Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

WAŻNE PRZESŁANIE DLA POLSKI

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 lutego 2014


POLACY – SŁUCHAJCIE !!
Facet wie co mówi. Wszystko pasuje do tego co się u nas dzieje!

Kliknij w obrazek i posłuchaj

Michael

Komentarzy 111 do “WAŻNE PRZESŁANIE DLA POLSKI”

  1. TadeuszTT said

    NIEPRAWDOPODOBNY WYWIAD – DOKUMENT !

    Wywiad ze świadkiem objawień w Garabandal

    http://gloria.tv/?media=573704

  2. MariuszInfo said

    VII niedziela zwykła, 23 lutego 2014

    (Kpł 19,1-2.17-18)
    Pan powiedział do Mojżesza: Mów do całej społeczności synów Izraela i powiedz im: Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty, Pan, Bóg wasz! Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan.

    (Ps 103,1-4.8.10.12-13)
    REFREN: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

    Błogosław, duszo moja, Pana
    i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
    Błogosław, duszo moja, Pana
    i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

    On odpuszcza wszystkie twoje winy
    i leczy wszystkie choroby.
    On twoje życie ratuje od zguby,
    obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

    Miłosierny jest Pan i łaskawy,
    nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
    Nie postępuje z nami według naszych grzechów
    ani według win naszych nam nie odpłaca.

    Jak odległy jest wschód od zachodu,
    tak daleko odsunął od nas nasze winy.
    Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
    tak Pan się lituje nad tymi, którzy się Go boją.

    (1 Kor 3,16-23)
    Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście. Niechaj się nikt nie łudzi. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość. Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Zresztą jest napisane: „On udaremnia zamysły przebiegłych”, lub także: „Wie Pan, że próżne są zamysły mędrców”. Nikt przeto niech się nie chełpi z powodu ludzi. Wszystko bowiem jest wasze: czy to Paweł, czy Apollos, czy Kefas; czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus Boga.

    Kto zachowuje naukę Chrystusa, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.

    (Mt 5,38-48)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nastaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • Leszek said

      Kilka słów do dzisiejszych czytań mszalnych, które nam podaje Kościół.
      Najpierw do czytania z Księgi Kapłańskiej: …Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata… (Kpł 19,17).
      Posłuchajmy, co miał do powiedzenia ntt. Pan Jezus, Ten, Który ma słowa życia wiecznego (J 6,68), Ten, Który o sobie mówił: „przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności (błędów, grzechów – dop. mój). A jeżeli ktoś posłyszy słowa Moje, ale ich nie zachowa/zachowuje, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów Moich, ten ma już swego sędziego: to słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Bo ja nie mówiłem bowiem sam od Siebie/we własnym imieniu, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić” (J 12,46-49) w „Poemacie Boga -Człowieka” małego Jana czyli Marii Valtorty:
      …Jest powiedziane w Księdze Kapłańskiej: “Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Będziesz upominał bliźniego, aby nie zaciągnąć winy z jego powodu”. Jednak pomiędzy nieobecnością nienawiści a miłością jest przepaść. Może się wam wydawać, że antypatia, brak kontaktów i obojętność nie są grzechami, gdyż nie są nienawiścią. Nie [jest tak]. Przychodzę rzucić wam nowe ś w i a t ł o n a miłość i koniecznie na nienawiść. Co bowiem oświetla miłość pod każdym jej względem, może też oświetlić we wszystkich szczegółach i nienawiść. Samo wzniesienie miłości ku wyższym sferom powoduje większe oddalenie się od nienawiści. Im bardziej bowiem pierwsza się wznosi, tym bardziej druga spada niżej, coraz niżej.
      Moja nauka to doskonałość, subtelność uczucia i osądu. To Prawda bez metafor i peryfraz (tytułem wyjaśnienia: peryfraza – to figura stylistyczna polegająca na zastępowaniu słowa oznaczającego dany przedmiot,czynność lub cechę przez charakterystykę, np. przybytek wiedzy zamiast: szkoła – dop. mój). Mówię wam więc, że antypatia, brak kontaktów i obojętność to już nienawiść. Po prostu dlatego, że to nie jest miłość. Przeciwieństwem miłości jest nienawiść. Czy możecie nazwać inaczej antypatię? A oddalenie się od jakiejś istoty? A obojętność? Człowiek, który kocha, darzy sympatią tego, kogo kocha. Zatem, kto odczuwa antypatię, już nie kocha. Kto kocha, nawet jeśli go życie oddala fizycznie od osoby kochanej, nadal jest jej bliski duchem. Jeśli więc ktoś oddziela się od drugiego duchem, to już nie kocha. Kto kocha, ten nigdy nie jest obojętny wobec miłowanego, lecz przeciwnie, wszystko, co się do niego odnosi, interesuje go. Jeśli więc ktoś jest obojętny wobec drugiego, to znak, że go już nie kocha. Widzicie więc, że te trzy postawy są trzema odgałęzieniami jednej rośliny: n i e n a w i ś c i. A co się dzieje, kiedy ktoś, kogo kochamy, obraża nas? Dziewięćdziesiąt razy na sto, jeśli nie pojawia się n i e n a w i ś ć, to pojawia się antypatia, oddalenie lub obojętność. Nie. Nie działajcie w ten sposób. Niech nie lodowacieje wasze serce przez te trzy formy nienawiści. Kochajcie.
      Zadajecie sobie pytanie: “Jak możemy to uczynić?” Odpowiadam wam: “Tak samo jak [czyni] to Bóg, kochający nawet tego, który Go znieważa. Miłość bolesna, lecz zawsze dobra.” Pytacie: “Ale jak to zrobimy?” Daję nowe prawo dotyczące odnoszenia się do winnego brata. Mówi ono: “Jeśli twój brat cię znieważa, nie upokarzaj go publicznie, napominając go publicznie, lecz niech miłość skłoni cię do ukrycia winy brata przed oczyma świata” (por. Prz 10,12 i 17,9; 1P 4,8). Będziesz miał wielką zasługę w oczach Boga, bo miłością zamkniesz drogę wszelkiej formie zaspokojenia swojej pychy.
      O! Jakże człowiek lubi dawać poznać, że został znieważony i jak cierpiał z powodu zniewagi! Chodzi jak szalony żebrak, który nie szuka jałmużny złota u króla, lecz idzie do innych głupców i żebraków, podobnych do niego, prosić ich o garść popiołu i gnoju oraz o łyk palącej trucizny. To właśnie daje świat człowiekowi, który został obrażony i chodzi, skarżąc się i żebrząc o pociechę. Bóg – Król daje czyste złoto temu, który – znieważony – idzie bez urazy wypłakać swój ból tylko u Jego stóp i prosić Jego, Miłość i Mądrość, o pociechę miłości oraz o pouczenie w tej strasznej sytuacji. Jeśli więc pragniecie pociechy, idźcie do Boga i postępujcie z miłością…
      http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-03-141.htm cd(2)n

    • Leszek said

      Dalej w odniesieniu do tych słów z Księgi Kapłańskiej: …będziesz kochał bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan. (Kpł 19,18b; por. Ga 5,14; Mt 22,39), tak jeszcze mówił Pan Jezus w „Poemacie Boga-Człowieka” M. Valtorty:
      …Jest powiedziane: “Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”. Kogo jednak nazywamy tym imieniem? Cały rodzaj ludzki razem wzięty. Potem, zacieśniając [to pojęcie] – współrodaków; następnie, jeszcze bardziej uściślając – mieszkańców tego samego miasta; dalej, zacieśniając jeszcze bardziej [pojęcie bliźniego] – wszystkich krewnych; wreszcie, w ostatnim kręgu miłości – ściśniętym jak płatki róży wokół serca kwiatu – jest miłość do rodzonych braci, sióstr, pierwszych z bliźnich. Ośrodkiem serca kwiatu miłości jest Bóg. Miłość do Niego jest pierwszą [miłością], jaką trzeba posiadać. Wokół centrum [kwiatu] jest miłość do krewnych – druga, jaką trzeba mieć. Ojciec bowiem i matka to jakby mali “bogowie” tej ziemi, stwarzający nas i współpracujący z Bogiem przy stwarzaniu, a także troszczący się o nas z niestrudzoną miłością. Tak więc wokół tej zalążni – z której jak płomienie [wychodzą] słupki i która wydziela najwyborniejsze zapachy miłości – ściśnięte są kręgi rozmaitych miłości. Pierwsza – to miłość do braci zrodzonych z tego samego łona i z tej samej krwi, z której my się rodzimy.
      Jak jednak trzeba kochać brata? Czy tylko dlatego, że jego ciało i krew są takie same jak nasze? Tyle potrafią robić też ptaki zgromadzone w jednym gnieździe. One w rzeczywistości mają tylko to wspólne, że zrodziły się z tego samego lęgu i że mają na języku ten sam smak matczynej i ojcowskiej śliny. My, ludzie, jesteśmy czymś więcej niż ptaki. Posiadamy coś więcej niż ciało i krew. Mamy Ojca [w Niebie], prócz tego, że posiadamy ojca i matkę [na ziemi]. Posiadamy duszę i mamy Boga, który jest Ojcem wszystkich. Dlatego też trzeba umieć kochać brata jako brata z powodu ojca i matki, którzy nas zrodzili, oraz jako brata z powodu Boga, który jest Ojcem wszystkich.
      Mamy więc kochać miłością duchową, prócz miłości cielesnej. Powinniśmy
      k o c h a ć nie tylko przez wzgląd na ciało i krew, lecz z powodu ducha, który jest u wszystkich. Winniśmy kochać ducha właściwie i bardziej niż ciało naszego brata, gdyż duch jest czymś więcej niż ciało (por. Ga 5,17nn), a Bóg Ojciec – kimś więcej niż ojciec – człowiek. Wartość ducha przewyższa wartość ciała. Nasz brat byłby o wiele bardziej nieszczęśliwy tracąc Boga – Ojca niż człowieka – ojca. Osierocenie przez ojca – człowieka jest bolesne, lecz czyni nas tylko połowicznie sierotami. Ono rani jedynie to, co ziemskie: naszą potrzebę [doświadczania] pomocy i pieszczot. Ducha jednak – o ile potrafi [mocno] wierzyć – śmierć ojca nie rani. Przeciwnie, duch syna, chcąc podążyć tam, gdzie znajduje się [jego] sprawiedliwy [ojciec], wznosi się, jakby przyciągany siłą miłości. I zaprawdę powiadam wam, że to jest miłość: miłość do Boga i do ojca, uniesiona przez ducha do miejsca, [w którym mieszka] mądrość. [Miłość syna] wznosi się ku tym miejscom, którym Bóg jest najbliższy. Syn działa z największą prawością, gdyż nie brak mu prawdziwej pomocy, jaką są modlitwy ojca, który teraz potrafi całkowicie kochać, oraz [hamującego] wędzidła, jakim jest pewność, że teraz jego ojciec widzi, lepiej niż za życia, dzieła swego dziecka. To budzi pragnienie spotkania ojca przez święte życie.
      Trzeba się zajmować bardziej duchem niż ciałem swojego brata. Miłość byłaby bardzo biedna, gdyby kierowała się tylko ku temu, co zniszczalne, lekceważąc to, co nie ulega zniszczeniu i co, jeśli to zaniedbamy, może utracić radość wieczną. Zbyt wielu jest tych, którzy trudzą się dla rzeczy bezużytecznych, wyczerpują się dla tego, co przynosi jedynie względną korzyść, a tracą z oczu to, co jest naprawdę konieczne. Prawdziwe siostry, dobrzy bracia nie powinni troszczyć się jedynie o uszycie i wypranie szat, o przygotowanie posiłków lub o pomoc braciom w ich pracy. Muszą się pochylić nad duchami [rodzeństwa], wsłuchać się w ich głosy, zauważać ich braki. Z cierpliwością pełną miłości powinni starać się o przywrócenie im ducha oddychającego zdrowiem i świętością, o ile w głosach [ich duchów] i w ich brakach widzą niebezpieczeństwo dla ich życia wiecznego. Muszą też, jeśli zgrzeszono przeciw nim, dołożyć starań, żeby przebaczyć i żeby otrzymać dla nich przebaczenie Boże przez ich powrót do miłości, bez której Bóg nie przebacza… http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-03-141.htm

      I jeszcze z innego fragmentu „PB-Cz.”:
      …Prawo mówi: “Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. Zastanawiam się i mówię: jakże ukażę Moją miłość do braci, jeśli zamknę serce na ich potrzeby – także fizyczne? I postanowiłem, że dam im to, co otrzymam. Wyciągnę rękę do bogatych, prosząc o chleb dla ubogich. Wyrzekając się Mojego posłania przyjmę tego, kto jest zmęczony i cierpiący.
      Wszyscy jesteśmy braćmi. Miłości nie dowodzi się słowami lecz czynami. Kto zamyka serce na bliźniego, ma serce Kaina. Kto nie ma miłości, buntuje się przeciw przykazaniu Bożemu. Jesteśmy wszyscy braćmi. A jednak widzę i wy widzicie, że nienawiść i niezgoda jest również w samych rodzinach – tam gdzie nawet krew łączy, a z krwią i ciałem braterstwo pochodzące od Adama. Bracia występują przeciwko braciom, synowie przeciwko rodzicom, małżonkowie są dla siebie wrogami.
      Aby nie być zawsze złym bratem, a któregoś dnia cudzołożnym współmałżonkiem, trzeba nauczyć od najwcześniejszych lat życia szacunku wobec rodziny: organizmu najmniejszego i największego na świecie. Jest on najmniejszy w porównaniu z organizmem miasta, regionu, państwa, kontynentu. Jest też największy, bo najstarszy, bo ustanowiony przez Boga. Gdy nie istniało jeszcze pojęcie ojczyzny, kraju, już żywe i aktywne było jądro rodziny, źródło dla pokoleń i ras, małe królestwo, w którym mąż jest królem, kobieta – królową, a dzieci – podwładnymi. Czy jakieś królestwo może przetrwać, jeśli pomiędzy zamieszkującymi je istnieje podział i nieprzyjaźń? Nie może przetrwać. I naprawdę rodzina nie utrzyma się bez posłuszeństwa, szacunku, oszczędności, dobrej woli, zamiłowania do pracy, uczucia… http://www.voxdomini.com.pl/valt/valt/v-02-089.htm cdn

    • Leszek said

      Adminie! Proszę spraw, by mogły ukazać się na blogu moje dotychczasowe dwa Wpisy, które wysłałem po g. 11, dot. czytań z Księgi Kapłańskiej

    • Leszek said

      Proste, dobre i łatwe jest Prawo dla tego, kto stosuje się do dziesięciu przykazań prostych i przepełnionych światłem miłości. Pójdźcie! Ukażę je wam takimi, jakie są: miłość, miłość, miłość. Miłość Boga do was i wasza [miłość] do Boga. Miłość bliźniego. Zawsze miłość, bo Bóg jest Miłością, a dziećmi Ojca są te, które potrafią żyć miłością. Jestem tu dla wszystkich, aby wszystkim dać światło Boże. Oto Słowo Ojca, które stało się dla was pokarmem. Przyjdźcie, skosztujcie, odnówcie życie waszego ducha dzięki temu pokarmowi. Niech zniknie wszelka trucizna. Niech umrze wszelkie cielesne pragnienie.
      Otrzymujecie nową chwałę: chwałę wieczną. Wejdą do niej ci, którzy w swych sercach naprawdę będą zgłębiać Prawo Boże. Rozpocznijcie od miłości. Nie ma nic większego. Kiedy będziecie potrafili kochać, będziecie już umieli wszystko i Bóg będzie was kochał, a miłość Boża oznacza Bożą pomoc w każdej pokusie. Niech błogosławieństwo Boga spocznie na tym, kto zwraca się ku Niemu z sercem pełnym dobrej woli».
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-02-010.html
      Tak o prawie miłości bliźniego mówił Bóg Ojciec w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” do duszy św. Katarzyny ze Sieny:
      …Wszystko stworzone jest przeze Mnie, który jestem najwyższą dobrocią, więc wszystkie rzeczy są dobre i doskonałe i dałem wam je nie po to, abyście w nich znaleźli śmierć, lecz abyście przez nie posiedli życie.
      Łatwa to rzecz, bo nic nie jest łatwe, tak przyjemne, jak miłość. Nie żądam od was niczego innego, tylko miłości i ukochania Mnie i bliźniego. Możecie to czynić w każdym czasie, w każdym miejscu i w każdym stanie, kochając Mnie i korzystając z każdej rzeczy ku chwale i sławie imienia Mego. … Wiedz, że wszelką niedoskonałość lub doskonałość miłości objawia się i zdobywa w stosunku do Mnie, jak i do bliźniego. Dobrze to wiedzą dusze proste, które często kochają stworzenia miłością duchową. Jeśli kochają Mnie miłością czystą bez zastrzeżeń, kochają też w sposób czysty bliźniego. Rzecz się ma, jak z naczyniem, które się napełnia w źródle. Jeśli się je wyciągnie ze źródła, aby pić, jest wnet próżne. Lecz jeśli się trzyma je w źródle, można zeń zawsze pić i pozostaje zawsze pełne. Tak samo jest z miłością bliźniego, duchową czy doczesną: trzeba ją pić we Mnie, bez zastrzeżeń.
      Żądam od was, abyście kochali Mnie tą miłością, jaką Ja was kocham. Wprawdzie nie możecie tego uczynić, bo Ja pokochałem was, zanim byłem kochany i wszelka miłość, którą żywicie dla Mnie, jest długiem (por. Rz 13,8), z którego się wywiązujecie, nie łaską, którą Mi czynicie, podczas gdy miłość Moja jest łaską, a nie powinnością. Więc nie możecie Mi oddać miłości, której od was żądam; lecz dałem wam bliźniego, abyście czynili dla niego to, czego dla Mnie nie możecie czynić, to jest kochać go bez zastrzeżeń i bez oczekiwania jakiejś korzyści. Wtedy uznam, że czynicie dla Mnie, co uczyniliście dla niego.
      To ukazała moja Prawda, mówiąc do Pawła, gdy Mnie prześladował: Saulu, Saulu, czemu Mnie prześladujesz? (Dz 9,4) Uznała, że Paweł prześladował Mnie, prześladując mych wiernych.
      Toteż miłość ta musi być szczera. Tą miłością, którą kochacie Mnie, winniście kochać bliźniego. Wiesz, po czym poznać miłość niedoskonałą? Niedoskonale kocha ten, co kochając nawet miłością duchową, doznaje cierpienia i jest zgnębiony, gdy stworzenie, które on kocha, nie zdaje się odwzajemniać miłości jego, lub kochać go tak, jak on zdaje się kochać; aby gdy widzi, że pozbawiony jest jego towarzystwa i pociechy, którą stąd czerpał; albo gdy czuje, że kocha ono kogo innego bardziej, niż jego.
      Po tych i wielu innych znakach można wnioskować, że miłość jego dla Mnie i dla bliźniego jest jeszcze niedoskonała i że pije on ją z naczynia poza źródłem, chociaż mógł ją zaczerpnąć we Mnie. Miłość, którą dla Mnie żywił, była jeszcze niedoskonała, toteż niedoskonałą okazuje i temu, którego kocha nawet miłością duchową.Wszystko wynika z tego, że korzeń duchowej miłości własnej nie był jeszcze całkowicie wyrwany… (z rozdz. ‚Nauka o Moście’) i
      …Każdą cnotę, jak ci rzekłem, spełnia się za pośrednictwem bliźniego, w ogóle i w szczególności, według darów, któreście otrzymali ode Mnie (zob. Rz 12,4-8; 1Kor 12,4-11; 1P 4,10n) i których rozdawnictwo wam powierzyłem. Winniście więc kochać tą czystą miłością, która ja was kocham, ale wy nie możecie tego czynić względem Mnie. Bo pokochałem was nie będąc przez was kochany, pokochałem was bez korzyści własnej, zanim zaczęliście istnieć. Miłość skłoniła Mnie, bym stworzył was na obraz i podobieństwo Moje. Tego nie możecie oddać Mnie, lecz winniście to oddać stworzeniom obdarzonym rozumem i kochać je, nie będąc przez nie kochani i nie licząc na żadna korzyść osobistą, czy to duchowa, czy doczesną. Winniście kochać je jedynie dla chwały i sławy imienia Mojego, bo Ja je kocham. Tak spełnicie przykazanie prawa, aby kochać Mnie nade wszystko, a bliźniego, jak siebie samego… (z rozdz. „Nauka o łzach)

