Dziecko Królowej Pokoju

Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl

Archive for the ‘Świat innymi oczami’ Category

Razem z Maryją walczmy o pokój

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Wrzesień 2014


„Drogie dzieci! Módlcie się w moich intencjach, bo szatan chce zniszczyć mój plan, który tu mam i skraść wam pokój. Dlatego, dziatki, módlcie się, módlcie się, módlcie się, aby Bóg mógł działać poprzez każdego z was. Niech wasze serca będą otwarte na Bożą wolę. Kocham was i błogosławię moim matczynym błogosławieństwem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

To orędzie nas bardzo przejmuje ponieważ cały świat wisi na włosku. Cała ta sytuacja przeraża nas i staramy się jak tylko potrafimy walczyć aby ratować pokój na świecie, by nie dochodziło do wojny w żadnym miejscu na świecie .
Obecnie jesteśmy wszyscy świadomi , że istnieje wielka groźba wojny. Cały świat widzi że znajdujemy się w niebezpieczeństwie. Różne armie ustawiają się na swoich pozycjach czy to w Europie czy na Bliskim Wschodzie.  Ale zwycięstwo nie przychodzi dzięki jednej czy drugiej armii. Przychodzi z rąk Boga. Bóg musi zmienić serca. Wojna  toczy się między armiami ale przede wszystkim  toczy się w sercach i duszach. Mamy tego przykłady również na tym forum. Moje próby dotarcia do w miarę obiektywnej prawdy spotkała się z osądzeniem mnie, wydano wyrok komunista. Wojna to Te  niepokoje , nienawiść, uleganie kłamstwu które szatan sieje w sercach ludzkich .
Dlaczego Królowa Pokoju stale mówi żeby modlić się o pokój?
 Serc nie zmieni ani lekarz ani interwencja wojska. Widzimy że serc nie zmienia próba dochodzenia do prawdy, bo szatan któremu udało się choć małą część danego serca opanować nie pozwala  oderwać się od wpojonych kłamstw.  Serca może zmienić tylko Bóg. Dlatego my którzy usłyszeli słowa Królowej Pokoju , musimy czuć się odpowiedzialni: możemy dużo z działać modlitwą , postem  i naszymi ofiarami, możemy dużo z działać pisząc prawdę, demaskując kłamstwa. Matka Boża mówi o szatanie który chce zniszczyć pokój. Szatan chce zniszczyć wszystko co mamy. Stąd wniosek, że żyjemy w czasach ostatecznych. Nie możemy zrozumieć tej tajemnicy wydarzeń, które mamy przed oczami. Ale skoro modlimy się , to możemy przeczuć ją sercem i odpowiedzieć na wezwanie Królowej Pokoju. A Królowa Pokoju przychodzi na Ziemię , błogosławi nas swym macierzyńskim błogosławieństwem, przypomina by żyć orędziami pokoju. O Maryjo za to że jesteś z nami dziękujemy Ci. Będziemy się z Tobą modlić za cały świat.
O Boże prosimy Cię z Maryją, o Dar Ducha świętego, żeby pokój Ducha świętego zstąpił w nasze serca, żeby ten pokój wylał się na wszystkich ludzi i napełnił serca tych , którzy są niespokojni, którzy są oszukani kłamstwem. Żeby zstąpił na żyjących nienawiścią , aby serca te otrzymały pokój, miłość i radość.
O Boże, ześlij Twojego Ducha na wszystkich rządzących państwami, partiami, organizacjami. Ześlij Twojego Ducha na wojska, na wszystkich dowódców, na żołnierzy. Dotknij serc wszystkich ludzi, aby skierowali się ku pokojowi, aby szatan został rozbrojony i aby zapanował pokój. O Boże prosimy Cię – daj nam Twój pokój i ratuj świat od zguby.

Dziś 1 września rocznica zbrodniczej agresji Niemiec na Polskę. Jednym z pierwszych miejsc które Niemcy postanowili unicestwić był Wieluń. Miasteczko liczące 17 tys mieszkańców, w którym nie stacjonowało wojsko polskie. Niemcy postanowili pozabijać wszystkich mieszkańców. Zmasowany atak lotniczy bombardował każdy metr kwadratowy Wielunia a mieszkańcy umierali jeden po drugim. Takie to bohaterskie wojsko niemieckie które atakowało i zabijało cywili. Podobnie jest dziś na Ukrainie gdzie wojsko boi się prowadzić wojnę z bojownikami tylko bije gradami w ludność cywilną, masowo zabijając. Według nie w pełni sprawdzonych informacji zabili 75 % cywilów w Iłowajsku miasteczku podobnym do Wielunia liczącym też 17 tys mieszkańców. 

Poniżej film o 1 września 1939 r i barbarzyńskim ataku na Wieluń.

Posted in Medziugorje, Nasz smutny czas, Patriotyzm, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 162 Comments »

Czy nadchodzi III wojna światowa ? – Grzegorz Braun w Mielcu, 16 VIII 2014r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Sierpień 2014


POLECAM

Posted in Dziwny jest ten świat, Polityka, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 159 Comments »

Świat jest w rozsypce

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Sierpień 2014


W takich czasach żyjemy.

Mimo, że obecnie na świecie tak skandalicznie grzechy obrażają Boga , to  Jego miłość do wszystkich ludzi –  do każdego z nas – jest niewyobrażalnie głęboka i wielka.
Jezus Chrystus, Bóg objawia swoje miłosierdzie.
Żyjemy w czasach, kiedy jest wielokrotnie więcej niż we wszystkich poprzednich okresach ludzkości w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu zdziczenia. Żądza pieniędzy, bogactwa, władzy, seksu, porno, obsesja piękna są oczywiste, rabunek i morderstwo pożądanie, aborcja, eutanazja, spory rodzinne, rozwody, mordy i gwałty na dzieciach na  porządku dziennym.  Walka między wieloma państwami, wojny domowe, wojny regionalne, a nawet ludobójstwa są na  nagłówkach wiadomości.
Chciwcom już nie wystarczy bez względnie ograbiać ludność na tej planecie, zanieczyszczać środowisko, atmosferę, oceany. Ziemia broni się, odpowiadając klęskami żywiołowymi, trzęsieniami ziemi, tsunami, straszliwymi burzami, powodziami i chorobami które wstrząsają światem.  Wieloryby wypływają na brzeg i chcą umrzeć, bo ich siedlisk przez ludzi jest coraz bardziej zniszczone.
A człowiek  nadal wierzy w możliwość panowania nad wszystkim – człowiek jest zaślepiony, tak zaślepiony, że nie wierzy w życie po śmierci, czy nawet w istnienie Boga. I dlatego, że nie wierzy w Boga, to neguje istnienie diabła, szatana – i  ten sam człowiek staje się  małym diabłem w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu. Ten człowiek negujący istnienie Boga chce zniewolic wszystkich ludzi na ziemi, chce nimi rządzić, kontrolować ich, decydować co mają jeść, jaką pracę wykonywać. Ten człowiek oszukuje ludzi, opanował wszystkie środki medialne i chce razem ze sobą zabrać wszystkich w otchłań.
Ale człowiek oszukuje się  ogromnie. Biblia mówi nam coś wspaniałego: Tak,  jest Bóg, tak –  Bóg kocha ludzi, którym objawił się w Jezusie Chrystusie, który wydał samego siebie za nasze grzechy, aby nas odkupić i przywrócić do Boga, Stwórcy wszelkiego bytu, prowadzić. Jezus Chrystus przyjdzie ponownie. Kiedy? Biblia mówi nam o znakach czasu. Proszę czytelników w ten sposób skłaniając do sięgnięcia po Biblię aby postarali się w komentarzach wstawić wszystkie wersety mowiące o tych znakach jakie mają  być zanim przyjdzie Jezus do nas.

Posted in Apokalipsa, Dziwny jest ten świat, Nasz smutny czas, Szatan, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 174 Comments »

Posiłki Maryi

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Sierpień 2014


 Posiłki Maryi rozpoczęły dozywianie dzieci  w 2002 roku w szkołach w formie jednego posiłku w ciągu dnia. Dziś Posiłki Maryi dają jedzenie 890 tysięcy  głodnym dzieciom.

W 1992 dwóch braci, Magnus i Fergus MacFarlane-Barrow ze Szkocji, oglądało wiadomości telewizyjne z bośniackiego konfliktu skąd wszystkie wiadomości jakie z tamtąd dochodziły były jak horror. Byli tak wzruszoni, że postanowili zorganizować żywności i kocy.

Szybko zgromadził dary załadowali jeepa i dołączyli do jednego z konwojów opuszczających Wielką Brytanię, który miał dostarczyć pomoc do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie, miejsca pielgrzymek ludzi z całego świata, które oni sami odwiedził kilka  lat  wcześniej. Wierząc, że  spełnili  dobry uczynek, wrócili do domu  spodziewając się że wznowią pracę jaką na codzień się zajmowali tj. hodowcy ryb. Jednak gdy wróclili do domu, odkryli, że darowizny od ludzi życzliwych nadal napływają, wypełniając szopę rodziców z towarami.

Magnus postanowił zrezygnować z pracy przy łowieniu ryb na rok aby pokierować pomocą do Bośni dopóki będzie napływały dary. Dary ciągle napływaly i stało się konieczne, aby  zarejestrować organizację charytatywną.Wkrótce rozszerzył dzialalność  i zaczął pracować w Rumunii, budując domy dla porzuconych dzieci, w Liberii, pomagając powracającym uchodźcom poprzez utworzenie klinik mobilnych, i  jednocześnie wciąż dostarczając  pomoc materialną do Chorwacji i Bośni.
W 2002 roku, Posiłki Maryi pojawiły się też w Malawi, kiedy Magnus spotkał rodzinę, która doprowadziła go do zupełnie nowego obszaru pracy. Matka umierała na AIDS, a na podłodze jej chaty siedziało jej sześcioro małych dzieci. Matka powiedziała, że ​​wszystko, co może zrobić dla nich, to modlić się  za swoje dzieci, żeby ktoś się nimi zaopiekował jak ona  umarze.

Kiedy Magnus zapytał jej najstarszego syna, jakie ma marzenia i plany życiowe, usłyszał surową odpowiedź: „Aby mieć dość jedzenia i iść do szkoły choć na jeden dzień.” Nie jest łatwo zapomnieć tej odpowiedzi.

To był kluczowy element inspiracji, która doprowadziła do kampanii Posiłki Maryi, która ma na celu zapewnienie chronicznie głodnym dzieciom  jednego posiłku każdego dnia w szkole. W ten sposób dzieci są zachęcane, aby zdobyć wykształcenie, które mogą podnieść ich z ubóstwa w późniejszym życiu.

Ten prosty, ale skuteczny pomysł nabrał tempa i już dziś zapewnia posiłki do biednych dzieci w Afryce, Azji, na Karaibach, w Europie Wschodniej i Ameryce Południowej.

Zachęcam do oglądnięcia tego po raz pierwszy w Polsce tłumaczonego na język polski filmu opowiesci o Posiłkach Maryi. Dla mnie jest to jeden z najpiękniejszych owoców Medjugorje, chociaż mało znanych, wogóle nie opisywanych przez media. Nakarmienie jednego dziecka kosztuje 2 zł. Polecam też zapoznanie się wszystkim pielgrzymującym do Medjugorje ze mną gdyż nie wspominałem im dotychczas o tym pięknym dziele Bożym. W tym roku już miałem umówione spotkanie ale oni dysponują tylko taką budą gdzie zmieści się 8-10 osób i nie miałem pomysłu jak przedstawić to grupie 50 osób.

Posted in Medziugorje, Świadectwa, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 114 Comments »

„Dwaj papieże”: Czy mamy do czynienia papiestwem dwuwładzy?

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Czerwiec 2014


Po prośbie jaką wyraziłem w komentarzy 3 czerwca znalazł się czytelnik który przetłumaczył artykuł i jeszcze więcej.

http://rorate-caeli.blogspot.com/2014/05/two-popes-has-papacy-become-diarchy.html

Messori wchodzi w ten obraz, Socci staje na jego ziemi i zadaje pytania
Oto specjalny podwójny artykuł

Nasza specjalistka, Francesca Romana przedstawia nam specjalne podwójne tłumaczenie: po pierwsze, artykuł Pana Vittorio Messoriego opublikowany w „Corriere della Sera” na początku tego tygodnia (28 maja), w którym przedstawia swój (naszym zdaniem zatrważający i teologicznie niepokojący) widok rodzaju dwuwładzy papiestwa. Oraz Pana Antonio Socciego, który bronił tej dziwacznej koncepcji od miesięcy, opublikowany w dniu następnym (29 maja) odpowiedź w „Libero”.

 

Co się dzieje? Dlaczego, ten który jest prawdopodobnie najbardziej wpływowym komentatorem spraw Watykanu, Messori, podnosi tę ​​sprawę teraz? Dlaczego, jak sugeruje Socci, wydaje się, że dokonał on zwrotu o 180 stopni w tak bardzo ważnej sprawie ” rządzimy po jednym na raz.” My nie oferujemy odpowiedzi, jak to często bywa, po prostu chcemy przekazać anglojęzycznym czytelnikom, co jest napisane w innych językach, ale jest pomijane przez media głównego nurtu. My informujemy, ty decydujesz.

 

 

___________________________________

 

Ratzinger nie wycofał się do prywatnego życia. Oto, dlaczego naprawdę mamy dwóch papieży.

 

Vittorio Messori

Corriere della Sera, 28 maja 2014
„Drodzy Bracia, ja zwołałem Was [...] także, by zakomunikować Wam decyzję o wielkim znaczeniu dla życia Kościoła. Po wielokrotnym zbadaniu mojego sumienia przed Bogiem [...] i dobrze zdając sobie sprawę z powagi tego aktu, z pełną wolnością oświadczam, że wyrzekam się posługi Biskupa Rzymu, Następcy świętego Piotra „.

 

Całkowicie nieoczekiwane, powiedziane niskim głosem w łacinie, słowa te były jak bicz, który przeszedł po całym świecie w ciągu zaledwie kilku minut. Także w krajach, w których większość nie jest katolikami i nawet nie chrześcijanami, ale gdzie historyczną wyjątkowość przypadku zrozumiano natychmiast. Nie zapominajmy, że – zgodnie z ostatnimi słowami protestanckiego Obamy, prawosławnego Putina i anglikańskiego Camerona – Biskup Rzymu ma być najwyższym autorytetem moralnym na świecie.

 

Aby powrócić do pamiętnego 11 lutego 2013, w święto Matki Bożej z Lourdes, ci którzy znają świat katolicki są świadomi, że ciągle pytamy, wątpimy i spieramy się ze sobą

[o tym], nawet ostro.

 

Wydają się tu być dwie strony konfliktu: z jednej strony są strażnicy Tradycji, dla których „wyrzeczenie się” (nie ustąpienie, bo papież nie ma nikogo na ziemi, komu by taki urząd ofiarować/oddać), nawet jeśli jest takowe przewidziane w Prawie Kanonicznym, miałoby być rodzajem zdrady, jakby Benedykt XVI uznawał swoje biuro za rodzaj międzynarodowego prezydenta lub państwa. I tak, trzeba było mu udać się w kierunku prywatnego życia z powodu podeszłego wieku, ze względu na kwestie efektywności; [On] odmówił, zamiast długiej agonii publicznej wybranej wcześniej przez Jana Pawła II. Z drugiej strony, mamy po stronie tych, którzy cieszą się: z tym wyrzeczeniem kończy się świętość Papieża – ta mistyczna aura otaczająca jego osobę – a więc [byłaby] RÓWNA rola Biskupa Rzymu wobec tej samej normy dotyczących wszystkich biskupów – tak pożądana przez Pawła VI; czyli wyrzeczenie się rządzenia diecezją i nadawania oficjalnych nominacji w Kurii Rzymskiej w wieku 75 lat.

 

W tle pozostały jednak pytania, które wydawały się nie mieć odpowiedzi: dlaczego nie wybrał dla siebie tytułu „emerytowany biskup Rzymu” (jak sugeruje „Civiltà Cattolica”), zamiast „Papież emerytowany”? Dlaczego on nie wyrzekł się białej sutanny, nawet jeśli zdjął pelerynę i PISCATORIUS, pierścień z palca, znak jego władzy rządzącej? Dlaczego on nie wycofał się w zacisze klauzury klasztoru, zamiast przebywać w granicach Watykanu, obok Świętego Piotra – spotkając się często – nawet jeśli prywatnie – z jego następcą, przyjmując gości i biorąc udział w uroczystościach i kanonizacji jak te niedawno Roncalliego i Wojtyły?

 

Muszę przyznać, zadałem sobie podobne pytania – pozostając zakłopotany.

 

Odpowiedź na te pytania przychodzi teraz z badań przeprowadzonych przez Stefano Violiego, cenionego profesora prawa kanonicznego na Wydziale Teologicznym w Bolonii i Lugano. Warto zbadać te wiele stron, ponieważ z decyzją Benedykta XVI, otworzyły się dla Kościoła nieznane i nieco niepokojące scenariusze. Jest prawdopodobne, że wnioski profesora Violi wzbudzą dyskusję wśród kolegów, widząc, że ten adwokat Kanonu zakłada, że akt Ratzingera jest głęboko innowacyjny, i że tak naprawdę są tam dwaj mieszkający Papieże: nawet jeśli jeden z nich z własnej woli – by powiedzieć to w prosty sposób, ale nie błędny – naszym zdaniem – „przepołowił samego siebie”.

 

Rozumiemy więc, że: po pierwsze, wszelka gorączka łowców teorii spiskowych ma być zaniechana, poważnie biorąc słowa Benedykta, gdy mówił o rosnącym ciężarze starości jako głównego i jedynego motywu jego decyzji: „[...], moje siły w ciągu ostatnich kilku miesięcy, pogorszyły się mocno[...], ze względu na podeszły wiek, nie są już dostosowane do odpowiedniego sprawowania posługi Piotrowej”. Jednak dogłębne i bardzo precyzyjne studium łaciny, która towarzyszyła Josephowi Ratzingerowi w jego decyzji, odkryło oczom prawnika kanonicznego, że wykracza to poza swoich nielicznych historycznych poprzedników, a także poza dyscyplinę przewidzianą na podobne „wyrzeczenia” w niniejszym kodeksie Kościoła.

 

To znaczy, odkrywamy, że Benedykt XVI nie zamierza wyrzec się petrinus munus, ani biura, ani obowiązków, tj. które sam Chrystus nadał Głowie Apostołów i które zostały przekazane na jego następców. Papież miał wyrzec się tylko ministerium, którym jest wykonywanie i konkretna administracja tego urzędu. W zwrocie użytym przez Benedykta, przede wszystkim, jest rozróżnienie między munus, papieskim urzędem i realizacją, która jest aktywnym zarządzaniem samym biurem: ale również samo słowo executio jest dwojakie: jest to aspekt pozarządowy, który sprawuje agendo i loquendo – pracy i nauczania; ale istnieje również aspekt duchowy, nie mniej ważny, które sprawuje orando i patendo – modlitwy i cierpienia. Oto, co będzie stało za słowami Benedykta XVI: „nie wrócę do życia prywatnego [...] Ja nie udźwignę więcej władzy biura dla rządów Kościoła, ale w służbie modlitwy pozostaję, że tak powiem, w klauzurze/miejscu Świętego Piotra. „” Klazura ” nie musi tu być rozumiana tylko w sensie geograficznym, w jakim miejscu ktoś żyje, ale także w sensie teologicznego” miejsca.”

 

To jest powodem jego wyboru, nieoczekiwanego i innowacyjnego, aby się samemu nazwać „Papież emerytowany.” Biskup pozostaje biskupem gdy wiek lub choroba zmusza go do opuszczenia urzędu jego diecezji i tak przechodzi na emeryturę, aby modlić się za diecezję. Więcej, na Biskupa Rzymu munus, biuro i obowiązki Piotra zostały przyznane raz na zawsze, na całą wieczność, przez Ducha Świętego, za pomocą kardynałów w konklawe, którzy stanowili tylko instrumenty ku temu służące. Tutaj mamy powód jego decyzji, by nosić białą sutannę, choć pozbawioną oznak aktywnego rządu. Oto wytłumaczenie jego woli, by zatrzymać się w pobliżu relikwii Głowy Apostołów, czczonej w Bazylice Wielkiej.

 

By zacytować profesora Violi: „Benedykt XVI pozbawił się wszelkiej władzy rządu i wydawania poleceń nieodłącznych w pracy jego biura, jednak bez porzucania służby Kościołowi: poprzez dalsze ćwiczenia duchowego wymiaru Jego papieskiego munus, które zostało mu powierzone. Tego wyrzekać się nie zamierza. Wyrzekł się nie tyle swoich obowiązków, które są nieodwołalne, ale konkretnego ich wykonywania. „Może dlatego właśnie Franciszek wydaje się nie lubić być nazywanym „Papieżem”, mając świadomość dzielenia Papieskiego munus, przynajmniej w duchowym wymiarze , z Benedyktem?

 

Zamiast tego, co odziedziczył w całości od Benedykta, to jest urząd biskupa Rzymu. Czy to z tego powodu, jak każdy wie, że to było jego ulubione określenie, od pierwszych słów powitania do ludzi po jego wyborze? Tak bardzo, że wielu zaskoczonych pytało się, dlaczego nigdy nie użył słowa „papież” czy „pontyfikat” przy tak uroczystej okazji, przed telewizorami całego świata i mówił tylko o jego roli jako następcy Episkopatu Rzymu?

 

W związku z tym: czy to Kościół po raz pierwszy naprawdę ma dwóch papieży, jednego panującego i jednego emerytowanego? Wydaje się, że to była wola samego Josepha Ratzingera, by zrzec się wyłącznie służby czynnej i że był to „uroczysty akt jego Magisterium”, aby powołać się na prawnika kanonicznego.

 

Jeśli naprawdę tak jest, to tym lepiej dla Kościoła: jest to dar, że oni są blisko siebie nawet fizycznie – ten, kto kieruje i naucza i ten, kto się modli i cierpi za wszystkich, ale przede wszystkim utrzymuje jego współbrata w jego codziennym papieskim urzędzie.

 

___________________________________

 

Teraz nawet „Corriere” i Messori odkryli, że istnieją dwaj Papieże. Powtarzając to, co napisaliśmy trzy miesiące temu, ale udając, że nie znają konsekwencji („chowają swoją dłoń po rzuceniu kamienia”)

 

Antonio Socci

Libero, 29 maja 2014

 

Wczorajsza strona napisana przez Messori w „Corriere della Sera” (z tytułem: „Oto, dlaczego naprawdę mamy dwóch papieży”) ujawniła sensacyjne objawienia: Benedykt XVI, wyrzekając mandatu za pomocą pewnych wyrażeń: „tylko jego władzę rządzenia i dowodzenia Kościołem. „

 

Mimo to twierdzi „munus, papieski urząd” jest „nieodwołalny”. Zrzekł się tylko „swojego konkretnego wykonywania.” Oznacza to, że Kościół będzie naprawdę miał „dwóch papieży” – dwuwładzę.

 

Objawienie to jest naprawdę sensacyjne. Szkoda, że było już wykonane i komentowane – wiele razy, z dużą ilością argumentów – trzy miesiące wcześniej, tutaj na łamach „Libero” (cztery podejścia mojego dochodzenia, począwszy od dnia 09 lutego).

 

Trzy miesiące później, Messori i „Corriere” przedstawili to wszystko tak, jakby to była ich własna robota (biorąc za pretekst jeden z esejów prawnika kanonicznego, który ukazał się niedawno), bez odwoływania się do wszystkiego, co się wydarzyło od lutego i marca.

 

Gwardia Szwajcarska

 

Rzeczywiście, moje zapytanie o ustąpieniu Papieża, rok po wyrzeczeniu, wywołało wielkie zamieszanie: i Gwardia Szwajcarska „Vatican Insider” La Stampa „-natychmiast zaprotestowali, zgorszeni.

 

W dniu 14 lutego, najbardziej gorliwy z nich, Andrea Tornielli po pierwszych trzech krokach mojego dochodzenia, ekskomunikował to takim surrealistycznym tekstem:

 

„(Rok po ustąpieniu) czytaliśmy wiele komentarzy i analiz. Czytanie niektórych – muszę przyznać – przyprawiło mnie o dreszcze – mamy nakreślony pomysł prawie dwuwładzy, a nawet przekonania, że „prawdziwym” Papieżem jest nadal Ratzinger. I niestety nie mam na myśli jedynie galaktyki zwolenników takiej przepowiedni – lub fałszywych, apokaliptycznych proroctw – ale również pisarzy, których stanowiska, nikt nie byłby w stanie wyobrazić sobie, rok temu. Nie wspominając już o wielu tych, którzy czując, że nie są już jakby „potwierdzonymi” w swojej wizji bitwy, strategii duszpasterskich, kulturalnych, wzorców myślenia i ich obecności wszędzie, jak gdyby „w pierwszej w klasie” – zamiast zdrowego rozsądku, lądują będąc nostalgicznymi i przeciwstawiając – mniej lub bardziej subtelnie – Magisterium Benedykta wobec tego Magisterium Franciszka „

 

Czy będzie się Tornielli wzdrygał również tym razem z powodu artykułu Messoriego ? Zeszłego lutego, taki był horror dziennikarza Watykańskiego, poczuwającego się do roli opiekuna publicznego porządku idei, że czuł, że jego obowiązkiem jest nawet przeszkadzanie biednemu Benedyktowi XVI, aby poprosić go, by zaprzeczył lub potwierdził moje tezy – mimo tego, że dobrze wiedział, że on wybrał klasztor.

 

Ironia Ratzingera

 

„Papież emerytowany” oczywiście nie mógł uniknąć tego drażniącego pytania, w przeciwnym razie, kto wie, co za insynuacje nie zostałyby dokonane. Nie mógł on mówić też o tym, co przemilczał na ten temat, do tego czasu. Więc dał fantastyczną odpowiedź …

 

„La Stampa” podała – jak podały media na całym świecie – tę dziwną uwagę papieża Ratzingera, w której – jak poinformowała turyńska gazeta – zaprzeczył mojej argumentacji. W bardzo szczególny sposób – według Tornielliego – Ratzinger odmawia bycia „Papieżem numer dwa – nie jest on częścią.” Dwuwładzy „

 

W rzeczywistości notatka nie była w ogóle o dwuwładzy. Przede wszystkim jego notatka jednak zawierała część autentycznej nowinki: zawierało się to w enigmatycznej, wykwintnej odpowiedzi udzielonej przez emerytowanego papieża, od której „wtajemniczeni” powinni być skakać na krzesłach!

 

Mając wyjaśnić, dlaczego zachował tytuł „papieża emerytowanego”, nazwę „Jego Świątobliwość Papież Benedykt XVI i białą sutannę, Ratzinger napisał dosłownie:” w chwili mojego wyrzeczenia nie było żadnych innych ubrań dostępnych „.

 

„La Stampa”, „Vatican Insider” pomyśleli sobie, że taka surrealistyczna odpowiedź brzmiała po prostu w porządku. Nie byli nawet świadomi sensacyjnej ironii Papieża i jak on ich elegancko ominął.

 

Oczywiste jest bowiem, że taka odpowiedź oznaczała, że papież nie może lub nie chce mówić ani wyjaśniać przyczyn takiego wyboru.

 

Nie trzeba wiele, aby to zrozumieć, ponieważ rezygnacja została również postanowiona rok wcześniej i została ogłoszona dwadzieścia dni przed faktycznym nabraniem mocy urzędowej. W związku z tym, nie jest możliwe, że „w czasie wyrzeczenia” nie było „innych ubrań” dostępnych.

 

W każdym razie, nikt nie mógł uwierzyć, że ktoś pozostałby dalej Papieżem jedynie [...] ze względów krawieckich.

 

W rzeczywistości, w dwa dni po 28. lutego, zaufany Don Georg Gänswein, sekretarz Ratingera, w wywiadzie dla „Avvenire” dał prawdziwą odpowiedź, której Benedykt nie mógł lub nie chciał dać osobiście. Oto jak Don Georg wyjaśnił, dlaczego zachował tytuł emerytowanego Papieża „. Uważa on, że tytuł ten odpowiada rzeczywistości”

 

Każdy może zrozumieć, że stwierdzenie to ma wyjątkowe znaczenie: oznacza to, że Ratzinger ubiera się jak papież, bo „on jest” papieżem.

 

Więc Tornielli, który stał się strażakiem, który zgasił ogień, spowodował, że skończyło się to mimowolnym wywołaniem jeszcze większego pożaru. To było coraz bardziej oczywiste, że Benedykt XVI nie zrezygnował z Piotrowej posługi, ale tylko to z jego „aktywnego wykonywania.”

 

Czy i jak to jest możliwe, i co to oznacza, pozostaje całkowicie nierozwiązanym pytaniem, przede wszystkim teologicznym.

 

W rzeczywistości, 7 kwietnia Sandro Magister, najbardziej wiarygodny i rzetelny z dziennikarzy watykańskich, na jego bardzo znanej stronie internetowej, przypomniał moje zapytanie i „odpowiedź” podaną przez „Vatican Insider”, mówiąc, że – w jego ocenie – nie odpowiedziało to na pytania przeze mnie postawione.

 

Telewizja miała nadawać wiadomości na temat tej kontrowersji wraz z niezwykłą notką Papieża; w tym same „Corriere della Sera” (choć artykuł powierzchowny i arogancki).

 

Zaskakujące jest to, że o tym wszystkim, na stronie wczorajszego „Corriere”, nie było nawet najmniejszej wzmianki.

 

Sprzeczności

 

Co jest szczególnie zaskakujące, to jednak, że Messori podsumowuje swój artykuł na modułę (podobno) naiwnego hymnu o pięknie posiadania dwóch papieży „za zamkniętymi drzwiami Piotrowej Stolicy”. Klauzura – wyjaśnia Messori z entuzjazmem – to jest nie tylko geograficznym, ale także teologicznym „miejscem.”

 

Widocznie Messori nie pamięta swojego wywiadu sprzed roku, dokładnie z Andrea Torniellim, który nigdy nie był odebrany jakoby się entuzjastycznie odnosił do tego, że papież Ratzinger pozostał emerytowanym papieżem. W tamtym wywiadzie – za przyczyną pytania Tornielliego – Messori powiedział, że był bardzo zakłopotany faktem, że Benedykt postanowił pozostać się w Watykanie.

 

I powiedział bardzo szorstko:

 

„To, co mnie w tym czasie zaskoczyło to decyzja Benedykta XVI o pozostaniu ” za murami Świętego Piotra „[...] zawsze zapamiętam to motto z domu Savoia: ‚. Tutaj rządzi tylko jeden na raz” Pomysł, że ktoś będąc na zewnątrz może to interpretować tak, że papież emerytowany może w jakiś sposób, wbrew sobie, wpływać na jego następcę. „

 

Wczoraj Messori napisał coś, co wydaje się być czymś dokładnie odwrotnym:

 

„Czy Kościół zatem po raz pierwszy, naprawdę miałby mieć dwóch papieży, jednego panującego i jednego emerytowanego? Wydaje się, że to była wola samego Josepha Ratzingera, by zrzec się tylko czynnej służby, i że jest to „uroczysty akt jego Magisterium” [...] Jeśli to naprawdę jest tak, to tym lepiej dla Kościoła: to jest darem, że są oni blisko siebie nawet fizycznie -ten, który kieruje i naucza i ten, który się modli i cierpi za wszystkich, ale przede wszystkim, by podtrzymać jego współbrata w jego codziennej pracy papieskiego urzędu „

 

Czy wszystko jest w porządku zatem? Czy wszyscy są szczęśliwi? Jest dokładnie odwrotnie Messori w rzeczywistości, jako „znawca” – Nie może ignorować faktu, że sytuacja ta – jak to opisuje – nie ma żadnego fundamentu teologicznego ani kanonicznego.

 

Poprzez Konstytucję Bożego Kościoła, w rzeczywistości tylko jeden może być papieżem. A jeśli jest tak, jak Messori mówi – Benedykt XVI „nie zamierza zrezygnować z papieskiego munus”, które „jest nieodwołalne” to czym jest jego rezygnacja?

 

Messori dobrze wie, że jego cały artykuł skłania do postawienia dramatycznego pytania (kto jest papieżem?) Ale on unika starannie jego formułowania, pozwalając czytelnikowi je postawić. Dlaczego? Czy ten artykuł to sygnał, że wielu stawia je sobie w kręgach kościelnych?

 

Posted in Kościół, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: | 107 Comments »

Mam Talent polski i chinski

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Maj 2014


Myślę ze warto porównać jak poziom kultury prezentują  w programie Mam Talent nasi polscy sędziowie w chrześcijańskim kraju i chińscy sędziowie  w kraju ateistów. U nas buta, wyśmiewanie, poniżanie młodego talentu, w chinach występ Mongoła, a ileż w tych osobach serca z ciała a nie z kamienia. Gorąco polecam wszystkim zobaczenie obydwu filmików od początku do końca. Czy rozumiecie dlaczego  narody innej wiary jak Islam , Buddyzm nienawidzą nas chrześcijan?? Bo  głowni reprezentanci naszych krajów którzy tak się zachowują w stosunku do swoich krajanów, prawdopodobnie o wiele gorsze świadectwo dają w stosunku do obcych. To dzięki tym reprezentantom naszym istnieje nienawiść do nas chrześcijan.  Czy teraz dziwicie się że osoby z mediów nami tak manipulują?

Zobacz Mam talent  z Polsatu

 

A teraz porównaj Mam Talent chiński.  Polecam bardzo bo mimo ateizmu jest tam dużo o niebie

 

Posted in Ciekawe, Dziwny jest ten świat, Film, Śpiew, Świat innymi oczami | Otagowane: , | 95 Comments »

Pierworodny Wałęsy – pamięci Grzesia Lewandowskiego

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Maj 2014


Nazywał ją Wandula. Nie lubiła tego. Była biedna, jak przysłowiowa mysz kościelna. Wraz z przykutą do łóżka matką, ojcem, który choć pracował, to lubił zaglądać do kieliszka, trójką rodzeństwa i dziadkiem mieszkała w walącej się lepiance we wsi Zapusta. Marzyła o kawalerze, który wyrwie ją z takiego życia. Nie to, żeby liczyła na księcia na białym koniu, ale w ogóle na kogoś, kto się nią zainteresuje.
Lech Wałęsa pracował wówczas w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Łochocinie. On i jego bracia, zresztą karani nieraz sądownie, znani byli z awanturnictwa. Nazywali ich nawet „sztacheciarzami”, bo wyrywali sztachety z płotów, kiedy dochodziło do bójek. Praca w POM-ie dała znanemu z zarozumialstwa Lechowi Wałęsie jeszcze więcej powodów do bufonady. Posada w takiej państwowej instytucji pozwalała mu „kombinować lewizny”, jak również dorabiać na boku za butelkę alkoholu. Stała praca sprawiała też, że dziewczęta patrzyły na niego nieco łaskawiej. Była tam jakaś afera z kradzieżą przez Wałęsę silnika elektrycznego, ale kiedy milicjanci po rewizji w domu Wałęsów nic nie znaleźli, postępowanie zostało umorzone. 
Był rok 1962. Wanda Lewandowska miała 18 lat, kiedy zainteresował się nią dziewiętnastoletni Lech Wałęsa. Choć ponoć ładna i skromna, to Lech wstydził się jej biedy. Zachodził do niej po zmroku i niechętnie przyznawał się do tego związku. Kiedy zaszła w ciążę rzucił ją i nie uznał dziecka. Potem w ogóle wyjechał i nikt nie wiedział dokąd. W grudniu 1963 w szpitalu we Włocławku Wanda urodziła syna. Mówili, że to było śliczne dziecko. Nadała mu imię Grzegorz i swoje nazwisko. Nie szukała Lecha, nie występowała o alimenty. To była prosta wiejska dziewczyna. Nie miał jej kto doradzić, co robić w tak trudnej sytuacji. Do tego doszedł wiejski ostracyzm, wyrzuty ojca, samotność, brak środków do życia…
Kiedy trochę oswoiła sytuację, Grześ już chodził. Pod wpływem sąsiadek pojechała prosić o pomoc do Popowa, do matki Lecha, Feliksy. Ta wyrzuciła ją za drzwi.
Latem 1967 Grześ miał trzy i pół roku. Pewnego dnia poszedł z ciotecznym bratem na ryby. Tam zsunął się ze skarpy, wpadł do wody i, zanim przyszła pomoc, utonął. Sąsiedzi pamiętają potworny krzyk Wandy. Tuląc zwłoki dziecka, wyła z bólu. Przed pogrzebem prosiła sąsiadki, żeby zamiast kwiatów dały jej pieniądze, bo nie miała na trumienkę. Nie miała też na karawan, więc trumnę powiózł jeden z sąsiadów.
Wanda Lewandowska jakoś powiadomiła Wałęsę o śmierci syna. Trzeba przyznać, że przynajmniej na pogrzebie się pojawił. Trochę przestraszony, stał z tyłu w ciemnych okularach. Omal nie doszło do linczu, tak jego widok zdenerwował sąsiadów. Ktoś kazał mu wziąć Wandę pod rękę, żeby nie szła za trumną syna sama, ale ona odepchnęła go. Na tabliczce przy krzyżu był napis „Grzegorz Wałęsa. Żył lat 4″.
Po śmierci Grzesia Wanda wyszła za mąż i na zawsze wyjechała z rodzinnej wsi.
Paweł Zyzak, który w swojej wydanej w 2009 roku książce  „Wałęsa. Idea i historia” przypomniał o sprawie nieślubnego syna „wielkiego Lecha” został osądzony od czci i wiary. Stracił pracę w IPN-ie, został magazynierem w supermarkecie, grożono mu procesami. Pamiętam nawet jakąś recenzję Piotra Gontarczyka, który krytykuje metodologię Zyzaka. Wałęsa oczywiście oburzony wypierał się pierworodnego syna, ale procesu nigdy Zyzakowi nie wytoczył. Kiedy już emocje trochę opadły lokalni dziennikarze zaczęli drążyć sprawę Grzesia. Nie trzeba było dużo zachodu by dotrzeć do świadków potwierdzających, ze na cmentarzu w Chełmicy Dużej jest pochowany syn Wałęsy.
Przedwczoraj byłam na spotkaniu ze Sławomirem Cenckiewiczem. Autor książki „Wałęsa. Człowiek z teczki” zadedykował swe dzieło pamięci Grzegorza Lewandowskiego. To, czego dowiedziałam się na spotkaniu i uzupełniłam przeczytawszy rozdział o Grzesiu, zjeżyło mi wlosy na głowie. Otóż grób tego nieszczęsnego dziecka po objęciu posady tatusia w Belwederze, został praktycznie zlikwidowany. Kiedy zniknęła tabliczka z nazwiskiem i drewniany krzyż, skoligacony z Lewandowskimi Leszek Śmiechowski postawił na grobie znaleziony na cmentarnym śmietniku krucyfiks z pręta zbrojeniowego. Można go zobaczyć na zdjęciu w książce Cenckiewicza, ale z tego co mówił autor wynika, że ten krzyż również został usunięty. Obok zadbanych grobów innych dzieci leży pierworodny syn byłego prezydenta tego kraju, a jego grób powoli zrównuje się z ziemią, jak coraz mniej bolesny wyrzut sumienia. Tymczasem tatuś nie wyjmuje z klapy wizerunku Matki Boskiej.
Sławomir Cenckiewicz pukał do różnych drzwi – proboszcza, wójta, IPN-u. Wszyscy nabierają wody w usta, nikt nie chce udostępnić danych o Grzesiu. W IPN-ie takich danych po prostu nie ma. Wójt odpowiedział w oficjalnym piśmie, że na podstawie przepisów o ochronie danych osobowych, można udostępnić dane osób zmarłych, ale dane dotyczące rodziców zmarłego podlegają ochronie, chyba, ze są to osoby publiczne. Oczywiście wniosek jest taki, że żadne z rodziców Grzesia osobą publiczną nie jest. Poza tym według pokrętnej logiki wójta tabliczki na grobie umieścić nie wolno, gdyż nie wolno udzielać informacji o zmarłym n.p. dotyczącej daty jego urodzin i śmierci, gdyż nie był on osobą publiczną.
Sławomir Cenckiewicz złożył odwołanie od decyzji pana wójta. Postanowił walczyć o przywrócenie podstawowej godności synowi Wałęsy – imienia i nazwiska na opuszczonej mogile.

Źródło: naszeblogi.pl

Warto też przeczytać artykuł w Naszym Dzienniku

http://www.naszdziennik.pl/mysl/60424,tajemnice-lecha-walesy.html

Posted in Dziwny jest ten świat, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: | 47 Comments »

Czy miliony katolików zostanie wprowadzonych w błąd?

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Kwiecień 2014


Moje Proroctwa, które tobie, Moja córko, zostały przekazane, zaczęły się prawdziwie i na dobre wypełniać. Oszuści przejęli od wnętrza kontrolę i będą zwodzić świat, by ten uwierzył, że nowa doktryna — doktryna, w której zostaną dokonane zmiany w stosunku do obecnej Świętej Doktryny, ugruntowanej przez Boga — może zostać zmodyfikowana, aby dopasować się do życia wszystkich ludzi oraz do wszystkich religii.

W wolnych chwilach których ostatnio dużo nie miałem postanowiłem się wczytać co biskup Rzymu Franciszek przekazywał nam w pierwszych dniach po jego wyborze na papieża. I tak zwróciłem uwagę na pierwszy Anioł Pański 17 marca 2013 r. w pierwszą niedzielę po wyborze. Oto co wtedy usłyszeliśmy:

Źródło: vatican.va

W tych dniach miałem okazję przeczytać książkę jednego z kardynałów – kard. Kaspera, wybitnego teologa, dobrego teologa – o miłosierdziu. Książka ta zrobiła na mnie duże wrażenie – ale nie myślcie, że reklamuję książki moich kardynałów! To nie tak! Ale zrobiła na mnie duże wrażenie, bardzo duże… Kard. Kasper uważa, że usłyszenie słowa miłosierdzie zmienia wszystko. To najlepsze, co możemy usłyszeć: że zmienia świat. Odrobina miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym.

Skoro biskup Rzymu tak wychwalał dobrego teologa kardynała Kaspera zainteresowałem się nauczaniem tego kardynała. Pierwsze wrażenie to brak prostej nauki, duża wiedza pokrętnie wykorzystywana. Google takie tytuły znajduje:

kasper

Więc widzimy troskę kardynała o rodzinę, pragnienie by zmienić naukę kościoła dotyczącą rozwodów, komunii dla rozwodników itp. Ale muszę przyznać że najbardziej mnie wzburzyło to iż kardynał Kasper fałszował i manipulował cytatami ojców Kościoła w celu ukazania że za komunią dla rozwodników cudzołożących byli wybitni ojcowie kościoła. Odkrył to i napisał Dr. John Rist wykładowca na Katolickim Uniwersytecie Ameryki, profesor  przez 30 lat  na Uniwersytecie w Toronto przez 30 lat, a obecnie wykładowca  w Rzymie. Jest specjalistą w dziedzinie filozofii starożytnej i filozofii moralnej. 

Link poniżej to jego artykuł na temat fałszowania nauki ojców Kościoła.

Catholicherald.co.uk

O tej manipulacji w swoich wiadomościach mówiła również Gloria.TV

Czy zacznie się jazgot znanych nam osób?? czy padną oskarżenia o heretyckiej postawie mojej osoby za publikację tych obserwacji?? Czy po publikacji spostrzeżeń znów rację będzie miał ojciec redaktor z Radia Maryja Włoskiego historyk  profesor Roberto de Mattei który tak mówił:

Osoby przyznające się do przywiązania do katolickiej tradycji są bezwzględnie atakowane w samym Kościele, „jakby chodziło o wywrotowców sprawiających problemy, albo o heretyków”. Z jednej strony w imię miłosierdzia i dialogu z braćmi odłączonymi uczono o końcu epoki ekskomunik i potępień. Z drugiej, z zaciśniętą pięścią podchodzono do wszystkich tych wewnątrz Kościoła, którzy nie chcieli odchodzić od niezmiennej Tradycji. 

Posted in Kościół, Małżeństwo, Nasz smutny czas, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 31 Comments »

Walka z szatanem w świecie

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Marzec 2014


Wyjątek z opracowania pt. Walka z szatanem w świecie

Co by się stało, gdyby masono — sataniści zdołali opanować rządy państw, nie pomijając rządu naszego?

oto odpowiedź:

Robić by nam kazano wszystko na opak, jako antytezę wiary Chrystusowej. W miejsce miłości głosiło by się nienawiść, w miejsce pokory — pychę, w miejsce prawdy — kłamstwo itd. I mielibyśmy to… co mamy obecnie! Usuwano by krzyże ze szkół, ze szpitali oraz ze wszystkich budynków użyteczności publicznej. Na wszelki możliwy sposób starano by się usunąć KRZYŻ z serc wiernego ludu, a najbardziej z serc młodzieży. W niedzielę i święta organizowano by wycieczki wszelkiego rodzaju i gatunku, igrzyska sportowe itd. Środki masowego przekazu w czasie trwania uroczystości kościelnych raczyłyby nas zachęcającymi programami. Za cud uważam trwanie w programie radiowym transmisji Mszy Świętej w niedzielę i święta. W księdze Daniela, w księdze Apokalipsy oraz w drugim liście do Tessaloniczan jest mowa o tym, że nastanie czas, gdy Msza Święta zostanie zakazana na całej planecie. Będzie ona mogła być odprawiana tylko w ukryciu. Uważam, iż szatan czeka na stosowną chwilę, by zadośćuczynić swemu sercu i zakazać mszy. A najchętniej zamieniłby katolicką Mszę Św. na czarną i pokazywałby ją w telewizji w kolorach. Pragnąłbym bardzo, aby to moje proroctwo nigdy się nie spełniło. Wolałbym raczej okazać się „fałszywym prorokiem”. Dalej więc kontynuujmy odpowiedź na pytanie: Co by się stało, gdyby masono-komuniści opanowali w stu procentach nasz rząd? Zakłady pracy, zamiast płacić robotnikom należne pensje, wypłacałyby niewielki zasiłek dla bezrobotnych, przy stale wzrastających cenach artykułów pierwszej potrzeby. A to w tym celu, aby „głodnego pieska” mieć przy nodze, aby spoglądał łaskawie „panu” w oczy, pilnie słuchał i wykonywał wszelkie polecenia. Gdy „pan” zażąda, należy stanąć na łapkach, posłużyć i poszczekać tu i ówdzie. A jeśli piesek będzie posłuszny i będzie nosił na sercu bezbożniczą legitymację, będzie wiedział, kiedy należy klaskać w łapki, to za to otrzyma premię, stanowisko, mieszkanie poza kolejnością, telefon, talon na samochód. Będzie mu wolno korzystać z kantyny, gdzie wiele można kupić po właściwych cenach. Oczywiście, że będą też „pieski” poszkodowane, którym nagrodą za wierną służbę będzie kopniak pana. Mogą nawet w swoim czasie być przekazane w ręce hycla-rakarza, a ten, zgodnie ze swoim wyuczonym zawodem, będzie wiedział, jak ma postąpić z pieskiem, przeznaczonym na ściągnięcie skóry i wygarbowanie. Nie musi to wcale być czyn pieska zawiniony wobec pana. Winę można, a nieraz „należy” stworzyć sztucznie — dla przykładu. Wówczas piesek otrzyma od pana nazwę stosowniejszą: Hiena, Szakal lub inną. Ktoś słuchający tych wypowiedzi może włączyć się z pytaniem: wcześniej … tuż po II-giej wojnie światowej? Krótkie westchnienie … i …

W roku 1966 obchodziliśmy w Polsce rocznicę 1000-lecia Chrztu Polski. Antytezą — splugawieniem tych uroczystości było naruszenie polskiej gościnności, ponieważ odmówiono Ojcu Świętemu Pawłowi VI przyjazdu do Polski na tę uroczystość. Na zrywy wolnościowe w Polsce, organizowane przez świat pracy jako marsze protestacyjne odpowiedzią (władzy robotniczo-chłopskiej) były, począwszy od roku 1956, lufy broni palnej i czołgi. Płynęła niewinna krew, nawet dzieci! Na wezwanie Episkopatu Polski, by strzec każdej kołyski, każdego budzącego się życia, niezwłoczną odpowiedzią było wprowadzenie ustawy o mordowaniu nienarodzonych dzieci! Na wezwanie episkopatu, by stać na straży nierozerwalności małżeńskiej, natychmiast wprowadzono ustawę o rozwodach. Obecnie demonstracyjnie zaludniają stadiony sportowe ci, którzy podeptali KRZYŻ Chrystusowy, „barabasze” Pisma Św., którzy zamienili KRZYŻ na „pal”. Ci zaś, którzy przybrali sami sobie nazwę „Świadków Jehowy” stanowią przeciwieństwo wiernego ludu katolickiego, który spotyka się na stadionach z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. I nadszedł miesiąc sierpień, miesiąc wzmożonego ruchu pielgrzymkowego wiernego ludu z całej Polski i przedstawicieli całego świata do naszej Pani Jasnogórskiej, do pogromczyni mocy piekielnych, do tej właśnie, która „zetrze głowę szatana”. I cóż za antytezę wymyślili Jej przeciwnicy? Ukrywszy się sami za „kolorową kurtynę” zorganizowali festiwal muzyki rockowej w Jarocinie i corocznie w miesiącu pielgrzymkowym wysyłają tam „zwiedzionych”, aby profanowali tam cmentarne krzyże, aby odprawiali CZARNE MSZE na cześć szatana! Przeciwnik Niepokalanej zdejmuje już zasłonę i pokazuje bezczelnie swoje szkaradne oblicze i zdradza zamiary względem ludzi wiary Chrystusowej (Porównaj Protokóły Mędrców Syjonu). Walka z KRZYŻEM przybiera na sile. Gdyby rządzili nami masono-szataniści — kontynuuje nadal rozważania nasz rozmówca — to wówczas lekarze leczyliby chorych w ten sposób, że trzeba by było mieć zdrowie … aby chorować. Milicja i służba bezpieczeństwa zamiast bronić naszych narodowych i ludzkich praw, przy każdej nadarzającej się okazji, bez sądu, lub jak kto woli, bez pseudo-sądu, zabijałaby nas w porze nocnej, w porze ulubionej przez szatana, i w ten sposób odprawiałoby się rytualne czarne msze! Na każdym kroku byłoby widać nieustającą walkę z chrześcijańskim znakiem zbawienia — z KRZYŻEM. Gdzie byłoby to możliwe usuwano by krzyże, gdzie można by je wyśmiać i opluć, opluwano by je i wyśmiewano, a gdzie można by je sprofanować, profanowano by je. Szatan ogromnie nienawidzi krzyża, ani jego nazwy, ani znaku. Gdyż właśnie na drzewie krzyża został pokonany! Stałem jak oczarowany takim zestawieniem faktów i opinii. Ktoś w pobliżu szeptem pytał samego siebie: Czyżby morderstwo księdza Popiełuszki było mordem rytualnym? Mordem talmudyczno-masońsko-satanicznym? Po krótkiej chwili, już nieco głośniej, pada odpowiedź: Nie ma nic tak skrytego, co by nie wyszło na jaw… Człowiek, który urodził się i wychował w rodzinie katolickiej, który wyssał z piersi chrześcijańskiej matki zasady miłości, pokory, przebaczania, nie może zrozumieć, że możnaby myśleć inaczej. A nawet ci, urodzeni i wychowani w rodzinach katolickich, którzy jednak odwrócili się od nauk Chrystusa, a poszli za podszeptem szatana i wierzą mu, że otrzymają od niego „królestwo tego świata”, nie zawsze wykonują polecenia sług piekła, bo mimo ich zdrady prawdy ewangeliczne apelują do sumienia przypominając o ewentualnych konsekwencjach takiego postępowania.

Lecz czyny każdego, bez względu na jego wyrzuty sumienia, uzależnione są od wolnej i nieprzymuszonej woli. Każdy dokonuje wyboru — iść za sygnałem dobra, pomimo niewygód, prześladowań, cierpień itp. czy odwrotnie. I nam dzisiaj, w dobie wpajania nienawiści, i tym gorąco wierzącym, do których nie docierają nienawistne intrygi sług piekła, i tym letnim i tym zimnym, którym wydaje się, że w istnienie Boga miłości nie wierzą, trudno zrozumieć, jak można na każdym kroku czynić przewrotnie i niezgodnie — nie tylko z zasadami wiary, lecz także z ogólnie pojętą zasadą właściwego ludzkiego postępowania? Jak można stosować przewrotne środki niszczenia środowisk oraz państw. Burzyć i przewracać wszystko, co napotyka się na drodze, aby na gruzach i popiołach prawdy i miłości zasiewać chwasty obłędnej ideologii, a w naszym przypadku — ideologii masońsko-satanistycznej. Chwila refleksji: Gdyby człowiekowi wychowanemu w państwie na wskroś chrześcijańskim powierzyć kierownicze stanowisko w państwie o dążeniach satanistycznych i polecić mu, by wszystko o czyni, było antytezą dobra, to i tak, kierując się wrodzonym instynktem dobra, nie potrafiłby doprowadzić do katastrofy moralnej i gospodarczej zasobnego państwa, do takiej katastrofy, jaką obecnie przeżywa nasz naród. Tyle chwastów i przewrotności zasiano w granicach naszego państwa! Zapoznajmy się obecnie z dwiema historycznymi postaciami, których nauka rzutuje bezpośrednio na obecny stan naszej gospodarki i cywilizacji: z Karolem Marksem mianowicie i Fryderykiem Engelsem. Przyjaciele i koledzy Marksa świadczą, że Marks był wyraźnym czcicielem szatana, a to, że zarówno Marks jak i Engels mieli pochodzenie semickie, powszechnie jest znane. Marks opracował i przy pomocy Engelsa opublikował szatański dokument, znany jako MANIFEST KOMUNISTYCZNY. Wielu znawców tego dokumentu wyraża przekonanie, iż stanowi on największe nieszczęście świata. Mazzini, włoski rewolucjonista, który znał osobiście K. Marksa pisał o nim: „ma on opętanego ducha. Jego serce napełnione jest nie miłością, lecz nienawiścią do ludzi”. Niektóre wypowiedzi Marksa: „Ja chcę się zemścić na tym, który panuje nad nami”. (Więc jednak był przekonany, że na górze ktoś rządzi). „Młoda dusza, niegdyś wierna Bogu, skierowana została do piekła”. (To nie wymaga komentarzy). Marks nienawidził nawet samego pojęcia Boga. Był zdecydowany „wypędzić Boga kopniakiem”. Jeden z wierszyków Karola Marksa:

Tak więc Bóg wydarł mi moje wszystko, w nieszczęściach, ciosach losu. Te wszystkie jego światy rozwiały się bez nadziei powrotu. I nie zostaje mi nic do tej pory, jak tylko zemsta. Chcę sobie zbudować tron na wysokościach. Jego szczyt będzie lodowaty i gigantyczny. Jego wałem ochronnym będzie obłąkańczy strach, jako szczyt najczarniejszej agonii. A kto podniesie na ów tron swój zdrowy wzrok, odwróci się od niego blady i milczący jak śmierć. Wpadnie w pazury ślepej, dreszczem przejmującej śmiertelności, aby jego szczęście znalazło grób. Słowa: „Chcę sobie zbudować tron” i przyznanie, że ten, który na nim siedzi, może emanować tylko trwogę i przerażenie, przywołuje na myśl Lucyfera i jego pragnienie: „Wedrę się do nieba: wyżej niż gwiazdy Boga i wzniosę mój tron! (Izajasz 14,13). Dlaczego Marks chce tego rodzaju .tron? Odpowiedź na to pytanie dają słowa w jego dramacie OULANEM: Aby wytłumaczyć ten tytuł, trzeba zrobić dygresję. Istnieje Kościół szatana. Jednym z jego rytuałów jest „czarna msza”, celebrowana o północy przez kapłana Demona. Świece są umieszczone na świecznikach knotami w dół. „Kapłan jest ubrany w szaty liturgiczne podszewką do góry. Mówi wszystko to, co jest napisane w księdze liturgicznej, ale odwrotnie — zaczynając od końca. Święte imiona Boga,. Jezusa i Maryi są czytane odwrotnie. Hostia, konsekrowana, ukradziona w kościele podczas komunii dawanej na rękę, otrzymuje napis SATAN i służy do szyderczej komunii. W czasie tej czarnej mszy spala się Biblię. Uczestnicy przysięgają, że popełnią wszystkie siedem grzechów głównych, wymienionych w katechizmie katolickim. Ceremonia kończy się orgią. Kult diabła znany jest od najdawniejszych czasów. Czytamy w księdze (Powtórzonego Prawa 32,17): „Oni poświęcają się demonom”. Jéroboam, król Izraela, ustanawia kapłanów demonów (Z Kronik 11,15). Zamiarem OULANEM jest odwrócenie słowa świętego. OULANEM to anagram Emanuela, biblijnego imienia Jezusa, które oznaczało po hebrajsku „Bóg z nami”. Sens dramatu OULANEM zrozumiemy w pełni, gdy wysłuchamy spowiedzi Marksa w jego poemacie LE MENESTREL:

Wyziewy piekielne pochodzą od mego mózgu I napełniają go aż ja staję się szalony. Aż moje serce staje się zupełnie zmienione. Patrz na tę szpadę, Książę ciemności sprzedał mi ją. W rytuałach wyższego wtajemniczenia kultu szatana, kandydat otrzymuje zaczarowaną szpadę, która zapewnia mu sukcesy. Kupuje ją za cenę paktu, podpisanego krwią wziętą z przegubu dłoni, według którego jego dusza po śmierci będzie należała do szatana. Oto wyjątek z OULANEM:

On uderza pałeczką i daje mi znak, a ja, z coraz większą pewnością tańczę taniec śmierci. I oto są także Oulanem! Oulanem! To słowo rozbrzmiewa jak śmierć, po czym przedłuża się aż do wygaśnięcia. Zatrzymaj się! Ja go trzymam! I oto wznosi się wtedy z mego umysłu, Jasne, jak powietrze, spojone, jak moje kości. Lecz ja mam siłę gnieść was moimi ramionami i miażdżyć was (ludzkość), z siłą huraganu, podczas gdy nam wspólnie otwiera się przepaść rozwarta w ciemnościach. Zatoniecie aż do głębin, A ja pójdę z wami śmiejąc się.

Z książki Arnolda Kunzli o Marksie, dowiadujemy się, iż Marks doprowadził do samobójstwa swoje dwie córki i zięcia. Córka Laura poślubiła socjalistę Laforque. Opuściła troje dzieci, po czym razem z mężem popełniła samobójstwo. Córka Eleonora również zdecydowała się z mężem popełnić samobójstwo. Mąż Eleonory w decydującej chwili odstąpił jednak od tego zamiaru. Troje dzieci Marksa zmarło z powodu niedożywienia. Marks był nałogowym alkoholikiem. Ze swą matką nie rozmawiał wcale. A kiedy umarła, pisał do Engelsa: „Dzisiaj zmarła moja matka. Muszę udać się do rewiru, aby uzyskać spadek. To było wszystko, co miał do powiedzenia na temat swojej matki. Karol Marks zmarł 20 maja 1895 r. Śmierć jego nie różniła się niczym od śmierci innych chwalców diabła. Przed śmiercią pisał do Engelsa: „Jak niepotrzebne i puste jest życie”. Engels po przeczytaniu książki teologa Bruno Bauera (jeden z przyjaciół lewicy Heglowskiej), zaczął wątpić. W jego sercu rozpoczęła się walka. Pisał wówczas: „Modlę się prawie każdego dnia i nieomal przez całe dnie. Czynię to od czasu, gdy opanowało mnie zwątpienie i żadnym sposobem nie mogę wrócić do wiary. Łzy płyną mi do oczu, gdy piszę te słowa. Jestem poruszony dogłębnie. Czuję jednak, że wrócę do Boga, do którego tęskni moje serce. To jest świadectwem Ducha Św., to jest podstawą mojego życia i śmierci”. Engels nie znalazł już drogi do Boga, natomiast przyłączył się do człowieka (Marksa), którego sam określił jako potwora opętanego Przez tysiące diabłów. „Wszyscy zawiśniemy na cuchnącym stryczku”. Wprawdzie proroctwo to nie spełniło się w jego życiu, ale prawie wszyscy jego współpracownicy zostali jeden po drugim wymordowani przez Stalina w latach 1936-38. Mimowolnie rodzi się tu biblijne stwierdzenie: „Nie może drzewo dobre złych owoców rodzić, ani też drzewo złe, dobrych owoców rodzić. Wszelkie drzewo, które nie rodzi owocu dobrego, będzie wycięte i w ogień wrzucone”. (Mat 7,17-19). Około 50 lat budujemy w Polsce RAJ NA ZIEMI bez Boga Miłości, a z bogiem nienawiści. I mamy to, co mamy! Odpowiedzieliśmy sobie na wiele dręczących pytań. Znaleźliśmy sporo problemów do przemyślenia i refleksji, lecz oto nowa seria pytań rodzi się mimowolnie: Dlaczego sataniści odprawiają czarne msze na trumnach na cmentarzach, o północy? Dlaczego wyrywa się żywcem serce zwierzętom? Dlaczego te wszystkie szaleństwa zrodziły się w umysłach młodzieży przy dźwiękach muzyki rockowej w Jarocinie, jak sugeruje prasa? A może KTOŚ opracował szczegółową instrukcję kanonu czarnej mszy? A jako gotowy produkt podsunął ją wypranej z chrześcijańskich uczuć młodzieży, którą wcześniej uczono pieśni NIE MA SZATANA? Żydzi w świetle słów Chrystusa i Kościoła Świętego CHRYSTUS DO ŻYDÓW: „Wtedy Jezus zwrócił się do rzesz i do uczniów swoich mówiąc: Na Stolicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Wszystko tedy cokolwiek by wam powiedzieli, zachowujcie i czyńcie, ale według uczynków ich nie postępujcie: mówią bowiem, a nie czynią. Bo wiążą ciężkie i nieznośne brzemiona i nakładają na barki ludzkie, a palcem swym nie chcą ruszyć. A biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze, że zamykacie Królestwo Niebieskie przed ludźmi, bo sami nie wchodzicie ani wchodzącym wnijść nie dozwolicie. Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, że objadacie domy wdów i sierot pod pozorem długich modlitw: dlatego spotka was wyrok surowy. Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, że objeżdżacie morze i ląd abyście zyskali jednego współwyznawcę. A gdy nim się stanie, czynicie go synem pieklą dwakroć więcej niźliście sami. Biada wam ślepi wodzowie, którzy powiadacie: ktokolwiek przysiągł na świątynię, nic to, ale kto by przysiągł na złoto świątynne, dotrzymać winien. O głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze: złoto czy świątynia, którą złoto uświęca? A ktokolwiek przysięgałby na ołtarz, nic to, ale ktoby przysięgał na ofiarę na nim złożoną, dotrzymać winien. Ślepcy! Cóż jest ważniejsze: ofiara czy ołtarz, który ją uświęca? Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, że dajecie dziesięcinę z mięty i anyżu i z kminku, a pominęliście to, co daleko ważniejsze jest w Zakonie: sąd i miłosierdzie i wiarę. To trzeba wypełnić, a tamtego nie pomijać. Ślepi wodzowie, którzy przecedzacie komara, a wielbłąda połykacie. Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, że obmywacie kielich i misę zewnątrz, wewnątrz zaś pełni jesteście zdzierstwa i nieczystości. Ślepy faryzeuszu! Obmyj pierwej wnętrze kielicha i misy, aby i to, co wewnątrz jest stało się czystym. Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które na zewnątrz wydają się ludziom piękne, wewnątrz zaś pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwymi, a wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości. Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, którzy budujecie grobowce Prorokom waszym i przyozdabiacie pomniki sprawiedliwych mówiąc: Gdybyśmy żyli za dni ojców naszych, nie bylibyśmy wspólnikami ich w przelaniu krwi Proroków. A tak sami sobie dajecie świadectwo, żeście synami tych, którzy Proroków zabili. I wy dopełniacie miary ojców waszych. Węże! Plemię żmijowe! Jakżesz ujdziecie przed sądem piekła? Przeto oto Ja posyłam do was Proroków i mędrców i uczonych w Piśmie, a wielu z nich zabijacie i krzyżujecie. I będziecie ścigali z miasta do miasta aż spadnie na was krew wszystkich sprawiedliwych, która rozlana jest na ziemi, od krwi sprawiedliwego Abla aż do krwi Zachariasza, syna Barachiaszowego, któregoście zabili między świątynią a ołtarzem. Zaprawdę powiadam wam, spadnie to wszystko na to plemię. O Jeruzalem, które zabijasz Proroków .i kamienujesz tych, którzy są do ciebie posłani. (Mat 1-4, 13-19, 23-27). Wiem, żeście potomstwem Abrahama, ale chcecie mnie zabić, dlatego, że nauka moja nie ma do was dostępu. Ja mówię to, com widział u Ojca Mego, a wy czynicie to, coście widzieli u ojca waszego. A odpowiadając rzekli mu: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł im Jezus: Jeśli jesteście synami Abrahama, spełniajcie czyny Abrahamowe. Wy natomiast pragniecie teraz mnie zabić, mnie, człowieka, który wam mówił prawdę, jaką słyszał od Boga. Tego Abraham nie czynił. Ale wy spełniacie czyny ojca waszego. Rzekli mu tedy: Myśmy nie dzieci zrodzone w cudzołóstwie: jednego ojca mamy, Boga. Rzekł im tedy Jezus: Gdyby Bóg był ojcem waszym, zaiste miłowalibyście mnie, bo ja od Boga wyszedłem i przychodzę, ale On mnie posłał. Czemu to mowy mojej nie przyjmujecie? Bo nie jesteście zdolni słuchać nauki mojej. WY Z OJCA DIABŁA JESTEŚCIE i pragnienia ojca waszego wypełniać chcecie, on jest mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo nie masz w nim PRAWDY, gdy wypowiada kłamstwo, mówi od siebie, bo kłamcą jest i ojcem kłamstwa (Jan 8, 37-44). Niepodobna w tym miejscu nie przytoczyć chociażby paru wypowiedzi mądrych i wybitnych osobistości świata chrześcijańskiego, które jasno i dobitnie, a także trafnie i precyzyjnie, podają racje, dla których naród ten powinien być odpowiednio traktowany, a nie głupio i bezmyślnie faworyzowany i hołubiony, jak to ma niestety miejsce; jako że bardzo wiele ludzi nie zna całej prawdy o Żydach, a głównie i przede wszystkim o ich przywódcach, którzy w świetle poznanych już faktów, weszli, świadomie i dobrowolnie w sojusz z nieprzyjacielem rodzaju ludzkiego, diabłem i szatanem, a tym samym odcięli się od Boga i stali się również zdeklarowanymi nieprzyjaciółmi rodzaju ludzkiego. 

Zaznaczyć tutaj trzeba, raz jeszcze z całą usilnością, że dotyczy to w pierwszej kolejności niecnych i bezecnych przywódców tego narodu, którzy jak ongiś, tak i obecnie, kryjąc swe brodate i pejsate twarze w cieniu kultury i humanizmu, na których chytrze żerują, wylewają z ukrycia jady swej złości i nienawiści na wszystkich i na wszystko, jako że ich jedynym celem jest zniszczenie chrześcijaństwa i chrześcijan, przeciwko którym głównie kieruje się ich nienawiść, złośliwość i przewrotność. Niechrześcijanie w ogóle, a chrześcijanie w szczególności zwykle o tym nie wiedzą, i dlatego są w tej materii niedostatecznie zorientowani, co jest ich słabą stroną. A oto kilka wypowiedzi: Ojciec Kościoła, Św. Hieronim (331-420): Wiele czynów popełnionych przez Żydów jest tak plugawych, że musiałbym się rumienić, gdybym zamierzał o nich mówić. Obyczajem ich jest, trzykrotnie w ciągu dnia przeklinać we wszystkich synagogach chrześcijan pod nazwą Nazarejczyków i strasznie im złorzeczyć”. Biskup Agobard z Lionu (820): „Wszyscy wyznania mojżeszowego okryli się podłością, niby płaszczem. Podłość przenika ich członki do szpiku kości, podobnie jak woda i tłuszcz przenikają ciało ludzkie. Przeklęci są Żydzi, w miastach i na wsiach, na początku i na końcu ich żywota. Klątwa ciąży na trzodach żydowskich, na mięsie, jakie oni spożywają, na ich latoroślach winnych, na ich czynach i na ich sumieniu”. Papież Inocenty III (1198-1216): „Byłoby rzeczą wielce niewłaściwą, gdyby ten co lżył Chrystusa, mógł mieć jakąkolwiek władzę nad chrześcijanami: więc ponownie surowo nakazujemy przestrzeganie powziętej przez sobór w Toledo mądrej uchwały i rozporządzamy, iż żadnym sposobem nie wolno zatrudniać Żydów w publicznych urzędach”. Hieronim Mieczyński (1618): „Żydzi wszędzie, gdzie tylko mogą, szkodzą chrześcijanom i uparcie dążą do tego, aby ich zniszczyć. Czynią to zawsze, gdy tylko to jest w ich mocy, z pogańskim podstępem i po trucicielsku. Nie ma bowiem na świecie zbrodni, ani podłości, przed której wykonaniem ten przeklęty naród by się cofnął”. Sobór w Przemyślu w roku 1723: Żydzi, ten gad jadowity, ci wygnańcy palestyńscy, którzy już zalali całą Ruś i szerzą się po całym Królestwie Polskim, bogacą się z krzywdy i wyzysku chrześcijan, pełni pychy, nienawiści i chytrości, stawiają sobie za główny cel swej przewrotnej działalności: podstęp, zbrodnię i wszelkiego rodzaju występki, zniewagi, bluźnierstwa oraz wyszydzanie tajemnic wiary chrześcijańskiej. Jakże nad wyraz bolesną jest to rzeczą, iż wielu wśród polskich magnatów i szlachty popiera Żydów, dając im łatwiejszy do siebie dostęp aniżeli katolikom, łudząc się nadzieją zysków pieniężnych od Żydów, a nie bacząc na to, że utracą prędko te pieniądze w tak nieuczciwy sposób nabyte i ściągną na siebie i na swoje potomstwo karę Boża i utratę błogosławieństwa Bożego”. Sobór w Kijowie w roku 1762: „Należy ubolewać nad bezczelnością i zuchwalstwem Żydów, którzy korzystając z protekcji ważnych, a chciwych panów, panoszą się po całej Polsce, dopuszczają się bezkarnie różnych występków i oszustwa, zdrad, krzywd i wszelkiego rodzaju nienawiści naigrywania się z chrześcijan, lichwy, zabobonów, czarów, świętokradztwa, bluźnierstwa przeciwko Panu Bogu oraz wierze chrześcijańskiej, naruszenia świąt katolickich i praw kościelnych, jak i państwowych”. Zbiór Praw Kościoła Świętego IUS CANONICUM UNIVERSUM Zawiera następujący ustęp:

„Handel żydowski, cały tryb ich życia i postępowania ująć należy w ścisłe karby ustaw karnych, iżby niczego podjąć się nie mogli, co by mogło religię ośmieszyć, a państwu wyjść na szkodę i krzywdę. Zasada ta powinna być powszechnie przyjęta i wszędzie praktycznie stosowana. Istnieje konieczność wydawania i przestrzegania takich ustaw, gdyż gdyby przepisy prawne były łagodniejsze, religia i państwo nie byłyby dostatecznie chronione przed zakusami Żydów. Tak wielka i podła jest nienawiść i złość Żydów w stosunku do chrześcijan i ich religii, że w ogóle nie można jej opisać”. Ks. Stanisław Trzeciak (1936): „Bolszewizm to nie choroba dusz, ale wielkie oszustwo żydowskie, a kto mówi mi o komunizmie, a nie mówi o Żydach, ten nie ma wprost pojęcia, co to jest komunizm, bo komunizm i judaizm to obecnie prawie równoznaczne pojęcia. W stosunku zaś do chrześcijaństwa, bolszewizm jest najstraszniejszą i najpodlejszą bronią, jakiej kiedykolwiek przeciw niemu używali Żydzi. Jest on nową szatańską formą wiecznej walki judaizmu z chrześcijaństwem”. W roku 1917 masoneria uroczyście obchodziła dwusetną rocznicę swego „oficjalnego” istnienia. W wielu miastach na kuli ziemskiej odbywały się pochody antyreligijne, anty chrześcijańskie, antykatolickie. Szalejąca wówczas wojna światowa ułatwiła masonom wywrotową robotę. Nawet w wiecznym mieści masoneria podnosiła głowę. W tym czasie stanowisko wielkiego mistrza masońskiego piastował dawny burmistrz Rzymu Ernest Nathan. Ulicami tego miasta przeciągnęły pochody z różnymi transparentami. Między innymi niesiono czarny sztandar giordano-brunistów, na którym wisiał rysunek Lucyfera depczącego Michała Archanioła. Rozlegały się skandowania: „Diabeł będzie rządcą w Watykanie, a papież będzie mu za szwajcara” — czyli za sługę. W tym czasie przebywał na studiach teologicznych w Rzymie Św. O. Maksymilian Maria Kolbe — wówczas jeszcze jako alumn. Nie z książek dowiedział się brat Maksymilian o judaistyczno-satanistyczno-masońskim zagrożeniu Kościoła. Sam był świadkiem bluźnierczych manifestacji, które rozgrywały się na ulicach Rzymu, na placu Św. Piotra. Jeśli Bóg jest miłością — myślał przyszły święty — wiadomo czym wyróżnia się jego przeciwnik. Wszystko, co dzieli, jątrzy, niszczy, rozkłada — wszystko to nosi stempel szatana. W stolicy chrześcijaństwa młodzi alumni zgłębiają tajemnicę zła nie w teologicznych traktatach, ale w lekcjach poglądowych. Brat Maksymilian przeżywa boleśnie całą duszą satanistyczno-masońskie demonstracje widząc w nich tragedię Kościoła. Nie byłby rycerzem Niepokalanej, gdyby z miejsca nie szukał odsieczy, ratunku. Szatanowi wypowiada walkę na śmierć i życie pod przewodnictwem Niepokalanej, której zaufał bezgranicznie i oddał się bez reszty. Małe, liche „ziarno gorczycy” z czasem rozrośnie się w potężne drzewo, pod rozłożystymi konarami którego znajdzie ochłodę wielu, a na gałęziach którego odpoczywać będą ptaki niebieskie. Brat Maksymilian wraz z siedmioma swoimi współtowarzyszami powołuje do życia — MILICJĘ Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Sam opracował też statut. Oto jego treść: Ona zetrze głowę twoją. (Gen III 15). Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie. PIERWSZY CEL: starać się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków itd., a najbardziej masonów, oraz uświęcenie wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Warunki:

1. Oddać się całkowicie Niepokalanej jako narzędzie w Jej macierzyńskich rękach. 2. Nosić „Cudowny Medalik”. 3. Wpisać się do księgi Rycerstwa w siedzibie kanonicznie założonej. Środki: 1. Odmawiać codziennie akt strzelisty do Niepokalanej: O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za masonami i poleconymi Tobie (można dodać na końcu jakąś szczególną intencję). 2. Wykorzystać dla sprawy Niepokalanej wszystkie środki godziwe, na jakie pozwala stan, warunki i okoliczności. Najskuteczniejsze środki — to modlitwa, pokuta i świadectwo chrześcijańskiego życia. 3. Zaleca się rozpowszechnianie Cudownego Medalika Niepokalanej. W rękopisie statutu Rycerstwa Niepokalanej, napisanym przez O. Maksymiliana, słowa o MASONERII podkreślone są wymownie podwójną grubą linią. W roku 1894 na stolicy Piotrowej urząd następcy Św. Piotra piastował Ojciec święty Leon XIII. Podczas Mszy Świętej koncelebrowanej miał ekstazę. Kardynałowie i biskupi przyglądali się mu ze zdziwieniem, nie mogąc zrozumieć jego zachowania. Po dłuższej chwili obudził się jakby z letargu, a po zakończeniu Mszy Św. niezwłocznie udał się do swego gabinetu, gdzie ułożył następujący egzorcyzm: Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha, bądź naszą obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty, wodzu zastępów niebieskich, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich krążą po tym świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen”. Na pytanie kardynałów i biskupów co było powodem dziwnego zachowania Ojca św. podczas odprawiania Mszy Świętej, odpowiedział: Słyszałem dwa glosy wychodzące jakby z boku Tabernakulum. Jeden głos miły i łagodny, drugi zaś okrutny i charczący. 1 ten charczący głos szatana przekomarzał się z Jezusem Chrystusem: Mogę zniszczyć Twój Kościół! Łagodny głos Zbawiciela odrzekł: jeżeli możesz, to zrób to. Na to szatan: Potrzebuję więcej władzy i więcej czasu! — Ile czasu? I ile władzy? — 75 lub 100 lat i większą władzę nad tymi. którzy oddadzą mi się na służbę! Słowa Chrystusa: Dam ci czas i będziesz miał władzę. Rób z tym, co chcesz. — Który wiek wybierasz? Dwudziesty — odrzekł szatan. Na tych słowach zakończył się „dialog” szatana z Chrystusem. Aby spełniły się słowa Chrystusa wypowiedziane przed wiekami do Apostołów, że bramy piekielne nie zmogą założonego przez Niego Kościoła, Chrystus daje szatanowi 100 lat, o które on zabiega celem przeprowadzenia swego planu. Gdy zauważymy, że w roku 1984 minęło owe darowane szatanowi 100 lat, to każdy logicznie myślący człowiek zrozumie, że aktualnie świat stoi na krawędzi ogromnych wydarzeń. Szatan samowolnie nie opuści zajętych pozycji, ani nie opuszczą ich słudzy piekła. Z przedruku książki ks. Ignacego Charszewskiego pt. „Królestwo szatana” dowiedzieliśmy się o postanowieniach sług piekła, planowanych wiele lat wcześniej, w jaki sposób mają postępować z narodami chrześcijańskimi w decydującym starciu Aniołów Bożych z Aniołami piekła. Morderstwa kapłanów i wiernego Chrystusowi ludu są tylko drobnymi przeciekami informacyjnymi. A jak wygląda cały strategiczny plan szatana w stosunku do opanowania Kościoła Chrystusowego na ziemi? Pismo Święte podaje interesujące nas szczegóły: „Lecz biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł pałający wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele”. (Apok. 12,12).

Myśl tę precyzuje i datą określa Anna Katarzyna Emmerich, stygmatyczka i mistyczka ubiegłego stulecia (1774—1824) w swojej książce pt. „Żywot i bolesna męka Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi”. Na stronie 1153 czytamy: „Gdy Aniołowie otworzyli bramy piekielne, ujrzałam jakiś zamęt ohydy, przekleństw, łajań, wycia i jęków. Jezus przemówił coś do duszy Judasza, tu zamkniętej, a Aniołowie mocą Bożą całe tłumy złych duchów obalili na ziemię. Wszyscy czarci musieli uczcić i uznać Jezusa, co było dla nich najstraszniejszą męką. Mnóstwo otoczono w koło innymi, jeden przy drugim i popętano tych skrajnych, stojących w koło, tak że cała czereda pozostała w ten sposób na uwięzi. Wszystko to odbywało się wg pewnych określonych postanowień. Lucyfera wrzucili Aniołowie skrępowanego w będącą tam środkową otchłań, że aż zakotłowało się za nim w ciemnościach. Słyszałam, jeśli się nie mylę, że Lucyfer miał być znowu wypuszczony na pewien czas, coś 50 czy 60 lat przed rokiem 2000 po Chrystusie. Innych dat nie pamiętam. Niektórzy czarci mieli być uwolnieni pierwsi, na karę i kuszenie ludzi. Termin ten uwolnienia przypadł właśnie na nasze czasy, dla innych nieco później. Nie jest to możliwym opowiedzieć, co widziałam, widok to tak straszny i tak mnie przejmuje, że bliska jestem skonania”. Ten cytat proroctwa Anny Katarzyny Emmerich pozostawiamy bez komentarza… Stajemy tu w podziwie dla niezwykle precyzyjnej trafności proroctwa. Natomiast nie spełniło się „prorocze” twierdzenie członka tajnego rządu żydowskiego — wcielonego szatana, Dikisa o wszechmocy Lucyfera. Druga wojna światowa jest tego najlepszym przykładem… Wyznawcy tego właśnie Boga obficie opłacili własną krwią jej rozpętanie… Lecz przyjrzyjmy się, co uczynili i czynią nadal książęta ciemności wypuszczeni z piekła w latach sześćdziesiątych naszego stulecia. Wyjaśnienie Po Soborze Watykańskim II w wielu kręgach kościelnych zaczęły się szerzyć modernistyczne prawdy podszywające się pod „Odnowę posoborową”, które chciały złagodzić prawa Boże i kościelne głosząc np.: Nie potrzeba już sakramentalnej ustnej spowiedzi. Można ją zastąpić spowiedzią powszechną, wspólnie odmawianą jak u protestantów! Nie trzeba się tyle modlić, pokutować, pościć, przyjmować Komunię Świętą na klęcząco i do ust! Nie trzeba przyklękać przed Sanctissimum! Nie trzeba odprawiać Mszy Świętej będąc zwróconym do obecnego Chrystusa w Najświętszym Sakramencie! Nie trzeba konfesjonałów, ambon, dziś mówi się z ołtarza! Nie trzeba chodzić w strojach przepisanych duchownym i zakonnikom/zakonnicom. Nie trzeba tak ostrych reguł! Nie trzeba różańca itd., itd. To wszystko jest przestarzałe. Teraz jest czas posoborowej odnowy! I właśnie tak samo posoborowe czasy wychwalane są przez zaciekłych wrogów Kościoła. Podejrzane jest też wychwalanie niektórych czołowych postaci posoborowych! Dlatego też dzisiaj, jak nigdy przedtem, zrozumiałe staje się przemówienie Ojca Świętego Pawła VI z dn. 29 czerwca 1972 r., w Święto Apostołów Piotra i Pawła, skierowane do licznie zgromadzonych wiernych, w obecności kardynałów i korpusu dyplomatycznego. Według COURRIER DE ROME z dn. 1 września 1972 r. podajemy poniżej wyjątki z tego kazania. Jak zauważa wspomniane pismo. Panie/ przemawiając był głęboko poruszony.

„Odnosimy wrażenie, że przez jakąś szczelinę wdarł się do Kościoła Bożego swąd szatana. Należało sądzić, że po Soborze słońce zajaśnieje nad Kościołem Świętym. Zamiast słońca mamy chmury, burze, ciemności, roztrząsania, kwestionowanie, niezadowolenie, niepewność. Dlatego chcemy dziś, bardziej niż kiedykolwiek, umacniać naszych braci w wierze!”. Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła Św. 1. Usunąć Świętego Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich modlitw odmawianych podczas Mszy Świętej oraz poza Mszą — raz na zawsze. Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa. 2. Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak niejedzenie mięsa w piątki lub poszczenie. Wykluczyć jakikolwiek czyn samoponiżania się. Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości bliźniego. Twierdzić, że Chrystus już zwyciężył i że niebo jest dla nas. I że wobec tego ludzkie wysiłki są bezużyteczne. 3. Angażować pastorów protestanckich dla deformacji i desakralizacji Mszy. Prowokować wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol. 4. Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy Świętej, modlitw i pieśni. Wnosi ona poczucie tajemnicy i szacunku. Ukazywać to jako zaklęcia wróżbitów. Ludzie wkrótce przestaną myśleć, że kapłani posiadają szczególną mądrość Bożą przewyższającą każdą inną. 5. Zachęcać kobiety do zdejmowania w kościele nakryć głowy, włosy są zmysłowe. I niech żądają one prawa do bycia kapłanami i diakonami. Opierać to na konstytucji Kościoła. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet. 6. Zaniechać przyjmowania Komunii Świętej na kolanach. Przykazać zakonnicom, aby nie pozwalały dzieciom trzymać złożonych rąk przed i po Komunii Świętej. Mówić im, że Bóg kocha je takimi, jakimi są i pragnie je widzieć całkowicie zrelaksowane. 7. Zlikwidować kościelną muzykę organową i na jej miejsce wprowadzić gitary, lutnie, perkusje i przytupywanie. Zapobiegnie to jakimkolwiek modlitwom osobistym lub rozmowom z Jezusem. Nie dawać Jezusowi czasu na wzywanie dzieci do religijnych powołań. 8. Profanować hymny do Matki Bożej i Świętego Józefa. Mówić, że są zbyt bałwochwalcze. Zastąpić je pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest prawdziwą religią lub co najmniej równorzędną religii Kościoła Katolickiego. 9. Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich słodkie dzieciństwo, co w konsekwencji przypomina im o pokoju, jaki zyskuje się przez umartwienia i pokutę przed Bogiem. Wprowadzać nowe pieśni, by przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były błędne. Zadbać o to, by w każdej Mszy znalazła się co najmniej jedna pieśń, która nie wymienia imienia Jezusa, lecz tylko miłość do ludzi. Młodzi będą entuzjastami miłości bliźniego. 10. Usunąć wszystkie relikwie Świętych z ołtarzy, a następnie zastąpić je ołtarzami pogańskimi, które będą używane do składania żywych ofiar w mszach szatańskich. Anulować prawo kościelne, które mówi, że Msza w kościele może być odprawiana tylko na ołtarzu zawierającym relikwie Świętych. 11. Wstrzymać praktykę odprawiania Mszy przed Eucharystią w Tabernakulum. Nie dopuszczać żadnych tabernakulów na stołach używanych do odprawiania Mszy. Ołtarz powinien wyglądać jak stół w jadalni. Uczynić go przenośnym w celu zasugerowania, że nie jest on Święty, lecz że może spełniać rozmaite zadania, jak np. stół konferencyjny lub stół do gry w karty. Za nim postawić co najmniej jedno krzesło.

I niech ksiądz siada na nim po Komunii dla zaznaczenia jego odpoczynku po jedzeniu. Nigdy nie pozwolić księżom klęczeć podczas Mszy, jak również ludziom podczas podawania Komunii. 12. Usunąć z Kalendarza Kościelnego Świętych, paru za jednym razem. Zabronić kapłanom mówienia o świętych, chyba że są wymieniani w Ewangelii. Mówić, że w świątyni mogą przebywać protestanci, którym mogłoby się to nie podobać. 13. Podczas czytania Ewangelii opuścić wyraz „Święty”. Na przykład w Ewangelii wg Świętego Jana po prostu mówić Ewangelia wg Jana. To będzie powodować likwidację ich czci przez ludzi. Tak długo przepisywać Biblię, aż stanie się identyczna z protestancką. 14. Usunąć i zniszczyć wszystkie osobiste książeczki do nabożeństwa. Położy to kres odmawianiu litanii do Serca Jezusa, Błogosławionej Matki, Świętego Józefa oraz utrudni przygotowanie do Komunii Świętej. 15. Usunąć wszystkie figury i obrazy Aniołów. Po co mieć wokół wizerunki naszych wrogów? Nazywać to legendą złych czasów. 16. Wyeliminować zakon Mniejszych Egzorcystów wyrzucających diabla. Szczególnie mocno nad tym pracować. Ugruntować przekonanie, że nie ma rzeczywistego diabła. Wmawiać, że jest to ewangeliczny sposób ukazywania zła i że nie może być dobrego opowiadania bez czarnego charakteru. W następstwie tego ludzie przestaną wierzyć także w piekło i nie będą się obawiać tam iść. 17. Uczyć, że Jezus był tylko człowiekiem, że miał braci i siostry i nienawidził istniejących instytucji. Mówić, że lubił przebywać w towarzystwie prostytutek, szczególnie Marii Magdaleny. Opowiadać, że nie przebywał w Kościołach i Synagogach. 18. Pamiętaj, że możesz spowodować, by zakonnica porzuciła zakon, przez odwoływanie się do jej próżności, wdzięku i urody. Spowodujecie zrzucenie habitu, co doprowadzi automatycznie do odrzucenia modlitwy różańcowej. Pokazywać światu, że istnieją różnice zapatrywania w ich zakonie, a powołania wyschną. 19. Spalić wszystkie katechizmy. Powiedzieć nauczycielom, by uczyli miłości do ludzi zamiast miłości do Boga. Mówić, że jest dojrzałością kochać otwarcie. Uczynić seks powszechnym wyrazem miłości na lekcjach religii. Uczynić seks nową religią. 20. Zamknąć wszystkie szkoły katolickie przez zredukowanie liczby powołań. Głosić, że zakonnice są niedopłaconymi pracownikami społecznymi i że Kościół bogaci się na nich. 21. Zniszczyć Papieża, przez zniszczenie jego Imperium Uniwersytetów. Oddzielić Uniwersytety od Papieża przez głoszenie, że rząd (państwo) chętnie przeznaczy na nie fundusze. Zmienić również nazwy religijnych instytucji na świeckie, jak np. Immaculate Conception School na Compton High School (Szkoła Niepokalanego Poczęcia na Wyższą Szkołę Komptona). Nazywać je ekumenicznymi (tj. wielowyznaniowymi). 22. Atakować władzę Papieża przez nałożenie ograniczenia wieku w tej służbie. Granicę wieku stopniowo obniżać. Mówić, że to z troski, by nie był przepracowany. 23. Bądźcie śmiali. Osłabiajcie Papieża przez ustanowienie Synodu Biskupów. Papież wówczas będzie figurantem, podobnie jak królowa angielska, dzięki Izbie Lordów i Parlamentowi. Kościół będzie wówczas otrzymywał rozkazy od Synodu Biskupów. Następnie osłabić władzę biskupią przez ustanowienie odpowiednika synodu na poziomie księży. Mówić, iż jest to forma wyrażenia uznania księżom, na jakie od dawna zasługiwali. Potem zaś osłabić władzę księży, przez utworzenie grup świeckich kierujących księżmi. Będzie wówczas wspaniale rozwijać się nienawiść tak, iż nawet kardynałowie porzucą Kościół. Głosić, że Kościół jest teraz demokratyczny. 24. Zmniejszyć powołania kapłańskie przez utratę szacunku świeckich do stanu kapłańskiego. Chwalić wyrzuconych księży, którzy porzucili wszystko z miłości dla kobiety. Nazywać ich bohaterami. Honorować zeświecczonych księży jako prawdziwych męczenników, którzy byli tak prześladowani, iż nie mogli tego dłużej wytrzymać. 25. Zacząć zamykać kościoły z powodu braku księży. Nazywać to oszczędnością i dobrą praktyką biznesową. Mówić, że Bóg wszędzie słucha modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją czyli zbytkiem. 26. Posługiwać się komisjami świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla potępiania oraz dezaprobaty jakichkolwiek wizji Błogosławionej Matki czy też jakichkolwiek rzekomych cudów, szczególnie zaś Świętego Michała Archanioła. Możecie być pewni, że żadna z tych rzeczy nigdy nie uzyska aprobaty po Drugim Soborze Watykańskim. Następnie nazwać to nieposłuszeństwem (buntowaniem się) przeciwko władzy, jeżeli ktokolwiek będzie postępował zgodnie z tymi objawieniami lub będzie je rozpowszechniał, czy też chociażby myślał o nich. 27. Wprowadzić prawo rozwiązywania Kurii za każdym razem, gdy nastaje nowy Papież. To spowoduje z całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu radykałów i modernistów. 28. Wybrać Antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót do Kościoła i może nawet Żydów. Antypapież może być wybrany przez przyznanie prawa wybierania biskupom. Będzie wtedy tak wiele nowomianowanych na Papieży, że Antypapież wystąpi jako Papież kompromisowy. 29. Wyeliminować spowiedź przed Pierwszą Komunią Świętą dla klasy drugiej i trzeciej, tak iż nie będzie dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią, kiedy przejdą do klas wyższych. Spowiedź wówczas zniknie. 30. Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich. Zacząć podawać Komunię na rękę, jak u protestantów, zamiast na język, mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus. Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie hostii, stawiając naczynie z opłatkami, które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu codziennym. Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je tabernakulum. 31. Po zapanowaniu Antypapieża rozwiązać synod biskupów, związki księży, świeckie grupy doradców. Zabronić jakiejkolwiek osobie kościelnej angażowania się w politykę. Mówić, że Bóg kocha pokorę i nienawidzi szukających chwały. 32. Dać najwyższą władzę Papieżowi do wybierania swego następcy. Nakazać pod groźbą ekskomuniki przyjąć znak bestii wszystkim prawdziwie kochającym Boga. 33. Ogłosić, że wszystkie dotychczasowe dogmaty są fałszywe, prócz dogmatu nieomylności. Oświadczyć, że Jezus Chrystus był rewolucjonistą, który dogmatów nie ustanawiał. Mówić, że prawdziwy Chrystus wkrótce nadejdzie. 34. Rozkazać wszystkim podległym Papieżowi walczyć w Świętej Krucjacie dla rozprzestrzenienia jednej ogólnoświatowej religii. Szatan wie, gdzie znajduje się całe zaginione złoto. Bezwzględnie zdobyć cały świat. Da to ludzkości to, za czym zawsze tęskniła: ZŁOTY WIEK POKOJU. Ostatnie stanowisko Stolicy Apostolskiej w kwestii masonerii Kardynał Edward Gagnon, zapytany, czy dalej widzi niebezpieczeństwo dla Kościoła ze strony masonerii, odpowiedział: „Niedawno wyszła książka, która ma przekazywać rozmowy Jana Pawła I z kardynałem Villot, zwierzone pewnemu duchownemu weneckiemu. Nie można zapominać — miał powiedzieć papież Luciani do swego sekretarza stanu — że masoneria, ukryta lub jawna, jest bardziej żywa niż kiedykolwiek. Jest to potęga złego. Musimy przeciwstawić się odważnie jej przewrotnej działalności.

Nie wiem z całą pewnością, czy to zdanie jest autentyczne, ale jestem przekonany o jego treści. I to z własnego doświadczenia. Opowiem o pewnym epizodzie, jednym z wielu. Kiedy byłem w Kanadzie, jako wykładowca teologii moralnej byłem kanonistą kardynała Léger. I często musiałem przesyłać do Penitencjarii Apostolskiej w Rzymie prośbę o zdjęcie ekskomuniki z osób, które na rozkaz masonerii ukradły hostie konsekrowane, otrzymując za to wynagrodzenie. Niektóre z nich żałowały tego czynu i prosiły Kościół o rozgrzeszenie”. Kardynał Gagnon wyjaśnił, że nie tylko sekty satanistyczne, ale również pewne stopnie masonerii sprawują CZARNE MSZE. I to zdarzało się w Kanadzie, gdzie, jak mówi, masoneria nie jest „antyreligijna”. Kardynał zaprzeczył, że masoneria anglofońska jest mniej anty religijna, niż masoneria frankońska. „Słucham każdego wieczoru — powiedział — BBC z Londynu i widzę doskonale, że mentalność, jakiej tam bronią, jest w gruncie rzeczy niezwykle antykatolicka. Nie jest to wcale anachronizm, że masoneria ma dotąd władzę rzeczywistą, zwiększoną faktem, że nigdy się o niej nie mówi, chyba tylko na sposób folklorystyczny. Dawniej zdawało się, że młode pokolenia, buntowały się przeciw tej zachłannej władzy tajnej. Ale dziś, w nowym klimacie pogoni za sukcesem, fakt, że masoneria kontroluje ważne stanowiska w wielkich przedsiębiorstwach międzynarodowych i w rządach, powoduje, że wielu z tego korzysta”. Kardynał Gagnon wyznał, że były naciski na Kościół, aby znieść potępienie masonerii i doprowadzić do „historycznego” pojednania. Ale poważne badanie, jakie przeprowadziła komisja biskupia w Niemczech, początkowo przychylna tej idei, przekonało, że nie jest możliwe zniesienie potępienia masonerii. „Jest tylko jeden Bóg — powiedział kardynał Gagnon — a ten, w którego wierzą masoni, nie ma nic wspólnego z Bogiem katolickim. Zniesienie więc potępienia byłoby niewybaczalne nawet pod względem teologicznym”. Dlatego właśnie kard. Ratzinger tuż przed ogłoszeniem Nowego Kodeksu ponowił potępienie masonerii. (30 GIORNI, nr 3/91 r., Rycerz Niepokalanej VI 1991). Organizacje paramasońskie Obrodziły nam ostatnio w Polsce organizacje o masońskim rodowodzie. Oto kilka sygnałów, które trafiły do środków masowego przekazu. Rotarianie 17 stycznia 1990 r. oglądaliśmy w II programie TVP relację z zainstalowania się w Polsce „pierwszego po wojnie” klubu „Rotary”. Odbyło się to z wielką fetą 27 XI 1989 r. na Zamku Warszawskim, z udziałem 400 gości z kraju i z zagranicy. Z tej okazji przyznano nagrodę im. Paula Harrisa (założyciela w 1905 r. klubów Rotary) premierowi Tadeuszowi Mazowieckiemu. Liczny udział znanych osób z naszego życia politycznego (A. Gieysztor, B. Geremek, Z. Kuratowska) i miejsce spotkania świadczyło o randze wydarzenia. Pisała o tym cała prasa. Najwięcej szczegółów zawierał jednak program TVP. Z programu tego dowiedzieliśmy się. że rotarianie to organizacja zajmująca się dobroczynnością i wzajemnym wspieraniem się członków. Każdy rotarianin może, będąc w dowolnym mieście, zgłosić się do lokalnego klubu Rotary i zostanie życzliwie przyjęty, ułatwione mu będą kontakty w interesach poprzez braci rotarian itd. Do klubów Rotary nie można się zapisać, można być tylko zaproszonym. O kooptacji decyduje klub. By powstało nowe koło, musi mieć, sponsora, który nada statut. Dla koła warszawskiego taką rolę pełnią rotarianie ze Szwecji. O ile można się było zorientować, na razie do warszawskiego koła należą ludzie przyjęci już do rotarian wcześniej, gdzieś za granicą. Należy się spodziewać, że klub ten będzie pączkował i rozszerzy działalność na cały kraj.
Źródło; walka z szatanem w świecie

Posted in Kościół, Szatan, Świat innymi oczami | Otagowane: , | 85 Comments »

Dziwny trójkąt w klapach przywódców światowych

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Marzec 2014


Wczoraj miał miejsce szczyt ws. bezpieczeństwa nuklearnego w Hadze. Zjechało się wielu przywódców światowych którzy podobno troszczą się o nasze bezpieczeństwo.

Prezydent Barack Obama powiedział w Hadze, że bardziej niepokoi go perspektywa ataku terrorystycznego z użyciem broni nuklearnej w Nowym Jorku niż Rosja, jako “zagrożenie dla narodowego bezpieczeństwa”.

Ale w artykule tym jest jeszcze jedno bardzo ciekawe zdanie. Zaraz go wkleję. Czyżby podłożyli mały ładunek jądrowy a potem już będą mieli pretekst do wprowadzenia obowiązkowego chipu przedstawiając światu jako jedyny sposób możliwości sprawdzania wszystkich ludzi czy nie przenoszą ładunków jądrowych  celem zdetonowania. Wszystko dla dobra i bezpieczeństwa ludzi. Co ciekawe Obama już wie gdzie ma wybuchnąć ten ładunek jądrowy, w przemówieniu wymienił Nowy Jork.

Cytat: ”
Nawiązując do głównego tematu szczytu w Hadze, prezydent USA podkreślił, że nowe propozycje dotyczące programu inwigilacji elektronicznej pozwolą Ameryce zapobiegać atakom terrorystycznym. ”

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Obama-Rosja-nie-stanowi-zagrozenia-numer-jeden-dla-bezpieczenstwa-USA,wid,16496249,wiadomosc.html?ticaid=1126ed&_ticrsn=3

Oglądając obrazki z Hagi można zwrócić na jeszcze jeden szczegół , trójkąciki w klapie. Nie bardzo wiem jakie one mają znaczenie, ale sami zobaczcie.

Czy można to powiązać z tym orędziem??

Otrzymano 22.10.2013 godz: 13:20

Wszyscy ci, którzy noszą trójkąt – znak najbardziej bezbożnej trójcy – zostaną zmobilizowani, aby wspierać takie organizacje charytatywne

Moja wielce umiłowana córko, każdy zakątek Mojego Kościoła jest przygotowywany do odprawiania nowych obrzędów. Publiczne wystąpienia, mówiące o potrzebie bycia pokornym i opiekuńczym, nadadzą rangę priorytetu sprawie świeckiej filantropii, która będzie upowszechniania przez antychrysta. Wszyscy ci słudzy szatana spotykają się w czasie niepublicznych uroczystości, a ich rozciągająca się na cały świat siatka powiązań da początek światowym instytucjom charytatywnym – założonym po to, aby was przekonać, że pochodzą one z bożego natchnienia.

Wszyscy ci, którzy noszą trójkąt – znak najbardziej bezbożnej trójcy – zostaną zmobilizowani, aby wspierać takie organizacje charytatywne, a to wyniesie ich w oczach świata. Ni stąd ni zowąd będzie się mówiło o nowym, potężnym, tak zwanym ruchu ewangelizacyjnym i ludzie będą dawali do dyspozycji swoje pieniądze, aby wesprzeć wysiłki, mające na celu niesienie pomocy światu ubogich. Wszyscy oni będą wierzyli, że działają na rzecz większego dobra, a niektórzy przywódcy Moich Kościołów będą podziwiani we wszystkich zakątkach świata. Bardzo niewielu będzie podważać ich intencje, ale kiedy zobaczycie, że największe światowe banki łączą się z nimi w wysiłkach, wówczas będziecie wiedzieć, że dzieło to jest tak zaplanowane, aby was oszukać. O, jakże bestia jest przebiegła! Jakże przemyślne zdaje się być to, co robi, i jak dobrze warstwa słodkiego lukru pokrywa jej oszustwa; warstwa, pod którą zajrzeć będą w stanie jedynie ci pobłogosławieni Darem Ducha Świętego. Ale w czasie całej tej gadaniny o tym, co dla człowieka stanowi wspólne dobro, i o tym, że byłoby rzeczą pożądaną połączenie wszystkich religii, aby uformować jedną, wielką, ludzką wspólnotę – nie padnie ani jedno słowo o Moim Nauczaniu, o tym, że dzieci Boże muszą wytrwać przy Moim Świętym Słowie.

Czas upływa szybko i w murze tej pozornie dobrze zorganizowanej i starannie zaaranżowanej propagandy zaczną pojawiać się pęknięcia. Kiedy szatan się do czegoś przykłada, szerzy się zamieszanie, powstają podziały, piętrzą się sprzeczności i nic nigdy nie jest uporządkowane. Niektóre z godności, jakie się Mi przyznaje przed Moimi Tabernakulami, zanikną. Wieczysta Adoracja nie będzie miała więcej miejsca, wkrótce też Kościoły zostaną przez nich ogołocone z figurek świętych. Na wszystkie ich działania będzie się patrzyło przez palce, a ich celem będzie wykorzenienie starego Kościoła i uczynienia go bardziej ważkim, atrakcyjnym i bardziej ponętnym dla niewierzących.

Ci, którzy Mnie znają, muszą uczynić wszystko, co jest w ich mocy, by szerzyć Ewangelie, bo – możecie być tego pewni – nie usłyszycie żadnej rozmowy na temat Pisma Świętego. Jedyne przytoczenia z Biblii, jakie usłyszycie, zostaną tak przekręcone, aby wspierały kłamstwa. Skoro jednak obedrą oni Kościół z jego godności, zaczną się na nich wylewać kary z Niebios. Nadejdzie czas, kiedy zostaną powstrzymani, ale te próby muszą się odbyć, tak jak przepowiedziane.

Wasz Jezus

Posted in Alert, Apokalipsa, Dziwny jest ten świat, Polityka, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 31 Comments »

Polemika o Żydach

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Marzec 2014


Jeżeli chodzi o Żydów, to należałoby zadać kilka prostych pytań dotyczących tej nacji.

 

Zacznijmy od banalnego stwierdzenia mówiącego, iż w każdym narodzie jest jakiś odsetek „odmieńców” pozbawionych współczucia, moralności i wyzutych z podstawowych ludzkich uczuć ludzi. W każdej nacji jest to inny odsetek, a jeżeli jest on większy bądź mniejszy, to oznacza, że zadziałał jakiś czynnik, społeczny, ekonomiczny bądź religijny i w nim należy upatrywać przyczyny.
Podstawowym pytaniem jeżeli chodzi o Żydów jest to, dlaczego odsetek „odmieńców” jest wśród ich społeczności aż tak olbrzymi??? Przecież, zliczając dorobek ludzi pochodzenia „żydowskiego” możemy mieć w bilansie prawie tylko pot, krew i łzy. Same teraźniejsze zbrodnie pewnego wydzielonego terytorium bezpodstawnie mieniącego się Państwem, powodują naturalny odruch współczucia dla ofiar. Dlaczego? Co jest przyczyną? Skoro żyjemy w skończonym świecie i następuje jakiś skutek, to trzeba poszukać przyczyny. Bo ona gdzieś tam musi być!
IDEOLOGIA TALMUDU
Otóż odpowiedzią na to pytanie jest to, co zawsze w dziejach ludzkości ma krew na rękach, a mianowicie ideologia. Tą ideologią jest Talmud. Ludzie nie zdają sobie sprawy, co zawiera ta księga. Nawet jak przeciętny człowiek zdobędzie Talmud (we własnym języku), to przebrniecie przez niego jest podwójnie trudne. Po pierwsze, liczy kilkanaście tysięcy stron i jest to ponadpokoleniowa polemika rabinów. Po drugie jest to specyficzna konstrukcja mentalna (Żydzi od kołyski są uczeni myślenia abstrakcyjnego, a my goje jesteśmy tego w szkołach oduczani). Skoro jest to ideologia, to musi mieć jakieś ramy, w których mieści się: przekaz, idea oraz cel. Jakby ubrać wszystkie „mądrości” Talmudu dotyczące relacji miedzy Żydem, a nie-Żydem to wyszłoby coś takiego:

My, Żydzi, jesteśmy narodem wybranym przez Boga, przez to szczególnym, wywyższonym. 

Wy, nie-Żydzi, jesteście narodem niewybranym przez Boga, przez to podlejszego sortu i macie nam służyć.

I to jest podstawowy rdzeń tej ideologii zwanej błędnie religią.
Na taki rdzeń myślowy składają się takie oto „kwiatki” wyciągnięte wprost z Talmudu:
Moed Kattan 17a: „Jeżeli Żyd jest skuszony, by czynić źle, powinien pojechać do miasta tam, gdzie nie jest znany i tam robić źle”.
Sanhedrynu 57a: „Żyd nie musi zapłacić gojowi („Cuthean”) zapłaty, której był mu winny za pracę”.
Sanhedrynu 58b: „Jeżeli poganin (nie-Żyd) uderza Żyda, goj musi być zabity. Uderzyć Żyda to jest to samo, co uderzyć Boga”.
Baba Kamma 37b: „Jeżeli wół Izraelity ubodzie woła Kananejczyka, nie ma żadnej odpowiedzialności; ale jeżeli wół Kananejczyka ubodzie woła Izraelity, zapłata ma być w pełni.”
Baba Mezia 24a: „Jeżeli Żyd znajduje przedmiot zgubiony przez goja („pogański”), to nie musi on być zwrócony” (potwierdzony też w Baba Kamma 113b).
Sanhedrynu 76a: „Bóg nie będzie oszczędzać Żyda, który poślubia jego córkę starcowi, albo bierze
żonę dla jego syna niemowlęcia, albo zwraca zgubiony artykuł gojowi (Cuthean)…”
Sanhedrynu 57a: „Kiedy Żyd zamorduje goja („Cuthean”), nie będzie żadnej kary śmierci. Jak Żyd okradnie goja, może sobie zatrzymać”.
Baba Kamma 37b: „Goje są poza ochroną prawa i Bóg wystawił ich pieniądze Izraelowi”.
Baba Kamma 113a: „Żydzi mogą użyć kłamstw (wybiegów) by oszukać goja”.
Yebamoth 98a: „Wszystkie nieżydowskie dzieci są zwierzętami”.
Abodah Zarah 36b: „Nieżydowskie dziewczyny są w stanie nieczystości (niddah) od urodzenia”.

 

 ŻYDZI OFIARAMI SWOJEGO ŻYDOSTWA
Jeżeli chodzi o tę grupę Żydów dla której świętą księgą jest Talmud, czyli te prawidła zacytowane powyżej, to należy tym ludziom tak po prostu, po chrześcijańsku, współczuć.
Oni zostali oszukani i to nawet nie przez samą tylko ideologię, ale również przez własnych rodziców, którzy wpoili im te prawidła. Mechanizmem, jaki utwierdza ludzi w ich błędnych przekonaniach, nazywa się: „reprodukcją kulturową”. My wszyscy reprodukujemy się, mamy tatę, mamę oraz geny po nich odziedziczone. Reprodukuje się nie tylko biologia, ale również religia.
Zauważcie, że jest taka zasada: w muzułmańskiej rodzinie rodzi się muzułmańskie dziecko, w chrześcijańskiej rodzinie chrześcijańskie, w buddyjskiej buddyjskie a u świadków Jehowy urodzi się mały wyznawca tegoż kultu. Oczywiście istnieją wyjątki od tego mechanizmu, ale nikt nie zaprzeczy, że ten mechanizm istnieje. To jest banał, ale kultura i religie przechodzą z pokolenia na pokolenie tak samo, jak geny. Tak, więc logiczne jest, że talmudyzm jako sposób myślenia jest jak wirus i replikuje się w następnych pokoleniach. Wyobraźcie sobie, że ojciec wpaja synowi przekonanie o jego wyższości nad innymi i że to on jest wartościowy, a cała reszta świata to zwierzęta i bydło. Przecież to dziecko wychowa się na intelektualną kalekę. I jak myślicie, jak wychowa on swoje własne dziecko? Dokładnie tak samo, a i dziecko tego dziecka wychowa swoje dziecko w dokładnie taki sam sposób. Taki samograj, błędne koło, samonapędzająca się spirala szaleństwa.
Widziałem urywek filmu z programu szkolnego dla młodzieży izraelskich, w którym było obowiązkowe oglądanie filmów z obozów koncentracyjnych, jak spychaczem spycha się w dół setki ciał ich przodków. Przecież to jest jakieś szaleństwo. Jak myślicie, po co organizowane są corocznie wycieczki młodzieży żydowskiej do Auschwitz-Birkenau??? Bo to jest integralny model nauczania, co ja mówię, indoktrynacji kolejnych pokoleń.
Żydzi, tak samo jak inni są ofiarami indoktrynacji diabła z tą tylko różnicą, że przypadła im rola bycia po stronie oprawców innych ludzi. Im trzeba współczuć i trzeba się za nich modlić, tak samo jak za ludzi, którzy wychowali się w patologicznych rodzinach i z racji złych wzorców czynią błędy takie same jak rodzice.
„Żydowskie” dzieci od kołyski są izolowane od świata i molestowane intelektualnie tymi prawidłami z Talmudu i nie ma się co dziwić, że efekt jest taki, a nie inny. One to wszystko wyniosły z domu. Tate tak mówił, mame tak mówiła i dziadzia tak mówił. Bardzo niewielu Żydom udaje się wyrwać z tego zaklętego kręgu.
Widać rzeczywiście, że na naród żydowski spadła chyba klątwa za ukrzyżowanie Chrystusa, jakiej sami sobie zażyczyli.

Mat 27:24: ”A Piłat, ujrzawszy, że to nic nie pomaga, przeciwnie, że zgiełk się wzmaga, wziął wodę, umył ręce przed ludem i rzekł: Nie jestem winien krwi tego sprawiedliwego, wasza to rzecz”. Mat

27:25: ”A cały lud odpowiadając, rzekł: Krew jego na nas i na dzieci nasze”. Mat 27:26: ”Wtedy wypuścił im Barabasza, a Chrystusa po ubiczowaniu wydał na ukrzyżowanie”.

 

GONIĆ ŻYDA, CZY MU WSPÓŁCZUĆ?
Świat za bardzo skupia się na nagonce Żydów. Jest mnóstwo portali o ich zbrodniach, których dokonują i epatują nienawiścią wobec nich. Owszem ich uczynki powinny być ujawniane i piętnowane, ale zamiast podążać w kierunku następnego Holokaustu czy nie należy po prostu współczuć tym biednym ludziom? Gdyby wychowywali się w normalnych rodzinach, byliby „normalnymi” ludźmi. Ujawniać, piętnować i współczuć!!! Taka jest moja opinia. Jest jeszcze inna opcja, a mianowicie, można próbować przekonywać ich. Czasami się to udaje.
PODZIAŁ ŻYDÓW
I tutaj już chciałbym dochodzić do końca tego wpisu i pewnej konkluzji. W sprawie Żydów istnieje ewidentny problem, tyle że my źle podchodzimy do tego problemu. Nawet rzekłbym nielogicznie. Problemem nie jest genetyka czy pochodzenie, a ideologia i sposób myślenia. Problemem nie jest cielesność a duchowość. Żydzi nie są monolitem i jest ich mnóstwo rodzajów.
Dokonujemy bardzo złego podziału Żydów w zależności od ich pochodzenie czy linii rodowej, zamiast na to, co determinuje ich uczynki. Drogim czytelnikom chciałbym zaproponować bardzo uproszczony i nawet rzekłbym wręcz prostacki podział Żydów:

„Są Żydzi, dla których świętą księgą jest Tora i tylko Tora, oraz są Żydzi, dla których świętą księgą jest Talmud i tylko Talmud (Tora jest dla nich księgą poboczną) oraz są Żydzi, dla których świętą księgą jest Biblia chrześcijańska, tzw. Żydzi mesjanistyczni. Również, istnieją Żydzi ateistyczni. 

To w sumie też jest uproszczony podział, ale wydaje mi się, że jest bardziej adekwatny co do charakteru Żydów i ich uczynków. To talmudyści i ateiści żydowscy są głównymi mącicielami (to wynika z ich przekonań i religii)”

Dokonujemy bardzo złego podziału Żydów i stąd mamy coś takiego, jak dysonans poznawczy, jaki widzimy w postaci np. delegacji ortodoksyjnych Żydów na spotkaniu z prezydentem Iranu (ponoć największego wroga Izraela), którzy chcą likwidacji państwa Izrael. Stąd ten dysonans, jak widzimy – 10 tysięcy Żydów protestujących na Manhattanie przeciw innym Żydom, piętnujących zbrodnie państwa Izrael. Stąd ten dysonans, jak słyszymy w Polsce od jednych, że Żydzi to samo zło i polskim partyzantom wbijali nóż w plecy (co jest prawdą), a z kolei inni Żydzi dzielnie i bohatersko walczyli w szeregach armii polskiej (co też jest prawdą).
Zrozumcie!!! Negatywne słowo „Żyd” trzeba rozerwać na co najmniej pół. W ogóle sam fakt, aby kogoś z góry oceniać po narodowości oceniam jako błędny.

Robimy wielki nietakt wrzucając ich do jednego worka. Wystrzegajcie się propagandystów, którzy robią bardzo szczegółowe artykuły o tym, ile to Żydzi mają za paznokciami, a jednocześnie upraszczają nazwisko ewentualnego sprawcy, używając uniwersalnego słowa Żyd. To jest dezinformacja. W sumie to czytajcie te artykuły, sprawdzajcie je i przyswajajcie ich treść, ale na Boga – rozdzielajmy narodowość od idei, rzeczy materialne od niematerialnych.

EPILOG
Jak zawsze w dziejach świata problemem nie są biologiczni ludzie, a ideologia, która zwie się Talmud.
To ideologia powoduje, że jedni ludzie robią krzywdę innym ludziom. Zawsze winna jest ideologia. Parafrazując słowa pewnego profesora: „do tego, aby jeden prawy i uczciwy człowiek zrobił krzywdę innemu prawemu i uczciwemu człowiekowi potrzebna jest ideologia”.
„Poszukujmy i zrozummy mechanizmy tego świata, a zrozumiemy świat”.
Źródło: zezorro.blogspot.com

Posted in Ciekawe, Dziwny jest ten świat, Religia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: | 90 Comments »

Ostatni Wielki Post? Szykujmy się na spotkanie z Panem!

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Marzec 2014


sąd

Nie ma wątpliwości. To może być nasz ostatni Wielki Post. I dlatego warto go dobrze wykorzystać na modlitwę, pokutę, umartwienie i spotkanie z Panem. A także na dobrą spowiedź i codzienną Eucharystię.

Płaczące ikony na Wschodzie, ale także figurki na Zachodzie czy wiele objawień prywatnych nie pozostawiają wątpliwości: powtórne przyjście Pana już się zbliża. I, jak to pokazywał śp. ojciej Joachim Badeni nie ma się szczególnie czemu dziwić. Bóg nie może tolerować masowego zabijania nienarodzonych, a także grzechu pedofilii, który dotknął także duchownych. Obie te rzeczy muszą być sprzątnięte. A przecież teraz do tej listy trzeba dodać kolejne grzechy wołające o pomstę do nieba: eutanazję dzieci w Belgii, legalizację „małżeństw” osób tej samej płci, czy powracające pomysły (gdzieniegdzie już zalegalizowane) aborcji posturodzeniowe (dawniej nazywane po prostu dzieciobójstwem). Wszystkie te znaki, których zapowiedź znajdujemy przecież w Ewangelii, mogą sugerować, że przyjście Pana jest już rzeczywiście blisko, i że powinniśmy być na nie gotowi.

Ale, wbrew pozorom, to wcale nie te znaki powinny nas skłaniać do szczególnej uwagi. Każdy chrześcijanin wie przecież, że ów dzień „przyjdzie jak złodziej” (1 Tes, 5,2), i że niezależnie od tego, czy rzeczywiście stanie się to na dniach, czy za dwieście, trzysta czy tysiąc lat, musimy być przygotowani, nasze lampy muszą być napełnione oliwą, tak byśmy mogli powitać Oblubieńca. Powitanie to zaś wcale nie musi oznaczać końca świata, Paruzji, może być jedynie końcem naszego świata, naszą własną śmiercią, która może nastąpić w każdej chwili…

I właśnie na ten koniec trzeba być przygotowanym. Wielki Post jest zaś do tego świetną okazją. Post (ścisły dotyczy tylko Środy Popielcowej i Wielkiego Piątku, ale przecież sami możemy go regulować i odpowiednio się umartwiać), jałmużna, modlitwa, dobra spowiedź, Eucharystia (jeśli to możliwe to dlaczego nie codzienna?), lektura duchowa, zagłębienie się w Pismo Święte – to wszystko są narzędzia lepszego przygotowania się na spotkanie z Panem. A jako, że to może być nasz ostatni Wielki Post – to warto podjąć do wyzwanie i dobrze się na to spotkanie przygotować… Kościół daje nam do tego wszystkiego konieczne narzędzia.

Jeśli zaś to zrobimy, to nie będziemy musieli – przynajmniej w wymiarze egzystencjalnym – obawiać kolejnych wielkich wojen (które, kto wie, mogą przyjść), rozmaitych „końców świata” czy świeckich apokalips. Będziemy bowiem wiedzieli, że wszystko to musi nastąpić, byśmy mogli wreszcie doczekać się Paruzji, spotkania z Naszym Panem.

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: fronda.pl

Posted in Apokalipsa, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , | 70 Comments »

Czy jesteśmy na skraju ogromnego załamania walut ?

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Styczeń 2014


Amerykański FED prywatna instytucja stworzyła prawdziwie globalny problem. Drukując na potęgę biliony dolarów, które w pompowała do systemu finansowego w ciągu ostatnich kilku lat w znacznej części popłynęły one do rynków wschodzących. Teraz, Fed zdecydował się rozpocząć ograniczanie druku, a inwestorzy odbierają to jako znak, aby jak najszybciej wyciągnąć swoje waluty z rynków wschodzących, tak szybko jak to możliwe. To powoduje załamywanie się walut i wzrastanie  stóp procentowych w tych krajach. Argentyna, Turcja, Afryka Południowa, Ukraina, Chile, Indonezja, Wenezuela, Indie, Brazylia, Tajwan i Malezja to tylko niektóre z rynków wschodzących, które ucierpiały już bardzo. W zeszłym tygodniu waluty rynków wschodzących doświadczyły największego spadku, jaki widzieliśmy od czasu kryzysu finansowego z roku 2008. I cały ten chaos na rynkach wschodzących poważnie uderza również w Wall Street.  Index spadł o prawie 500 punktów w ciągu dwóch ostatnich sesji giełdowych. Jeśli Rezerwa Federalna zdecyduje się na zwężanie druku jeszcze bardziej w najbliższych dniach, to kryzys walutowy może szybko przekształcić się w pełny i całkowity upadek wielu walut.

Wielu Amerykanów zakłada, że dolar będzie pierwszą walutą, która upadnie, gdy rozwinie się kolejny wielki kryzys finansowy. Ale faktycznie, dolar będzie ostatnim który upadnie. Widzimy że tak się właśnie dzieje i to będzie przyczyną chaosu na całym świecie. Pokaże się światu że to nie my.

A to nie ogranicza się tylko do kilku krajów. Co oglądamy teraz jest naprawdę zjawiskiem globalnym.

Więc dlaczego tak się dzieje? Działania Rezerwy Federalnej są w samym sercu tego kryzysu. W najnowszym USA Today artykule opisano, jak Fed pomógł stworzyć tą ogromną bańkę na rynkach wschodzących …

Waluta w Turcji spadła do rekordowo niskiego poziomu wobec dolara w piątek. Rosyjski rubel jest na najniższym poziomie od 5 lat. W Republice Południowej Afryki, rand jest najsłabszy od 2008 roku. Słabe są również waluty w Brazylii i Meksyku. Ale istnieje wiele innych krajów, których sytuacja jest bardzo tragiczna, takie jak Indie, Indonezja, Węgry, Polska, Ukraina czy Wenezuela.

Wspominając te kraje wymieniając je indywidualnie chcę tylko podkreślić, że sytuacja jest tam bardzo poważna. Wiele mniejszych narodów zostało głęboko dotkniętych tą sytuacją  także.

Na przykład, większość Amerykanów nie może nawet znaleźć Liberii na mapie, a  działania Rezerwy Federalnej popchnęły walutę tego małego narodu na skraj załamania.

Minister finansów Liberii ostrzega przed paniką i wezwał do zwołania parlamentu, aby wyjaśnić katastrofę waluty Liberii w stosunku do dolara.

Bliżej USA, meksykańskie peso spadło w zeszłym tygodniu i wykazuje znaczne osłabienie. Jeśli w Meksyku  załamie się waluta, będzie to ogromnym ciosem dla gospodarki USA.

To jest coś, co dzieje się w skali globalnej.

Jeśli to się utrzyma, będziemy w końcu świadkami, grabieży, przemocy, utraty bezpieczeństwa, braku podstawowych środków do życia, nie tylko na rynkach wschodzących, ale na całej planecie, tak jak już jesteśmy świadkami w Argentynie i Wenezueli.

Miejmy nadzieję, że coś można z tym zrobić, aby temu zapobiec. Ale gdy bańka zaczyna pękać, jest to naprawdę trudne, aby to zatrzymać.

Jest bardzo „ciekawe”, że w zeszłym tygodniu dokonano największego wycofania ze skarbcu złota JPMorgan w historii.

Czy ktoś przewiduje coś?

Posted in Alert, Nasz smutny czas, Polityka, Warto wiedzieć, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 159 Comments »

Na siłe robią z patriotycznych Polaków faszystów

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Listopad 2013


Od rana słyszę w mediach i czytam na portalach że jestem faszystą, że wszyscy co byli na marszu to faszyści. Oczerniają nas wszyscy będący u władzy, premier, Gronkowiec, jak również ulubieniec niektórych czytelników tego bloga Marek Jurek czy Giertych. Nikt z mediów głównego nurtu nie oskarża rządzących. 

Żeby pokazać wam jak wstrętnie manipulują media wstawiam jedno zdjęcie z facebooka człowieka który był na marszu z  grupy osób którzy są przeciw islamizacji Europy.

facc

Odpowiedzcie sobie sami na te powyższe pytania. Dodam tylko że na całej trasie marszu nie było żadnej TV, ale wiedzieli jaki jest plan i żeby zrobić aferę to przy tęczy jeszcze przed marszem mieli przygotowane stanowiska aby relacjonować ukryty plan na żywo.

Inna ciekawostka. Pisze społecznik ze „Stop Islamizacji Europy”

Podobnie, jak o muzułmanach „albo dobrze albo wcale” tak i o Marszu – „albo źle albo wcale”. Mainstream nie wspomni o tym, że tęcza zapaliła się długo przed tym, zanim pojawił się w okolicy Marsz (który zresztą nie prowadził przez ten plac). Dlaczego zawsze, gdy „uczestnicy marszu” zrobią coś szokującego (jak podpalenie wozu tvn24, czy to) sprawcy nie są ujęci mimo wszechobecnych kamer i policjantów?
Dlaczego nie powiedzą prawie nigdzie o kilkudziesięciu tysiącach ludzi, którzy przeszli spokojnie? Dlaczego czatowali z kamerami na tyłach i obrzeżach, by sytuacje trwające parę minut wałkować cały dzień?
Dlaczego manipulacje w mediach dot. muzułmanów Was bolą, a takie już nie?

Ludzie to się w głowie nie mieści jaki mamy rząd , władzę zakłamaną. Urban to był za PRL pikuś. Ojcem kłamstwa jest szatan. Kim jest ojciec rządzących???

Posted in Nasz smutny czas, Patriotyzm, Polityka, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 46 Comments »

Katolicki odszczepieniec społeczny

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Listopad 2013


Pogrzeb Tadeusza Mazowieckiego, jak się ktoś zainteresował tym wielkim szumem medialnym to zauważył że był to pogrzeb wielkiego autorytetu, być może niedługo beatyfikacja bo i hierarchowie kadzili ile wejdzie.  Wczoraj nawet  kardynał namówił proboszcza Katedry Wawelskiej by kazał  rozhuśtać serce dzwonu, które jest sercem Polski. Bił dzwon Zygmunta który zazwyczaj bije z okazji ważnych uroczystości kościelnych i wielkiej wagi państwowych. Aż się boję pomyśleć co mogło skłonić kardynała do tej namowy proboszcza.

.

Polityk grubej kreski

mazowiecki

Mógł być pierwszym niekomunistycznym premierem w powojennej Polsce, ale działalność rządu, na którego czele stanął, pozwala nazywać go raczej pierwszym premierem postkomunistycznego układu.

Okres tzw. transformacji, kiedy to Tadeusz Mazowiecki „przeszłość odkreślił grubą linią”, pozwolił przenieść układy funkcjonujące w PRL-owskim systemie władzy do nowej, postkomunistycznej rzeczywistości i świetnie się w niej ulokować. W ten sposób zostały zabezpieczone interesy komunistycznych prominentów oraz funkcjonariuszy dawnego systemu, a oni sami mieli zapewnione poczucie bezpieczeństwa.

Propagandysta

Karierę rozpoczął w 1949 r. współpracą z PAX-owskim tygodnikiem „Dziś i Jutro”, rok później, mając zaledwie dwadzieścia trzy lata, został zastępcą redaktora naczelnego dziennika „Słowo Powszechne”.

Na jego łamach Mazowiecki publikował m.in. takie deklaracje ideowe koncesjonowanych katolików: „Uważam, iż katolik nie ma żadnej potrzeby zaprzeczać wielkiej doniosłości, jaką w rozwoju myśli ludzkiej odegrały teorie Marksa i jego następców. Uznaję wielki wkład myśli marksistowskiej do ogólnego dorobku ludzkiej kultury”.

Jako sprawne narzędzie komunistycznej propagandy zabłysnął broszurą pt. „Wróg pozostał ten sam”, w której pisał o żołnierzach podziemia niepodległościowego: „Gdybyśmy przeglądnęli kroniki procesów członków organizacji podziemnych, spotkalibyśmy ludzi, którzy z całym cynizmem i premedytacją mordowali swych towarzyszy, kiedy uznali ich za niebezpiecznych”. W innym miejscu, porównując ich do hitlerowców, oskarżał o to, że są sojusznikami „wczorajszych oprawców z Dachau, Oświęcimia, Mauthausen”.

Kiedy kończyła się wojna, Tadeusz Mazowiecki miał osiemnaście lat, ale w przeciwieństwie do ogromnej części swoich rówieśników nie angażował się w żadne formy oporu przeciwko okupantowi.

Jednak gdy jego rówieśnicy w powojennej Polsce byli mordowani w komunistycznych więzieniach, pisał: „Byłoby jakąś ahistoryczną, sentymentalną ckliwością nie widzieć tego, że każda wielka przemiana dziejowa pociąga za sobą ofiary także w ludziach. Każda rewolucja społeczna przeciwstawia sobie tych, którzy bronią dotychczasowego porządku rzeczy, i tych, którzy walczą o nowy” i wzywał Kościół katolicki do potępienia „band podziemia” i zastosowania wobec nich sankcji kanonicznych.

Obiektem ataków Tadeusza Mazowieckiego był także „rewanżystowski” i „agenturalny” rząd londyński, któremu „ideologia lancy ułańskiej na usługach kapitalistycznej wolności zasłoniła historyczną szansę wydobycia Polski z wielowiekowych zaniedbań cywilizacyjnych”.
Katolik koncesjonowany
Bardzo trafnie o środowisku, z którym związany był Tadeusz Mazowiecki, wyraził się Prymas Polski Stefan Wyszyński, nazywając ich „katolickimi odszczepieńcami społecznymi”. Starali się oni przekonać społeczeństwo, że można połączyć bolszewizm z katolicyzmem, nie zważając na dekret Świętego Oficjum z 1949 r. grożący ekskomuniką wszystkim katolikom, którzy „wyznają komunizm, propagują go lub współpracują z komunistami”.

Jako lojalny i posłuszny partii propagandysta w 1953 r. został redaktorem naczelnym „Wrocławskiego Tygodnika Katolików”. Za ten awans odwdzięczył się obrzydliwym atakiem na księży kurii krakowskiej oraz ks. bp. Czesława Kaczmarka.

Po wydaniu przez sąd wyroku skazującego ks. bp. Kaczmarka na 12 lat więzienia nowy redaktor naczelny „WTK” pisał: „Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych, jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosferą środowiska społecznego rozniecającą lub choćby tylko podtrzymującą bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem – oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej”.

Ten atak Mazowieckiego na Kościół przypadł w sytuacji, gdy na księży zapadały wyroki śmierci, a w więzieniach przetrzymywano ponad tysiąc księży.

Postępowy katolik
W 1955 r. Mazowiecki rozstał się PAX-em i dwa lata później zaangażował się w tworzenie Klubów Postępowej Inteligencji Katolickiej, które uzyskały aprobatę władz. W 1958 r. Mazowiecki zakłada i zostaje redaktorem naczelnym „katolickiego” miesięcznika „Więź”, do którego Episkopat ustosunkowuje się krytycznie ze względu na propagowanie lewicowych poglądów.

O środowisku „Więzi” Prymas Stefan Wyszyński mówił: „Mienią siebie katolikami postępowymi, ale ten ich postęp nie idzie do przodu, lecz do tyłu”. Wkrótce – zgodnie z życzeniem władz – otwarcie zaangażowali się w walkę z Prymasem, któremu Mazowiecki zarzucał anachroniczną wizję Kościoła, zacofanie i konserwatyzm, nieustępliwość wobec władz, co rzekomo miało utrudniać nawiązanie dobrych stosunków PRL z Watykanem.

W 1963 r. Mazowiecki razem z Jerzym Turowiczem, Andrzejem Wielowieyskim i Stanisławem Stommą udał się do Rzymu, gdzie podczas Soboru Watykańskiego II intrygowali przeciwko Prymasowi. Jednym z ich zarzutów wobec ks. kard. Wyszyńskiego była jego maryjność.

Sam Prymas uważał, że ten atak jest skierowany nie tylko przeciwko niemu, ale także przeciwko Wielkiej Nowennie przed Milenium Chrztu Polski. Autorem tych intryg i zleceniodawcą działań podjętych przeciwko Prymasowi na Soborze był Zenon Kliszko, o czym zresztą ks. kard. Stefan Wyszyński pisał w wyjaśnieniu wysłanym do Papieża Pawła VI.

Również „Orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich” z 1965 r. spotkało się z atakiem „Więzi” i Koła Poselskiego „Znak”, w którym Mazowiecki zasiadał od 1961 roku. Krytyka ta była odpowiedzią na oczekiwania władz i doskonale współbrzmiała z komunistyczną propagandą. Prymas krytykował lewicowe i promarksistowskie poglądy prezentowane przez redakcję „Więzi”, a pod koniec lat 60, po zamieszczonym w miesięczniku artykule na temat stanu kapłańskiego w Polsce, zabronił duchowieństwu pisania w periodyku Tadeusza Mazowieckiego.

Po wydarzeniach marca 1968 r. wobec dyskusji środowiska posłów Koła „Znak” Mazowiecki zdecydował się na poparcie Gomułki i lojalność wobec I sekretarza KC PZPR. 22 lipca 1969 r. pierwszy sekretarz uhonorował Mazowieckiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Tadeusz Mazowiecki ze względu na brak poparcia nowej ekipy rządzącej nie uzyskał zgody na kandydowanie do Sejmu w 1972 roku.
Obdarzony kredytem zaufania

Powszechnie uważa się, że w sierpniu 1980 r. Mazowiecki przywiózł do Stoczni Gdańskiej apel poparcia ze strony warszawskich intelektualistów dla strajkujących robotników. W rzeczywistości był to apel do MKS o podjęcie dialogu i wolę kompromisu. 22 sierpnia Tadeusz Mazowiecki i Bronisław Geremek przyjechali do stoczni i zgłosili się do prezydium MKS, oferując pomoc jako doradcy.

Zaraz potem na wniosek Mazowieckiego z Warszawy samolotem przylecieli kolejni doradcy. Miejsce w samolocie załatwił im wojewoda gdański, a na Okęciu w pokonaniu formalności pomagał pułkownik MSW, życząc na pożegnanie „pożytecznej pracy dla państwa socjalistycznego” (S. Cenckiewicz, „Anna Solidarność”).

– Pewnego dnia – wspomina Andrzej Gwiazda – Mazowiecki zaczął nam doradzać, abyśmy rezygnowali z rejestracji wolnych związków i zażądali nowych wyborów do rad zakładowych. Na moje zdziwienie, że to chyba jakaś pomyłka, usłyszałem: „No tak, wiedzieliśmy, że się nie zgodzicie, ale musieliśmy wam tak powiedzieć”. Zaraz też złożyli nam drugą propozycję, abyśmy się rejestrowali w CRZZ. Akurat przechodziło pięciu stoczniowców, więc powiedziałem im, żeby wyprowadzili panów doradców za bramę stoczni, a jak będą chcieli przyglądać się strajkowi, to załatwię im przepustki. Na drugi dzień wrócili skruszeni i więcej już takich propozycji nie składali. Do wyjaśnienia pozostaje kwestia, kto im kazał złożyć te propozycje – mówi Andrzej Gwiazda.

Mazowiecki próbował też forsować koncepcję rejestracji nie jednego związku, ale utworzenia federacji związków, co oczywiście w znaczący sposób osłabiałoby jego pozycję. Zachowawcza i ugodowa postawa doradcy „Solidarności” musiała być bardzo wyrazista, skoro w styczniu 1981 r. Jerzy Urban wystosował list do I sekretarza KC PZPR Stanisława Kani, w którym proponował, aby jako przeciwwagę dla „Solidarności” utworzyć rząd koalicyjny z „katolikami typu Mazowiecki”.

Urban oczywiście nie pełnił jeszcze wtedy żadnych funkcji w rządzie, bo jego rzecznikiem został pół roku później, ale to z pewnością ciekawa ocena.

Po wprowadzeniu stanu wojennego Tadeusz Mazowiecki został internowany, przez następne lata pełnił funkcję doradcy Lecha Wałęsy. W 1989 r. został zaproszony do obrad Okrągłego Stołu, przy którym odgrywał kluczową rolę, a jednocześnie był podobnie jak Bronisław Geremek, Marcin Król czy Stefan Bratkowski zwolennikiem daleko idących ustępstw wobec władzy.

Ochroniarz układu
– W 1990 r. jechałem z Mazowieckim pociągiem do Gdańska i zapytałem go o to, jakie powinny być perspektywy naszych dalszych działań – opowiada Piotr Ł. Andrzejewski, wieloletni senator. – W odpowiedzi usłyszałem: „Panie mecenasie, nie możemy zrobić niczego, co nie byłoby w ich interesie”.

Rzeczywiście interes władz PRL został przez premiera dobrze zabezpieczony. Opozycyjni działacze stanu wojennego z goryczą przyjęli nominację na szefa MSW (i na stanowisko wicepremiera) gen. Czesława Kiszczaka, a na szefa MON gen. Floriana Siwickiego. Pod ich rządami funkcjonariusze dawnego systemu natychmiast przystąpili do czyszczenia archiwów i palenia akt.

Polityka grubej kreski, jaką wprowadzał w życie Mazowiecki, prowadziła do licznych protestów młodzieży, która postrzegała kontraktową, pomagdalenkowską rzeczywistość jako zdradę. W tym przekonaniu utwierdzało ich zachowanie rządu, który nie wahał się w styczniu 1990 r. wysłać ZOMO, przemianowane na Oddziały Prewencji MO, do rozpędzenia demonstracji przed Salą Kongresową w Warszawie, gdzie odbywał się ostatni zjazd PZPR.

Jednak znacznie bardziej haniebnie zachował się premier Mazowiecki, kiedy kazał oddziałom prewencji i brygadzie komandosów rozpędzić młodzież, która zajęła budynek KW PZPR w Gdańsku, aby uniemożliwić rozpoczęte już palenie akt. OMPO rozbiły także demonstrację zawiązaną spontanicznie w pobliżu budynku partii.

W wyniku czyszczenia archiwów, za przyzwoleniem premiera Tadeusza Mazowieckiego, bezpowrotnie zniszczonych zostało setki tysięcy dokumentów – m.in. prawie wszystkie materiały Departamentu IV MSW, który zajmował się walką z Kościołem. Dawni funkcjonariusze aparatu represji po pozytywnej weryfikacji zasilali szeregi UOP, milicjanci przeszli do policji, a komu to nie odpowiadało, szedł na emeryturę lub do biznesu.
Uległość wobec Berlina

Rząd Tadeusza Mazowieckiego nie potrafił i nie chciał odciąć pępowiny łączącej Polskę z Rosją, czemu dał wyraz minister Krzysztof Skubiszewski podczas wizyty w Moskwie, deklarując, że „sojusz polsko-radziecki musi być kontynuowany bez względu na zmienione okoliczności”. Przedstawiciele rządu kilkakrotnie zapewniali, że Polska nie wystąpi ani przeciwko RWPG, ani przeciwko Układowi Warszawskiemu. Zresztą pierwszym zagranicznym gościem nowo powołanego premiera był Władimir Kriuczkow, szef KGB.

Zdaniem prof. Tadeusza Marczaka, Tadeusz Mazowiecki polskiej polityce zagranicznej nadał klientystyczny charakter. Doskonale to widać w relacjach z Niemcami.

– Co prawda udało mu się doprowadzić do traktatu granicznego z Niemcami, ale główna zasługa w tym przypada prezydentowi USA – to dzięki stanowczej postawie Amerykanów kanclerz Helmut Kohl uznał granicę na Odrze i Nysie, czemu wcześniej się opierał – przypomina prof. Marczak. – Jako premier Mazowiecki nie odważył się postawić na porządku dnia kwestii odszkodowań wojennych dla Polski, czym otworzył drogę do aroganckiego wysuwania roszczeń materialnych ze strony Niemców wobec Polski.

Z kolei jako doradca Bronisława Komorowskiego ds. zagranicznych Tadeusz Mazowiecki wziął udział w spektaklu w całym tego słowa nikczemnym. 10 lipca 2011 roku w Jedwabnem odczytał list prezydenta, w którym znalazło się sformułowanie o Narodzie Polskim jako „sprawcy” zbrodni na ludności żydowskiej.

– Brak danych, by ustalić, jaki był wkład Mazowieckiego w treść przesłania, ale trudno przypuszczać, żeby doradca prezydencki ograniczył się li tylko do roli lektora. Jeśli zaś weźmiemy pod uwagę, że główną wytyczną polityki historycznej Berlina jest przypisywanie współsprawstwa w zbrodni holokaustu innym narodom europejskim, a ostatnio szczególnie Polakom – rola Mazowieckiego rysuje się w jednoznacznie negatywnym świetle – stwierdza prof. Tadeusz Marczak.

Mazowiecki jest też symbolem tzw. transformacji ustrojowej w Polsce zapoczątkowanej planem Balcerowicza. – Po 24 latach coraz dobitniej widzimy jej efekty: zagłada przemysłu polskiego, stworzenie patologicznego systemu finansowego, obrócenie Polski w kraj kolonialny, a Polaków w lud kolonialny – podkreśla prof. Marczak. A wszystko to za cenę, jak zauważył znany chiński ekonomista Song Hongbing, „bolesnej utraty majątku narodowego”.

Źródło: Naszdziennik.pl

Posted in Kościół, Nasz smutny czas, Polityka, Warto wiedzieć, Z prasy, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 105 Comments »

Wydarzenie o znaczeniu kosmicznym i historycznym?

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Wrzesień 2013


W dniu 8 września Kościół katolicki obchodzi święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Święto to jest również obchodzone przez syryjskich chrześcijan, w tym samym dniu.

9 września w Stanach Zjednoczonych Kongres po przerwie wakacyjnej, podejmie debatę i głosowanie w sprawie upoważnienia dla prezydenta Baracka Obamy do podjęcia działań wojskowych przeciwko Syrii.

Św. Augustyn opisał narodziny Najświętszej Maryi Panny jako wydarzenie o znaczeniu kosmicznym i historycznym, gdyż narodziny te były wstępem do narodzin Jezusa Chrystusa.

Wynik debaty przez Kongres może również okazać się wydarzeniem o znaczeniu kosmicznym i historycznym.

Matka Boża, jest zawsze orędowniczką pełną łaski, jest zawsze hojna ze swymi łaskami – a w dni świąteczne, szczególnie. Tak więc w niedzielę, 8 września, zapalmy świeczkę urodzinową na cześć Matki Bożej i módlmy się do Królowej Pokoju, aby Jezus narodził się w samym sercu amerykańskiego Kongresu podczas debaty w sprawie Syrii.

Akt oddania Syrii Niepokalanemu Sercu Maryi którego dokonał  abp maronita Samir Nassar Damaszku w jego katedrze przed sanktuarium Matki Bożej i Męczenników z Damaszku  w dniu 15 sierpnia 2012 r. Święto Wniebowzięcia NMP, w imieniu biskupów, kapłanów i całego narodu Syrii.

Dołączmy do tego odważnego arcybiskupa w jedności z modlitwą, modląc się razem z nim tym aktem oddania Syrii  Niepokalanemu Sercu Maryi.

„Pasterze wybrani przez Twojego Syna, aby pilnować i karmić w Jego imieniu owce, których On nabył za cenę swojej krwi – w tej” Świętej Ziemi Maryi „, przychodzimy dziś – aby oficjalne jako przedstawiciele tego narodu, w akcie synowskiej czci, wiary, miłości i zaufania – aby uroczyście oddać syryjski naród  Niepokalanemu Sercu Twemu. Weź go z naszych rąk do własnych delikatnych; aby bronić i strzec go jak własnego mieszkania; spraw aby nastąpiło w tym narodzie panowanie Jezusa, aby Jezus zaczął rządzić w nim. Poza Jezusem nie ma zbawienia …

My, biskupi ze swoimi ludźmi, czujemy jak  straszny sztorm szaleje wokół nas, który grozi zniszczeniem wierzącego stada tych, którzy ciebie błogosławią. Ty jesteś Matką Jezusa. Strapionych, oddajemy w ręce Twego Syna, i wołamy: „zachowaj nas, Panie, bo giniemy!” … Wstawiaj się za Syrią, o Matko Boża, w tej grobowej godzinie, gdy z zewsząd wieją wściekłe wiatry, przynosząc okrzyki śmierci. Wstawiaj się za nami wobec Twojego Syna gdy wokoło jest sprzeciw wobec cywilizacji opartej na Jego naukach,gdzie zło oszukują umysły, wypacza serca i zapala ogień nienawiści i rewolucji w świecie. Wspomożycielko nasza, módl się za nami!

Wstawiaj się za Syrię, Matko Boża, w tej niespokojne godzinie, gdy brudne fale otwartej niemoralności, które nawet straciły pojęcie grzechu, wywyższają kult ciała. Panno można, módl się za nami! …

Matko Boża wstawiaj się za Syrią, w tej godzinie namiętności i wątpliwości, kiedy  ryzykujemy utratą wszystkiego co dobre, niech zjednoczy wszystkie ludy Syrii przy swoim Synu i niech zapanuje miłość braterska wśród całego narodu. Królowo Pokoju, módl się za nami!

Pamiętaj wreszcie, Patronko naszego kraju i Matka Jezusa, że chcemy teraz  odwołać się do Twego Niepokalanego Serca i Miłosierdzia Bożego. O Najświętsza Maryja Panna przez potężne wstawiennictwo Twego Niepokalanego Serca, spraw by Syria, poprzez przyjęcie Jezusa, znalazła prawdę, życie i pokój. Amen. „

Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami

Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami

Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami

Św. Józefie,  opiekunie Kościoła powszechnego, módl się za nami

Wszyscy Święci Syrii i Bliskiego Wschodu, módlcie się za nami

Wszyscy Święci Syrii i Bliskiego Wschodu, módlcie się za nami

Św. Charbelu, módl się za nami


Tłumaczenie modlitwy niedokładne dokonane przez admina

Królowa nieba

Posted in Apel, Kościół, Modlitwa, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 21 Comments »

Wiara przez miłość skuteczna

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Lipiec 2013


fest

Ostatni wpis (jeśli będzie net to będe wstawiał choć jedno zdanie lub obrazek) przed wyjazdem do królowej Pokoju pt. „Wiara przez miłość skuteczna”. Tytuł ten jest hasłem 24 modlitewnego spotkania młodzieży w Medjugorje. Już większość uczestników się spakowała do podróży, niektórzy już są w drodze, a 4 osoby już przyjechały wczoraj do Lublina ze swoimi walizkami z uśmiechem na twarzy mimo upału jaki zastali gdzie termometr pokazywał 39 stopni. Doczekaliśmy dnia na który z utęsknieniem czekaliśmy, dnia w którym wyruszamy w drogę szukać i doświadczać Jezusa, Jego wielkiej miłości do nas. Jestem pewien że każdy pielgrzym doświadczy tego trafienia promyka z nieba  w swoim odpowiednim czasie. Tym promykiem jest Królowa Pokoju która wzywa nas aby zamienić swoje serca z kamienia na serca z ciała. Zamienić serca z kamienia na serca z ciała to inaczej nawrócić się. Nawrócić się to słowo które często słyszymy. Ma ono dwojakie znaczenie. Można od czegoś odwrócić się, albo do czegoś wrócić. To jest nawrócenie. Na przykład najpierw muszę zostawić tą pierwszą część, tzn. odwrócić się od grzechu, od złego stosunku do innych ludzi, od złego odnoszenia się także do siebie, a potem wrócić do Boga. Jest to proces nieustanny, i niestety wielu chrześcijan w tym momencie jest w punkcie zero. Wielu chrześcijan mówi o sobie, jestem dobrym chrześcijaninem  nikogo nie zabiłem, nie podpaliłem, nikomu nie uczyniłem nic złego. Jeżeli ktoś może w ten sposób powiedzieć, to chwała Bogu. Ale nie czynić zła to tylko połowa nawrócenia. Drugą częścią nawrócenia jest czynienie dobra. Przecież na Sądzie ostatecznym Jezus nie zapyta nas czy ukradłeś, ale będzie pytał czy czyniłeś dobro. Ja powiem nikomu nic nie ukradłem, a On spyta a co zrobiłeś z tym co miałeś? Powiem nigdy nikomu nie powiedziałem nic złego. Ale czy powiedziałem komuś coś dobrego? Np. w rodzinie Matka przygotowuje śniadanie. Wszyscy domownicy przychodzą i nikt nic nie mówi. To mama pyta co jest? Dlaczego nie powiedzieliście przynajmniej dzień dobry? A wszyscy mogliby powiedzieć , przecież nic złego ci nie powiedzieliśmy. Mama była by zadowolona i mogła by stwierdzić chwała Bogu jestem szczęśliwa, że nic przykrego mi nie powiedzieliście, ale gdzie jest dzień dobry, czy dobrze spałaś. Podsumowując nawrócenie jest pozostawieniem grzechu i wzrastaniem w dobru. Wielu chrześcijan może i próbowało pozostawić grzech, ale nie wzrastali w dobru. Wobec tego zatrzymali się , a to nie jest nawrócenie, nie jest nawrócony ten który mówi – ja nie zabijam. Nawróconym jest ten który wie , jak nawet najmniejsze swoje dobro dzielić z innymi, jeśli oni tego potrzebują. Ten który wie jak poświęcić czas innym, jak ofiarować dla nich swoje życie, na końcu swojej drogi ten który jest nawrócony będzie tak jak święty Franciszek płakać i mówić – muszę się nawrócić. A ci którzy nie są nawróceni powiedzą jestem dobrym chrześcijaninem , nikogo nie zabiłem . Popatrzcie co się dzieje w krajach chrześcijańskich, rozwody, narkotyki, aborcja, niemoralność , wszystko. Wygląda na to że nie ma ani krajów chrześcijańskich ani  chrześcijańskich ideałów, nie ma tego. W tym momencie musimy nawrócić się , wrócić do Boga, walczyć ze złem i wzrastać ku dobru. Dziś wyruszamy do Królowej Pokoju aby prosić Ją by nam pomogła w tej decyzji, aby pozostawić dotychczasowe życie , wszystko co w nim było złe, i powrócić do Jezusa, nawrócić się. Wszystkim pielgrzymom życzę takiego nawrócenia, a o tych którzy pozostają w domach obiecuję pamiętać i wszystkich polecę Królowej Pokoju. Każdy kto pozostaje w kraju może na żywo przez internet uczestniczyć , gdyż całość jest transmitowana pod tym linkiem.

http://www.centrummedjugorje.pl/

Do wyboru przekaz na żywo 1 lub przekaz na żywo 2 po prawej stronie u góry.

Dla przypomnienia wstawiam nagranie z pierwszego dnia Festiwalu w 2012 r z mojego kanału na YouTube. Niech zachętą będzie komentarz jaki umieściła jedna z osób oglądających ten film.

Nikotynamid 3 mies. temu

Do samych objawień z Medjugorje podchodzę na razie jeszcze ostrożnie, z dystansem.

Niemniej…

Po obejrzeniu wszystkich części uroczystości muszę przyznać, że ta Msza Święta, szczere uśmiechy ludzi i dobroć, którą widać w najprostszych gestach to nie tylko jedna z najpiękniejszych Eucharystii, ale jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie widziałam w ogóle.

Cieszę się, że istnieją tacy młodzi ludzie.

PS. Taśmowe flagi są niesamowite :D

I jeszcze pieśń Zmartwychwstał Pan ale śpiewana 2 lata temu w czasie Festiwalu

Poniżej mapka Polski z zaznaczonymi miejscami skąd pochodzą pielgrzymi 2 blogowej pielgrzymki do Medjugorje. Nie ma zaznaczonych miejsc pielgrzymów z USA i Hiszpanii.

mapa

Posted in Film, KOMUNIKATY, Medziugorje, Nawrócenia, Śpiew, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 51 Comments »

Martwi lekarze nie kłamią

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Lipiec 2013


Przedstawiamy państwu artykuł napisany na podstawie wystąpienia Joel’a Wallach’a, które zostało zatytułowane:

„Dead Doctors Don’t Lie”

Przeczytajcie go uważnie, bo informacje w nim zawarte mogą uratować zdrowie, a nawet życie wasze i waszej rodziny oraz znajomych

Dr Joel Wallach został nominowany w 1991 roku do nagrody Nobla

Tym wszystkim, którzy urodzili się lub mieszkali przez dłuższy czas na farmie, muszę powiedzieć, że jesteście ludźmi mojego pokroju. Ja właśnie urodziłem się i wychowałem na farmie. Moi rodzice prowadzili hodowlę bydła rzeźnego. Jak wiecie zapewne, by móc zarobić na hodowli, należy produkować własną żywność. W związku z tym uprawiali kukurydzę i soję.

Raz w tygodniu przyjeżdżał do nas na farmę specjalny samochód z urządzeniem, które rozdrabniało siano, kukurydzę i fasolkę. Do tego dodawaliśmy odpowiednią dawkę witamin i minerałów i dopiero taką mieszanką przez okres 6 miesięcy karmiliśmy nasze bydło, a następnie sprzedawaliśmy je do rzeźni. Ciągle zastanawiało mnie wtedy, dlaczego bydło, które karmione jest wyłącznie naturalną paszą, dostaje dodatkowo witaminy i minerały, a ludzie – nie. Kiedy zapytałem o to mojego ojca, otrzymałem wielce naukową odpowiedź: - Nie gadaj tyle, tylko bierz się do roboty. Pytanie to jednak nie dawało mi spokoju.

 Po ukończeniu szkoły średniej poszedłem na uniwersytet i zrobiłem specjalizację dotyczącą żywienia zwierząt, a następnie postanowiłem zostać weterynarzem. Na weterynarii otrzymałem wreszcie odpowiedź na moje pytanie.

 - To proste: rolnicy nie mają żadnych ubezpieczeń dla zwierząt na wypadek śmierci czy chorób i nie stać ich na kosztowne leczenie i operacje. Stosują więc niezwykle tani, prosty i skuteczny zabieg. Podają zwierzętom odpowiednie suplementy.

Dowiedziałem się, że podając witaminy i minerały zapobiegamy ewentualnym chorobom zwierząt hodowlanych.

Jakiś czas po ukończeniu weterynarii pracowałem w Afryce i leczyłem różne zwierzęta, również te wielkie, jak słonie, żyrafy i nosorożce. Po dwóch latach pracy otrzymałem telegram z St. Louis z zapytaniem, czy nie zechciałbym pracować na stanowisku weterynarza w tamtejszym zoo. Otrzymało ono bowiem dodatkowe dotacje od rządu w wysokości 4,5 miliona dolarów, przeznaczone na przeprowadzenie specjalnych badań na tych zwierzętach, które zdechły w naturalny sposób. Chodziło o to, aby odkryć przyczynę ich śmierci.

Przyjąłem tę posadę i wtedy zacząłem pracować w różnych ogrodach zoologicznych na terenie USA. W swoich badaniach miałem zwracać szczególną uwagę na te zwierzęta, które były nieodporne na zmiany zachodzące w środowisku naturalnym. W latach 50. dopiero zaczęliśmy się uczyć o wpływie zanieczyszczonego środowiska na organizmy żywe.

W ciągu 12 lat przeprowadziłem 17,5 tysiąca sekcji zwierząt należących do różnych gatunków, a także uczestniczyłem w sekcjach ponad 3 tysięcy ludzi żyjących wcześniej w okolicach interesujących mnie ogrodów zoologicznych. Dzięki tym badaniom dokonałem pewnego odkrycia i doszedłem do wniosku, że wszystkie zwierzęta i wszyscy ludzie, którzy zmarli w naturalny sposób, zmarli na skutek braku podstawowych składników odżywczych, jakimi są witaminy i minerały.

Pomimo że napisałem na ten temat wiele rozpraw naukowych oraz książkę, referowałem ten temat na wielu spotkaniach, to nie mogłem wzbudzić należnego zainteresowania i właściwych w tym względzie reakcji. W latach 50. nikt nie ekscytował się sprawami wyżywienia. Zrozumiałem wtedy, że powinienem zostać lekarzem, aby wiedzę uzyskaną w trakcie leczenia zwierząt móc wykorzystać do właściwego leczenia ludzi. Ukończyłem więc studia medyczne i przystąpiłem do pracy jako lekarz. Pracowałem w tym zawodzie przez 12 lat. Dzisiaj chcę państwu opowiedzieć, w jaki sposób stosowałem prawidłowe żywienie w leczeniu pacjentów, a przede wszystkim w zapobieganiu chorobom. Jeśli z moich informacji skorzystacie choćby tylko w 10%, unikniecie mnóstwa problemów, zaoszczędzicie bólu i pieniędzy, związanych z chorobami i ich leczeniem. Będziecie mogli korzystać z życiowego potencjału przez długie lata, ciesząc się dobrym zdrowiem i kondycją.

Genetyczny potencjał życia człowieka wynosi 120 do 140 lat. Aktualnie mamy do czynienia z pięcioma takimi grupami, gdzie średnia życia wynosi 120-140 lat. Jedną z nich są narody Tybetu i zachodnich Chin, inne żyją w Pakistanie, Gruzji i Azerbejdżanie.

W 1973 r. National Geografic poświęcił cały numer pisma długowiecznym. Jest ich około 35, w tym dwanaścioro z Azerbejdżanu. Mieszka tam m.in. 136-letnia kobieta. Na zdjęciu siedzi z wielkim kubańskim cygarem i szklanką wódki, wokół niej tańczą dzieci, które mają 110-120 lat. Nie żyje w przytułku dla starców, nikt nie musi płacić za opiekę nad nią, jest pełna energii i radości. Inne zdjęcie pokazywało Ormianina zbierającego tytoń na polu. Miał on wówczas 167 lat i był najstarszym człowiekiem na świecie. Natomiast w południowym Peru, nad jeziorem Titicaca, żyje plemię indiańskie o takiej samej nazwie. Średnia długość życia członków plemienia wynosi 120-140 lat.

W maju 1995 roku najstarszą osobą w Los Angeles była Margaret Smyth, która zmarła w wieku 115 lat. Okazało się, że przyczyną jej śmierci było niewłaściwe odżywianie się, czyli brak odpowiednich składników w dostarczanym organizmowi pokarmie, a szczególnie dotkliwy niedobór wapnia. Doprowadziło to do osłabienia kości i w rezultacie złamania nogi. Wywiązały się inne choroby. Córka zmarłej powiedziała, że matka przed śmiercią miała chorobę łaknienia, podobnie jak kobiety w ciąży, czyli cierpiała na tzw. zachcianki.

Wódz ludów Nigerii miał 126 lat. Jedna z jego licznych żon opowiadała, że miał wszystkie własne zęby. Możemy przypuszczać, że inne narządy też funkcjonowały prawidłowo. Inny człowiek umarł w Syrii w wieku 136 lat. On też znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa, ale nie z powodu długowieczności, lecz dlatego, że ożenił się ponownie w wieku pięćdziesięciu kilku lat i potem spłodził jeszcze 9 dzieci!

 Obecnie średnia długość życia Amerykanów wynosi 75,5 roku, a lekarzy amerykańskich – tylko 57 lat.

Wniosek jest prosty: jeśli ktoś chce żyć przeciętnie 20 lat dłużej, niech daruje sobie studia medyczne i zawód lekarza.

Jeśli chcecie dożyć 120-140 lat – musicie zrobić tylko dwie podstawowe rzeczy.

Po pierwsze chronić się przed wypadkiem, nadmiernym piciem i paleniem, przed rosyjską ruletką i przed lekarzami.

Jak zauważyliście, do tej wielkiej grupy niebezpiecznych rzeczy zaliczam również wizyty u lekarzy. To bardzo mocne oświadczenie pragnę podeprzeć raportem ze stycznia 1993 roku, wystosowanym przez grupę ludzi, w którym ogłoszono wyniki specjalnych badań prowadzonych przez trzy lata w szpitalach amerykańskich. Dotyczyły one przyczyn zgonów pacjentów. Pozwolę sobie zacytować fragment tego raportu:

300 tysięcy ludzi rocznie było mordowanych w szpitalach amerykańskich z powodu źle wykonywanej pracy lekarzy.

Raport nie twierdzi, że zgony były przypadkowe, że ktoś się gdzieś przewrócił, udusił itp. Nie twierdzi, że byty one wynikiem zaniedbania warunków bezpieczeństwa. Podaje jednoznacznie: było mordowanych. Jeśli amerykanie używają słowa mordowani to rozumieją to dosłownie, a tym są np. przypadki, kiedy lekarz pomylił przecinki, umieścił niewłaściwą datę ważności lekarstwa lub w ogóle zaordynował złe lekarstwo, czy postawił złą diagnozę itp. Raport oświadcza jednoznacznie: 300 tysięcy ludzi zostało zamordowanych.

Jeśli porównamy to z liczbą tych, którzy zginęli w czasie wojny wietnamskiej, gdzie strzelano, bombardowano, używano napalmu – liczba będzie przerażać jeszcze bardziej. W ciągu 10 lat wojny w Wietnamie zginęło 56 tysięcy ludzi czyli rocznie przeciętnie 5600. I wtedy tysiące ludzi demonstrowało przeciwko wojnie. Dziś 300 tysięcy jest mordowanych, jak orzeka raport, i przyjmujemy to jako coś normalnego. Nikt nie protestuje, nikt nic urządza demonstracji. Nikt nie wznosi haseł, nie taszczy transparentów z napisami: Boże chroń nas przed lekarzami i współczesną medycyną.

Drugą sprawą jest robienie rzeczy pozytywnych.

Zaliczam do nich przede wszystkim dostarczanie organizmowi odpowiednich suplementów, witamin i minerałów. Nasz organizm potrzebuje dziennie 90 składników odżywczych, których powinno dostarczać mu pożywienie. Jest to 60 minerałów, 16 witamin, 12 podstawowych aminokwasów i 3 podstawowe tłuszcze. Dłuższy niedobór któregoś z tych składników może prowadzić do różnego typu chorób. Nie wszystkie z nich żywność dostarcza organizmowi w optymalnych ilościach.

W trakcie studiów i później, podczas wielu badań, pytałem ludzi, czy zażywają jakieś witaminy. Najczęściej podała odpowiedź, że tylko witaminę C. Inne znali słabo lub w ogóle.

Sprawą prawidłowego odżywiania nie interesują się lekarze zajęci leczeniem chorób wywołanych często niedoborem witamin i minerałów.

Na co dzień zajmują się tym reklamy w środkach masowego przekazu, które najczęściej karmią nas zwykłymi śmieciami lub wręcz truciznami.

Potęga witamin i minerałów

6 kwietnia 1992 roku w miesięczniku Time ukazał się artykuł zatytułowany “Potęga witamin”. Przedstawione zostały w nim najnowsze badania naukowe, które wskazują na potężny wpływ witamin, jeśli chodzi o zapobieganie chorobom serca, nowotworom oraz szybkiemu starzeniu się. Temu problemowi poświęcono sześć stron. Wśród licznych wypowiedzi tylko jedna była negatywna. Lekarz, którego autor tekstu zapytał, co sądzi o uzupełnieniu naszej diety witaminami i minerałami, odpowiedział:
Branie dodatkowo witamin i minerałów nie czyni nic dobrego dla organizmu. Wszystkie potrzebne składniki możemy pozyskać z normalnego pożywienia. Jeśli będziemy je przyjmować dodatkowo, będziemy mieli tylko droższy mocz. Ludzie z Missouri powiedzieliby po prostu: Nie ma potrzeby sikać dolarami.

Czy ta wypowiedź jest prawdziwa? Muszę wam powiedzieć, że po tych moich 17,5 tysiącach sekcjach zwierząt i ludzi osobiście jestem gotów każdego dnia wysikiwać pół czy dolara dziennie, gdyż i tak jest to najtańsze ubezpieczenie jakie można sobie wyobrazić.

Jeśli nie zainwestujecie w swoje zdrowie i zdrowie waszych bliskich, będziecie musieli wydać duże pieniądze na leczenie siebie i swojej rodziny u lekarzy takich, jak cytowany powyżej. Będziecie spłacać domy, mercedesy, wakacje swoich lekarzy i firm ubezpieczeniowych. Bierzcie przy tym pod uwagę, że z tych pieniędzy ani jeden cent nie pójdzie na badania, lecz wszystkie do prywatnych kieszeni. Owszem, władze każdego kraju wydają duże pieniądze na badania medyczne, ale pochodzą one z budżetu, który zasilany jest przecież waszymi podatkami.

Rząd amerykański wydaje obecnie około 1,3 bln dolarów rocznie na badania zdrowotne. Przy okazji chcemy wam uświadomić, że gdybyście tych samych ubezpieczeń i systemu medycznego używali w stosunku do zwierząt, to jeden hamburger kosztowałby 250 dolarów. Gdyby natomiast odwrócić tę sprawę, to wtedy miesięczne ubezpieczenie pięcioosobowej rodziny kosztowałoby tylko 10 dolarów.

 Pamiętajcie, że sami decydujecie o sobie, sami wybieracie.

Poprzez system ubezpieczeń medycznych bardzo wielu agentów ubezpieczeniowych i lekarzy stałoby się ludźmi bogatymi. To jest dług, który oni powinni kiedyś nam spłacić. Powinni może zrobić to, co producenci samochodów robią w stosunku do właścicieli samochodów i samych aut. Zdarzało się kilkakrotnie, że firmy samochodowe ściągały z całego kraju sprzedaną partię aut, gdyż odkryto w nich poważną usterkę. Tak było np. z Fiatem, który kilka lat temu umożliwił pełną przebudowę, naprawę lub zwrot samochodów punto, bowiem wypuszczono je z istotną wadą. Tu zabija się 300 tysięcy ludzi rocznie i nie słyszymy nawet słowaPrzepraszam”. Wielu lekarzy powinno wezwać swoich pacjentów i naprawić to, co zepsuli.

 edną z chorób powodujących dużą liczbę zgonów u ludzi jest obecnie rak. Łącznie z rachunkiem za leczenie lekarze powinni dawać wam kopię artykułów na temat nowotworów.

 We wrześniu 1993 r. National Country Institute prowadził, wraz z uniwersytetem w Harvardzie, badania nad problemem nowotworów. Dzięki nim opracowano sposób odżywiania się, który zapobiega tej chorobie. Pewien dwukrotny laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny (prof. Linus Pauling1901-1994 przyp. red.), twierdzi, że jeśli chcemy zapobiegać powstawaniu raka oraz go leczyć, musimy przyjmować 10 tys. mg witaminy C dziennie. Noblista ma dzisiaj 94 lata, cieszy się dobrym zdrowiem i świetną kondycją. Pracuje po 14 godzin dziennie na uczelni w San Francisco i na swojej farmie. Lekarze, którzy wyśmiewali się kiedyś z diagnozy noblisty, zmarli 35 lat temu.

 Komu będziesz wierzyć? Tym, którzy umarli? Wybór należy do ciebie!

Obiektem badań NCI i Uniwersytetu Harwardzkiego były rejony Chin, w których odnotowano szczególną zachorowalność na nowotwory. Do badań przystąpiło 29 tysięcy ludzi. Podawano im przez pięć lat różnego typu witaminy i minerały sprawdzając wpływ tych suplementów na stan ich zdrowia. Pacjentom tym podawano dawki dwa razy większe niż są przewidziane dziennie dla człowieka. W grupie, która zażywała witaminy E, witaminy C i beta karoten aż 13% ludzi uciekło ze szponów raka. Jeśli chodzi o typ raka, który powodował największą śmiertelność w tej prowincji, czyli rak żołądka, poprawa była jeszcze większa, bo aż 21%. 21% tych, którzy mieli umrzeć – żyło.

 Są to bardzo dobre wyniki, biorąc pod uwagę, że w tej dziedzinie za satysfakcjonującą uważa się półprocentową poprawę. Każdy lekarz, moim zdaniem, powinien wysłać do swojego pacjenta kopię wyników tych badań. Obecnie prawie co druga osoba w wieku powyżej 70 lat choruje na chorobę Alzheimera. Weterynarze i rolnicy już 50 lat temu wiedzieli jak chronić przed nią zwierzęta.

Wystarczy podać witaminę E, by przeciwdziałać chorobie.

W sierpniu 1992 roku Uniwersytet w San Diego opublikował artykuł, w którym podkreśla między innymi, że witamina E zmniejsza zaniki pamięci. Zadajmy sobie wobec tego pytanie: Czy mamy leczyć się u weterynarzy?

Lekarze przyjmujący pacjentów z kamieniami nerkowymi w pierwszej kolejności zmniejszają dostarczaną organizmowi dawkę wapnia. W swej głupocie i naiwności sądzą, że kamienie nerkowe to odkładający się wapń pochodzący z pożywienia. Wobec braku innych możliwości nasz organizm pobiera ten składnik z kości, które rzeszotowieją. Kamienie nerkowe i tak powstaną, a dodatkowo mamy problemy z kośćcem. Już lata temu wiedziano, że aby zapobiec kamicy nerkowej u zwierząt, należy podawać im zwiększoną ilość wapnia i magnezu Krowy i owce przy kamieniach nerkowych po prostu zdychają, a my zwijamy się z bólu.

Jakieś 5 lat temu postanowiłem zbierać wyniki sekcji zwłok lekarzy i prawników.

Przyjrzyjmy się temu.

Przeciętna długość życia lekarzy wynosi 57 lat, podczas gdy przeciętnego Amerykanina wynosi 75,5 roku. Właśnie ta grupa krótko żyjących ludni uczy nas, co wolno, a czego nie wolno. Jednocześnie obok nas ludzie dożywają 120-140 lat, a my ich nie zauważamy i nie pytamy o receptę na długowieczność. Kto powinien być dla ciebie autorytetem: krótko żyjący lekarz czy 140-latek cieszący się dobrym zdrowiem i kondycją?

Wiele chorób i zaburzeń w pracy organizmu spowodowanych jest niedoborem miedzi, np. siwienie włosów, powstawanie zmarszczek, obwisła skóra, rozszerzenie żył, które prowadzi do zgonu. W wielu przypadkach można rozwiązać czasowo te problemy idąc na operację plastyczną, ale czy nie tańsze i bardziej bezpieczne będzie zażywanie suplementów zawierających właśnie miedź? Warto zadbać o swoje serce, którego wymiana kosztuje około 750 tysięcy dolarów. Jeżeli go nie zabezpieczysz, bo nie chcesz mieć drogiego moczu, może czekać cię przygoda za cenę życia.

 Organizm sam nas informuje czego mu potrzeba.

Rolnicy dobrze znają chorobę łaknienia. Objawia się ona u zwierząt bardzo często. Np. krowy oddając mleko pozbawiają się dużych ilości wapnia i magnezu i liżą wtedy ziemię, kamienie, mury obory wybielone wapnem. Dobry rolnik wie, że należy podać im wtedy dodatkowo minerały, bo jeśli tego nie uczyni, to musi liczyć się z budową nowej obory. U ludzi dolegliwość ta występuje równie często. Choroba łaknienia czegoś z powodu niedoboru pewnych substancji w organizmie widoczna jest szczególnie u kobiet w ciąży. Potrafią one np. zbudzić się w środku nocy i ku zdziwieniu męża wysłać go do nocnego sklepu na przykład po lody śmietankowe. Okazuje się, że brakuje im wtedy składników mineralnych pobieranych przez dziecko z organizmu matki. Zdarza nam się również widywać dziecko zjadające ziemię lub tynk ze ścian. Nie jest ono psychicznie chore, po prostu odczuwa niedobór minerałów.

Jeśli zobaczycie u siebie tzw. kwitnienie paznokci lub plamy na skórze, to otrzymaliście sygnał, że wasz organizm potrzebuje selenu. Nie czekajcie na atak serca, ale zaaplikujcie sobie jego dodatkową dawkę – po 3-4 miesiącach plamy znikną i oddalicie od siebie groźbę zawału.

Przyczyną zwiększonego poziomu cukru we krwi jest niedobór wanadu i chromu. Kiedy te braki pogłębiają się, mamy ogromną szansę zachorować na cukrzycę. Oznaką braku cynku jest łysienie. Jeżeli w porę nie zareagujemy, to oprócz utraty włosów czekają nas problemy ze słuchem, utrata poczucia zapachu i smaku.

Aby dostarczyć organizmowi potrzebne składniki musielibyśmy spożywać żywność z odpowiednio czystych ekologicznie plantacji i zjadać je w wielkich ilościach. Byłoby to prawdopodobnie kilka kilogramów mieszanki składającej się z 15-20 różnych roślin, owoców, produktów zbożowych i białka. W praktyce jest inaczej. Jeśli twoje życie ma dla ciebie taką wartość jak moje dla mnie, to powinieneś się upewnić, czy pobierasz z pożywienia to wszystko, co jest potrzebne twojemu organizmowi. Jeżeli okaże się inaczej, czym prędzej należy uzupełnić dietę suplementami: witaminami i minerałami w tabletkach.

Zaręczam, że nie dożyjecie 120 czy 140 lat w dobrej kondycji, jeśli nie będziecie spożywać odpowiedniej ilości i jakości dodatków spożywczych.

Jeśli chodzi o minerały – sytuacja jest wręcz dramatyczna. Witaminy są wytwarzane przez rośliny, minerały – niestety, nie. Pobierane są one przez rośliny z gleby i wody. Bardzo często jednak ich tam nie ma, bowiem gleby są wyjałowione, zanieczyszczone ołowiem, innymi metalami ciężkimi i radioaktywnymi. W 1936 roku Senat amerykański na II sesji 74 Kongresu wydał dokument nr 264 stwierdzający, że ziemia w USA jest bardzo uboga, wręcz pozbawiona minerałów. Tak, niestety, dzieje się na całym świecie. Czy sytuacja od 1936 roku poprawiła się? Raczej nie. Wręcz przeciwnie.

Podczas sztucznego nawożenia dostarczamy glebie tylko trzy podstawowe składniki: azot, fosfor i potas. Są one potrzebne do wzrostu roślin, co jest ważne szczególnie dla rolników, bo nie zarabia on na zawartości witamin w swoich plonach lecz na ich ilości. Wystarczy 5-10 lat, aby przy braku odpowiedniego nawożenia całkowicie wyjałowić glebę ze wszystkich znajdujących się tam składników. Jeśli z gleby wyciąga się 60 składników, a dostarcza tylko trzy, to bilans jest całkowicie zachwiany. Możesz to porównać z twoim kontem w banku. Pomyśl, co stanie się, jeśli będziesz z niego więcej wyciągał, niż wkładał.

Musimy zatem uzupełniać nasze pożywienie witaminami i minerałami spożywanymi w innej postaci.

Dawniej dieta ludzka bazowała tylko na płodach ziemi, której nie nawożono sztucznymi nawozami. Robiła to natura. Ludzie żyli wśród wielkich rzek, nawadniali swe pola wodami spływającymi z gór. Starożytni modlili się nie tylko o deszcz, ale i o powódź, gdyż dzięki temu gleba była wzbogacana minerałami.

 W dalszej części pragnę państwu uświadomić jakie spustoszenie w organizmie powoduje niedobór minerałów.

Brak wapnia może spowodować (czy choćby mieć wpływ na powstawanie) aż 140 chorób. Jedną z nich jest reumatyzm, znajdujący się na 10 miejscu w USA wśród chorób powodujących śmierć. W bardzo ciężkich przypadkach pacjentom wymienia się stawy. Zabieg ten kosztuje około 35 tysięcy dolarów. Ludzie boją się śmierci, więc za leczenie gotowi są płacić ogromne sumy. A przecież wystarczy dostarczyć organizmowi odpowiednią dawkę łatwo przyswajalnego wapnia w tabletkach.

Zwierzęta nie chorują na reumatyzm. Dlaczego? Bo farmer nie ma 35 tysięcy dolarów, aby zapłacić za operację jednego kolana krowy. Załóżmy, że rolnik wzywa do chorego zwierzęcia specjalistę – weterynarza. Ten po zbadaniu pacjenta stwierdza reumatyzm i mówi: Jeśli chcesz, to ja ci go zoperuję za 120-140 tysięcy dolarów. W tym momencie farmer wyciąga broń i strzela do byka czy krowy. Ale tak naprawdę, to rolnik nie dopuści do reumatyzmu u swoich zwierząt, ponieważ daje im codziennie wapń. To go kosztuje parę groszy. Człowiek, niestety, kieruje się fałszywie pojętą oszczędnością, a skutki są fatalne i dla jego zdrowia, i kieszeni.

Również wszelkie bóle kręgosłupa w 90% spowodowane są brakiem wapnia w organizmie. Lekarze przepisują wtedy środki przeciwbólowe, które łagodzą cierpienie, ale nie leczą przyczyny.

Wyobraź sobie taką sytuację: źle dokręciłeś korek wlewu oleju w swoim samochodzie. W czasie jazdy cały olej został wychlapany, a w aucie zapaliła się czerwona lampka. Ponieważ światełko po pewnym czasie zaczyna cię denerwować, więc odcinasz kabelek doprowadzający światło tej lampki. Jak daleko w ten sposób dojedziesz?

Czy nie przypomina ci to sytuacji z tabletkami przeciwbólowymi?

Inną niebezpieczną chorobą mającą przyczynę w braku wapnia jest wysokie ciśnienie. Pierwszą rzeczą, którą zaleci lekarz, jest wyeliminowanie soli. A co w takich wypadkach robią farmerzy hodujący bydło i leśnicy? Zawieszają w paśnikach bryły soli kamiennej. Gdyby farmer tego nie zrobił, to nie wypłaciłby się weterynarzowi. Z badań nad grupą 5 tysięcy nadciśnieniowców, którym na okres 20 lat wyeliminowano z diety sól, wynika, że u 99,7% badanych nie miało to wpływu na zmianę ciśnienia. Ciągła obawa przedawkowania soli wywołuje stres, który znacznie bardziej podwyższa ciśnienie, niż mogłaby to uczynić właśnie sól.

Drugiej grupie, 5 tysięcy nadciśnieniowców, podawano przez 6 tygodni zwiększoną dawkę wapnia i w tym czasie u 86% badanych ciśnienie spadło i uregulowało się.

 Czy komukolwiek z was lekarz przysłał sprostowanie dotyczące zalecenia w sprawie diety? Czy naprawił swój błąd?

Następną chorobą uwarunkowaną brakiem wapnia jest isania Objawia się ona tym, że człowiek wstaje bardziej zmęczony, niż gdy kładł się spać. Lekarze tradycyjnie przepisują wtedy pigułki nasenne, aby zapewnić mocny, głęboki sen. Około 10 tysięcy ludzi umiera rocznie na skutek przedawkowania środków nasennych. Także nocne skurcze mięśni, problemy kobiet w czasie miesiączki, bóle w dolnej części kręgosłupa, na które uskarża się 80% Amerykanów, to skutek niedoboru wapnia.

Jeśli przeanalizujemy choćby te wyżej wymienione choroby, to stwierdzimy, że do ich leczenia potrzebujemy około 15 specjalistów. Ludzie wydają rocznie od 25 do 250 tysięcy dolarów na leczenie, zabiegi i operacje, gdy w większości przypadków można by tego uniknąć stosując odpowiednią dietę bogatą w witaminy i minerały.

Cukrzyca jest w USA chorobą nr 3, jeśli chodzi o przyczynę zgonów. Wywołuje ona jeszcze wiele innych schorzeń i niedomagań, jak ślepota czy problemy wątrobowe – łącznie z koniecznością transplantacji tego organu. Cukrzycy znacznie krócej żyją. W 1975 roku dowiedziono, że chrom i wanad, występujące jako minerały śladowe, zapobiegają i leczą cukrzycę.

W czerwcu 1959 roku miesięcznik National Help przedstawił światu te dwa wyżej wymienione minerały. Ze szczegółowych badań Uniwersytetu Medycznego w Vancouver wynika, że w dużym stopniu mogą one zastąpić insulinę. Oczywiście, cukrzycy nie mogą całkowicie jej odrzucić, trwa to stopniowo, od 4 do 6 miesięcy. Pozytywne skutki oddziaływania tych minerałów odnotowano u tysięcy ludzi cierpiących na cukrzycę.

Zwróćcie uwagę na fakt, że kiedy zapyta się firmę produkującą karmę dla zwierząt, jakie są w jedzeniu suplementy, to okaże się, że jest tam ponad 40 składników odżywczych, witamin i minerałów. W jedzeniu przygotowywanym dla szczurów jest 28 takich składników. Zakładam się z każdym z was, że nie znajdziecie dziś formuły, jeśli chodzi o zestawy spożywcze dla dzieci, które zawierałaby więcej, niż potrzeba ważnych dla organizmu suplementów. To wręcz kryminał!

Chcę wam jeszcze opowiedzieć o bardzo ciekawym zdarzeniu. Otóż kiedyś, wykładając na uniwersytecie w stanie Michigan, poznałem człowieka, który jest właścicielem przenośnej ubikacji. Opowiedział, co w nich znajduje wśród niestrawionych przez ludzki żołądek resztek. Zawartość pojemnika przenośnej toalety, zanim zostanie wpuszczona do kanału, przechodzi przez filtry, na których zatrzymują się rzucane przez dzieci do muszli kamienie oraz wszelkie nie rozpuszczone sokami żołądkowymi substancje. Mój rozmówca zaprowadził mnie do swojego warsztatu i pokazał stertę czegoś, co nazwał witaminami i minerałami. Zapytałem go skąd on to wie, że to witaminy. Odpowiedział, że na tym jest przecież napisane np. multiwitamina.

Wiele firm produkuje witaminy, które źle rozpuszczają się zarówno w wodzie, jak i w soku żołądkowym. Jeśli na opakowaniu przeczytacie np. tlenek żelaza (czyli po prostu rdza), to nie zawracajcie sobie głowy takimi suplementami i nie obciążajcie nimi żołądka. To jest nieprzyswajalne. Lepiej polizać jakiś zardzewiały płot lub samochód. Właściwą formą żelaza jest furman żelaza Podobnym przykładem jest calcium czyli wapń, który bardzo tanio możemy kupić w każdej aptece. Jest to źle przyswajalna forma wapnia. Prawidłową formą jest calcium magnesium czyli wapń z zawartością magnezu który wpływa na prawidłową przyswajalność potrzebnego składnika.

Ktoś może uważać, że te składniki są dostępne w sposób naturalny.

W praktyce jest inaczej.

Są przynajmniej cztery powody, dla których nie możemy asymilować wszystkich potrzebnych składników z pożywienia:

  •  musielibyśmy spożywać bardzo duże ilości warzyw i owoców, produktów zbożowych i białka, przy założeniu, że zawierają one właściwe ilości składników odżywczych. Kupowane w sklepach produkty są bardzo ubogie w składniki mineralne, a wręcz pozbawione ich, na co wpływa wiele czynników;

  • transport i przechowywanie. Produkty spożywcze często pokonują daleką drogę między producentem a twoim stołem. Podczas tej podróży mogą utracić część zawartych w nich witamin;

  • mycie i gotowanie. Wiele witamin rozpuszczalnych w wodzie jest wrażliwych na działanie wysokiej temperatury, kwasów i związków alkalicznych. Na przykład brokuły mogą utracić 40% witaminy C podczas pierwszych 10 minut gotowania;

  • przetwarzanie. Ceną, jaką płaci nasz organizm za wygodę korzystania z przetworzonej żywności, jest gorszy stan odżywienia. Mrożone warzywa często zawierają do 50% mniej witaminy C niż świeże. Mielone ziarno zbóż traci niejednokrotnie do 90% zawartych witamin.

  • produkty mogą być skażone substancjami rakotwórczymi, co w dobie tak dużego zanieczyszczenia jest wręcz oczywiste. Sklepy ze zdrową żywnością nie zawsze oferują pełnowartościowe produkty – zdarza się, że są one niewiadomego pochodzenia.

Witaminy i minerały to nie antybiotyk, który bierzesz przez tydzień, gdy jesteś chory, a potem przestajesz. Jeśli chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem i kondycją przyjmujesz je stale. Suplementację kończysz gdy kończy się zapotrzebowanie organizmu na nie.

Jeśli twoje życie jest dla ciebie ważne, zadbaj o swój organizm dostarczając mu potrzebnych składników produkowanych przez najlepsze, sprawdzone firmy. Jest ich bardzo dużo, ale niewiele produkuje naturalne, niesyntetyczne suplementy. Niech cię nie zwiedzie napis na opakowaniu, czy zapewnienie sprzedawcy, że produkt jest w 100% naturalny, bo w wielu  państwach prawo nie zabrania umieszczania takich napisów, jeśli tylko jeden składnik jest naturalny. Zdarza się również, że główne składniki takiego suplementu są naturalne w 100%, ale aby je połączyć w tabletkę, używa się chemicznego lepiszcza, które w dużym stopniu dyskwalifikuje dany produkt jako naturalny. Podobnie ma się sprawa z barwnikami chemicznymi, dodatkami zapachowymi lub kolorystycznymi. Warto zwrócić na to uwagę kupując, a następnie zażywając suplement.

Należy też sprawdzić, czy dana firma posiada własne plantacje, gdzie one się znajdują oraz w jaki sposób prowadzone są uprawy. Firmy, które swoje suplementy produkują z roślin, warzyw i owoców pochodzących z obcych plantacji, nie mają kontroli nad procesem produkcji.

 Często słyszy się, że zdrowie jest najważniejsze, ale tak naprawdę niewiele dla niego robimy. Efekty nieprawidłowego odżywiania się, czyli braku odpowiednich witamin i minerałów, dadzą się na pewno odczuć z opóźnieniem kilku lat. Dzisiaj możesz się przed tym ustrzec.

Dobre suplementy, witaminy i minerały to najlepsze i najtańsze ubezpieczenie

Chciałbym Wam na zakończenie powiedzieć coś, moim zdaniem, bardzo ważnego:

Jeżeli twój lekarz uważa, że dodatkowe zażywanie suplementów nie jest ci potrzebne, lub że znajdziesz je w codziennym pożywieniu, szybko zmień lekarza. Im szybciej tego dokonasz, tym większą masz szansę cieszyć się długim życiem w zdrowiu i dobrej kondycji.

 Czego z całego serca wszystkim życzę

Dr Joel Wolles

Źródło: pokonaj-wirusy.pl

Posted in Ciekawe, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , , , , | 70 Comments »

Potop łez w Lourdes

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Czerwiec 2013


Moja najukochańsza córko, deszcze, które spadną na całym świecie są odpowiednikiem potopu łez, które wypływają z Moich oczu, gdy patrzę na dzieci Boże błąkające się tak daleko od drogi zbawienia wiecznego.

Nadchodzące deszcze, powodzie i zniszczenia upraw będą wynikiem kary z Nieba.

Wszędzie powstaną doliny łez, a odpowiedzialnością za nie obarczy się zmiany klimatyczne i globalne ocieplenie. Ale tak nie jest.

Posted in Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , | 85 Comments »

Moja mała refleksja

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Czerwiec 2013


Bóg chce ocalić ludzkość od wielkich niebezpieczeństw, bo Jego Miłość do wszystkich swych dzieci jest nieskończona. On wie co nam zagraża, zna bardzo dobrze współczesnych ludzi,  doskonale wie do jakiego samozniszczenia podążamy.  To jest czas, aby słuchać Jego wołania w różnych orędziach  do życia zgodnie z przykazaniami Bożymi, do życia w normalnej rodzinie gdzie jest mama i tata, i obiecuje nam  że wówczas Boże Błogosławieństwo będzie z nami zawsze i On będzie nam w naszych domach Błogosławił. Czy jednak ludzkość jest zdolna posłuchać Boga? Czy fakt że już w prawie nie będzie pojęcia Matka, Ojciec nie jest zasługą współczesnych ludzi którzy uważają ze są mądrzy, wykształceni i chcą świata nowoczesnego? Bóg zaprasza nas aby modlić się dużo, ponieważ świat nie modli się tak jak On chciałby. Wielu z Jego dzieci jest zainteresowana tylko  rzeczami tego świata i nie mają czasu dla Niego, dla Jego zazdrosnej Miłości. Niebo czeka na Ciebie i mnie. Świat  prowadzi masowo ludzi  do grzechu i oddala od Boga. Dlatego Bóg nalega by walczyć o Królestwo Niebieskie.  Bóg oczekuje teraz od nas odpowiedzi na Jego wezwanie do nawrócenia. TERAZ bo jutro już może być za późno. Ale ludzie stosują zasadę – „hulaj dusza piekła nie ma”. Nawet tu na blogu znajdują się czytelnicy co uważają że piekła nie ma. Bóg prosi, aby zanieść Jego miłość do tych, którzy są w ciemności i żyją grzechu, tak, by mogli dostrzec światło oraz nawrócić się i żyć w świętości. Boże nie udaje się nam mimo tego że chcemy wszystko dla Ciebie zrobić. Może jesteśmy zbyt słabi, zniechęcający się, za mało ufności w Tobie pokładamy., ale Ty wiesz że Twoją drogą kroczyć chcemy. O Boże , o Boże Panie mój, nie pamiętaj że czasem było źle, wiesz dobrze że zawsze jestem Twój.

Posted in Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 63 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 309 other followers