Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘Watykan’

Czy kardynał Angelo Scola wkrótce stanie się następcą papieża Franciszka?

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 listopada 2018

Według włoskich źródeł obeznanych z Watykanem trwająca walka o władzę na rzecz przyszłości Kościoła katolickiego osiąga punkt kulminacyjny, a papież Franciszek może zostać zmuszony do dymisji w ciągu kilku tygodni. Franciszek napotyka rosnący opór ze strony tradycyjnego katolickiego duchowieństwa, które uważa, że ​​jego postępowanie jest zbyt globalne i liberalne. Były papież Benedykt XVI byłby siłą napędową pociągającą za sznurki.

Kliknij i czytaj więcej na ten temat.

Reklamy

Posted in Franciszek, Kościół, Znaki czasu | Otagowane: , , , | 152 Komentarze »

Dziennikarze posłuchali Franciszka. Ujawniono gigantycznego fake newsa w Watykanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 marca 2018

Tak w komentarzach 13 marca odpowiadałem na radość Alutki że Benedykt XVI bardzo popiera Franciszka.

Dziś ukazał się wpis w tygodniku w polityce na temat tego skandalu który dokładnie stawia te same zarzuty które ja na gorąco pisałem odpisując Alutce. 

Swoje styczniowe orędzie z okazji Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu poświęcił Franciszek kwestii fake newsów. Zdecydowanie potępił fabrykowanie fałszywych informacji i zaapelował o ich demaskowanie.

Wielu dziennikarzy wzięło sobie do serca te słowa i zdemaskowało ostatnio fake newsa, który został wypuszczony niedawno z Watykanu. O sprawie aż huczy na katolickich portalach na całym świecie. Powtarza się jedno słowo: skandal. O co chodzi?

Zacznijmy od początku. Z okazji 5-lecia inauguracji pontyfikatu Franciszka w wydawnictwie Libreria Editrice Vaticana ukazała się praca zbiorowa pod redakcją ks. Roberto Repole pt. „Teologia papieża Franciszka”. Składa się ona z 11 oddzielnych tomów napisanych przez różnych autorów z kilku krajów.

12 marca (dzień przed 5. rocznicą wyboru Franciszka) watykański Sekretariat ds. Komunikacji rozesłał na cały świat komunikat, że w związku z ukazaniem się wspomnianego zbioru Benedykt XVI skierował list do prefekta tegoż sekretariatu ks. Dario Vigano. W komunikacie znalazł się cytat z listu papieża-emeryta, w którym w kilku zdaniach pochwala on inicjatywę wydania takiego dzieła. Dołączona została do tego fotografia przedstawiająca pismo Benedykta XVI razem z 11 tomami zbiorowego dzieła.

Na trop fake newsa wpadła agencja Associated Press, która zauważyła, że zdjęcie listu Benedykta XVI poddane zostało komputerowej obróbce, a dwa ostatnie wersy na jego pierwszej stronie zostały rozmazane. 14 marca Nicole Winfield z agencji AP oświadczyła, że jest to manipulacja, która „narusza standardy zawodowe fotoreporterów”, ponieważ zmienia zasadniczo znaczenie zdjęcia.

Dziennikarze zwrócili poza tym uwagę, że na fotografii dołączonej do watykańskiego komunikatu niewidoczna jest druga strona listu Benedykta XVI, która przykryta została stosem książek. Piętrzące się tomy zasłaniały dalszą część listu, która pozostawała niewidoczna.

Drugą osobą, która zauważyła, że coś się nie zgadza w watykańskim komunikacie, był włoski watykanista Sandro Magister. Znalazł się on 13 marca na prezentacji wspomnianej serii książkowej, gdy ks. Dario Vigano odczytywał list od Benedykta XVI. Okazało się, że prefekt Sekretariatu ds. Komunikacji przeczytał wówczas jeszcze jeden akapit listu, który nie znalazł się jednak w rozesłanym do mediów watykańskim komunikacie, a na zdjęciu został zamazany. Spośród około dwudziestu obecnych tam dziennikarzy tylko Sandro Magister zwrócił na to uwagę. Nagrał w całości wystąpienie ks. Vigano, spisał brakujący fragment listu i opublikował na swym blogu.

Czego dotyczył akapit, którego nie zamieszczono w watykańskim komunikacie? Otóż Benedykt XVI stwierdził, że nie napisze komentarza do „Teologii papieża Franciszka”, ponieważ trzyma się zasady, iż może wypowiadać się tylko o tych książkach, które przeczytał. Poza tym dodał, że sam ma obecnie tyle zobowiązań, iż nie jest w stanie zająć się tą publikacją.

Odmowny list Benedykta XVI został napisany ponad miesiąc przed jego upublicznieniem – 7 lutego i był odpowiedzią na wcześniejsze pismo ks. Dario Vigano z 12 stycznia z prośbą o napisanie komentarza do „Teologii papieża Franciszka”.

To jednak nie wszystko. Okazało się, że list Benedykta XVI zawierał jeszcze jeden akapit, który nie znalazł się w watykańskim komunikacie, który na fotografii zakryty został książkami, a którego ks. Vigano nie odczytał podczas oficjalnej prezentacji. Ten brakujący fragment ujawnił dopiero 17 marca na swym blogu Sandro Magister. Ta opuszczona część listu wyjaśnia, dlaczego papież-emeryt nie chciał firmować swym imieniem wspomnianego dzieła.

W ostatnim akapicie Benedykt XVI wyrażał swoje zdziwienie, że jednym z autorów zbioru jest niemiecki teolog Peter Hünermann, który dał się poznać jako przywódca inicjatyw antypapieskich oraz przeciwnik nauczania moralnego Kościoła za pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI.

Mamy więc do czynienia z wyjątkowo ordynarną manipulacją. Prałat watykańskiego Sekretariatu ds. Komunikacji ks. Dario Vigano upublicznił prywatny list Benedykta XVI, który nie był przeznaczony do publicznej wiadomości. Na dodatek wykorzystał go całkowicie wbrew intencjom nadawcy. Papież-emeryt odmówił bowiem wyraźnie firmowania swoim imieniem zbioru „Teologia papieża Franciszka” oraz precyzyjnie uzasadnił, dlaczego nie chce napisać komentarza do tej pracy.

Tymczasem ks. Dario Vigano zmanipulował papieską korespondencję. Ocenzurował list Benedykta XVI i zaprezentował publicznie w taki sposób, że odebrano go powszechnie jako pochwałę Josepha Ratzingera dla wspomnianego dzieła, napisaną specjalnie z okazji ukazania się owych 11 tomów. Tak zostało to później przedstawione w doniesieniach medialnych na całym świecie. W tym celu Sekretariat ds. Komunikacji opuścił dwa akapity papieskiego listu, co zupełnie zmieniło wymowę pisma, a także zamazał jego fragment na rozesłanej do mediów fotografii. W płynące z Sekretariatu tłumaczenia, jakoby fotoedytorom przy retuszowaniu nie chodziło o żadną manipulację, a jedynie o artystyczny zabieg, nikt przy zdrowych zmysłach nie uwierzy.

Wniosków z zaistniałej sytuacji jest kilka. Po pierwsze, w watykańskim Sekretariacie ds. Komunikacji panuje mentalność dworska. Nie sądzę, żeby to wszystko działo się za wiedzą i zgodą Franciszka. W jego otoczeniu nie brak jednak osób, które, by się mu przypodobać i zadbać o jego publicity, nie cofną się przed manipulacją i dezinformacją. Takim urzędnikiem okazał się ks. Dario Vigano.

Po drugie, rodzi się uzasadniona wątpliwość, czy wiadomości przekazywane przez watykańskie służby prasowe zasługują na wiarygodność. Sekretariat ds. Komunikacji Stolicy Apostolskiej został powołany przez Franciszka w 2015 roku, by usprawnić zarządzanie ośrodkami medialnymi Watykanu i usprawnić służbę prasową. Wchłonął w tym celu dziewięć istniejących dotąd instytucji. Dziś wiarygodność Sekretariatu – z powodu naruszenia elementarnych zasad zawodowych – jest w środowisku dziennikarskim zerowa. Dlatego powtarzają się apele o jak najszybsze zdymisjonowanie ks. Vigano, który nie dość, że dopuścił się manipulacji, to jeszcze przez cztery dni kluczył, aż w końcu – gdy został kilka razy przyłapany na krętactwach – przyznał się do prawdy.

Po trzecie, po tym, co się stało, należałoby upublicznić list ks. Vigano do Benedykta XVI z 12 stycznia. Wtedy można byłoby ocenić, czy słowa użyte w pisemnej odpowiedzi przez papieża-emeryta nie są grzecznościowym powtórzeniem sformułowań skierowanych wcześniej do niego przez prefekta. Im prędzej się to wyjaśni, tym szybciej rozwieje się wszelkie wątpliwości narosłe wokół tej sprawy.

Po czwarte wreszcie – i być może to jest najbardziej w tym wszystkim przerażające – jak wielki brak szacunku okazany został Benedyktowi XVI – papieżowi-seniorowi, 264. następcy św. Piotra, jednemu z największych myślicieli naszych czasów. Okazało się, że takiego człowieka można bez mrugnięcia okiem, na oczach całego świata, zmanipulować, upubliczniając bez jego zgody prywatną korespondencję, cenzurując ją i przeinaczając jej sens, a w ostateczności stawiając go takiej w sytuacji, w jakiej właśnie nie chciał być postawiony. Jaki klimat musi panować w tej instytucji, skoro zwykły watykański urzędnik pozwala sobie na takie zachowanie? To pokazuje, że zmiany w Sekretariacie ds. Komunikacji są konieczne.

Dobra wiadomość natomiast jest taka, że znaleźli się dziennikarze, którzy posłuchali apelu Franciszka i walczą z fake newsami. Teraz zobaczymy, jak Watykan postąpi z fabrykantem fake newsów.

Autor: Grzegorz Górny

wpolityce.pl

 

Posted in Franciszek, Nasz smutny czas | Otagowane: , , | 278 Komentarzy »

Watykan zatrudnia aktywistę LGBT w celu stworzenia i uruchomienia nowej internetowej platformy informacyjnej

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 stycznia 2018

Prawdą jest, że Monsignore Vigano ma szczególnych znajomych: to on wyznaczył, za zgodą papieża Franciszka,  jezuitę Jakuba Martina, gorliwego obrońcę sprawy lgbt, jako doradcę Sekretariatu ds. Komunikacji.

20 grudnia 2017 r.  ogłoszonou, że watykański urzędnik silnie związany z działaczami LGBT zatrudnił otwarcie homoseksualistyczną firmę zajmującą się marketingiem cyfrowym, aby zaprojektować i zarządzać nowym internetowym serwisem informacyjnym Stolicy Apostolskiej.

Firma Accenture jest znana na całym świecie z promowania homoseksualnego programu politycznego, zdobywając nagrody za bycie najlepszym „homoseksualnym” pracodawcą i produkując filmy przedstawiające strategię promowania „praw LGBT” na całym świecie.

 

czytaj

http://www.medias-presse.info/branding-au-vatican-le-nouveau-portail-internet-de-la-communication-confie-a-une-agence-gay-friendly/85144/

Przetłumaczone translatorem

http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=auto&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fwww.medias-presse.info%2Fbranding-au-vatican-le-nouveau-portail-internet-de-la-communication-confie-a-une-agence-gay-friendly%2F85144%2F

Mój komentarz: bez komentarza, szkoda słów

Posted in Franciszek | Otagowane: , , | 31 Komentarzy »

Szopka czy żłób ciemności w Watykanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 grudnia 2017

Na placu Watykańskim zainstalowano szopkę, ale szopkę ciemności, z martwym, a nawet nagim mężczyzną. Co robi martwy i nagi mężczyzna w żłobie? Jakie pokręcone duchy są autorami takiego profanowania tajemnicy narodzin Boga Dziecka?

W samym sercu chrześcijaństwa znajduje się nic innego jak obraźliwa i bluźniercza szopka bożonarodzeniowa. Stoimy przed przykładem nowej ewangelizacji, która ma sztandar bluźnierstwa, świętokradztwa i apostazji.

To podstępna szopka. Jest to szopka, która zasługuje na odrzucenie przez wiernych  Kościoła powszechnego.

Stoimy w obliczu dzieła ludzkiego ducha, ale bez wiary katolickiej. Jest to chytry duch chytrego  człowieka, szarlatana i imprezowicza, świętokradzkiego i zboczonego. Jest to duch profanera sacrum, który śmieje się z tradycji wiary. Jest to duch człowieka, który gra rolę  małego boga, który narzuca swoje nędzne idee jako obiekt kultu i wiary.

Gdzie może być  radość ze zmarłymi w szopce? Gdzie jest świętość? Gdzie jest nieskazitelna czystość sceny Świętej Rodziny z nagim mężczyzną? Gdzie jest tajemnica narodzin Boga Dziecka? Gdzie jest tajemnica Dzieła Odkupienia? Bóg stał się człowiekiem, aby odkupić człowieka od grzechu, więc co robi tu nagi człowiek? Gdzie jest skromność, niewinność, czystość, czystość, powściągliwość, uczciwość, która inspiruje scenę żłóbka?

Mamy do czynienia z niedopuszczalną obrazą fundamentów wiary.

Wszyscy wierni powinniśmy zalać Watykan listami i e-mailami odrzucającymi taką obrazę  Boga Dziecka,  czystości Maryi,  czystości św. Józefa.

Nie możemy dłużej się zamykać. Z Watykanu obrażają naszą wiarę. Od głowy Kościoła płynie błoto, które brudzi oblicze Kościoła. Ruszmy się, nie pozwalajmy panoszyć się herezji i świętokradztwa, ale przeciwstawiajmy się temu. Zacznijmy od pisania do naszego nuncjusza papieskiego we wszystkich krajach, jak również piszmy do Watykanu.

My, katolicy, mówimy: NA TO NIE MA ZGODY! Nie obrażajcie naszej wiary!

Co za wstyd, co za świętokradztwo, jakie bluźnierstwo! Pod pontyfikatem Franciszka, tak zwanego Papieża Miłosierdzia, wierzcie mi, że niektórzy wciąż w to wierzą! cóż, nie mam słowa, aby opisać tę szopkę, prawdopodobnie inspirowaną przez samego diabła za zgodą chorego człowieka pod kontrolą szatana, więc co jeszcze dodać? cóż, my, biedni wierni i grzesznicy, oczywiście modlimy się zwłaszcza o na Różańcu, będziemy nadal czekać, aż któryś z naszych Książąt Kościoła naprawi  publicznie te herezje. Niektórzy mówią: Módlcie się i nie martwcie się. Cóż, przepraszam, ale nie dla mnie to, nie mogę, oni krzyżują naszego Pana po raz drugi przed naszymi oczami i my będziemy się modlić i nie martwić się. Niestety wielu jeszcze nie zrozumiało czasu, w którym żyjemy. Niektórzy modlą się o jak najszybsze nowe konklawe  mając nadzieję na nowego Świętego Papieża po tej katastrofie. Dla mnie to już nie katastrofa, ale obrzydliwość w Świątyni Boga. Święty Augustyn mówi: ” Ci, którzy bluźnią Jezusowi Chrystusowi, który panuje w niebie, są nie mniej grzeszni niż ci, którzy Go ukrzyżowali na ziemi ” (De moribus). Istnieje wiele sposobów na zaatakowanie czci, którą jesteśmy winni Bogu, ale bluźnierstwo jest jednym z najgorszych, ponieważ bluźnierstwo jest językiem demonów i potępieńców. Bluźnierstwo jest aktem dużo gorszym niż bezbożność, ponieważ jeśli grzesznik nie czci Boga, to bluźnierca go hańbi. Zakończę ten komentarz słowami naszego Pana,  którego proszę o przebaczenie za te nowe bluźnierstwo. „A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust”. (Apokalipsa 3: 16)

Posted in Alert, Apokalipsa, Franciszek, Nasz smutny czas, Znaki czasu | Otagowane: , , , , | 212 Komentarzy »

Piorun uderza ponownie w Bazylikę św. Piotra

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 października 2016

WATYKAN – Rzym. Wczoraj rano,  ogromny piorun uderzył w kopułę Bazyliki św.Piotra. Grzmot przyszedł w święto Matki Bożej Różańcowej, ale również rocznicę historycznej jednej z najkrwawszych w dziejach świata bitwy chrześcijan z muzułmanami po Lepanto .

Piorun uderzył w kopułę Świętego Piotra około 9:20 rano. Potem silna ulewa przeszła przez Rzym.  Nie stwierdzono uszkodzeń.

piorun

 

Posted in Ciekawe | Otagowane: , | Możliwość komentowania Piorun uderza ponownie w Bazylikę św. Piotra została wyłączona

Benedykt ustąpił po mistycznym doświadczeniu?

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 sierpnia 2016

benedykt

 

“Tak powiedział mi Bóg”- w ten sposób Benedykt XVI wyjaśnił niedawno podczas prywatnej rozmowy powody swej decyzji o abdykacji. Wytłumaczył, że podjął ją w wyniku „mistycznego doświadczenia”.

 

Wypowiedzi emerytowanego papieża ujawniła katolicka agencja Zenit z Rzymu. Powołała się na relację anonimowej osoby, która odwiedziła go w minionych tygodniach.

 

Agencja wyjaśniła, że Benedykt XVI choć prowadzi niemal życie klauzurowe, mieszkając w dawnym budynku klasztornym w Ogrodach Watykańskich, sporadycznie przyjmuje gości składających mu prywatne wizyty. W czasie takich spotkań – jak wynika z rekonstrukcji jego wypowiedzi – nie komentuje on niczego, nie ujawnia tajemnic i nie mówi nic, co mogłoby zostać uznane za ważną wypowiedź emerytowanego papieża. Zachowuje maksymalną rezerwę – podkreśla się.

 

Zapytany podczas takiego ściśle prywatnego spotkania, dlaczego ustąpił z tronu Piotrowego, odparł, że tak powiedział mu Bóg. Zastrzegł zarazem: „To nie chodzi o żadne objawienie czy zjawisko tego rodzaju”. Było to doświadczenie mistyczne – miał stwierdzić papież Ratzinger. Według jego słów doświadczenie to towarzyszyło mu również w ostatnich miesiącach, po abdykacji.

 

Poza tym Benedykt XVI przyznał, że im bardziej obserwuje charyzmę papieża Franciszka, tym bardziej przekonuje się, że jego decyzja o ustąpieniu była „wolą Boga”.

Źródło: denon.pl

Posted in Ciekawe, Kościół | Otagowane: , , | 273 Komentarze »

Tajemniczy żebrak znów na Placu Św.Piotra

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 listopada 2015

W marcu 2013 roku, kiedy na konklawe został wybrany Franciszek, światowa prasa zwróciła uwagę na mężczyznę przebranego za żebraka, który modlił się klęcząc na Placu Św. Piotra. Padały komentarze że jest znakiem że symbolizuje przybrane imię przez papieża Franciszek. 3 listopada tego roku  ten sam „żebrak” powrócił do Rzymu na Plac Św. Piotra, by modlić się za Kościół  i zachęcał wiernych do pokuty.
„Przyszedłem tutaj, aby czynić pokutę za Kościół i modlić  się do Boga, aby zlitował się nad Kościołem, który jest w bardzo trudnej sytuacji”, powiedział Massimo Coppo.
Chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się że ów żebrak to mnich, Massimo wyjaśnił, że nie jest kapłanem, ale świeckim członkiem grupy modlitewnej Rodzina z Betlejem, działającej w Asyżu już od 30 lat.
Massimo mieszka w tym mieście i wybrał ślub ubóstwa i życia poświęconego modlitwie w wieku 32 lat. W czasach swej  młodości mieszkał w Stanach Zjednoczonych, to też  biegle rozmawia językiem angielskim. Ukończył studia Rolnicze.
Sprawcą jego  obecności na Placu Św. Piotra jest jego „duchowy ojciec” który  wysłał Marcelo, aby prosił Boga za Jego Kościół. „Odmówiłem  modlitwę proroka Daniela:” Panie, zgrzeszyliśmy, niech ustanie twój gniew „, ponieważ jesteśmy w momencie, gdy Bóg zacznie sądzić swój Kościół,” powiedział.
Dlatego wezwał wiernych do przyłączenia się do modlitwy i czynienia pokuty. Musimy czynić pokutę (…). Za wszelkie brzydkie rzeczy, które dzieją się w tym miejscu, w każdym kościele w Rzymie, we Włoszech, w każdym kościele. Mamy wrogów zewnętrznych, którzy są w większości islamskimi terrorystami; Mamy też wrogów wewnętrznych, jak powiedział o nich papież Ratzinger oni   generują skandale w Kościele „.
Wobec tego możemy zrobić tylko jedno:. Czynić pokutę dla Jezusa i dla dobra Jego Kościoła”
Ciekawą sprawą jest że ten drugi pobyt żebraka na Placu Św. Piotra nie zauważyły media światowe. No ale przecież mamy blogi. Nic się nie ukryje.
Modlitwa Daniela
„O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań.  Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całego narodu kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na twarzach u nas, u naszych królów, u naszych przywódców i u naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Pan, Bóg nasz, zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu  i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według Jego wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków. Cały Izrael przekroczył Twoje Prawo i pobłądził, nie słuchając Twego głosu. Spadło na nas przekleństwo [poparte] przysięgą, które zostało zapisane w Prawie Mojżesza, sługi Bożego; zgrzeszyliśmy bowiem przeciw Niemu.  Spełnił więc swoje słowo, jakie wypowiedział przeciw nam i naszym władcom, którzy panowali nad nami, że sprowadzi na nas wielkie nieszczęście, jakiego nie było pod całym niebem, a jakie spadło na Jerozolimę.  Tak jak zostało napisane w Prawie Mojżesza, przyszło na nas całe to nieszczęście; nie przebłagaliśmy Pana, Boga naszego, odwracając się od naszych występków i nabywając znajomości Twej prawdy.  Czuwał więc Pan nad nieszczęściem i sprowadził je na nas, bo Pan, Bóg nasz, jest sprawiedliwy we wszystkich swych poczynaniach, my zaś nie usłuchaliśmy Jego głosu.  A teraz, Panie, Boże nasz, który wyprowadziłeś swój naród z ziemi egipskiej mocną ręką, zyskując sobie imię, jak to jest dziś: zgrzeszyliśmy i popełniliśmy nieprawość. Panie, według Twojego miłosierdzia, niech ustanie Twój zapalczywy gniew nad Twoim miastem, Jerozolimą, nad Twoją świętą górą. Bo z powodu naszych grzechów i przewinień naszych przodków stała się Jerozolima i Twój naród przedmiotem szyderstwa u wszystkich wokół nas.  Teraz zaś, Boże nasz, wysłuchaj modlitwy Twojego sługi i jego błagań i rozjaśnij swe oblicze nad świątynią, która leży zniszczona – ze względu na Ciebie, Panie!  Nakłoń, mój Boże, swego ucha i wysłuchaj! Otwórz swe oczy i zobacz nasze spustoszenie i miasto, nad którym wzywano Twego imienia. Albowiem zanosimy swe modlitwy do Ciebie, opierając się nie na naszej sprawiedliwości, ale ufni w Twoje wielkie miłosierdzie. Usłysz, Panie! Odpuść, Panie! Panie, miej na uwadze i działaj niezwłocznie, przez wzgląd na siebie samego, mój Boże! Bo Twojego imienia wzywano nad Twym miastem i nad Twym narodem”.

Posted in Ciekawe, Franciszek, Kościół | Otagowane: , , | 100 Komentarzy »

Islam chce zniszczyć Izrael do 2022 roku, dwa lata po upadku Europy

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 października 2015

W całym świecie islamskim od kilku lat ważna jest jedna data, 2022 rok w którym specyficzna nienawiść do Izraela doprowadzi do  ataków i masowego niszczenia tak iż  małe państwo  żydowskie po tym roku przestanie istnieć. Według ISIS i innych islamskich grup terrorystycznych nastąpi to dopiero po planowanym „upadku Rzymu”, symbolu  całej Europy, w roku 2020. Z uwagi na ogromny sukces niemilitarnego ataku przez gigantyczną imigrację muzułmańskich najeźdźców nasz  kontynent  dzięki naszym politykom za pięć lat zostanie całkowicie  zatopiony przez islam i totalny chaos.
„W 2022 roku, być może wcześniej, Izrael zostanie zniszczony”, powiedział niedawno Hassan Rahim Pour Azghadi, szef Iranu Ajatollah Chamenei który stoi na czele Najwyższej Rady Rewolucji. Około rok temu, minister spraw wewnętrznych palestyńskiej grupy terrorystycznej Hamas, że wszyscy w Palestynie w ciągu ośmiu lat będą wolni,  a w maju imam meczetu Al-Quds w libanie Maher Hamoud, powiedział w telewizji, że według obliczeń na podstawie Koranu koniec Izraela nastąpi w 2022 roku.  Szejk Ahmed Yassin, współzałożyciel Hamasu, podzielił tę samą wizję.
Pierwszy ma być zdobyty Rzym w 2020 roku, a następnie Izrael w 2022
Źródłem tej islamskiej halucynacji jest książka pt. „Upadek imperium Izraela w 2022 roku”, napisana w 1990 roku przez palestyńskiego Emirata duchownego Bassama Nihad Jarrar.  Książka została przetłumaczona, między innymi na język angielski i stała się bestsellerem w świecie muzułmańskim.
„2022” stał się niemal legendą. Syryjski dziennikarz, który udzielił wywiadu stacji telewizyjnej Autonomii Palestyńskiej wskazał na raport CIA, w którym ówczesny prezydent Bill Clinton został już poinformowany, że Izrael po 2022 roku prawdopodobnie nie będzie istnieć.
Palestyńskio terror i irańskie bomby jądrowe
Świat islamski pracuje ciężko, aby osiągnąć tę wizję, czy to za pośrednictwem obecnej fali palestyńskiego terroryzmu wobec izraelskich cywilów, jak i  poprzez rozwój broni nuklearnej przez Iran. Ponadto Prezydent Turcji Erdogan i jego premier Davutoglu często wymieniają rok 2023, kiedy to ma zostać przywrócone muzułmańskie Imperium Osmańskie, a Jerozolima będzie „wyzwolona” .
Europa jest już stracona.
Europa jest już stracona, ponieważ przywódcy tego kontynentu oczywiście nie tylko nie mają zamiaru obronić swoich ludzi przed islamem, ale też z otwartmi ramionami zachęcają do inwazji  imigrantów  muzułmańskich, która położy kres naszej stabilności, spokojnego i dostatniego społeczeństwa.
Źródło: http://www.israelnationalnews.com/Articles/Article.aspx/17700#.Vh-vGislsud

Posted in Nasz smutny czas, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , | 52 Komentarze »

Przesłania o Papiestwie i Kościele do Pedro Regis

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 lutego 2015

przez signs and wonders | 30 stycznia 2015

Otrzymane 24 lipca 2005.  Przesłanie 2553
Drodzy Synowie i Córki, terroryści przyjdą do Watykanu. Plaza będzie wypełniona trupami. Ludzkość zobaczy działania złego w ludziach z długimi brodami.

Otrzymane 14 listopada 2006.  Przesłanie 2759
Drodzy Synowie i Córki, Ludzkość żyje w ciemności duchowej ślepoty. Działanie szatana doprowadzi wielu do utracenia wiary. Zobaczycie horror na ziemi. Kościół będzie prześladowany. Tron Piotra upadnie, ale na koniec sprawiedliwi zwyciężą. . Przyjdzie wielka wojna religijna i wierni zostaną wyrzuceni. Kochajcie prawdę i brońcie Jej. Pan jest po Swojej własnej stronie. Odwagi.

Otrzymane 22 marca 2007.  Przesłanie 2814
Drodzy Synowie i Córki Kościół zostanie wstrząśnięty i powstanie wielki podział.

Otrzymane 31 marca 2007.  Przesłanie 2818
Drodzy Synowie i Córki Ludzie będą próbować złamać klucz i będzie wielkie zamieszanie.

Otrzymane 5 kwietnia 2007.  Przesłanie 2820
Drodzy Synowie i Córki Módlcie się za Kościół Mojego Jezusa, gdyż czas wielkich cierpień zbliża się. Módlcie się za następcę Piotra. Zbliża się dla niego czas wielkiego cierpienia. Wielu porzuci go z własnej woli.

Otrzymane 12 kwietnia 2007.  Przesłanie 2823
Drodzy Synowie i Córki Nadejdzie dzień, kiedy wiara będzie obecna tylko w niewielu sercach. Będzie wielka pogarda dla tego, co święte, a coraz więcej ministrów Boga zostanie zanieczyszczonych korupcją moralną. Wzgardzą Bankietem i wielu pozostanie głodnych. Będą wyciągać ręce, ale niewiele będzie miejsc, gdzie będzie można znaleźć tych, którzy mogą im dać cenny pokarm. Kiedy nadejdzie ten czas, wiedzcie, że wielki dzień jest na wyciągnięcie ręki.

Otrzymane 23 kwietnia 2007.  Przesłanie 2828
Drodzy Synowie i Córki działanie diabła doprowadzi wielu do zaprzeczenia wierze. Dojdzie do realizacji strasznego planu celem zniszczenia Kościoła Mojego Jezusa. Wielu się wycofa i król poczuje się osamotniony.

Otrzymane 7 lipca 2007.  Przesłanie 2860
Drodzy Synowie i Córki król będzie zagrożony i będą próbować usunąć go z jego tronu. To, co zostało zapowiedziane w przeszłości, jest bliskie spełnienia się.

Otrzymane 14 lipca 2007.  Przesłanie 2863
Drodzy Synowie i Córki, ludzie z wielkimi brodami przygotowują straszną akcję przeciwko dworowi królewskiemu.

Otrzymane 8 stycznia 2008.  Przesłanie 2940 – od Matki Bożej Królowej Pokoju.
Drodzy Synowie i Córki, gdy tron upadnie i nie będzie już możliwe by król na nim zasiadał, będzie wielka pogarda dla dogmatów, i niewielu pozostanie mocnych w wierze.

Otrzymane 27 października 2007.  Przesłanie 2908 – od Matki Bożej Królowej Pokoju.
Drodzy Synowie i Córki, zjednoczenie wielkich brodatych ludzi z tymi spod czerwieni spowoduje wielki ból dla ludzkości. Linia zostanie przerwana. Ból będzie wielki. Proszę was, abyście utrzymali płomień wiary.

Otrzymane 14 listopada 2007.  Przesłanie 2916 – od Matki Bożej Królowej Pokoju.
Drodzy Synowie i Córki Nadejdzie dzień, kiedy perwersyjni ludzie będą zajmować uprzywilejowane pozycje w domu Pana. Będą oni tymi, którzy przyciągną tych, którzy sprzeciwiają się Chrystusowi wewnątrz Kościoła. Będzie to czas, kiedy Święte zostanie wyrzucone i wierni będą prześladowani. Niewielu pozostanie mocnych w wierze, ale dzięki tym niewielu, Bóg sprawi, że wielka nadzieja powstanie dla Jego ludu. Po wszystkim ucisku Kościół doświadczy wielkiej radości. Zwycięstwo Władcy będzie widoczne dla tych, którzy pozostają wierni do końca.

Otrzymane 5 stycznia 2008.  Przesłanie 2939 od Matki Bożej Królowej Pokoju, Anguera.
Drodzy Synowie i Córki wojna wybuchnie w Rzymie i będzie niewielu ocalałych. Ten, kto jest przeciwko Chrystusowi przyniesie cierpienie i smutek całej Europie. Tron Piotra będzie pusty. Łzy bólu i płaczliwe biadolenie będzie w Kościele.

Otrzymane 8 stycznia 2008.  Przesłanie 2940 od Matki Bożej Królowej Pokoju, Anguera.
Drodzy Synowie i Córki Gdy tron upadnie i nie będzie już więcej możliwe, by król pozostał, będzie wielka pogarda dla dogmatów, i niewielu pozostanie mocnych w wierze.

Otrzymane 17 stycznia 2008.  Przesłanie 2944 od Matki Bożej Królwej Pokoju, Anguera.
Drodzy Synowie i Córki Mój Jezus został zdradzony przez jednego ze swoich wybranych i dostarczony wrogom. Nadejdzie dzień, kiedy Jego Kościół zostanie zdradzony przez jednego z tych wybranych do bronienia Go. Wróg będzie miał wielką siłę z powodu wsparcia przez wiele osób konsekrowanych. Oto czas wielkiej duchowej walki o Kościół. Wiedz, że pomimo zniszczenia jakie spowoduje opozycja, Kościół nigdy nie zostanie pokonany. Kościół pozostanie żywy i silny w sercach wiernych. Módl się. Nie bój się. To musi się stać, ale w końcu Pan będzie zwycięzcą.

Otrzymane 25 stycznia 2008.  Przesłanie 2947 od Matki Bożej Królowej Pokoju, Anguera.
Drodzy Synowie i Córki Kościół będzie niósł krzyż choroby, osamotnienia i upokorzenia. Z powodu złych pasterzy, wielkim dogmatom wiary będzie się zaprzeczać a wierni pozostaną zimni i pełni wątpliwości. Kościół będzie dręczony przez wielkie burze i niewielu wytrwa w wierze. Będą to trudne czasy dla moich biednych dzieci, ale Pan nie jest daleko od was. Po wszelkim ucisku przyjdzie wielkie zwycięstwo Pana .

Otrzymane 29 stycznia 2008.  Przesłanie 2949 od Matki Bożej Pokoju, Anguera.
Drodzy Synowie i Córki Nadejdzie dzień, kiedy wielu z hierarchii będzie przychylać się do fałszywych ideologii i obejmować fałszywe doktryny. Będzie to czas wielkich utrapień dla Kościoła .

Tłumaczyła : Bożena

Posted in Franciszek, Kościół, Objawienia | Otagowane: , , , , | 74 Komentarze »

Watykańscy astronomowie poszukują życia pozaziemskiego

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 marca 2014

Dlaczego największa  religia na świecie Kościół Katolicki wykorzystuje czas i energię w poszukiwaniu „pozaziemskich braci”?

Czy hierarchia Kościoła Katolickiego wie coś więcej niż reszta ludzi?

W tym miesiącu, Obserwatorium Watykańskie sponsoruje dużą konferencję na temat życia pozaziemskiego, która zgromadziła 200 czołowych naukowców świata. Jeden z organizatorów powiedział, że jednym z celów konferencji jest, ” dowiedzieć się w jaki sposób możemy znaleźć życie na innych planetach w ciągu najbliższych dwóch lat.”

Czytaj więcej tutaj:

http://thetruthwins.com/archives/vatican-astronomers-ramp-up-their-search-for-brother-extraterrestrial

Posted in Ciekawe | Otagowane: , , , | 199 Komentarzy »

Kongregacja Doktryny Wiary na celowniku jezuitów

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 lutego 2014

Ojciec Thomas Reese SI z zadowoleniem zauważa, że Kongregacja Doktryny Wiary jest dziś szczególnie atakowana. Przypomina przy tym jej „winy”: walkę z teologią wyzwolenia, modernizmem i liberałami okupującymi katedry teologii. Zachęca przy tym do oficjalnego sojuszu między biskupami a teologami kontestującymi magisterium.

„Nie ma wątpliwości co do tego, że Kongregacja Doktryny Wiary zajmowała najważniejsze miejsce w trakcie pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI. Nikt nie zakwestionowałby jej nadrzędności w czasie, w którym prefektem był Joseph Ratzinger. Ale najwyższa rzymska kongregacja nie wygląda już tak nadrzędnie. Została publicznie skrytykowana przez kurialnego kardynała z Brazylii, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec, dwóch kardynałów należących do Rady Kardynałów wyznaczonej przez papieża do reformy Watykanu” – zauważa na łamach „National Catholic Reporter” o. Thomas Reese SI. Jezuita nie ukrywa, że ataki na kongregację go cieszą i wskazuje na jej „winę”, czyli obronę ortodoksji.

„To właśnie ta kongregacja końcem XIX i początkiem XX wieku ścigała tzw. modernistów. Aż do encykliki Divino Afflante Spiritu (1943) Piusa XII narzucała Kościołowi biblijny fundamentalizm, pozbawiając uczonych możliwości użycia nowoczesnych literackich i naukowych narzędzi badania Biblii. Uciszyła także amerykańskiego teologia i jezuitę Johna Murray’a, kiedy pisał o sprawa kościoła i państwa, przed Drugim Soborem Watykańskim zabrała się za słynnych francuskich teologów” – stwierdził o. Reese SI.

„Po Drugim Soborze Watykańskim kongregacja zabrała się za katolickich etyków, którzy kwestionowali kościelny zakaz stosowania sztucznej kontroli urodzin. Spod jej śledztw nie byli wyłączeni teologowie wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej ani misjonarze w Azji pracujący na rzecz dialogu międzyreligijnego. Upomnienia trafiały nawet do biskupów. W ostatnim czasie kongregacja tropiła Konferencję Przełożonych Zakonów Żeńskich w Stanach Zjednoczonych” – kontynuuje jezuita. O. Reese atakuję kongregację, a przy okazji i jej prefektów, za obronę katolicyzmu. Kontestacja wiary i zasad chrześcijańskiej moralności jest przecież prawem powszechne przysługującym duchownym, zakonnikom i „katolickim” teologom –  milcząco zakłada o. Reese.

Jezuita krytykuje także rolę, jaką strażnicy ortodoksji odgrywali w samym funkcjonowaniu kurii rzymskiej. Kongregacja Doktryny Wiary ocenia wszystkie publikowane dokumenty, o ile te zahaczają o sprawy wiary i moralności. O. Thomas Reese żałuje oczywiście, że z „inkwizytorami” przegrywali kurialni promotorzy postępu.

Amerykański zakonnik (!) podkreśla, że w ostatnim czasie kongregację atakowali biskupi i kardynałowie, krytyczne uwagi co do interwencji tego gremium zaprezentował też papież w trakcie spotkania z przełożonymi latynoamerykańskich zakonów. Pięć tak ostrych ataków na najstarszą z rzymskich kongregacji w ciągu jednego roku – zauważa o. Reese – to rzecz o dużym znaczeniu. „Nic takiego nie zdarzyło się od czasu Drugiego Soboru Watykańskiego, kiedy prefekt tej kongregacji, kardynał Alfredo Ottaviani, został zaatakowany przez kardynała Josefa Fringsa w przemówieniu napisanym przez (wówczas) księdza Ratzingera” – czytamy na łamach „National Catholic Reporter”.

„Teologowie mają oczywiście nadzieję, że skończyły się dni, w których przeciwko im kolegom prowadzono śledztwa. (…) Takie zawieszenie broni zachęciłoby biskupów i teologów do tego, by pracowali wspólnie, tak jak w czasie Drugiego Soboru Watykańskiego” – kończy o. Reese wzywając do postępowej jednomyślności.

Źródło: rodzinakatolicka.pl

Posted in Kościół, Z prasy | Otagowane: , , | 244 Komentarze »

Wybuch w Watykanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 stycznia 2014

W historycznym centrum Rzymu, w pobliżu kościoła francuskiej diecezji Świętego Iwo z Bretanii w nocy z czwartku na piątek doszło do wybuchu. Zostało uszkodzonych pięć samochodów, w sąsiednich oknach wybito szyby. Nikt nie ucierpiał. Na razie nikt nie przyznał się do przeprowadzenia ataku terrorystycznego.

Do zdarzenia doszło tuż przed rozpoczynającą się w piątek wizytą prezydenta Francji Françoisa Hollande’a w Watykanie. Podczas zaplanowanych rozmów z papieżem Franciszkiem prezydent Francji spróbuje unormować stosunki władz kraju ze Stolicą Apostolską.

Posted in Polityka | Otagowane: | 3 Komentarze »

„Dlaczego mnie atakują”.

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 lutego 2012

Sandro Magister w Autobiografii Pontyfikatu (Rzym, 3 września 2010) zauważa, że odkąd Józef Ratzinger został wybrany na papieża, stał się celem nasilających się ataków z wewnątrz i zewnątrz Kościoła. Czy kieruje tym jakaś „niewidzialna ręka”? Oto jak patrzy na to i interpretuje sam Papież

 

W lecie 2010 wydadano dwie książki, w USA i we Włoszech, które analizują bezlitosne ataki na Benedykta XVI z różnych stron, od początku jego pontyfikatu z nasileniem, które osiągnęło swój szczyt w obecnym roku. Książka napisana przez Gregory Erlandson i Matthew Bunson, wydana przez wydawnictwo katolickie i szeroko czytana w Stanach Zjednoczonych, koncentruje się na skandalach i nadużyciach seksualnych kleru.

Książka wydana przez watykanistów, Paolo Rodan i Andrea Tornielli, rozważa liczne ataki skierowane przeciw działaniom i wypowiedziom Benedykta XVI: począwszy od wykładu w Regensburgu do pozwolenia na Mszę św. „trydencką”; od zniesienia ekskomuniki z biskupów, lefebvrystów do potępienia używania prezerwatyw w walce z AIDS; od zaproszenia Anglikanów do Kościoła Katolickiego aż do skandalu z pedofilią. Rodari i Tornielli odtwarzają w szczegółach każdy w tych przypadków, łącznie z nieznanymi wcześniej informacjami. Wnioskują oni, że można wyróżnić trzy rodzaje wrogów:

1) Główny i pierwszy wróg wywodzi się w zewnątrz: są to krążące opinie i ośrodki wrogo nastawione do Kościoła i papieża;
2) Drugim wrogiem są katolicy, łącznie z niektórymi księżmi i biskupami, którzy postrzegają Benedykta XVI jako przeszkodę w realizowaniu swojego projektu „modernistycznej” reformy Kościoła;
3) Trzeci rodzaj wroga stanowią oficjałowie Kurii Watykańskiej, którzy zamiast wspierać Papieża, godzą w niego przez swoją nieudolność, ignorancję i nawet opozycję.

Nie wydaje się, aby te trzy fronty kierowane były przez tego samego generała, ale to nie oznacza, że nie można zastanawiać się i szukać jakiejś racji łączącej dla wyjaśnienia tak złośliwych i nieustannych ataków, skoncentrowanych w obecnego Papieża. Tym zajęli się Rodari i Tornelli w ostatnim rozdziale swojej publikacji, przytaczając opinie różnych analityków i komentatorów.

Nie mniej ważnym jest poznać, jak sam Benedykt XVI interpretuje ataki skierowane przeciwko niemu. W homilli wygłoszonej w czasie Mszy św. na zakończenie Roku Kapłańskiego, 11 czerwca 2010, Benedykt XVI także zwrócił się do „wrogów”: „Można było oczekiwać, że nowe promieniowanie kapłaństwa nie spodoba się ‘wrogowi’; wolałby, żeby ono zanikało, tak aby Boga ostatecznie usunąć ze świata. Tak się też stało, że w tym właśnie roku radości z sakramentu kapłaństwa wyszły na jaw grzechy kapłanów, szczególnie nadużycia wobec nieletnich, u których kapłaństwo, mające ukazywać dobroć Bożą w stosunku do nich, obróciło się przeciwko nim.”

Na początku swojej podróży do Fatimy, 11 kwietnia 2010, Papież mówi: „Ataki przeciw Papieżowi i Kościołowi pochodzą nie tylko z zewnątrz. […] Największe prześladowanie Kościoła pochodzi nie od nieprzyjaciół z zewnątrz, ale wywodzi się z grzechu wewnątrz Kościoła, stąd też Kościół potrzebuje głębokiej odnowy pokuty, by uzyskać oczyszczenie.”

Można zatem intuicyjnie wywnioskować, że dla Benedykta XVI nawet okropny rok 2010 jest dany jako rok łaski, tak jak poprzednie lata, też najeżone atakami na Kościół i Papieża. Dla niego wszystko łączy się razem. Udręka spowodowana przez grzech wskazuje, że ludzkość potrzebuje zbawienia. Zbawienie zaś przychodzi tylko od Boga i jest ofiarowywane w Kościele poprzez sakramenty sprawowane przez kapłanów. W związku z tym – wyjaśnia Papież – odrzucenie Boga łączy się tak często z atakami na kapłaństwo i na celibat, który go na zewnątrz wyróżnia.

W wigilię zakończenia Roku Kapłańskiego, 10 czerwca 2010, Benedykt XVI powiedział, że celibat jest antycypacją „świata zmartwychwstania”, jest znakiem, „że Bóg istnieje i jest ważny w moim życiu i, że mogę oprzeć swoje życie na Chrystusie, w przyszłym życiu.” Dlatego – kontynuuje Papież – celibat „jest wielkim skandalem”, nie tylko w obecnym świecie, „w którym Bóg się nie liczy, ale też dla chrześcijaństwa, w którym już nie rozważa się Boga w przyszłości, ale wydaje się wystarczającym teraz, w tym świecie.”

Papież Józef Ratzinger wciąż powtarza, że „uczynienie Boga obecnym w tym świecie” jest priorytetem jego pontyfikatu, szczególnie w godnym wspomnienia liście skierowanym do biskupów całego świata, wydanym 10 marca 2009. Łączenie zagadnienia Boga z kapłaństwem i celibatem nie jest przypadkowe, Benedykt XVI świadomie i nieustannie do tego wraca.

Na przykład, pod koniec roku 2006, oceniając swoją podróż do Niemiec, która odbiła się echem w związku w wykładem w Regensburgu, podkreśliwszy, że „ogromnym problemem Zachodu jest zapominanie o Bogu”, Papież mówi dalej, że „centralnym zadaniem kapłaństwa jest sprowadzić Boga do ludzi”. Jednakże kapłan jest zdolny to uczynić tylko wtedy, jeśli sam przyjdzie od Boga, jeśli “żyje z Bogiem i w Bogu”, a celibat jest znakiem jego całkowitego oddania. „Nasz świat stał się całkowicie pozytywistycznym. Bóg jawi się w nim co najwyżej jako hipoteza, nie jako konkretna rzeczywistość, dlatego potrzeba, aby znalazł się on w Bogu w sposób najbardziej konkretny i radykalny, potrzebuje świadka o Bogu, który jest zdecydowany przedstawić Boga jako środowisko, w którym znajdzie się własne istnienie.”

Nic więc dziwnego, że tuż przed wyborem na papieża, Ratzinger wzywał do reformy Kościoła, którą należałoby zacząć od oczyszczenia sług Bożych z nieprawości.Nie dziwi też to, że Papież postanowił i ogłosił Rok dla Kapłanów zamierzając poprowadzić ich do życia w świętości. Nie można się zatem dziwić, że liturgia znalazła się w centrum jego pontyfikatu. Kapłan żyje dla liturgii. To kapłana Bóg uzdolnił zastawić ludziom Boży stół, aby dać im swoje Ciało i Krew i ofiarować im “najcenniejszy dar swojej prawdziwej obecności.”

Zezwolenie na powrót do starożytnego rytu Mszy św., cofnięcie ekskomuniki biskupom lefebvrystom, otwarcie się na wspólnoty anglikańskie najbardziej przywiązane do tradycji: to wszystko jest częścią tego samego planu, dlatego stały się szybko obiektem ataków.

Oto przedziwna przejrzystość wizji, która łączy ataki przeciwko obecnemu pontyfikatowi, jakby działała w tym jakaś „niewidzialna ręka”, ukryta za poszczególnymi działaczami; ręka i umysł, który przeniknął podstawowy plan Benedykta XVI i dlatego czyni wszystko, co może, aby się temu przeciwstawić. Ewangelia św. Marka kryje w sobie „mesjański sekret”, który towarzyszy życiu Jezusa i jest zakryty przed Jego własnymi uczniami, ale nie przed „nieprzyjacielem”. Diabeł jest tym, który od razu rozpoznał Jezusa jako zbawczego Mesjasza i krzyczy na Jego widok.

Paradoks dzisiejszych ataków na Kościół tkwi dokładnie w tym, że, gdy one usiłują pozbawić Kościół siły i zmusić do milczenia, ujawniają jego istotę, która polega na tym, iż jest on miejscem Boga, który przebacza. Benedykta XVI można by przyrównać do „Doktora Serafickiego”, czyli do św. Bonawentury z Bagnoregio, który był jednym z pierwszych następców św. Franciszka w zarządzaniu zakonem przez niego założonym, w sposobie, jakim prowadzi Kościół przez burzę. W katechezie wygłoszonej 10 marca 2010, poświęconej temu Świętemu, którym obszernie zajmował się jako młody teolog, Papież Ratzinger też wspomniał o jego pojmowaniu „nieprzyjaciół” wewnątrz Kościoła.

Tym, którzy, niezadowoleni, domagają się radykalnego przeobrażenia Kościoła,  nowego ducha chrześcijańskiego, tworzonego na nagiej Ewangelii bez jakiejkolwiek hierarchii, przykazań czy dogmatów, Benedykt XVI zaznacza, że mały krok dzieli tego rodzaju spiritualizm od anarchii. Kościół „jest zawsze Kościołem grzeszników i zawsze miejscem łaski” , rozwija się i przekształca, ale zawsze w łączności z tradycją. Tym, którzy tworzą reformę Kościoła na bazie zupełnie nowych struktur i porządku oraz z nowymi rządcami, Papież przypomina, że „rządzenie nie polega na aktywności, ale przede wszystkim na myśleniu i modlitwie”, co oznacza: „kierując i pouczając dusze, prowadzić je do Chrystusa”. Ataki skoncentrowane na Papieżu Benedykcie, są dla niego dowodem, że to, co proponuje on dzisiaj ludziom, jest wielkim wezwaniem, nawet wobec niewierzących, a mianowicie: „aby żyć tak jakby Bóg istniał”.

Tłumaczył z angielskiego o. Leszek Balczewski SI

Źródło: ksadam.wordpress.com

Posted in Kościół, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , , | 50 Komentarzy »

Dlaczego Papież przywraca sacrum

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 lutego 2010

Włoski dziennik „La Repubblica” z 31 lipca 2008 r. zamieścił wywiad z JE Malcolmem
Ranjithem, sekretarzem Kongregacji d/s Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
przeprowadzony przez Marco Politi. Sygnał był jednoznaczny. Najpierw Boże Ciało w Rzymie, potem widziało się to podczas transmisji telewizyjnej w Sydney.
Benedykt XVI wymaga, aby z jego rąk Komunia św. była przyjmowana na klęcząco. To jedna z wielu przywróconych rzeczy tego pontyfikatu jak: łacina, msza św. trydencka, celebracja plecami do wiernych. Papież Ratzinger ma plan, a arcybiskup z Sri Lanki – Malcolm Ranjith,
którego papież chciał mieć przy sobie w Watykanie jako sekretarza Kongregacji
d/s Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, efektywnie ten plan nakreśla.
Uwaga skupiona na liturgii, wyjaśnia, ma na celu „otwarcie się na transcendencję”.
Na prośbę papieża, Ranjith zapowiada, że Kongregacja d/s Kultu Bożego przygotowuje
„Kompendium Eucharystyczne”, które ma pomóc kapłanom w „dobrym
przygotowaniu się do celebracji i adoracji eucharystycznej”.

P – Czy komunia św. przyjmowana na klęcząco zmierza w tym kierunku?
O –„Wliturgii czuje się konieczność odnalezienia poczucia sacrum, przede wszystkim w celebracji eucharystycznej. Ponieważ wierzymy, że to co dzieje się na ołtarzu, przekracza to, co możemy sobie po ludzku wyobrazić. Zatem wiara Kościoła w Rzeczywistą Obecność Chrystusa
w Postaciach Eucharystycznych wyrażana jest poprzez adekwatne gesty i zachowania
różniące się od gestów dnia powszedniego”.
P – Zaznaczając brak ciągłości?
O – „Nie jesteśmy przed liderem politycznym czy osobistością współczesnego społeczeństwa, a przed Bogiem. Kiedy przedwieczny Bóg staje się obecny na ołtarzu, musimy przyjąć bardziej
odpowiednią postawę adoracji.Wmojej kulturze w Sri Lance, upadamy twarzą na ziemię, jak to robią modlący się buddyści i muzułmanie”.
P – Hostia na rękę pomniejsza poczucie transcendencji Eucharystii?
O –„Wpewnym sensie tak. Naraża komunikującego na postrzeganie jej jako normalnego chleba. Ojciec Święty często mówi o konieczności chronienia poczucia transcendencji w liturgii w każdej jej formie ekspresji. Gest wzięcia konsekrowanej Hostii i włożenia jej samemu do ust, a nie przyjmowania jej, redukuje głębokie znaczenie Komunii św”.
P – Chce się zapobiec banalizacji mszy św.?
O – „W niektórych miejscach zatracono poczucie wieczności, sacrum i niebiańskości.
Była tendencja do stawiania człowieka, a nie Pana w centrum celebracji. II Sobór Watykański jednakże wyraźnie mówi o liturgii jako o „actio Dei, actio Christi”. W niektórych kręgach liturgicznych zaś, czy to wskutek ideologii, czy pewnego intelektualizmu, rozprzestrzeniła
się idea liturgii dopasowywanej do różnych sytuacji, w której ma się dać pole działania kreatywności, aby była akceptowana przez wszystkich. Poza tym są być może tacy, którzy wprowadzili innowacje nie zważając nawet na „sensus fidei” i religijne uczucia wiernych”.
P – Czasami nawet biskupi chwytają za mikrofon i idą do audytorium z pytaniami i odpowiedziami.
O – „Współczesnym niebezpieczeństwem jest, że kapłan może myśleć, iż to on jest w centrum akcji. I tak ryt może wyglądać jak teatr czy przedstawienie prezentera telewizyjnego. Celebrans widzi ludzi, którzy patrzą na niego jako punkt odniesienia i zachodzi ryzyko, że
– aby odnieść możliwie jak najwięcej sukcesu
– wymyśli gesty i środki wyrazu zachowując się jak główny bohater”.
P – Jaka byłaby właściwa postawa?
O – „Kiedy kapłan wie, że to nie on, a Chrystus jest w centrum. Przestrzegając w pokornej służbie Panu i Kościołowi liturgię i jej reguły, jako coś otrzymanego, a nie wymyślonego, oznacza danie więcej przestrzeni Panu, aby poprzez kapłana, który jest narzędziem, mógł pobudzić sumienia wiernych”.
P – Czy odstępstwem są także kazania wygłaszane przez świeckich?
O –„Tak. Ponieważ kazanie, jak mówi Ojciec Święty, to sposób w jaki Objawienie i wielka Tradycja Kościoła są objaśniane, aby Słowo Boże inspirowało życie wiernych w ich codziennych wyborach i czyniło celebrację liturgiczną bogatą w duchowe owoce. Tradycja liturgiczna
Kościoła rezerwuje kazanie dla celebransa, biskupów, kapłanów i diakonów. Ale nie dla świeckich”.

P – Absolutnie nie?
O – „Nie dlatego, że świeccy nie są zdolni do kilku słów refleksji, ale dlatego że w liturgii szanuje się role. Istnieje, jak głosił Sobór, różnica „w istocie i nie tylko w stopniu” między powszechnym kapłaństwem wszystkich ochrzczonych, a kapłaństwem samych kapłanów”.
P – Już kardynał Ratzinger narzekał na utratę poczucia sacrum w rytach.
O –„Reforma soborowa była często interpretowana albo widziana nie po myśli Vaticanum II. Ojciec Święty definiuje tę tendencję jako „antyduch Soboru”.
P – Jaki jest bilans w rok po pełnym wprowadzeniu mszy św. trydenckiej?
O –„Msza św. trydencka ma w swej istocie bardzo głębokie wartości, które odzwierciedlają
całą Tradycję Kościoła. Jest więcej poszanowania sacrum poprzez gesty, uklęknięcia, ciszę. Więcej jest przestrzeni zarezerwowanej dla refleksji nad działaniem Pana oraz dla osobistej pobożności celebransa, który składa ofiarę nie tylko za wiernych, ale i za własne grzechy i dla
własnego zbawienia. Niektóre ważne elementy starego rytu będą mogły sprzyjać również refleksji nad sprawowaniem nowego  rytu. Jesteśmy w trakcie drogi”.
P – Czy pewnego dnia JE ujrzy ryt, który bierze ze starego i nowego rytu to co lepsze?
O – „Być może, ja aczkolwiek może go nie zobaczę. Myślę, że w następnych dziesięcioleciach będzie się dokonywać całościowej oceny, zarówno nowego jak i starego rytu, chroniąc to co wieczne i ponadnaturalne, mające miejsce na ołtarzu i redukując każdy protagonizm, aby
ułatwiać efektywny kontakt między wiernym a Panem poprzez nie dominującą osobę kapłana”.
P – Ze zmieniającymi się pozycjami celebransa? Kiedy kapłan będzie zwrócony w stronę absydy?
O – „Można by pomyśleć o ofiarowaniu, kiedy składane są ofiary Panu, i od tego momentu aż do zakończenia modlitwy eucharystycznej, która stanowi kulminacyjny moment „trans-substantiatio” i „communio”.
P – Ksiądz odwracający się plecami dezorientuje wiernych.
O – „Błędem jest tak myśleć. Wręcz przeciwnie, razem z ludem zwraca się ku Panu. Ojciec Święty wyjaśnił w swojej książce „Duch Soboru”, że kiedy się siedzi wokół, patrząc na siebie, tworzy się zamknięty krąg. Ale gdy kapłan i wierni razem patrzą na wschód, na Pana, który
przybywa, to jest to sposób otwarcia się na to co wieczne”.
P – Czy w tej wizji zawiera się także przywrócenie łaciny?
O – „Nie podoba mi się słowo „przywrócenie”. Realizujemy II Sobór Watykański, którzy głosi jednoznacznie, aby użycie języka łacińskiego – z wyjątkiem szczególnego prawa – było zachowane w łacińskich rytach. Zatem, nawet jeśli wprowadzono języki narodowe, łacina nie
jest całkowicie porzucona. Użycie języka sakralnego to element Tradycji na całym świecie. W hinduizmie językiem modlitewnym jest sanskryt, który wyszedł już z użycia. Wbuddyzmie używa się pali, języka, który studiują dziś jedynie mnisi buddyjscy. Wislamie używa się arabskiego z Koranu. Użycie sakralnego języka pomaga nam odczuć transcendencję”.
P – Łacina jako sakralny język Kościoła?
O – „Oczywiście. Sam Ojciec Święty mówi o niej w adhortacji apostolskiej „Sacramentum
Caritatis” w paragrafie 62: „Aby lepiej wyrazić jedność oraz uniwersalność Kościoła, chciałbym polecić to, co zostało zasugerowane przez Synod Biskupów, zgodnie ze wskazaniami Soboru
Watykańskiego II: z wyjątkiem czytań, homilii oraz modlitwy wiernych, dobrze będzie, jeśli takie celebracje będą odprawiane w języku łacińskim”.
P – Co chce osiągnąć Benedykt XVI umacniając liturgię?

O – „Papież chce zaoferować możliwość dostępu do cudowności życia w Chrystusie, życia, które choć trwa tutaj na ziemi, już nam daje odczuć wolność i wieczność dzieci Bożych.
I takim doświadczeniem żyje się poprzez autentyczne odrodzenie w wierze,  które jest przedsmakiem rzeczywistości nieba w liturgii, w której się wierzy, którą się celebruje i którą się żyje. Kościół jest i musi stać się ważnym narzędziem i drogą do tego wyzwalającego doświadczenia. A jego liturgia tą, która uczyni go zdolnym do zachęcania swoich wiernych
do takiego doświadczenia”.

Źródło: Echo Maryi Królowej Pokoju

Posted in Kościół, Religia, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 3 Komentarze »