Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Fatima, Apostazja w Kościele,Trzecia Tajemnica Fatimska – Książka z domniemanym tekstem widzącej Łucji

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Marzec 2017


Dziś w Hiszpanii wychodzi z druku książka, która prawdopodobnie zrobi dużo hałasu. To José María Zavala, publicysta i znany pisarz. Jest to głęboko duchowa książka – autor jest dzieckiem duchowym Ojca Pio, jest  znany w każdym zakątku Hiszpanii. Jest to książka, która wzywa do nawrócenia, prawdziwego i głębokiego, w tym współczesnym  świecie, który na co dzień wydaje się chce odwrócić ludzi  od Boga. Tytuł książki „El secreto mejor Guardado de Fatima”, najpilniej strzeżona tajemnica Fatimy. Jest to praca dość szeroka, 330 stron, która śledzi historię objawień w 1917 roku, oraz trzecią tajemnicę fatimską. Autor, napisał około trzydziestu dzieł historycznych i religijnych. W książce tej znajduje się także bardzo interesująca rozmowa z ks Gabriele Amorth, który zmarł niedawno.

Ale książka zawiera część, która – jeśli zostanie potwierdzona za autentyczną – będzie ona ogromną  rewelacją. Część ta zawiera  24 linie rękopisu, napisanego w języku portugalskim, i wydaje się że może być częścią „objawionej” Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej.

Jose Maria Zavala który umieścił ten rękopis w swojej książce dokonał tłumaczenia, a następnie poprosił  Begona Slocker de Arce, eksperta od pisma który pracuje dla sądów, uznanego przez Hiszpańskie Towarzystwo Grafologii, o ocenę tego rękopisu. Ekspert stwierdził że rękopis jest autentyczny i umieścił treść w swojej książce.

Oto rękopis

Oto tekst  przetłumaczony translatorem z tłumaczenia angielskiego.

Tekst zaczyna się inicjałami JMJ i datą: „Tuy, 04.01.1944”.

„Idę do ujawnienia trzeci fragment tajemnicy; ta część jest apostazja w Kościele. Nasza Pani pokazała nam wizję osoby, która opisuję jako „Ojca Świętego ”, przed tłumem, który został chwaląc go.

Ale istnieje różnica z prawdziwym papieżem, wygląd diabła, że ​​jego oczy boli.

Następnie, kilka chwil później, widzieliśmy ten sam Papież wchodząc do kościoła, ale kościół był kościół piekła, nie ma sposobu, by opisać brzydotę tego miejsca, to wyglądało twierdzy wykonane z szarego betonu, z połamane kąty i okna, takie jak oczy, miał skok na dachu.

Natychmiast wstałem oczy Matki Bożej, który powiedział, że widział tam apostazji w Kościele, list ten może być otwarty przez Ojca Świętego, ale muszą być ogłoszone po Piusa XII, a przed 1960 r.

Za panowania Jana Pawła II kamień węgielny grobu Piotra muszą być usunięte i przetransportowane do Fatimy.

Ponieważ dogmat wiary nie jest zachowany w Rzymie, jego władza zostanie usunięty i podane do Fatimy.

Katedra w Rzymie musi zostać zniszczona i nowy zbudowany w Fatimie.

Jeśli 69 tygodni po tym celu ogłasza się w Rzymie kontynuuje swoją obrzydliwość, miasto zostanie zniszczone. ????????

Nasza Pani powiedziała nam, że jest to napisane, Dan 9,24-25 i Mateusza 21: 42-44 „.

Tak zakończyła się komunikat.

Mój komentarz; Wydaje mi się to niewiarygodne.

Nie ma wątpliwości, że jeśli dokument okazałyby się prawdziwy, to zawarte w nim  odniesienie do Jana Pawła II, w 1944 roku, byłoby czymś niesamowitym. Brakuje mi w tekście granicy między słowami Siostry Łucji, a słowami Matki Bożej.

Ale tak naprawdę to trudno nie zgodzić się z tym, co powiedział w prywatnej rozmowie, Benedykt XVI kilka miesięcy temu: Fatima jeszcze nie jest zakończona …

Na podstawie

http://www.lanuovabq.it/it/articoli-nuova-rivelazione-su-fatima-l-apostasia-nella-chiesa-19304.htm

Poniżej wstawiam oryginalny kawałek rękopisu  Siostry Łucji wysłanego do jej spowiednika 29 maja 1930, aby samemu mieć możliwość porównania.

A gdyby ktoś sądził że ten rękopis powyższy pisał ktoś w imieniu siostry Łucji to podaje kolejny link do porównania

http://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_con_cfaith_doc_20000626_message-fatima_it.html

 

Posted in Fatima | Otagowane: , | 128 Comments »

Uczeni w prawie kanonicznym będą dyskutować nad możliwością odwołania papieża, jeżeli ten okazuje się być heretykiem

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Marzec 2017


Specjaliści w dziedzinie prawa kanonicznego, teologowie oraz inni uczeni spotkają się w Paryżu, aby przedyskutować kwestię, która jeszcze nigdy nie była podejmowana podczas katolickich konferencji, a mianowicie nad tym, jak odwołać papieża heretyka.

Konferencja pod tytułem „Odwołać papieża: teologiczne przyzwolenia, kanoniczne modele, konstytucyjne wyzwanie” będzie miała za zadanie zbadać wypracowane przez Kościół katolicki mechanizmy radzenia sobie z papieżami, którzy w sposób zupełnie otwarty nauczają fałszywie, dopuszczając się herezji.

Jednym z prelegentów będzie wykładowca Uniwersytetu Paryskiego prof. Laurent Fonbaustier, który w zeszłym roku opublikował 1200-stronicową książkę pt. „Odwołanie papieża heretyka”. Innym mówcą będą prof. Nicolas Warembourg i Cyrille Dounot, dwóch spośród 45 katolickich naukowców domagających się w czerwcu ubiegłego roku odrzucenia błędnych propozycji, jakich dopatrzyli się w adhortacji papieża Franciszka „Amoris Laetitia”. Uczeni owi orzekli, że papieska adhortacja „stanowi zagrożenie dla katolickiej wiary i moralności”.

Podczas konferencji głos zabierze jeszcze czternastu innych mówców, którzy będą pochylali się nad takimi tematami: „Koncyliaryzm a odwołanie papieża przez pryzmat gallikanizmu”, „Upadek papieża: między abdykacją a odwołaniem”, „Odwołanie Jana XXII i Benedykta XIII w Konstancji, 1415-1417”.

Na pytanie, co by się działo, gdyby papież okazał się heretykiem odpowiedział niedawno dr prawa kanonicznego Edward Peters. Napisał on, iż „kluczową kwestią” z perspektywy kanonisty jest to, „kto ma zdecydować, czy dany papież popadł w herezję” jako że 1404 punkt kodeksu prawa kanonicznego mówi, iż papież nie może być przez nikogo sądzony.

Znalazł on jednak w tradycji kanonicznej zapis, że jeżeli rada generalna orzeknie, iż papież dopuścił się herezji, przez ten jeden fakt, będzie on musiał zrzec się swojego urzędu.

Źródło:prawy.pl

Posted in Kościół, schizma w kościele | Otagowane: , | 248 Comments »

Piłkarze na kolanach w Fatimie.

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Marzec 2017


Piłkarze reprezentacji Polski do lat 17 przebywający na turnieju Elite Round w Portugalii odwiedzili Sanktuarium w Fatimie. Młodzi piłkarze z ogromną powagą potraktowali wizytę w miejscu objawień Matki Bożej. Kilku z nich przeszło nawet tzw. drogą pokuty, którą pokonuje się na kolanach.

Posted in Ciekawe, Fatima | Otagowane: , , | 37 Comments »

Orędzie otrzymane przez Mirjanę 18 marca 2017 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Marzec 2017


Drogie dzieci! Moim matczynym pragnieniem jest, aby wasze serca były wypełnione pokojem, a wasze dusze, aby były czyste, abyście w obecności mego Syna mogli zobaczyć Jego oblicze. Gdyż, dzieci moje, jako Matka wiem, że jesteście spragnieni pocieszenia, nadziei i opieki. Wy, dzieci moje, świadomie i nieświadomie szukacie mego Syna. I ja, przechodząc ziemski czas, radowałam się, cierpiałam i cierpliwie znosiłam bóle, dopóki mój Syn w całej swojej chwale ich nie usunął. I dlatego mówię memu Synowi: Zawsze im pomóż! Wy, dzieci moje, prawdziwą miłością rozświetlcie ciemność egoizmu, która coraz bardziej ogarnia moje dzieci. Bądźcie wielkoduszni. Niech wasze ręce i serce będą zawsze otwarte. Nie bójcie się. Oddajcie się memu Synowi z zaufaniem i nadzieją. Patrząc na Niego, żyjcie życiem z miłością. Miłować oznacza oddawać się, znosić, a nigdy nie osądzać. Miłować oznacza żyć słowami mego Syna. Dzieci moje, jako Matka mówię wam, tylko prawdziwa miłość prowadzi do wiecznego szczęścia. Dziękuję wam.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 7 Comments »

Dlaczego chcę zostać Polakiem?

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Marzec 2017


Kolejne argumenty, by przeprowadzić się do Polski

Jean-Paul OURY

Jeden z czołowych francuskich ekspertów w zakresie budowy wizerunku publicznego w sieciach społecznościowych. Współautor największych kampanii wizerunkowych realizowanych w mediach społecznościowych we Francji, w tym kampanii prezydenckiej i parlamentarnej. Współpracuje z Instytutem Nowych Mediów w projektach realizowanych w Europie Centralnej.

Przed dwoma laty opublikowałem na Wszystko Co Najważniejsze tekst, w którym wyjaśniałem, dlaczego chciałbym przeprowadzić się do Polski [LINK]. Dla mnie Polska to kraj o wyjątkowej dynamice ekonomicznej i kraj fascynujących relacji społecznych. Wasz kraj to rozwijająca się, pełna młodzieńczej werwy kobieta, a Francja, mój kraj, kraj, który jest dla mnie tak ważny, więc piszę to z bólem, niestety zaczyna przypominać sklerotyczną staruszkę.

Tym razem to nie wyłącznie argumenty ekonomiczne, podatkowe, szanse rozwoju decydują o tym, że przeprowadzka Francuza do Polski dla takich ludzi jak ja ma coraz większy sens. O czym myślę? Tak, to przecież oczywiste, myślę o kwestiach bezpieczeństwa. Francuzi nie czują się już bezpiecznie. Kolejne wydarzenia, kolejne dni potęgują niepokój. To, co jednak najważniejsze, to nie widzę dobrych pomysłów, idei, które by sprawiły, że ten niepokój będzie w dającej się przewidzieć perspektywie mniejszy. Wręcz przeciwnie.

Jechałem samochodem, słuchając w radiu relacji ze Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. W audycji przekonywano francuskich słuchaczy, że papież Franciszek udał się do Polski w intencji zmiany podejścia Polaków do kwestii imigrantów. Dobrzy katolicy, mówiono, zostaną nawróceni przez Franciszka na szersze otwarcie drzwi dla imigrantów. Przypomniano zdanie kanclerz Angeli Merkel, aby „torturować” (karać) te kraje Unii Europejskiej, które będą odmawiały uznania kwot uchodźców narzuconych przez UE i przyjmowania ich do swych krajów. Słuchałem tego reportażu nagle przerwanego przez informację o wzięciu zakładników w kościele w pobliżu Rouen. Cały świat zna to tragiczne wydarzenie. Ojciec Jacques Hamel stał się męczennikiem Kościoła. Pokój Jego duszy.

Gdy papież Franciszek powtarza, że nie mamy do czynienia z wojną religii, rozumiem że nie będzie on liderem czasu konfrontacji, że zrobi wszystko, aby tej konfrontacji uniknąć. Wspominam w tym momencie Jana Pawła II, pryncypialnego Papieża-Polaka, i jego wezwanie: „Nie lękajcie się”. To był papież dający siłę oporu, siłę obalenia komunizmu. Jan Paweł II był zasadniczy, przemoc nazywał po imieniu, nie relatywizował jej. Przepraszam, to porównanie może wydać się zbyt mocne, ale jakże inna była reakcja Jana Pawła II na śmierć księdza Jerzego Popiełuszki, i reakcja Franciszka – na śmierć księdza Jacquesa Hamela.

Te dwie sprawy — stanowisko Kościoła i atak na Kościół — według mnie nie pozostają bez związku. Nie sposób zignorować ostatnich wydarzeń: Charlie Hebdo…, Le Bataclan…, San Bernardino…, Nicea…, a teraz Kościół we Francji. Jak można nie zauważać tego, co się dzieje, i żyć nadal normalnie? Na pewno jest to bardzo trudne. Francja nie jest już krajem, w którym można spokojnie rozpocząć dzień od śniadania na tarasie brasserie bez obawy, że potencjalnie każdy z przechodniów może nagle zakończyć nasze życie. To na poziomie odczuć. Ale też warto zadać poważniejszej natury pytanie: jak uniknąć wchodzenia na nasze terytorium nowych złoczyńców? I kolejne pytanie: co zrobić, jeśli niektórzy terroryści przemykają, przedostają się do Europy pomiędzy imigrantami?

Oczywiste jest, że trudno o natychmiastowe rozwiązanie, ale logika nakazuje mniemać, że mamy do czynienia z konfliktem cywilizacji, który jest niekontrolowany i może być w moim kraju przyczyną wojny domowej.

Jeśli nie czuję się pewnie we Francji, jeśli nie widzę dobrego zarządzania kwestią bezpieczeństwa, a polityka imigracyjna z dnia na dzień staje się coraz bardziej absurdalna, z podziwem i ogromną zazdrością patrzę na Polskę. Na Waszą radość, na Wasz spokój, na to, że możecie spokojnie wypić w knajpce, na deptaku, poranną kawę.

Pisarz Aldo Sterone, Algierczyk, pokazujący, jak rozszerza się strefa radykalnego islamu w Algierii, w swojej najnowszej książce przewiduje wprowadzenie wiz dla Francuzów chcących podróżować po świecie, ponieważ obywatele Francji będą wpisani na listę osób potencjalnie niebezpiecznych. Nie jesteśmy daleko od tego momentu. Donald Trump już zapowiada trudności we wjeździe Francuzów na terytorium USA.

Jestem liberałem, nie lubię więc zbytnio granic, ale bieżąca sytuacja zmusza mnie do refleksji, że polityka imigracyjna nie powinna być oparta na sentymentach. Tymczasem dziś Unia Europejska prowadzi emocjonalną kampanię, używając zdjęcia małego Elana, małego chłopca, którego ciało morze wyrzuciło na plażę Europy, po to, by jeszcze mocniej wcisnąć w głowy Europejczyków potrzebę szerszego otwarcia drzwi dla imigrantów. To nie fair. Nie można bowiem żądać szerszego otwarcia drzwi dla całego świata, jeśli nie wszyscy, jak widzimy, akceptują nasze, wypracowane przez wieki zasady. W tym zasady tolerancji, miłości bliźniego, szacunku dla słabszych, równych praw kobiet etc. Musimy dziś bardziej niż kiedykolwiek chronić naszych reguł, naszej tożsamości, naszego świata. Także więc naszych granic.

Gdy analizuję tę sytuację, dochodzę do wniosku, że Polska w tym zakresie prowadzi bardzo dobrą politykę. Jak długo nasza liberalna demokracja przyjmuje ludzi bez szczególnej kontroli, bez poszanowania naszej tożsamości i szacunku dla naszych wartości, tak długo będziemy tu zmagali się z brakiem elementarnego bezpieczeństwa. Niestety, we Francji doszliśmy do granicy społeczeństwa otwartego.

Jestem w stanie w tej chwili przyjąć coś, co jeszcze niedawno było dla mnie nie do pomyślenia. To mianowicie, że za sprawą gier polityką migracyjną i nieubłagalnych konsekwencji demografii już za kilka lat szariat zadomowi się we Francji. Mam nadzieję, Drodzy Polscy Przyjaciele, że wówczas Polska nadal będzie miała otwarte dla mnie swe drzwi.

Kolejne argumenty przemawiają dziś za tym, że dobrze być Polakiem.

Jean-Paul Oury

Źródło: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jean-paul-oury-kolejne-argumenty-by-przeprowadzic-sie-do-polski/

Polecam również artykuł pod tym linkiem

https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jean-paul-oury-dlaczego-chce-zostac-polakiem/

Posted in Dziwny jest ten świat, Patriotyzm, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 495 Comments »

Czy arabska wiosna w Europie się rozpoczęła?

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Marzec 2017


Zamieszki w Rotterdamie. Rozwścieczeni Turcy atakują

holenderską policję

Po odmowie wpuszczenia na terytorium Holandii szefa tureckiego MSZ, a także zakazie wstępu do tureckiego konsulatu dla minister rodziny Turcji, wybuchły zamieszki w Rotterdamie (najbardziej islamskim mieście w Holandii). Tysiące Turków demonstruje niezadowolenie z powodu decyzji holenderskich władz, niektórzy z nich atakują policję. Na odsiecz swoim rodakom podążają też setki Turków z Niemiec i Belgii.

Wszystkie tureckie kanały telewizyjne przerwały nadawanie bieżącego programu i transmitują wydarzenia z Rotterdamu. Wielu obywateli Turcji wyległo na ulice Stambułu i Ankary.

– po północy holenderskie oddziały specjalne i policyjne oddziały prewencje jadą pod konsulat turecki w Rotterdamie, by rozproszyć agresywny tłum
– pojawiają się nieoficjalne informacji o aresztowaniu w Holandii jednego z tureckich dyplomatów, a także o rozbrojeniu ochrony tureckiej minister rodziny Fatmy Betul Sayan. Zostanie ona odwieziona na granicę z Niemcami jako „osoba niepożądana”
– burmistrz Rotterdamu – Ahmed Aboutaleb (tak, to nazwisko to nie pomyłka) – ogłosił stan wyjątkowy w całym centrum miasta

-Niewyobrażalną głupotą jest antagonizowanie Turków teraz. Jeden ruch Erdogana i miliony uchodźców z tamtejszych obozów ruszą na Europę. Tak robią zgniłe rządy zachodniej Europy.

-Miliony tylko czekają na to, by ruszyć do Europy. Szlak bałkański wciąż otwarty dla uchodźców.

-Turecka minister oskarżyła rząd Holandii o łamanie praw człowieka.

-Wczoraj spotkali się dwaj panowie Erdogan i Putin, dziś zaczyna się się jatka z Turkami, których w samych tylko Niemczech jest 3 miliony.

-Pozdrawiam najwiekszego demokratę Timmermansa który jest Holendrem i tak walczy z Polską jakoby tu była dyktatura. To Holandia złamała w tym przypadku Konwencje Wiedeńską. Teraz można mu życzyć dobrej nocy.

W Monachium Timmermans mówił do W.Waszczykowskiego:”kiedy holenderski rząd zacznie łamać konstytucję sam wyjdę na ulicę”

Ciekawe czy dziś na tej ulicy jest razem z Turkami czy moze gdzieś na innej ulicy demonstruje przeciw własnemu rządowi.

-W Holandii tylko tureckie stacje relacjonują zamieszki w Rotterdamie na żywo. Publiczne stacje milczą!
Timmermans bierz kartkę z napisem WOLNE MEDIA i maszeruj na ulicę protestować za wolnymi mediami w Holandii.

-demonstracje Turków również w innych miastach w Holandii. Belgii i Niemczech.

-Prezydent Turcji o Holandii: kraj niedobitków nazizmu i faszystów

-Uśmiecham się znów do przykładnego demokraty Timermansa, co robicie?

burmistrz wprowadził stan wyjątkowy w Rotterdamie

-W Rotterdamie przy okazji tej manifestacji szczucie dziennikarzy z różnych stacji pieskami to jakiś lokalny zwyczaj. już czwarty dziennikarz oberwał w ten sposób. Ja pytam Jak to? W Holandii? w Demokratycznym państwie prawa? Co na to Timmermans? Co na to Komitet Obrony Demokracji i Rada Europy? Co na to europresident?

-burmistrz wydał również rozkaz oczyszczenia placu z demonstrantów- czyli cała historia nie skończy się spokojnie

-Róża Thun europosłanka PO tak tłumaczyła niedawno donoszenie na Polske do Brukseli: Jeśli dzieją się rzeczy złe, to się o nich mówi, bo jesteśmy wspólnotą.

Pytam teraz:
Czy Donald Tusk powinien zabrać głos w sprawie wydarzeń w Holandii?

-Ja się zastanawiam nad faktem że takie akcje zawsze robią służby specjalne. Patrząc na fakt że już w tą środę są w Holandii wybory z pewnościa stwierdzam że wygra je Geert Wilder lider Partii Wolności przeciwnik osiedlania uchodców. Może on otwierać szampana. Dlatego zastanawiam się dlaczego tajemne siły chcą aby nie wygrała elita Holenderska ta najbardziej demokratyczna, o co tu chodzi to jest pytanie za 100 punktów.

Posted in Nasz smutny czas | Otagowane: , , , | 93 Comments »

Czy wiesz że

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Marzec 2017


Od II wojny światowej, aż do późnych lat 70-tych rząd odebrał rodzicom 150 000 dzieci, aby zaludnić odległe kolonie i zamorskie posiadłości.

Posted in Ciekawe | Otagowane: | 171 Comments »

Aktualne proroctwo dla Polski i Europy! „Anarchia moralna pustoszy świat” – kard. Hlond!

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Marzec 2017


Dziś warto przypomnieć niezwykły list pasterski naszego jednego z wielu narodowych bohaterów, Sługi Bożego kardynała Augusta Hlonda. Przeczytajcie uważnie! Dziś te słowa na nowo nabierają znaczenia.

List pasterski: „O Katolickie zasady moralne”.

Poznań, dnia 29 lutego 1936.

Mili Diecezjanie.

Anarchia moralna pustoszy świat. Jakieś nieprzestrzenne siły łamią sumienia. Bolszewizacja umysłowości podważa wszelkie zasady etyczne. Dusze dziczeją. Zwierzęcieje człowiek. Pod pozorem kultury i postępu rozprzestrzenia się satanizacja życia.

Tak jest gdzie indziej a nie powiem wam nic nowego, utrzymując, że się tak poczyna dziać i u nas. Jakby jakieś burzycielskie demony gnały przez kraj, dławiąc poczucie etyczne i siły moralne narodu. Ułatwiają im robotę prądy antykościelne, propaganda wywrotu i stosunki gospodarcze. Ogół, zaniepokojony wtargającym barbarzyństwem, staje w obronie zdrowia moralnego i coraz zapalczywiej strzeże obyczajów chrześcijańskich. Ale powstają szkody. Mętnieją i ścichają sumienia. Kurczy się uczciwość. Zbrodniczość podnosi głowę. Niema szkół dostatecznych a trzeba rozbudowywać więzienia.

Nie spełniłbym powinności pasterskiej, gdybym to przemilczał lub zamazywał. Czekacie, Diecezjanie kochani, na prymasowskie odezwanie się, na słowo żadnym względem nie stłumione, któreby jako „miecz obosieczny” uderzyło w moralną gangrenę. Zadanie to ma spełnić niniejszy wielkopostny list pasterski. Wiążą mnie niestety rozmiary i charakter orędzia i stąd poprzestanę na nielicznych szczegółach, zaczynając od kilku uwag o zasadniczej nauce Kościoła w tym przedmiocie.

To przypomnienie zasad katolickich jest tym potrzebniejsze, że, poza zanikiem moralności, z jednej strony wzmaga się propaganda innych systemów etycznych, a z drugiej odzywają się poza kołami katolickimi głosy o „etykę chrześcijańską.” Mamy obowiązek oddzielić się od błędów a zarazem powinniśmy usuwać .nieporozumienia. Jeżeli „etyka chrześcijańska,” zaznaczana w ideologjach politycznych i zrzeszeniowych, jest to samo, co etyka katolicka, znajdzie ona w tym liście swoje potwierdzenie. W innym wypadku odniesiemy się do niej z należytym zastrzeżeniem.

Znamiennym objawem chwili bieżącej jest m.in. powstawanie organizacyj, mających za zadanie naprawę obyczajów i odrodzenie moralne. Jedne wprowadzają etykę sprzeczną z nauką Kościoła i przed tymi przestrzegam. Drugie chciałyby pod protektoratem Biskupów umoralniać naród na zasadach Chrystusowych. Otóż z niniejszego listu pasterskiego wywnioskujecie, moi Diecezjanie, że taka liga obyczajowa już dawno istnieje i działa, a jest nią Kościół katolicki. Ma on do tego mandat Zbawiciela, poparcie bożego autorytetu i pomoc Ducha Świętego. Kościołowi zawdzięczać należy, że Europa dawno nie zginęła w orgjach barbarzyństwa. Jeżeli i tym razem Kościół nie wyprowadzi narodów chrześcijańskich z potopu zdziczenia, na nic nie zdadzą się ligi naprawy obyczajów. Nie tylko te lub owe grupy, ale wszyscy powinni przyłożyć ręki do odrodzenia moralnego narodu w duchu Chrystusowym. Ale przebóg! nie twórzcie nowych organizacyj! W końcu trzeba będzie i te umoralniające ligi umoralniać. Nie zrzeszeń trzeba, ani statutów, ani regulaminów. Trzeba pracy! Współpracujcie z Kościołem! Do pracy zbiorowej macie wszelkie możności w Akcji Katolickiej.

Ale przystąpmy już do tematu.

I. Z ZASAD ETYKI KATOLICKIEJ

1. „Bój się Boga!” Tak brzmi w potocznym życiu życzliwa przestroga przed złym uczynkiem. Wypowiada się w niej instynkt katolicki i instynkt ludzki. Jeden i drugi wiąże obowiązki moralne z Bogiem. Jeden i drugi uważa autorytet boży za źródło i podstawę powinności etycznej. Jeden i drugi odwołuje się do Boga, gdy chodzi o rację, dlaczego należy czynić to, co dobre, a unikać tego, co złe.

„Bój się Boga!” znaczy, że człowiekowi żyć nie wolno według swego upodobania, lecz zgodnie z nadaną mu przez Stwórcę naturą ludzką. A więc nie tak, jak gdyby nie miał duszy, rozumu i wolnej woli. Nie tak, jak zwierzę żyje. Nie wedle swego kaprysu, nie wyłącznie dla przyjemności lub z przyzwyczajenia. Wszystko to, czego człowiek świadomie pragnie, co świadomie czyni i mówi, powinno odpowiadać powszechnej ludzkiej zasadzie postępowania, która tkwi w duszy normalnego człowieka. Nazywamy ją prawem przyrodzonym. Święty Paweł pisze o nim, że nawet poganie… okazują treść zakonu, wypisaną na sercach swoich, której przyświadczy i własne ich sumienie, gdy różne ich myśli zaczną wzajemnie oskarżać się lub bronić (Rz 2,15).

„Bój się Boga!” znaczy dalej, że chrześcijanin poza prawem przyrodzonymi przestrzegać powinien objawionego prawa bożego, czyli dekalogu i moralnych zasad Chrystusowych. Więc katolik nie powinien tak żyć, jak gdyby nie było Objawienia, dziesięciorga przykazań bożych, i tych przepisów, które boski Zbawiciel odkupionej ludzkości podał. Odkąd Chrystus oświadczył: Jam jest światłość świata (J 8,12), nie może ludzkość pomijać Chrystusa jako prawodawcy a życie chrześcijan nie może się układać moralnie bez Ewangelji.

„Bój się Boga!” znaczy, że należy żyć tak, jak sumienie każe. A głos sumienia, o ile ono nie jest wypaczone lub przymglone, to raz zachęta i pochwała, raz ostrzeżenie i wyrzut, zależnie od tego, czy czyn jest dobry lub zły. Tego głosu nie wolno tłumić. Biada człowiekowi, który zgłuchł na głos sumienia lub z sumieniem się targuje. Człowiek bez sumienia to barbarzyniec lub szaleniec. Sumienie katolickie, owo „dobre sumienie,” o którym często wspomina Św. Paweł, czyli sumienie światłe, prawidłowe, czujne a wolne od skrupułów, jest niezawodną wykładnią prawa moralnego i pewną postawą etyczną człowieka.

„Bój się Boga!” znaczy wreszcie, że każdy człowiek ulega odpowiedzialności moralnej za siebie wobec Boga. Z własnego wyboru jest człowiek dobry lub zły, cnotliwy lub zdrożny. Swobodą swej decyzji stanowi sam o wartości swojej. Postanawiając aktem wolnej woli takie lub inne postępowanie, odpowiada osobiście przed Bogiem za zgodność tego postanowienia z prawem moralnym. Taki jest wychowawczy sens Pisma świętego, że przytoczę tylko znane słowa Eklezjastyka: Bóg od początku stworzył człowieka i zostawił go w ręce rady jego. Przydał prawa i przykazania swoje: jeśli będziesz chciał prawa zachować i na wieki wiarę miłą trzymać, zachowają cię. Położył przed tobą ogień i wodę: do czego chcesz wyciągnij rękę swoją. Przed człowiekiem żywot i śmierć, dobro i zło: co mu się podoba, będzie mu dane (Syr 15, 14-18).

2. Wypływa stąd, że prawo moralne, to prawo boże, nie prawo przez Kościół stworzone. Jedynym zakonodawcą i gwarantem prawa moralnego jest Bóg. Kościół nie jest tu autorem, lecz nauczycielem, tłumaczem, stróżem. Kościół jest od tego, by boże prawo moralne podawać, głosić, wyjaśniać, do warunków i zagadnień zastosowywać. Posłannictwem Kościoła jest wymagać, by katolicy prawa moralnego przestrzegali. Dlatego budzi sumienie, upomina błądzących, karci gorszycieli. Obowiązkiem Kościoła jest stać na straży czystości i prawidłowego przystosowywania prawa moralnego w poszczególnych wypadkach. Spełnia to z autorytetem, z powagą i naciskiem, świadom swej władzy i posłannictwa.

Dalszym wnioskiem z powyższych zasad jest, że etyka katolicka nie jest etyką sprzeciwiającą się człowiekowi, poniżającą go lub pomijającą jego istotę. To nie etyka, któraby nie uwzględniała jego prawdy życiowej i realnych warunków, zapominała o jego ciele i organizmie, kłóciła się z jego duszą i psycholog ją. Przeciwnie! Etyka katolicka to etyka prawdziwego, żywego, całego człowieka. Każe mu być człowiekiem tam, gdzie go postawiła stwórcza wola Opatrzności. Każe mu być gospodarzem własnej duszy, gospodarzem swego ciała, gospodarzem siebie. Sprowadzając do jedności moralnej wszystkie odruchy ludzkie i harmonizując całość człowieczą, etyka katolicka jest naprawdę człowieczą orjentacją życiową. Uszlachetnia nie tylko zewnętrzne władze ludzkie, ale daje człowiekowi panowanie nad sobą, wewnętrzną wolność i odpowiedzialność za siebie. Uczłowiecza człowieka.

Etyka katolicka nie jest etyką europejską, rasową, narodową, klasową, okresową, lecz etyką powszechną, ogólnoczłowieczą, wieczną i niezmienną, jak niezmienna jest ludzka natura. Etyka katolicka jest zawsze i wszędzie ta sama niespożyta, nieugięta, bezkompromisowa. Nie uznaje topliwości zasad, nie dopuszcza elastyczności przepisów. Zachodzą niekiedy błędy w zastosowywaniu jej do poszczególnych problemów, ale ponieważ nawet wtedy nie narusza się zasady, prędzej czy później błąd bywa za błąd uznany i zostaje naprawiony.

3. Mylnie pojmuje etykę katolicką, kto w niej upatruje etykę zakazów. Wprawdzie zakazuje tego, co złe, ale zarazem nakazuje to, co dobre. Treścią etyki katolickiej jest nie tylko alarm przed upadkiem, ale i przykaż wartości moralnych; nie tylko wojna z grzechem, ale także kult cnoty. Nie tłumi więc wartości, nie uboży, lecz uposaża. Nie zapora to w życiu, nie lęk przed decyzją, lecz inicjatywa do produktywnego działania. Duch etyki katolickiej to duch twórczy, duch zdobywczy, duch postępu i rozwoju w nieskończoność boskiej doskonałości: aby człowiek boży był doskonały, do wszelkiej dobrej sprawy wyćwiczony (2Tym 3,16). Nie ścieśnia więc człowieka w jego człowieczeństwie a pobudza go do mistycznej żywotności w świecie nadprzyrodzonym, aby człowiek żył jako mąż doskonały, w mierze pełnego wzrostu dojrzałości Chrystusowej (Ef 4,13).

Nie jest też etyka katolicka etyką bierności, nie jest prawem słabości ani kwietyzmu, lecz etyką pracy, opanowania siebie i zmagania się ze sobą. Kosztem wysiłku i walki zdobywają sobie wysubtelnienie ducha wszyscy, ale zwłaszcza natury bogate, jednostki silne i namiętne. Niemałą jest rzeczą pokonywać wytrwale swą słabość, zwyciężać zmienność i opanowywać wszystkie odruchy niższe. Łatwo jest rzeczy wielkie i święte postanawiać, ale żeby je przeprowadzić i osiągnąć, trzeba napinać całą energję woli. Gdy pokusa szaleje, gdy wewnętrzna więź moralna niby pajęczyna słabnie, gdy podniebne wzloty zniżami się kończą, gdy po zdobyczach następują porażki a po bohaterstwach objawia się człowiekowi upokarzająca mdłość woli, jakiż to męczenny trud znaczy wzrost moralny człowieka. Jakim, jak bohaterskim wysiłkiem stanęli na wyżynach święci. Prawdziwe to olbrzymy woli i energji, genjusze dobra, elita mocarna ducha ludzkiego, niepohamowani gwałtownicy niebiescy, rewolucjoniści boży wśród przyziemnego tłumu!

Bez aktywności i trudu nikt nie spełni nakazu Chrystusowego: Bądźcie wy tedy doskonali (Mt 5,48). Nie będziemy etyczni z racji odziedziczonych zalet rodzinnych i rasowych popędów, z racji klimatu i wpływów kosmicznych; nie będziemy etyczni dlatego, żeśmy inteligentni, żywi, zdobywczy, wysoko postawieni. Trzeba wolę wytężyć ku dobremu, trzeba duszę krzepić środkami nadprzyrodzonymi. Jest to nasz nieoszacowany przywilej, że mamy w tym celu do dyspozycji Sakramenta święte, Mszę świętą, modlitwy, rekolekcje. Ileż objawów na to wskazuje, że tego przywileju wykorzystywać nie umiemy!

4. Wreszcie chciałbym zaznaczyć, że etyka katolicka porządkuje indywidualny czyn człowieka i wszelkie ludzkie czyny zbiorowe. Jak w życiu jednostki zasadniczo to jest dobre, co jestzgodne z naturą ludzką, a złem to, co z nią jest sprzeczne, tak w życiu zbiorowym zasadą moralną ustroju i działania jest zgodność z naturą człowieczą. Etyka katolicka nie buntuje jednostki przeciw zdrowej kolektywości, ale też jednostki na łaskę i niełaskę kolektywności nie wydaje. Wiąże jednostkę z rodziną, z ustrojem społecznym, z narodem, z państwem, ale ją chroni, żądając, by w społecznościach człowiek pozostał człowiekiem i miał człowiecze prawa. Nie sprzeciwia się etyka katolicka żadnej formie politycznej i nie odrzuca żadnego społecznego układu, byleby w nich natura ludzka nie doznawała krzywdy. Zatem etyka katolicka to nie system państwowy, nie ustrój społeczny, nie program ekonomiczny, lecz zasady moralne, niezmienne i wieczne, które normują zarówno przyrodzone prawa człowieka w przetwarzających się ustrojach, jak i przyrodzone prawa kolektywności do człowieka.

Etyka katolicka obejmuje przeto całego człowieka i wszystkie ludzkie zagadnienia. Zasadniczym błędem jest twierdzenie, jakoby etyka katolicka „nie miała nic do szukania w praktycznych sprawach życia”. Sumienie katolickie to sumienie jednostkowe, sumienie rodzinne, społeczne, narodowe, państwowe. Ono sprowadza wszystko do jednej normy. Wszystko łączy w ład etyczny, bo Bóg nie jest Bogiem rozterki, lecz pokoju (1Kor 14,33). Z jednego i tego samego sumienia rodzą się małe i wielkie czyny, cnoty ukryte i postanowienia rozstrzygające o losach miljonów. Gdziekolwiek zaś ze zbiorowego życia usuwa się etykę katolicką, prawem staje się swawola i siła – a w dalszym następstwie dzikość i barbarzyństwo. Współczesne męczarnie ludzkości stwierdzają to dowodnie.

Jak wielki, wspaniały i jasny jest Bóg w ustanowieniu moralnych praw człowieczych! Pójdźcie, pokłońmy się i upadnijmy i płaczmy przed Panem, który nas stworzył (Ps 94,6). Oto Bóg wysoki w mocy swojej, a żaden z nas nie jest mu podobny między prawodawcami (Hi 36,22).

II. Z NASZYCH GRZECHÓW

Gdzieżbym mógł w jednym rozmyślaniu przejść wszystkie dziedziny naszego życia, które wymagają większej lub mniejszej naprawy moralnej? Ograniczam się do kilku szczegółów. Zacznę od naszego stosunku do Boga.

1. Niejednokrotnie przestrzegałem was przed bezbożnictwem, które stanowi najpotworniejsze szaleństwo naszych czasów. Walka z Bogiem w niczym nie sfolgowała. Zwiększa z roku na rok zakres swych wpływów, a stosując znaną taktykę rewolucyj antyreligijnych, uderza coraz namiętniej w Kościół i duchowieństwo. Gdzie może, psuje opinję kleru. W postawie niesympatycznej i odstręczającej maluje księdza w pismach i powieściach. Rolę Kościoła w Polsce osądza krytycznie.

W najjaskrawszej formie występuje ta robota w wzmożonej propagandzie komunistycznej. Coraz sprytniej maskuje się w występach wolnomyślicieli. Ostatnio przejął ją ruch młodowiejski. Pracuje on w duchu bezbożnictwa, kłócąc chłopa z księdzem, rzucając hasła życia bez wiary i Boga oraz proponując odbudowę kultu bóstw słowiańskich. Jego wysłańcy szerzą w duchu bezbożnictwa ordynarny i bolszewicki antyklerykalizm, zalecając zastąpienie katolickiej etyki na wsi etyką świecką i swobodnym obyczajem, a niejednokrotnie nawołują chłopa do radykalizmu i wywrotu.

Wiem, że wieś wielkopolska, dążąc do pełnego rozwoju idei ludowej, stanowczo opiera się kierunkom antykościelnym i walce z Bogiem. Wieś wielkopolska chce wiejskiej działalności organizacyjnej i oświatowej, ale zgodnej z prawem bożym; chce wielkiego ruchu ludowego, żąda zdrowych stosunków ekonomicznych, ale w oparciu o prawdę życiową i sumienie katolickie. Wyrażam za to wsi wielkopolskiej szczere uznanie. Pamiętacie te niedalekie czasy, kiedy ksiądz organizował wieś wielkopolską. Przysłużył się jej wybitnie, nie nadużywając waszego zaufania. Dziś ksiądz wycofuje się z zarządów banków i spółek wskutek nowych zarządzeń Kościoła. Wycofuje się z honorem. Żegnacie go z wdzięcznością i żalem. Pozostanie waszym oddanym przewodnikiem duchownym. Odnoście się do niego i nadal z ufnością i czcią. Dochowajcie mu wierności. W razie potrzeby umiejcie stanąć w jego obronie. Nie wpuszczajcie do wsi naszej bezbożnictwa, antyklerykalizmu, wywrotu! Złe jest to ziarno, wrogi to siew, z którego ma wyróść nienawiść do Boga i Kościoła. Wici, zwiastujące mobilizację radykalizmu i rewolucję – to głosy fałszywych proroków. Uniwersytety ludowe, wychowujące fanatyków wsi bezbożnej, stanowią wielką ujmę dla ducha i honoru ruchu wiejskiego.

2. W stosunkach ludzkich pierwszym prawem bożym jest miłość bliźniego. Prawo to o tyle jest nowe, że je Chrystus rozciągnął także na przeciwników i prześladowców i kazał nam miłować bliźniego, jak siebie samych. Jest zaś tak zasadnicze, że stanowi główną podstawę oceny chrześcijaństwa indywidualnego i zbiorowego. Pod tym względem życie dzisiejsze ma wielkie braki. Wskażę na trzy szczegóły.

a) Opatrzność wystawiła naszą miłość bliźniego na dziejową próbę. Zdajemy w obliczu wieków egzamin ze swej etyki i sumienia wobec nędzy, która miljony zamęcza w strasznym uścisku. Byliśmy przyzwyczajeni do pewnego dobrobytu i w pierwszej chwili nie zdawaliśmy sobie sprawy z niebywałego zjawiska nędzy. Sądzono, że głodni sami sobie winni, bo nie pracują, bo to łazęgi. Dziś już rozumiemy, że dotknęła nas powszechna klęska elementarna, a bezrobotni i bezdomni są jej ofiarami. Rozbudowujemy więc zorganizowaną dobroczynność katolicką, która dawniej dostatecznie zaopatrywała niewielką biedę. Pomnażamy dobroczynność prywatną. Nauczyliśmy się dawać więcej, niż poprzednio, dawać dużo. Dobroczynność weszła w budżet domowy jako pozycja stała i znaczna. Zorganizowany przez „Caritas” Tydzień Miłosierdzia a ostatnio Tydzień Bezrobotnych w Poznaniu miały niebywałe powodzenie. Czy możemy na tym poprzestać? Czy daliśmy i dajemy, ile powinniśmy? Czy ten legjon biedaków tak miłujemy i tak traktujemy, „jak siebie samych?” Daleko nam do tego. A jednak takie a nie inne jest prawo moralne: „jak siebie samego.”

W Poznaniu znika „Wesołe Miasteczko” (jakże smutnej pamięci!), a już wyrosły okropniejsze nędzą Naramowice, gdzie się nawet we fortach opancerzyło nieludzkie nędzarstwo. Na południu powstaje proletarjackie „nowe osiedle pod Świerczewem,” na północy tworzy się przy alei Bałtyckiej kolonja „Abisynja” itd. Pod innymi nazwami, w innej postaci i mierze każde miasto przeżywa to samo. A ta cicha, niezszeregowana, a nieraz tak nieprawdopodobna nędza na wsi!

Więc? Gdyby to spotkało nas, jakie mielibyśmy pretensje do tych, którzy o krok żyją regularnym rytmem skromnego, ale człowieczego bytu? Czy w bezgranicznym żalu pocieszałaby nas świadomość, że oni już nic więcej dla nas uczynić nie mogą i nie powinni?

Miłość bliźniego musi nabrać najżywotniejszej treści!

b) Poza bezbożnictwem największą potwornością naszych stosunków jest wyniesienie nienawiści do hasła, zasady, obowiązku. Trafiały się zawsze wypadki nienawistnego nastawienia i nienawistnych czynów. Dzisiaj atoli przeżywamy okres gloryfikacji, kanonizacji nienawiści. Nienawiść rozsadza społeczeństwa. Wyziębia świat.

U nas rozpanoszyła się nienawiść głównie w życiu publicznym. Kto z innego obozu, a zwłaszcza kto politycznym przeciwnikiem, tego uważa się na ogół za wroga. Nie uznaje się w nim nic dobrego, żadnych zalet, żadnych zasług. Przeciwnik musi być zły. Do niego stosuje się bez skrupułu kłamstwo, podejrzenie, oszczerstwo. W swoim obozie wszystko się toleruje, u przeciwników niemal wszystko się potępia. Wyklucza się nawet możność zgody i współpracy. Tak było w okresie walki klas. Tak aż zbyt często bywa w walce o władzę i wpływy polityczne. Taka bywa nieraz zwykła polemika niepolityczna.

Przypomnę, że moralność katolicka każe upatrywać bliźniego w każdym człowieku, mimo jego grzechów czy błędów. Także w przeciwniku każe nam szanować dobrą wolę, uczciwość, zacność, zasługę. A miłować każe Chrystus wszystkich bez wyjątku: A ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjacioły wasze, dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, a módlcie się za prześladujących i potwarzających was, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebiesiech, który każe słońcu swemu wschodzić na dobrych i złych i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych (Mt 5,44-45).

Ale, powie ktoś, to ludzie nie tylko źli, ale wybitnie szkodliwi; przecież trzeba ich uczynić nieszkodliwymi. Owszem. Błąd i fałsz będziemy uważali za błąd i fałsz, zbrodnię za zbrodnię, grzech za grzech, przewrotność za przewrotność, apostazję za apostazję, bolszewizację za bolszewizację. Przeciwstawiać się będziemy każdej złej propagandzie. Zwalczać będziemy legalnymi środkami wszelkie zamachy na Boga, wiarę, moralność, naród, państwo. Bolszewizmowi i pogaństwu sprzeciwiajmy się walnie. Ale, ale nawet bolszewików, jako ludzi a ludzi błądzących, będziemy kochać i będziemy ich jako bliźnich i braci polecać Bogu i Jego miłosierdziu. Boskie Serce Jezusa wszystkich obejmuje. Rozprzestrzeńmy swoje małe ludzkie serca!

c) Problem żydowski istnieje i istnieć będzie, dopóki żydzi będą żydami. W poszczególnych krajach to zagadnienie ma różne natężenie i różną aktualność. U nas jest ono specjalnie trudne i powinno być przedmiotem poważnych rozważań. Tutaj dotykam krótko jego strony moralnej w związku z dzisiejszym położeniem.

Faktem jest, że żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w wolnomyślicielstwie, stanowią awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, że wpływ żydowski na obyczajność jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze propagują pornografję. Prawdą jest, że żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest naogół pod względem religijnym i etycznym ujemny. Ale – bądźmy sprawiedliwi. Nie wszyscy żydzi są tacy. Bardzo wielu żydów to ludzie wierzący, uczciwi, sprawiedliwi, miłosierni, dobroczynni. W bardzo wielu rodzinach żydowskich zmysł rodzinny jest zdrowy, budujący. Znamy w świecie żydowskim ludzi także pod względem etycznym wybitnych, szlachetnych, czcigodnych.

Przestrzegam przed importowaną z zagranicy postawą etyczną, zasadniczo i bezwzględnie antyżydowską. Jest ona niezgodna z etyką katolicką. Wolno swój naród więcej kochać; nie wolno nikogo nienawidzić. Ani żydów. W stosunkach kupieckich dobrze jest swoich uwzględniać przed innymi, omijać sklepy żydowskie i żydowskie stragany na jarmarku, ale nie wolno pustoszyć sklepu żydowskiego, niszczyć żydom towarów, wybijać szyb, obrzucać petardami ich domów. Należy zamykać się przed szkodliwymi wpływami moralnymi ze strony żydostwa, oddzielać się od jego antychrześcijańskiej kultury, a zwłaszcza bojkotować żydowską prasę i żydowskie demoralizujące wydawnictwa, ale nie wolno na żydów napadać, bić ich, kaleczyć, oczerniać. Także w żydzie należy uszanować i kochać człowieka i bliźniego, choćby się nawet nie umiało uszanować nieopisanego tragizmu tego narodu, który był stróżem idei mesjanistycznej, a którego dzieckiem był Zbawiciel. Gdy zaś łaska boża żyda oświeci, a on szczerze pójdzie do swojego i naszego Mesjasza, witajmy go radośnie w chrześcijańskich szeregach.

Miejcie się na baczności przed tymi, którzy do gwałtów antyżydowskich judzą. Służą oni złej sprawie. Czy wiecie, kto im tak każe? Czy wiecie, komu na tych rozruchach zależy? Dobra sprawa nic na tych nierozważnych czynach nie zyskuje. A krew która się tam niekiedy leje, to krew polska.

3. Na trzecim miejscu poruszam zwięźle bolączki na tle siódmego i dziesiątego przykazania. Nie wchodzę tu w zasady etyczne ustroju społecznego. O tej palącej sprawie, da Bóg, napiszę osobno. Nie będę też wykazywał klęsk moralnych i grzechów, które powoduje głód, nędza, tułactwo, bezdomność i wogóle utrata tych warunków, w których człowiek czuje się normalnym członkiem społeczeństwa. Chcę natomiast wspomnieć o tym, jak to w zwykłych warunkach bytowania panoszy się nieuczciwość między ludźmi.

Mamżeż to wyliczać? Mamżeż te krzywdy ludzkie wykazywać? Znacie to, jak się ludzie okłamują. Głośne są te sprzeniewierzenia w bankach, gminach, urzędach, przedsiębiorstwach. Kto pożyczył, nie oddaje, choć może. Dzierżawca dzierżawy nie płaci, choć ma z czego. Nie pokrywa się rachunków w sklepie i u rzemieślnika. Co gorsza. Zawiera się umowy z myślą niedotrzymania ich. Świadomie wprowadza się w błąd i krzywdzi. Pracodawca nie chce opłacać pracobiorcy. Robotnik nie pracuje mimo zapłaty. Fałszuje się testamenty. Kupuje się fałszywych świadków w sądzie. Bandytyzm pojawia się po wsiach i miastach. Ścicha szerzy się pomruk grabieży.

Na co to wszystko wskazuje? W sumieniach załamuje się poczucie prawości, uczciwości, sprawiedliwości. Zjawisko groźne w ludzkim współżyciu! Ono prowadzi do społecznego rozstroju.

Kochani Diecezjanie! musimy wytężyć wszelkie siły, by przykazanie: „nie kradnij!” odzyskało w sumieniach moc prawa bożego. Trzeba w życiu odbudować uczciwość i zacność. Słowu ,,złodziej” należy przywrócić znaczenie biblijne. Jakżeż dobitnie pisze o tym Św. Paweł: Czemu raczej krzywdy nie przyjmujecie? czemu raczej szkody nie cierpicie? Ale wy krzywdę czynicie i szkodzicie, i to braciom. Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą Królestwa bożego? Nie łudźcie się: .. .ani złodzieje, ani łakomi,… ani drapieżcy nie odziedziczą Królestwa Bożego (1Kor 6,7-11).

4. Przed dwoma laty wspólnym listem pasterskim przestrzegli Biskupi Polskę przed propagandą niezgodnej z dekalogiem swobody obyczajów. Muszę do tego tematu powrócić, zgęszcza się bowiem naokoło nas niezdrowa atmosfera, nasycana erotyzmem i zmysłowością. Darujcie, że tu i tam padnie słowo twarde.

Czyż człowiek nie po to ma od Stwórcy rozum, by rozeznawał, co w jego instynktach i w ich zaspokajaniu jest dobre, a co zdrożne? Czyż nie po to ma wolną wolę, by nią to opanowywał, co brutalne i zwierzęce? Czy to człowiecza kultura zalegać kabarety i domy rozpustne? Czy to męskość i kultura męskości usidlać kobiety, uwodzić cudze żony, wypędzać z domu swą ślubną towarzyszkę życia, rozbijać spokojne rodziny? Czyż to rozrywka dla ducha ludzkiego ten rozpustny ton zabaw, ten element zmysłowy w tańcach nowoczesnych, ta często tak mało przystojna elegancja towarzyska?

A co sądzić o ataku na duszę i obyczaj młodzieży? Wśród najzdolniejszych młodzieńców szerzy się w imię bezapelacyjnego prawa postępu zasady niekrępowanego użycia. W psychologji dziewczęcia zwalcza się uczucie naturalnej wstydliwości. Jakie tematy omawia się w obozach młodzieży? Z jaką tendencją i z jakim rezultatem?

Jeżeli do tego dodamy bezczelność demoralizacji publicznej, wzrost pornografji, orgje w prasie, sztuce i literaturze, ordynarnienie wspólnych plaż, ze zgrozą stwierdzimy, że hasło swobody dla chuci w dalszym ciągu szerzy spustoszenie w obyczajach, podrywa pierwiastki kultury wewnętrznej i poczucie etyczne współczesnego człowieka. Rozwiązłość, karłowacąc człowieka, burzy rodzinę, grzebie narody. Ze spróchniałego pnia nie wystrzeli tężyzna i wielkość. Rozpusta zabija genjusza rasy.

Nie mogę tu pominąć zadania prasy. Nie mam na myśli pism, które głoszą etykę sprzeczną z zasadami katolickimi lub są organami pornografji. Takie wydawnictwa powinniśmy bezwzględnie rugować jako czynnik rozkładowy. Chodzi mi raczej o te pisma, które chcą być pismami społeczeństwa katolickiego. Czy jest w nich na miejscu to rozmazywanie sensacyjnych skandalów? Po co to wtajemniczanie w buduarowe, tak mało wyszukane sekrety gwiazd filmowych i królowych piękności. A te wykolejenia w dziale powieściowym, a te fatalne krytyki literackie, a te ankiety nieszczęśliwe i te niewiarogodne dodatki romansowe! Ze wstydem odkładamy nieraz dziennik i serdecznie gniewamy się na redaktorów, że nie mają względu na katolicką kulturę czytelnika. Oby każda redakcja była przejęta wychowawczym dostojeństwem swego zawodu w tym stopniu, by chwytanie publiczności brzydotą zupełnie pozostawiała prasowemu huligaństwu!

Wreszcie słówko o literaturze. Sztuka w teatrze, książka w rękach społeczeństwa kształci lub deprawuje smak i sumienie nawet, gdy autor tego nie zamierza. Czegóż nie dały ludzkości i jej kulturze duchy naznaczone charyzmatem natchnienia! Ale jakżeż strasznie zaważyła na rozwoju ducha ludzkiego literatura skąpana w lubieży! I w Polsce rozchodzą się literaci na punkcie funkcji społecznej swych tworów. Nie cała literatura piękna jest w służbie piękna. Stęchliznę moralną czuć niejednokrotnie w atmosferze literackiej. Strasznym obciążeniem dla ducha polskiego jest literatura, kładąca nacisk na seksualną stronę życia, literatura jakby zastrzeżona negacji cnót rodzinnych, rozwodom, zdradzie małżeńskiej, bezwstydowi, zboczeniom. Bezkrytycznie nowości literackich przyjmować nie można. Z poklaskiem witajmy dzieła dobre. Bezwzględnie oddalajmy od domów i bibliotek zgniliznę, choćby z firmą genjusza.

O iluż grzechach należałoby jeszcze wspomnieć! Ileż pracy etycznej czeka nas! Ile naprawy i odbudowy moralnej!

Pod krzyżem Zbawicielowym, w skupieniu wielkopostnym, po rachunku sumienia bijmy się w piersi: nasza wina, nasza wina, nasza bardzo wielka wina. Z łaską Ducha Świętego postanówmy serdeczną poprawę i przystąpmy do spowiedzi, aby uzyskawszy przebaczenie win, zupełnie oderwać się od złego i stanowczo skończyć z grzechem. Niejeden nie czyni rozbratu ze złym życiem, bo się nie zdobywa na spowiedź.

Módlmy się do Boskiego Serca Jezusowego o skruchę i spowiedź dobrą dla siebie i grzeszników.

III. ZE ZDROŻY ZASAD ETYCZNYCH

Kochani Diecezjanie! Ostatnia część listu ma wam być przestrogą przed fałszywymi zasadami etycznymi. Stosunki uzasadniają ją ponad wszelką wątpliwość.

1. Zasadniczym błędem niemal wszystkich etyk poza katolicyzmem jest fałszywe ustosunkowanie się do człowieka. Już w pierwszej części niniejszego listu wskazywałem na to, że etyka katolicka jest etyką najwłaściwiej ludzką, bo jej zasadą jest prawda natury ludzkiej i rzeczywistość pełnego człowieczeństwa. Człowiek jest w tej etyce człowiekiem prawdziwym, żywym, z ciałem i duszą, z rozumem i wolą; jest tu jednostką i istotą społeczną, ma cele ziemskie i niebieskie, doczesne i wieczne. W innych etykach natomiast człowiek jest inny, bo często w swym człowieczeństwie pomniejszony, na ogół bez początku z Boga, bez przeznaczeń pozagrobowych, bez światła z góry, bez Odkupienia, bez życia nadprzyrodzonego. Etyki niekatolickie wyzwalają człowieka od zależności od Boga i jego prawa, nie uznawaj przepisów moralnych związanych z religją.

Zdawałoby się, że etyka, pomijająca Boga i Objawienie, powinnaby być prostsza i łatwiejsza, a pokazuje się, że jest dla człowieka niestosowna i zgubna. Gdy gwarantem etyki przestaje być Bóg, staje się nim w praktyce egoizm osobisty, swawola, interes grupowy. Człowiek, odcięty od wiecznych horyzontów moralnych, przedzierżga się łatwo w zwierzę i wydaje swe życie na barbarzyństwo.

Trafiają się ludzie dumni z tego, że kierują się etyką dobrego tonu, etyką dżentelmeńską, etyką honoru. Fasada nadaje charakter gmachowi, ale tylko w pewnej mierze stanowi o jego wartości. Podobnie mają w stosunkach ludzkich znaczenie układ i formy towarzyskie, ale nie mogą zastąpić sumienia. Dżentelmeństwo i honor, pojęte jako surogat cnoty, czy też jako pewna uczciwość, wypływająca z poczucia własnej godności, mogą ludzkiemu współżyciu oddać przysługi, ale nie stanowią systemu etycznego. Więc zawodzą nieraz straszliwie. Czyż nie spotykamy się z honorem mało etycznym? Zabrania honor przywłaszczać sobie z cudzej kieszeni złotego, ale pozwala zabrać żonę przyjaciela. Za święte uważa honor zobowiązania, zaciągnięte wobec przygodnej znajomości, ale nie uznaje tych samych zobowiązań wobec własnej żony, która długie lata była mężowi wierną towarzyszką życia, poświęciła mu piękność i młodość, dała mu zdrowe i czarujące dzieci. Honor pozwala mężowi taką żonę wydalić z domu, pozostawić w opuszczeniu, upokorzeniu i biedzie, z alimentami, które sobie zdołała wyprocesować. Honor pozwala na to, że własne dzieci stają się sierotami, nie mają należytego wychowania, tracą możność nauk. Bywa, że przed człowiekiem z honorem trzeba domy zamykać, by uniknąć skandalów i tragedyj. Przyznacie mi, kochani Diecezjanie, że honor etyki nie zastąpi.

2. Przez dziesiątki lat narzucała się światu etyka materjalistyczna, której socjalizm nadał zabarwienie klasowe. Zrodziła się z niewierzącego liberalizmu a kończy w bolszewizmie. Dla duszy niema w tej etyce miejsca. Traktuje człowieka jednostronnie, w typowym odcięciu od Boga i wiecznych zasad. Do etyki katolickiej, do moralności objawionej odnosi się bezwzględnie wrogo. Jest to etyka swobody obyczajowej, klasowej nienawiści i walki. Zawiodła jednak oczekiwania, bo nowego etycznego człowieka nie stworzyła. Wyrządziła wiele szkód w sumieniu i życiu narodów chrześcijańskich. Od lat dwudziestu popycha ją brutalnie do krańcowych wniosków bolszewizm. Słusznie upatruje świat w bolszewizmie ostateczne, a jakże katastrofalne wcielenie etyki materjalistycznej.

Z założeń materjalistycznych wyrosła również etyka rasowa, według której należy uznawać za dobre to, co przysparza rasowej tęgości narodowi, jako biologicznej podstawy jego potęgi. Normą moralną tej etyki jest ostatecznie „głos krwi.” Biologiczne doskonalenie ciała, zdrowe organy, prężne mięśnie, piękna postać, bujna rozrodczość, postawa harda, zdobywcza i wierzchnia – to wartości, według których oceniać należy człowieka i instytucje ludzkie. Co słabe, nieproduktywne, nie poręczające pełnowartościowego potomstwa, tego nie należy popierać, raczej usuwać. Małżeństwa bezdzietne powinno się rozwiązywać. Obezpłodniać należy osobniki, których dzieci mogłyby pogorszyć rasę. Celibat kleru katolickiego znieść należy jako ujmę dla narodowego przyrostu. Zdrowi ludzie powinni mieć dzieci w małżeństwie i poza nim. Należy stworzyć ramy ustawowe, które by rozwojowym siłom narodu, nawet poza instytucją małżeńską, przyznały prawne i skuteczne możności.

Jest to etyka hodowli rasowej, przystosowana do człowieka z pominięciem duszy, religji i życia nadprzyrodzonego. Może rasę poprawić. Nie wychowa człowieka. Obalając przyrodzoną i objawioną moralność obyczajową i podrywając znaczenie małżeństwa i rodziny, w końcu doprowadzi do upadku moralnego. Tkwią w tej etyce kapitalne i groźne błędy. Przesiąka do nas. Ma zwolenników na niektórych odcinkach życia i nauki polskiej. Usilnie przed nią przestrzegam.

3. Aby nie przedłużać orędzia, pomijam inne systemy etyczne, którym hołdują mniejsze grupy wskutek przyjęcia pewnych ideologij zrzeszeniowych lub pod egidą sekt. Są one na-ogół w tym zgodne, że odrzucają chrześcijaństwo i etyczne prawo objawione. Pomijam też ów defetyzm, który przyczynowo nie wiąże się z modnym kiedyś pesymizmem moralnym, ale ma wspólne z nim cechy, bo podcina w polskiej duszy entuzjazm życiowy, łamie ideały etyczne, każe bez oporu poddawać się prądowi życia, nie broniąc się przed złem, nie siląc się na stanowczy akt moralny. To nie etyka, lecz skazańcza kapitulacja przed wysiłkiem życiowym. – Przechodzę zaraz do etyki, która w obecnej chwili jest najgroźniejsza dla świata, do etyki bolszewickiej.

Etyka bolszewicka to etyka materjalistyczna, doprowadzona do ostatnich konsekwencyj i oddana na służbę światowej rewolucji bolszewizmu. Etyka czystej doczesności, pojętej wyłącznie jako raj bolszewicki. Niema tam Boga, religji, duszy, narodu, społeczeństwa, rodziny, człowieka ani praw człowieczych – jest tylko bolszewizm. Korzyść ustroju bolszewickiego to jedyna świętość i jedyne prawo. W odniesieniu do bolszewizmu i jego pomyślności wszystko się ocenia, podejmuje, tworzy, burzy. Człowiek tam musi przestać być człowiekiem, inaczejby się w bolszewizmie nie pomieścił. Toteż żadna inna teorja nie wyswobodziła tak bezwstydnie zwierzęcia w człowieku, jak bolszewizm. Żadna nie złamała tak gruntownie godności człowieczej, żadna nie zabiła tak barbarzyńsko człowieczeństwa w człowieku. Żadna nie wynaturzyła tak natury ludzkiej. Tylko etyka bolszewicka mogła wydać bezbożnictwo. Tylko etyka bolszewicka mogła uznać za czyn niedozwolony bronienie się kobiety przed gwałtem. Tylko w bolszewickich stosunkach mogło dojść do tego, że, jak donoszą sprawozdawcy, w Sowietach 69% ludności choruje na choroby, którymi sama przyroda karze rozpasanie obyczajów. To już nie etyka, lecz okrutne, nieludzkie ciemięstwo.

Jedynie etyka katolicka ma elementy, które mogą skutecznie przeciwstawić się etyce bolszewickiej. Między tymi dwiema etykami istnieje przeciwieństwo absolutne. Każda inna etyka, zwłaszcza te, które Boga z moralności usuwają, i te, które dążą do ugłaskania zwierzęcia w człowieku, nie wytrzymują naporu etyki bolszewickiej, która Boga z życia wyrugowała totalnie, a w człowieku tylko niewolnika i zwierzę toleruje. Etyki, wahające się między katolicyzmem a bolszewizmem, zawiodą i ulegną w wielkiej rozprawie o ducha świata. W walce ideowej z rewolucją bolszewicką tylko katolicyzm jest niepokonany. Poza katolicyzmem może bolszewizm na gruzach każdej etyki wygłosić się jej mniej lub więcej logicznym spadkobiercą. To wyraziła z brutalną szczerością znana bolszewiczka, która już w r. 1922 z Meksyku pisała: „Nieobyczajność robi w szkołach pocieszające postępy. Wiele piętnastoletnich dziewcząt jest w ciąży. Cieszmy się z tego, bo tą drogą pozyskamy wiele nowych komunistek.”

To jest jasne. Dla bolszewizmu pracuje etyka swobody obyczajowej. Dla bolszewizmu pracuje koedukacja deprawująca. Świecka etyka socjalistów, wolnomyślicieli i masonerji pracuje pośrednio dla bolszewizmu. Dla bolszewizmu pracują postępowe kodyfikacje prawa małżeńskiego. Do bolszewizmu prowadzi mimowolnie etyka rasowa. A czy nie dla bolszewizmu pracuje, kto na zebraniu, roztrząsającym zagadnienia moralne, odzywa się entuzjastycznie: „To w Sowietach tak pięknie i oryginalnie rozwiązano!”

Moi najdrożsi Diecezjanie! Między katolicyzmem a bolszewizmem, między etyką katolicką a bolszewicką utwierdzona jest wielka otchłań (Łk 16,26). Nie próbujmy bolszewizmu chrzcić! Brońmy raczej duszy polskiej przed jego mackami. Nastawmy się duchowo na obronę Chrystusowego prawa moralnego! Brońmy chrześcijaństwa jako wiary i jako etyki! Z walk duchowych wieku dwudziestego wyróść powinien nowy człowiek, z człowieczeństwem nieskaleczonym, z człowieczeństwem uporządkowanym, człowiek pełny, wolny, z inicjatywą, z obowiązkami i prawami złączony ze swym Stwórcą i ze stworzonym światem, złączony ze swym Odkupicielem i jego prawem, złączony z Duchem Świętym i jego łaską. A więc nie mechaniczny, elektryczny, bezduszny robot w zamienionym na fabrykę świecie techniki, lecz prawdziwy władca śwata, pan siebie samego, a sługa boży.

Jeśli mnie prześladowali, i was prześladować będą (J 15,20). Będą w dalszym ciągu zwalczali także etykę katolicką. Będą ją ośmieszać. Będą ją podważać. Będą cnocie katolickiej psuć opinję, że nieszczera, sztuczna, osłonięta nieprawdą i obłudą. Będą nam zarzucać, że nie rozumiemy czasów, nie idziemy z postępem. Satyry, nowele, powieści będą w dalszym ciągu przedstawiać etykę naszą w parodji. Będą się zachwycać swymi często nieoryginalnymi wynalazkami etycznymi, plagjatami moralnymi. Będą swe atawizmy katolickie odkrywać w sobie niby rewelacje nowego ducha!

Ale nas to ani z tropu nie zbije, ani nie onieśmieli. Będziemy bronili etyki katolickiej na każdym froncie. Będziemy ją urzeczywistniali w świecie. Będziemy nią rozświetlali nowe zagadnienia życiowe. A przede wszystkim będziemy nią kształtowali własne życie. Nasz przykład moralny będzie etyki katolickiej najskuteczniejszą obroną i najbardziej przekonywującą propagandą.

Kończę wspomnieniem natchnionego obrońcy etyki katolickiej i jej genjalnego szermierza w życiu polskim, ks. Piotra Skargi. W roku bieżącym obchodzimy czterechsetną rocznicę jego urodzin.

Rozmodlony, święty, a jakże realny stróż prawa bożego w Rzeczypospolitej! Nieśmiertelny, wnikliwy mentor króla i jego dworu. Złotosłowy kaznodzieja sejmowy, mówiący prawdę bożą w oczy, bez osłony i bez ogródki. Zakonnik – wieszcz, kapłan – prorok, patrjota – pokutnik. Po wiekach nie przebrzmiały jego wstrząsające przestrogi. Już nie z grobu, nie z ambony, lecz jakby od ołtarza grzmią dzisiaj jego wołania o ducha bożego w dziejach polskich, jego zaklęcia o naprawę obyczajów.

Pokutujmyż! ten krzyk Skargi z odległego złotego wieku nabiera w odrodzonej Polsce nowej mocy. Znowu wybija historyczna dla kultury świata godzina Rzeczypospolitej. Jako czynnik moralny ma znowu Polska wpłynąć przemagająco na kierunek duchowy i losy Europy. A tymczasem duch nasz więziony, niby w oblężonej reducie. Silni musimy być mocą wewnętrzną, bo dzieje mamy wykuwać wielkie i zbawcze, a zewsząd godzi w nas rozkład, a w serca lęk się wkrada, czy to wszystko nie złudzenie tragiczne. Bo czyż scementowaliśmy naród na etyce wiecznej? Czy podwaliny państwowości osiadły na wieki na bożym prawie?

Pokutujmyż! Strzępmy z dusz resztki pyłu niewoli! Rugujmy grzech z życia polskiego!

Pokutujmyż! Spowiedzią wielkanocną z win obmyci, wkroczmy całą duszą na drogę przykazań bożych! Przezwyciężajmy słabość, wypierajmy nieobyczajność, wystrzegajmy się etyk szkielecich i bezbożniczej skazy!

Pokutujmyż! Duchem Chrystusowym uskrzydleni, wrośnięci życiem łaski w Boga, stajmy do dziejowej rozprawy duchowej z napastniczym bolszewizmem! Wzbrońmy mu przystępu do ducha polskiego!

Pokutujmyż!

A przeczystą Królową naszą prośmy o mocarne dusze, o wodzów natchnionych, o pokolenie orle, o bohaterstwo czynu, o świętość i zbawienie.


Druk: „Miesięcznik Kościelny Archidiecezyj Gnieźnieńskiej i Poznańskiej” 4(1936), s. 113-129;
także: Dzieła, s. 523-536. 

Posted in Nasz smutny czas, Patriotyzm, Proroctwa | Otagowane: , , | 101 Comments »

Prognozy giełdowe na 2017 rok

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Marzec 2017


Rok 2017 charakteryzował będzie się dalszym rozpadem Unii Europejskiej oraz wojnami ze światem islamskim. W aspekcie ekonomicznym możemy spodziewać się roku bardzo mocnego dolara, nowych szczytów na indeksach giełdowych w USA a zaraz po nim prawdopodobnie krachu na rynku akcji.

Świat

Świat przygotowuje się do wielkiej wojny. Główne mocarstwa już od kilku lat zajmują przyczółki do konfliktu zbrojnego w pełnej skali. Trwa zajmowanie najważniejszych strategicznych obszarów pod względem militarnym i surowców strategicznych. Podejmowane są próby testowania nowych sojuszy. Niwelowana jest systematycznie przewaga potęgi militarnej i ekonomicznej USA w relacji do Chin. Rosja chwilowo staje się coraz mocniejsza i pręży muskuły szukając swojej szansy w nowym podziale świata.

Najbardziej widowiskowym elementem zachodzących zmian jest upadek znaczenia i potęgi militarnej USA. Widząc to Stany Zjednoczone za rządów Baranka Obamy dążyły do szybkiego rozstrzygnięcia militarnego gdyż każdy kolejnej rok dramatycznie osłabiał prestiż i znaczenie US. Pierwszym celem Ameryki w globalnej konfrontacji było uporządkowanie spraw w Europie zanim podjęta zostanie próba generalnej konfrontacji z Chinami. Zagrożeniem dla USA były podejmowane przez elity europejskiej władzy próby dogadania się z Rosją i stworzenia jednego wielkiego obszaru gospodarczo-politycznego od Atlantyku po Władywostok który stałby się w niedalekiej przyszłości super graczem i groźnym konkurentem dla Ameryki.

Dla Europy Zachodniej  przewidziano wojnę domową poprzez zaimportowanie jej i zasponsorowanie islamskich imigrantów. Plan jest w trakcie realizacji. Skonfliktowana i spalona Europa nie będzie stanowić dla jankesów żadnego zagrożenia.

Aby podporządkować sobie Rosję uznano, że zorganizuje się na jej obrzeżach mały konflikt wojenny na terenie Ukrainy i Polski. Celem amerykańskiej polityki Obamy i niedoszłej p. Hilary Clinton była mała zwycięska wojna z Rosja na terenie Polski i Ukrainy aby przekonać Rosję do udziału po stronie USA w ostatecznym konflikcie z Chinami. Spalona, skrwawiona i bezbronna już Polka i Ukraina miała stać się łupem Rosji a na resztkach miało powstać kadłubowe państwo polsko-ukraińskie zarządzane przez elity narodu wybranego, coś na kształt Judeopolonii. Państwa Europy Środkowej i Wschodniej miały zostać poświęcone na ołtarzu sojuszu amerykańsko-rosyjskiego przeciwko Chinom. Niestety plan ten poszedł dzięki Bogu do kosza po zwycięstwie Donalda Trumpa. Niestety nie wiemy jaki plan ma Trump. Wiemy na pewno, że dąży do rozstrzygnięcia konfliktu z Chinami i nie jestem gołąbkiem pokoju.

Z uwagi na swoje położenie Polska jest potencjalnie jednym z kluczowych satelickich krajów dla USA na najbliższe lata. Nadchodzącą zawieruchę możemy jak nigdy w historii wykorzystać do budowy wielkiego imperium krajów Międzymorza. Jeśli nam się to uda to ta palona przez setki lat ziemia zazna dobrobytu i pokoju co najmniej na 300-500 lat. Polska będzie więc albo wielka albo nie będzie jej wcale jeśli Polacy nie zrozumieją o co toczy się geopolityczna gra i dadzą się podpuścić do przedwczesnej wojny z Rosją. To dlatego służby specjalne USA dokonały w Polsce zmiany władzy z za pomocą „taśm prawdy”w restauracji Sowa. Wyeliminowano jawnie niemiecko-żydowskie PO Tuska na amerykańsko-żydowskie PiS. Prawdziwych polskich rządów Polacy jeszcze się nie doczekali dlatego i obecnej i przyszłym rządom trzeba będzie patrzeć na ręce i masowo reagować na ich działania. Czyli albo popierać jeśli będzie taka potrzeba albo się sprzeciwiać. Masowy nacisk lub opór społeczeństwa ma kluczowe znaczenie.

Europa chwilowo skręca na prawo

Skutkiem wprowadzanej w państwach Europy Zachodniej masowej lewackiej indoktrynacji jest polityka multi-kulti która doprowadzi te kraje do biedy, totalitaryzmu i wojen domowych. Najbardziej światłe części społeczeństw tych krajów zaczynają dostrzegać nadchodzące zjawiska i podejmują próby odsunięcia lewicowych formacji od władzy. Powiewy tego przebudzenia części społeczeństwa widać we Francji, w Niemczech Włoszech czy choćby Holandii. Myli się jednak ten kto uważa, że masy rozumieją zachodzące procesy i pokojowo zmienią układ sił politycznych w tych krajach. Moim zdaniem to nie jest już możliwe. Owszem, możemy mówić o chwilowym odrodzeniu się części tych społeczeństw i porzuceniu fałszywej anty-ludzkiej ideologii socjalistycznej ale oceniam, że będą to tylko chwilowe przebłyski.

Niestety lewacka propaganda przejęła wszystkie sfery życia społecznego i zawładnęła już nieodwracalnie społeczeństwami tych krajów. Lewackie elity mają wszystkie największe środki masowego oddziaływania, media, instytucje kultury, szkolnictwo i naukę. Mają władze, banki, kontrolują wszelkie instytucje finansowe, mają zabezpieczony system ustrojowy, prawny i posiadają siły przymusu które bezwzględnie wykorzystają do obrony swoich interesów jeśli tylko zajdzie taka potrzeba.  Niestety Europa Zachodnia jest nie do odzyskania. Wielopoziomowa i wszechobecna indoktrynacja ideologii lewackiej doprowadziła już do takich podziałów, że obywatele jednego narodu będą prowadzić świętą wojnę przeciwko innym grupom obywateli, np. bojówki lewackie antify szalejące po niemieckich miastach kontra obrońcy prawa szariatu itp. Policja nie ma już nad tym pełnej kontroli.

Widmo biedy, wojen i zamieszek jest tylko kwestią czasu. Wolność dla tych biednych ludzi będzie tylko marzeniem. Oczywiście dla tych bardziej świadomych. Celem korporacji kontrolujących rządy krajów Europy Zachodniej jest doprowadzenie do takiego chaosu poprzez np. walki z imigrantami aby odebrać ludziom prawa i swobody obywatelskie i dla „dobra obywateli” wprowadzić dyktaturę która zaprowadzi porządek.

Im bardziej w Niemczech przewagę zaczną zdobywać partie narodowe tym gorzej będzie kształtować się sytuacja dla Polski. Celem polityki niemieckiej i rosyjskiej będą bowiem działania służące zapobieżeniu powstania jakiejkolwiek unii bałtycko-czarnomorskiej. Ideałem byłoby aby delikatną przewagę miało tam lewactwo bo tylko ono jest stanie w ciągu kilku lat doprowadzić do katastrofy gospodarczej Niemcy.

Holandia Francja i Niemcy

Holandia – wybory wygra anty-imigrancka i anty-unijna partia Wolności Geerta Wildersa. Wyniki wyborów w Holandii spowodują Europie szok i chaos. Wybory te i ich konsekwencje zmienią totalnie zarówno Europę jak i świat. Nie zdziwię się jeśli jedną z pierwszych decyzji nowej władzy w Holandii będzie referendum w sprawie wystąpienia z UE.

Francja – wybory we Francji ma szansę wygrać Marie Le Pen. Jeśli tak się stanie to Francja może powoli wycofywać się ze wspólnoty europejskiej. Gdyby w istocie tak się stało to będzie to definitywny koniec unii która pogrąży się w chaosie, państwa członkowskie powrócą do swoich starych walut a w gospodarce królować będzie inflacja i protekcjonizm. Nawet jeśli wygrana we Francja będzie dla partii prawicowych to niewiele to zmieni docelowo. Proszę zapoznać się z programami tzw. partii prawicowych we Francji. Ich prawicowość jest tylko w sferze ideologicznej, gospodarkę postrzegają nie jako partie wolnościowe ale jak socjaliści. Tak więc potencjalne zmiany będą krótkotrwałe i powierzchowne.

Niemcy – wybory w Niemczech mogą odsunąć od władzy kanclerz Merkel ale jeśli wybory wygrają socjaliści z alkoholikiem i analfabetą Schulcem na czele to Niemcy rozpoczną marsz w kierunku chaosu w tym kraju. Lewica ma w Niemczech bardzo mocne i trwałe fundamenty i nie ma szans na to aby została usunięta z życia politycznego. Z drugiej strony racjonalna i najmłodsza część niemieckiego społeczeństwa widząc konsekwencje lewackich rządów w postaci propagowania idei multi-kultui mocno sympatyzuje z ruchami prawicowymi o nazistowskim zabarwieniu. Jeśli do tego dodamy miliony islamskich imigrantów nie identyfikujących się z państwem niemieckim a nawet wrogo do niego nastawionymi to już niedługo możemy spodziewać się w tym kraju wojny domowej. Niemcy, Francja i Włochy czy Szwecja. Kraje te staną się jednymi z najbardziej niebezpiecznych krajów w Europie i Polacy w absolutnie żaden sposób nie powinni trwale wiązać swojego życia w tych krajach. Wręcz przeciwnie należy czynić wszystko aby przygotować się do natychmiastowego opuszczenia tych krajów na okoliczność rozpoczęcia rewolty.

Białoruś – będzie jednym krajów w którym zaczną rozgrywać się najciekawsze wydarzenia. Białoruś może stać się kolejnym obszarem konfliktu między NATO a Rosją. Możemy się spodziewać próby miękkiej okupacji Białorusi przez Rosję co może w konsekwencji za kilka lat doprowadzić do podziału tego kraju. Nie zdziwi mnie jeśli Rosja podejmie próby odsunięcia od władzy w miarę neutralnego Łukaszenki i powołania jakiegoś rządu marionetkowego albo może posunąć się do przygotowań do pełzającej partyzanckiej wojny domowej. Białoruś jest w sferze oddziaływań strategii tzw. „ruskiego miru” i musimy się liczyć w najbliższych kilku latach z próbami nawet inkorporacji wschodnich terenów Białorusi.

Ukraina – konflikt na wschodnich terenach Ukrainy pozostaje uśpiony ale będzie chwilami odmrażany. Rosja wybrała bardzo skuteczny sposób rozwiązania kwestii ukraińskiej. Odsunięto otwarty konflikt i kosztowny najazd i ewentualną okupację tego kraju na rzecz tzw. kontrolowanego pokoju i podejmowania różnych prób ingerencji na Ukrainie. Konsekwencje takiej polityki będą takie, że państwo ukraińskie będzie coraz słabsze, następować będzie coraz większy podział między bogatą oligarchią a coraz biedniejszym społeczeństwem. Skutkiem takiego stanu może być kolejny Majdan który zmieni pro-amerykańskie wołdze na rzecz pro-rosyjskich. Takie są przynajmniej intencje Rosji i są one moim zdaniem całkiem racjonalne.

Macedonia – to kraj w którym w ciągu ostatnich kilku lat znany dobrodziej i „filantrop”, „geniusz rynków finansowych”, obrońca i sponsor imigrantów do Europy zainwestował bardzo duże pieniądze. Już chyba wszyscy wiedzą, że mamy na myśli sponsora Fundacji Batorego, koszernej gazety dla Polaków i ojca wiele innych antypolskich inspiracji.

Czas inwestycji w Macedonii już za nami – teraz czas zbierania owoców tych inwestycji. Celem Wielkiego Filantropa który sponsoruje tam różne zwalczające się grupy społeczne jest doprowadzenie do ostrych konfliktów społecznych w tym kraju. Czas na zainicjowanie małej wojny domowej w tym kraju między mniejszością albańską, grecką i większością słowiańską. Dlaczego to takie ważne ? Dlatego, że upadek tego słabego państwa macedońskiego, chaos i wojna domowa doprowadzi do tego, że otwarte zostaną dla imigrantów wrota do Europy przez tzw. szlak bałkański. Wysiłkiem między innymi Węgier, Polski czy generalnie Grupy Wyszechradzkiej szlak ten został zamknięty co bardzo nie spodobało się „Wielkiemu Sponsorowi” i myślę, że już w tym roku możemy mieć do czynienia z próbami doprowadzenia do upadku słabego państwa macedońskiego poprzez rozpalenie ognia pod bałkańskim kotłem stosunków etnicznych. W chwili obecnej trwa zaawansowany sponsoring irredenty albańskiej przeciwko ludności słowiańskiej. Głównym aktorem tych działań jest sponsor fundacji Otwarte Społeczeństwo – Macedonia. Finałem walk może też być podział Macedonii. Część dostanie się do lansowanej Wielkiej Albanii a cześć do Bułgarii.

Iran – po krótkim okresie iluzji podporządkowania sobie Teheranu za czasów Obamy odnoszę wrażenie, że zmienia się zasadniczo retoryka względem tego kraju na rozwiązanie wojenne. Lobby izraelskie naciska na wyeliminowanie zagrożenia ze strony Persów poprzez opcję militarną. Jeśli się nie będą mylił w ocenach to już w tym roku może być budowana propagandowa narracja przeciwko temu krajowi która uzasadni późniejszy militarny atak na Iran. Jakieś masowe naloty dywanowe lotnictwa Izraela i USA na wystarczyłyby na jego wyeliminowanie z późniejszej gry.

Turcja – oto rośnie przyszłe imperium które zawojuje Europę. Oto kraj który upokorzył Amerykę i wcale się z tym nie kryje. W minionym roku siły wywiadowcze USA podjęły nieudaną próbę odsunięcia od władzy prezydenta Erdogana.  Celem było przejęcie kontroli nad potężną armią turecką i skierowanie jej na wojny w amerykańskich interesach. Jednym z rozważanych kierunków była Rosja. Amerykańska propaganda do dzisiaj wmawia nam, że pucz ten zorganizował sam Erdogan aby wprowadzić w kraju dyktaturę. Fakty są jednak takie, że w puczu brały udział elitarne jednostki, przede wszystkim  lotnictwa które szkolone były w USA i częściowo w NATO. Jednostki które brały udział w puczu były najbardziej infiltrowane przez wywiad amerykański. Skutkiem tej nieudolnej próby dokonania puczu w Turcji jest to, że Turcja zdecydowanie odsuwa się od strategicznej współpracy z USA. W sensie dyplomatycznym wymierza nawet ciosy Ameryce jawnie ją lekceważąc i ignorując. Ameryka straciła sojusznika w nadzwyczaj strategicznym miejscu na świecie. Erdogan zaś zaczyna budować istotnie dyktaturę pod szyldem przywrócenia Turcji do islamskich korzeni. Ten manewr pozwoli mu za kilka lat zaopiekować się całym radykalnym islamskim światem arabskim aby jego ostrze skierować na inwazję na Europę. Już dzisiaj możemy się zakładać za ile lat stanie się to faktem. Turcja jest pierwszym wielkim wyłomem w dotychczasowej architekturze bezpieczeństwa pod szyldem PAX Americana. A to dopiero początek tego co czeka Europę za kilkanaście lat.

Prognozy ekonomiczne i finansowe na 2017

Deutsche Bank – to bankrut podtrzymywany na pewno do jesieni do wyborów w Niemczech. Czy ewentualny upadek tego olbrzyma zaplanowany jest po to aby odpalić pod koniec roku kolejną falę kryzysu gospodarczego ?

Prognozy walutowe 2017

Proces podziału Unii Europejskiej bardzo mocno wpłynie na zawirowania głównych walut światowych oraz także na polską walutę. Możemy spodziewać się dużych oscylacji na tym rynku. Będą okazję do wielkich zarobków jak i do olbrzymich strat. Dotyczyć to będzie zarówno inwestorów spekulacyjnych jak i przedsiębiorców którzy nie zabezpieczyli właściwie swoich transakcji handlowych.

Prognozy kursu euro 2017

Aksamitny podział EU najbardziej wpłynie na kurs notowań europejskiej waluty. Z technicznego punktu widzenia dopuszczalny jest bardzo szeroki zakres notowań tej waluty względem dolara. Dopuszczam notowania w zakresie 1.16 do 1.00.

Prognozy kursu dolara 2017

Dolar do chwili obecnej nadal znajduje się w długoterminowej tendencji wzrostowej i na dzień dzisiejszy brak symptomów zakończenia tego trendu, jakkolwiek potencjał wzrostu staje się coraz mniejszy. Wyrażane jest to choćby stanem indeksu dolara. Jeżeli chodzi o relacje dolara do złotego to moim zdaniem notowania tej pary znajdują się w kluczowym miejscu z którego rozpatrywać możemy dwa bardzo skrajnie przeciwstawne warianty. Z technicznego punktu widzenia minimum wzrostu amerykańskiej waluty zostało zrealizowane.

Pierwszy wariant jest taki, że w reakcji na wydarzenia związane z rozpadem EU polska waluta może zacząć się bardzo mocno osłabiać do większości innych walut. Możemy mieć do czynienia wręcz z krachem na polskim złotym. W tym wariancie możemy spodziewać się dynamicznego przyspieszenia trendu wzrostowego dolara i zupełnie nie zdziwią mnie notowania dolara po 5 zl w drugiej połowie roku. Taki stan rzeczy potwierdzany jest przez analizę indeksu PLN o czym pisałem już kilkanaście miesięcy wcześniej > czytaj amerbroker.pl/

Drugi sceanariusz zakłada, że osłabienie złotego do dolara na dotychczasowych poziomach jest wystarczające i możemy spodziewać się bardzo mocnego i długotrwałego procesu umacniania polskiej waluty z celem w okolicy 2 zl za zielonego. Nie przesądzam o wariancie ale na dzisiaj bliższy jest mi scenariusz pierwszy.

Prognozy złotego 2017

Tak jak w minionym roku notowania złotego uzależnione będą głównie od procesów rozpadu EU oraz od procesów dezintegracji struktur państwowych poszczególnych krajów Europy związanej ze społecznością islamską i terroryzmem.

Prognozy kursu – funt brytyjski 2017

Z uwagi na przewidywany przeze mnie Brexit zakładałem długoterminowy spadek wartości funta już na miniony rok. Zrealizował się i Brexit i rozpoczął się długoterminowy spadek wartości funta. Na ten rok prognozuję zdecydowaną kontynuację spadku wartości funta. Wszelkie wzrosty wartości brytyjskiej waluty należy wykorzystywać do sprzedaży funta. Niestety z powodów ekonomicznych już niedługo praca w Wielkiej Brytanii będzie dla olbrzymiej rzeszy Polaków zupełnie nieopłacalna z powodu niekorzystnych relacji walutowych.

Prognozy kursu franka szwajcarskiego 2017 

Już w prognozach na 2016 rok zakładałem zdecydowaną korektę i osłabienie franka jak i kłopoty szwajcarskiej gospodarki. Prognozę tę nadal podtrzymuję. Cały miniony rok kurs franka podlegał technicznej korekcie i taki stan powinien być utrzymywany przynajmniej do jesieni tego roku.

Inwestycje alternatywne

Z inwestycji alternatywnych największą wartość będą miały inwestycje w dzieci i rodzinę. W kwestiach inwestycyjnych największe możliwości zarobków dostrzegam na rynku surowców miękkich.

Surowce – prognozy 2017

Prognozy ceny dla złota i srebra  2017

Długoterminowo ceny złota i srebra znajdują się nadal w zdecydowanej tendencji spadkowej i na dzisiaj nie ma żadnych sygnałów aby 2017 rok mógł być inny. e w 2017 roku notowania złota oscylować będą mniej więcej w zakresie 1000 – 1400 $ realizując prawdopodobnie drugą część średnioterminowej korekty korygującej długoterminowy trend spadkowy na tym kruszcu. Po zakończeniu tej korekty spodziewam się nowych minimów cen złota poniżej 1000 $.

Prognozy dla miedzi 2017

Kurs miedzi znajduje się w miejscu w którym możemy powiedzieć, że trend spadkowy mógł już ulec zakończeniu i rozpoczyna się nowy ruch wzrostowy do historycznych szczytów albo możemy oczekiwać, że aktualny wzrost cen tego surowca jest tylko korekcyjny a ostateczny dołek na miedzi będzie dopiero realizowany w perspektywie najbliższych kilku/kilkunastu miesięcy. Na dzisiaj moim zdaniem sytuacji nie można jednoznacznie ocenić jakkolwiek nieco bliżej jest mi do wariantu zakładającego, że dołek na miedzi dopiero przed nami.

Prognozy kursu dla KGHM 2017

Kurs akcji KGHM znajduje się cały czas w długoterminowym trendzie spadkowym a wszystkie wzrosty traktujemy jako ruchy korekcyjne o średnioterminowym charakterze. KGHM pod względem fundamentalnym po okresie wyprowadzenia za granicę kilkunastu mld złotych zysków w bardzo nieudane inwestycje w Kanadzie i Chile znajduje się tragicznej sytuacji. Dopełnieniem tej inwestycji są skandaliczne umowy finansowe na których na dzień dzisiejszy spółka traci co najmniej kolejne 15 mld zl. Dodajmy, że są to kredyty których wartość ciągle rośnie. Ekipa PO fantastycznie wydoiła największą polską spółkę z kilkunastu mld zł wolnej gotówki i wpuściła ją w kolejne ł kredytów. Niedługo możemy słyszeć informacje o wielu aresztowaniach w tej sprawie a nawet o wizjach potencjalnego bankructwa.

Prognozy ropy naftowej 2017

Ropa naftowa dołek ma już za sobą i cena zmierza w kierunku okolic 100 $ za baryłkę. Prawdopodobnie za 2-3 lata zobaczymy nowy historyczny szczyt na tym surowcu i kosmiczne ceny paliwa a później cena ropy załamie się do okolic poniżej 20 $ i nigdy już nie będzie wyżej.

 

Grzegorz Nowak 

serwis giełdowy amerbroker.pl 

Posted in Ciekawe, Polityka, Warto wiedzieć, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 151 Comments »

Dziś strajk kobiet – domagają się więcej zabijania dzieci

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Marzec 2017


Hasła: Chcemy na ziemi piekła

.

Kobiety strajkują w ponad 80 miastach Polski. Zdjęcie z Wrocławia

.

Czarny protest

.

Poznanianki też domagają się więcej zabijania dzieci

 

Poniżej filmik pokazujący jak wygląda zabicie dziecka. Film można kopiować bo pewnie długo na moim kanale nie utrzyma się bo policjant czuwa i konto pewnie mi zamkną.

 

Posted in Aborcja | Otagowane: | 50 Comments »

PIĘTNASTA NOWENNA POMPEJAŃSKA ZA OJCZYZNĘ

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Marzec 2017


Szczęść Boże!  Powoli zbliżamy się do końca CZTERNASTEJ Nowenny Pompejańskiej za Ojczyznę (14.03.2017) Wielkie Bóg zapłać dla wszystkich, którzy się zgłosili. Szczególnie chciałbym podziękować osobom zachęcających innych ludzi do uczestnictwa w Nowennie. Rekordzistka zwerbowała aż 25 osób!  Dziękuję także adminowi, dzięki któremu ta nowenna przybrała takie rozmiary.  Łącznie zorganizowano aż 26 Nowenn, które wspólnie w duchowej łączności złożyliśmy na ręce Matki Boskiej za naszą nieszczęśliwą Ojczyznę. Mogłoby się wydawać, że to niewiele –  „co moja dziesiątka może zmienić”, jednakże pamiętajmy, każdy z nas jest jak kropla, która drąży skałę.  Małymi krokami zmieniamy rzeczywistość, modląc się o królestwo Boże w naszym kraju.

Po raz drugi obejmiemy modlitwą naszych kapłanów. To dzięki nim mamy sakramenty pozwalające nam na rozwój duchowy, a także Konsekracje Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Będziemy się modlić o wzrost świętości wśród księży, bo tylko święci pociągają za sobą wiernych.

 

W związku tym do każdej Róży przydzielam jednego opiekuna. Opiekun będzie was wspomagał w waszej modlitwie dbając o jej  jakość, a także przypominał o jej odmówieniu.  Są to święci Apostołowie, a także patroni Polski.

 

W piętnastej Nowennie mailowej po raz dziewiąty będziemy się modlić tajemnicami Światła. Osoby, które nie chcą je odmawiać proszone są o wspomnienie o tym w mailu. Prosiłbym rekrutujących do Nowenny wspomnieć o tym swoim podopiecznym o takiej możliwości.

 

„Nowenna Pompejańska za Ojczyznę” rozpocznie się 15.03.2017 a skończy 7.05.2017.  Zgłaszacie chęć uczestnictwa w Nowennie, wysyłając e-mail na n.pompejzaojczyzne@wp.pl , wymieniacie ile dziesiątek przyjmujecie, a ja przydzielam wam daną/e tajemnicę/e, którą/e będziecie odmawiać przez 54 dni. Z racji tego, że Nowenna Pompejańska nie jest zwykłym różańcem, osoby, które    modlą się ostatnią tajemnicą Różańca „Chwalebna – Ukoronowanie NMP”  zobowiązane są do odmawiania modlitw końcowych.   Przez pierwsze 27 dni „Błagalne”, a przez dalszy okres (czas zmiany – 11.04.2017) „Dziękczynne”. Ci co kategorycznie nie chcą odmawiać modlitw końcowych niech to wyraźnie zaznaczą, albo też przeciwnie – chętni na modlitwy końcowe mile widziani  🙂 . Osoby, które uczestniczyły w poprzedniej Nowennie (lub też w jakiejś innej) niech podadzą tajemnicę, którą odmawiali a ja podam inną, (choć można kontynuować poprzednią) tak by np. ci co odmawiali „Jezusa Ukrzyżowanego” mogli też zobaczyć „Jezusa Zmartwychwstałego”.

 

Zawsze staram się jak najszybciej odpowiadać na wiadomości.  Niektórzy szczęściarze dostają wiadomość nawet po minucie bądź kilka. Zazwyczaj jednak wysyłam wiadomość w ciągu 24 godzin.    Jeśli ktoś nie dostał odpowiedzi w ciągu 48h   od wysłania wiadomości, to prosiłbym w takim razie wysłać ponownie maila.

 

UWAGA!! Modlitwy wstępne (Wierze Boga, Ojcze Nasz, 3x Zdrowaśki) nie są obowiązkowe.

Przypominam, że do odmawiania modlitw końcowych zobowiązane są wyłącznie osoby modlące się ostatnią tajemnicą Chwalebną – Ukoronowanie NMP.  Zmiana wynikała z potrzeby standaryzacji reguł obowiązujących w naszej Nowenny do norm Nowenny Pompejańskiej.

 

Zgłaszając się do Nowenny proszę zachować odpowiednią terminologię. Sytuację pokroju, „co autor ma na myśli” są bardzo częste i są generalnie największym problemem w płynnym tworzeniu Nowenny.

1/jedna dziesiątka = 1 Ojcze Nasz, 10x Zdrowaś Maryjo, itd.

1 tajemnica = 1 dziesiątka

Część Różańca = 5 tajemnic

Cały Różaniec = 3 albo 4 części Różańca (należy to określić)

 

Przypominam by również nie wysyłać pustych maili, bo wtedy nie wiadomo, czy SPAM, czy leń, któremu nie chce się kilka słów napisać.

 

W skrócie:

 

Wiadomość wysyłamy na:

 

n.pompejzaojczyzne@wp.pl

 

i deklarujemy liczbę dziesiątek, przy braku określonej liczby przydzielam jedną

 

Czas rozpoczęcia:  15.03.2017

 

Zmiana modlitw końcowych:  11.04.2017

 

Koniec  Nowenny  7.05.2017

 

Przed rozpoczęciem modlitwy wymieniamy intencję:

 

„W intencji kapłanów, hierarchii i duchowieństwa w Polsce”

 

Oraz wymawiamy maksymę:

 

„Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”

 

Na koniec (dla odmawiających tajemnice końcowe obowiązkowo, reszta według uznania) dodajemy 3 krotnie:

 

„Królowo Różańca Świętego, módl się za nami”

 

Modlitwy Końcowe:

<b>

Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej  </b> – modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny.

Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

<b>

Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej  </b> – modlimy się tą modlitwą przez drugie 27 dni nowenny.

Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

 

Nie jest to obowiązkowe,  ale zachęcam do odmawiania egzorcyzmu, który podobno  każdorazowo strąca do piekła 50.000 złych duchów.

 

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, błagam Cię i proszę za wstawiennictwem Bogurodzicy Dziewicy Maryi, Świętego Michała Archanioła, wszystkich Aniołów i Świętych o tę wielką łaskę pokonania sił ciemności na polskiej ziemi i całym świecie. Odwołujemy się do zasług Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Jego Przenajdroższej Krwi przelanej za nas i Jego Świętych Ran, Agonii na Krzyżu i wszystkich cierpień poniesionych podczas Męki i przez całe Życie Pana Naszego i Zbawcy. Prosimy Cię Jezu Chryste, wyślij Swoich Aniołów, aby strąciły złe moce do czeluści piekielnych, aby na polskiej ziemi i na całym świecie nastało Boże Królestwo. Aby łaska Boża mogła się rozlać na każde ludzkie serce, aby nasz Naród i wszystkie narody całego świata mogły doświadczyć Bożego pokoju. Nasza Pani i Królowo, błagamy Cię gorąco poślij swoich Aniołów, aby strąciły do czeluści piekielnych, wszystkie te złe duchy, które mają być strącone. A Ty Wodzu Niebieskich Zastępów dokonaj tego dzieła, aby łaska Boża mogła nam nieustannie towarzyszyć. Poprowadź wszystkie Zastępy Niebieskie, aby złe moce zostały strącone do czeluści piekielnych. Użyj całej Swej mocy, aby pokonać lucyfera i jego aniołów, którzy się sprzeciwili Woli Bożej i teraz chcą niszczyć dusze ludzkie. Pokonaj ich, albowiem masz taką władzę, a nam wyproś łaskę pokoju i Bożej Miłości abyśmy podążali za Chrystusem do Królestwa Niebieskiego.
Amen.

 

Zachęcam również do odmawiania innych modlitw w intencji kapłanów

Trójco Święta Jedyny Boże, oto jednocząc się z Tobą polecam ci kapłanów całego świata, a zwłaszcza kapłanów w naszym kraju. Spraw o Boże, aby wzrosła we wszystkich kapłanach i hierarchii gorliwość, jak również Boża Miłość, która jest zaczątkiem wszystkiego. Amen.

 

„Panie Jezu, ofiaruję Twojemu Świętemu Sercu przez przeczyste Niepokalane Serce Twojej Przebłogosławionej  Matki, wszystkich kapłanów mojej parafii, dekanatu, diecezji, Polski i świata. Spraw, aby wszyscy mogli być zbawieni. Ponadto oświeć ich Duchem Świętym, aby zawsze postępowali według Twojej Świętej woli. Niech nikt nigdy więcej nie zrani Twojego Świętego Serca żadnym przeciwnym Twojej Woli działaniem.” Amen.

Co to jest Nowenna Pompejańska:

 

http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/02/rozaniec-instrukcja-tajemnice-rozwazania/

 

Modlitwy końcowe:

 

http://pompejanska.rosemaria.pl/2011/06/jak-odmawiac-nowenne-pompejanska-krok-po-kroku/

 

Niech wam Bóg Błogosławi!

Zdravko

Posted in Modlitwa, Prośba o modlitwę | Otagowane: , | 24 Comments »

16 grudnia był zamach stanu”. Kulisy protestu w Sejmie 16 grudnia

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Marzec 2017


Bardzo polecam wysłuchać całości.

 

Posted in Polityka | Otagowane: , , , , | 76 Comments »

Umberto Tozzi moje życie zmieniło się po podróży do Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Marzec 2017


umberto-tozzi

Umberto Tozzi jest jednym z największych włoskich śpiewaków ubiegłego wieku,  jego największym sukcesem jest sprzedaż 80 milionów płyt na których są takie piosenki jak  „Gloria”, która od lat cieszy się niezwykłą popularnością zarówno we Włoszech jak i za granicą.

Z muzycznego punktu widzenia kariera Tozzi wydaje się, że utknęła, tego samego nie można powiedzieć o jego życiu prywatnym, które od kilku lat notuje radykalne zmiany. Powodem tej zmiany artysta oznajmił  w wywiadzie dla serwisu „Ray of Light”, w którym stwierdził, że wszystko się zmieniło dzięki pielgrzymce do Medziugorja.

Gdy dziennikarz pyta go, jak się czuje po pobycie w bośniackim mieście Tozzi odpowiada:  „Poczucie ciszy i spokoju, jakiego nigdy nie doświadczyłem wcześniej i to dało mi dużo wiary”. W skrócie wizyta w Medziugorju był również okazją do jego nawrócenia, ale dziennikarz pyta, co się w tobie zmieniło, co teraz czujesz w swoim sercu.

Na to pytanie wokalista mówi: „Czuję się lepiej, jestem bardziej szczery, bardziej wolny.” Teraz, kiedy znalazłem  wewnętrzny pokój połączony z Bogiem, teraz rozumiem swój talent muzyczny, wcześniej nie mogłem tego pojąć, jak mogłem komponować melodie nie mając podstaw, gdyż nigdy nie studiowałem. Teraz zrozumiałem, że to był dar od Boga, to wydaje mi się absolutną prawdą.

Obraz, który wyłania się z tego wywiadu,to  że Medjugorje jest miejscem szczególnym, gdzie wierni wątpiący mogą odnaleźć pewność wiary. Umberto Tozzi doradza również wszystkim udać się tam i jest pewien, że powrócą z  poczuciem spokoju, że pokochają Boga.

.

Posted in Medziugorje, Świadectwa | Otagowane: , , , | 97 Comments »

Komentarz siostry Emmanuel do orędzia z 2 lutego 2017 r

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Marzec 2017


Kilka dni temu pojawił sie wpis pt. „Triumf niepokalanego Serca Maryi jest bardzo blisko”. W tym wpisie była wstawiona konferencja wideo sistry Emmanuel a poniżej krótki apel by ktoś kto zna język francuski streścił zawartość. Po kilku dniach jedna z czytelniczek o nicku „Laura” nadesłała streszczenie tego o czym siostra Emmanuel mówiła.

Drogi Adminie, drodzy Blogowicze – zamieszczam tłumaczenie pierwszej części video – moim zdaniem najważniejszej – komentarzy siostry Emmanuel do orędzi z 02/02 i 25/01. To ważne , zwłaszcza w kontekście wpisu, który się pojawił na temat ważności objawień w Medjugorie i rozpoczynającego się Postu…

1. Komentarz do Orędzia NMP Mirjanie z 2 lutego 2017r.
Siostra Emmanuel Maillard mówi najpierw o swojej książce pt. „Scandaleuse Misericorde” („Skandaliczne Miłosierdzie”), która właśnie się ukazała (Wyd. Béatitudes) – 46 rozdziałów świadczących o Bożym Miłosierdziu. W jednym z rozdziałów, mowa jest o pewnym wydarzeniu z Medjugorie, kiedy to 5 sierpnia 1984r. NMP obchodziła swoje 2000 urodziny. W przeddzień NMP oznajmia widzącym date swoich urodzin. Kościół obchodzi Narodzenie NMP 8 września, ale jest to data liturgiczna, a nie historyczna. 4 sierpnia grupa modlitewna zbiera się na modlitwie. Przewodnicząca tej grupy – Jelena Vassil, doznaje niecodziennego przeżycia. Od dwóch lat, Jelena obdarzona jest darem widzenia NMP tak jak widział ją Jezus – w swoim sercu. Te „widzenia” są uzupełnieniem do wiadomości, które NMP przekazuje widzącym. Większość wiadomości przeznaczona jest dla parafii i grupy modlitewnej, ustanowionej na prośbę NMP przez Jelene. 4 sierpnia 1984r. w malej sali grupa zebrała się na modlitwie. Odmawiany jest różaniec. Jelena zaczyna odmawiać „Ojcze nasz”, gdy nagle szatan robi wszystko, żeby przerwać jej modlitwę. Jelena ma 14 lat, z wielkim trudem wymawia słowa Modlitwy Pańskiej, szatan rzuca się po ziemi, najwyraźniej jest bardzo niezadowolony. Mówi do Jeleny: „Poproś NMP, żeby jutro nie błogosławiła ludzi i świata”. Jelena, pilna uczennica NMP, nie zwraca uwagi na słowa szatana. Potem, to NMP ukazuje się Jelenie, śląc jej swój najpiękniejszy uśmiech i mówi: „Szatan wie, dlaczego to mówi – Najwyższy pozwolił mi jutro błogosławić uroczyście cały świat. Szatan wie, że tego dnia, będzie związany i nie będzie mógł działać”. Jelena kontynuuje modlitwę i cieszy się oczekiwaniem na nadchodzący dzień. Można wnioskować, że w dniu urodzin NMP, Jezus związuje czasowo szatana osłabiając jego moc, co umożliwia wszystkim duszom zwrócenie się ku Bogu w sposób wolny i bez przeszkód. 5 sierpnia 1984r. łaska wylewała się z Nieba obficie, a wszyscy obecni mogli doświadczyć Nieba tu na ziemi. 70 duchownych spowiadało przez cały dzień, ponieważ ludzie czuli się wewnętrznie pchani do pojednania się z Bogiem w Sakramencie pojednania. Namaszczenie Duchem Św. było tak mocne, ze wszyscy wierni wypłakiwali swoje grzechy przed kapłanami. Księża wyznali, że ich stuły były mokre od łez i że oni sami łączyli swoje łzy z łzami penitentów. Ludzie, którzy przyjechali wypoczywać nad Adriatykiem, czuli się ponagleni, aby przyjechać do Medjugorie i dołączyć się do obecnych tam pielgrzymów i również wyznać swoje grzechy. Ile dusz tego dnia powróciło do stanu łaski uświęcającej… To żniwo było zadziwiające. Jak nie łączyć obietnicy, że szatan zostanie związany, z zadziwiającymi owocami tego błogosławieństwa Maryi? Jak nie zauważyć, że w dniu, w którym szatan został związany a przez to niezdolny do działania, strumienie łaski wylewały się obficie na mieszkańców Medjugorie i okolic. Jak się dziwić, że nasz wróg, tak bardzo nienawidzi Miłosierdzia, które sprawia, że wpadamy w ramiona Boga a nie w jego szpony. Jak się dziwić, że wszystko to, co nas powstrzymuje przed przyjęciem miłosierdzia, znikło w momencie, gdy szatan został związany. Czy to nie on, poprzez swoje podstępne mowy w naszej świadomości, pozwala nam wierzyć, że grzech jest czymś zupełnie normalnym, ludzkim i że nie mamy żadnej potrzeby, by go zaniechać ? A tym bardziej wrzucić go w żarliwy ogień Serca Jezusa w sakramencie pojednania? Nie czekajmy wiec na 3000 urodziny NMP, by przytulić Boże Miłosierdzie.

Koniec rozdziału.

Siostra Emmanuel widzi w tym zdarzeniu związek z pierwszymi objawieniami, w których według niektórych widzących m. in. Mirjany, Vicki itd;, kiedy sekrety zostaną wyjawione, będziemy świadkami upadku szatana i końca jego mocy. A w tych dniach Vicka wspomniała kilku osobom, które sistra Emmanuel zna, że to co nas czeka – i to jest ważne – zresztą w przesłaniu z 2 lutego 2014 NMP mówi, że jest nadzieja – szatan wie, że jego dni są policzone, że dzień, w którym zostanie wrzucony do piekła się zbliża, dlatego w sposób szczególnie ostry atakuje. Cierpimy z tego powodu i odczuwamy jego ataki w sposób szczególnie dotkliwy, ale jest to dobry znak, zwiastujący koniec jego mocy. Konkluzja – te 2000 urodziny NMP, związanie szatana tego dnia i łaski, które obficie spłynęły tego dnia na ludzkość, jest niejako próba generalna przed tym, co niebawem się wydarzy w świecie. To wypełnia nas nadzieja, daje nam siłę pośród tych wszystkich fal, mgieł i ciemności i okropnych wydarzeń w świecie, o których czytamy w gazetach każdego dnia. To jest przejściowe, szatan robi wiele szumu, ale pewne jest, że to Bóg ma ostatnie słowo. Tak to widzi siostra Emmanuel.
Następnie komentarz do orędzia z 2 lutego, ale siostra wraca też do orędzia z 25 stycznia. (polska wersje obydwu orędzi skopiowałam dla przypomnienia z blogu, na czerwono zdanie, które jest we francuskiej wersji tłumaczenia orędzia, podanej w video przez siostrę Emmanuel).
02/02/2017
„Drogie dzieci,wy, którzy staracie się każdy dzień swojego życia ofiarować mojemu Synowi, wy którzy próbujecie żyć z Nim, wy którzy się modlicie i poświęcacie, wy jesteście nadzieją w tym niespokojnym świecie.Wy jesteście promieniami światłości mojego Syna – żywą Ewangelią, a moimi miłymi apostołami mojej miłości. Mój Syn jest z wami. On jest z tymi, którzy o Nim myślą, którzy się modlą, ale również On cierpliwie czeka na tych, którzy Go nie znają. Dlatego więc wy, apostołowie mojej miłości, módlcie się sercem, a poprzez uczynki ukazujcie miłość mojego Syna. To jest dla was jedyna nadzieja, i to jest jedyna droga do życia wiecznego. Ja, jako Matka, jestem tu z wami. Wasze modlitwy skierowane do mnie, są dla mnie najpiękniejszymi różami miłości. Nie mogę nie być tutaj, gdzie czuję zapach róż. JEST NADZIEJA. Dziękuję wam.
Komentarz siostry Emmanuel: Orędzie jest bardzo jasne. NMP jakby przestała zwracać się do wszystkich ludzi – zawsze zwracała się z taką samą miłością do wszystkich teraz zwraca się do tych, którzy postanowili ofiarować się Bogu, postawić Go na pierwszym miejscu, żyć orędziami Maryi, z Nią. Mamy tutaj, od pierwszego zdania, 4 czasowniki, nad którymi powinniśmy się zatrzymać:  i tutaj gołym okiem widać, że Maryja rozróżnia te swoje dzieci, które żyją Jej orędziami od tych, które tego nie robią.
Te czasowniki, nad którymi każdy z ludzi żyjących orędziami powinien medytować są następujące:
1. ofiarować mojemu Synowi – czy rzeczywiście ofiarowuje każdy dzień mojego życia Jezusowi ?
Przypominam sobie, ze kiedyś na przełomie tysiąclecia, NMP prosiła po raz kolejny, abyśmy poświęcili się i zawierzyli Jezusowi i Jej Niepokalanemu Sercu. I tutaj Maryja to powtarza, abyśmy poświęcali nasze życia Bogu, oddawali je w Jego ręce i byśmy się zatracali w Bogu; To oznacza, że wszystko, o co Bóg nas prosi, wszystko, co nam zsyła, abyśmy potrafili sobie powiedzieć „to nie problem, całe moje życie należy do Boga i cieszę się, co Bóg dla mnie wybiera, bo ufam Mu. Ufam, ze wszystko, czego dopuszcza w moim życiu w Swojej Opatrzności jest dla mnie dobre i wyda owoce – o wiele obficiej, niż gdybym ja sam/a kierował/a swoim życiem”. Dlatego poświęcajmy i oddawajmy nasze życie Bogu, bo gdy nasze życie należy do Boga, Bóg należy do nas – to dobra wymiana – ja daje się Bogu a Bóg mi się oddaje; poświęcam się Jezusowi – Jezus poświęca się mnie; Jezus tylko tego oczekuje, by się z nas i nam oddawać, zresztą czytamy o tym w ewangeliach. Oto miłość poprzez uczynki. My powinniśmy czynić tak samo. Każdego dnia poświęcajmy się Bogu, nie koniecznie poprzez istniejące formułki modlitw, co też oczywiście jest dobre, ale robiąc rachunek sumienia,  każdego dnia, jakie wydarzenie, sytuacja, spotkanie, praca, odpoczynek, posiłek itp; nosiły znamiona ofiarowania się Bogu, czy przypadkiem od stanu poświęcenia Bogu nie przechodziłam/em do stanu pogaństwa.

2. żyć z Nim – czy probuje zyc z Nim kazdego dnia?
Lubie, analizowac zachowanie uczniow Jezusa. Uczen byl kims, kto zyl calkowicie ze swoim mistrzem. Nie byl to student sluchajacy godzinnego wykladu, po ktorym powracal do swojego zycia. Zyc z Jezusem to znaczy zyc jak apostolowie – kroczyc z Nim, uczestniczyc we wszystkich Jego misjach, nawet gdy jestesmy bardzo zmeczeni, bardzo glodni i wtedy gdy robi sie pozno, i gdy tego wszystkiego juz za wiele, sluchac Go, kiedy mowi, i przesiakac Jego slowem, jesc razem z Nim, spac w tym samym miejscu i rozpoczynac nowa misje nastepnego dnia razen z Nim. Zyc z Nim. Maryja w oredziu mowi grzecznie „probujcie zyc z Nim”, bo wie, ze czasami mamy chwile zapomnienia i roztargnienia w naszym zyciu, kiedy sie oddalammy w myslach, dystansujemy sie. Trzeba ciagle mowic sobie wtakich chwilach „zaczynam od nowa”. I pokora to nie tego dokonac, ale ciagle i ciagle probowac. Bo ten ,ktoremu wydaje sie, ze mu sie udalo… Pokora to nie tracic odwagi by ciagle podejmowac proby.
3. modlicie sie – czy sie modle?
Modlitwa to dialog, rozmowa z Bogiem. To bycie obecnym w Obecnosci, swiadome i uwazne wsluchiwanie sie w Jego slowo, Jego komentarz danej sytuacji, pozwolenie, by to On nas inspirowal, prowadzil etc. Ten, kto sie modli to ten, ktory jest uwazny, kto slucha. Dzisiaj ciezko jest nam sluchac i slyszec, bo jestesmy ograniczeni sluchawkami w naszych uszach. Te sluchawki nie pozwalaja nam slyszec. Cigle oddajemy sie sluchaniu muzyki, ogladaniu obrazow, zdjec, publikowaniu, wysylaniu obrazow i ogladaniu, ale czy jest to rzeczywisci konieczne i nam potrzebne? Tak oddalamy sie od Boga. Proponuje, abysmy uzywali roznego rodzaju urzadzen elektronicznych jedynie w chwilach uzasadnionej potrzeby. Nie automatycznie, by zagluszyc, rozproszyc sie i dzielic sie np zdjeciami, co jest mile, ale czy zawsze konieczne? Bog szepcze do naszych serc, dajmy sobie szanse uslyszec Jego glos, bo inaczej tracimy wiele cennych rzeczy.
4. poświęcacie sie – czy sie rzeczywiscie sie poswiecam?
Poswiecac sie, to nie znaczy biczowac sie, jak oniegdaj. Poswiecenie, to znaczy cierpienie dla Boga w sensie, ze gdy czegos chcemy, to chcemy tego czego chce Bog, co sie Jemu podoba. W niektorych momentach to, co podoba sie Bogu, nam podoba sie mniej. Poswiecenie, to decyzja, ze zrobie to, co podoba sie Bogu za wszelka cene, nie baczac na swoje preferencje. Bozy plan jest doskonaly i poprowadzi nas do pelni szczescia. Nasze plany nie sa doskonale, i realizujac je bierzemy ryzyko pomniejszenia dzialania laski bozej lub calkowite zamkniecie sie na nia w naszym zyciu. Ten ,ktory sie poswieca, nie mysli o sobie samym i wszystko konsultuje z wola Boga, jest bezustannie gotowy czynic to , co podoba sie Bogu a to oznacza zaparcie sie samego siebie wkazdej chwili kazdego dnia.
Jesli odpowiedzi na te pytania sa pozytywne – to znaczy, ze jesteście nadzieją w tym niespokojnym świecie. Jesli jedna odpowiedz jest negatywna, to znaczy, ze jestescie na dobrej drodze, jesli tylko jedna jest pozytywna, trzeba wymagac od siebie wiecej staran i wysilkow.
Byc nadzieją w tym niespokojnym świecie – promieniami światłości mojego Syna…
Mam przed oczami obraz Jezusa w czasie transfiguracji na gorze Tabor, jasniejacego niestworzonym swiatlem, my jestesmy zyjac oredziami, promieniami wlasnie tego swiatla. Maryja nas pociesza w tych slowach, dodaje odwagi.
Byc Ewangelia – zywym Slowem Boga wdrozonym w czyn;
Moj Syn jest z wami, z tymi, ktorzy sie modla – to znaczy, ze sam fakt modlenia sie jest spelnieniem Jego pragnienia, by byc z nami;
Dalej NMP dzieli sie z nami bolem swego serca – oczekiwanie Jezusa i Jej samej na tych, ktorzy jeszcze Jezusa nie znaja, na niewierzacych, tych, ktorzy jeszcze nie mieli szczescia zasmakowac Bozego Serca, Jego milosci i czulosci, swiatla, milosierdzia i zmartwychwstania serca. Tych wszystkich, ktorzy nie zakosztowali jeszcze tej ogromnej radosci przenikajacej nie tylko serce ale i dusze, cale jestestwo. W ludzkim rozumieniu zaspokojenie jest prawie wylacznie cielesne lub uczuciowe. Satysfakcja pochodzaca od Boga przenika cala osobe, jej dusze, serce, caly umysl i ducha. Dramatem Boga sa Ci, ktorzy Go nie znaja – Jezus nam mowi przybylem by dac wam zycie, a zycie to poznanie Boga, poznanie Ojca.
Dlatego NMP prosi o modlitwe sercem, o przekladanie milosci Jezusa na uczynki. Maryja kladzie nacisk na to, ze wiara nie jest tylko wyznaniem wiary ale przylgnieciem do Chrystusa i wykonywaniem Jego dziel konkretnymi czynami. Nie mozemy tylko deklarowac milosci do naszych bliznich i pozostawiac ich, gdy maja jakis problem. To tylko czyny sa testem milosci.
To jest dla was jedyna nadzieja, i to jest jedyna droga do życia wiecznego. – Maryja obarcza nas ogromna odpowiedzialnoscia w tych slowach.
Wasze modlitwy skierowane do mnie, są dla mnie najpiękniejszymi różami miłości. Nie mogę nie być tutaj, gdzie czuję zapach róż. – Maryja nawiazuje oczywiscie do symboliki roz – modlitwy rozancowej. Kazdy paciorek odmawianej modlitwy jest ofiarowaniem Jej wonnej rozy. Maryja jest zawsze tam, gdzie pachnie rozami… Juz sama chec obdarowania Najswietszej Panny rozancowa roza jest dla Niej wazna, zapewnia nam Jej obecnosc. A rozaniec, jak mowi NMP, to przylgniecie sercem do zycia Jezusa, to wzrok serca utwierdzony w Jego zyciu poprzez kazda medytowana tajemnice.
Na koniec Maryja mowi „Jest nadzieja, dziekuje Wam”. Siostra Emmanuel mowi tu o sytuacji Kosciola we Francji, o niszczeniu czy zamykaniu kosciolow, o rugowaniu wszelkich symboli chrzescijanstwa z przestrzeni publicznej – jednym slowem upadku Francji w ogromnym tempie. ALE, jednoczesnie sama czyni sie rzecznikiem Nadzieji, o ktorej mowi w oredziu Maryja. We Francji jest wiele swietych osob – spostrzega siostra Emmanuel, wiele swietych dusz, tych najcichszych, dyskretnych, ludzi przecietnych o normalnych zyciach i ogromnej milosci i wiernosci Bogu. Wielu chorych, ofiarujacych dyskretnie swoje cierpienia Chrystusowi. Wspomina francuska mistyczke – Marthe Robin, ktora przepowiedziala, ze to NMP przyjdzie podniesc Francje z niskiego upadku, tak, ze jej nos bedzie utarzany w kurzu. Wowczas dopiero Francja zawola do Boga o pomoc. I wowczas to NMP przybedzie ja ocalic. Siostra Emmanuel ma nadzieje, ze Maryja wowczas znajdzie we Francji dusze, ktore Jej powiedza tak, ktore beda zyly Jej oredziami z Medjugorie i kroczyly u Jej boku i ktore beda mogly ogladac ten wielki triumf Jej Niepokalanego Serca.
Siostra zaznacza, ze Vicka mowi o tym, ze triumf Niepokalanego Serca Maryi jest BARDZO bliski. To nawiazuje do powyzszych przemyslen i oznacza, ze jestesmy juz na tej drodze. Szatan sieje wiele grozy w tym czasie, ale jego dni sa policzone, wiec nie bedzie to dlugo trwalo i bedziemy swiadkami jego upadku, zobaczymy jego kleske.
***
Maly powrot do oredzia z 25 stycznia dla tych, ktorzy kroczac u boku Maryi i uczestniczac w triumfie Jej Niepokalanego Serca, daja nadzieje i radosc odpowiadajac na apel Jej milosci:
25/01/2017
„Drogie dzieci! Dziś wzywam was, abyście modlili się o pokój. Pokój w ludzkich sercach, pokój w rodzinach i pokój na świecie. Szatan jest silny i chce was wszystkich zwrócić przeciwko Bogu i przywrócić was do tego wszystkiego, co jest ludzkie i w sercach zniszczyć uczucia względem Boga i Bożych spraw. Dziatki, módlcie się i walczcie przeciwko materializmowi, modernizmowi i egoizmowi, które oferuje wam świat. Dziatki, zdecydujcie się na świętość, a ja ze swoim Synem Jezusem oręduję za wami. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”
Siostra Emmanuel pragnie zwrocic nasza uwage na dzialanie szatana polegajace na przyciaganiu nas do dobrobytu materialnego. Kiedy mamy dach nad glowa, co jesc, mamy wlasciwie wszystko, to wowczas nie potrzebny nam jest Bog. Mimo, ze odczuwamy pustke, ze wiemy, ze to nie rzeczy materialne moga nas w pelni zadowolic, to jednak udaje nam sie te pustke zapelnic dostepnymi rozrywkami, ktorych nie brakuje, co chwile to nowych. I wowczas jestesmy falszywie szczesliwi, falszywie spelnieni i przechodzimy obok zjednoczenia sie z Bogiem, ktore jest celem naszego zycia.
Modernizm kaze nam sadzic, ze jako mieszkancy Ziemi, powinnismy zyc w swoich spolecznosciach, ze swoimi statusami, porzadkiem, mieszkaniami, rodzinami, studiami, dziecmi, kariera zawodowa, rozrywkami, zdrowymi lub niezdrowymi przyjemnosciami etc. Modernizm to zycie na ziemi i dla ziemi. Skupiajac sie tylko na ziemskim zyciu, tracimy to, co najwazniejsze.
Egoizm natomiast kaze nam spelniac nasze zachcianki, oczekiwania, dazenia, by ciagle byc na fali, okazac sie lepszym niz znajomi, otoczenie, sprostac oczekiwaniom itd. To sprawia, ze bezwiednie i bezwolnie stajemy sie materialistami, modernistami i egoistami.
Dlatego Maryja nawoluje nas do modlitwy i do walki z 3 rzeczami, ku ktorym popycha nas szatan:
Materializmowi, modernizmowi i egoizmowi;
Musimy modlic sie o pokoj w sercach wszystkich ludzi, w rodzinach, bo nie mozna uzyskac pokoju na swiecie, gdy nie ma pokoju i przebaczenia w pojedynczych sercach, w rodzinach, miedzy sasiadami we wszelkich wspolnotach etc.
W innym oredziu Maryja zapewnia nas, ze walczy razem z nami.
Oto zadania dla Apostolow NMP.

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 132 Comments »

Orędzie Maki Bożej przekazane Mirjanie 2.03.2017

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Marzec 2017


Drogie dzieci, z macierzyńską miłością przychodzę do was, aby wam pomóc wzrastać w miłości, to znaczy wzrastać w wierze. Przychodzę, aby wam pomóc przeżywać z miłością słowa mojego Syna, by świat stał się inny. To dlatego, apostołowie mojej miłości, gromadzę was wokół siebie. Patrzcie na mnie sercem, mówcie do mnie jak do matki o swoich bólach i cierpieniach, o swoich radościach. Proście, abym modliła się za was do mojego Syna. Mój Syn jest łaskawy i sprawiedliwy. Moje matczyne serce pragnie, byście i wy tacy byli. Moje matczyne serce pragnie, abyście wy, apostołowie mojej miłości, swoim życiem opowiadali o moim Synu i o mnie, aby świat stawał się inny, aby powróciła prostota i czystość, aby powróciła wiara i nadzieja. Dlatego więc módlcie się, módlcie się, módlcie się sercem, módlcie się z miłością, módlcie się poprzez dobre uczynki. Módlcie się, aby wszyscy poznali mojego Syna, aby świat się przemienił, aby świat się zbawił. Przeżywajcie z miłością słowa mojego Syna. Nie osądzajcie, lecz miłujcie się wzajemnie, aby moje serce mogło zwyciężyć. Dziękuję wam.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 190 Comments »

„Będziemy likwidować wasze rodziny”. Kto straszy posłów PiS?

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Marzec 2017


Barbara Dziuk, posłanka Prawa i Sprawiedliwości z Tarnowskich Gór, złożyła zawiadomienie na policję w związku z pogróżkami, które otrzymywała w ostatnim czasie. Jak wynika z treści anonimowych pism, za zastraszanie odpowiedzialne są m.in. osoby, które nie są zadowolone z wprowadzenia tzw. ustawy dezubekizacyjnej.
pogr

Posłanka Barbara Dziuk jest zastraszana. W lutym otrzymała dwa anonimowe listy z pogróżkami. Szczególne obawy wzbudził ten, którego autorzy grożą śmiercią rodzinom członków Prawa i Sprawiedliwości.
„Dokonujemy rozpoznania waszych rodzin. Po wejściu w życie ustawy podejmiemy się likwidacji waszych najbliższych. Będziemy likwidować Waszych synów, córki, wnuki i wnuczki. Mamy dużo czasu na wykonanie rozpoznania – rozpoczniemy od osób najsłabszych – ponieważ to jest najłatwiejsze. Mamy do wybory około 300 rodzin parlamentarzystów PiS. Nie jesteście w stanie wszystkich ochronić” – czytamy w piśmie, które do biura posłanki Dziuk wpłynęło 23 lutego. Kilka dni później, do biura poselskiego posłanki Dziuk przyszedł kolejny anonim. Tym razem napisany odręcznie na kartce wyrwanej z notatnika. Treść: BYDZIES KWICAŁA TY „POLSKO” ŚWINIO. Podpis: ŚLĄZOKI ZE ŚLONSKA (pisownia oryginalna). Barbara Dziuk ma podejrzenia, że za jeden z anonimów odpowiadają byli agenci Służby Bezpieczeństwa, którzy chcą się zemścić za wprowadzenie tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Za drugi z nich – zdaniem posłanki – mają być odpowiedzialni członkowie Ruchu Autonomii Śląska, którym nie podobało się odrzucenie projektu ustawy o uznaniu Ślązaków za mniejszość etniczną. Już jesienią ub. roku (krótko po odrzuceniu wspomnianej ustawy), na drzwi biura poselskiego Barbary Dziuk przyklejono kartkę. Napisano na niej, że swoją postawą cały PiS pokazał brak szacunku dla Ślązaków. Sprawa została zgłoszona na policję. Jest nagranie z monitoringu. Widać tylko tyle, że kartkę przykleiły dwie osoby, które zakryły twarze kapturami. – Do różnego rodzaju pogróżek, np. w internecie, jestem już wręcz przyzwyczajona. Sprawę policji zgłosiłam dopiero teraz, bo po raz pierwszy zagrożono mojej rodzinie. Moja córka ma wrażenie, że ktoś ją śledził – powiedziała Barbara Dziuk. Policja w Tarnowskich Górach potwierdziła przyjęcie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Trwa postępowanie. Oba listy, które w lutym przysłano do biura poselskiego Barbary Dziuk, zostały wysłane z poczty w Tarnowskich Górach. Jak przekazała posłanka, nie otrzymała informacji od kolegów i koleżanek z partii, że otrzymali podobne pogróżki.
Źródło: polskatimes.pl

 

Posted in Polityka, Warto wiedzieć, Z prasy, Zdrajcy Polski | Otagowane: , , | 88 Comments »

Dziś rozpoczyna się Wielki Post

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Marzec 2017


Zastanawiając się co wam na szybko napisać na ten Wielki Post 2017 roku, wpadłem na pomysł i polecam dla wszystkich czytelników, kilka propozycji:
Starajcie się przez te 40 dni choćby  przyjąć choćby tylko jedna propozycję. A może każdego dnia kolejna propozycja?

  • Post od zazdrości
  • Post od kłamstwa.
  • Post o chlebie i wodzie
  • Post od podłości
  • Być uprzejmym wobec innych oraz siebie
  • Post od narzekania i niezadowolenia
  • Otwórz oczy, na całe dobro, które Cię otacza  i raduj się
  • Post od goryczy i bądź wdzięczny za to, co masz
  • Post od niecierpliwości i nerwowości oczekiwania
  • Akceptuj ludzi takimi jakimi są
  • Post od niepotrzebnych obaw i miej zaufanie do Boga.
  • Post od plotek i odkryj Jezusa, który mieszka w ludziach
  • Post od egoizmu i bądź otwarty na otoczenie
  • Post od zemsty
  • Post od niepotrzebnych słów i słuchaj innych ludzi
  • Post od pragnienia posiadania i raduj się istnieniem
  • Post od pychy i próbuj dowiedzieć się, o wartości tych ludzi, którzy Cię otaczają
  • Post od chciwość i otwórz serce na potrzeby tych, którzy mają mniej niż ty.
  • Post od zazdrości i spraw komuś radość.
  • Post od kłamstw, prawda i piękno cię wyzwoli.
  • Post od niesprawiedliwości i odkryj radość prawości.
  • Ponad wszystko Kochaj bliźniego swego jak siebie samego

Skorzystać z tej okazji, którą  Bóg daje, i wiedz że piękne będą owoce postu, Amen!
Podziel się z innymi propozycją!

Wszystko dla Królowej Pokoju.

post

Posted in Prośba o modlitwę | Otagowane: , | 79 Comments »

Biskup Mostaru: Matka Boża w Medzjugorje nigdy się nie pojawiła

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Luty 2017


„Biorąc pod uwagę to wszystko, co do tej pory Kancelaria Diecezjalna zbadała i bada, w tym badanie  pierwszych siedmiu dni rzekomych objawień, można spokojnie powiedzieć: Matka Boża w Medziugorje nie pojawiła się!

ratko

Biskup Mostaru ogłosił wczoraj oświadczenie, w którym stwierdza, że ponownie potwierdza dobrze znane stanowisko, twierdzące, że w Medziugorje Matka Boża nigdy nie pojawiła się. Twierdzi, że objawienia te  to  manipulacja wizjonerów i kapłanów, którzy tam pracują.

„Biorąc pod uwagę to wszystko, co do tej pory Kancelaria Diecezjalne zbadała i bada, w tym zbadane  pierwsze siedem dni rzekomych objawień, można spokojnie powiedzieć: Matka Boża w Medziugorje nigdy nie pojawiła się” w  oświadczeniu powiedział miejscowy biskup.

Należy przypomnieć, że przy wielu okazjach Kościół badał ten fenomen od początku lat 80., dopóki  Komisja ustanowiona przez papieża Benedykta XVI w 2010 roku.

Stanowisko Kurii przez cały ten czas było jasne i zdecydowane: objawienia Matki Bożej nie są  autentyczne, powiedział Biskup.

W ten sposób zaprzeczył autentyczności objawień i pierwszych dni zjawisk które miały miejsce w  Medjugorje, mówiąc, że istnieje wiele sprzeczności w wypowiedziach rzekomych wizjonerów Matki Bożej w Medziugorje.

„Wszystko jest nagrane i zapisane na taśmach audio które zawierają rozmowy duszpasterzy z parafii w Medziugorje w pierwszym tygodniu objawień z  chłopcami i dziewczętami, którzy twierdzili, że ukazała  się im Pani.

A skoro ta Pani to nie Matka Jezusa, która tam nie jest wskazana – to wszystko to samozwańczy prorocy, domniemane wiadomości.

ratko1

Streszczenie na podstawie artykułu w  vecernij.hr

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 65 Comments »

Wysłannik papieża Abp.Hoser dziś przybył do Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Luty 2017


hoser1

Mieszkanie dla specjalnego wysłannika Franciszka w Medziugorju jest gotowe i  czeka.  Abp. Hoser będzie miał do wyboru dwie opcje: zamieszkać z około 10 franciszkanami  w domu parafialnym, gdzie brak ciszy gdyż ciągle są tłumy, lub  w starej plebanii legendarnego o.Jozo Zovko w którym ukrywał  wizjonerów przed policją, jak też  widzący mieli tam objawienia w czasie gdy  policja zakazała wszystkim  udawać się na Górę Objawień, na samym początku objawień w 1981 roku.  Dziś ta plebania jest przeznaczona na biura, w których przyjmuje się  intencje na mszę świętą, ale ma również część, która została zaadaptowana jako mieszkanie, które zostanie zaoferowane dla Warszawskiego biskupa Henryka  Hosera. Według nieoficjalnych informacji obecnie w Medjugorje biskup spędzi w Medjugorje tydzień czasu.

Abp. Hoser powiedział, że ten wybór był dla niego zaskoczeniem, a okazało się, że nie tylko on był zaskoczony, ponieważ spodziewano się, że papieskim wysłannikiem zostanie powołany jeden z austriackich biskupów. Biskup ten był bardzo zdeterminowany podawano nawet datę 1 stycznia jako datę  publikacji jego powołania, ale został ten pomysł porzucony z powodu choroby austriackich biskupów, a wybór padł na Polaków, a publikacja powołania miała miejsce w święto Matki Bożej z Lourdes, co wiele może znaczyć dla przyszłości Medjugorje i uznania oficjalnie jego  statusu.

Legat papieski swój mandat rozpoczyna w tych dniach w Medziugorje, kiedy nie ma warunków turystycznych, można powiedzieć, że jest to czas  „poza sezonem”, który trwa od Trzech Króli do końca marca lub nawet połowy kwietnia, tj. do Wielkanocy.W czasie tym jest dużo mniej pielgrzymów w porównaniu z innymi okresami roku. Radio Watykańskie podało że Abp. Hoser powinien do lata  wypełnić swoją misję. Nie podano dokładnej daty jego misji. Według niektórych oczekiwań w Medjugorje, czas ten może rozciągać się na całe lato, jeżeli Abp. Hoser jest zainteresowany monitorowaniem i uczestniczeniem w ważnych wydarzeniach, takich jak np. rocznica objawień 25 czerwca lub 1 sierpnia gdy ma miejsce  Festiwal Młodzieży, który gromadzi około 50.000 młodych ludzi z całego świata.

Każdego dnia będzie odprawiał mszę świętą. Będzie mógł, na przykład, spotykać się i rozmawiać jak również spowiadać pielgrzymów, różnych języków, bo Medziugorje jest znane jako „konfesjonał świata”, gdzie najbardziej sceptyczni kapłani którzy nie wierzyli w te objawienia, zmieniali zdanie po pobycie w Konfesjonale udzielając Sakramentu pokuty tysiącom pielgrzymów. Polscy pielgrzymi z kolei twierdził w zeszłym roku że przyjeżdża ich tu coraz więcej i wkrótce może być to najliczniejszy ilościowo naród w Medziugorju.

4 godziny później

Już po wstawieniu kolejnego wpisu o tym iż Biskup Mostaru wydał Komunikat iż w Medjugorje nie objawiła się Matka Boża. Co się dzieje, co to za zagrywki?

Opóźnione przybycie specjalnego wysłannika papieża do Medziugorja

Według najnowszych informacji, przybycie specjalnego wysłannika Abp.Henryka Hosera  planowane jest na 27 marca 2017 r.

Nuncjatura Apostolska w Sarajewie do której przybył Abp.Hoser poinformowała, że specjalny wysłannik Franciszka do parafii w Medjugorje nie przybędzie do tego miasta, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami.

Abp.Hoser po wizycie w Bośni i Hercegowinie w Sarajewie, powinien udać się do Medziugorja, ale coś ………(co się stalo?).  Przybycie specjalnego wysłannika Abp.Hosera do Medjugorje planowane jest na 27 marca 2017 roku .

dziennikarze donoszą że dzisiaj w Medziugorje  byli wszyscy przygotowani na przybycie Abp.Hosera, teraz oni nie rozumieją co się stało. Nuncjatura Apostolska nie ujawnia co się konkretnie stało, dlaczego doszło do zamieszania w terminie przyjazdu, czy jest to coś innego.

Streszczenie za dnevnik.hr

 

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 8 Comments »

Tajemnica dusz czyśćcowych

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Luty 2017


Wywiad z Maria Simma z Austrii

simmaObecnie niewiele naucza się na religii o czyśćcu, o cierpieniu, czego  doświadczają biedne dusze, aby być całkowicie oczyszczone, aby móc wejść do Królestwa Niebieskiego. Czyściec istnieje, i cierpienia których  doświadczają biedne dusze są bardzo realne.
Od 1940 roku (była wtedy w wieku 25 lat), uprzywilejowana dusza o imieniu Maria Simma, miała regularne wizyty  dusz z czyśćca, aby wyjaśnić ich cierpienia i prosić o modlitwy oraz Msze Św. by zostać uwolnione z czyśćca.
Pewnego dnia, Siostra Emmanuel Maillard, francuska zakonnica znana z apostolstwa na rzecz Objawień Matki Bożej w Medziugorju, natknęła się na książkę Maria Simma, pod tytułem  „Dusze w czyśćcu powiedziały mi”  i przeczytała ją z wielkim zainteresowaniem: Ta książka uderzyła mnie tak bardzo, powiedziała siostra Emmanuel, ponieważ temat był związany z niedawnym świadectwem, a także bardzo dobrze jest wyjaśniona doktryna Kościoła w tej sprawie. Od razu napisałam do wydawcy, który powiedział mi, że Maria Simma wciąż żyje. Szybko skontaktowałam się z Nią, a ona zgodziła się ze mną spotkać, aby odpowiedzieć na moje pytania, których było dużo! „
Ta rozmowa odbyła się w 1997 roku w domu Marii w Sonntag, bardzo pięknej wiosce w górach Vorarlberg w Austrii. Poniżej podajemy fragmenty tego wywiadu Siostry Emmanuel z Medziugorje z Maria Simma, zaczerpnięte z broszury pt: The Amazing Secret of dusze w czyśćcu.

(Uwaga: Maria Simma zmarła 16 marca 2004 roku, w Sonntag, w wieku 89 lat)

Maria, możesz nam powiedzieć, jak odwiedziły Cię po raz pierwszy dusze  czyśćcowe?
Tak, to było w 1940 roku jednej nocy, około 3 lub 4 nad ranem, usłyszałam, jak ktoś przychodzi do mojej sypialni … Widziałam zupełnie obcego. Chodził tam i z powrotem powoli. Powiedziałam mu surowo: „Jak się tu dostałeś odejdź?” Ale on nadal chodził niecierpliwie wokół sypialni, jakby nie słyszał. Więc poprosiłam go znowu: „Co robisz?” Ale on wciąż nie odpowiadał, wyskoczyłam z łóżka i próbowałam   go złapać, ale chwyciłam tylko powietrze. Nie było tam nic. Wróciłam więc do łóżka, ale znowu usłyszałam go z powrotem.
Zastanawiałam się, jak mogłam zobaczyć tego człowieka, a nie mogłam go złapać. I ponownie chciałam aby chwycić go i powstrzymać go przed chodzeniem, ale znowu chwyciłam tylko pustkę. Zdziwiona wróciłam do łóżka. On nie wrócił, ale nie mogłam zasnąć. Następnego dnia, po mszy poszłam do mojego kierownika duchowego i opowiedziałam mu wszystko. Powiedział mi, że jeśli się to powtórzy, to powinnam zapytać: „Kim jesteś?” albo „Czego chcesz ode mnie?”
Następnej nocy, człowiek powrócił. Zapytałam go: „Czego chcesz ode mnie?” On odpowiedział: „Zamów  trzy Msze za mnie.”
Więc ja zrozumiałam, że była to dusza w czyśćcu. Mój kierownik duchowy potwierdził to. On również poinformował mnie, aby nigdy nie odwracać się od biednych dusz, ale by zaakceptować je z wielkodusznością.

A potem, te wizyty były kontynuowane?

Tak. Przez kilka lat, były tylko trzy lub cztery dusze, a przede wszystkim w listopadzie. Następnie było ich  więcej.

O co te dusze prosiły Cię?

W większości przypadków, to prosiły o Msze Św. i o obecność na tych Mszach św. Prosiły mnie o odmówienie  różańca, a także o odprawienie drogi krzyżowej.

Maria, czy dusze w czyśćcu odczuwają czasem radość i nadzieję  pośród ich cierpienia?

Tak. Żadna dusza nie chce  wracać z czyśćca na ziemię. Mają wiedzę, która  nieskończenie przewyższa naszą. One po prostu nie mogą się zdecydować, aby powrócić do ciemności ziemi.
Tutaj widzimy różnicę w cierpieniu, które znamy na Ziemi. W czyśćcu, nawet jeśli ból duszy jest  po prostu straszny, istnieje pewność życia wiecznego z Bogiem. To jest niezachwiana pewność. Radość jest większa niż ból. Nie ma nic takiego na ziemi, co mogłyby uczynić w nich chęć życia tutaj znowu, gdzie nigdy nie jest się niczego pewnym.

Maria, możesz powiedzieć teraz, że to Bóg wysyła dusze do czyśćca, czy sama dusza decyduje się tam pójść?

To dusza sama,  chce iść do czyśćca, aby być czystą przed pójściem do nieba.

Maria, czy w chwili śmierci  widać Boga w pełnym świetle czy w niejasny sposób?

W sposób jeszcze niejasny, ale to wszystko jedno, bo widać w takiej jasności, że to wystarczy, aby mieć  wielką tęsknotę.

Maria, możesz nam powiedzieć, jaka jest rola Matki Bożej wobec dusz w czyśćcu?

Ona przychodzi często, aby je pocieszyć i powiedzieć im, że zrobili wiele dobrych rzeczy. Ona zachęca je.

Czy są jakieś dni szczególne, w które Ona je dostarcza?

Przede wszystkim, Boże Narodzenie, Dzień Wszystkich Świętych, w Wielki Piątek, w święto Wniebowzięcia NMP i Wniebowstąpienia Jezusa.

Maria, dlaczego niektóre dusze  idą do czyśćca? Jakie są grzechy, które najczęściej prowadzą do czyśćca?

Grzechy przeciw miłości, przeciwko miłości bliźniego, zatwardziałość serca, wrogość, szkalowania oszczerstwo – wszystkie te rzeczy.

Tutaj Maria daje nam przykład, który naprawdę uderzył ją i którym chciałby się z nami podzielić. Ona została poproszona, aby dowiedzieć się, czy dana  kobieta i mężczyzna są w czyśćcu. Ku wielkiemu zaskoczeniu tych, którzy ją o to poprosili, kobieta była już w Niebie, a mężczyzna był w czyśćcu. W rzeczywistości, ta kobieta zmarła w trakcie aborcji, podczas gdy mężczyzna często chodził do kościoła i podobno prowadził godne, pobożne życie.
Więc Maria szukała więcej informacji, myślała że została zmylona – ale nie, to była prawda. Oni zmarli  praktycznie w tym samym momencie, ale kobieta doświadczyła głębokiej skruchy, i była bardzo skromna, podczas gdy mężczyzna krytykował każdego;  zawsze narzekał i mówił złe rzeczy o innych. To dlatego jego Czyściec trwał tak długo. A Maria stwierdziła: „Nie wolno nam sądzić po występkach.”
Maria opowiedziała również  inny przykład, który dał nam do myślenia. Jest to historia kobiety, którą znała bardzo dobrze. Ta pani umarła i była w czyśćcu, w najbardziej strasznym czyśćcu, z najbardziej potwornymi cierpieniami. A kiedy przyszła do Marii, wyjaśniła dlaczego.
Miała przyjaciółkę. Pomiędzy nimi wzrosła wielką wrogość, spowodowana przez siebie. Ona zachowała tą wrogość przez wiele lat, choć jej przyjaciółka wiele razy prosiła o pokój, pojednanie. Ale za każdym razem, ona odmawiała. Kiedy ciężko zachorowała, postanowiła zamknąć swoje serce, aby odmówić możliwości pogodzenia zaoferowanego przez swoją przyjaciółkę, aż do jej śmierci.

Maria, proszę powiedz nam: kim są ci, którzy mają największe szanse iść prosto do nieba?

Ci, którzy mają dobre serce dla każdego. Miłość zakrywa wiele grzechów.

Jakie są sposoby, które możemy wykonać tu na ziemi, aby uniknąć czyśćca  i pójść prosto do nieba?

Musimy zrobić dużo dla dusz w czyśćcu, bo one pomogą nam z kolei. Musimy mieć dużo pokory. Jest to największa broń przeciwko złu, przeciw Złemu. Pokora odpędza zło z daleka.
Msza Święta

Maria, możesz nam powiedzieć, jakie są najbardziej skuteczne sposoby, aby pomóc duszom w czyśćcu?

Najbardziej skutecznym sposobem jest msza święta.

Msza Święta?

Tak. Bo to jest Chrystus, który ofiaruje siebie z miłości do nas. To ofiarowanie samego Chrystusa dla Boga, najpiękniejsza ofiara. Kapłan jest przedstawicielem Boga, ale to jest sam Bóg, który ofiaruje siebie i poświęca się dla nas. Skuteczność Mszy za zmarłych jest jeszcze większa dla tych, którzy przywiązywali  wielką wagę do mszy podczas życia. Jeśli chodzili na mszę i modlił się z całego serca, gdy chodzili  na mszę w dni powszednie – w zależności od ich dostępnego czasu – czerpią wielkie zyski z Mszy dla nich. Tutaj też są  wielkie żniwa w myśl słów co ktoś zasiał.
Dusza w czyśćcu widzi bardzo wyraźnie w dniu jej pogrzebu, czy naprawdę modlimy się za nią, czy tylko  po prostu jest to  czyn obecności  pokazanie że  tam byliśmy. Dla tych biednych dusz, łzy nie są dobrem,  dla nich ważna jest tylko modlitwa! Często skarżą się, że ludzie idą na pogrzeb bez odmówienia  jednej choćby modlitwy do Boga, natomiast rzucają wiele łez; to jest bezużyteczne!
Ziemskie cierpienia

Jest jeszcze inny, bardzo silny środek, by pomagać biednym duszom: ofiarowanie naszych cierpień, naszej pokuty, takiej jak post, wyrzeczenia itd – i oczywiście, mimowolne cierpienie, podobnie jak choroby lub żałoby.

Maria, zostałaś poproszona wielokrotnie aby cierpieć dla biednych dusz. Czy możesz nam powiedzieć, jakie miałaś  doświadczenia  z tym związane w  przeszłości?

Pewnego razu, dusza zapytała mnie, czy mogłabym przyjąć  cierpienie na trzy godziny w moim ciele dla niej, a potem znów mogłabym wznowić swoją pracę. Powiedziałam sobie: „Jeśli wszystko zakończy się  po trzech godzinach, mogę to zaakceptować.” W ciągu tych trzech godzin, miałam wrażenie, że trwało to  trzy dni, to było tak bolesne. Ale w końcu, ja spojrzałam na zegarek i zobaczyłam, że to tylko trwało trzy godziny. Dusza powiedziała mi, że przez przyjęcie, tego  cierpienia z miłości do trzech godzin, to uratowało ją od  dwudziestu lat czyśćca!

Tak, ale dlaczego cierpiąc tylko przez trzy godziny, dusza  uniknęła dwadzieścia lat  czyśćca?  Dlaczego twoje  cierpienie było warte więcej?

Oznacza to, że cierpienie na ziemi  ma inną  wartość. Na ziemi, kiedy cierpimy, możemy wzrastać w miłości, możemy zyskać zalety, które nie są możliwe  w przypadku cierpień czyśćcowych. W czyśćcu, cierpienia służą jedynie aby oczyścić nas od grzechu. Na ziemi, mamy wszystkie łaski. Mamy wolność wyboru.
Wszystko to jest tak zachęcające, ponieważ daje niezwykłe znaczenie dla naszego cierpienia. Cierpienie, które jest ofiarowane, zamierzone lub niezamierzone, nawet najmniejsze ofiary które mogą sprawić cierpienie, choroby, żałoba, rozczarowania, jeśli przyjmiemy je w pokorze, te cierpienia mogą mieć niesłychaną moc, aby pomóc duszom.
Najlepszą rzeczą do zrobienia, mówi Maria, jest zjednoczenie naszych cierpień z tymi Jezusa, poprzez umieszczenie ich w ręce Maryi. Ona  wie najlepiej, jak z nich korzystać, ponieważ często sami nie znamy najpilniejszych potrzeb wokół nas. Wszystko to, oczywiście, Maria da z powrotem do nas w godzinie śmierci naszej. Widzisz, te cierpienia ofiarowane będą naszymi najcenniejszymi  skarbami  w przyszłym  świecie. Musimy przypomnieć sobie nawzajem o tym i zachęcać się nawzajem, gdy cierpimy.
Dodam coś ważnego: Dusze czyśćcowe nie mogą już zrobić coś dla siebie; są całkowicie bezradne. Jeśli człowiek nie modli się za nie; są całkowicie opuszczone. Dlatego bardzo ważne jest, aby uświadomić sobie ogromną moc, niesamowitą moc, jaką  każdy z nas ma w naszych rękach, aby złagodzić cierpienia tych dusz.

Maria, czemu nie można już zdobyć zasługi w czyśćcu, kiedy na ziemi można?

Ponieważ w chwili śmierci, czas, aby zdobyć zasługi jest skończony. Dopóki żyjemy na ziemi, możemy naprawić zło, które wyrządziliśmy. Dusze w czyśćcu zazdroszczą nam tej szansy. Nawet anioły są zazdrośni o nas, bo mamy możliwość wzrastać  tak długo jak jesteśmy na ziemi.

Ale często, cierpienie w naszym życiu, prowadzi nas do buntu, mamy duże trudności w przyjmowaniu i przeżywaniu go. Jak możemy żyć z cierpieniem tak, aby owocowało?

Cierpienia są największym dowodem miłości Boga, a jeśli ofiarujemy je dobrze, może wygrać  wiele  dusz.

Ale jak mamy mile widzieć cierpienie jako dar, a nie jako kara?

Musimy dać z siebie wszystko dla Matki Bożej. Ona jest tą, która najlepiej wie, kto potrzebuje takiej a takiej ofiary w celu zbawienia się.
Nie powinniśmy brać pod uwagę cierpienia jako kary. To może być przyjęte jako ekspiacja nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych. Chrystus był sam w sobie niewinny, a On cierpiał najbardziej dla przebłagania za nasze grzechy. Tylko w niebie będziemy wiedzieć wszystko, co uzyskaliśmy przez cierpienie zjednoczone  cierpliwością  z cierpieniami Chrystusa.

Maria, czy w obliczu  cierpienia dusz w czyśćcu one buntują się?

Nie! Oni chcą się oczyścić; rozumieją, że jest to konieczne.

Jaka jest rola skruchy i pokuty w momencie śmierci?

Skrucha jest bardzo ważna. Te grzechy są odpuszczone, w każdym przypadku, ale pozostaje konsekwencja grzechów. Jeśli ktoś chce otrzymać pełny odpust w chwili śmierci – to znaczy dalej prosto iść do nieba – to dusza musi być wolna od wszelkiego przywiązania.

Maria, chciałbym cię zapytać: w momencie śmierci, czy jest to czas, w którym dusza wciąż ma szansę zwrócić się ku Bogu, nawet po grzesznym życiu, przed wejściem do wieczności ?

Tak tak! Pan daje kilka minut dla każdego, aby żałować za swoje grzechy i zdecydować: Akceptuję lub Nie zgadzam się pójść i zobaczyć Boga. Następnie widzimy film o naszym życiu.
Znałam człowieka, który wierzył w nauczanie Kościoła, ale nie w życie wieczne. Pewnego dnia, ciężko zachorował i zapadł w śpiączkę. Widział siebie w pokoju z płytą, na której zostały napisane wszystkie jego czyny, dobre i złe. Następnie płyta zniknęła, a także ściany pokoju, i to było nieskończenie piękne. Wtedy obudził się ze śpiączki i postanowił zmienić swoje życie.

Maria, czy diabeł ma uprawnienia by nas zaatakować w momencie śmierci?

Tak, ale człowiek ma również łaskę by mu się oprzeć, aby go odepchnąć. Więc, jeśli człowiek nie chce mieć nic wspólnego z nim, diabeł nie może nic zrobić.

Maria, jakie rady dałabyś dla każdego, kto chce stać się świętym na ziemi?

Bądź bardzo skromny. Nie musisz być zajęty sobą. Pycha jest  Największą złą pułapką.

Maria, proszę nam powiedzieć: czy można prosić Pana, aby przejść  własny czyściec na ziemi, aby nie musieć tego robić po śmierci?

Tak. Znałam księdza i młodą kobietę, którzy byli chorzy na gruźlicę w szpitalu. Młoda kobieta mówi do księdza: „Prośmy Pana, aby być w stanie cierpieć na ziemi, ile to konieczne, aby przejść bezpośrednio do Nieba”. Ksiądz odpowiedział, że on sam nie odważy się prosić o to. W pobliżu była siostrą zakonnika, która podsłuchała całą rozmowę. Młoda kobieta zmarła jako pierwsza, ksiądz zmarł później, i ukazał się siostrze zakonnej, mówiąc: „. Gdybym tylko miał takie samo zaufanie jak ta młoda kobieta, ja też bym poszedł prosto do nieba”

Maria, istnieją różne stopnie w czyśćcu?

Tak, istnieje wielka różnica stopni cierpienia moralnego. Każda dusza ma niepowtarzalne cierpienie, specjalne dla niej; wiele stopni.

Maria, czy są cierpienia w czyśćcu bardziej bolesne niż najbardziej bolesne cierpienie na Ziemi?

Tak, ale w sposób symboliczny. To boli bardziej w duszy.

Maria, wiesz, wielu ludzi dzisiaj wierzy w reinkarnację. Co dusze mówią dotyczego tego tematu?

Dusze powiedziały, że Bóg daje tylko jedno życie.

Ale niektórzy twierdzą, że tylko jedno życie nie wystarczy, aby poznać Boga i mieć czas, aby naprawdę nawrócić się, że to nie jest fair. Co byś im odpowiedziała?

Wszyscy ludzie mają wewnętrzną wiarę (sumienia); nawet jeśli nie ćwiczą, uznają Boga niejawnie. Ktoś, kto nie wierzy – to nie istnieje! Każda dusza ma sumienie rozpoznawania dobra i zła, sumienie dane przez Boga, wewnętrzną wiedzę – w różnym stopniu, oczywiście, ale każdy wie, jak odróżnić dobro od zła. Dzięki tej świadomości, każda dusza może zostać błogosławioną.

Co się dzieje z ludźmi, którzy popełnili samobójstwo? Czy kiedykolwiek odwiedziły Cię takie dusze?

Do tej pory nigdy nie spotkałam przypadku samobójcy, który został stracony – to nie znaczy, oczywiście, że nie istnieje – ale często, dusze mówiły mi, że najbardziej winnymi tych samobójstw  byli inni wokół nich, gdyż  zaniedbywali ich lub rozprzestrzeniali oszczerstwo.
W tym momencie zapytałam Marie, czy dusze żałują że popełniły samobójstwo.Często zdarza się, że samobójstwo jest z powodu choroby. Te dusze nie żałują tego co zroblili, ponieważ, oni widzą rzeczy w świetle Boga, zrozumiały błyskawicznie wszystkie łaski, które byłyby ich udziałem w czasie pozostałym  dla nich gdyby żyli – i chcieliby zobaczyć ten czas, który pozostał dla nich, czasem miesiące lub lata – i oni również widzą  wszystkie dusze którym mogłyby  pomóc żyjąc  resztę swojego życia przeznaczone im przez Boga. W końcu, co boli ich najbardziej, to aby zobaczyć dobro, które mogli zrobić, ale nie zrobili, bo skrócili swoje życie. Ale gdy przyczyną jest choroba, Pan bierze to pod uwagę, oczywiście.

Czy jest dużo księży w czyśćcu?

Tak, jest wiele. Oni nie promowali szacunku dla Eucharystii. Przez co wiara ogólnie cierpi. Są oni często w czyśćcu za to, że zaniedbowali modlitwę – co zmniejszyło ich wiarę. Ale jest też wielu, którzy przeszli od razu do Nieba.

Co byś powiedziała, do księdza, który naprawdę chce żyć według Serca Bożego?

Radziłabym mu dużo modlić się do Ducha Świętego – i poleciła mu różaniec każdego dnia.

Czy odwiedziły Cię  dusze które na ziemi praktykowały perwersje? Myślę tu na przykład o domenie seksualnej.

Tak, też i takie dusze nie są tracone, ale muszą one wiele cierpieć by zostać oczyszczone. Na przykład: homoseksualizm. To naprawdę pochodzi od Złego.

Jaką radę dałabyś zatem dla tych wszystkich osób dotkniętych homoseksualizmem, przy tej tendencji u  nich?

Módl się dużo o siłę, by odwrócić się od tego. Powinni oni przede wszystkim modlić do Archanioła Michała; On jest wielkim wojownikiem par excellence przeciwko Złemu.

Jakie  postawy serca, mogą nas doprowadzić do utraty naszej duszy na dobre, to znaczy zaprowadzą nas  do piekła?

To jest postawa, kiedy dusza nie chce iść w kierunku Boga, podczas gdy rzeczywiście mówi: „. Nie chcę”

Jezus powiedział, że trudno bogatemu wejść do Królestwa Niebieskiego. Widziałaś takie przypadki?

Tak! Ale jeśli bogaci robią dobre uczynki, dzieła miłosierdzia, jeśli praktykują miłość, mogą się tam dostać, podobnie jak ubodzy.

Co sądzisz o praktykach spirytyzmu? Na przykład: Wywoływanie duchów zmarłych itp?

To nie jest dobre. To jest zawsze złe. To diabeł.

Posted in Ciekawe, Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , | 17 Comments »