Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘widzący’

Ukraiński mistyk Josyp Terelya

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 listopada 2018

Mam jeszcze około 20 medalików srebrnych Jezusa Króla Wszystkich Narodów.Jeśli ktoś chciałby nabyć to pisać na maila  aniaa111@icloud.com

Pod tym linkiem więcej na temat tych medalików chroniących przed karami Bożymi

https://dzieckonmp.wordpress.com/tag/jezus-krol-wszystkich-narodow/

Terelya był aktywistką katolickim, który przez 20 lat przebywał w sowieckim gułagu z powodu swojej wiary i doświadczył wizji Archanioła Michała i Błogosławionej Matki podczas uwięzienia i torturowania. Jego opowieść opowiedziana jest w książce Świadek , która została przedstawiona papieżowi 2 września 1991 r. Przez biskupa Romana Danylaka z Toronto. Terelya kilkakrotnie spotyka się z papieżem, w tym w miejscu odosobnienia Jana Pawła, i wierzy, że papież także ma wizje, chociaż Jan Paweł II nie mówił o tym konkretnie Terelyi. Podczas spotkania 7 listopada 1987 r. W Watykanie Papież słuchał relacji Terelyi z objawień w niewielkiej kaplicy zwanej Hrushiw niedaleko Lwów, którą Papież odwiedził. Terelya powiedział, że ​​Papież szczególnie otworzył oczy, gdy wspomniał Zarvanytyę, sanktuarium położone na wschód od Lwowa, jest to jedna z najbardziej zasłużonych (i ukrytych) świątyń na świecie. 

Został zwolniony po interwencji prezydenta Ronalda Reagana. Spędził dwadzieścia lat w najcięższych więzieniach znanych ludzkości – uwięziony w sowieckim gułagu za jego katolicki aktywizm. W więzieniu przeżywał ogromne trudności, a także przeżycia mistyczne. Po wyjściu z więzienia spotkał się prywatnie przy kilku okazjach z innym zwycięzcą komunizmu – Janem Pawłem II.

Nazywał się Josyp Jaromyr Terelya i zmarł  w wieku 65 lat  w Toronto po kilku latach walki z niewydolnością serca.

Nikt nie był bardziej oddany Kościołowi i jego ojczyźnie Ukrainie niż on. Był jak każdy człowiek. Nie był doskonały. Ale był bohaterem. Był bohaterem swoich czasów, a jego śmierć pozostawia próżnię dla wszystkich, którzy choć trochę orientowali się w tym, co wycierpiał. Trudno jest być doskonałym, gdy jest się świadkiem wielu zabitych a twoja młodość została okradziona.

Lata w obozach. Miesiące w lodowatych więzieniach. Izolacja w komórkach wielkości wychodka – gdzie nie można nawet stać. Systematyczne  bicie. Woda wylewana na niego na zewnątrz w czasie sowieckiej zimy – pozostawiona z warstwą lodu, ponieważ nie usunął z szyi medalika religijnego. W jego oczy świecące lampy, przez całą noc i „zamarznięta cela” w osławionym obiekcie więzienia. To w niej jak opowiadał  ocaliła go Matka Boska, który ukazała mu się w objawieniu, przekazując mu słowa dotyczące jego życia i przyszłości kraju, i sprawiła, że cela stała się nienaturalnie ciepła – przerażając strażników.

Pozwólmy mu to opowiedzieć:

Cela ta została przekształcona w istną zamrażarkę. „To był środek zimy. Ściany były pokryte lodem tak grubym, że można było go kruszyć, uderzając  przedmiotem.

„Zdjęli mi moje zimowe ubrania, zostawiając mnie w cienkiej koszuli. Po pół godzinie poczułem, jak moje szczęki są zamarznięte. Nie mogłem ich przemieścić. Bolały mnie korzenie włosów.

„Mój umysł działał, zdawałem sobie sprawę, że zamarznę, i zebrałem siły. Wspiąłem się na kratkę na drzwiach celi, aby ogrzać moją głowę o sufitową żarówkę.

„Strażnik dyżurny obejrzał wizjer, zobaczył to i zgasił światło. Usiadłem na łóżku i zacząłem zamarzać. Była tam stara kołdra, którą mógłbyś przejrzeć i owinąłem się nią, zbierając odrobinę pocieszenia, na jakie mnie stać. Zbyt słaby, w końcu położyłem się, modląc i czekając na mój los. W ciągu kolejnych dziesięciu minut moje usta się nie poruszyły, a moje powieki poczuły, że też są zamarznięte. Głowa mi pękała, oczy, skroń, moje szczęki. Nadal mogłem myśleć, ale nie mogłem poruszać kończynami. Zamarzłem na śmierć.

„Wtedy zdałem sobie sprawę z intensywnego błysku w pokoju, bardzo potężnego światła i usłyszałem, co brzmiało jak ktoś chodzący w mojej celi.

„Moje oczy były zaciśnięte. Nie mogłem powiedzieć, kto to był. Nie potrafię wyjaśnić, co się stało – leżąc tam z zamkniętymi oczami, w stanie zbliżającym się do paraliżu – ale jakoś uświadomiłem sobie, że pokój był oświetlony. A w celi zaczynało być czuć coraz cieplej. Na moich powiekach poczułem dłoń kobiecej dłoni i poczułem delikatny, czysty zapach mleka.

„Kiedy podniosłem rękę, byłem w stanie otworzyć oczy. Przede mną była młoda Dziewica. ” Zadzwoniłeś do mnie – powiedziała – i przyszłam „.

Było to jedno z wielu mistycznych doświadczeń w więzieniu. W tym przypadku data była 11 lutego 1972 r. (Święto Lourdes). Strażnicy byli przerażeni tym, że nagle cela stała się tak ciepła. Oskarżyli go o „jogę”. Terelya przeżył.

Został zwolniony z więzienia i uciekł na Zachód w 1987 roku, występując przed komisją Kongresu, a następnie spędzając lata na wysyłce biblii, świętych kart i innych przedmiotów religijnych na Ukrainę. Wystąpił w TV NBC i opisał swe życie w kilkudziesięciu gazetach. W ostatnich latach żył skromnie.

Ognisty mówca na konferencjach maryjnym w latach 90., niektóre z jego późniejszych proroctw były kontrowersyjne, ale nikt nie mógł wątpić w jego bohaterstwo, wiarę i pracę, jaką wykonał, rozpowszechniając nie tylko informacje o doświadczeniach więziennych, ale także o wielkim objawieniu w Hrushiw w jego rodzinnej Ukrainie. Często podróżował z bliskim przyjacielem, biskupem Romanem Danylakiem, również z Toronto, który tłumaczył wywiady.

Jako renomowany mistyk Terelya widział na horyzoncie ogromne wydarzenia – wydarzenia apokaliptyczne

Był bohaterem naszych czasów i człowiekiem, którego doświadczenia w więzieniu były w dużej mierze weryfikowalne, jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń zostało udokumentowane listem napisanym do Oleny 17 lipca 1983 r. Kiedy przeszedł z zimna i zmęczenia w samotności w obozie koncentracyjnym za posiadanie przedmiotów religijnych. Oto co pisał w liście.

„Byłem bardzo zmęczony, więc po raz kolejny skuliłem się w kącie” – napisał. „Nie wiem, czy zasnąłem, czy czułem. Była noc. Zobaczyłem siebie na środku łąki i nagle intensywne światło oświetliło łąkę i rozpoznałem znajomy zapach rozchodzący się wokół mnie. Zapach przypominał kwiaty jabłoni. Duży biały orzeł przybył i osiadł na polu i powiedział mi, że nie powinienem się bać. W oddali zobaczyłem staruszka ubranego na biało. Pamiętam tylko jego twarz. I powiedział do mnie: „Dlaczego tak się martwisz?”

„Zapytałem, kim jest, a on odpowiedział, że jest sługą Pana. „Wiem, że ty mnie znasz” – powiedział.

„Jego głos trwał w tym śnie lub wizji. „Pan gromadzi teraz dobrych ludzi przeciwko złemu” – powiedział. „Świat dawno temu zostałby zniszczony, ale dusza tego świata nie dopuściła do tego”.

„Pytałem, co miał na myśli mówiąc” dusza świata „. Powiedział, że dusza świata składa się z chrześcijan.

„Staruszek przekazał mi długą wiadomość i powiązałem ją z Oleną. Ten człowiek powiedział mi, że bunt przeciwko Bogu rozciągnął się na cały świat, a apostaci przedstawiali się jako prorocy.

„Nadchodzą jeszcze gorsze czasy niż czas Lutra” – powiedział. „Jest wielu wiernych, a nawet członków hierarchii, którzy popadną w neopogaństwo. Bóg potrzebuje żarliwych i stałych synów. Modlitwa pomoże ci znaleźć rozwiązanie trudnych sytuacji. Za cztery lata spotkasz się z Papieżem i jego kardynałami, a oni cię wysłuchają. Rok później odbędą się wielkie cuda, a świadectwo setek tysięcy chrześcijan prawdziwej wiary zweryfikuje twoje słowa. Papież powoła cię jeszcze raz, ale źli kapłani i apostaci będą mylić i powodować problemy dla Stolicy Apostolskiej.

„Przejdziesz drogami świata i złożysz świadectwo, a na końcu Bóg ukarze apostatów, ponieważ tylko przez tę karę Bóg będzie mógł przywrócić człowieka do zdrowego rozsądku”.

„A kiedy odrodzą się wiara i miłość, Szatan rozpocznie nowe prześladowanie chrześcijan. Zaczną się czasy prześladowań księży i ​​wiernych.

„Świat zostanie podzielony na posłańców Boga i posłańców antychrysta”.

„Po wielkich objawieniach Najświętszej Maryi Panny rozpocznie się odnowienie miłości Chrystusa. Zobaczysz gwałtowny wzrost nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi.

„Zapytałem go,” powiedział Terelya, „czy nadal będę w więzieniu, a ten stary, niebiański człowiek odpowiedział:” Tak, ale nie na długo, ponieważ Bóg ma dla ciebie inne plany „.

„Zapytałem ponownie:” Kim jesteś? Jak masz na imię?’

„Jego odpowiedź: ” Jestem sługą Boga, archaniołem Michałem „.

„Łzy spłynęły mi po twarzy. Kiedy przyjechałem, nie wiedziałem, czy marzyłem o tym, czy naprawdę widziałem.

„Tymczasem strażnicy poczuli zapach jabłek i zaczęli przeszukiwać celę. Ale oczywiście nie było jabłek, które można by znaleźć. „

Przepowiednie dotyczące Ukrainy

W 1980 roku, Josyp Terelya podobno otrzymał przekaz od Matki Bożej na Ukrainie. Powiedział, że została mu pokazana mapa kraju porysowana płomieniami. Maryja powiedziała do niego: „Widzę ogień. Płoną wioski. Pali się woda. Samo powietrze jest w ogniu. Wszystko jest w płomieniach. Jeśli ludzie nie nawrócą się do Chrystusa, będzie wojna. Będzie wielki pożar.” Zdawało mu się, że te wydarzenia zaczną się rozwijać przed 2015 rokiem.

Lucyfer, według Terelya, „traci siły” i przygotowuje w swojej desperacji „wielkie oszustwo dla całego Bożego stworzenia, a szczególnie dla ludu Bożego.”

Matka Boża mówiła: „Módlcie się na różańcu, uczcie dzieci by modliły się na różańcu. Jest to mocą przeciwko Antychrystowi

Możesz osiągnąć zniszczenie wszelkiej broni, która została przyszykowana przez niewierzące narody poprzez modlitwę i post, poprzez akty wszystkich ludzi, którzy przyjęli Chrystusa, mówiąc tą modlitwę: „O mój Boże szczerze żałuję za to, że Ciebie obraziłem i wyznaję wszystkie moje grzechy”…

Widzieliście bezbożny Wschód i bezbożny Zachód. Różnica jest taka, że ​​na Zachodzie bezbożność nie jest oficjalnie uznawana, ale cel bezbożności na Wschodzie i na Zachodzie jest taki sam. Aby uratować Rosję i cały świat od bezbożnego piekła, należy nawrócić Rosję do Chrystusa Króla… Ale Królestwo Chrystusa Króla ustanowi się samo poprzez panowanie Matki Boga.”

Podobnie w 1987 roku Matka Boża objawiała się Marinie Kizyn w Hrushiv, Ukraina. Powiedziała:

Idą czasy, które zostały zapowiedziane, jako te końca czasów…

Będę cię chronić dla chwały i przyszłości Królestwa Bożego na ziemi, które będzie trwać przez tysiąc lat.

Królestwo nieba i ziemi jest w zasięgu ręki. Przyjdzie tylko poprzez pokutę i nawrócenie.

Ukraińcy muszą stać się apostołami Chrystusa wśród rosyjskich narodów, ponieważ jeśli nie będzie powrotu do chrześcijaństwa w Rosji, będzie Trzecia Wojna światowa.

Módlcie się za Rosję. Rosja nawróci się tylko wtedy, kiedy wszyscy chrześcijanie będą modlić się o jej nawrócenie. Módlcie się o zjednoczenie kościołów w Rosji. Wszyscy chrześcijanie powinni pokutować i poprzez oczyszczenie z grzechu zatrzymać bezbożność w Rosji od dalszego rozprzestrzeniania się po świecie… Dopóki Zachód nie uzna swojej winy przed Wschodem, Rosja nie będzie w stanie przyjąć Chrystusa Króla.

Opracowanie własne na podstawie książki Mihael H.Browna

Reklamy

Posted in Nasz smutny czas, Proroctwa, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , , , , | 46 Komentarzy »

Medjugorje. Przesłanie. Synteza

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 czerwca 2015

Z numeru 1/2015 kwartalnika „Vox Domini”

Medziugorje jest nadzieją dla naszego świata (wywiad)

– Ivan, jak postrzegasz obecność Matki Bożej? Co dzieje się podczas objawienia z perspektywy przestrzeni?

– Widzę Maryję trójwymiarowo tak jak was tutaj siedzących i rozmawiam z Nią tak jak z wami. Nawet mogę Ją dotknąć. Rozmawiamy ze sobą, a więc każde z nas uczestniczy w dialogu i współtworzy go. Mogę zapytać, o co chcę. Podczas każdego spotkania polecam Bogu szczególnie osoby chore. Matka Boża podaje mi treść orędzia dla świata oraz dla mnie i mojej rodziny. To jest najważniejsze, co dzieje się w czasie objawienia.

– Jak opisałbyś przyjście Matki Bożej?

– Im jest bliżej, tym bardziej to odczuwam. Tuż przed Jej pojawieniem się widzę silne światło, ale nie jest ono podobne do światła, które znamy z otoczenia. To światło z nieba. Czasami wokół Maryi widać kawałek nieba, a wtedy widzę także aniołów. Zawsze stoi na obłoku. Ma na sobie szarą suknię, biały welon. Jej oczy są niebieskie, włosy czarne, a na głowie korona z gwiazd. Gdy Matka Boża przychodzi, zaczyna się ekstaza i wówczas nie widzę nic wokół siebie.
Nie odczuwam również czasu ani przestrzeni. Są cztery uroczystości w Kościele, gdy Maryja ma na sobie złote szaty: Boże Narodzenie, Wielkanoc, dzień rozpoczęcia objawień i dzień Jej urodzin.

– O czym rozmawiasz z Maryją?

– Wiele spraw, o których rozmawiamy, pozostaje tematem jedynie dla nas. Jedynie to, co Matka Boża pozwala mi przekazać światu, natychmiast po zakończeniu objawienia podaję do wiadomości wszystkich zainteresowanych. Ponadto, musimy zachować dla siebie treść tajemnic, powierzonych nam przez Maryję, aby ogłosić je dopiero za Jej pozwoleniem. Chodzi o dziesięć tajemnic, które dotyczą przyszłości świata, Kościoła i Medziugorja.

– Czy możesz pytać Maryję o wydarzenia, które rozgrywają się na co dzień w świecie i polityce?

– Nie tylko Ją pytam, ale Ona sama mówi o obecnej sytuacji w świecie.
– Fascynuje mnie i zachwyca fakt, że Jej orędzia dotyczą ciągle kwestii pokoju.

– Jest to najistotniejsze orędzie od samego początku objawień w Medziugorju, ponieważ pokój jest fundamentem, na którym Matka Boża pragnie zasadzić drzewo życia. Jeśli nie mamy pokoju we własnym sercu, jak możemy na innych patrzeć z życzliwością, przebaczać, otwierać się na prowadzenie Ducha Świętego?
Zastanówmy się, skąd się biorą woj­ny? Pochodzą z ludzkiego serca, które nie­nawidzi, pożąda więcej, pragnie tego, co należy do innych. Tak więc ludzkim sercom brakuje Bożego pokoju. Wówczas wojny, zabójstwa i wszystko zło staje się nieuniknione. Takie serca pozostają zamknięte na dar Bożego pokoju.
Matka Boża mówi również wiele o modlitwie, ponieważ pokój i modlitwa są jak dwie strony tego samego medalu, wzajemnie się warunkują. Modlitwa karmi pokój serca, dlatego Maryja mówi więcej o modlitwie niż o pokoju.

– Co stanowi sens i istotę modlitwy?

– Modlitwa jest sercem i duszą naszej wiary. Bez modlitwy umiera ludzki duch. Dlaczego świat, w którym żyjemy jest właśnie taki? Dlaczego ludzie, kierujący państwami nie prezentują swoimi postawami wartości, lecz pustkę? Śmiem twierdzić, że jest to kwestia choroby ducha, o którego wielu wcale się nie troszczy, dbając jedynie o ciało. Tak więc bez uzdrowienia ducha i całych rodzin nie zbudujemy lepszego świata.

– Dziesięć lat po rozpoczęciu objawień wybuchła wojna w Jugosławii. Jednak Medziugorje pozostało oazą pokoju. Czy to był przypadek?

– Także w tym fakcie dostrzegam opiekę Matki Bożej nad miejscem, które wybrała. Wojna toczyła się na terenach wokół Medziugorja. Od roku 1981 Matka Boża objawiała się każdego dnia. Drugiego dnia objawień powiedziała:
„Kochane dzieci! Jestem Królową Pokoju. Przychodzę do was z darem pokoju, który pochodzi od mojego Syna.” Maryja powtarzała słowa: „Pokój, pokój, pokój!”.
„Pokój powinien zapanować między ludźmi a Bogiem oraz pomiędzy ludźmi. Kochane dzieci, ten świat i ludzkość jest w wielkim niebezpieczeństwie, grozi im samozniszczenie.”
Dziesięć lat później wybuchła straszna wojna. Dziesięć lat Matka Boża zwra­cała nam uwagę, co nas czeka. Jednak my pozostaliśmy ślepi i głusi, nie doceniając Jej ostrzeżeń.

– Czy jako osoby widzące przeczuwaliście, że na kraj, w którym żyjecie, spadnie takie nieszczęście?

– Uwzględniając fakt, że w Jugosławii panował komunizm, z wielu wydarzeń można było wnioskować, że w końcu dojdzie do eskalacji konfliktu. Ponadto nowy prezydent ogłosił, że objawienia w Medziugorju trzeba jak najszybciej zagłuszyć i stłamsić. Zaznaczył przy tym, że Matka Boża przyszła zburzyć komunizm. Maryja nigdy o tym nie mó­wiła. Ona po prostu zapraszała do nawrócenia oraz życia duchem modlitwy i pokuty: „Kochane dzieci, dzięki modlitwie możecie zapobiec nawet wojnie i uniknąć nieszczęść.”
Nie rozumieliśmy wówczas, że Jej słowa ostrzeżeń odnoszą się do naszego kraju. I nie sądzę, że ktokolwiek z nas, widzących, ale również kapłanów i polityków, mógł się spodziewać takiego obrotu wydarzeń.

– Czy pomimo wszystko spodziewano się, że dojdzie do wojny?

– Rok przed rozpoczęciem objawień zmarł Tito, prezydent Jugosławii. Już wtedy komunizm zaczął się powoli kruszyć, ponieważ właśnie jego osoba spajała funkcjonowanie systemu. Nowe wybory stały się okazją do wyrażenia niezadowolenia ludu. Panowała atmosfera, w której wyczuwało się, że Jugosławia dłużej nie ostoi się jako całość. Wewnątrz państwa nikt nie myślał o wojnie. Spodziewano się ataku z zewnątrz. Objawienia w Medziugorju stały się przyczynkiem do rozmyślania o wojnie i pokoju. Dokładnie dziesięć lat od ich rozpoczęcia wojna stała się nieunikniona.

– Dlaczego Matka Boża wybrała właśnie Medziugorje na miejsce objawień?

– Nigdy Jej o to nie pytałem, a Matka Boża nigdy też o tym bezpośrednio nie wspominała. Jeśli dobrze pamiętam, Maryja w pierwszych dniach objawień raz powiedziała Mariji lub Vicce, że wybrała to miejsce, ponieważ ludzie tutaj wiele cierpią z powodu wiary, są prześladowani i zabijani. Od roku 1945 w czasie panowania komunizmu zostało zamordowanych 77 kapłanów, lecz również inni wierni jedynie ze względu na wyznawaną wiarę w Chrystusa.

– Kościół oficjalnie jest bardzo powściągliwy i ociąga się z wydaniem opinii o Medziugorju. Z jednej strony Watykan jest świadomy, że pielgrzymują tu tysiące wiernych. Z drugiej strony faktem jest, iż objawienia nadal trwają.

– Najpierw muszę zaznaczyć, że nie jestem osobą kompetentną, by wypowiadać się w tej sprawie, tym bardziej by wchodzić w kompetencje Kościoła jako instytucji. Jako osoby widzące zrobiliśmy wszystko, co do nas należało. Każdy z nas był osobiście w Watykanie i rozmawiał z Komisją powołana do zbadania sprawy Medziugorja. Odpowiedzieliśmy na różnorodne pytania. Przez wszystkie minione lata przechodziliśmy przez wiele badań, przeprowadzanych przez specjalistów w dziedzinie medycyny i teologii. Wszystkie zebrane ustalenia wraz z wnioskami i opiniami naukowców znajdują się w Watykanie. Mamy świadomość, że Kościół jest ostrożny jeśli chodzi o objawienia, potrzebuje czasu, a my modlimy się w tej intencji.

– Wielu przeciwników objawień w Medziugorju zajmuje się wyszukiwaniem i rozpowszechnianiem negatywnych informacji o tutejszych wydarzeniach.

– Współczesne media są na tyle silne, że nawet bez autentycznych dowodów bar­dzo szybko mogą rozpow­szechnić informacje ukazujące Medziugorje w negatywnym świetle. Bardzo ranią nas takie wiadomości, ponieważ ukazują złośliwość ludzi, piszących w ten sposób. Często jest tak, że ci ludzie nigdy tu nie byli, ale piszą według wytycznych osoby, która ma interes w tym, by oczerniać objawienia.
Podam jeden przykład: przez wszystkie minione lata nasz biskup ani razu nie porozmawiał z kimkolwiek z nas – widzących. Mieliśmy okazję rozmawiać z wieloma biskupami i kardynałami z całego świata, jednak z naszym biskupem ani razu.
– Wierzę, że nie jest to zbyt komfortowa sytuacja, gdy nie ma komunikacji między wami, biskupem a parafią.

– Od 33 lat trwają objawienia, natomiast parafia Medziugorje nigdy nie otrzymała wytycznych, jak powinna być prowadzona od strony duszpasterskiej. Ojcowie franciszkanie sami wszystko organizowali, tak by Medziugorje jakoś mogło funkcjonować, zarówno jako parafia, jak i miejsce pielgrzymek. Watykan o tym wie i myślę, że komisja także nad tym pracowała. Nie wiem jednak, jaki będzie końcowy efekt tych prac. Z drugiej strony musimy uznać dane, o których mówią statystyki parafialne: każdego roku przybywa tu ponad milion pielgrzymów, którzy potrzebują i oczekują duszpasterskiej opieki.

– Czy czujecie lęk wobec przyszłości?

– Jak już powiedziałem, Matka Boża powierzyła nam tajemnice, które dotyczą świata i Kościoła. Jeśli chodzi o tajemnice, które nie pokazują przyszłości w jasnym świetle, musimy się modlić i nawracać, abyśmy mogli ich uniknąć. Widzimy dziś negatywne znaki w świecie: konflikty, wojny, które szybko szerzą się na wielką skalę. Właśnie dlatego Matka Boża mówi nam, że powinniśmy żyć i wnosić w świat nowego ducha oraz postawę dialogu. Lepiej jest rok dyskutować o pokoju niż dzień prowadzić wojnę. Maryja mówi nam przez wszystkie te lata o tym, co powinniśmy robić. Niestety w świecie dochodzi do aktów niesprawiedliwości. Ponadto wiele państw przeznacza ogromne środki pieniężne na zbrojenia, które pewnego dnia mogą stać się zarzewiem konfliktu i śmierci. Jednocześnie widzimy, że tak wielu ludzi cierpi głód.
Problemem współczesnego świata jest to, że nie umiemy się dzielić, dlatego mamy do czynienia z wojnami cywilizacji i religii.

– Czy kiedykolwiek Matka Boża mówiła bezpośrednio o wojnie?

– Maryja nigdy nie mówiła bezpośrednio o wojnie. Ona kocha każdego z nas, ponieważ każdy człowiek jest dla Niej skarbem. Nikogo nie wyklucza ani nie patrzy na powody, według których my potrafimy innych odrzucić. Wszystkie wojny, także współczesne, uwidaczniają nienawiść noszoną w sercu jednego człowieka przeciwko drugiemu. A to z kolei prowadzi do masakr, które nie przystoją naszej cywilizacji. Dalej widać jedynie postępujące ubożenie, popadanie w rozpacz i zniszczenia.
Przesłanie Medziugorje jest uniwersalne, nie jest kierowane jedynie do katolików, lecz do całego świata. Przybywają tu ludzie różnych wyznań, narodowości i ras. Dlatego postrzegam to miejsce jako miejsce „zjednoczenia narodów”, które modlą się za cały świat.
Medziugorje stanowi niejako zaczyn przyszłości dla wspólnego budowania lepszego świata. Gdy widzę tylu młodych ludzi, którzy razem modlą się, odczuwam ogromną nadzieję na nową przyszłość. Właśnie dlatego Medziugorje jest źródłem patrzenia z nadzieją i ufnością na świat, a Matka Boża niezłomnie i z wytrwałością umacnia w nas i podtrzymuje ogień nadziei, abyśmy go nie utracili.

Przekład z niem.: s. Alicja B.
Tekst pochodzi z austriackiego kwartalnika Medjugorje.
Gebetskation… nr 1/2015 Przekład za zgodą Redakcji.

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , | 104 Komentarze »

Marija z Medjugorje w Libanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 marca 2012

Można oglądać na żywo TELE Lumiere  odwiedziny Marij w Libanie.

Medjugorje dziś jest w Bejrucie. Przez 2 dni 10-11 marca Marija Będzie dawać  świadectwo po Mszy Świętej

W pierwszym dniu na msze świętą z udziałem Marij  przyszły tysiące ludzi którzy stoją  wewnątrz i na zewnątrz hali głównej.

Muzułmanie i chrześcijanie dołączyli do objawień

Marija nadal otrzymuje codzienne objawienia od Matki Bożej a wizyta w Libanie ma przyciągnąć ogromne tłumy zarówno chrześcijan jak i muzułmanów w kraju, gdzie Maryja jest bardzo czczona przez oba wyznania. Wizyta widzącej jest na osobistą prośbę Królowej Pokoju by przyjechała do Libanu. Marija otrzymała ją podczas jednego z objawień.

Wizyta Marij poprzedza Święto Zwiastowania które będzie dwa tygodnie później. Zwiastowanie, 25 marca, obchodzone jest wspólnie przez chrześcijan i muzułmanów w Libanie i jest świętem narodowym które ustanowił dwa lata temu rząd Libanu jako chrześcijańsko-muzułmańskie święto narodowe, coś, co nigdy  wcześniej w historii stosunków chrześcijańsko-muzułmańskich w kraju tym nie miało miejsca.

Szejk Mohamed Nokkari, wyraził nadzieję, że takie święto będzie rozprzestrzeniać się na inne części świata, i że jest dobrą rzeczą, że rozpoczęło się to w Libanie, który zmarły Papież Jan Paweł II nazwał ” Przesłanie  pluralizmu dla Wschodu i Zachodu. „

Sheik Nokkari dodał, że „Maryja jest najlepszą kobietą jaka kiedykolwiek była na ziemi i w wieczności będąca  symbolem jedności między tymi dwoma wyznaniami.

Streszczenie ze strony:http://crownofstars.blogspot.com

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , , , | 38 Komentarzy »

OPIS objawienia Matki Bożej w 17/11/2011

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 listopada 2011

Luźne tłumaczenie dokonane przeze mnie. Dlatego mogą być liczne błędy, ale chciałem się szybko podzielić z Wami słowami Królowej pokoju z Wiednia.

Do opisania spotkania  z Matką Bożą jest bardzo trudno znaleźć słowa. Staram się jak mogę opisać to wydarzenie. Po każdym spotkaniu trzeba mi kilka godzin, aby powrócić do tego świata. Kiedy Matka Boża przychodzi, zawsze niesie ze sobą swoje niebo , raj. Każde spotkanie jest poprzedzone różańcem. Podczas tej modlitwy, dochodzi do tego spotkania. Czuję jej obecność coraz bardziej silną. Kiedy mój głos już staje się nie słyszalny, wtedy Matka Boża przychodzi. Pierwszym sygnałem jest światło. Pojawia się światło, które nie może być opisane słowami. Jest to światło z nieba. Nie czuję nic wokół mnie.

Po południu przyszła bardzo wesoła i zadowolona z  pozdrowieniem matki: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, Moje drogie dzieci!”

Po tym modliła się z rękami  otwartymi nad wszystkimi obecnymi. Przedstawiłem wszystkie intencje obecnych. Wyciągnęła ręce i pobłogosławiła nam matczynym błogosławieństwem i wszystkie rzeczy przygotowane do błogosławieństwa.

Szczególnie polecałem  eminencję kardynała i jego intencje. Matka Boża modliła się specjalnie nad jego archidiecezją.

Matce Bożej powierzyłem wszystkie nasze potrzeby, nasze rodziny, intencje jakie przywieźliśmy  w naszych sercach.

Matka Boża skierowała następujące orędzie:

„Drogie dzieci, dziś wzywam was do modlitwy. Zwłaszcza, gdy Szatan chce wojny, wzywam was do modlitwy i módlcie się aby Bóg dał wam pokój. Wszyscy na świecie są nosicielami pokoju Bożego. Jestem z wami i modlę się do Boga za każdym z was tutaj. Nie bójcie się. Kto się modli nie boi się zła i nie ma nienawiści w sercu. Dziękuję wam drogie dzieci za przybycie dzisiaj i za to że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Modliła się do Ojcze nasz i Chwała Ojcu. Po tym, Matka Boża nadal modliła się , a następnie udała się do nieba w znaku świetlnym krzyża z napisem: „. Idźcie w pokoju, moje drogie dzieci”

Dodam jeszcze że dzięki wpisowi na naszym blogu dotyczący transmisji z Wiednia  wczoraj odnotowałem rekordową ilośc wejśc na bloga prawie 21 tys wejść. Oczywiście na wordpress bolg jest na pierwszym miejscu poczytności

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , , | 69 Komentarzy »

Wizjonerzy z Medjugorje o sekretach

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 sierpnia 2011

W Medjugorje jest 6 widzących. 3 z nich otrzymało 10 sekretów i im Matka Boża nie ukazuje si już codziennie. 3 pozostałych tj. Ivan , Marja, i Vicka otrzymali po 9 tajemnic i nadal mają codzienne objawienia. Te 10 tajemnic jest zapisane na pergaminie na którym  nie widać żadnego tekstu i przekazane Ojcu franciszkaninowi Petarowi Lijubcicowi. Ojciec Petar ma ogłosić światu treść danego sekretu 3 dni przed wypełnieniem się danej tajemnicy. Podczas przekazywania światu danej tajemnicy na tym pergaminie będzie widoczny tekst który odczyta. Publikuję ciekawy wywiad z widzącą Marją O.Petara Liubcica.

Ci, którzy wierzą w objawienia są często zaintrygowani przez tak zwane „sekrety”, szczególnie w znanych miejscach takich jak Medjugorje w Bośni i Hercegowinie, które jest obecnie badane przez Watykan. Ostatnio w rozmowie w dniu 24 czerwca 2011, podczas rocznicy objawień w wiosce, wizjoner Ivan Dragicevic podał kilka interesujących komentarzy.

„Wielu ludzi pyta mnie, czy Nasza Pani kiedykolwiek mówiła o drugim przyjściu Jezusa?” powiedział: „Nie. Czy Nasza Pani mówiła o końcu świata? Nie. Nasza Pani nie przyszła z tego powodu. Tak wielu pyta, co mówi Nasza Pani? O czym z Nią rozmawiasz codziennie? Dużo rozmawiamy. I wierz mi, gdybyśmy mieli 24 godziny, brakowałoby kilku minut. Ale pewnego dnia, gdy przyjdzie czas, gdy pewne rzeczy zostaną odkryte, zrozumiesz dlaczego objawienia są takie długie i dlaczego są każdego dnia. Potem zrozumiemy kilka rzeczy. Nasze oczy zostaną otwarte, kiedy zobaczymy zmiany materialne, które wydarzą się na świecie. To jest bardzo ważne do zrozumienia. Nie ujawnię ci sekretów! (śmiech) Czas przed nami jest czasem wielkiej odpowiedzialności.”

W 1985 roku, inny wizjoner, Mirjana Dragicevic Soldo, podała kilka rzadkich, ujawniających wskazówek dotyczących sekretów, które Mirjana miała otrzymać od Maryi zanim codzienne objawienia skończyły się w 1982 roku (po tym jak otrzymała dziesiąty sekret).

Wizjonerka, która została wezwana, aby zeznawać przed Watykańską komisją badającą zdarzenia, wyjaśniła w prywatnym wywiadzie z jej kierownikiem duchowym Ojcem P. Ljubicicem, że wydarzenia w pierwszych dwóch sekretach, przyjdą jako ostrzeżenia, a potem [przyjdzie] „znak”, który będzie służył jako „dodatkowe potwierdzenie”.

W ostatnich latach, Mirjana trzymała się z dala od dyskusji na temat sekretów, tak jak inni wizjonerzy. Istotnie, twierdziła, że nadprzyrodzony  “blok” pozwolił jej iść przez życie bez myślenia o nich czy nawet chętnego wspominania większości z nich. Pytania o nie zbywa milczeniem.

Ale w roku  1985 – kiedy rzekome objawienia były świeże – powiedziała o pierwszym sekrecie, “Dla ludzi tego świata, którzy się modlą, będzie darem.” Inne części wywiadu były jeszcze bardziej ujawniające:

Ojciec Ljubicic: Jak oceniłabyś obecną sytuację na świecie? Jak spojrzałabyś na te wszystkie rzeczy?

Mirjana:  Nigdy nie było takiego wieku jak ten, nigdy przedtem Bóg nie był tak mało szanowany i czczony jak teraz, nigdy przedtem nie modliło się tak mało ludzi do Niego; wszystko wydaje się być ważniejsze od Boga. Z tego powodu Ona płacze tak bardzo. Liczba niewierzących wzrasta. Ludzie dążą do lepszego życia. Dla takich ludzi Bóg jest zbędny. Dlatego czuję głęboki żal za nich i za cały świat. Nie mają pojęcia co ich czeka. Gdyby tylko zerknęli w te sekrety, nawróciliby się szybko. Oczywiście, Bóg zawsze wybacza tym wszystkim, którzy szczerze się nawracają.

Ojciec Ljubicic: Czy Ona być może zwróciła uwagę na inne rzeczy, które musimy czynić, oprócz modlitwy i przygotowania na ten czas? Może coś konkretnego?

Mirjana:  Tak, powiedziała, że koniecznie należy się bardzo dużo modlić zanim pierwszy sekret zostanie ujawniony. Ale oprócz tego, należy czynić ofiary tak dużo jak to możliwe, pomagać innym na miarę naszych możliwości, pościć – szczególnie teraz, przed pierwszym sekretem. Stwierdziła, że jesteśmy zobowiązani do przygotowania się.

Ojciec Ljubicic:  Powiedz mi, jak widzisz sytuację wokół ciebie? Jak patrzysz na młodych ludzi wokół ciebie? Mam na myśli twoich rówieśników, z którymi mieszkasz i działasz?

Mirjana [wtedy w latach młodzieńczych i studiując w Sarajewie]: Ojcze, gdybyś tylko wiedział jak ja się czuję w niektóre dni! Bywają chwile gdy czuję, że oszaleję. Gdyby nie było tutaj Maryi, gdyby nie napełniła mnie siłą, teraz na pewno już bym oszalała… Kiedy widzę jak ludzie wierzą, szczególnie w Sarajewie, jak wzywają imienia Boga w przekleństwach, jak są bezmyślni, jak przeklinają Boga… Ci biedni ludzie nie mają pojęcia co ich czeka w bliskiej przyszłości. Wtedy, gdy patrzę na nich, żałuję ich. Tak bardzo mi ich żal, modlę się za nich i płaczę i modlę, modlę tak bardzo za nich. Modlę się do Maryi, aby oświeciła ich umysły, ponieważ tak jak powiedział Jezus: naprawdę nie wiedzą co czynią. Jednak, pierwsze dwa sekrety nie są tak surowe i przykre. Chodzi mi o to, że tak, są surowe, jednak nie tak jak pozostałe.

Ojciec Ljubicic: Czy [sekrety] mają może szczególny, specyficzny charakter, czy może są bardziej natury duchowej?

Mirjana: Specyficzny, specyficzny. 

Ojciec Ljubicic: Specyficzny?

Mirjana: Tak, specyficzny [wyraźny, odmienny charakter]. Będą widoczne. Konieczne jest wstrząsnąć trochę światem. To sprawi, że świat się zatrzyma i zacznie myśleć.

Ojciec Ljubicic: Coś jak katastrofa?

Mirjana: Nie, to nie będzie nic takiego jak katastrofa. To przyjdzie potem. To będzie coś co da światu pomyśleć o czymś poważnie,  coś co pozwoli zobaczyć, że Maryja faktycznie była tutaj i zdać sobie sprawę z tego, że Bóg jest, że On istnieje.

Ojciec Ljubicic:  Czy po tym, będzie ktokolwiek, kto powie “to jest coś naturalnego pochodzenia” czy coś w tym stylu?

Mirjana: Być może jacyś zagorzali niewierzący mogą coś takiego powiedzieć po pierwszym i drugim sekrecie. 

Ojciec Ljubicic:  Jestem ciekaw, czy ktoś będzie w stanie powiedzieć “Czuję, że coś nie długo się stanie” lub coś podobnego.

Mirjana: Cóż, widzisz, że dzieją się na świecie rzeczy szczególne. Ludzie są nieszczęśliwi, niezadowoleni, chciwość rządzi wszędzie, rzadko kto przyznaje, że ma już wszystko. Jednak, nic z tych rzeczy nie wskazuje na sekret. Sekret jest sam w sobie. Sekret będzie mówił sam za siebie i nie potrzebuje żadnych wcześniejszych znaków czy wskazówek.

Ojciec Ljubicic:  Jeszcze raz, odnośnie pierwszego sekretu, czy ktoś kto go doświadczy, zobaczy i przekona się o tym, czy będzie potem w stanie powiedzieć: „Naprawdę, to co się wydarzyło lub dzieje jest ujawnieniem sekretu”? Kto będzie w stanie zobaczyć to wszystko?

Mirjana: Ci wszyscy, którzy tutaj będą lub w innym miejscu (miejscach) gdzie sekret będzie się ujawniał.

Ojciec Ljubicic: Załóżmy, że sekret dotyczy konkretnego miejsca. Czy wszyscy, którzy będą chcieli zobaczyć ten znak lub czymkolwiek sekret jest, czy będą musieli udać się w to szczególne miejsce, aby to ujrzeć?

Mirjana: Cóż, ojcze, z pewnością nikt nie chce oglądać katastrof, cierpień i nieszczęść. Nie sądzę w ogóle, że tego rodzaju rzeczy przyciągają ludzi. Dlaczego ludzie mieliby przybyć, aby oglądać takie rzeczy? Co innego jest przybyć, by ujrzeć znak, a co innego, przybyć, by ujrzeć cierpienie i katastrofę. Kto dla przykładu, udałby się do Włoch, by ujrzeć zniszczenie tamy? Kto ma tego rodzaju pragnienia? Nie sądzę, że takie pragnienia ktokolwiek ma – tak też będzie z sekretem. Czymkolwiek sekret jest, będzie czymś, o czym każdy wszędzie i natychmiastowo usłyszy.

Ojciec Ljubicic: Powiedz mi, czy sekret dotyczy miejsca czy raczej jakiejś sytuacji, czy nie byłoby pożądane, aby jak najwięcej ludzi go ujrzało – żeby było jak najwięcej świadków – mimo, że być może nie będzie to nic przyjemnego do oglądania?

Mirjana: Ojcze to będzie coś oczywistego… Będzie to coś, o czym ludzie usłyszą z daleka.

Ojciec Ljubicic: Z dziesięciu sekretów jakie każdy z was otrzyma – które ty i Ivanka już otrzymałyście [teraz już trzecia osoba imieniem Jakov Colo] – czy wiesz, które z nich będą dokładnie takie same? Mam na myśli, które sekrety będą dokładnie takie same dla ciebie, dla Ivanki i innych?

Mirjana: Nie, nie wiem.

Ojciec Ljubicic: Ktoś powiedział, że tylko trzy sekrety, które każdy z was otrzymał  są identyczne, a pozostałe są różne.

Mirjana: Ten sekret o znaku jest identyczny, jestem o tym przekonana, ponieważ nie będzie sześciu różnych znaków.

Ojciec Ljubicic: Nie w tym samym miejscu.

Mirjana: Znak jest tym samym znakiem. Sama nigdy nie rozmawiałam o sekretach z innymi [widzącymi]. Przecież w takim sam sposób jak sekrety  zostały mi powierzone, innym również zostały powierzone.

Ojciec Ljubicic:  Jak dotąd nie rozmawiałem z tobą o trwałości znaku. Każdy z was utrzymuje, że znak będzie niezniszczalny, trwały i bardzo duży. Zgodnie z tym, każdy będzie w stanie pojąć go jako coś namacalnego.

Mirjana: Tak, znak będzie niezniszczalny i trwały.  Naturalnie, dla każdego będzie jasne, że nie jest to nic co zostało skonstruowane i zbudowane. Nikt nie będzie mógł powiedzieć, że jest to coś, co zostało sprowadzone i umieszczone w tym szczególnym miejscu przez, załóżmy, kogoś z  Medjugorje.

Ojciec Ljubicic:  Ujawnienie znaku – będzie podczas dnia czy nocy? Czy pytając o to naruszam sekret?

Mirjana: O, to jest sekret. Nie mogę na to pytanie odpowiedzieć, ponieważ to dotyka… sekret ma wyznaczoną datę i godzinę.

Ojciec Ljubicic:  Czy sekret ma wyznaczoną minutę i sekundę?

Mirjana: Wiem tylko o dokładnym dniu i godzinie.

Ojciec Ljubicic: Czy przewidujesz, że niektórzy ludzie, jakieś dusze, które być może ‘poczują’ coś, bez wiedzy innych, że coś się dzieje… czy ci ludzie przybędą w dużej liczbie [na miejsce znaku]?

Mirjana: Nie wiem, ale miałam okazję zapytać Naszą Panią o coś podobnego. Wiem, że podczas ujawnienia znaku, będą duchowe nawrócenia.

Ojciec Ljubicic:  Będą nawrócenia.

Mirjana: Tak, będą nawrócenia.

Ojciec Ljubicic:  Czy uważasz, że [spośród tych, którzy się nawrócą] większość będzie tymi, którzy byli podejrzliwi, którzy wątpili, którzy nie wierzyli?

Mirjana: Będą [nawrócenia] różnego rodzaju: tych, którzy byli podejrzliwi, tych, którzy wcale nie wierzyli i inne.

Ojciec Ljubicic:  Czy uważasz, że nadal będą ci, którzy pozostaną twardzi [w sercu] – pomimo wyraźnych, namacalnych i widocznych znaków i ostrzeżeń?

Mirjana: Tak

Ojciec Ljubicic:  Będą?

Mirjana: Tak, będą.

Ojciec Ljubicic:  Tak, oczywiście, tacy zawsze byli. Nawet dzisiaj, tak wielu widzi oczywiste dzieła Boże, jednak zwyczajnie odrzucają Go, ponieważ są twardego serca, tak jak byli faryzeusze.

Mirjana: To są ci, którzy zamknęli swoje dusze na Boga.

Ojciec Ljubicic:  Przejdźmy do ostatniego orędzia Naszej Pani. Wygląda, że Nasza Pani zwraca uwagę na naszego największego wroga, szatana. Wygląda, że wzmaga swoje ataki, próbuje stworzyć zamieszanie i pogmatwać tą całą sytuację.

Mirjana: On jest odpowiedzialny za niewierzących. To z tego powodu, [Maryja] prosiła błogosławić dom wodą święconą w soboty. To szatan sprawia, że ludzie stają się niewierzący. Kto inny?

Ojciec Ljubicic:  Czy uważasz, że bezbożność wzrasta czy maleje w obecnym czasie?

Mirjana: Ojcze, wzrasta. Cud jest konieczny, aby bezbożność zaczęła maleć.

W późniejszym wywiadzie z tym samym księdzem, Mirjana powiedziała więcej o sekretach, wzywając szczególnie do nawróceń młodych. To z ich powodu Maryja bardzo płakała. „Wiem teraz o rzeczach, które nie są szczególnie przyjemne”, powiedziała wizjonerka, której codzienne objawienia skończyły się w 1982, kiedy otrzymała dziesiąty sekret. „Wierzę, że gdyby każdy wiedział o tych samych rzeczach, wszyscy byliby ‘zaszokowani’ i postrzegaliby świat w całkowicie innym świetle. Oczywiście, moją największą radą dla wszystkich jest modlić się za wszystkich niewierzących. Rozumiesz, Maryja poświęca najwięcej czasu, aby mówić o tych rzeczach. Nie możemy także zapomnieć o starszych i chorych. Oni także są nasi. Poświęcili całe swoje życie. Wielu z nich żyło całym swoim życiem dla Boga i modlitwą. Lata starości nie powinny być smutne i pełne trosk. Nie mogę więcej mówić, ciężko mi jest [o tym mówić]. Gdyby ludzie zobaczyli pierwszy znak, tak jak ja go widziałam, wszyscy z nich z pewnością byliby wstrząśnięci na tyle, aby zobaczyć siebie w nowym świetle i wszystko dookoła.

Ojciec Ljubicic:  Ujawnienie sekretu, czy będzie to chwilowe, czy będzie to coś co będzie trwało przez pewien czas?

Mirjana: Będzie trochę trwało.

Ojciec Ljubicic: Trochę?

Mirjana: Trochę.

Ojciec Ljubicic:  Czy jego efekt będzie trwały, czy będzie chwilowy i przemijający?

Mirjana: Jak mam to wytłumaczyć bez naruszania sekretu?  Powiem tylko, że nie będzie to nic dobrego, nic przyjemnego.

Ojciec Ljubicic:  Czy po nim każdy kto przybędzie na to miejsce wiedząc, że taka, a taka rzecz się wydarzyła, czy taka osoba będzie coś widzieć – jakiś dowód, że coś naprawdę się w tym miejscu wydarzyło?

Mirjana: Tak, tak, tak.

Ojciec Ljubicic:  Będzie to widoczne?

Mirjana: Tak.

Ojciec Ljubicic: Ta cała sytuacja: wygląda, że Maryja chce nas przygotować i ‘ubrać’ w świętość, Bożą Miłość i doskonałość, abyśmy mogli powitać Pana, gdy przyjdzie. Czy jest coś, co wskazuje na tego rodzaju charakter?

Mirjana: Tak jak każda matka, Ona troszczy się o swoje dzieci. Chce, abyśmy przyszli i spotkali Boga Ojca przygotowani. Nie chce, abyśmy płakali, gdy będzie za późno. Bóg powiedział, że wybacza za każdym razem – o ile dusza szczerze żałuje. Prosi jedynie, czeka na tę jedną rzecz, abyśmy wszyscy żałowali, aby otrzymać przebaczenie. To co następuje [po pierwszych sekretach] są sekrety, które są naprawdę nieprzyjemne. Byłabym szczęśliwa, gdyby każdy to zrozumiał. Nie mogę ujawnić [sekretów], ale gdy zaczną się wypełniać, będzie już za późno.

Ojciec Ljubicic:  Czy czas pomiędzy pierwszym a drugim sekretem będzie długi?

Mirjana: To zależy od sekretów. Chodzi mi o to że, na przykład, czas pomiędzy pierwszym i drugim sekretem to pewien okres, pomiędzy drugim i trzecim to już inny okres. Dla przykładu, zaznaczam, dla przykładu: pierwszy sekret może wydarzyć się dziś, a drugi już jutro.

Ojciec Ljubicic: Powiedz mi, co sądzisz o ludziach szczególnie natchnionych przez Boga, mam na myśli ludzi, którzy mają prawdziwe doświadczenia mistyczne, tajemnicze doświadczenia? Mówię o tych, do których Bóg mówi i coś pokazuje, na różne sposoby – rzeczy, które wydarzą się w przyszłości. Czy możesz ich połączyć z obecną sytuacją na świecie?

Mirjana: Wierzę, że oni także zostali wybrani przez Maryję tak samo jak my. My nie zostaliśmy wybrani, ponieważ  w jakiś sposób jesteśmy lepsi niż reszta – w żadnym razie. Chodzi mi o to, że oni wszyscy zostali wybrani, aby pomóc ludziom w skupieniu uwagi [na Bogu], aby mówić ludziom [o Bogu i o tym co się wydarzy], aby pouczać ludzi wokół siebie, rozmawiać z nimi i przekazywać to co mówi Maryja. Aby robili i mówili to samo co Ona nam przekazuje. Być może ludzie będą ich słuchać. Naszym zadaniem wszystkich z nas [wizjonerów] jest rozszerzać wiarę w Boga.

Tłumaczył: Radosław

Źródło: http://www.spiritdaily.org/mirjanainterview2.htm.

Posted in Ciekawe, Cuda, Kościół, Medziugorje, Objawienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , , | 31 Komentarzy »