Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archive for the ‘Medziugorje’ Category

Orędzie Matki Bożej przekazanej przez Mirjanę 02.01.2017.

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Styczeń 2017


„Drogie dzieci, Mój Syn był źródłem miłości i światła kiedy na Ziemi mówił do świata wszystkich światów! Moi apostołowie, postępujcie za Jego światłem, co nie jest łatwe, musicie stać się maluczkimi. Musicie umniejszyć się wobec innych, a przez wiarę, napełnić się Jego miłością. Żaden człowiek na ziemi bez wiary nie może przeżyć cudownego doświadczenia, ja jestem z wami. Objawiam się wam poprzez moje przychodzenie, przez te słowa, i tym samym pragnę zaświadczyć o mojej miłości i macierzyńskiej trosce. Moje dzieci, nie traćcie czasu na zadawanie pytań, na które nigdy nie dostaniecie odpowiedzi. Przy końcu waszej ziemskiej drogi udzieli wam jej Ojciec Niebieski. Wiedzcie zawsze, że Bóg wie wszystko, Bóg wszystko widzi i Bóg kocha. Mój najmilszy Syn, oświetla życia, rozprasza ciemności, a moja macierzyńska miłość, która mnie niesie, jest dla was nie niewypowiedziana, jest tajemnicza, ale rzeczywista. Ja okazuję wam swoje uczucia, miłość, zrozumienie i matczyną życzliwość. Oczekuję od was, moi apostołowie, róż waszych modlitw, które powinny być dziełami miłości. To są dla mojego matczynego serca najmilsze modlitwy. Zanoszę je mojemu Synowi, który dla was się narodził. On na was patrzy i słucha was. My zawsze jesteśmy blisko was, to jest miłość, która przyzywa, jednoczy, nawraca, dodaje odwagi i napełnia, dlatego więc apostołowie moi, miłujcie się wzajemnie, lecz nade wszystko kochajcie mojego Syna. To jest jedyna droga prowadząca do zbawienia, do życia wiecznego. To jest moja najmilsza modlitwa, która napełnia moje serce najpiękniejszą wonią róż. Módlcie się, zawsze módlcie się za swoich pasterzy, aby mieli moc bycia światłem mojego Syna.Dziękuję wam. ”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 79 Comments »

Orędzie z Medjugorje 25.12.2016 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Grudzień 2016


Otrzymała Maria

„Drogie dzieci! Z wielką radością niosę wam dziś mego Syna Jezusa, aby obdarzył was swoim pokojem. Dziatki, otwórzcie wasze serca i bądźcie radośni, że możecie Go przyjąć. Niebo jest z wami i walczy o pokój w waszych sercach, rodzinach i na świecie, a wy dziatki wspomóżcie waszymi modlitwami, aby tak było. Błogosławię was z moim Synem Jezusem i wzywam was, abyście nie tracili nadziei i aby wasze spojrzenie i serce zawsze były skierowane ku niebu i wieczności. Tak będziecie otwarci na Boga i Jego plany. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Otrzymał Jakov (raz do roku)

Matka Boża przyszła z Dzieciątkiem Jezus w ramionach. Objawienie rozpoczęło się o 14.20 i trwało 10 minut.

„Drogie dzieci! Dzisiaj, w tym dniu łaski, w szczególny sposób wzywam was do modlitwy o pokój. Dzieci, Ja przyszłam tu jako Królowa Pokoju i tak wiele razy wzywałam was do modlitwy o pokój. Ale, dzieci moje, wasze serca są pozbawione pokoju. Grzech uniemożliwia wam całkowite otwarcie się na łaski i pokój, który Bóg wam pragnie dać. Abyście żyli w pokoju, moje dzieci, musicie mieć wpierw pokój w waszych sercach i  być całkowicie poddani Bogu i Jego woli. Nie szukajcie pokoju i szczęścia w rzeczach doczesnych, ponieważ one wszystkie są przemijające. Dążcie do prawdziwego miłosierdzia i pokoju, który pochodzi tylko od Boga, a tylko w ten sposób wasze serca będą wypełnione prawdziwą radością, i tylko w ten sposób będzie w stanie stać się świadkami pokoju w tym niespokojnym świecie. Jestem waszą matką i oręduję za każdym z was przed moim Synem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 154 Comments »

Niepokalanie Poczęta

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Grudzień 2016


Historia

Jest takie powiedzenie, że ,,młyny Boże mielą powoli”. To powiedzenie w pełni można odnieść do historii i czasu ogłoszenia w Kościele Rzymskokatolickim dogmatu – prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi, którego w dniu dzisiejszym mija dokładnie 160 rocznica. Może więc o tym ważnym fakcie dla naszej wiary pokrótce, jak do niego doszło.

Fundamentem ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Dziewicy Maryi, była nauka bł. Jana Dunsa Szkota (l265-1308), kapłana z Zakonu Franciszkanów Konwentualnych, w której wyłożył prawdę o Niepokalanym Poczęciu i bronił jej, stając się jej męczennikiem (utrata katedry, podejrzenia i posądzenia o herezję, zniesławienie, przedwczesna śmierć), czym zasłużył sobie na tytuł ‘Doktora Maryjnego’.

O nim w trakcie homilii wygłoszonej podczas jego beatyfikacji, 20 marca 1993r. w Bazylice Watykańskiej, Papież Jan Paweł II, powiedział:

,,Wszystkich zachęcam, by wielbili imię Pana, którego chwała jaśnieje poprzez doktrynę i świętość życia bł. Jana, piewcy Wcielonego Słowa i obrońcy Niepokalanego Poczęcia Maryi. W naszej epoce, zasobnej w bogactwa ludzkiej myśli, techniki i nauki, w której jednak wielu zatraciło zmysł wiary i oddaliło się od Chrystusa i Jego Ewangelii, Jan Duns Szkot jest przykładem nie tylko wielkiego intelektu i niezwykłej umiejętności przenikania tajemnic Bożych, lecz także godnym naśladowania wzorem świętości życia. W jego nauce – jak stwierdził mój czcigodny poprzednik Paweł VI – można znaleźć skuteczny oręż, który pozwoli odegnać czarną chmurę ateizmu (Ps 18,10b), wiszącą nad naszą epoką. Zwłaszcza dla teologów, kapłanów, w szczególny zaś sposób dla franciszkanów, bł. Duns Szkot stanowi wzór wierności prawdzie objawionej”(L’Osservatore Romano’ , nr 5-6/1993, str. 7-8).

Zanim jednak o bł. Janie Dunsie Szkocie, może parę faktów o czasach poprzedzających jego działalność i życie, w których zajmowano się sprawą Niepokalanego Poczęcia NMP.

Otóż W Katechizmie Kościoła Katolickiego, w punkcie 491, tak czytamy: „W ciągu wieków Kościół uświadomił sobie, że Maryja, napełniona ‘łaską’ przez Boga, została odkupiona od chwili swego poczęcia”. Tak zaiste było, lecz dokonywało się to w wielkich bólach, długich wiekowych zmaganiach i walkach, wśród wielu przeciwności i przeszkód; nie działo się to łatwo i przyjemnie, bowiem przebiegało nader burzliwie.

By to zilustrować, posłużę się pewnym opracowaniem znanego mariologia, ks. Rene Laurentina, który poddał analizie prace różnych autorów, wydanych z okazji stuletniej rocznicy ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu.

Prace te wykazują dokładnie, jak dalecy byli Ojcowie Kościoła od wyraźnej idei Niepokalanego Poczęcia. Dla przykładu z analizy stanowiska Ojców syryjskich, wynikało, że wszyscy, z Efremem (306-373) włącznie oświadczają mniej lub więcej wyraźnie, że Maryja aż do Zwiastowania była w stanie grzechu pierworodnego i że wówczas została od niego uwolniona. Przeciwnikiem wolności Maryi w chwili poczęcia od grzechu pierworodnego, był św. Augustyn, największy teolog starożytności chrześcijańskiej; uważał bowiem, że grzech pierworodny pierwszych rodziców przeszedł na całe ich potomstwo, wskutek czego każdy człowiek rodzi się z zaciągniętą winą grzechu pierworodnego.

W konsekwencji każdy człowiek, jeśli ma być zbawiony, musi być odkupiony przez jedynego Odkupiciela Jezusa Chrystusa. Absolutna powszechność grzechu i absolutna konieczność Odkupienia. On sam i wielu podzielających jego stanowisko, poparte Pismem Świętym, nie widział jakiegokolwiek wyjątku; Maryja, ponieważ jest tylko człowiekiem, też musiała być odkupiona. A jeśli musiała być odkupiona, to przedtem musiała podlegać grzechowi pierworodnemu (co do grzechów osobistych, zgadzano się powszechnie, że nigdy żadnego grzechu Maryja osobiście nie popełniła).

Ta teza augustiańska na temat grzechu pierworodnego i brak dialogu pomiędzy starożytnym Zachodem i Wschodem, który uznawał w pełni prawdę o Niepokalanym Poczęciu, na długi czas opóźnił wyjaśnienie tego dogmatu wiary aż do XII w. Ale rzecz ciekawa, wzrastająca wrogość pomiędzy Wschodem a Zachodem chrześcijańskim doprowadziła do tego, że Wschód sformułowawszy tę prawdę przy końcu okresu patrystycznego, stopniowo od niej się oddalał i

oddalił, w miarę jak Zachód się do niej przybliżał. To całkowite oddalenie się Wschodu, przejawiło się odrzuceniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi, ogłoszonego w r.1854, w Kościele Rzymskokatolickim. Zanim dojdziemy do wydarzeń, mających miejsce w i po XII w., warto wspomnieć o fakcie przechodzenia od IX w., przyjętego na całym Wschodzie święta Poczęcia Maryi do południowej Italii i dalej do Irlandii i Anglii.

Wiek XII – to ważny okres, w którym Święto Poczęcia poczyna coraz bardziej przenikać na Zachód, a pod wpływem uchwał synodu w Londynie (1127-29), ulega zmianie jego teologiczna treść. Podkreśla się teraz uświęcenie Maryi w momencie poczęcia, zachowanie Maryi od skażenia grzechem od pierwszego momentu. Zachował się z tego okresu, pewien jakże ważny tekst, w którym znajduje się formalna teza o zachowaniu od grzechu pierworodnego:

Niektórzy teologowie mówią, że Dziewica, według prawa powszechnego, podlegała grzechowi pierworodnemu. Byłaby nim obarczona, gdyby Bóg Wszechmogący nie zachował Jej od niego (preservasset). Ale w tymże samym momencie (in eodem instant), kiedy ta dusza tak wzniosła została złączona z ciałem, była ona zdolna do przyjęcia łaski Bożej, której Bóg udzielił jej w sposób szczególny; On też zachował ją (preservavit) od grzechu, któremu podlegają ci wszyscy, co są poczęci z męskiego nasienia”.

Pierwszym teologiem, który – jak można wnosić z aktualnego stanu badań – bronił Niepokalanego Poczęcia Maryi, był benedyktyn Eadmer z Anglii (1141). Nie dopuszczał on żadnej zmazy w Maryi: ani na ciele, ani na duszy i to w żadnej chwili Jej istnienia. Miał przeczucie prawdy, lecz nie potrafił rozwiązać trudności wypływającej z powszechności odkupienia, zakładającej z kolei powszechność grzechu. Jego głównym opozycjonistą był św. Bernard (1090-1153).

W r. 1209, św. Franciszek z Asyżu, wielki czciciel i naśladowca Maryi, założył Zakon Franciszkanów, który Jej, jako obranej Patronce oddał w opiekę. Zakon Franciszkanów cechuje wiekowa tradycja maryjna, w myśl rozkazu swego św. założyciela:

Rozkazuję wszystkim moim braciom, którzy są teraz i będą w przyszłości, ażeby zawsze poważali i uwielbiali Najświętszą Dziewicę we wszelki możliwy sposób, z największą czcią i pobożnością. Chcę również, ażeby zawsze byli Jej wiernymi sługami”.

Wkrótce centralnym tematem teologicznego zainteresowania i dyskusji w Zakonie stała się teza o przywileju Niepokalanego Poczęcia Maryi. Synowie św. Franciszka stali się obrońcami tej tezy, która w r. 1854, w Kościele katolickim przyjęta została uroczyście jako obowiązująca prawda wiary. Pierwszym, który w Szkole Franciszkańskiej wykładał naukę o Niepokalanym Poczęciu, był Robert Grosseteste(1253), mistrz z Oksfordu. W 1278r. franciszkanin Jan Olivi głosił nieobecność wszelkiego grzechu w duszy Maryi, dając pierwszą odpowiedź teologiczną na zastrzeżenia związane z dogmatycznym zarzutem o powszechności odkupienia. Podzielał on opinie anonimowych autorów:

Niektórzy powiedzieli, że Maryja, dzięki łasce Chrystusa, została ustrzeżona od wszelkiej winy i wszelkiego pożądaniaMaryja byłaby z konieczności dotknięta zmazą pierworodną, gdyby nie działała pośrednicząca łaska Zbawiciela… Podobnie jak święci zranieni zmazą grzechu pierworodnego zostali z niego oczyszczeni dzięki łasce i zostali usprawiedliwieni dzięki zasłudze Chrystusa, tak też Maryja – powiadają – została ustrzeżona od zmazy pierworodnego w ten sposób, że w chwili wlania duszy w ciało, została Ona całkowicie oczyszczona ze zmazy pierworodnej”.

Była to jedna z pierwszych prób rozwiązania problemu powszechności odkupienia, ale nie była to jeszcze prawda o Niepokalanym Poczęciu. Olivi i wspomniani anonimowi autorzy trzymali się jednak ciągle augustyńskiej idei grzechu pierworodnego przekazanego poprzez skażenie ciała i przez pożądliwość. Dusza Maryi jest ustrzeżona, ale ciało jest poczęte w grzechu i będzie oczyszczone przez wlanie duszy. Nie jest to więc nieobecność wszelkiej zmazy

pierworodnej. Skażenie ciała jako podłoża grzechu pierworodnego jest odrzucone po raz pierwszy w r. 1295, w piśmie św. Piotra Paschazjusza, ale bez uwzględnienia związku z uprzednim odkupieniem Maryi. W r.1298 Rajmund Lullus broni Niepokalanego Poczęcia Maryi, ale nie rozwiązuje wyraźnie trudności, które się temu przeciwstawiają.

W Oksfordzie natomiast mistrz Dunsa Szkota, Wilhelm z Ware, wykładając powszechnie głoszoną naukę przeciw Niepokalanemu Poczęciu, jednocześnie dodaje:

Według innej opinii, Maryja nie została skażona grzechem pierworodnym. Obstaję przy tej opinii, bo gdybym miał się mylić, to – nie będąc pewny opinii przeciwnej – wolę zbłądzić przesadą, przyznając Maryi ten przywilej, niż popełnić błąd niedomiaru przez pomniejszenie lub odmawianie Jej jakiegoś uprzywilejowania”.

Jak już to było wcześniej powiedziane, zasadnicza rolę w obronie tezy i rozwoju ruchu propagującego Niepokalane Poczęcie, który – mimo bardzo skromnych początków – rośnie, rozprzestrzenia się i podbija opinię w ciągu jednego wieku, odegrał bł. Jan Duns. Z nakazu papieża Bonifacego VIII , odbyła się publiczna dysputa na paryskiej Sorbonie nt. przywileju niepokalanego poczęcia Maryi, w której Szkot odpierając zarzuty przeciwników, w nowym świetle ustawił ten problem, odnosząc nad nimi druzgocące zwycięstwo. Odtąd paryski uniwersytet prawdę o Niepokalanym Poczęciu uznał za własną, choć przedtem do niej był wrogo usposobiony, była uważana za herezję.

Bł. Jan Duns prawdy o Niepokalanym Poczęciu bronił w epoce, kiedy zaprzeczali jej (odrzucali ją) tacy ówcześni wielcy mistrzowie, a późniejsi święci, jak Albert Wielki (1193-1280), Tomasz z Akwinu (1225-1274 ), czy Bonawentura (1221-1274), którzy wierni byli doktrynie św. Augustyna (354-430), opartej na głoszonej przez św. Pawła nauce o powszechności Odkupienia, zakładającej powszechność grzechu pierworodnego (zob. Rz 3,23n i 5,12-19 i 7,7-25; por. Ps 51,7 i 143,2; Hi 14,4 i l5,l4 i 33,9), przekazywanego poprzez skażenie ciała i przez pożądliwość.

Według tej doktryny, na którą zresztą powoływało się wielu teologów, uważano, że powszechnemu odkupieniu ze względu na skutki grzechu pierworodnego podlegają wszystkie dzieci Adama (Tb 8,6 ; Dz 17,26), a więc także i Maryja. Ponieważ odkupienie było powszechne, zatem i Maryja musiała być też odkupiona przez mękę Chrystusa, jak wszyscy ludzie. Bł. Szkot Duns stanął więc przed rozwiązaniem dwóch kluczowych problemów, a mianowicie wobec problemu powszechności odkupienia, zakładającego powszechność grzechu u potomków Adama, albowiem: ,,wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, lecz dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które dokonało się w Chrystusie” (Rz 4,23n), oraz problemu pożądliwości i skażenia ciała, które od czasów św. Augustyna było uważane za element przekazujący grzech pierworodny.

O tej prawdzie, tak mówiła Matka Boża:

Jezus naprawdę cierpiał dla was wszystkich. Przez to odkupił was z grzechów i dał wam możliwość Bożego życia, które zostało dla wszystkich stracone w chwili grzechu pierworodnego, popełnionego przez naszych pierwszych rodziców” (330, 8.08.1986) i

Tryumf Bożego miłosierdzia wypełnia się przez spłacenie długu, jakiego wymagała Boża Sprawiedliwość z powodu popełnionego przez pierwszych rodziców grzechu, który zrodził potępienie dla całego ich potomstwa, czyli całej rodziny ludzkiej” (544, 16.04.1995).

Opierając się na nauce św. Anzelma (1033-1109), Jan Duns występuje przeciw poglądowi fizycznego przekazywania grzechu pierworodnego, przez ciało i jego pożądliwości. Grzech bowiem należy do porządku moralnego, a nie fizycznego, tkwi zasadniczo w niematerialnych: duszy i woli, a więc nie w ciele (w ‘Rękopisie z Czyśćca’{Wydawnictwo Michalineum 1998} na str. 60, czytamy, że: „dusza jest rzeczywistą sprawczynią popełnionych grzechów, śmiertelne ciało bowiem mogło być tylko jej posłuszne i nie należy mu przypisywać jakiejkolwiek złośliwości”), które nie może je skazić. Z tego też powodu wystarczyłoby, żeby właśnie dusza była oczyszczona lub ustrzeżona od grzechu, aby cała osoba była czysta i wolna od zmazy grzechy grzechu. Ponieważ grzech Adama dotyczył duszy, wystarczyłoby, aby – argumentował bł. Duns Szkot – w pierwszej chwili jej istnienia Bóg zachował ją od wszelkiej zmazy pierworodnej, aby poczęcie Maryi było niepokalane:

Bóg mógł, w pierwszej chwili istnienia tej duszy, dać tę samą łaskę, jaka daje innym w chwili obrzezania czy chrztu. Tak więc już w pierwszej chwili nie miała Ona grzechu pierworodnego, podobnie jak ktoś inny, przedtem obarczony grzechem, nie ma go po chrzcie; a jeśli nawet było skażenie ciała w pierwszej chwili, to nie pociąga ono za sobą ani grzechu, ani skażenia duszy, podobnie jak po chrzcie – według wielu – pozostaje skażenie ciała, ale nie duszy”. (Leon Veuthey OFMConv. „Jan Duns Szkot myśl teologiczna”, str.85; Niepokalanów 1988)

Szkot nie zgadzał się z tym, że skażenie ciała, tzn. pożądliwość, która pozostaje jeszcze po chrzcie, miałoby pociągnąć za sobą grzech bądź ciała, bądź duszy. A ponieważ dusza została ustrzeżona od grzechu pierworodnego przez natychmiastowe wlanie łaski, cała Osoba Maryi jest poczęta bez grzechu.

Sama Maryja, tak ntt. mówiła:

,,Ponieważ miałam być Matką Mojego Syna Jezusa, naszego Odkupiciela i Zbawiciela, Pan uczynił Mnie niepokalaną od chwili Mojego poczęcia. Pragnął bym była całą piękna, pełna łaski i przyobleczona w świętość. Jestem piękna jak księżyc (Pnp 6,10b), który świeci światłem odbijanym od słońca, ponieważ piękno Moje pochodzi od piękna samej ogarniającej Mnie, Trójcy Przenajświętszej (por. Mdr 13,5). To pełnia Łaski Bożej Mnie przemienia, to Boża Świętość Mnie otacza. Jaśnieję jak słońce (Pnp 6,10c), ponieważ zostałam powołana na Matkę Jezusa Chrystusa – odwiecznego odblasku Ojca” ( z Orędzia nr 431, z 8.09.1990r. ; por. Mdr 7,26 i Hbr 1,3).

Uporawszy się z twierdzeniem o przenoszeniu grzechu pierworodnego przez skażenie ciała, Duns Szkot stawia tezę o pogodzeniu możliwości zachowania powszechności odkupienia z niepokalanym poczęciem Maryi. Dla wielu teologów, teza ta wydawała się błędną, bo jak powiadali: jeśli Maryja została ustrzeżona przed grzechem pierworodnym, to nie została odkupiona przez Chrystusa, a tym samym odkupienie nie było powszechne, a przecież św. Paweł twierdzi, że wszyscy potomkowie Adama zgrzeszyli i potrzebowali odkupienia przez Chrystusa. Szkot twierdził jednak, że Maryja nie miała grzechu pierworodnego, a mimo to została odkupiona przez Chrystusa, gdyż inaczej musiałaby być dotknięta tym grzechem, gdyby nie została od niego ustrzeżona dzięki zasługom odkupienia: Maryja została więc odkupiona przez odkupienie uprzednie. A zatem pozostają prawdziwe zarówno niepokalane poczęcie Maryi, jak i powszechność Chrystusowego odkupienia. Pismo Święte mówi, że jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi jest Jezus Chrystus, który wydał samego Siebie na okup za wszystkich (zob. 1Tm 2,5n; Mk 10,45 i Hbr 9,14).

Duns Szkot dla udowodnienia prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi, posłużył się argumentem, że Chrystus jest doskonałym pośrednikiem łaski nie tylko wtedy, kiedy oczyszcza z zaciągniętego grzechu, lecz jest nim w sposób jeszcze doskonalszy, gdy zachowuje od grzechu, jaki z sobą niesie pochodzenie od Adama:

Najdoskonalszy pośrednik dokonuje najdoskonalszego aktu pośrednictwa wobec osoby, którą chce obdarzyć dobrodziejstwem. Ponieważ Chrystus jest najdoskonalszym Pośrednikiem, dokonał On najdoskonalszego aktu pośrednictwa wobec osoby, w stosunku do której jest Pośrednikiem. Nie było doskonalszego aktu niż pośrednictwo wobec Maryi.(…).Ten najdoskonalszy akt polegał nie na uwolnieniu, ale na u s t r z e ż e n i u od zła; a więc Chrystus uzyskał ustrzeżenie Maryi od grzechu pierworodnego.

Właśnie sam fakt tego pośrednictwa poprzez uprzednie odkupienie obalał główny zarzut stawiany Niepokalanemu Poczęciu: nie tylko nie przeciwstawia się ono powszechności odkupienia przez Chrystusa, ale czyni odkupienie w tym wypadku jeszcze bardziej doskonałym, gdyż u s t r z e ż e n i e umiłowanej osoby od zła jest czymś doskonalszym niż uwolnienie od niego, pozwoliwszy najpierw na skażenie jej przez to zło. W ten sposób odpadał również zarzut teologów sugerujący, jakoby Niepokalane Poczęcie Maryi ujmowało coś z zaszczytu i chwały Chrystusa, bo rzekomo odbierałoby mu zasługę odkupienia swojej Matki. Ale Chrystus nie tylko Ją odkupił, ale uczynił to w sposób najdoskonalszy i najbardziej godny swej miłości, mając zasługę w tym, że u s t r z e g ł Ją od wszelkiej zmazy grzechowej.

,,Większym jest bowiem dobrodziejstwem – argumentował Duns Szkot – ustrzeżenie kogoś od zła niż pozwolenie, aby popadł w grzech, żeby go potem od niego wyzwolić”.

Dlatego Niepokalane Poczęcie nie tylko nie ujmuje niczego chwale Chrystusa, ale jeszcze ją bardziej powiększa, bo Maryja bardziej potrzebowała pomocy Chrystusa, aby być ustrzeżoną, niż gdyby miała być uwolnioną od zła. Duns Szkot, tak o tym mówi:

,,Maryja faktycznie najbardziej potrzebowała Chrystusa Odkupiciela, bo zostałaby dotknięta grzechem pierworodnym z racji jego powszechności, gdyby nie została u s t r z e ż o n a dzięki łasce Pośrednika; a jeśli inni potrzebowali Chrystusa, aby im został odpuszczony grzech już zaciągnięty, to Ona tym bardziej potrzebowała Pośrednika, aby przeszkodził w zaciągnięciu tego grzechu”.

Szkot podkreślał to, że owszem Chrystus był Odkupicielem wszystkich ludzi, lecz najdoskonalszym Odkupicielem swej Matki, co wyraził następująco:

,,Nie byłby najdoskonalszym Odkupicielem, gdyby nie wysłużył, aby Maryja została u s t r z e ż o n a od grzechu pierworodnego”.

O tym ustrzeżeniu, uchronieniu od tego grzechu, tak jeszcze mówi, sama Maryja: ,,Nie ma we Mnie cienia grzechu – nawet pierworodnego, od którego zostałam zachowana dzięki szczególnej łasce – dlatego mogłam stać się doskonałym odzwierciedleniem planu, jaki Ojciec miał w odniesieniu do stworzonego świata” (237, 8.12.1981 ) oraz

Przez Moje ukazanie się Lourdes chciałam potwierdzić Moimi słowami wielki przywilej, którego Pan Mi udzielił, chroniąc Mnie przed potęgą szatana i grzechu już w momencie Mego ludzkiego poczęcia” (602, 8.12.1997).

Tak, Niepokalana Maryja, jest odpowiedzią na pytanie natchnionego autora Księgi Przysłów: „Kto powie: ustrzegłem czystości serca, wolny jestem od grzechu?” (Prz 20,9), bowiem śmiało może powiedzieć za psalmistą: „Jahwe mnie (duszę moją) uchronił od zła wszelkiego!”

(Ps 121,7).

Posiew myśli Szkota toruje sobie drogę poprzez dziesiątki autorów, którzy (powołując się na niego lub nie) przejmują jego terminologię i argumenty, bądź po to, aby je zbijać, bądź by je sobie przyswoić. W ten sposób podejrzany „pogląd” staje się w kilka dziesiątków lat potem – poglądem większości. I tak np. między 1309 a 1311r. Oksford był miejscem dysputy między franciszkaninem Robertem z Cowton, biorącym dosłownie ze Szkota najlepszą część swych argumentacji, a dominikaninem, Tomaszem z Sutton, wiernym nauce św. Tomasza z Akwinu, zresztą też z Zakonu Dominikanów. Zaś pomiędzy r. 1314 a 1316 francuski franciszkanin Piotr Auriol (ok. 1280-1332), zredagował pierwszy traktat scholastyczny o Niepokalanym Poczęciu, posunął sprawę naprzód, przedstawiając w nim bardziej systematyczne rozwiązanie trudności. Wobec opinii, która jeszcze panowała w 1315r., mógł on przedstawić swoja tezę tylko z wielką przezornością, broniąc przed tym długo jej prawowierność i przeciw tłumom tych, którzy uważali ją za heretycką; wyrażał on w niej swe niezbite przekonanie:

Są rzeczy, które się zna (za pośrednictwem wiedzy pewnej) i są takie, w które trzeba wierzyć, jako w artykuły wiary – i są takie wreszcie, które są przedmiotem pobożnego wierzenia. W ten sposób właśnie utrzymuję i wierzę z całą pobożnością, że błogosławiona Dziewica nie została dotknięta grzechem”.

I tak powoli przychodzi uświadomienie, że ten „pogląd” jest wiarą Kościoła. W ponad sto lat później, w 1439r., na Soborze w Bazylei, większość doktorów będzie zgodna, by ogłosić odpowiednią definicję.

Przesuwamy się dalej w czasie. Podstawami wiary w Maryję mocno zachwiał kryzys protestancki i choć na zwołanym Soborze Trydenckim, problem Niepokalanego Poczęcia został poruszany i był żywo dyskutowany przy okazji sprawy grzechu pierworodnego, to jednak Ojcowie obecni na tym Soborze nie byli jednomyślni i zajęli stanowisko kompromisowe, odkładające w czasie jego rozwiązanie. Warto tu zaznaczyć pewien istotny fakt; mianowicie zabierający głos na V sesji Soboru w 1546r. Franciszkanie pomijają punkt widzenia swej szkoły i proszą o definicję w imię aktualnej wiary Kościoła. Tą drogą będzie się kierował Pius IX w 1854r.

Wiek XVII i XVIII obfitował w ważne, choć wielce burzliwe wydarzenia, przyśpieszające uroczyste ogłoszenie prawdy o Niepokalanym Poczęciu Dziewicy Maryi. Szczególną w tym zasługę trzeba przypisać hiszpańskim franciszkanom, którzy podjęli wielki wysiłek na rzecz Niepokalanego Poczęcia. Nieocenioną w tym rolę odegrali siedemnastowieczni franciszkanie hiszpańscy i ich starania na rzecz Niepokalanego Poczęcia, a także cała działalność królewskiego Komitetu Niepokalanego Poczęcia między 1616 a 1820 r., by spowodować definicję dogmatyczną. Wysyłane były liczne poselstwa zwolenników Niepokalanego Poczęcia do Rzymu, z drugiej strony nie próżnowali jego przeciwnicy, podejmując kontrataki.

Była to nieustająca walka – sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie – o definicje Niepokalanego Poczęcia. I tak, na początku XVII w., w r.1617 i 1622 następstwem wizyt w Rzymie, delegacji wysłanej przez króla Filipa III było to, że Papież, Paweł V wydał dekrety, zakazujące publicznego negowania Niepokalanego Poczęcia, mimo że pomiędzy szkołami zakonnymi mogły być kontynuowane badania i dysputy.

Z kolei w 1644r. Święte Oficjum wydało dekret zakazujący używania terminu Niepokalane Poczęcie. Przymiotnik Niepokalana winien odnosić się do słowa Dziewica (a nie do słowa Poczęcie), czyli, że należało mówić „Poczęcie Dziewicy Niepokalanej”, a nie „Niepokalane Poczęcie Dziewicy”.

Zaś 8 grudnia 1661 r., Papież Aleksander VII ogłosił bullę Sollicitudo, wyrażającą zgodę na to, by w Hiszpanii, dzień 8 grudnia został ustanowiony jako obowiązkowe święto poczęcia Dziewicy Niepokalanej, jednak w przedmiocie święta w znaczeniu, poczęcia bez zmazy grzechu pierworodnego tj. „Maryja była ochroniona przez łaskę i szczególny przywilej, z uwagi na zasługi Chrystusa” .

Formuła definicji Niepokalanego Poczęcia Maryi, użyta przez Papieża Piusa IX w r.1854 została dosłownie zapożyczona z tej bulli Aleksandra VII, z tym, że dokonana została zasadnicza zmiana, bowiem zostało powiedziane, że Maryja jest „wolna od wszelkiej pierworodnej winy”. Dodano zostało słowo „wszelkiej”, co w sposób jednoznaczny usuwało wątpliwości natury: była wolna – od grzechu, jak to stwierdzała definicja. Ale czy była całkowicie wolna od POŻĄDLIWOŚCI, od skłonności do zła właściwej skażonej naturze ludzkiej? Otóż pożądliwość jeśli nie jest grzechem, jest jednak zmazą pierworodną.

I właśnie dodanie w bulli Ineffabilis Papieża Piusa IX, słowa „wszelkiej” było decydujące dla ostatecznej definicji Niepokalanego Poczęcia.By zamknąć sprawę historii wątku hiszpańskiego Niepokalanego Poczęcia, należałoby by jeszcze wspomnieć o mających wielkie znaczenie, masowych przysięgach składanych przez kolejne, w końcu wszystkie uniwersytety hiszpańskie w obronie Niepokalanego Poczęcia w XV – XVII w., a także o składanym, dodatkowym zakonnym ślubie przez mnichów rycerzy z zakonu Calatrava, tej treści:

Przysięgamy że zawsze będziemy bronić, twierdzić i podtrzymywać, iż chwalebna Dziewica Maryja, Pani Nasza, była poczęta bez zmazy grzechu pierworodnego i nie zgrzeszyła w Adamie. Aby bronić owej niezaprzeczalnej prawdy, która przyczynia czci tak wzniosłej Dziewicy, będziemy walczyć z Bożą pomocą hasta la muerte (aż do śmierci)”.

I jeszcze ci kawalerowie Niepokalanej, gotowi raczej umrzeć, niż wyrzec się Niepokalanego Poczęcia, wypowiadali takie słowa:

Ślubujemy i przysięgamy nie przyjmować nikogo do naszego szlachetnego zakonu, jeśli nie wypowie owego specjalnego ślubu i przyrzeczenia, zanim podejmie inne zobowiązania religijne”.

I już na koniec rzecz wielce zastanawiająca. Gdy nastał rok 1854 i uroczyście ogłoszono w Rzymie, jako prawdę wiary, dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi, w Hiszpanii rządził antyklerykalny rząd kontrolowany przez generałów O’Donnela i Espartero, zaś relacje ze Stolicą Apostolską zostały zerwane.

Zakazano wtedy opublikowania papieskiej bulli o Niepokalanym Poczęciu!, co było moim zdaniem, dziełem demona, jego zemstą; podobną do tej, dotyczącej bł. Jana Dunsa Szkota. O co chodzi? Niejaki Paweł Giovio (1483-1552) był twórcą paszkwilu, kłamliwej legendy, pełnej obelg i oszczerstw; twierdził on, że Szkot był pochowany w letargu i po obudzeniu umarł w rozpaczy. Tę legendę propagował potem polski dominikanin Abraham Stanisław Bzowski (1588–1667). Ale pamiętajmy, że był to czas niezwykle ostrych dysput o niepokalanym poczęciu, a demon w takich sytuacjach, pełnych niezdrowych emocji, czuje się jak ryba w wodzie. Dzisiaj, po przenosinach i ekshumacji ciała Doktora Maryjnego, okazuje się, że to była potwarz, o cechach bajki. To był niewątpliwie znak rozpoznawczy demona.

Nie wolno zapomnieć też o zdecydowanie innym wątku polskim, o tym, że duży wpływ na oficjalne uznanie w Kościele prawdy o Niepokalanym Poczęciu, miał wyniesiony na ołtarze, niedawno beatyfikowany (16.07.2007r. w Licheniu), św. O. Stanisław Papczyński (1631-1701). Był on założycielem (w r.1673) pierwszego w całym Kościele powszechnym męskiego Zgromadzenia Zakonnego Księży Marianów, które w swej nazwie nosi tytuł Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Pisał on o sobie, że miał w duszy wyryty przez Ducha Świętego obraz nowego Zakonu. W tym obrazie na pierwsze miejsce wybijała się cześć Matki Najświętszej w tajemnicy Jej Niepokalanego Poczęcia. W r.1671 przystępując do dzieła

założenia nowego Zakonu przywdział na podobieństwo lilii, biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia Maryi. W ułożonej Regule życia („Norma Vitae”) dla nowo powstałego Zakonu O. Stanisław, na pierwszym miejscu umieścił kult Niepokalanego Poczęcia. Tak zdecydowanie opowiedzenie się za prawdą Niepokalanego Poczęcia Maryi,

wyrażenie gotowości do jej szerzenia i obrony kosztem własnego życia oraz założenie nowego Zakonu, było podczas toczących się jeszcze ostrych teologicznych dyskusji jej zwolenników i przeciwników, aktem wielkiej odwagi.

Św. O. Stanisław Papczyński miłość i zaufanie do Matki Bożej (miało to związek z jego narodzeniem, oddaniem go przez jego matkę, będącą w niebezpieczeństwie śmierci, Maryi) wyrażał na co dzień, posługując się często wezwaniem: Niepokalane Poczęcie Maryi Dziewicy niech będzie naszym (moim) ocaleniem i obroną”.

W swym liście skierowanym do uczestników Kapituły Generalnej Zgromadzenia Księży Marianów, z 10 marca 2005r. Papież Jan Paweł II, tak m.in. się wyraził:

„Drodzy Bracia! Wierni charyzmatowi, który was wyróżnia, bądźcie oddanymi synami Niepokalanego Poczęcia. Niedawno Kościół obchodził 150 rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Dziewicy. Jak wiadomo, wasz Założyciel czcigodny Sługa Boży Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński potrafił rozszerzać i odważnie bronić prawdy o Niepokalanym Poczęciu zanim jeszcze została ona zdefiniowana jako dogmat wiary. Idźcie wiernie za jego przykładem i propagujcie wokół siebie pobożność maryjną”.

O szczególnej roli w Kościele Zakonu Marianów, za swego życia proroczo wypowiedział się, jego świątobliwy członek (wszczęty jest jego proces beatyfikacyjny), dwukrotny generał i prokurator generalny, O. Kazimierz Wyszyński(1700-1755):

Przekazuję to potomnym, że ten nasz Zakon w swoim czasie stanie do wielkiej walki z Antychrystem, który zostanie przez zakon pokonany, bo Najświętsza Maryja Panna starła głowę starodawnego węża, gdy w pokorze swej zrodziła Syna Bożego”.

Uroczyste ogłoszenie dogmatu /prawdy o Niepokalanym Poczęciu.

W dziewiętnastym wieku istnienia Kościoła, w piątek 8 grudnia 1854 r., w trakcie uroczystej Mszy Świętej w Bazylice św. Piotra w Watykanie, Papież Pius IX ogłosił słowami bulli ,,Inefabilis Deus” dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi:

,,Najświętsza Maryja Dziewica od pierwszej chwili swego poczęcia, przez łaskę i szczególny przywilej Boga Wszechmogącego, na mocy przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego, została zachowana nienaruszona od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego” (por. KKK 49l).

Świadkowie tamtego wydarzenia potwierdzają, że w chwili ogłoszenia tego dogmatu oblicze Piusa IX rozświetlił wyjątkowy, nie dający się opisać w naturalny sposób blask, snop światła. Przyczyny tego świata wszyscy upatrywali w nadprzyrodzoności. Sam Papież zapytany, co czuł w chwili ogłoszenia dogmatu, tak odpowiedział:

,,To, czego doświadczyłem i co poznałem, ogłaszając ten dogmat, jest tak wielkie, że żadne ludzkie słowa tego nie wyrażą. Kiedy zacząłem obwieszczać dekret dotyczący dogmatu, obawiałem się, że mój głos będzie zbyt słaby, aby usłyszał go niezmierny tłum (50tys. osób) w Bazylice Watykańskiej. Ale kiedy doszedłem do formuły zdefiniowania dogmatu, Bóg nadał głosowi swojego Zastępcy taką moc i siłę nadprzyrodzoną tak wielką, że rozbrzmiewał w całej Bazylice. Kiedy Bóg obwieszczał dogmat ustami swojego Zastępcy, objawił mojej duszy poznanie tak przejrzyste i tak ogromne niezrównanej czystości Najświętszej Maryi Panny, że jak w przepaści zatraciłem się w głębi tego poznania, które żadne słowa nie są w stanie opisać, a moją duszę wypełniła niewypowiedziana rozkosz, rozkosz, która nie jest z tego świata i można jej doświadczyć jedynie w niebie. Żadne szczęście, żadna radość ziemska nie jest w stanie dać nawet namiastki tej rozkoszy; i nie obawiam się stwierdzić że Zastępca Jezusa Chrystusa potrzebował specjalnej łaski, aby nie umrzeć ze szczęścia pod wrażeniem tego poznania i tego uczucia nieporównywalnego piękna Niepokalanej Maryi”.

(Z artykułu ‘150 lat dogmatu o Niepokalanym Poczęciu’, z m-cznika ,,Przymierze z Maryją”, 2004).

Wielce znamiennym był historyczny czas ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi , albowiem działo się to w wieku ataku racjonalizmu i naturalizmu, negowania faktu istnienia grzechu pierworodnego, jego konsekwencji.

Potwierdzeniem tego nadprzyrodzonego doświadczenia Papieża, co do Osoby Maryi, jest fakt, że Kościół w liturgii Uroczystości Niepokalanego Poczęcia, 8grudnia, właśnie do Niej, odnosi te słowa z Pisma Świętego:

,,Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja i nie ma w tobie skazy”(Pnp 4,7; KKK 2177).

Sama zaś Maryja we współczesnych swych Orędziach, skierowanych do kapłanów poprzez włoskiego kapłana, Stefano Gobbi, o Sobie, tak mówiła:

,,Jestem Niepokalanie Poczęta! Przyszłam z Nieba, Moje dzieci i potwierdziłam w Lourdes prawdę, którą Kościół krótko przedtem oficjalnie zdefiniował. Dzięki wyjątkowej łasce, jestem w o l n ą od wszelkiego grzechu, nawet pierworodnego, który każdy z was zaciąga w momencie poczęcia (por. Ps 51,7). Zostałam uchroniona od grzechu, ponieważ we Mnie – pokornym stworzeniu – Trójca Przenajświętsza chciała odzwierciedlić Swój świetlisty obraz w sposób nienaruszony. Zostałam uchroniona od grzechu, napełniona łaską* (Łk l,28), ponieważ zostałam wybrana na Matkę Słowa i przeznaczona, aby dać wam Mojego Syna, Jezusa”.

(88, 8.12.1975)

Dopisek do miejsca oznacz. *: ,,Łaska – to życie Samego Boga, które jest wam przekazywane. Rodzi się ona w łonie Ojca, a została wam wysłużona przez Słowo, które w Moim dziewiczym łonie stało się człowiekiem, aby dać wam przez Ducha Świętego udział w Jego własnym Boskim życiu ( z Orędzia Maryi z dn. 16.07.1980 r.).

Co to jest łaska? – pyta Pan Jezus, Marię Valtortę i jej odpowiada: ,,Łaska to posiadanie w sobie światła, mocy, mądrości Bożej. Inaczej mówiąc jest to posiadanie podobieństwa duchowego do Boga – tego, co jest niepowtarzalnym znakiem waszego Boskiego synostwa.(…). Łaska to posiadanie Ojca, życie w Ojcu; łaska to posiadanie Syna, radowanie się nieskończonymi zasługami Syna; łaska to posiadanie Ducha Świętego, korzystanie z Jego siedmiu darów. Łaska zatem to posiadanie Nas, Boga w Trójcy Jedynego, i posiadanie wokół waszej śmiertelnej osoby zastępów aniołów, które adorują Nas w was. Dusza, która traci łaskę traci wszystko. Dla niej nadaremno Ojciec ją stworzył; niepotrzebnie Syn ją odkupił ; na próżno Duch Święty wlał w nią Swe dary; dla niej bezowocne są

Sakramenty. Jest martwa(…). Grzech śmiertelny niszczy łaskę (Rz 6,23a), grzech powszedni ją kruszy, niedoskonałości ją osłabiają… – Maria Valtorta ,,Koniec Czasów”, Wyd., ’Vox Domini’ , Katowice 2005.

i ,,Nigdy nie znałam grzechu. Mój Syn chciał, aby w ten sposób zajaśniał we Mnie pierwszy i najwspanialszy owoc Jego Odkupienia. Obdarzył Mnie przywilejem polegającym na tym, że od pierwszej chwili Mego poczęcia nigdy nie byłam skażona grzechem (140, 8.l2.1977) i

,,Wolność od wszelkiej zmazy grzechu, nawet pierworodnego pozwoliła: Mojej duszy – być całkowicie napełnioną życiem Bożym; Mojemu umysłowi – być wypełnionym duchem Mądrości (Mdr 1,4), który pozwolił Mi zrozumieć Boskie Słowo; Mojemu Sercu – otworzyć się na najdoskonalszą formę miłości; Mojemu Ciału – być ogarniętym niepokalaną jasnością dziewiczej czystości” (394, 8.12.1988 ) i

,,Najświętsza Trójca udzieliła Mi szczególnego przywileju niepokalanego Poczęcia, ponieważ zostałam przeznaczona, by być Matką Słowa, które stało się człowiekiem w Moim najczystszym łonie. W przewidywaniu Mojego Boskiego Macierzyństwa zostałam zachowana od grzechu pierworodnego, od wszelkiego cienia i jakiegokolwiek grzechu osobistego. Zostałam napełniona łaską i świętością”. (533, 8.12.1994)

Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi, wyśpiewywana jest w Kościele {Jedno z wezwań Litanii Loretańskiej, brzmi: ‘Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta módl się za nami’; jest też wezwanie: ‘Przyczyno naszej radości …’. O tym wezwaniu, w innym swoim Orędziu, Matka Boża, tak mówi: „Dzisiaj znajdujesz się w kraju Ameryki Centralnej (w Nikaragui), w którym należące do Mnie dzieci szczególnie Mnie kochają, wzywają i uwielbiają. Słyszałeś, jak często powtarzają ten okrzyk, wyraz ich wiary i miłości: – Co jest przyczyną naszej wielkiej radości? – Niepokalane Poczęcie Maryi(466, 11.02.1992)} w porannych Godzinkach ku czci Jej czci:

Ciebie, Pełna łaski Monarcha Wieczny od wieków swojemu, za Matkę obrał Słowu Jednorodzonemu. Przestępstwo Adama nie ma prawa w Tobie … Pierwej święta w żywocie matki, niż zrodzona. Przystało, aby Cię Syn tak zacny od winy Pierworodnej zachował i zmazy Ewinej. Ziemia jesteś kapłańska i błogosławiona, święta i pierworodną zmazą nie dotkniona. Zmaza pierworodna nigdy w Tobie nie postała … Tać to różdżka, w której ani pierworodnej ani uczynkowej skaza nie postała. W poczęciu swoim, Panno niepokalanaś była.

Przez wieki trwała wielka batalia o to, by prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi, której przeciwników nie brakowało, ujrzała światło dzienne i została oficjalnie w Kościele uznaną. Jej uznaniu sprzeciwiał się i nadal się sprzeciwia poprzez konkretnych ludzi, zarówno pośród duchownych jak i świeckich, wielki Przeciwnik prawdy, ów wąż starodawny, który zwie się diabeł i szatan (Ap 12,9), ten, o którym Pan Jezus powiedział: „Od początku w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy kłamie, od siebie samego mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa(J 8,44). To szatan, o którym św. Paweł pisał, że „ podaje się za, przybiera na siebie postać anioła światłości” ( 2Kor 11,14), na którego służbie do czasu swego nawrócenia, przejrzenia na oczy był właśnie, wspomniany Paweł Apostoł (zob. Ga 1,11-16 i 1Tm 1,12-17).

W dwunastym rozdziale Apokalipsy św. Jana Apostoła, tak czytamy:

A wąż za Niewiastą wypuścił ze swej gardzieli(paszczy) wodę jak rzekę, żeby ją (ta) rzeka uniosła(zatopiła, porwała). Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła ziemia swą gardziel, i po(w)chłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił” (Ap 12,l5).

Wiadomo, że szatan jest pełen pychy, która nie pozwala mu zobaczyć prawdy. Z jednej strony Pismo Święte powiada, że „nie dla ludzi stworzona jest pycha”, a z drugiej stwierdza, że „człowiek pyszny traci rozsądek i spokój: gardziel szeroko rozwiera jak Szeol”(Ha 2,5).

W powyższym fragmencie Apokalipsy – mowa jest o inspirowanych, wzbudzanych przez wieki przez szatana w Kościele, zarówno ‘starych’, odradzających się na nowo, jak i nowych (tj.jej dopływach) naukach, doktrynach, ruchach antymaryjnych, o propagandzie antymaryjnej, mającej za cel ośmieszyć i zniszczyć pobożność maryjną; o nie do końca (z)rozumianej roli, przywilejach Maryi w dziele i historii zbawienia.

Matka Boża, z bólem w swym niepokalanym Sercu, tak o tym mówi:

Coraz bardziej mnożą się zniewagi zadawane Mojemu Niepokalanemu Sercu. Atakuje się Moje Niepokalane Poczęcie, Moje stałe Dziewictwo, Moje Boże i powszechne Macierzyństwo…” (180, 4.08.1979) i „Czerwony Smok, chcąc zawładnąć ziemią, zaczął przede wszystkim prześladować Niewiastę obleczoną w słońce. Wąż wypuścił za Niewiastą z gardzieli wodę jak rzekę, żeby Ją zatopiła i uniosła. Cóż jest tą wodą jak rzeka, jeżeli nie nowe teorie teologiczne, za pomocą których usiłowano i usiłuje się usunąć waszą Niebieską Mamę z miejsca przyznanego Jej przez Trójcę Przenajświętszą? Udało mu się przysłonić Mnie w duszach, życiu i pobożności wielu Moich dzieci. Doszło nawet do zanegowania części szczególnych łask, którymi zostałam przyozdobiona przez Mojego Pana” (201, 14.06.1980)

i „Pomiędzy szerzącymi się dziś błędami są także takie, które dotykają Osoby i honoru waszej Niebieskiej Mamy. Niektórzy zaprzeczają Mojemu Niepokalanemu poczęciu i Mojej pełni łaski (Łk 1,28). Inni odrzucają wielki przywilej Mojego stałego Dziewictwa oraz Boskiego i powszechnego macierzyństwa… (379, 2.04.1988)

Ale, jak dalej czytamy w Apokalipsie: „Ziemia przyszła z pomocą Niewieście: otworzyła ziemia swoją gardziel i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił(Ap 12,16) – co oznacza, że ludzie wystąpili w obronie Maryi, nie przyjmując do wiadomości, nie dając wiary, nie wierząc w całą tą propagandę antymaryjną, kłamstwa o Osobie Maryi, nadal pielęgnowali w sobie miłość i cześć do Niej, rozszerzając je z całych sił w świecie, albowiem: „wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki”(Pnp 8,7).

Innymi słowy, te wypuszczane rzeki z gardzieli Smoka nie zaszkodziły , nie wyrządziły im duchowej szkody, tak jak tym, którzy uwierzyli Ewangelii o Synu Bożym, Jezusie Chrystusie, ‘jeśliby nawet co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić, nie zaszkodzi im’ (Mk 16,18). Więcej, jest zapowiedziane w Piśmie nadejście takiego czasu15 na ziemi, w którym: Wody z morza znikną i rzeki wprzód wyschną doszczętnie(Hi 14,11), bowiem „Pan powie do otchłani wód: ’Wyschnij’ i wysuszy jej rzeki (Iz 44,27).

Znaczenie Niepokalanego Poczęcia Maryi na tle pierwotnych zamysłów Stwórcy wobec ludzi.

Cofnijmy się w najdalszą przeszłość, do początków dzieła stworzenia, kiedy to Bóg w Trójcy Jedyny, powiedział: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam” (Rdz 1,26). Tak, o tym jest powiedziane w „Mistycznym Mieście Bożym” świątobliwej Marii od Jezusa, przeoryszy klasztoru Franciszkanek(1665) w hiszpańskiej Agredzie:

Szóstego dnia stworzenia Bóg ukształtował i stworzył Adama jako mężczyznę 33-letniego; był to wiek, w którym miał umrzeć Jezus Chrystus. Adam został utworzony na podobieństwo Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa – pod względem ciała nie różnił się prawie od Niego, a i pod względem duszy był bardzo podobny do Chrystusa. Z Adama Bóg utworzył Ewę na podobieństwo Najświętszej Panny tak, że co do wszystkich rysów i postaci swojej była Jej podobną. Z największym upodobaniem i pełen życzliwości spoglądał Bóg na te dwa obrazy pierwowzorów, które swego czasu postanowił stworzyć. Ze względu właśnie na te pierwowzory udzielił pierwszym ludziom rozlicznych łask, pragnąc radować się nimi i ich potomkami, aż ostatecznie nadejdzie dzień, w którym stworzy Chrystusa i Maryję” (z początku rozdz. IV ‘Stworzenie pierwszych ludzi’, str.23; por. Syr 17,1-12).

W tym miejscu, chciałbym teraz podjąć próbę ukazania znaczenia wyjątkowości Niepokalanego poczęcia Maryi, na tle zamysłów Stwórcy, co do naszych Prarodziców i ich potomstwa, w ogóle rodzaju ludzkiego.

Jest też powiedziane w Piśmie, że: „Bóg stworzył człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27 i 5,ln); udzielił im też daru swego błogosławieństwa i płodności, z poleceniem rozmnażania się w sposób święty i czysty, tak jak dla nich przewidział (Rdz l,28).Adam i Ewa – jak to Pan Jezus, objawił włoskiej mistyczce, Marii Valtorcie – od chwili, kiedy zostali stworzeni, dlatego, że mieli poznanie swoich doskonałości, posiadali zdolność miłowania, ponieważ poznawali doskonałość Boga. Łaska oraz otrzymane wraz z życiem inne dary do tego ich uzdolniły. Bóg powołał ich do istnienia z prawem tak doskonałym, że dzisiaj nie jesteśmy w stanie zrozumieć jego doskonałości.

Byli posiadaczami Łaski, nigdy nie zaznali muśnięcia Niełaski. Dusza w stanie łaski posiada miłość. Kiedy zaś ma miłość, posiada Boga, to znaczy Ojca, który ją zachowuje, Syna, który ją poucza i Ducha, który ją oświeca. Dusza ma więc Poznanie, Wiedzę, Mądrość. Posiada Światło. Łaska jest światłem, a ten (ta), który (która) ją posiada , zna to czego poznanie jest pożyteczne i dobre. Nieskończony był dar Łaski udzielony im przez Boga. Ale przez nieposłuszeństwo Stwórcy, ten dar Łaski bezpowrotnie utracili. Utracili go przez grzech pierworodny.

Tak, o tym mówi, Bóg Ojciec w ‘Dialogu… Księdze Boskiej Nauki’ św. Katarzyny ze Sieny:

„Ja stworzyłem człowieka na obraz i podobieństwo Moje, aby posiadł życie wieczne, dzielił je ze Mną i kosztował najwyższej i wiecznej słodyczy, i dobroci Mojej. Przez grzech swój nie doszedł do tego celu i nie spełniła się prawda Moja. Bo grzech zamknął niebo i bramę Mego miłosierdzia. Ponieważ nie wytrwał w stanie, w którym go postawiłem, przekroczył Mój rozkaz (Rdz 2,17 i 3,3) i zasłużył na śmierć wieczną duszy i ciała” – z rozdz. ‘Dialog’, z p-ktu XXI.

Adam i Ewa popełnili w odniesieniu do siebie samych zbrodnię zabicia w sobie Łaski i kradzieży polegającej na pozbawieniu siebie i swego potomstwa nieba. Zapragnęli bowiem, za namową Złego, poznać i zakosztować ‘mądrości zmysłowej i szatańskiej’ (Jk 3,15), nie bacząc na to, że ‘nie jest mądrością znajomość złego’ (Syr 19,22a).

Bo, jak czytamy dalej w ‘Poemacie Boga – Człowieka’, Marii Valtorty: szatan zepsuł tych, którzy zostali stworzeni jako niewinni i poprowadził ich do współżycia, i do poczynania krętą drogą rozpusty. Zaatakował Boga w Jego stworzeniu, pozbawiając Go radości bycia Dawcą dzieci według zasad, które – gdyby były zachowane – zapewniłyby na ziemi równowagę między osobami odmiennej płci i rasami. To pozwoliłoby uniknąć wojen między ludami i nieszczęść w rodzinach. Dzięki posłuszeństwu poznaliby miłość. Jedynie przez posłuszeństwo poznaliby miłość i posiedliby ją. Mieli poznać radość posiadania dzieci bez doznawania cierpienia, radości rodzenia się – bez strachu przed śmiercią. Wszystkim, którzy – od Prarodziców począwszy – wytrwaliby w niewinności i byliby dziećmi Bożymi, przypadłoby rodzenie bez bólu, co byłoby słuszne, gdyż umieliby współżyć i poczynać życie bez pożądliwości. Umieraliby też bez strachu. Gdyby nasi Prarodzice nie pragnęli niczego ponad to, co Bóg im dał i chciał dać ich potomstwu, wtedy – w ustawicznej ewolucji ku doskonałości – mogłyby się rodzić dzieci, które byłyby ludźmi w ciele i synami wyższej Inteligencji w duchu. To znaczy byłyby zwycięzcami, mocnymi, olbrzymami większymi od szatana, który zostałby pokonany wiele tysięcy lat przed godziną, w której stanie się to z nim oraz z całym jego złem. Gdyby nie było upadku Pierwszych Rodziców, ludzie byliby poczynani w sposób czysty, niepokalany, odpowiedni stanowi pierwotnej sprawiedliwości według zamysłu Stwórcy, na kształt i podobieństwo czystego i świętego współdziałania Joachima i Anny, Rodziców Maryi, w Jej Niepokalanym poczęciu.

I ten pierwotny zamysł Stwórcy, który miał był udziałem Adama i Ewy i ich potomstwa, wypełnił się był w Osobie Niepokalanej z duszą i ciałem, Maryi. Tak, o tym mówiła Trójca Święta:

Wszystkie inne istoty, które obdarzyliśmy istnieniem, okazały się niewdzięczne i zbuntowały się przeciwko Naszej woli; z własnej woli utraciły pierwotną sprawiedliwość, której udzieliliśmy Pierwszym rodzicom, przez co udaremniły plan Naszej miłości. Nie należy jednak dopuścić do tego, aby Nasza wola zupełnie miała się zmienić. Dlatego stworzymy tę czystą Istotę w doskonałej świętości i doskonałości, aby grzech pierworodny nie był Jej udziałem. Stworzymy duszę według Naszego upodobania, owoc Naszych doskonałości, dzieło cudowne Naszej wszechmocy; nie splami Jej wina grzechu Adama. Stworzymy dzieło, które będzie cudem Naszej wszechmocy i obrazem tych doskonałości, które przygotowaliśmy dla naszych dzieci; będzie to ostateczny cel Naszych zamiarów, jakie mieliśmy na początku stworzenia. Podczas, gdy z wolnej woli pierwszego człowieka zgrzeszyli wszyscy (por. Rz 3,23 i 5,12), w tej jednej Istocie naprawimy wszystko to, co tamci zniszczyli przez złamanie Naszej woli. Będzie Ona w szczególny sposób obrazem na podobieństwo Naszego Bóstwa i wiecznie trwać będzie przed Naszym obliczem. Ona właśnie będzie doskonałym spełnieniem Naszej woli i Naszego upodobania. W Niej złożymy wszystkie łaski i przywileje, które pierwotnie przeznaczyliśmy dla aniołów i ludzi, gdyby pozostali w stanie łaski. Ponieważ oni jednak lekkomyślnie pozbawili się sami tych darów, więc odnowimy je w tej Istocie, dodając jeszcze inne liczne przywileje. W ten sposób Nasz pierwotny wyrok nie pójdzie w zapomnienie, ale dopełni się w sposób doskonały.

Ponieważ wszystko, co święte, doskonałe i zasługujące na nagrodę przygotowaliśmy pierwotnie dla stworzonych przez Nas istot, które to wszystko utraciły, strumień Naszej dobroci skierujemy teraz na tę ukochaną Istotę. Będzie ona wyłączona spod prawa, któremu podlegają przy stworzeniu wszyscy ludzie i nasienie węża nie będzie Jej udziałem. Ja Sam zstąpię z nieba do Jej łona i tam wezmę na Siebie Jej własną substancję i naturę ludzką. I chociaż Matka Słowa musi być córką Adama, to jednak na mocy wyjątkowej łaski będzie uwolniona od jego winy.(…). Nie mogła Jej nigdy dotknąć wina grzechu pierworodnego, posiadła natomiast sprawiedliwość i to w stopniu o wiele wyższym i doskonalszym aniżeli Adam i Ewa w momencie ich stworzenia. Została przyozdobiona wszystkimi rodzajami cnót i to w stopniu najwyższej ich doskonałości. Przede wszystkim otrzymała trzy cnoty boskie: wiarę, nadzieję i miłość. Oprócz nich posiadała cnoty moralne i naturalne w stopniu nadprzyrodzonym; szczególnym zaś objawem łaski były przeznaczone dla Niej dary i owoce Ducha Świętego”.

(Maria z Agredy „Mistyczne Miasto Boże”, z rozdz. VI ‘Niepokalane Poczęcie Maryi’, str. 34-41).

Potwierdzeniem powyższego są, te o to słowa z Orędzi (danych poprzez włosk. kapłana, ks. Stefano Gobbi) samej, Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:

Jako przeznaczoną od całej wieczności do stania się Matką Wcielonego Słowa, Najświętsza Trójca zachowała Mnie od wszelkiego grzechu, w tym grzechu pierworodnego, który wszelkie stworzenie zaciąga w chwili ludzkiego poczęcia (Ps 51,7). W ten sposób widzicie we Mnie odblask pierwotnego planu Ojca, który stworzył człowieka na Swój obraz i dla Swej największej chwały” (584, 8.12.1996) i Grzech jest następstwem pierwotnego nieporządku, który niestety przeszkodził , byście byli poczynani i rodzili się nieskalani jak Ja” (507, 8.12.1983) oraz

Zostałam obdarowana przywilejami, łaską i pełnią świętości przez Swego Pana. Wolność od wszelkiej zmazy grzechu, również grzechu pierworodnego, uczyniła z Mojego życia czyste odbicie życia Bożego. Moja dusza została napełniona łaską i usiłowała wszystkimi uzdolnieniami doskonale współpracować z planem Bożym. Mój umysł otwierał się na poszukiwanie woli Bożej, a Moje serce zawsze ja miłowało i tylko ją pragnęło wypełniać – z radością i całkowitym zawierzeniem” (299, 8.12.1984).

Zaś rozważaniach o Swoim Wniebowzięciu z duszą i ciałem, Maryja tak mówiła:

„Dla poświadczenia swej pierwszej myśli stwórczej w tym co dotyczy człowieka, przeznaczonego przez Niego, jako Stworzyciela, do życia i przejścia bez śmierci z Raju ziemskiego do niebiańskiego, do wiecznego Królestwa, Bóg chciał mieć w Niebie Mnie, Niepokalaną, z duszą i z ciałem, i to zaraz po zakończeniu ziemskiego życia. Ja jestem prawdziwym świadectwem tego, co Bóg zamyślił i chciał był dla człowieka: niewinnego, nie znającego grzechu życia i spokojnego przejścia z tego życia do Życia wiecznego, jak gdyby ktoś przekraczał próg domu, by wejść do pałacu. Składający się z materialnego ciała i duchowej duszy człowiek przeszedłby z Ziemskiego Raju do Niebieskiego po pomnożeniu podczas życia na Ziemi doskonałości swojego, danego mu przez Boga ‘ja’. Bożym zamysłem było, ażeby to przejście nastąpiło po osiągnięciu przez człowieka pełnej, cielesnej i duchowej doskonałości. Człowiek przeszedłby wtenczas z Ziemskiego Raju do niebieskiego, tak jak Ja przeszłam z Ziemi do nieba. Miało to być przeznaczeniem każdej ludzkiej istoty, która żyjąc na Ziemi pozostałaby wierna Bogu i Łasce. Jednakże całkowita doskonałość zostałaby osiągnięta dopiero w pełnym świetle, jakie istnieje w Niebiosach, przychodząc z najwyższych rejonów Niebios od Boga, – Wiekuistego Słońca – który je Sobą rozświetla”.

(Maria Valtorta „Poemat Boga-Człowieka”, z księgi VII zatyt ‘Uwielbienie’).

Sam zaś Bóg Ojciec, w powyższym źródle dodaje, o Maryi:

„Oto doskonałe dzieło Stworzyciela. Oto jest to, com Ja stworzył na Swój najprawdziwszy obraz i podobieństwo wśród wszystkich synów ludzkich, jako owoc i arcydzieło twórczości Bożej, jako cud wszechświata, co ukazał się zawarty w jedynej ludzkiej Istocie, Boskiej jak Bóg.(…). To jest Ta, co sprowadza czasy do pierwszych czasów i daje Moim Boskim Oczom radość oglądania Ewy, taką, jaką ją stworzyłem bez jakiejkolwiek plamy grzechowej”.

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , | 146 Comments »

Orędzia dla Mirjany – czy ta tendencja się utrzyma?

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Grudzień 2016


Co miesięczne orędzia dla Mirjany które otrzymuje zawsze  drugiego każdego miesiąca, z każdym rokiem zawierają oraz więcej słów.

Czemu?

2016 … 12 wiadomości średnio 240 słów
2015 … 12 wiadomości średnio 220 słów
2014 … 12 wiadomości średnio 217 słów
2013 … 12 wiadomości średnio 204 słów
2012 … 12 wiadomości średnio 162 słów
2011 … 12 wiadomości średnio 144 słów
2010 … 12 Komunikaty o średnio 89 słów
2009 … 9 wiadomości średnio 85 słów

Poniżej piękna pieśń zapewne nieznana wam a bardzo piękna związana z Medjugorjem.

Brak gwiazdek więc można sobie tu poklikać

Czy znałem tą pieśń?

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 110 Comments »

Najlepsza piosenka roku 2016 w BiH

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Grudzień 2016


W Bośni i Hercegowinie Radio Mir przyznało nagrodę za najlepszą piosenkę roku 2016 jednemu z wizjonerów w Medjugorje  Jakovovi Colo. Jakov Colo to najmłodszy wiekiem z szóstki widzących Królową Pokoju w Medjugorje. Otzrymał wszystkie 10 tajemnic i nie ma już codziennych objawień. Tylko raz do roku to jest w Boże Narodzenie przychodzi do niego Matka Boża.

Tytuł piosenki  „Mojoj Malči”.

Posłuchaj

Posted in Medziugorje, Śpiew | Otagowane: , , | 122 Comments »

Orędzie Matki Bożej z 2-12.2016

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Grudzień 2016


 

Drogie dzieci, moje matczyne serce płacze, widząc co robią moje dzieci. Grzech się mnoży. Czystość serca jest coraz mniej ważna. Zapominacie o moim Synu, coraz mniej Go czcicie, a moje dzieci są prześladowane. Dlatego więc wy, moje dzieci, apostołowie mojej miłości, duszą i sercem przyzywajcie imię mojego Syna. On będzie miał dla was słowa światła. On się wam objawia, łamie chleb z wami, daje wam słowa miłości, byście je przemieniali w dzieła miłosierdzia i stawali się świadkami prawdy. Zatem dzieci, nie lękajcie się. Pozwólcie mojemu Synowi, aby On się wami posłużył dla pielęgnowania i nawrócenia zranionych i zagubionych dusz. Dzieci moje, powróćcie do modlitwy różańcowej. Módlcie się na różańcu w duchu ofiarności i miłosierdzia. Módlcie się nie tylko słowami lecz i poprzez uczynki miłosierdzia. Módlcie się z miłości do wszystkich ludzi. Mój Syn swoją ofiarą uwznioślił miłość. Zatem żyjcie z Nim, abyście mieli siłę i nadzieję, abyście mieli miłość, która jest życiem i która prowadzi do życia wiecznego. Ja jestem z wami z Bożej miłości i będę was prowadzić z macierzyńską miłością. Dziękuję wam. ”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , , | 114 Comments »

Orędzie z Medjugorje z 25 listopada 2016 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Listopad 2016


„Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście powrócili do modlitwy. W tym czasie łaski Bóg pozwolił mi, abym was prowadziła ku światłości i prostemu życiu, abyście w małych rzeczach odkryli Boga Stwórcę, abyście się w Nim rozmiłowali i aby wasze życie było podziękowaniem Najwyższemu za wszystko, co On wam daje. Dziatki, niech wasze życie będzie darem w miłości dla innych [ludzi] i Bóg będzie was błogosławił, a wy dawajcie bezinteresowne świadectwo, z miłości do Boga. Jestem z wami i oręduję przed swoim Synem za wami wszystkimi. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: | 5 Comments »

Orędzie Matki Bożej z 02.11.2016 w Medziugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Listopad 2016


 

Drogie dzieci, przyjście do was i objawienie się wam, jest wielka radością mojego matczynego serca. To jest dar mojego Syna dla was i dla innych, którzy tu przychodzą. Wzywam was jako matka, kochajcie mojego Syna ponad wszystko. Abyście mogli Go miłować całym sercem, powinniście Go poznać. Poznacie Go przez modlitwę. Módlcie się sercem, z uczuciem. Modlitwa oznacza myślenie o Jego miłości i ofierze. Modlitwa oznacza kochanie, dawanie, cierpienie i ofiarność. Was, drogie dzieci, wzywam, byście byli apostołami modlitwy i miłości. Moje dzieci, to jest czas czuwania! W tym czasie czuwania wzywam was do modlitwy, miłości i ufności. Gdy mój Syn będzie patrzył na wasze serca, moje macierzyńskie serce pragnie, aby On widział w nich bezwarunkowe zaufanie i miłość. Zjednoczona miłość moich apostołów będzie żyć, będzie zwyciężać i ujawniać zło. Moje dzieci, ja byłam kielichem Boga i Człowieka, byłam Bożym narzędziem. Dlatego więc wzywam was, moich apostołów, abyście się stali się kielichem prawdziwej, czystej miłości mojego Syna. Wzywam was, abyście się stali narzędziem, za pośrednictwem którego, ci wszyscy, którzy nie poznali Bożej miłości, którzy nigdy nie kochali, pojęli ja, przyjęli ją i zbawili siebie. Dziękuję wam, moje dzieci.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 168 Comments »

Orędzie z Medjugorje 25.10.2016 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Październik 2016


„Drogie dzieci! Dziś was wzywam: módlcie się o pokój! Porzućcie egoizm i żyjcie orędziami, które wam daję. Bez nich nie możecie zmienić swojego życia. Żyjąc modlitwą będziecie mieć pokój. Żyjąc w pokoju odczujecie potrzebę dawania świadectwa, bo odkryjecie Boga, o którym teraz myślicie, że jest daleko. Dlatego, dziatki, módlcie się, módlcie się, módlcie się i pozwólcie Bogu, by wszedł do waszych serc. Powróćcie do postu i spowiedzi, abyście zwyciężyli zło w was i wokół was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 29 Comments »

Adoracja Krzyża w Medjugorje 14.10.2016

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Październik 2016


Królowa Pokoju prosi aby modlić się pod Krzyżem. Zapraszam do wyciszenia się i modlitwy sercem. Jest to bardzo potrzebne w tych czasach jakich żyjemy, czasach przełomu epok. Stara jeszcze nie odeszła a nowa nie ukształtowała się.

Adoracja tłumaczona na język polski

Posted in Medziugorje, Modlitwa | Otagowane: , | 55 Comments »

Nowy cud w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Październik 2016


Młody Darren lat 24 z Irlandii, uwięziony na wózku inwalidzkim, bez żadnych perspektyw, od wielu lat wraz z matką przyjeżdżał do Medjugorje. Niektórzy pielgrzymi na pewno mieli okazję go zobaczyć, gdyż zawsze gdy przebywali w Medjugorje przychodzili na wieczorne nabożeństwo i zajmowali miejsce z przodu tuż przed pierwszym rzędem ławek.

c

Na początku czerwca 2016 roku Daren wraz z mamą znów przybyli do Medjugorje. 2 czerwca byli na Podbrdo w czasie objawienia Królowej Pokoju Mirjanie. Po objawieniu Mirjana wręczyła chłopakowi różaniec w formie bransoletki.  Od tego czasu w życiu Darena nastąpiła diametralna zmiana. Daren wstał z wózka inwalidzkiego i zaczął chodzić. Zobacz pierwsze kroki oraz wielką radość Darena .

 

 Chcesz dowiedzieć się więcej to posłuchaj wywiadu z mamą Darena po angielsku i podziel się zdobytą wiedzą z czytelnikami.

Kliknij poniżej w link

Fruit of Medjugorje

 

Posted in Medziugorje, Uzdrowienia | Otagowane: , , | 85 Comments »

Orędzie z Medjugorje 02.10.2016 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Październik 2016


„Drogie dzieci!

Duch Święty, przez Ojca Niebieskiego, uczynił Mnie Matką, Matką Jezusa, i przez to samo także waszą Matką.

Dlatego przychodzę was posłuchać, by otworzyć przed wami moje matczyne ręce, bym dać wam swoje Serce i wezwać, abyście pozostali ze Mną, bo z wysokości krzyża Mój Syn powierzył was Mnie.

Niestety, wiele moich dzieci nie poznało miłości mojego Syna, wielu nie chce Go poznać.

O, dzieci moje, o jakże źle czynią ci, którzy muszą widzieć lub tłumaczyć sobie, aby uwierzyć.

Dlatego wy, dzieci moje, apostołowie moi, w ciszy swojego serca słyszcie głos mojego Syna, by wasze serce było Jego domem, by nie było ciemne i zmęczone, ale oświecone światłością mojego Syna.

Poprzez wiarę szukajcie nadziei, bo wiara jest życiem duszy.

Na nowo was wzywam: módlcie się – módlcie się, byście żyli wiarą w pokorze, pokoju ducha i oświeceni światłością.

Dzieci moje, nie starajcie się od razu pojąć wszystkiego, bo i Ja nie wszystko pojmowałam, ale kochałam i wierzyłam w Boskie słowa, które mój Syn wypowiadał – On, którzy był Pierwszym Światłem i Początkiem Odkupienia.

Apostołowi mojej miłości – wy, którzy się modlicie, składacie z siebie ofiarę, kochacie – nie sądźcie, wy idźcie i szerzcie prawdę, słowa mojego Syna, Ewangelię, bo wy jesteście żywą Ewangelią, wy jesteście promieniami światłości mojego Syna.

Mój Syn i Ja będziemy przy was, dodając wam odwagi i doświadczając was.

Dzieci moje, zawsze proście o błogosławieństwo tych, jedynie tych, których ręce pobłogosławił mój Syn – waszych pasterzy.

Dziękuję wam”.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 94 Comments »

Spotkanie z Patrykiem i Nancy z Kanady w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Wrzesień 2016


Patryk i Nancy z Kanady milionerzy którzy w Medjugorje się nawrócili i postanowili zamieszkać blisko Królowej Pokoju. Spotkanie z Polakamiw sierpniu tego roku. Warto wysłuchać zwłaszcza przez tych którzy nie byli w Medjugorje. Pielgrzymi którzy byli ze mną brali udział w takim spotkaniu. Piękne świadectwo działania Królowej Pokoju opowiedziane w radosny sposób.

Posted in Medziugorje, Nawrócenia, Świadectwa | Otagowane: , , , | 159 Comments »

Orędzie z Medjugorje 25.09.2016 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Wrzesień 2016


„Drogie dzieci! Dziś wzywam was do modlitwy. Niech modlitwa będzie dla was życiem. Tylko tak wasze serce wypełni się pokojem i radością. Bóg będzie blisko was i odczujecie Go w waszym sercu jak przyjaciela. Będziecie z Nim rozmawiać jak z Kimś kogo znacie i dziatki, będziecie mieć potrzebę dawania świadectwa, bo Jezus będzie w waszym sercu i wy zjednoczeni w Nim. Jestem z wami i wszystkich was kocham swoją matczyna miłością. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | Comments Off on Orędzie z Medjugorje 25.09.2016 r.

Dzieci które się modlą nie boją się przyszłości, a te które poszczą nie boją się zła

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Wrzesień 2016


Orędzie z Medziugorje, 25 styczeń 2001 r.

Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was abyście z jeszcze większym entuzjazmem odnowili modlitwę i post, aż modlitwa nie stanie się dla was radością. Dziatki, kto się modli nie boi się przyszłości, a kto pości nie boi się zła. Powtarzam raz jeszcze; jedynie poprzez modlitwę i post można powstrzymać nawet wojny. Wojny waszej niewiary i lęku przed przyszłością. Dziatki jestem z wami i pouczam was: pokój i nadzieja wasza jest w Bogu. Dlatego zbliżcie się do Boga i umieśćcie Go na pierwszym miejscu w waszym życiu. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.
 .
Komentarz do orędzia o. Miljenko Stojić
.

Jak określić nasze życie? Wielu ludzi zgodzi się, że najłatwiej możemy je określić słowem strach. Cierpienie i lęk towarzyszyły dawnym pokoleniom, cierpienie i lęk towarzyszą współczesnemu pokoleniu. Jak będzie z następnymi pokoleniami? Wielu ludzi próbowało odpowiedzieć na to pytanie i nie uzyskali właściwej odpowiedzi.

Mamy szczęście, bo dziś jest nam już dużo łatwiej odpowiedzieć na postawione wyżej pytanie. Królowa Pokoju nieustannie do nas mówi, czekając kiedy w końcu zrozumiemy jak powinniśmy się zachowywać, jak budować swoją przyszłość. Gdybyśmy byli na Jej miejscu z pewnością zmęczyłaby nas ta ludzka nieumiejętność znalezienia się w sytuacji. Lecz Jej nie ogarnia zmęczenie gdyż bezgranicznie nas kocha. Nasze czarne myśli na temat naszej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości pragnie przemienić w myśli, które we właściwy sposób wyrażają rzeczywistość. Oczywiście nie zawsze prawdą jest to, co nam się wydaje. Z powodu rozmaitych fałszywych poglądów zaczynamy się bać, ubieramy niewłaściwie okulary i świat oglądamy w czarnych kolorach. Jakaż nieostrożność.

Gdy odejdziemy w niewłaściwym kierunku zawsze możemy wrócić na właściwą drogę. Królowa Pokoju poleca nam post i modlitwę. Współczesna cywilizacja mogłaby się z tego wyśmiać. Powiedziano by, że ważne jest by być bogatym i że to jest środek, który leczy lęk. Wielu ludzi jednak udowodniło, że tak nie jest, ale to nie interesuje współczesnej cywilizacji. Zachowuje się ona niczym zepsuty handlarz, próbując nas oszukać, zamiast nam służyć i za to otrzymać przygotowaną nagrodę. Lecz chcąc nie chcąc współczesnej cywilizacji dary przynoszą również wszyscy ludzie, którzy ruszyli Bożą drogą głoszoną przez Królową Pokoju. Ich post ich modlitwa czynią ten świat cieplejszym i jaśniejszym, a nie ciemnym i zimnym. W takim świecie dobrze jest żyć w takim świecie nie istnieją wojny i inne zło. Człowiek dla człowieka jest po prostu bratem, a nie wilkiem, który jedynie patrzy jak przetrwać. Śmieszny jest cały ten wyścig o gromadzenie bogactwa. Co z nim można zrobić? Nic. Przynosi jedynie lęk i niepewność. Ten, kto się modli i pości staje się człowiekiem wolnym i radosnym. Nie da się przekupić i może mieć własne zdanie. A jego przekonania są głębokie czerpane z głębi istnienia. Jesteśmy przyjaciółmi wobec tych, których chcemy mieć za przyjaciół, idziemy dokąd chcemy pójść, żyjemy pełnią życia w świadomości, że nie stanowimy dla nikogo zagrożenia. Na naszych oczach zaczyna się tworzyć świat miłości i dostatku. Przeszkody zostały usunięte i nie jest już trudno być człowiekiem.

Kto powiedział, że trudno jest stworzyć szczęście, o którym mówi Królowa Pokoju? To przecież jest bardzo proste. Trzeba jedynie umieścić Boga na pierwszym miejscu w swoim życiu. Tam, jest niestety tylko jedno miejsce, a wielu chętnych żeby go zająć. Przy tym wszyscy się przepychają, oprócz Boga. On jest cierpliwy, przemawia do nas swoją miłością i czeka aż miłość przeniknie w nasze życie. Przypomina to lód, który topi się pod wpływem promieni słonecznych. Życie toczy się dalej, ale nie jest już taks jak było wczoraj. Otrzymuje nowy wygląd, nowy rozmach. Zaskoczeni jesteśmy, jakie życie jest piękne i jak można je kochać. Jeśli kiedyś szliśmy po złych drogach mamy okazję wrócić i we właściwy sposób zacząć traktować siebie i otaczających nas ludzi. Jak pięknie i dobrze mieć takiego przyjaciela, który nigdy nas nie opuści! Czy doświadczyliśmy już czegoś takiego?

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 55 Comments »

Orędzie z Medjugorje 02.09.2016 r

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 Wrzesień 2016


„Drogie dzieci!
Zgodnie z wolą mojego Syna i przez moją matczyną miłość przychodzę do was, moich dzieci, a szczególnie do tych, którzy jeszcze nie poznali miłości mojego Syna.
Przychodzę do was, którzy myślicie o Mnie, którzy się do Mnie zwracacie.
Daję wam moją matczyną miłość i niosę błogosławieństwo swojego Syna.
Czy macie czyste i otwarte serca?
Czy widzicie dary, znaki mojej obecności i miłości?
Dzieci moje, w swoim ziemskim życiu pójdźcie za moim przykładem.
Moje życie było bólem, milczeniem i niezmierzoną wiarą i zaufaniem Ojcu Niebieskiemu.
Nic nie jest przypadkowe – ani ból, ani radość, ani cierpienie, ani miłość.
Wszystko to są łaski, które daj wam mój Syn i które prowadzą was do życia wiecznego.
Mój Syn oczekuje od was miłości i modlitwy do Niego.
Kochać i modlić się do Niego oznacza – będę was uczyła jako Matka – modlić się w ciszy swojej duszy, a nie tyko odmawiać ustami.
To jest nawet najmniejsze piękny gest uczyniony w imię mojego Syna; to jest cierpliwość, miłosierdzie, przyjęcie bólów i ofiara uczyniona na rzecz innych.
Dzieci moje, mój Syn patrzy na was.
Módlcie się, abyście i wy widzieli Jego oblicze i by mogło wam zostać objawione.
Dzieci moje, ukazuję wam jedyną i rzeczywistą prawdę.
Módlcie się, abyście ją pojęli i mogli szerzyć miłość i nadzieję, byście mogli być apostołami mojej miłości.
W szczególny sposób moje matczyne Serce miłuje pasterzy. Módlcie się za ich błogosławione ręce.

Dziękuję wam”.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 92 Comments »

ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU Z MEDJUGORJE PRZEKAZANE IVANOWI 26 SIERPNIA O GODZ. 22.00 NA PODBRDO

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Sierpień 2016


” Drogie dzieci, dzisiaj w szczególny sposób pragnę was zaprosić, aby żyć moimi orędziami. Drogie dzieci nie mówcie tylko o moich orędziach ale żyjcie nimi. Bądźcie moim żywym znakiem, znakiem mojej obecności tutaj. Promieniujcie na innych waszą obecnością. Módlcie się drogie dzieci więcej w tym czasie. Módlcie się razem ze mną w moich intencjach. Podążajcie za mną dzieci moje, żyjcie moimi orędziami, nie bójcie się, ja jestem z wami i wstawiam się za wami przed Moim Synem. Dziękuję drogie dzieci, że również dzisiaj odpowiedziałyście na moje wezwanie”

Tego wieczoru Matka Boża przyszła radosna i szczęśliwa i powitała wszystkich jej matczynym pozdrowieniem ” Niech Będzie Pochwalony Jezus drogie moje dzieci” . Potem z rozciągniętymi rękoma modliła się nad wszystkimi obecnymi na wzgórzu, zwłaszcza nad chorymi i kapłanami. Później Matka Boża błogosławiła wszystkich i modliła się nad każdym z nich i odeszła w znaku Światła i Krzyża z pozdrowieniem ” Idźcie w pokoju moje drogie dzieci”.

Potem następnego dnia tj. 27.08.2016 odbyła się w Kościele Adoracja Pana Jezusa tłumaczona na język polski. Poniżej urywek nagrany telefonem.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , , | 12 Comments »

18 marca 2017, data początku wypełniania się tajemnic Medjugorje?

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Sierpień 2016


krolowapokoju

Temat jest opisany w języku włoskim.

Podaję link do opisu w języku włoskim oraz link do tłumaczenia translatorem

Il 18 marzo 2017 la data dell’inizio dei segreti di Medjugorje?

lub

http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=auto&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fwww.lalucedimaria.it%2Fil-18-marzo-2017-la-data-dellinizio-dei-segreti-di-medjugorje%2F

W tym kontekście tego tematu warto przeczytać wpisy archiwalne, które są kopalnią wiedzy na różne tematy, do których warto wracać.

Proroctwo o końcu świata, 10 tajemnic Medjugorie

Medjugorje pod wodą – Trzecia tajemnica?

Nieznana historia ze słynnym pergaminem z tajemnicami Medjugorje

Pierwsze 2 tajemnice Medjugorje ostrzeżeniem

TAJEMNICE ZOSTANĄ UJAWNIONE NA TRZY DNI PRZED ICH SPEŁNIENIEM SIĘ

O. Petar Ljubicić ogłosi Światu tajemnice

10 sekretów z Medjugorje na pergaminie

Wizjonerzy z Medjugorje o sekretach

 

Jezu  uuuu

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 135 Comments »

Orędzie z Medjugorje 25.08.2016 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Sierpień 2016


Drogie dzieci! Dziś pragnę z wami dzielić niebieską radość. Dziatki, otwórzcie drzwi serca, aby w waszym sercu rosła nadzieja, pokój i miłość, którą daje jedynie Bóg. Dziatki, za bardzo jesteście przywiązani do ziemi i ziemskich spraw, dlatego szatan kołysze wami jak wiatr morskimi falami. Dlatego niech łańcuchem [bezpieczeństwa] waszego życia będzie modlitwa sercem i adoracja mego Syna Jezusa. Ofiarujcie Mu waszą przyszłość, abyście w Nim byli radością dla innych i przykładem poprzez wasze życie. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”

królowa pokoju

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 121 Comments »

Ważne wydarzenie zbyt mało znane… Vicka w Ziemi Świętej!

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Sierpień 2016


Z biegiem lat Vicka 8 razy, chociaż prywatnie, udała się do Izraela z rodzinami włoskimi. Następnie Matka Boża dała jej poznać, że nadszedł czas, żeby Jej orędzia usłyszał Jej naród. Więc Vicka odbyła swoją 9. pielgrzymkę w sierpniu 2013 r. Tę podróż zorganizował pewien młody izraelski katolik, 27-letni Arab, Charbel Maroun. (Zwłaszcza w Galilei jest wielu katolików urodzonych w Izraelu, którzy doskonale mówią po hebrajsku i po arabsku, a często także w innym języku.)
W Ziemi Świętej istnieje przynajmniej 7 obrządków katolickich i prawosławnych. Pragnąc wszystko uczynić zgodnie z władzami. zarówno religijnymi jak świeckimi, Charbel musiał otrzymać pozwolenie patriarchy Jerozolimy i wszystkich biskupów. Żeby ich zapoznać z Medjugorjem zorganizował konferencje dla biskupów i 40 zaangażowanych w to księży podczas ich corocznych rekolekcji w Tyberiadzie. Odwiedził także 80 parafii katolickich. Ostatecznie wszyscy biskupi okazali zadowolenie i dali zielone światło na przyjazd Vicki. Ekipa Charbela przygotowała teren na przyjazd 18.000 osób. Zwykłe przygotowanie kosztowało 140.000 euro, a oni nie mieli nawet grosza. Ale Opatrzność zadziałała, jak dla tych wszystkich, którzy szukają najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości!
Ale oto 17 sierpnia, na 2 dni przed odlotem do Tel Awiwu, Vicka musiała iść na operację pleców w Zagrzebiu, a lekarze prosili o pełny odpoczynek. Gdy Charbel usłyszał tę wiadomość, szok zwalił go z nóg! Po całym tym przygotowaniu tak kosztownym, wszystko się zawaliło. Ale Gospa miała swój plan: Tego wieczoru, podczas objawienia, powiedziała do Vicki: „Wstań i idź do mojego narodu!”
19 sierpnia Vicka poleciała do Izraela. Ale władze cywilne odmówiły zgody na lądowanie w Tel Awiwie jej samolotu. Trzeba było więc zorganizować inne rozwiązanie. Samolot miał wylądować w Jordanii. Przygotowano dla Vicki samochód specjalny typu „papamobile” z flagą Watykanu. Tak przyjechała do Nazaretu. Przyjęcie było nadzwyczajne! Tłum był liczniejszy niż na przyjazd papieża! 18.000 osób. (Papież miał 10.000). Wśród nich znaczna liczba muzułmanów.
Państwo Izrael obawiało się ataków terrorystycznych, więc 400 żołnierzy izraelskich zostało oddelegowanych do ochrony Vicki. W rezultacie wszyscy ci żołnierze usłyszeli słowa Vicki i orędzia Matki Bożej. Gdy przechodziła wzdłuż ich szeregów, a oni prosili ją o błogosławieństwo, zatrzymywała się, żeby ich pobłogosławić – po dwie osoby – jak to zwykle czyniła, opóźniając w ten sposób program… Jak sięga pamięć ludzka, to było największe spotkanie maryjne kiedykolwiek widziane w Izraelu. Policja izraelska wyrażała zdziwienie z powodu porządku i pokoju, jakie panowały wśród ludzi.
20 sierpnia Gospa ukazała się w grocie w Nazarecie. Opowiedziała Vicce dużo rzeczy na temat dzieciństwa Jezusa i była bardzo szczęśliwa z powodu „powrotu do domu”. Ale wyraziła swoje obawy z powodu sytuacji kościołów w Galilei. Jak łatwo zrozumieć, szatan robił wszystko, żeby zapobiec temu spotkaniu. Dzień wcześniej, 19 sierpnia, 2 pociski spadły na północy Izraela i zniszczyły wiele domów. Tego samego dnia inny pocisk spadł koło Nazaretu. To spowodowało wielki strach u żołnierzy izraelskich, którzy powiedzieli, że nie mogą więcej chronić Vicki i tłumu. Policja chciała więc zablokować to spotkanie. Lecz wierzący nie poddali się i nie wystraszyli się. Spotkanie mogło toczyć się w pokoju.
21 sierpnia, podczas objawienia w Nazarecie, w Syrii miał miejsce atak z użyciem broni chemicznej, który spowodował 1400 ofiar śmiertelnych. To był pierwszy atak chemiczny od czasu drugiej wojny światowej. Vicka o tym nie wiedziała. Otóż zdziwił ją niezwykły fakt podczas objawienia: Matka Boża odwróciła się do niej tyłem i stając w kierunku Syrii i Libanu pobłogosławiła te 2 kraje, jeden po drugim. Przypomnijmy sobie ten okres, gdy sytuacja była bardzo krytyczna. Byliśmy na krawędzi III wojny światowej! Wydaje się, że Matka Boża przez to błogosławieństwo zapobiegła wojnie. Kilka tygodni później, 7 września, papież Franciszek zaapelował o dzień modlitwy i postu.
Gdy Matka Boża objawiła się w Jerozolimie, nastąpił niewiarygodny wzrost kontroli. Tam, po błogosławieństwie udzielonemu patriarsze, biskupom, księżom i ludowi Gospa powiedziała tylko jedno zdanie: „Serce Kościoła jest chore.”
25 sierpnia w Betlejem 10.000 osób oczekiwało na przyjazd Vicki, w tym patriarcha, biskupi, wielka ilość księży i zakonnic. Patriarcha poświęcił kraj Niepokalanemu Sercu Maryi. Zwracając się do Matki Bożej w swej homilii powiedział: „2000 lat temu mieszkańcy Betlejem nie chcieli Ciebie. Ale dzisiaj my Tobie mówimy: ‘Przyjmujemy Ciebie! Witaj!’ „ W odpowiedzi na to przyjęcie Gospa powiedziała podczas objawienia: „Ja was nigdy nie opuszczę. Jestem tu, nie bójcie się!”
To w tych dniach narodził się Ruch Maryjny Apostołów Miłosierdzia Bożego. Celem jego członków jest przedstawianie Matki Bożej z Medjugorja w Ziemi Świętej. Dziś, 3 lata później, 1500 osób spotyka się każdego miesiąca, żeby razem się modlić. Wśród nich znajduje się wielu młodych i studentów. Ich wpływ jest niezwykły: zmiana w wierze w rodzinach, chrzest licznych muzułmanów, hebrajskie grupy modlitwy, ewangelizacja uliczna, itd. W Tel Awiwie akty miłosierdzia wobec najbardziej opuszczonych żydów. Przyjazd Vicki był aktem o wielkim znaczeniu prorockim, a jeszcze nie skończyliśmy zbierać owoce dla Środkowego Wschodu!

Źródlo: sremanuel.org

Vicka w Nazaret

 

Vicka w Betlejem

Droga Gospo, jak ludzie z Betlejem, z kolei my mówimy: ‘Przyjmujemy Cię! Witaj w naszym życiu!’
Siostra Emmanuel

PS. Vicka znowu cierpi. Musiała wyjechać do Rzymu, żeby ponownie leczyć plecy już tak uszkodzone. Módlmy się za tę kobietę tak odważną, która myśli tylko o tym, żeby karmić nas orędziami Matki Bożej, często za cenę zdrowia! Nadal ofiarowuje swoje cierpienia Jezusowi w radości, żebyśmy żyli orędziami.

Posted in Cuda, Medziugorje, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 119 Comments »