Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Orędzie z 29 maja 2015 dane Ivanovi.

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Maj 2015

Tak jak każdego dnia wczoraj o godz 18 miało miejsce wieczorne nabożeństwo, a po nim o godz 22 objawienie dla Ivana na Podbrdo. Fotografia z wczorajszego nabożeństwa:

130

Kliknij i posłuchaj wczorajszej homilii w języku polskim

Po wieczornej mszy świętej jak w każdy piątek miała miejsce Adoracja Krzyża.

Ivan tak relacjonuje wczorajsze objawienie:

Dziś wieczorem Matka Boża przyszła do nas radosna i szczęśliwa i na początku, powitała nas wszystkich matczynym pozdrowieniem:
„Niech będzie pochwalony Jezus moje drogie dzieci!”. Potem Matka Boża wyciągnęła ręce i modliła się jakiś czas nad wszystkimi, modliła się szczególnie za chorych. Potem Matka Boża powiedziała:

„Drogie dzieci! Dziś pragnę zaprosić was do modlitwy za moich pasterzy w Kościele. Módlcie się, drogie dzieci, żeby mnie przyjęli, żeby przyjęli moje orędzia i żeby żyli moimi orędziami , żeby byli nośnikami moich orędzi w tym zmęczonym świecie. Drogie dzieci, wzmocnieni przez Ducha Świętego, wzmocni przez wiarę, są oni nosicielami Ewangelii i ewangelizacji w rodzinach. Módlcie się, drogie dzieci, za moich pasterzy i bądźcie wytrwali w modlitwie. Dziękuję ze także dziś odpowiedzieliście na moje wezwanie. „

Później Maryja pobłogosławiła nas wszystkich swoim macierzyńskim błogosławieństwem i pobłogosławiła wszystko, co przynieśliście do pobłogosławienia .Później ja poleciłem was wszystkich, wasze potrzeby, rodziny, a zwłaszcza chorych. Potem Matka Boża nadal modliła się jakiś czas tu za was wszystkich, i w tej modlitwie odeszła w znaku krzyża i światła, z pozdrowieniem: „. Idźcie w pokoju, moje drogie dzieci”

 

Odpowiedzi: 92 to “Orędzie z 29 maja 2015 dane Ivanovi.”

  1. on32 said

    Jak dobrze że mamy Medjugorie, daje to tyle nadziei. Pokój i modlitwa są najważniejsze. Choć czuję gdzieś pod „skórą”, że nadciągają czasy trudne. Dobrze, że Maryja pomaga, oby i w naszym narodzie zaczęło dziać się lepiej… i Intronizacja tak ważna… może uda się to za czasów Prezydenta Dudy Andrzeja. Skoro pochodzi z rodziny katolickiej i wiara dla niego jest tak ważna, to na pewno Duch Święty będzie go wspomagał, bo przecież odpowiedzialność ogromna przed Bogiem. Jakby u nas było tak jak na Węgrzech (Orban), to i nasz kraj się oczyści z plew… Oby ziarno zakiełkowało, by Boża Iskra mogła wyjść z naszego Narodu, tak bardzo upokarzanego i wyśmiewanego na zewnątrz.

    • halina said

      To że Mateńka Maryja przyszła radosna
      to cieszy
      bo trwa prawidłowa współpraca człowieka zyjącego wsród swiata z Nią i z Bogiem w Trójcy św.
      I radośc Jej z tego wypływa .
      Można mieć tylko nadzieje że wszystko idzie w dobrym kierunku .
      Ze skończyły sie już te czasy
      gdy Mateńka przychodząc do człowieka tylko płakała .
      Bo nie było odzewu na Jej prośby i błagania ze strony człowieka .

      serce sie raduje gdy sie słyszy o radości Mareńki .
      Bo gdy Ona jest zadowolona i radosna
      to i Bóg w Trójcy sw jest zadowolony i radosny .
      Bo gdy Ona realizuje swoje plany
      to i Bóg w Trójcy św także .
      Bo Mateńka Maryja pracuje dla Boga w Trójcy św
      a człowiek Jej dziecię dostosowując sie do Jej zaleceń i wskazówek
      podąża drogą prawidłowej współpracy z Bogiem
      drogą powrotu do tego co było w raju przed ingerencją szatana .
      I kółko sie zamyka .
      Szatan jest odcinany .
      Zaczyna sie tworzyć nowa rzeczywistośc w której nie może uczestniczyć szatan .
      Szatan do piekła
      obciążony wina i karą
      za wszystko co było w człowieku i swiecie
      nie tak jak byc powinno .
      A człowiek prowadzony przez Mateńkę królową
      rozpalany Płomieniem Miłości Jej Niepokalanego Serca .
      podążając za Jej wskazaniem
      kształtuje swoje serce na wzór Jej Niepokalanego Serca
      by być pomocnym Bogu w Trójcy św w realizacji Jego planów tak jak Ona była i jest.

      Złączone siły Boga i człowieka
      spowodują to że szatan zostanie zmuszony
      do opuszcżenia wymiaru człowieka .
      Człowiek chce pełnic wole Boga żyjąc wśród świata .
      I ma do tego prawo by szatan nie przeszkadzał mu w tym .
      Nie ma prawa szatan przeszkadzać człowiekowi
      niechaj Boże działanie wyrzuci go z wymiaru człowieka .
      Boża Sprawiedliwośc dokona reszty .
      A czło2wiek niechaj skupi sie na modlitwie
      na tym by czynic wszystko z miłosci do Boga .
      By podążać drogą którą wskazuje drogowskaz KOCHAJ BOGA
      A wówczas zapanuje radośc i szczęście w Niebie i na ziemi
      a w piekle zapanuje smutek .

  2. Dzieckonmp said

    franciszkanin głosił kazanie mówiąc o zamieszkach w stolicy Zagrzebiu. Może nie wszyscy wiedzą co się dzieje. Otóż sytuacja w Chorwacji jest identyczna jak w Polsce. Kilka miesięcy temu Chorwaci wybrali Prezydenta Katolika jak u nas wybralismy Prezydenta Andrzeja Dudę. Chorwaci mają rząd lewicowy który wprowadza małżenstwa pedalskie, aborcję, oddaje mienie narodowe globalnym kapitalistom za grosze itp. identyczny jak u nas PO które też te wszystko zło moralne wprowadza i dobra narodowe sprzedała.
    W centrum Zagrzebia zaczęło demonstrować około 200 kombatantów wojennych domagając się spełnienia swoich postulatów. Naprzeciw nim stanęła policja. Kto to zorganizował?? trudno powiedzieć. Mówi się że sam rząd ( znamy to z Polski gdzie policja organizowała prowokację jak spalenie budki czy rózne burdy w czasie Marszu Niepodległości) , mówi sie również na co trzeba zwrócić uwagę że organizatorami są Niemcy, w ramach walki o wpływy między Niemcami i USA. Miało by to sens tym bardziej że podobne niepokoje i zamieszki są organizowane w Macedonii w Skopje. Te przypadki pokazują nam że Polskę tez czekają podobne zamieszki za kilka miesięcy, sterowane przez Niemcy przy pomocy PO.
    jest to bardzo niebezpieczny czas dla Chorwacji która żyje z turystów gdyż jeśli zostanie to więcej nagłośnione w świecie,(polskojęzyczne media niemieckie całkowicie milczą o tych wydarzeniach w Chorwacji) turyści ograniczą wyjazdy do tego kraju. Ja w tamtym roku już na blogu pisałem że być może jest to ostatni wyjazd do Medjugorje, okazało się że jeszcze teraz da się ale co będzie dalej Bóg to wie.

    • Dzieckonmp said

      Policja próbująca wkroczyć do Kościoła co jest przestępstwem. Potem z kazania się dowiadujemy że przed kościół św. marka wyszli księża i nie pozwolili policji zaatakować. W Chorwacji jest nadal bardzo napięta sytuacja.

      • artur said

        To co się tam dzieje to zwykła awantura wewnętrzna.
        Nie wiedzę problemu „pedalstwa”. Można kochać Matkę Boską i być gejem.
        Nie ma problemu PO v. Duda. PO to przeważnie katolicy tacy jak Duda (UD). Zawsze powtarzałem że wojna PO – PiS jest sztucznie reżyserowana przez liderów tych partii by utrzymać zabetonowaną scenę polityczną.
        Macedonia – chce do UE – blokuje Grecja. Chce do NATO – blokuje Albania. Putin chce rosyjskiej strefy wpływów w Serbii i właśnie Macedonii, ot i cała macedoński problem. Oczywiście straszna tam bieda.
        Bośnia i Hercegowina (byłem, widziałem) potrzebuje UE jak mało kto !

        serdecznie pozdrawiam

        • Dzieckonmp said

          No skoro twierdzisz że: „PO to przeważnie katolicy tacy jak Duda ”
          to znaczy że powtarzasz rozpowszechniane przez WSI hasełka w środowiskach niby prawicowych aby ludzie mieli niechęć do jedynej patriotycznie nastawionej partii do Polski. Przemycasz tu hasełka mające zbałamucić ludzi. Kto jest ojcem takiego bałamucenia, przewrotności??

    • Dana said

      Nie dajmy się sprowokować do wojny domowej.Bo zapewne komuś bardzo na tym zależy – już od pewnego czasu.

    • cox21 said

      Niemcy już w latach 90-tych ostro namieszali na Bałkanach. Być może teraz znowu zaczynają.

    • halina said

      A w Polsce co sie dzieje ????

      W naszej ojczyźnie są organizowane dni młodzieży
      i
      W naszej okolicy teraz ma nas nawiedzać krzyż z ikoną na dni młodzieży w Krakowie .
      Na plakacie oznajmiajacym tą uroczystośc widnieje logo młodzieżowych dni młodzieży w Krakowie .

      A jest nim
      na konturach Polski umieszczony krzyż
      a na nim w kolorze tęczy oko ozyrysa .
      Przynajmniej ja mam takie skojarzenie gdy spojrzałam na to logo w kolorze czarnym
      bo po skserowaniu tego logo w kolorze czarno białym jest to dosłownie i dokładnie oko .

      W miejscu tym w którym zawsze był Jezus ukrzyżowany
      teraz jest oko .
      I pod takim znakiem maja sie jednoczyć nasze dzieci .???
      Totalny szok .
      Gdzie jest Jezus ?
      Czym Go zastąpiono !!!!!!

      Gdyby to był sam krzyż
      symbol ceny jaką zapłacił Jezus
      za to że chciał nam ludziom pomóc wyjść
      z zniewolenia szatańskiego to nic bym nie mówiła

      W jaką pułapke łapią nas psełdo przewodnicy duchowi na polecenie piekła .
      Bo do czego nas chcą prowadzić pod tym logo ?????
      Kto to zatwierdził ????
      Przecież to wykonała ludzka ręka na polecenie .
      Pytanie —– czyje polecenie ???

      W orędziach MBM było mówione że zmienia krzyż .
      że szatan będzie chciał wyjśc na ten krzyż .
      Ze będzie tam cos w rodzaju oka w jakimś tam kolorze .
      [Nie mam czasu szukać tego orędzia ]

      Gdy Franciszzek dostawał do reki różne krzyże wydawało sie nam że to było właśnie to o czym mówiono w orędziach .

      A to była tylko przygrywka do tego co chce szatan zrobić .
      Teraz wysyła na cały świat logo chrześcijańskiego narodu Polskiego
      w którym nie ma Chrystusa tylko
      w kolorze tęczy – symbolu zwyrodnienia seksualnego —
      oko —symbol masonerii —-

      Po cichu śmieja sie masoni
      jak mogli podejśc chrześcijan
      i zaatakować bastion religijności
      z którym Bóg wiąże takie nadzieje.

      Z miasta królów Polski
      z miejsca do którego przyszedł Jezus Chrystus
      w obrazie z napisem JEZU UFAM TOBIE
      wychodzi logo masonów i sodomitów .
      Tak jakby to oni sie chcieli tam spotkać .
      I przejąc kontrolę nad całością .

      Nie mogę sie otrząsnąc z tego szoku

      Miałam cichą nadzieję że w Krakowie
      dni młodzieży będą organizowane w zjednoczeniu
      z Zmartwychwstałym Jezusem Zwycięzcą śmierci i szatana .
      Że logo tych dni będzie złączone własnie z tym obrazem .
      Że na konturach Polski ukaże sie Jezus w obrazie JEZU UFAM TOBIE
      tak jak zawsze było że na konturach Polski
      była wstawiana Mateńka Maryja Królowa Polski
      jako dowód na to że to Ona jest Królową tego narodu .
      Że cały naród jest Jej i oddaje Jej cześć .
      Podąża wraz z Nią drogami historii.

      Czyżby z okazji dni młodzieży w Krakowie
      naród Polski dostał sie pod panowanie piekła ???

      Bo Chrystusa nie chcą powołać na Króla Polski w obrazie z napisem JEZU UFAM TOBIE
      ale przypieczętować zniewolenie tym oto znakiem to i owszem .

      I powiedzą że jestem nawiedzona
      że powinnam sie leczyć .
      bo nie idę z duchem czasu

      Ale ja mówię NIE
      temu co z Krakowa wypływa .

      Na uroczystości które organizować będą w naszej parafi
      w zwiąsku z tymi dniami młodzieży
      nie pójde na znak protestu
      że to jest wbrew mojemu przekonaniu .
      Na znak że jako matka nie godzę sie by oszukiwano dzieci .
      Bo dzieci chcą sie jednoczyć u stóp Chrystusa
      i chcą sie spotkać z Chrystusem
      a nie wpadać w pułapkę zniewolinia szatańskiego .

      Ten znak uważam za podstęp
      i jest to traktowane jako pieczęć zniewolenia
      wybranego narodu Polskiego .

      Odrzucam całkowicie to wszystko co z tym znakiem idzie .

      Będę sie modlić aby dni młodzieży pod tym znakiem sie nie odbyły
      One maja sie odbyc pod znakiem
      Jezusa Zmartwychwstałego w obrazie Jezu ufam Tobie .

      W dzień Trójcy św
      Proszę Ciebie Boże Wszechmogący w Trójcy świętej
      o interwencje o działanie które przekreśli wszystkie plany i zamiary przeciwników kościoła św .
      A dni młodzieży zostaną zorganizowane tak jak Ty życzysz sobie tego .
      W Twoje ręce Boże Wszechmogący oddaję sprawe
      tych młodzieżowych spotkań .
      Nasze dzieci chca sie spotkać z Tobą Boże .
      One szukają Ciebie .
      Proszę o interwencje
      by na drodze do Ciebie nie przeszkadzał szatan .
      Proszę niechaj Twoim działaniem będzie usunieta ta pułapka którą zastawił szatan na tych którzy Ciebie Boga szukaja .
      Proszę niechaj Duch św poprowadzi wszystko odnośnie młodzieżowych dni spotkań .
      By to spotkanie przyniosło dobre owoce Boże Tobie i człowiekowi .
      Proszę by szatan nie mógł mieszać sie w sprawy kościołą .
      Proszę by usunietymi zostali ci co są marionetkami w reku szatana i wprowadzają zakłócenia w prawidłowym funkcjonowaniu kościoła św.narodu Polskiego i swiata całego
      Proszę by kapłani i biskupi otrzymali Twoją pomoc i łaskę do prowadzenia kościoła Twojego i swiata całego Twoją drogą
      By otrzymali Bożą Jasnośc
      aby w jej blasku widzieli znali rozumieli Bożą Prawdę
      i w zgodzie z nią prowadzili wszystkich do Twojego celu .
      Proszę niechaj zostaną uwolnieni biskupi i kapłani
      spod wpływu obecności podstępu szatana .
      Proszę niechaj Twoja pomoc uwolni ich
      z tego potrzasku w którym zamknął ich podstępem szatan .
      By odnależli Twoją drogę zadanie
      by rozpalili serca miłością do Ciebie
      by stali sie żywymi pochodniami płonącymi miłoscia do Ciebie
      i zaczęli pracować dla Ciebie tak jak zyczysz sobie tego .
      Proszę by za każde odstępstwo od świętości kapłanów i biskupów odpowiadał szatan
      by to on został obciążony karą i wina
      za wszystko co jest niezgodne z Twoja wola .
      Pragne by budowało sie Królestwo Twoje tu na ziemi tak jak zbudowane jest Niebo .
      Proszę udziel nam pomocy i łaski bysmy zdołali wyjśc z tego w czym pogrążył nas podstępem i kłamstwem przeklęty szatan .
      Byśmy mogli dla Ciebie pracować zamieniając w czyn każde Twe pragnienie i zyczenie aby mogło stac sie rzeczywistością w wymiarze materii .
      Twojej woli wszystko oddaje i chcę aby było tak jak Ty chcesz aby było .By szatan nie mógł w żaden sposób manipulować człowiekiem i kierować go przeciwko Tobie .
      Bądz uwielbiony Boże w Trójcy św
      chwałą i radością otoczony na wieki
      od człowieka żyjącego wśród swiata .
      Na zawsze Tobie służyć pragnąca
      HK

      • black.elizz said

        Ja tam barw tęczy nie widzę, jest czerwony, zolty i dwa odcienie błękitu. Jak dla mnie oko Ozyrysa/Horusa troche naciągane. Można też sie dopatrzec okultystycznego krzyża ankh i szóstki na tym krzyzu z ( jak to ktoś opisał ) jajem Feniksa w środku. Każdy może zobaczyć to co chce.
        Ale nie popadajmy w paranoję – z naszego Papy Jana Pawła II też zrobili satanistę po tym, jak swiat obiegło jego zdjęcie zasiadającego na fotelu z wyciętym wzorem krzyża. Zdjęcie bylo zrobione tak niefortunnie, że wyglądało, jakby krzyż był odwrócony.
        Trochę optymizmu (-:
        Pozdrawiam serdecznie!

        • black.elizz said

          https://forumdlazycia.wordpress.com/2014/07/17/satanistyczna-symbolika-logo-swiatowych-dni-mlodziezy-krakow-2016/

          Jak tu się dodaje obrazki? Chciałam wrzucić to logo, ale nie wiem jak…

        • black.elizz said

          tu jest filmik. Co Wy na to ? )-:

        • Gosc said

          To krzyż św. Piotra,a nie satanisty… Pozdrawiam i życzę więcej roztropności. Szczęść Boże

        • black.elizz said

          Ok, Ty to wiesz i ja to wiem, ale dla CAŁEJ RESZTY, którzy wiedzę o demonach biorą z horrorów, gdzie krew się leje strumieniami i flaki walają się po ziemi, odwrócony krzyż to symbol szatana.
          Nie jest tak?

        • halina said

          Black——
          Dobrze że to wstawiłeś .
          A teraz pomaluj wwszystko na czarno tak jak robi to ksero .
          I co zobaczysz .
          Gdy przewrócisz w bok to logo
          to zobaczysz oko patrzące w dół krzyża .
          Tam gdzie ma być postać Jezusa jest właśnie to oko .
          W piramidzie masońskiej także jest oko .

          Dla mnie jest to hańbiący znak .

          O tym uprzedzano w orędziach MBM
          Było mówione że szatan będzie chciał wejść na krzyż .
          No i dla mnie je4st to oczywiste .
          Jest usuniety Jezus a wprowadzone okropieństwo
          na polecenie szatana .

          Może człowiek małej wiary patrząc na to z swojego punktu widzenia powie że to nic takiego .

          Ale czy Jezus jest z tego zadowolony ?
          Skoro uprzedzał że to zamierzają zrobić
          Jego wrogowie
          by Go upokorzyć ?
          I zalecał to odrzucić
          przez tych którzy wierności Jemu dochowują
          i chcą dawać Mu powody do radości i zadowolenia … ?.

          Krzyż w oderwaniu od Jezusa nic wielkiego nie znaczy .
          To tylko symbol chrzescijaństwa .

          Ale na symbolu chrześcijaństwa jeżeli sie przyklei symbole wrogów Jezusa
          to już jest sie nad czym zastanowić .
          I chowanie głowy w piasek nic nie da .
          Potrzebna jest reakcja obrońców Jezusa .

        • halina said

          Jeżeli chodzi o kolory to czerwony żółty i błekitny
          czy to nie są kolory z tęczy ?

          Druga sprawa czemu nie pomyśleli
          wszyscy z Dziwiszem na czele o tym
          by rozsławić Kraków w świecie
          Miłosiernym Jezusem ?
          Przecież to właśnie On
          wyróżnia Kraków spośród wszystkich miast Polski i świata .
          Bo to On Jezus Chrystus Zmartwychwstały
          Król Zwycięzca śmierci i szatana przychodzi
          po raz drugi by spotkać sie z ludzmi .

          A gospodarze usuwają Go w kąt .

          Czy to już Kraków nie ma nic do zaoferowania chrześcijańskim dzieciom z całego Swiata ?
          Przecież oni chcą sie spotkać by odczuć Jezusa .
          U stóp Jezusa Miłosiernego
          napewno by znależli
          to czego szukają z wiarą i miłością .
          Oni szukają tego czego swiat nie daje
          a serce tego szuka za tym tęskni i tego pragnie .

          A dusz pasterze z Krakowa podkładają im
          nie to co oni chcieliby znaleź i odczuć
          Największą Wartośc chowają do kąta .

          A może podsuną im rozwiązania Owsiaka ?
          By dobrze sie bawili
          Ale heca by była .

          Jan Paweł II dał młodzieży krzyż
          by sie wokół niego gromadzili
          i z niego siłe brali na drodze życia .

          Ale nie przyozdabiał go symbolami raniącymi Jezusa .
          Gdzie tu logika .
          Gdzie tu wiara silna i miłośc do Boga .

          Jan Paweł II wskazywał swoim życiem każdemu drogę KOCHAJ BOGA
          I sam w pokorze po niej kroczył .
          Jak widzę to nie ma człowieka na górnej półce w kościele
          który kochałby Boga tak jak JPII
          Jak prymas Wyszyński .

          Dlatego łza cisnie sie do oka .

  3. Dzieckonmp said

    Analiza: eskalacja kryzysu w Zagrzebiu i nagłej destabilizacji sytuacji w Chorwacji

    http://tnij.org/wj1l0mq

    • cichy said

      Kryzys polityczny w Macedonii został zorganizowany przez tajne służby USA, aby odwieść Skopje od „złego towarzystwa” Grecji i Serbii – państw, które popierają rosyjski projekt „Potok Turecki”, uważa amerykańskipolitolog i były działacz polityczny Paul Craig Roberts. Grecja, jak twierdzi politolog, znajduje się pod poważnym naciskiem ze strony Brukseli i MFW, a także niemieckich i holenderskich struktur bankowych. Serbia to państwo, które ucierpiało na skutek polityki Zachodu: wystarczy wspomnieć bombardowania byłej Jugosławii ze strony NATO. Waszyngton boi się, że Macedonia, położona między tymi dwoma państwami, może stać się częścią swoistego sojuszu państw bałkańskich, popierających rosyjskie projekty energetyczne w potoku poza kontrolą USA. Jeśli Waszyngton zdoła osiągąć zmianę władzy w Macedonii, to być może spróbuje przekonać Grecję, aby przyłączyła się do amerykańskiego projektu tranzytu gazowego do Europy przez Azerbejdżan, zmniejszając w ten sposób sfery wpływów Rosji w Europie. Politolog zwraca także uwagę na obecność albańskiej mniejszości w Macedonii, która wykorzystywana jest przez USA jako narzędzie zmiany władzy bez użycia siły oraz lobbowania własnych interesów strategicznych. Jednocześnie, jak zauważa Paul Craig Roberts, Departament Stanu obłudnie udaje zaniepokojenie w związku z kryzysem politycznym w Macedonii, który USA

  4. cichy said

    W mediach arabskich wrze z powodu podejrzenia użycia taktycznej broni jądrowej w Jemenie

    Dwa dni temu w arabskiej przestrzeni interenetowej pojawiło się mnóstwo spekulacji o prawdopodobnym użyciu
    taktycznej broni jądrowej w Jemenie.

    Dla wyjasnienia, w tym kraju trwa od kilku miesięcy rewolta, która najpierw usunęła dotychczasowego prezydenta od władzy a teraz zmaga się z armią sunnickiej Arabii Saudyjskiej, która oczywiście nie mogła pozwolić sobie na afront zbrojnego powstania Szyitów u swoich granic. Ponieważ Iran aktywnie wspiera powstanie, Arabia Saudyjska pomimo ogromnej przewagi w technice wojskowej, jakoś nie może sobie poradzić z przeciwnikiem. W ciągu ostatniego miesiąca powstańcy odnotowali szereg sukcesów, jak rajdy po terytorium saudyjskim, lub zestrzelenie 2 samolotów F16. I własnie dwa dni temu w internecie pojawiło się nagranie wielkiej eksplozji, która według Veterans Today, nosi wszelkie znamiona taktycznego ładunku neutronowego. Szczegóły można znaleźć w dwóch artykułach publikowanych przez VeteransToday – niezależną agencję informacyjną, do tej pory znaną z wysokiego poziomu reporterskiego warsztatu.

    http://www.veteranstoday.com/2015/05/29/how-israel-was-busted-nuking-yemen/

    http://www.veteranstoday.com/2015/05/28/nuclear-war-has-begun-in-yemen/

    Oczywiście zaraz powstaje w sumie raczej retoryczne pytanie: skąd w rękach Saudyjczyków zaawansowana broń nuklearna? Odpowiedź jest raczej jednoznaczna. Zestrzelone wcześniej F16 zidentyfikowano jako należące wcześniej do armii USA i przekazane później do Izraela, Włoch lub Portugalii, ze wskazaniem na ten pierwszy kraj.

    W polskich mediach znallazłem chyba tylko jedną wzmiankę o tym zdarzeniu z komentarzem, że sfilmowano detonację bomby termobarycznej, która z kolei zdetonowała magazyn amunicji. Jednak, w przypadku detonacji naziemnej, kula ogniowa byłaby spłaszczoną półkulą, osadzoną na ziemi, a nie w powietrzu jak na załączonym zdjęciu.

    Jeżeli racje mają dziennikarze z Veterans Today, jesteśmy świadkami przekroczenia rubikonu w dziedzinie prowadzenia współczesnej wojny i raczej wskazuje na to, że w razie W, wojska mocarstw atomowych nie będą czekać z użyciem broni atomowej tylko zaatakują od raz

  5. cichy said

    *Grecja coraz bliżej bankructwa. Zostanie ona pozbawiona finansowania z MFW, jeśli nie zapłaci należnej raty – oświadczył w Waszyngtonie rzecznik Funduszu William Murray. Szefowa MFW Christine Lagarde powiedziała wkrótce potem, że wyjście Grecji ze strefy euro „jest możliwe”. Do 5 czerwca Grecja musi spłacić kolejną transzę swych należności wobec MFW w kwocie około 300 mln euro. Łącznie Fundusz powinien od niej otrzymać w przyszłym miesiącu około 1,55 mld euro. Ateny nie zwróciły się do Funduszu z prośbą o pozwolenie na zgrupowanie wszystkich należnych w czerwcu płatności i przelanie ich dopiero pod koniec miesiąca, choć o możliwości takiego rozwiązania poinformowały na początku tygodnia źródła uczestniczące w negocjacjach w Brukseli między Grecją a jej wierzycielami. Jak komentuje Reuters, jeśli greckie władze zdecydują się nie zapłacić sumy należnej MFW, to „uruchomią opcję nuklearną”, której konsekwencje są trudne do przewidzenia; mogą one np. spowodować run na banki i zmusić Ateny do wprowadzenia kontroli kapitałowej. Wcześniej w czwartek rzecznik greckiego rządu Gabriel Sakellaridis powiedział, że władze w Atenach mają nadzieję, iż do 31 maja zawrą z zagranicznymi kredytodawcami umowę zapewniającą kontynuowanie pomocy finansowej. Reuters pisze jednak, że dojdzie do tego dopiero wtedy, gdy premier Grecji Aleksis Cipras zgodzi się na spore ustępstwa w takich kwestiach jak reforma rynku pracy i systemu emerytalnego. Jednak ostatnie wystąpienia Ciprasa, który musi brać pod uwagę opinię lewego skrzydła Syrizy, dowodzą, że gotów jest on przeciągać negocjacje do ostatniej chwili. Nikt nie powinien sądzić, że w miarę upływu czasu Grecja straci w negocjacjach swą determinację i nieprzekraczalne linie znikną. Jeśli ktoś w skrytości na to liczył, niech o tym zapomni – powiedział Cipras. Ponadto niedawne wypowiedzi szefowej MFW Christine Lagarde i ministra finansów Niemiec Wolfganga Schaeuble dowodzą, że do zgody jeszcze daleko. Jak zauważyła AFP, mimo że oficjalnie Grecja nie miała być tematem szczytu finansowego G7 w Dreźnie z udziałem ministrów finansów i szefów banków centralnych oraz najważniejszych instytucji finansowych, kwestia zamknięcia negocjacji z Atenami zdominowała jednak program dyskusji. Rośnie napięcie między MFW i Atenami – komentuje AFP. Grecki minister finansów Janis Warufakis powiedział w parlamencie, że brak postępów w negocjacjach jest wynikiem braku porozumienia między wierzycielami. Musimy od tej pory negocjować tylko z Komisją Europejską – zapowiedział. Mimo trwających już cztery miesiące rozmów władze Grecji nie zdołały porozumieć się z MFW i partnerami ze strefy euro w sprawie uwolnienia wynoszącej do 7,2 mld euro pozostałej transzy pomocy, co zapobiegłoby bankructwu państwa. Większość komentatorów uważa jednak, że Ateny pozostaną w strefie euro, nawet jeśli nie spłacą części rat, które w najbliższym czasie powinni otrzymać zagraniczni kredytodawcy.

  6. cichy said

    W środę poinformowano o aresztowaniu kilku wysokiej rangi działaczyświatowej Federacji Piłki NożnejFIFA w Zurychu. Prokurator generalny USA ogłosił zarzuty wobec 14 osób, które przez ponad 24 lata wzbogacały się na korupcji związanej m.in. z wyborem gospodarzy mundialu i umowami marketingowymi. Działaczy tych oskarżono również o oszustwa, wymuszanie haraczy i pranie pieniędzy. Procedura aresztowania i postawienia zarzutów w Zurychu wobec funkcjonariuszy FIFA wywołuje mnóstwo pytań. Wygląda na to, że ta gra sportowa staje się narzędziem politycznym, do całkowitego opanowania którego dążą za wszelką cenę Stany Zjednoczone.Ośmiu funkcjonariuszy FIFA zatrzymano w Zurychu dosłownie przed początkiem obrad dorocznego kongresu organizacji. W jego trakcie miały odbyć się wybory prezydenta – a kierujący nią już od 17 lat Szwajcar Sepp Blatter miał wszystkie szanse na ponowne wybranie go na to stanowisko.
    Wszyscy aresztowani są obywatelami krajów Ameryki Łacińskiej, od Urugwaju do brytyjskich Kajmanów. Chociaż aresztowań dokonywali Szwajcarzy, robili to na wniosek Stanów Zjednoczonych. Oficjalnym wyjaśnieniem interpelacji o ekstradycję do Stanów Zjednoczonych – są jest fakt, że pieniądze korupcyjne przechodziły przez banki amerykańskie. Zresztą, sprawa ekstradycji może okazać wcale nie aż tak prosta, między innymi również dlatego, że natychmiast po dokonaniu aresztowań wyjaśniło się, że Szwajcaria także prowadzi dochodzenie we własnym zakresie.
    Wielu ekspertów jest jednak zdania, że sprawa ma podwójne dno. Głównym celem Waszyngtonu w rozpętaniu tej awantury nie jest wcale zwalczanie korupcji w sporcie, tylko zmiana aktualnego kierownictwa FIFA, które poparło przeprowadzenie mundialu w Rosji w 2018 roku i w ogóle realizuje politykę niezależną od Waszyngtonu. Potwierdzają to oświadczenia złożone przez szereg senatorów amerykańskich, którzy wezwali FIFA do rezygnacji z popierania kandydatury Blattera. Ich zdaniem, „pozwalając Rosji na przeprowadzenie mundialu, FIFA przyjdzie z ratunkiem gospodarczym dla reżimu Putina”. Jak podkreślił politolog Andriej Manojło w wywiadzie dla radia Sputnik, ten skandal korupcyjny Stany Zjednoczone sprowokowali przede wszystkim po to, aby zmienić sympatyzujące z Rosją kierownictwo FIFA.
    Amerykanie od wielu lat skrycie, a od pewnego czasu całkiem otwarcie i bardzo agresywnie ingerują w sprawy każdej organizacji międzynarodowej, która w aktualnej sytuacji nie zajmuje wobec Rosji otwarcie wrogiego stanowiska. Wydaje mi się, że dla Amerykanów piłka nożna jest nie tylko biznesem, lecz również narzędziem politycznym. Obecnie ważne jest dla nich przeforsowanie w tych wyborach swej kandydatury na stanowisko przewodniczącego FIFA. Za jego pośrednictwem będą mogli zmienić podjętą wcześniej decyzję, organizować akcje wrogie wobec Rosji, wprowadzić zakaz mundialu na jej terytorium i podać to, jak jest w ich zwyczaju, za reakcję protestu całej zachodniej postępowej ludzkości na „agresywną jakoby politykę Rosji”, — uważa politolog.
    Oczywiście, Stany Zjednoczone nie potrafią zniszczyć FIFA, jednakże federacja ta znajduje się już od dawna w stanie nadzwyczaj głębokiego kryzysu, który się w ten sposób pogłębia. Jednocześnie Stany Zjednoczone rozstrzygają jeszcze kilka ważnych dla nich zadań. Po pierwsze, po raz kolejny wywierają brutalne naciski wobec Szwajcarii – jeśli, rzecz jasna, podda się ona presji i zdecyduje się na ekstradycję. Banki szwajcarskie w ostatnich latach były zmuszane do udostępniania Stanom Zjednoczonym informacji w sprawie amerykańskich obywateli uchylających się od płacenia podatków, a także do płacenia olbrzymich mandatów, i to tylko dlatego, że Stany Zjednoczone uporczywie przeforsowują swoje zasady nadrzędności ustawodawstwa amerykańskiego wobec każdego ustawodawstwa krajowego. W dziedzinie finansowej robią oni to w sposób konsekwentny i drastyczny – tym bardziej drastyczny, im gorsza jest sytuacja gospodarki amerykańskiej i pozycja dolara jako jednostki rozliczeniowej.
    Faktycznie rzecz biorąc, Amerykanie forsują swoje prawo do zajmowania się dochodzeniem w sprawie każdego przestępstwa lub wykroczenia w każdym punkcie świata, czyli znów ustawodawstwo amerykańskie ustawia się ponad prawem międzynarodowym i prawem poszczególnych krajów. Skandal związany z FIFA pozwala na zakwestionowanie przeprowadzenia następnego mundialu w Rosji. Jasne jest, że szanse na pozbawienie Rosji mistrzostw praktycznie nie istnieją – po pierwsze, ze względu na układ sił wewnątrz FIFA; a po drugie, wskutek zbyt krótkiego odstępu czasu, jaki jeszcze pozostaje do Mundialu. Jednakże jasne jest, że dochodzenie w sprawie korupcji w FIFA stanie się świetnym powodem dla potężnej kampanii antyrosyjskiej w mediach anglosaskich. Najmniejsze aluzje i zeznania będą wyolbrzymiane do skali kosmicznej, w tym nawet Katar, co do którego nikt nie ma wątpliwości że zatwierdzenie jego kandydatury miało charakter korupcyjny, odsunie się na plan dalszy byleby mocniej zdemaskować „korupcjonistę Putina”.
    Tymczasem Rosja wcale tych mistrzostw nie kupowała, bo nawet nie musiała, twierdzi Manojło. Dla Blattera bowiem, który na wszelkie możliwe sposoby dąży do maksymalnego rozszerzenia geografii mistrzostw — czyli stara się globalnie promować markę FIFA – wybór Rosji był w pełni słuszny. Jednakże kogo to powstrzyma, jeśli istnieje świetna możliwość porozmawiania o tym, jak to „cyniczna” Rosja jakoby przekupuje naiwny Zachód?
    Głos w tej sprawie zabrał także prezydent Rosji Władimir Putin, który uznał za bardzo dziwne to, że areszty w FIFA przeprowadzono na wniosek USA, które starają się rozszerzyć swoją jurysdykcję na inne kraje. „Jeśli chodzi o areszty, to jest to co najmniej bardzo dziwne. Przecież przeprowadzono je na wniosek strony amerykańskiej pod zarzutem korupcji – powiedział Putin, odpowiadając na pytanie dziennikarzy dotyczące śledztwa w sprawie FIFA. – Chodzi o międzynarodowych działaczy. Można założyć, że któryś z nich coś naruszył, nie wiem, ale na pewno USA nie mają z tym nic wspólnego. Ci działacze nie są amerykańskimi obywatelami. I jeśli coś wydarzyło się, to nie miało to miejsca na terytorium Stanów Zjednoczonych, i Stany Zjednoczone nie są z tym związane. To kolejna oczywista próba rozszerzenia swojej jurysdykcji na inne państwa”. Putin nie wyklucza, że w skandalu z FIFA partnerzy z USA wykorzystują te same metody, co wobec założyciela WikiLeaks Juliana Assange’a i byłego pracownika amerykańskich służb specjalnych Eduarda Snowdena w celu osiągniecia swoich politycznych celów. Niestety, nasi amerykańscy partnerzy wykorzystują tego typu metody i robią to nielegalnie, prześladując ludzi. Nie wykluczam, że w odniesieniu do FIFA jest to ten sam przypadek, choć nie wiem, czym się wszystko zakończy. Ale fakt, że ma to miejsce przed wyborami szefa FIFA, nasuwa taką myśl – powiedział Putin. Podkreślił, że USA chcą zapobiec ponownemu wyborowi szefa FIFA Szwajcara Seppa Blattera, którego popiera Rosja. To jest rażące naruszenie zasad funkcjonowania organizacji międzynarodowych – stwierdził prezydent. Jak wiemy w piątek powinny odbyć się wybory szefa FIFA i pan Blatter ma wszelkie szanse na reelekcję. Wiemy o naciskach, jakie wywierano na niego w celu zakazania przeprowadzenia Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2018 roku w Rosji. Znamy jego stanowisko, które nie ma nic wspólnego z jakimiś szczególnymi stosunkami FIFA i Rosji. To jest jego pryncypialne stanowisko” – dodał Putin. Jego zdaniem jest źle że z tak niskich pobudek i na taką skalę upolitycznia się sport, który powinien stanowić platformę dialogu i mieć pozytywny wpływ cywilizacyjny.

  7. Tomasz said

    Wywiad z pp. prof. Dudami. Całość w Naszym Dzienniku. M.in. cała rodzina wieczorami modliła się przez godzinę, słuchali Radia Maryja od jego powstania i czytali Nasz Dziennik.
    http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/137875,polske-da-sie-zmienic.html

  8. pio0 said

    Modlitwa o uświęcenie kapłanów

    O Jezu, wiekuisty Najwyższy Kapłanie, zachowaj Twoich kapłanów w opiece Twojego Najświętszego Serca, gdzie nikt im nie może zaszkodzić. Zachowaj nieskalanymi ich namaszczone dłonie, które codziennie dotykają Twojego świętego Ciała. Zachowaj czystymi ich wargi, które zraszane są Twoją Najdroższą Krwią. Zachowaj czystymi ich serca naznaczone wspaniałą pieczęcią Twojego Kapłaństwa. Spraw aby wzrastali w miłości i wierności Tobie, chroń ich przed zepsuciem i skażeniem tego świata. Wraz z mocą przemiany chleba i wina udziel im również mocy przemiany serc. Błogosław ich trudowi, aby wydał obfite owoce. Niech dusze którym służą, będą ich pociechą tu na ziemi a także wieczną koroną w życiu przyszłym. Amen.

  9. Bogna said

    Prosze Was o modlitwie za Japonie, niedaleko wybrzeza bylo trzesienie ziemi 9
    Pociagi stanely w Tokyo.
    Dziekuje za modlitwe
    Pozdrawiam

    • mentronik said

      Wszystko wywolane przez aktywnosc wulaniczna ale juz skorygowali do 7.8 wiec jakby bylo 9 to wystapiloby tsunami ale widac ze za niedlugo dojdzie w tym regionie do megatrzesienia .

      • Bogna said

        Tez mi sie tak wydaje.
        Japonczycy czekaja na opoznione Najwieksze trzesienie ziemi.
        Kiedy to nastapi? Moze niedlugo.
        Modlmy sie za Japonie która tak kochal. SW Maksymilan Maria Kole.
        Kroluj Nam Chryste!!!

    • Donald said

      Przez przypadek czytałem niedawno orędzie z 17 maja, (rzekomo) przekazane Luz de Marii przez Maryję. Jest tam takie zdanie: ” I invite you to pray, My children; I invite you to pray for Japan. It will suffer once again, the ground will tremble.” (Zachęcam was do modlitwy, moje dzieci, proszę was o modlitwę za Japonię. Będzie cierpieć ponownie gdy ziemia się zatrzęsie).

      http://www.revelacionesmarianas.com/english.htm

      W tym samym miejscu tekstu jest również prośba o modlitwę za Puerto Rico i Peru (z kontekstu można wnioskować, że również chodzi o przyszłe trzęsienia ziemi).

      • Bogna said

        Na pewno bedzie tylko nie wiemy kiedy.
        Wszystko sie zaczyna.
        Dziekuje Wam🙂
        I Pozdrawiam
        Z Panem Bogiem

        • przeklejka said

          Na pewno będzie tylko nie wiemy kiedy?
          Jest o przybliżonym czasie a dotyczy to czwartej tetrady. Ostrzeżenie znak od Boga dla świata i Izraela.28 września 2015 Czyli po tej dacie.

          DZIECI, NIE CZEKAJCIE więcej. Kiedy księżyc po raz kolejny utrzyma kolor krwi, ugnij kolana PONIEWAŻ BĘDZIE to krok od wielkich tego pokolenia Lamentu.

          DO ukochanej córkę LUZ DE MARIA
          2015 fragmenty google-translator
          Ziemia jęczy z powodu niegodziwości człowieka, a w tej chwili, jak to jęczy, pozwala ból utrzymuje się w jego wnętrzności wyjść przez wulkanów na całym świecie.
          Módlcie się, Moje dzieci, dla Włoch. Będzie cierpieć z rąk natury. Wulkan Etna będzie siać spustoszenie; i terroryzm,
          Módlcie się, Moje dzieci, módlcie się za tych, którzy cierpią w Peru, ponieważ siły Natury.
          Módlcie się za Chile; wulkany nadal będą, a ziemia zadrży mocno.
          Módlcie się, Moje dzieci, na Jamajce; będzie cierpieć.

          Módlcie się, Moje dzieci, wulkan Yellowstone zagraża ludzkości.
          Módlcie się, Moje dzieci, dla Stanów Zjednoczonych; ucisk wobec moich dzieci będzie doświadczane przez niewinny, i Stany Zjednoczone zostaną wstrząśnięte i poobijany przez terroryzm.

          Zapraszam was do modlitwy, moje dzieci; Zapraszam was do modlitwy o Japonii. Będzie cierpieć po raz kolejny, ziemia zadrży.

          Wzywam was, moje dzieci, aby modlić się o tym Kraju Portoryko więc wszystkie dzieci w tym kraju będzie wiedział Moją Obecność i nie będzie mnie gardzić, a więc nadchodzące wydarzenia mogą być zmniejszone.

          Módlcie się, Moje dzieci, módlcie się niestrudzenie w Peru. Będzie drżeć mocno.

          Módlcie się, Moje dzieci, dla Izraela; będzie płakać.

          Módlcie się za Kościół i jego hierarchii; to będzie mocno wstrząśnięty; Schizma jest blisko.

          Módlcie się za Kolumbii; będzie cierpieć z rąk natury.

          ATOMIC Energia jest największym zagrożeniem dla tego pokolenia. Człowiek nie wie nad sobą, a energia jądrowa jest w rękach ludzi.

          Czekałeś dla rozwoju komunizmu jako znak, a jednak w tej chwili jest tak wiele kraje komunistyczne, a ludzie nie są nawet tego świadomi! Ale przełożeni z idei komunistycznych przekształcić niewinnych ludzi do wyznawców tej wielkiej plagi.

      • Radosław said

        Trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów, w tym Etny.

    • mamoczy said

      http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/ekstremalnie-glebokie-trzesienie-ziemi-o-sile-85-stopni-wystapilo-w-poblizu-japonii

    • Darek said

      Dużo prosi o modlitwę za Japonię Matka Boża do Luiz De Maria

      • przeklejka said

        Warto obejrzeć ten reportaż dotyczy katastrofy tsunami w Japonii.
        Wkrótce czeka to wiele krajów i to w skali globalnej i w krótkim czasie.

        • Bogna said

          Dziekuje przeklejka
          Za oredziach Luiz de Maria😉

        • robert6419 said

          Bardzo polecam:
          Jak Bóg napełnia natchnieniem ludzi by podnieśli się ze zgliszczy.

          Mimo iż większość to poganie módlmy się za nich!

        • robert6419 said

          Adminie proszę o usunięcie linku ,który omyłkowo umieściłem.
          Miał być ten:

          O tym jak Bóg wznieca natchnienie w ludzisch by podnieśli się z popiołów.
          Bo Bóg jest twórcą wszelkiego natchnienia w totalnym zwątpieniu i braku nadzieji.ódlmy się za naszych braci i siostry z wstrzàśniętej wyspy.
          Jezus jest królem

  10. przeklejka said

    Jak niemieckie media donoszą
    http://biznes.onet.pl/wiadomosci/handel/glodowe-stawki-za-prace/qxfggt
    i bez komentarza
    http://wgospodarce.pl/informacje/10765-zamiast-slow-podejme-prace-za-jedzenie-zdjecie
    Jak tak dalej pójdzie zostaną tylko urzędasy,emeryci i renciści
    ps
    z netu
    Polskie realia
    Stanowisko pracy: magazynier
    Wymagania:
    – Umiejętność pilotażu promów kosmicznych (minimum 2 lata doświadczenia);
    – doktorat z fizyki kwantowej;
    – bardzo dobra znajomość zagadnień z dziedziny sieci komputerowych;
    – znajomość j. angielskiego, niemieckiego i suahili na poziomie zaawansowanym;
    – umiejętność radzenia sobie ze stresem;
    – mile widziany ukończony kurs bezpieczeństwa wysokich napięć (do 24 kV)
    Oferujemy:
    – 120 godz/mies. na umowę zlecenie ze stawką godzinową 7zł brutto
    – miłą atmosferę
    – możliwość pracy w dynamicznym zespole

  11. bozena2 said

    z netu
    Jak PIS przejmie władzę ,to zrobi audyt państwa i PO strasznie się tego boi ,bo ludzie zobaczą kogo wybierali dwa razy do rządzenia,a sama PO ,panicznie sie boi ,bo wielu z nich pewnie znajdzie się z wyrokami ,a może i z odsiadką,oraz zakazem pełnienia państwowych stanowisk !Już sie tasują,mieszają ,zabezpieczają tyły,zmieniają umowy o pracę ,zeby ciężko było ich zwolnić itd,mafia rządowa jeszcze się nie poddaje,bo wiedzą co stracą Jestem pewien,ze tylko :Ruchowi Kontroli Wyborów” zawdzięczamy to,że nie doszło do fałszerstw ,na wielką skalę ,bo na małą skalę były np Sikorski ograniczył ilość punktów wyborczych w USA i spowodowało to duże odległości do głosowania.Byłą to bardzo wredna zagrywka bo wiedział drań,że Polonia zawsze głosuje na prawicę ! !

  12. Komorowski chce się mścić na obywatelach z powodu przegranej. Wprowadza kolejny podatek i przygotował ułatwienie do stworzenia zamachu stanu. Całość: http://ulubione.blutu.pl/

  13. Znawca 2012 said

    Mateńka Boża modliła się za chorych. W tych ostatnich czasach jest to istotne, gdyż to nie jedna a kilka chorób na raz dosięga człowieka. Jest to spowodowane działaniem obcych, NWO i ich sługusów. Mam nadzieję, że przy Oświeceniu sumienia poznamy prawdę o obcych. Po tym powinniśmy zrobić z nimi porządek na ziemi. Jeśli za nas zrobi to Pan Bóg to kara będzie dotkliwa. Piszę po to aby ludzie wreszcie zaczęli się organizować i działać. Tylko proszę nie pisać bzdur, że jest to New Age (półprawdy bez faktów)-zrobione specjalnie po to aby tym się tematem ludzie się nie interesowali. Prawda przekazana przez Pana Boga Muszelce http://www.conchiglia.us/POLSKA/PO_libri/PO_IL_GRANDE_LIBRO_Witaj_Moj_Panie_2015.pdf. Mnie samemu trudno było uwierzyć, że tylko do mnie odzywa się Pan Bóg w kościele w 1972r. Na moje wątpliwości Pan Bóg ponownie potwierdził to co mi powiedział i pokazał wcześniej. Ja po tym postanowiłem dociec całej prawdy (robiłem to przez wiele lat) o ziemi co niniejszym opisuję. Pozostało tylko ich namierzenie, rozliczenie i trwałe usunięcie. Nie jest ich tak dużo. Ziemian jest chmara. Szczęść Panie Boże wszystkim ludziom uczciwym i wierzącym.

    • bozena2 said

      Szukałam o podziemnych bazach, które są.

      • Znawca 2012 said

        Phil Schneider ujawnił znaczną ilość ich baz. Musiał zginąć bo wiedział prawie wszystko. Przekazywał ludziom wiedzę o obcych z odniesieniem do Pana Boga. Jeden z obcych, którego zabił przed swoją śmiercią obciął mu trzy palce nieznaną technologicznie bronią co widać na jego przekazach. To ci obcy są całym złem na ziemi razem z parchami co ich popierają. Resztę korumpują lub mordują. Temat obcych podjęła poprzez swoje przekazy od Pana Boga Muszelka. Pomimo, że ginie bezpowrotnie 1 mln ludzi temat obcych jest pomijany i brany jako ludzi stukniętych. Wiem jak trudno jest uwierzyć w to, że do kogoś odzywa się Pan Bóg (ludzie nie wierzą w to) a dopiero co wierzyć w obecność obcych i co robią. Ich technologie powodują, że są niezauważalni dla ludzi. Dziękuję przynajmniej za bazy obcych. Zainteresowanie tematem prawie żadne. Lepiej pisać jak ktoś coś powiedział.

  14. Dana said

    Uroczystość Trójcy Przenajświętszej – 31 maja 2015

  15. cichy said

    http://wgospodarce.pl/informacje/20066-repolonizacja-bankow-akt-pierwszy-pzu-kupil-25-proc-akcji-alior-bank

  16. pio0 said

    Marsze dla Życia i Rodziny w ostatnią niedzielę maja. 31 maja wielkim rodzinnym świętem. Tysiące Polaków pójdzie w Marszach dla Życia i Rodziny.

    http://marsz.org/

  17. pio0 said

  18. pio0 said

    Podpisz tę petycję teraz!

    Mamy NOWY DOWÓD w sprawie Asii Bibi. Uznajcie go!

    Asia Bibi, chrześcijanka skazana na śmierć za bluźnierstwo od 6 lat przebywa w więzieniu. Choć kara została wymierzona już dawno – żyje do dziś tylko dlatego, że cały świat głośno komentuje jej sprawę. Silny głos chrześcijan daje jej szanse na przeżycie.

    http://citizengo.org/pl/23355-uwolnic-asie-bibi-nowa-szansa

  19. Darek said

    Grzegorz Braun komentuje wyniki wyborów prezydenckich

    dla portalu Prosto z Mostu wyniki wyborów prezydenckich skomentował Grzegorz Braun

    Jaka była Pana pierwsza myśl po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich? Jest Pan w jakiś sposób zadowolony z wygranej Andrzeja Dudy?

    Że trzeba modlić się za prezydenta elekta, żeby zdecydował się na suwerenność – swoją własną jako polityka i suwerenność państwa polskiego. Żeby okazał się pierwszym prezydentem Polski prawdziwie wybijającej się na niepodległość – a nie ostatnim prezydentem III RP, który będzie zaledwie żyrantem ostatecznej transformacji tego tworu w kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym.

    Wierzy Pan w spełnienie obietnic wyborczych? Było tego sporo: obniżenie wieku emerytalnego, 500 złotych na każde dziecko, przewalutowanie frankowiczów…

    To są, z całym szacunkiem i sympatią dla Prezydenta-elekta, niewątpliwie kwestie drugo i trzeciorzędne. Należy trzymać pana Andrzeja Dudę za słowo w znacznie ważniejszych sprawach. Trzeba przypatrywać się temu, jaki będzie jego osobisty stosunek i jego wola polityczna w sprawach podstawowych, te sprawy to życie ludzkie i gwarancje jego bezpieczeństwa – a więc i gwarancje bezpieczeństwa polskiej rodziny; także gwarancje bezpieczeństwa polskiej własności – ze szczególnym uwzględnieniem ziemi. No i kwestia bezpieczeństwa państwa – tj. dziś najbardziej paląca potrzeba zachowania neutralności Polski w wojnie ukraińskiej. W większości tych spraw Andrzej Duda jeszcze nie zadeklarował się niestety całkiem jednoznacznie, zatem trzeba modlić się i działać politycznie tak, aby nowy Prezydent ostatecznie zajął stanowisko zgodnie z polską tradycją i racją stanu.

    Czy uważa Pan, że to zwycięstwo przy ewentualnej wygranej przez Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych, może sprawić, że polska polityka będzie jeszcze bardziej uległa względem Izraela?

    Proszę Pana, to jest szersza sprawa. Jak wiadomo polityka państwa położonego w Palestynie to tylko jeden z wycinków szerszej sytuacji. Stosunki polsko-żydowskie mają szereg innych płaszczyzn i szereg innych frontów, na których ujawnia się wola polityczna. Jest to i państwo żydowskie, i diaspora żydowska, i liczne organizacje, z których bynajmniej nie wszystkie deklarują się jednoznacznie, ale w istocie nierzadko realizują sprzeczne z polskim interesem narodowym programy. Banałem będzie wskazywanie przykładu odrodzonej loży B’nai B’rith Polin, czy też Muzeum Historii Żydów Polskich, czy też organizacji takich jak Otwarta Rzeczpospolita, czy cała konstelacja organizacji orbitujących wokół centralnej GWiazdy śmierci z ulicy Czerskiej w Warszawie. Otóż probierzem państwowotwórczej roli polityków i ich formacji będzie nie tylko uczestnictwo w dialogu polsko-izraelskim, ale także ich stosunek do tej całej konstelacji, którą tutaj na wybranych przykładach wskazałem. Pytanie czy Prawo i Sprawiedliwość będzie w stanie wyzwolić się z tego dotychczas kultywowanego, ale zgubnego dla Polskiej racji stanu konformizmu na tym kierunku. To jest pytanie także o relacje polsko-amerykańskie. Czy PiS pozostanie przede wszystkim lojalnym agentem, wykonawcą dyrektyw płynących ze strony imperium amerykańskiego, czy też wybije się na suwerenność? Czy PiS będzie do końca swego istnienia spłacać długi wdzięczności wobec towarzyszy amerykańskich za ten sukces wyborczy, czy też wreszcie ta formacja będzie zdolna do realizacji suwerennej polityki? Przy najlepszej woli polityków PiS może to być bardzo trudne.

    Czy zwycięstwo Andrzej Dudy może diametralnie zmienić sytuację na polskiej scenie politycznej? Czy może skorzystać na tym ruch Pawła Kukiza czy też nowa inicjatywa pana Leszka Balcerowicza?

    Widać, że układ przygotowuje się na różne ewentualności. Kreowane są w tej chwili różne nowe formacje, które mają posłużyć jako tratwy ratunkowe na nowym etapie. Widać wyraźnie, że układ działa w myśl zasady „wiele musi się zmienić, aby wszystko zostało po staremu”. Formacja pana Kukiza, z całym szacunkiem i sympatią dla niego osobiście, w sposób w bardzo niepokojący zakorzeniona jest na różne sposoby w tzw. układzie wrocławskim. Proszę nie zapominać o tych przejawach życzliwości wobec tej kandydatury ze strony np. Grzegorza Schetyny, a także takich funkcjonariuszy frontu ideologicznego, jak np. Monika „Stokrotka” Olejnik czy pan „Kupa” Wojewódzki. To są rzeczy, które mam nadzieję Pan Paweł Kukiz bierze pod uwagę i trzeba liczyć na to, że nie zechce on odgrywać roli figuranta w cudzej układance. Układ, jak powiedziałem, szykuje się na różne ewentualności i tutaj z jednej strony mamy do czynienia z wyciąganiem z naftaliny Leszka Balcerowicza, a z drugiej budowaniem przez Jana Hartmana i spółkę jakiejś formacji, która się przedstawia jako lewicowa. Widać, że jak zwykle generałowie służb starają się w swojej arce posiadać przynajmniej po parze z każdego gatunku. Pozostaje kwestia czy odegramy role przypisane nam w ich scenariuszu – w scenariuszu kolejnego „kryzysu kontrolowanego” i instalacji kolejnego „rządu fachowców” (np. Schetyny-Pawlaka-Balcerowicza, lub coś w tym guście), który transformować będzie Polskę w kondominium rosyjsko-niemieckim pod żydowskim zarządem powierniczym – czy też mimo wszystko dzięki naszej przezorności scenariusz wymknie się spod kontroli generałów. Proszę zauważyć, że prezydent-rezydent Komorowski i służby, które za nim stoją, mają jeszcze całe dwa i pół miesiąca na to, żeby po pierwsze pozacierać ślady własnej przestępczej i zdradzieckiej działalności, a po drugie na to, żeby pozakładać rozmaite „miny”, które odpalać zaczną w stosownym momencie. Proszę też pamietać, że Komorowski ogłosił już właściwie nowy pełzający stan wojenny – ogólnopolskie ćwiczenia pod kryptonimem „Kraj 2015” zapowiedziane w jego wystąpieniu nazajutrz po masakrze w Tunisie. Na dziś więc najważniejsze zadania, to obrona Tradycji katolickiej i tradycji polskiej, obrona życia, rodziny i własności, i zachowanie neutralności w wojnie i nieuleganie prowokacjom, których cała seria czeka nas niewątpliwie jeszcze przed końcem tego roku.

    W internecie aż huczy od plotek, że w wyborach parlamentarnych wystartuje Pan z listy partii KORWiN do Sejmu. Czy coś jest na rzeczy? Może Pan to jakoś skomentować?

    W skądinąd bardzo sympatycznych rozmowach z przedstawicielami tej formacji bardzo wyraźnie deklarowałem, że trudno jest mi wyobrazić sobie mój akces do jakiejkolwiek istniejącej partii politycznej.

    To oznacza, że nie zamierza Pan kandydować do Sejmu?

    Z góry nie wykluczam udziału w żadnej akcji politycznej, ale jeszcze raz powtórzę: dziś trudno jest mi wyobrazić sobie działanie polityczne w szeregach jakiejkolwiek formacji partyjnej.

    Patryk Górski • prostozmostu.net

    http://grzegorzbraun.pl/grzegorz-braun-komentuje-wyniki-wyborow-prezydenckich

  20. Andrzej C said


    http://demotywatory.pl/4507926/ZA-NASZYMI-PLECAMI

    • As said

      Naiwnym był ten, kto myślał, że ta banda przestępców odda władzę ot tak, po przegranych wyborach. Kto wie, do czego zdolni są tacy psychopaci postawieni pod staną, mam obawy, że do oddania władzy przez Komora, może stać się jeszcze wiele złego.

    • krystynka said

      As też tak uważam,że kręcą jakieś baty na Dudę,to ludzie rządni władzy,którą im się wydziera z rąk (wygrana Dudy,to wygrana PIS) a oni tylko potrafią ,,rządzić,,kraść,kombinować,niszczyć i nic więcej.Od paru dni obserwuję swoich znajomych z PSL,a miałam ich kilku do wyborów,jak się zaczęłam opowiadać za PIS to jestem już dla nich wrogiem,wczoraj specjalnie pojechałam do znajomej na wieś,dzwoniłam do niej parę razy aby z nią po prostu pogadać,,widziałam ,że chodziła po podwórku a mi odpisała po 3 godzinach,że wyjechała gdzieś tam.PSL i PO teraz ręka w rękę się skrzykują, co by tu jeszcze ugrać dla siebie,izolują się od innych aby coś tam przypadkiem nie pisnęli dla pozostałej hołoty.Już parę takich peowców i peselowców sprawdziłam,ciekawe do czego to zaprowadzi,że tak buczą na innych ludzi,szczególnie tych co nie głosowali na nich.

      • cox21 said

        PSL to taka wiejska przybudówka PO. Przykro mi to pisać, ale tak to widzę.

    • Ewa Kopacz o apelu Andrzeja Dudy ws. niedokonywania „poważnych zmian ustrojowych”: zaskakujący
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ewa-Kopacz-o-apelu-Andrzeja-Dudy-ws-niedokonywania-powaznych-zmian-ustrojowych-zaskakujacy,wid,17587854,wiadomosc.html
      Zwróćcie uwagę na komentarze pod artykułem
      Gdy zobaczyłem poraz pierwszy to pod pierwszym komentarzem było 2176 głosów przeciw A. Dudzie a 1 (jedna sztuka) za
      Z 10 minut później przeciw było ok 2800 a za 50.
      Takich proporcji w głosach to nawet w Korei Płn nie ma.
      Kpina.
      Dla przykładu ten sam artykuł ukazął się tez na Onecie i interii. Komentarze i głosy zgoła odmienne.

    • 100 tys. miesięcznie dla wiceprezesa spółki atomowej. Elektrowni brak.
      Ponad pół miliona złotych kosztowało państwo pół roku prezesury Zdzisława Gawlika w Polskiej Grupie Energetycznej. Zarobki wyszły na jaw w oświadczeniu majątkowym byłego szefa PGE, który obecnie sprawuje funkcję wiceministra skarbu w rządzie PO.
      http://strajk.eu/100-tys-miesiecznie-dla-wiceprezesa-spolki-atomowej-elektrowni-brak/

  21. Andrzej C said

    Dzisiaj z kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu wyjedzie ostatnia tona węgla. Wraz z końcem wydobycia w tym zakładzie kończy się historia górnictwa w Zagłębiu Dąbrowskim.

    – To będzie bardzo smutny dzień dla pracowników kopalni i okolicznych mieszkańców, bo kopalnia przez tyle lat służyła i jednym, i drugim, dawała miejsca pracy. Równie smutne jest to, że nie widać na razie niczego, co mogłoby tę kopalnię zastąpić – Grzegorz Sułkowski, przewodniczący „Solidarności” w kopalni Kazimierz-Juliusz nie krył rozgoryczenia.

    Kazimierz-Juliusz funkcjonujący od 1884 roku to ostatnia kopalnia w Zagłębiu Dąbrowskim. Jeszcze dwie dekady temu działało tu osiem zakładów górniczych. W pierwszej połowie lat 90 zamknięto kopalnie Saturn i Paryż. W latach 1998-2000 likwidacji uległy kopalnie Porąbka-Klimontów, Sosnowiec, Grodziec i Niwka-Modrzejów.

    http://prawy.pl/z-kraju/9517-koniec-wydobycia-wegla-w-zaglebiu-dabrowskim

  22. apostolat said

    Polskę da się zmienić

    Z prof. Janiną Milewską-Dudą i prof. Janem Dudą, rodzicami prezydenta elekta Andrzeja Dudy, rozmawia Karolina Goździewska

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/137875,polske-da-sie-zmienic.html

    Janina Milewska-Duda: Po wyborach na nowo pojawiła się iskra nadziei na lepszą przyszłość

    Po wyborach wśród Polaków na nowo pojawiła się iskra nadziei na lepszą Polskę. Jak Państwo przyjęli wiadomość, że syn został prezydentem?

    Janina Milewska-Duda: Z wielką pokorą. Kandydowanie Andrzeja uznaliśmy za wielkie wyróżnienie i misję, zawierzyliśmy wszystko Opatrzności. Nie prosiliśmy o zwycięstwo, ale by Pan Bóg dał najlepsze rozwiązanie. Wierzymy, że syn sobie poradzi, a wiara góry przenosi. Fakt, że u nas „bez Boga ani do proga”.

    Jan Duda: Mam nadzieję, że powiew Ducha Świętego, jaki przeszedł nad Polską, będzie trwał dalej. Ufam, że doczekamy się uczciwej władzy. Ludzie nie godzą się na władzę cyniczną, która manipuluje ludźmi, a oni często nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że są manipulowani.

    Nowoczesne państwo to państwo, które wykorzystuje kapitał ludzki. Nas nie stać na to, by 30 proc. społeczeństwa uznać za „ciemnogród”, jak chcą niektórzy, tym bardziej że ten „ciemnogród” to to, co my cenimy najbardziej: przywiązanie do wartości, tradycji. Ktoś próbuje narzucić taką kalkę, że jak komuś się nie udało, to jest balastem. A ja bym chciał, by każdy człowiek był kapitałem dla dobra wspólnego. Trzeba w ludziach odkrywać talenty, to zadanie nowoczesnego państwa.

    Gdzie Państwo czekali na ogłoszenie wyników wyborów?

    Janina Milewska-Duda: U córki Ani w domu w Michałowicach. Wnuki nie spały, krzyczały: „Andrzej Duda prezydentem”.

    A później był telefon do syna.

    Syn dzwonił w nocy. W poniedziałek spotkaliśmy się na Wawelu, gdzie modliliśmy się przed krzyżem św. Jadwigi, przed relikwiami św. bp. Stanisława. Takie zawierzenie Andrzeja w cichej modlitwie. Potem spotkaliśmy się u niego w domu, złożył mi życzenia z okazji Dnia Matki, był pierwszy z dzieci. Przytuliliśmy się i pomilczeliśmy. Rozumiemy się bez słów, wiemy, że wszystkich nas to musi kosztować, a szczególnie jego i jego rodzinę. Bo my jesteśmy na drugim planie.

    Będzie rodzinne świętowanie?

    Spotkamy się w wakacje z rodzeństwem, z którym jesteśmy bardzo zżyci, w 45. rocznicę naszego ślubu, i będzie to okazja do wspólnego świętowania.

    Państwo rozmawiali z synem, zanim podjął decyzję o kandydowaniu?

    Andrzej przyszedł dzień wcześniej i nam powiedział, że otrzymał propozycję od pana prezesa. Przeżywaliśmy razem z nim, bo to trudna misja, ale skoro wybrany został z czterech kandydatów, uznaliśmy to za wyróżnienie i podjęliśmy gorącą modlitwę codziennie dodatkowe Różańce za Ojczyznę.

    Rodzinny dom

    A wracając do początków, w jakiej rodzinie urodził się prezydent elekt?

    Pobraliśmy się, będąc studentami. Mieliśmy po 21 lat. Ja byłam studentką Politechniki Łódzkiej, a mąż Akademii Górniczo-Hutniczej. Przez rok byliśmy małżeństwem na odległość, później przyjechałam do Krakowa i tu urodził się Andrzej w 1972 r., na świętego Andrzeja Bobolę.

    W ten sposób patron Polski stał się patronem syna?

    Mój brat też miał na imię Andrzej. Nasz ojciec był warszawiakiem, opowiadał, jak przed wojną zostały sprowadzone relikwie św. Andrzeja Boboli do stolicy. Święty Andrzej był wielkim patriotą, kaznodzieją, który niósł Jezusa ludziom i zginął jako męczennik. Jest mi bliski. Andrzejowi też. Kilkakrotnie syn zawiózł mnie do sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie, gdzie modliliśmy się przed jego relikwiami. Zawsze powierzałam mu swojego syna, by prowadził go właściwymi ścieżkami.

    Czy mają Państwo jeszcze inne dzieci?

    Mamy troje dzieci, w odstępach co osiem lat. Między najmłodszą Dominiką i Andrzejem jest prawie 16 lat różnicy, ale za to Dominika miała doskonały kontakt z córką Andrzeja. Dominika i Kinga wzrastały razem. Zawsze żyliśmy blisko.

    Teraz będzie trudniej?

    Stracimy niedzielne obiady, jak Andrzej będzie w Warszawie. Gdy dzieci dorosły, kupiliśmy duży stół, gdzie na co dzień stoi 12 krzeseł. Maleństwo od córki Ani, 12. członek rodziny, ma dopiero trzy tygodnie, zasiadamy więc przy stole w 11 osób. I tak jest zawsze w niedzielę.

    Jak wychowywali Państwo swoje dzieci?

    Na początku przez 10 lat mieszkaliśmy w hotelu asystenckim. Ciaśniutko było bardzo, jak rozłożyliśmy nasze spania, praktycznie prawie nie było już miejsca, by swobodnie przechodzić. Skromnie się wtedy żyło, ale było dużo miłości. Zawsze poświęcaliśmy dzieciom dużo uwagi, obserwowaliśmy je, rozmawialiśmy z nimi. Gdy urodziła się Ania, nie chcieliśmy, by Andrzej poczuł się odrzucony, więc przeszedł pod skrzydła ojca. Dla mnie to było ważne, bo uważałam, że mężczyzna wychowa mężczyznę po męsku. Nie chciałam, by syn był maminsynkiem.

    A jak Panu udało się w synu odkrywać talenty, które doprowadziły go do tego miejsca, w którym jest dziś?

