Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Bp Frankowski: „Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał”

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Kwiecień 2015

Szesnastu polskich biskupów stanęło w obronie Polski i wiary. Ich wspólnie wypowiedziane „non possumus” to sprzeciw wobec triumfujących od kilku lat treści i tonu antypolskiej oraz antychrześcijańskiej propagandy. Specjalnie dla czytelników portalu niezalezna.pl publikujemy poruszający fragment książki „Polsko, uwierz w swoją wielkość”, w którym bp. Edward Frankowski mówi wprost o niebezpiecznych skutkach „syndromu zabitych sumień”, przekładających się na obojętność Polaków wobec kwestii politycznych i tego, kto będzie rządził krajem.

Poniżej fragment książki:
Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał, jakby w myśl powtarzanego obrzydliwego sloganu: „Niech nawet diabeł rządzi, byle mnie było dobrze”. Ilu Polaków zastanawia się, co z nami będzie? Zwłaszcza w sytuacji tak poważnych zagrożeń, które na nas idą. Kto będzie się nami wtedy przejmował? Kto będzie za nas głowę nadstawiał? Każdy będzie pilnował siebie, a kto nas? Czy jesteśmy zdolni wziąć los Ojczyzny w swoje ręce, poczuć się gospodarzami domu ojczystego, skoro aż połowa naszego społeczeństwa nie bierze udziału w wyborach? Obojętne im, kto będzie nami rządził. Przerażająca jest obojętność rządzących, ale jeszcze bardziej przeraża obojętność dużej części polskiego społeczeństwa. Ośmielę się powiedzieć, że jest to syndrom zabitych sumień. Obojętność wobec Boga, wobec najwyższego Dobra, które jest źródłem wszelkiego dobra, miłości i prawdy. Lekceważenie tego powoduje totalną obojętność spowodowaną paraliżem sumień Polaków. To jest najgorsze. Nie potrzeba zabijać, tylko wygodnie rozsiąść się w fotelu i chłonąć te wszystkie obrzydliwe treści – bezbożne, szkalujące Kościół, Polaków, zwłaszcza tych prawdziwych, miłujących Ojczyznę, i pozwolić, żeby nam zabili sumienia. „Bez serc, bez ducha to szkieletów ludy”.  

Wystarczy przyzwyczaić się do tego, co czynią ci na górze, którzy sumienie zostawiają za drzwiami miejsc pracy, za drzwiami parlamentu, ośrodków nauki czy szpitalnej posługi, pozwalają sobie na bezczelne kłamstwa, złodziejstwo, na coraz większą niesprawiedliwość i nieuczciwość. Mamy coraz więcej przestępców, którzy ich naśladują. Szybko się tego uczą. Wielu ludźmi rządzi głupota i diabelska przewrotność. Jakże nie nazywać tego diabelską przewrotnością? Zabicie pojedynczego człowieka jest zbrodnią, a zabijanie 50 mln niewinnych, bezbronnych dzieci w łonach matek na całym świecie jest tylko regulacją populacji i postępem. Zabicie jednego człowieka jest zbrodnią, ale zabijanie całej grupy ludzi, nawet całej populacji, jak w wojnie rosyjsko-czeczeńskiej czy izraelsko-palestyńskiej, jest bohaterstwem. Okłamywanie jednostki jest złem, ale oszukiwanie całego narodu, jak to często robią media i politycy, jest tylko polityką. Wszystko ma być wznoszone i rozwijane na ateizmie. Wierzyć w Boga można tylko prywatnie, w ukryciu, a publicznie obowiązuje poprawność polityczna.

Nakazują nam myśleć, chcieć, mówić, działać tak jakby Boga nie było! Do tego nikczemnego dzieła potrzebują ludzi potulnych, przymilnych, słabych, kłamliwych, bo tylko tacy dadzą się kupić, zmanipulować. Dawniej ludzie kłamstw się wstydzili. Dzisiaj okłamuje się nas bezczelnie w żywe oczy. W tych oszustwach przodują niektóre media, które chwalą, usprawiedliwiają i nagradzają nawet największych oszustów. Dawniej tworzono imperia przez krwawe podboje. Dzisiaj media podbijają nasze umysły, niszcząc mądrość narodu, zabijając sumienia. Na lotnych piaskach współczesnych prądów ideologicznych usiłują zakładać fundamenty domu ojczystego. Takie tornado medialne może być użyte tylko do burzenia, niszczenia mocnych autorytetów moralnych, a nie do budowania. Chichot szatana słyszy się nawet w komisjach praw człowieka, w ONZ, w Genewie. Trzy lata temu zalecono, aby nasz rząd poszerzył możliwość aborcji na każde życzenie matki – żeby złamać poglądy religijne naszych lekarzy, szerzyć środki poronne i edukację seksualną wśród młodzieży i dzieci. Nawet w agendach Organizacji Narodów Zjednoczonych rozsiadł się duch morderca. On to powoduje, że wszędzie chcą zwalić całą konstrukcję etyki chrześcijańskiej, a tym bardziej u nas. Bo Polska to kraj katolicki, to bastion katolicyzmu, to ludzie, którzy kochają Ojczyznę. Dlatego trzeba tu skierować wszystkie wysiłki, aby wszystko to porąbać.

Są dwie podstawowe wspólnoty Polaków – naród i rodzina. Obie najważniejsze i obie w rozkładzie. Naród zagrożony jest zapaścią demograficzną – rodzi się o połowę mniej dzieci niż 20 lat temu, a z Polski wyjechało ok. 3 mln młodych rodaków, którzy wypracowaliby emerytury dla starszych i warunki życia dla siebie. Brak dzieci, brak młodzieży, brak sił do pracy, brak twórczości, brak odwagi. Nie ma kto bronić, nie ma kto walczyć. Zamykają szkoły. To są problemy, tym się trzeba zająć. Otoczyć opieką rodziny, zapewnić im bezpieczeństwo, stworzyć wyrazistą politykę prorodzinną, która będzie im służyć. Tymczasem prawie co czwarte polskie małżeństwo z czworgiem lub więcej dzieci żyje w skrajnym ubóstwie. Ponad pół miliona najmłodszych z powodu biedy nie korzysta z opieki lekarzy specjalistów. Skrajną nędzą dotkniętych jest kilkanaście procent ludzi w najuboższych województwach, zwłaszcza osoby niepełnosprawne i wielodzietne rodziny.

Oto, do czego prowadzi lekceważenie nauki Krzyża Świętego, tej Miłości Chrystusa płynącej z przebitego boku. Powoduje to nasilanie się ataków skrajnie lewicowych środowisk na tradycyjne wartości, chrześcijaństwo, rodzinę, wierność, miłość małżeńską, kwestionuje się nawet wychowanie młodzieży w duchu chrześcijańskim w szkołach. Także tutaj są tacy, którzy chcą zrobić totalną rewolucję, odciąć nas od naszych chrześcijańskich korzeni, od naszego dziedzictwa duchowego. Ale jak się nas odetnie od korzeni, to wszystko uschnie, zostanie skazane na śmierć. Korzystają w tej walce z poparcia lewicowo-liberalnych mediów w imię fałszywie rozumianej wolności czy postępu, są wielce agresywni i nietolerancyjni. I tutaj nam się nasuwają słowa naszego umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II, który powiedział w Kielcach w 1991 r.:
„Chciałbym tu zapytać tych wszystkich, czy wolno lekkomyślnie narażać polskie rodziny na dalsze zniszczenie. Nie może być wolności, która zniewala, czyli swawola to jest niewola. Trzeba wychowania do dojrzałej wolności. Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest matka moja, ta ziemia. To jest moja matka, ta Ojczyzna, to są moi bracia i siostry. Zrozumcie wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że sprawy te nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć. Was też powinny boleć. Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować. Zbyt długo niszczono. Trzeba intensywnie odbudowywać, nie można dalej lekkomyślnie niszczyć. Ta ziemia polska naznaczona jest w sposób szczególny obecnością Matki Chrystusa. Niech się odrodzi w Bogu ludzkie ojcostwo i polska rodzina, i ludzkie macierzyństwo”.

frankows

.

Odpowiedzi: 110 to “Bp Frankowski: „Przerażająca jest obojętność na to, kto będzie nami władał””

  1. Aga said

    https://www.siepomaga.pl/mateusz-wozek pomóżmy choremu Mateuszowi kupić wózek inwalidzki

  2. Mariusz said

  3. Mariusz said

    Środa; Święto św. Katarzyny Sieneńskiej, dziewicy i doktora Kościoła, 29 kwietnia 2015

    (1J 1,5-2,2)
    Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy, jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, czynimy Go kłamcą i nie ma w nas Jego nauki. Dzieci moje, piszę wam to dlatego, żebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.

    (Ps 103,1-4.8-9.13-14.17-18)
    REFREN: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana

    Błogosław, duszo moja, Pana,
    i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
    Błogosław, duszo moja, Pana,
    i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

    On odpuszcza wszystkie twoje winy
    i leczy wszystkie choroby,
    On twoje życie ratuje od zguby,
    obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

    Miłosierny jest Pan i łaskawy,
    nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
    Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
    tak Pan lituje się nad tymi, którzy się Go boją.

    Jak ojciec lituje się nad dziećmi.
    Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
    tak Pan się lituje nad tymi, którzy się Go boją.
    Wie On, z czegośmy powstali,
    pamięta, że jesteśmy prochem.

    Łaska zaś Boga jest wieczna dla Jego wyznawców,
    a Jego sprawiedliwość nad ich potomstwem,
    nad wszystkimi, którzy strzegą Jego przymierza
    i pamiętają, by pełnić Jego przykazania.

    (Mt 11,25)
    Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.

    (Mt 11,25-30)
    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

      „Jesteś Tym, który jest. Ja, jestem tą, której nie ma” – dla św. Katarzyny (1347-1380) to zdanie jest próbą odnalezienia siebie przed Bogiem. To prawda maluczkich, którzy całą swoją siłę czerpią od Stwórcy. Paradoks polega na tym, że to „nie-bycie” staje się mocą bycia. A Katarzyna, doświadczając swojej słabości, ma siłę i mądrość, by wpływać na możnych tego świata i twardo stąpać po ziemi.

      o. Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 66

      • pio0 said

        Pokora i łagodność

        Jezus zaprasza nas, abyśmy składali na Jego barki nasze ciężary i troski. Pomimo tej zachęty wydaje się nam często, że damy sobie radę bez Boga. Zwłaszcza wtedy, gdy powodzi się nam dobrze. Ufamy wówczas naszej inteligencji, pieniądzom, znajomościom. Ulegamy pokusie tzw. życiowych sukcesów i rozpychamy się brutalnie łokciami. Droga Ewangelii jest jednak inna. Wyznacza ją sam Jezus, dając nam przykład życia pokornego i łagodnego. On z nikim nie walczy i nikogo nie poniża. Bardziej chce służyć, niż być obsługiwany.

        Modlitwa

        Panie, Ty posłałeś swojego Syna, aby mnie wyzwolił z grzechów i był dla mnie umocnieniem na drodze duchowego wzrostu. Przychodź mi z pomocą, także wówczas, gdy nie potrafię o nią prosić. Amen.

      • kpi said

        ten, którego nie ma, to szatan

      • Dana said

        On odpuszcza wszystkie twoje winy
        i leczy wszystkie choroby,
        On twoje życie ratuje od zguby,
        obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

        Miłosierny jest Pan i łaskawy,
        nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
        Jak ojciec lituje się nad dziećmi,
        tak Pan lituje się nad tymi, którzy się Go boją.

    • Leszek said

      Dzisiaj, jak wiadomo jest wspomnienie w Kościele św. Katarzyny ze Sieny (1347-1380), którą sobie po powrocie ze Sieny (w r. 1984) obrałem za moją
      Patronkę. Nadarza się więc okazja bym mógł „coś” o niej napisać.

      Z przedmowy do książki „Dialog o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki”: Urodz. się jako 23-cie dziecko w rodzinie sieneńskiego farbiarza, Giacomo Benincasy. Nie otrzymała żadnego wykształcenia. nigdy nie nauczyła się porządnie czytać i pisać. Nie potrafiła zrozumieć sensu alfabetu. Chwytała słowa w całości, nie umiejąc rozróżnić liter, z których słowo było złożone. … W swojej apostolskiej działalności wychodzi poza granice rodzinnego miasta i włącza się w sprawy całego Kościoła i świata. Doktryna zawarta w jej pismach oraz rola, jaką stosownie do planów Bożej Opatrzności spełniła w historii zbawienia, sprawiły że obok św. Teresy z Avili Paweł VI 4.X.1979r. ogłosił ja Doktorem Kościoła. Fundamentalnym dziełem św. Katarzyny jest wspomniany powyżej „Dialog…”, będący jej nadprzyrodzoną rozmową z Bogiem Ojcem, Prawdą Przedwieczną Św. Katarzyna podobnie jak św. Paweł Apostoł została porwana aż do trzeciego nieba (por. 2Kor 12,2), co było jakby zadatkiem życia wiecznego.To doświadczenie tłumaczy łatwość, z jaką Katarzyna tworzy dzieło, które przecież nie jest jej wymysłem. Nie dałoby się wytłumaczyć głębi tej nauki oraz osadzenia jej w Tradycji Kościoła bez uwzględnienia momentu charyzmatycznego, zważywszy proste, rzemieślnicze pochodzenie autorki. Zasadnicze prawdy zostały tak głęboko przez Boga wyciśnięte w umyśle, wyobraźni, a nawet niekiedy w zmysłach Świętej, że odczuwała ona wewnętrzny przymus, by to swoje doświadczenie przelać na papier. Błogosławiony Rajmund z Kapui zanotował wyznanie swej penitentki: „Ojcze, przyjmij za prawdę absolutnie pewna, że nie zostałam pouczona w sprawach dotyczących dróg zbawienia przez kogokolwiek, czy to mężczyznę, czy kobietę. Ten, który mnie pouczył, to mój Pan i Mistrz we własnej osobie, mój nieporównywalny Oblubieniec, Ozdoba mojej duszy – Pan Jezus Chrystus (por. Ga 1,11n!). Rozmawiał On ze mną poprzez natchnienia i widzialne objawienia, tak jak ja z tobą teraz rozmawiam” (Vita 1,9). Tłumaczy to, dlaczego Święta – zaświadcza o tym Caffarini – jeżeli nawet na kilka dni zaprzestawała dyktanda, potrafiła powrócić do punktu, na którym się zatrzymała i kontynuowała z taką łatwością, jakby nie było żadnej przerwy sprawy, które dyktowała, były jej własne, były światłem zawsze jaśniejącym w jej umyśle…

      {podobnie było z M. Valtortą, która w „Poemacie Boga-Człowieka” zapisała takie oto słowa: …Wreszcie mogę zapisać to, co zajmuje mój wzrok i mój słuch od świtu dzisiejszego rana. Jakiej mi trzeba cierpliwości, aby nie stracić… cierpliwości, kiedy czekam na odpowiednią chwilę, by móc powiedzieć Jezusowi: “Oto jestem! Teraz możesz kontynuować!” Już bowiem wiele razy powiedziałam i powtarzałam, że kiedy nie mogę dalej pisać lub rozpocząć zapisywać tego, co widzę, wtedy scena kończy się w miejscu, w którym mi przerwano. Toczy się [na moich oczach] dalej, kiedy już jestem wolna. Sądzę, że to Bóg chce tego, dla uniknięcia opuszczeń lub błędów w szczegółach, to bowiem mogłoby mi się przytrafić, gdybym pisała po jakimś czasie o tym, co widziałam [wcześniej]… (17.09.1944r., z Księgi 4/z początku 51, cz.2, str. 86)
      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-04-051.html

      O „Dialogu…Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny, będącym perłą XIV-wiecznej mistyki, tak m.in. pisał w swoim Liście apostolskim św. Jan Paweł II w w jej 600-ą rocznicę śmierci: „Dzieło to odznacza się duchem prorockim, trzeźwością myśli, jasnością wyrazu. Obok najwznioślejszych tajemnic naszej religii Katarzyna rozprawia tam również o najgłębszych zagadnieniach ascezy i mistyki. Czujne i czułe serce Dziewicy interesuje się braćmi w świecie, idącymi po ścieżkach grzechu; pragnie ich obudzić ze śmiertelnego snu. Z drugiej strony, z doskonałą psychologiczna intuicją ukazuje drogę doskonałości, polegającą na naśladowaniu posłusznego Chrystusa i prowadzącą w głąb życia samej Trójcy Świętej”.
      Zatem ku pożytkowi i dobru naszych dusz może kilka fragmentów z poszczególnych rozdz. „Dialogu…Księgi Boskiej Nauki”: cdn

    • Leszek said

      …Ojcze wieczny, odwołuję się sama do Ciebie przeciw sobie abyś ukarał winy me w tym czasie znikomym. I ponieważ przez grzechy moje jestem przyczyną kar, które winien ponieść mój bliźni, przeto proszę Cię, abyś łaskawie mnie za nie ukarał… Bóg rzekł (z rozdz. ‚Nauka o Doskonałości’):
      Nie wiesz, córko Moja, że wszystkie męki, które znosi lub może znieść dusza w tym życiu, nie są wystarczające do ukarania nawet najmniejszej winy? Obraza wyrządzona Mnie, który jestem Dobrem nieskończonym, wymaga zadośćuczynienia nieskończonego. Przeto chcę, abyś wiedziała, że nie wszystkie kary zadawane w tym życiu są zadawane dla ukarania, lecz dla poprawienia, dla skarcenia syna, gdy grzeszy. [Ale prawdą jest to, że] czyni się zadość pragnieniem duszy, to jest prawdziwą skruchą, obrzydzeniem sobie grzechu. Prawdziwa skrucha czyni zadość winie i karze, nie przez cierpienie skończone, które dusza znosi, lecz przez nieskończone pragnienie; bo Bóg, który jest nieskończony, żąda też nieskończonej miłości i nieskończonej boleści.
      Nieskończonej boleści pragnie Bóg z dwóch powodów. Jeden wynika ze zniewagi wyrządzonej samemu Stwórcy. Drugi wynika ze zniewagi popełnionej wobec bliźniego. … Żądasz ode Mnie cierpień, aby stało się zadość obrazom, które zostały Mi zadane przez Moje stworzenia i prosisz, byś chciała poznać i kochać Mnie, który jestem najwyższą Prawdą. Jeśli chcesz dojść do doskonałego poznania i rozkoszowania się Mną, Życiem wiecznym, oto droga: Nie wychodź nigdy z poznania siebie i trwaj uniżona w dolinie pokory; poznasz Mnie w sobie; a z poznania tego wydobędziesz to czego ci potrzeba i co dla ciebie jest konieczne. Żadna cnota nie może mieć w sobie życia bez miłości, a pokora jest piastunką i żywicielką miłości. W poznaniu siebie upokorzysz się, widząc siebie poprzez swój niebyt, i rozpoznasz, że istnienie twe posiadasz ode Mnie, który pokochałem was, zanim istnieliście. Z tej niewysłowionej miłości, którą dla was powziąłem, chcąc was odrodzić dla łaski, obmyłem i odrodziłem was w krwi Jednorodzonego Syna Mojego, wylanej z tak wielkim ogniem miłości…
      Więcej: http://sienenka.blogspot.com/2010/09/dialog-sw-katarzyny-iv.html

      • Leszek said

        …prosiłaś Mnie o cierpienie. Wyjaśniłem ci to, abyście, ty i inni słudzy Moi, wiedzieli, w jakiej mierze i w jaki sposób winniście czynić ofiarę dla Mnie z siebie; ofiarę, mówię, czynności zewnętrznej tak złączoną z ofiarą umysłu, jak jest złączone naczynie z wodą, które ofiaruje się Panu. Wody bez naczynia nie można by podać i byłoby Panu niemiłe, gdyby mu podano naczynie bez wody. Toteż mówię wam, że powinniście ofiarować mi naczynie waszych licznych codziennych trudów, w jakikolwiek sposób wam je zsyłam, nie wybierając ani miejsca, ani czasu, ani trudów, ani sposobu, który wam odpowiada, lecz przyjmując je, jak wam je daję. Naczynie to winno być pełne i będzie pełne, jeśli przyjmiecie wszystkie te próby z miłością, jeśli będziecie znosić wszystkie błędy bliźniego z prawdziwą cierpliwością, złączoną z nienawiścią i odrazą do grzechu.
        Wtedy trudy te są niby naczynie, pełne wody Mej łaski, która daje życie duszy; wtedy przyjmuję ten dar od oblubienic Moich, to jest od każdej duszy, która wiernie Mi służy; przyjmuję, powiadam, ich niespokojne pragnienia, ich łzy i westchnienia pokorne i ciągłe modlitwy, wszystkie te rzeczy, będące środkami, łagodzącymi przez miłość, którą żywię, Mój gniew przeciw nieprzyjaciołom Moim i niegodziwym ludziom świata, obrażającym Mnie tak ciężko…
        http://sienenka.blogspot.com/2010/11/xii.html

    • Leszek said

      Z rozdz. ‚Dialog’:
      http://sienenka.blogspot.com/2010/11/xiv.html
      …dałem wam Słowo Jednorodzonego Syna Mego, gdyż ta glina, z której powstał rodzaj ludzki (Hi 10,9 i 33,6; Syr 33.10.13; Iz 64,7) jest zepsuta przez grzech pierwszego człowieka Adama i wy wszyscy, naczynia uczynione z tej gliny, byliście zepsuci i niezdolni posiąść życie wieczne. Dlatego zjednoczyłem Mą wysokość z niskością waszego człowieczeństwa, aby zapobiec zepsuciu i śmierci rodzaju ludzkiego i przywrócić go do łaski, którą przez grzech utracił (por. Ga 4,4-5; l J 4,9).
      Sam nie mogłem doznać cierpienia, a jednak Boska sprawiedliwość żądała, aby za winę nastąpiła kara. Z drugiej strony człowiek nie byłby zdolny uczynić zadość, i choćby nawet w czymkolwiek uczynił zadość, uczyniłby Mi zadość tylko za siebie, a nie za inne stworzenia obdarzone rozumem. Po prawdzie nie mógł uczynić zadość ani za siebie, ani za innych, gdyż wina została spełniona względem Mnie, który jestem dobrocią nieskończoną. Pragnąc jednak odnowić człowieka, który był upadł i nie mógł sam uczynić zadość z powodów rzeczonych, i z powodu swej słabości, zesłałem Słowo, Syna Mojego, przyobleczonego tą samą naturą, co wy, zepsutą gliną Adama, aby poniósł karę w tej samej naturze, przez którą człowiek zgrzeszył, i aby cierpiąc swym ciałem aż do haniebnej śmierci na krzyżu, uciszył Mój gniew. I tak uczynił zadość sprawiedliwości mojej i nasycił boskie me miłosierdzie, które chciało zmazać winę człowieka, aby przysposobić go do tego dobra, dla którego Ja go stworzyłem. W ten sposób natura ludzka, zjednoczona z naturą Boską, była zdolna uczynić zadość za cały rodzaj ludzki, nie tylko przez cierpienie, które zniosła w naturze skończonej, wyszedłszy z gliny Adama, lecz przez moc wiecznej boskości, Boską naturą nieskończoną. Gdy obie natury zjednoczyły się, przyjąłem i uznałem ofiarę krwi Jednorodzonego Syna Mojego, złączonej i zmieszanej z naturą Boską ogniem Mojej Boskiej miłości, a miłość ta była owym węzłem, który trzymał Go przybitego i przygwożdżonego do krzyża.
      Otóż natura ludzka stała się zdolna zadośćuczynić za winę jedynie przez moc natury boskiej. W ten sposób został zniszczony jad grzechu Adama; lecz został znak, to jest skłonność do grzechu i wszelkiej słabości cielesnej; jak blizna zostaje po uleczonej ranie. … Pozostał tylko ślad grzechu pierworodnego, który otrzymujecie od ojca i matki, w chwili waszego poczęcia (Ps 51,7); znak ten znika z duszy, choć niezupełnie, przez chrzest święty, który daje życie przez moc tej chwalebnej i drogiej krwi.
      Skoro tylko dusza otrzyma chrzest święty, zdjęty jest z niej grzech pierworodny i zlana jest na nią łaska. Skłonność do złego, która jest blizną pozostałą po grzechu pierworodnym, jak się rzekło, słabnie i dusza może ją powściągnąć, jeżeli chce…

      • Leszek said

        Wtedy dusza z niepokojem miłości rzekła:
        …Oszalałeś dla stworzeń twoich; jak gdybyś bez nich nie mógł żyć, choć jesteś Bogiem naszym i niczego Ci od nas nie trzeba. Dobro nasze nie dodaje nic Twojej wielkości, bo jesteś niezmienny (Ps 102,28; Hbr 13,8; Jk 1,17). Złość nasza nie może ci szkodzić, bo jesteś najwyższą i wieczną dobrocią Cóż Cię skłania do tak wielkiego miłosierdzia? Miłość,a nie zobowiązania, jakie masz względem nas, ani pożytek, jaki masz z nas, bo jesteśmy zbrodniarzami i złymi dłużnikami. Jeśli dobrze rozumiem, Najwyższa i Wieczna Prawdo, ja jestem winna, a TY zostałeś ukarany za mnie. Widzę Słowo, Syna Twego, przybite i przygwożdżone do krzyża; i z krzyża tego uczyniłeś most. Pamiętam, że chciałeś mi pokazać tych, którzy idą przez most i tych, którzy nie idą. Jeśli spodoba się dobroci Twojej odkryć to przede mną, chętnie to zobaczę i usłyszę od Ciebie.

    • Leszek said

      Z rozdz. ‚Nauka o Moście’:
      http://sienenka.blogspot.com/2010/11/dialog-sw-katarzyny-xxvii.html
      XXVII – Jak most ten zbudowany jest z kamieni, które oznaczają prawdziwe i rzetelne cnoty; na moście tym jest gospoda, gdzie daje się żywność podróżnym; kto idzie przez most, idzie do życia, kto idzie dołem przez rzekę, idzie do zguby i śmierci.
      …Most ten zbudowany jest z kamieni, kamieni prawdziwych i rzetelnych cnót. Kamienie te nie wchodziły w budowę przed męką Syna Mojego; przeto ludzie doznawali przeszkody, bo nikt nie mógł dojść do celu swego, choć starał się iść drogą cnoty, bo niebo nie było jeszcze otworzone kluczem krwi. Deszcz sprawiedliwości nie pozwalał przejść. Lecz potem, gdy kamienie zostały przyciosane i ułożone na ciele Słowa, słodkiego Syna Mojego (por. Ps 128,3 oraz 1Kor 3,11), który, jak ci rzekłem, jest mostem. On dla spojenia ich zaprawił wapno krwią swoją, l zmieszał krew z wapnem boskości, z siłą i ogniem miłości.
      Mocą moją kamienie cnót weszły w budowę spoczywającą na Nim samym, bo nie ma cnoty, która by nie była ugruntowana na Nim, i wszystkie od Niego mają życie. Nikt nie może posiąść cnoty, darzącej życiem łaski, jak tylko przez Niego, idąc za śladem i nauką Jego. On wykończył cnoty, On ułożył je jako kamienie żywe, które spoił swą krwią, aby każdy wierny mógł przejść łatwo, bez służalczej obawy przed deszczem boskiej sprawiedliwości, chroniony przez miłosierdzie, które zstąpiło z nieba przez Wcielenie Syna Mojego. … Przeszedłszy przez most, dochodzi się do bramy, którą się most kończy i przez tę bramę wszyscy musimy przejść. Przeto Pan rzekł: „Jam jest droga i prawda, i żywot, kto idzie przeze Mnie, nie idzie w ciemności, lecz w świetle” (J 14,6; 8,12). W innym miejscu mówi Moja Prawda, że nikt nie może przyjść do Mnie, tylko przez Niego (J 6,44). I to jest prawda. On mówi, że jest drogą, mówi prawdę, bo droga ta jest w kształcie mostu. Rzekł też, że jest prawdą, i tak jest, bo jest jednym ze Mną, który jestem Prawdą Najwyższą. Kto za Nim idzie, idzie drogą prawdy i życia. Kto idzie za tą Prawdą, otrzymuje życie laski i nie może zginąć z głodu, gdyż prawda staje się jego pokarmem. Nie może też upaść w ciemności, bo On jest światłem, wolnym od kłamstwa. Co więcej, prawdą zawstydził i zniszczył kłamstwo, którym diabeł uwiódł Ewę. Ci, którzy idą tą drogą, są dziećmi prawdy, bo idą za Prawdą, i przechodzą przez bramę prawdy i znajdują się zjednoczeni we Mnie z tym, który jest drogą i bramą, Synem Moim. Prawdą wieczną, oceanem pokoju.

      Kto schodzi z tej drogi, idzie dołem przez rzekę. Droga ta zbudowana jest nie z kamieni, lecz z wody. Ponieważ woda nie ma żadnej stałości, kto na nią wstąpi, musi utonąć. Tą wodą zdradliwą są rozkosze i zaszczyty świata. Dla tych, którzy nie ugruntowali swej miłości na skale, lecz umieścili ją, przez nieuporządkowaną miłość, w rzeczach stworzonych, kochając je i posiadając poza Mną, są one niby woda, która ustawicznie mija. Tak samo człowiek mija, jak rzeka. Zdaje mu się, że mijają rzeczy stworzone, które kocha, a to on przecież ustawicznie płynie ku kresowi śmierci. Chciałby zatrzymać siebie, to jest życie swoje i rzeczy, które kocha, aby nie mijały znikając. Albo śmierć każe mu opuścić to, co ukochał, albo zrządzenie Moje odbiera mu przed czasem rzeczy stworzone. Nie może ich zachować. Ci, którzy idą za kłamstwem, kroczą drogą kłamstwa, i są dziećmi diabła, który jest ojcem kłamstwa (J 8,44), a ponieważ przechodzą przez bramę kłamstwa, otrzymują potępienie wieczne. Oto dwie drogi i każdą idzie się z trudem.

    • Leszek said

      Inny myślę ważny fragment z rozdz. ‚Nauka o Moście’ dot. przejścia z modlitwy ustnej do myślnej:
      http://sienenka.blogspot.com/2011/02/nauka-o-moscie-lxvi.html
      Wiedz, córko najdroższa, że dusza zdobywa wszystkie cnoty przez prawdziwą wytrwałość w pokornej, ustawicznej i wiernej modlitwie. Przeto powinna w niej trwać i nie opuszczać jej nigdy, ani dla ułud diabła, ani dla własnej ułomności, to jest, ani z powodu myśli, które ją nachodzą, ani z powodu poruszeń własnego ciała, ani z powodu pustych słów, które diabeł często kładzie na język ludzi, aby odstręczyć ją od modlitwy. O jakże słodka jest dla duszy i jak miła dla Mnie, święta modlitwa, odmawiana w celi poznania siebie i Mnie, gdy oko intelektu otwiera się na światło wiary, a serce wypełnione jest Moją miłością! Miłość ta stała się wam widzialna przez widzialnego Jednorodzonego Syna Mego, który okazał ją przez krew swoją. …
      W celi poznania siebie przez świętą modlitwę zdobywa się ta miłość. Tam pozbywa się dusza swej niedoskonałości, podobnie jak Piotr i uczniowie, którzy trwając w odosobnieniu na czuwaniu i modlitwie, wyzuli się z swej niedoskonałości i zdobyli doskonałość. Czym ją zdobyli? Wytrwałością złączoną z najświętszą wiarą.
      Nie myśl jednak, że ten żar i to pożywienie, które otrzymuje się w modlitwie, są owocem samej modlitwy ustnej, zwyczajnej tylu duszom, które modlą się bardziej ustami, niż sercem. Chodzi im, zda się, tylko o to, aby wygłosić wiele psalmów, wiele Ojczenaszów. Osiągnąwszy zamierzoną liczbę, nie myślą już, zda się, o niczym. Snać cel modlitwy upatrują tylko w wygłaszaniu słów. N i e t a k n a l e ż y s i ę m o d l i ć. W przeciwnym razie, dusza mały zbierze z tego plon, a Mnie niewiele się podoba. Ale, powiesz Mi, czyż należy porzucić modlitwę ustną dla modlitwy myślnej, do której zdaje się nie wszyscy są powołani? Nie, lecz trzeba zachować miarę. … G d y b y poznanie siebie i myśl o swych grzechach nie były połączone z pamięcią o krwi i nadzieją miłosierdzia, trwałaby w tej rozterce. Ta rozterka, w którą wtrącił ją diabeł, pod pozorem skruchy i żalu za grzechy, doprowadziłaby ją do potępienia wiecznego; bo nie znajdując podpory w ramieniu miłosierdzia Mego, wpadłaby w rozpacz.
      Jest to jedna z najprzemyślniejszych u ł u d, którymi diabeł stara się oszukać sługi Moje. Toteż, aby uniknąć sideł diabła i podobać się Mnie, winniście zawsze, z prawdziwą pokorą zanurzać serce i uczucie w niezmierzonym Mym miłosierdziu. cdn

      • Leszek said

        cd.: Pamiętasz, jak diabeł chciał pogrążyć cię w zamęcie starając się przekonać ciebie, że życie twe było tylko kłamstwem i że nigdy nie słuchałaś i nie spełniałaś woli Mojej! Wtedy ty uczyniłaś to, co winna byłaś uczynić i co dobroć Moja pozwoliła ci uczynić, ta dobroć nigdy nie skrywana przed tym, który jej szuka. Uciekłaś się do miłosierdzia mego z pokorą, mówiąc:
        „Wyznaję Stwórcy mojemu, że całe życie moje spędziłam w ciemnościach; lecz ukryję się w ranach Chrystusa ukrzyżowanego; skąpię się w krwi Jego; tak zmazę wszystkie nieprawości moje i przez pragnienie radować się będę w moim Stwórcy”. Wiesz, że wtedy diabeł uciekł.
        Potem wrócił z inną pokusą i starał się wzbić cię w pychę:
        „Jesteś doskonała, rzekł, i miła Bogu; nie powinnaś się już smucić; ani opłakiwać błędów swoich”.
        Wtedy dałem ci światło, aby pokazać ci drogę, którą powinnaś iść, tzn. abyś się upokorzyła.
        Odpowiadając diabłu rzekłaś: „O ja nieszczęśliwa! Jan Chrzciciel nie popełnił nigdy grzechu; był uświęcony w łonie matki, a jednak, czynił tak wielką pokutę! A ja, która popełniłam tyle błędów, nie zaczęłam nawet poznawać ich z płaczem i prawdziwą skruchą, chociaż wiedziałam, kim jest Bóg obrażony przeze mnie, a kim ja, która Go obrażam!”
        Diabeł, nie mogąc znieść tej pokory ducha ani nadziei w moją dobroć, powiedział: „Bądź przeklęta, nie znajdę na ciebie sposobu. Jeśli spycham cię w dół wprawiając cię w rozterkę, ty wznosisz się aż do miłosierdzia; jeśli wywyższam cię, ty zniżasz się aż do piekła przez pokorę i nawet w piekle mnie ścigasz. Nie wrócę już do ciebie, bo zawsze mnie bijesz kijem miłości”.

        Dusza winna więc, ze słowami które wygłasza, łączyć poznanie siebie i poznanie Mnie. W ten sposób modlitwa ustna będzie pożyteczna dla duszy, która ją odmawia, a Mnie miła. Od niedoskonałej modlitwy ustnej dojdzie dusza przez ćwiczenie do doskonałej modlitwy myślnej. Lecz jeśli ma na celu wygłaszać po prostu pewną ilość formuł i jeśli dla modlitwy ustnej zaniedba modlitwy myślnej, nigdy do niej nie dojdzie. … Każdą inną (tj. poza modlitwą brewiarzową) modlitwę winna dusza zaczynać od odmawiania jej ustnie, aby dojść do modlitwy myślnej, i kiedy czuje, że duch jej przysposobiony jest do myślnej, winna przerwać modlitwę ustną. Ta modlitwa ustna, odmawiana tak, jak rzekłem, prowadzi do doskonałości. … Widzisz więc, że nie przez mnóstwo słów (por. Mt 6,7) dochodzi się do modlitwy doskonałej, lecz przez pragnienie, unosząc się ku Mnie przez poznanie siebie, i jednocząc ściśle te dwa poznania ze sobą. cdn

      • Leszek said

        cd.: Można w rozmaity sposób rozumieć modlitwę ustną czy modlitwę myślną. Gdy dusza umocni się w świętym pragnieniu i ustawicznej modlitwie, która polega na dobrej i świętej woli, ta wola i to pragnienie wchodzą w czyn, w czasie i miejscu określonym, by dodać do tej ciągłej modlitwy świętego pragnienia modlitwę ustną, podczas gdy dusza nie przestaje trwać w tej świętej woli. Modlitwę tę odprawia dusza zwykłe o oznaczonym czasie. Niekiedy nawet odmawiać ją będzie bez przerwy poza czasem jej poświęconym, wedle tego, czego wymaga miłość lub zbawienie bliźniego, zależnie od jego potrzeb, jego konieczności lub wedle stanu, w jakim kogo umieściłem.

        Istotnie każdy, wedle stanu swego, winien współdziałać w zbawieniu dusz, zgodnie z zasadą świętej woli. Wszystko, co czyni, słowem lub czynem dla zbawienia bliźniego, jest czynną modlitwą, którą by, jak sądzę, sam odmówił w tym czasie na właściwym miejscu. Lecz nawet poza tą obowiązkową modlitwą, wszystko to, co czyni z miłości dla bliźniego lub dla siebie, wszystkie uczynki zewnętrzne, jakiekolwiek by one były, są modlitwą (por. Kol 3,17). Jak to Mój chwalebny apostoł Paweł powiedział, że nie przestaje modlić się, kto nie przestaje dobrze czynić. Dlatego rzekłem ci, że są różne rodzaje modlitwy czynnej, przez połączenie jej z modlitwą myślną: bo modlitwa czynna tak rozumiana, dokonuje się w uczuciu miłości, a to uczucie miłości jest modlitwą ustawiczną.Można w rozmaity sposób rozumieć modlitwę ustną czy modlitwę myślną. Gdy dusza umocni się w świętym pragnieniu i ustawicznej modlitwie, która polega na dobrej i świętej woli, ta wola i to pragnienie wchodzą w czyn, w czasie i miejscu określonym, by dodać do tej ciągłej modlitwy świętego pragnienia modlitwę ustną, podczas gdy dusza nie przestaje trwać w tej świętej woli. Modlitwę tę odprawia dusza zwykłe o oznaczonym czasie. Niekiedy nawet odmawiać ją będzie bez przerwy poza czasem jej poświęconym, wedle tego, czego wymaga miłość lub zbawienie bliźniego, zależnie od jego potrzeb, jego konieczności lub wedle stanu, w jakim kogo umieściłem.

        Istotnie każdy, wedle stanu swego, winien współdziałać w zbawieniu dusz, zgodnie z zasadą świętej woli. Wszystko, co czyni, słowem lub czynem dla zbawienia bliźniego, jest czynną modlitwą, którą by, jak sądzę, sam odmówił w tym czasie na właściwym miejscu. Lecz nawet poza tą obowiązkową modlitwą, wszystko to, co czyni z miłości dla bliźniego lub dla siebie, wszystkie uczynki zewnętrzne, jakiekolwiek by one były, są modlitwą (por. Koi 3,17). Jak to mój chwalebny apostoł Paweł powiedział, że nie przestaje modlić się, kto nie przestaje dobrze czynić. Dlatego rzekłem ci, że są różne rodzaje modlitwy czynnej, przez połączenie jej z modlitwą myślną: bo modlitwa czynna tak rozumiana, dokonuje się w uczuciu miłości, a to uczucie miłości jest modlitwą ustawiczną…

    • bozena said

      Dziekuje Leszku za „przypomnienie” „„Dialogu o Bożej Opatrzności” św. Katarzyny ze Sieny, jest to Dzielo, ktore kazdy uznajacy sie katolik powinien „duchowo przetrawic” jako pomoc „na swojej drodze do Nieba”

    • Leszek said

      Z książki Rajmunda z Kapui „Żywot św. Katarzyny ze Sieny”, z rozdz. ‚Cudowne uwolnienia opętanych’:
      269. Mieszkał w Sienie pewien mąż, nazywający się Michał Monaldu, notariusz. Często go widywałem, a to, co piszę, usłyszałem z jego ust. Gdy był już w podeszłym wieku, a miał żonę i dwie córki, postanowił za zgodą żony poświęcić się służbie Bożej, tak samo dwie córki dziewice oddać na służbę Panu Jezusowi. W tym celu udał się do żeńskiego klasztoru pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w tymże mieście. Ofiarował tam siebie – i wszystko, co miał – Bogu i św. Janowi, a swoje córki przekazał siostrom. Sam zaś ze swoją żoną zamieszkał poza klasztorem, by zająć się z miłości Bożej materialnymi sprawami klasztoru. Po jakimś czasie zdarzyło się z Bożego wyroku, że jedna z córek, Laurencia, w wieku około ośmiu lat uległa opętaniu przez szatana. A ponieważ ten wróg odwieczny często i okrutnie ją zadręczał, cały klasztor na tym cierpiał. Dlatego też siostry, nie mogąc znieść dłużej jej obecności u siebie, prosiły ojca, aby ją z klasztoru zabrał. Kiedy opuściła klasztor, okazało się, że zły duch zaczął przez jej usta mówić po łacinie, a dziewczynka w ogóle łaciny nie znała. Odpowiadała mimo to w tym języku na głębokie i trudne kwestie, odsłaniała często czyjeś grzechy i tajemnice. Wszystko to świadczyło o tym, że przebywał w niej potępiony duch, który z dopuszczenia Bożego, z przyczyn ludziom nieznanych, męczył niewinną dziewczynkę.
      270. Martwili się tym jej rodzice i bliscy i szukali zewsząd ratunku, by w jakiś sposób szatana z opętanej dziewczyny wyrzucić. Przywodzili ją do relikwii różnych, by dzięki ich cnotom i zasługom zły duch ją opuścił. Szczególną nadzieję pokładali w relikwiach brata Ambrożego z Zakonu Kaznodziejów, który od ponad stu lat jaśniał wieloma cudami, szczególnie zaś był pomocny w wypędzaniu duchów nieczystych. Szczególną moc miały tutaj jego kapa i szkaplerz, dotąd w całości przechowywane, czego sam byłem naocznym świadkiem. Przyprowadzono więc Laurencję do kościoła Braci Kaznodziejów, umieszczono ją na miejscu, gdzie spoczywał brat Ambroży, owinięto dziewczynę jego zakonną szatą i wzywano mocy Najwyższego, by przyszła z pomocą niewinnej opętanej. Jednakże jeszcze tym razem nie zostali wysłuchani, bo jak sądzę ani dziewczyna nie zgrzeszyła, ani jej rodzice, których znałem z ich chwalebnego życia, lecz sam Pan zechciał, żeby ujawniła się tutaj chwała świętej Dziewicy. Dlatego też i sam Ambroży, chociaż przebywający w chwale, chciał, żeby cud przypisany był pielgrzymującej jeszcze Katarzynie, by ujawniła się wiernym jej chwała, zanim rozstanie się z ciałem. I cóż dalej? Poradzono rodzicom, by Laurencję przedstawili Katarzynie. Kiedy ona się o tym dowiedziała, rzekła: „Cóż za pomysł? To ja codziennie zadręczana jestem przez złe duchy, więc jak sobie dam radę z duchami obcymi?”. Powiedziawszy to, ponieważ chciała uciec, a przez drzwi nie mogła, bo by ją wiedzieli czekający, wyszła przez dach i w ten sposób opuściła dom, tak by jej nie można było znaleźć. Jednakże widząc jej pokorę i ucieczkę przed ludzką chwałą, tym usilniej rodzice opętanej chcieli do niej dotrzeć i u niej znaleźć ratunek. cdn

    • Leszek said

      cd.: 271. Mając utrudniony do niej dostęp, ponieważ zabroniła swoim towarzyszkom, by ją w tej sprawie nagabywać, zwrócili się rodzice do brata Tomasza, jej spowiednika, o którym wiedzieli, że Dziewica jest mu we wszystkim posłuszna. Opowiedzieli mu o swoim nieszczęściu i błagali, by wpłynął tak na nią, aby przyszła im z pomocą. On serdecznie im współczując, świadom jednak, że sam nie ma władzy, by dysponować jej mocą czynienia cudów, znając także dobrze jej pokorę, wpadł na taki pomysł: Przyszedł któregoś wieczora do domu Dziewicy, która jednak była nieobecna, zabrawszy ze sobą opętaną dziewczynkę. Powiedział obecnej w domu towarzyszce Katarzyny, żeby kiedy ona wróci, oznajmiła jej, że ja pod posłuszeństwem nakazuję jej, by pozwoliła tej dziewczynce w swym mieszkaniu przenocować do rana. Po niedługim czasie Katarzyna wróciła, ujrzała w swoim pokoju dziewczynkę, i kiedy stwierdziła, że jest opętana przez demona, zapytała towarzyszki: „Kto tę dziewczynkę tu sprowadził?”.
      Kiedy ta powiedziała o poleceniu spowiednika, Katarzyna, czując się jakby zewsząd osaczona, uciekła się do zwykłego dla siebie ratunku: do modlitwy. Kazała dziewczynce razem ze sobą na kolanach się modlić, i tak przepędziła na walce z szatanem całą noc. I cóż dalej? Zanim nadszedł dzień, demon, chociaż z oporem, ale ostatecznie ustąpił pokonany, i dziewczynka wróciła do normalnego stanu. Aleksja, towarzyszka Katarzyny, dała o tym znać bratu Tomaszowi. Wtedy on razem z rodzicami Laurencji i z nią samą udali się do świętej Dziewicy i ze łzami dziękowali wszechmogącemu Bogu i Katarzynie. Po czym zamierzali rodzice córkę zabrać do siebie, ale Dziewica Pańska z Bożego objawienia, czując, co może jej się w przyszłości przydarzyć, rzekła do nich: „Pozwólcie, niech ona jakiś czas będzie z nami, bo tak będzie lepiej dla jej duchowego dobra”. Przyjęli to z wdzięcznością, zostawili córkę, a sami wrócili do siebie.

      272. Święta Dziewica zaś, dając dziewczynce zbawienne napomnienia i ucząc częstej modlitwy zarówno słowem, jak i własnym przykładem, zabroniła jej pod żadnym pozorem udawać się do domu rodziców, dopóki oni sami jej do siebie nie zabiorą. Trzymała się tego zakazu i z dniem każdym postępowała w dobrem. Ponieważ dom, gdzie Katarzyna przebywała, nie był jej własnym domem, ale Aleksji, ten zaś znajdował się bardzo blisko w pobliżu jej domu, zdarzyło się, że w tych dniach razem z Aleksja przeniosły się do domu Katarzyny, Laurencja natomiast razem z posługującą dziewczyną została w domu Aleksji. Kiedy po zachodzie słońca zaczęło się ściemniać i noc nadchodziła, Katarzyna przywołała szybko swoją towarzyszkę, kazała jej wziąć płaszcz, ponieważ chciała z nią udać się do domu, gdzie została dziewczynka. Gdy ta odrzekła, że nie wypada, by o tej porze kobiety pokazywały się na ulicy, usłyszała w odpowiedzi:
      „Musimy iść, ponieważ piekielny wilk tę naszą owieczkę wyrwaną z jego paszczy znowu zaatakował”.
      Wyszły więc obie z domu i kiedy dotarły do celu, zobaczyły Laurencję ogromnie na twarzy zmienioną, czerwoną i z wyrazem złości. Wtedy Dziewica rzekła:
      „Ty piekielny smoku, dlaczego odważyłeś się po raz drugi napadać na tę niewinną gałązkę? Ufam Panu Jezusowi Chrystusowi, Zbawicielowi i Oblubieńcowi mojemu, że tym razem będziesz tak wypędzony, że więcej już nie wrócisz”.
      Powiedziawszy to, zabrała dziewczynkę do domowego ołtarzyka i po chwili wyprowadziła ją już całkiem uwolnioną od złych sił, polecając, by dano jej możliwość odpoczynku. Zaraz rano Katarzyna posłała po rodziców i kiedy przyszli, rzekła do nich: „Możecie już teraz zabrać waszą córkę do siebie, bo już nigdy coś podobnego jej nie spotka”. Rzeczywistość aż do dzisiejszego dnia to potwierdza. Wróciła bowiem do klasztoru i do teraz trwa bez zarzutu w służbie Bożej, a ma już ponad siedemnaście lat. cdn

      • Leszek said

        273. Wszystko to przejąłem od brata Tomasza, następnie od Aleksji oraz Michała Monaldu, notariusza, ojca dziewczynki, który przez całe swoje życie żywił wielką cześć dla świętej Dziewicy jak do anioła Bożego, a w owym cudzie bez łez nie potrafił opowiadać. Starał się też jak najwięcej wiedzieć o nim, stąd też osobiście o nim rozmawiał z Dziewicą, zwłaszcza że ów demon zdawał się posiadać jakieś szczególne przywileje, że potrafił opierać się relikwiom i egzorcyzmom. Sama Dziewica mówiła, że ten niegodziwy duch był twardego karku, skoro mocowała się z nim aż do czwartej godziny nocą. W imię Zbawiciela nakazywała mu, by dziewczynkę opuścił, a on uparcie odmawiał. Po długiej walce, czując się zmuszonym do ustąpienia, rzekł:
        „Jeżeli z niej wyjdę, to wejdę w ciebie”.
        Dziewica mu na to odpowiedziała: „Jeżeli Pan na to da wyraźną zgodę, a ja wiem, że bez Jego pozwolenia ty nic nie możesz zrobić, to nie będę się broniła”.
        Wtedy ów pyszny duch, ugodzony strzałą prawdziwej pokory, utracił prawie całkiem moc, jaką miał nad dziewczynką, powodował jednak, że mowa jej była bełkotliwa i miała gardło opuchnięte. Wtedy Katarzyna dotknęła ręką jej szyi, z głęboką wiarą uczyniła znak krzyża i przywróciła gardło do normalnego stanu. Poznałeś więc, czytelniku cud i sposób, w jaki się dokonał, a także jego świadków tam obecnych, od których o tym cudzie sam się dowiedziałem.
        http://sienenka.blogspot.com/2012/01/18-zywot-cudowne-uwolnienia-opetanych.html

    • Dana said

      O miłosierdziu Bożym
      na podstawie Dialogu św. Katarzyny ze Sieny

      Zajrzyj także tutaj:
      »» św. Katarzyna Sieneńska, patronka III Zakonu
      »» Krótka biografia św. Katarzyny (Krystyna J. Olejniczak OPs)
      »» Duchowość i mistycyzm św. Katarzyny ze Sieny (Krystyna J. Olejniczak OPs)

      Najistotniejszą treścią Dialogu św. Katarzyny ze Sieny jest miłosierdzie Boże względem grzeszników, świata i Kościoła.
      Katarzyna w upojeniu miłosnym stojąc przed Bogiem mówiła Mu: „O wieczne miłosierdzie, które zakrywasz błędy stworzeń swoich. Nie dziwię się, że mówisz o tych, co porzucają grzech śmiertelny i wracają do Ciebie: «Nie będę pamiętał, że obrażałeś Mnie kiedykolwiek»! O niewysłowione miłosierdzie! Nie dziwię się, że mówisz tak do tych, którzy porzucają grzech, skoro mówisz o tych, co Cię prześladują: «Chcę, abyście się modlili za nich, iżbym uczynił im miłosierdzie». O miłosierdzie, które wypływa z boskości Twojej, Ojcze wieczny, które rządzi przez moc Twoją całym światem!”
      Boże miłosierdzie objawia się głównie w dziele stworzenia. Przez miłosierdzie Boże zostaliśmy stworzeni z nicości na obraz i podobieństwo Boże. Byt, który otrzymaliśmy, nie należał się nam.
      Przez miłosierdzie Boże jesteśmy także podtrzymywani w istnieniu, chociaż z powodu grzechów stworzenie zasługuje na unicestwienie.

      http://www.sluzew.tercjarze.dominikanie.pl/index.php?p=katarzyna_milosierdzie

  4. serce333 said

    Brońmy rodziny zdrowej, w Bogu i Jego prawach
    Podpiszmy list.
    http://ratujmyrodzine.pl/?emailing-dolacz-2

    Z Bogiem i Maryją

  5. halina said

    Problem człowieka jest w tym
    że człowiek nie wie gdzie jest wróg .
    Nie wie z kim walczyć ,
    nie wie skąd biorą sie te wszystkie nieszczęscia
    które go spotykają tutaj w świecie ziemskim .
    Skąd tyle cierpienia łez problemów nieprzychylności podstępu oszustwa przemocy wyzysku złych zachowań itd .
    Winnego upatruje w świecie ziemskim .

    A to jest własnie błąd .

    Bo prawdziwy wróg jest w świecie duchowym ,
    ma moznośc do działania przez podstęp i oszustwo
    tak by szkodzić , bo nikt mu nie przeszkadza .
    Nikt nie mówi mu NIE
    tylko wszyscy dają sie wprowadzać w błąd
    i podążać mylną drogą ku nieszczęściu i cierpieniu,
    Człowiek przez podstęp wroga Boga wszedł na drogę
    aby niszczyć to co szanowac powinien ,
    aby nie mogło podążać wszystko zgodnie z życzeniem Stwórcy .

    A winę zrzuca sie na człowieka
    który jest marionetką ubezwłasnowolnioną
    przez wroga Boga , przez szatana . .

    A prawda jest taka że wróg człowieka szatan
    jest w świecie duchowym .
    Człowiek go nie widzi oczyma ciała , lecz czuje sercem .
    Jest on wrogiem Boga w Trójcy św
    i chce zadać Bogu cierpienie
    tym ze wprowadza człowieka na drogę zatracenia ,
    na której człowiek człowiekowi jest wilkiem i podstępnym lisem,
    który niszczy prawde miłośc sprawiedliwośc ,
    a wprowadza cechy z piekła rodem ,
    kłamstwo egoizm pychę nienawiść przemoc itd
    I szatan przez podstęp kłamstwo oszustwo wprowadza to
    co niszczy ład i porządek ustanowiony przez Stwórce .
    Odcina człowieka od miłości
    którą ukochał człowieka Chrystus Król i chce wprowadzić do Królestwa Miłosci i Miłosierdzia
    Poczynania szatana wyrzucają Miłość ,
    tą którą ukochał człowieka i swiat Chrystus Król .

    Jest pytanie czy człowiek jest świadom tego co sie dzieje i w czym uczestniczy .

    Człowiek w XX wieku został wprowadzony w stan
    w którym na pierwszym miejscu jest szczęście i radośc doznawana ciałem , radość i zadowolenie ducha jest daleko na marginesie ,.

    Człowiek został odcięty od spraw świata duchowego , a świadomośc została oderwana od współpracy z Stwórcą .
    Człowiek sprawami świata ziemskiego pogrąża ducha .
    Dzieje sie to dlatego że przez nierozwagę wszedł w kooperacje i współprace z wrogiem Boga , z szatanem .
    A szatan tak manipuluje tak osacza tak kusi tak omotuje
    że człowiek wprowadzany jest w dezorientacje .
    A to skutkuje tym
    że to co złe wybierane jest jako że to jest dobre rozwiązanie ..

    Z woli Boga Ojca przyszedł Chrystus Król do człowieka i swiata
    po to by podać człowiekowi pomocna dłoń .
    By On Syn Boga Zywego mógł poprowadzić bój z szatanem tak aby został zmuszony szatan do opuszczenia wymiaru człowieka .

    Założył On kościół w którym są skupieni ci
    którzy do swego serca przyjęli Ducha św , bo otworzyli swoje serca na słowa Bożej Prawdy .I to właśnie im podpowiada Duch św jak maja robic by było dobrze , zgodnie z oczekiwaniem Boga Ojca Stworzyciela .

    Teraz jest pytanie do tych którzy weszli na stołki władzy kościoła Chrystusowego ,,,,, czy oni są świadomi tego co sie dzieje w świecie duchowym ?
    Czy oni są zaangażowani w to by prowadzić wole i swiadomośc wiernych na drogę prawidłowej współpracy z Bogiem . Na drogę pełnienia Woli Boga Ojca i osiągania Bożego celu ??

    Przecież widać gołym okiem
    że ci na stołkach władzy koscioła
    zajmują sie tylko oprawą wszystkiego w kościele co widzi i doznaje oko i ucho ciała człowieka .
    Jakby tylko ocena od strony świata ziemskiego była najważniejsza .

    I to jest najwiekszy błąd koscioła Jezusowego ,
    bo zajmuje sie sprawami które widzą oczy ciała ,
    a na marginesie pozostawiają wszystko
    to jak ocenia to wszystko Boża Sprawiedliwość .

    A Prawda jest taka
    że gdy zostaną prawidłowo rozwiązane sprawy świata duchowego , gdy zostanie usuniety wróg Boga i człowieka szatan ,
    to wówczas samoistnie dostosuje sie świat ziemski
    do tego jakim być powinien
    bo wypełni go i oświeci Duch św i poprowadzi wszystko i wszystkich Bozymi drogami do Bożego celu

    Dlatego tak ważną sprawą jest teraz to
    by powołać Chrystusa Króla na Króla Polski .
    By cały episkopat włączył sie
    w wypełnianie tego o co proszą z Nieba .
    By kościół w Polsce został przez biskupów i kapłanów wprowadzany na drogę prawidłowej współpracy z Bogiem .
    By zaczęli żyć bez grzechu bez przewinienia względem Boga
    By uczyli wiernych żyć bez przewinień względem Boga .
    By wchodził człowiek i swiat na drogę prawidłowej współpracy z Bogiem , tą która była w raju przed ingerencją szatana.
    Bo to gwarantuje odcięciem szatana od wymiaru człowieka .

    Odbudowa świata ziemskiego powinna sie rozpocząć od uporządkowania spraw świata duchowego i wepchniecie go na drogę wyznaczoną przez Boga .

    Nie tak jak chce człowiek
    by najwpierw uporządkowane były sprawy świata ziemskiego a potem duchowego .
    Bo to jest robota od tyłu .
    Jak zresztą wszystko to co powoduje i buduje szatan .
    Odwraca wszystko do góry nogiem
    po to by szedł człowiek do tyłu a nie do przodu .
    Ale by cały czas był w przekonaniu że dobrze czyni
    By człowiekowi wydawało sie że już szczęście osiągnąl ,
    a tym czasem prawda jest taka
    że wszystko pograża sie całkowicie w haosie i cierpieniu .
    Coraz dalej odchodzi od współpracy z Bogiem w Trójcy św .
    I podąża do samounicestwienia sie .

    Tylko Chrystus Król .
    I to na pierwszym miejscu u rządzących państwem i kościołem .
    Bo rozmodlony i pielgrzymujący naród Polski już zaczyna prawidłowo współpracować z Chrystusem Królem , czyniąc to co zleca Bóg do wykonania .Otwiera serce przed Jezusem by On mógł działac tak jak życzy sobie tego .

  6. cox21 said

    Znajoma mojej mamy powiedziała kiedyś- ,,A niechby i sam diabeł rządził, bylebym tylko miała pieniądze”. Tak niestety myśli dużo ludzi i to faktycznie jest przerażające.

    • Gosia 3 said

      Moja koleżanka w pracy dużo młodsza ode mnie pochodząca ze Śląska także powiedziała coś podobnego. ” A niech i Niemcy rządzą u nas aby nam dobrze było”. No i prawie, że rzadzą, bo przewodnictwo Niemiec w UE jest wyrażne. I co ma z tego 3 albo 4 razy mniej zarabia niż Niemiec.
      Takich mamy niestety niektórych naszych rodaków. Tragedia, kto ich wychowywał.

    • halina said

      No i tym sposobem wszedł na pierwsze miejsce bóg pieniądz .
      Sprawy ducha sa na marginesie ,
      a liczy sie tylko to co dotyczy ciała .
      Tym sposobem książe ciemności szatan ma władze
      bo mało kto na pierwszym miejscu ma to
      by przynależeć do Boga i Jemu służyć .
      Mało kto przy podejmowaniu decyzji kieruje sie kryteriami
      ,,,,a co mój duch będzie miał z tego .Czy to jest w zgodności z kryteriami Bożej Sprawiedliwości ,z nauką Chrystusa .
      Zawsze przy podejmowaniu decyzji jest brany pod rozwagę tylko punkt widzenia ciała .

      Tym sie różnię od Twojej mamy COX21
      że ja wolałam cierpieć i płakać
      ale bronić sie i moja rodzine i nie tylko
      by szatan nie miał do nas dostępu .
      A Twoja mama i jej podobni
      poddali sie walkowerem i zeszli z pola walki .

      Gdyby wszyscy przyjęli taka postawe ,
      to w świecie duchowym by zwyciężył szatan
      i przedarłby sie w wymiar świata ziemskiego ,
      bo ludzka świadomośc i wola nie broniłaby sie
      a tu by był wypływ nienawiści i wszelkiego szatańskiego plugastwa .
      A tak to ten czas znaczony KONIEC SWIATA przechodzi w miarę łagodnie .. Bo człowiek żyjący wśród świata nie pozwolił sie odciąc od łączności z Bogiem .
      I Boża pomoc i łaska dociera do wymiaru człowieka .
      Z człowiekiem samym szatan by sobie poradził bez problemu , ale jak Bóg jest w współpracy z człowiekiem to ma juz wiekszy problem .
      I zostanie zmuszony do opuszczenia wymiaru człowieka .
      A to już tylko kwestia czasu .

      Walka miała rozegrać sie w świecie duchowym i tam sie zakończyć .
      Wojownicy modlitwy tak blokowali dostępu do wymiaru człowieka że walka nie wdarła sie na świat ziemski ,
      bo gdyby wyszła
      to by kula ziemska została rozbita .
      O tym mówiono w przekazach w Oławie .

      Jednym słowem naród Polski stanął na wysokości zadania .
      Stanął do walki z szatanem i wprowadza w wymiar człowieka Chrystusa Króla .
      Czy to nie piekne waleczny Polski Narodzie ??

      Tak jak wszystkie inne waleczne Polskie pokolenia stawały na wysokosci zadania , tak i to pokolenie staje na wysokości zadania i okryje sie chwałą na kartach historii.

      Chryste Królu przybądz i działaj jako Jedyny prawdziwy prawowity Król i Pan człowieka i swiata .
      Niechaj wszystko i wszystkich wypałnia Duch św i wprowadza w skład Królestwa Twego .
      Niechaj wszystkie serca kształtuja sie i formuja na wzór Twego Najswietrzego Serca i Niepokalanego Serca Maryji .
      Niechaj bedzie pelniona wola Boga tu na ziemi , tak jak jest pelniona w niebie .

    • Dana said

      Nie samym chlebem żyje człowiek.

      Kuszenie Jezusa
      1 Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. 2 A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. 3 Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem”. 4 Lecz On mu odparł: „Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”.
      5 Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni 6 i rzekł Mu: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. 7 Odrzekł mu Jezus: „Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”.
      8 Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych 9 i rzekł do Niego: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon”. 10 Na to odrzekł mu Jezus: „Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. 11 Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.

  7. Dzieje się…
    Wczoraj gorąco w cieniu 23stopnie, dziś przed południem 3stopnie i zimny wiatr. Wczoraj w koszulce z krótkim rękawkiem a dziś… w kalesonach.
    Do tego dochodzą jakieś dziwne dźwięki.

    • cox21 said

      U mnie było wczoraj w pewnym momencie dnia 30 stopni w cieniu. Ok 15 nadeszła burza i temperatura spadła do 16 stopni.

    • Dana said

      Kwiecień-plecień poprzeplata trochę zimy trochę lata .

    • Leszek said

      Było powiedziane, że gdy zbliżać się będzie czas powrotu Pana na końcu Czasów, to jednym z tego znaków będę zakłócenia w klimacie, polegającym na tym, że pory roku nie będą rozpoznawalne w przynależnym im przez Stwórcę czasie (Rdz 1,14; Mdr 7,18), czyli innymi słowy w coraz większym stopniu pojawiające się zaskakujące anomalie pogodowe, jakie zresztą możemy zaobserwować w przyrodzie: w świecie flory i fauny. I jak to ma miejsce w naszych czasach: w czas kalendarzowej zimy jest raczej wiosna czy jesień itd., a nawet są dni, że nie tylko – jak piszesz Powiewie ze Wschodu – wczoraj było jakby lato i dzisiaj jest późna jesień, czy prawie zima, ale więcej w jednym dniu można zobaczyć/przeżyć każdą porę roku.
      Przy Orędziu nr 485e zatyt. ‚Koniec Czasów’ Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów mam zapisany tej, oto treści dopisek:
      „Naturalny porządek rzeczy jest zakłócony i pojawiają się często nieprawidłowości: powodzie, pożary, głód, trzęsienia ziemi, susze, fale pływowe, wypadki drogowe, zniszczenia na wielka skalę, różnego rodzaju klęski naturalne i niezwykłe anomalia pogodowe. wielu ludzi umiera z powodu wojen, zakaźnych i nieuleczalnych chorób. Wszystkie te katastrofy są znakami nadchodzącej kary Bożej i powinniście wiedzieć, że ten czas jest bliski” (słowa Matki Bożej z Naju w Japonii).

  8. bricksky said

    • tomaszgd said

      Kukiz wyrasta na czarnego konia. Może wg mnie osiągnąć nawet kilkanaście procent. On, choć po przejściach, ma poglądy katolickie, ale już jego popierający niekoniecznie. Dlatego nawet jak Kukiz poprze Dudę w drugiej turze niekoniecznie przełoży się to na głosy jego wyborców z pierwszej tury. Liroy czy Wojewódzki to osoby palikotowe. Zagłosują na Komorowskiego. Stąd też ich sprytny numer z poparciem Kukiza. Na tę chwilę ostateczny wynik wygląda raczej źle ale do rozstrzygnięcia mamy jeszcze 3,5 tygodnia, debaty i dużo nieprzewidzianych zdarzeń, które mogą odwrócić sytuację.

  9. pio0 said

    Tydzień Modlitw o Powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. W tym roku towarzyszy mu hasło „Powołania a świętość: poruszeni Pięknem”. 26.IV.2015 – 3.V.2015

    Modlitwa o powołania misyjne

    Boże, Ty pragniesz, aby cały świat usłyszal Dobrą Nowinę, a każdy człowiek został zbawiony; wejrzyj na wielu młodych w naszej Archidiecezji i natchnij ich duchem misyjnym, by gotowi byli opuścić wszystko z miłości do Ciebie i zapragnęli zaniść Ewangelię innym narodom. Wspieraj swoim błogosławieństwem misjonarzy i misjonarki z naszej Archidiecezji, niech ich ewangelizacyjny trud wyda obfity plon. Amen.

  10. Adrian said

    [b]Fatalna sytuacja międzynarodowa Polski – III RP zupełnie nic nie znaczy w świecie[/b]

    Sytuacja międzynarodowa Polski jest obecnie nie do pozazdroszczenia. Polacy żyją w przeświadczeniu, że jesteśmy częścią zachodu, państwem unijnym, a jednocześnie najgorliwszym sprzymierzeńcem USA. Fakty są jednak takie, że w UE niepodzielnie rządzą Niemcy, a my staliśmy się krajem niesuwerennym, którego prawo, stanowione jest w ośrodkach zagranicznych. Sojusz z USA też jest bardzo osobliwy, bo Amerykanie traktują nas jak głupków, których w imię realizacji własnych interesów wyślą wkrótce na wojnę z Rosją.

    Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma ostatnio pełne ręce roboty. Rozpętano wielką medialną antyrosyjską szopkę, której finałem stał się zakaz wjazdu na terytorium Polski dla rosyjskiego klubu motocyklowego „Nocne Wilki”. Zostało to odebrane w Rosji jako wrogi akt i wykorzystano to wskazując tamtejszej opinii publicznej, że Polacy są rzeczywiście pachołkami Amerykanów i robią to co każe im Waszyngton.

    Dowodów na to, że tak właśnie jest mamy aż nadto. Wystarczy przypomnieć aferę z tajnymi więzieniami CIA na Mazurach, albo kwestię ostatniego zamachu stanu na Ukrainie, w którego organizację kazali nam się włączyć prawdopodobnie właśnie Amerykanie. Symboliczne jest to, że potem gdy doszło do eskalacji z konfliktem zbrojnym włącznie znowu kazano nam się wycofać w myśl rasistowskiej zasady „murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”. Problem jednak w tym, że ewentualne konsekwencje naszego zaangażowania w tę hucpę dotkną wszystkich Polaków i nikt już nie ukrywa, że nasz kraj jest zagrożony zaangażowaniem militarnym w montowaną właśnie wojnę USA z Rosją.

    Reżymowe telewizje w Polsce dwoją się i troją w przekonywaniu obywateli, że teraz mamy gwarancje NATO, a przede wszystkim USA, które wywiąże się ze zobowiązań sojuszniczych na wypadek wojny. Jest to przedstawiane jako oczywistość, że Amerykanie to nasi sprzymierzeńcy, którzy nie zostawią nas na lodzie jak zrobiły we wrześniu 1939 roku Anglia i Francja. Czy jednak USA jest rzeczywiście państwem przyjaznym Polsce? Jest to bardzo wątpliwe, a dowodem na to był ostatni skandal ze zrównaniem odpowiedzialności naszego kraju za holokaust.

    Wroga w stosunku do Polski wypowiedź padła z ust nie byle kogo, bo Jamesa Comeya, szefa FBI. Nasz MSZ zareagował sugerując potrzebę przeprosin, za tę potwarz, ale jak się okazało, rząd USA nie pozwolił przeprosić Polaków obawiając się reakcji Izraela. To w jasny sposób wskazuje na to, kto rzeczywiście rządzi w USA i który kraj jest traktowany jako poważny, a który jest tylko serwilistycznym organizmem zależnym. Nasi politycy bezrefleksyjnie biją pokłony USA i nawet w tej upokarzającej sytuacji politycy partii rządzącej z uśmiechem na ustach mówili, że nie ma sprawy, wszystko jest wyjaśnione i trzeba skończyć temat.

    Reasumując nasz MSZ ma złe stosunki z MSZ Rosji i złe stosunki z MSZ USA, które są klajstrowane w mediach głupimi uśmieszkami polskojęzycznych polityków udających, że Amerykanie podlizujący się Żydom wcale nie plują nam w twarz. Co więcej Polska ma złe stosunki dyplomatyczne z większością sąsiadów. Na Litwie i na Białorusi otwarcie szkaluje się mniejszość polską, co przez władze z Warszawy jest też zbywane uśmieszkami. Nie cierpią nas Czesi i Słowacy, a Niemcy realizują długofalową politykę mającą na celu odzyskanie dzisiejszych polskich ziem zachodnich.

    Podobne plany względem naszych ziem wschodnich mają nasi ukochani obecnie przez warszawską władzę „banderowcy” z Ukrainy. Kraj ten może bardzo szybko pogrążyć się w chaosie, co spowoduje pełne przejęcie władzy przez ukraińskich nacjonalistów. Może to skutkować nawet wojną Ukrainy z Polską, bo choćby nie wiem jak zakłamywać historię, dzisiejsi spadkobiercy mordercy Polaków, Stefana Bandery, tylko czekają na to, aż ktoś rzuci hasło „Riezać Lachów”

    Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/fatalna-sytuacja-miedzynarodowa-polski-iii-rp-zupelnie-nic-nie-znaczy-w-swiecie

    • kpi said

      A propos Ukrainy, to warto poczytać, jak się tam reorganizują „wolne media” po usunięciu rosyjskich kanałów:
      http://www.satkurier.pl/news/114948/erotyka-zastapi-rosyjskie-kanaly-na-ukrainie.html

    • Pokręć said

      „Zostało to odebrane w Rosji jako wrogi akt i wykorzystano to wskazując tamtejszej opinii publicznej, że Polacy są rzeczywiście pachołkami Amerykanów i robią to co każe im Waszyngton.” – ale TAK WŁAŚNIE JEST!!!! Co miał na mysi Sikorski, jak jeszcze był ministrem, nagrany na jakiejś taśmie mówił, że my robimy Ameryce laskę za kompletne friko. Nawet nasz szef dyplomacji miał tego świadomość. Ten obecny wie to równie dobrze…

  11. mamoczy said

    Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: „Pokój i bezpieczeństwo” – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą.
    Źródło: 1 Tes 5,1–3

    A, Komorowski krzyczy ! ” Zgoda i Bezpieczeństwo” !
    Też znak czasu jak wiele mówi się o pokoju ostatnim czasy i o bezpieczeństwie . A, po cichu każdy się zbroi . Znaki czasu na naszych oczach ,

    • Znakinaniebie said

      Raczej nie należy się spodziewać pokoju na świecie. Pokój będzie ogłoszony ale w stosunkach Zachodu z Iranem. Mają być zniesione sankcje oraz ma być zastosowana bardziej łagodna polityka w odniesieniu do tego państwa. Gdy będzie to odtrąbione wtedy przyjdzie najgorsze. Poza tym wg proroctwa z Lourdes oczyszczenie świata ma się rozpocząć od zrzucenia bomby na miasto w Persji. Dlatego właśnie ten kraj jest kluczem do przyszłych wydarzeń.

  12. bozena2 said

    Zdaje się Panie Adminie, że na to czekałeś. Ja dalej twierdzę, że prawdziwa walka fair play powinna odbywać się na rzeczowe argumenty, a nie przez cenzurę i blokowanie ludzkich myśli i sadów( bo przynajmniej wiadomo co myślą i sadzą i można to u nich w logiczny i kulturalny sposób przepracować). A tak będą dalej będą myśleć , co myślą , tylko już nie tak ochotnie o tym mówić.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wyscig-szczurow-2015-04

  13. Krystyna Sz said

    Leszku, dziekuje za Twoje rozwazania poswiecone dzielu Katarzyny Sienenskiej. Jestem pelna podziwu dla Twojej wiedzy. Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich.

  14. Pokręć said

    Ludzie myślą rozsądnie – po co zdzierać zelówki i iść do wyborów, jak i tak wygra ten, kogo wybiorą ci, co liczą glosy… Ja pójdę do wyborów, bo już taki głupi jestem i wiele rzeczy robię po prostu „dla zasady”, ale złudzeń nie mam.

    • Margaretka said

      To jest właśnie głupie a nie rozsądne. Nawet zakładając że będą oszukiwać, to trudniej im będzie oszukać na większą skalę niż na mniejszą. Im więcej ludzi zagłosuje, tym większa świadomość sytuacji, a tak większość nie pójdzie, więc łatwiej zaakceptuje najgorszy wybór, bo jak się sprzeciwić skoro stało się z boku!

      • cox21 said

        Racja.

      • Pokręć said

        No, jakaś tam racja jest, prawda. Niemniej jednak – ja złudzeń nie mam. jak w jakichś objawieniach Matka Boża mówi, że jak się nie nawrócimy, to będzie kataklizm, to ja rozumiem to, że będzie kataklizm. Bo cuda są różne, nieuleczalnie chorzy zdrowieją, umarli powstają z martwych, kawałek chleba zamienia się w mięsień sercowy Pana Jezusa w sposób widzialny dla naszych oczu (a tak naprawdę, to to się dzieje zawsze, na każdej Mszy Św.), ale taki cud, żeby ludzie grzech porzucili – to się zdarzył tylko raz, w Niniwie za proroka Jonasza. I to by było na tyle.

  15. sara10 said

    Koniecznie przeczytajcie!!!

    Gość2 godziny temu

    15.Maja 2015 r. stan wyjątkowy w Polsce -wystąpienie – nagranie w TV B. Komorowskiego i E. Kopacz gotowi. Koperty opatrzone opisem „operacja kraj 2015 ” otrzymali już, komendanci wojewódzcy policja państwowa, straż graniczna, j.w.p oraz prezydenci miast, burmistrzowie i wójtowie + wszystkie urzędy administracji rządowej – wojewodowie a za ich pośrednictwem komórki do spraw wojskowych przy zakładach pracy podlegających militaryzacji, szpitale, wodociągi. Przygotowania idą pełną parą – /bo/oni nie mogą oddać władzy!!!!!!!!!!!!!!! Bo pójdą siedzieć………..

    – 15.MAJA 2015 – WPROWADZENIE WOJSK NATO , SIŁ POLICYJNYCH I SŁ. SPECJALNYCH NA TERYTORIUM POLSKI – ĆWICZENIA „KRAJ 2015″ –

    W KOLEJNOŚCI WYDARZEŃ

    – 10 MAJ 2015 : koniec wyborów prezydenckich , początek liczenia głosów przez PKW pod nadzorem ABW – metodą RĘCZNĄ !!

    link zawiera linki agencji prasowych o tym

    https://miziaforum.w…efow-kbw-i-abw/

    – 15.maja 2015 r- ogłoszenie wyników wyborów przez PKW – PREZYDENT WYBRANY W PIERWSZEJ TURZE – BRONISŁAW KOMOROWSKI

    – 15 MAJA 2015 R. OKOŁO GODZINY 3,00 ROZPOCZĘCIE ĆWICZEŃ WOJSKOWO POLICYJNYCH O KRYPTONIMIE „KRAJ 2015″

    – 15 MAJ 2015 – OFICJALNY KOMUNIKAT PKW W SPRAWIE ELEKCJI PREZYDENCKIEJ OKOŁO GODZINY 12,00

    – 15.MAJ 2015 – OD GODZIN PORANNYCH TRWAJĄ ĆWICZENIA „KRAJ 2015 ” OKOŁO 30 000 POWOŁANYCH REZERWISTÓW WOJSKA POLSKIEGO + ZAWODOWI ŻOŁNIERZE , OPRUCZ WOJSKA W ĆWICZENIACH BIORĄ UDZIAŁ URZĘDNICY RZĄDOWI I SAMORZĄDOWI , ORAZ KONTYNGENT POLICYJNO WOJSKOWY PAŃSTW NATO W ZWIĄZKU Z ĆWICZENIAMI DZIAŁANIA I WSPÓŁDZIAŁANIA W RAMACH USTAWY 1066 O WSPARCIU NA TERYTORIUM III R.P SIŁ WOJSKOWO POLICYJNYCH SIŁAMI WOJSKOWO POLICYJNYMI U.E I NATO

    „projekt dotyczy umożliwienia funkcjonariuszom lub pracownikom państw członkowskich UE i innych państw stosujących dorobek Schengen oraz państw trzecich udziału we wspólnych operacjach na terytorium RP (ochrona porządku i bezpieczeństwa publicznego, zapobieganie przestępczości, w trakcie zgromadzeń, imprez masowych”

    http://www.sejm.gov….roc.xsp?nr=1066

    ĆWICZENIA O KRYPTONIMIE „KRAJ 2015″ – TO WPROWADZENIE OBCYCH WOJSK I SIŁ POLICYJNYCH POD POZOREM ĆWICZEŃ

    W CELU ZAPEWNIENIA REELEKCJI BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO NA NASTĘPNĄ KADENCJE

    zapewne ogłoszenie B.Komorowskiego zwycięscą MOŻE WYWOŁAĆ SZEREG NIEPOKOJÓW SPOŁECZNYCH

    KTÓRE BĘDZIE TRZEBA STANOWCZO I RADYKALNIE PACYFIKOWAĆ

    DODATKOWYM ARGUMENTEM ZA PRZEDŁUŻAJĄCYM SIĘ POBYTEM SŁ. SPECJALNYCH , SIŁ POLICYJNYCH I WOJSKOWYCH OBCYCH PAŃSTW – BĘDZIE POWOŁYWANIE SIĘ NA ZAGROŻENIE POLSKI ZE STRONY ROSJI .

    p.s. w 18 wieku w Polsce była taka sytuacja gdy wprowadzone wojska rosyjskie pilnowały pod polskim sejmem aby posłowie właściwie głosowali !!!

    ĆWICZENIA „KRAJ 2015″ oficjalny scenariusz ( BEZ INFORMACJI ŻE GŁÓWNYM CELEM JEST PRZEĆWICZENIE DZIAŁANIA USTAWY 1066 – o BRATNIEJ POMOCY !!

    NIE BĄDŹCIE NAIWNI – PAMIĘTACIE SŁOWA BRONKA ” PREZYDENT GDZIEŚ POLECI I WSZYSTKO SIĘ ZMIENI….”

    TERAZ ODNOŚNIE ĆWICZEŃ BRONISŁAW KOMOROWSKI OFICJALNIE SIĘ WYPOWIEDZIAŁ ” Polska uchroni się przed ew. zamachem? Komorowski„

    TAK POLSKA UCHRONI SIĘ PRZED EWENTUALNYM ZAMACHEM NA DEMOKRATYCZNY WYNIK WYBORÓW I PRÓBĘ OBALENIA DEMOKRATYCZNIE WYBRANEGO PREZYDENTA BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO !!

    WYBRANEGO JUŻ W PIERWSZEJ TURZE !!!!!

    http://katalogi.pl/234490-iii-wojna-światowa-rozdział-ix.html/page-94#entry2922141

    • Ahil said

      To POWINNO BYĆ na głównej stronie, jako wiadomość dnia!

    • Czy ten scenariusz się odbędzie niedługo się przekonamy. Ostatnio miałem bardzo realistyczny sen, w którym w wielkich pośpiechu organizowałem niezbędne rzeczy z uwagi na jakieś wielkie i nieuchronne wydarzenie.
      Dla mojego brata, który mieszka i żyje w Brukseli tak jak żyją tam ludzie (chodzi o sposób, żyje dniem, bez religii, właściwej wiary) pojawiła się we śnie nasza zmarła (w dziwnych okolicznościach) 4 lata temu babcia.
      Była piękna i mówiła:
      NICZEGO NIE WYRZUCAĆ. WSZYSTKO SIĘ PRZYDA! Chodziło jej o rzeczy, które pozostawiła w swoim starym domku na wsi. A które gdy się na nie patrzy to stare i zardzewiałe rupiecie.
      Te słowa mają sens gdy człowiek w pośpiechu musi uciekać z miasta i chronić się na wsi.
      Mój brat nie czyta objawień, nie zna przepowiedni, w ogóle się tym nie interesuje, wiec nie można powiedzieć że jest „spaczony”.
      Ostatnio gdy segregował w domu zakupy (wśród nich były i konserwy) słuchałem – modliłem się Litanią do wszystkich Świętych po łacinie. Gdy były wezwania kolejnych Świętych Pańskich ja powtarzałem imiona w myślach wyciągając z torby zakupy. Wówczas (nie pamiętam przy którym świętym) trzymając konserwę usłyszałem: NIE WYRZUCAJ PUSZEK! UMYJ , ZACHOWAJ PRZYDADZĄ SIĘ DO PODGRZEWANIE NA OGNISKU!
      Musza iść ciężkie czasy…

      • Beata said

        Prawie wszystko zamówione. Puszki wojskowe do niczego, zwykłe konserwy lepsze.

        • Gosia 3 said

          Tak żyjemy w czasach ostatecznych w czasie wyznaczonym na który składają się dwa czasy i pół czasu co jest powiedziane w Księdze Daniela. Jesteśmy grubo po połowie tego czasu. A ohyda spustoszenia w wielu kościołach już jest. To pomyślcie jak mało czasu zostało do Przyjścia Jezusa a do Miłosierdzia jego jeszcze mniej. Szykujmy bagaże dobrych uczynków bo czeka nas podróż w czasie z której niektórzy będą musieli wrócić. Ci co będą mieli puste bagaże i nie okażą w tej godzinie skruchy przesądzą sami o swoim losie , Ci z pełnymi bagażami albo wstąpią do Nieba by na koniec zstąpić z Panem jako Jeruzalem , albo zostaną na Ziemi by pomóc tym żałującym za swoje grzechy w chwili Miłosierdzia.

          10.01.2014 r godz. 15 min 52 piątek

          TAK MNIE SKRUSZ, TAK MNIE ZŁAM , TAK MNIE WYPAL PANIE, BYS ZOSTAŁ TYLKO TY JEDYNIE TY. ( modlitwa moje znajomej przed NS)

          TO SIĘ DOKONAŁO DZIECKO MOJE! TRZYMAM CIE JUŻ MOCNO ZA RĘKĘ I BĘDĘ CIE PROWADZIŁ DO KOŃCA. ZAUFAŁAŚ MI I DZIŚ PRZED NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM ZROBIŁAŚ TO O CO CIĘ POPOROSILEM. CIESZĘ SIĘ ,ŻE SŁUCHASZ MOJEGO GLOSU ROZPACZY, TAK WOŁAM TYLE TERAZ DZIECI DO WAS. MOWIŁEM CI,ŻE TO CO MA SIĘ WYDARZYĆ JEST BLISKO I BĘDZIE TO OGROMNY WSTRZĄS DALA LUDZI.
          DZIECI DROGIE MÓJ OJCIEC NIE MOŻE JUŻ CZEKAĆ , BO MIŁOSIERDZIE MUSI ZATRZYMAĆ TEN ŚWIAT UPADAJĄCY POD NAPOREM GRZECHU.
          CIESZĘ SIĘ, ŻE TAK MODLICIE SIE MOJE DZIECI , DZIĘKI TEMU NIEKTÓRE OPORNE DUSZE WRACAJĄ DO MNIE. PROSZĘ CIĘ……….
          ……………………………………………………………………………………………………..
          ………………………………………………………………………………………………….
          …………………………………………………………………………………………………. TE WSZYSTKIE ROZRZUCONE DUSZE , KTÓRE OZNACZYLEM KRWIĄ BARANKA I WY BEDZIECIE ŚWIADCZYC O BOGU NA TEJ ZIEMI PO OSTRZEŻENIU.
          PO TO WAS POWOŁAŁEM I NIE PATRZCIE WSTECZ TYLKO DO PRZODU ABY PRZYGOTOWAC ŚWIAT NA MOJE PRZYJŚCIE.
          ODNOWA DUCHOWA NASTĄPI PO OSTRZEŻENIU , JEDNAK WIELU I TAK MNIE ODRZUCI. PÓJDĄ ZA GRZECHEM I ZATRACENIEM , ZA DOBRAMI TEGO ŚWIATA.
          ………..!!! SZYKUJCIE SIĘ DO PODRÓŻY , BO JUZ WAM TO MÓWIŁEM , ŻE TO BĘDZIE PODRÓŻ W CZASIE . ZROZUMIESZ TO JAK BĘDZIE JUŻ PO TYM WYDARZENIU MIŁOSIERDZIA. DŁUŻEJ NIE MOGĘ CZEKAC , BO TO JEST NAJLEPSZY MOMENT DLA ŚWIATA. JEST CORAZ GORZEJ Z GRZECHEM , A NIEKTÓRZY MUSZA PONIEŚĆ KARE OD MOJEGO OJCA. JEDNI ZROZUMIEJĄ INNI NIC Z TEGO NIE WYNIOSĄ. ZOBACZYSZ UTRACONE LĄDY I OGROMNE ZNISZCZENIA.
          NIE LĘKAJ SIĘ , ZOBACZ JAK CIĘ PRZYGOTOWALEM , KIEDYŚ BYS BYŁA PRZESTRASZONA.
          TO MUSI MOJE KOCHANE DZIECKO PRZYJŚC , BO ŚWIAT SIĘ ZATRACIŁ I ODRZUCIŁ MNIE TEGO , KTÓRY UMARŁ ZA WASZE GRZECHY……
          ……………………………………………………………………………………………………….
          …………………………………………………………………………………………………….. .
          JESTEM JEZUSEM MIŁOSIERNYM ALE TEŻ BARDZO SPRAWIEDLIWYM I NIKT NIE MOŻE WĄTPIĆ WE MNIE I ŻE DO NIEGO MÓWIĘ…..

          ( wybaczcie ale dalej wiele prywatnych słów …………………………………..

          WASZ JEZUS

        • bozena2 said

          Dziękuję .

        • Gosia 3 said

          Wspólne manewry Rosji i Chin na Morzu Śródziemnym 15 maja .
          Trzęsienie Ziemi o sile 6,9 Richtera w Papui – Nowej Gwinei. ostania wiadomość spisana

        • Gosia 3 said

          spisana z paska TV-24, pierwsza wiadomość także z tego kanału. ( dokończenie poprzedniego komentarza)

        • Donald said

          Gosiu 3, czy mogłabyś przypomnieć również to najnowsze orędzie??

        • Gosia 3 said

          Donaldzie! spełniam Twoją prośbę. Ostanie przesłanie , które Wam przekazałam.

          17.04.2015 r. piątek godz. 15 min 24

          WIELKIE CHWILE UNIESIENIA PRZED WAMI MOJE DROGIE DZIECI.

          POZBIERAŁEM WAS JUŻ MOJE DZIECI W JEDNĄ RESZTĘ KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO ,ABYŚCIE MOGŁY SIĘ ODNALEŻĆ GDY PRZYJDZIE ZAWIERUCHA ŚWIATOWA. TERAZ ZAWSZE TRZYMAJCIE PRZY SOBIE PIECZĘCIE BOGA ŻYWEGO , ABY WAS OSŁANIAŁY PRZED WASZYMI WROGAMI KOŚCIOŁA.

          DROGIE DZIECI! BÓG OJCIEC JUŻ NIE MOŻE CZEKAĆ DŁUŻEJ, ABY SIE WSZYSTKIE PIECZĘCIE Z APOKALIPSY NIE OTWIERAŁY. MUSICIE BYĆ W KAŻDEJ CHWILI GOTOWE DO MOJEJ INTERWENCJI. POWIADOMCIE O TYM SWOICH BLISKICH I PRZYJACIÓŁ ORAZ TYCH , KTÓRZY UZNAJĄ MNIE SYNA- JEZUSA CHRYSTUSA JAKO SWOJEGO MESJASZA.

          W POLSCE PODCZAS WYBORÓW PREZYDENCKICH BĘDZIE OGROMNY NIEPOKÓJ , ALE JA Z CAŁYM NIEBEM WAM POMOŻEMY I OSŁONIMY PRZED ZŁEM , KTORE JEST SZYKOWANE NA WASZ UMECZONY NARÓD.

          MUSICIE CAŁY CZAS MI UFAĆ I MODLIĆ SIĘ W DALSZYM CIĄGU NA RÓŻAŃCU ŚWĘTYM .

          SŁYSZYMY WASZE MODLITWY I TYLKO TE MODLITWY WAS TERAZ OBRONIĄ PRZED KNUCIEM NA WASZ POLSKI NARÓD. WROGOWIE WAS OTOCZYLI Z KAŻDEJ STRONY I NIKT WAM NIE POMOŻE POZA CALYM ZASTĘPEM NIEBIESKIM.

          MOJE UKOCHANE DZIECI CZY WY JUŻ NA PEWNO DOBRZE JESTEŚCIE PRZYGOTOWANI DO PODRÓZY , KTORA WAS WKRÓTCE CZEKA?

          SERCE MIEJCIE CZYSTE JAK ŻRÓDLANA WODA I NIE OGLĄDAJCIE SIE JUZ WSTECZ , BO WSZYSTKO TERAZ BEDZIE PŁYNĘŁO NAPRZÓD I W KIERUNKU STWÓRCY ŚWIATA. WASZE BAGAŻE , TO WASZE UCZYNKI MILOSIERDZIA BOŻEGO WOBEC BLIŻNICH – NIECH BĘDĄ WYPEŁNIONE PO BRZEGI.

          ……….! WIDZIAŁAŚ DZISIAJ JAK SZŁAŚ DO PRACY TĘ BIEDNĄ KOBIETĘ , ŚCISKAJĄCĄ W DŁONIACH KAWAŁEK CHLEBA. TO BYŁEM JA JEZUS CHRYSTUS , KTÓRY OCZEKIWAŁ ,ŻE ZATRZYMASZ SIĘ PRZY MNIE.

          MUSISZ TERAZ TEN FAKT PRZYJĄĆ DO SIEBIE MOJE DZIECKO , MUSISZ UMIEC PRZYSTANĄĆ PRZY JEZUSIE CHRYSTUSIE I SPOJRZEĆ MI W OCZY. CZEKAŁEM ,ŻE TO ZROBISZ. MUSISZ NABRAĆ TEJ ODWAGI I NIE PATRZEĆ CO SIE STANIE ( bałam się że ta osoba może dziwnie zareagować i ktoś zobaczy to z okna mojej pracy) I NIE PATRZEĆ CO SIE STANIE I ŻE KTOŚ CIĘ ZOBACZY. NIE MOŻNA OBOJĘTNIE PRZECHODZIĆ WOBEC TAKIEGO SMUTNEGO WYDARZENIA . JA OD CIEBIE OCZEKUJĘ JUŻ TERAZ WIĘCEJ. PAMIĘTAJ O TYM JA ZNAM TWOJE DOBRE SERCE , LECZ TOBIE BRAKUJE TEJ ODWAGI DO PORZUCENIA TEGO ŚWIATA I PÓJŚCIA BEZGRANICZNIE ZA MNĄ. TYCH WSZYSTKICH LUDZI KTÓRYCH STAWIAM NA TWOJEJ DRODZE WYBIERAM PO TO BYŚ NAD NIMI POCHYLAŁA I GROMADZIŁA TEN BAGAŻ , KTÓRY JA WIEM JESZCZE JEST U CIEBIE MAŁO ZAPEŁNIONY.

          TO WIELKA CHWILA W DZIEJACH TWOJEGO NARODU , GDY ZBLIŻACIE SIĘ DO TYCH WYBORÓW .

          TERAZ WYBÓR BĘDZIE JUŻ MÓJ – DROGI NARODZIE. ZA DUŻO KRZYWDY I CIERPIENIA ZAZNALIŚCIE, BYM MIAŁ WAS TAK ZOSTAWIĆ. CHOCIAŻ , JEST WAS MAŁO , TYCH PRAWDZIWIE WIERZĄCYCH , TO WIEDZCIE ŻE JA DLA GARSTKI LUDZI POTRAFIĘ WYLAĆ NA WAS ŁASKĘ SWOJEJ MIŁOŚCI I OBDAROWAĆ WAS WIELKĄ SZCZĘŚLIWOŚCIĄ. PRZYCHODZĘ DO WAS , CHOĆ WIELU MNIE OBRAŻA , PRZEKLINA I NISZCZY MOJE DRZEWO ŚMIERCI (krzyż), WRĘCZ NIE MOŻE NA NIEGO PATRZEĆ.

          ALE JA WIDZE WSZYSKO I DLA TAK NIEWIELU MOGĘ UCZYNIC BARDZO DUŻO.

          WASZA WIARA DOPROWADZI WAS DO WIECZNEGO ZBAWIENIA I TERAZ WSZYSTKO SZYBKO BEDZIE SIĘ WYPEŁNIAŁO.

          DZISIAJ W MORZU ZGINĘŁO MOICH 12 CHRZEŚCIJAN . ZE STATKU DO WODY ZEPCHNĘLI ICH NEWIERNI, A DZIAŁO SIĘ TO TAK BLISKO STOLICY APOSTOLSKIEJ. WIDZICIE TO DZIECI JAK GINĄ CHRZEŚCIJANIE BY ICH LICZBA SIE DOPEŁNIŁA WG SPISANEGO SŁOWA BOŻEGO.

          GŁUPIEC TYLKO NIE WIDZI TEGO CO SIĘ REALIZUJE WG PROROCTW BIBLIJNYCH.

          WZYWAJCIE DZIECI DO NAWRÓCENIA SWOICH BRACI , BO CZAS BOGA OJCA SIE WYPEŁNIA. O NIC SIE NIE TRWÓŻCIE CO MATERIALNE, BO KAMIEŃ NA KAMIENIU SIĘ NIE OSTOI, A TYLKO OPATRZNOŚĆ BOŻA WAS NAKARMI.

          BĄDZCIE NAKARMIENI TERAZ MOIM CIAŁEM I KRWIĄ , KTÓRE WAM CIĄGLE DAJĘ NA OŁTARZACH KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO I KORZYSTAJCIE Z SKRAMENTU POKUTY JAK NAJCZĘŚCIEJ.

          PRZEKAZUJ SŁOWO BOŻE DO WSZYSTKICH, KTÓRZY UCZESTNICZĄ W TEJ NOWENNIE BLOGOWEJ.

          BĄDZCIE PEWNI ,ŻE WAS WYSŁUCHAM I OBIECUJĘ TO UCZYNIĆ JAK NAJPRĘDZEJ , JEDNAK NIE OD RAZU JAKBYSCIE WY MYŚLELI , ZE NATYCHMIAST. SPEŁNI SIĘ WOLA BOGA A WASZA PROŚBA.

          WSZYSTKIM MODLĄCYM SIĘ KSIĘŻOM I DZIECIOM BOŻYM BŁOGOSŁAWIĘ : W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO AMEN.

          TOBIE MOJE DZIECKO ZOSTAWIAM ………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….. BŁOGOSŁAWIACYCH . ZOSTAŃCIE Z ŁASKAMI OD PANA BOGA WSZECHOBECNEGO WŚRÓD WAS I POD OPIEKĄ MOJEJ NAJŚWIĘTSZEJ MAMY – MARYI.

          JEZUS , KTÓRY KOCHA POLSKĘ.

          Pozdrawiam.:)

        • Gosia 3 said

          Donaldzie już trzeci raz próbuję do Ciebie napisać. Jutro tzn. dzisiaj w ciągu dnia Ci wyślę jeśli się nie pojawi to co Ci już wysłałam. Dobrej nocy wszystkim Bożym dzieciom.

        • Gosia 3 said

          Bożenko2! dla Ciebie trzy :):):)

        • Gosia 3 said

          PILNA WIADOMOŚĆ: Na wybory zabierz ze sobą swój DŁUGOPIS. Może wydać się to śmieszne , ale przygotowano długopisy których tusz wysycha i odbarwia się po kilku minutach. ( wiadomość do końca nie sprawdzona ale nic nie zaszkodzi temu zapobiec)
          Jeśli nie pójdziesz w ogóle pomimo że Pan Bóg obiecał swój wynik on jednak dał Ci wolną wolę i zdrowe nogi na dzień wyborów i oczekuje od ciebie po której stronie się opowiesz.
          ( nie piszę tego do ludzi obłożnie chorych i przy okazji ich serdecznie pozdrawiam i apeluję by potrafili ofiarować to swoje cierpienie na CHWAŁĘ PANA BOGA).
          Nie pójście jest grzechem ciężkim , zagłosowanie na kandydata , który popiera GMO czyli zatrutą żywność, aborcję, gender , zatrute szczepionki , karę śmierci jest również grzechem ciężkim. Łatwo wyłonił się kandydat, od razu mówię nie do końca z mojej bajki, bo też denerwują mnie te powiązania….. . ale nie ma innego kandydata. Nie chcę by mądrzejsza od Pana Boga bo on przewidział może inną alternatywę. Ale jak na razie dla dobra naszej Ojczyzny trzeba tak zrobić. Zresztą nikogo nie agituję i nie narzucam a jedynie uświadamiam bo każdy ma własne sumienie i stanie z Panem Bogiem twarzą w twarz. Właściwie to chciałam napisać o tych długopisach , a trochę się zagalopowałam. Zostańcie z Panem Bogiem i Maryją.

        • Gotowanie w lesie na byle czym. Test-czas gotowania

        • Donald said

          Gosiu 3, bardzo serdecznie dziękuję!!

          Wszystko wskazuje, że zbliżamy się do jakichś kulminacyjnych zdarzeń… Również zaprzestanie regularnych przekazów orędzi „Ostrzeżenie”, zamknięcie oryginalnej strony internetowej itp., zdaje się wskazywać, że jesteśmy coraz bliżej wypełnienia się proroctw…

        • Gosia 3 said

          Donaldzie! masz rację jesteśmy przed ważnymi wydarzeniami dla świata i Kościoła Świętego.
          Również Cię serdecznie pozdrawiam i przesyłam🙂 . Zostań z Panem Bogiem i łaskami od niego.

    • cox21 said

      Być może faktycznie w ten sposób przygotowują się na taki scenariusz, że to jednak Duda wygra, a to będzie ich odpowiedź. W każdym bądź razie niedługo się przekonamy.

  16. karton2012 said

    ORĘDZIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
    DO JEGO UKOCHANEJ CÓRKI LUZ MARIA
    26 KWIETNIA 2015

    ale po hiszpańsku

    https://www.facebook.com/profeciascatolicas?ref=hl

  17. Dana said

    Miłosierdzie Boże w Kościele świętym

    „Ty, o Panie, odchodząc z tej ziemi, chciałeś pozostać z nami i pozostawiłeś sam siebie w Sakramencie Ołtarza i otworzyłeś nam na oścież miłosierdzie swoje. Nie ma nędzy, aby Cię wyczerpała; wezwałeś wszystkich do tej krynicy miłości, do tego źródła Bożego zmiłowania. Tu jest przybytek Twego miłosierdzia, tu lekarstwo na nasze niemoce; do Ciebie, żywy zdroju miłosierdzia, ciągną wszystkie dusze: jedne – jak jelenie Twej miłości spragnione, inne – by obmyć grzechów ranę; inne – by zaczerpnąć siły, życiem zmęczone” (Dz. 1747).

    Święta Faustyno, uproś mi łaskę coraz głębszego wnikania w tajemnicę miłosierdzia Bożego i jej kontemplacji w codzienności, aby moje życie było żywym odbiciem tego największego przymiotu Boga.

  18. Mariusz said

    Czwartek, 30 kwietnia 2015

    (Dz 13,13-25)
    Odpłynąwszy z Pafos, Paweł i jego towarzysze przybyli do Perge w Pamfilii, a Jan wrócił do Jerozolimy, odłączywszy się od nich. Oni zaś przeszli przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli. Po odczytaniu Prawa i Proroków przełożeni synagogi posłali do nich i powiedzieli: Przemówcie, bracia, jeżeli macie jakieś słowo zachęty dla ludu. Wstał więc Paweł i skinąwszy ręką, przemówił: Słuchajcie, Izraelici i wy, którzy boicie się Boga! Bóg tego ludu izraelskiego wybrał ojców naszych i wywyższył lud na obczyźnie w ziemi egipskiej i wyprowadził go z niej mocnym ramieniem. Mniej więcej przez czterdzieści lat znosił cierpliwie ich obyczaje na pustyni. I wytępiwszy siedem szczepów w ziemi Kanaan oddał im ziemię ich w dziedzictwo, mniej więcej po czterystu pięćdziesięciu latach. I potem dał im sędziów aż do proroka Samuela. Później poprosili o króla, i dał im Bóg na lat czterdzieści Saula, syna Kisza z pokolenia Beniamina. Gdy zaś jego odrzucił, powołał Dawida na ich króla, o którym też dał świadectwo w słowach: Znalazłem Dawida, syna Jessego, człowieka po mojej myśli, który we wszystkim wypełni moją wolę. Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa. Przed Jego przyjściem Jan głosił chrzest nawrócenia całemu ludowi izraelskiemu. A pod koniec swojej działalności Jan mówił: „Ja nie jestem tym, za kogo mnie uważacie. Po mnie przyjdzie Ten, któremu nie jestem godny rozwiązać sandałów na nogach”.

    (Ps 89,2-3.21-22.25.27)
    REFREN: Na wieki będę sławił łaski Pana

    Na wieki będę śpiewał o łasce Pana,
    moimi ustami będę głosił Twą wierność
    przez wszystkie pokolenia.
    Albowiem powiedziałeś: „Na wieki ugruntowana jest łaska”,
    utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.

    „Znalazłem Dawida, mojego sługę,
    namaściłem go moim świętym olejem,
    by ręka moja zawsze przy nim była
    i umacniało go moje ramię.

    Z nim moja wierność i łaska,
    a w moim imieniu jego moc wywyższona.
    On będzie wołał do Mnie: Ty jesteś moim Ojcem,
    moim Bogiem, opoką mego zbawienia”.

    (J 3,15)
    Trzeba by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.

    (J 13,16-20)
    Kiedy Jezus umył uczniom nogi, powiedział im: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał. Wiedząc to będziecie błogosławieni, gdy według tego będziecie postępować. Nie mówię o was wszystkich. Ja wiem, których wybrałem; lecz /potrzeba/, aby się wypełniło Pismo: Kto ze Mną spożywa chleb, ten podniósł na Mnie swoją piętę. Już teraz, zanim się to stanie, mówię wam, abyście, gdy się stanie, uwierzyli, że Ja jestem. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto przyjmuje tego, którego Ja poślę, Mnie przyjmuje. A kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Chrześcijanami nie stajemy się automatycznie, na mocy zwyczaju albo przynależności do kręgu kulturowego. Dopiero doświadczając działania łaski Bożej, oczyszczającej mocy przebaczenia, możemy przyjąć dar nowego życia. Przynależność do Chrystusa i Jego Kościoła wiąże się z uznaniem swoich słabości i potrzeby zbawienia; w żadnym wypadku nie jest aktem wywyższenia i oddzielenia od innych. Uczymy się tego przez całe życie – jak Apostołowie, którym Pan obmywa nogi.

      o. Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 104

  19. Dana said

    29 kwietnia 1945 wojska amerykańskie wyzwoliły hitlerowski obóz koncentracyjny w Dachau. Został on założony po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku.

    Męczennicy z Dachau
    Przez obóz w Dachau przeszło wielu duchownych różnych wyznań. Wśród tych, którzy zginęli, byli późniejsi beatyfikowani: biskup Michał Kozal, ksiądz Stefan Frelichowski oraz wielu innych, wyniesionych na ołtarze przez Jana Pawła II, w gronie 108. męczenników drugiej wojny światowej.

    Od ponad 60 lat, w rocznicę wyzwolenia Dachau, księża – więźniowie którzy przeżyli obóz, odbywają pielgrzymkę do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, jako wyraz wdzięczności za ocalenie życia. Tego dnia jest obchodzony, ustanowiony przez Episkopat, Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w okresie II wojny światowej. Jednym z uczestników pielgrzymki do kaliskiej bazyliki w 2004 roku był znany misjonarz z Indii, nieżyjący już ojciec Marian Żelazek. Do Dachau trafił jako młody kleryk. Był tam więziony przez 5 lat. Podczas dziękczynnej pielgrzymki, wspominał wyzwolenie obozu.

    http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/359167,Pieklo-ponad-dwustu-tysiecy-wiezniow-Dachau

    • Dana said

      Uroczystości z okazji 70 rocznicy wyzwolenia KL Dachau .

      Z udziałem tysiąca pielgrzymów z Polski i Niemiec, w tym 40 polskich biskupów, 29 kwietnia odbyły się w Dachau obchody 70. rocznicy wyzwolenia tamtejszego niemieckiego obozu koncentracyjnego. Uroczystej Mszy św. z tej okazji w Kaplicy Śmiertelnego Lęku Chrystusa na terenie byłego obozu współprzewodniczyli metropolita Monachium i Fryzyngi kard. Reinhard Marx i metropolita poznański abp Stanisław Gądecki.

      http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x88713/uroczystosci-z-okazji-rocznicy-wyzwolenia-kl-dachau/

  20. szafirek said

    13 XII [1936]. Spowiedź przed Jezusem.

    Kiedy rozważyłam, że już trzeci tydzień nie byłam u spowiedzi – rozpłakałam się, widząc grzeszność swojej duszy i pewne trudności. U spowiedzi nie byłam, bo tak się składały okoliczności. Kiedy była spowiedź, ja leżałam w ten dzień. Na drugi tydzień spowiedź była po południu, a ja wyjechałam przed południem do szpitala. Dziś po południu wszedł do mojej separatki ojciec Andrasz i zasiadł, abym się spowiadała. Nie zamienił wpierw ani jednego słowa. Ucieszyłam się niezmiernie, bo bardzo pragnęłam się spowiadać. Odsłoniłam całą swoją duszę, jak zwykle. Ojciec odpowiadał mi na każdy drobiazg. Dziwnie się czułam szczęśliwą, że mogłam tak (208) wszystko wypowiedzieć. Pokutę zadał mi: Litanię do Imienia Jezus. Kiedy chciałam przedstawić trudność, jaką mam do odmawiania tej litanii, wstał i udziela mi rozgrzeszenia. Nagle wielka jasność zaczęła bić od jego postaci i widzę, że to nie jest ojciec Andrasz, tylko Jezus. Szaty Jego jasne jak śnieg i natychmiast znikł. W pierwszej chwili, byłam trochę zaniepokojona, ale po chwili jakiś spokój wstąpił w moją duszę; ale zauważyłam, że Jezus tak samo spowiada jak spowiednicy, ale jednak serce moje podczas tej spowiedzi dziwnie coś przenikało, nie mogłam w pierwszej chwili tego zrozumieć, co to znaczy.

    Dz.św.s.Faustyny 817

  21. Darek said

    WSI Komorowski – Porażający Materiał

  22. Krystyna Sz said

    Gosiu3, Szafirku, Powiewie ze Wschodu dziekuje za sklaniajace do myslenia i pracy nad soba teksty. Serdecznie pozdrawiam Was 🙂 i wszystkich.

    • Gosia 3 said

      Ja także Cię pozdrawiam Krystynko Sz. i życzę Ci dużo zdrowia po przebytej operacji. Szczęść Boże!!!!

  23. „18 lat byłam uzależniona od wróżb! Przez 10 lat wiecznych kłótni z mężem, niezadowolenia, złości, zazdrości, nienawiści, narzekania, krzyków, depresji i nieostających problemow finansowych…zaczęłam szukać pomocy!”

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/04/kasia-detox-z-okultyzmu/

  24. mamoczy said

  25. Adrian said

  26. Gosia 3 said

    Donaldzie wysłałam Ci ale chyba gdzieś wpadło w spam. Jak się nie pojawi to jutro a właściwie dzisiaj Ci wyślę tylko już w ciągu dnia. Pozdrawiam.

  27. Dana said

    Miłosierdzie w zjednoczeniu człowieka z Bogiem

    Stwórco mój i Panie, Twoja dobroć ośmieliła mnie mówić z Tobą – miłosierdzie Twoje sprawia to, że znika pomiędzy nami przepaść, która dzieli Stwórcę od stworzenia. Rozmawiać z Tobą, o Panie, to rozkosz dla mojego serca; w Tobie znajduję wszystko, czego serce moje zapragnąć może. Tu światło Twoje oświeca mój umysł i czyni go zdolnym do coraz głębszego poznawania Ciebie. Tu na serce moje spływają łask strumienie, tu dusza moja czerpie życie wiekuiste. O Stwórco mój i Panie, Ty jeden ponad te dary dajesz mi sam siebie i jednoczysz się ściśle ze swym nędznym stworzeniem. Za tę niepojętą dobroć Twoją uwielbiam Cię, o Stwórco i Panie całym sercem i duszą moją (por. Dz. 1692).

    Święta Faustyno, uproś mi łaskę coraz głębszego wnikania w tajemnicę miłosierdzia Bożego i jej kontemplacji w codzienności, aby moje życie było żywym odbiciem tego największego przymiotu Boga.

  28. Dana said

    Maj – miesiąc Maryjny

    Maj – dla wielu najpiękniejszy miesiąc roku – to w Kościele okres szczególnej czci Matki Bożej. Szczególnie w Polsce gromadzimy się wieczorami w kościołach, przy grotach, kapliczkach i figurach przydrożnych. Pierwsze nabożeństwa majowe zaczęto odprawiać w Polsce w połowie XIX wieku w Płocku, Toruniu, Nowym Sączu i Krakowie, a od 1852 r. – uroczyście w kościele Świętego Krzyża w Warszawie. Po 30 latach stało się ono bardzo popularne i znane w całym kraju.

    Kościół najpiękniejszy miesiąc w roku poświęca Tej, która była najpiękniejszym „kwiatem ziemi”. „Faktycznie to Ona jest najpiękniejszym kwiatem, jaki zakwitł ze stworzenia, „różą”, która ukazała się w pełni czasu, gdy Bóg, posyłając swego Syna, obdarzył świat nową wiosną. Jest też zarazem pokorną i dyskretną protagonistką pierwszych kroków chrześcijańskiej wspólnoty: Maryja jest jej duchowym sercem, albowiem sama Jej obecność pośród uczniów jest żywą pamięcią o Panu Jezusie i zadatkiem daru Jego Ducha” – mówił w 2010 r. papież Benedykt XVI w katechezie wyjaśniającej liturgiczny kontekst dedykowania Maryi tego miesiąca.

    Miesiąc maj ukochał Ojciec Pio najbardziej ze wszystkich w ciągu całego roku, ponieważ jest czasem szczególnej czci i miłości wobec Niebieskiej Matki. O tym, jak wiele znaczył miesiąc maj w jego życiu, najlepiej świadczy list, który skierował do o. Agostino 1 maja 1912 r.: Och, jak bardzo piękny jest miesiąc maj. To najpiękniejszy miesiąc w roku! Tak, Drogi Ojcze, jak wspaniale ten miesiąc głosi słodycz i piękno Maryi.

    Litania Loretańska, która jest główną częścią nabożeństw majowych, powstała prawdopodobnie już w XII w. we Francji.
    W tym roku do Litanii zostało dodane nowe wezwanie. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów zezwoliła, by w Polsce mogło być dodane wezwanie: „Matko Miłosierdzia”. Będzie ono umiejscowione po wezwaniu: „Matko Łaski Bożej”.

  29. bobi said

    http://www.wiocha.pl/1223637,Juz-wszystko-wiadomo

  30. Dana said

    1 maja
    Święty Józef, Rzemieślnik

    Święty Józef był mężem Maryi. Jego postać znamy z przekazów Ewangelii. Czcimy go dwukrotnie w ciągu roku: 19 marca – jako Oblubieńca Matki Bożej, a dzisiaj – jako wzór i patrona ludzi pracujących. 1 maja 1955 roku zwracając się do Katolickiego Stowarzyszenia Robotników Włoskich papież Pius XII proklamował ten dzień świętem Józefa rzemieślnika, nadając w ten sposób religijne znaczenie świeckiemu, obchodzonemu na całym świecie od 1892 r., świętu pracy. Odtąd tego dnia także Kościół akcentuje szczególną godność i znaczenie pracy. To wspomnienie jest wyrazem zrozumienia i poszanowania jej roli w duchowym rozwoju człowieka, a także okazją do złożenia hołdu tym jej wartościom, które pozwalają stosunki między ludźmi ją wykonującymi oprzeć na zasadach pokoju społecznego, dalekich od niezgody, gwałtu i nienawiści.

    http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-01a.php3

  31. Mariusz said

    Piątek; Wspomnienie św. Józefa, rzemieślnika, 1 maja 2015

    (Dz 13,26-33)
    Kiedy Paweł przybył do Antiochii Pizydyjskiej, przemówił w synagodze: Bracia, synowie rodu Abrahama, i ci spośród was, którzy się boją Boga! Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jerozolimy i ich zwierzchnicy nie uznali Go, i potępiając Go wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat. Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił. A gdy wykonali wszystko, co było o Nim napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jerozolimy, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem. My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak też jest napisane w psalmie drugim: Ty jesteś moim Synem, Jam Ciebie dziś zrodził.

    (Ps 2,6-11)
    REFREN: Tyś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem

    „Przecież to Ja ustanowiłem swojego króla
    na Syjonie, świętej górze mojej”.
    Wyrok Pański ogłoszę:
    On rzekł do Mnie: „Ty jesteś moim Synem,
    Ja Ciebie dziś zrodziłem.

    Żądaj, a dam Ci w dziedzictwo narody
    i krańce ziemi w posiadanie Twoje.
    Żelazną rózgą będziesz nimi rządził,
    jak gliniane naczynie ich skruszysz”.

    A teraz, królowie, zrozumcie,
    nauczcie się, sędziowie ziemi.
    Służcie Panu z bojaźnią,
    ze drżeniem całujcie Mu stopy.

    (J 14,6)
    Ja jestem drogą i prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.

    (J 14,1-6)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę. Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Miejsce Józefa to strefa cienia. Drugi plan w Bożym dramacie stawania się człowiekiem. Tylko ktoś, kto „przyoblekł się w miłość”, może trwać w tym miejscu bez buntu, służąc Maryi i jej Dziecku, zapewniając im byt ciężką pracą – „czyniąc wszystko z serca jak dla Pana”. Rozpoznać w Dziecięciu swojego Boga i przyjąć kruchość człowieczeństwa, nadać jej męskie rysy… Dyskretnie, bez rozgłosu – to mistrzowski przekaz ojcostwa.

      Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 78

      • pio0 said

        Przygotowane dla nas mieszkania

        Jezus jest drogą, prawdą i życiem. Oznacza to, że w Nim otrzymujemy to wszystko, czego potrzebujemy w każdym wymiarze naszego ziemskiego życia. On może nas przeprowadzić przez życiowe meandry, może przemienić nasz umysł i nadać naszej egzystencji właściwy sens. Nie obawiajmy się wzywać Jego pomocy. Tak jak Tomasz z dzisiejszej Ewangelii. Wyraża z całą otwartością swoje wątpliwości. I bardzo szybko otrzymuje odpowiedź na nie. Pokusą jest zwlekać z modlitwą, zwłaszcza w sytuacjach trudnych i zawiłych. Nie bójmy się prosić Pana. On naprawdę pragnie, abyśmy zajęli miejsca w tych mieszkaniach, które są puste i oczekują na lokatorów.

        Modlitwa

        Jezu, który jesteś drogą, prawdą i życiem. Zmiłuj się nade mną, okaż mi swoje miłosierdzie i wprowadź do królestwa Ojca, w którym przygotowałeś dla mnie mieszkanie. Amen.

    • Dana said

      Wyrok Pański ogłoszę:
      On rzekł do Mnie: „Ty jesteś moim Synem,
      Ja Ciebie dziś zrodziłem.

      Żądaj, a dam Ci w dziedzictwo narody
      i krańce ziemi w posiadanie Twoje.
      Żelazną rózgą będziesz nimi rządził,
      jak gliniane naczynie ich skruszysz”.

      A teraz, królowie, zrozumcie,
      nauczcie się, sędziowie ziemi.
      Służcie Panu z bojaźnią,
      ze drżeniem całujcie Mu stopy.

    • Modlitwa do świętego Józefa podyktowana przez Maryję
      http://adonai.pl/modlitwy/?id=250

    • Mariusz said

      • pio0 said

        Dlaczego Matkę Boską Częstochowską nazywamy „Czarną Madonną”?

        Nazywanie Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej „Czarną Madonną” jest wielkim nieporozumieniem. Spopularyzowała tę nazwę autorka piosenki pod tym tytułem Alicja Gołaszewska (jasnogórska organistka). Jest to ikonograficzny fałsz, bo w tym Obrazie nie ma ani jednej czarnej kreski, ten kolor wcale nie występuje! Karnacja twarzy i rąk to kolor brązu (miodu, bursztynu, lub wg ks. prof. J. Pasierba – skórki wiejskiego bochenka chleba). Szaty są koloru ciemno granatowego (Matki Bożej) i karminowego (Dzieciątka). Z drugiej strony – biorąc pod uwagę nasze uczucia – nie powinno się używać tej nazwy, ponieważ jest to pogardliwy „epitet” naszych wrogich sąsiadów. Carscy urzędnicy nazwali Matkę Bożą Jasnogórską „CZARNĄ REWOLUCJONISTKĄ”, która „podburza” Polaków do pielęgnowania idei niepodległościowych.
        Natomiast hitlerowscy naziści nazwali Ją „SCHWARZE MADONNA”, przypominająca Mongołkę, i nakazali usuwać z kościołów Jasnogórski Obraz

        Słowa fałszywe „Madonno, Czarna Madonno” można zamienić na właściwe (na co autorka wyraziła zgodę, przekonana o swoim błędzie), np. „O Matko, najdroższa Matko, jak dobrze Twym dzieckiem być…” (wprowadziłem to w mojej grupie IV Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę).

        USILNIE WIĘC PROSZĘ, NIE PRZEZYWAJMY NASZEJ MATKI I KRÓLOWEJ

        o.Melchior Królik OSPPE

        http://www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=252660&t=122966

        http://www.traditia.fora.pl/maryja,8/dlaczego-czarna-madonna,10828.html

  32. Mariusz said

    Sobota; Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, Patronki Polski, 2 maja 2015

    (Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab)
    Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów – a na głowach jego siedem diademów – i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna – mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca.

    (Ps: Jdt 13,18-20)
    REFREN: Tyś wielką chlubą naszego narodu

    Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego
    spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi.
    i niech będzie błogosławiony Pan Bóg,
    Stwórca nieba i ziemi.

    Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki
    w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
    Niech Bóg to sprawi,
    abyś była wywyższona na wieki.

    (Kol 1,12-16)
    Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.

    (J 19,27)
    Jezus powiedział do ucznia: Oto Matka twoja, i od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

    (J 19,25-27)
    Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

    • Mariusz said

    • Mariusz said

      Krzyż jest tym tronem, z którego Jezus wyjaśnia sens i wskazuje cenę królowania. „Nie ma większej miłości, niż oddać życie za przyjaciół” (por. J 15,13). Królowanie Najświętszej Maryi Panny jest więc doświadczaniem prawdy krzyża, przyjęciem bezbronności Boga wydanego w nasze ręce. Może dlatego od wieków prosimy Ją o wstawiennictwo i królowanie w naszych sprawach, bo potrafi przyjąć dar tak trudnej miłości.

      Tomasz Zamorski OP, „Oremus” Okres Wielkanocny 2009, s. 92

      • pio0 said

        Nasza Matka

        Od tej godziny, gdy Jezus z krzyża dał nam Maryję za Matkę, stała się Ona Matką całego Kościoła. Towarzyszy nam, wypraszając u swojego Syna potrzebne łaski. Nie bójmy się wzywać Maryi w sytuacjach trudnych i wymagających Bożej interwencji. Ona, która poprzez swoje posłuszeństwo względem woli Bożej zdeptała Szatana, księcia ciemności, ochrania nas, wzywających Jej pomocy, swoim niepokalanym płaszczem. Święty Bernard mówił, że nie słyszano, żeby ktoś, kto wzywał Jej pomocy, pozostał niewysłuchany.

        Modlitwa

        Wzywamy Cię, Maryjo, nasza opiekunko i orędowniczko. Prosimy, bądź naszą Matką. Ucz nas doskonałej miłości do Twojego Syna i naszych bliźnich. Amen.

    • Mariusz said

      Dlaczego takie Święto dziś: http://www.naszdziennik.pl/ pod zakładką wiara. Sam nie przestawiam Świąt i Uroczystości, robi to Episkopat Polski.

  33. pio0 said

    Tydzień Modlitw o Powołania do kapłaństwa i życia konsekrowanego. W tym roku towarzyszy mu hasło „Powołania a świętość: poruszeni Pięknem”. 26.IV.2015 – 3.V.2015

    MODLITWA O POWOŁANIA ŚW. JANA PAWŁA II

    O Jezu, Boski pasterzu, który powołałeś apostołów, aby ich uczynić rybkami dusz, pociągnij ku sobie gorące i szlachetne umysły młodych ludzi i uczyń ich swoimi sługami. Spraw, by dzielili Twoje pragnienie powszechnego odkupienia, dla którego dobra ustawicznie składasz na ołtarzach swoja Ofiarę. Ty, o Panie, który żyjesz, aby się wstawiać za nami, otwórz przed nimi horyzonty, by dostrzegli cały świat, w którym wznosi się niema prośba tak wielu braci o światło prawdy i ciepło miłości. Spraw, by – odpowiadając na Twoje wołanie – przedłużali, tu na ziemi, Twoja misje, budowali Twoje Ciało Mistyczne – Kościół i byli solą ziemi i światłością świata. Amen.

  34. maciagbozena said

    Wysłane z tabletu Samsung

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: