Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for Listopad 2010

Chrytus Król Polski i świata całego – Świebodziński hymn

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 listopada 2010


Modlitwa w intencjach Królowej Pokoju

Reklamy

Posted in Kościół, Patriotyzm, Śpiew | Otagowane: , , | 35 Komentarzy »

Ona bez ręki, on bez nogi – i tańczą balet

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 listopada 2010


Ma Li była piękną, obiecującą i profesjonalną tancerką baletową, jednak w 1996 roku straciła swoją prawą rękę w wypadku samochodowym. Miała wtedy 19 lat. W wyniku tych wydarzeń jej chłopak zerwał z nią. Próbowała wtedy popełnić samobójstwo, ale rodzice ją uratowali. Miłość do rodziców dała jej siłę do życia. Zaczęła się uczyć jak żyć niezależnie. Nauczyła się pozostałą lewą ręką pisać i malować chińskie znaki, jak i wiele innych rzeczy, np. dbać o włosy, przycinać je, prać i gotować… Po kilku miesiącach otworzyła swoją własną małą księgarnię.

Pięć lat później, w 2001 roku, została zaproszona, by wziąć udział w piątych narodowych specjalnych zawodach sztuki dla niepełnosprawnych, które wygrała zdobywając złoty medal. Ten sukces dał jej nadzieję na powrót na ukochaną scenę. W 2002 r., przystojny młody człowiek – Li Tao – zakochał się w niej, ale ona uciekła od niego, ponieważ bała się, że zostanie znów zraniona. Zniknęła gdzieś w Pekinie.

Tao intensywnie jej szukał, pomimo silnego sprzeciwu swoich rodziców oraz kpin i szyderstw z ich strony. W końcu znalazł ją tańczącą w barze. Od tego momentu już nigdy nie rozdzielili się. Kiedy nadeszła epidemia SARS, byli zdruzgotani, gdyż wszystkie teatry zostały zamknięte. W 2004 roku Li Tao dostał licencję, by być prawowitym agentem Ma Li i próbował pomóc rozwinąć jej unikalny własny występ, numer pokazowy.

Pewnej zimnej, śnieżnej nocy, kiedy czekali na poranny autobus, po długim dniu dodatkowej pracy jako statyści przy kręceniu filmu, ona zapragnęła, by potańczyć z nim w padającym śniegu. Ona użyła tańca by opowiedzieć mu historię swojego życia od wypadku. Kiedy ten „taniec” zakończył się, on zrozumiał, że właśnie TO powinno być jej unikalnym występem.

We wrześniu 2005 r. Ma Li wpadła na 21 letniego młodego mężczyznę – był to Zhai Xiaowei. Trenował na narodową specjalną olimpiadę dla niepełnosprawnych, by wziąć udział w wyścigu rowerowym. On nigdy dotąd nie tańczył. Kiedy miał 4 lata spadł z traktora poważnie uszkadzając lewą nogę. Jego ojciec powiedział mu: „Doktor będzie musiał amputować twoją nogę. Czy boisz się?” On nie mógł zrozumieć w czym byłby inny, więc odpowiedział „Nie”. Na to jego tata: „Będziesz musiał stawiać wobec wielu wyzwań i trudności w życiu i nie obawiasz się?”. Wtedy Zhai Xiaowei zapytał: „Co to są wyzwania i trudności? Czy one dobrze smakują?”. Na to tata rzekł mu uśmiechając się przez łzy: „Tak, one są jak twoje ulubione cukierki, tylko musisz je zjeść wszystkie na raz.” Potem jego tata wybiegł z pokoju płacząc.

Zhai Xiaowei był zawsze bardzo optymistyczny i wysportowany z dużym poczuciem humoru. Próbował wysoko i daleko skakać, nurkować, pływać i jeździć na rowerze. Jego trener wierzył, że potrafi on zdobyć 2-3 złote medale w zawodach sportowych w specjalnej narodowej olimpiadzie dla niepełnosprawnych. Zhai Xiaowei nie mógł początkowo zrozumieć jak on mógłby „tańczyć”, tak więc Ma Li zaprosiła go, by zobaczył jej wykonanie „Hand in hand” z innym męskim aktorem. Poczuł wtedy, że zobaczył perfekcyjny taniec wypływający z głębi duszy i zgodził się spróbować.

Li i Tao potraktowali Xiaowei jak młodszego brata. Zamieszkali wspólnie pod jednym dachem ponad jeden rok intensywnie trenując i ćwicząc. Nie sposób sobie wyobrazić wyzwań i trudności, z którymi musieli się zmierzyć. On nie miał żadnego tanecznego przygotowania, a ona była perfekcjonistką. Wiele wzruszających historii znanych jest na ich temat. Wiele determinacji zostało włożone w ich taniec. Na przykład podczas 41 sekundy 3 minuty filmu przedstawiającego ich występ, Li trzymana za nogę i rękę wykonuje obrót w poziomie zatrzymując się tuż nad podłogą, jednak za nim udało się wykonać im to poprawnie, ona lądowała na twardej podłodze ponad 1000 razy!!! Gdy zaczęli nad tym ćwiczyć o godzinie 8 rano, to pierwsze prawidłowe wykonanie tego ruchu udało im się uzyskać dopiero po 8 wieczorem! Wszyscy oni ćwiczyli od godziny 8 rano do 11 wieczorem, dzień po dniu, aż na początku 2007 roku zostali we trójkę prawie bez pieniędzy…

Reszta to już historia. W kwietniu 2007 r. byli jednymi z 7000 uczestników czwartego narodowego konkursu tańca organizowanego przez TV CCTV. To był pierwszy przypadek, by do tego konkursu zakwalifikowała się niepełnosprawna para. Co więcej, zdobyli srebrny medal uzyskując wg ocen sędziów na 100 możliwych do zdobycia punktów aż 99,17. Ponadto zdobyli najwięcej głosów w śród publiczności. Po tym konkursie stali się narodowym hitem w Chinach.

Taniec w wykonaniu Ma Li i Zhai Xiaowei obejrzały już miliony ludzi, możecie obejrzeć go również – film z tańcem i programy pokazujące historię tych tancerzy poniżej (jeśli poczeka się do końca filmu, to następny załaduje się automatycznie):

Modlitwa w intencjach Królowej Pokoju

 

Posted in Ciekawe | Otagowane: , | 3 Komentarze »

Pierwsze Afrykanskie Objawienia

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 listopada 2010


Koniecznie wejdź do wpisu: Modlitwa w intencjach Królowej Pokoju

 

Piękny film o Afrykańskich Objawieniach

 

Posted in Objawienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 11 Komentarzy »

Orędzie Matki Bożej 25.11.2010 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 listopada 2010


„Drogie dzieci! Patrzę na was i widzę w waszym sercu śmierć bez nadziei, niepokój i głód. Nie ma modlitwy, ani zaufania do Boga, dlatego Najwyższy pozwala mi, bym przyniosła wam nadzieję i radość. Otwórzcie się. Otwórzcie wasze serca na Boże miłosierdzie i On da wam wszystko czego potrzebujecie i wypełni wasze serca pokojem, gdyż On jest pokojem i waszą nadzieją. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Nasze modlitwy w intencjach Królowej Pokoju

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 2 Komentarze »

Modlitwa w intencji Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 listopada 2010


Dziś w Medjugorje o godz. 17:40 ponownie przyjdzie Matka Boża aby przekazać nam słowa pocieszenia, słowa prośby do nas, wskazówek co dalej mamy robić. Przyjdzie jak zawsze zatroskana o swoje dzieci. Na naszych oczach coraz większe chmury zagrażające nam się zbierają. Na półwyspie Koreańskim zagrożenie wojną, w Europie jeden po drugim kraju zagrożony bankructwem, w Polsce zdaje się również jakby decydujący głos posiadał szatan, na świecie co 3 minuty ginie chrześcijan za wiarę, wielu ludzi cierpi głód podczas dy inni maja nadmiar wszystkiego, nasz Kościół też jakby się pogubił. Patrzymy na to wszystko nie wiedząc co mamy począć aby zawrócić ten zły bieg historii. Każdy z nas próbuje coś na swój sposób uczynić, ale czuje się bardzo osamotniony w tej walce. Dlatego tez wpadłem na taki pomysł w którym możemy uczestniczyć wspólnie jednocześnie odpowiadając na gorące prośby Matki Bożej z Medjugorje. Pomysł ten to odmówienie 10 000 000 Zdrowasiek do końca 2010 roku w intencjach Matki Bożej. Matka Boża ciągle nas prosi : ” Drogie dzieci, módlcie się w moich intencjach” . Zorganizujmy się i odpowiedzmy na Jej prośby poprzez odmówienie 10 000 000 Zdrowasiek . Myślę że Ona się bardzo z nas ucieszy i pojawi się trochę radości na jej twarzy a nie tylko łzy.  Ona mówi : „Jestem z wami i wstawiam się za każdym u swojego Syna”  , Mówi tez „modlitwa i postem możecie zatrzymać nawet wojny” . Dlatego zapraszam o przyłączenie się do modlitwy w intencjach Matki Bożej Królowej Pokoju.

Ona nam jestem pewien, odpowiada „Błogosławię was, Maryja Królowa Świata” jak to zawsze na końcu objawienia w Medjugorje.

Chcę byście byli szczęśliwi na Ziemi, i pragnę abyście byli ze mną w raju. Jest to moim pragnieniem i celem, dlatego tu przybyłam.

Poniżej w formie ankiety można złożyć wielokrotnie deklarację co do ilosci odmówienia Zdrowasiek. Wybór jest możliwy wielokrotny.  Modlitwa w intencjach Królowej Pokoju trwa do 31 grudnia 2010 r.

Wczoraj po pierwszym dniu akcji zadeklarowano odmówienie 22068 Zdrowasiek.

Cel – 10 000 000 Zdrowasiek

Pozostało  9977932 Zdrowasiek

Do końca czasu akcji  36 dni

===============================

Na dzień 23 grudnia  zadeklarowano odmówienie  129870 Zdrowasiek

Cel – 10 000 000 Zdrowsiek

Pozostało 9870130 Zdrowasiek

Do końca akcji pozostało 8 dni

================================================

Mówmy o akcji tym wszystkim co nie mają internetu i ich deklaracje za nich tu deklarujcie. Postwailsmy sobie bardzo ambitne zadanie ale może spowodowac nasze większe zaangażowanie. Sytuacja na świecie się ciągle pogarsza, Świat wisi na krawędzi wojny.


Tutaj w formie komentarzy możemy dzielić się świadectwami dotyczącymi akcji 10 mln Zdrowasiek w intencji Królowej Pokoju. Tutaj się informujemy ile jest deklaracji ile jeszcze brakuje do 10 mln. Dzielimy się też swoimi doświadczeniami i łaskami jakie otrzymujemy biorąc udział w tej akcji.

Módl się za nami którzy się do Ciebie uciekamy

Dlatego chwytamy się za Jej wyciągniętą rękę i razem z Nią pragniemy zmienić ten świat.

Maryjo weź mnie za rękę, i prowadź do Swego Syna

A Tutaj możemy wziąć udział w adoracji Najświętszego Sakramentu w Medjugorje która była 11 listopada 2010 r. Rozpocznij koniecznie od uczestnictwa w tej adoracji Pana Jezusa.

Kliknij i uczestnicz



Posted in Alert, Apel, KOMUNIKATY, Kościół, Medziugorje, Objawienia, Patriotyzm, Prośba o modlitwę, Prześladowanie Chrześcijan, Różaniec, Religia, Szatan, Warto wiedzieć, Świadectwa, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 44 Komentarze »

Szatan przygotował plan zniszczenia ludzkości, a nawet całego globu

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 listopada 2010


15 września 2007 r.zmarła Anna Dąmbska , żołnierz AK, więźniarka łagrów w Ostaszkowie i Kałudze, art. plastyk i dziennikarz, w końcu wizjonerka pisząca pod pseudonimem „Anna”.
Podczas wojny Anna działała w podziemiu jako łączniczka i sanitariuszka. W 1944 r. trafiła na ponad rok do sowieckiego łagru. Tam modliła się, by Bóg pozwolił jej nadal służyć ojczyźnie. Po latach dojdzie do wniosku, że Pan wysłuchał tej modlitwy, obdarzając ją charyzmatem słyszenia Bożego głosu, przekazującego orędzia dla Polski. Z rozmów tych powstanie kilka książek wydanych drukiem przez wydawnictwo Michalineum i WAM. Anna słyszy min takie słowa, że świat czeka „okres oczyszczenia” – czas katastrof, klęsk żywiołowych i wojen, w których użyta zostanie broń jądrowa. „Zginą miliony ludzi, przestanie istnieć wiele państw, nastąpi ruina gospodarcza”. Ciekawa rozmowa jest datowana na 1 maja 1983 r.
Na słowa Jezusa:

(…) Moc moja przejawi się u was, w twoim kraju, mocniej niż gdziekolwiek, ale jeszcze krótki czas musicie cierpieć, ufać Mi i wierzyć moim słowom (…)

Anna, rozżalona i mocno rozgoryczona odpowiada w dość zaskakujący sposób:

(…) Panie, dopuściłeś, aby nas demoralizowano. Dałeś władzę łajdakom, którzy rządzili zbrodniczo…
(…) A teraz sam zbierasz plon: ruinę kraju i ruinę sumień. To kraj masowych złodziejstw, żebraniny i cwaniactw. Przecież to Ty dopuściłeś do tego. Czy myśmy tego chcieli ? Wiesz, że nie.
Wiem, jak bronisz inne narody (…) Nie wierzę, żeby tam bardziej wierzono Ci niż u nas, a ich uratowałeś. Dlaczego nie nas ? Teraz chcesz cudów od nas, tymczasem to Ty musisz je uczynić (…) Nie wierzę w powszechną odmianę, bo nie ma nadziei ani celu, dla którego warto by to zrobić. Dla Ciebie już to robią ci, którzy pragną Ciebie, a na innych nie licz. Zobacz, Panie, ilu ludzi znałam, ilu chciałam przyprowadzić do Ciebie, a nie udało mi sie ani razu (…) Czy sądzisz, Jezu, że mnie to nie boli ? Że się tym nie gryzę i nie cierpię…? Ale nie wierzę, że to się zmieni.