    Jan Duda: Dla mnie dziecko to radość, a wychowanie to pasja. Dużo zajmowałem się synem, bo miałem luźniejszy czas pracy niż żona. To był piękny okres, gdy z wózkiem godzinami jeździłem po Lasku Wolskim i myślałem o swoich problemach, wówczas pisałem doktorat. Gdy syn był większy, jeździłem z nim na rowerze. Siedział z przodu na krzesełku i rozmawialiśmy. Pytał o wiele rzeczy. Z Andrzejem w ogóle od najmłodszych lat się rozmawiało. W szkole miał pasję poznawania świata własnymi metodami, głównie przez książki. Jego ulubioną lekturą był „Dzikowy skarb” Karola Bunscha, Sienkiewicz, stamtąd czerpał wzorce bohaterów.

    Miał Pan wspólne pasje z synem?

    Graliśmy razem w piłkę. Pamiętam, jak miał 6 lat, zaczął się nudzić na spacerze. Wymyśliłem wówczas, że będzie kierownikiem przeszkód. Dziecko trzeba aktywizować i dawać zadania.

    Zawsze miałem zasadę: ile razy dziecko przyszło, przerywam robotę i poświęcam mu czas. Okazuje się, że jest to bardzo łatwe, daje bliskość. Czasami mnie pytają, czy syn miał okres buntu. Jak się z dzieckiem rozmawia, to ono widzi, że nie jest zabawką dla rodziców. A gdy jest traktowane podmiotowo, nie ma powodu do buntu. Starałem się pokazywać konsekwencje działania, uczyłem odpowiedzialności.

    Ewangelia fundamentem życia

    Jak wyglądał Państwa dzień, była wspólna modlitwa?

    Janina Milewska-Duda: Rano zwykle wszystko działo się szybko. Prosiłam dzieci, by jak wstaną, chociaż się przeżegnały. To ważne, by dzień zaczynać myślą skierowaną ku Panu Bogu. Wieczorem była zawsze wspólna modlitwa. Klękaliśmy wokół tapczanu, nieraz ta modlitwa trwała godzinę. Dzieci się wówczas otwierały i mówiły o swoich problemach.

    Pamiętam pewną sytuację w Sączu, dokąd jeździliśmy na spotkania z licznym rodzeństwem męża, które przyjeżdżało całymi rodzinami. Było nas tam z 20 osób, w tym dużo dzieci. Kiedyś uklękliśmy rano do modlitwy, a w tym czasie weszła pani listonosz. Zatrzymała się w drzwiach, zdziwiona widokiem cały przedpokój wypełniony był klęczącymi osobami. Umarł ktoś? spytała. Nie, my mówimy pacierz.

    Jan Duda: U mnie w domu była zawsze wieczorna wspólna modlitwa: 10 Przykazań, „Pod Twoją obronę”, „Wierzę w Boga”. W naszej rodzinie w październiku zawsze odmawiamy Różaniec, w maju Litanię loretańską, w czerwcu Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Mają Państwo swoje ulubione sanktuarium?

    Gdy przeżywamy szczególnie ważne chwile w życiu, jedziemy do Częstochowy. Teraz też byliśmy na Jasnej Górze 2 maja z żoną.

    Jakie tradycje są w rodzinie Dudów?

    Janina Milewska-Duda: W Wigilię jemy ze wspólnej miski. Taki zwyczaj sami wprowadziliśmy, nasze dzieci to bardzo lubią, a połówki naszych dzieci przyznały, że taka Wigilia jest najwspanialsza. Stawiamy na naszym dużym stole jeden talerz i nakładamy kolejne dania. Przed rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej i śniadania wielkanocnego na balkonie zapalamy świeczki dla naszych bliskich zmarłych i modlimy się za nich. Zwykle idziemy na Rezurekcję do kościoła św. Idziego, odkąd Andrzej został harcerzem, miał tam czuwania przy grobie Pana Jezusa. Był ministrantem, a później lektorem.

    Ktoś zachęcał syna, by został ministrantem?

    Jan Duda: Ja się wychowałem w Starym Sączu, 12 lat byłem ministrantem od 6. do 18. roku życia u św. Kingi. Wychowanie w cieniu gotyckiego kościoła zostawia swój ślad. Ministrantura obok harcerstwa to ważna szkoła. Trzeba wykazywać się odpowiednią postawą, wstawać na Roraty na godz. 6.00 rano. Dzieciom tłumaczę, że przez trud dochodzi się do radości, to, co jest łatwe do zdobycia, nie daje satysfakcji.

    Mieli Państwo i mają świetne relacje z dziećmi. Co było fundamentem, który scalał?

    Janina Milewska-Duda: Przede wszystkim wychowanie religijne, wpajanie podstawowych zasad. Co tu dużo mówić, Dekalog nam pomaga żyć. Ewangelia to jest przewodnik dla życia, więc wychowanie religijne było i jest podstawą. Gdy dzieci były małe, po Pierwszej Komunii Świętej przestrzegaliśmy, by odprawiły pierwsze piątki miesiąca, chodziły do kościoła. Teraz nie wyobrażają sobie, by opuścić niedzielną Mszę Świętą.

    Jak Państwo spędzali wakacje?

    Gdy Andrzej był mały, bardzo dużo wędrowaliśmy po górach. Mąż zrobił sam parciane krzesełko, by nosić syna, bo w Polsce wówczas takich rzeczy nie było. Chodziliśmy po całym Beskidzie, Prehyba to była nasza doroczna przystań. Dlatego syn tak kocha wędrówki, do dziś spotyka się z kolegami, z którymi chodził po górach.

    Dzieci bardzo lubiły jeździć na wakacje do Starego Sącza do rodziny męża, tam był dziadziuś, którego Andrzej kochał, bardzo mądry i szlachetny człowiek. Emanowało z niego piękno i dobro. Zresztą my jesteśmy bardzo rodzinni, trzymamy się razem, jak ktoś ma problem, pomagamy sobie. I to zarówno z mojej, jak i męża strony. Andrzej rósł w takiej atmosferze i swój dom też tak buduje.

    Słyszałam, że zabierała Pani Profesor syna na wykłady.

    Tak, jeśli był chory i miał zalecenie, by nie szedł do przedszkola. Nie mogłam opuszczać wykładów, więc zabierałam go ze sobą. Na wykładzie zawsze mówił do mnie „proszę pani”. Siedział bardzo grzecznie, dostawał pisak i rysował to, co ja rysowałam na tablicy. Gdy na koniec wykładu pytałam, czy są pytania, Andrzejek się zgłaszał i pytał o jakiś problem.

    Wcześniej nauczył się pisać, czytać?

    Szedł normalnie. Znajoma, która miała dziewczynkę, chciała, byśmy posłali nasze dzieci wcześniej do szkoły, ale ja nie miałam ochoty skracać dzieciństwa Andrzejowi. Sama byłam zadowolona, że mama posłała mnie do szkoły w wieku 6 lat, ale żadnemu mojemu dziecku nie skróciłam tego czasu.

    A dziś podpisałaby się Pani pod obowiązkiem szkolnym dla 6-latków?

    Popieram rodziców, którzy domagają się tego, by to oni decydowali o wieku dziecka, w którym gotowe jest podjąć obowiązek szkolny. Rodzic najlepiej zna swoje dziecko, czuje i wie, czy już dojrzało do szkoły.

    Wspólnota historii

    Skąd u syna pasja do historii?

    Mąż dużo opowiadał dzieciom, a miał olbrzymią wiedzę z historii. Andrzej był wspaniałym słuchaczem, dopytywał, dyskutował. I rzeczywiście bardzo polubił historię, czytał dużo książek historycznych. Gdy miał 12 lat, mąż zabrał go na wycieczkę do Warszawy, ale to Andrzej oprowadzał go po stolicy, choć był tam pierwszy raz. Jan był zszokowany, że znał wszystkie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim, wiedział, gdzie kto zginął, gdzie były walki.

    A ojciec Pani Profesor też dzielił się historią z wnukami?

    Nie, zmarł, gdy Andrzej się urodził, ale syn znał te dziadziusiowe historie ode mnie. Mój ojciec był oficerem Józefa Piłsudskiego. Zawsze opowiadałam dzieciom o Święcie Niepodległości, 11 listopada ubierałam je szczególnie starannie. W szkole dzieci pytały Anię: „Dlaczego jesteś tak elegancko ubrana?”. A córka mówiła: „Bo dziś święto”.

    A gdzie syn uczył się patriotyzmu?

    W 1981 r., gdy miał 9 lat, uczestniczył z ojcem w Mszach Świętych za Ojczyznę na Wawelu, mimo że ZOMO wszystko obstawiało. Jan brał go na ramiona. Andrzej bardzo przeżywał te Msze Święte. Podczas jednej z nich, gdy płynęły mu łzy, podszedł do niego jakiś pan i powiedział: „Nie płacz, mały, my zwyciężymy”.

    Jan Duda: Uważam, że człowiek powinien być stale gotowy do służby publicznej, jak ma coś do zaoferowania lub powiedzenia, to powinien mówić, działać. Społecznie angażowałem się od zawsze. To wyniosłem z domu, że pracuje się, ale jak trzeba, to służy się Ojczyźnie. U nas w domu były tradycje patriotyczne, Jasi tata był żołnierzem, stryj był partyzantem w AK został schwytany i zakatowany w Tarnowie. Żyliśmy tym etosem, że byli ludzie, którzy oddali życie, byśmy mogli mieszkać spokojnie. To jest pewne zobowiązanie wobec historii.

    Uczy się dzieci odpowiedzialności także za wspólnotę. Andrzej te wzorce znalazł w domu i w książkach, a pogłębił w harcerstwie. Jego drużyna „Piorun” dawała szkołę patriotycznego wychowania. Druhom, którzy go prowadzili, jeszcze niedawno dziękowałem. Serwowali harcerzom twardą szkołę. Jak żona przyjechała na obóz, to rozpłakała się, bo dzieci spały prawie w błocie. Były deszczowe dni, ale dzieci były radosne.

    Syn miał jakieś inne pasje, zainteresowania?

    Janina Milewska-Duda: Andrzej grał na gitarze. Sam się nauczył, poprzestawiał tylko struny jako leworęczny. Dużo w domu śpiewaliśmy. Jak kupiliśmy malucha, który traktowaliśmy jako drugi pokój, dużo śpiewaliśmy także w samochodzie.

    Wszyscy?

    Tak, tylko dochodziły kolejne głosy, gdy rodziły się córki. Nad morze jechaliśmy i całą drogę śpiewaliśmy.

    Wspaniałe Radio Maryja

    Gdyby Państwo mieli coś zmienić w życiu, to co by to było?

    Nic bym nie zmieniła, absolutnie nic. I nie usunęłabym żadnych życiowych cierni, te, które miałam, dały mi dużo siły. Różne były problemy i dziękowaliśmy za nie Panu Bogu, żadnych trudów się nie boimy, bo wszystkie bóle przechodzimy, dziękując Bogu, bo one budują. Zawsze to powtarzamy dzieciom. Córka Ania jest też bardzo dzielna, zdążyła zrobić doktorat, ma czworo dzieci.

    Słuchają Państwo Radia Maryja?

    Od 1992 r., kiedy pojawiło się w naszym domu trzecie dziecko, wówczas zaczęliśmy słuchać Radia Maryja i słuchamy w domu do dziś. To wspaniałe Radio.

    A „Nasz Dziennik”?

    Kupuję codziennie od pierwszego numeru.

    Tuż po wyborach Lech Wałęsa zapowiedział, że Andrzej Duda będzie rządzić na tyle, na ile mu pozwolimy. To pokazuje stosunek do zmian pewnych środowisk.

    Nie komentuję słów tych naszych niegdyś „wielkich”. Dla nas pojawienie się „Solidarności” to była iskra wielkiej nadziei. Do dziś należymy do związku, ale jesteśmy bardzo zawiedzeni panem Wałęsą.

    Czyli w 1980 r. zapisali się Państwo do „Solidarności”?

    Od razu.

    Nie bali się Państwo szykan?

    Absolutnie. Mąż uczestniczył w strajku na AGH, a ja zostałam z dziećmi w domu Ania była wtedy malutka. Traktowałam „Solidarność” jako ruch wielkiego społecznego przebudzenia, i do dziś „Solidarność” została wielką nadzieją. Tę iskrę wzniecił Jan Paweł II.

    Teraz na nowo ta iskra nadziei pojawiła się wśród wyborców syna.

    Jan Duda: Dla mnie to ożywczy prąd modlitwy naszego Narodu. Cały czas mówiliśmy: niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi.

    Zauważalnym zjawiskiem jest poparcie Państwa syna przez młodych ludzi.

    To jest zjawisko, które bardzo mnie cieszy. Wśród młodych ludzi jest wzrost zainteresowania wartościami. Widocznie mają przesyt ideologią „róbta, co chceta”, libertynizmem. Trzeba pilnować wartości, opierajmy się na wierze, szukajmy fundamentów, które są sprawdzone. Przede wszystkim dramatem wśród młodych jest brak pracy. To się musi zmienić. Pogląd, że gospodarkę da się oprzeć na usługach, to złudzenie. Maszynką do robienia pieniędzy są fabryki i wytwórczość. Mamy szansę uzyskać wysoki poziom rozwoju i są na to pieniądze jest plan Junckera, syn o tym wspomina.

    Liczę, że synowi uda się odbudować autorytet klasy politycznej, trzeba budować etos polityka, bo to są ludzie, którzy zarządzają naszą przyszłością.

    Janina Milewska-Duda: Naród obudził się do modlitwy, to wielka krucjata narodowa. Widzę, że wielu naszych znajomych modli się, aby w Ojczyźnie zmieniło się. Jest dużo nadziei w ludziach, że Pan Bóg może odmienić ten trudny czas. Wiara to nasze światło, które nas prowadzi, jesteśmy mocni naszą wiarą. Cieszę się, że mój syn będzie prezydentem, kiedy przyjedzie do nas Ojciec Święty na Światowe Dni Młodzieży.

    Dziękuję za rozmowę.

    http://wp.naszdziennik.pl

    http://gazetawarszawska.com/politics/1554-janina-milewska-duda-po-wyborach-na-nowo-pojawila-sie-iskra-nadziei-na-lepsza-polske

  23. apostolat said

    Kaczyński o możliwych zmianach: Potrzebne jest duże poparcie społeczne, szczególnie gdy będziemy atakowani

    – Potrzebne jest przejęcie władzy w wyborach parlamentarnych i zainicjowanie wielu zmian ustawodawczych. Potrzebne też jest do tego duże poparcie społeczne, szczególnie wtedy, kiedy będziemy atakowani – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

    Jarosław Kaczyński był specjalnym gościem X Zjazdu Klubów Gazety Polskiej.

    – Andrzej Duda jest spadkobiercą mojego Świętej Pamięci brata i jestem pewien, że jego prezydentura będzie prezydenturą kontynuacji tamtej polityki – mówił Jarosław Kaczyński.

    Prezes PiS użył przykładu z Gazety Wyborczej, aby pokazać, że już zaczęto dezawuować nowego prezydenta. – Jadąc tu do Państwa, czytałem Gazetę Wyborczą i tam już opisywano, że 500 zł na każde dziecko nic nie zmieni. Spytajcie rodzinę wielodzietną, czy jak dostanie 1,5 tys. zł to nie poprawi jej losu – mówił .

    – Mamy do czynienia z próbami przeciwdziałania zanim jakiekolwiek inicjatywy zostały podjęte – podkreślał prezes PiS.

    – Jestem pewien, że prezydent Duda będzie dążył do zasypania okopów, do przeciwdziałania podziałom, do zakończenia wojny polsko-polskiej. Ale ten establishment na górze będzie działał przeciw nam – stwierdził Kaczyński.

    Prezes PiS podkreślał, że można uczynić dla Polski bardzo dużo dobrego. – W ciągu kilku lat możemy zobaczyć, jak Polska idzie do przodu – mówił. Zaznaczył, że na początku potrzebne jest przejęcie władzy w wyborach parlamentarnych i zainicjowanie wielu zmian ustawodawczych.

    – Potrzebne też jest do tego duże poparcie społeczne, szczególnie wtedy, kiedy będziemy atakowani. Jak na Węgrzech, Węgry były atakowane i ludzie wychodzili na ulice – stwierdził Kaczyński.

    – Jeżeli moment wyboru Andrzeja Dudy na prezydent był momentu przełomu, a ja w to głęboko wierzę, to ten przełom będzie trwał i on będzie wymagał ogromnej mobilizacji. Proszę Was o wsparcie – mówił Jarosław Kaczyński na X Zjeździe Klubów Gazety Polskiej.

    Mitologia JOW-ów

    – Wszelkiego rodzaju myślenie monokauzalne, czyli jednoprzyczynowe, takie przeświadczenie, że jest jedna przyczyna zła i wystarczy ją uchylić i wtedy będzie dobrze w ogóle nie nadaje się do poważnego rozważenia – mówił Jarosław Kaczyński pytany o kwestię jednomandatowych okręgów wyborczych.

    – Trzeba wiedzieć, jak okręgi jednomandatowe działają na świecie i czemu sprzyjają. Po pierwsze, sprzyjają całkowitej dyscyplinie partyjnej, absolutnemu podporządkowaniu posłów kierownictwu partii. Tam, gdzie one są, tam wiadomo, że tak naprawdę walka toczy się mniej więcej w 1/3 okręgów. W pozostałych wiadomo, kto wygra – wyjaśniał prezes PiS.

    Uzupełniał, że w Polsce jest podobnie. – Dawne Królestwo Kongresowe z niewielkimi wyjątkami, Galicja z niewielkimi wyjątkami i kawałki Wielkopolski to my, gdzie indziej to oni – mówił Kaczyński.

    Dość obrazowo przedstawił przykład jedynego w brytyjskiej Izbie Gmin Polaka. – Najpierw człowiek ten zabiega o poparcie kogoś bardzo ważnego w partii, lidera albo kogoś z najściślejszego kierownictwa. Jeśli umie sprawnie zabiegać, to dostaje taki okręg, gdzie na pewno nie wygra. Ale go sprawdzają, czy potrafi pracować, czy potrafi „gryź trawę”. Jak potrafi i dalej zabiega o poparcie przez kolejnych parę lat, to wtedy dostaje okręg, gdzie ma szanse wygrać – tłumaczył prezes PiS. – A później, jak już jest takim posłem ustabilizowanym, wcale się nie pojawia w swoim okręgu – dodał.

    Zdaniem Kaczyńskiego mówienie, że JOW-y są lekarstwem na polski system to mitologia. – Cała ta mitologia o tym, jak to ludzie zanurzenie w miejscowych sprawach będą posłami i będą te sprawy załatwiali, poza tym, że to zupełnie nie konweniuje z kształtem pracy żadnego parlamentu, to nie ma też żadnego związku z rzeczywistością – ocenił szef PiS.

    „Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego nie mogą być partyjni”

    – Trybunał Konstytucyjny jest konieczny. Ale trzeba się poważniej zastanowić nad formą powoływania jego sędziów, tak by nie byli sędziami partyjnymi – mówił Jarosław Kaczyński w odpowiedzi na pytanie o powołanie 2 z 8 sędziów TK. Jego zdaniem, jako prawnika, jest to złamanie ducha prawa i dobrego obyczaju.

    – Ale to też dobry prognostyk dla nas. Bo to znaczy że ta władza wie, że niedługo nie będzie władzą – podkreślał prezes PiS.

    http://telewizjarepublika.pl/kaczynski-o-mozliwych-zmianach-potrzebne-jest-duze-poparcie-spoleczne-szczegolnie-gdy-bedziemy-atakowani,20362.html

  24. Moher said

    Pod Trybunał Stanu za zamach stanu!

  25. Tomasz said

    Andrzej Duda będzie tym który odmieni oblicze „tej ziemi”. Ale na początku tacy ludzie otrzymując silny cios od szatana. Dopiero później jest lepiej i realizują plan który wyznaczyła im Opatrzność. Także nie zapominajmy o modlitwie za Pana Prezydenta. To bardzo ważne!

    Zamach na prezydenta Reagana 3 miesiące po inauguracji (31.03.1981):

    Zamach na Jana Pawła II (13.05.1981):

    • Mariusz said

      Niedziela; Niedziela Trójcy Przenajświętszej, 31 maja 2015

      (Pwt 4,32-34.39-40)
      Mojżesz tak powiedział do ludu: Zapytaj dawnych czasów, które były przed tobą, od dnia, gdy Bóg stworzył na ziemi człowieka, [zapytaj] od jednego krańca niebios do drugiego, czy nastąpiło tak wielkie wydarzenie jak to lub czy słyszano od czymś podobnym? Czy słyszał jakiś naród głos Boży z ognia, jak ty słyszałeś, i pozostał żywy? Czy usiłował Bóg przyjść i wybrać sobie jeden naród spośród innych narodów przez doświadczenia, znaki, cuda i wojny, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem, dziełami przerażającymi, jak to wszystko, co tobie uczynił Pan, Bóg twój, w Egipcie na twoich oczach? Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw i nakazów, które ja dziś polecam tobie pełnić; by dobrze ci się wiodło i twym synom po tobie; byś przedłużył swe dni na ziemi, którą na zawsze daje ci Pan, Bóg twój.

      (Ps 33,4-6.9.18-20.22)
      REFREN: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

      Słowo Pana jest prawe,
      a każde Jego dzieło godne zaufania.
      On miłuje prawo i sprawiedliwość,
      ziemia jest pełna Jego łaski.

      Przez słowo Pana powstały niebiosa,
      wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego.
      Bo przemówił i wszystko się stało,
      sam rozkazał i zaczęło istnieć.

      Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
      na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
      aby ocalił ich życie od śmierci
      i żywił ich w czasie głodu.

      Dusza nasza oczekuje Pana,
      On jest naszą pomocą i tarczą.
      Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
      według nadziei, którą pokładamy w Tobie.

      (Rz 8,14-17)
      Wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze! Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.

      (Ap 1,8)
      Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

      (Mt 28,16-20)
      Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

      źródło: http://www.mateusz.pl/czytania/2015/

      • Dana said

        Z Dzienniczka św. Faustyny
        W pewnej chwili zastanawiałam się o Trójcy Świętej, o Istocie Boga. Koniecznie chciałam zgłębić i poznać, kto jest Ten Bóg. W jednej chwili duch mój został porwany jakoby w zaświaty, ujrzałam Jasność nieprzystępną, a w niej jakoby trzy źródła jasności, której pojąć nie mogłam. A z tej Jasności wychodziły słowa w postaci gromu i okrążyły niebo i ziemie. Nic nie rozumiejąc z tego zasmuciłam się bardzo. Wtem z morza jasności wyszedł nasz ukochany Zbawiciel w piękności niepojętej, z Ranami jaśniejącymi. A z onej jasności było słychać głos taki: Jakim jest Bóg w Istocie swojej, nikt nie zgłębi, ani umysł anielski, ani ludzki. Jezus mi powiedział: Poznawaj Boga przez rozważanie przymiotów Jego. Po chwili Jezus zakreślił ręka znak krzyża i znikł.
        (Dz 30)

      • Leszek said

        W ramach powtórki o Tajemnicy Trójcy Świętej:
        I. Maria z Agredy «Mistyczne Miasto Boże», z rozdz. II „Niezbadana Istota Boga”:
        „Niechaj Ci będzie chwała, najpotężniejszy Królu, ponieważ raczyłeś mnie – służebnicy Twojej, robakowi ziemskiemu, objawić tak wielkie i wzniosłe tajemnice. Pojęłam rozumem moim Najwyższego, będącego samym w sobie, odebrałam jasne pouczenie i powzięłam prawdziwe przekonanie, że Jeden jest Bóg, nieskończony w swej Istocie i w swych przymiotach, wieczny, najwyższa trójjedność Ojca, Syna i Ducha Świętego. Ojciec nie jest uczyniony, nie jest stworzony i nie jest zrodzony. Syn jest zrodzony z siły rozumu Ojca. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna z miłości. W tej niepodzielnej Trójcy nie ma nic wcześniejszego ani późniejszego, nic co by było wyższe lub niższe. Wszystkie trzy Osoby są sobie równo wieczne i wiecznie równe; jest jednolitość Istoty przy troistości Osób: jeden Bóg w niepodzielnej Trójcy i trzy Osoby w jednolitości Istoty. Dano mi poznać, że ta Boska Trójca pojmuje sama siebie bez hierarchii i stopniowania: Ojciec wie, co wie Syn, a Syn i Duch Święty wiedzą, co wie Ojciec. Widziałam, że miłują się wzajemnie jedną i tą samą, niezmierną i wieczną miłością. Istnieje pełna, niepodzielna jedność poznania, miłowania i działania; istnieje jedna, bezcielesna, i dzielić się nie dająca, Istota prawdziwego Boga, w której zjednoczone są wszystkie doskonałości w stopniu najwyższym i nieskończonym. Poznałam również właściwości owych doskonałości Boga: jest On piękny bez skazy, wieczny bez granic, mocny bez słabości, żywy bez śmiertelności, prawdziwy bez błędu, obecny w każdym miejscu i we wszystkich rzeczach jednocześnie. Jego dobroć nie zna przeciwieństwa, w Jego mądrości nie ma uszczerbku. W decyzjach jest On niepojęty, w wyrokach straszliwy, w sądach sprawiedliwy, w myślach niezbadany, w słowach prawdziwy, w dziełach święty, w skarby bogaty. Żadna przestrzeń nie jest Mu zbyt daleka, żadne miejsce zbyt ciasne. Nie odmienia swej woli, smutek nie ma do Niego dostępu, przeszłość nie jest dla Niego miniona, a przyszłość jest Mu bliska. Nic nie dało Mu początku ani nic nie położy Mu kresu. O niezmierzoności wieczna, jakież nieograniczone widziałam w Tobie przestrzenie! Jakąż nieskończoność poznaję w Twej Istocie! Spojrzenie skierowane na ten cel nie znajduje ani początku, ani końca…”. cd(2)n

      • Leszek said

        cd(2): II. Anna «Świadkowie Bożego Miłosierdzia», z cz. 1, z rozdz. II „Bóg – Ojciec nasz a my”: BÓG W TRÓJCY ŚWIĘTEJ 14 V 1973 r.
        Mówi ojciec Ludwik.
        Każda miłość jest energią udzielającą się, dążącą do wypełnienia próżni. Jest to energia duchowa, a więc udziela się bytom duchowym i jest przez nie przyjmowana aż do granic możliwości wchłonięcia jej, różnej dla każdego z nieprzeliczonej mnogości rodzajów bytów duchowych. Dawcą jest tylko jeden Bóg. Bóg jest Istotą Miłości. On jest Tym, Który Jest, „a wszystko z Niego powstało” (J 1,3; Kol 1,16n). Jest jeden Bóg, ale w trzech Osobach, bowiem miłość w Trójcy Świętej jest wymianą energii wypełniającej trzy Osoby Trójcy. Możesz sobie wyobrazić nieustanne krążenie Energii o nieskończonej mocy i potędze? Jest to miłość zespalająca Ojca z Synem i Duchem Świętym. Nic więcej nie mogłabyś zrozumieć. I nikt z ludzi nie może objąć spraw dziejących się w wymiarach, wobec których jesteśmy tylko pojedynczymi atomami. Dlatego trzeba przyjąć dogmat o istnieniu Boga w Trójcy Jedynego jako tajemnicę miłości Bożej w jej pełni. Wobec tej Pełni miłości, w której jest Trójca Święta udzielająca się sobie, nie jest potrzebny Bogu żaden wszechświat – nikt i nic – gdyż nic powiększyć nie zdoła istniejącej w Bogu miłości ani też jej ująć…
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-2.html

      • Leszek said

        III. Anna «Boże Wychowanie», z cz. 1, z Rozmowy XXXVIII – O … Bogu w Trójcy Jedynym 4 V 1983 r.
        Anno, Ja jestem Bogiem Jedynym. W trzech Osobach, z których każda posiada pełnię Bóstwa bez żadnych braków. Żadna z Osób Trójcy Świętej nie uzupełnia sobą pełni drugiej (Osoby), ponieważ Bóg nie zna ograniczeń, które mogłyby stanowić przeszkodę przenikaniu się, udzielaniu się sobie wzajemnie. Natomiast wy żyjecie w świecie przestrzeni i czasu, a formy cielesne stanowią przeszkody nie tylko w udzielaniu się, lecz nawet w zrozumieniu się nawzajem. Tylko miłość zdolna jest przekroczyć wszelkie ograniczenia, i im bardziej dajecie się jej przenikać, tym więcej poszerzacie teren spotkania ze Mną i ze sobą wzajemnie. Miłość to Ja, i nie istnieje nic, co by nie powstało z miłości i w czym miłość nie podtrzymywałaby istnienia (Mdr 11,24). …

        6.V.1983r. – Słuchaj uważnie. Nad każdym z was, kto prosi o to i zezwala na to, trudzi się cała Trójca Święta, by uzdatnić go ku życiu z Bogiem. Ojciec niebieski jest Tym, który powołał do istnienia i podtrzymuje życie każdego swojego stworzenia, troszcząc się o nie z czułością matki i ojca. Nie jest inny w naturze swojej od Syna, który objawił się wam i będąc Jezusem, mówił i świadczył sobą o Ojcu niewidzialnym i niewyobrażalnym. Oto jak Ojciec stanął wśród was w Synu – Słowie Swoim. Jakim był Jezus, takim jest Bóg, Pan świata. Jest więc Bóg miłością bezinteresowną i bezgraniczną, dla was miłosierną i zdolną wszystko przebaczyć, pragnącą przebaczać, uzdrawiać, ożywiać was i oczyszczać; miłością spieszącą wam naprzeciw, wspomagającą was zawsze i w każdej sekundzie życia bez względu na wasze słabości i grzech. …
        Jezus, objawiające się wam Słowo Boga, żył w pełni Ducha Świętego. W pełni Ducha Świętego ofiarował się i zamordowany został Człowiek ukrywający w swoim człowieczeństwie naturę Boga. Jego ofiarowanie się – za ludzkość całą – objęło pełne wyniszczenie natury ludzkiej i wyzwoliło pełnię miłosierdzia natury Boskiej, które udziela się odtąd aż do skończenia świata. Natura Boża jest niezmienna, wieczysta, nieogarniona w swojej mocy. Nieogarnione, wieczyste, niezmienne jest braterstwo rodu ludzkiego zawarte przez Jezusa Chrystusa, miłosierne Słowo Boga, z Bogiem w Trójcy Jedynym. Jezus, Syn Boży i człowieczy, wypełnił swoje posłannictwo w czasie historycznym. Zmartwychwstał Bóg–Człowiek w ciele uwielbionym, zachowuje je, i wzywa nadal każdego z was po imieniu do przyjaźni ze sobą, do pójścia za sobą ku Ojcu. Duch Pański, Duch Święty, obecny w Synu na Golgocie, niewidzialny a Święty, uwielbił Ojca w ofierze Syna, i bezgraniczna, wszechmocna miłość przebaczająca i oczyszczająca wylała się na rodzaj ludzki…
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-03a.html

      • Leszek said

        IV. Anna „Boże Wychowanie”, z cz. 2 z rozdz. VII/Rok 1987: O Trójcy Świętej
        7 XII 1987 r.
        …Ja, Pan wasz i Bóg, Jeden w Trójcy, jesteśmy Jednością Trzech Osób w miłości. Miłość jest naturą Boga, zarówno Ojca, jak Syna, jak i Ducha Świętego. Miłość jednoczy. Miłość nieskończona, niewymierna, niczym nie ograniczona w swej pełni – jednoczy bezgranicznie, stanowi pełnię jedności… Tajemnicę Trójcy Świętej dlatego właśnie określa się jako dogmat, że drogą rozumowania nie można osiągnąć pełnego zrozumienia istoty współżycia Boga Jedynego, bo istnienie Boga jest poza zasięgiem intelektu ludzkiego, przeznaczonego do orientacji w warunkach waszego życia. Ja sam daję się wam poznać, bo kochając was, wciąż staram się przybliżyć ku wam – Ja, w całym majestacie Trójcy, Bóg wasz i Stwórca, Przyjaciel swego stworzenia, jego Wybawca i Odkupiciel, Doradca i Przewodnik…
        … Zanim Jezus narodził się w Betlejem, rozmawiałem z wami Ja sam w swej pełni, Ojciec wasz, pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Syn był przy Ojcu i Duch obecny był także, gdyż Miłość odwieczna i bezgraniczna zespala nas w Jedność. Bóg trwa w jedności i kiedy rozmawia z wami Syn Boży – JESTEŚMY RAZEM; kiedy Duch Święty poucza was – JESTEŚMY RAZEM. Kiedy Ja, Ojciec wasz i Stwórca, chcę mówić z wami, czynię to – tak jak teraz mówię z tobą, dzieckiem moim, stworzonym z pragnienia bezgranicznej miłości, z pragnienia Ojca tęskniącego za przebywaniem z dziećmi swymi, pragnącego udzielać się im, tulić je w ramionach, podnosić ku sobie. Jestem Ojcem rozradowanym, gdy słyszę pierwsze, nieśmiałe, dziecinne próby rozmowy, Ojcem pragnącym osobiście nauczać, tłumaczyć i udzielać się tym, których kocham – lecz zawsze RAZEM JESTEŚMY. TRÓJCA ŚWIĘTA – to nieustająca, niewyobrażalna w swej mocy i intensywności energii Wymiana Miłości. Pragniemy ogarnąć nią każdy byt z Boga powstały – a innych nie ma…
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-07b.html

      • Leszek said

        V. z „Prawdziwego Ży6cia w Bogu” V. Ryden:
        – Vassulo, Ja jestem Jeden, jestem Jeden! Vassulo, jestem Bogiem, który dał wam Życie. Ustanowiłem Moje Słowo. Przyszedłem w Ciele na ziemię. Jestem Jeden. Najświętsza Trójca jest Jednością, Ja jestem Jeden! … Vassulo, Ja jestem tylko Jeden. Ja, Bóg, jestem tylko Jeden. Moje dzieci stworzyła Moja Ręka, dlaczego są rozproszone? Pragnę jedności. Chcę, by Moje dzieci się zjednoczyły. Ja jestem tylko jednym Bogiem i oni powinni zrozumieć, że Najświętsza Trójca jest cała Jednością! Duch Święty, Ojciec i Syn, Jezus Chrystus, wszyscy Trzej są Jednym. – Ja jestem Światłością, Ja jestem Jeden. (4.04.1987, z Zeszytu 10)
        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=10

      • WYZNANIE WIARY KATOLICKIEJ POD IMIENIEM ŚW. ATANAZEGO
        Quicumque vult salvus esse, ante omnia opus est ut teneat catholicam fidem.
        Ktokolwiek chce być zbawionym, przede wszystkim potrzeba, aby wyznawał Katolicką wiarę.
        Quam nisi quisque integram inviolatamque servaverit, absque dubio in aeternum peribit.
        Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki.
        Fides autem catholica haec est, ut unum Deum in Trinitate et Trinitatem in unitate veneremur.
        Wiara zaś Katolicka jest ta: abyśmy Boga jednego w Trójcy, a Trójcę w jedności czcili.
        całość:
        http://www.ultramontes.pl/Quicumque.htm

      • pio0 said

        Być dla innych

        Uczniowie zostali przez Jezusa posłani, aby szli i głosząc Ewangelię, pozyskiwali kolejnych uczniów. To polecenie rozciąga się także na każdego z nas. Jeśli doświadczyliśmy w naszym życiu miłości Chrystusa, to nie powinniśmy jej zatrzymywać wyłącznie dla siebie. Jesteśmy zaproszeni, aby się nią dzielić. Bóg, widząc naszą otwartość wobec innych, będzie nam udzielał wielu duchowych darów, tzw. charyzmatów. Zawsze jednak mają one służyć budowaniu wspólnoty Kościoła. Każda postawa egoistyczna stoi w sprzeczności z Ewangelią. Miłość Boga i bliźniego jest zaproszeniem do wyjścia.

        Modlitwa

        Jezu, Ty posyłasz uczniów, aby szli i głosili Ewangelię, będąc jej świadkami wobec ludzi. Uczyń moje serce otwartym, abym przyjął te dary, którymi mnie obdarzyłeś, i bym potrafił dzielić się nimi z innymi. Amen.

    • Anka said

      +
      Tomasz said:
      „Andrzej Duda będzie tym który odmieni oblicze „tej ziemi”.”

      Andrzej Duda będzie tym, przez którego Bóg odmieni oblicze tej ziemi. Uważajmy na słowa. Tak łatwo naruszyć pierwsze przykazanie. Bóg lubi precyzyjnie sformułowane intencje – wiem od rekolekcjonisty.

      • Leszek said

        Oczywiście, anno masz zupełna rację!
        Wystarczy przypomnieć sobie pamiętne słowa JPII w czasie jego pierwszej pielgrzymki do Polski w czerwcu 1979r. wypowiedziane na Pl. Zamkowym w Warszawie:
        „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!” (por. Ps 104,30!)

        • Anka said

          +
          „…pamiętne słowa JPII…”

          Czyli 2 czerwca minie 36 lat. Szmat czasu. A na dziewięć dni przed tą rocznicą dostaliśmy „próbkę” tego co Duch św. może, jak wieje kędy chce i jakie niesie ze sobą wielkie dzieła. Pamiętając słowa P. Jezusa: beze Mnie nic nie możecie uczynić (J 15,5) prośmy Go, żeby z nami pozostał i kontynuował co rozpoczął.
          Prośmy o głęboko wierzących, trzeżwo myślących ludzi w otoczeniu Prezydenta elekta, takich, którzy bez wahania skorygują każdy błąd. To bardzo ważne, bo błędy popełniane na tym stanowisku mogą być nieobliczalne w skutkach, nawet te małe.

      • Ale Bóg czyta w sercach i zna intencje wypowiadanych słów.
        Tomasz wystarczająco długo jest na blogu, aby można było poznać, iż zna przykazania i nie stawia człowieka przed Bogiem.

    • Dana said

      Tomasz to już galopuje ze swoją wyobraźnią.

      • Gossja said

        I bluźni przy okazji, przypisując boskie cechy jakiemuś człowiekowi.

        • Tomasz said

          Spokojnie. To był tylko skrót myślowy. Zmieni oblicze ziemi przez Ducha Świętego.

        • cox21 said

          To chyba jednak wy drogie panie trochę się zagalopowałyście. Tomasz może faktycznie nieprecyzyjnie wyraził swoje myśli, ale ja odrazu zrozumiałem o co mu chodzi.

  26. apostolat said

    Polskę da się zmienić

    Z prof. Janiną Milewską-Dudą i prof. Janem Dudą, rodzicami prezydenta elekta Andrzeja Dudy, rozmawia Karolina Goździewska

    Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/137875,polske-da-sie-zmienic.html

    Po wyborach wśród Polaków na nowo pojawiła się iskra nadziei na lepszą Polskę. Jak Państwo przyjęli
    wiadomość, że syn został prezydentem?

    Janina Milewska-Duda: – Z wielką pokorą. Kandydowanie Andrzeja uznaliśmy za wielkie wyróżnienie i misję, zawierzyliśmy wszystko Opatrzności. Nie prosiliśmy o zwycięstwo, ale by Pan Bóg dał najlepsze rozwiązanie. Wierzymy, że syn sobie poradzi, a wiara góry przenosi. Fakt, że u nas „bez Boga ani do proga”.

    Jan Duda: – Mam nadzieję, że powiew Ducha Świętego, jaki przeszedł nad Polską, będzie trwał dalej. Ufam, że doczekamy się uczciwej władzy. Ludzie nie godzą się na władzę cyniczną, która manipuluje ludźmi, a oni często nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że są manipulowani.

    Nowoczesne państwo to państwo, które wykorzystuje kapitał ludzki. Nas nie stać na to, by 30 proc. społeczeństwa uznać za „ciemnogród”, jak chcą niektórzy, tym bardziej że ten „ciemnogród” to to, co my cenimy najbardziej: przywiązanie do wartości, tradycji. Ktoś próbuje narzucić taką kalkę, że jak komuś się nie udało, to jest balastem. A ja bym chciał, by każdy człowiek był kapitałem dla dobra wspólnego. Trzeba w ludziach odkrywać talenty, to zadanie nowoczesnego państwa.

    Gdzie Państwo czekali na ogłoszenie wyników wyborów?

    Janina Milewska-Duda: – U córki Ani w domu w Michałowicach. Wnuki nie spały, krzyczały: „Andrzej Duda prezydentem”.

    A później był telefon do syna.

    – Syn dzwonił w nocy. W poniedziałek spotkaliśmy się na Wawelu, gdzie modliliśmy się przed krzyżem św. Jadwigi, przed relikwiami św. bp. Stanisława. Takie zawierzenie Andrzeja w cichej modlitwie. Potem spotkaliśmy się u niego w domu, złożył mi życzenia z okazji Dnia Matki, był pierwszy z dzieci. Przytuliliśmy się i pomilczeliśmy. Rozumiemy się bez słów, wiemy, że wszystkich nas to musi kosztować, a szczególnie jego i jego rodzinę. Bo my jesteśmy na drugim planie.

    Będzie rodzinne świętowanie?

    – Spotkamy się w wakacje z rodzeństwem, z którym jesteśmy bardzo zżyci, w 45. rocznicę naszego ślubu, i będzie to okazja do wspólnego świętowania.

    Państwo rozmawiali z synem, zanim podjął decyzję o kandydowaniu?

    -Andrzej przyszedł dzień wcześniej i nam powiedział, że otrzymał propozycję od pana prezesa. Przeżywaliśmy razem z nim, bo to trudna misja, ale skoro wybrany został z czterech kandydatów, uznaliśmy to za wyróżnienie i podjęliśmy gorącą modlitwę -codziennie dodatkowe Różańce za Ojczyznę.

    Rodzinny dom

    A wracając do początków, w jakiej rodzinie urodził się prezydent elekt?

    – Pobraliśmy się, będąc studentami. Mieliśmy po 21 lat. Ja byłam studentką Politechniki Łódzkiej, a mąż Akademii Górniczo-Hutniczej. Przez rok byliśmy małżeństwem na odległość, później przyjechałam do Krakowa i tu urodził się Andrzej w 1972 r., na świętego Andrzeja Bobolę.

    W ten sposób patron Polski stał się patronem syna?

    – Mój brat też miał na imię Andrzej. Nasz ojciec był warszawiakiem, opowiadał, jak przed wojną zostały sprowadzone relikwie św. Andrzeja Boboli do stolicy. Święty Andrzej był wielkim patriotą, kaznodzieją, który niósł Jezusa ludziom i zginął jako męczennik. Jest mi bliski. Andrzejowi też. Kilkakrotnie syn zawiózł mnie do sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Warszawie, gdzie modliliśmy się przed jego relikwiami. Zawsze powierzałam mu swojego syna, by prowadził go właściwymi ścieżkami.

    Czy mają Państwo jeszcze inne dzieci?

    – Mamy troje dzieci, w odstępach co osiem lat. Między najmłodszą Dominiką i Andrzejem jest prawie 16 lat różnicy, ale za to Dominika miała doskonały kontakt z córką Andrzeja. Dominika i Kinga wzrastały razem. Zawsze żyliśmy blisko.

    Teraz będzie trudniej?

    – Stracimy niedzielne obiady, jak Andrzej będzie w Warszawie. Gdy dzieci dorosły, kupiliśmy duży stół, gdzie na co dzień stoi 12 krzeseł. Maleństwo od córki Ani, 12. członek rodziny, ma dopiero trzy tygodnie, zasiadamy więc przy stole w 11 osób. I tak jest zawsze w niedzielę.

    Jak wychowywali Państwo swoje dzieci?

    – Na początku przez 10 lat mieszkaliśmy w hotelu asystenckim. Ciaśniutko było bardzo, jak rozłożyliśmy nasze spania, praktycznie prawie nie było już miejsca, by swobodnie przechodzić. Skromnie się wtedy żyło, ale było dużo miłości. Zawsze poświęcaliśmy dzieciom dużo uwagi, obserwowaliśmy je, rozmawialiśmy z nimi. Gdy urodziła się Ania, nie chcieliśmy, by Andrzej poczuł się odrzucony, więc przeszedł pod skrzydła ojca. Dla mnie to było ważne, bo uważałam, że mężczyzna wychowa mężczyznę po męsku. Nie chciałam, by syn był maminsynkiem.

    A jak Panu udało się w synu odkrywać talenty, które doprowadziły go do tego miejsca, w którym jest dziś?

    Jan Duda: -Dla mnie dziecko to radość, a wychowanie to pasja. Dużo zajmowałem się synem, bo miałem luźniejszy czas pracy niż żona. To był piękny okres, gdy z wózkiem godzinami jeździłem po Lasku Wolskim i myślałem o swoich problemach, wówczas pisałem doktorat. Gdy syn był większy, jeździłem z nim na rowerze. Siedział z przodu na krzesełku i rozmawialiśmy. Pytał o wiele rzeczy. Z Andrzejem w ogóle od najmłodszych lat się rozmawiało. W szkole miał pasję poznawania świata własnymi metodami, głównie przez książki. Jego ulubioną lekturą był „Dzikowy skarb” Karola Bunscha, Sienkiewicz, stamtąd czerpał wzorce bohaterów.

    Miał Pan wspólne pasje z synem?

    – Graliśmy razem w piłkę. Pamiętam, jak miał 6 lat, zaczął się nudzić na spacerze. Wymyśliłem wówczas, że będzie kierownikiem przeszkód. Dziecko trzeba aktywizować i dawać zadania.

    Zawsze miałem zasadę: ile razy dziecko przyszło, przerywam robotę i poświęcam mu czas. Okazuje się, że jest to bardzo łatwe, daje bliskość. Czasami mnie pytają, czy syn miał okres buntu. Jak się z dzieckiem rozmawia, to ono widzi, że nie jest zabawką dla rodziców. A gdy jest traktowane podmiotowo, nie ma powodu do buntu. Starałem się pokazywać konsekwencje działania, uczyłem odpowiedzialności.

    Ewangelia fundamentem życia

    Jak wyglądał Państwa dzień, była wspólna modlitwa?

    Janina Milewska-Duda: – Rano zwykle wszystko działo się szybko. Prosiłam dzieci, by jak wstaną, chociaż się przeżegnały. To ważne, by dzień zaczynać myślą skierowaną ku Panu Bogu. Wieczorem była zawsze wspólna modlitwa. Klękaliśmy wokół tapczanu, nieraz ta modlitwa trwała godzinę. Dzieci się wówczas otwierały i mówiły o swoich problemach.

    Pamiętam pewną sytuację w Sączu, dokąd jeździliśmy na spotkania z licznym rodzeństwem męża, które przyjeżdżało całymi rodzinami. Było nas tam z 20 osób, w tym dużo dzieci. Kiedyś uklękliśmy rano do modlitwy, a w tym czasie weszła pani listonosz. Zatrzymała się w drzwiach, zdziwiona widokiem – cały przedpokój wypełniony był klęczącymi osobami. – Umarł ktoś? – spytała. – Nie, my mówimy pacierz.

    Jan Duda: – U mnie w domu była zawsze wieczorna wspólna modlitwa: 10 Przykazań, „Pod Twoją obronę”, „Wierzę w Boga”. W naszej rodzinie w październiku zawsze odmawiamy Różaniec, w maju Litanię Loretańską, w czerwcu Litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Mają Państwo swoje ulubione sanktuarium?

    – Gdy przeżywamy szczególnie ważne chwile w życiu, jedziemy do Częstochowy. Teraz też byliśmy na Jasnej Górze 2 maja z żoną.

    Jakie tradycje są w rodzinie Dudów?

    Janina Milewska-Duda: -W Wigilię jemy ze wspólnej miski. Taki zwyczaj sami wprowadziliśmy, nasze dzieci to bardzo lubią, a połówki naszych dzieci przyznały, że taka Wigilia jest najwspanialsza. Stawiamy na naszym dużym stole jeden talerz i nakładamy kolejne dania. Przed rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej i śniadania wielkanocnego na balkonie zapalamy świeczki dla naszych bliskich zmarłych i modlimy się za nich. Zwykle idziemy na Rezurekcję do kościoła św. Idziego, odkąd Andrzej został harcerzem, miał tam czuwania przy grobie Pana Jezusa. Był ministrantem, a później lektorem.

    Ktoś zachęcał syna, by został ministrantem?

    Jan Duda: -Ja się wychowałem w Starym Sączu, 12 lat byłem ministrantem – od 6. do 18. roku życia – u św. Kingi. Wychowanie w cieniu gotyckiego kościoła zostawia swój ślad. Ministrantura obok harcerstwa to ważna szkoła. Trzeba wykazywać się odpowiednią postawą, wstawać na Roraty na godz. 6.00 rano. Dzieciom tłumaczę, że przez trud dochodzi się do radości, to, co jest łatwe do zdobycia, nie daje satysfakcji.

    Mieli Państwo i mają świetne relacje z dziećmi. Co było fundamentem, który scalał?

    Janina Milewska-Duda: – Przede wszystkim wychowanie religijne, wpajanie podstawowych zasad. Co tu dużo mówić, Dekalog nam pomaga żyć. Ewangelia to jest przewodnik dla życia, więc wychowanie religijne było i jest podstawą. Gdy dzieci były małe, po Pierwszej Komunii Świętej przestrzegaliśmy, by odprawiły pierwsze piątki miesiąca, chodziły do kościoła. Teraz nie wyobrażają sobie, by opuścić niedzielną Mszę Świętą.

    Jak Państwo spędzali wakacje?

    – Gdy Andrzej był mały, bardzo dużo wędrowaliśmy po górach. Mąż zrobił sam parciane krzesełko, by nosić syna, bo w Polsce wówczas takich rzeczy nie było. Chodziliśmy po całym Beskidzie, Prehyba to była nasza doroczna przystań. Dlatego syn tak kocha wędrówki, do dziś spotyka się z kolegami, z którymi chodził po górach.

    Dzieci bardzo lubiły jeździć na wakacje do Starego Sącza do rodziny męża, tam był dziadziuś, którego Andrzej kochał, bardzo mądry i szlachetny człowiek. Emanowało z niego piękno i dobro. Zresztą my jesteśmy bardzo rodzinni, trzymamy się razem, jak ktoś ma problem, pomagamy sobie. I to zarówno z mojej, jak i męża strony. Andrzej rósł w takiej atmosferze i swój dom też tak buduje.

    Słyszałam, że zabierała Pani Profesor syna na wykłady.

    – Tak, jeśli był chory i miał zalecenie, by nie szedł do przedszkola. Nie mogłam opuszczać wykładów, więc zabierałam go ze sobą. Na wykładzie zawsze mówił do mnie „proszę pani”. Siedział bardzo grzecznie, dostawał pisak i rysował to, co ja rysowałam na tablicy. Gdy na koniec wykładu pytałam, czy są pytania, Andrzejek się zgłaszał i pytał o jakiś problem.

    Wcześniej nauczył się pisać, czytać?

    – Szedł normalnie. Znajoma, która miała dziewczynkę, chciała, byśmy posłali nasze dzieci wcześniej do szkoły, ale ja nie miałam ochoty skracać dzieciństwa Andrzejowi. Sama byłam zadowolona, że mama posłała mnie do szkoły w wieku 6 lat, ale żadnemu mojemu dziecku nie skróciłam tego czasu.

    A dziś podpisałaby się Pani pod obowiązkiem szkolnym dla 6-latków?

    – Popieram rodziców, którzy domagają się tego, by to oni decydowali o wieku dziecka, w którym gotowe jest podjąć obowiązek szkolny. Rodzic najlepiej zna swoje dziecko, czuje i wie, czy już dojrzało do szkoły.

    Wspólnota historii

    Skąd u syna pasja do historii?

    – Mąż dużo opowiadał dzieciom, a miał olbrzymią wiedzę z historii. Andrzej był wspaniałym słuchaczem, dopytywał, dyskutował. I rzeczywiście bardzo polubił historię, czytał dużo książek historycznych. Gdy miał 12 lat, mąż zabrał go na wycieczkę do Warszawy, ale to Andrzej oprowadzał go po stolicy, choć był tam pierwszy raz. Jan był zszokowany, że znał wszystkie miejsca związane z Powstaniem Warszawskim, wiedział, gdzie kto zginął, gdzie były walki.

    A ojciec Pani Profesor też dzielił się historią z wnukami?

    – Nie, zmarł, gdy Andrzej się urodził, ale syn znał te dziadziusiowe historie ode mnie. Mój ojciec był oficerem Józefa Piłsudskiego. Zawsze opowiadałam dzieciom o Święcie Niepodległości, 11 listopada ubierałam je szczególnie starannie. W szkole dzieci pytały Anię: „Dlaczego jesteś tak elegancko ubrana?”. A córka mówiła: „Bo dziś święto”.

    A gdzie syn uczył się patriotyzmu?

    – W 1981 r., gdy miał 9 lat, uczestniczył z ojcem w Mszach Świętych za Ojczyznę na Wawelu, mimo że ZOMO wszystko obstawiało. Jan brał go na ramiona. Andrzej bardzo przeżywał te Msze Święte. Podczas jednej z nich, gdy płynęły mu łzy, podszedł do niego jakiś pan i powiedział: „Nie płacz, mały, my zwyciężymy”.

    Jan Duda: – Uważam, że człowiek powinien być stale gotowy do służby publicznej, jak ma coś do zaoferowania lub powiedzenia, to powinien mówić, działać. Społecznie angażowałem się od zawsze. To wyniosłem z domu, że pracuje się, ale jak trzeba, to służy się Ojczyźnie. U nas w domu były tradycje patriotyczne, Jasi tata był żołnierzem, stryj był partyzantem w AK – został schwytany i zakatowany w Tarnowie. Żyliśmy tym etosem, że byli ludzie, którzy oddali życie, byśmy mogli mieszkać spokojnie. To jest pewne zobowiązanie wobec historii.

    Uczy się dzieci odpowiedzialności także za wspólnotę. Andrzej te wzorce znalazł w domu i w książkach, a pogłębił w harcerstwie. Jego drużyna „Piorun” dawała szkołę patriotycznego wychowania. Druhom, którzy go prowadzili, jeszcze niedawno dziękowałem. Serwowali harcerzom twardą szkołę. Jak żona przyjechała na obóz, to rozpłakała się, bo dzieci spały prawie w błocie. Były deszczowe dni, ale dzieci były radosne.

    Syn miał jakieś inne pasje, zainteresowania?

    Janina Milewska-Duda: – Andrzej grał na gitarze. Sam się nauczył, poprzestawiał tylko struny jako leworęczny. Dużo w domu śpiewaliśmy. Jak kupiliśmy malucha, który traktowaliśmy jako drugi pokój, dużo śpiewaliśmy także w samochodzie.

    Wszyscy?

    – Tak, tylko dochodziły kolejne głosy, gdy rodziły się córki. Nad morze jechaliśmy i całą drogę śpiewaliśmy.

    Wspaniałe Radio Maryja

    Gdyby Państwo mieli coś zmienić w życiu, to co by to było?

    – Nic bym nie zmieniła, absolutnie nic. I nie usunęłabym żadnych życiowych cierni, te, które miałam, dały mi dużo siły. Różne były problemy i dziękowaliśmy za nie Panu Bogu, żadnych trudów się nie boimy, bo wszystkie bóle przechodzimy, dziękując Bogu, bo one budują. Zawsze to powtarzamy dzieciom. Córka Ania jest też bardzo dzielna, zdążyła zrobić doktorat, ma czworo dzieci.

    Słuchają Państwo Radia Maryja?

    – Od 1992 r., kiedy pojawiło się w naszym domu trzecie dziecko, wówczas zaczęliśmy słuchać Radia Maryja i słuchamy w domu do dziś. To wspaniałe Radio.

    A „Nasz Dziennik”?

    – Kupuję codziennie od pierwszego numeru.

    Tuż po wyborach Lech Wałęsa zapowiedział, że Andrzej Duda będzie rządzić na tyle, na ile mu pozwolimy. To pokazuje stosunek do zmian pewnych środowisk.

    – Nie komentuję słów tych naszych niegdyś „wielkich”. Dla nas pojawienie się „Solidarności” to była iskra wielkiej nadziei. Do dziś należymy do związku, ale jesteśmy bardzo zawiedzeni panem Wałęsą.

    Czyli w 1980 r. zapisali się Państwo do „Solidarności”?

    – Od razu.

    Nie bali się Państwo szykan?

    – Absolutnie. Mąż uczestniczył w strajku na AGH, a ja zostałam z dziećmi w domu – Ania była wtedy malutka. Traktowałam „Solidarność” jako ruch wielkiego społecznego przebudzenia, i do dziś „Solidarność” została wielką nadzieją. Tę iskrę wzniecił Jan Paweł II.

    Teraz na nowo ta iskra nadziei pojawiła się wśród wyborców syna.

    Jan Duda: – Dla mnie to ożywczy prąd modlitwy naszego Narodu. Cały czas mówiliśmy: niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi.

    Zauważalnym zjawiskiem jest poparcie Państwa syna przez młodych ludzi.

    – To jest zjawisko, które bardzo mnie cieszy. Wśród młodych ludzi jest wzrost zainteresowania wartościami. Widocznie mają przesyt ideologią „róbta, co chceta”, libertynizmem. Trzeba pilnować wartości, opierajmy się na wierze, szukajmy fundamentów, które są sprawdzone. Przede wszystkim dramatem wśród młodych jest brak pracy. To się musi zmienić. Pogląd, że gospodarkę da się oprzeć na usługach, to złudzenie. Maszynką do robienia pieniędzy są fabryki i wytwórczość. Mamy szansę uzyskać wysoki poziom rozwoju i są na to pieniądze – jest plan Junckera, syn o tym wspomina.

    Liczę, że synowi uda się odbudować autorytet klasy politycznej, trzeba budować etos polityka, bo to są ludzie, którzy zarządzają naszą przyszłością.

    Janina Milewska-Duda: – Naród obudził się do modlitwy, to wielka krucjata narodowa. Widzę, że wielu naszych znajomych modli się, aby w Ojczyźnie zmieniło się. Jest dużo nadziei w ludziach, że Pan Bóg może odmienić ten trudny czas. Wiara to nasze światło, które nas prowadzi, jesteśmy mocni naszą wiarą. Cieszę się, że mój syn będzie prezydentem, kiedy przyjedzie do nas Ojciec Święty na Światowe Dni Młodzieży.

    Dziękuję za rozmowę.

    http://wp.naszdziennik.pl

    http://gazetawarszawska.com/politics/1554-janina-milewska-duda-po-wyborach-na-nowo-pojawila-sie-iskra-nadziei-na-lepsza-polske

    • szach42 said

      piękne świadectwo życia katolickiej i polsiej rodziny. Podobne mogło by złożyć wiele katolickich rodzin . Tacy są Polacy . Ci wyśmiewani przez tych, którzy w głębi serca nam zazdroszczą. Da Bóg, że zwyciężymy i odmienimy oblicze polskiej ziemi.

  27. Dana said

    P.J. Napisz to dla dusz wielu, które nieraz się martwią, że nie mają rzeczy materialnych, aby przez nie czynić miłosierdzie. Jednak o wiele większą zasługę ma miłosierdzie ducha, na które nie potrzeba mieć ani pozwolenia, ani spichlerza, jest ono przystępne dla wszelkiej duszy (Dz. 1317).

    Miłosierny Panie, słowami świętej Faustyny i wraz z nią proszę, abyś moje życie przemieniał w miłosierdzie. „Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie; niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich. Dopomóż mi, Panie, aby oczy moje były miłosierne, bym nigdy nie podejrzewała i nie sądziła według zewnętrznych pozorów, ale upatrywała to, co piękne w duszach bliźnich, i przychodziła im z pomocą. Dopomóż mi, Panie, aby słuch mój był miłosierny, bym skłaniała się do potrzeb bliźnich, by uszy moje nie były obojętne na bóle i jęki bliźnich. Dopomóż mi, Panie, aby język mój był miłosierny, bym nigdy nie mówiła ujemnie o bliźnich, ale dla każdego miała słowo pociechy i przebaczenia. Dopomóż mi, Panie, aby ręce moje były miłosierne i pełne dobrych uczynków, bym tylko umiała czynić dobrze bliźniemu, a na siebie przyjmować cięższe, mozolniejsze prace. Dopomóż mi, Panie, aby nogi moje były miłosierne, bym zawsze śpieszyła z pomocą bliźnim, opanowując swoje własne znużenie i zmęczenie. Prawdziwe moje odpocznienie jest w usłużności bliźnim. Dopomóż mi, Panie, aby serce moje było miłosierne, bym czuła ze wszystkimi cierpieniami bliźnich. Nikomu nie odmówię serca swego. Obcować będę szczerze nawet z tymi, o których wiem, że nadużywać będą dobroci mojej, a sama zamknę się w najmiłosierniejszym Sercu Jezusa. O własnych cierpieniach będę milczeć. Niech odpocznie miłosierdzie Twoje we mnie, o Panie mój. Jezu mój, przemień mnie w siebie, bo Ty wszystko możesz” (Dz. 163).

  28. Andrzej C said


    http://demotywatory.pl/poczekalnia/page/2

  29. Andrzej C said

    Mija rocznica śmierci (28 maja 1981) Męża Opatrznościowego i Wielkiego Polaka


    http://demotywatory.pl/4508200/Polakow-nie-zdobywa-sie-grozba-tylko-sercem-Prymas-Stefan-Wyszynski

    Człowieka niepokornego także po śmierci… stąd może przedłużający się proces beatyfikacyjny….

  30. Anna: „Bliska osoba miała parę miesięcy wcześniej sen, w którym jej zmarły ojciec mówił jej, że już długo nie pożyje. Dowiedziawszy się o tym śnie sama zaczęłam się bać, że skąd, jak, czemu takie dziwne sny się śnią, bałam się o tą osobę.”

    http://pompejanska.rosemaria.pl/2015/05/anna-zdrowie-praca/

  31. Lewacy koncertowali w narodowym sanktuarium Argentyny. Domagali się „sprawiedliwości społecznej”
    Źródło: katholisches.info
    Read more: http://www.pch24.pl/lewacy-koncertowali-w-narodowym-sanktuarium-argentyny–domagali-sie–sprawiedliwosci-spolecznej-,36058,i.html#ixzz3bihIvjCl

  32. apostolat said

    Nabożeństwo Trzech „Zdrowaś Maryjo”

    Matka Boża obiecała Św.Gertrudzie i Św.Mechtyldzie, że ustrzeże od grzechu śmiertelnego w danym dniu każdego, kto odmówi tę modlitwę w danym dniu rano i wieczorem.

    „Dziękujemy Ci, Trójco Przenajświętsza, za potęgę udzieloną Najświętszej Maryi Pannie. Zdrowaś Maryjo…

    Dziękujemy Ci, Trójco Przenajświętsza, za mądrość udzieloną Najświętszej Maryi Pannie. Zdrowaś Maryjo…

    Dziękujemy Ci, Trójco Przenajświętsza, za słodycz i miłosierdzie udzielone Najświętszej Maryi Pannie. Zdrowaś Maryjo…”

    Przez odmawianie codziennie, rano i wieczór, trzech „Zdrowaś Maryjo” ku czci wielkich przywilejów Matki Bożej, to jest Jej Potęgi, Mądrości i Miłosierdzia, uzyskuje się nie tylko łaskę wytrwania w dobrym aż do końca, to jest łaskę dobrej śmierci, ale także łaskę zachowania czystości i nabycia cnót oraz łask, jakich dla siebie potrzebujemy. Liczne łaski nawrócenia, odzyskania zdrowia i inne, otrzymane zostały przez odmawianie trzech „Zdrowaś Maryjo”.

    Jeżeli więc pragniemy przyczynić się do jeszcze większej czci tej najlepszej Matki – jeżeli pragniemy spełnić Jej życzenie – jeżeli chcemy uzyskać bezcenną łaskę wytrwania w dobrym aż do końca i dobrej śmierci – jeżeli na koniec pragniemy nabyć inne potrzebne nam cnoty i łaski: odzyskać zdrowie, uprosić grzesznikom nawrócenie, pomoc Bożą w każdej potrzebie, ratunek w niebezpieczeństwie – odmawiajmy codziennie polecone przez Bogarodzicę trzy „Zdrowaś Maryjo”, a Matka Boża Potęgą swoją zachowa nas od złego, Mądrością swoją napełni nas i nauczy żyć cnotliwie, a przez swe Miłosierdzie uprosi nam odpuszczenie win naszych i wyjedna zbawienie oraz szczęśliwą wieczność.

    http://nawracajciesie.xaa.pl/czytelnia/nabozenstwa-do-matki-bozej.html

  33. Inka said

    Następny spryciarz wciska łapki w politykę. Ryszard Petru – kumpel Balcerowicza, wróg polskiej złotówki (woli euro),
    .Nikt nigdy nie robił mu takiej promocji w mediach.
    Balcerowicz z Petru !!! wystartowali nagle z nowym pomysłem i od razu mają 10 procent na start.!!!!!!!!!!!!
    >>>>> czyli ciąg dalszy dla POpaprańców, zaraz się tam przebazują,
    Rafał Brzoska, którego promują – to ten od InPost – niesławnego operatora pocztowego, który wzbogacił się na zamówieniu publicznym od państwa, a który korespondencję sądową zostawia w kiosku, Platforma toni, to sobie wykombinowali, żeby głupi naród na nich głosował.

  34. Leszek said

    …Módlcie się, drogie dzieci, żeby mnie (pasterze Kościoła) przyjęli, żeby przyjęli moje orędzia i żeby żyli moimi orędziami, żeby byli nośnikami moich orędzi w tym zmęczonym świecie…
    Te/podobne słowa Maryja też mówiła w Orędziach do swych umiłowanych synów, Kapłanów:

    1…Wyjątkowym, szczególnym darem Mojego Niepokalanego Serca jest również książka zawierająca Moje orędzia. W niej jest już ukazane to, co powinniście wiedzieć.
    Czytajcie ją, Moi umiłowani synowie, rozważajcie i żyjcie nią! Nie miejcie wątpliwości: to Ja mówię do was. Przez te słowa staję się obecna i ujawniam się. Dopiero w przyszłości zrozumiecie wartość Mojego macierzyńskiego orędzia… (284, 28.01.1984)

    2. …Przez ostatnie lata pouczałam was Moimi orędziami jak Mama. One są słowami Mądrości, zesłanymi przez Moje Niepokalane Serce, aby was uformować zgodnie z Moim planem. Moje orędzia wyznaczają drogę prostą, świetlistą. Wskazałam ją wam i powinniście każdego dnia nią podążać, aby żyć dokonanym aktem poświęcenia Mi siebie i aby wzrastała wasza miłość i życie ze Mną. Idźcie tą drogą, abyście byli coraz bardziej dojrzali i przygotowani do wykonania zadania, jakie wam wyznaczyłam.
    Rozważajcie Moje orędzia. Żyjcie nimi. Jeśli będziecie żyć tym, co wam wskazałam, i jeśli pójdziecie drogą wyznaczoną wam przeze Mnie, będziecie kroczyć bezpiecznie drogą poświęcenia Mi siebie, którego dokonaliście, i zrealizujecie wielki plan tryumfu Mojego Niepokalanego Serca. W przeciwnym razie powstrzymają was wątpliwości, zniechęcenie, trudności i napotykany opór. Zatrzymacie się i nie będziecie już zdolni do wykonania tego, co dla was przygotowałam, a co jest dziś tak potrzebne dla zbawienia świata i odnowy Kościoła, którego jestem Mamą… (297, 9.11.1984)

    3. …Wielki ból ogarnia Moje Niepokalane Serce, kiedy stwierdzam, że Moje wezwania nie są słuchane, a nawet często otwarcie odrzucane i zwalczane. Czynią to nawet ci, którzy mają obowiązek przyjąć je jako pierwsi. Dlatego objawiam się dziś jedynie małym, ubogim, prostym – wszystkim Moim dzieciom, które potrafią Mnie jeszcze słuchać i iść za Mną… (301, 31.12.1984)

  35. Litania dziękczynna Najświętszemu Duchowi Miłości
    „Umiłowaną przez Boga szczególnie jest każda dusza, która tę litanię w Duchu Miłości i pokory odmawiać będzie” powiedział Jezus. „Ja te dusze będę szczególnie Błogosławił, gdyż ta litania jest wynagradzającą za bluźnierstwa przeciw Duchowi Świętemu.”
    Jeśli w miesiącu zdarzy się piąta niedziela – odmów tę litanię w intencji pełnego Zjednoczenia z Chrystusem, w Przenajświętszym Jego Duchu Miłości.
    Pan Jezus tę modlitwę nazwał Perłą Doskonałości.
    http://www.laudate.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5883

  36. Słavko said

    Szczęść Boże,
    Jedni niemieccy kardynałowie podróżują do Rzymu aby wprowadzać „nowe” zasady, drudzy jak np. kardynał Muller pielgrzymuje do Piekar Śląskich, uczy się polskiego i głosi po polsku kazanie. Wczoraj, jak co roku w ostatnią niedzielę maja odbyła się pielgrzymka dodatkowo w 90 rocznicę Archidiecezji Katowickiej. Byłem u Piekarskiej Pani jak zawsze na rowerze. . Szczegóły w linkach:
    http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3881713,pielgrzymka-mezczyzn-do-piekar-slaskich-2015-wideo-zdjecia,id,t.html
    http://www.tvs.pl/informacje/pielgrzymka-mezczyzn-do-piekar-slaskich-2015-zdjecia-wideo-modlilo-sie-100-tysiecy-pielgrzymow

    Dziękujemy Ci Panie za cudowną pogodę wczoraj !!!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: