Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 9 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Posts Tagged ‘lek na raka’

Antyrakowy batalion

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 grudnia 2014

W jedności siła! Pierwszy na świecie, tak poważny, antyrakowy „batalion” pod dowództwem Amerykanina Ty Bollingera wreszcie sformowany, a prawda o nowotworach – uwolniona dla wszystkich

Tylko mówiąc jednym głosem, możemy przełamać dogmatyczny terror ogólnoświatowego medycznego kartelu na temat raka. Amerykanin Ty Bollinger zebrał największych przedstawicieli medycznej alternatywy i zorganizował z nimi projekt, o którym już wkrótce będzie bardzo głośno, i który ma wreszcie realną szansę przebudzić śpiące masy.

13 października rozpoczyna się jedenastodniowa darmowa prezentacja dokumentu stworzonego przez Ty Bollingera wraz z 28 lekarzami, 11 naukowcami, 9 wyleczonymi z raka naturalnymi metodami ludźmi oraz jednym prawnikiem, który podjął walkę z FDA (Food and Drug Administration) – agencją rządową USA odpowiedzialną za bezpieczeństwo żywności oraz leków.

Dokument ma pokazać to, co jest już pewnym consensusem w środowiskach związanych z alternatywną wobec oficjalnej medycyny, że

rak jest uleczalny i to bynajmniej nie oficjalnymi metodami konwencjonalnej medycyny, lecz terapiami naturalnymi

oraz nowoczesnymi lekami stworzonymi po to, by leczyć, a nie po to, by zasilać kasą największy medyczny „interes” na świecie — wielką farmację.

Dokument będzie prezentowany online w 11 odcinkach (po angielsku) począwszy od 13 do 24 października 2014. By uzyskać dostęp do transmisji wystarczy wejść na stronę The Truth About Cancer (Prawda o nowotworach) i zarejestrować się, podając imię oraz adres mailowy. Jeżeli znasz kogoś, komu to może się przydać – powiedz mu o tym!

Ty Bollinger, który jest inicjatorem i gospodarzem programu, stracił swoich rodziców przez raka i postanowił najpierw dowiedzieć się, dlaczego współczesna tzw. medycyna jest tak bezradna wobec nowotworów, a następnie pokazać wyklęty przez oficjalne czynniki świat lekarzy i naukowców, którzy od lat walczą z dogmatem, jakoby tylko oficjalnie propagowane metody leczenia, z chemioterapią na czele, na których wielka farmacja zbija fortunę, miały być jedyną szansą na ratunek.

Link do strony rejestracyjnej: http://thetruthaboutcancer.com/fall_quest1m.php?af=1587332

Projekt „Prawda o raku” na Facebooku: Facebook.com/TheTruthAboutCancer

SchodamiDoNieba.pl

A tu są linki do stron każdego z lekarzy antyrakowego „batalionu” Ty Bollingera. Korzystając z tych linków, możesz wiele dowiedzieć się o leczeniu raka:

http://thetruthaboutcancer.com/experts-info-sheet/

Ty Bollinger – Wykład o raku i mafii medycznej:

Trzy sekrety, by uniknąć raka:

.

Co tak naprawdę powoduje raka?

.

.

Antyrakowa żywność:

.

.

Leki nie leczą raka. Naturalne skuteczne metody:

.

.

Naturale metody leczenia raka są ukrywane:

.

.

Najczęstszą przyczyną zachorowań na raka jest…

.

.

Redukcja i eliminacja toksyn:

.

Źródło: tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com

 

 

Posted in Ciekawe, Dziwny jest ten świat, Film, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 8 Komentarzy »

Franciszkanin mówi, że odkrył naturalne lekarstwo na raka

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 września 2014

07 września 2014

Poświęcił swoje życie dla rozwoju produktów opartych o aloes.

Istnieje wiele naturalnych sposobów leczenia chorób, w tym raka. W rzeczywistości, istnieje co najmniej trzysta leków” znanych jako alternatywne do leczenia raka, który obecnie przybrał rozmiary epidemii.
Nie mamy pojęcia, jak wiele leków jest wiarygodnych. Gdyż czasami, gdy coś działa w jednym przypadku, jest reklamowane jako lekarstwo na wszystko. Dlatego jak zawsze, zalecamy konwencjonalną konsultację lekarską w przypadku chorób poważnych. Ale nie znaczy to, by nie otwierać swojego umysłu dla medycyny alternatywnej.

aoles

Czy istnieją naturalne sposoby, które mogą uzupełnić i złagodzić regularne procedury medyczne stosowane w leczeniu raka takie jak: chirurgia, radioterapia i chemioterapia (które mogą mieć poważne skutki uboczne)?

Jeden z ważnych produktów zawierający roślinę aloes został opracowany przez księdza misjonarza, Ojca Romano Zago, franciszkańskiego mnicha i uczonego.
Czy jest coś, w co Bóg nas zaopatrzył na ścieżce kuracji?
Środkiem, o którym mowa
jest Aloe Arborescens, kuzyn aloesu.
W 1988 roku – kiedy mieszkał w małej ubogiej wiosce w Brazylii, w stanie Rio Grande dol Sul Ojciec Zago najwyraźniej nauczył się od tubylców ‚przepisu o mocnym działaniu, naturalnego pochodzenia, z rośliny aloesu aborescens, którego używa się do wzmocnienia zdrowia układu odpornościowego, podaje książka pod tytułem Cáncer Un Paso fuera de la Caja”. Ojciec Zago rozpoczął rekomendowanie go znajomym i wygląda na to, że otrzymał znakomite wyniki, jak również i później, kiedy był promowany w Jerozolimie i we Włoszech.
Te niesamowite wyniki (dotyczące pacjentów chorych na raka) sprawiły, że franciszkanin poświęcił swoje życie badaniu aolesowego przepisu Brazylijczyków z nadzieją by go używać, jak sam powiedział, dla dobra ludzkości na całym świecie.”


Przepis
jest następujący:

Pół kilograma miodu pszczelego (organiczny miód akacjowy)
40-50 ml (około 6 łyżek stołowych) destylatu (brandy, koniak, whisky, itp)
350-400 g liści Aloe vera / Aloe Arborescens.
Dawka jest
mierzona w łyżkach (łyżka jest pojedynczą dawką). Produkt należy przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu, gdyż traci swoją moc kiedy jest w bezpośrednim świetle słonecznym. Wszystko zostało dokładnie opisane w książce ks. Zago ¡El cáncer se puede curar!
Wyjaśnienie funkcji składników jest proste, mówi Ojciec Roman. I rzeczywiście tak jest. Miód (zawsze używa się miodu pszczelego naturalnego i nie (zbytnio) ulepszanego) posiada zdolność do transportu i kierowania substancji leczniczych soku z aloesu do najodleglejszych receptorów naszego organizmu, pozwalając na ich korzystne działanie.
Tymczasem brandy działa rozszerzająco na naczynia, to znaczy, rozszerza naczynia krwionośne zapewniając całościowe oczyszczenie organizmu. W ten sposób krew może być oczyszczona, eliminując substancje patogenne. Co więcej, ciało ludzkie nie może w pełni absorbować cieczy lepkiej, bogatej w składniki czym jest aloina która wypływa z rośliny aloe kiedy ta zostaje nacięta bez rozpuszczenia się w destylancie.
Co do przygotowania rośliny Ojciec Zago mówi:
Usunąć ciernie z brzegów liści i zgromadzony na nich kurz za pomocą suchej szmatki lub gąbki. Następnie pociąć liście na kawałki (bez zdejmowania skóry) i umieścić w blenderze razem z miodem i wybraną brandy. Dobrze zmiksować i preparat jest gotowy do spożycia. Nie należy go filtrować ani gotować, tylko umieścić w lodówce w dobrze zamkniętym ciemnym pojemniku”.
Dawki zalecane przez Ojca to jedna łyżka od zupy pół godziny przed każdym z trzech głównych posiłków. Produkt należy wstrząsnąć przed użyciem. Po zakończeniu pierwszej dozy jest zalecane poddanie się badaniom lekarskim, by sprawdzić stan choroby. W zależności od lekarza, po przerwie kilku dni, można powtórzyć cykl leczenia, w celu eliminacji choroby.
A
loes należy używać dojrzały, który ma co najmniej cztery lata i ważne jest by miód był także wysokiej jakości i naturalny, a to właśnie ze względu na swój charakter jako „nośnik” korzystnych substancji zawartych w aloesie.
W odniesieniu do reakcji, jakie może powodować aloes, Ojciec Romano Zago ostrzega by się nie przestraszyć. Istotnie, jest to wydalenie, kompletne oczyszczenie organizmu z nieczystych substancji, ale przede wszystkim, gdy mają one miejsce, mają ograniczony czas trwania, jednego do trzech dni.
Dlatego osoba, przyjmująca napój Aloe może dostać wysypki lub biegunki mniej czy bardziej widocznych skutków ubocznych jak odruchy wymiotne ale, według Ojca Romano, oznacza to, że jesteś na właściwej drodze, a wysiłki zaczynają przynosić owoce. Preparat może być stosowany przez wszystkich ale nie jest zalecany kobietom w ciąży, ze względu na ich kondycję.
Oczywiście, nie możemy ręczyć za jednakową skuteczność co do odrębnych osób. Jednocześnie, jesteśmy zaniepokojeni, że lekarze na ogół ignorują dowody i oporni na produkty naturalne.
Ale nie ma wątpliwości, że Bóg dał nam środki lecznicze w Swoim Stworzeniu.
Może nadszedł czas, by myśleć poza schematami” (kiedy rak jest tak rozpowszechniony a konwencjonalne metody są trudne). Według autora książki, aloes można łączyć nawet z chemioterapią może on znacznie zredukować efekty uboczne. Wykazano również, że ten specyfik łagodzi również oparzenia z powodu radiacji.Ojciec Zago cytując prace naukowe powiedział, że terapeutyczny i przeciwrakowy potencjał aloesu został udowodniony.
Zwolennicy przepisu Ojca Zago mówią, że aloes jest naturalnym środkiem przeciwzapalnym, który stymuluje czerwone i białe ciałka krwi, jest bardzo skuteczny przeciwko alergii i z powodzeniem jest stosowany w celu złagodzenia zaburzeń chorób skóry, gorączki a nawet chorób serca, artretyzm i reumatyzm. Od dawna wiadomo, że aloes stosuje się do zwalczania infekcji i łagodzenia ukąszeń owadów i na oparzenia słoneczne.
Czy może być lekiem na raka lub co najmniej chronić organizm podczas standardowego leczenia, takiego jak promieniowanie?
Musimy modlić się i rozeznawać.
Aloes był znany od tysięcy lat przez Egipcjan jako „roślina nieśmiertelności” i jako „Różdżka z Nieba” przez amerykańskich Indian; aloes wytwarza co najmniej sześć naturalnych środków antyseptycznych, które są w stanie walczyć z pleśnią, bakteriami, grzybami i wirusami. Jest na tyle potężny, że naukowcy nawet badali jego potencjał dla leczenia AIDS.
Sok z aloesu, którego podstawą jest liść rośliny, stosuje się jako główny składnik przeciw biegunce.
Za czasopismem Shape:
W badaniu przeprowadzonym w Wielkiej Brytanii w 2004 roku, naukowcy dali ludziom z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego (rodzaj choroby zapalenia jelit), aloe vera jako napój-żel. Po czterech tygodniach picia żelu Aloe Vera z wodą dwa razy dziennie, zauważono poprawę kliniczną i remisję wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, w porównaniu z tymi, którzy otrzymywali tylko wodę. Nie zauważono znaczących negatywnych skutków ubocznych przez badanych pijących żel z aloesu.
jednakże, trzeba zawsze być ostrożnym.

Zródło: Spirit Daily, Signos de estos Tiempos

http://pl.wikipedia.org/wiki/Aloes_drzewiasty

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Ciekawe, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 99 Komentarzy »

Pestkami wyleczyć raka

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 stycznia 2012

„Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa” – dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla.

Pestka z moreli zawiera witaminę B17, która leczy nowotwór w 100 proc. przypadków, nawet jego najbardziej złośliwe odmiany – twierdzi dr Ernesto Corntrerasa, który w swojej klinice wyleczył z raka wiele tysięcy pacjentów

Witamina B17,  amigdalina albo letril – to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji. Najpierw znaleziono ją w jądrach pestek moreli, potem stwierdzono, że występuje aż w 1200 gatunkach różnych roślin. Najwięcej jednak w pestkach popularnych owoców, takich jak morele, brzoskwinie, nektaryny, śliwki, jabłka, gruszki, wiśnie czy czereśnie.
Lecznicze działanie B17 opisano już w egipskich papirusach sprzed 5000 lat,  proponując użycie wody migdałowej do leczenia raka skóry. Podobne zapiski o stosowaniu gorzkich migdałów pochodzą z Chin sprzed 4500 lat. W nowożytnej medycynie pierwsze informacje o tym, że B17 skutecznie leczy raka pojawiły się ponad 50 lat temu. Jej gorącym propagatorem był biochemik dr Ernest Krebs. Szacuje się, że od tego czasu około 100 tys. chorych na raka wyleczonych zostało letrilem.  Skuteczne działanie B17 udowodniono w niezależnych badaniach w ponad 20 krajach, zarówno w przypadku ludzi, jak i zwierząt. Skuteczność wyleczeń sięga prawie 100 proc. pod warunkiem,  że pacjent wcześniej nie został osłabiony naświetlaniem czy tzw. chemią. Jednym z najbardziej znanych współczesnych  ośrodków leczących letrilem  jest meksykańska klinika dra Ernesto Contrerasa Rodrigueza.
Ponieważ B17 jest skuteczna i tania, szybko stała się solą w oku instytucji powiązanych z amerykańskimi koncernami farmaceutycznymi.  Letril jest naturalną substancją, tak samo jak zioła. Nie można jej opatentować, więc nie można na niej zarobić. Można natomiast na niej stracić. I to bardzo dużo. Gdyby ludzie dowiedzieli się masowo, że B17 leczy raka, przemysł farmakologiczny poniósłby gigantyczne straty z powodu zaniechania chemioterapii. Skończyłyby się nie tylko zyski ze sprzedaży chemii, ale również nie byłoby przyzwolenia na potężne dotacje na wieczne badania i dopłaty do leków. Nic więc dziwnego, że losy B17 to tajemnicza historia pełna przemilczeń, fałszu, zastraszeń i histerii zamiast rzetelnej naukowej dyskusji.

Cyjanek na zdrowie
Kiedy nasze babcie robiły  weka na zimę, kładły owoce z pestkami. Nie wiedząc o tym, dostarczały swoim rodzinom B17. Kiedy nasze mamy robiły weka, pestki już wyjmowały, bo wmówiono im, że w pestkach jest cyjanek, czyli  kwas pruski. Panika przeniknęła oczywiście z USA. Dlatego dzisiaj tysiące Amerykanów potajemnie wyjeżdża leczyć się do Meksyku… i wraca zdrowymi. Zresztą w Polsce, tak jak i w wielu krajach,  nie możemy kupić witaminy B17 w żadnej aptece. Proszę sprawdzić, jak magister za ladą będzie stukała w klawiaturę aptecznego komputera wszystkie trzy nazwy, po czym uśmiechnie się i powie, że nie ma czegoś takiego.
Podstawowym argumentem przeciwko B17 jest twierdzenie, że letril zawiera silnie trujący cyjanek. Jednak witamina B12 również zawiera cyjanek i bez kłopotów można ją kupić w aptece. Nawet bez recepty. O co tu chodzi?
Dokładniejsze badania wykazały, że straszenie amigdaliną nie ma sensu, bo natura w doskonały sposób zabezpieczyła nas przed zatruciem substancją pochodzącą z pestek. Nawet lepiej, bo zabezpieczyła nas podwójnie. Wyobraźmy sobie bandytę dzwoniącego do drzwi i głuptaka wewnątrz, który je zawsze bezmyślnie każdemu otwiera. Właściciele domu wiedząc, że mają głuptaka,  zamontują blokadę w drzwiach tak, by ani on, ani bandyta nie mogli otworzyć drzwi. Otóż zdrowa komórka ludzkiego ciała to dom, w którym jest zamontowana taka blokada, i nie ma głuptaka.  Chora rakowa komórka to dom, w którym jest odwrotnie – nie ma blokady, a mieszka 3000 głuptaków. Bandytę przed drzwiami obrazuje cyjanek zawarty w B17.
B17 to substancja, w składzie  której część atomów tak się ułożyła, że tworzy  rodnik cyjanku. Rodnik  „rodzi” cyjanek wtedy i tylko wtedy, gdy po pierwsze: zetknie się z enzymem otwierającym („głuptak”) o nazwie betaglukozydaza i po drugie –  nie ma w pobliżu enzymu blokującego o nazwie rodanaza („blokada”).
W zdrowych komórkach ludzkiego ciała mamy blokującą rodanazę i prawie w ogóle nie ma betaglukozydazy. Dokładnie odwrotnie jest w komórkach rakowych, gdzie betaglukozydaza występuje aż 3000 razy więcej niż w normalnej komórce i brak jest enzymu blokującego – rodanazy.
Zatem gdy letril dostanie się do ludzkiego organizmu, rozchodzi się do wszystkich komórek zdrowych i chorych. W zdrowej komórce zamienia się w glukozę. W  rakowej uwalnia cyjanek oraz drugą, równie silną truciznę (aldehyd benzoesowy). Te dwie trucizny niszczą komórkę rakową i tylko ją, a przecież o to chodzi.

Teraz, znając już mechanizm, spójrzmy, jak amerykańska Administracja ds. Żywności i Leków (FDA) starała się odwodzić od letrilu i w jaki  sposób nastraszyła nasze mamy. Najpierw ogłoszono, że letril jest bezużyteczny do zabijania raka, bo po wnikliwych badaniach nie stwierdzono w nim cyjanku. Po jakimś czasie, stwierdzono że letril w komórkach rakowych uwalnia cyjanek. Wtedy  wydano odwrotny komunikat: skoro letril zawiera cyjanek, jest trujący. Według FDA mamy zatem sytuację, że owszem, B17 zabija raka, ale ponieważ robi to cyjankiem, to „takie niehumanitarne”.
Ostatecznie jednak FDA została wezwana przed Sąd Federalny, gdzie przyznała, że nie posiada dowodów na toksyczność letrilu. Przeprosin oczywiście nie było, a my nadal jedliśmy kompoty bez pestek.
Nasi dziadowie jedli jądra pestek znacznie częściej. Niektórzy, bo lubili, inni z oszczędności albo biedy. Jedli też często zapomnianą przez współczesnych  kaszę jaglaną, zwierającą B17. Do chleba dodawali ziarno lnu rónież zawierające letril. Spożywali mleko i mięso zwierząt, które jadły trawę,  zawierającą B17. Współczesne odmiany traw zostały tak genetycznie zmienione, że pozbawiono  je letrilu.

Co na to lekarze?
Wielu światowej sławy lekarzy nie boi się leczyć witaminą B17. Jednak nie ujmujaąc wielu zacnym polskim lekarzom większość albo nie słyszała o letrilu w ogóle, albo zapoznała się z fałszywymi informacjami na jego temat, albo zwyczajnie boi się odejścia od narzucanych przez koncerny farmaceutyczne  procedur. To trochę tak, jak z ociepleniem klimatu. W Polsce lato jest zimniejsze niż zwykle, ale Polska przyłącza się do walki z ociepleniem klimatu. Straszy się nas ubytkiem lodu na Arktyce (biegun północny), a totalnie przemilcza rekordowy przyrost pokrywy lodowej na  Antarktydzie (biegun południowy) itd. itd.
Musimy też wiedzieć, że lekarze są silnie uzależnieni od izb lekarskich, które niepokornym potrafią zabrać uprawnienia do wykonywania zawodu. Chcąc więc znaleźć lekarza, który ma odwagę się wychylić, trzeba szukać wśród emerytów albo tych, którzy mają odwagę przeciwstawić się systemowi.
Czy słyszeli Państwo, że w krajach, gdzie były długoterminowe strajki lekarzy, śmiertelność w tym okresie malała nawet o 30 proc.? Takie nagłe „ozdrowienia” społeczeństw podczas strajku lekarzy   występowały wielokrotnie  w  różnych krajach, np. w  Izraelu. Cóż, ludzie wtedy z konieczności musieli  wrócić do naturalnych leków.
Od 2 tygodni jem po 15 jąderek z pestek śliwek i nie zauważam żadnych ubocznych skutków.  Autor książki pt. „Świat bez raka”, mającej wkrótce ukazać się w Polsce, zaleca zjadanie tylu pestek dziennie, ile zjadamy zawierających te pestki owoców (np. jeśli zjadamy 7 śliwek dziennie, to możemy zjeść 7 jąder z pestek). W przypadku choroby  dr Krebs zaleca spożywanie około 35 jąder pestek dziennie. Za granicą (np. za pośrednictwem Internetu) można też zakupić letril w tabletkach. Jedna tabletka 500 mg zawiera witaminę B17 w ilości znajdującej się w ponad 100 pestkach.
Więcej informacji na temat B17 można znaleźć w wydanej w Polsce przez Oficynę Wydawniczą 3.49 książce pt. „Terapia metaboliczna witaminą B17” (dostępna pod adresami: http://www.nieznany.pl lub http://www.nexus.media.pl).
Wiele praktycznych informacji w języku angielskim można także znaleźć na stronie internetowej:
http://www.worldwithoutcancer.org.uk/

Jądra pestek moreli mozna też nabyć w Polsce: http://www.pestki-moreli.pl

Arkadiusz Woźniak

Polecam również  książkę odkrywającą prawdę o szczepieniach: www.jut.pl

Źródło: zyciekalisza.pl

 

Posted in Ciekawe, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 27 Komentarzy »

LEK NA RAKA

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 czerwca 2010

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Tą wiadomość otrzymałam od znajomej i uważam, że jest interesująca, gorąco zachęcam do przeczytania. Jeśli macie w rodzinie lu znajomych chorych to drukujcie i dajcie im do czytania niech otrzymają nadzieję , i uśmiech na ich twarzy niech powróci.

„Witam Was,

Poniżej przesyłam Wam treść wiadomości, powiem tylko tyle, iż traktuje to, jako wojnę z firmami farmaceutycznymi, bo niestety nikt w Was nie jest w stanie podać ani jednego powodu, dlaczego firmy te miały by chcieć wyleczyć nas z jakiejkolwiek choroby. Nie będę się rozpisywał na temat firm farmaceutycznych, ale każdy zdrowo myślący człowiek sam stwierdzi, że to nic innego jak tylko biznes, który bez chorych nie istniałby. W załączeniu przesyłam też kopię pisma dotyczącego zwykłej cebuli.

Proszę szczególną uwagę skupić na treść poniższego meila, o którym powinniście poinformować każdego, którego spotkała ta choroba, oto jego treść:

„Szanowna Pani

Proszę się nie martwić o swoje życie, zwalczy Pan nowotwór, stosując podaną metodę praktycznie sprawdzoną na mojej żonie. Od chwili, gdy stwierdzono u niej nadzwyczaj złośliwego guza mózgu bałem się każdego dnia. Lekarze i w ogóle medycyna jest bezsilna wobec tego nowotworu, a właściwie była bezsilna. Nie jestem przesadnie religijny, ale modląc się do Jezusa, w kruchcie kolegiaty w moim mieście, poprosiłem Boga o takie pokierowanie moim postępowaniem, bym nie błądził. Powtarzam, nie prosiłem GO o uzdrowienie mojej żony, lecz o to by skierował mnie na ścieżkę prowadzącą do uzdrowienia mojej żony. Wierzę, że to ON tę myśl mi podsunął.

Po powrocie do domu rozpocząłem poszukiwania w internecie, zresztą robiłem, to przedtem setki razy, ale tego dnia znalazłem prawie natychmiast informację o tym, że kilkanaście miesięcy temu uczeni z uniwersytetu w Nottingham (Anglia) przeprowadzili badania nad KAPSAICYNA podawaną wewnętrznie. Dotychczas stosowano ją zewnętrznie, jako plastry przeciwbólowe w reumatyzmie i artretyzmie. Podając kapsaicynę wewnętrznie zwierzętom doświadczalnym zauważyli, że chore na nowotwory· zdrowiały.

Otóż okazało się, że kapsaicyna, dostawszy się do organizmu poszukuje komórek rakowych i znalazłszy je, zabija mitochondria, które są odpowiedzialne za podział i rozrost komórek.

Pisząc obrazowo to tak, jak gdyby kobiecie wy operować macicę, albo mężczyźnie wyciąć jądra.

Kapsaicyna nie atakuje zdrowych, normalnych komórek. Informacja była prawdziwie rewolucyjna, ale ja nie mogłem czekać, bo od odkrycia do produkcji leku mogły minąć całe lata, a być może lek nigdy nie zostałby wyprodukowany, bo koncerny farmaceutyczne nie są za bardzo zainteresowane wyprodukowaniem specyfiku całkowicie leczącego organizm. Skąd czerpaliby zyski, gdyby wyleczyli ludzi z najgroźniejszej choroby Postanowiłem wyprodukować lek sposobem domowym, dawkując go żonie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Po czterech miesiącach, przeprowadziliśmy w klinice rutynowe sprawdzenie stanu choroby. Ku ogromnemu zaskoczeniu prowadzącego żonę profesora okazało się, że nie ma w jej organiźmie ani jednej aktywnej komórki nowotworowej.

Miesiąc temu w dzienniku telewizyjnym usłyszałem informację, że Amerykanie wyprodukowali lek o nazwie kapsaicyna. Pokazano fiolkę i kapsułki oraz poinformowano o cenie. Fiolka ze 100 kapsułkami kosztuje 20 tysięcy dolarów, ale nie można jej nabyć w aptekach, ponieważ leczenie odbywa się w klinice a więc dodatkowe 20 tysięcy. Bardzo ucieszyła mnie ta informacja, ponieważ potwierdziła słuszność obranej przeze mnie drogi.

To tyle wstępu, teraz trochę informacji o kapsaicynie.

Kapsaicyna znajduje się wyłącznie w ostrych paprykach. To ona nadaje im ostrość. Im ostrzejsza, tym więcej kapsaicyny. Najostrzejszą jest „chabanero„, ale w Polce niedostępna. Ja użyłem papryki „chili„. Związek wytrąca się z papryki, zalewając jakimś szlachetnym olejem i odstawiając do zmacerowania w ciemnym i chłodnym miejscu (najlepiej w lodówce) na 7 do 10 dni. codziennie kilka razy wstrząsając. Po tym czasie zlać płyn do butelki i spożywać. Papryczek nie wyrzucać. Można je wykorzystać, dodając do surówek, co znakomicie poprawia ich smak. Nie należy się obawiać ujemnego wpływu ostrości papryki na przewód pokarmowy. Mitem jest opinia, że ostrość szkodzi. Wprost przeciwnie, kapsaicyna doskonale reguluje cały układ przy okazji nie pozwala się rozwijać tłuszczom, więc na stałe przywraca normalne proporcje sylwetki.

PRZEPIS

Wziąć 1,5 kilograma ostrej papryki, obmyć i pokroić (koniecznie w rękawiczkach a potem kilkakrotnie umyć ręce, nie dotknąć oka lub miejsc intymnych) na możliwie najdrobniejsze cząstki, razem z gniazdami nasiennymi, bo połowa kapsaicyny znajduje się właśnie w nich.

Zalać w słoiku 1,5 litrem oleju szlachetnego, najlepiej z pestek winogron lub lnianego. Odstawić w chłodne i zaciemnione (lodówka) miejsce na 7 do 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając.

Zlać płyn do butelki, używać 5 razy dziennie, przed każdym posiłkiem, po 1 łyżeczce do herbaty. Popijać wyłącznie mlekiem dla złagodzenia ostrości. Tylko mleko ma właściwości łagodzące. Można zjeść małą kromeczkę chleba 4×4 centymetry grubo posmarowaną masłem.

Spożywanie kapsaicyny nie daje żadnych skutków ubocznych ponieważ składniki sąnaturalnymi produktami spożywczymi. Życzę szybkiego wyzdrowienia.

Kapsaicyna niszczy każdy rodzaj nowotworu, bez względu na to, jaką część ciała zaatakował. Przepis podaję bezpłatnie, ponieważ tak przysiągłem swojemu Jezusowi. Moją satysfakcją i radością jest niesienie pomocy innym.

Proszę do mnie napisać po wyleczeniu.

Serdecznie pozdrawiam

Może to naiwne, ale bardzo wierzę w tą „substancję” mam nadzieję, że będzie nawet skuteczniejsza (zapobieganie, powstrzymywanie rozwoju i zanikanie raka) niż „Olej Lorenza

Zrobiłam już dwa słoiczki i mam składniki jeszcze na dwa kolejne. Chcę mieć zawsze w lodówce jeden, aby każdy kto będzie chciał spróbować mógł się do mnie zgłosić i zacząć kurację od razu. Pomogę też zdobyć składniki, jeśli ktoś z jakiegoś powodu miałby z tym problem. Liczy się każda chwila. Najważniejsze jest jednak tradycyjne leczenie i to ono powinno być postawione na pierwszym miejscu.

Posted in Uzdrowienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 107 Komentarzy »