted in Zdrajcy Polski | Otagowane: , , | 81 Komentarzy »

Wałęsa grozi, że znowu będzie walczył!

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 lutego 2016

Posted in Polityka, Zdrajcy Polski | Otagowane: , , , , | 121 Komentarzy »

Pierworodny Wałęsy – pamięci Grzesia Lewandowskiego

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Maj 2014

Nazywał ją Wandula. Nie lubiła tego. Była biedna, jak przysłowiowa mysz kościelna. Wraz z przykutą do łóżka matką, ojcem, który choć pracował, to lubił zaglądać do kieliszka, trójką rodzeństwa i dziadkiem mieszkała w walącej się lepiance we wsi Zapusta. Marzyła o kawalerze, który wyrwie ją z takiego życia. Nie to, żeby liczyła na księcia na białym koniu, ale w ogóle na kogoś, kto się nią zainteresuje.
Lech Wałęsa pracował wówczas w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Łochocinie. On i jego bracia, zresztą karani nieraz sądownie, znani byli z awanturnictwa. Nazywali ich nawet „sztacheciarzami”, bo wyrywali sztachety z płotów, kiedy dochodziło do bójek. Praca w POM-ie dała znanemu z zarozumialstwa Lechowi Wałęsie jeszcze więcej powodów do bufonady. Posada w takiej państwowej instytucji pozwalała mu „kombinować lewizny”, jak również dorabiać na boku za butelkę alkoholu. Stała praca sprawiała też, że dziewczęta patrzyły na niego nieco łaskawiej. Była tam jakaś afera z kradzieżą przez Wałęsę silnika elektrycznego, ale kiedy milicjanci po rewizji w domu Wałęsów nic nie znaleźli, postępowanie zostało umorzone. 
Był rok 1962. Wanda Lewandowska miała 18 lat, kiedy zainteresował się nią dziewiętnastoletni Lech Wałęsa. Choć ponoć ładna i skromna, to Lech wstydził się jej biedy. Zachodził do niej po zmroku i niechętnie przyznawał się do tego związku. Kiedy zaszła w ciążę rzucił ją i nie uznał dziecka. Potem w ogóle wyjechał i nikt nie wiedział dokąd. W grudniu 1963 w szpitalu we Włocławku Wanda urodziła syna. Mówili, że to było śliczne dziecko. Nadała mu imię Grzegorz i swoje nazwisko. Nie szukała Lecha, nie występowała o alimenty. To była prosta wiejska dziewczyna. Nie miał jej kto doradzić, co robić w tak trudnej sytuacji. Do tego doszedł wiejski ostracyzm, wyrzuty ojca, samotność, brak środków do życia…
Kiedy trochę oswoiła sytuację, Grześ już chodził. Pod wpływem sąsiadek pojechała prosić o pomoc do Popowa, do matki Lecha, Feliksy. Ta wyrzuciła ją za drzwi.
Latem 1967 Grześ miał trzy i pół roku. Pewnego dnia poszedł z ciotecznym bratem na ryby. Tam zsunął się ze skarpy, wpadł do wody i, zanim przyszła pomoc, utonął. Sąsiedzi pamiętają potworny krzyk Wandy. Tuląc zwłoki dziecka, wyła z bólu. Przed pogrzebem prosiła sąsiadki, żeby zamiast kwiatów dały jej pieniądze, bo nie miała na trumienkę. Nie miała też na karawan, więc trumnę powiózł jeden z sąsiadów.
Wanda Lewandowska jakoś powiadomiła Wałęsę o śmierci syna. Trzeba przyznać, że przynajmniej na pogrzebie się pojawił. Trochę przestraszony, stał z tyłu w ciemnych okularach. Omal nie doszło do linczu, tak jego widok zdenerwował sąsiadów. Ktoś kazał mu wziąć Wandę pod rękę, żeby nie szła za trumną syna sama, ale ona odepchnęła go. Na tabliczce przy krzyżu był napis „Grzegorz Wałęsa. Żył lat 4”.
Po śmierci Grzesia Wanda wyszła za mąż i na zawsze wyjechała z rodzinnej wsi.
Paweł Zyzak, który w swojej wydanej w 2009 roku książce  „Wałęsa. Idea i historia” przypomniał o sprawie nieślubnego syna „wielkiego Lecha” został osądzony od czci i wiary. Stracił pracę w IPN-ie, został magazynierem w supermarkecie, grożono mu procesami. Pamiętam nawet jakąś recenzję Piotra Gontarczyka, który krytykuje metodologię Zyzaka. Wałęsa oczywiście oburzony wypierał się pierworodnego syna, ale procesu nigdy Zyzakowi nie wytoczył. Kiedy już emocje trochę opadły lokalni dziennikarze zaczęli drążyć sprawę Grzesia. Nie trzeba było dużo zachodu by dotrzeć do świadków potwierdzających, ze na cmentarzu w Chełmicy Dużej jest pochowany syn Wałęsy.
Przedwczoraj byłam na spotkaniu ze Sławomirem Cenckiewiczem. Autor książki „Wałęsa. Człowiek z teczki” zadedykował swe dzieło pamięci Grzegorza Lewandowskiego. To, czego dowiedziałam się na spotkaniu i uzupełniłam przeczytawszy rozdział o Grzesiu, zjeżyło mi wlosy na głowie. Otóż grób tego nieszczęsnego dziecka po objęciu posady tatusia w Belwederze, został praktycznie zlikwidowany. Kiedy zniknęła tabliczka z nazwiskiem i drewniany krzyż, skoligacony z Lewandowskimi Leszek Śmiechowski postawił na grobie znaleziony na cmentarnym śmietniku krucyfiks z pręta zbrojeniowego. Można go zobaczyć na zdjęciu w książce Cenckiewicza, ale z tego co mówił autor wynika, że ten krzyż również został usunięty. Obok zadbanych grobów innych dzieci leży pierworodny syn byłego prezydenta tego kraju, a jego grób powoli zrównuje się z ziemią, jak coraz mniej bolesny wyrzut sumienia. Tymczasem tatuś nie wyjmuje z klapy wizerunku Matki Boskiej.
Sławomir Cenckiewicz pukał do różnych drzwi – proboszcza, wójta, IPN-u. Wszyscy nabierają wody w usta, nikt nie chce udostępnić danych o Grzesiu. W IPN-ie takich danych po prostu nie ma. Wójt odpowiedział w oficjalnym piśmie, że na podstawie przepisów o ochronie danych osobowych, można udostępnić dane osób zmarłych, ale dane dotyczące rodziców zmarłego podlegają ochronie, chyba, ze są to osoby publiczne. Oczywiście wniosek jest taki, że żadne z rodziców Grzesia osobą publiczną nie jest. Poza tym według pokrętnej logiki wójta tabliczki na grobie umieścić nie wolno, gdyż nie wolno udzielać informacji o zmarłym n.p. dotyczącej daty jego urodzin i śmierci, gdyż nie był on osobą publiczną.
Sławomir Cenckiewicz złożył odwołanie od decyzji pana wójta. Postanowił walczyć o przywrócenie podstawowej godności synowi Wałęsy – imienia i nazwiska na opuszczonej mogile.

Źródło: naszeblogi.pl

Warto też przeczytać artykuł w Naszym Dzienniku

http://www.naszdziennik.pl/mysl/60424,tajemnice-lecha-walesy.html

Posted in Dziwny jest ten świat, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: | 47 Komentarzy »