    • Leszek said

      Co do treści dzisiejszej św. Ewangelii, będącej fragmentem mowy/Kazania Pana Jezusa na Górze. Swego czasu w Rzymie w r. 1985 wygłaszał w co piątkowych audycjach wieczornych konferencje biblijne w cyklu ‚Powrót do źródeł’ w Radiu Watykańskim, już śp. ks. Alfred Cholewiński TJ.
      W cz. 2 tych konferencji zatyt. ‚Ja jestem światłością świata’ (J 8,12) w ten, oto sposób mówił o sensie nt. tego, co Pan Jezus mówił w Kazaniu na Górze:
      1. Jezus Chrystus, jako Bóg, znał najgłębiej człowieka i wiedział, skąd biorą się złe i niesprawiedliwe struktury społeczne i polityczne. Rodzą się one w sercu człowieka, który — jak o tym mówiliśmy poprzednio – zerwał swoją więź z Bogiem i odtąd musi szukać życia i szczęścia gdzie indziej: w prestiżu, we władzy, w bogactwie, w karierze itd. Odtąd człowiek jest egoistą i musi sobie za wszelką cenę, również za cenę grzechu, zagwarantować dostęp do tych nowych źródeł swojego szczęścia. Dlatego to mówi Jezus: Z wnętrza, tzn. z serca człowieczego, wypływają złe intencje, lubieżności, złodziejstwa zabójstwa, cudzołóstwa, pożądania, przewrotność, oszustwa, bezwstyd, zazdrość, oszczerstwa, wyniosłość, głupota (por. Mk 7,21 n). Z tego wiecznie czynnego wulkanu we wnętrzu człowieka wynikają te wszystkie moralne trzęsienia ziemi, które w postaci wojen, rozmaitych rewolucji, dyktatur i totalitarnych lub na wyzysk nastawionych ustrojów są plagą ludzkości od początków jej istnienia aż po dziś dzień. Polityką Jezusa było dotrzeć do tego korzenia zła i uleczyć go. Jak On to robił?
      Chore ludzkie serce miało być najpierw w strategii Jezusa oświecone światłem Bożego słowa, światłem Jego Ewangelii. Dzięki niej ludzkość ma zobaczyć, że jej mądrość, jej praktyczne zasady postępowania są drogą donikąd. Dla nas wszystkich np. czymś normalnym, owszem, obowiązkowym, jest miłować tych, którzy nam wyświadczają rozmaite przysługi, są nam użyteczni, wydają się nam sympatyczni, zgadzają się z naszymi poglądami; tych jednak, którzy nam się przeciwstawiają, szkodzą nam, obrażają nas, wyrządzają nam jakiekolwiek inne zło, należy eliminować, usuwać z naszego pola widzenia lub, jeśli to niemożliwe, nauczyć rozumu także gwałtownymi środkami. Tacy ludzie sami zwolnili nas z obowiązku miłości względem nich. Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz kochał swojego bliźniego, natomiast swojego przeciwnika możesz nienawidzić (por. Mt 5,43). Te słowa Jezusa z Kazania na Górze odzwierciedlają dokładnie nasze codzienne myślenie, tym się naprawdę na co dzień kierujemy. A co Jezus na to? A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za waszych prześladowców, abyście się stali dziećmi waszego Ojca w niebie, który każe swojemu słońcu świecić nad złymi i nad dobrymi, i zsyła deszcz na sprawiedliwych i na przewrotnych. Bo jeżeli wy kochacie tylko tych, którzy was kochają, jaką macie za to zasługę? Czyż tak samo nie postępują także i grzesznicy? Jeżeli pozdrawiacie tylko waszych braci, co jest w tym nadzwyczajnego? Czyż tak samo nie postępują także i poganie? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonałym jest wasz Ojciec w niebie (por. Mt 5,44–48). Oto mamy pierwsze mocne uderzenie Jezusa w naszą utartą filozofię życiową. Te słowa przynoszą możliwość nowego życia dla całej ludzkości, ale dla nas, chrześcijan, są one tym, co stanowi o różnicy między nami i wszystkimi innymi filozofiami, jakie ludzie wymyślili. Jeżeli te słowa nie znajdują odzwierciedlenia w naszym życiu, różnimy się od niechrześcijan tylko chodzeniem do kościoła. Ale czy to wystarczy? cd(2)n

      • Leszek said

        cd(2): Jezus Chrystus na pozór stronił od wszelkiej polityki, w rzeczywistości jednak uprawiał politykę i to bardzo głęboką. Jej celem bowiem było zniszczyć źródło, z którego biorą się wszystkie niesprawiedliwe i niszczące człowieka ustroje polityczne i społeczne. Tym źródłem jest serce człowieka oderwane od Boga, szukające swego szczęścia poza Nim. Jezus zaczął swoje dzieło leczenia człowieka od głoszenia mu swojej Ewangelii. W jej świetle mieliśmy zobaczyć, jak złe są nasze drogi, jak daleko odbiegamy na co dzień od prawdy i że droga do naszego szczęścia indywidualnego i społecznego polega zupełnie na czymś innym. Najbardziej szokującym przykazaniem w Ewangelii Jezusa jest miłość do nieprzyjaciół, o której zaczęliśmy mówić w naszej audycji w piątek dwa tygodnie temu. Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za waszych prześladowców… Bo jeżeli wy kochacie tylko tych, którzy was kochają, …cóż jest w tym nadzwyczajnego? Czyż tak samo nie postępują także i poganie? (por. Mt 5,44–48). Zastanówmy się chwilę nad tymi słowami. Każda inna miłość — miłość małżonków, narzeczonych, przyjaciół, miłość rodziców do swych dzieci — wszystkie te miłości są czymś zwyczajnym, dostępnym wszystkim ludziom. One nas nie wyróżniają jako chrześcijan od reszty świata. To, co nas powinno wyróżniać, co jest nadzwyczajne, nieobecne na świecie, to miłość do nieprzyjaciół. Bez tego nie ma chrześcijaństwa, bez tego przykazania chrześcijaństwo przestaje być tym, czym chciał je widzieć Chrystus; ono traci swoje kontury i zamienia się w pospolitą religijność, na jednej płaszczyźnie z islamem, buddyzmem czy jakąkolwiek inną religią.

    • Leszek said

      Do treści św. Ewangelii cd(3): 2. Szokującą zasadą polityki Jezusa Chrystusa, Jego receptą na lepszy świat, na lepsze ustroje polityczne i społeczne jest miłość do nieprzyjaciół. To przykazanie, które jest sercem religii Chrystusa, posiada w Ewangelii jeszcze inne sformułowanie, bardziej pikantne, bardziej gorszące, bardziej wzbudzające nasz sprzeciw. W Kazaniu na Górze Jezus mówi: SłyszeIiście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie (Mt 5,38–42).
      Nie opierajcie się złu. Jak to rozumieć? Czyż nie mówiono nam, że pierwszym obowiązkiem chrześcijanina jest postępowanie odwrotne: opieranie się złu?! Jasne: złu, czyli grzechowi, pokusie do grzechu trzeba się zawsze przeciwstawiać. Nie wolno się także zgadzać na żadną formę zła w naszym otoczeniu, w życiu publicznym, w życiu społecznym, politycznym itd. Problemem jest tylko forma, w jakiej należy się złu przeciwstawiać. Na świecie normalnie praktykowana jest ta forma opierania się złu, którą Księga Rodzaju wkłada w usta Lamecha, jednego ze starożytnych praojców ludzkości. Lamech powiedział do swoich żon: Ada i Syla, posłuchajcie mego głosu, żony Lamecha, nastawcie ucha na to, co powiem: Zabiłem człowieka za to, że mnie zranił, młodzieńca za to, że mi nabił sińca. Siedem razy będzie pomszczony Kain, ale Lamech siedemdziesiąt siedem razy (por. Rdz 4,23–24). Ta okrutna zasada jest do dziś dnia dosyć szeroko stosowana. Myślę, że każdy z nas przypomni sobie łatwo sytuacje, w których chętnie sam robił z niej użytek. Gdy ktoś nas krzywdzi, obraża, zabiera to, co nasze, o ile tylko możemy, opieramy się złu, żądamy zwrotu tego, co nasze, ale nie tylko, czekamy na moment, kiedy naszemu krzywdzicielowi powinie się noga, odpłacamy mu się tą samą monetą i dajemy mu jeszcze coś na dokładkę, żeby sobie popamiętał, żeby się nauczył, żeby na przyszłość wiedział, że nie można nas tykać.
      Pismo Świętego Starego Testamentu jest już dużym krokiem naprzód, gdy łagodzi tę zasadę, mówiąc: Oko za oko, ząb za ząb, …rana za ranę, siniec za siniec (Wj 21,24n). Za jedno oko wystarczy jedno oko, za jeden ząb wystarczy wybić przeciwnikowi jeden ząb, a nie dziesięć, jak tego pragnie Lamech żyjący w każdym z nas. Ta złagodzona forma odpłaty za doznaną krzywdę też jednak należy jeszcze do sposobów przeciwstawiania się złu szeroko praktykowanych na świecie, ale dalekich od chrześcijaństwa. W Starym Testamencie była ona ustępstwem Boga, który wiedział, że do czegoś więcej człowiek bez Chrystusa nie jest zdolny. Jezusowy sposób zwalczania zła jest zupełnie inny. Określa go właśnie paradoksalne powiedzenie: Nie przeciwstawiajcie się złu! (por. Mt 5,39). To znaczy: gdy spada na ciebie krzywda, gdy deptane są twoje prawa, nie broń twego szczęścia odpowiadając gwałtem na gwałt, przemocą na przemoc, złem za zło, ale raczej umieraj sobie, pozwól się krzyżować, tak jak Jezus nie bronił swego świętego prawa do życia, ale dał się ukrzyżować. Aż do tego stopnia posuń twoją miłość do nieprzyjaciół!
      W tym jednak miejscu należy wypowiedzieć jedno „ale”, które odtąd często będziemy musieli sobie przypominać. Etyka Jezusowa nie jest przykrojona na miarę naszej ludzkiej mentalności ani na miarę naszych ludzkich sił. Ona zakłada zaistnienie w człowieku pewnej bardzo wielkiej i radykalnej przemiany. Żeby móc nie opierać się złu, należy najpierw jeszcze raz się urodzić, urodzić z Ducha Świętego, trzeba jeszcze raz być stworzonym przez Boga, trzeba naprawdę zmartwychwstać z Jezusem do zupełnie nowego życia, życia wiecznego. To wszystko dzieje się wprawdzie z nami w chrzcie, ale ten sakrament małemu dziecku, gdy jest chrzczone, daje tę rzeczywistość dopiero w embrionie. Ten embrion musi się rozwinąć w naszym życiu dojrzałym. Dopiero gdy ten rozwój zaistnieje, pojawia się w nas — nie naszą mocą, ale mocą Boga — otwartość na miłość do nieprzyjaciół i zdolność praktykowania jej. cd(4)n

    • Rysiek said

      Chciałem to napisać pod komentarzem Leszka,ale Leszek to mi wybaczy jak WSZYSCY AKTYWNI NA BLOGU NIE ROZUMIEJĄ DZISIEJSZEGO CZYTANIA,a niech zwrócą się do Leszka wyjaśnienia. Mariuszu dziękuję. Kochani przeczytajcie dziśiejsze lekcje nawet 100 razy, aby zrozumieć. Dobrej i błogosławionej niedzieli.

    • Leszek said

      cd(4): 3. Nadstaw drugi policzek
      Jednym z szokujących sformułowań, w którym Jezus Chrystus zawarł całą oryginalność swojej Ewangelii i chrześcijaństwa, jest ten fragment z Kazania na Górze, który mówi: Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie opierajcie się złu (por. Mt 5,30–39). Jezus wiedział, że to zdanie będzie jakby włożeniem kija w mrowisko, że wywoła niezrozumienie i sprzeciw. Jedni w swojej głupocie wezmą je jako zachętę do nieopierania się pokusie, drudzy zrobią wszystko, by stępić jego ostrze, jeszcze inni – i tych jest większość – wzruszą ramionami nad nim, zignorują je i będą sobie dalej spokojnie żyć, praktykując chrześcijaństwo nie to Jezusowe, ale jakieś inne, swoje własne, skrojone na miarę swojej przeciętności i swojego tzw. zdrowego rozsądku. Jezus wiedział, że tak będzie, dlatego dodał do tej zasady swoje objaśnienie w postaci czterech przykładów, które ją ilustrują.
      „Jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi” (Mt 5,39). To znaczy, jeśli ktoś depcze największe i najświętsze twoje dobro, twój honor osobisty, nie reaguj tak, jak reagują wszyscy — rozlewem krwi, kalumnią, wytoczeniem procesu itd. – ale odpowiedz miłością, która pozwoli twemu przeciwnikowi zrozumieć, iż tak pragniesz jego dobra, że gotów jesteś poświęcić dla niego drugi twój policzek, to znaczy narazić na szwank dalszą twoją reputację. Jezus w czasie swego przesłuchania u Annasza został uderzony w policzek. Odpowiedział: Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz? (J 18,23). Z tego zdania przebija miłość Jezusa do swego wroga, który powinien wiedzieć, że źle czyni. Jakże łatwo po takiej uwadze dostać było można drugi policzek!
      Drugi przykład: „Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz” (Mt 5,40). To znaczy, gdy ktoś nadużywa prawa i drogą rozprawy sądowej chce ci wydrzeć to, co jest twoje, nie broń swego, daj twemu przeciwnikowi to, czego żąda i jeszcze coś na dokładkę.
      Trzeci przykład: „Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące” (Mt 5,41). Prawo żydowskie zabraniało nakładać na barki robotników fizycznych zbyt wielkie ciężary i zmuszać do przenoszenia ich ponad tysiąc kroków. Na tym tle tak można by sparafrazować zdanie Jezusa: Jeśli ktoś wymaga od ciebie rzeczy, do których nie ma żadnego prawa, ustąp, zrób to, a nawet więcej jeszcze, niż od ciebie żąda.
      I ostatni przykład: „Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie” (Mt 5,41). Ewangelia Łukasza wyraża się tu jaśniej: Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje… Jeżeli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, cóż w tym nadzwyczajnego!? (por. Łk 6,30.34). Innymi słowy, jeśli ktoś zabiera ci twoje dobra materialne, nie broń się, pozwól się ich pozbawić.
      Wszystkie te cztery przypadki mają jeden wspólny mianownik – rezygnacja z naszych słusznych praw lub – jak to się potocznie mówi – niedochodzenie swego. Innymi słowy, Jezus zaleca swoim wyznawcom umieranie sobie z miłości do wroga.
      Wszyscy w tym momencie odczuwamy, że tak zinterpretowana zasada nieopierania się złu wywołuje w nas niezrozumienie, a może nawet zgorszenie i oburzenie. Czyż nie jest to absurdem, a nawet popieraniem zła i bezprawia? W każdym bądź razie w świecie nikt tego nie zachowuje. Wszyscy praktykują co innego, nieustępliwość tam, gdzie jest nasza racja, bronienie swoich słusznych praw, jeżeli trzeba, to i przemocą.
      Dobrze, jeżeli uświadomimy sobie, że sprawiedliwość świata i sprawiedliwość Jezusa są sobie zupełnie przeciwstawne. Ale jest również niesłychanie ważne, byśmy zdali sobie sprawę z tego, dokąd prowadzi sprawiedliwość świata. Ludzi o złej woli jest niedużo. Wszyscy mają dobrą wolę, wszyscy są przekonani, że mają rację i tylko o uznanie tej racji walczą ze swoim otoczeniem. I jaki jest tego efekt? Ten, że ludzkość stoi dziś u progu wojny atomowej, która może się stać naszym zbiorowym samobójstwem. Ratunkiem przed tą perspektywą jest krzyż, na którym umiera Jezus, bo tak nas ukochał, że nie przeciwstawił się złu, nie bronił swego prawa do życia. Z tej miłości wszyscy korzystamy, ona jest dla nas źródłem nowego życia i nowej nadziei. Taka miłość niczego nie rujnuje; to dopiero ona jest w stanie stworzyć nową cywilizację, cywilizację miłości. Ale na to taka sama miłość musi być w nas. cd(5)n

    • Leszek said

      …Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nastaw mu i drugi… (Mt 5,39)
      Z apoftegmatów Ojców pustyni:
      1. Bracia przyszli do abba Antoniego i poprosili go: „Powiedz nam słowo, jak się mamy zbawić”. Starzec im odpowiedział: „Słyszeliście słowa Pisma? One wam pomogą”. Oni na to: „Ale i od ciebie chcemy usłyszeć, ojcze”. Rzekł im starzec: „Mówi Ewangelista: Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu jeszcze drugi”. Odpowiedzieli: „Tego robić nie potrafimy”. Starzec na to: „Jeśli nie potraficie nadstawić drugiego policzka, to przynajmniej znieście uderzenie w jeden”. Odrzekli: „I tego także nie potrafimy”. Starzec na to: „Jeśli nawet i tego nie potraficie, to nie oddawajcie otrzymanego policzka”. A oni na to: „Nawet i tego nie potrafimy”. Starzec zwrócił się do swego ucznia: „Ugotuj im trochę kaszki, bo są chorzy”. A im powiedział: „Jeśli ani tego nie umiecie, ani tamtego nie chcecie, to co mam zrobić z wami? Potrzeba modlitwy”. (19)
      2. Opowiadał abba Daniel, że w Babilonie (z przypisu: to część dzisiejszego Kairu) córka pewnego dostojnika była opętana. A jej ojciec przyjaźnił się bardzo z jednym mnichem, i ten mu powiedział: „Nikt jej nie zdoła uwolnić, chyba tylko pustelnicy, których znam; ale gdybyś ich do tego wzywał, nie przyjdą przez pokorę. Zrób jednak tak: kiedy oni przyjdą na rynek, udajcie, że chcecie od nich kupić kosze, a kiedy przyjdą tutaj po zapłatę, poprosimy ich, żeby się pomodlili. Wierzę, że wtedy zostanie uwolniona”. Wyszli więc na rynek i znaleźli pewnego ucznia starców, jak siedział i sprzedawał swoje kosze. Przyprowadzili go razem z koszami, niby to po zapłatę. A kiedy mnich wchodził do domu, przybiegła opętana i uderzyła go w twarz; on zaś nadstawił jej drugi policzek, zgodnie z przykazaniem Pańskim. Szatan udręczony zawołał: „Gwałt straszliwy! Wypędza mnie przykazanie Jezusowe!” I natychmiast dziewczyna została oczyszczona. Gdy przyszli starcy, opowiedziano im, co zaszło, oni zaś wielbili Boga i mówili: „Pycha diabelska zwykle upada przed pokorą przykazania Chrystusowego”. cdn

      • Leszek said

        …Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół… (Mt 5,44a)
        Z następnego apoftegmatu:
        3. Powiedział także abba Or (IV w.): „Jeśli ci przyjdzie myśl próżna i pyszna, zbadaj swoje sumienie; czy wszystkie przykazania zachowałaś, czy kochałeś swoich nieprzyjaciół, czy martwiłeś się z ich upokorzenia i czy się uważasz za sługę nieużytecznego i grzeszniejszego od wszystkich. A wtedy nie będziesz się tak wynosił, jakbyś był doskonały. Bo wiesz, że taka myśl unicestwia wszystko” (944)
        Zaś w „Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden, tak Pan mówił, a te Jego słowa możemy odnieść (ja tak je traktuję) jakby odnosiły się do nas:
        1. …Mówicie o Prawie, lecz nie nosicie Go w sercach. Moje Prawo jest żyjące! Ludzie małej wiary! Przez roztrząsania waszych umysłów sprawiliście, że Moje Słowo jest nic nie warte i puste. Mówię wam: wasze serca są tak daleko ode Mnie, jak niebiosa są oddalone od ziemi, zlekceważyliście bowiem najważniejsze punkty Prawa: miłość, nawrócenie, miłosierdzie, dobrą wolę! Kto z was działających w Moje Imię naprawdę kocha swych nieprzyjaciół?Moje dzieci, jakże trudno wejść do Mojego Królestwa! Ludu Mój, co uczyniłeś z Językiem Mojego Krzyża?… (19.03.1993, z Zeszytu 65)
        2. … Jeśli mówicie, że należycie do Boga, miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was kocham, abyście żyli Prawdziwym Życiem w Bogu. Czy wasze umysły nie dostrzegały Mojej Chwały przez te wszystkie lata, kiedy was pouczałem?
        Wkrótce do was powrócę, zatem nie odważajcie się mówić: «mam jeszcze czas, aby uczynić postępy». Przyjdźcie teraz i nawróćcie się! Owocem nawrócenia jest Miłość. Przyjdźcie więc i w waszej miłości do Ojca Niebieskiego nauczcie się być życzliwymi. Nauczcie się kochać nie tylko waszych bliskich, ale również i tych, których uważacie za swoich wrogów. Jeśli będzie wobec nich miłosierni, wtedy wasz Ojciec w Niebie będzie miłosierny dla was. W Moim Domu mam tylko miłość… (12.04.1995, z Zeszytu 78)

    • szafirek said

      Akt miłości

      Boże, choć Cię nie pojmuję,
      Jednak nad wszystko miłuję.
      Nad wszystko, co jest stworzone,
      Boś Ty dobro nieskończone.
      A jako samego siebie,
      Wszystkich miłuję dla Ciebie.

      Akt żalu

      Ach, żałuję za me złości,
      Jedynie dla Twej miłości.
      Bądź miłościw mnie grzesznemu,
      Dla Ciebie odpuszczam bliźniemu!

    • kooool said

      23 lutego Żywot świętego Piotra Damiana, Nauczyciela Kościoła
      (Żył około roku Pańskiego 1070)
      Kościół święty znajdował się w jedenastym wieku w opłakanym stanie. Wielu książąt świeckich otwarcie szkodziło Kościołowi, a co gorsza, znaleźli się niegodni kapłani, którzy chcąc się przychlebić możnowładcom, siali w Kościele niezgodę. Wtedy to wzbudził Bóg męża, który odważnie walcząc mową i piórem dopomógł do przywrócenia porządku. Mężem tym jest Piotr Damian, urodzony w Rawennie roku Pańskiego 988.

      Po śmierci papieża Stefana obrano papieżem Mikołaja II, lecz książę toskański chciał mieć papieżem Benedykta X, którego wybór był nieprawny. Piotr wystąpił przeciw temu nadużyciu, za co został wraz z innymi kardynałami wypędzony z Rzymu. W roku 1059 zebrał się sobór, tak zwany lateraneński. Piotr odegrał na nim rolę niezmiernie doniosłą, a jeszcze w tym samym roku jeździł jako poseł papieski do Mediolanu, aby uśmierzyć burzę, jaka się tam zbierała.

      Święty Piotr Damian, który z niskiego stanu pochodząc do wielkiej doszedł godności, bardzo się troszczył o zbawienie swej duszy, obawiał się bowiem niebezpieczeństw, które zagrażały mu wśród zgiełku wielkiego świata. Pewnego razu rzekł sam do siebie: „Cóż to znaczy, że człowieka szanują, czczą i poważają? Może cię to uszczęśliwić? Czemuż głębiej nie pomyślisz o swym zbawieniu? Czy chcesz tę sprawę na przyszły rok odłożyć? Kto wie, czy tak długo będziesz żył i czy będziesz mógł dogonić, coś zaniedbał! Czy nie lepiej zaraz zacząć czynić, co się chce czynić?” Przyswójmy sobie również te zbawienne myśli, rozważajmy je pilnie, przedsięweźmy dobre postanowienia i zastosujmy się do nich. Zaiste, nie wiemy ani dnia, ani godziny, więc powinniśmy tak żyć, abyśmy każdej chwili gotowi byli stanąć przed sądem Bożym. Będziemy mogli tego dopiąć, jeśli zawsze będziemy myśleć o zbawieniu naszym. „Bracia, prosimy was i błagamy w Panu Jezusie, żebyście tak postępowali, jak przyjęliście od nas sposób postępowania i podobania się Bogu, abyście jeszcze bardziej obfitowali” (1 Tes. 4,1).

      http://dialogsercamilosci.eu/2014/02/23/23-lutego-obecnie-21-lutego-zywot-swietego-piotra-damiana-nauczyciela-kosciola/

    • Leszek said

      Często czyta sobie fragmentami, którąś z ksiąg „Trylogii” H. Sienkiewicza. z tej też racji, że podoba mi się bardzo staropolski język,a nadto uważam, że Sienkiewicz napisał „Trylogię” z natchnienia Ducha Św., jako też by podtrzymać ducha.
      „Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata. Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz kochał bliźniego jak siebie samego” – słyszymy w dzisiejszym czytaniu słowa Pana w Księdze Kapłańskiej.
      W ‚Małym Słowniku Języka Polskiego’ to możemy przeczytać o wymowie słowa Uraza: to żal odczuwany w stosunku do kogoś, kto czymś obraził, dotknął, dokuczył, znieważył; niechęć, pretensja, obraza; Mieć do kogo urazę.
      Obraza: obelżywe wyrażanie się o kimś, zachowanie się względem kogoś; zniewaga, ubliżenie.
      W św. Ewangelii często czytamy, że Pan Jezus uzdrawiał przeróżne ludzkie niemoce, słabości, choroby ducha i ciała. W domu rzymskiego setnika Korneliusza – jak to czytamy w Dziejach Apostolskich – Piotr, tak m.in. mówił o naszym Zbawicielu: „Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła” (Dz 10,38).
      Bóg również przez ogień historii, egzorcyzmował serca ludzkie, przywracając ich duchowe zdrowie wielu, których demon miał w swojej mocy. Bardzo dobrą ilustracją tego, w jaki sposób Bóg, mający też „boskie, zbawcze dla człowieka poczucie humoru” w ogniu trudnych doświadczeń, poprzez wydanie w moc złego (była nim turecka niewola, jasyr), ratował go, uzdrawiał serca ludzkie z urazy prowadzącej do nienawiści jest wielce pouczająca historia pana Muszalskiego, opisana w rozdz. XXIII „Pana Wołodyjowskiego”, którą dla pożytku naszych dusz pozwolę sobie przytoczyć:
      „W młodości odziedziczyłem na Ukrainie, koło Taraszczy, substancję znaczną. Miałem i dwie wioski po matce w spokojnym kraju, wedle Jasła, alem w ojcowiźnie rezydować wolał, że to od ordy bliżej i o przygodę łatwiej. Fantazja kawalerska ciągnęła mnie na Sicz, ale nie tam już było po nas; jednakże w Dzikie Pola w kompanii niespokojnych duchów chodziłem i rozkoszy zaznałem. Dobrze mi było na majętności, to tylko dolegało mi srodze, iż miałem lichego sąsiada. Był to prosty chłop spod Białocerkwi, któren z młodu na Siczy był, tam się do szarży atamana kurzeniowego dosłużył i do Warszawy od kosza posłował, gdzie też i uszlachcon został. Zwał on się Dydiuk. A trzeba waćpaństwu wiedzieć, że my się od pewnego wodza Samnitów wyprowadzamy, zwanego Musca, co po naszemu „mucha” znaczy. Ów Musca po nieszczęśliwych przeciw Rzymianom imprezach na dwór Ziemowita, syna Piastowego, przybył, któren przezwał go dla większej wygody Muscalskim, co potem potomność na Muszalskiego przerobiła. Poczuwając ja się tedy do krwi tak zacnej, z wielką abominacją (czyli: z obrzydzeniem, wstrętem, odrazą – dop. mój) patrzyłem na owego Dydiuka. Bo żeby szelma umiał ten honor, któren go spotkał, szanować i większą doskonałość stanu szlacheckiego nad wszelkie inne uznał, może bym nic nie mówił. Ale on, ziemię jako szlachcic trzymając, z samej godności jeszcze się naigrawał i często to mówił: „Zali mój cień teraz większy? Kozak ja był i Kozakiem ostanę, a szlachectwo i wszystkie wraże Lachy – ot mnie…” Nie mogę waćpaństwu tego powiedzieć, jakie w tym miejscu gesta plugawe czynił, bo obecność jejmość pani pułkownikowej zgoła mi na to nie pozwala. Ale p a s j a (czyli silny gniew, furia – dop. mój) trawiła mię dzika i począłem go gnębić. Nie zląkł się, człek był śmiały, z nawiązką płacił. Na szable byłby wyszedł, alem ja tego nie chciał mając nikczemność krwi jego na uwadze. Z n i e n a w i d z i ł e m g o jak zarazę i on mnie n i e n a w i ś c i ą ścigał. Raz w Taraszczy na rynku strzelił do mnie, o włos nie zabił, ja zasię rozszczepiłem mu głowę obuszkiem. Dwakroć zajeżdżałem go z dworskimi ludźmi, dwakroć on mnie z hultajstwem. Nie zmógł mnie, ale i ja przecie nie mogłem mu dać rady. Chciałem prawem przeciw niemu czynić – ba! co tam za prawa na Ukrainie, w której jeszcze gruzy z miast dymią. Kto tam hultajów skrzyknie, może o całą Rzeczpospolitą nie dbać. Tak on czynił bluźniąc w dodatku przeciw wspólnej matce i wcale na to niepamiętny, że ona to do stanu szlacheckiego go podnosząc, do piersi tym samym go przycisnęła, przywileje mu dała, z mocy których dzierżył ziemię i tę wolność, aż zbytnią, której by pod żadnym innym władaniem nie zażył. Gdybyśmy się to mogli po sąsiedzku spotykać, pewnie by mi argumentów nie zbrakło, ale my się nie widywali inaczej, jak z rusznicą w jednym, a głownią w drugim ręku. O d i u m (tj. niechęć, nienawiść – dop. mój) r o s ł o we mnie z każdym dniem, ażem pożółkł. Ciągle o tym jeno myślałem, jako by go schwytać. Czułem przecie, że n i e n a w i ś ć – to grzech, więc chciałem mu tylko naprzód za to wyrzekanie się szlachectwa batogami skórę zorać, a potem odpuściwszy mu wszystkie grzechy, jak na prawego chrześcijanina przystało, kazać go po prostu zastrzelić. Ale Pan Bóg zrządził inaczej. cdn

      • Leszek said

        cd. historii pana Muszalskiego: Miałem za wsią pasiekę zacną i raz poszedłem ją oglądać. Było to pod wieczór. Zabawiłem tam ledwie z dziesięć pacierzy, aż tu clamor jakowyś o uszy moje uderza. Obejrzę się: dym jako obłok nade wsią. Po chwili lecą ludzie: Orda! orda! a tuż za ludźmi – ćma, powiem acaństwu! Strzały lecą, jakoby deszcz zacinał, i gdzie nie spojrzę, baranie kożuchy i diabelskie mordy ordyńskie. Ja do konia! Nimem nogą strzemienia dotknął, już mnie z pięć albo sześć arkanów chwyciło. Rwałem je przecież, silny byłem… Nec Hercules!… W trzy miesiące potem znalazłem się z innym jasyrem za Bachczysarajem, we wiosce tatarskiej Suhajdzig zwanej (por. Sdz 6,1). Panu memu było na przezwisko Sałma-bej. Bogaty był Tatarzyn, ale nieludzki i dla niewolników ciężki. Musieliśmy pod batogami studnie kopać i w polu pracować. Chciałem się wykupić, miałem za co. Przez pewnego Ormianina pisałem listy do moich majętności pod Jasłem. Nie wiem, czyli listy nie doszły, czy okup w drodze przejęto, dość, że nic nie przyszło… Powieźli mnie do Carogrodu i na galery sprzedali (por. Ps 44,13n.16n). Siła by o tym mieście opowiadać, od którego nie wiem, jeżeli jest większe i ozdobniejsze na świecie. Ludzi tam jako traw w stepie albo kamieni w Dniestrze… Mury na Jedykule srogie. Wieża przy wieży. W grodzie razem z ludźmi psi się błąkają, którym Turcy krzywdy nie czynią, dlatego widać, że się do pokrewieństwa poczuwają, sami psubratami będąc… Nie masz między nimi innych stanów, jeno panowie a niewolnicy, zaś nad pogańską nie masz cięższej niewoli. Bóg wie, czy to prawda, ale tak na galerach słyszałem, że wody tamtejsze, jako jest Bosfor i Złoty Róg, któren w głąb miasta zachodzi, z łez niewolników powstały. Niemało tam i moich się polało… Ale owo wracam do tego, co mi się przygodziło. Ci niewolnicy, którzy na lądzie, w miastach i po wsiach żyją, w mniejszej jęczą opresji od tych, którzy na galerach wiosłować muszą. Bo onych galerników raz na brzegu nawy wedle wiosła przykuwszy, nie odkuwają już nigdy, ani na noc, ani na dzień, ani na święta – i do śmierci w łańcuchach żyć tam trzeba; a tonieli okręt in pugna navali, to owi z nim razem tonąć muszą. Nadzy są wszyscy, zimno ich mrozi, deszcz moczy, głód gniecie, a na to nie masz innej rady, jeno łzy i praca okrutna, bo wiosła są tak wielkie i ciężkie, że dwóch ludzi do jednego trzeba… cdn

      • Leszek said

        cd. A mnie przywieźli w nocy i zakuli posadziwszy naprzeciw jakiegoś towarzysza niedoli, którego in tenebris poznać nie mogłem. Kiedym to usłyszał ów stukot młota i dzwonienie kajdanków – miły Boże! zdawało mi się, że ćwieki w moją trumnę zabijają, chociaż i to bym wolał. Modliłem się, ale nadzieja w sercu jakoby ją wiatr zwiał… Jęki moje kawadzi batogami potłumił, więc przesiedziałem cicho całą noc póki nie zaczęło świtać.. Spojrzę ja wtedy na tego, kto ma ze mną wiosłem robić – Jezu Chryste miły! – zgadnijcie acaństwo, kto był naprzeciw mnie? – D y d i u k! Poznałem go zaraz, chociaż był goły, wychudł i broda urosła mu w pas, bo już dawniej był na galery zaprzedan… Począłem się na niego patrzeć, on na mnie; poznał mnie także… Nie mówiliśmy do siebie nic… Ot, na co nam obum przyszło! Ale przecie taka jeszcze była w nas z a w z i ę t o ś ć, że nie tylko nie powitaliśmy się po bożemu, ale u r a z a buchnęła w nas jak płomień i aż radość chwyciła za serce każdego, że i jego wróg tak samo cierpieć musi…
        Tegoż samego dnia nawa ruszyła w drogę. Dziwno było z n a j w i ę k s z y m n i e p r z y j a c i e l e m za jedno wiosło imać, z jednej misy ochłapy jeść, których by psi u nas jeść nie chcieli, jedno tyraństwo znosić, jednym powietrzem dychać, razem cierpieć, razem płakać… Płynęliśy po Hellesponcie, a potem po Archipelagu… Insula tam przy insuli, a wszystko w mocy tureckiej… Oba brzegi takoż… świat cały!… Ciężko było. W dzień znój niewypowiedziany. Słońce tak pali, że aż woda zda się od niego płonąć, a kiedy owe blaski poczną drgać i skakać na fluktach, rzekłbyś: deszcz ognisty pada. Pot się z nas lał, a język przysychał nam do podniebienia… W nocy zimno kąsało jak pies… Pociechy znikąd – nic, jeno strapienie, żal za utraconym szczęściem, strapienie i mordęga. Słowa tego nie wypowiedzą… W jednej ostoi, już na ziemi greckiej, widzieliśmy z pokładu one sławne ruinas świątyń, które jeszcze Graeci starożytni wznieśli… Kolumna stoi tam przy kolumnie, jakoby ze złota, a to marmur tak pożółkł od starości. Widać zaś dobrze, bo to na wzgórzu nagim i niebo tam jako turkus… Potem pożeglowaliśmy naokół Peloponezu. Dzień szedł za dniem, tydzień za tygodniem, myśmy z Dydiukiem słowa do siebie nie rzekli, bo jeszcze h a r d o ś ć i z a w z i ę t o ś ć mieszkała w naszych sercach… Ale poczęliśmy z wolna k r u s z e ć pod ręką Bożą. Z trudu i zmienności aury grzeszne cielsko jęło nam prawie odpadać od kości; rany surowcem zadane gnoiły się na słońcu. W nocy modliliśmy się o śmierć. Co się zdrzemnę, to słyszę, jako Dydiuk mówi : „Chryste pomyłuj ! Świataja Preczystaja, pomyłuj! daj umerty!” On też słyszał i widział, jakom ja do Bogarodzicielki i jej Dzieciątka ręce wyciągał… A tu jakoby wiatr morski urazę z serca zwiewał… Coraz mniej, coraz mniej… W końcu, jakem nad sobą płakał, tom i nad nim płakał. Jużeśmy też oba spoglądali na siebie inaczej… Ba! poczęliśmy sobie świadczyć. Jak na mnie przyszły poty i śmiertelne znużenie, to on sam wiosłował; jak na niego, to ja… Przyniosą misę, każdy uważa, żeby i drugi miał. Ale patrzcie acaństwo, co to natura ludzka! Po prostu mówiąc, m i ł o w a l i ś m y s i ę j u ż, ale żaden nie chciał tego pierwszy powiedzieć… Szelma w nim była, ukraińska dusza!… Dopieroż kiedyś okrutnie nam było źle i ciężko, a mówili w dzień, że nazajutrz spotkamy się z wenecjańską flotą. Żywności też było skąpo i wszystkiego nam żałowali prócz bicza. Przyszła noc: jęczymy z cicha i – on po swojemu, ja po swojemu – modlimy się jeszcze żarliwiej; patrzę ja przy świetle miesiąca, aż jemu łzy ciurkiem na brodę lecą. Wezbrało mi serce, więc m ó w i ę: „Dydiuk, toć my z jednych stron, o d p u ś ć m y sobie winy.” Jak to usłyszał – miły Boże! – kiedy chłopisko nie ryknie, kiedy się nie zerwie, aż łańcuchy zabrzękły. Przez wiosło padliśmy sobie w ramiona, całując się i płacząc… Nie umiem rzec, jakeśmy się długo trzymali, bo tam już i pamięć nas odeszła, jenośmy się trzęśli ode łkania.
        Tu przerwał pan Muszalski i coś koło oczu palcami przebierać począł. Nastała chwila ciszy, jeno zimny wiatr północny poświstywał między bierwionami, a w izbie ogień syczał i świerszcze grały. Za czym pan Muszalski odsapnął i tak dalej prawił: – Pan Bóg, jako się okaże, pobłogosławił nas i łaskę swoją okazał, ale na razie gorzko przypłaciliśmy ów braterski sentyment. Oto trzymając się w objęciach poplątaliśmy tak łańcuchy, żeśmy ich odczepić nie mogli. Przyszli dozorcy i dopiero nas rozczepili, ale kańczug więcej godziny świstał nad nami. Bito nas nie patrząc gdzie. Popłynęła krew ze mnie, popłynęła z Dydiuka, pomieszała się i poszła jednym strumieniem w morze. No! Nic to! stare dzieje… na chwałę bożą!.. Od tej pory nie przyszło mi do głowy, że ja od Samnitów pochodzę, a on chłop białocerkiewski, niedawno uszlachcon. I brata rodzonego nie mógłbym więcej miłować, jakom jego miłował. Choćby też i nie był uszlachcon, jedno by mi było – choć wolałem, że był. A on, po staremu, jako n i e g d y ś n i e n a w i ś ć, tak t e r a z m i ł o ś ć oddawał z nawiązką. Taką już miał naturę…

      • Leszek said

        końcowy cd. Nazajutrz była bitwa. Wenecjanie rozegnali naszą flotę na cztery wiatry. Nasza galera, potrzaskana srodze z kolubryn, zataiła się przy jakowejś pustej wysepce, po prostu skale z morza sterczącej. Trzeba ją było reperować, a że żołnierze poginęli i rąk brakło, musieli nas rozkuć i siekiery nam dać. Jakośmy tylko na ląd wysiedli, spojrzę na Dydiuka, a u niego już to samo w głowie, co u mnie. „Zaraz?” – pyta mnie. „Zaraz!” – mówię i nie myśląc dłużej, w łeb Czubaczego; wtem on samego kapitana. Za nami inni jako płomień! W godzinę skończyliśmy z Turkami, potem zładziliśmy jako tako galerę i siedli na nią bez łańcuchów, a Bóg miłosierny kazał wiatrom przywiać nas do Wenecji. O żebranym chlebie dostaliśmy się do Rzeczypospolitej. Podzieliłem się z Dydiukiem podjasielską substancją i oba zaciągnęliśmy się znowu, żeby za nasze łzy i naszą krew zapłacić. Podczas podhajeckiej Dydiuk poszedł na Sicz do Sirki, a z nim razem do Krymu. Co tam wyrabiali i jak znaczną uczynili dywersję, o tym acaństwo wiecie. W czasie powrotu Dydiuk, syt zemsty, od strzały poległ. Ja ostałem i teraz oto, ilekroć łuk naciągam, czynię to na jego intencję, a żem tym sposobem nieraz już duszę jego uradował, na to świadków w tej zacnej kompanii nie braknie.
        Tu znowu umilkł pan Muszalski i znów słychać było tylko poświst północnego wiatru i trzaskanie ognia. Stary wojownik utkwił wzrok w płonące kłody i po długim milczeniu tak skończył:
        – Był Nalewajko i Łoboda, była chmielnicczyzna, a teraz jest Dorosz; ziemia z krwi nie osycha, kłócim się i bijem (por. Prz 10,12a), a przecie Bóg posiał w serca nasze jakoweś s e m i n a m i ł o ś c i, jeno że one jakoby w płonnej glebie leżą i dopiero gdy je łzy a krew podleje, dopiero p o d u c i s k i e m i pod kańczugiem pogańskim, dopiero w t a t a r s k i e j n i e w o l i niespodziane w y d a j ą f r u k t a. – Cham chamem ! – rzekł nagle budząc się pan Zagłoba

  3. halina said

    Z tego wniosek , że jedyna droga do dobrej przyszłości następnych pokoleń , to walka o wiarę naszych Ojców . Bo oni ustrzegli wiary , w róznych drastycznych sytuacjach dziejowych , a teraz my mamy dochować wierności dziedzictwu narodowemu , jakim jest wiara i ufnośc Bogu , oraz chęc podążania drogą życia , z zachowaniem wszystkich praw i nakazów ustanowionych przez Stwórce i uzupełnionymi przez Chrystusa Króla . To On Król Miłości i Miłosierdzia wprowadził Miłość do budowania Jego Królestwa . To On okazuje miłość i szacunek każdemu człowiekowi , to On chce szczęścia i radości wszystkich , to On stanął do walki z wrogiem ludzkości , to On osłania każdego człowieka przed cierpieniem , które jest skutkiem i następstwem ingerencji szatana . To dzięki Jego Miłości została zwyciężona Sprawiedliwość Boża Miłością Jezusa , który oddał życie , pozwolił by zniszczono Jego Ciało , po to by ratować Miłość , by ratować ducha , by wyciągać sprawy człowieka w świecie duchowym , z tej pułapki , w której pogrązył wszystko podstępem i kłamstwem , wróg Boga i człowieka -szatan . To On Król podaje pomocną dłoń , by człowiek mógł wykonać to czego oczekuje Bóg Ojciec , a przez to by mógł wrócić do prawidłowej wspólpracy z Bogiem , do tej która trwała w raju przed ingerencją szatana . On Król oczekuje tylko jednego , wierności Jego nauce , chęci podążania Jego drogą , drogą którą wskazuje drogowskaz KOCHAJ BOGA . . Od nas tak dużo zależy , czy odpowiemy Miłością na Jego Miłość , czy pogrążymy sie w ciemności , nienawisci , egoiżmie pysze i będziemy nadal wykorzystywani okradani ponizani , i będziemy pogrążeni w nieszczęściu bólu niesprawiedliwosci cierpieniu , i zawsze doprowadzani do takiej sytuacji że trzeba walczyc , przelewać krew by mogło byc dobrze , . Ale czy kiedykolwiek będzie dobrze , jeżeli pozwolimy sie odciąc od Chrystusa Króla i pogrążymy sie w bagnie , z którego nie da sie wyjśc , bo juz przeklety szatan nas nie wypuści , z tego piekielnego uscisku . A przecież powiedziane jest , że po raz ostatni pomaga nam Bóg , w wydostaniu sie z tej pułapki szatana . I kto wytrwa ten podąży do Nowego Raju , w którym nie będzie już szatana , tylko Chrystus Król . I naszym obowiązkiem będzie budować Królestwo Miłości , gdzie obowiązuje prawda sprawiedliwośc dobro , a siła wykładnia jest Miłośc prawdziwa . . . To tylko od nas zależy co wybierzemy , co bedziemy chcieli budowac , czy odetniemy sie modlitwą od szatana , czy na tyle mocno bedziemy swiecic szatanowi w oczy , aby był zmuszony wycofac sie z naszego wymiaru , aby wszyscy ludzie mogli sie wydostać z jego pułapki i schować sie w działaniu Miłości Jezusa Chrystusa Króla . . . Ja cały czas przepraszam Chrystusa Króla , za każdą uległośc podstępowi i kłamstwu przeklętemu szatanowi , kazdego człowieka i chce , by każdy mógł wrócić do Chrystusa Króla , by w Jego działaniu wyleczył rany , ukoił ból , i by mógł byc szczęśliwym tym szczęsciem , które daje pełnienie woli Boga , że może służyc Bogu w Trójcy Sw , tak jak On życzy sobie tego , i byc szczęśliwym tym szczęściem które daje praca dla radosci i chwały Boga .A po smierci móc kontynuować prace dla radosci Boga tylko w innym wymiarze . . . Podczas śmierci klinicznej doznałam , co to za radośc i szczescie móc pracować dla radości Boga i robie wszystko , by szatan nie pozbawił człowieka prawa do tej radosci , do tego szczescia , do którego ma prawo , tylko nie wie o jego istnieniu , bo szatan z piekielna moca mu w tym przeszkadza i odciąga , by nie odkrył tej prawdy . .. Miłość moja do człowieka kazdego która trwa w moim sercu , niechaj osłoni każdego człowieka od zniewolenia szatana i zabrania go do piekła .A moja modlitwa niechaj bedzie pomocną dłonia , by kazdy mógł być szczesliwym w Królestwie Jezusa Chrystusa Króla . Chcę radosci i szczescia Boga i człowieka i chce wykonać wszystko co potrzebne jest by ono mogło zaistniec . . Wspomaga Mateńko Królowo , bym kazda chwile mojego zycia przeznaczała na wykonanie tego czego pragnie i zyczy sobie Bóg w Trójcy sw , by mogła byc pełniona Wola Jego tu na ziemi ,tak jak pełniona jesy w Niebie . Duch sw oswiecaj pouczaj prowadz , by moje pragnienia i dażenia wypływały z Zyczń i oczekiwań Boga

    • Piotr2 said

      Trzęsienia ziemi będą
      miały taką moc, że będą
      jednocześnie
      odczuwalne w wielu
      krajach

      Orędzia Ostrzeżenia
      czwartek, 20 lutego 2014,
      godz. 18.39

      Moja wielce umiłowana
      córko, kiedy nadejdzie dla
      Mnie czas, abym dał się
      poznać przy Moim Drugim
      Przyjściu, nie rozpoznasz
      świata, ponieważ tak bardzo
      się on zmieni.
      Zaszokuje cię tempo, w
      jakim ludzkość stoczy się
      do głębin grzechu. Wszelkie
      wstrętne grzechy ciała staną
      się jawne i wielu będzie
      musiało się przyglądać, jak
      te grzechy są popełniane w
      publicznych miejscach. Ich
      sprawcy będą okazywali
      bardzo mało wstydu i będą
      oni jak lwy, które w furii
      rzucają się na żer, staczając
      się do najniższych
      poziomów degeneracji,
      niewidzianej od dni Sodomy
      i Gomory. To skażenie
      ludzkości, za którym stoi
      diabeł, będzie takie, że
      wszędzie będą popełniane
      morderstwa, a samobójstwa
      będą grasować jak żywioł.
      Podczas gdy szatan będzie
      pożerał dusze, przypilnuje,
      żeby każde Prawo
      ustanowione przez Mojego
      Ojca zostanie złamane.
      Zimne serca, wyjałowione
      dusze i obsesja na punkcie
      fałszywych bożków oraz
      złych duchów zajmą
      miejsce miłości, która w
      obecnym czasie wciąż
      jeszcze na świecie istnieje.
      Moje Imię będzie używane
      do obrzucania się
      sprośnościami i będą oni
      wzajemnie przeklinać się w
      swoich sercach. Moje
      dziecko, Prawda czasami
      potrafi być nie do zniesienia;
      lecz sprawiedliwość
      zostanie przez Mojego Ojca
      wymierzona przeciwko tym
      krajom, które bezczeszczą
      Jego Słowo. Wszystkie
      kary, jakie zostaną
      wymierzone przez Mojego
      Ojca, będą miały miejsce
      przed Moim Drugim
      Przyjściem. Miasta będą
      znikały, kraje będą zalewane
      falami Gniewu Mojego Ojca,
      a trzęsienia ziemi będą
      miały taką moc, że będą
      jednocześnie odczuwalne w
      wielu krajach.
      Moja córko, informacje o
      miastach, które bardzo
      ucierpią, zostały ci już
      podane. Musisz mi
      ofiarować swoje łzy w
      pokucie za grzechy tych,
      których los spowijają
      ciemności. Bez twojego
      cierpienia nie mogę zrobić
      tego, co jest potrzebne, aby
      ocalić te dusze. Więc
      proszę, okaż się hojna w
      swoim bólu, a Ja okażę
      Miłosierdzie tym, których Mi
      przedstawisz.
      Góry będą się zapadać,
      jeziora zlewać z morzami, a
      lądy zostaną zredukowane o
      jedną trzecią. Opady
      deszczu — a będą one
      proporcjonalne do Moich Łez
      Boleści, spowodowanych
      nienawiścią w ludzkich
      sercach — będą trwały
      nieustannie, dopóki Moje Łzy
      nie zostaną otarte poprzez
      pojednanie się grzeszników,
      którzy się nawrócą.
      Dowiedzcie się teraz, że
      Dary, które dawane były
      światu przez Moją Matkę
      poprzez wieki, muszą
      zostać wykorzystane do
      waszej ochrony. Dowiedzcie
      się także, że Medalik
      Zbawienia — który jest
      bardziej potężny niż
      jakikolwiek inny — będzie
      waszą obroną przeciwko
      pokusom antychrysta.
      Zostanie podjęta każda
      próba, aby zastopować
      szerzenie się Medalika
      Zbawienia, ale Mocy,
      towarzyszących temu
      Darowi, nic nie wstrzyma
      Moi umiłowani wyznawcy,
      musicie skupić się w tych
      dniach na modlitwie i złożyć
      we Mnie całe wasze
      zaufanie, gdyż ci, którzy są
      Moimi, będą chronieni i to
      wy staniecie się dla Mnie
      powodem, aby tym, którzy
      będą cierpieli, oraz
      poganom, okazać
      Miłosierdzie. Nigdy nie
      wolno wam osłabnąć ani się
      poddać, ponieważ, jeżeli to
      uczynicie, nie będziecie
      mogli się na tej ścieżce do
      Mnie odnaleźć — nie mając
      Mojego Światła, które będzie
      na tej drodze niezbędne na
      każdym kroku, o ile w ogóle
      ma być wan dane ukończyć
      tę podróż.
      Wasz Jezus

      Króluj nam Chryste.

      • Piotr2 said

        Kiedy przyjdę, aby
        sądzić, świat zadrży

        Orędzia Ostrzeżenia
        wtorek, 18 lutego 2014,
        godz. 18.09

        Moja wielce umiłowana
        córko, kiedy wzmoże się
        bitwa o dusze, wielu ludzi
        najpierw zacznie wątpić w
        Moje istnienie, zanim Mnie
        całkowicie odrzucą.
        W umysłach mieszkańców
        tego świata zostanie
        stworzona nowa, fałszywa
        imitacja Mnie samego.
        Odważnie będzie się
        szafowało Moim Imieniem,
        ale słowa, które będą Mi
        przypisywali, nie będą
        Moimi. Oni ogłoszą, że Bóg
        by nie pozwolił, aby ludzkie
        grzechy przyćmiły Jego
        Osąd. Bóg by raczej grzech
        zignorował, nie ma on
        bowiem takiego znaczenia,
        gdyż człowiek jest słaby i
        zawsze będzie grzeszył,
        niezależnie od sytuacji.
        Jezus — będzie się wam
        tłumaczyć — wybacza
        wszystkim, bo Jego
        Miłosierdzie unieważnia
        Jego Osąd. Będzie to
        kłamstwo, ale wielu ludzi w
        nie uwierzy i nie będzie się
        czuło zobowiązanych, aby
        unikać grzechu i prosić o
        przebaczenie, ponieważ w
        międzyczasie dojdą oni do
        przekonania, że grzech
        realnie nie istnieje. I to są
        właśnie te dusze, które
        najbardziej potrzebują
        modlitwy. Nikt nie powinien
        nigdy mylić Mojej
        Sprawiedliwości z Moim
        Miłosierdziem, gdyż są to
        dwie różne rzeczy.
        Moje Miłosierdzie zostanie
        okazane tylko tym, którzy
        okażą skruchę za swoje
        grzechy. Nie zostanie ono
        okazane tym, którzy dumnie
        przede Mną staną i ze
        strony których nie zostanie
        podjęta jakakolwiek próba,
        aby starać się o Moje
        przebaczenie. Kiedy przyjdę,
        aby sądzić, świat zadrży. I
        kiedy Moje Miłosierdzie się
        wyczerpie, Moja
        Sprawiedliwość opadnie jak
        topór. Ukarzę niegodziwców,
        którym już nie będzie jak
        dopomóc.
        Człowiek nie ma prawa —
        choćby i przez minutę —
        lekceważyć Mojej Obietnicy.
        Przyjdę, aby zgromadzić
        wszystkie dzieci Boże, ale
        niestety wiele z nich nigdy
        nie wkroczy do Mojego Raju,
        ponieważ odrzucili oni Mnie,
        Moje Istnienie i istnienie
        grzechu.
        Wasz Jezus

        Króluj nam Chryste.

        • Piotr2 said

          Jeżeli odsuniecie ode
          Mnie jedną duszę —
          jedno życie — to do
          waszego własnego życia
          — waszego Wiecznego
          Zbawienia — nie
          będziecie mieli już
          prawa

          Orędzia Ostrzeżenia
          poniedziałek, 17 lutego 2014,
          godz. 00.15

          Moja wielce umiłowana
          córko, w czasie, kiedy
          będzie miał miejsce Sąd
          Ostateczny, będzie wiele
          dusz, które się Mnie
          wyparły, i w ich sercach
          zapanuje wielka trwoga.
          Gdyż do tego czasu Prawda
          stanie się jak krystalicznie
          przejrzyste jezioro, bez
          żadnej plamki. Prawda
          stanie się więc tak
          przejrzysta, że będzie
          można się w niej przeglądać
          jak w lustrze. I co oni ujrzą?
          Zobaczą Moją Twarz, Moją
          Boleść, Moją Miłość, Mój
          Żal, Mój Gniew, a potem
          staną się świadkami Mojej
          Sprawiedliwości, ponieważ
          wtedy nie będzie już
          żadnego odwrotu.
          Czas, który został dany
          ludzkości, aby się
          zrehabilitować, jest teraz.
          Przyznałem wam ten czas,
          abyście się w tym czasie
          wszyscy przygotowali.
          Mądrze z niego korzystajcie,
          a ujrzycie chwałę Bożą.
          Jeżeli go roztrwonicie, nigdy
          nie ujrzycie Światła czy
          Chwały Mojego Królestwa.
          Zamiast tego będziecie ode
          Mnie na wieczność
          oddzieleni. Waszym
          jedynym towarzystwem
          będzie sfora wilków —
          rozgniewanych demonów —
          w czeluści, która jest
          ojczyzną bestii. Wy
          wszyscy, którzy ulegacie
          nikczemności — nieważne,
          w jakim stopniu — będziecie
          coraz dalej ode Mnie
          odpadać, w miarę jak
          będziecie się zapierać
          Słowa Bożego.
          Ów czas został po to dany
          ludzkości, aby się
          odpowiednio przygotowała.
          Moja Misja polega na
          ściągnięciu z waszych oczu
          pajęczyn, tak abym mógł
          wam pokazać, co musicie
          zrobić, abym was mógł
          serdecznie powitać w Moim
          Nowym Raju.
          Misja ta może być waszą
          jedyną szansą, aby wam
          umożliwić pochwycenie
          Mojej Dłoni, zanim nie
          zostaniecie pogrążeni w
          wielkiej próżni oszustwa.
          Szatan zapowiedział, że
          będzie nadal kradł dusze
          tych, którzy Mnie kochają.
          Bo odciągnięcie ode Mnie
          tych, którzy Mnie
          prawdziwie kochają, jest w
          tym czasie jego jedynym
          celem. Tak więc w tych
          duszach, które przeżywają
          swoje życie w zgodzie z
          Prawdą, zasieje on każdą
          możliwą wątpliwość, każde
          kłamstwo i bluźnierstwo.
          Ludzie ci Mnie opuszczą na
          skutek jego wpływu. Szatan
          butnie Mi urąga i — teraz i
          za każdym razem, gdy tracę
          jakąś duszę na jego rzecz —
          poprzysięga, że nigdy nie
          przestanie mieszać się do
          każdej z tych Misji na Ziemi,
          które zostały przeze Mnie
          pobłogosławione, by ratować
          dusze.
          Nigdy nie wolno wam bronić
          Mnie przed Moimi wrogami
          lub dać się w to wciągnąć.
          Nigdy nie spuszczajcie
          spojrzenia z Najświętszej
          Biblii. Nie pozwólcie nikomu
          Nią manipulować. Ignorujcie
          tych, którzy będą próbowali
          was przekonać, że Bóg
          popatrzyłby przez palce na
          jakiekolwiek próby zmiany
          choćby jednego słowa,
          jednego proroctwa, jednego
          Przykazania, ponieważ jest
          to największy grzech. Nigdy
          nie łamcie Pierwszego
          Przykazania. Nikt nie może
          stawiać siebie ponad
          Bogiem.
          Jeżeli ktokolwiek pośród
          was grzeszy, musi do Mnie
          ciągle na nowo i na nowo
          powracać. Nigdy nie
          wstydźcie się do Mnie
          pospieszyć. Nie róbcie w
          sobie miejsca jakiejkolwiek
          nienawiści. To wasz grzech
          jest tym, czego się brzydzę
          — a jednak wam go
          wybaczam. Kocham was i
          będę was nadal kochał. I
          właśnie dlatego, że was
          kocham, przyznałem wam
          ten czas, aby was
          wszystkich zgromadzić. Nie
          pozwólcie złu na oddzielanie
          was od waszego brata czy
          siostry. Nie dawajcie
          posłuchu niczemu ani
          nikomu, kto próbuje
          odciągnąć was od Mojego
          Dzieła — od tej Misji
          Zbawienia.
          Jest ważne, abyście
          okazywali Mi wierność, gdyż
          to wy, Moja Reszta Armii,
          przyczynicie się do ocalenia
          reszty świata od zniesienia
          tego samego losu, jaki stał
          się udziałem tych, którzy
          nie chcieli posłuchać Noego.
          Każdy, na kim zaciąży
          odpowiedzialność za jedną
          choćby odebraną mi duszę,
          będzie za to cierpiał. Mój
          Gniew jest najgorszy
          wówczas, kiedy wy — będąc
          niezadowolonym ze stanu, w
          jakim znajduje się wasza
          dusza — próbujecie
          rozmyślnie uprowadzić ze
          sobą kogoś innego z dala od
          Mojej Miłości i Mojego
          Królestwa.
          Już wcześniej byliście
          ostrzegani o
          konsekwencjach. Teraz
          przypominam wam jeszcze
          raz: Jeżeli odsuniecie ode
          Mnie jedną duszę — jedno
          życie — to do waszego
          własnego życia — waszego
          Wiecznego Zbawienia — nie
          będziecie mieli już prawa.
          Wasz Jezus

          Króluj nam Chryste.

  4. cox said

    Facet chyba naprawdę wie co mówi! Aż dziwi, że to przeszło w TVP! To chyba naprawdę mógł zrobić tylko Pospieszalski!

    • Zorrro said

      Marksizm nowej lewicy i neomarksizm gender to zjawiska rzeczywiście bardziej niebezpieczne niż pancerne sowieckie zagony ale jeszcze bardziej zakamuflowana i tym bardziej niebezpieczna jest obecność ideologii fałszywego kościoła i fałszywego Chrystusa – symbolicznie (Apokalipsa) wyrażane przez bestię z ziemi o dwóch rogach (tiara biskupia).
      Z genderyzmem da się walczyć bowiem wróg jest jakoś inldentyfikowalny. Z fałszywym nauczaniem KK jest walczyć o wiele trudniej, bowiem wiele wypowiadane jest ono w z pozycji ambony i to najczęściej przez najwyższe gremia kościoła. Tu ofiar jest (będzie) o wiele więcej – a jedyna nadzieja w OSTRZEŻENIU. Szczególnie niebezpieczne jest upowszechnianie nauczania o Miłosierdziu bez wyznania grzechu by docelowo znieść w owcach poczucie grzechu. Nauczanie to natrętnie uprawia obecny niekanoniczny papież i jego świta purpurackich klakierów…
      Boże ratuj nas przed poplątami pasterzami, bo giniemy!

  5. Apostoł Różańca said

    pewnie słyszeliście o fałszywych różańcach, tutaj jest ciekawy filmik na ten temat:

    • Weronika said

      3.43 minuta napisano : Autor dokonal zrecznej manipulacji. Z tym sie mozna zgodzic. Ten filmik jest zreczna manipulacja.
      Jesli krytykuje sie w nim inny film o falszywych rozancach i zarzuca autorowi, ze nie podaje nazwisk wizjonerki z Europy czy nazwisk ksiezy egzorcystow, to czy nie jest to mniejszym grzechem niz podac nazwisko widzacej z Europy jako Marii Bozego Milosierdzia. bez zadnych dowodow??? 2.40 minuta.
      To klamstwo i manipulacja. Mozna wszystko i wszystkich wykorzystac dla udowodnienia swojej falszywej tezy.
      4.04 WZIETO W OBRONE NAWET DOBRE IMIE MASONERII…
      Ksieza katoliccy kaza palic plaszcze Rycerzy Chrystusa Krola , oraz zniszczonych przedmiotow sakralnych.dlaczego, wiec spalenie takiego rozanca jest nagle takie straszne?

  6. Wiesia said

  7. apostolat said

    Jan Pospieszalski. Bliżej – Uniwersytecki spór o gender

    Podczas wykładu ks. Pawła Bortkiewicza „Czy gender to dewastacja rodziny i człowieka?” na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu doszło do incydentu, który zakończyła interwencja policji. Spór Kościoła z badaczami gender trwa. Czy forum uczelni nie jest już polem do głoszenia własnych przekonań?

  8. Antysyjonista said

    Chciałbym wam powiedzieć co ostatnio w sobotę stało się podczas mszy św. Jakiś mężczyzna rozbił krzyż na trzy części po czym ludzie go obezwładnili i wezwali policję. Podobno mówił że widział diabła. Także to już nie przelewki to co się w Polsce wyprawia jednak niektórych osób nie da się przekonać nawet jakby brali udział w tym osobiście że diabeł istnieje a my żyjemy w czasach końca jego władzy ziemskiej. Prośiłbym o modlitwę w ramach zadośćuczynienia za znieważenie krzyża.

  9. Wiesia said

    O co chodzi z Górą Tabor?Warto nad tym pomyśleć.Co łączy Eliasza z Panem Jezusem?Dlaczego Pan Jezus przemienił się na Górze Tabor?
    Ma to istotne znaczenie,gdyż kiedy zaczęłam ukierunkowywać swoje patrzenie na Górę Tabor,powoli Bóg pozwalał mi zrozumieć,jakie jest znaczenie i podejście Boga,a nas ludzi do życia.To dzięki temu pomalutku poddawałam się Woli Boga,której nie umiałam zrozumieć.Kiedy patrzę tak jak człowiek i myślę jak człowiek, to zapominam o wszystkim co Bóg we mnie wypracował.Jestem zwykłym człowiekiem,ale nie chciałabym przenigdy utracić tego.Natomiast ten,który próbuje mnie z tego wyrwać i działa przez innych,aby mnie zdjąć z tej drogi, przeszkadzając mi na różne sposoby nie ma władzy nade mną dotąd dokąd staram się żyć w łączności z Bogiem.Dostrzegam to po różnych swoich przeżyciach.Dlatego tak usilnie nawołuję do modlitwy od której przez najbliższych z rodziny jestem odciągana.Słyszę,że nie jestem zakonnicą-wiem wtedy,że to diabeł przez nich przemawia.Zapraszam wszystkich na Górę Tabor oraz na Górę Karmel.
    Pan Jezus swoją przemianą tam nam coś powiedział..,każdy niech sobie odpowie co owa przemiana miała znaczyć dla każdego z nas.
    Życzę dobrej Niedzieli.
    Jezu,ufam Tobie!
    http://www.przymierzezmaryja.pl/Eliasz–Ognisty-Prorok,1123,a.html

    http://biblia.wiara.pl/doc/436979.Przemienienie-na-gorze-Tabor

    • Wiesia said

      Bardzo ważne:http://www.oredzia.strefa.pl/booki/pasja_Zywot_Jezusa_Chrystusa.pdf

      • Wiesia said

        Pogłębianie naszej wiary i praca nad sobą pomoże nam w przejściu do wieczności.Trwanie w bezmyślnym kluczeniu i niszczeniu innych swymi gestami, nie pozwala nam się rozwijać duchowo.Nasza siła to nie pięść zaciśnięta(aby komuś dowalić)nasza siła w pokorze i oddaniu się Bogu.Mamy walczyć BEZKRWAWO,tak prosi Bóg.Ale ilu nas to słyszy i usłyszy??
        http://www.jw.org/pl/publikacje/ksi%C4%85
        %C5%BCki/na%C5%9Bladujmy-ich-wiar%C4%99/prorok-eliasz-religia-prawdziwa/

    • Wiesia said

      Odejście Eliasza w ognistym rydwanie

      Eliasz wykonał potrójne polecenie Boskie. Zbliżył się zatem moment opuszczenia przez niego ziemi. Lecz zamiast umrzeć, zostaje na ognistym rydwanie uniesiony przez Boga w nie- znane miejsce. Prorok zostawił swój płaszcz Elizeuszowi, swemu uczniowi i następcy. Minęło prawie 900 lat i na górze Tabor, w czasie Przemienienia Jezusa, Eliasz ukazuje się razem z Mojżeszem u boku Naszego Pana. Z tajemniczego miejsca, w którym przebywa, kontempluje on rozwój historii zbawienia i oczekuje na chwilę powrotu, aby móc wziąć bezpośredni udział w wydarzeniach na Ziemi i przygotować powtórne przyjście Jezusa przed Sądem Ostatecznym.

  10. Weronika said

    • apostolat said

      Po włączeniu pojawia się taki napis: „Ten film wideo jest niedostępny w Twoim kraju.”

    • Weronika said

      • Weronika said

        Apostolat@
        Wkleilam ponownie ten film , moze tym razem uda Ci sie go obejrzec. Ciekawe spojrzenie dr.Michaela Jonesa na zmainy w sztuce, w tym sztuce sakralnej, a wiec majacej wplyw na wyglada naszych swiatyn.

        • apostolat said

          Nic z tego. Dodatkowe wyjaśnienie: „Niektóre filmy z YouTube mogą być niedostępne w danym kraju z następujących powodów:

          – Właściciele filmów udostępnili je tylko dla niektórych krajów (zazwyczaj z powodu praw licencyjnych)

          – YouTube może blokować niektóre treści w celu zachowania zgodności z lokalnymi przepisami.”

        • Weronika said

          Apostolat@
          Bardzo mi przykro. Nie wiem dlaczego ale w pewnym momencie jak otworzylam te strone to zamiast tego filmu o zydowskiej wojnie ze sztuka pojawil sie film o Garabandal wstawiony przez Wiesie, reszta taka sama. Kiedy jeszcze raz otworzylam te strone pojawil sie ponownie moj film. Bardzo dziwne.Film niezwykle ciekawy, jak i inne materialy dr.Michaela Jonesa.
          Jest to nietypowa sytuacja, tak jakby ktos cenzurowal te strone. Pewnie tych cenzur bedzie teraz na internecie coraz wiecej.
          Wiesia tez miala dzisiaj dziwne zdarzenie kiedy naprawde dobra strona katolicka Ksiedza Piotra Skargi ktora chciala wkleic zostala zamieniona na strone Swiadkow Jehowy. Tak to przynajmniej zrozumialam.
          Czy Ty piszesz z Polski? Ciekawa jestem co Ty widzisz na swoim ekranie ? Ja mam widok Matki Boskiej trzymajacej Pana Jezusa na kolanach czyli popularna Piete.

        • Weronika said

          Apostolat@
          Postaram sie strescic film, ktory nie mozesz obejrzec.

          Tytul: Zydowska wojna ze sztuka.
          Niektorzy ludzie zastanawiaja sie czy piekno jest transcendentalne. Ja uwazam, ze tak mowi dr.Jones, podobnie jak prawda i dobro.
          Klasyczna definicja piekna to splendor prawdy. To polaczenie egzystencji i sensu, esencji zycia w jednym dziele sztuki.
          Mysle, ze jest to klucz do zrozumienia wielu roznych rzeczy.
          Odwiedzilem wystawe Rubensa w Toledo Ohio, ktore jest oddalone o 3 godziny drogi stad, bo jestem wielkim milosnikiem Rubensa.
          Zajelo mi w sumie 6 godzin aby sie tam dostac, tak bylem tym zainteresowany. Muzeum mialo w sumie okolo 50 sal wystawowych.
          Bylo tam wiele prac abstrakcjonistow, ukazujacych rozne figury geometryczne, mazaki itp (tutaj pokazano te rozne bazgroly).
          Pozniej poszedlem do pokoju gdzie byly prace realistyczne z lat 70 tych. Typowe zdjecia( zdjecia owocow w warzywniaku). Bylo tu za duzo egzystencji, zas w poprzednim bylo za duzo esencji.
          Te kompozycje nie mialy w sobie harmonii, ladu.
          Po czym wszedlem do pokoju z wystawa Rubensa. Pierwszy byl obraz ksieznej( Tutaj obraz pieknej kobiety, pieknie ubranej). I to bylo zadziwiajace polaczenie sensu i egzystencji.Lad i harmonia.
          Odwrotnoscia tego jest dyskusyjna sztuka, ktora wiedzie ludzi w kierunku pornografii , brzydoty (Tutaj zdjecie polnagiej kobiety na dmuchanym delfinie), lub braku sensu. Nie wiem dlaczego ludzie to robia ale wiem dlaczego ludzie to PROMUJA.
          Promuja to aby aby cie odciac od transcendantelnosci, przejrzystosci.
          To stalo sie polityka kulturalna w XX wieku. To samo tyczy sie muzyki. Jesli lubisz brak ladu, przejrzystosci to bedziesz to lubil.
          Mowimy tutaj o grupie osob o zaburzonych duszach, ktore odrzucily prawa Boze przez cale stulecia.
          Prawa Boze sa kultywowane w sztuce katolickiej od wielu wiekow , szczegolnie od renesansu we Wloszech XIV, XV wiek.Bardzo zaawansowana sztuka wizualna.
          Podczas kiedy sztuka w Europie, oparta na prawach Boga jest coraz bardziej zaawansowana, Zydzi twierdza, ze jest niemoralna .
          Zydzi nie maja prawa do takich ocen, kwalifikuja sie sposrod wszystkich grup najmniej do oceny sztuki z powodu swojej przeszlosci.

          Oni weszli w to (sztuka) i to przejeli, A JAK PRZEJELI TO SKONCZYLI TO CO DOBRE W SZTUCE .

          Nastepnie PRZEDEFINIOWALI co mogli badz co oni lubia. Co oni lubia? ZOBACZMY CO ONI PROMUJA? Obsikany krzyz , to jest ich kreacja (komik zydowski, ktory obsikal krzyz- Larry Davis).
          Nie ma znaczenia co sztuka przedstawia, ale kto ja promuje, w jakim celu, kto to reklamuje, kto to sprzedaje.
          Oni pokazuja swoja reke w tym. Zydowski komik Larry Davis drwil, ze krople moczu na obrazie ukrzyzowanego Jezusa to lzy….
          To jest zbrodnia nienawisci w sztuce.

          To jest rodzaj przestepstw na ktore my katolicy jestesmy CIAGLE NARAZENI, ciagle….

          Tendencje do pornografii, sodomii w sztuce sa tym rodzajem, ktore Zydzi promuja.JESLI DAJEMY IM PRZEJAC SZTUKE , TO JEST TO TEN RODZAJ KTORY BEDZIEMY MIEC!!!! ( pamietamy ocieranie sie „artysty” o sredniowieczny krzyz w Polsce).
          I TO JEST PELNE NIENAWISCI !!!! Ludzie to nienawidza, ale tego nie artykuuja,nie mowia glosno.
          W swojej ksiazce mowie, ze jest prawdziwa sztuka, taka jaka chcemy aby nasze dzieci znaly, ABY SWIAT BYL TRANSCENDENTALNY JAK PRAWDA ,PIEKNO I DOBRO.
          TO O CZYM TUTAJ MOWIMY JEST ODRZUCENIE PRAW BOZYCH, TO JEST CZESCIA KULTURY ZYDOWSKIEJ.
          To jest zinstytucjonalizowane.To zalezy od tego jak ta NIENAWISC DO PRAW BOZYCH jest realizowana.To moze byc wprowadzone jako nienawisc do Jezusa Chrystusa, albo jako socjalny nielad czyli rewolucje, badz promocje sodomii, pornografii .

          MYSLE, ZE ODRZUCENIE PRAW BOZYCH JEST TU WIEKSZYM OBRAZEM WLACZAJAC W TO ATEIZM.

          To sie rozwinelo szczegolnie po II wojnie swiatowej, rozwojej abstrakcjonizmu, aby pokazac ludziom ze to jest dla nich zbyt skomplikowane, ze tylko eksperci moga to oceniac.
          Z tym przyszla zydowska kontrola sztuki. W tym momencie pokazane sa przyklady sztuki abstrakcyjnej jak muzeum Jimmi Hendrixa w Seatle USA i inne, ktore sa absolutnym ODZRUCENIEM PRAW BOZYCH.

          To jest manifestacja odrzucenia PRAW BOZYCH KIEDY ZYDZI PRZEJMUJA KONTROLE NAD SZTUKA.
          ONI POKAZALI SWOJA REKE (INTENCJE) i my mozemy to nazwac po imieniu bo oni odrzucili dialog.
          Zalosny dialog w sztuce I NIE TYLKO jest nieudanym eksperymentem i my jestesmy wolni aby nazywac rzeczy po imieniu, bo wiemy o co chodzi Zydom.
          MY MOZEMY TERAZ NAZWAC TO PO IMIENIU I MY MOZEMY MOWIC O NASZYCH WARTOSCIACH KATOLICKICH.

      • westendgodzina0 said

        Z tego linku dasię zobaczyć

  11. Wiesia said

    Ci,którzy pracują usilnie,aby nie dopuścić do kanonizacji Jana PawłaII,powinni przypomnieć sobie to co powiedział ks.Bronisław Markiewicz.Proszę zwróćcie uwagę na datę,ile lat temu było to zapowiedziane.Pomoże to niektórym zrozumieć,jak ważne jest udaremnienie tej kanonizacji,chociażby tylko patrząc na to jak maryjnym był człowiekiem.Powiem Wam,że dla mnie nie ma to znaczenia,ponieważ ja wiem,że był prawym człowiekiem i wiem,że jest w Niebie.Ci,co temu zaprzeczają powinni bardzo się modlić o Światło do Ducha Świętego dla siebie i reszty,która walczy tak naprawdę o likwidację wszystkiego,co przypomina o Maryi,Matce Jezusa i naszej Matce.To Ona ma zdeptać głowę szatana.Jest czas ostateczny,więc walka się toczy na śmierć i życie.To Polska ma dać przykład,bo tak chce Bóg..,a co chce człowiek??
    http://www.katolik.pl/ksiadz-bronislaw-markiewicz—8211–zapomniany-prorok,1023,416,cz.html

  12. DAWID said

  13. gwiazdka said

    NOWENNA
    DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY – jest piękna

    http://syjon.neostrada.pl/teresa/nowenna.html

    • Wiesia said

      MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI
      Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.
      PANI OD ARKI, MARYJO MATKO NASZA, WSPOMOŻENIE WIERNYCH, MÓDL SIĘ ZA NAMI

  14. Wiesia said

    Na zakończenie dzisiaj chciałabym przypomnieć coś bardzo ważnego.Wklejam fragment do przemyślenia i podaję link.
    (fragment)
    Czy może sobie Ojciec wyobrazić ile dusz pójdzie do piekła?

    A stanie się tak, jeśli ludzie nie będą się modlić ani czynić pokuty. Oto powód smutku Najświętszej Maryi Panny. Ojcze proszę przekazać to wszystkim, że Matka Boża powiedziała mi to kilka razy:

    ” Wiele narodów zniknie z oblicza ziemi”
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Ojcze proszę powiedzieć wszystkim, że szatan rozpocznie decydującą bitwę przeciwko Matce Bożej, przez upadek ducha religijnego i kapłańskiego, co najbardziej boli serce Maryi i Jezusa.
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Wie on dobrze a na skutek odstąpienia od wzniosłych powołań – kapłani i zakonnicy wiele dusz pociągną do piekła.

    Mamy zaledwie tyle czasu, by zdążyć powstrzymać karę z nieba. Szatan chce opanować dusze poświęcone Bogu. Próbuje zepsuć je, a poprzez to doprowadzić je do kompletnej zatwardziałości.

    Używa wszelkich postępów, podsuwając przekonanie, że doskonalenie życia duchowego zawsze można odłożyć na później. Stąd u ludzi jałowość życia duchowego i oziębłość, gdy chce wiedzieć Ojcze, że dwie rzeczy uświęciły Hiacyntę i Franciszka – widok boleści Matki Bożej i wizja piekła.
    http://www.modlitewnik.com.pl/aktualnosci/6-trzecia-tajemnica-fatimska

    • jowram said

      Sobór Antychrysta odebrał im rozum: — Upadek Kościoła w Polsce postępuje niemal lawinowo. Posoborowy kler już trwale, bez jakiejkolwiek refleksji popisuje się odwrotnością zachowań , a co jest znakiem Szatana: milczy tam, gdzie trzeba krzyczeć, zabiera głos, gdy trzeba milczeć, jest tam, gdzie nie powinien być , a brakuje go w miejscach, w których zachodzi wołanie o ratunek duszpasterski. Kler w Polsce przoduje we wszystkim co zbędne lub złe, np. w kreowaniu festiwali, robieniu warsztatów judaistycznych na ple- baniach, propagowaniu spotkań międzywyznaniowych etc…. etc. ale już np. w sprawie porywania dzieci z rąk ubogich rodziców – milczy!

      • Weronika said

        Nastapilo to na skutek proby zalosnego dialogu Kosciola Katolickiego z grupami, ktore odrzucily w swoim zyciu Prawa Boze.

        • szach said

          Nie przesadzajmy. Raczej powinniśmy być Bogu wdzięczni,że mamy pod dostatkiem tego kleru. Na różne postawy trzeba patrzeć przez pryzmat pewnych faktów z życia ,tych ukrywanych. Jeśli ktoś np. był w czasach komuny TW, to teraz nie jest całkiem wolnym i musi robić co mu każą ci,mający na to dowody (zniszczone teczki ?) . Dlatego niektórzy biskupi mogą popierać PO albo nie głosić nigdy kazań „politycznych” a tylko takie bezbarwne. Kogo stać za przykładem Mistrza P.Jezusa powiedzieć -plemię żmijowe- jakiejś palikociarni ?To by ściągnęło gromy na głowę „bluźniercy” ale i na Kościół. Lepiej omijać rzeczywistość, a odwoływać się do tego,co już minęło . Nie możemy być w ocenie niesprawiedliwi. Jest więcej kapłanów dobrych, dających swoim życiem i słowem głoszonym, dowód przynależności do Chrystusa i Jego Matki. I Bogu niech będą dzięki za polskich kapłanów. A nawet, gdyby byli tylko ci zdeprawowani , pijacy, narkomani i co tam jeszcze, to i tak lepiej, niż gdyby nie było żadnych. Bo bez kapłanów, nie ma sakramentów. A bez sakramentów, jakże trudno było by się zbawić. Dlatego wyciągajmy wnioski ze strzępków wiadomości, jakie do nas docierają ,a które nam wskażą, dlaczego konkretna osoba mogła taką postawę zająć.Nie przesadzajmy z uogólnieniami , bo krzywdzimy tych prawych, uczciwych, z dobrą wolą, których na szczęście mamy większość. Ja Bogu dziękuję, że jestem Polką, że miałam wierzących rodziców, że moi sąsiedzi są wiernymi KK, że religia jest w szkołach nauczana a do kościoła i kapłana mam bliziutko ,że… . Gdybym to wszystko straciła ( jest wielu ludzi na świecie, nie mających takich dobrodziejstw), o ileż trudniej było by mi żyć. Musimy nauczyć się dziękować Bogu za to co mamy, bo może nas Bóg tego pozbawić, co będzie słuszne , zważywszy na nasze grzechy. Jeśli zło się ujawnia, to oznacza jego koniec. Najniebezpieczniejsze jest wtedy, gdy jest nierozpoznawalne.

          Wszystkim polecam RÓŻANIEC. Najlepiej Nowennę Pompejańską . Nie jest łatwo, ale to, co nic nie kosztuje,nie jest też nic warte. Jak do tego dołączymy post, to nie ma siły, która by się temu zdołała oprzeć . Mamy Maryję Pannę i z Nią zwyciężymy. Ale też musimy w sercu nie wątpić w zwycięstwo. Kto ma kłopoty (a ktoś ich nie ma?) niech zbierze rodzinę i zachęci do wspólnego odmawiania różańca. Zobaczycie, jak wszystkie problemy same się rozwiążą i to w sposób , na jaki sami byście nie wpadli. A jak rodzina nie da się namówić, to pozostaje Nowenna Pompejańska i poświęcenie Niepokalanemu Sercu Maryi. O skuteczności, sama się przekonałam.

        • halina said

          Kapłani i biskupi stracili wolę walki o sprawy Założyciela Jezusa . Z tego co widać to mało obchodzi ich to co ma do powiedzenia Chrystus Król . Na siłę chcą narzucić Mu swoją błędną wolę i wprowadzić odsunięcie Go od swojego koscioła . Nie usuwaja tego co zaistniało a jest niezgodne z oczekiwaniem Założyciela , lecz brną dalej na błednej drodze na którą podstępem wprowaził ich szatan . Im sie wydaje że jeżeli wprowadzą to co jest oklaskiwane przez tłumy , to oni zyskaja poklaski i sławe . Im nie chodzi o to by Chrystus był uwielbiony chwałą i radością otoczony , tylko by oni zaspokoili swego robaka pychy i chciwości , bo oni maja prawo do wszystkiego jako że są gospodarzami . . A to że ich zadaniem jest prowadzenie powierzonych im owieczek do Boga , zsyłaja na margines . U nas w dalszym ciagu jest drązony temat świeckich szafarzy , brak chętnych , wiec indywidualnie proboszcz nagabywuje parafian aby chcieli nimi być . Czy taka postawa budzi w parafianach szacunek do takiego postepowego i nowatorskiego nowego proboszcza ? / Jak oprzeć sie takim działaniom , w końcu ktoś sie skusi i będziemy mieli świeckich szafarzy , a przecież było dobrze to czemu ten wielebny proboszcz wprowadza nam takie zmiany , skoro parafianie nie chca tego .W takiej postawie proboszcza przegrywają parafianie . Jedno jest pytanie czemu to służy . Gro parafian mówi że nie będą przystępować do komuni gdy bedzie rozdawał swiecki szafarz , więc po co to wprowadzać ? By odgonic ludzi od kościoła ? . Jeżeli takie jest założenie to w bardzo szybkim czasie z rozmodlonej parafi stanie sie pusta wyjałowiona społecznośc . Czy o to chodzi naszym przewodnikom duchowym ??? Po co nam swieckim przewodnik duchowy , który jest ślepy , ma serce z kamienia , nie wierzy w Boga a posługę kapłańską traktuje jako swój zawód do czerpania korzyści materialnych , a kościól traktuje jako prywatna firme w której może czynic co chce i jak chce , pozostawiając na boku swoje prawdziwe powołanie do dbania o sprawy ducha . I dziwić sie że w orędziach żle jest mówione o kapłanach i biskupach . Toż to było mówione że piekło bedzie wybrukowane głowami księży i biskupów . I po to by nie czuli sie osamotnieni w piekle to ciagną nas świeckich ?? Swiecki to prosty człowiek o prostym i szczerym sercu , a kapłan to szkolony , biskup wysoce szkolony , ale jakie pożytki przynoszą nam te ich błędne nauki dają ? Czy ktoś wezmie sie za to i zrobi porządek w tym naszym kościele? Ale na kogo liczyć skoro nie wiadomo jakie jest zadanie prymasa Polski , bo go nie słychać bo go nie widać . A biskupi i kardynałowie nie podpisują sie jak do tej pory pod odezwą do narodu tak jak było – podpisali biskupi zgromadzeni na posiedzeniu , czy zebrani , .. – tylko pasterze kościoła . A więc każdy może napisać co chce i podpisać pasterze kościoła i dezorientacja w kosciele kwitnie , bo nie ma odpowiedzialnych za swoje czyny słowa decyzje . Bo winnych nie ma , bo każdy umyje ręce w chwili konfrontacji ze społeczeństwem . Jednym słowem rozmyta odpowiedzialnosc za sprawy koscioła . To jest jawne rozkładanie kościoła , które nastepuje na moich oczach , z którym ja sie nie zgadzam i mogę jedynie na forum przedstawić mój smutek i ból oraz sprzeciw , że tak zle sie dzieje w kościele Jezusowym . I dziwić sie że może byc przesladowanie koscioła w Polsce ? Wogóle sie nie dziwie , bo brak troski o dobro Założyciela . Kościół sie przebranżawia na taki który służy ciału a ducha wydaje na pożarcie szatana , traci swoje zadanie i powołanie jest zajmowany przez wrogów kościoła . . . Mam nadzieje że modlitwa ludu świeckiego szczerze kochającego Chrystusa Króla i samozaparcie w obronie kościoła , sprowadzi pomoc i łaskę z Nieba dla naszego duchowieństwa . Bo my świeccy nie możemy liczyć na naszych przewodników duchowych aby zrobili wszystko co w ich mocy , aby przynieść nam pomoc i łaskę z Nieba , to my musimy przynieść tą pomoc im , musimy zrobić wszystko by wystarczyło nam i naszym duchownym , bo oni maja narzędzia ku temu , ale oni nie chcą i odcinają nas . Sami nie chcą wejść i nam utrudniają wejście do NIeba . Czy to nie krzywdzące dla nas ???? … Jak to uwzględni Boza sprawiedliwość ?? .Przepraszam że padły słowe trudne , ale serce z bólu peka i rozrywa serce fakt że nie mozna nic w tym względzie zrobić bo takie są układy na tym swiecie ustalone , że człowieczek szaraczek musi tylko cierpieć z rąk nieodpowiedzialnych reprezentantów koscioła i państwa . . . Marzy mi sie , w którym każdy będzie miał bezpośrednią łacznośc poprzez serce z Niebem , i każdy będzie mógł w swoich sprawach zwracać sie do Boga i otrzymywać odpowiedz wskazówke pomoc bezpośrednio , nie przez posredników wypełnionych egoizmem i pychą , krórzy blokują zamiast otwierać …CHRYSTUS WODZEM CHRYSTUS KRÓLEM CHRYSTUS WŁADCĄ nam . Prosze wyprowadz Panie wszystkie nasze sprawy z potrzasku w który wprowadził podstepem szatan . Prosze dopomóż wyrzucic to co burzy Twój ład i porządek , który ustanowiłes i chcesz aby trwał w Twym kościele narodzie , w wymiarze człowieka … Prosze przyjdz z pomocą i łaską do tego rozmodlonego umęczonego wykorzystanego oszukanego najbardziej cierpiacego człowieczka szaraczka .Człowieczek szaraczek chce dla Ciebie pracować , prosze niechaj Twoja interwencja spowoduje to że będzie usunięte wszystko to co przeszkadza i utrudnia prawidłową współprace z Tobą Królem … Niechaj pełni sie wola Twoja Królu teraz i zawsze .

        • Weronika said

          Szach@
          Nic nie przesadzamy, bo do wiosny jeszcze daleko ( u mnie ciagle ciezka zima). W stwierdzeniu, ze Kosciol Katolicki prowadzi zalosny dialog z grupami , ktore odrzuculy prawa Boze rowniez nie ma nic z przesady. Takie sa fakty. Ze zlem sie nie dyskutuje, tylko nawraca na jedyna Droge, Prawde i Zycie.Kompromisy z innymi religiami moga wylacznie oslabic katolicyzm.
          Wsrod kleru jest ciagle duzo nierozliczonych kapusiow z okresu komuny sowieckiej (teraz mamy komune unijna) i z cala pewnoscia maja oni wplyw na kondyncje Kosciola Katolickiego. Na nadmiar kleru chyba nikt nie narzeka, przynajmniej tutaj.
          Bez kleru nie byloby Sakramentow Swietych.
          To prawda, ze nie doceniamy jak mamy Kosciol blisko. Marzy mi sie Kosciol w odleglosci dystansu na piechote. Chyba codziennie bym tam byla.
          Na szczescie w mojej rodzinie nie ma problemu ze wspolna modlitwa, Rozancem. Koronka , Litaniami czy czytaniami z Pisma Swietego.
          Dopiero jak sie slyszy, ze ludzie chodza do lazienki aby sie pomodlic , bo rodzina napietnuje zbyt dlugie modlenie to dziekuje sie Bogu za zrozumienie potrzeby dluzszej modlitwy przez najblizszych.
          Nowenna Pompejanska ma napewno duza moc,pod warunkiem ze nie bedzie wylacznie potokiem slow zamiast glebokiej modlitwy w sercu. Napisz o swoim doswiadczeniu z Nowenna Pompejanska.

    • Kasia1 said

      wczoraj byłam na urodzinach u znajomej,był tam ksiądz.Jeszcze dzisiaj jest mi wstyd,jakie on kawały opowiadał,jaki słownik,brrrrrr,ja nie wiedziałam co robic,a mój syn zapytał -to jest ksiądz? eeee.Lepiej niech już szybko będzie to ostrzeżenie,może faktycznie się jakieś dusze uratuje.Ja dzisiaj różańca z ręki nie wypuszczam.

  15. Margaretka said

    Biorąc pod uwagę orędzia ostrzeżenie, i to co się obecnie dzieje, można z dużym prawdopodobieństwem sądzić, że obecnie stoimy w przededniu III wojny światowej! Oredzie z 18.03.13 głosi;
    „Narody Zachodu sprowokują reakcję Rosji i Chin. Wszystko zakończy się wojną światową” z dalszych orędzi wynika, że niestety nawet broń atomowa zostanie użyta. Wojny będą wszędzie i dopiero antychryst sprawi że nastanie pokój(niestety pozorny) poczym nastanie panowanie antychrysta i świat odrodzi jego ideologia. Antychryst z FP będą zwodzić ziemię i wtedy nastanie ostrzeżenie, by ludzie dostali szansę zbawienia i odkupienia win. Po ostrzeżeniu antychryst zacznie prześladować tych, którzy mu się sprzeciwią i ukaże on swoją prawdziwą złą naturę. Orędzie mówi, że wtedy skazi on ziemię i nastanie globalny głód.

    Reasumując; Oredzie z 7.8.13 jest bardzo ważne, a że przekazy z irlandii sprawdzają się bardzo często w rocznicę ich przekazania, to w marcu będzie wojna, odwet Rosji i Chin, sierpień to czas poznania antychrysta i następne będzie ostrzeżenie i ucisk jaki antychryst doświadczy ludzi. Potem Bóg osądzi wszystkich i nastanie królowanie Pana naszego Jezusa!

    • Margaretka said

      Chcę dodać, że nie po to dzielę się swoimi spostrzeżeniami by się mądrzyc, tylko by przygotować się na taką ewentualność, bo jest bardzo prawdopodobne, że tak się może stać. Ja w każdym bądź razie, jestem czujna i będę robić proste zapasy, Rosja napewno się sprzeciwi europie, nie wiadomo tylko, gdzie jej sprzeciw skupi uwagę.

    • DAWID said

      wazne spostrzezenie Margaretko nawet nie pamietalem ze antychryst bedzie przed ostrzezeniem myslalem ze po…dzieki zgadzam sie z twoim pogladem w 100%

    • bozena2 said

      ROSJA BĘDZIE MASZEROWAĆ NA WSZYSTKIE NARODY EUROPY, SZCZEGÓLNIE WŁOCHY, I WZNIESIE SWOJA FLAGĘ NA KOPULE ŚW PIOTRA. Włochy będą surowo sądzeni poprzez wielką rewolucje, a Rzym będzie oczyszczony we krwi za jego wiele grzechów, szczególnie tych nieczystości! Stado już się zaczyna rozpraszać a Papież będzie cierpiał wielce!”
      https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/10/03/blogoslawiona-elena-aiello-mistyczka-cz-8/

      • Bozena said

        Podobne proroctwo powiedzial sw Maksymian Kolbe, ze zanim flaga Maryjna zawisnie nad Kremlem najpierw flaga komunizmu zawisnie na Watykanie.

      • halina said

        Rosja nie będzie maszerować na ludy Europy . Rosja ma taka broń o jakiej sie nam nawet nie sniło i w obliczu tej broni Europa będzie postawiona pod ścianą . Teraz nie wojsko będzie miało cos do powiedzenia . Zobaczymy sami jak opadną zasłony nad tymi antenami które maja ukryte w maskownicach . Tylko pomoc z nieba może nam pomóc w tej sprawie . Europa ma być skąpana w wodach , wynikających z wydarzeń na morzu , i stanie sie łatwym łupem dla Rosji . Tylko modlitwa jest w stanie przeszkodzić w użyciu tej broni .Daj Boże by nie dokonali tego co zamierzają . . Ale było powiedziane że niedzwiedz budzi sie coby tu pożreć . Ta broń będzie bardziej skuteczna niż atom . . Mam ufność w Chrystusie Królu , On wie o tym wszystkim i On uczyni wszystko by było jak najmniejsze zniszczenie . Jego woli wszystko oddaje i robie wszystko by być Mu pomocną w realizacji Jego planów jakie ma wzgledem człowieka i świata .Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie , niechaj pełni sie wola Twoja teraz i zawsze

    • Nie zgadzam się, że wojna będzie teraz zaraz, teraz zaraz, a nawet już są zamieszki i rewolucje.
      Czytając Apokalipsę św. Jana, wynika, że okrutna wojna (IIIWŚ) będzie jako Szósta Trąba,
      potem będzie tylko, zmartwychwstanie, wniebowzięcie, oczyszczenie, „sprzątanie” i oranie ziemi, aby posiać nowe ziarno.

      Oczywiście, będą zamieszki wojenne, tak jak pisał Ewangelista Mateusz słowa Pana Jezusa rozdział 24:

      Początek boleści
      4 Na to Jezus im odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. 5 Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem*. I wielu w błąd wprowadzą. 6 Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! 7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. 8 Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.

      Proszę uważnie przeczytać: Siedem Trąb z Apokalipsy
      http://www.apokalipsa.info.pl/zlamane_pieczecie/siedm_trab.htm
      to scenariusz kolejnych wydarzeń, następujących po sobie.
      Proszę koniecznie przeczytać, aby nie zostać oszukanym i zastraszonym,

      • Margaretka said

        Mylisz się, trąby to są oczyszczające kary z nieba, a wojnę oznacza drugi z czterech jezców apokalipsy.

      • Weronika said

        Przestanmy sie bac . Lek pochodzi od zlego. Bog mowi abysmy sie przygotowali na czasy ostateczne. Przede wszystkim duchowo. Jakies dorazne zapasy jedzenia i wody powinno sie miec, ale jakie zapasy mogli zrobic Polacy na II wojne swiatowa????
        Czasami kiedy najmniej sie lekamy moze nastapic to czego tak sie obawiamy.

        Lecac na przyklad samolotem mozemy sie bac, bo turbulencje, bo nie mozemy wyladowac, bo nic nie widac oprocz czarnych chmur a pilot podejmuje kilka prob.wyladowania..W takim momencie nie ma paniki, lecz smutek, zal , modlitwa….
        I odwrotnie kiedy smiejesz sie i nic nie zapowiada katastrofy, patrzysz sie ze na lotnisku wozy strazackie scigaja sie z twoim ladujacym samolotem. Dziwisz sie i myslisz ze maja jakies cwiczenia.Za chwile okazuje sie, ze to nie cwiczenia , ze dziesiatki wozow strazackich, karetek, wozow policyjnych otaczaja twoj samolot, bo bylo zagrozenie katastrofa.
        Tak jest w zyciu. Nic nie pomoze nam strach, tylko zaufanie Bogu, zaufanie w Jego Swieta Wole.
        Jezu Ufam Tobie.

  16. Weronika said

    Litania do Jana Pawła II według Kard. Josepha Ratzingera – Ojca Świętego Benedykta XVI

    Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
    Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami!
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!

    Bogurodzico Dziewico, módl się za nami!
    Pielgrzymie Dobrej Nowiny, módl się za nami,
    Pielgrzymie niosący Prawdę,
    Pielgrzymie dialogu,
    Pasterzu intelektualistów, módl się za nami,
    Pasterzu dziennikarzy,
    Pasterzu podróżników,
    Pasterzu artystów,
    Pasterzu sportowców,
    Pasterzu pracujących i bezrobotnych,
    Pasterzu Polaków,
    Pasterzu całego świata,
    Przyjacielu dzieci, módl się za nami,
    Wielki Przyjacielu młodzieży,
    Wzorze oddania się Niepokalanej, módl się za nami,
    Wzorze pracowitości,
    Wzorze pokory,
    Pociecho cierpiących i nieuleczalnie chorych, módl się za nami,
    Pociecho niepełnosprawnych,
    Pociecho porzuconych i osieroconych,
    Pociecho umierających,
    Kapłanie otwarty na człowieka, módl się za nami
    Kapłanie serdeczny, szczery i radosny,
    Orędowniku Miłosierdzia Bożego, módl się za nami,
    Orędowniku pokoju,
    Orędowniku cywilizacji miłości,
    Orędowniku sprawiedliwości społecznej,
    Orędowniku nadziei, która przekracza śmierć,
    Nauczycielu modlitwy, módl się za nami,
    Nauczycielu patriotyzmu,
    Nauczycielu ekumenizmu,
    Obrońco życia od chwili poczęcia po naturalną śmierć, módl się za nami
    Obrońco godności każdego człowieka
    Olbrzymie wiary, nadziei i miłości, módl się za nami.

    Baranku Boży, który gładzisz grzech świata, przepuść nam Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

    (Kardynał Joseph Ratzinger, 16.04.2005 r.)

  17. DAWID said

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/brzezinski-trzeba-zaproponowac-rosji-model-finski-w-sprawie-ukrainy/dph8c

    Hot wiadomosc dzis 🙂

  18. Wiesia said

    20.02.2014, 18:39 – TRZĘSIENIA ZIEMI BĘDĄ MIAŁY TAKĄ SIŁĘ, ŻE BĘDZIE SIĘ JE ODCZUWAŁO W WIELU KRAJACH W TYM SAMYM CZASIE.

    Moja szczerze umiłowana córko, kiedy nadejdzie czas, abym dał się poznać przy Moim Powtórnym Przyjściu, nie rozpoznacie już tego świata, gdyż tak bardzo będzie zmieniony.
    Szybkość z jaką ludzkość pogrąży się w głębinach grzechu, wstrząśnie wami. Uwidocznią się wszystkie okropne grzechy ciała i wielu będzie musiało patrzeć na te grzechy popełniane w miejscach publicznych. Sprawcy prawie wcale nie okażą wstydu, a zachowując się jak lwy w szaleństwie żerowania, będą tonęli w najniższych głębinach zepsucia, nie oglądanego od czasów Sodomy i Gomory. Skażenie ludzkości spowodowane przez złego ducha będzie tak wielkie, że wszędzie będą popełniane morderstwa i powszechne będą samobójstwa. Pożerając dusze, szatan sprawi, że zostaną złamane wszystkie prawa ustanowione przez Mojego Ojca. Zimne serca, jałowe dusze i obsesja na punkcie fałszywych bogów i złych duchów, zastąpi miłość, która jeszcze w tej chwili istnieje na świecie.
    Będą używali Mojego Imienia, żeby wypowiadać sprośności, a w swoich sercach będą się wzajemnie przeklinali. Moja córko, Prawda może być czasami nie do zniesienia, ale Mój Ojciec spuści sprawiedliwą karę na te ziemie, które będą bezcześciły Jego Słowo. Wszystkie kary zesłane przez Mojego Ojca będą miały miejsce przed Moim Powtórnym Przyjściem. Znikną miasta, kraje zostaną zalane przypływem Gniewu Mojego Ojca, a trzęsienia ziemi będą miały taką siłę, że będzie się je odczuwało w wielu krajach w tym samym czasie.
    Moja córko, już przekazałaś informacje o tych miastach, które będą ogromnie cierpiały. Musisz Mi ofiarować swoje łzy, jako pokutę za grzechy tych, których czeka los w ciemności. Bez twojego cierpienia nie mogę zrobić tego, co jest konieczne do ratowania tych dusz. Dlatego proszę, bądź hojna w swoim bólu, a okażę litość tym, których złożysz przede Mną.
    Góry zatoną, jeziora zleją się z morzami, a ziemie zostaną zmniejszone o jedną trzecią. Opady deszczu, które oznaczają Moje Łzy Smutku, z powodu nienawiści w ludzkich sercach, będą nieprzerwane, dopóki Moje Łzy nie zostaną otarte poprzez pojednanie grzeszników, którzy się nawrócą.
    Wiedzcie teraz, że musicie skorzystać z Darów ofiarowanych światu przez Moją Matkę na przestrzeni wieków, abyście się ochronili. Wiedzcie również, że Medalik Zbawienia – silniejszy niż jakiekolwiek inne – będzie waszą obroną przed urokiem antychrysta. Podejmą wszelkie próby powstrzymania Medalika Zbawienia, ale nic nie powstrzyma Mocy związanych z tym Darem.
    Moi ukochani wyznawcy, w tych dniach musicie skupić się na modlitwie i całkowicie Mi zaufać, gdyż wy, którzy jesteście Moi, będziecie chronieni i będziecie Moim powodem, dla którego okażę Miłosierdzie cierpiącym i poganom. Nigdy nie wolno wam osłabnąć lub poddać się, bo gdy to zrobicie, niemożliwe stanie się dla was znalezienie drogi do Mnie bez Mojego Światła, niezbędnego na każdym kroku tej wędrówki, jeśli macie ją ukończyć.
    Wasz Jezu

  19. apostolat said

    Szanowni Państwo, z radością informujemy, że w dniach 8 – 11 maja 2014 roku w Warszawie odbędą się Rekolekcje prowadzone przez o. Jamesa Manjackala.

    W związku z tym, iż nie jest możliwe, aby o. James prowadził rekolekcje z częstotliwością jak miało to miejsce wcześniej, będą to jedyne jego Rekolekcje w Polsce w tym roku i pierwsze po przerwie spowodowanej jego chorobą.

    Miło nam również poinformować, że o. James osobiście zaproponował, a wręcz nalegał, aby pierwsze Rekolekcje po chorobie odbyły się w Polsce. Pragnie on w ten sposób szczególnie podziękować nam Polakom za wsparcie modlitewne i finansowe, którego doświadczył.

    Serdecznie zapraszamy do wzięcia udziału w tym spotkaniu. Bardzo prosimy o rozpowszechnianie tej informacji wśród możliwie największej ilości osób. Osoby mające możliwość, prosimy o informowanie o tym wydarzeniu na szerszym, np. parafialnym, forum. W razie potrzeby będzie możliwość przesłania plakatów do powieszenia w odpowiednich miejscach, np. w parafialnych gablotach. Szczegóły dotyczące Rekolekcji (w tym rejestracja) dostępne będą od dnia 13 stycznia na stronie internetowej: http://www.parafiamiedzeszyn.pl
    Z Bogiem i do zobaczenia. W imieniu organizatorów Bartłomiej Wesołowski

    Jesteśmy Razem w Sercu Boga!

    • Weronika said

      Polacy maja tylu wspanialych kaplanow. Kazdy kaplan katolicki moze uzdrowic chorego, nawrocic niewierzacego, uwolnic z nalogow….
      Dlaczego sami w to nie wierza? Wierni wobec tego tez nie wierza w te moc dana kaplanom od Boga. Czy potrzeba nam atrakcji z zagranicy? Czy jakis kaplan z dalekich Indii moze zdzialac wiecej????
      Takie spedy na stadiony , do wielkich hal widowiskowych,a moze jeszcze bilety wstepu to okazywanie braku wiary.
      Ten czlowiek , o James robi na swoich palcach szostki celowo, czy to taki nawyk wylacznie???
      Hindus uczacy Polakow wiary….swiat jednak stanal na glowie.Polacy zacznijcie promowac wlasnych kaplanow. Zaproscie ksiedza Natanka czy innych Bozych Kaplanow. Iskra wyjdzie z Polski, nie z Indii….Tam katolik jest rzadkoscia….

  20. apostolat said

    Dr Michael Eugene Jones w Polsce WYWIAD

  21. Krystynas said

    Kochani! Prosze o informacje, gdzie Matka Boza objawila sie w Polsce po 1938r i jest to potwierdzone przez Watykan oraz gdzie mozna kupic Medalik Zbawienia. Dziekuje za informacje. Blogoslawionej niedzieli dla Wszystkich.

  22. apostolat said

    Kto się boi egzorcysty? Warto rozmawiać: Jan Pospieszalski

  23. Piotr2 said

    Kochani, czy zwróciliście uwagę, że w trakcie mszy Biskupa Rzymu z nowymi Kardynałami, tron papieski ustawiony był centralnie przed ołtarzem. Gdy Kardynałowie podchodzili do ołtarza spożyć Ciało i Krew Jezusa, to Franciszek siedział centralnie przed ołtarzem, przodem do wiernych a tyłem do ołtarza,_ po bokach siedziało dwóch posługujących kapłanów również przodem do wiernych ( transmisja była dzisiaj w tv Trwam).
    Czy Papież bł. Jan Paweł II i Benedykt tak samo postępowali? Nie pamiętam jak było wcześniej.
    Dzisiejsza sytuacja była bardzo rażąca bo wyglądało to jakby wierni klęczeli przed Franciszkiem.

    Króluj nam Chryste.

    • Rysiek said

      Piotrze 2 dość tego idż do sakramentu spowiedzi i wyznaj grzechy mysli i słowa na tym blogu.

    • lapp said

      Raczej to normalne, za Benedykta było tak samo:

      • KRYSTYNA said

        Papież na 50-lecie pierwszego dokumentu Vaticanum II: jest jeszcze dużo do zrobienia, by nauczanie Soboru o liturgii było dobrze rozumiane i wprowadzane w życie…

        Nauczanie Soboru Watykańskiego II umożliwiło głęboką i szeroko rozpowszechnioną w Kościele odnowę życia liturgicznego. Przypomina o tym Papież w przesłaniu do prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Antonia Cañizaresa Llovery. Wystosował je na zakończone wczoraj sympozjum, zorganizowane na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim z okazji 50-lecia promulgowania pierwszego dokumentu tego Soboru. Była nim Konstytucja o liturgii Sacrosanctum Concilium. Miniona niedawno, 4 grudnia 2013 r., rocznica – wskazuje Ojciec Święty – skłania do wznowienia wysiłków, by soborowe nauczanie przyjmować i wprowadzać w życie coraz pełniej.
        Franciszek zwraca uwagę, że konstytucja Sacrosanctum Concilium pozwoliła nam lepiej zrozumieć liturgię w świetle Bożego Objawienia jako „wypełnianie kapłańskiej funkcji Jezusa Chrystusa” (Sacrosanctum Concilium, 7). Tak pojęta liturgia jest kultem duchowym, co oznacza oddawanie samych siebie w ofierze Bogu. „Liturgii, która by się oderwała od kultu duchowego, zagrażałoby pozbawienie treści, odejście od chrześcijańskiej autentyczności i zniżenie się do poziomu ogólnikowego poczucia sacrum, prawie magicznego, oraz do pustego estetyzmu” – pisze Papież. Wskazuje, że skoro w liturgii działa Chrystus, prowadzi nas ona do tego, byśmy Jego naśladowali. „Pozostaje jeszcze bardzo dużo do zrobienia dla właściwego i pełnego przyswojenia Konstytucji o liturgii przez ochrzczonych i przez kościelne wspólnoty – zauważa Ojciec Święty. – Chodzi mi szczególnie o podejmowanie wysiłku celem solidnej i organicznej formacji liturgicznej zarówno wiernych świeckich, jak duchowieństwa i osób konsekrowanych”.

        Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/02/21/papie%C5%BC_na_50-lecie_pierwszego_dokumentu_vaticanum_ii:_jest_jeszcze/pol-775310

        ================================================================================================

        LITURGIA PO II SOBORZE WATYKAŃSKIM

        http://forumdlazycia.wordpress.com/2014/02/21/posoborowa-nowa-msza-liturgia-i-obrzedy-foto-relacje/

        ========================================================================================

        ZOBACZ RÓŻNICĘ

        MSZA PRZEDSOBOROWA – TRYDENCKA – FOTORELACJA

        https://plus.google.com/photos/104478842591437025989/albums/5945325267080273873?hl=pl&partnerid=gplp0

        KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

      • Piotr2 said

        @Lapp dn.23 luty 2014 r. godz. 20.10

        Dziękuję Lapp, że zamieściłeś filmik z Mszy św. celebrowanej przez Papieża Benedykta XVI. Po obejrzeniu tego wideo od razu mogę Tobie powiedzieć, że tylko pozornie jest tak samo ( mówię o celebracji mszy przez Franciszka wczoraj transmitowanej przez tv Trwam i mszy celebrowanej przez Benedykta XVI na załączonym przez Ciebie pliku wideo ).
        Papież Benedykt faktycznie siedzi na tronie przed ołtarzem, lecz tron ten jest usunięty z przed ołtarza gdy jest liturgia eucharystyczna, przeistoczenie oraz Pan Jezus na ołtarzu, a Papież osobiście udziela Komuni. Tron wraca na miejsce przed ołtarzem gdy Pana Jezusa nie ma już na stole ofiarnym.
        Natomiast Franciszek siedzi na tronie centralnie umieszczonym przed ołtarzem, z dwoma kapłanami posługującymi po Jego lewicy i prawicy, tyłem do Stołu Pańskiego gdy na tymże ołtarzu jest Ciało i Krew Pana Jezusa W tym czasie Kardynałowie poidchodzą do ołtarza i spożywają Ciało i Krew Chrystusa oraz inni Kapłani udzielają Komunii.
        I to jest ta różnica, która mi się rzuciła w oczy.
        Papież Benedykt XVI nie siedzi tyłem do Pana Jezusa, w tym czasie udziela Komunii. Natomiast tron wraca gdy ołtarz jest ” pusty „.

        Króluj nam Chryste.

      • KRYSTYNA said

        O. Kirby OSB: wróćmy do tradycyjnej liturgii!
        ==================================

        Rośnie dyskusja wokół końca „reformy reformy”. Ojciec Mark Daniel Kirby OSB, przeor benedyktyńskiej wspólnoty z Irlandii, w której celebrowana jest nadzwyczajna forma rytu rzymskiego, także zabrał głos w dyskusji. Benedyktyn potwierdza: próby reformowania zreformowanej liturgii są bezowocne.
        „Po poświęceniu godziwej „reformie reformy” blisko 40 lat; po tym, jak uczyłem i broniłem Novus Ordo Missae najlepiej jak potrafię; (…) po bronieniu aż do wyczerpania inteligentnego posłuszeństwa Institutio Generalis Missalis Romani; po zaangażowaniu się w wykłady i naukę księży, seminarzystów i zakonników, czuję się zobowiązany do stwierdzenia, że mogłem lepiej spożytkować czas i energię pokornie celebrując tradycyjną liturgię – taką, jaką ją odkryłem i pokochałem – radość mojej młodości. Stwierdzam to nie z goryczą, ale z dojrzałą rezygnacją zmęczonego weterana, który ostatnio powrócił do domu po godnej porażce w Liturgicznej Wojnie Trzydziestoletniej”.

        „Szanuję tych księży i świeckich, którzy dalej wierzą w reformę reformy. Szanuję ich oddanie i wytrwałość, ale w miejscu, w którym się znajduję na tym etapie własnego życia, uważam, że ich energia jest źle ulokowana. Życie jest krótkie. Nie mogę dłużej innym radzić, by poświęcali najbardziej produktywne lata ich życia na łatanie budynku, który – w sposób oczywisty – powstał w pośpiechu w trakcie boomu na szaleńcze budownictwo; budynek ten posiada słabe fundamenty, ubogą izolację, wadliwy osprzęt i nieszczelny dach. Tuż obok znajduje się dom stary, urodziwy, dobrze pobudowany i w dobrym stanie. Może on wymagać w kilku miejscach niewielkiego dostosowania, ale to budynek w którym poczuć się można jak w domu, w którym dobrze żyć. To w nim, jeśli mogę wybrać, chciałbym spędzić resztę moich dni” – tłumaczy mnich, od dekad zaangażowany w naprawę posoborowej liturgii, upowszechnienie łaciny i chorału.

        Mnich kierujący wspólnotą w hrabstwie Meath dodaje, że w ciągu ostatnich czterdziestu lat nauczył się, że reforma liturgiczna nie przyniosła niczego pozytywnego osobom konsekrowanym. „Zmiany liturgiczne przetoczyły się przez klasztory jak huragan, pozostawiając w tym przypadku najbardziej żałosne zniszczenia. Czy ta tzw. odnowa liturgiczna przyniosła wzrost powołań? Czy przyniosła większe przywiązanie do podstaw zdrowego życia monastycznego? Czy sprzyjała większej gorliwości w Dziele Bożym?” – pyta benedyktyn, przeor klasztoru Naszej Pani z Wieczernika.

        Źródło: rorate-coeli.blogspot.com
        mat
        Read more: http://www.pch24.pl/o–kirby-osb–wrocmy-do-tradycyjnej-liturgii-,21298,i.html#ixzz2uFlAMZMp

        KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  24. Krystynas said

    Panie Adminie,Gossja, Antysyjonisto,Cox – dziekuje za informacje.Serdecznie Was i Wszystkich pozdrawiam.

  25. kooool said

    „Nigdy nie wolno wam zajmować się Moimi wrogami ani bronić Mnie przed nimi. Nigdy nie traćcie z oczu Najświętszej Biblii.”

    „Nie pozwólcie napełnić się jakiegokolwiek rodzaju nienawiścią.”

    „Nikt nie może stawiać się ponad Boga.”

    Mt7.1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

    „Nigdy nie ważcie się twierdzić, że jesteście dzieckiem Boga, a przy tym rozdzierać drugą osobę na dwoje.”

    „Nigdy nie twierdźcie, że jesteście napełnieni Duchem Świętym, mówiąc równocześnie, że inna dusza jest sługą szatana.”

    „Nigdy nie osądzajcie innej osoby za to, co uważacie za grzech, gdy sami bezcześcicie Moje Oblicze.”

  26. Nn said

    10.03.2012, 15:30 – GDY WOJNY BĘDĄ NARASTAĆ, PRZYJDZIE CZAS NA OTWARCIE DRUGIEJ PIECZĘCI

    Moja szczerze umiłowana córko, gdy wojny będą narastać i rozprzestrzeniać się, nadejdzie czas na otwarcie drugiej pieczęci.
    Mściwy anioł ciemności pochodzi z jednego źródła Moja córko i te wojny będą się łączyć.
    Nie stało się to z powodu lokalnych zamieszek, one były planowane przez zachód.
    Te wojny zostały rozpoczęte świadomie w celu kontroli i wiele z tych narodów jest przedstawianych jako demoniczne wraz z upowszechnianiem kłamstw o ich politycznych przywódcach.
    Dzieci, te wojny zostały przebiegle przygotowane wszystkie naraz, a ich celem jest usuwanie przywódcy po przywódcy.
    Pokojowe rozwiązania zostaną przedstawione i oklaskiwane, ale będą nieprawdziwe.
    Wy, Moje dzieci będziecie oszukiwane.
    Pogłoski o wojnie są tylko pogłoskami. Jak się te pogłoski rozpoczęły? Kto je zaczyna i dlaczego?
    Jak myślisz, dlaczego tak wiele krajów zostało wplątanych w wojnę w tym samym czasie?
    To nie był przypadek.
    Istnieje plan ułożony przez antychrysta, by mieć kontrolę i podbić te narody, które mają bogate zasoby.
    Gdy będą kontrolować te kraje staną się bardzo potężni.
    Kiedy te wojny będą narastać i staną się uciążliwe, wtedy antychryst da się poznać jako pokojowy negocjator.
    Niewielu z was została powiedziana prawda, ponieważ antychryst i jego organizacje kontrolują świat wymiany informacji.
    Módlcie się teraz, gdy wojny się będą nasilać, żeby realizacja ich planów została osłabiona.
    Wiedz, że Izrael, na który tak bardzo wpływa zachód zostanie odrzucony i zdradzony przez USA, kiedy będzie się tego najmniej spodziewał.
    Wówczas holokaust, o którym mówię, będzie miał miejsce.
    Módlcie się, módlcie się, módlcie się za Izraelitami, którzy nadal będą cierpieć za swoje grzechy, aż do Mojego Drugiego Przyjścia.
    Wasz Ukochany Jezus

    • Margaretka said

      „Na Ukrainie występuje ponad 90 rodzajów kopalin użytecznych, dotychczas odkryto 8 tys. złóż. Zasoby naturalne dzielone są na trzy grupy: zasoby paliwowe (energetyczne), rud metali i niemetaliczne. Na terytorium Ukrainy skoncentrowane są wielkie zasoby rud manganowych i żelaza, uranu, węgla koksującego, siarki rodzimej, soli kamiennej i potasowej, surowców do produkcji cementu. Ukraińskie zasoby mineralno-surowcowe są jednymi z najlepszych jakościowo zasobów na świecie ” !!!!

  27. apostolat said

    Polscy biskupi apelują o post i modlitwę za Ukrainę!

  28. NowyEkran said

    Gender to epidemie u dzieci chorób wenerycznych:
    Grzybica pochwy,Kłykciny kończyste,Kiła,Opryszczka narządów płciowych,Rzęsistkowica,Świerzb itd…

    W dobie AIDS w Polsce trzeba walczyć z patalogią

    http://nowyekran.wordpress.com/2014/02/07/przeciw-gender-w-polscektory-stworzy-epidemie-chorob-wenerycznych-w-polsce-u-dzieci/
    http://nowyekran.wordpress.com/2014/02/07/handel-dziecmi-w-europiekatowanie-dzieci-przez-pracownikow-socjalnych-a-onz-atakuje-watykan-i-rodzinyonz-chce-chorob-wenerycznych-dla-eu-onz-chce-wojny-biologicznej/

  29. donald said

    Tak tylko w kwestii głównego tematu tego wątku. Micheal Jones uważa, że Medjugorie to oszustwo…

    http://www.amazon.com/The-Medjugorje-Deception-Ethnic-Cleansing/dp/0929891058

    • kooool said

      Unikajmy osądzania. Gdyż nie tak się sprawy mają, jak wyglądają tym bardziej nie znając intencji czynu dobrego czy złego, które po czasie się ujawniają, i zbyt często jedną ręką udzielamy pomocy, by drugą uderzać bez litośnie (często nieświadomie, ale to też po czasie poznajemy owoce naszych osądów).

      • donald said

        Oczywiście zgadzam się. Tyle, że chyba nieco źle zostałem zrozumiany. Ja również uważam Medjugorie za miejsce autentycznych objawień Maryi. Zwróciłem tylko uwagę na fakt, że Micheal Jones, który jest cytowany w tym wątku – i tutaj słusznie mówi o zagrożeniach dla Polski – twierdzi, że Medjugorie to oszustwo. I tylko tyle. Po prostu mówię o fakcie odnośnie osoby „głównego bohatera” wątku. Nie wnikam w intencje autora.

        • kooool said

          Człowiek jak się uważa zbyt mądrym, zaczyna się wywyższać i poniżać kogoś, coś innego, czego nie rozumie lub nie należycie zbadał, doświadczył.
          Ludzie charyzmatyczni obdarzeni darami przywództwa, mającymi posłuch, często tak mają i mogą złymi osądami zwieść wielu.
          Donald nie wszystko bierz do siebie 🙂 ale lepiej brać na siebie wsio w pokorze, niż wywyższyć się ponad kogoś.

        • Weronika said

          Koool czy Ty jestes ksiedzem? W czym Donald sie wywyzszyl ? To raczej Ty sie wywyzszasz uderzajac w Niego bezlitosnie.
          Przemysl swoja ostatnia wypowiedz z 15.31 , biorac ja w druga strone, do siebie.
          Wiem, ze sie znowu narazam na ataki, bo Ty tu prawie za swietego robisz, ale co tam….Pisz na temat, nie oceniaj i nie zamykaj ludziom ust.
          ps. Dla rekordu, ja rowniez wierze w objawienia w Medjugorje i sie z powyzsza opinia nie zgadzam….

          \

        • kooool said

          Weroniko, ja dziękuję Donaldowi za wpis. Mnie martwi postawa Micheala Jones, z jednej strony dobrze radzi, a z drugiej wydaje osądy i to o Objawieniach w Medjugorje, których Słowa dały mi Pokój Matczyny.
          Przepraszam, za to, że źle zostałem zrozumiany, mam tylko nadzieję, że ktoś mnie dobrze zrozumiał.

  30. mentronik said

    W pismie swietym jest opisane ze swiat zostanie zalalny przez falszywych prorokow obdarzonych pewnymi zdolnosciami ktore wykorzystaja przeciwko wierzacym.Pod plaszczykiem walki ze zlem tego swiata beda zwodzic owieczki .
    I tutaj Donaldzie mamy tego idealny przyklad . Megjugorie to piekne miejsce ,uduchowione i nie wierze w rewelacje tego gostka . Obejrzyjcie sobie „Ostatnie Wezwanie” o Medjugoriu. Wspanialy dokument .

    To tylko hipotetyczne zalozenie z mojej strony bo dziwne jest atakowanie dla wielu ludzi swietego miejsca uznawanego przez naszego Jana Pawla 2. Ogolnie Jones swietnie demaskuje mechanizmy kontroli poprzez impuls seksualny . Trzeba miec reke na pulsie ze wszystkim .

    • donald said

      Dokładnie o to mi właśnie chodziło. Także o pewną czujność odnośnie tego co mówi Jones.

    • Weronika said

      Nie we wszystkim musimy sie z kims zgadzac. W sprawie Medjugorje pan Jones sie akurat myli. Ma jednak prawo do wlasnej oceny a my mamy prawo sie z Nim nie zgodzic.

  31. O przyszłości Polski czytajcie na http://urbietorbi-apocalypse.net/Polska.pl.html

  32. Piotr2 said

    15.11 .2010 , 11 :00 – ŚWIATOWA WŁADZA, ANTYCHRYST I ZNAK BESTII

    Teraz uświadamiasz sobie Prawdę i
    przyjmujesz Moje Orędzia, za takie
    jakimi są. Pisz, Moja córko, co
    następuje: Szybkość, z jaką proroctwa
    się odsłaniają staje się oczywista dla
    wszystkich. Obserwuj zmiany, które
    będą widoczne w Moim Kościele, jako
    jeden z pierwszych znaków. Będzie to
    wtedy, gdy oszust wyprowadzi Moich
    uczniów na manowce.
    Drugim widzialnym znakiem będzie
    utrata przez wielu z was władzy nad
    własnym krajem. Dotyczy to
    wszelkiej władzy materialnej i
    militarnej. Moje dzieci, przywódcy i
    wszyscy odpowiedzialni za dobrobyt
    swoich ludzi, utracą kontrolę. Będą
    oni jak łódź bez steru. Sterowanie
    łodzią będzie bezsensowne, a oni
    będą zagubieni.
    Moje dzieci, musicie się teraz
    gorliwie modlić, aby rozluźnić uścisk,
    jaki te nikczemne grupy ludzi będą na
    was wywierać. Oni nie należą do
    Królestwa Bożego, a dzięki
    przebiegłemu maskowaniu przez nich
    swojej działalności, nie będziecie
    zdawali sobie sprawy, że jest to
    potężna siła, która uważa, aby nie się
    ujawnić.
    Wy, Moje dzieci, nic nie będziecie
    rozumieli. Będziecie myśleli, że
    żyjecie w trudnych czasach, ale ta
    fasada jest tak zaprojektowana,
    abyście tak właśnie myśleli.
    Powstańcie teraz, Moje dzieci.
    Znak Bestii
    Nie przyjmujcie tego znaku. Im więcej
    z was go nie przyjmie, tym bardziej
    wzmocnicie się liczebnie. Ten znak –
    znak bestii będzie waszym upadkiem.
    On nie jest tym, czym się wam wydaje
    być. Wyrażając na niego zgodę,
    będziecie coraz dalej odsuwani.
    Uważajcie na plan, którym kieruje
    oszust, aby usunąć wszystkie znaki
    Mojego Ojca Przedwiecznego i
    Nauczanie Pisma Świętego z waszego
    życia. Zobaczycie to w szkołach, na
    uczelniach, w szpitalach, w
    konstytucjach waszych krajów.
    Największą obrzydliwością, jaka
    sprawia Mi głęboki ból, jest zniesienie
    Nauczania Pisma Świętego, przez
    tych, którzy oddają Mi cześć, ich
    Boskiemu Zbawicielowi. Wkrótce
    zobaczycie, że Moje Słowo i
    nauczanie Prawdy, zostanie zniesione
    i będzie karalne.
    Wy, Moje umiłowane dzieci, będziecie
    bardzo cierpieli w Moje Imię. Te złe
    siły są za to odpowiedzialne. Są one
    prowadzone przez szatana.
    Znajdziecie je wszędzie, a
    szczególnie u tych liderów, którzy są
    u władzy i od których zależy wasze
    przeżycie. Dzieci, nie bójcie o siebie,
    bójcie się raczej o te biedne dusze
    wprowadzane w błąd. Są one tak
    opanowane przez oszusta, że trudno
    im się wyrwać, tak silnie trzyma je
    jego uchwyt. Ci ludzie nie są godni
    zaufania. Uważajcie, gdy
    nawiązujecie z nimi kontakt. Będą
    trzymać was w tak mocnym uścisku,
    ponieważ będą mieli władzę nad
    wszystkim. Trudno będzie wam z
    nimi walczyć, gdyż będą oni mieli
    władzę nawet nad waszym bankiem,
    waszymi nieruchomościami,
    podatkami i żywnością, niezbędną do
    przeżycia.
    Ale to nie potrwa długo, ponieważ ich
    dni są policzone. Gdyby pozostawali
    oni w niewoli zła, zanurzyliby się w
    otchłań takiego terroru, że opis ich
    losu byłby zbyt przerażający i tak
    straszliwy, że człowiek padłby jak
    kamień – martwy – gdyby choć na
    moment mógł ujrzeć ich męki.
    Bitwa ma się rozpocząć i rozwinąć,
    gdy Ręka Mojego Ojca
    Przedwiecznego opadnie szybko, jako
    kara za ich grzechy, które teraz na tej
    Ziemi będzie można zobaczyć, te
    grzechy, za które umarłem. Żaden
    człowiek nie jest dzieckiem Boga,
    jeśli daje świadectwo lub działa w
    zmowie w tej złowrogiej, ale
    zorganizowanej armii zniszczenia. Ta
    nikczemna armia, składająca się z
    demonów z czeluści Piekła, dokonuje
    aktów zła na taką skalę, że niewinni
    ludzie nie byliby w stanie pojąć.
    Nie chcę was straszyć, Moje dzieci,
    ale z czasem prawda zostanie
    ukazana, taka, jaka jest. Powstańcie
    teraz, Moje dzieci. Walczcie
    przeciwko siłom zła, zanim one was
    zniszczą. Wystrzegajcie się
    globalnego rządu w każdym kształcie,
    wymiarze, formie i zasadach.
    Uważnie przypatrujcie się waszym
    przywódcom i tym, którzy mają
    władzę nad waszym codziennym
    dostępem do pieniędzy,
    zapewniającym wam pokarm i
    utrzymującym was przy życiu. Już
    teraz musicie gromadzić żywność.
    Nie otrzymujecie tego Orędzia w
    sposób, który odtwarzałby Moje
    Nauczanie, ale posłuchajcie Mnie
    teraz. Te proroctwa zostały
    przepowiedziane. Moje dzieci muszą
    słuchać uważnie. Duch ciemności
    wzrasta i wy, Moi uczniowie musicie
    pozostać silni. Utrzymujcie żywą
    wiarę we Mnie przez modlitwę.
    Wszyscy Moi wyznawcy każdego dnia
    muszą odmawiać modlitwę Koronki do
    Miłosierdzia Bożego [1]. To wzmocni
    dusze i pomoże im otrzymać łaski w
    chwili śmierci.
    Moje dzieci, proszę nie pozwólcie, by
    Moje Orędzie was wystraszyło. Moi
    uczniowie mają teraz powinność
    względem Mnie. Pozwólcie Mi to
    powiedzieć. Pamiętajcie, zostaniecie
    napełnieni Duchem Świętym, gdy
    tylko przyjmiecie Moje Słowo. Nie
    bójcie się, gdyż zostaliście wybrani.
    Ty, Moja armio wyznawców,
    doprowadzisz do klęski złego ducha.
    Musicie się modlić, aby tego dokonać.
    Przychodzę z Orędziem Czystej
    Miłości. Nie zdajecie sobie sprawy,
    że doświadczycie Raju, gdy Niebo i
    Ziemia połączą się w jedno? Nie ma
    się czego bać, gdyż wy, Moi
    wyznawcy, zostaniecie uniesieni z
    ciałem, duszą i umysłem do królestwa
    Boskiej Hierarchii. Zobaczycie swoich
    bliskich. Tych bliskich, którzy
    znaleźli łaskę u Mojego Ojca
    Przedwiecznego.
    Czyńcie tak, jak mówię. Módlcie się,
    mówcie do Mnie, kochajcie Mnie,
    zaufajcie Mi. W zamian dam wam
    siłę. Módlcie się o ochronę przez
    odmawianie Najświętszego Różańca
    [2], danego z błogosławieństwem od
    Mojej ukochanej Matki. Odmawianie
    tej modlitwy z jednej strony pomoże
    ochronić was od złego ducha. Z
    drugiej strony, musicie też poprosić o
    ochronę dla osób, z którymi się
    stykacie, aby nie mieli na was złego
    wpływu ani nie rozpraszali waszej
    wiary, jaką macie w swoim sercu dla
    Mnie.
    Módlcie się za Moich wizjonerów i
    proroków, aby byli chronieni. Módlcie
    się za Moje umiłowane wyświęcone
    sługi, te święte, pobożne sługi
    wysłane przeze Mnie, aby was
    prowadzić. Oni, podobnie jak Moi
    wyznawcy, będą cierpieli męki od
    złego ducha. On nigdy nie przestanie
    próbować zaślepiać was na Prawdę i
    wykorzysta każdą przebiegłą taktykę,
    aby przekonać was, że wasza wiara
    jest fałszywa. Słuchajcie Mnie.
    Oszust użyje logiki i argumentacji
    sformułowanej w sposób łagodny i
    delikatny, aby przekonać was, że on
    wnosi do waszego życia nadzieję.
    Będzie starał się sprawić przez
    antychrysta, abyście uwierzyli, że on
    jest tym wybranym.
    Antychryst
    Wielu Moich wyznawców padnie ofiarą
    tego nikczemnego podstępu. Miejcie
    się na baczności. Będzie on
    postrzegany, jako posłaniec miłości,
    pokoju i ładu na świecie. Ludzie będą
    padać na kolana i go uwielbiać.
    Pokaże on wam swoją moc i
    uwierzycie, że pochodzi z Bożego
    źródła. Ale tak nie jest. Będzie was
    pouczał w sposób, który może
    czasami wydawać się dziwny.
    Prawdziwi wierzący będą wiedzieli,
    że on nie ma światła. Jego pycha,
    pompatyczna postawa będzie się
    skrywać za czystym złem. Będzie się
    puszył i demonstrował coś, co będzie
    wydawało się prawdziwym
    współczuciem i miłością do
    wszystkich. Za tą fasadą będzie pełen
    nienawiści do was, Moje ukochane
    dzieci. Będzie się śmiał za
    zamkniętymi drzwiami.
    Moje dzieci, on was strasznie zmyli.
    Pojawi się jako mocny, pewny siebie,
    z poczuciem humoru, opiekuńczy,
    kochający i będzie postrzegany jako
    zbawiciel. Jego piękna twarz spodoba
    się wszystkim, ale wkrótce się
    zmieni. Będzie siał spustoszenie na
    świecie i zamorduje wielu. Jego akty
    terroru będą oczywiste dla
    wszystkich. Zniszczy waszą
    niezależność i spowoduje
    wprowadzenie znaku – znaku bestii.
    Wy, Moje dzieci, musicie być silne.
    Nie przyjmujcie znaku, gdyż jeśli to
    zrobicie, będziecie pod jego złym
    hipnotycznym wpływem.
    Wielu umrze za wiarę we Mnie. Nie,
    nie bójcie się, ponieważ jeśli cierpicie
    dla Mnie, we Mnie, ze Mną, jesteście
    wybrani. Módlcie się, módlcie się, aby
    nie poddać się jego rządom terroru.
    Powstańcie, walczcie dla Mnie.
    Nie pozwólcie antychrystowi, mimo
    całego jego przekonującego uroku,
    pozyskać waszych dusz. Pozwólcie
    mi trzymać was w Moich Ramionach;
    przytulam was teraz Moją Bożą łaską,
    aby dać wam siłę do walki o Prawdę.
    Moja Miłość do was nigdy nie umrze.
    Nigdy nie wolno wybierać wam tej
    drogi, bo i wy także będziecie dla
    Mnie straceni. Będzie to trudne, ale
    wy, Moje dzieci otrzymacie pomoc na
    wiele różnych sposobów, aby
    złagodzić wasze cierpienia. Idźcie
    teraz i módlcie się Koronką do Mojego
    Miłosierdzia Bożego [1] i przygotujcie
    się do ostatecznej bitwy.

    Jezus Chrystus, Król Mojego Ludu
    Zbawiciel i Sędzia Sprawiedliwy

    Króluj nam Chryste.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: