Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Zagadka Karola Wojtyły cz.4

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 grudnia 2016


Co  sanktuarium  leżące w  Bośni   i  Hercegowinie mogło  mieć  wspólnego z rzekomym  cudem  z Krakowa,  powiązanym  w jakiś  sposób  z papieżem  Janem Pawłem II?

uzdrowicielByłem zatem wdzięczny znajomemu  księdzu,  że  chciał  mnie  zabrać  na  objawienie   do  Marii,   jednak   podróż   do  Medziugorja  w towarzystwie  duchownego  łączyła  się  dla  mnie  ze  sporym  wysiłkiem, bo nie sposób wtedy rozmawiać otwarcie.  W trakcie  podróży  mój  towarzysz  z rzymskiej  parafii  przygotowywał  się  wewnątrz  nie  na spotkanie  z Mariją  Pavlović -Lunetti,  często  się  modląc.  Był  bardzo  przejęty  myślą, że oto będzie obecny w czasie objawienia  Matki  Boskiej.  Świadomość,  że  będzie się modlił w tym są mym pomieszczeniu, w którym ukaże się, a nawet przemówi  nieogarniona istota,  Maryja,  wprawiał  go  w nastrój  głębokiego  uduchowienia  i radosnego  oczekiwania.
Za każdym  razem,  teraz  kiedy  zjeżdżam  ze wzgórz do miasteczka, nie potrafię  powstrzymać  się  od  pytania,  czy  naprawdę   ten   ogromny   religijny   przemysł  pod nazwą  Medziugorje  opiera  się  tylko na  uporczywie   podtrzymywanym   kłamstwie. Przecież gdyby nie szóstka „Widzących”   dzieci,   Medziugorje   byłoby   zwyczajną,  ubogą  wioseczką  usytuowaną  dosyć   pechowo   w  spornej   strefie   pomiędzy Chorwacją  a Bośnią  i Hercegowiną.  Tymczasem   Vicka   Ivanković,    Ivan Dragićević,   Marija   Pavlović -Lunetti,   Jakov Čolo, Ivanka Ivankowić -Elez  i Mirjana Dragićević -Soldo,  dzięki  swoim  niezliczonym   wizjom,   przyczynili   się   do  powstania  w tym  miejscu  gigantycznego  centrum  kultu  religijnego.  Władze  bośniackie  szacują,   że   każdego   roku   przyjeżdża   tu  od  półtora   do  dwóch   milionów   pielgrzymów.  Wyrosły  więc  w Medziugorju  setki  sklepików  z pamiątkami,  dziesiątki  restauracji,  barów  i hoteli.  W miejscu,  gdzie  poza kościołem  parafialnym  były  tylko  ruiny,  powstał   nowoczesny   ośrodek   turystyczny  obracający   milionami   euro.   Medziugorje  stało  się  znaczącym  czynnikiem  gospodarczym.   Przechodząc   obok   tysięcy   figurek  Matki  Boskiej,  stoisk  z napojami  i postmodernistycznych  luksusowych  kawiarni,  zadaję   sobie   pytanie,   czy   to   wszystko   naprawdę  ma  coś  wspólnego  z  faktem,  że  Maryja  upodobała  sobie  właśnie  to  miejsce, by ukazywać się tu raz za razem?
Willa Marii Pavlović-Lunetti  znajduje  się  przy wyjeździe  z Medziugorja,  a jej okna   wychodzą   na  wzgórze,   na  którym  w roku 1981 ukazała się jej Matka Boska.  Za  wielką   metalową   bramą   zaopatrzoną  w kamerę  rozciąga  się  ogromny  parking, na  którym   bez   trudu   pomieściłoby   się  mnóstwo   autokarów,   jednak   zazwyczaj  parkują   tu   samochody   gości.   Po  lewej  stronie  widać  kaplicę,  w której  Marija  doznaje   kolejnego   objawienia.   Z  prawej  strony  stoi  imponująca  rozmiarami  willa,  wzniesiona z typowych  dla  tego  regionu  kamieni.  Marija  jest  bardzo  gościnna,  razem   z  pomocnicami   przygotowuje   dla  uczestników   objawień   przekąski,   ciasta,  colę  czy  soki.  Jest  pogodną,  szczupłą  blondynką   średniego   wzrostu.   W  ogrodzie  przed domem  bawi  się  czwórka  jej dzieci. Przybyłych gości wita też jej mąż,  z  którym   mieszka   w  Moncy   we   Włoszech. Przyglądałem się jej, jak krząta się  w  kuchni,  jak  co  rusz  zanosi  gościom  do pokoju  kolejne  tace  z przekąskami.  Ma  taką  szczerą  i otwartą  twarz.
Czy  ta  kobieta  była by  w  stanie  od  1981  roku  odgrywać  przed całym  światem  komedię,  która  ściągałaby  co  roku  na kosztowną  pielgrzymkę  do Medziugorja  miliony  wiernych?  Może  tylko  jej  się  zdawało, że  słyszy  Matkę  Bożą,  albo  wmówiła  sobie te  objawienia,  może  był  to  rodzaj  autosugestii?  Znam  wiele  osób  twierdzących,  że  problem   Medziugorja   polega   wyłącznie  na  tym,   że   „Widzący”   są   nad wrażliwi  i przez  trzydzieści  lat  wmawiają  sobie  kolejne   objawienia.   Jednak   czy   sześć   osób  może  jednocześnie  ulec  tej  samej  autosugestii?  Czy  tylko  udają  ekstazę,  czy  może  naprawdę   ukazuje   im   się   Matka   Boska?
W  postawie   Marii   nie   dostrzegłem   ani  krzty  przebiegłości  czy  zakłamania.  Wydała  mi  się  całkowicie  szczera.  Siedzieliśmy  w tym  odrobinę  mrocznym  pokoju,  jedliśmy ciasto, aż nadszedł czas. Kaplica była  wyposażona  w  mnóstwo   urządzeń   technicznych,  za konsolą  siedział  moderator  radiowy,  mała  grupka  grała  na gitarach,  objawienie  miało  być  rejestrowane  przez  Radio  Maria,  które  transmitowało  orędzia  na cały  świat.   Rozgłośnia   powstała   w  1983   roku  w  Arcel lasco   d’Erba   nie opodal   Como  i dziś  ze  słuchaczami  w liczbie  1,6  miliona (dane  z roku  2009)  należy  do jednych  z najpopularniejszych  radiostacji  we  Włoszech.   Jednak   wewnątrz   Kościoła   opinie  na  temat   tego   skrajnie   konserwatywnego  radia  są  dosyć  podzielone.
Wszyscy  zebrani  w  kaplicy  uklękli  do modlitwy.  W tym  czasie  moderator  informował  wiernych,  że  słuchają  transmisji  na  żywo   z  domu,   gdzie   Marija   Pavlović –Lunetti  czeka  właśnie  na objawienie  Matki  Boskiej.  Tym,  co  zdumiewa  w  owych  objawieniach  w Medziugorju,  jest  fakt,  że
Maryja    ukazuje    się    zawsze    nie    tylko  w określonym  dniu,  ale  i o określonej  porze.  Uroczysta  godzina wybiła  o 17.00,  Marija   stanęła   przed  ołtarzem   i  popatrzyła  w lewą  stronę.  Modliła  się  i głośno  śpiewała.  W pewnym  momencie  któryś  z księży  dał  znak  i zapadła  cisza.  Marija  rozejrzała
się   dookoła   niepewnym   wzrokiem,   popatrzyła  w głąb  pomieszczenia,  a potem  coś  się  z nią  stało.  Patrzyła  dokładnie  w jedno  miejsce  w kaplicy,  w którym  nie  było  widać  absolutnie  nic,  jej  twarz  rozjaśniła  się,  wyrażając  jakąś  niezmierną  radość.  Znałem  fascynujące  studium  tego  fenomenu  opracowane   na  fakultecie   medycznym   w  Montpellier w roku 1984. W dniu, w którym cała  szóstka  „Widzących”  miała  mieć  kolejne  objawienie,  badacze  zebrali  ich  w jednym  pomieszczeniu.  W ten   sposób   dowiedziono,  że  stało  się  coś  niesamowitego,  wszyscy  „Widzący”   patrzyli   bowiem   na  ten   sam  punkt  w pomieszczeniu,  jak  gdyby  coś  tam  widzieli.  Czy  zatem  w tej  chwili  Marija  widziała   w  kaplicy   coś   nadprzyrodzonego?
A może tylko tak jej się wydawało? Czy byłem  świadkiem  cudu,  czy  znajdowałem  się
w pomieszczeniu,  w którym  w tym  samym  czasie   przebywała   Matka   Boża,   która  wszak  większość  swojego  ziemskiego  życia   spędziła   w  Nazarecie?   Może   jednak  Marija   Pavlović   odgrywała   tylko   jakiś  spektakl?  Tego  nie  wiem.
Dziesięć  minut  później  było  po wszystkim.   Marija   przeżegnała   się   i  dosłownie  pognała   do  pomieszczenia   obok,   gdzie  słowo  po słowie  spisała  wszystko,  co  jakoby  przekazała  jej  Matka  Boska.  Wróciła  potem  z karteczką  w ręku  i obwieściła  to  z dumą,  akcentując  każde  słowo.  Przesłanie  dotyczyło  przede  wszystkim  tego,  by nie ustawać w modlitwie.
Po objawieniu  w kaplicy  Marija  pośpieszyła   do  kościoła   w  Medziugorju,  na Mszę Świętą, gdzie zebrały się już tłumy   wiernych,   którym   powtarzała   treść  nowego  orędzia.  Udało  mi  się  porozmawiać z nią przez moment.

– Czy mogę cię o coś  zapytać?

– Oczywiście.

– Czy  wiesz  coś   na  temat   cudu   Bożego   miłosierdzia,  jaki   miał   miejsce   tutaj,   w  Medziugorju?
– No  pewnie.  Chodzi  o kościółek  w Surmanci,  niedaleko. Podziękowałem   i  nie   zatrzymywałem
jej  dłużej.  Mój  towarzysz  wolał  jechać  z  Mariją,   wziąłem   więc   nasz   samochód  i  ruszyłem   sam   do  Surmanci,   leżącego  w gminie  Medziugorje,  w nadziei  że  znajdę tam wreszcie to, czego szukam.
Kiedy dotarłem na miejsce  około  godziny  18,  kościół  był  jeszcze  otwarty.
Usiadłem  w ławce  i rozejrzałem  się  wokół.
Co  wspólnego  ma  ten  kościółek  z owym  Żydem  z Krakowa,  który  opowiadał  o cudzie,  i dlaczego  tamten  polski  ksiądz  był  tak   przerażony,   że   nazwę   „Medziugorje”  napisał  na karteczce  ukradkiem?

W końcu  zobaczyłem:   wisiał   tu   słynny   już   obraz  z podpisem  „Jezu,  ufam  Tobie”,  przedstawiający   Jezusa   z  Nazaretu   według   wizji  siostry  Faustyny.

Jak  i dlaczego  ten  obraz  trafił  jednak  do Medziugorja?
Wstałem   i  podszedłem   bliżej,   by   dokładniej  się  mu  przyjrzeć.  Niespodziewanie obok mnie pojawił się starszy ksiądz.
Modlił się przez chwilę cicho przed obrazem,  potem  popatrzył  na mnie  i odezwał się  po bośniacku.  Kiedy  się  zorientował,  że  go  nie  rozumiem,  powiedział  po włosku,  że  chciałby  już  zamknąć  kościół.

– Czy mogę o coś zapytać?

CDN

Ciąg dalszy nastąpi

Komentarzy 11 do “Zagadka Karola Wojtyły cz.4”

  1. Ewa said

    IV NIEDZIELA ADWENTU

    W pierwszych wiekach Kościoła w dzisiejszą niedzielę odprawiano Mszę kończącą Wigilię suchedniową. Gdy nabożeństwo sobotnie przełożono na rano, ułożono na niedzielę formularz mszalny, który powtarza myśli liturgii Suchych Dni.
    Nadchodzi chwila wypełnienia się proroctw. Wkrótce Maryja powije oczekiwanego Zbawiciela. W antyfonie na ofiarowanie sławimy Ją i Jej Syna. W ewangelii czytamy wezwanie, aby gotować drogi Panu. Prorok, przepowiadający przyjście Odkupiciela, i św. Jan Chrzciciel, bezpośrednio poprzedzający Jego wystąpienie, głoszą odwieczną potrzebę pokuty. Abyśmy dobrze mogli wykorzystać łaski Bożego Narodzenia powinniśmy się do tego święta przygotować. Musimy prostować drogę Pańską do naszej duszy. Chrystus nadchodzi jako Zbawiciel, ale nadejdzie również jako Sędzia.

    In nómine Patris, ☩ et Fílii, et Spíritus Sancti. Amen.
    W imię Ojca ☩ i Syna i Ducha Świętego. Amen.

    • Ewa said

      S. Introíbo ad altáre Dei.
      M. Ad Deum, qui lætíficat iuventútem meam.
      S. Iúdica me, Deus, et discérne causam meam de gente non sancta: ab hómine iníquo et dolóso érue me.
      M. Quia tu es, Deus, fortitudo mea: quare me reppulísti, et quare tristis incédo, dum afflígit me inimícus?
      S. Emítte lucem tuam et veritátem tuam: ipsa me deduxérunt, et adduxérunt in montem sanctum tuum et in tabernácula tua.
      M. Et introíbo ad altáre Dei: ad Deum, qui lætíficat iuventútem meam.
      S. Confitébor tibi in cíthara, Deus, Deus meus: quare tristis es, ánima mea, et quare contúrbas me?
      M. Spera in Deo, quóniam adhuc confitébor illi: salutáre vultus mei, et Deus meus.
      S. Glória Patri, et Fílio, et Spirítui Sancto.
      M. Sicut erat in princípio, et nunc, et semper: et in saecula sæculórum. Amen.
      S. Introíbo ad altáre Dei.
      M. Ad Deum, qui lætíficat iuventútem meam.

      • Ewa said

        S. Przystąpię do ołtarza Bożego.
        M. Do Boga, który jest weselem i radością moją.
        S. Wymierz mi, Boże, sprawiedliwość i broń sprawy mojej przeciw ludowi niezbożnemu, wybaw mnie od człowieka podstępnego i niegodziwego.
        M. Ty bowiem, Boże, jesteś mocą moją, czemu mię odrzuciłeś? Czemu chodzę smutny, nękany przez wroga?
        S. Ześlij Swą światłość i wierność Swoją: niech one mnie wiodą, niech mnie przywiodą na górę Twą świętą, do Twoich przybytków.
        M. I przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który jest weselem i radością moją.
        S. I będę Cię chwalił na cytrze, Boże, Boże mój. Duszo ma, czemuś zgnębiona i czemu miotasz się we mnie?
        M. Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę, zbawienie mego oblicza i Boga mojego.
        S. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu.
        M. Jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
        S. Przystąpię do ołtarza Bożego.
        M. Do Boga, który jest weselem i radością moją.

        • Ewa said

          Oratio (Kolekta)

          Excita, quaesumus, Dómine, poténtiam tuam, et veni: et magna nobis virtúte succúrre; ut per auxílium grátiæ tuæ, quod nostra peccáta præpédiunt, indulgéntiæ tuæ propitiatiónis accéleret: Qui vivis.

          Wzbudź swą potęgę, prosimy Cię, Panie, i przyjdź, i z wielką siłą pośpiesz nam na pomoc, aby miłosierdzie Twoje, wspomagając nas łaską, przyspieszyło to, co wstrzymują nasze grzechy. Który żyjesz.

        • Ewa said

          Lekcja – 1 Kor 4,1-5

          Bracia: Tak niechaj każdy nas uważa za sługi Chrystusa i włodarzy Bożych tajemnic. A od włodarzy żąda się tego, aby każdy z nich okazał się wiernym. Wszakże co do mnie, najmniejsza to rzecz, czy będę przez was sądzony, czy przez sąd ludzki, nawet zresztą samego siebie nie sądzę. Do niczego się bowiem nie poczuwam, ale przez to nie jestem usprawiedliwony, gdyż sędzią moim jest Pan. Przeto nie sądźcie przed czasem, aż przyjdzie Pan, który ujawni to, co kryje się w ciemności, i objawi zamysły serc: a wtedy każdy znajdzie pochwałę u Pana.
          R. Bogu dzięki.

        • Ewa said

          Ewangelia – Łk 3,1-6

          Oczyść serce i wargi moje, wszechmogący Boże, któryś wargi proroka Izajasza oczyścił kamykiem ognistym. W łaskawym zmiłowaniu Swoim racz mię tak oczyścić, abym godnie zdołał głosić Twą świętą Ewangelię. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
          Racz pobłogosławić, Panie. Pan niech będzie w sercu moim i na wargach moich, bym godnie i należycie głosił Jego Ewangelię. Amen.
          V. Pan z wami.
          R. I z duchem twoim.
          Ciąg dalszy ✠ Ewangelii świętej według Łukasza.
          R. Chwała Tobie Panie.

      • Ewa said

        Św. Łukasz z wielką ścisłością określa czas wystąpienia Jana Chrzciciela, wiążąc przez to opowiadanie Ewangelii z historią ludzkości. Chociaż dzieło Odkupienia dokonało się w ściśle określonym czasie, ma jednak znaczenie powszechne. «Każdy człowiek ujrzy zbawienie Boże».

        Roku piętnastego panowania Tyberiusza, gdy Piłat Poncjusz zarządzał Judeą i Herod był tetrarchą Galilei, a Filip, brat jego, tetrarchą Iturei i krainy Trachonickiej, gdy Lizaniasz był tetrachą Abileny, za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza stało się słowo Pańskie do Jana, Zachriaszowego syna, na pustyni. I przyszedł do całej krainy Jordanu, głosząc chrzest pokuty na odpuszczenie grzechów; jako napisano w księdze mów Izajasza proroka: «Głos wołającego na pustyni: gotujcie drogę Pańską, torujcie ścieżki Jego. Wszelka dolina będzie wypełniona i każda góra i wzniesienie zniżone będą. Krzywe drogi staną się proste, a ostre wygładzone będą i każdy człowiek ujrzy zbawienie Boże».
        R. Chwała Tobie, Chryste.
        S. Niech słowa Ewangelii zgładzą nasze grzechy.

        • Ewa said

          S. Cor Iesu sacratissimum.
          O. Miserere nobis.
          S. Cor Iesu sacratissimum.
          O. Miserere nobis.
          S. Cor Iesu sacratissimum.
          O. Miserere nobis.

          S. Najswiętsze Serce Jezusa.
          O. Zmiłuj sią nad nami.
          S. Najswiętsze Serce Jezusa.
          O. Zmiłuj sią nad nami.
          S. Najswiętsze Serce Jezusa.
          O. Zmiłuj sią nad nami.

  2. Ewa said

    Wielkie antyfony adwentowe

    W ostatnim tygodniu przed Bożym Narodzeniem (od 17 do 23 grudnia) jako antyfony do kantyku nieszpornego Magnificat śpiewa się tak zwane „wielkie antyfony”. Według tradycji ich autorem jest św. Grzegorz Wielki. Pierwsze litery antyfon, czytane od ostatniej do pierwszej tworzą zwrot „ero cras”, czyli „jutro przybędę”.

    ANTYFONY „O”

    Najsilniejszym bodaj wyrazem adwentowej tęsknoty za Zbawicielem są t. zw. „Wielkie Antyfony”. W nich liturgia tego okresu dochodzi do szczytu swej piękności. Nawet z czysto artystycznego punktu rozpatrywane, są one niezrównanym arcydziełem. Dusze zaś wierzące dojrzą w nich, lub choćby przeczują cały sens Starego Przymierza i bezdenne głębiny Bożej ekonomii zbawienia. Te antyfony — to nie tylko wielkie wołanie przedchrystusowej ludzkości: one i dziś są najgorętszą modlitwą, niby aktami strzelistymi, z ciemnicy tego świata, — o światło, o pomoc, o wybawienie.

    • Ewa said

      Ant. II. O Adonai

      O Adonai, et dux domus Israel, qui Moysi in igne flammæ rubi apparuisti, et ei in Sina legem dedisti: veni ad redimendum nos in brachio extenso.

      O wybranego Izraela domu
      Adonai Boże, najwyższy Hetmanie,
      Któryś swej boskiej jasności nikomu
      Objawić me chciał; jawne okazanie Tyś
      Mojżeszowi uczynił bez gromu
      W ognistym krzaku i któremuś Panie
      Zakon Twój w ręce dał na Synai górze, —
      Zbaw nas w ramieniu wyciągnionym w górę.

      O Adonai, Wodzu domu Izraełowego, który się objawiłeś Mojżeszowi w ogniu krzaka gorejącego i prawo mu dałeś na Synaju, przyjdź nas odkupić siłą ramienia Twego.

      • Ewa said

        Do żadnego człowieka z upadłej rasy ludzkiej nie zbliżył się Bóg tak bardzo, jak do Mojżesza. Jemu tylko objawił swoje Imię własne, Jahwe. (Wyjścia 6, 3). Patriarchowie nie znali tego Imienia, Żydzi go nawet wymawiać nie śmieli, uży­wając tytułu Adonai, t. j. Pan, gdy mówili o Bogu. Później przemówi On z góry Synaj do całego ludu, w sposób budzący przerażenie. Ale tu, na górze Horeb, sam na sam z wybrańcem swoim, precz oddala od siebie wszelką grozę. A przemawia doń z płonącego krzaka, który jednak nie zgorzał, — symbol dziewiczego macierzyństwa Marii. Wkrótce Ją pozdrowimy w myśl tego symbolu (w antyfonie Laudesów w dzień oktawy Bożego Nar.). Przez Marię Bóg zbliży się do nas z większą jeszcze łaskawością niż do Mojżesza. Przez niego dał był Żydom Prawo, nam osobiście łaskę przyniesie. Majestat swój cały w niebie zostawi, niemowlęcemi członeczkami go osłoni bar­dziej, niż Mojżesz twarz swą promieniejącą osłaniał, przema­wiając do ludzi.
        Przyjdź o Adonai! Ramię Twoje dziecięce — drobne bę­dzie, ale zwycięskie. Bo nie wielkością, ale dobrocią chcesz zdobyć oporne serca nasze i zdobędziesz je!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: