Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for Maj 2017

Mega ważna wypowiedź dla Polski i Polaków!

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Maj 2017


To powinien zobaczyć każdy.

Posted in Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | Możliwość komentowania Mega ważna wypowiedź dla Polski i Polaków! została wyłączona

Ks. Szydło: Chcę być z Chrystusem!

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Maj 2017


Wśród trzynastu diakonów, którym dziś w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej bp Roman Pindel udzielił święceń kapłańskich, jest Tymoteusz Szydło – syn polskiej premier.

Jedni widzą w tym temat sensacyjnego newsa, inni rozumieją, że to coś znacznie bardziej ważnego…

Sam ks. Tymoteusz Szydło o swoim wyborze kapłańskiej mówi tak: – Byłem związany z Kościołem, służbą liturgiczną od dzieciństwa i ta droga, którą wybrałem, była dla mnie naturalną kontynuacją. Nie rozważałem właściwie innych dróg dla siebie: po prostu wstąpiłem do seminarium. Miałem wsparcie rodziców, którzy nie byli jakoś szczególnie entuzjastycznie nastawieni, ale też nie oceniali, nie krytykowali. To, że mama była wtedy posłanką, nie miało żadnego związku z moją decyzją i jej obecne obowiązki też go nie mają. Gdybym miał zaczynać dzisiaj, to też bym wstąpił do seminarium, bo przecież najważniejsza jest realizacja powołania – nie ma wątpliwości młody kapłan.

Jak podkreśla, pomocą w tej drodze było dobre wychowanie, które otrzymał od swoich rodziców.

– Jestem im za to bardzo wdzięczny, za wartości, jakie przekazywane były w domu. One oczywiście też są jakoś przez rodziców wyniesione z ich domów. Na pewno oprócz przykładu, jak żyć wiarą, zawdzięczam im świadomość bycia Polakiem. Ten element patriotyczny był u nas zawsze ważny. Rodzice starali się wychować mnie według swojego sumienia, do uczciwości, bycia dobrym człowiekiem i – choć zdaję sobie sprawę z własnych niedoskonałości – mam nadzieję, że im się to przynajmniej trochę udało – uśmiecha się lekko ks. Szydło, wspominając lata w rodzinnym domu w Przecieszynie. – Teraz kontakt z mamą jest trochę utrudniony z powodu jej licznych obowiązków, ale to przecież nie decyduje o naszych relacjach. Mama jest obecna w moim życiu, wspiera mnie i towarzyszy.

Tak było też wtedy, kiedy rok temu przyjmował sakrament święceń kapłańskich pierwszego stopnia: diakonatu.

Przez ostatni rok, przygotowując się do święceń prezbiteratu, ks. Szydło pracował jako diakon w parafii św. Andrzeja Apostoła w Osieku koło Oświęcimia, ucząc się pracy duszpasterskiej, ale też umacniając się w powołaniu.

– Jak ojcem rodziny jest się 24 godziny na dobę, tak też jest się księdzem, bez względu na to, co akurat się robi – czy siedzi się w konfesjonale, czy głosi kazanie. Zawsze się jest księdzem, a fundamentem jest bycie z Chrystusem. Bycie posłanym przez Chrystusa – to jest najpiękniejsze… – mówi ks. Tymoteusz.

Szczególnym umocnieniem na drodze dojrzewania do kapłaństwa były dla niego różne osoby. – Zwłaszcza księża, moi katecheci czy wychowawcy, którzy byli dla mnie wzorem służenia Chrystusowi, ale także głęboko wierzący ludzie świeccy, którzy wprost mówili o potrzebie księdza w ich życiu. Mówili, jak bardzo potrzebny jest im kapłan, żeby przyniósł im sakramenty, żeby umocnił słowem Bożym. To bardzo ważne świadectwa, które uświadamiają, że tak spotykamy Chrystusa: w Kościele, we wspólnocie, w ludziach. To jest wielka lekcja: spotkanie Chrystusa w Kościele. Tego doświadczyłem w Osieku i jestem bardzo wdzięczny za to, jak ludzie mnie tutaj przyjęli, zarówno księża, jak i parafianie.

Rozmowa z premier Beatą Szydło, mamą ks. Tymoteusza, który dziś przyjął święcenia kapłańskie w katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej.

Redakcja: Jak Pani Premier jako matka przeżywała powołanie i kapłaństwo swojego syna?

Beata Szydło: Powołanie Tymka było dla mnie i mojego męża zaskoczeniem. Od dziecka syn był ministrantem i wiedzieliśmy, że służba liturgiczna jest dla niego bardzo ważna, ale nie przypuszczaliśmy, że w przyszłości wybierze seminarium duchowne. Jak wszyscy rodzice pragnęliśmy, aby Tymek był szczęśliwy, by wybrał drogę, która spełni jego marzenia i da dobrą przyszłość. Kiedy powiedział nam, że wybrał seminarium, nie ukrywam, że pojawiły się nasze obawy. To niełatwa droga. Pamiętam, że prosiłam wówczas Tymoteusza, aby zastanowił się, czy najpierw nie powinien skończyć studiów na uniwersytecie, a dopiero potem pójść do seminarium.

Wydawało mi się, że 19-letni chłopak nie jest jeszcze wystarczająco dojrzały, by podjąć tak odpowiedzialną decyzję. Namawiałam go, aby studiował filozofię, bo bardzo się tą dziedziną interesował i miał sukcesy w olimpiadzie filozoficznej. Ale był zdecydowany i przekonany, że wybór, którego dokonał, jest tym, który przeznaczył mu Pan Bóg. Teraz, z perspektywy tych wszystkich lat, wiem, że to właśnie powołanie.

Wiem, że Tymek jest szczęśliwy, a my z mężem i cała rodzina jesteśmy z niego bardzo dumni. Czasami zastanawiam się nad tym i wracam pamięcią do różnych wydarzeń z naszego życia rodzinnego, z wczesnego dzieciństwa mojego syna. Odnajduję coraz więcej znaków, które otrzymywaliśmy od Boga, a których być może wtedy nie dostrzegaliśmy. Ale jak widać, gdy jest prawdziwe powołanie, to Opatrzność prowadzi prostą drogą wprost do niego.

Teraz już wiem na pewno, że Pan Bóg wybrał sobie Tymoteusza, a my musimy z całych sił wspierać go w jego pięknej, ale trudnej i odpowiedzialnej drodze. Mogę też powiedzieć, że dzięki Tymkowi moja rodzina zbliżyła się do Boga. To dar, który otrzymaliśmy od niego. Wiem, że to coś wyjątkowego, cały czas zastanawiam się, czym na to zasłużyliśmy, i wiem, że musimy temu sprostać. Właśnie dla Tymoteusza, naszego syna.

Prawdopodobnie będziemy jedynym państwem, którego premier ma syna – kapłana. Czy fakt ten ma jakiś wpływ na Pani pracę, relacje z ludźmi i instytucjami, z którymi ma Pani do czynienia?

Na pewno jestem jedynym premierem, mającym syna księdza. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Rodzice kolegów mojego syna z seminarium wykonują różne zawody, mają różne zajęcia. Wśród nich jest premier polskiego rządu. Jestem taką samą mamą jak mamy innych kleryków i księży. Dla moich synów jestem przecież po prostu i przede wszystkim matką. A Tymoteusz wybrałby powołanie bez względu na to, czym ja się zajmuję.

Czy doświadcza Pani jakichś reakcji ze strony polityków lub mediów ze względu na kapłaństwo swojego syna? Jakie to są reakcje?

Politycy raczej nie odnoszą się do tego, co robi mój syn. Bardzo miły gest spotkał mnie ze strony Wiktora Orbana, który w ubiegłym roku, po święceniach diakonatu, przesłał Tymoteuszowi specjalny list. Żona Wiktora, z którą rozmawiałam dwa tygodnie temu, wzruszona zapewniła mnie o modlitwie za mojego syna. To bardzo miłe i ważne gesty. Od bardzo wielu ludzi i środowisk odbieram sporo oznak życzliwości i zapewnienia o modlitwie i wsparciu. Jestem niezmiernie wdzięczna tym wszystkim, którzy modlą się za Tymoteusza.

A media? No cóż, reakcje są różne. Od sensacji po życzliwość. Jak to w życiu publicznym. Dla mnie jest najważniejsze, by media uszanowały prywatność naszej rodziny i Tymoteusza, który nie chce angażować się w życie publiczne. Jest skupiony na swoim powołaniu i chce je dobrze, odpowiedzialnie wypełniać.

Źródło: gosc.pl

Posted in Ciekawe, Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | Możliwość komentowania Ks. Szydło: Chcę być z Chrystusem! została wyłączona

Orędzie z Medjugorje otrzymane 25 maja 2017

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Maj 2017


„Drogie dzieci! Najwyższy mi zezwolił, żebym was na nowo wzywała do nawrócenia. Dzieci, otwórzcie wasze serca na łaskę, do której jesteście wszyscy wezwani. Bądźcie świadkami pokoju i miłości w tym niespokojnym świecie. Wasze życie jest przemijające tutaj na ziemi. Módlcie się, abyście poprzez modlitwę tęsknili za niebem i niebiańskimi rzeczami i wasze serca będą widzieć inaczej. Nie jesteście sami, ja jestem z wami i oręduję przed moim Synem Jezusem za wami. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | Możliwość komentowania Orędzie z Medjugorje otrzymane 25 maja 2017 została wyłączona

Równe 2 lata temu!

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Maj 2017


Pamiętacie żałobę w TVPlatforma i w innych zagarniętych przez PO mediach od TVP, przez Polsaty po TVNy?!
Beata Tadla ze łzami w oczach i łamiącym głosem informuje, że Andrzej Duda jest zwycięzcą II tury wyborów prezydenckich!
Ach i ten pluralizm wśród gości w studio TVPlatformy… Obecnie wszyscy w KODzie!

Posted in Polityka | Otagowane: , , | Możliwość komentowania Równe 2 lata temu! została wyłączona

Chcemy drugiej kadencji PIS

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Maj 2017


Posted in Polityka | Otagowane: , | Możliwość komentowania Chcemy drugiej kadencji PIS została wyłączona

Tusk chce karać Polskę za nieprzyjęcie imigrantów.

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Maj 2017


Posted in Zdrajcy Polski | Otagowane: , , | Możliwość komentowania Tusk chce karać Polskę za nieprzyjęcie imigrantów. została wyłączona

Cud za przyczyną Hiacynty i Franciszka

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Maj 2017


Jutro Kościół ogłosi Franciszka i Hiacyntę świętymi. Poniżej cud który dokonał się za wstawiennictwem tych dzieci.

Na konferencji prasowej w Fatimie rodzice 9-letniego dziś Lucasa, ujawnili szczegóły wypadku, do którego doszło 3 marca 2013 r. na terenie archidiecezji Olinda i Recife w północno-wschodniej Brazylii. Bawiący się z siostrą pięciolatek wypadł w domu swojego dziadka przez okno z wysokości ponad 6 metrów i odniósł poważny uraz głowy.

– Nie mamy wątpliwości, że Lucas jest zdrowy dzięki cudowi, jaki zdarzył się za wstawiennictwem błogosławionych pastuszków z Fatimy – powiedział ojciec chłopca, Joao Batista.

Mężczyzna ujawnił, że w związku z tym, że w trakcie wypadku dziecko utraciło część materii mózgowej, zespół medyczny orzekł po przyjęciu go na oddział, że nawet jeśli poszkodowany przeżyje, to pozostanie w stanie wegetatywnym lub do końca życia będzie niepełnosprawny umysłowo.

Cztery dni po wypadku rodzice poprosili zgromadzenie sióstr zakonnych z Carmelo de Campo Mourao o modlitwę wstawienniczą za dziecko. Te zgodziły się odmawiać modlitwę przy znajdujących się w ich kaplicy relikwiach błogosławionych Franciszka i Hiacynty.

– Podobnie także i my, najbliżsi, modliliśmy się za wstawiennictwem pastuszków. 9 marca Lucas obudził się i zaczął z nami rozmawiać. 15 marca nasz syn wyszedł ze szpitala – ujawnił Joao Batista.

Ojciec dziecka dodał, że w zespole medycznym, który orzekł, że przypadek uzdrowienia Lucasa należy uznać za niewytłumaczalny z naukowego punktu widzenia, byli zarówno wierzący, jak i ateiści.

9-letni Lucas weźmie udział w sobotniej mszy w Fatimie, podczas której papież Franciszek ogłosi rodzeństwo Marto świętymi. Trzecia uczestniczka objawień z 1917 r., karmelitanka Łucja dos Santos, która zmarła w 2005 r., zostanie kanonizowana prawdopodobnie jeszcze w tym roku.

Posted in Cuda | Otagowane: , , , | 8 komentarzy »

Syn Beaty Szydło przyjął święcenia diakonatu

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Maj 2017


Wczoraj na blogu posypały się znów gromy na Premier Szydło i Rządu że nie dał satysfakcji ks.Natankowi, który ostatnio mocno się pogubił. Wydaje się że nie podporządkuje się  nawet wspaniałemu nowemu Arcybiskupowi Jędraszewskiemu.  Powiem szczerze – to jest wielka podłość tych czytelników, którzy stawiają jako wielką wartość spełnienie zachcianki ks.Natanka zamiast docenić wielkie dobro jakie wnosi dla Polski nasz Rząd. Mówię wam jesteście bardzo daleko od Kościoła i daleko od Jezusa Chrystusa. Diabeł jest waszym panem i zagrzewa was do walki z tym co Polskę umacnia.Przypuszczam że z tych ataków nikt z was się nie spowiada a to ciężki grzech. Mówię to do tych którym wczoraj tak bardzo było smutno. Tak między innymi pisał wczoraj Adrian:

I to jest bardzo smutne. Wstydzę się za polityków, którzy zawiedli mnie. To niby drobny gest, ale nie do końca. Ten obraz i krzyż to były tylko symbole, ale też akt zaproszenia Boga do ośrodków decyzyjnych władzy w Polsce. Nie, przed Bogiem i jego ziemską Matką symbolicznie zatrzaśnięto drzwi. Nie tego się spodziewałem, oddając na głos na PiS. W kampanii wyciągają ręce po głosy katolików, ale po wyborczym zwycięstwie zaczyna się rozmywanie wcześniejszego stanowiska. Nienarodzone dzieci nadal giną, warto o tym przypomnieć. A p. Premier nie była na Intronizacji, choć odwiedzała bodaj dzień wcześniej Kraków.


Syn Beaty Szydło przyjął święcenia diakonatu 8 maja 2016 „Wierny sługa słowa Bożego to jest pierwsze określenie waszego urzędu diakońskiego. Wypełniajcie tę misję wiernie i gorliwe. Przede wszystkim jednak według rozeznania Bożych zamiarów, cały czas w jedności z Kościołem, z biskupem, z miejscowym pasterzem parafii, a przede wszystkim z Bogiem, który was posyła i przygotowuje wam miejsca i czas, i ludzi, do których idziecie” – mówił w katedrze św. Mikołaja w Bielsko-Białej biskup Roman Pindel kandydatom do święceń diakonatu, którzy stawili się w liczbie 12.

Nie byłoby w tym wydarzeniu nic budzącego powszechne zainteresowanie społeczeństwa, gdyby nie personalia jednego z wspomnianych wyżej alumnów. Mianowicie wśród dwunastu znalazł się Tymoteusz Szydło – syn Beaty Szydło. W katedrze pojawiły się rodziny oraz przyjaciele alumnów, a wśród nich także premier polskiego rządu ze swym mężem Edwardem. Wydarzenie wzbudziło z tego właśnie powodu nadzwyczajne zainteresowanie lokalnej społeczności, która tłumnie zgromadziła się w miejscu święceń. (http://namzalezy.pl/)

Posted in Patriotyzm, Polityka | Otagowane: , | 54 komentarze »

Najświętsza Maria Panna: Era Pokoju, o której mówiłam w Fatimie, została zapomniana.

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Maj 2017


Przypomnienie na 2 dni przed 100 rocznicą objawień w Fatimie.

Orędzie nr 397 z serii Ostrzeżenie

Poniedziałek, 09.04.2012, godz.10.00

Moje dziecko, świat zostanie wkrótce poddany ostatecznym zmianom, ponieważ walka o dusze nasila się.

Szatan będzie zadawał ból Katolickiemu Kościołowi i Ja, Matka Boża, zostanę wmieszana w podział Kościoła.

Moja rola, jako Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki, nie jest akceptowana w oddziałach Kościoła Katolickiego.

W wielu kręgach nie jestem akceptowana ze względu na rolę, jaką muszę odegrać w Zbawieniu dusz.

Mój biedny Syn jest tak bardzo urażony przez sposób, w jaki Ja, Matka Boża, zostałam odrzucona.

Moja rola jako Niszczycielki węża nie jest zrozumiana.

Zostałam obdarzona łaskami i mocą, aby pokonać i zniszczyć złego.

On, zły, ma wielu zwolenników wewnątrz Kościoła Katolickiego, którzy chcą sprzeciwić się władzy nadanej Mi przez Najwyższego Boga.

Era Pokoju, o której mówiłam w Fatimie, została zapomniana.

Ta Era Pokoju nastąpi po Powtórnym Przyjściu Mojego Syna i trwać będzie 1000 lat.

Stanie się tak, kiedy Niebo i Ziemia połączą się, jako jeden chwalebny Nowy Raj.

Ze względu na wiarę Moich dzieci i ich oddanie Mnie, ich ukochanej Matce, wiele dusz wejdzie do Nowego Raju.

Szatan pracuje teraz mocno dla przekonania członków Kościoła Katolickiego, aby to nie nastąpiło.

Moja rola, jako Matki Ocalenia i Współodkupicielki działającej u boku Mojego ukochanego Syna dla zwiastowania Jego Powtórnego Przyjścia, jest odrzucana.

Dzieci módlcie się, żeby te dusze, ofiary oszusta wewnątrz Katolickiego Kościoła, nie odwiodły Moich dzieci od momentu ich ocalenia.

Módlcie się, aby Papież Benedykt mógł powstrzymać to zło od przeniknięcia Katolickiego Kościoła.

Dzieci, nie poddawajcie się nigdy w waszej walce świadczenia o Prawdzie.

Obietnica Mojego Syna, powrotu dla doprowadzenia ludzkości do Życia Wiecznego w Raju, ma być wkrótce wypełniona. Ale na każdym kroku napotka On sprzeciw tych dusz, które pozwoliły oszustwu złego odwrócić ich głowy.

Wewnątrz Kościoła osłabnie wierność wobec Mojego Syna.

Moja rola, jako Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki, nie zostanie zaakceptowana.

Módlcie się, aby kapłani Mojego Syna zachowali siłę i bronili Prawdy.

Wasza ukochana Matka

Matka Boża

Matka Ocalenia

Posted in Fatima, Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , | 109 komentarzy »

W Polsce zapłonął ogień. Rozmowa z ks. Piotrem Glasem.

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Maj 2017


Z ks. Piotrem Glasem, kapłanem posługującym w Wielkiej Brytanii, prowadzącym egzorcyzm nad Polską podczas Wielkiej Pokuty, rozmawia Beata Falkowska.

W jakiej parafii posługuje Ksiądz obecnie na Wyspach?

– Od września posługuję w dużej miejscowości Reading, niedaleko Londynu, w której jest kilka parafii.

Wśród Księdza parafian są Polacy?

– Nie, Polaków tu nie ma, to nie jest polska dzielnica. Wierni z mojej parafii to Anglicy, dużo Irlandczyków, Filipińczyków.

Posługiwał Ksiądz także w Polsce? Pytam, by może spróbować porównać życie polskiej i brytyjskiej parafii.

– W Polsce posługiwałem w latach 1989-1992. To już odległy czas, inne pokolenie. Trudno porównywać, bo jak teraz jadę do Polski, to otwieram szeroko oczy ze zdumienia, patrząc na to, co się dzieje.

Co Księdza szokuje?

– Zmieniło się całe społeczeństwo. Sekularyzacja poszła w galopującym tempie. Nie wiem, czy duszpasterstwo nadąża za tymi procesami. Są oczywiście takie miejsca, gdzie skala działań jest adekwatna do zagrożeń – księża wychodzą do ludzi, do młodych, szukają nowych środków dotarcia do nich, ale to za mało. Kościół za wolno poszedł także za zmianami np. w obszarze mediów, które mogą być albo wspaniałym narzędziem ewangelizacji, albo upodlenia człowieka. Mamy w Polsce wspaniałe katolickie media, ale powinno być ich więcej.

Niektórzy zadowalają się tym, co mamy, konstatując, że u nas i tak jest lepiej niż na Zachodzie.

– Nie wiem, czy to jest dobre myślenie. Przecież tylu młodych odeszło od Kościoła, tylu ludzi potraciliśmy. Jezus powiedział: „Po owocach ich poznacie”. Patrzę na te owoce w Wielkiej Brytanii. Młodzi Polacy przyjeżdżają tu i rozpływają się, nie ma ich w żadnym kościele. Tylko 10 proc. Polaków w Wielkiej Brytanii uczestniczy w formach duszpasterstwa w parafiach. Mój kolega pracuje w polskiej misji, jest proboszczem w dużej miejscowości, gdzie mieszka ponad 20 tys. Polaków, a na Msze św. przychodzi 800-900 osób. Pytam, gdzie jest 19 tysięcy? Jeszcze nie jesteśmy w takiej sytuacji jak Brytyjczycy, tutaj panuje pogaństwo, ale te statystyki o czymś świadczą. Ale jak jest święcenie pokarmów w Wielką Sobotę, to ulice trzeba zamykać, takie ciągną tłumy. Gdy ci ludzie wracają do rodzinnych domów, do Polski, to także często idą na Mszę św., bo tak wypada przed mamą, sąsiadami. Dlaczego nie ma ich w kościołach w Wielkiej Brytanii? Bo nie ma wiary. Przecież ci Polacy są w większości ochrzczeni, bierzmowani, przeszli katechizację w szkole. Dlaczego nie widać owoców? Może czegoś zabrakło? Może to było tylko „szkolenie kościelne”?

Jak głosić dziś Ewangelię o Jezusie, mówić o Panu Bogu ludziom żyjącym na pustyniach miast? Potrzeba nam proroków jak ogień?

– Wielu kapłanów nie wierzy w to, co ma. Miałem niedawno rekolekcje dla kapłanów w Polsce. Przyjechali księża, którzy chcą czegoś więcej, dowiedzieć się nowych rzeczy, nauczyć się. Byli zarówno młodzi, jak i starsi księża. Jeden kapłan na koniec płakał, jak zobaczył, jaką moc ma modlitwa kapłana. Mówiłem do tych księży: „Do Polski zapraszany jest ks. Bashobora, o. Manjackal. I dobrze, Pan Bóg się nimi posługuje, ale przecież was jest w Polsce 35 tys., przecież wśród was znajdą się tysiące Manjackalów. Każdy z nas ma te dary, ale musicie się obudzić”.

I wyjść poza schemat, że nic się nie da zrobić.

– Trzeba księżom uwierzyć w dar kapłaństwa, w swoje charyzmaty. Każdy z nas ma charyzmaty, bo był chrzczony i bierzmowany. Duch Święty, gdy zaczniemy działać, pomoże. W Polsce tkwi ogromny potencjał. Gdyby tylko co dziesiąty ksiądz obudził się, ujrzał pełnię kapłaństwa, wyszedł do ludzi, nie bał się o opinię ludzką, wyobraża sobie pani, co by się działo? Kiedyś prowadziłem forum charyzmatyczne w Chicago, które odbywało się pod hasłem: „Przyszedłem rzucić ogień na ziemię”, i działy się tam cuda, bo ludzie chcieli w końcu usłyszeć kogoś, kto wierzy w to, co mówi, który sam przeżył kiedyś rozpalenie ogniem.

Takie dotknięcie Ducha Świętego jest rzeczywistością dostępną dla każdego?

– Nie o to chodzi, że każdy ma iść na stadion i głosić Ewangelię. Ale można mieć charyzmatyczną wiarę, pracując w szpitalu, w hospicjum, jako katecheta czy dziennikarz. Przez tę przeciętność dzieje się to, co obserwujemy dzisiaj – szarość i bylejakość. Ilu ludzi na Mszach św. naprawdę się modli, a ilu ma rutynowe nastawienie do Liturgii? Ilu ma prawdziwą wiarę w to, co dzieje się w Kościele? To dotyka także kapłanów. Jak mają na nas spływać łaski, jeśli nie wierzymy w to wszystko? Pan Bóg działa zawsze, ale potrzeba naszego zaangażowania. Charyzmatyczna wiara jest potrzebna szczególnie tym, którzy przez dar kapłaństwa mają rozpalać tę wiarę w tych, którzy żyją w rodzinach, wychowują dzieci i naprawdę mają ciężej niż my, duchowni.

Przyjęcie z wiarą takich duchowych przełomów jak Wielka Pokuta czy Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana zaowocuje w naszej historii?

– Po tylu latach pracy za granicą, gdy dziś, u progu 2017 roku, patrzę na to, co dzieje się na świecie, słowa, że Polska jest narodem wybranym, nabierają innego wymiaru. Coraz bardziej widzę, że nasza Ojczyzna stała się bastionem prawdziwej wiary chrześcijańskiej. Także prawdziwa pobożność maryjna, tak głęboko zakorzeniona, powoduje, że Polska jest tym miejscem, z którego wyjdzie iskra, gdzie Pan Bóg zacznie budować coś nowego na świecie. Europa dzisiaj to nowy Babilon. Potrzeba nam czytać Apokalipsę, bo tam to wszystko jest opisane. To, co panuje na Zachodzie, to pogaństwo i postchrześcijaństwo. Tych ludzi nic już nie rusza, nawet jak cud się wydarzy, to oni sobie to wytłumaczą.

Wielka Pokuta była takim cudem, znakiem nie tylko dla Polski, ale i całego świata?

– Na Wielkiej Pokucie 15 października spodziewaliśmy się maksymalnie 5 tys. osób, a przyjechało 150 tys. To był wyraz potężnej wiary Polaków. Na Jasnej Górze zobaczyłem ludzi, którzy przybyli tylko w jednym celu: aby się modlić. Zobaczyłem najzwyklejszych, najprostszych ludzi, którzy na kolanach spędzają godziny, którzy modlą się Nowenną Pompejańską, odprawiają ją nawet po kilkanaście razy, oddają się Matce Bożej według św. Ludwika Grignion de Montforta. To jest już niespotykane w Europie. Później otrzymałem telefon od znajomej mistyczki. Opowiadała mi, jak zobaczyła podczas Wielkiej Pokuty otwarte nad Częstochową Niebo, Maryję i tysiące dusz, które szły z krajów ościennych, ze Wschodu i z Zachodu, bo przez naszą modlitwę na Jasnej Górze znajdowały kanał do Nieba. Na ile to jest prawdziwe, nie wiem. Na pewno Pan Bóg okazał swą potężną moc. To nie był ogień, który zapłonął i wygaśnie. Pan Bóg coś planuje dla naszej Ojczyzny, potrzebował tej pokuty przed Aktem Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana, na zakończenie Roku Miłosierdzia, przed rozpoczęciem roku stulecia Fatimy. Oby owoce tych wydarzeń rozlały się po Polsce, na parafie. Obszernie zrelacjonował to tylko „Nasz Dziennik”. Pytanie, dlaczego inne media, nawet katolickie, wyciszyły to, często przemilczały, kto tym kierował?

Podczas Wielkiej Pokuty Naród Polski prosił o wybaczenie grzechów i win. Na Zachodzie poczucie grzechu to już rzadkość.

– Tu ludzie nie przepraszają, nie uznają grzechu, żniwo zbiera herezja powszechnego zbawienia, przekonanie, że wszyscy idziemy do Nieba.

Za brakiem świadomości, kim jest Bóg, idzie brak świadomości, że istnieje także Jego odwieczny przeciwnik?

– W Kościele w ogóle za mało mówi się o duchowej walce. Dlaczego straciliśmy w parafiach wielu mężczyzn? Bo straciliśmy ducha walki, a mężczyzna jest stworzony do walki o byt, o kobietę, o Ojczyznę i także do walki o wiarę.

Zapomnieliśmy, że jesteśmy na wojnie w wielu obszarach życia katolików: rodzinnym, małżeńskim, parafialnym, społecznym…

– Tymczasem Maryja w objawieniach w Fatimie i w innych objawieniach prywatnych wciąż powtarza: walka trwa, walka ze smokiem, z masoneriami i na zewnątrz, i wewnątrz Kościoła. Jak człowiek to czyta, ma świadomość tych rzeczy, nabiera duchowej siły i rozumie to, co dzieje się z nim i wokół niego. Rozumie choćby mechanizm pokusy, jak diabeł chce zniszczyć mnie i innych. Bez tej świadomości będę traktował wiarę subiektywnie, emocjonalnie, a jak przyjdzie kryzys, wówczas wiarę stracę. Z religii katolickiej zrobiliśmy religię dla pań, a zapomnieliśmy o elemencie walki, który właśnie dziś jest nam tak bardzo potrzebny. Zresztą największe święte to były najwyższej klasy wojowniczki. Spójrzmy na św. Faustynę, ta kobieta płakała i walczyła. Podobnie jak bł. ks. Michał Sopoćko, który do końca walczył o Boże Miłosierdzie, umierał w samotności i odrzuceniu.

Maryja jest naszym wielkim wsparciem na ten czas walki. Ta, która miażdży, u końca czasów, głowę węża…

– To jest jedyna nadzieja. Ona sama mówi, że tylko ci, którzy zatopią się w Jej Sercu, zawierzą Jej całkowicie, ci będą naprawdę przy Jej Synu. To jest jedyna w tej chwili droga. Kto nie ma Maryi za Matkę, nie ma Boga za Ojca. Maryja dziś nie jest opcją, która może być, ale nie musi, nie jest dodatkiem, jakimś wyborem duchowości. „Zwycięstwo, jeśli przyjdzie, będzie to zwycięstwo Maryi” – powiedział ks. kard. Hlond, i to nie były jakieś czcze słowa. Ona, Świątynia Salomona, Oblubienica Ducha Świętego, jest Wszechpośredniczką łask, przez Jej dłonie otrzymujemy Ducha Świętego. Pytanie, jakim duchem posługują ci, którzy odrzucają Maryję, czy to jest Duch Święty? Jezus sam powiedział, że „nie każdy, który Mi mówi: ’Panie, Panie!’, wejdzie do królestwa niebieskiego”.

Opowiada Ksiądz o szczególnej roli Maryi, której doświadczył w czasie odprawiania egzorcyzmów?

– Tak, w momencie, kiedy brakowało mi narzędzi, gdy już nic nie działało, a demon się śmiał, Duch Święty podpowiedział w pewnym momencie: „Wezwij Maryję”. „Tylko nie Ona” – wrzeszczał demon. On nienawidzi Matki Najświętszej, bo Ona jest człowiekiem, jednym z nas. I demon wie, że świat będzie ocalony przez Maryję. Człowiekowi została dana władza nad upadłym archaniołem. On wie, że już jest zniszczony. Maryja jest Tą, która powiedziała „fiat”, a on: „Nie będę służył”. Dlatego tłumaczę ludziom, że Różaniec to nie jest „klepanie”, wiem, bo sam kiedyś „klepałem”, ale to jest potężna modlitwa. A jaką moc ma Nowenna Pompejańska, trzy części Różańca odmawiane przez 54 dni!

„Klepał” Ksiądz pacierze? Jak to było zatem u Księdza z rozgrzaniem wiary?

– Stało się to w samotności, bez nikogo. W 2007 roku byłem w Taizé z młodzieżą z parafii, niezbyt mi się podobało, bo było tam z nami 5 tys. młodzieży z Niemiec, która przyjechała w ramach przygotowań do bierzmowania, atmosfera była biwakowa. Narastała we mnie złość. Dziś wiem, że to było demoniczne, bo jak coś dobrego się szykuje, demon atakuje. W pewnym momencie wyszedłem poza kampus do maleńkiego kościółka, pomodlić się. Siadłem, zacząłem czytać Pismo Święte i przyszło na mnie takie olbrzymie dotknięcie Bożej łaski, nie mogłem się ruszyć. Miałem pełną świadomość, ale byłem jak sparaliżowany, przy czym miałem niesamowite poczucie Obecności. Siedziałem tam kilka godzin, potem poprosiłem Pana Boga, by już mi zabrał to doświadczenie. Wróciłem do kampusu, choć jeszcze przez jakiś czas pozostawałem jakby w innej rzeczywistości. To było dotknięcie Ducha Świętego.

Boga spotykamy zawsze w najmniej spodziewanym czasie?

– Nie można wymusić tego na siłę, emocjonalnie, psychicznie. Każdy ma inne doświadczenie. Może Pan Bóg chciał mi wówczas powiedzieć: „Słuchaj, jestem”, albo: „Coś dla ciebie szykuję”. Może: „Musisz iść do spowiedzi, zmienić swoje życie kapłańskie, wyjść z marazmu”.

To był początek zmian w Księdza kapłańskim życiu?

– Zacząłem najpierw sam wewnętrznie się zmieniać. Ujrzałem, że to, co wydawało mi się normalne, wcale takie nie było, było zastojem, a ja byłem księdzem z automatu, spełniałem tylko swoje funkcje. Zobaczyłem, na jak wielu poziomach duchowych jeszcze nie byłem. Słuchałem wówczas bardzo wielu różnych konferencji duchowych, otworzyłem się na rzeczy, których nigdy nie robiłem. Tu, w Wielkiej Brytanii, w pogańskim kraju, organizowałem w piątek adoracje, godziny święte, wprowadziłem później element modlitwy o uzdrowienie, działy się tam wówczas cuda. Przychodziły tłumy ludzi, a pamiętajmy, że to był piątek, kiedy na Zachodzie idzie się do pubu, na dyskotekę, a nie do kościoła. Potem pojawiła się droga do bycia egzorcystą, to trwało 10 lat, widziałem wówczas cuda, które działy się w ciągu kilku minut, poprzez modlitwę i wiarę. I to ostatnie doświadczenie: Wielka Pokuta. Nigdy w życiu nie myślałem, że będę prowadził egzorcyzm kraju. Dziś jestem szczęśliwy, że dostąpiłem tej łaski, nawet gdyby to miała być ostatnia rzecz, którą w życiu zrobiłem. To wszystko jest możliwe tylko dzięki temu, że kiedyś człowiek otworzył się na Ducha Świętego. On także pokaże nam drogę do nieznanego jeszcze momentu, który rozpoczął się w Częstochowie i Łagiewnikach. Mocno wierzę, że dla Boga wszystko jest możliwe, jeżeli wierzymy z całego serca.

Dziękuję za rozmowę.

Posted in Jezus Król Polski | Otagowane: | 136 komentarzy »

SZESNASTA NOWENNA POMPEJAŃSKA ZA OJCZYZNĘ – JEZU UFAM TOBIE

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Maj 2017


 

Szczęść Boże! Powoli zbliżamy się do końca PIĘTNASTEJ Nowenny Pompejańskiej za Ojczyznę (7.05.2017) Wielkie Bóg zapłać dla wszystkich, którzy się zgłosili. Szczególnie chciałbym podziękować osobom zachęcających innych ludzi do uczestnictwa w Nowennie. Rekordzistka zwerbowała aż 25 osób! Dziękuję także adminowi, dzięki któremu ta nowenna przybrała takie rozmiary. Łącznie zorganizowano aż 22 Róż, które wspólnie w duchowej łączności złożyliśmy na ręce Matki Boskiej za naszą Ojczyznę. Mogłoby się wydawać, że to niewiele – „co moja dziesiątka może zmienić”, jednakże pamiętajmy, każdy z nas jest jak kropla, która drąży skałę. Małymi krokami zmieniamy rzeczywistość, modląc się o królestwo Boże w naszym kraju.
Tym razem wracamy do pierwotnego kształtu Nowenny Pompejańskiej za Ojczyznę, czyli prostej modlitwy za Ojczyznę. Prostej – ale bogatą w ufność w Bożą mądrość i miłość. Bogatą w wiarę, że Bóg jest najlepszym lekarzem i samodzielnie wybierze najlepsze środki by wspomóc naszej Ojczyźnie. Jezu, Ty się tym zajmij! Takie słowa skierował Pan Jezus do ks. Dolindo prosząc o ufność. Tak też my podczas modlitwy mówimy – Ty się tym zajmij.

Tak jak w poprzedniej Nowennie Pompejańskiej, tak w i tej przedzielam do każdej Róży jednego opiekuna. Opiekun będzie was wspomagał w waszej modlitwie dbając o jej jakość, a także (sobie znanymi sposobami) przypominał o jej odmówieniu.

W szesnastej Nowennie mailowej po raz dziesiąty będziemy się modlić tajemnicami Światła. Osoby, które nie chcą je odmawiać proszone są o wspomnienie o tym w mailu. Prosiłbym rekrutujących do Nowenny wspomnieć o tym swoim podopiecznym o takiej możliwości.

„Nowenna Pompejańska za Ojczyznę” rozpoczynającą się 8.05.2017 a kończącą się 30.06.2017. Zgłaszacie chęć uczestnictwa w Nowennie, wysyłając e-mail na n.pompejzaojczyzne@wp.pl , wymieniacie ile dziesiątek przyjmujecie, a ja przydzielam wam daną/e tajemnicę/e, którą/e będziecie odmawiać przez 54 dni. Z racji tego, że Nowenna Pompejańska nie jest zwykłym różańcem, osoby, które modlą się ostatnią tajemnicą Różańca „Chwalebna – Ukoronowanie NMP” zobowiązane są do odmawiania modlitw końcowych. Przez pierwsze 27 dni „Błagalne”, a przez dalszy okres (czas zmiany – 4.06.2017) „Dziękczynne”. Ci co kategorycznie nie chcą odmawiać modlitw końcowych niech to wyraźnie zaznaczą, albo też przeciwnie – chętni na modlitwy końcowe mile widziani 🙂 . Osoby, które uczestniczyły w poprzedniej Nowennie (lub też w jakiejś innej) niech podadzą tajemnicę, którą odmawiali a ja podam inną, (choć można kontynuować poprzednią) tak by np. ci co odmawiali „Jezusa Ukrzyżowanego” mogli też zobaczyć „Jezusa Zmartwychwstałego”.

Zawsze staram się jak najszybciej odpowiadać na wiadomości. Niektórzy szczęściarze dostają wiadomość nawet po minucie bądź kilka. Zazwyczaj jednak wysyłam wiadomość w ciągu 24 godzin. Jeśli ktoś nie dostał odpowiedzi w ciągu 48h od wysłania wiadomości, to prosiłbym w takim razie wysłać ponownie maila.

UWAGA!! Modlitwy wstępne (Wierze Boga, Ojcze Nasz, 3x Zdrowaśki) nie są obowiązkowe.
Przypominam, że do odmawiania modlitw końcowych zobowiązane są wyłącznie osoby modlące się ostatnią tajemnicą Chwalebną – Ukoronowanie NMP. Zmiana wynikała z potrzeby standaryzacji reguł obowiązujących w naszej Nowenny do norm Nowenny Pompejańskiej.

Zgłaszając się do Nowenny proszę zachować odpowiednią terminologię. Sytuację pokroju, „co autor ma na myśli” są bardzo częste i są generalnie największym problemem w płynnym tworzeniu Nowenny.

1/jedna dziesiątka = 1 Ojcze Nasz, 10x Zdrowaś Maryjo, itd.
1 tajemnica = 1 dziesiątka
Część Różańca = 5 tajemnic
Cały Różaniec = 3 albo 4 części Różańca (należy to określić)

Przypominam by również nie wysyłać pustych maili, bo wtedy nie wiadomo, czy SPAM, czy leń, któremu nie chce się kilka słów napisać.

W skrócie:

Wiadomość wysyłamy na:

n.pompejzaojczyzne@wp.pl

i deklarujemy liczbę dziesiątek, przy braku określonej liczby przydzielam jedną

Czas rozpoczęcia: 8.05.2017

Zmiana modlitw końcowych: 4.06.2017

Koniec Nowenny 30.06.2017

Przed rozpoczęciem modlitwy wymieniamy intencję:

„W intencji Polski”

Oraz wymawiamy maksymę:

„Ten różaniec odmawiam na Twoją cześć, Królowo Różańca świętego”

W trakcie modlitwy skupiamy naszą uwagę na Bożą ufność, oddając Bogu naszą Ojczyznę

Na koniec (dla odmawiających tajemnice końcowe obowiązkowo, reszta według uznania) dodajemy 3 krotnie:

„Królowo Różańca Świętego, módl się za nami”

Modlitwy Końcowe:

Modlitwy końcowe w trakcie części błagalnej
– modlimy się tą modlitwą przez pierwsze 27 dni nowenny.
Pomnij o miłosierna Panno Różańcowa z Pompejów, jako nigdy jeszcze nie słyszano, aby ktokolwiek z czcicieli Twoich, z Różańcem Twoim, pomocy Twojej wzywający, miał być przez Ciebie opuszczony. Ach, nie gardź prośbą moją, o Matko Słowa Przedwiecznego, ale przez święty Twój różaniec i przez upodobanie, jakie okazujesz dla Twojej świątyni w Pompejach wysłuchaj mnie dobrotliwie. Amen.

Modlitwy końcowe w trakcie części dziękczynnej
– modlimy się tą modlitwą przez drugie 27 dni nowenny.
Cóż Ci dać mogę, o Królowo pełna miłości? Moje całe życie poświęcam Tobie. Ile mi sił starczy, będę rozszerzać cześć Twoją, o Dziewico Różańca Świętego z Pompejów, bo gdy Twojej pomocy wezwałem, nawiedziła mnie łaska Boża. Wszędzie będę opowiadać o miłosierdziu, które mi wyświadczyłaś. O ile zdołam będę rozszerzać nabożeństwo do Różańca Świętego, wszystkim głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby i niegodni, tak jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali. O, gdyby cały świat wiedział jak jesteś dobra, jaką masz litość nad cierpiącymi, wszystkie stworzenia uciekałyby się do Ciebie. Amen.

Nie jest to obowiązkowe, ale zachęcam do odmawiania egzorcyzmu, który podobno każdorazowo strąca do piekła 50.000 złych duchów.

Boże w Trójcy Świętej Jedyny, błagam Cię i proszę za wstawiennictwem Bogurodzicy Dziewicy Maryi, Świętego Michała Archanioła, wszystkich Aniołów i Świętych o tę wielką łaskę pokonania sił ciemności na polskiej ziemi i całym świecie. Odwołujemy się do zasług Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Jego Przenajdroższej Krwi przelanej za nas i Jego Świętych Ran, Agonii na Krzyżu i wszystkich cierpień poniesionych podczas Męki i przez całe Życie Pana Naszego i Zbawcy. Prosimy Cię Jezu Chryste, wyślij Swoich Aniołów, aby strąciły złe moce do czeluści piekielnych, aby na polskiej ziemi i na całym świecie nastało Boże Królestwo. Aby łaska Boża mogła się rozlać na każde ludzkie serce, aby nasz Naród i wszystkie narody całego świata mogły doświadczyć Bożego pokoju. Nasza Pani i Królowo, błagamy Cię gorąco poślij swoich Aniołów, aby strąciły do czeluści piekielnych, wszystkie te złe duchy, które mają być strącone. A Ty Wodzu Niebieskich Zastępów dokonaj tego dzieła, aby łaska Boża mogła nam nieustannie towarzyszyć. Poprowadź wszystkie Zastępy Niebieskie, aby złe moce zostały strącone do czeluści piekielnych. Użyj całej Swej mocy, aby pokonać lucyfera i jego aniołów, którzy się sprzeciwili Woli Bożej i teraz chcą niszczyć dusze ludzkie. Pokonaj ich, albowiem masz taką władzę, a nam wyproś łaskę pokoju i Bożej Miłości abyśmy podążali za Chrystusem do Królestwa Niebieskiego.
Amen.

Zachęcam również do odmawiania innych modlitw w intencji kapłanów
Trójco Święta Jedyny Boże, oto jednocząc się z Tobą polecam ci kapłanów całego świata, a zwłaszcza kapłanów w naszym kraju. Spraw o Boże, aby wzrosła we wszystkich kapłanach i hierarchii gorliwość, jak również Boża Miłość, która jest zaczątkiem wszystkiego. Amen.

„Panie Jezu, ofiaruję Twojemu Świętemu Sercu przez przeczyste Niepokalane Serce Twojej Przebłogosławionej Matki, wszystkich kapłanów mojej parafii, dekanatu, diecezji, Polski i świata. Spraw, aby wszyscy mogli być zbawieni. Ponadto oświeć ich Duchem Świętym, aby zawsze postępowali według Twojej Świętej woli. Niech nikt nigdy więcej nie zrani Twojego Świętego Serca żadnym przeciwnym Twojej Woli działaniem.” Amen.
Co to jest Nowenna Pompejańska:

http://pompejanska.rosemaria.pl/2014/02/rozaniec-instrukcja-tajemnice-rozwazania/

Modlitwy końcowe:

http://pompejanska.rosemaria.pl/2011/06/jak-odmawiac-nowenne-pompejanska-krok-po-kroku/

Niech wam Bóg Błogosławi!
Zdravko

Posted in Modlitwa, Prośba o modlitwę | Otagowane: , | 135 komentarzy »

Orędzie z Medjugorje 2 maj 2017

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Maj 2017


Wzywam was, abyście się modlili; nie szukali już ofiary, ale składali ją – ofiarując się.
Wzywam was do pokazania prawdy i miłosiernej miłości.
Modlę się do swojego Syna za was, o waszą wiarę, która coraz bardziej pomniejsza się w waszych sercach.
Proszę Go, by wam pomógł Boskim duchem, tak jak i Ja pragnę wam pomóc duchem matczynym.
Dzieci moje, musicie być lepsi.
Tylko czyści, pokorni i napełnieni miłością podtrzymują świat – zbawiają siebie i świat.
Dzieci moje, mój Syn jest sercem świata.
Należy Go kochać i modlić się do Niego, a nie wciąż na nowo zdradzać.
Dlatego wy, apostołowie mojej miłości, pomnóżcie wiarę w sercach ludzi przez swój przykład, swoją modlitwą i miłosierną miłością.
Jestem przy was, pomogę wam.
Módlcie się, aby wasi pasterze mieli coraz więcej światła, by mogli oświetlić wszystkich tych, którzy żyją w ciemności.
Dziękuję wam”.

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 84 komentarze »