Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘wejdź do radości’

ks. Adam Skwarczyński odpowiada: dlaczego w jego książce WEJDŹ DO RADOŚCI znalazły się teksty Mieczysławy Kordas.

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 marca 2012

Otrzymałem list, w którym moja znajoma, zainspirowana broszurą ks. Kiersztyna „Czas zwodzenia”, ubolewa nad faktem, że w mojej książce „Wejdź do radości” znalazły się niektóre „orędzia” p. Mieczysławy Kordas. Oto moja odpowiedź:

– jeszcze 3 lata temu, gdy pisałem książkę, błędy szerzone dzisiaj przez p. Kordas nie były widoczne. To był czas przełomu, od tamtej pory wszystko u niej zaczęło się gwałtownie staczać w złym kierunku. Gdyby moja praca redakcyjna zakończyła się później, na pewno bym tych tekstów nie zamieścił.

– Pamiętam, że zamieszczenie „orędzi” już wtedy budziło we mnie pewien opór, nie chciałem jednak całkiem spostponować (pominąć) osoby, z którą od lat byliśmy w kontakcie – spotykaliśmy się w Polsce, mieszkając blisko siebie. Często, przez pocztę i telefon, dzieliła się ze mną swoimi przeżyciami za granicą. Wzmianka o stronie i wyselekcjonowane fragmenty miały więc stanowić wobec niej swego rodzaju „przyzwoitkę”.

– Zamieściłem jej teksty, zawierające drastyczne zapowiedzi kar, i to nawet z podaniem daty. Często przysyłała mi „przynaglenia Pana Jezusa”: do czerwca 2010 musi absolutnie opuścić USA, bo potem już nigdy nie wyjedzie – nie będzie żadnego transportu, wszystko „padnie”. Pisała to z tak wielkim przekonaniem, że i mnie się ono udzieliło. Pomyślałem: gdy przeczytają to Polacy za granicą, może się uratują z tych „kar”? Lepiej więc ich ostrzec! Pani Kordas rzeczywiście w podanym terminie wróciła do Polski, jednak… „Pan Jezus” odwołał karę (!) i już na jesieni mogła pojechać do USA, gdzie mieszka do dzisiaj.

– Już we wstępie do cytatów z jej strony zgłosiłem swoje delikatne zastrzeżenia: „Na stronie zamieszcza bardzo różnorodne teksty: listy, własne przemyślenia i apele, ale także słowa, przypisywane Panu Jezusowi (twierdzi, że odczytuje Jego słowa, widzi Go oczyma serca, jednak stałego kierownika duchowego, rozeznającego jej charyzmat, nie posiada)”.

– Przyznaję się do tego, że początek jej strony zawiera obszerne teksty, przeze mnie przejrzane i skorygowane. Brzmiały one tak pięknie i przekonywająco – zwłaszcza opisy historii jej życia i pierwszych „spotkań z Panem Jezusem” – że nie tylko nie budziły moich wątpliwości, lecz wprost przeciwnie: wdzięczność wobec Boga za „dar-charyzmat”. Do dzisiaj nie wiem, czy były to tylko mylące pozory, czy prawdziwy charyzmat, który został zaprzepaszczony…

Źródło: blog promyczka

Posted in Ciekawe, Objawienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 72 Komentarze »

Straszne chwile oczyszczenia świata

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 lipca 2010

Wizja siostry zakonnej w kaplicy na Jasnej Górze w 1997 r.

Część II przesłań dla siostry zakonnej z Warszawy – przesłania z lat 1997, 1998

Od przepisującej: Jak wspomniałam we wstępie, przesłania te były mi przysyłane wyrywkowo w latach 1999-2003. Część I stanowiła całość opracowana prawdopodobnie przez kierownika duchowego Siostry. Na Część II składają się bezpośrednie zapisy Siostry. Przekazuję je, po ułożeniu w porządku chronologicznym. Są jeszcze przesłania bardziej osobiste, złożą się na Część III.

19.09.1997 Spotkanie z Matką Najświętszą w kaplicy Jasnogórskiego Obrazu [rocznica Objawienia w La Salette]

W czasie modlitwy za Kościół święty, ojczyznę i cały świat, zobaczyłam nagle poszczególne części globu ziemskiego, rozdzieranego błyskawicami gromów, ognia i wylewu wód.
Ogień i woda szalały od południa aż po zachód (Czechy, Niemcy, Paryż..) przerażeni ludzie biegli do kościołów, które nie mogły pomieścić tłumów, Dlatego wokół murów kościoła gromadziły się rzesze ludzi, którzy w strachu wielkim zgodnie wołali do Boga o ratunek. Wielu spowiadało się na glos Bogu samemu, żebrząc o przebaczenie grzechów.
Z powodu siły rozszalałych żywiołów, oślepiających błyskawic i zapadających na przemian głębokich ciemności, nie było możliwości udzielania pomocy. Ludzie ginęli w wielkiej liczbie… Jakieś koszmarne twory „ni to ludzie, ni zwierzęta) plując wciąż nienawistnie cuchnącą cieczą, uganiały się za uciekającymi przed nimi. i broniącymi się rozpaczliwie ludźmi, („niektórzy z nich byli bardzo młodzi, prawie dzieci). Te potwory pomywały ich i siłą unosiły z ziemi strącając w przepaść kłębiącego się ognia.
Ogarnęło minie przerażenie wielkie, bo rozpoznałam otwarte, stalowe, ciężkie i żarzące się bramy piekła (zapamiętałam je z pobytu w piekle). Wypełzały stamtąd koszmarne istoty z nienawistnym wzrokiem, rzucające się na ludzi.
Zaczęłam wzywać linienia Jezus i obmywałam dusze z wielkim trudem i męką w Najświętszej Wodzie i Krwi, (ociężałość wielka mnie przenikała). Zobaczyłam wtedy nieprzeliczone rzesze Aniołów zstępujących z wysokości i wstępujących, niosących dusze ku Niebu.
Święci Królestwa udzielali różnorodnej pomocy ludziom, na których widniało znamię Krwi Zbawiciela. Ci ludzie odzyskiwali pokój i zaczynali promieniować niezwykłym szczęściem, udzielającym się otoczeniu.
Usłyszałam serdeczny głos Maryji i w tym momencie obraz oczyszczenia świata znikł.
Mówi Maja:
„Córko moja, jeśli Mnie, Matki nic usłuchacie i nie nawrócicie się poprzez modlitwę serca, post i sakramenty Kościoła dotknie was bicz ognia i wody. Żywioły zbuntują się przeciwko wam, ludziom przewrotnego serca, odwracającym się od swego Boga. Jednak dla sprawiedliwych, małych moich dzieci, których budzi się coraz więcej, te dni będą skrócone biednemu światu.
Proszę was dzieci, poprzez dar Najświętszej Wody i Krwi obmywajcie się niestrudzenie, by światło Bożej łaski mogło dotrzeć do waszych serc, byście nie ulegli przemocy zła, lecz otworzyli się na Miłość Ojca Przedwiecznego, który was kocha nieskończenie.
Tak obmyci spieszcie pod Mój Płaszcz, bym was mogła chronić i prowadzić do Syna.
Nie lękajcie się!
Nigdy nic jesteście sami!
Wasz Wszechmocny Stwórca jest wśród was.
Każdy, kto Mu zaufa i obmyje się w Najświętszej Wodzie i Krwi, znajdzie ocalenie w Jego Ojcowskich ramionach.
Bóg powinien być Pierwszy i wszystko w waszym życiu winno być Jemu podporządkowane. Nie ma ważniejszej rzeczy nad wypracowanie podobieństwa Ojca w sercach waszych i dziełach waszych umysłów i rąk.
Córko moja, Bóg wybrał cię za narzędzie, by przekazać tonącemu w brudzie grzechu światu ocalenie poprzez Miłosierdzie objawiające się w zdrojach Wody i Krwi. Niech każda chwila twego życia będzie podporządkowana tej służbie. Proś wytrwale o pomoc Przyjaciół Boga, by ta misja Miłosierdzia dotarła do wszystkich, by lud obmyty z wiarą i skruchą w zbawczej Wodzie i Krwi, przejrzał i rozpoznał w Prawdzie drogę Ewangelii, by na niej odzyskał pokój i trwałe szczęście. —
Powiedz o. Kazimierzowi F., by zrobił wszystko, by głos Mego Syna dotarł do moich zagrożonych dzieci. Niech Miłość Mojego Serca towarzyszy wam zawsze.
Błogosławię wam imieniem Nieskończenie Miłosiernego i Wszechmocnego Boga;
– Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen!
Ze względu na tych, którzy w dostatecznym stopniu nie umieją posługiwać się wyobraźnią, więc „modlitwa bez słów” (zanurzanie grzeszników w wodzie i Krwi) nie jest dla nich wystarczająco łatwa – zamieszczam tu modlitwę słowną, o której siostra M. pisze, że została jej podyktowana przez Matkę Bożą.

„Jezu, Boski nasz Zbawicielu , w obecności naszej Matki Maryi oraz Aniołów Stróżów zbliżam się z wiarą, ufnością i miłością do twego Najświętszego Serca.

Ufny w Twoja Miłość do nas, słabych ludzi, obmywam w Twojej życiodajnej, oczyszczającej Wodzie siebie i moich zagrożonych napaściami duchów ciemności bliźnich.

Błagam przez Maryję, zmyj bielmo brudu grzechowego i ulecz nasze rany moca Ran twoich.

Oddając hołd, cześć i uwielbienie Twojej Najświętszej Krwi, zanurzam w niej dusze bliźnich…. (imiona)

Tak oczyszczeni i naznaczeni Twoją Krwią, prosimy Cię, Boże i Zbawicielu nasz, przyjmij nas do swego Serca, byśmy doznali ocalenia i uświęcenia.

Jako Chrystus, nasz Zbawiciel i starszy Brat, przedstaw nas, prosimy, w godzinie naszej śmierci Bogu Ojcu, którego dziećmi jesteśmy. Amen. ”

Posted in Apokalipsa, Objawienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , | 12 Komentarzy »