Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Wywiad z autorem Książki Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy.

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Maj 2010


Alef Stern

PM: No właśnie skąd się wziął tytuł.

AS: Pierwszy tytuł tej książki nakreślonej ponad 16 lat temu to Upadek Kości. Następnie tytuł ewoluował do tytułu Szkielet czyli upadek kości. Kiedy zacząłem zastanawiać się czym lub kim jest kość, stawiałem sobie pytania o jej wygląd. Składałem wszystkie informacje właśnie w szkielet. Następnie znalazłem w swych notatkach zapis, że kość to taka pospolita rzecz. Później, obliczając ile tych upadków było, doszedłem do wniosku, że cztery były upadki. A nie trzy. I wtedy Ją poznałem i tak narodziła się Ona – Pola Laska. Ja tę kobietę naprawdę bardzo kochałem. A przynajmniej tak mi się wydawało.  A może nie potrafiłem jej kochać. Może coś, co nazywałem miłością, tylko jako miłość mi się jawiło.

PM: Żartuje Pan sobie?

AS: Nie, mówię jak najbardziej poważnie. Wczoraj przeglądałem ogromne pudło z rękopisem książki. To jest jakieś ponad 1000 stron notatek maszynopisu, wydruków z komputera, luźnych myśli, ale najważniejszy jest pierwszy zeszyt, w którym powstało ponad 100 pierwszych stron. Znalazły się one w książce jako fiszki z archiwum IPN – tylko kilka wybranych a jest ich ponad 100. I w tych zapiskach wyłania się o wiele więcej informacji niż znalazło się w książce.

PM: Czy nie mógł Pan wydać tych wszystkich stron?

AS: Pola Laska jest moim prozatorskim debiutem, przekonanie wydawnictw do druku 300 stron nie było łatwą sprawą, a co dopiero mówić o 1000 stron.

PM: Długo czekał Pan na wydanie książki?

AS: Długo rozmawiałem z rożnymi wydawnictwami, które namawiały mnie do zmiany treści, cenzury, skrócenia ksiązki, albo dawały odlegle terminy druku. A mi zależało, by książka miała swą premierę przed 4 czerwca 2009 roku. No i udało się.

PM: Pana książka została nominowana do nagrody literackiej Angelus…

AS: Nie uprzedzajmy faktów, na razie została jedynie zakwalifikowana.
PM: I tak gratuluje! To niezbyt częste przy debiutach. Pana książka bije ostatnio rekordy popularności. Pierwszy nakład rozszedł się. Na allegro można kupić egzemplarze po niebotycznej cenie.

AS: Rzeczywiście końcówka pierwszego nakładu rozeszła się w przeciągu paru dni, a o ostatnie sztuki ludzie biją się na internetowych aukcjach, gdzie Pola Laska osiąga ceny ponad 100 zł za egzemplarz.

PM: Tym bardziej cieszy, że ukazał się właśnie nakład drugi rozszerzony. Czym rożni się od pierwszego?

AS: Właściwie niczym, dodałem jedynie mały rozdział, pozostawiliśmy tę samą numeracje stron, poprawiliśmy błędy, które z uwagi na specyfikę książki trudno było wyeliminować, pozostawiając błędy, które są celowym zamierzeniem.

PM: Jak to ?

AS: Tak,  z uwagi na to, że, jak słusznie odkryli internauci, książkę można czytać wspak i z góry na dół , tak wiec niektóre błędy są po prostu zamierzone. Dodatkowo oznaczyliśmy niektóre fragmenty i numery stron. Miało być to zrobione w pierwszej wersji, ale pierwszemu wydawcy zabrakło odwagi. Książka już w warstwie tematycznej i treściowej była na tyle kontrowersyjna, że 3 duże znane polskie wydawnictwa, które się do niej przymierzały zalecały mi poprawki i to nie tylko na poziomie ortografii i stylistyki, ale również na poziomie treści.

PM: To jednak prawda, jak wskazuje Pan w książce, że były rożnego rodzaju naciski.

AS: Tak,  w rozmowie z jednym z redaktorów zaproponowałem, że napiszę wprost, że prezydencki samolot wraz z całym rządem na pokładzie zostaje zestrzelony i że dodatkowo wymienię nazwiska tych co mają zginąć. Wywiązała się mało przyjemna dyskusja i tak zerwaliśmy rozmowę o wydaniu.
PM: To jak doszło do drugiego wydania?

AS: Po prostu kilka wydawnictw odezwało się, że chce wydawać książkę, była też próba ze strony jednego wydawnictwa druku pirackiego, skutecznie zablokowana przez lojalną wobec mnie drukarnie. W Internecie pojawiły się też pliki PDF z książką. M.in. na portalu chomikuj.pl przeklej.pl i innych tego rodzaju złodziejskich geszeftach. Gdy się do nich pisze o zablokowanie tego procederu, udają że nie wiedzą o co chodzi, odpowiadają po kilku dniach, gdy już kilka tysięcy nieudolnych fotokopii książki jest już ściągniętych, a potem udają jeszcze, że nie mogą znaleźć pliku, jakby wielką trudnością było wpisanie w wyszukiwarce gogle: pola laska, chomikuj lub PDF i sprawdzenie czy użytkownicy nie naruszają prawa. Jestem zbulwersowany tym procederem. Cale życie kupowałem książki, oryginalne płyty z muzyką i filmami w księgarniach i tym bardziej czuję się dotknięty tym procederem jako twórca i oburzony na nasze prawo autorskie i brak jego ochrony. Firmy matki tych portali to spółki wielkich internetowych portali wnioskujących i dostających często milionowe fundusze unijne, a na stronach spółek córek, o najniższym możliwym kapitale, umieszczają pliki nie będące ich własnością, czerpiąc z tego profity, bo za każdą ściągniętą kopię każą sobie płacić. Nazwać ten proceder kurestwem, to zbyt delikatne określenie.

PM: Mam nadzieję, że dojdzie do zmian w prawie, które pozwolą twórcy dochodzić zadośćuczynienia od każdego użytkownika, który ściągnął książkę. W USA kwota, której może dochodzić właściciel praw autorskich, to 150 tysięcy $ od jednego nielegalnie ściągniętego pliku. Ale wróćmy do książki.

AS: Tak też mam taką nadzieję, szczególnie, że książkę pisałem przez kilkanaście lat, a ostatnie 5 lat poświęcałem jej po kilka godzin na dobę. Wracając do tematu, nie ulegało więc dyskusji, że na Polę jest ogromne zapotrzebowanie.  Z wydawnictwem Papierowy Motyl współpracuję juz jakiś czas, więc decyzja, że drugie wydanie robimy razem została podjęta bardzo szybko.

PM: Wydanie jest poszerzone, co to znaczy?

AS: Po pierwsze w sieci pojawiły się informacje jakoby książka nawiązywała do przepowiedni Nostardamusa i tu pojawiała się przepowiednia, chory wymysł jakiegoś umysłu – tekst o żelaznym ptaku. Rzeczywiście pewną inspiracją dla napisania ksiązki była przepowiednia Nostradamusa,  ale inna. Dotycząca upadku kości i tę przepowiednię do książki załączyłem.

PM: Czy to znaczy, że jest Pan prorokiem, takie informacje też pojawiły się w Internecie?

AS: Daleko mi do tego, by tak o sobie myśleć. Fragmenty o upadku kości powstawały od czasów liceum, pierwszy rozdział ma dokładnie 16 lat. Wiele z ówczesnych notatek nie trafiło do powieści. Ale kiedy po katastrofie smoleńskiej je przeglądałem, byłem nie tyle co zaskoczony, ale wręcz przerażony.

PM: Co to znaczy?

AS: Po prostu w jakiś sposób pewne wydarzenia zapisane w przeszłości, jak spiskowa teoria dziejów, materializują się. Kiedy miałem 16 lat nie wiele wiedziałem o braciach Kaczyńskich – no może tyle, że występują w programie satyrycznym Polskie Zoo Kryszaka, Zaorskiego i Wolskiego jako dwa chomiki. W życiu nie przypuszczałem, że któryś z nich będzie prezydentem . Nie bawiłem się wtedy w tego rodzaju futurologie. Ale jak zajrzy się do tych zapisków to jasno tam stoi, że chomik zostaje prezydentem.

PM: Czy mógłby Pan skomentować wypadek w Smoleńsku?

AS: Jedynym komentarzem jest moja książka i więcej wypowiadać się w tym temacie nie będę.

PM: Ale w Internecie i innych mediach pojawiały się różne spekulacje, wymienię choćby kilka: że to jest scenariusz  działań, odprysk tajnej operacji służb, operacja iluminatów itp.
Czy może Pan to skomentować?