I odpowiedź Jezusa:

Wasze powszechne nawrócenie się na moją drogę nastąpi wtedy, kiedy stanie przed wami groźba całkowitej zagłady (…) Wtedy gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele
od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was od lat Maryja, Matka moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi wszelkie inne pragnienia (…) Zobaczysz też, jak bogactwo i poczucie siły zniszczyły odporność społeczeństw, a podkopując – z dawna i planowo moje prawa, rządy zgotowały zgubę własnym ludom (…)

I całkiem niedawne słowa Jezusa do Anny z 9 stycznia 2007 r.:

Moje dzieci, kocham was wszystkich i pragnę was przygotować na to, co nadchodzi. Szatan przygotował plan zniszczenia ludzkości, a nawet całego globu (…)

Posted in Apokalipsa, Objawienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 33 Komentarze »

Świat na krawędzi wojny?

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 listopada 2010


Artyleria Korei Płn. ostrzelała południowokoreańską wyspę Yeonpyeong na Morzu Żółtym w pobliżu spornej granicy pomiędzy obu krajami. Korea Płd. odpowiedziała ogniem i wysłała w okolice wyspy swoje myśliwce. W wyniku ostrzału zginął co najmniej jeden południowokoreański żołnierz a kilkunastu zostało rannych; stan trzech z nich jest poważny. W płomieniach stanęło kilkadziesiąt budynków. Południowokoreańska armia ogłosiła najwyższy poziom alarmu bojowego.

 

W Korei w miejscowości Naju Maryja płacze nad światem biegnącym ku własnej zgubie. W orędziach, przekazywanych za pośrednictwem Julii, Maryja zapowiada zwycięstwo nad szatanem i nadejście chwalebnego Królestwa Jezusa oraz wskazuje jasny program naszego ocalenia, które jest jeszcze możliwe:
– życie oparte na zawierzeniu Jej Niepokalanemu Sercu, które może stać się dla nas prawdziwą Arką Zbawienia, niezwyciężoną tarczą w walce z szatanem;
– wyrzeczenie się siebie i oddanie się Matce Bożej z pragnieniem współpracy w zbawianiu świata przez modlitwę, ofiarę i cierpienie;
– powrót do częstej sakramentalnej spowiedzi i do godnego przyjmowania Jezusa w Komunii św. oraz częste adorowanie Go, obecnego prawdziwie w Eucharystii; praktykowanie czwartkowych «świętych godzin» przed Najświętszym Sakramentem;
– zaprzestanie zabijania nienarodzonych dzieci;
– wytrwanie w wierności Papieżowi;
– modlitwa za duchowieństwo, stanowiące obecnie szczególny cel ataków szatana;
– oddawanie czci Maryi, pocieszanie Jej oraz wynagradzanie za doznane zniewagi poprzez nabożeństwo pierwszych sobót i wierne odmawianie Różańca
.

Teraz przejdę to tego co Julia usłyszała o mającej nadejść wojnie.

29 stycznia 1989 r.
To oredzie daje jeszcze jakąś nadzieję
Słowa Maryi:
„Spójrz, świat pędzi na zatracenie… Na nowo więc kieruję do was to wezwanie, gdyż mogłaby spaść na was kara w postaci trzeciej wojny światowej…”

Nastepne, niestety nie są już tak optymistyczne.
5 lipca 1989 r.
„Trzecia wojna światowa jest już bliska z powodu samych ludzi. Dlatego proszę wszystkie Moje dzieci, by codziennie odmawiały różaniec o pokój.”

14 października 1989 r.
… kara Boża już wkrótce spadnie na cały świat… Wkrótce świat znajdzie się w niezwykle krytycznej sytuacji… Jeśli nie porzucicie drogi zła i nie wejdziecie na drogę wiodącą do nieba, żyjąc Moimi orędziami, to tak jak lud izraelski… mógł wejść – a nie wszedł – do wychwalanego kraju Kanaan, tak i wy nie unikniecie trzeciej wojny swiatowej…

26 listopada 1989 r
… Żaden jednak człowiek nie zdaje sobie sprawy z wydarzeń, które wkrótce was spotkają… Upadnie także granica wschodnich Niemiec (trzy tyg. później, 16 grudnia Izba Ludowa NRD podjeła uchwałę o przyłączeniu NRD do RFN, przyp. mój) … żelazna kurtyna, która dzieli północną i południową Koreę, załamie się…Ale jeśli mnie nie usłuchacie, wówczas świat stanie się morzem ognia w trzeciej wojnie światowej…

29 stycznia 1991 r.
… Już mozna usłyszeć szalejącą burzę. Świat wkrótce zostanie porwany przez te burzę. Jak straszny wówczas bedzie lęk Mojego Matczynego Serca w niebie, gdy na to wszystko będę musiała patrzeć!… będziecie znosić próby w formie zagrażających gwałtów, wojen i spustoszeń… srożąca się przemoc spiętrza się jak wysokie fale. Wszystko to spowoduje wojnę…

16 lutego 2003 r. widząca Julia miała następującą wizję:

„Podczas gdy wielu księży, duchownych i świec-kich dopuszczało się grzechów, Najświętsze Serce Jezusa było bezlitośnie ranione ostrymi mieczami i szpiczastymi lancami. Przy tym Jego święta głowa była silnie uciskana cierniową koro-ną i krew płynęła coraz obficiej. Jednak to nie było wszystko. Naszemu Panu przysparzano strasznych cierpień poprzez obrzucanie Jego twarzy i ciała czymś, co wyglądało jak jakieś kolczaste skorupy kasztanów. Jednocześnie biczowano Go w okrótny sposób najróżnorodniejszymi grze-chami, tak że Jego ciało i Serce bardzo krwawiły. Blisko Jezusa stała Maryja, płacząca krwawymi łzami. Można było wyraźnie słyszeć, jak krew Jej i Jezusa spadała na ziemię. W tej samej chwili przemówił cały pokryty krwią Pan, smutnym i łagodny głosem: Moja umiłowna mała duszo! Jak przed chwilą widziałaś, większość duchownych, których sam wybrałem, drę-czy moje zranione serce – zamiast uśmierzać jego ból – odrzucając Moją Matkę Maryję, Pośredniczkę wszystkich łask i Współodkupiciel-kę. Poddają się sekularyzacji i bardzo błądzą. Przy tym zapominają o znaczeniu swojego powołania, które powierzył im Bóg; łączą swoje siły z siłami diabła. Co stanie się z trzodami, które za nimi idą?

Kto chce Mnie naśladować musi się zaprzeć samego siebie, musi wziąć swój krzyż i iść za Mną. Ale oni, zamiast brać swoje krzyże, odstawiają je i odwracają się ode Mnie. Udają, że Mnie głoszą, a jednocześnie po-dejmują wysiłki, pełne egoistycznych ambicji i pychy, aby doznać czci i posiąść świat. Duszą swoje sumienia faryzejską pseudoautorytatywną postawą, poprzez arogancję i egoizm, i otaczają się pozorną świętością. Czyż nie są wilkami w owczych skórach?

Córko Moja! Jak długo mam jeszcze na to spokojnie patrzeć? Przecież mógłbym ich w każdej chwili ukarać, ale nie czynię tego przedłużam czas nadejścia Mojego Sądu, aby grzesznicy mogli się jeszcze nawrócić i wkroczyć przez bramę, która z woli Mojej Matki jest bardzo szeroko otwarta, do Mojego Najświętszego Serca. Nie będę im Sędzią, ale otworzę im Moje Najświętsze Serce bardzo szeroko i pozwolę im do niego wejść bez względu na to, jak źli by nie byli jeśli się skru-szą. Jeśli jednak będą wciąż zwlekać z wejściem przez szeroko otwartą bramę Mojego Serca, będą musieli przejść przez bramę Mojej Spra-wiedliwości. Cóż wtedy z nimi się stanie?

Mój Ojciec, który już nie może znieść więcej  grzechów popełnianych na świecie, już prawie że opuszcza swoje wysoko podniesione ramię. Dlatego Moja Matka Maryja, cała w krwawych łzach błaga, aby nie wylewał czary swego gniewu na świat.

Wy, wszyscy kapłani, zakonnicy i świeccy świata! Obudźcie się niez-włocznie ze snu i biegnijcie do swojej niebieskiej Matki, i czyńcie wszy-stko dla wprowadzenia przez dzieci świata Orędzi miłości w życie, Orędzi, które Moja Matka i Ja przekazywaliśmy wam tak głośno, że aż krwawiły nasze gardła.

Demony, które prowadzą swoje szatańskie dzieło w powietrzu i na ziemi, dręczą bezwzględnie was, którzy pracujecie dla Mnie i Mojej Matki. Jednak My będziemy was nieustannie bronić, będziemy was chronić i wasi Aniołowie Stróże będą was strzec.

Moje małe dusze, które powołałem! To pokolenie jest tak niestałe jak poruszane przez wiatr źdźbło trawy jest głęboko pogrążone w grze-chu. Wszyscy, którzy nie szukają nieprzemijających niebieskich skar-bów i wchodzą w [ten] świat, aby ‚zachować swoje życie’, stracą je, podczas gdy wszyscy ci, którzy z Mojego powodu i Mojej świętej Matki będą prześladowani, będą żyć wiecznie’.

Mówi widząca Julia: „Krótko po godz. 18-tej, gdy medytowałam o dzisiej-szej wizji i otrzymanym od Pana Orędziu, miałam kolejną wizję. Zobaczyłam, że to wszystko posunęło się już tak daleko, że zawartość czary gniewu Bożego była już wylewana przez Ojca na świat ponieważ grzechy, które popełniano były tak straszne, że nie można było już na nie patrzeć… W tej samej chwili Matka Boża, która płacząc krwawymi łzami błagała Boga Ojca, cofnęła swoje ramię. Ale czara została trącona i  trochę z płynu [Bożego gniewu] wylało się na ziemię i natychmiast w miejscach, na które spadły jego krople pojawił się olbrzymi ogień i ludzie, którzy tam byli podnieśli wielki krzyk. Niektórzy zginęli w płomieniach, inni zostali poważnie poranieni. Miej-sce to było miejscem ludzkiej nędzy rządziły tam korupcja i nieład. W tej samej chwili dał się słyszeć łagodny i smutny głos:

Maryja: ‚Moja kochana córko! świat  został już zaciemniony czarnymi chmurami i rozpętała się burza ponieważ wasze dzieci nie dały posłu-chu ani Orędziom Mojego Syna ani Moim. One troszczą się o rzeczy nieistotne i biegną naprzeciw swojej zgubie. Przy tym nawet tego nie zauważają i sprawiają tym swojej Matce ból, który rozrywa Jej serce.

Tak często je upominałam. Używałam przy tym wciąż tych samych słów i dałam im wiele cudownych znaków… dałam im lekarstwo na wszy-stkie nieszczęścia, które mają miejsce w świecie… ale – Matka Boża zaszlochała – jak oni mogą być tak ślepi i głusi, żeby nie widzieć ani nie słyszeć?

Moje wszystkie dzieci świata! Wiedzcie, że Mój Syn Jezus i Ja nie jesteśmy od was daleko, wręcz przeciwnie, jesteśmy bardzo blisko was. Zatem nie spekulujcie więcej na ludzki sposób, ale otwórzcie szeroko swoje serca i wracajcie, do Mego Syna i do Mnie. Wtedy [kiedy wrócicie] nie będzie już chodziło o waszą przeszłość i naczynie Bożego gniewu zostanie zastąpione naczyniem Bożej łaski, i jego zawartość wyleje się na was.

Moje umiłowane dzieci, które zostaliście powołane jako małe dusze, medytujcie nieprzerwanie o Panu, który każdego dnia krwawi z po-wodu niezwykle perwersyjnych grzechów świata. Bądźcie czujne i módlcie się, aby również i źli ludzie, którzy mają ludzką twarz, a serca potworów, mogli zostać uratowani.

Jeśli od zaraz całą resztę swojego życia każdą chwilę każdego dnia przekształcicie w nieustanną modlitwę, jeśli będziecie się ofiarować i czynić zadośćuczynienie, jeśli poświęcicie temu całe swoje życie i bę-dziecie jedno w Najświętszej Trójcy, pełni szczęścia także z obco-wania ze świętymi; jeśli z wielkim zdecydowaniem i siłą wzniecicie miłość, jeśli wasza wierność i ufność będzie heroiczna…, wtedy świat zostanie uratowany, wtedy demony, które krążą w powietrzu i na ziemi, aby skłócić i doprowadzić do upadku, ustąpią… i świat wywal-czy zwycięstwo przez Nasze święte Serca.

Moje kochane małe dusze, które zostałyście powołane do bycia apostołami obecnego czasu! Czara Bożego gniewu już się prawie że wylewa na świat. Jeśli jednak chociaż wy, którzy zdajecie sobie sprawę z tego, że nie ma już czasu na wykręty i zwlekanie, jeśli chociaż nie-którzy z was będą świadomi w prostocie swojej wiary, że coś, co jest lekkie jak piórko może zatopić statek, jeśli tylko tego będzie wy-starczająco dużo [tzn. kiedy połączycie swoje wysiłki], wtedy będziecie mogli zdziałać wielkie rzeczy. Jeśli nie stracicie swojego zaufania, jeśli nie zaprzestaniecie iść za Mną i Moim Synem, to ujrzycie już wkrótce Jutrzenkę Nowego Nieba i Nowej Ziemi. Otrzymacie laurowy wieniec Prawdy, będziecie go nosić i zakosztowywać wiecznej radości

Objawienia Maryjne –Naju Korea Południowa

Posted in Apokalipsa, Objawienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 40 Komentarzy »

Jutro poświęcenie pomnika w Świebodzinie

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 listopada 2010


Uroczystości w Świebodzinie

Jutro w Świebodzinie odbędą się uroczystości związane z poświęceniem pomnika Chrystusa Króla. Pomnik jest największym tego typu monumentem na świecie. Organizatorzy spodziewają się 20 tysięcy gości.
Historia budowy sięga 26 listopada 2000 r. Zanim wykrystalizowała się koncepcja budowy pomnika, było kilka innych pomysłów, m.in. budowa bramy z figurą Jezusa. Potem była propozycja, aby postawić ogromny krzyż. Te pomysły związane były z zawierzeniem miasta Jezusowi.
Pierwszym etapem był zakup gruntów na obrzeżach Świebodzina. 21 maja 2005 roku rozpoczęły się prace ziemne związane z usypywaniem wzniesienia, na którym stanęła figura. W następnym roku na kopcu został umieszczony pierwszy, 13-metrowy szkielet pomnika. W kolejnych miesiącach podwyższano wzniesienie i powstawały fundamenty.
W 2008 r. ustawiono pierwsze elementy dolnej części figury. W 2009 roku montowano kolejne elementy korpusu monumentu, a wykonawcy zajęli się także wykonaniem ramion i głowy. Wielki finał nastąpił dwa tygodnie temu. 6 listopada pomnik uzyskał ostateczną formę.
Jutrzejsze uroczystości rozpoczną się o godzinie 15. O 16 odprawiona zostanie uroczysta msza połączona z poświęceniem pomnika.

Przygotowania do uroczystości pod pomnikiem Chrystusa Króla.

List bpa Stefana Regmunta do wiernych

Umiłowani Diecezjanie!

Z radością informuję, że dnia 6 listopada br. zakończyły się prace przy wznoszeniu figury Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie.

Inspiratorem powstania figury przy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego jest długoletni proboszcz parafii ks. prałat Sylwester Zawadzki. Wraz z wiernymi wyraził on pragnienie, aby poprzez tę figurę upamiętnić dokonane w 2000 roku ofiarowanie miasta i powiatu świebodzińskiego Jezusowi Chrystusowi Królowi Wszechświata. Po otrzymaniu przez proboszcza aprobaty Biskupa rozpoczęły się prace przygotowujące realizację tego projektu, które trwały prawie 5 lat. Budowa rozpoczęła się w roku 2005. Po pokonaniu wielu przeciwności, instalacja figury została pomyślnie zakończona.

Stojąca w Świebodzinie monumentalna figura Chrystusa jest najpierw znakiem wiary. Jest ona również hołdem, poprzez który pragniemy oddać Zbawicielowi cześć i uznać Jego powszechne panowanie. Wiara, będąca pełnym ufności powierzeniem się Chrystusowi, nie może pozostać aktem tylko wewnętrznym. Powinna się ona wyrażać na zewnątrz, najpierw poprzez życie zgodne z Ewangelią. Wiara potrzebuje także pewnych znaków materialnych, które dają o niej świadectwo. Takim właśnie świadectwem wiary jest świebodziński monument.

Figura przedstawia Chrystusa jako Króla. Św. Paweł Apostoł w liście do Filipian pisze o Chrystusie, „Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano […], i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem” (2,9-11). Ta władza Jezusa ma charakter duchowy, jego królestwo – jak to On sam stwierdza – „nie jest z tego świata” (J 18,36). Należeć do tego królestwa, uznać panowanie Jezusa Chrystusa, to pozwolić, by On „uwolnił nas spod władzy ciemności” (Kol 1,13) oraz naśladować Go w swoim życiu, dzięki Jego łasce przeciwstawiając się mocy zła i grzechu, a opowiadając się po stronie prawdy, miłości i sprawiedliwości.

Drodzy Bracia i Siostry!

Uroczyste poświęcenie figury Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie odbędzie się w przyszłą niedzielę, 21 listopada br. o godz. 15.00 zgromadzimy się w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie, gdzie odmówimy Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po tej modlitwie udamy się w procesji na plac, na którym wzniesiono figurę Chrystusa. Tam, o godz. 16.00, odbędzie się poświęcenie monumentu oraz zostanie odprawiona Msza św. pod przewodnictwem kard. Henryka Gulbinowicza. Homilię wygłosi abp Andrzej Dzięga, Metropolita Szczecińsko-Kamieński. Na uroczystość zaproszeni są też inni Pasterze Kościoła, a także kapłani naszej metropolii.

Bardzo serdecznie zapraszam i Was, Drodzy Diecezjanie, do udziału w tej uroczystości. Będzie nam miło jeśli to zaproszenie przyjmą również wierni zaangażowani w działalność grup, ruchów i stowarzyszeń kościelnych, w tym członkowie Akcji Katolickiej, dla których Niedziela Chrystusa Króla jest świętem patronalnym.

Już dzisiaj serdecznie dziękuję Księdzu prałatowi Sylwestrowi Zawadzkiemu – wytrwałemu realizatorowi dzieła. Dziękuję też mojemu poprzednikowi, Biskupowi Diecezjalnemu Adamowi Dyczkowskiemu, Biskupom Pawłowi Sosze i Edwardowi Dajczakowi, a także kapłanom, siostrom zakonnym, a w sposób szczególny wiernym świeckim, pochodzącym nie tylko z miejscowej parafii, ale rozsianych w różnych miejscach diecezji i poza jej granicami. Szczególne podziękowanie kieruję do projektantów, konstruktorów i wykonawców tej figury. Dziękuję też władzom wojewódzkim, powiatowym i miejskim, które przez swoje decyzje umożliwiły realizację tych zamierzeń. Dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli zaangażowanym w to dzieło. Ufam, że sam Bóg wynagrodzi ich dobroć serca obfitością swoich darów.

Drodzy Diecezjanie!

Niech udział w uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata w Świebodzinie stanie się wyznaniem naszej wiary i wyrażeniem naszej woli budowania własnego życia na fundamencie Chrystusowej Ewangelii. Niech nam pomoże w jeszcze głębszym poddaniu naszego życia królewskiej władzy Chrystusa.

W oczekiwaniu na modlitewne spotkanie w świebodzińskim Sanktuarium Miłosierdzia Bożego udzielam Wam z serca pasterskiego błogosławieństwa.

+ Stefan Regmunt
Biskup Zielonogórsko-Gorzowski

BĄDŹMY JEDNO, IDZMY MĘŻNIE MY RYCERZE CHRYSTUSA NA ŚWIEBODZIN.
WEŹMY Z SOBĄ FLAGĘ, NASZEJ OJCZYZNY. FLAGĘ KRÓLA NASZEGO BOGA, TO HISTORYCZNE WYDARZENIE CAŁEGO ŚWIATA, A DLA NAS PATRIOTYCZNY MOMENT, W KTÓRYM KRÓL NASZ BLISKI JEST MOMENTU PRZYBYCIA.
MY PRACOWNICY W WINNICY PAŃSKIEJ CZUWAMY- TRWAMY- JESTESMY!!!

KTÓŻ JAK BÓG, KRÓLEM BÓG ! ! !

Wypowiedź młodego mieszkańca Świebodzina.

mówi 18-letni Piotr Krzyżanowski. – Jak zaczęła się budowa, uważałem, że jest niepotrzebna. Nie podobało mi się, że taki wielki, że mówi się o kramikach. Zastanawiałem się, dlaczego za te pieniądze nie wybudować hospicjum – opowiada. – Ale tydzień temu przyszedłem tu z rodzicami. Stanąłem przy tych niezamontowanych częściach. I spodobała mi się ta wielkość. Przeszedłem na drugą stronę, zwolenników pomnika. Wtedy też pomyślałem, że budowa hospicjum to zadanie państwa.

 

JESTEŚ KRÓLEM

Wykrzykujcie Bogu

ALLELUJA WZNIES POD NIEBO GLOS


Posted in Kościół, Patriotyzm | Otagowane: , , , | 21 Komentarzy »

Proroctwa i Objawienia Świętej Brygidy Szwedzkiej

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 listopada 2010


Księga Pierwsza – Rozdział 1

Zobacz film:Najbardziej Przerażające Demony Atakują Ludzi – Św. Brygida Szwedzka

Jam jest Stworzyciel Nieba i ziemi, Jeden w Bóstwie z Ojcem i z Duchem Świętym. Ja jestem, który do Proroków i Patriarchów mówiłem i którego oni oczekiwali. Dla których pragnienia, według obietnicy mojej, wziąłem Ciało bez grzechu i pożądliwości, wstępując do wnętrzności Panieńskich jak słońce świecące przez kryształ najczystszy; a jako słońce szkło przenikając, żadnej zmazy w nim nie czyni ani obraża, tak i Dziewictwo Panny w przyjęciu Człowieczeństwa mego jest nienaruszone.

Ja bowiem tak się z ciałem zjednoczyłem, abym Bóstwa nie odłączał. I nie byłem mniejszy w Bóstwie z Ojcem i Duchem Świętym, wszystkim rządząc i wszystko napełniając, choć w Łonie Dziewiczym przebywałem, z Człowieczeństwem. Bo jako jasność nie może być nigdy oddzielona od ognia, tak Bóstwo moje nigdy od Człowieczeństwa nie jest oddzielone, ani nawet przy śmierci. Potem chciałem, aby Ciało moje od grzechu najczystsze za grzechy świata od stóp aż do wierzchu głowy było poszarpane i na Krzyżu przybite. To Ciało co dzień na Ołtarzu jest ofiarowane, aby tym więcej mnie człowiek miłował i dobrodziejstwa moje częściej rozpamiętywał.

[Objawienia Świętej Brygidy Szwedzkiej, Księga Pierwsza – Rozdział 1]

Ale teraz we wszystkim jestem zapomniany, zaniedbany i wzgardzony, i jako Król z własnego Królestwa wygnany, a na to miejsce łotr najgorszy jest obrany i uczczony. A na koniec chciałem mieć swoje Królestwo w człowieku i nad nim według prawa miałem być Królem i Panem, bom go stworzył i odkupił. Lecz teraz wiarę, którą mi na Chrzcie obiecał, złamał, a ustawami moimi i Prawem, które mu podałem, wzgardził. Kocha się w woli własnej, a mnie słuchać pogardza. Nadto i najgorszego łotra, czarta, nade mnie przedkłada i jemu wiarę swoją daje, który prawdziwie łotrem jest, bo duszę człowieka, którą Krwią moją odkupiłem, przez złe poduszczenie i fałszywe obietnice do siebie porywa.

A nie dlatego ją chwyta, jakoby był potężniejszy nade mną, bo jestem tak mocny, że wszystko mogę jednym słowem. Tak sprawiedliwy też jestem, że nic przeciwko sprawiedliwości nie uczynię, choćby mnie i wszyscy Święci prosili. Ale ponieważ człowiek wolnym rozumem jest obdarzony, dobrowolnie gardząc moim Przykazaniem, czartowi przyzwala. Dlatego słuszna to rzecz, aby człowiek na sobie doznał jego tyraństwa. Bo i sam czart dobry przeze mnie został stworzony, ale przez swą złą wolę upadłszy, jako sługa mój jest na pomstę złych ludzi.

[Objawienia Świętej Brygidy Szwedzkiej, Księga Pierwsza – Rozdział 1]

Ale chociaż teraz tak wzgardzony jestem, jednak tak miłosierny, że którzykolwiek miłosierdzia by mego prosili z pokorą, odpuszczę im, czego się dopuścili i od niezbożnego łotra ich wybawię. A którzy zaś w pogardzie mojej trwać będą, pokażę nad nimi moją sprawiedliwość tak, że słysząc będą drżeć, a którzy doznają, mówić będą: ‘Biada nam, żeśmy kiedy Pana Majestatu do gniewu przywiedli’.

Ty tedy, Córko moja, którą ja obrałem sobie, do której Duchem moim mówię, miłuj mnie całym sercem, nie jak rodzice córkę albo syna, ale więcej niż co najmilszego na świecie. Bo ja, który cię stworzyłem, członkowi żadnemu nie przepuściłem na mękę dla ciebie. I jeszcze tak miłuję duszę twoją, że drugi raz, gdyby można, dałbym się ukrzyżować. Naśladujże pokorę moją, albowiem ja Król chwały i Aniołów, podło odziany byłem, do słupa nago przywiązany, wszystkie zelżywości i pośmiewiska ponosiłem w uszach moich. Przełóżże wolę moją nad wolę twoją. Albowiem Matka moja, a Pani twoja, od początku aż do końca nigdy nic innego nie chciała, tylko co się woli mojej podobało. Jeśli to uczynisz, wtedy serce twoje będzie w Sercu moim i rozżarzy się miłością moją. A jak suche drzewo od ognia łatwo się zapala, tak dusza twoja będzie zapalona i napełniona ode mnie, i ja będę w tobie, a tak wszystkie rzeczy doczesne staną się tobie gorzkimi i wszelka rozkosz cielesna stanie się tobie trucizną. Odpoczniesz na ramieniu Bóstwa mego, gdzie nie masz żadnej rozkoszy cielesnej, ale wesele i radość duchowa, którymi ucieszona dusza od wewnątrz i na wierzchu pełna jest radości i wesela, i nic innego nie myśli ani pragnie, jak tylko radości które ma. Miłujże tedy mnie, Boga samego, a wszystko otrzymasz, czego pragniesz i będziesz w tym obfitowała. I czyż nie napisano, że olej u wdowy nie ustał, aż Pan Bóg dał deszcz na ziemi według słowa proroka? Ja jestem prawdziwy Prorok, jeśli słowom moim wierzyć będziesz i je wypełnisz, olej i wesele, i radość nigdy ci nie ustaną aż na wieki.”

Św.Brygida -Proroctwo i objawienia (całość)

Posted in Apokalipsa, Objawienia | Otagowane: , , | 10 Komentarzy »

Rozmyślanie o Polsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 listopada 2010


Ks. Biskup Zawitkowski.

Posted in Kościół, Patriotyzm | Otagowane: , , | 19 Komentarzy »

O masonerii pisane w 1927 r. w Wadowicach

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 listopada 2010


Tekst z 1927 roku pisownia przed reformą.

Źródło: „ Kalendarz Królowej Apostołów”

Nakładem Kongregacji Misyjnej ks. ks. Pallotynów w Wadowicach 1927 rok.

Masonerja

Niema pewnie nikogo, ktoby nie słyszał o tak zwanym wolnomularstwie, czyli masonerji.

Każdy wie , że jest to ogromny, bo dziś parę Miljonów liczący związek tajny, który sieciami swej organizacji, skupiającej się w tak zwanych lożach, oplótł rzecz ważna, świat cały i

zdobył sobie daleko sięgające wpływy.

Jakkolwiek o istnieniu tego związku każdy wiedział, stało się to z różnych powodów, że nie brano go w świecie bardzo na serio i nie przypisywano mu bardzo wielkiego znaczenia. Jedni przeczyli temu, jakoby masoneria miała jedno wspólne kierownictwo; inni patrząc na jej śmieszne praktyki, bezbożne, albo raczej dziecinne, uważali ją za jakąś nieszkodliwą zabawkę dla wykolejonych osobników; inni jeszcze sądzili, że wolnomularstwo nie ma żadnych politycznych tylko humanitarno- kulturalne cele.