AS: Po prostu do tej tragedii musiało dojść, wszyscy za nią odpowiadamy, zarówno ofiary, sprawcy jak i bierni obserwatorzy. Odmawiam komentarza w sprawie. Mam nadzieję, że światło prawdy pozwoli nam wyjaśnić tę ogromną tragedię.

PM: Skoro wspomniał Pan o świetle, musze o coś zapytać. Czy jest pan iluminatą?

AS: Pyta Pani ilu miałem tatów? (śmiech).  Jednego.
PM: Pytam o Iluminatów, bo to wzbudza duże zainteresowanie czytelników.

AS: Iluminaci podobno działają tak, że nawet jakbym był i wykonywałbym ich zadania, to nie miałbym o tym pojęcia, wiec odpuśćmy sobie tego rodzaju spekulacje. Szczególnie, że jestem świadomą jednostką, zresztą za Iluminatami stoi mur milczenia i niedomówień.

PM: Czy jest Pan Wolnomularzem? W książce aż roi się od masońskiej symboliki?

AS :Tak? Co takiego Pani zauważyła? Cyrkiel czy fartuszek? Śmieszą mnie te wszystkie mity o masonach, cyklistach i Żydach. Ale tak dla Pani wiedzy, powiem, że z masonerią z kolei jest tak, że przynależąc do niej składa się przysięgę, że się tego nie ujawni. Więc na to pytanie też pani nie odpowiem. Jeśli natomiast interesuje Panią jakie mam związki z murarzami, to mój tata był murarzem, mój dziadek był murarzem, mój pradziadek murował kominki, ja z murarstwem też mam trochę wspólnego, w ubiegłym roku kładłem nowe tynki w swoim mieszkaniu. Skuwanie starego tynku, to była praca okupiona potem. Nazwałem ją moją własną ścianą płaczu.

PM: Czy jest Pan Żydem?

AS: No widzę, że podąża Pani śladem spiskowej teorii dziejów? Może zapyta Pani czy jestem pedałem?

PM: Przepraszam, ale naszych czytelników to interesuje, książka rozpętała dyskusje i naprawdę gorące emocje, co do Pana tożsamości. No i spekulacje, co do Pana pseudonimu.

AS: Pyta Pani o religię, pochodzenie, czy o sprawy bardziej intymne?

PM: Przepraszam, nie rozumiem?

AS: No, czy w temacie żydostwa pyta Pani o przyrodzenie?

PM: Nie rozumiem.  Bardziej mnie interesuje, czy chadza Pan do synagogi?

AS: A jakbym chodził do meczetu, to winą za wszystko co się dzieje obarczyłaby Pani Mahometa i Islam? By nikogo nie narażać na spekulacje powiem tak: nie chadzam do synagogi, kościoła, meczetu, chyba, że robię to jako turysta. Kilka miesięcy spędziłem odwiedzając buddyjskie klasztory, ale to też o niczym nie świadczy. Ostatnio byłem ze święconką w cerkwi. Od kilku pokoleń moja rodzina to rzymscy katolicy. Choć moi przodkowie wyznawali też prawosławie, kalwinizm i judaizm, wśród nich są zarówno aszkenazyjczycy jak i sefardyjczycy.

PM: A jednak?

AS: No i tu mnie pani ma. I co z tego? Tak poza tematem, naprawdę  to ciekawa historia. Jeden z moich przodków uciekł przed pogromem muzułmańskim  na początku XIX wieku z wyspy Rodos i przez Grecję, Rosję zawędrował do Polski. Po drodze, dla ratowania życia wielokrotnie zmieniano wyznanie. To były czasy kiedy za religię ludzie ginęli. Dzisiaj ludzie w większości wyznają jedną religię: TELEWIZJE i to jest opium XXI wieku dla ludu.

PM: Wierzy Pan w Boga?

AS: Sprawy wyznania są sprawą osobistą każdego człowieka i pozwoli Pani, że zachowam prawo do tej jednej z niewielu wolności jakie mi dziś pozostają.

PM: To może wyjaśni Pan skąd wziął się pseudonim?

AS: W czasach liceum zawsze go używałem. Alef to anagram imion i nazwiska. Stern to nazwisko. Proszę poszperać w prasie lub w Internecie, juz o tym kilkakrotnie mówiłem.
PM: Czytelników interesuje ukryty klucz kabały w Pana książce.

AS: To dobrze, mnie też interesują takie historie. Od dziecka studiuję rożne pisma. Wniosek z tego, że warto czytać.