W świetle nowszych, a bardzo sumiennych badań stało się zupełnie jasnem najpierw to, że masonerja jest właśnie tą ciemną ukrytą siłą, która w wielkiej mierze światem rządzi a powtóre to, co jeszcze ważniejsze, że sama ta siła jest narzędziem w ręku, większej jeszcze potęgi zorganizowanego, międzynarodowego żydostwa. U szczytu bowiem organizacji masońskiej stoją nieliczni, ale niezmiernie potężni i najściślejszą tajemnicą obwinięci żydzi, którzy całemu stowarzyszeniu kierunek nadają i używają go za narzędzie do wykonania swych światowych planów.

Jakie są te plany masońskie, które z dziwną konsekwencją zarysowują się w ich działaniu

to jest jasne z samego faktu, że nakreśla je żydowska ręka. To co masonerji jako cel przyśpiesza to ni mniej ni więcej jak całkowita zagłada chrześcijaństwa, a więc w pierwszym rzędzie katolickiego Kościoła, i założenia na gruzach chrześcijańskiej kultury takiego porządku rzeczy, w którym Żydzi dzierżyliby nad światem całkowite i nieograniczone panowanie. Temu celowi służy wszystko i do tego celu dąży wolnomularstwo pod kierownictwem Żydów, na różnych drogach, ale ze zdumiewającą jednolitością planu i całą tą zawziętością, jaka cechuje synów Izraela.

Zaznajomienie naszego ludu polskiego i katolickiego z dążeniami i planami masońskimi uważamy w obecnych czasach za potrzebne, ponieważ masoni, dawniej przeważnie skrycie pracujący, dziś wyszedłszy ze swych kryjówek agitują już jawnie, i otwarcie dążą do przeprowadzenia swych masońskich planów.

I.

Do czego dążą masoni .

Liczba masonów w Polsce nie jest dokładnie wiadoma, gdyż z powodu przeważającego katolickiego charakteru naszego narodu, masoni polscy starają się zachować o ile możności jak najściślejszą tajemnicę.

Już same znaki symboliczne masonów, t.j. kielnia, cyrkiel i fartuch robotniczy, świadczą o tem, że ci ludzie noszą się z planem jakiejś budowy nowego gmachu życia ludzkiego, nowego ustroju różnego od obecnie istniejącego. Jakże ma wyglądać ta nowa budowa w myśl planów masońskich pojęta? Nowy świat zbudowany przez masonów ma być światem, w którem Imię Boga, Jego wpływ na rządy i koleje życia ludzkiego będą całkowicie usunięte z serca ludzkiego. W życiu ludzkiem

planowanym przez masonów ani jednostka ludzka, ani rodzina, ani szkoła, ani państwo nie mają się liczyć z Bogiem i jakimkolwiek bądź prawem Jego. W ludzkości ukształconej na zasadach masońskich maja ustać wszelka modlitwa, wszelkie świątynie Bogu dotąd stawiane, wszelkie ołtarze dla ofiar Bogu poświęcane; ma ustać wszelkie kapłaństwo Boże, Boga i ludzi nawzajem łączące! Każdy człowiek sam w sobie i dla siebie wedle nauki masońskiej jest bogiem, kapłanem, królem. Masoni w życiu ludzkiem nie chcą znać żadnego Boga, ich kielnie, cyrkle i ręce robocze, w pierwszym rzędzie skierowane są w stronę wykopania grobu i dołu wśród ludzi każdemu Bóstwu i każdej religji. Oto pierwszy plan, pierwszy cel wytknięty przez masonów, nad spełnieniem którego dziś już blisko 2 miljony braci masonów pracuje.

Cóż dziwnego, że wszyscy Papieże katoliccy, począwszy od Klemensa XII., co glos w kwestii sekty masońskiej zabierali, potępiali masońskie związki jako skierowane przeciw religji. Ale nie tylko dla Boga, dla religji wszelkiej nie ma miejsca w świecie budowanym przez masonów, ale także niema miejsca w świecie budowanym przez masonów, ale także niema miejsca dla jakiejkolwiek władzy i powagi ludzkiej.

Władza wszelka, powiadają masoni, czy to spoczywa w Bogu, czy królu, czy papieżu, czy ojcu, czy przełożonym jakimkolwiek, to czysty śmiech. Zaspokojenie osobistych żądz to jedyne prawo ludzkie. Przyszła zatem ludzkość, wedle pojęć masońskich, to ludzkość bez królów, bez namiestników, bez burmistrzów i wójtów, bez ojców i matek, mających prawo do rozkazywania i posłuszeństwa, to ludzkość zupełnie samowolna zaspokajająca bez wszelkich przeszkód i odpowiedzialności wszystkie popędy i żądze osobiste. W budowie gmachu ludzkiego przez masonów projektowanej, niema miejsca dla ani dla sędziów, ani sądów, ani kar, ani więzień, bo każdy czyn, który my dziś zowiemy zbrodniczym, w pojęciu masońskim jest dobrym, jako zaspakajający żądze własne.

Tak wygląda druga myśl zasadnicza masońskiej roboty, jaką masoni w swym programie stawiają. Ludzkość zdaniem masonów ma żyć życiem zupełnej swobody, życiem nieskrępowanem żadną czy Boską czy ludzką władzą i powagą. Na grobie i cmentarzu dwóch potęg, t. j. Boga i władzy, ma się wznieść gmach ludzkości, który masoni w fartuch robotniczy ustrojeni, z kielnią i cyrklem w ręku wznieść usiłują.

Jeśli się w końcu zapytamy masonów co wolno, a czego nie wolno czynić w świecie masońskim, co jest cnotą a co zbrodnią, odpowiadają masoni: Dobrem i dozwolonem jest wszystko, co człowiekowi może dogodzić i zaspokoić jego żądzę.

Cnoty, jak sprawiedliwość, miłość, poszanowanie cudzego mienia, to nie cnoty, mówią masoni, ale głupstwa. Naszą cnotą jest siła. My innych cnót nie uznajemy wcale.

Widzimy więc stąd, że etyka czyli moralność masońska, to moralność opryszków i bandytów. Czyż nie słusznie Papież Leon XIII. w encyklice Humanum Genus z 20 kwietnia 1884 taki o niej wydał wyrok, że „sekty tej całą podstawą i przyczyną jest występek i zbrodnia”. Aż strach pomyśleć, że blisko 2 miljony o zbójeckiej etyce zorganizowało się do budowy nowego świata! Kiedy? Głównie w najnowszych czasach, a więc 19 i 20 wieku!

Cały ustęp o duch masonerji, jej celach i dążności oparty jest na własnoręcznym liście, pisanym przez wielkiego mistrza Anghara do brata masona Garibaldiego. Przytaczamy tu jeszcze ostatnie słowa tego arcyciekawego listu.

„Bracie, oto jest koniec instrukcji. A teraz powtórz z nami naszą najwyższą przysięgę:

Przysięgam, że nie będę miał innej ojczyzny, nad ojczyznę powszechną;

Przysięgam, że będę zwalczał z całą zaciętością zawsze i wszędzie granice narodów, granice pól, domów, granice rodzinne.

Przysięgam wywrócić z poświęceniem własnego życia granice, w których zabójcy ludzkości nakreślili krwią błotem imię Boga;

Przysięgam całe życie poświęcić triumfowi nieskończonego postępu i jedności i oznajmiam, że przeczę istnieniu Boga i duszy.

A teraz Bracie niechaj Naród, Religja i Rodzina znikną na zawsze dla ciebie wobec nieskończoności dzieła wolnomularstwa. Pójdź w nasze ramiona, potężny, sławny i drogi, dziel i odtąd z nami władzę bez granic i panowanie nad ludzkością.” ( Żydzi i masoni we wspólnej pracy, Warszawa 1908 r. str. 94)

Tyle o dążeniach masońskich w ogólności teraz przypatrzmy się w szczególności ich stosunkowi zwłaszcza do Kościoła katolickiego. Samo przez się zrozumiałą jest rzeczą, ze potężny Kościół katolicki, który buduje świat życia na fundamentach, opartych na istnieniu Boga i Jego woli obowiązującej wszystkich, na walce z każdą namiętnością niezgodną z rozumem ludzkim i Boskim, stoi w pierwszej linji na zawadzie w przeprowadzeniu planów budowy masońskiej. Nic więc dziwnego, że wolnomularze wszystkich krajów z największą zaciętością rzucają się na Kościół katolicki. Przypatrzmy się nieco bliżej tej walce.

II.

Masoni a wiara katolicka

Kiedy żydzi zebrali się na dziecińcu Piłata, wołali: Wypuść Barabasza, zbrodniarza a Jezusa niewinnego zatrać na szubienicy. Podobnie czynią dziś masoni. Z historją w ręku można wykazać, że począwszy od rewolucji nie było ani jednego zamachu na Kościół katolicki, w którymby masoni większego lub mniejszego nie brali udziału. Zniszczyć całkowicie Kościół katolicki, zabić zupełnie w ludach ducha chrześcijańskiego, to ich najbliższy cel. W okólniku wydanym przez wielką lożę francuską do wszystkich lóż masońskich czytamy te słowa:

„ Naszem ostatecznym zadaniem jest całkowite zniszczenie katolicyzmu i samej myśli chrześcijańskiej.”

Na zebraniu wolnumularskiem, odbytem w roku 1883, wołał wolnomularz Blatin: „Przyjdzie czas, że w tych samych kościołach, w których księża głoszą naukę Chrystusa, my nasze nauki będziemy głosili. Tam, gdzie dziś głosy psalmów śpiewanych rozbrzmiewają, będziemy słyszeć uderzenia młotów i wybuchy bateryj.”

Inny mason na bankiecie masońskim tak wykrzykiwał: „Musimy się pozbyć największej hańby, jaką jest chrześcijaństwo. Nie wolnomularstwo jest wstydem, ale Bóg głoszony przez chrześcijan”.

„ Walka zacięta między katolicyzmem i masonerią” powiedział niedawno Desmons, „ jest walka na śmierć i życie bez wytchnienia i pardonu. Wszędzie, gdziekolwiek ukarze się człowiek czarny( kapłan), muszą znaleźć się masoni. Wszędzie gdziekolwiek wzniosą krzyż na znak jego panowania, musi ukazać się sztandar masonerji, jako znak wolności.”

Inny znów wolnomularz tak woła: „ Gdy my masoni ostatecznie zwyciężymy, wtedy państwa muszą być socjalistyczne. Wolnomularstwo sprawi pogrzeb Bogu i niebo wypróżni.

Czy Bóg ma rządzić ma światem czy masoni, to od nas zależy.”

Mason Delpech w roku 1903 na zgromadzeniu masońskiem tak przemawiał:

„ Dwadzieścia wieków triumfował Galilejczyk z Nazaretu( Chrystus).

Teraz wybiła już dla niego godzina śmierci…

Oszukaństwo Galilejczyka już dosyć się napanowało. Kościół rzymski, zbudowany na baśniach Galilejczyka, szybkim kroczkiem kroczy ku ruinie, odkąd my bracia masoni pracować zaczęliśmy.”

Nie chcemy ucha czytelników naszych obrażać przytaczaniem większej jeszcze liczby bluźnierczych przemówień masońskich, gdyż podobne zdania mogą chyba mile brzmieć dla ucha szatańskiego, lub takiego ucha ludzkiego, które z szatańską mową już od dłuższego czasu się oswoiło. Przytoczę tylko jeszcze słowa jednego nawróconego masona imieniem Zola, który po swem nawróceniu w Rzymie roku

1896 takie w dziennikach ogłosił oświadczenie: „ Ja, niżej podpisany Zola, były mistrz wielki … założyciel wolnomularstwa w Egipcie i przyległych prowincjach, oświadczam niniejszym, że byłem przez przeciąg 30 lat członkiem lóż wolnomularskich, a przez 12 lat rządziłem niemi, mając w ręku nieograniczoną władzę, a zatem miałem sposobność poznać dokładnie początek ich i cele, prawa i nauki.

Wolnomularstwo udaje, że jest czysto filantropijnym związkiem… Udaje, ze szanuje religijne przekonanie drugich.

Udaje, że jest świątynią sprawiedliwości, ludzkości, miłości itd.

Zaręczam, że wolnomularstwo jest czemś zupełnie innem…

Kłamstwo, obłuda oszustwo, osłonięte pozorami prawdy, rządzą wszechwładnie wolnomularską rzeszą …Celem wolnomularstwa jest zniszczenie wszelkiej religji katolickiej, aby zająć jej miejsce, zaprowadzić rodzaj ludzki do pierwotnego pogaństwa.”

„ Dziś przekonałem się jasno, wiem, żem błądził przez 30 lat, przyznając się do wolnomularskich zasad … Oświecony przez Boga, poznałem dotychczasowe zło, dlatego pożegnałem się z lożą, odstąpiłem ją raz na zawsze, i wyrzekam się wobec Kościoła wszystkich swoich błędów. Błagam Boga o przebaczenie za liczne zgorszenia, dane przezemnie kiedy należałem do sekty, i proszę również o przebaczenie Ojca św. Leona XIII i wszystkich, których zgorszyłem. S.H. Zola.”

Cóż to za cenny dokument, odsłaniający całą ohydę i przewrotność masonerji.

III.

Żydzi a masoni.

„ W szeregach burzycieli widzicie zawsze żydów”, tak przechwalał się pewien żyd w roku 1844. Święta prawda. Historja wszystkich wieków i czasów od Chrystusa wykazuje, że ilekroć chodziło o prześladowanie wiary katolickiej i Kościoła katolickiego, w tej walce nie zabrakło nigdy żydów. Czyż mogło więc ich zabraknąć i w szeregach masońskich, którzy walkę z Kościołem na czele programu swego postawili?

Wszakże Chrystus i chrześcijaństwo to ich największy wróg, więc czyż mógł żydom nie przypaść do gustu program masoński, który także Chrystusa i chrześcijaństwo piętnuje jako swego wroga największego? Cóż dziwnego, że żydzi i masoni na polu walki z Kościołem prędko przy jednym zasiedli stole. Od pierwszej też chwili szerzących się związków masońskich żydzi już to zawiązują swe własne loże, już też wpisują się do innych lóż.

W roku 1784 powstaje pierwsza loża masońska czysto żydowska w Hamburgu, nazwana lożą „ Melchizedecha”. Kilka lat później zakładają żydzi drugą lożę żydowską w Berlinie, pod nazwą „ Tolerancja”. Roku 1808 podobną lożę zakładają we Frankfurcie i zowią ją „Jutrzenką Wschodu”. Oprócz lóż czysto żydowskich garnęli się i garną po dziś dzień żydzi całemi masami do lóż masońskich jest tak znaczny, że stanowią oni większość w lożach całego świata.

W lożach dziś żydzi piastują najwyższe godności i urzędy, i główny wpływ w rządach masonerji wywierają. Z kuźni masońsko- żydowskiej wyszły wszystkie prawa przeciwko Kościołowi zwrócone, których ofiarą padła katolicka Francja, Włochy, Węgry, Prusy i Austria.

Niechże więc ten fakt niezbity, że żydzi obecnie stanowią w masonerii siłę zarówno moralną jak i materialną, będzie dla nas katolików przestrogą, że jeśli się mówi o masonach, to ich nie należy szukać gdzieś za granicami kraju naszego; ducha masońskiego mają bowiem wszyscy ci, którzy wrogo są usposobieni dla wiary katolickiej, do których w pierwszym rzędzie żydów zaliczyć należy!

Ale nie tylko żydów, których nigdy nie brak w szeregach burzycieli, według ich własnego zeznania, mamy w kraju naszym, ale mamy i socjalistów, których program i dążenia prawie całkowicie się schodzą z programem masońskim.

IV. Socjaliści a masoni.

Chociaż socjaliści mają swe własne partyjne związki, swój własny program i własną komendę, mimo to pomiędzy masonami a socjalistami istnieje najsilniejsza jedność, wspólność środków i broni, oraz celu, do którego dążą.

„ My masoni i socjaliści, mówił brat mason Dr. Hollaender, tylko pozornie się różnimy. W gruncie rzeczy nasz ostateczny cel i socjalistów jest jeden i ten sam.” ( Słowa wyjęte z mowy, wygłoszonej w Peszcie 16 kwietnia 1909.)

Inny mason wiedeński, Rajmund Mautner, twierdzi to samo. Nasza misja ma na celu zwalczanie klerykalizmu ( czytaj chrześcijaństwa ) i szowinizmu narodowego; nie inny też cel walki przyświeca socjalistom; socjalizm jest żywem urzeczywistnieniem wolnomularstwa. Dlatego winniśmy z socjalistami iść razem”.

Jeszcze wyraźniej i dobitniej jedność masonerji z socjalistami zaznaczył inny mason węgierski, Szekiely. „Naszym obowiązkiem jest nie tylko poglądy socjalistyczne przyjąć za swoje, ale także czynnie przyczynić się do ich całkowitego urzeczywistnienia. My masoni nie powinniśmy poprzestać na teoretycznem sprawozdaniu wspólności naszych i socjalistycznych dążeń, ale przede wszystkiem powinniśmy wspólnymi środkami wspólną bronią razem działać ze socjalistami.”

Tak mówią masoni o braterstwie myśli, broni i celu z socjalistami! W czemże to właściwie ujawnia się ta jedność i wspólność socjalistów i masonów?

Najprzód we wspólnej nienawiści do wszelkiej wiary i religji, a zwłaszcza do religji katolickiej! Jedni i drudzy są najzacieklejszymi jej wrogami. Jedni i drudzy zgoła w żadnego Boga nie wierzą.

Dalej jedni i drudzy są nieprzejednanymi wrogami szkół katolickich. Wyrzucić księdza, religję, znak krzyża świętego ze szkół, zatrzeć wszelkie ślady wychowania chrześcijańskiego w sercach młodzieży, to cel zarówno socjalistycznej jak i masońskiej roboty.

Wspólny program socjalistycznych i masońskich dążeń rozciąga się nie tylko na szkołę, ale i na rodzinę.

Wyrzucić z kościoła śluby małżeńskie a przenieść je na ulicę, jak u żydów, lub do sali magistrackiej przez zawiązywanie ślubów, odrzeć je z godności Sakramentu świętego, a zrównać z kontraktami jarmarcznemi na podstawie wolnej miłości, oto wspólne dążenia spółki masońsko- żydowsko- socjalistycznej.

Marząc dalej o zaprowadzeniu państwa międzynarodowego, jedni i drudzy nie uznają żadnej ojczyzny, jednym i drugim zabicie wszelkiej myśli patriotycznej i narodowej jest wspólne. Dla jednych i drugich religja, własność i prawo jest głupstwem. Aby jednak w takim błocie ohydnych zasad zanurzony sztandar, mogli przecież przed oczyma ludzkiemi pokazać jedni i drudzy t. j. masoni i socjaliści, powlekają go pokostem ponętnych haseł: wolności, równości i braterstwa. Co jednak w praktyce znaczą te hasła, zarówno masoni, jak i socjaliści dali już nieraz na to niezbite dowody.

Tak ta spółka socjalistyczna pojmuje skądinąd najpiękniejsze hasła wolności, równości i braterstwa. A braterstwo broni i środków na czem polega? Na bezwstydnej sztuce kłamania, na bezprzykładnem czernieniu swych przeciwników, na braku wszelkiego sumienia, a w końcu na wspólnem szerzeniu zepsucia i demoralizacji.

To jest ta wspólna broń, którą do rąk chwycili masoni, żydzi i socjaliści, aby spodlić duszę ludzką na wzór własnego spodlenia.

V.

Organizacja masonerji w Polsce.

Masoneria w Polsce dzieli się na 15 lóż, a każda loża składa się z jednego, kilka a nawet kilkuset oddziałów stosownie do potrzeb miejscowych a także w zależności od wskazówek, które przychodzą z centralnego kahału w Londynie.

1. Loża „Polska Praworządna”, z prawami ogólnej polityki państwowej, grupuje braci, zajmujących wybitne stanowiska polityczne, a mianowicie: ministrów, senatorów posłów do sejmu. Specjalnem zadaniem loży jest koordynowanie prac braci, należących do różnych obozów politycznych, oraz skoordynowanie działalności ciał prawodawczych na gruncie braterskim pod pretekstem dobra państwa.

2. Loża „Łukasiński”. Ogólne sprawy wojskowe, jak: polityka wojskowa, obrona państwa, wewnętrzne stosunki w wojsku. Loża grupuje braci wojskowych. Zdaniem loży jest być w kursie wszystkich tajnych planów Ministerstwa Wojny i Polskiego Generalnego Sztabu, ażeby w razie potrzeby można było przechylić szalę zwycięstwa na stronę tego państwa, które będzie więcej odpowiadać celom międzynarodowym.

3. Loża „Traugutt”, grupa również braci wojskowych. Specjalnem jej zadaniem jest

propaganda i urabianie ducha wolnomularskiego, oraz zajęcie sprawami „Strzelca”, harcerstwa i instytucji sport. W loży powinni znaleźć się i cywilni, zajmujący się wyżej wymienionemi sprawami. Loża ta zajmuje się także registracją całego wyekwipowania i zaopatrzenia armii polskiej w czasie pokoju i na wypadek wojny. Stąd więc pochodzi ta obfitość żydów, która zapełnia wszystkie polskie biura defenzywy, kancelarie wojskowe, części gospodarcze, magazyny szpitale itd. Podług danych, które oni dostarczają, można będzie zaraz w początkach wojny odpowiednie zapasy i składy spalić lub wysadzić w powietrze i w ten sposób zmusić Polskę do przyjęcia warunków, które jej podyktują.

4.Loża „ Kościuszko”. Sprawy urzędnicze, propaganda, zrzeszenia elementów postępowych itd.

5. Loża „ Staszyc” urzędnicza. Sprawy administracji państwowej, metody pracy w urzędach.

6. Loża „ Mochnacki”, wschodnia polityka Polski, kresy wschodnie.

7. Loża „Sowiński” grupuje inwalidów, b. legjonistów, P.O.W. zdemobilizowanych oficerów, zajmuje się sprawami tych ugrupowań prowadzi propagandę w odnośnych organizacjach.

8. Loża „ Kresowców”.

9. Loża „ Prawda”, państwowe sprawy gospodarcze.

10. Loża „ Światło”, propaganda w prasie. Grupuje publicystów, dziennikarzy, literatów. Ma na celu, w razie gdyby cośkolwiek zagroziło sprawom żydostwa, zmobilizować natychmiast przekupnych gazeciarzy, którzy swoimi artykułami zagłuszą głosy stronnictw narodowych polskich i podtrzymają żydów w ich roli kierowników państwa polskiego.

11. Loża „ Wolność Przywrócona”, sprawy nauki i młodzieży. Zajmuje się sprawami wyższych uczelni stowarzyszenie młodzieży wyższych zakładów naukowych (możliwe jest wydzielenie z loży, drugiej loży, która specjalnie zajęłaby się młodzieżą szkół średnich).

12. Loża „ Norwid”, grupuje artystów, architektów itp. Zajmuje się sprawami sztuki i kultury.

13. Loża „ Dyplomatyczna”, zajmuje się sprawami zagranicznemi, oraz spełnia zadania trójkąta dyplomatycznego.

14. Loża „Jednania”. Zajmuje się sprawami mniejszości narodowych z punktu widzenia potrzeb kahału. W skład jej wchodzą, prócz braci Polaków i bracia niepolscy, jednak obywatele państwa polskiego.

15. „ Trójkąt prowincjonalny”

* * *

Ciemne żydowsko- masońskie siły wzięły sobie w tej chwili Polskę za główne pole swej złowrogiej działalności i za cel swojego podboju.

Czemu tak jest, to łatwo zrozumieć. W Polsce mieszka prawie trzecia część żydów, żyjących wogóle na świecie, więc Polska nadaje się lepiej od innych krajów na żydowskie królestwo; powtóre Polska, jako bezpośrednia sąsiadka bolszewji może posłużyć za wyborny pomost do przeniesienia bolszewickich zasad w samo serce Europy.

Z tych i może innych jeszcze powodów, od samego początku naszego odrodzonego państwowego bytu, zaczęła się przeciw nam zupełnie wyraźna kampanja ukrytych potęg zagranicznych, przy najściślejszem współdziałaniu naszej wewnętrznej tak zwanej mniejszości narodowej.

Przedewszystkiem, jak to dobrze, wie każdy, kto pilnie się przygląda polityce zewnętrznej szkodzono nam najzawzięciej przed wielkim światem zagranicznym, nie dopuszczając do uznania naszych praw, nie pozwalając nam się dźwignąć z trudnego ekonomicznego położenia, psując nam opinję przez prasę i wywołując ku nam powszechną prawie niechęć. Ale ta sama tajemna ręka, która nam szkodziła u obcych czynna też była na wewnątrz, żeby nam nie pozwolić rozwinąć się i wzrosnąć. Czy bowiem nie widzieliśmy szereg razy, że gdy już układały się stosunki gdy dochodziliśmy do jakiego takiego rządu i jakiego takiego ładu, jakaś ukryta siła znienacka przerywała nawiązane nici? Czy nie jesteśmy ciągle świadkami, że coś wśród nas po prostu bruździ, by nam nie pozwolić się zjednoczyć i wzmocnić i nie dopuścić do wytworzenia dobrego rządu i stałego politycznego kierunku?

Nawet już za granicą rozumni ludzie zdają sobie sprawę, że są jakieś tajemne sieci, wśród których Polska szamocze się jak mucha w siatkach pajęczych. A potrzeba długo dowodzić, kto oka tych sieci koło na rozciąga i kto nas powoli oplątuje, by nas zniszczyć i wyssać i podbić? Czy darmo pracują w Warszawie i innych miastach loże masońskie? Czy nic nie robią te miljony żydów, które mając w ręku prawie cały kapitał, mają otwarte drzwi do przeróżnych zakulisowych wpływów?

Czy nie spotykamy się ciągle z ich ręką, rozsiewającą ziarna agitacji antyspołecznych, antynarodowej i przedewszystkiem antyreligijnej w najróżniejszych formach?

A więc istotnie tak jest: Ciemne siły żydowsko-masońskie zagięły sobie parol na naszą Polskę, by ją zupełnie zniszczyć i podbić i potrzeba nam wprost olbrzymiego wysiłku, żeby się oprzeć tej wrogiej potędze i uratować nasz byt narodowy. A może ten byt uratujemy przez to tylko, ze będziemy się jednoczyć na narodowej zdrowo społecznej i zwłaszcza religijnej podstawie. Jak długo bowiem będziemy rozbici, tak długo będziemy bezsilni; a złączyć się naprawdę możemy tylko pod trzema hasłami: miłość ojczyzny, porządek społeczny i prawdziwa Chrystusowa religja. Te siły chcą nam wrogowie wydrzeć, te musimy za wszelka cenę starać się zachować, bo w nich jedyne zbawienie.

My katolicy, Polacy, ugrupowani pod sztandarem Krzyża chrześcijańskiego, winniśmy się mocno i silnie zorganizować w szyki bojowe z tą niezawodną nadzieją, że w walce z pogaństwem dzisiejszem mogą być ciężkie straty po naszej stronie, ale ostateczne zwycięstwo do nas należy, bo sprawa nasza jest święta.

Posted in Kościół, Patriotyzm, Polityka, Szatan, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 17 Komentarzy »

Książeczka Maryi, Matki Bożej przygotowująca na Koniec Czasów

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 listopada 2010


Patricia Mundrof  mieszkała w Phoenix, w amerykańskim stanie Arizona.Matka troje dorosłych dzieci. Matka Boża objawiała się jej od 1995 roku. Patricia Mundrof w jednym z przesłań otrzymała zapowiedź zburzenia wież w Nowym Jorku między 10-12 września. Zmarła ostatniego dnia września 2001 roku.

Orędzia Matki Bożej Królowej Świata

Wprowadzenie

Moje drogie dzieci, celem tej książki nie jest to, żebyście bali się Boga, który was bardzo kocha, który was stworzył, lecz pogłębieniu waszej wiedzy o tym, co według zapowiedzi ma się zdarzyć tym, którzy odwrócili się od Boga i Jego praw.

Ten świat złamał każde przykazanie, które Bóg wam dał. Moje dzieci macie tak materialistyczne poglądy do tego stopnia, że chcecie wybierać płeć, kolor skóry, oczu czy włosów u dzieci, które chcecie począć.

Wzięliście śmierć w swoje ręce przez dokonywanie aborcji, asystowanej śmierci i śmiertelnych napojów dla ludzi starych.

Decydujecie się na rekreowanie zwierząt (klonowanie), a także próbujecie rekreować człowieka. To jest obrzydliwością.

Wasi naukowcy nie starają się znaleźć środka na choroby zarażające ludzkość, lecz próbują znaleźć organy i członki ciała ludzkiego.

Dzieci nie mają szacunku do swoich rodziców, rodziny rozpadają się. Żyjecie w społeczeństwie nasiąkniętym zbrodniami i brudem moralnym (nieczystościami).

Ludzie stawiają się ponad wszystkim i uczą swoje dzieci samolubstwa, kochania pieniędzy i rzeczy tego świata.

Małżeństwa między kobietą a mężczyzną stają się zagrożone, jest coraz więcej rozwodów i coraz łatwiej je otrzymać. Wielu uprzyjemnia sobie życie w grzechu i w związkach pozamałżeńskich.

Wojny stały się powszednie – tak dużo nienawiści i gwałtu. Każdy rządzący chce być przywódcą tego świata. Tak nie może trwać dalej!

Dlatego Ja chcę abyście wiedzieli, co stanie się ze światem takim, jakim go znacie teraz i także byście od teraz zaczęli żałować za swoje grzechy.

Korzystajcie często z Sakramentu Spowiedzi św. i Komunii św. Odprawiajcie Msze św. i uczestniczcie w niej z Jezusem. Żyjcie przykazaniami danymi przez Boga, czytajcie Ewangelię i głoście ją Innym. Pouczajcie Innych o swoim Kościele, Bogu i Jego przykazaniach. Czyniąc to teraz, możecie być uchronieni od kary, która ma wkrótce spaść na ludzkość.

Moje dzieci, proszę was nie trzymajcie tej książeczki u siebie, lecz rozdawajcie je przyjaciołom, krewnym, a także swoim wrogom. Dawajcie także tym, których nawet nie znacie. Wielu nie będzie mogło zrozumieć co jest tu napisane. Wielu nie będzie chciało w to uwierzyć.

Moje dzieci, musicie uchronić od zguby wiele dusz, tak wiele na ile was stać.

Wasz Matka całego świata. Maryja

Rozdział 1

Moje dzieci, kiedy ujrzycie zdarzenia podane poniżej wiedzcie, że czas Wielkiego Ostrzeżenia będzie bardzo blisko:

  1. Trzęsienia ziemi. Drżenia ziemi.
  2. Powodzie. Ziemia będzie topiona przez wodę.
  3. Wybuchy wulkanów nieczynnych przez wiele lat.
  4. Zmiany pogody: zimno tam gdzie jest gorąco i gorąco tam gdzie jest zimno.
  5. Surowa pogoda: huragany, tornada, monsuny.
  6. Poważne problemy ekonomiczne świata.
  7. Problemy na światowych giełdach.
  8. Głód, susza i brak wody.
  9. Wzrost zabójstw i przestępczości.

10.  Wojny, pogłoski o wojnach, zamachy, pokaz siły.

11. Szkody i straty w uprawach i zbożach.

12.Padanie populacji zwierząt, choroby.

Wielkie ostrzeżenie jest bardzo blisko.

Teraz moje dzieci powinniście modlić się do Boga, aby złagodzić te straszne zdarzenia, które spadną na ludzkość. Bądźcie w stanie lub blisko stanu łaski, która jest miła Bogu.

  1. Módlcie się o nawrócenie grzeszników, za nienarodzone dzieci, za wszystkich, których życie zostało zabrane, za tych którzy obrażają Boga, czynią świętokradztwa, za masonerię, która weszła już do Kościoła i Stolicy Piotrowej, za swoich kapłanów i papieża. Odmawiajcie różaniec.
  2. Odprawiajcie Msze św., praktykujcie Sakramenty Spowiedzi św. i Komunii św., czytajcie Pismo św. i żyjcie według 10 przykazań Bożych.
  3. Kochajcie od serca i bądźcie mili dla tych wszystkich, z którymi przyjdzie wam się spotkać. Próbujcie uczyć ich waszej wiary, Pisma św. Pokażcie jak kochacie swojego Boga i mówcie o miłości Boga do wszystkich ludzi.
  4. Zaopatrzcie się w żywność i wodę. Miejcie poświęcone świece dla światła. Trzymajcie przy sobie święconą wodę, sól i olej.
  5. Musicie też mieć koce i środki pierwszej potrzeby pod ręką.
  6. Trzymajcie swoje dewocjonalia (święcone krzyże, medaliki, różańce, szkaplerze) przy sobie, w swoim domu i w samochodzie razem z Biblią i książeczką modlitewną.

Pytacie co to jest Ostrzeżenie?

To wam powiem, że każde dziecko, mężczyzna i kobieta na ziemi, o wyznaczonym jednakowym czasie, bez względu na narodowość, religię, miejsce przebywania lub pracę wykonywaną, doświadczy Ostrzeżenia. Będzie tak, że twoja dusza obnaży się przez tobą. Będziesz znał każdy swój grzech jaki kiedykolwiek uczyniłeś, każde nieuprzejme słowo, czyn, myśl, które nie było miłe Bogu. Każdy będzie wiedział jak jego dusza wygląda przed Bogiem waszym Ojcem. Moje dzieci, z wielu rzeczy będziecie musieli zdać rachunek i w tym czasie każdy pozna kim jest i jak rozliczyć się ze swoimi grzechami. Nawet niewierzący będą wiedzieli, co muszą robić aby ich dusza była czysta przed Bogiem i była przygotowana na Mojego Syna Jezusa, na Jego drugie przyjście. Kiedy przyjdzie Ostrzeżenie wszyscy ludzie będą wiedzieli, że to co było przepowiedziane jest prawdą. Także będą znaki zdarzenia, które nastąpią zgodnie z Pismem św. Po czasie wielkiego Ostrzeżenia nastąpi wielki chaos na świecie, a czas nie będzie miał znaczenia.

Życie, które dotąd prowadziliście normalnie zmieni się na zawsze. Wielka liczba ludzi będzie starała się dostać do Kościoła, aby tam znaleźć sposób na oczyszczenie swej duszy. Wielu ludzi wiary będzie musiało być w pogotowiu, żeby jak tylko oczyszczą swoje własne dusze, pomóc Kościołowi w przygotowaniu na powrót wielu moich dzieci do Boga.

Moje dzieci, wielu umrze doświadczając to, bo ich słabe serce po prostu tego nie wytrzyma. Inni umrą dochodząc do swego wyznaczonego kresu życia. Trzeba się często i żarliwie modlić. Wasza pomoc będzie wielce potrzebna, aby uczyć tych zagubionych: modlitwy, sakramentów i Pisma św. Ludzie będą żądni tych wszystkich informacji. Chcę wam powiedzieć także, że to jest powodem dla zaopatrzenia się w żywność, wodę i świece. Wasze życie dramatycznie się zmieni na jakiś czas. W sklepach nie będzie ludzi, którzy nimi kierują i sprzedają. Wszystko co człowiek produkuje zatrzyma się, jak tylko ludzie zaczną szukać pomocy w Kościołach. Nie martwcie się wcale o sklepy, o transport i o inne rzeczy. Myślcie tylko o potrzebie pomocy tym, którzy chcą zachować swoją duszę.

Będzie wielu, którzy nie będą reagować na zmianę innych, kiedy przyjdzie Ostrzeżenie. Będą uparcie odwracać się od Boga. Będą żartowali z Was. Nie wolno wam odwrócić się od nich, jak wielu ze strachu mogłoby uczynić, lecz starać się próbować oszczędzić ich duszę.

Okres ten także będzie czasem, kiedy antypapież będzie próbował wejść do władzy Kościoła. Ten człowiek będzie pokazywać wam jak on jest oddany w to, co jest Boże i święte, aż do czasu kiedy zasiądzie na tronie św. Piotra. Pamiętajcie, że papież musi oddać swą władzę zanim antychryst pojawi się na scenie. Tak długo jak Kościół pozostaje u władzy w Rzymie, antychryst nie może wejść do władzy.

Moje dzieci, papież Jan XXIII starał się ostrzec was przed odstępstwami nadchodzącymi w Kościele i masonach będących w Rzymie. Antychryst już teraz posiada swych zwolenników pracujących w Kościele powodując w nim odstępstwa, zmiany, podziały i brak zaufania.

Rozdział 2

Wielki cud

Dzieci, w ciągu jednego roku od doświadczenia Ostrzeżenia, przez każdego z was, będzie wam dany znak od Boga. Tym znakiem będzie Wielki Cud jakiego nigdy nie widziano. Cud ukaże się we wszystkich miejscach gdzie kiedykolwiek było objawienie Jezusa czy Moje (Matki Bożej).

Będzie to trwały niezniszczalny znak dla całego świata, który będzie zwracał uwagę i rozpoznanie jego będzie świadczyło, że pochodzi od Boga.

Środki informacji będą wszędzie pracowały normalnie, ale życie po Ostrzeżeniu zmieni się zupełnie.

Sprawy będą się toczyły w wolniejszym tempie niż obecnie. Ludzie, będąc świadomi Ostrzeżenia i nadchodzących zdarzeń, będą bardziej roztropni w swoim działaniu i będą się tak pilnować, że życie będzie szło lepszą drogą.

Środki przekazu będą pozwalały ludziom poznać Cud i jego zdarzenie. Kamery pozwolą przesłać obraz Cudu we wszystkie strony świata. W czasie trwania Cudu wielu będzie cudownie uzdrowionych.

W odpowiednim czasie będzie przepowiedz one wam nadejście Wielkiego Cudu. Czas ten pozwoli środkom masowego przekazu (TV, radio) na przygotowanie się do transmisji. Również ludzie będą mogli mieć czas na udanie się do miejsc naszych objawień, aby brać przygotowanie o Wielkiego Cudu w modlitwie i Mszy św.

Wielki Cud pozostawi trwały znak, aby świat mógł to zobaczyć w dowolnej chwili. To będzie znak dany przez Boga Ojca. On uczyni to dla cudownej miłości do swoich dzieci. Wielu znajdzie się w stanie mistycznej mgły, nie wiedząc co robić, gdzie iść, jak szukać pomocy. To będzie sposobność, aby pomóc waszym bliźnim wrócić do Kościoła. Jak również uczyć ich miłować siebie nawzajem. Otwórzcie serca dla swego bliźniego.

W tym czasie będzie wiele nawróceń, ale również będą i tacy, którzy odrzucą Ostrzeżenie i pójdą swoją drogą.

W tym czasie ukaże się wielu fałszywych proroków, pochodzących od złego, którzy będą próbowali innych zwrócić z Bożej Drogi, pragnąc zwabić dokonanymi cudami i uzdrowieniami, aby skusić do ich królestwa.

Po ukazaniu się Cudu będzie czas pokoju i ciszy. Nie traćcie swej czujności, bo nadejście kary i ucisku jest bliskie. Nie ustępujcie w swych modlitwach i poświęceniach, bo musi się wypełnić to co napisano w Biblii. Trzymajcie swój dom w porządku ducha i módlcie się, żeby złagodzić nadchodzące kary.

Rozdział 3

Drogie dzieci to będzie bardzo poważny i trwożący serca czas dla wszystkich ludzi na świecie. Kary mogą być złagodzone, lecz wielu będzie cierpiało lub umrze z powodu zła na świecie i waszych grzechów.

Bezpiecznymi schronami będą Kościoły, zakony, katedry, domy, miejsca, gdzie Jezus i Ja (Maryja) objawiamy się Bożym Dzieciom, miejsca gdzie Bóg jest miłowany, szanowany i wielbiony.

Mówię wam to, abyście podążali za jasnym światłem, które prowadzić będzie do tych wyznaczonych miejsc schronienia. Będzie również wiele innych miejsc.

Wasze rządy planują jeden światowy rząd. Źli ludzie będą kierowali w takim miejscu i w waszych czasach. Wybuchnie wiele wojen, które wtedy zostaną powstrzymane. I wtedy wasz jeden światowy rząd powie wam, że wszystko jest dobrze, że wszystkie kraje żyją w pokoju i nie będzie już więcej wojen.

Wasz klimat pogody zmieni się: ziemia będzie drżeć i wstrząsać. Będzie wiele trzęsień ziemi i sztormów, jakich nigdy nie widziano. Erupcje wulkanów zaczną występować jeden za drugim, powodując dużą utratę życia zarówno niewinnych jak i złych ludzi. Powstawać będą liczne masywne fale, monsuny, huragany i tornada w skali, jakiej nikt jeszcze nie doświadczył. Bóg będzie starał się obudzić tych, którzy mają zło w swoim życiu. Ci którzy nie zawrócą do Boga, będą na drodze do piekła. Będzie dużo zniszczeń. To wszystko prowadzi was do ucisku (cierpienia).

Wiele naszych dzieci będzie musiało udać się do miejsc ukrycia, kiedy sztormy zniszczą ich domy. Patrzcie wtedy na znak świetlny. Będziecie nim prowadzeni. W czasie tym wszystko będzie wam dostarczone. Będziecie mieli mannę i wodę. Trzymajcie się w modlitwie i pomagajcie tym, którzy potrzebują pomocy. Prowadźcie naszych bliźnich do bezpiecznych miejsc. W czasie tej podróży starajcie się oszczędzić dusze innych, lecz nie wolno brać wam tych, którzy nie mają znaku Boga naznaczonego na czole (krzyża). Oni nie będą mogli znieść prowadzonego światła.

Światowy rząd powoli będzie zabierał wam wasze prawa i wolność. Wiedzcie, że będą zamykać wasze kościoły, seminaria i zakony. Będą przychodzić do waszych domów jak złodzieje pod osłoną nocy i aresztować was za wasze religijne wyznania.

Wasz własny rząd jest już gotowy oddać waszą wolność dla tych ludzi. Wasi przywódcy stają się głusi na wasze żądania. Oni myślą, że będą dalej rządzić. Tak właśnie nie będzie. Będą oszukani tak jak i wy jesteście.

Kiedy to wszystko się wydarzy, antychryst zamorduje papieża i zabierze jego miejsce. Od tego momentu jeden światowy rząd jest kierowany przez niego – antychrysta. Ten człowiek będzie proklamował się być Chrystusem, że przyszedł żeby oszczędzić was. Wielu będzie wierzyło, że on (antychryst) jest teraz wśród was, czekając na odpowiedni czas do przejęcia władzy.

To tylko powiem odnośnie antychrysta. On czeka w ukryciu na moment, kiedy będzie mógł przejąć władzę. Papież Petrus zasiądzie na tronie Piotra tylko po to, aby zostać zamordowanym przez antychrysta, który wówczas sam zasiądzie na tronie piotrowym.

Czas ten będzie dla wielu czasem radości. Antychryst będzie czynił różne sztuczki upodobniające się do cudu, ażeby zwieść moje dzieci do myślenia, że to on jest Zmartwychwstałym Jezusem.

Będzie panował pokój i fałszywy pokój między narodami. Moje dzieci będą myślały, że wszystko idzie dobrze, będą w swoich domach i kościołach, lecz Kościoły będą pod jego kontrolą. To nie będzie wasz matczyny Kościół. To będzie prowadziło do fałszywego sensu wiary i pokoju.

Henoch i Eliasz zostaną zesłani z nieba, aby walczyć z antychrystem w Świątyni. To moje dzieci, będzie znakiem startu czasu cierpienia i ucisku.

Moje dzieci, w tych trudnych czasach pokrzepiajcie się modlitwą. To będzie trudna podróż dla wielu, lecz ci którzy będą trwać w modlitwie i w swoich sakramentach, poście, poświęcać się i dzielić Pismo Mojego Syna Jezusa z tymi, którzy nie wierzą w drugie przyjście Chrystusa i tymi, którzy są zjednoczeni z antychrystem wierząc, że to on jest Zmartwychwstałym Chrystusem, będą oszczędzeni od Bożej ręki Sprawiedliwości.

Ktokolwiek z wiernych dzieci zginie w tych czasach w stanie pobożności, będzie razem z Bogiem i nie będzie cierpiał. Niewinne dzieci nie będą cierpiały.

Nie obawiajcie się tego moje dzieci, bo macie Miłosiernego Boga. Jednak czas Bożego Miłosierdzia dla wszystkich końca i rozpocznie się Jego sprawiedliwość.

Rozdział 4

Wielka udręka

Zanim nastąpi okres udręki, Żydzi będą się nawracać. Nie lękajcie się moje dzieci. Dużo módlcie się, jako że Boże Miłosierdzie będzie z tymi, którzy Go kochają.

Biada tym, którzy dobrowolnie przyjęli znak bestii. Świat zacznie widzieć zepsucie antychrysta, jego zło będzie znane dla wszystkich.

Wy moje dzieci poznacie jego działanie. On zacznie umieszczać was w obozach, żeby trzymać was jak bydło. Kiedy usłyszycie o pierwszych aresztowaniach i internowaniach wiernych do tych obozów, to znak, że musicie uciekać. Obserwujcie niebo. Zobaczycie światło w kształcie krzyża na niebie. Idźcie za światłem tego krzyża. Ten krzyż zaprowadzi was w bezpieczne miejsce. Nie obawiajcie się o jedzenie i picie. Bóg je dostarczy. Wielu będzie schwytanych i zamordowanych. Oni będą męczennikami i nie będą cierpieć.

Ziemia się zatrzęsie i niebo ogniem będzie palić ziemię. Morza będą huczeć i palić się. Świat straci wiele ludzi i lądów z powodu zniszczenia padającego na człowieka. Henoch i Eliasz zejdą na ziemię z nieba, aby stoczyć bitwę z antychrystem w świątyni. Antychryst zostanie zabity.

Poznacie po znakach na niebie, że to się spełniło. Będzie to znak czerwonego krzyża na niebie. Nastąpi spokój, będziecie mieli czterdzieści dni ciszy. Naśladowcy antychrysta będą zgubieni. Powrócicie do swych domów. To będzie czas dla was, aby ocalić więcej dusz, które były zwiedzone przez antychrysta i jego naśladowców.

Moje dzieci, nadal wokół jest jeszcze wielu wrogów. Siły zła będą próbowały przejąć kontrolę nad wszystkim w tym czasie. Szatan wie, że pozostało mu niewiele czasu, aby doprowadzić do upadku Kościół i dzieci Boże.

Pamiętajcie nie odstępować od modlitwy. Trzymajcie się blisko Boga. Pozostańcie w oczekiwaniu moje dzieci, jako że czas triumfu Mojego Niepokalanego Serca nad szatanem i powrotu Jezusa na ziemię do rozpoczęcia bitwy jest bliski.

Rozdział 5

Trzy dni ciemności

Moje dzieci głoście Panu, waszemu Bogu i czyńcie przygotowania na ponowne przyjście Mojego Syna Jezusa na ziemię.

Do tego czasu powinniście mieć domy przygotowane na tę chwilę. Będzie wielu, którzy nie mają mieszkań i możecie przygarnąć ich do swoich domów, pod warunkiem, że mają znak Boga (krzyż) na czole. Będziecie potrzebowali święcone świece, ciepłe koce i ubrania, drzewo jeśli macie kominki lub piece. Zasłońcie okna zasłonami, żaluzjami, kocami albo czarnym plastikiem, abyście nic nie widzieli na zewnątrz. Musicie mieć krzyż zawieszony na zewnątrz, nad każdym wejściem. Trzymajcie wodę święconą i sól pod ręką. Trzymajcie także Biblię, różańce i dewocjonalia ze sobą. Wyłóżcie dużo pokarmu dla swoich zwierząt i nie martwcie się o nie.

Poznacie, że trzy dni ciemności nadchodzą po tym, jak słońce zmieni się na czarne, a księżyc ma kolor krwi. Ziemia stanie się bardzo zimna. To jest czas abyście udali się do swoich mieszkań i zamknęli się w nich. Nie słuchajcie tych przy drzwiach wołających do was, jako że są to demony szatana, a jeśli otworzycie im drzwi, będziecie skazani na potępienie wieczne, ponieważ było wam powiedziane, aby trzymać drzwi zamknięte.

Podczas tego okresu ciemności i zimna utrzymajcie świece zapalone, spędzajcie czas na modlitwie oraz czytaniu Pisma św. Śpiewajcie pieśni ku chwale i miłości Boga.

Będą trzy dni i dwie noce, podczas których nie będziecie spali, a będziecie trwali w modlitwie. Nie będziecie widzieli, ani słyszeli, co się dzieje na zewnątrz. To będzie tak jakbyście byli wyniesieni w obłoki.

Kiedy te trzy dni ciemności nastaną wielu nie będzie miało mieszkań, dwoje ludzi w polu, jeden będzie wzięty a drugi pozostawiony.

Proszę moje dzieci, bądźcie radosnego serca, kiedy Jezus z aniołami będzie zwalczał demonów i szatana. Jezus oczyści ziemię z tego wszystkiego co złe i co pochodzi od zła. Jezus położy głowę węża u Moich Stóp i zmiażdżę go i Moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Jezus następnie pośle wszystkie demony do piekła i tam szatana przykuje łańcuchami.

Wasza ziemia podczas swojego procesu oczyszczenia zostanie dotknięta ogniem z nieba. Wszystko to co zostało uczynione przez zło i jest złem, zginie w tym ogniu. Nastąpi jedna godzina spokoju w której Bóg pozwoli tym, którzy odrzucili go, aby okazali skruchę i wybrali Boga. Następnie ogień zejdzie z nieba na ziemię i wodę i nie będzie ucieczki dla zła, które odwróciło się plecami do Boga.

Na trzecią noc pokażą się gwiazdy na niebie, jako że Bóg przygotowuje Nową Ziemię dla swoich dzieci. Nie wolno ci otwierać ani drzwi, ani okien dla posłuszeństwa Bogu, aż do świtu dnia następnego. Kiedy otworzycie drzwi, cała ziemia będzie jak zrobiona na nowo, jakby nadeszła nowa wiosna.

Wszystkie miejsca święte ocaleją, także domy i ludzie, którzy wierzyli w Boga i powtórne przyjście Jezusa. Mój Syn Jezus będzie panował na ziemi z wami przez 1000 lat.

Podsumowanie

Czas Nowej Wiosny

O moje drogie dzieci, w jakim cudownym świecie obudzicie się, kiedy otworzycie drzwi.

Ziemia będzie odnowiona do takiej, jaką stworzył Bóg. Będziecie mieli świeże, niezanieczyszczone powietrze, świeżą czystą wodę. Ziemia będzie wypełniona drzewami, roślinami i kwiatami jakich dotychczas nie widzieliście.

Bóg zasadzi wasze ogrody pełne wszystkiego. Będzie potrzeba tylko zbierać i zasadzać nasiona na nowo.

Wielu będzie nadal posiadało wiedzę technologii, ale tym razem musi być ona używana z rozsądkiem, aby świat mógł nadal istnieć. Wielu będzie dany talent udoskonalania technologii, każde z moich dzieci będzie obdarzone innym talentem z różnych powodów. Używajcie je zgodnie z życzeniem Boga. Moje dzieci, płoty będą wam potrzebne tylko dla zwierząt, aby się nie zgubiły, szczególnie kiedy mają młode.

Większość waszego życia będzie tak jak było Moje. Wasze zakłady wykorzystujące energię do niszczenia i zanieczyszczenia, nie będą więcej istniały. Będzie wam dana możliwość korzystania z energii słonecznej.

Wasz czas będzie przede wszystkim spędzony na modlitwie, opiece nad zwierzętami, uprawą ogrodów oraz zbiorów plonów ziemi. Będziecie troszczyć się o sąsiadów i odwiedzać ich. Podróżować będziecie pieszo, rowerami lub na zwierzętach.

Sąsiad, moje dzieci, będzie pomagać sąsiadowi. To nie zajmie dużo czasu, kiedy ponownie zbudujecie źródła energii (elektrownie) oraz przedmioty, których potrzebujecie, jako że cała ta technologia będzie dana od Ojca, który posłuży się Moim Synem Jezusem, aby was tego nauczył. Wszystko będzie pomocne i będzie służyło rodzajowi ludzkiemu. Nie będzie bogatych, ani biednych. Wszystkie moje dzieci będą takie same.

Pogoda na całej ziemi będzie taka sama, ale w różnym czasie. Wszyscy będą mieli cztery pory roku. Zimno nie będzie poniżej temperatury zamarzania a gorąco nie przekroczy 26oC (80oF). Deszcz będzie padał kiedy Bóg będzie widział taką potrzebę. Śnieg też będzie padał, ale nie będzie wielkich śnieżyc ani powodzi.

Ponownie musicie nauczyć się żyć ze sobą: niezależnie od innych krajów. To nadejdzie później. Nauczycie się być wdzięczni swemu Ojcu za to wszystko, co zostało wam dane aby żyć i pracować na ziemi. Możecie się przemieszczać w inne części lądu zgodnie z życzeniem, Możecie sobie przywłaszczyć lad, który nie ma właściciela, albo spytać czy nie możecie dzielić z kimś lądu jeśli jest go pod dostatkiem. Wielu będzie trzymało ziemię, aby pewnego dnia zasadzić i zebrać plony dla was. To samo ze zwierzętami. Niektórzy będą hodować zwierzęta i zamieniać na pracę lub inne dobra. Nie będziecie mieli prawa dokonywać uboju zwierząt i je spożywać. Zaczniecie ustanawiać miejsca, które będą tego dokonywały za was. Będziecie wiedzieć co ma być zrobione. Będzie wystarczająco pracy dla każdego.

Moje dzieci, wy wszyscy będziecie potwierdzać swą miłość do Boga i człowieka, dlatego będziecie żyć nowym życiem i chodzili po ziemi z Moim Synem Jezusem, który kocha was tak bardzo.

Nie będzie żadnego głodu i chorób. Wszyscy zostaną uzdrowieni od swoich chorób i ułomności w czasie trzech dni ciemności.

Mówię wam teraz o tych cudownych czasach moje dzieci, abyście mogli przygotować swoje domy na to co przyjdzie. Będziecie mogli zatrzymać wszystko co posiadacie i używać mądrze.

Zacznijcie uczyć się, jak przechowywać produkty z ogrodu bez dostępu energii. Tak samo z mięsem. Uczcie się jak robić świeczki, jak używać oleju jako źródła światła. Niektóre rzeczy możecie już teraz przygotować aby zachować je na przyszłość. Jest wiele co możecie zrobić, aby się przygotować.

Będziecie mieli wydzielone rejony na rzeczy nieużyteczne i odpady. Jezus pokaże wam gdzie je deponować. Bóg się zajmie tymi rzeczami.

Moje dzieci, kocham was tak samo jak Jezus i Bóg Ojciec, wszyscy aniołowie i święci. Bądźcie w modlitwie, a od tej chwili pozostańcie w sakramentach i przestrzegajcie przykazań Bożych i wiedzcie co ma przyjść na ten świat. Wasz czas jest bliski. Módlcie się za tych, którzy nie akceptują Jezusa, aby żałowali i nawracali się.

Posted in Objawienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , | 31 Komentarzy »

6 listopada 2010 r godzina 15:57, Figura Chrystusa Króla już stoi w Świebodzinie

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 listopada 2010


godz. 15.57
I stało się! Dokładnie w tej minucie pod Świebodzinem stanął największy pomnik Chrystusa Króla na świecie.
– Jestem szczęśliwy – przyznał mocno wzruszony Ryszard Burzyński

Dziś wieje dużo słabiej niż wczoraj. Tuż po 9.00 potężny żuraw rozpoczął pracę.

Na razie na budowie idealny spokój. Jeszcze parę minut temu pogoda była wymarzona do takiej operacji. Teraz zaczęło troszkę padać. Na miejscu są już dziennikarze Gazety Lubuskiej.

Za chwilę spodziewamy się tutaj przyjazdu ekipy, która będzie podnosiła ramiona i głowę. Jak informowaliśmy wczoraj, ustawienie całego pomnika zaplanowano na godz. 7.00.

Już o 5.40 spotkaliśmy tutaj przypadkową osobę, która zjechał z krajowej „dwójki”, by zobaczyć przyszły pomnik. – Oszałamiające, piorunując wrażenie – powiedział nam Tadeusz Aleksandrzak z Koszalina. Po obejrzeniu elementów, które za chwilę staną się całością.

godz. 7.03
Nie wiadomo czy uda się dziś ustawić ramiona i głowę na korpusie pomnika Chrystusa Króla. Leje i wieje.

Jeszcze o 5.45 było cicho, jak u pana Boga za piecem. Gdy zaczęło świtać, wiatr wiał z coraz większą siłą. O 6.58 podjechały dwie osoby z firmy Sarens, która ma prowadzić całą operację postawienia obu części. Spotkaliśmy operatora żurawia.

– Czy uda się dziś postawić cały pomnik? – zapytaliśmy.
– Na siły natury nie mamy wpływu. Nie mogę ryzykować. Nie może się zdarzyć żadna katastrofa. Powiedział nam pan Załęski.

Zobacz też: 100-tonowy dźwig jest już na placu budowy Chrystusa giganta (informacje na bieżąco ze Świebodzina)

godz. 7.30
Chyba się uda! Co tutaj się dzieje z tą pogodą. Jeszcze przed chwilą okrutnie wiało i padało. W tej chwili tylko siąpi, wiatr ustał. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawili się ludzie z ekipy, która będzie montowała statuę. Przed chwilą na teren przed pomnikiem wjechały dwa olbrzymie traktory i pogotowie energetyczne. Dojeżdżają kolejne osoby, które będą tu pracowały. Teren obstawili już „ochroniarze”, to miejscowi, którzy będą pilnowali porządku. Na razie nie wiadomo, kiedy rozpocznie się akcja montowania ramion i głowy na korpusie pomnika Chrystusa Króla.

godz. 7.47
Trwa właśnie odprawa czterdziestoosobowego zespołu z firmy MHS Serwis Mikulski. Grupa osób w kamizelkach ochronnych stoi przed olbrzymią tablicą zawieszoną na traktorze. To oni będą montowali liny na ramionach i głowie. To oni będą kierowali nimi podczas transportu części na statuę.

– To się musi udać – mówi Mirosław Gawłowicz z firmy MHS.
Jak dodał Czesław Kołodziej z tej samej firmy, pracują tutaj od wczoraj. I najbardziej skarży się na… niezdyscyplinowanych fotoreporterów.

godz. 8.11
Chyba się zaczyna. Na górze korpusu widać kręcących się robotników. Przed chwilą ramię mniejszego dźwigu zbliżyło się do tego miejsca.

Przybywa mieszkańców, którzy nie chcą ominąć, jak mówią, historycznego momentu. Niemal wszyscy wpatrują się w malutki wiatraczek umieszczony na końcu żurawia . Wczoraj kręcił się jak szalony. Dziś jego obroty są dużo wolniejsze. Wszystko wskazuje na to, że dziś zacznie się akcja montowania obu części pomnika.

godz. 8.20
To oficjalny komunikat ekipy, która stawia pomnik: – Zaczynamy! Właśnie do największego dźwigu wchodzi jego operator, pan Załęski.

godz. 8.52
Wszyscy obecni w Świebodzinie zastanawiali się, czy na miejscu jest pomysłodawca postawienia pomnika Chrystusa Króla, ks. Sylwester Zawadzki. Jak dowiedzieliśmy się przed chwilą, ksiądz jest już od godziny. W tej chwili przebywa w baraku razem z kierownictwem firmy stawiającej pomnik.

Wzdłuż nasypu rozciągnięte są już liny, którymi ludzie będą kierowali ramiona pomnika na korpus.

godz. 9.02
Nie mamy żadnego komunikatu, ale coś nie gra. Przed chwilą dwaj pracownicy majstrowali coś przy dźwigu. Teraz przeszli do kabiny i nad czymś się zastanawiają. Wszyscy w pogotowiu, a dźwig (o udźwigu 700 ton) ani drgnie. Oczy wszystkich zebranych wpatrzone są w jeden punkt – kabinę dźwigu.

godz. 9.09
Ruszyło. Żuraw obraca właśnie swoje ramię i kieruje na pierwszą część do zamontowania. Żebyście drodzy Czytelnicy widzieli to poruszenie wśród osób obecnych na placu. – Jest nadzieja – mówi pan Jan Cejko. A stojący obok Paweł Przybylski dodaje: – Trzymamy mocno kciuki.

– Widzę te kciuki zaciśnięte tak mocno, że aż cała ręka „sina” – mówi obecna na miejscu nasza reporterka Henryka Bednarska.

godz. 9.40
Nigdy nie przypuszczaliśmy, że manewry dźwigu mogą wzbudzić tyle emocji. Żuraw już obracał się w stronę ramion i… nagle się zatrzymał. Natychmiast zaczęły się spekulacje, co się dzieje. Ludzie zaczęli się martwić, że przed wiatrem, który zapowiadają, nie zdąży się zamontować obu części pomnika.

I nagle dźwig zaczął obracać się w drugą stronę. Przed chwilą domontowano do niego dodatkowe łańcuchy, które zostaną przymocowane do elementów pomnika.

godz. 9.48
W tej chwili trwa właśnie przymiarka. Żuraw ustawił się nad korpusem, opuścił łańcuchy do wysokości, która prawdopodobnie będzie właściwa przy podniesieniu ramion. Teraz żuraw opuszcza swoje liny już wprost na ramiona. Za chwilę zacznie się ich montaż.

godz. 10.34
– Idzie, idzie, patrzcie, ramiona się już ruszają – zauważa pan Ryszard. Rzeczywiście w tej chwili zaczęło się podnoszenie ramion. Na razie uniesione są na niewielką wysokość, ale systematycznie i powoli wędrują w górę Co tu się dzieje! Poruszenie, komentarze. – Tak, i łzy – przyznaje pan Ryszard.

To już na pewno ten moment. Naprężąją się też bowiem boczne liny, które będą naprowadzały tę część na pomnik.

godz. 10.54
Co to się działo, kiedy podniosły się ramiona. Ludzie nie wiedzieli, jak będą skierowane, bo były przodem do korpusu. – Ja nie chcę żeby był obrócony w stronę Zielonej Góry. Niech tu patrzy, na Świebodzin – ktoś rzucił.

No i stało się. Precyzyjnymi manewrami odwrócono ramiona w taki sposób, że będą skierowane na Świebodzin. W tej chwili znajdują się one już w połowie wysokości korpusu.

godz. 10.59
Jak się dowiedzieliśmy, wraz z ramionami do góry wędruje dwóch alpinistów. Są w środku i to oni będą ustawiali ramiona na korpusie. Dowiedzieliśmy się, że pochodzą z Żagania.

godz. 11.25
Operacja osadzania ramion dobiega końca. Zaczęła się o godz. 10.35. teraz do osadzeniu prawej strony ramion zostało – jak można ocenić z dołu – około metra, z lewej strony około dwóch metrów.

– Już jest nasz – mówi pan Ryszard.

W tej chwili dźwig opuszcza ramiona tak powoli, że ludzie przyglądający się tej operacji stwierdzili: precyzja, jak w szwajcarskim zegarku.

godz. 12.15
Trwa montowanie ramion na korpusie. Prawa strona jest już osadzona niemal do końca. Do opuszczenia lewego ramienia brakuje jeszcze około metra, jak można osądzić to z dołu. Na placu przed pomnikiem coraz mniej ludzi. Mieszkańcy powiedzieli nam, że idą tylko coś zjeść i wrócą. Bo to zbyt ważna i historyczna chwila dla Świebodzina, żeby w tym nie uczestniczyć.

godz. 12.35
Do osadzenia się ramion brakuje jeszcze około półtora metra, może mniej. Jak powiedzieli nam znawcy, to bardzo dobrze, ponieważ, oznacza to, że element powoli się wpasowuje. Potrwa to około 1,5 godziny. Później zacznie się montowanie ostatniego elementu – głowy.

godz. 13.15
Ramiona już osadziły się na korpusie. W środku cały czas trwa ich montowanie.

godz. 13.50
Za około godzinę zacznie się montowanie ostatniego elementu pomnika Chrystusa Króla, głowy.

godz. 14.30
Za chwilę zacznie się montowanie ostatniego elementu pomnika Chrystusa Króla. W tej chwili na głowę wraz z koroną zakładane są specjalne liny. Blisko tego elementu statui jest już ramię dźwigu. Okoliczni mieszkańcy wyraźnie czuwają nad tym co się dzieje na placu budowy. Przed chwilą było tu pusto a teraz ludzi przybywa, ciągną całymi rodzinami.

godz. 15.00
W tej chwili trwa demontaż platformy, dzięki której dźwig mógł równomiernie podnieść ramiona. Zdjęto już deski, za chwilę będzie rozmontowywana konstrukcja. Rozbiórka tej platformy nie mogłaby być możliwa przed zamocowaniem głowy.

godz. 15.36
Platforma, która posłużyła do podniesienia ramion już zdemontowana. Teraz trwa mocowanie łańcuchów, które uniosą ostatni element pomnika Chrystusa Króla, głowę wraz z koroną. Właśnie w tej w tej chwili widzimy sześciu robotników w pomarańczowych kamizelkach i kaskach, mocujących łańcuchy. I znów, jak tuż przed podniesieniem ramion, przebywa mieszkańców Świebodzina. Wszyscy czekają. – Niemalże ze łzami w oczach – przyznaje Małgorzata Roszlik.

godz. 15.42
Głowa uniosła się na wysokość ok. 8-10 m. Podtrzymują ją, jak w przypadku ramion, liny. Na górze pomnika widać 7 robotników oczekujących na ostatni już element, największego pomnika Chrystusa na świecie.

godz. 15.51
Głowa Chrystusa Króla jest właśnie opuszczana na pozostałą część pomnika. Jeszcze 2 może 3 metry i największy pomnik Chrystusa Króla na świecie będzie w komplecie.

godz. 15.55
Montowanie tej części pomnika idzie bardzo szybko i sprawnie. I podobnie jak pierwszej części, czyli ramion, bardzo precyzyjnie. Zostało nie więcej niż metr do osadzenia głowy. Już powoli giną nam z oczu robotnicy, którzy znajdują się w środku pomnika. Robotnicy machają. W tej chwili niemal każdy z widzów trzyma, albo kamerę, albo aparat. Coraz więcej uśmiechu na twarzach obserwujących historyczne wydarzenie, jak mówią mieszkańcy Świebodzina.

godz. 15.57
I stało się! Dokładnie w tej minucie pod Świebodzinem stanął największy pomnik Chrystusa Króla na świecie.
– Jestem szczęśliwy – przyznał mocno wzruszony Ryszard Burzyński

Budowniczy pomnika ksiądz Sylwester Zawadzki nie kryje wzruszenia. – Jestem bardzo szczęśliwy. To jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu – powiedział nam.

Gdy stojący obok nas mieszkańcy to usłyszeli, rozległy się gromkie brawa. Wcześniej ksiądz prałat podziękował za precyzyjną pracę Stanisławowi Bandurze z firmy Żuraw Grohman, która stawiała dwie ostatnie części pomnika.

Operacja była dość skomplikowana, nietypowa, jedyna. Doświadczeń nie będzie można przekazać – powiedział nam Stanisław Bandura.

Ks. Sylwester Zawadzki zapytany, skąd pomysł na wybudowanie pomnika powiedział: – Pomysł miał Pan Jezus. Ja ten pomnik miałem zbudować.


Źródło: Gazeta lubuska

Posted in Kościół, Patriotyzm, Warto wiedzieć, Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 142 Komentarze »

Orędzie dla Mirjany 2.listopada 2010

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 listopada 2010


„Drogie dzieci, z macierzyńską wytrwałością i miłością przynoszę wam światło życia, aby zniszczyło w was ciemność śmierci. Nie odrzucajcie mnie, moje dzieci. Zatrzymajcie się i spójrzcie w samych siebie a zobaczycie jak jesteście grzeszni. Zobaczcie swoje grzechy i módlcie się o przebaczenie. Dzieci moje, nie chcecie uznać, że jesteście słabi i mali, a możecie być mocnymi i wielkimi wypełniając wolę Bożą. Dajcie mi wasze oczyszczone serca, abym mogła je oświecić światłem życia, moim Synem. Dziękuję wam”.

Posted in Orędzia | Otagowane: , | 11 Komentarzy »

Pamięci tych którzy odeszli

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 listopada 2010


Święto zmarłych to czas zadumy i refleksji , to czas wspomnień o tych co odeszli , ale także okazja do przemyśleń nad własnym życiem , nad przeszłością , teraźniejszością

Pamiętajmy o swych bliskich co odeszli , bez nich nie byłoby nas świecie


Szczęść Boże.
Biorąc założenie, że skoro dziennie umiera na świecie 152 tysiące ludzi, to w przeciągu roku umiera ich ok 55,5 mln, w ciągu tego dziesięciolecia umarło już 555 mln osób, w jednej godzinie umiera ok 6 333 osoby, a w ciągu jednej minuty ok 105 osób, a w ciągu jednej sekundy 1,75 osoby. Przyjmując, że większość trafia do czyśćca na okres od kilku do kilkaset lat to można wywnioskować, że wiele milionów dusz czeka na wybawienie i nasze modlitwy.

Podczas jednej z wizji Chrystus przekazał św. Gertrudzie słowa poniższej modlitwy, która jak oświadczył, gdy odmawiana jest z miłością i pobożnością, uwalnia za każdym razem z czyśćca tysiąc dusz.

Modlitwa Św. Gertrudy
„Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego, Jezusa Chrystusa, w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także moim domu. Amen

Jeżeli natomiast w jednym miejscu zbierze się 5 osób i odmówi wspólnie powyższą modlitwę 200 razy, to razem przyczynią się one do wybawienia z czyśćca 1 miliona dusz. Przyjaciel św. Jana Maciasa – św. Jan Ewangelista, objawił mu, że jego modlitwy uwolniły niemal półtora miliona dusz z ich więzienia. Powiedziano, że w chwili jego śmierci niebiosa się otworzyły i dusze te pośpieszyły na ziemię, by odprowadzić go do nieba. Cóż za powitanie! Uwalniając dusze czyśćcowe, przyśpieszając ich wejście do nieba, zapewniamy sobie wdzięczność całego raju, wykuwamy więzi przyjaźni z jego mieszkańcami.
Króluj nam Chryste

Echo Chrystusa Króla

Posted in Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 18 Komentarzy »