PM: To stąd wzięły się Pana zainteresowania słowem i językami?

AS: Od dziecka chciałem grać na fortepianie, ale rodziców nie było stać na taki instrument, nie mówiąc już o braku miejsca. Zatem moje zainteresowania muzyka przeniosłem na litery. Z ośmiu nut można skomponować tak wiele muzyki, którą jesteśmy otoczeni, a to tylko osiem nut. Liter jest więcej, a do tego w rożnych językach wyobrażają je różne symbole, każda litera niesie za sobą ogrom symboli, znaczeń i interpretacji, a reszta to juz zwykła matematyka.

PM: Był Pan dobry z matematyki?

AS: Głownie z geometrii. Uwielbiam Pitagorasa, doskonałą formę trójkąta. I to co można zrobić w geometrii wykreślając okręgi. Jestem na bieżąco z teorią chaosu. Fascynują mnie fractale. Ostatnio śledzę giełdę, analizując wykresy, które układają się we fractale. Świat jest już cały przedstawiony, wystarczy go tylko obserwować. Mało kto wie, że twórcą fractali jest Polak.            Jest francuskim Żydem mieszkającym w USA

PM: Nie wiediałam.

AS: Tak, nikt o tym nie wie bo nie dbamy o obywateli polskich innego pochodzenia? Noblistów, artystów, wynalazców. A w ten sposób można promować Polskę. Dziwi mnie, że nikt w Państwie nie podkreśla, że obywatele polscy wnieśli tyle do światowej nauki. Nikt nie chce pamiętać, że kiedyś Polska była krajem wielonarodowym i wszyscy byliśmy z tego dumni. Różnorodność jest przyczynkiem postępu. Gdybyśmy wszyscy byli niebieskookimi blondynami, jak ja, i chodzili w mundurkach jak w Chinach za czasów Mao i mieli po jednym drewnianym nocniku, nie sadzę byśmy byli bardziej szczęśliwi lub postępowi.

PM: Jest Pan szczęśliwy?

AS: Tak.

PM: Może Pan to rozwinąć?

AS: Nie.

PM: Dlaczego Pana książka kończy się w tak zaskakujący sposób?

AS: A co, ma Pani lepszy pomysł na zakończenie?

PM: Nie jestem pisarką.

AS: Ale podobał się Pani?

PM:Tak. Dlatego pytam, bo ciekawa jestem, kim jest ta kobieta na końcu książki?

AS: To Pola Laska. To my wszyscy. Pola Laska, która wreszcie postanowiła zaakceptować siebie taką jaka jest, bez kompleksów, z całym bagażem, bez odcinania się od jakiejkolwiek przeszłości, bo to ta przeszłość ją ukształtowała. To Pola Laska, która ma świadomość zmian. Bo w życiu jedno jest tylko pewne: zmiana. To Pola Laska, która akceptuje swoje ciało i nie musi poddawać się zabiegom upiększającym To Pola Laska, która już wie czego chce i do czego dąży. W zgodzie ze sobą i tak, by nie krzywdzić ani siebie, ani ludzi, których spotyka po drodze, która nazywa się życie. Ta kobieta, to Pola Laska, która wreszcie pokochała siebie bo wcale nie jest brzydką panną bez posagu.

PM: Dziękuję za rozmowę. Gościem Państwa był autor  książki Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy, Alef Stern.

AS: Dziękuję Państwu.

PM: Chciałby Pan coś dodać od siebie na koniec?

AS: Pola Laska jest najważniejsza.

Źródło: http://www.papierowymotyl.pl

Komentarzy 10 do “Wywiad z autorem Książki Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy.”

  1. Stowarzyszenie Unum Principium serdecznie zaprasza w dniach 4-6 czerwca 2010 r. do Sanktuarium NMP Zwycięskiej w Brdowie (diecezja włocławska) na

    III SPOTKANIA POKOLENIA SUMMORUM PONTIFICUM

    z hasłem przewodnim

    Spod znaku Maryi rycerski my huf…

    zorganizowane z okazji 600. rocznicy wiktorii grunwaldzkiej, u stóp tego samego obrazu, pod którym modlił się 15 lipca 1410 roku król Władysław Jagiełło wraz z całym polskim rycerstwem,

    połączone z

    MARYJNYMI ŚLUBAMI POLAKÓW

    podczas których prosić będziemy NMP Królową Polski o opiekę nad naszym narodem oraz ślubować Jej swoją synowską wierność.
    Szczegółowe informacje oraz program: http://www.brdow.110mb.com

    Fragment roty Ślubów:

    Wichry łamią krzyże na święconej ziemi.
    Chcą pluć w święte serca i Bogu ubliżać.
    Dziś Tobie Maryjo, Tobie ślubujemy,
    z naszej polskiej ziemi nie usuną krzyża!

    O Pani nasza, Jezusa Rodzico !
    Przysięgamy dzisiaj, przed Twoim obliczem
    znowu ślubujemy dając święte słowo,
    że do końca świata będziesz nam Królową.
    (słowa: Lusia Ogińska)

    • Danuta said

      Jam nie Lusia – wybaczcie śmiałość , ale przyszła mi do głowy dopowiedź – refleksja :

      Pomóż nam unieść głowy Najlepsza Maryjo ,
      tym słabszym ,co wzrok wbijają w ziemię
      bo wiarą w jej stałość tylko cicho żyją
      i nie szukają odbicia swego w niebie .

      To taka troska o przyziemność i lękliwość , kompleksy wobec spraw wyższych , jakie dotykają wielu z nas. CHWAŁA PANU.

  2. David Icke o tragedii w Smoleńsku i Haiti

    • Danuta said

      My już właściwie znamy – to, o czym mówi Dawid Icke .Czytamy o tym od dawna , ale Dawid ujął to w pigułce wprawiającej człowieka w drżenie . Jesteśmy bezsilni wobec morderców usprawniających metody nasilania chaosu . Bóg na szczęście działa bez ograniczeń.ON BEZSILNY NIE JEST .
      Chwała Panu.

  3. Danuta said

    Coś mi się wydaje, że na wszystkich blogach traktujcie Polę Laskę z większą estymą niż ona ma ku temu kwalifikacje .

  4. lenka said

    Kilka miesięcy temu kiedy czytałam Pismo św. przyszło mi coś takiego, że jak zaczną nas nawiedzać kataklizmy, które być może ręką ludzką zostaną uczynione, to ludzie zaczną sie buntować przeciwko Bogu, co już można obserwować i zostanie wypowiedziana wojna Bogu i jego wyznawcom. Jakoś tak czułam, że jako pierwsze odrzucą Boga Stany Zjednoczone.
    Gdyby tak było, a podkreślam, że to takie luźne rozważanie, nie wiem czy pochodziło z Ducha Bożego, to prawdopodobnie okazałoby sie, że broń energetyczna nie tylko służy celom politycznym, ale także zabiciu wiary w Boga. A wtedy to już chyba krok do NWO i być może ujawnienia się Antychrysta.
    Przeraża mnie fakt, ze stajemy w obliczu tak trudnej sytuacji, gdzie trudno już rozgraniczyć, co czyni Bóg a co człowiek, który osiągnął taką władzę, jakiej nie miał od początku stworzenia.
    Ale wierzę, że tak jak było z wieżą Babel, tak samo już wkrótce Bóg pokręci zamysły wielkich tego świata. Nie ma innej możliwości. Ufajmy więc i mimo trudności nie poddawajmy się – Pan jest mocą swojego ludu.

    • Danuta said

      Lenka , jeszcze na razie rozgraniczamy ,co czyni Bóg a co człowiek .Owoce do tej pory dość wyraźnie charakteryzują źródło pochodzenia . Ja boję się tego, co przed nami . Może niebawem już najlepsi z nas zaczną tracić orientację .Trzeba każdego dnia modlić się o łaskę rozpoznania i w ogóle o miłosierdzie dla nas.
      Jezus jest Panem.

  5. lenka said

    Czasami na owoce trzeba czekać stąd wg mnie trudność w rozeznaniu – przykład – katastrofa w Smoleńsku – Boża interwencja czy ręka ludzka? Ale owszem – modlić sie trzeba.

  6. zerko said

    Alef Stern będzie podpisywał książkę Pola Laska na Targach Książki w Palacu Kultury i Nauki w Warszawie w dniach 20-23 maja 2010 roku w godzinach 12:00 – 16:00.
    Bedzie tez można kupić książkę w promocyjnej cenie!!!!!

  7. Sternofil said

    O tym wszystkim można przeczytać w książkach Sterna… Tak ja myślę. Kto wie, może Stern ma dużo racji?

    http://www.allegro.pl/item1089452290.html
    Tutaj jest drugie wydanie, jakby ktoś był zainteresowany. Sam autor daje w książce wskazówki, co do ukrytych treści.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: