Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archive for the ‘Objawienia’ Category

Objawienia w Siekierkach w 1943r

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Listopad 2014


„OBJAWIENIE” – Film dokumentalny wyprodukowany na zlecenie Zakonu Pijarów. Dokument przedstawia objawienia Matki Bożej siostrze Władysławie Papis w Warszawie na Siekierkach (w latach 1943 – 1949) oraz prezentuje powstałe w tym miejscu Sanktuarium „Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży”.

Siostra Władysława jest od wielu lat tercjarką Franciszkańskiego Zakonu Świeckich.

Film został zrealizowany w roku 2007,   dł. filmu ok. 20 min

Kliknij film Objawienie w Siekierkach

HISTORIA OBJAWIEŃ

Wieczorem, 3 maja 1943 roku (a więc w czasie wojny), w uroczystość Matki Bożej Królowej Polski, dwunastoletnia Władzia wróciła do domu spod pobliskiego krzyża, przy którym zbierali się wierni na majówce- tzn. śpiewie Litanii Loretańskiej i pieśni maryjnych. Dziewczynka wyglądała przez okno modląc się i podziwiając rozciągający się na brzegu Wilanówki, pełen kwitnących drzew sad, kiedy na tle kwitnącej wiśni zobaczyła świetlistą Postać podobną do Matki Bożej malowanej na obrazach. Widzenia te powtarzały się przez kolejne dni, miesiące i lata- aż do 15 września 1949 roku. Matka Boża i Pan Jezus przekazali Władzi podczas objawień wiele nauk i orędzi.

Zgodnie z otrzymanymi od Matki Bożej poleceniami, Władzia zaczęła gromadzić na wspólną modlitwę dzieci i dorosłych. Z biegiem czasu na miejsce modlitwy przychodziło coraz więcej wiernych. W sierpniu 1997 roku Prymas Polski, Kard. Józef Glemp ustanowił w tym miejscu Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży.

Maryja określiła cel jej siekierkowskich objawień w ten sposób: „Przyszłam do was, abyście wiedzieli, że gdy będziecie szli śladami Moimi, nie zginiecie”. To przesłanie uniwersalne, skierowane do całego świata, ale najbardziej do tych, którzy stoją najbliżej przesłania z Siekierek – do nas, Polaków.

27 października 1943
Wylałem na krzyżu Najświętszą Krew za was. Kochajcie wy serce moje tak, jak Ja kocham serca wasze. Przykazuję wam, Syn Boga Żywego, nawróćcie się. Bo jak się nie nawrócicie, będą okropne choroby. Śmierć będzie dla was straszna. Krew będzie płynęła rynsztokami. Nawróćcie się, woła Chrystus Pan do was wszystkich, do całego świata. Bóg nie chce ludzi karać. Bóg chce ludzi ratować przed zagładą. Bóg żąda nawrócenia.

8 września 1949
Zbliża się godzina, w której Syn Boży będzie wydany i ukrzyżowany. Krzyżują Mnie ci wszyscy, którzy Mnie znieważają. Wynagradzajcie Mi za nich. Brońcie Mnie, albowiem Ja was kiedyś obronię. Wynagradzajcie Mi, albowiem świat zaginie. Nie odchodźcie ode Mnie wy, którzy Mi służycie. Żądam wzajemnej miłości.

Wpis z naszego bloga o Siekierkach umieszczony w grudniu 2010 r.

Link do strony parafialnej w Siekierkach

Posted in Film, Inne Orędzia, Objawienia | Otagowane: , , , | 106 Comments »

Królestwo Bożej Woli

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Listopad 2014


Luiza Piccarreta córka Bożej Woli

ŻYCIE

4 marca 1947 roku Luiza Piccarreta, jedna z największych mistyczek XX wieku odeszła z tego świata. Urodziła się we Włoszech, w Corato (prowincja Bari), w 1865 roku, w rodzinie licznej, typowej dla południa Italii. W wieku 12 lat zaczęła słyszeć głos Jezusa. Od tamtej chwili i aż po dzień swej śmierci „święta Luiza”, jak nazywali ją współziomkowie i jej wielbiciele, będzie przeżywać w swej duszy i w swym ciele Mękę Chrystusa. Jej życie, które przebiegło w ciszy, w cierpieniu i na modlitwie, jest całkowicie przepełnione cierpieniem przyjętym, a nawet poszukiwanym, jakby było ono źródłem prawdziwej radości. Z niego wytryskał ocean miłości do Boga i do Jego stworzeń. Bardzo skierowana ku sprawom wiary od najmłodszych lat uczyniła ze swej pierwszej Komunii św. dzień szczególnie umiłowany. Już w tym wieku długie godziny spędzała w kościele, na kolanach, nieruchoma, pogrążona w głębokiej kontemplacji. W wieku 11 lat zostaje „Córką Maryi”.

Chciała bardzo wstąpić do zakonu, jednak z jednej strony opozycja ze strony rodziny – a zwłaszcza matki – z drugiej zaś stopniowo coraz bardziej pogarszający się stan zdrowia, skłoniły ją do porzucenia tego zamiaru. W wieku 18 lat przyjęto ją do III Zakonu Dominikańskiego pod imieniem siostry Magdaleny.

Kiedy miała 16 lat, przebywała z rodzicami i siostrami na fermie, należącej do jej rodziny. Nagle straciła kontakt ze światem. Ujrzała Jezusa, który przekazał jej cierpienia korony cierniowej.

Od tej chwili aż do śmierci Luizie nie udaje się również praktycznie nic jeść. „Pan – opowiada jej biograf o. Pablo Martin – przygotowuje ją do życia wyłącznie wolą Bożą i do tego, żeby jej jedynym pokarmem była Eucharystia.” Pan chciał ukształtować w niej świętość świętych: Królestwo Bożej Woli.

POCZĄTEK CIERPIENIA

Głos Jezusa nakłaniał Luizę do oderwania się od wszystkiego i od wszystkich. Miała około 18 lat, gdy z balkonu swego domu przy ulicy Mazario Sauro, ujrzała Go nagle, cierpiącego pod ciężarem Krzyża, jak podniósł ku niej wzrok i powiedział: „Duszo, wspomóż mnie!” Odtąd Luiza zapłonęła nienasyconym pragnieniem cierpienia dla Chrystusa i zbawienia dusz. Wtedy to zaczęły się jej cierpienia fizyczne, które w połączeniu z udręką duchową i moralną wyniosły ją na szczyty heroizmu.

Luiza, po zaakceptowaniu swego stanu ofiary, znalazła się w warunkach życia bardzo szczególnych: codziennie rano odnajdywano ją sztywną, skurczoną bez ruchu w łóżku. Nikt nie był w stanie jej rozprostować, podnieść ręki, poruszyć głową, bądź nogami. Był to jakby stan pozornej śmierci, z którego wychodziła jedynie po interwencji swego spowiednika lub kiedy go brakowało – innego kapłana. Potrzebę interwencji kapłana dla zadania lub odebrania cierpień, Luiza przeżywała jako bardzo ciężki krzyż, który miał trwać całe jej życie. Trzeba bowiem dodać, że wspinała się na Kalwarię typową dla mistyków, a w szczególności mistyczek: liczni kapłani zarzucali jej, albo że jest opętana, albo że cierpi na histerię, albo jedno i drugie. Doszło nawet do tego, że pozostawiono ją w jej kataleptycznym stanie przez 25 dni. Dopiero błagania jej matki u arcybiskupa przekonały go do nakazania kapłanom obudzenia jej.

Codzienna potrzeba interwencji kapłana, aby móc powrócić do zwykłych zajęć to dla Luizy źródło najgłębszego upokorzenia.

Rzecz niezwykła: jej spowiednicy nie byli nigdy jej kierownikami duchowymi – to zadanie Pan nasz pragnął zachować dla Siebie.

Jezus przemawiał do niej osobiście. Udzielając nauk, poprawiając i karcąc, w razie potrzeby, stopniowo doprowadził Luizę do najwyższej doskonałości. Przez długie lata Luiza była mądrze nauczana i przygotowywana na przyjęcie daru Bożej Woli.

Te niezwykłe zjawiska, których było wiele w życiu tej mistyczki, zostały przebadane i przeszły przez sito wszelkiego rodzaju prób dokonywanych przez lekarzy, teologów, psychologów. Zjawiska te pozostawały jednak nadal tajemnicze i niewytłumaczalne w sposób naturalny.

OFIARA WYNAGRADZAJĄCA

W 1887 roku wybuchła w regionie Pouilles, w którym żyła Luiza, straszliwa epidemia cholery. Luiza prosiła Pana o to, aby powstrzymał ten bicz. On obiecał udzielić jej tej łaski, pod warunkiem jednak, że ona zgodzi się być ofiarą wynagradzającą. Dziewczyna zgadza się. Przez trzy dni cierpi tak straszliwe, że wydaje się jej, że umiera… Potem cholera nagle wygasa.

Luiza jest odtąd przykuta do łóżka. Już nigdy się z niego nie podniesie. Jezus prosi ją o gotowość na stałe cierpienie, a nie jak dotąd przez krótkie okresy, „aby ochronić ludzi przed licznymi karami, które w bliskim czasie spadłyby na nich z powodu licznych grzechów”.

Mimo to Luiza pozostaje całkowicie spokojna, całkowicie obca jest jej jakakolwiek forma uskarżania się lub jakiekolwiek negatywne odczucie.

POCIESZYCIELKA

Drzwi jej domu, w którym żyje ze swą niezamężną siostrą – która będzie jej z miłością oddana aż do śmierci – są zawsze dla wszystkich otwarte. Całe grupy pukają do jej drzwi, aby ją prosić o radę, duchową pomoc, pociechę, modlitwy itd. Ona zaś wszystkich ich przyjmuje i dla każdego ma jakiś punkt odniesienia. W roku 1910 poznaje ojca Annibala M. Di Francia, przyszłego błogosławionego, założyciela Ojców Serca Jezusowego oraz Córek Bożej Gorliwości. Proponuje jej zamieszkanie w jednym z sierocińców lub domów zakonnych, jakie ufundował. Ma być dla innych sióstr oraz dla sierot „mistrzynią cnót i Bożej woli”. Luiza odpowiada, że czuje, iż Pan przeznaczył ją do życia w Corato i że w związku z tym nie może przyjąć jego zaproszenia.

MISTRZYNI CNÓT

Jednak pragnienie ojca Di Francia, żeby ją mieć w swoim zgromadzeniu, jest tak wielkie, że w krótkim czasie zakłada dom w samym Corato. Na prośbę swego spowiednika 7 października 1928 r. Luiza wprowadza się, na swoim łóżku, do nowego sierocińca. Jej życie będzie się odtąd toczyć w klasztorze, przy siostrach Bożej Gorliwości i sierotach.

SŁOWA Z NIEBA

Od pierwszych lat XX wieku Luiza zaczęła zapisywać orędzia, które były jej dyktowane: pierwsze cztery tomy zostały opublikowane w roku 1930 z Nihil obstat arcybiskupa Trani, J. E. Giuseppe Maria Leo. Spowiednik Luizy Don Benedetto Calvi opublikował antologię jej pism pod tytułem „Królestwo Niebieskie w królestwie Bożej Woli”, która ukazała się drukiem w latach 1932-1937.

Dla Luizy, bardzo powściągliwej, opublikowanie jej serdecznego dialogu przesyconego miłością, który wolałaby zachować jedynie dla siebie, było wielkim cierpieniem. Tymczasem chodziło o arcydzieło literatury mistycznej: odczuwamy, jak Ten, który ukazał Siebie Luizie jako źródło wszystkich tych słów, zdefiniował ich naturę i sens:

«Moja córko, nie niepokój się. To są Moje pisma, nie twoje. Kto je przyjmie z wolą dobrą i prawą znajdzie w nich łańcuch Światła i Miłości łączący go z Tym, który kocha swe stworzenia. Te pisma mogę nazwać wybuchem Mojej miłości, szaleństwem, nadmiarem miłości. Ten więc, kto będzie je czytał z zamiarem znalezienia prawdy, odczuje Moje płomienie, poczuje, że jest przemieniany przez miłość i pokocha Mnie bardziej.

Ten zaś, kto je przeczyta, aby w nich znaleźć kruczki lub wątpliwości pozostanie zaślepiony w swym umyśle i zmyli go Moje Światło i Moja Miłość…

W Mojej wszechwiedzy widzę, że te pisma staną się dla Mojego Kościoła jak nowe słońce, które powstanie pośrodku niego, a ludzie przyciągnięci jego oślepiającym światłem będą usiłowali się przemienić w tym świetle i wyjdą z niego uduchowieni i przebóstwieni. Przez to odnowią Kościół i przemienią oblicze tej ziemi.»

Oto istota obietnicy nowej ery współbrzmiąca z „czerwoną linią” współczesnych charyzmatów, które aktualizując obietnicę uczynioną św. Janowi „nowych niebios i nowej ziemi”, od La Salette dochodzą do Vassuli Ryden, przechodząc przez tysiące etapów.

Dzieło Luizy choć nie było w żaden sposób reklamowane rozeszło się na wielką skalę w krótkim czasie. Godna podziwu była jej całkowita obojętność na wszelkie korzyści materialne, które nie pochodziłyby z jej codziennej pracy! Stanowczo odmawiała przyjmowania pieniędzy i prezentów, które usiłowano jej wręczyć z rozmaitych powodów. Nigdy nie przyjęła wynagrodzenia za swoje książki. Błogosławionemu Annibalowi Di Francia, który chciał jej oddać sumy należne za prawa autorskie, odpowiedziała:

Ja nie mam żadnych praw, bo to, co jest tam napisane, nie jest moje”.

DECYZJA ŚWIĘTEGO OFICJUM

31 sierpnia 1938 roku Święte Oficjum (obecnie: Kongregacja Nauki Wiary) opublikowało dekret, który potępił książki wydrukowane przez Luizę Piccarretę, umieszczając je na indeksie książek zakazanych. Mistyczka zaprzestała od tej chwili pisania na zawsze.

Z Rzymu przyjechał w tym czasie wysłannik, żądając oddania wszystkich jej rękopisów, co Luiza uczyniła bezzwłocznie i spokojnie. Wszystkie pisma powędrowały do tajnych archiwów Świętego Oficjum.

W dniu 7 października 1938, na polecenie przełożonych, Luiza musiała opuścić klasztor i znaleźć nowe mieszkanie. Ostatnie dziewięć lat życia spędziła w domu na ulicy Maddalena. Starzy mieszkańcy Corato pamiętają jak jak 8 marca 1947 r. właśnie stamtąd wynoszono zwłoki Luizy.

OSTATNI ZNAK: ŚMIERĆ

Luiza zmarła mając osiemdziesiąt jeden lat, 4 marca 1947, po piętnastu dniach ostrego zapalenia płuc, jedynej choroby stwierdzonej w całym jej życiu. Zmarła w chwili, gdy noc chyliła się ku końcowi, o tej samej godzinie, o której zwykle kapłańskie błogosławieństwo uwalniało ją z zesztywnienia.

Luiza umarła na łóżku w pozycji siedzącej. Okazało się niemożliwe wyprostowanie jej ciała i położenie, choć jej ciało – i to jest nadzwyczajne – nie uległo rigor mortis i zachowało zwykłą pozycję (zob. zdjęcie).

Gdy rozeszła się wieść o śmierci Luizy, cała ludność okoliczna zaczęła napływać do jej domu i konieczna była interwencja stróżów porządku publicznego, aby zapanować nad tłumem, który w dzień i w nocy ciągnął nieprzerwanie, by zobaczyć kobietę, która była tak droga wszystkim sercom. Wszędzie rozlegały się głosy: „Świątobliwa Luiza nie żyje!”. By zadowolić wszystkich, którzy chcieli ją zobaczyć, władze miejskie i sanitarne przyzwoliły na wystawienie zwłok Luizy przez cztery dni. Na jej ciele nie pojawiły się ślady rozkładu. Nie wyglądała na zmarłą – siedziała na swym łóżku ubrana na biało; wydawało się, jakby przed chwilą zasnęła.

Bez żadnego wysiłku można było obracać jej głowę, unosić ręce, poruszać dłońmi i palcami; unosząc jej powieki widać było, że oczy są lśniące, nie zasnute mgłą śmierci. Wszyscy uważali, że żyje jeszcze, tylko śpi głęboko. Specjalnie zwołane Konsylium lekarskie oświadczyło po uważnych oględzinach, że Luiza nie żyje i trzeba ją uznać za rzeczywiście zmarłą, a nie za pogrążoną w letargu, jak wszyscy sobie wyobrażali.

KU CHWALE

Całe Corato odprowadziło Luizę na cmentarz. Każdy chciał wrócić do domu z jakąś pamiątką, z kwiatkiem, którym dotknął trumny zmarłej. Kilka lat później Święte Oficjum zgodziło się na przeniesienie trumny ze zwłokami do kościoła farnego Santa Maria Greca.

4 marca 1987 r. biskup Giuseppe Carata uznał kanonicznie Stowarzyszenie Córek Woli Bożej z siedzibą w Corato.

W roku 1994, w Święto Chrystusa Króla w Kościele farnym, w obecności licznie zgromadzonych wiernych, w tym również gości z zagranicy, gdzie dotarła sława Luizy, Jego Ekscelencja ks. Arcybiskup Carmelo Cassati uroczyście otworzył proces beatyfikacyjny Sł. B. Luizy Piccarrety.

Jej postać i dzieło jest coraz bardziej znane również dlatego, że biografię mistyczki pt. „Luiza Piccarreta. Zbiór wspomnień o Słudze Bożej” opublikował Bernardino Giuseppe Bucci, a ostatnio także Don Pablo Martin Sanguiao, proboszcz parafii Civitavechia. Ten ostatni stał się sławny dzięki temu, że zakupił w Medziugorju figurkę Matki Bożej, która od 2 lutego 1995 wylewała krwawe łzy. 

Za Voxdomini.com.pl

———–

Objaśnienie słów modlitwy „Ojcze nasz…”, przekazane  przez naszego Pana Jezusa Chrystusa siostrze Trzeciego Zgromadzenia Dominikanek, słudze Bożej Luisa Piccarreta

Uroczysta obietnica Jezusa, nadejścia Królestwa Bożej Woli na ziemi, zawarta w modlitwie „Ojcze nasz…”

5 lutego 1928

Mówi Luisa Piccarreta: Zastanawiałam się właśnie nad tym, w jaki sposób może być założone na ziemi Królestwo Bożej Woli, kiedy mój ukochany Jezus sprawił mi znowu radość swoim przyjściem. Przemówił do mnie:

„Córko Moja! Gdy Adam zgrzeszył, dał mu Bóg obietnicę przyjścia Zbawiciela. Tysiące lat upłynęło do nadejścia dnia, w którym obietnica o Zbawicielu rodzaju ludzkiego wypełniła się. Schodząc z nieba na ziemię założyłem Królestwo Mojego Zbawienia, a przed odejściem z ziemi, w modlitwie Ojcze nasz…’, dałem inną uroczystą obietnicę – o nadejściu Królestwa Mojej Woli. Aby nadejście tego Królestwa stało się pewne, przybrałem tę obietnicę w uroczystą formę pochodzącej ode Mnie modlitwy, w której prosiłem Ojca o przyjście Jego Królestwa i stanie się Jego Woli – jako w niebie, tak i na ziemi.

Chciałem tę modlitwę odmówić jako pierwszy, gdyż wiedziałem, że będzie to Wolą Mojego Ojca, który  Mojej prośbie nie odmówi, tym bardziej, że modliłem się zgodnie z Jego Wolą i prosiłem o to, czego Mój Ojciec sam chciał.

Gdy tę modlitwę, zgodnie z Wolą Mojego Niebieskiego Ojca, ułożyłem, przekonany o tym, że Królestwo Bożej Woli na ziemi będzie Mi dane, nauczyłem jej także Moich uczniów, a ci z kolei mieli nauczyć jej całego świata, ażeby była ona wołaniem wszystkich: Bądź Wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi!’ Większego i bardziej uroczystego zapewnienia spełnienia Mojej obietnicy dać nie mogłem. Setki lat są dla Nas tylko punktem, ale Nasze Słowa to działania i czyny, które się wypełniają. Strumienie czasów, setek i tysięcy lat przepłynęły, ale Królestwo Bożej Woli z pewnością nadejdzie.

Moja prośba, skierowana do Ojca Niebieskiego: Przyjdź Królestwo Twoje, bądź Wola Twoja jako w Niebie, tak i na ziemi’ oznacza, że wraz z Moim przyjściem na ziemię Królestwo Bożej Woli nie zostało założone, w innym przypadku powiedziałbym bowiem: Ojcze Mój, niechaj Królestwo, które założyłem na ziemi,  zostanie umocnione, a Nasza Wola w nim panuje i nim rządzi’. Przeciwnie, powiedziałem: Przyjdź Królestwo Twoje’, aby tym samym dać do zrozumienia, że ono ma przyjść i aby go ludzie mogli oczekiwać z taką pewnością, z jaką żydzi oczekiwali przyjścia Mesjasza.

Ze słowami Ojcze nasz…’ Boża Wola się związała i nimi zobowiązała. Ponieważ się zobowiązała, wypełni się z pewnością to, co w tych słowach obiecuje. Przygotowuję o wiele więcej, aniżeli to, czym jest całe stworze- nie; przecież niczego innego nie pragnę, jak tylko objawienia Królestwa Bożego i właśnie teraz jestem w trakcie jego zakładania.

Gdy ogłaszam te prawdy, o Mojej stwórczej Woli, to czynię to nie tylko dlatego, aby dać prostą naukę. Nie, chcę o wiele więcej – wszyscy mają poznać, że Królestwo Boże jest blisko, że mają wszystko wzniosłe, co je poprzedza, cenić, kochać i tęsknić – za wstąpieniem do niego i za ży- ciem w nim – w Królestwie, które jest tak święte i które daje pewność pełni wszelkiego dobra i wszelkiej szczęśliwości. Co tobie, córko Moja, może się wydawać niemożliwe, jest dla Naszego Słowa rzeczą łatwą, gdyż usuwa ono z drogi wszelkie przeszkody i osiąga to, co, gdzie i kiedy chce…”

Wtedy zapytałam: „Mój umiłowany Jezu, kiedy przyjdzie to Królestwo?” Jezus odpowiedział:

„Córko Moja! Zanim przyszło Zbawienie, musiało upłynąć 4000 lat, gdyż naród żydowski, który błagał o swojego przyszłego Zbawcę i za nim wzdychał, był najmniejszy, a co za tym idzie najmniej liczny. Jednakże  te dusze, które należą do Kościoła, stanowią wiele narodów i swoją liczebnością przewyższają o wiele naród Izraela. I tak oto ta wielka liczba skróci czas, w takim stopniu, w jakim prawdziwa religia się rozszerzy. Czy jest to czymś innym, aniżeli przygotowaniem Królestwa Mojej Woli na ziemi?”


Posted in Inne Orędzia, Jezus Król Polski, Objawienia | Otagowane: , , , | 83 Comments »

Sulema – wysłannik Boga

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Październik 2014


Przedstawiam wam w wielkim skrócie osobę która nie jest anonimowa a nazywa się ją Sulema. Osoba ta otrzymuje orędzia od Jezusa i Matki Bożej. Nie znam daty od kiedy ma te widzenia, ale znam te orędzia od dość długiego czasu, tylko nie wspominałem o nich aby znów nie znalazły się ciemne siły które za cel wezmą się oczernianie wizjonera, wyśmiewanie modlitw i naśmiewanie się z orędzionek. Orędzia te są niesamowicie ważne w kontekście orędzi Mari Bożego Miłosierdzia. Biorąc tylko to pod uwagę jest bardzo potrzebne aby były przetłumaczone na język polski. Obecnie nie ma na temat tych objawień żadnych informacji w języku polskim.

W tych orędziach Jezus i Maryja Dziewica ukazuje wielką apostazję, prawdziwe tło  dymisji papieża Benedykta XVI. oraz „Pojawienie się następcy” jako prekursora Antychrysta, wielkiego oszustwa wiernych i świata, niszczycielskie ataki szatana,  Kościoła katolickiego, od którego odpadnie wielu kapłanów, biskupów i kardynałów, a także cierpienia wiernych kapłanów i świeckich.

-Alarmujące słowa że wkrótce będzie miało miejsce Ostrzeżenie. 

- Zapowiedź już na 2 lata wcześniej usunięcie Benedykta XVI

- wiele innych zapowiedzi typu wojna , kataklizmy naturalne, szczepienia itp.

Bardzo proszę osoby znające język francuski lub niemiecki które chciały by tłumaczyć te orędzia o zgłoszenie się na maila.  Zgłoszą się tłumacze będą publikowane te niesłychane orędzia. Nie będzie tłumaczy nie będzie publikacji. dzisiejsze teksty sa moim tłumaczeniem więc bardzo niedokładne.

suleman

 

Sulema to kobieta urodzona w 1954 roku w Salwadorze. Od ponad 30 lat, mieszka w Kanadzie z mężem i dwójką dzieci. Od kilku lat doświadcza  objawień Jezusa który mówi jej o Ostrzeżeniu-oświetleniu sumień. W orędziach Jezus często mówi do niej „wkrótce oświetlenie sumień”. W orędziach jeszcze  w 2011 r. Jezus jej przekazał że szatan dąży aby usunąć z tronu papieża Benedykta XVI. W orędziu nr. 107 z 02.06.2011 r. tak brzmią słowa orędzia:

„Benedykt XVI, jest waszym przewodnikiem  w tych ostatnich czasach.  Wilki chcą go wyeliminować, aby wprowadzić Antychrysta”. -….  Nadchodzi godzina, kiedy wszystkie moje dzieci świata przez  sposób życia musi dać świadectwo wiary w Boga. Nie wolno się bać, aby pokazać swoją wiarę, nie wolno się wstydzić nazywając się chrześcijanami. Słuchać głosu mojego zastępcy, papieża Benedykta XVI. Ja go wybrałem aby prowadził Kościół  w tych ostatnich czasach. On głosi zdrową naukę, jest prowadzony przez Ducha Świętego, a Duch Święty  jest z Nim. On stał się głosem, który sprzeciwia się  wielkim tego świata. Świat nie przestrzega prawa miłości. Świat chce, aby go jak Jana Chrzciciela zmusić do milczenia, świat dąży do zniszczenia go spiskując przeciwko niemu, aby go usunąć. Moje dzieci, módlcie się za Papieża Benedykta XVI. On jest nawet w Watykanie przez swoich mocno atakowany. Jest on otoczony przez wilki, te dzieci, które są  zaślepieni przez zło, służąc  Szatanowi i jego zwolennikom. Dążą do wyeliminowania mojego papieża, torując drogę  do nadejścia Antychrysta, który  chce zniszczyć  Kościół mój i moje wierne dzieci…
Wiele razy ten watek przewijał się w orędziach w 2011 roku a w dniu 19 marca 2013 r takie oto słowa skierowane zostały do  Sulemy:  
Kościół, Ciało Świętego Syna, został znieważony. Moje dziecko, serce boli tak bardzo. Wiele  dzieci nadal są ślepi na fałszywych proroków. Ty w to uwierzysz, że czciciel zła, został    przedstawicielem mojego Syna tu na ziemi. To nie jest wolą  mojego syna. Watykan został zbezczeszczony. Moje dziecko. Kościół, Ciało Mojego Świętego  Syna, został znieważony,
zhańbiony i wyśmiany, a ludzie tego nie zauważają. Moje dzieci. Moje ukochane dzieci. Ten człowiek, teraz na krześle Piotra siedzi, Kościołowi katolickiemu zrobi wielką krzywdę……

Streszczenie Dzieckonmp

 

Klikając w ten link możecie zobaczyć wideo na którym jest Sulema. Polecam posłuchać pięknej pieśni na samym końcu filmu.

Suleman1

 

Posted in Objawienia, Orędzia dla Suleman, Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , | 172 Comments »

STYGMATYCZKA

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Październik 2014


WANDA BONISZEWSKA

Urodziła się w 1907 roku. Trzy siostry Boniszewskiej wstąpiły do zgromadzenia ona też chciała. Wybrała siostry od aniołów. W Wielki Czwartek 1934 roku, gdy w nocy modliła się w łóżku, ujrzała Chrystusa konającego. Przed Bożym Narodzeniem poczuła podczas spowiedzi przeszywający ból w stopach, dłoniach i boku. Krew! Jedna z sióstr, Rozalia, przykładała do ran płótna sześć razy złożone, jednak i tak przesiąkały: „Widziałam, jak w czasie przeżyć z rąk i nóg krew żywo tryskała. Płynęła z oczu i często z głowy”. Otwierała się też rana na prawym boku, prawe ramię miała starte do krwi, a tułów, pokryty szramami. Mówią, że brała na siebie choroby innych (po uratowaniu kapłana przed powieszeniem miała, na szyi powróz), lewitowała podczas modlitwy, znała przyszłość, miesiącami nie jadała… Zgromadzenie nie, traktowało tego poważnie, i Siostry odnosiły się z rezerwą, matka przełożona radziła modlić się o cofnięcie ran.

Siostra Wanda Boniszewska obdarzona została przez Boga wieloma szczególnymi darami.. Szanowała każdego człowieka bez względu na to kim on był, bo Bóg go szanuje i kocha. Chyba szczególnie rozumiała słowa Chrystusa: „Coście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mniecie uczynili”. Na swoich, jakże słabych fizycznie ramionach, w swoim mizernym fizycznie ciele, nosiła przez całe długie, bardzo długie życie, cierpienie Chrystusa, by braciom najmniejszym ulżyć, by pomóc im do zbawienia. Podejrzewano też żylaki, nerwicę, psychozę na krzyż, nieznaną chorobę. W 1944 r. trafiła do przytułku dla nieuleczalnie chorych. W latach 1950 1956 (stygmaty pojawiały się już nieregularnie) siedziała w więzieniu w Wierchnij Uralu, gdzie kopano ją, bito, rażono prądem i drwiono: „Ot i święta, kuglarka”, „Wyleczyć was nie potrafi żadna medycyna”. W 1958 r., po repatriacji, skierowano ja do szpitala psychiatrycznego, a do akt dołączono fotografię rąk z podpisem: „Przejaw szarlatanerii”. W 1980 r. sama pisała: „Sześć lat nie było oznak, tylko rana boku i głowy pozostały ból także”. W 1988 r. zamieszkała w domu zgromadzenia w Konstancinie: o przeszłości milczano, ale siostry zauważyły na dłoniach małe ślady.

Lubiła nazywać siebie Konwalią. Od nielicznych, którzy znali jej tajemnicę, żądała milczenia. Dopóki żyje. W dworku sióstr od aniołów w największym pokoju była kaplica publiczna. Tutaj siostra Wanda składa na ołtarzu list do Jezusa (rok 1938). Niech znikną zewnętrzne objawy stygmatów, ból niech pozostanie.

Porządkowała kwiaty na ołtarzu; z naręczem zeschłych konwalii idzie do ogrodu. Nagle słyszy głos: – Oto jesteś własnością moją… Siostra Przełożona tak o Niej powie:
-„Specjalnego wrażenia nie zrobiła. Coś jednak wyróżniało ją od innych (…). Głowę i czarne oczy trzymała opuszczone w dół”.

Wielki Tydzień 1942 roku, siostra Wanda przez kwadrans jakby umierała. Rok później kapelan sumuje spostrzeżenia: całe ciało coraz bardziej bolesne, głowa w guzach, miejsca „gwoździ” tak ją bolą, że stąpać nie może. Ekstazy występują już nie tylko w czwartki i piątki, lecz co dzień. Od południa chora popada w stan półświadomości. Pokarmu nie spożywa, bo gdy coś zje, wymiotuje. Podczas ekstaz temperatura ciała lekko podwyższona. Puls przyspieszony. Żadnych grymasów, nienaturalnych spojrzeń, dziwacznych ruchów, charczeń, jęków, krzyków. Czasem zgrzyt zębów. Ogólnie odrętwiała, usta spieczone, nie biorą udziału w mowie, brak śliny, słowa gardłowe.
– Gdzie siostra jest w tej chwili?

- U stóp krzyża.

- Za kogo siostra dziś ma cierpieć?

- Za tych, co nie chcą przyjąć krzyża.
Pytana o swe przeżycia odpowiada powściągliwie: kiedy dusza łączy się z Chrystusem, to jest tak, jakby ujmowała rąbek nieba.
Jeszcze jako dziewczyna w wieku około 12 lat w kaplicy usłyszała głos

-„Mam zamiar uczynić z ciebie ofiarę”.
Na pierwszych stronach swego pamiętnika prosiła:

-„Duchu Święty, oświeć mój rozum”
Napisała wiersz

-„Ja depcę marne radości tej ziemi.
Odtrącam czarę słodyczy.
I tęsknię tylko za cierniami Twymi Twoich pożądam goryczy.
I w krwawe tylko przystrojona róże.
Na Twoje stanę wezwanie.
W wybranym umieścisz mię chórze.
Przy stopach Twoich o Panie”.

Szatan dręczy Ją coraz intensywniej ,miewa wizje. Zwątpienie napełnia jej duszę, Wanda słyszy zgrzyty, śmiechy… Myśli: to piekło się cieszy! Znów ciemność. Widzi księdza z Syberii, on chce popełnić samobójstwo, Wanda walczy o niego w modlitwie. Duszenie za gardło (na jej ciele znaleziono potem ślady – jakby po grubym sznurze). Szatan przekonuje ją, że jeśli chce oddalić grzechy od kapłanów, to ma je wziąć na siebie. Czyli… popełnić! Przeżywa okropne katusze. Trafia do więzienia stalinowskiego gdzie Ją bito i poniżano, błaga o przebaczenie dla swoich oprawców. Jeden w szczególny sposób znęca się nad siostra Wandą, potem gdy umiera Stalin, oprawca staje się więźniem. Za pomocą grypsu błaga Ją o przebaczenie. Niedługo potem w więzieniu słyszy głos Pana:

„-Chcę, abyś konała tak długo, jak długo można, aby przebłagać mój gniew. Gdy świat zachłyśnie się gorącą krwią, ja chcę zachłysnąć się pragnieniem świętości dusz mnie poświęconych. Konanie twoje przedłużę do ostatecznej męki… Cierp, moje Piórko”.

Tak rozumiała swoje powołanie: im więcej cierpienia, tym więcej łaski. Zmarła 2 marca 2003 roku w wieku 96 lat.

Kliknij i koniecznie oglądaj cały film

Kliknij i czytaj – Ukryta stygmatyczka , Siostra Wanda Boniszewska (1907 – 2003)

O Wandzie Boniszewskiej na naszym blogu w 2010 r.

Życie na krzyżuW trzecią rocznicę śmiercis. Wandy Boniszewskiej

Posted in Film, Objawienia, Patriotyzm, Proroctwa, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , | 61 Comments »

Tak – JA JESTEM Królem” / NIEMCY

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Październik 2014


Słowa Naszego Pana Jezusa Chrystusa i Jego Matki skierowane do nas w latach 1996-2004 za pośrednictwem niemieckiej wizjonerki o imieniu Gizela. Warto się zaznajomić z tymi słowami gdyż były kierowane do nas 10-18 lat temu, wiec warto na nie popatrzeć z perspektywy  czasu.

Mówi Jezus Chrystus:„Wkrótce będą miały miejsce znaki na niebie, które zobaczą wszyscy ludzie. Gdy to się stanie, wtedy niech wszyscy czynią pokutę  –  jak w Niniwie!  To jest Ostrzeżenie, którego doświadczy każdy: papież, biskupi, kapłani i cały lud. Po-wiedz im, że jest konieczne odprawianie nabożeństw pokutnych! Powiedz im: Bóg jest miłosierny ale także sprawiedliwy. To odejście od wiary… Nawróćcie się!” (16.07.1996).

Dlatego proszę was, nawróćcie się! Gromadźcie skarby, których nie zżera rdza ani mole… To jest Moje ostatnie wołanie!… Wracajcie, przestrzegajcie Moje przykazania, a znajdziecie pokój… Nie chcę karać, ale gdy dziecko nie jest posłuszne, gdy dziecko, mimo ciągłych upomnień, nie słucha, wtedy przychodzi kara.

Sąd Boży jest nieunikniony, może być jednak w dużym stopniu złagodzony; ale, aby to mogło mieć miejsce, potrzeba przejrzenia, zrozumienia – zrozumienia przez wszystkich. Wasz Bóg jest Bogiem Miłości. Karanie nie jest Moją Wolą. Jednakże, jeśli nie zaprzestaniecie grze-szyć, będzie to dla was jedyną drogą ratunku (28.07.1996).

„Pomogę wam w tym czasie. W sposób szczególny poprzez Moją Matkę” (27.03.1998)

Wydarzenia będą następować jedno po drugim. Gdy na jednym krańcu ziemi coś się zdarzy, w tym samym czasie na drugim wydarzy się o wiele więcej. Będzie niemożliwością udzielić wszystkim pomocy! Pomóc będzie można jedynie modlitwą. Módlcie się! Módlcie się! Módlcie się!… Temu, kto się modli, dam siłę” (06.05.1998).

„Będą miały miejsce trzęsienia ziemi i powodzie, także w Niemczech. Te nieszczęścia nie są Moją Wolą, ale świat znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie. Wielu by zginęło, ale poprzez ucisk zostaną uratowani” (12.12.1999).

„Mój ludu, żałuj za swoje grzechy, żałuj całym swoim sercem. Pragnę pojednania z tobą, pragnę wyciągnąć do ciebie Moją kochającą dłoń” (20.05.2000).

„Wiele plag spadnie na was. Moje Anioły są gotowe. Wydarzy się wiele, ziemia nasiąknie krwią swoich dzieci, gniew Boży podniesie się w wietrze. Nadejdą niespotykane dotąd oberwania chmur; ludzie zostaną nawiedzeni deszczem, śniegiem i gradem. Będzie się sądzić, że to koniec świata, ale końcem świata to nie będzie. To będzie tylko drgnięciem Bożego Gniewu, nad bólem grzechów i nieposłuszeństwem wobec 10 Bożych Przykazań” (30.09.2000).

„Najpierw nastanie długa pora deszczowa… To nadejdzie jak bóle na ciężarną. Tak jak w przypadku rodzącej, odstępy pomiędzy kolejnymi bólami będą coraz to krótsze; nadejdą bardzo szybko i będzie ich coraz więcej” (10.02.2001).

„Nie jestem w stanie powstrzymywać dłużej Moje karzące ramię. Tak wiele już się wydarzyło. Moja Matka wylewała łzy, błagała, nawoływała, ale w większości przypadków nadaremnie… Orkan nadchodzi, nadchodzi na Niemcy! Nie można go już powstrzymać. Głos sumienia u wielu zamilkł. Ale wkrótce go usłyszą!” (18.02.2001)

„Powiedz wszystkim: Ludzie muszą powrócić do modlitwy! Muszą znowu spowiadać się… Tragedia, która nadchodzi nie zna sobie podobnej; i już nigdy takiej nie będzie” (02.03.2001).

„Wszystko ulegnie zmianie… wszystko zostanie wprowadzone w nowy wymiar… Czas dojrzał…” ( 06.03.2001)

„Ja JESTEM PAN, twój Bóg. Mówię tobie: Ziemia będzie oczyszczona jak złoto w tyglu. Dusze będą obmyte żarem ognia. To będzie ogień, który zstąpi z nieba; on płonie, ale nie spala” (07.03.2001).

„Módlcie się, ofiarowujcie i pokutujcie!…” (10.03.2001)

„Po porze deszczowej nastąpi pora wielkiego zimna, lód i śnieg. Będą miały miejsce także wstrząsy, we wnętrzu ziemi” (26.03.2001).

„Mówi się: ‚Cóż to za Bóg, który zsyła takie cierpienie?…’ Gdy ON karze, to czyni to tylko z miłości. Kara ta jest deską ratunku – koniecznością, dla osiągnięcia wiecznego życia. Nikt z was nie jest w stanie teraz tego zrozumieć; ale potępiony zrozumie w jednej chwili, co stracił i co go czeka, w wiecznej otchłani” (27.03.2001).

„Będą miały miejsce straszne rzeczy; zdacie sobie sprawę, jak bardzo potrzebujecie Boga! Będziecie GO wzywać!” (28.03.2001)

„Ostrzegam was… jeśli nie zechcecie przyjąć Mojej kochającej dłoni, to nie skarżcie się na swojego Boga! Nie pytajcie: ‚Jak może Bóg do tego dopuścić?’ Pytajcie wtedy lepiej: ‚Dlaczego byliśmy tacy uparci, bardziej uparci jak nierozumny osioł?…’ Nawołuję do nawrócenia w dobrym… Proszę, abyście zrozumieli, że to od was zależy, jak ciężki będzie ten ucisk! Wy sami możecie –  poprzez pokutę i  miłość, zadecydować, jak będzie on ciężki!” (16.04.2001)

„Czas, w którym każdego dnia będzie coraz to ciemniej, zostanie wkrótce rozpoznany. Ludzie będą narzekać i skarżyć się z powodu pogody…; Mimo, że będą żyć nadzieją, iż wkrótce będzie lepiej, poznają, że to nie są tylko naturalne zmiany pogodowe; to są plagi, o których tak często wam mówiłem. Mimo tego wszystkiego będzie czas, że okresami będzie lepiej, że deszcz nie będzie wciąż padał, ale wtedy nastąpi coś o wiele gorszego…

Poprzez czas cierpień serca ludzkie otworzą się znowu na swojego Zbawcę – ucisk uświadomi lepiej fałszywy sposób dotychczasowego życia. Odrzuci się daleko od siebie wieczną gonitwę i zastanowi, dlaczego” (27.04.2001).

Mówi Matka Boża: „Kochajcie wszystkich, tak dobrych, jak i złych. Popatrzcie, dobra matka kocha w sposób szczególny swoje chore dziecko, a jakże wiele dzieci jest dzisiaj chorych na duszy. Często dusze ich są już przegnite. Ich trupi odór dosięga nieba. To jest czas opanowany niewypowiedzianie przez zło. Teraz nadejdzie wszystko to, co tobie przepowiedziałam. Nie pozwól wprowadzić się w błąd! Krocz za swoją Matką, bądź jak całkiem małe dziecko, taką ciebie pragnę. 

Tak, moje dziecko, tak się stanie. To jest już nieuniknione… Płacz moja córko, płacz ze Mną. Ja, wasza Matka uczyniłam wszystko, co było w Mojej mocy. Płakałam i błagałam. Cierpię nieskończenie więcej, aniżeli bylibyście w stanie to sobie wyobrazić. Mój Boski Syn… jak bardzo krwawi JEGO SERCE. Czy mogłabyś patrzeć, jak JEGO SERCE i SERCE Jego Matki wylewają morze łez? ON zmuszony jest patrzeć, jak wielu kiedyś dobrych kapłanów pożąda coraz to więcej ziemskich rzeczy.

Mój Syn Jezus rzucał słowa na wiatr, gdy prosił, aby kapłani odprawiali godziny pokutne w swoich parafiach. Powinni byli paść na kolana, adorować, wielbić i dziękować, przede wszystkim swojej Niebieskiej Matce, która Sąd Boży odsuwała tak długo, jak to było tylko możliwe. Ale także i Moje Słowa nie znalazły posłuchu. Moje dziecko, tobie dał Mój Syn odwagę, dlatego proszę cię: rozgłaszaj wszem i wobec! świat musi poznać to Orędzie! Wasza wielka i ciężka godzina nadeszła! Nie ma już żadnej możliwości jej odsunięcia! Teraz proszę was, Moich wiernych: Czuwajcie i módlcie się! I nie pozwólcie się wprowadzać w błąd, poprzez tych, którzy nic nie rozumieją! Czuwajcie i módlcie się! (31.05.2002)

„Moje dziecko! Przekażę ci dzisiaj ważne Orędzie dla świata… czas dojrzał, wszystko ulegnie zmianie. Jeśli ludzie się nie nawrócą, wtedy cierpienia wzrosną do takiego stopnia, jakiego ziemia jeszcze nie znała. Ziemia oblecze się krwią i wszystko co było stanie w cieniu.

To dzisiejsze [Orędzie] jest przeznaczone w szczególności dla biskupów i  kapłanów. Wielu uważa, że to są naturalne zjawiska. Jednak Ja mówię: jeśli ludzie się nie nawrócą, jeśli biskupi i kapłani nie przygotują ludzi na [nadchodzące] niebezpieczeństwo, zostaną sami szczególnie przez nie trafieni. Teraz nadejdzie katastrofa za katastrofą. We wnętrzu ziemi zawrze jak w wulkanie. Biada mieszkańcom ziemi! Wasza Matka nie jest już w stanie temu zapobiec. Niezmiernie Mnie boli, gdy widzę, jak ziemia jest wysadzana z posad. Nadejdzie straszny dzień, ale o wiele straszniejsza będzie noc. Miliony demonów będą krążyć, aby pożreć co się tylko da.

Moje dziecko, zapytaj ludzi, czy wciąż wierzą, że to są [tylko] naturalne zjawiska przyrody. Zapytaj ich, co musi  się jeszcze zdarzyć, aby się nawrócili. Zapytaj także, czy Niebieska Matka nie wylała już dość łez. Wylałam krew swojego serca, aby poruszyć was do nawrócenia. Powiadam ci, już nie ma żadnej zwłoki. Dzisiaj proszę jeszcze raz, przede wszystkim biskupów i kapłanów, proszę jeszcze raz, gdyż znam rozmiary Bożego Sądu” (29.11.2002).

„Maleńka Moja! Przekażę ci Orędzie na Nowy Rok. W tym roku oblicze Ziemi ulegnie całkowitej przemianie. To, co dzieje się w obecnym czasie jest tylko zapowiedzią tego, co nadejdzie. Módlcie się, Moi umiłowani, ofiarowujcie i pokutujcie. Gniew Boży nad ludzkością jest niewypowiedzianie wielki. Będą miały miejsce zdarzenia, jakie żaden człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić. Niebo i Ziemia zadrżą. Tak wielu znalazłoby się w piekle – tylko poprzez karzący Sąd mogą być jeszcze uratowani. Góry zostaną przesunięte, a niektóre utoną w wodzie. Ludzkości zabraknie łez, dla opłakiwania wielkiego potopu. Na-stanie wielka nędza. Jest najwyższy czas, by się obudzić i zapalić lampy. Już wkrótce Oblubieniec przyjdzie. Ucisk już nadszedł  (03.01.2003).

„Pisz moje dziecko!: Mówi do Ciebie Królowa Pokoju.

Jak bardzo Mnie boli, gdy widzę, ile niepokoju przeniknęło nawet do was – Moja mała wierna trzódko. Moje dzieci, te rzeczy pochodzą od wroga. Musicie je z siebie zrzucić. Nie zważajcie na niego, gdyż to on jest powodem tych złych myśli. On chce posiać rozłam wśród Moich. On chce Moich wybranych w tej decydującej godzinie zniszczyć… Dla-tego wołam: Pozostańcie przy swojej Matce! Przylgnijcie mocno do Mojego matczynego Serca! Nie pozwólcie się zepsuć!… Bardzo się smucę!

Moi umiłowani! Patrzcie na Mojego Syna. Kochajcie Krzyż. Całujcie Go. Nie pozwólcie działać w was złym myślom. Przepędźcie Złego modlitwą i kontemplacją. Obecny czas jest najgorszy ze wszystkich, jakie znosiła ziemia. Módlcie się Moje dzieci! Nadchodzi Noc, w której wszystko się załamie. Trzymajcie się mocno ręki waszej Matki. Odmawiajcie Różaniec! Odmawiajcie często ‚Tajemnice światła’! Jeśli to możliwe, nie opuszczajcie żadnej Mszy św… abyście już wkrótce nie musieli żałować. Pamiętajcie o umierających! Wołajcie często: ‚Miłosierdzia mój Jezu!’

Odrzućcie od siebie wszystko, co zbyteczne… Unikajcie wszystkiego, co ziemskie! Nienawidźcie świata i bądźcie daleko od wszelkich przed-stawień i [świeckich] świętowań. żyjcie jak pierwsi Chrześcijanie! Dzielcie wszystko pomiędzy sobą!

Gdybyście mogli zobaczyć diabła, bylibyście przerażeni. On stoi przed drzwiami każdego domu. Bestia została wypuszczona, aby pożreć to, co pożreć się da. O Moje biedne dzieci! Kochamy was! Módlcie się, módlcie się nieustannie!

Czas, który wam pozostał jest krótki. Tak wielu ma uszy, a nie słyszy; tak wielu ma oczy i nie widzi. Mają sumienie, ale je odurzają. Opanował je egoizm.

Moja maleńka, już nie milcz! Dosyć milczałaś. Teraz musisz głośno wołać! Ja, Twoja Matka proszę cię: wołaj tak głośno, jak tylko możesz! Mnie pozostało jedynie płakać.

Biada tym wszystkim, którzy się nie nawrócą!

Wasza pogrążona w smutku Matka” (24.09.2003).

Widząca Gizela przy okazji przekazywania niniejszego Orędzia dodała, że Matka Boża często powtarzała, że nic nie daje samo spisywanie Orędzi i ich czytanie – „muszą być wprowadzane w życie!”

Moje dziecko, wylewam dzisiaj morze łez. Płaczę o wiele więcej ani-żeli podczas Męki mojego Syna. Płaczę, ponieważ tak bardzo was ko-cham. Płaczę dla was, moje dzieci. O, gdybyście mogli wiedzieć co się stanie, co się zdarzy, natychmiast byście zawrócili – nawrócilibyście się!

Moje Serce jest tak bardzo ciężkie i przebite wieloma kolcami – cięż-kich grzechów. Kolcami tych, którzy są zepsuci i nie wierzą; kolcami tych, którzy całkowicie poddali się szatanowi.

Moje dzieci, dokąd biegniecie? Biegniecie do otchłani, do otchłani, ale Ja nie chcę was tam widzieć.Wszystkich was chcę mieć w Niebie. Tak bardzo was kocham, moje dzieci…

Dzisiaj moje Serce przeszywa wielki ból, wielki ból, z powodu Moich dzieci. Wszystko, co jest związane z chrześcijaństwem będzie i w tym roku jeszcze więcej prześladowane, będzie zwalczane. Dlatego proszę was: módlcie się, módlcie się, módlcie się.

Módlcie się nieustannie, módlcie się także w nocy. Często budzę was, abyście się modlili, za tych, którzy stają właśnie przed bramą Nieba.

Moje dziecko, nie smuć się. Pozwalam tobie odczuć Mój ból. Będziesz czuć, jak to było, wtedy na Golgocie. Ale dzisiaj jest o wiele gorzej…”

Jezus: „Przekaż ludziom to, co ci teraz powiem:

w Krzyżu zbawienie!

w Krzyżu życie!

w Krzyżu nadzieja!

Nie ma innej drogi, poza drogą Krzyża. Tylko ten, kto bierze swój krzyż, może być Moim uczniem.

Ludzie, którzy żyją tylko dla tego świata nie są w stanie zrozumieć, że stworzyłem ich dla wiecznego życia. Ale to jest prawda. Zaistnieliście [na tym świecie] dla życia wiecznego!

Moje zaślepione przez szatana, błądzące dzieci: gdybym wam nie pomagał, ten świat już dawno stoczyłby się do przepaści. Ale jest coś, co Mnie powstrzymuje, co tak długo odsuwa Mój Sąd nad wami – Moja mała wierna trzódka, która nie zna ludzkiej bojaźni. Jak bardzo tęsknię za przyjęciem was do Mojego domu. Tęsknię za wami, męczennicy, którzy ofiarowujecie swoją krew, swoją krew i swoje życie. W tej godzinie [cierpienia] jestem z wami. Nic się wam złego nie stanie, wszy-stko zostało zaplanowane… i przejdzie obok [was]. Niesie was Moja Miłość” (09.04.2004).

Mówi Matka Boża: „Pisz, moja córko; pisz, co ci powiem.

Także i dzisiaj stało się tak, że ludzie, którzy biorą udział w tym spotkaniu poszli za Moim wezwaniem; posłuchali głosu swojej Niebieskiej Matki, ponieważ Ja tego chciałam. Mówię dzisiaj do was, gdyż jest ku temu nagląca konieczność.

Już wkroczyliście w apokaliptyczne czasy. Wiele się zdarzy, ale wasze serce się nie ulęknie. Wasz duch zostanie przez to, co się zdarzy, oczyszczony. Nadejdą ciężkie czasy. Wiele moich dzieci, które tak bardzo na to czekały, wystraszy się i zblednie… Nadejdą trzęsienia ziemi i huragany.

Gdy to się stanie, nie lamentujcie. Wołajcie do Ojca Przedwiecznego o łaskę i miłosierdzie. Wy, modlący się, was to mocno nie trafi. Nie lękajcie się, ziemia zostanie oczyszczona. To nie jest koniec świata. Wy, Moi umiłowani, którzy zawierzyliście się Mojemu Niepokalanemu Sercu, zwołujcie wszystkich niewierzących na modlitwę. Nie jesteście sami. Moje święte Anioły wam pomogą w znalezieniu odpowiednich słów. Duch święty was oświeci.

To, jak to Mój Syn oznajmił już Gizeli, rozpocznie się nocą. Będzie słychać głośny huk, jak jakiś straszny grzmot. Wtedy każdemu zostanie ofiarowany obraz własnej duszy. Wielu upadnie, trafionych jak by przez piorun. Jednakże ludzie ci po krótkim czasie się przebudzą i wielu będzie mówić obcymi językami. Przez jakiś czas będą sługami Ducha świętego. Oni są posłani przez Ducha świętego, aby ludziom wyjaśniać Biblię. Są to prorocy, na krótki czas.

Moja mała córko, trudzisz się, aby to wszytko zrozumieć i spisać. Ale już wkrótce będziesz pisać i mówić jeszcze inaczej.

Twoim zadaniem jest kochać wszystkich. Dzisiaj otrzymałaś dużo sił i dużo Bożej Miłości przeniknie twoje serce. Mówiliśmy już tobie, że to Duch święty jest Tym, Który ożywia. Jesteście posłani do tego biednego świata jako świadkowie. Miłość jest przykazaniem tej godziny. Kochajcie Miłość, wtedy wasze serca przepełnią się radością.

Błogosławię was wszystkich. Wszyscy, którzy przybyli, nie opuszczą tej sali bez wewnętrznej przemiany. Kochamy was wszystkich tak bardzo. Moje wybrane dzieci, Moja mała wierna trzódko, podążaj za swoją Matką. Wasza zapłata będzie większa, aniżeli wasze uczynki.

Wasza tak bardzo was kochająca Matka.

Dziękuję ci Moje dziecko, dziękuję ci za twoją gotowość”.

(St. Augustin, 10.07.2004)

Posted in Inne Orędzia, Objawienia | Otagowane: , , | 226 Comments »

Lourdes miejsce modlitwy i pielgrzymek

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Październik 2014


MODLITWA ZA RODZINY

Maryjo, Ty która jesteś Matką Kościoła

Matką ludzkości

Ty byłaś najpierw Matką Jezusa

Jezus, Józef i Ty, stworzyliście Świętą Rodzinę.

Tutaj w młynie Boly, rodzina Soubirous przeżyła wiele szczęśliwych lat,

dzieląc radości i smutki,

Tobie w modlitwie powierzając swe troski,

gościnni i ofiarni wobec innych.

Ty patrzyłaś na każdego z czułością,

Ty przygotowywałaś już małą Bernadetę,

by pewnego dnia stała się twoją pośredniczką

i wypełniła swoją misję.

Czuwaj nad naszymi rodzinami,

które Tobie powierzamy.

Niech będą miejscem wzajemnej miłości,

poszanowania,

przebaczenia,

i wzajemnej gościnności.

Niech każdy z jej członków, wzrasta w łasce Bożej

żyjąc Ewangelią

i służąc innym

w wielkiej wspólnocie Kościoła, którego Ty jesteś Matką.

Amen

Fotki z wczorajszego dnia

20140928_215849_LLS

.

20140929_130700

.

20140929_072301

.

Wracając do cudownych uzdrowień w Lourdes, warto tutaj przypomnieć jedno z nich, najbardziej szokujące lekarzy i obserwatorów. 16.02.1867r. Piotr de Rudder pracował jako robotnik u hrabiego du Bus de Ghisignies w Jabbecke (Belgia). Właśnie tego dnia upadło na jego lewą nogę ścinane drzewo i potrzaskało kości na liczne odłamki, co uniemożliwiało zrośnięcie. Na koszt hrabiego opiekowało się Piotrem po kolei kilkunastu lekarzy, jednak noga się nie goiła, tylko pokryła się zgangrenowanymi tkankami i ropiejącymi przetokami. Wszyscy lekarze, łącznie z profesorem Thiriart, chirurgiem dworu królewskiego, stwierdzili konieczność amputacji. Chory jednak z uporem, pomimo strasznych cierpień, nie zgadzał się na odcięcie nogi. W tym też okresie w Oostacker pod Gandawą zbudowano kaplicę i grotę na cześć objawień Matki Bożej w Lourdes. Grota stała się sławna w Belgii, gdyż miały tam miejsce cudowne uzdrowienia. De Rudder postanowił udać się do Oostacker, by uprosić dla siebie cudowne uzdrowienie. 5 kwietnia 1875 r. poprosił żonę swego pracodawcy, panią du Bus, o pieniądze na podróż. Hrabina ogląda chorą nogę i notuje w dzienniczku: „De Rudder odwinął bandaże nasiąknięte ropą i krwią, czuć było nieznośny fetor. Widać było, jak oba końce złamanych kości wystawały z ran”. 7 kwietnia 1875 r. w towarzystwie żony udaje się do groty Oostacker. Złożono Piotra przed grotą, gdzie napił się wody ze źródła i siedząc przed figurą Matki Bożej żarliwie zaczął się modlić, prosząc o odpuszczenie grzechów i łaskę uzdrowienia. Nagle Piotr doznał dziwnego wstrząsu, odrzucił kule przeszedł kilka kroków, klęknął u stóp figury Niepokalanej i zawołał: Boże, jestem uzdrowiony! Jego żona z wrażenia zemdlała. Wszyscy obecni na widok tego, co się wydarzyło, z płaczem cisnęli się wokół cudownie uzdrowionego. Zdziwienie i płacz szybko przeszły w radość religijnego uniesienia. Spontanicznie uformowała się procesja z uzdrowionym Piotrem na czele, która kilkakrotnie obeszła grotę, śpiewając pieśni religijne. Później został przebadany przez komisję lekarską. Okazuje się, że noga w jednym momencie została całkowicie uzdrowiona, bandaże same opadły, złamane kości, piszczel i kość strzałkowa, same się zrosty, chociaż brakowało 6 cm kości, zniszczonych przez zgorzel w ciągu długich lat choroby, rany się zabliźniły. Dla wszystkich lekarzy, którzy leczyli Piotra, było oczywiste, że zdarzył się nieprawdopodobny cud. Kto dokonał tego dzieła? Naukowiec dr Le Bec napisał, że dla utworzenia fragmentu kości, który nagle zastąpił ubytek piszczelą i kości strzałkowej u połamanej nogi Ruddera, trzeba było 5 g wapna. W organizmie chorego nie było tej ilości wapna w stanie wolnym. Skąd się więc ono wzięło? Wszyscy lekarze, którzy leczyli Ruddera, po zbadaniu uzdrowionej nogi nawrócili się. Również hrabia du Bus, senator antyklerykalnej, masońskiej partii, zadeklarowany i walczący z Kościołem mason-ateista, kiedy zobaczył Ruddera wracającego w pełni zdrowia z pielgrzymki, nawrócił się. Powiedział wtedy do żony: „Nigdy nie wierzyłem w cuda. Lecz jeżeli de Rudder został uzdrowiony, to jest to prawdziwy cud. W ten cud ja wierzę”. Czy jest możliwe, aby 6 cm brakującej kości w jednym momencie wzięło się z niczego?

9 kwietnia dr Affenaer, lekarz Piotra de Rudder, ze łzami w oczach powiedział: „Jest pan uzdrowiony, Pańska noga jest nogą dziecka nowo narodzonego. Tego, czego nie potrafiła uczynić medycyna, mogła dokonać Maryja”. Dr Van Hoestenbergke ze Stalhille, znany ateista, z pokorą pochylił czoło przed wszechmocą Boga. W czasopiśmie: „Revue des Ouestions Scientifigues” razem z dr Royer i dr Deschamps, opisał cud z naukową dokładnością, stwierdzając, że nie można tego uzdrowienia wyjaśnić siłami natury. To cudowne wydarzenie badała specjalna komisja złożona z 22 lekarzy, katolików; innowierców i ateistów. Uzdrowienie to było przedmiotem licznych badań, również w Holandii, Anglii, Niemczech, Włoszech. W r.1892 dr Hoestenberghe napisał do dr Boissaire: „Bytem niewierzącym, ale cud Piotra de Rudder otworzył mi oczy”. Przed cudem rodzinna wieś Piotra słynęła z niewiary i złych obyczajów. Po uzdrowieniu ludzie się nawrócili i wszyscy zaczęli chodzić do kościoła. Piotr Rudder zmarł 22.03.1892r. Siedem lat później dr Van Hoestenberghe z ekshumowanego ciała Ruddera wyjmuje piszczele i kości strzałkowe i daje ostateczny dowód podwójnego złamania i uzdrowienia. Dr Diday, który wcześniej bluźnit przeciw świętości Lourdes, a potem stał się jej obrońcą, napisał: „Jeżeli ręka była Boża, to jednak ślad, który zostawiła, jest na wskroś ludzki”.
Te niewytumaczalne przypadki trwają po dziś dzień…

 

Posted in Cuda, Objawienia, Uzdrowienia | Otagowane: , | 122 Comments »

Przepowiednie które wskazują nadchodzące problemy papiestwa

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Wrzesień 2014


Napisano 13 marca 2014 r przez twohearts

Dr Kelly Bowring, autor bestselleraSekrety, Kara i Tryumf” orazZnaki Czasu”

13 marca 2014; Two Hearts PressHearts Press LLC (www.TwoHeartsPress.com). Myślę, że papież Franciszek jest papieżem, na którym wypełnia się apokaliptyczne proroctwo w odniesieniu do czasów ostatniego papieża wg. proroctwa Malachiasza. Wg tego proroctwa, zanim ostateczne wydarzenia się rozwiną, nie ma tu po prostu już miejsca dla innego papieża. Rok temu, po przeanalizowaniu wiarygodnych niebiańskich proroctw naszych czasów i ich relacji dotyczących wyboru nowego papieża, napisałem artykuł wyjaśniający, że „wiarygodne” (wydaje się rozsądne, ale nie jest jeszcze pewne), że przepowiednie mogą być prawdziwe jeśli chodzi o ich oświadczenie, że papież Franciszek jest fałszywmy prorokiem.
Dziś, po roku jego pontyfikatu, rośnie liczba dowodów na wiarygodność proroctw niebiańskich jak i osobistych działań papieża Franciszka, jego nauki i rozwijania programów, które dopasowują się do proroctw – sprawia to, że myślę teraz, że jest nie tylko realnym, ale nawet możliwym”, że to on jest fałszywym prorokiem jest to całkiem możliwe.



Jako katolicki teolog, mówię to z wielkim niepokojem i proszę czytelnika, aby wysłuchał mnie, zanim wyciągnie własne wnioski. Dla wiernych katolików dnia dzisiejszego jest coraz bardziej i bardziej oczywistym wraz z upływem roku, że niektóre z działań i nauk papieża Franciszka wzbudziły uzasadnione i poważne obawy. Ten artykuł prosi was, abyście spojrzeli na niepokojące działania i wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka i tzw. „efekt Franciszka” w świetle potencjalnie związanych z nim przepowiedniami. Oczywiście czas ukaże rzeczy wyraźniej, co do jego planów i strategii, kiedy przejdzie poza swoją słynną już retorykę w kierunku jej wdrażania. Tak więc ja osobiście, ciągle wstrzymuję się od jakichkolwiek wniosków, stawiając jedynie Papieża Franciszka na korzystnym miejscu „poddania jego osoby wątpliwości”, zawsze pozostając posłusznym Kościołowi jako wierny katolicki teolog. Jednakże zawsze pozostanę czujny i badający, myślę więc, że jeśli on jest ważnym papieżem, a proroctwa są błędne i jego niepokojąca retoryka jest tylko dla efektu, powinien być on zadowolony z powodu mojej czujności w imię Kościoła.
Niemniej jednak spoczywa na mnie odpowiedzialność, aby przedstawić szanownemu czytelnikowi niektóre z powodów, które doprowadziły mnie do tego obecnego przypuszczenia. Po pierwsze, przedstawię wiarygodne niebiańskie proroctwa o fałszywym proroku, następnie, to czego oczekiwać od fałszywego proroka według proroctw, i na końcu, jak katolicy powinni reagować na możliwość tego oraz rosnące obawy, że papież Franciszek może być fałszywym prorokiem.

I. Wiarygodne biblijne i Niebiańskie Przepowiednie związane z fałszywym prorokiem


Oto dwanaście źródeł proroctw związanych z fałszywym prorokiem:


1. W Księdze Objawienia, fałszywy prorok jest wymieniany jako Bestia z ziemi „jak baranek”, który staje na czele religii fałszywego kościoła. Fałszywy Prorok zwodzi tych, którzy mieszkają na ziemi„. Jest bardzo ważne by zauważyć, że fałszywy prorok będzie największym oszustem, jaki kiedykolwiek żył na ziemi, uosobieniem wilka w owczej skórze, udając doskonale tego, kim nie jest. Przez to, poprowadzi wielu wiernych w herezję a w końcu spowoduje, że ziemia będzie oddawać cześć i honor wobec Antychrysta (Obj 13:12). Katechizm potwierdza, mówiąc: „Przed drugim przyjściem Chrystusa, Kościół musi przejść przez ostateczną próbę, która zachwieje wiarę wielu wierzących w formie religijnego oszustwa, którym będzie apostazja. (KKK 675)

2. Obiektywną i znaczącą uwagą jest to, że mamy ostatniego papieża tego wieku, według słynnej przepowiedni św. Malachiasza, który był świętym XXII w., a którego przepowiednie dotyczyły ostatniego papieża naszych czasów, Papieża, który będzie rządził po papieżu Benedykcie XVI, mówiąc o nim:
W końcowym prześladowaniu Świętego Kościoła Rzymskiego będzie rządzić Piotr Rzymianin, który będzie paść trzodę pośród wielu cierpień, po czym miasto na siedmiu wzgórzach (Rzym) zostanie zniszczone i straszny Sędzia osądzi lud.”
Tak więc, co mówi nam to proroctwo? Mówi nam ono, że w czasie panowania papieża Franciszka (w okresie panowania 112 papieża z proroctwa), będziemy znosić ostateczne prześladowania. Nie wydarzy się to w przyszłości, ale w tej właśnie chwili. I że Rzym ma zostać zniszczony. To zgadza się także z przepowiednią z La Salette (patrz poniżej). Spośród 112 papieży w proroctwie Malachiasza, ostatni papież na liście, Petrus Romanus, jest jedynym, który nie posiada numeru. Dlaczego wszyscy inni papieże mają numer z wyjątkiem ostatniego papieża? Czy to wskazówka o jego nieważności? Być może. Tak więc, Peter Roman” nie odnosi się do panującego” ziemskiego papieża; to nie jest papież Franciszek, ale być może ktoś inny? Więcej o tym później. I proroctwo mówi nam także, że Sędzia wraca w tym pokoleniu, aby zainicjować wyrok, prawdopodobnie aby wprowadzić nas do wielkiej nowej Ery Pokoju przepowiedzianej przez Matkę Bożą z Fatimy.

3. Matka Boża z La Salette mówiła o czasach ostatecznych:
Rzym utraci wiarę i stanie się siedzibą antychrysta cały wszechświat zostanie uderzony przerażeniem, i wielu pozwoli się zwieść.”
Kościół będzie zaćmiony
Melanie (wizjonerka) stwierdziła, że Matka Boża powiedziała, że Kościół będzie zaćmiony” w podwójnym tego słowa znaczeniu: 1) że nikt nie będzie wiedział, kto jest prawdziwym Papieżem„; 2) na określony czas, Najświętsza Ofiara przestanie być (ważnie) sprawowana w kościołach.”

4. Matka Boża ponoć rzekła do ks Gobbi:
Doprowadzę cię do pełnego zrozumienia Pisma Świętego. Przede wszystkim przeczytam ci strony ostatniej księgi w której wy żyjecie . . . Otwieram dla Ciebie tą zapieczętowaną księgę, aby zawarte w niej tajemnice mogły zostać ujawnione
Tak więc, według tego proroctwa, nasze pokolenie rzeczywiście doświadczy ostatecznej bitwy z Księgi Objawienia i początku nowego tysiąclecia pokoju. Tak, te wydarzenia są nad nami, już teraz.
Odnosząc się do Fałszywego Proroka z Księgi Objawienia, Matka Boża kontynuuje przez ks Gobbi, mówiąc:
”Wychodzi z ziemi, z pomocą czarnej bestii, która wychodzi z morza zwierzę, które ma dwa rogi jak u baranka ściśle powiązany z kapłaństwem Bestia z dwoma rogami, jak u jagnięcina wskazuje masonerię, ktoa przeniknęła do wnętrza Kościoła, to znaczy, kościół Masoński, który rozprzestrzenił się zwłaszcza wśród członków hierarchii. Ta masońska infiltracja wewnątrz Kościoła była już przepowiedziana wam przeze mnie w Fatimie, kiedy ogłosiłam wam, że Szatan wejdzie w nawet na szczyt Kościoła. Zadaniem kościoła Masonów jest zniszczenie Chrystusa i Jego Kościoła, budowę nowego idola, a mianowicie fałszywego Chrystusa i fałszywego kościoła.
Kościół pozna
godzinę swojej wielkiej apostazji. Człowiek niegodziwości przedostanie się do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej, kiedy resztka, która pozostanie wierna zostanie poddana największym próbom i prześladowaniom.
Apostazja, jako od wtedy
będzie uogólniona, ponieważ prawie wszyscy pójdą za fałszywym chrystusem i fałszywym kościołem. Następnie zostaną otwarte drzwi dla wejścia człowieka lub osoby samego Antychrysta!

Czcigodny Fulton J. Sheen wypowiedział proroctwo, które potwierdza kilka szczegółów na temat fałszywego proroka, że będzie on pochodził z wewnątrz Kościoła, będzie jednym ze jego biskupów:

Fałszywy prorok wprowadzi religię bez krzyża. Religia bez Przyszłego Królestwa. Religia, która zniszczy religie. Kościół będzie falsyfikatem/kościołem fałszywym. Kościół Chrystusa (Kościół katolicki) będzie jednym. A Fałszywy Prorok stworzy ten drugi. Fałszywy kościół będzie ziemski, ekumeniczny i globalny. Będzie to luźna federacja kościołów. A religie będą tworzyć pewnego rodzaju globalne stowarzyszenie, światowy parlament kościołów. Zostanie on opróżniony z wszystkich boskich treści i będzie mistycznym ciałem Antychrysta. Mistyczne ciało dzisiejszej ziemi będzie miało swojego Judasza Iskariotę i to on będzie tym fałszywym prorokiem. Szatan zwerbuje go spośród naszych biskupów.


5. Istnieje słynne proroctwo przypisywane św Franciszkowi, mówi on:
W czasie tego ucisku człowiek, nie (autentycznie) kanonicznie wybrany, zostanie wyniesiony do Pontyfikatu, który w swojej przebiegłości usiłuje wciągnąć wielu w błąd Będzie taka różnorodność opinii i schizmy wśród ludzi że w tych dniach Jezus Chrystus wyśle ​​im nie prawdziwego pasterza, ale niszczyciela.


Jedynym sposobem, w jaki
papież Franciszek mógłby spełniać to proroctwo, jeżeli jest ono prawdziwe, byłoby wtedy, jeśliby on osobiście posiadał (tajne) herezje w swoim sercu podczas swego wyboru. Tak więc nie zostałby prawomocnie wybrany. Jeśli nie jest ważnie wybrany, to jest on niszczycielem” a papiestwo jest puste/vacant, z oszustem na tronie Piotra - co jest co najmniej możliwe.
Być może dlatego Matka Boża Dobrej Rady powiedziała w 1611r. na temat naszego czasu, że będzie to czas pozornego triumfu Szatana, który przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła oraz wiernym. Tak więc wierni muszą natarczywie wołać, błagając naszego Ojca Niebieskiego, aby doprowadził do końca te złowieszcze czasy, wysyłając do Kościoła Prałata, który przywróci ducha jego kapłanom.”


6. . Katarzyna Emmerich prorokowała:
Miałam inną wizję wielkiego ucisku. Wydaje mi się, że zażądano koncesji od duchowieństwa, która nie mogła być przyznana (być może zmuszając ich by udzielać Komunii św rozwiedzionym/w kolejnych związkach małżeńskich i błogosławieństwa związków homoseksualnych) To tak, jakby ludzie dzielili się na dwa obozy


Widziałam również związek pomiędzy DWOMA PAPIEŻAMI Widziałem, jak zgubne (szkodliwe) byłyby konsekwencje tego fałszywego kościoła … Widziałam, jak Kościół Piotra został podważony przez plan utworzony przez tajną sektę Budowali duży, pojedynczy , ekstrawagancki kościół, który miał objąć wszystkie wyznania na równych prawach: ewangelików, katolików i wszystkie wyznania, prawdziwą bezbożą komunię z jednym pasterzem i jedną owczarnią … Widziałam fatalne konsekwencje tego fałszywego kościoła: widziałam jego wzrost; Widziałam heretyków wszelkiego rodzaju
Kiedy (prawdziwy) Kościół był w większości zniszczony, kiedy pozostał tylko sanktuarium i ołtarz, widziałam niszczycieli wchodzących z Bestią (Antychrystem) do Kościoła … Widzę Ojca Świętego w wielkim bólu. Mieszka w innym pałacu niż kiedyś … Widziałam dziwny kościół budowany przeciwko wszelkiej regule nowy heterodoxyczny (niezgodny z przyjętymi normami i ortodoksyjnymi przekonaniami – przyp. tłum.) Kościół Rzymu Wszystko zostało zrobione zgodnie z ludzkim rozumem. Widziałem wszelkiego rodzaju ludzi, rzeczy, doktryny i opinie. Było tam coś z dumny, arogancji i brutalności i wyglądało na to, że osiągnęli sukces .(Prawdziwy) Kościół został całkowicie odizolowany i jakby całkowicie opuszczony. Wydaje się, że każdy ucieka. Wszędzie widzę wielkie cierpienie, nienawiść, zdrady, urazy, pomieszanie i zupełną ślepotę. O mieście! O mieście! Co tobie grozi? Nadchodzi burza, należy być czujnym!
[Widziałam też różne regiony Ziemi. Mój Przewodnik (Jezus) ukazał Europę i wskazując na mały i piaszczysty region wypowiedział te słowa: „Oto Prusy (Niemcy Wschodnie), wróg„. Potem pokazał mi inne miejsce na północ i powiedział: „to jest Moskwa, ziemia Moskwy, przynosząca wiele zła.] Aby dowiedzieć się więcej na temat proroctwa Rosji i nadchodzącej drugiej fali komunizmu, zobacz artykuł. (http://twoheartspress.com/blog/what-is-russia-up-to-where-will-it-lead/)


7. Pedro Regis, którego przesłania mają uznanie jego biskupa, daje sprawozdanie co mówi Matka Boża:
Nadejdzie dzień, kiedy
(prawdziwy) Papież zostanie zdetronizowany Zostaną zmienione przepisy prawne, które utrudnią działalność kościoła
W wielkiej ostatecznej bitwie, dym Szatana pojawi się w domu Bożym, ale światło Pana zwycięży brak miłości dla Prawdy i brak szacunku dla sakramentów doprowadzi wielu poświęconych do otchłani apostazji przyszłość Kościoła będzie oznaczona wielkim podziałem i smutną religijną dyktaturą. Piotr spotka na swojej drodze Judasza Zdrada dotknie tronu Piotra zostanie podjęta decyzja, co będzie powodem wielkiego zamieszania w pałacu (Watykańskim) Przyszłość będzie oznaczona podziałami i skandalami w Kościele mojego Jezusa
Zdrada dotknie tronu Piotra oznaczona poważnym konfliktem pomiędzy Kościołem prawdziwym a fałszywym.
Sw. Piotr (Piotr Rzymianin) poprowadzi swoją barkę pośród wielkich burz. Barka Piotra będzie grzęznąć i będzie tam wielkie zamieszanie
Pojawi się pozornie dobry człowiek. Oszuka on wielu ludzi ponieważ będzie on czynił wielkie cuda. Przyjdzie on Z PÓŁKULI POŁUDNIOWEJ (skąd pochodzi papież Franciszek) i wielu ludzi uzna go za wybawcę. Bądźcie uważni i nie dajcie się zwieść
Będą DWA TRONY, ale tylko jeden będzie prawdziwym następcą Piotra arogancki papież podzieli Kościół. Jego rozporządzenia będą przestrzegane i to co jest cenne, zostanie wyrzucone. Idzie na nas wielkie duchowe zamieszanie ten, kto mógł być Piotrem stanie się Judaszem. Otworzy on drzwi dla wroga i sprawi, że mężczyźni i kobiety wiary będą cierpieć Kościół będzie bez Piotra w Rzymie wybuchnie wojna, będzie tylko kilka ocalałych.


Słuchajcie prawdziwego Magisterium Kościoła i uciekajcie od kłamstw szatana.

8. Matka Boża z Akita mówi o tych czasach:


Dzieło
szatana przeniknie nawet do Kościoła w taki sposób, że kardynałowie będą przeciwni kardynałom i biskupi będą przeciwko innym biskupom. Kapłani, którzy Mnie czczą będą pogardzani i współbracia będą się im przeciwstawiać. Kościoły i ołtarze zostaną ograbione. Kościół będzie pełen tych, którzy akceptują kompromisy, a demon będzie naciskać wielu kapłanów i poświęconych dusz do opuszczenia służby Pana.

9. Siostra Elena Aiello (zm.1961), która została uznana błogosławioną w dniu 14 września 2011 roku przez papieża Benedykta XVI, prorokowała co następuje:
Rosja będzie maszerować na wszystkie narody Europy, zwłaszcza na Włochy i podniesie swoją flagę na Kopule Bazyliki Świętego Piotra. Włochy będą surowo sądzone przez wielką rewolucję, a Rzym będzie oczyszczony we krwi za jego wiele grzechów, szczególnie te nieczystości! Och, co za straszną wizję widzę! Wielka rewolucja toczy się w Rzymie! Oni wchodzą do Watykanu. Papież jest sam; modli się. Trzymają papieża. Biorą go siłą.

Czy odnosi się to do emerytowanego papieża Benedykta XVI?

10. Jezus rzekomo przepowiedział przez Sługę Bożą Luisę Piccarreta mówiąc:
Narody, dla których miałem upodobanie, Włochy i Francja są tymi, które najbardziej mi odmawiają Będą one również tymi, które będą najbardziej prowadzić wojnę przeciwko Kościołowi
Człowiek utracił religię. Religia jest ignorowana przez wielu z tych, którzy sami nazywają siebie religijnymi to dlatego człowiek żyje jak zwierzę - utracił on religię
Kościół jest tak pełen wewnętrznej goryczy, a oprócz tej wewnętrznej goryczy, nadchodzi czas, że otrzyma gorycz z zewnątrz. Widziałam ludzi rozpoczynających rewolucję, wchodzących do kościołów, odzierając ich ołtarze i paląc je, próbując nastawać na życie kapłanów, ludzi niszczących figury … i tysiące innych obelg i zło wydawało się, że ogólna wrzawa była przeciwko Kościołowi … Widziałem wielu księży uciekających od Kościoła i zwracających się przeciwko Kościołowi, aby prowadzić wojnę przeciwko niemu. (Jezus mówi, że stało się tak, ponieważ koncentrowali się oni na człowieku i rzeczach światowych, co z kolei zatwardziło ich serca co do rzeczy boskich.)
Jezus mówi dalej o zakonnikach, kapłanach i wrogach Kościoła, mówiąc: W zakonnikach, w duchownych, i w tych, którzy nazywają siebie katolikami, Moja Wola nie tylko cierpi męki, ale utrzymuje się ona w stanie letargu, jakby nie miała życia. Jak wielu udaje, że są moimi dziećmi, kiedy w rzeczywistości są moimi najzacieklejszymi wrogami! Ci fałszywi synowie są uzurpatorami, zainteresowanymi tylko sobą i nieufni; ich serca są uosobieniem występku. Ci właśnie synowie będą pierwszymi rozpoczynającymi wojnę przeciwko Kościołowi - będą próbowali zabić własną matkę! Już niedługo rozpoczną oni wojnę przeciwko Kościołowi i największymi wrogami będą Jego własne dzieci
Im więcej
wydaje się, że świat jest pozornie spokojny i wychwala on pokój, tym bardziej ukrywają oni wojny, rewolucje i tragiczne wydarzenia przed biedną ludzkością pod tym ulotnym i upozorowanym pokojem. I im bardziej wydaje się, że sprzyjają oni Kościołowi, śpiewając hymny zwycięstw i triumfów i praktyk unii między państwem a Kościołem, tym bliżej są oni rozrób, które sami przygotowują przeciwko Niemu.


11. Przepowiednie przeszłych wieków także dają nam tropy czego mamy oczekiwać:

Jan z Cleft Rock (14 wiek): Przed końcem świata … Papież ze swoimi kardynałami będzie musiał w tragicznych okolicznościach opuścić Rzym by udać sie w miejsce, gdzie będą nieznani. Papież umrze śmiercią tragiczną na wygnaniu. Cierpienia Kościoła będą o wiele większe niż kiedykolwiek w Jego dziejach… Około roku 2000 A.D. Antychryst przedstawi się światu.

Joachim z Fiore przepowiadał: Antychryst obali papieża i uzurpuje jego władzę.

Premol (5 wiek) przepowiadał o podzielonych dwóch stronach i o uciekającym papieżu czasów ostatecznych.

Wszędzie toczy się wojna! Ludzie i nacje ścierają się przeciwko sobie… Rzym upada w zgiełku. I widzę Króla Rzymu ze swoim Krzyżem i Tiarą otrząsajcy kurz ze swoich butów śpiesząc w ucieczce na inne ziemie. Twój Kościół, o Panie, został rozdarty przez swoje własne dzieci. Jeden obóz wierny uciekającemu Papieżowi, drugi pozostaje przedmiotem nowego rządu Rzymu, który złamał Tiarę.

Jesteśmy ostrzegani przed tym jak będziemy w przyszłości traktowani. Dlaczego więc powinniśmy walczyć? Ponieważ Bóg powołał nas byśmy byli Jego stróżami (zobacz Ezechiel 33). Czy powinniśmy być zaskoczeni tym, że zły zareaguje w ten sposób w stosunku do nas po tym jak ujawnimy jego i jego ukryte plany? Niech Bóg nas prowadzi w Swojej Prawdzie i Miłosierdziu według Swojej Boskiej Woli.

Biorąc pod uwagę te wszystkie proroctwa o fałszywym proroku antypapieżu, kto więc jest tym „Piotrem Rzymianinem” z proroctwa św. Malachiasza, który hipotetycznie obecnie rządzi jako ostatni papież tej ery? Profetyczne przesłania Pedro Regis, który posiada aprobację swojego biskupa mówią, że nie jest nim nikt inny jak sam św. Piotr duchowo nadzorując z Nieba Kościołem, gdyż zgodnie z proroctwami ziemski tron piotrowy jest teraz pusty i w posiadaniu oszusta. Czy jest to prawdą, czy nie, ja tego nie wiem, ale jest prawdopodobnym. Czas nam pokaże. Niektórzy mogą tu wtrącić, że dzisiaj Katolicy nie są zobowiązani wierzyć w prywatne objawienia, ale zapytam was – czy myślicie, że Bóg byłby zadowolony z naszego stanowczego odrzucenia Jego proroczych słów, tylko dlatego że są one dla nas niewygodne? Czyż proroctw tych nie znajdujemy w samym Piśmie Świętym? A czy św. Paweł nie mówi o proroctwach, żeby „ sprawdzać wszystko i zachowywać to, co jest dobre? (Tes. 5.21) i papież Urban VIII czy nie wypowiedział się o rzekomych proroctwach, że „lepiej jest w nie wierzyć niż nie wierzyć”?

12. Jest napisane na ścianie Bożym Palcem. Jeżeli wszystkie te proroctwa odnoszą się do papieża Franciszka, a jest to możliwe, to proroctwa dotyczące papieża męczennika, jak nazywany jest on w słynnym śnie św. Jana Bosco i w 3-ciej Tajemnicy Fatimskiej oraz proroctwie Piusa X, jako papieża opuszczającego pośpiesznie Watykan, który umiera okrutną śmiercią na wygnaniu, mogą odnosić się do papieża Emeryta Benedykta. Kilka ostatnich papieży prorokowało o jednym ze swoich następców:

Według proroctwa Piusa X:

Widziałem jednego z moich następców o tym samym imieniu, który uciekał po ciałach swoich towarzyszy. Schronił się on w jakiejś kryjówce; ale po krótkim czasie wytchnienia, umiera on okrutną śmiercią.

Czy to proroctwo odnosi się do papieża Emeryta Benedykta? Całkiem możliwe. Sw. Pius X przepowiedział, że papież, który będzie uciekał z Rzymu i umrze śmiercią okrutną nosi to samo imię co on. Pius X i Benedykt XVI obaj otrzymali na chrzcie św. imię Józef.

Tak więc, Benedykt może być tym „biskupem w bieli”, który jest męczennikiem w 3-ciej Tajemnicy Fatimskiej oraz tym, który zostaje męczennikiem we śnie św. Jana Bosco.

Kardynał Józef Ratzinger oświadczył o 3-ciej Tajemnicy Fatimskiej, a tym samym ogólnie o tych objawieniach: „Objawienie mówi o niebezpieczeństwach oraz o tym jak możemy się przed nimi obronić.” Innymi słowami, są to ostrzeżenia i są one co najmniej częściowo uwarunkowane. Niemniej jednak przepowiednie o Fałszywym Proroku i o Antychryście z Księgi Apokalipsy muszą się wypełnić razem z tym, że zostaną on wrzuceni żywcem w morze ognia piekielnego (Ap 19:20)

11 maja 2010 roku podczas lotniczej podróży do Portugalii zapytano papieża Benedykta XVI o Trzeci Sekret Fatimski, papież odpowiedział „Cierpienia Kościoła przyjdą dokładnie z wnętrza Kościoła, z grzechów, które istnieją w Kościele.” Następnie 13go maja 2010 w obecności 500 000 pielgrzymów w Fatimie powiedział „Ktokolwiek myśli, że profetyczna misja Fatimy jest zakończona, oszukuje samego siebie.” Również kiedy został papieżem wypowiedział te słowa: „Módlcie się, żebym nie uciekł ze strachu przed wilkami.” I również Jan Paweł II zanim został papieżem słynnie stwierdził: „Stoimy teraz w obliczu największej historycznej konfrontacji, przez jaką musi przejść człowieczeństwo. Wcale nie sądzę, żeby szerokie kręgi społeczeństwa amerykańskiego czy szerokie kręgi wspólnoty chrześcijańskiej zdawały sobie z tego w pełni sprawę. Dzisiaj stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji pomiędzy Kościołem i anty-kościołem, Ewangelii i anty-ewangelii.” Zaledwie kilka lat przedtem papież Paweł VI powiedział światu: „Ogon diabła działa w kierunku rozpadu świata katolickiego. Ciemności Szatana weszły i rozszerzyły się w Kościele Katolickim nawet na jego szczyt. Apostazja, utrata wiary, rozprzestrzenia się na całym świecie aż do najwyższych poziomów w Kościele.


Co ciekawe, Siostra Faustyna napisała w swoim pamiętniku, że najgorszym dniem cierpienia„, kiedy czuła się tak, jakby była w Getsemani (gdzie Jezus został zdradzony przez Judasza) był dokładnie TYM SAMYM DNIEM W KTÓRYM URODZIŁ SIĘ PAPIEŻ FRANCISZEK. Pisze ONA:
17 grudnia [1936]. Ofiarowałam ten dzień za kapłanów. Cierpiałam bardziej dzisiaj niż kiedykolwiek wcześniej, zarówno wewnętrznie i zewnętrznie. Nie wiedziałem, że jest możliwe, aby tak bardzo cierpieć w jeden dzień. Próbowałam zrobić Godzinę Świętą, w trakcie której duch mój otrzymał smak goryczy Ogrójca.

II. Stosownie do przepowiedni, czego możemy oczekiwać od fałszywego proroka.

Oto siedem „znaków” fałszywego proroka na które trzeba uważać:

1. Paraduje (Fałszywą) Pokorę z Mistrzowskim Zwodzeniem: Zło to duma zamaskowana przebrana w pokorę. Każda pokorna”, rzecz jaką robi zostanie celowo rozgłoszona za pośrednictwem mediów, a on będzie twierdził, że jest po prostu normalną skromną osobą, podczas gdy jego działalność pokaże go jako bezwstydnego ekshibicjonistę. Propaganda ta zostanie wykorzystana do podniesienia jego własnej popularności i pozornego egalitaryzmu(1). Zamiast bronić wiary, będzie starać się on zaimponować światu katolickiemu przez swoje czyny i nauki. Jego pokaz pokory będzie używany nie tylko by oczerniać Benedykta XVI i reszty jego poprzedników, ale przedstawić Benedykta XVI jako jakiegoś niemiłosiernego silnego tradycjonalisty. Jeśli to będzie miało miejsce w dzisiejszym pontyfikacie, wtedy zaczniemy widzieć dwie strony dzielące się: katolicy Franciszka vs katolicy Benedykta.
Nie będzie on tym, kim wydaje się być, jako fałszywy prorok będzie on jednym z największych oszustów w historii ludzkości, tak więc będzie wydawał się on perfekcyjnie przeciwieństwem tego, kim naprawdę jest, a nawet dosadniej, niż gdyby był naprawdę takim, jakim wydaje się być. W ten sposób, będziemy odbierać go jako grającego swoją rolę bardziej doskonale niż mógłby to robić prawdziwy papież, przynajmniej na początku. Wszystkie inne papieże będą ukazywani pomniejszeni bardziej niż powinni, w porównaniu ze światłem w jakim on się ukazuje. Będzie wydawał się być papieżem nad papieżami.
Ale, jego niezgodność z tradycją i zawoalowana autopromocja będzie jednym ze „znaków” aspiracji fałszywego proroka.


2. Manifestuje Niewytłumaczalne Charyzmy i Osiąga Szybki Wpływ Globalny: Niewytłumaczalnie i natychmiast został pokochany przez świat i media z niespotykaną dotąd kolosalną popularnością, gdzie bez względu na to, co mówi czy robi, będzie to zawsze interpretowane tylko w jeden sposób, będzie angażować się w podwójną mowę (mówiąc do obu stron równocześnie, mówiąc różne rzeczy do różnych ludzi na ten sam temat), powodując w ten sposób celową dezorientację wiernego. Będzie on traktowany jak żywy święty. Takie moce będą mu towarzyszyły, że ani jedno słowo z jego ust nie będzie kwestionowane. Po pewnym czasie, będzie również wydawać się że posiada nadprzyrodzone dary i ludzie uwierzą, że potrafi czynić cuda. Każdy, kto się będzie mu sprzeciwiać będzie krytykowany i uznany za heretyka (całkowite przeciwieństwo tego, co jest prawdą). Wszystkie takie dusze oskarżone o bycie heretykami zostaną wyśmiane i pomniejszone a nawet prześladowane.
Przykładem jego podwójnej mowy może być: Oczywiście wiemy, że tradycyjnie małżeństwo jest pomiędzy mężczyzną i kobietą, i tak powinno pozostać; ale musimy być tolerancyjni i mieć współczucie dla tych, którzy są w związkach homoseksualnych, którzy mają również swoje prawa (legalnie). W dzisiejszym świecie, musimy wyjść naprzeciw ludziom tam, gdzie są; a kim zresztą jesteśmy my, by sądzić; tak więc, będziemy wymagać od kapłanów by udzielali im błogosławieństwa kościelnego dla dobra wszystkich.


3. Wykorzystuje Prawo Stopniowości (i Popularnego Poparcia) By Udaremnić Każdą Opozycję: Ukrytą agendą fałszywego proroka będzie przesuwać się krok po kroku, ale zawsze w dwóch kierunkach jednocześnie (w kierunku zdającym się respektować nauczanie Kościoła oraz w kierunku zmiany dla pozornie ważnego powodu), tak, że zmiany, które nastąpią będą wystarczająco niewielkie i wierni nie będą wystarczająco pobudzeni i zaniepokojeni by widzieć poza pozorną dobrą wolą papieża. Jako takie będzie to zbyt trudne by zebrać jasną defensywę by go zatrzymać. Na zasadzie małych prawie niedostrzegalnych kroczków za pomocą czego aktualizacja nauczania Kościoła staje się unowocześnianiem, staje się rzeczywistą zmianą, staje się herezją - z progresją, która jest tak przebiegła, że staje się nie do zatrzymania, i to w taki sposób, że jest jeszcze broniona przez wiernych, którzy nie są świadomi oszustwa i agendy, która rozwija się z powodu swojej stopniowej natury i podwójnej mowy, która ją otacza.


4. Projektuje Otwartość na Doktrynalną Rewizję i Wyznacza Kurs Apostazji: fałszywy prorok zwiedzie Kościół w herezję, o której mowa jest w pierwszej pieczęci Apokalipsy, kiedy prawdziwa wiara zostanie wykręcona, kiedy Kościół zostanie postawiony przez rozcieńczoną doktryną. Zadaj sobie pytanie: Czy papież Franciszek podejmuje kroki, które mogą położyć podwaliny dla zmian doktryny i moralności, nawet do powstania jednej światowej religii? Jeśli jest on fałszywym prorokiem, Franciszek nie będzie po prostu od czasu do czasu w swojej retoryce popełniał teologicznych błędów, ale zamiast tego, będzie on stopniowo przechodził w kierunku otwartego głoszenia fałszywej wiary, wykazując w ten sposób, że wiara którą posiada i wyznaje jest fałszywa, ukazując siebie jako heretyckiego antypapieża i zmylając wielu kreśląc prawdziwą wiarę w tajemnicy wiary fałszywej. Znajdzie on również rozwiązanie jak zjednoczyć wszystkie kościoły w jeden. Okrzyknięty współczesnym innowatorem, będzie oklaskiwany przez świat świecki, ponieważ będzie on tolerować grzech. Wprowadzi nowe ustawy, które nie tylko są sprzeczne z naukami (moralności i doktryny) Kościoła katolickiego, ale który będą sprzeciwiać się wszystkim prawom chrześcijańskim. Nie znaczy to, że będzie to łatwe dla wszystkich by to zauważyć, gdyż użyje on sprytnie spreparowane powody, sformułowane w miękki, delikatny sposób aby oślepić wielu przed Prawdą. Każdy liberalny biskup i teolog będzie miał posłuch tego papieża i jego pochwały. Przywódcy Kościoła będą również mówić w podwójnej mowie w swoich wysiłkach by naruszyć doktrynę katolicką - ich słowa miłości pokryte cytatami z Pisma Świętego będą wykorzystywane wyłącznie by nas oszukać i będą planować różne lekkomyślne i mylące oświadczenia dla publiczności - a z kolei Fałszywy Prorok Papież będzie chwalić ich jako innowatorów. Jak do tego dojdzie, będzie wymagany wybór od wszystkich wiernych katolików, po czyjej stronie stoją, albo automatycznie znajdą się po złej stronie! Niestety, wiele obejmie te fałszywe kłamstwa i rozluźnienie swoich fałszywych przywódców zamiast stawić czoła wyzwaniom Prawdy. St. Robert Bellarmin stwierdził: Jest dane (tylko) kilku rozpoznać prawdziwy Kościół pośród ciemności tylu schizm i herezji, i jeszcze mniejszej liczbie dane jest kochać prawdę, którą uznają oni jako ucieczkę (biorąc ją) w objęcia.

Zatem, wielu wiernych zostanie wprowadzonych w błąd. Będą następować podziały. Następnie Fałszywy Prorok przygotuje dla Antychrysta rządzenie jedną nową światową religią i razem będą pracować by oszukać wszystkie dzieci Boże. Ale prawdziwy Kościół nie zostanie zwyciężony. Prawda Objawienia jaka przekazywana jest nam w Kościele poprzez Pismo (Biblię) i Tradycję (Katechizm) nie może być zmieniona. I nigdy nie wolno nam czynić zła (takiego, jak zmieniać moralność czy zniżać doktrynę), nawet dla ważnego powodu. Pewnym „znakiem” herezji fałszywego proroka jest zmiana jakiejkolwiek doktryny, z jakiegokolwiek powodu, nawet sprytnie ukrytego powodu takiego jak dla dobra (fałszywego) miłosierdzia, współczucia czy jedności - jak jest wykazane przez następujące trzy przykłady obecnie dyskutowane w Watykanie:

- Fałszywe miłosierdzie w udzielaniu Komunii św.(bez ważnego stwierdzenia nieważności) dla par rozwiedzionych katolików w kolejnym cywilnym związku, pomimo tego, że są oni w stanie cudzołóstwa

Werset z Biblii: Każdy, kto oddala swoją żonę (chyba że małżeństwo jest niezgodne z prawem), a bierze inną, popełnia cudzołóstwo.Mateusz 19: 9


Cytat z
Katechizmu: Kościół twierdzi, że nowy związek nie może być uznany za ważny, jeśli ważne było pierwsze małżeństwo. Jeśli rozwiedzeni pobrali się w związku cywilnym, znajdują się oni w sytuacji, która obiektywnie narusza prawo Boże. W związku z tym nie mogą oni przystępować do Komunii eucharystycznej tak długo, jak długo trwa ta sytuacja. KKK 1650


- Fałszywe współczucie i nadmierna tolerancja wymagająca od kapłanów Kościoła błogosławieństwa” związków homoseksualnych, nawet jako sposób dla uniknięcia dyskryminacji


Wersety
Biblijne: Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, nie cudzołożnicy, ani homoseksualiści, ani złodzieje, ani chciwi, nie pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego1 Kor 6:9 RSVCE


Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.Rz 1:26-27


Cytaty z
Katechizmu: Opierając się na Piśmie Świętym, który przedstawia akty homoseksualne jako akty poważnego zepsucia, tradycja zawsze oświadczała, że „akty homoseksualizmu wewnętrznie nieuporządkowane.” Są one sprzeczne z prawem naturalnym. Wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane [Nawet] sama ta skłonność jest obiektywnie nieuporządkowana „. KKK 2357-8


Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę na całe życie, jest ze swej natury skierowane ku dobru małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa.” KKK 1601


Sam Bóg jest twórcą małżeństwa.Powołanie do małżeństwa jest wpisane w samą naturę mężczyzny i kobiety kiedy wyszli z ręki Stwórcy.” KKK 1603


Pismo Święte stwierdza, że ​​mężczyzna i kobieta zostali stworzeni dla siebie A tak nie są już dwoma, ale jednym ciałem. KKK 1605


- Fałszywa jedność (ekumenizm), umożliwiając niekatolikom przyjmowanie Komunii św w Kościele katolickim poprzez doktrynalny kompromis lub zmiany oraz poprzez zmiany w samych sakramentach św.


Werset z Biblii: „Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], (akceptując wszystkie doktryny Kościoła i bycia w stanie łaski uświęcającej i w pełnej komunii z Kościołem) wyrok sobie spożywa i pije.

1 Koryntian 11:27-29


Cytaty z
Katechizmu: Jeśli ktoś ma świadomość grzechu ciężkiego musi przystąpić do sakramentu pojednania przed przyjęciem Komunii św.” KKK 1385


Ci, którzy przyjmują Eucharystię, muszą posiadać wymagane dyspozycje.” (KKK 1388) Muszą być w pełnej komunii z Kościołem katolickim, akceptować wszystkie doktryny Tradycji Kościoła oraz być w stanie łaski uświęcajcej.


Wspólnoty kościelne wywodzące się z reformacji i oddzielone od Kościoła Katolickiego,” nie przechowały właściwej rzeczywistości eucharystycznego Misterium w całej Jego pełni, zwłaszcza z powodu braku sakramentu święceń. To z tego powodu, interkomunia eucharystyczna Kościoła Katolickiego z tymi społecznościami nie jest możliwa.KKK 1400


Ci, którzy przyjmują Eucharystię, muszą dać dowód posiadania wiary katolickiej w odniesieniu do tych sakramentów (w tym Prawdziwej Obecności) i posiadać wymagane dyspozycje.” KKK 1401


Nasz Kościół jest coraz bardziej atakowany - z zewnątrz i od wewnątrz. To, co zobaczymy jest próbą całkowitego przekształcenia Kościoła Katolickiego, nawet pośród hierarchii. Czyż nie są to już samedoktryny demonów i aspiracje kłamców„, o których św. Paweł ostrzegał, że będą zaaprobowane w czasach ostatecznych (1 Tym 4:1-2, 2 Tym 3: 1-5)? A jeśli tak, nie wyciągajcie innego wniosku, Gniew Boży rzeczywiście zostanie skierowany przeciwko tym, którzy tłumią prawdę (Rz 1:18). Być może, może to być powiedziane również względem każdego, kto tłumi niebiańskie przesłania zawarte również w proroctwach.


5. Inicjuje Dywizje I Potajemnie Walczy: fałszywy prorok doprowadzi Kościół do wciągnięcia Go w rewolucyjne wojny i wewnętrzne podziały, doprowadzając do zafałszowania Wiary Chrześcijańskiej, tak aby stworzyć nową religię ukształtowaną na humaniźmie a nie na Objawieniu, podług dróg człowieka nie zaś dróg Boga. Takie wojny są omówione w drugiej pieczęci Apokalipsy, które ustawią scenę na wyniesienie Antychrysta, który dojdzie do władzy jako fałszywy rozjemca ze swoją pozornie kochającą humanitarną fasadą. Miejcie się na baczności. Przez swój podły podstęp, Antychryst będzie postrzegany jako posłaniec miłości, pokoju i harmonii na świecie. Pokaże fasadę uroku, pozornego współczucia i miłości dla wszystkich. W tym momencie, fałszywy prorok zostanie na jakiś czas zepchnięty na bok, ponieważ w tym czasie Antychryst będzie wchodzić na scenę światową, jak jest przepowiedziane. Kiedy usłyszycie doniesienia mediów o nowym, obiecującym, wykwalifikowanym negocjatorze pokojowym, będziecie wiedzieć, kim on jest. Będzie on bardzo bliskim sojusznikiem fałszywego proroka i nie będzie złudzeń co do tego kim on jest. Cały świat będzie pod jego wrażeniem. Zbałamuci on wielu i powie ludziom, że rzeczy są dobre, kiedy są one złe, i są święte, wtedy kiedy nie są. Będzie chronić i promować wilki, które chcą pożreć dusze dzieci Bożych; ale prawdziwi wierzący będą wiedzieć, kim on jest.


6. Popiera Nowy Porządek świata I Jedną światową Walutę: Fałszywy Prorok odda swój hipnotyzujący globalny wpływ na cały świat człowiekowi bezprawia, którzy powstanie jako (fałszywy) rozjemca by zakończyć globalną wojnę, która wkrótce nadejdzie oraz pomóc mu w tworzeniu nowego porządku świata, co jest opisane w rozdziale 13 Księgi Objawienia. I Antychryst będzie kontrolować ludzkość poprzez nową światową walutę i znak bestii. Następnie zacznie się prześladowanie prowadzone przez Sojusz Nowego Porządku. Musimy być odważni i gotowi by odebrać kilka ciosów za Prawdę. Jak Benedykt XVI powiedział ostatnio: Odwaga prawdy, jest w moich oczach, pierwszym kryterium w kolejności do świętości” w tych czasach.


7. Ostatecznie Pomaga w Wielkim Prześladowaniu: Te dwie osoby, antychrysta i fałszywego proroka, pod kierownictwem szatana i doprowadzą całą ludzkość na skraj zagłady. Prześladowanie będzie rozwijać się powoli i na początku będzie subtelne, według prawa stopniowości. Fałszywy Prorok i Antychryst będą działać zgodnie w celu doprowadzenia na świat spustoszenia, co doprowadzi do dopełnienia się obrzydliwości w Kościele Katolickim. Wszystka prawda nauk Chrystusa zostanie przekręcona. Wszystko będzie kłamstwem.


Fałszywy Prorok,
który będzie kierował skorupą Kościoła Katolickiego na ziemi rozkaże ludzkości czcić człowieczego lidera Antychrysta, a nie Boga (Ap 13, 14-15). Następnie Sakramenty będą jedynie dostępne tylko od tych księży (i innych duchownych chrześcijańskich), którzy pozostaną lojalni wobec Chrystusa i Prawd Wiary. Problemem jest to, że ci, którzy będą przy boku Antychrysta i Fałszywego Proroka będą widziani, że robią wiele dobrego na świecie, podczas gdy ci, którzy przestrzegają Praw Bożych będą demonizowani, poszukiwany i prześladowani. Dwóch Świadków, Kościół Katolicki i Dom Izraela, będzie zeznawać przeciwko fałszywemu chrystusowi i fałszywemu kościołowi i będą oni prześladowani, zarówno na zewnątrz jak i od wewnątrz. Nadejdzie czas, kiedy wyda się, oba zostały zniszczone. Ale Bóg będzie interweniować i ponownie powstaną by utworzyć Nowe Niebo i Nową Ziemię.

Jak reagować jeśli

papież Franciszek jest Fałszywym Prorokiem

III. Jak katolicy powinni odpowiedzieć na możliwość, że papież Franciszek może być fałszywym prorokiem

Katolicy wierzą, że z woli i nauczania Chrystusa, Magisterium Kościoła jest chronione charyzmatem nieomylności przez Moc Ducha Świętego, papież nigdy nie może się mylić w swoim oficjalnym nauczaniu w sprawach wiary i moralności. Prawdziwy Kościół nigdy nie będzie błądzić w wierze i moralności. Jako katolicy wiemy, że to jest prawda. Więc niech nikt nie manipuluje czy ingeruje w Słowo Boże.


Z drugiej jednak strony, jeśli papież osobiście obejmuje herezję (fałszywa doktryna lub niegodziwość), nawet w tajemnicy, wtedy de facto nie jest on już papieżem. Tak więc, jeśli papież naucza fałszywej doktryny (lub zmienia doktryny), to jest to pewien „znak”, że nie jest on ważnym papieżem, jak omówiłem to w mojej ostatniej książce „Znaki Czasu”. W takim przypadku, jego nauczanie nie powinno być przestrzegane i nie powinno się za nim iść. Wierni katolicy muszą dostosować się do tej możliwości, zwłaszcza z uwagi na niebiańskie przepowiednie z tym związane oraz ze względu na poważne obawy jakie Papież Franciszek ciągle wzbudza, a także na drogę w której kierunku zdaje się nakłaniać. Jednak, ze względu na nasze wymagane posłuszeństwo Magisterium, nie możemy decydować wyłącznie dla siebie, czy jest on w herezji a tym samym nieważny. Musimy więc poczekać, aż inna najwyższa władza Kościoła (jak np. Emerytowanego papieża Benedykta) zadeklaruje to tak i przedstawi najczystsze dowody.


Ale ludzie już pytają, w jaki sposób należy reagować na możliwość że papież Franciszek może być fałszywym prorokiem? Oto sześć sposobów, jak następuje:


1. Pozostańcie posłuszni i czujni. W sumieniu, sercu, umyśle i woli - pozostańcie posłuszni papieżowi Franciszkowi i uważajcie go za ważnego papieża - na razie. Wiedzcie, że Magisterium Kościoła pozostaje nieomylne, ale nie fałszywy prorok i jego kłamstwa, kimkolwiek on by nie był. Każdego, kto popiera związki homoseksualne, kontrolę narodzin / antykoncepcję, aborcję czy eutanazję, kapłaństwo kobiet, okrojoną doktrynę i inne herezje należy unikać.


A biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia papieża Franciszka w świetle rosnących dowodów proroctwa, powinniśmy przestać chwalć jego i jego niepokojące działania; stojąc wiernie przy nim (na razie) jako papieżu; modląc się za niego; i prosząc o wyjaśnienia, pozostając czujnym dla dobra dusz i Kościoła. Nie pragniemy nic więcej jak być wierni papieżowi. Musimy także widzieć naszą drogę przez ten moment mocnym rozumowaniem i wiarą. Obecnie sytuacja ta wymaga zdecydowanej czujności.


2. Pozostańcie czujni i badajcie. Nie chowajcie głowy w piasku mając nadzieję, że to wszystko ucichnie. Biorąc pod uwagę proroctwa oraz śledząc papieża i jego niepokojące wypowiedzi, jest dozwolone, a nawet właściwe w tych okolicznościach, oceniać/szacować, nawet nieco krytycznie, działania i nauki papieża Franciszka. Jako katolikom dozwolone jest branie pod uwagę możliwości, że może on być fałszywym prorokiem, ale jeszcze tego nie finalizując. Tak więc, w tym momencie, nie jest pomocne nadmiernie wychwalanie wszystkiego co mówi i robi, błędnie myśląc, że tym samym sprawi to, że będziesz lepszym lub bardziej wiernym katolikiem. Zamiast tego,  powinniśmy spojrzeć na to, co mówi i robi - krytycznym okiem rozumu, ponieważ wymagają tego czasy, jednocześnie zachowując nienaruszoną naszą wiarę. Rzeczywiście sytuacja ta, która się warzy może nas zgorszyć. Ale przypomnijmy św. Tomasza z Akwinu, który cytuje św. Grzegorza mówiąc: Jeśli ludzie oburzeni na prawdę, to lepiej, aby umożliwić narodziny skandalu, niż zrezygnować z prawdy.Pamiętaj, podejrzenie nie oznacza winy, tylko możliwość winy, a tym samym konieczność dochodzenia. I to, co powinniśmy zrobić, to dzielić się proroctwem i wątpliwościami - Prawda jest jak lew. Nie trzeba jej bronić. Tylko ją rozwiążcie. Sama będzie się bronić”, mówi Augustyn. Bądźcie więc stróżami moralności i doktryny Kościoła i ambasadorami niebiańskich przepowiedni. Przez jakiś czas, nawet jeśli sytuacja się pogorszy, nie zdziwcie się, jeśli nawet dobrzy biskupi i teologowie będą zdezorientowani błędnie kierując się w przychylności i entuzjaźmie. Wystarczająco szybko, jeśli rzeczy będą się mieć jak podają proroctwa, staną się one bardziej zrozumiałe dla nich jak i dla większej liczby wiernych. Bądźcie cierpliwi i wytrwali.

3. Pozostańcie W Jedności W Prawdzie Chrystusa. Co stało się z - niech wasze „tak” będzie „tak” a wasze „nie” będzie „nie”? Nie pozwólmy, aby nasza wiara została naruszona; wiemy, że nasze doktryny i moralność niepodważalne i niezmienne. Nawet jeśli niektórzy z przywódców Kościoła chcą nas zmienić (i Chrystusa) i pozostawić nas (i Chrystusa) - chcąc rozdzielić nas i podzielić, będziemy niepodzielni. Jeśli te proroctwa się spełnią (a idą one w tym kierunku), to my nie możemy odzielić się od Kościoła, to oni oddzielą się od nas. Jedyne co możemy zrobić, to trzymać się tu, gdzie zawsze byliśmy w prawdzie: wierze i doktrynie Kościoła, gdzie pozostanie prawdziwy Kościół. Kierowany przez Słowo Boże w Katechizmie i w Biblii, wraz z prawdziwym Magisterium.

Czy będzie silna i niekorzystna reakcja dla tego artykułu, prawdopodobnie. Czy będzie zacięta, być może? Dlaczego to piszę? Faktem jest, że szatan ma nadzieję zatruć nasze umysły na proroctwa Pana i zachować zasłonę na naszych oczach odnośnie rozwijania swoich planów. Musimy zdawać sobie z tego sprawę i starać się nie ulegać planom złego, aby nas podzielić i wykorzystać byśmy atakowali się nawzajem. Nastawi on jednego przeciw drugiemu. Wzbudzi wątpliwości i podziały. Jest oczywiste to, że musimy przygotować się do duchowej walki, która wyleje straszny potop nienawiści, nie tylko na niebieskie przekazy ale również wobec tych, którzy je promują. Nie możemy pozwolić, by te ataki nas powstrzymały. Polecam byśmy reagowali ignorując te ataki, w ten sposób ruszymy do przodu i damy światu te niebiańskie przesłania tak szybko, jak to możliwe. Wielu, gdy przedstawia się im te przesłania, będą mieć skrupuły by ich słuchać, ale tak jak i my, zostaną oni podani łasce, by ujrzeć Prawdę objawienia i prawdę wypełniających się wydarzeń.

Pamiętaj, nie musisz iść za nikim, kto głosi herezje (błędy doktrynalne lub moralne). Podstępna schizma rozwija się w głównym ciele Kościoła pomiędzy Katolikami, którzy chcą obalić nauki i doktryny Kościoła oraz wiernymi, którzy nie chcą zmian. To ci, którzy promują apostazję, a nie wierni, którzy pozostają wierni doktrynie, spowodują nową schizmę. Kiedy pójdą za daleko, jeśli jest to prawdziwy program papieża Franciszka, to będziemy patrzeć na „godnego PasterzaBenedykta XVI, aby wydobył błąd i przywrócił Kościołowi jego piękno (jak . Tomasuccio de Foligno prorokował, że papież tak zrobi). Co do reszty, zostawmy wszystko Woli Pana.

4. Bądźcie miłosierni. Zareagujecie w taki czy inny sposób na informacje zawarte w tym artykule, poprzez potwierdzenie lub nie zgodzenie się. Jeśli weźmiecie pod uwagę możliwość, że te przepowiednie mogą być prawdziwe, to rozsyłajcie ten artykuł. Bóg nie daje Swojego proroctwa kilku wiernym o otwartych poglądach ale wszystkim wiernym. Chce by Jego objawieniem się dzielić i rozpowszechniać je dla każdego, kto zechce słuchać i odpowiedzieć. I trzeba zdawać sobie sprawę, że wielu, zwłaszcza w tym momencie nie będzie się jeszcze z tym zgadzać. Nie będą w stanie widzieć i rozważać jeszcze tej sytuacji. Nie staraj się argumentować swojego punktu widzenia. Przedstaw informacje. Módl się o rozeznanie. Módlcie się za Papieża i za Kościół, o prawdziwe miłosierdzie, współczucie i jedność. Módlmy się za siebie o jedność w prawdzie. Czas sprawi, że rzeczy staną się jaśniejsze w taki czy inny sposób. Papież Franciszek albo jest fałszywym prorokiem, co jest realną możliwością, albo nie jest, a jest nim ktoś inny. Idzie on w tym kierunku albo nie, i krytyka tych przekazów niczego nie zmieni. Jeśli idzie on w tym kierunku, będziesz zadowolony, że Bóg poinformował cię o tym wcześniej przez swoje proroctwa, nawet jeśli początkowo je odrzuciłeś.

5. Pozostawajcie w nadziei. Bóg trzyma kontrolę, a wydarzenia tych czasów w Jego Opatrzności. Pamiętaj, że Bóg daje najlepsze rzeczy ze wszystkich tym, którzy Go miłują (Rzymian 8:28). On przepowiedział te rzeczy poprzez Daniela i Jana w Biblii i poprzez wiele niebiańskich przepowiedni tak, abyśmy mieli odwagę kiedy wydarzenia zaczną się rozwijać, tak abyśmy rozpoznali, że On pragnie, abyśmy odpowiedzieli z nadzieją i wiarą w Niego. Strach nie jest od Pana. Dodajmy własny Psalm 91: Powiem o Panu: „On jest moją ucieczką i twierdzą moją, moim Bogiem, w którego wierzę nie będę się bał grozy nocy ani strzały, która leci w dzień. Chrystus dba o nas i o naszych bliskich, i wiedz, że wysłał on swoją Matkę, aby pomagała nam w sposób szczególny w tych czasach.

6. Trwajcie na modlitwie. Modlitwa jest jedyną drogą do zwycięstwa i pokoju. Proroctwa o fałszywym proroku bliskie spełnienia. Według Księgi Objawienia i innych proroctw, fałszywy prorok musi być na swoim miejscu jako pierwsza pieczęć w Końcowej Bitwie, nawet przed innymi pieczęciami wojen, głodu, epidemii, pierwsza jest pieczęć wielkiej apostazji zanim nastąpi druga pieczęć apokaliptycznych wojen. Fałszywy Prorok będzie fałszywym Eliaszem, fałszywym Janem Chrzcicielem, który potwierdzi powstającego anty-chrysta. Przez swoją władzę religijną i globalne wpływy pomoże on ugruntować władzę Antychrysta. Ale, my z kolei pomożemy w pokonaniu złego. I aby to robić, musimy się modlić. Módlcie się, módlcie się, módlcie się!


Wydaje się, że ostatni Papież proroctwa Malachiasza jest już na miejscu i wielka apostazja wkrótce się rozpocznie. Dla tych, którzy mają oczy aby widzieć, powstaje końcowa burza. Musimy dawać świadectwo Prawdzie proroctwa przepowiedni, jak bolesne by one nie były. Jedna rzecz o przepowiedniach - nie są one nigdy łatwe, by je słuchać, a tym bardziej zaakceptować. Ale owoce proroctwa są zawsze tym, czego potrzebuje Kościół i tym, co Bóg chce. W ten sposób Jan Paweł II zachęca nas z góry: To nie jest czas, aby wstydzić się Ewangelii To jest czas, aby głosić na dachach.” Czy Franciszek jest fałszywym prorokiem, jak różne proroctwa konkretnie na to wskazują i wiele innych przepowiedni do niego nawiązuje, a jest to zarówno wiarygodne i możliwe, czas nam pokaże. Musimy modlić się za Kościół Katolicki, w tym za papieża Franciszka, że wszystko pozostanie w prawdzie Objawienia Jezusa i Jego śmierci na krzyżu. Jeśli będziecie dzielić się czy kopiować ten artykuł, proszę by robić to w całości. Couragio!

Aby uzyskać więcej informacji na temat proroctwa naszych czasów, przejdź do http://www.TwoHeartsPress.com.

-

Artykuł ten napisany na podstawie poniższych źródeł:
http://www.conservativedailynews.com
http://www.breathecast.com
http://www.abnewswire.com
http://www.wnd.com
http://gloria.tv
http://www.mychristiandaily.com
http://www.christiannewswire.com
https://www.prbuzz.com
http://www.myprgenie.com
http://www.digitaljournal.com
http://breakingdeception.com
http://www.endtimeupdates.com

 

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Apokalipsa, Fatima, III wojna światowa, Kościół, Ks. Gobbi, Nasz smutny czas, Objawienia, Orędzia Ostrzeżenie, Proroctwa, Szatan, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , , , , , | 272 Comments »

Słuchać Maryji

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Wrzesień 2014


Słuchać uważnie, i to co słyszymy stosować w praktyce. Musimy słuchać słów Najświętszej Panny, która w wielu swoich orędziach do nas mówi, żebyśmy usłyszeli i wdrozyli to w życie.
Matka Boża mówi nam, co musimy zrobić, że mamy się  modlić i pokutować. Ale kto wziął poważnie Jej te słowa? Bardzo niewielu chrześcijan.
Musimy uznać, że większość katolików śpi nie interesuje ich otaczające zło, i nie może się obudzić. Mam nadzieję, że obudzimy się wcześnie i wsłuchamy się w słowa Maryi, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się zła i zatrzymać demony.
Bóg dał całą swoją moc, mądrość i miłość Matce Bożej, tak, że to ona prowadzi armie Boga przed hordami zła. Dlatego konieczne jest, aby słuchać poleceń podanych nam przez  kapitana Niebieskiego Maryję i wybranych widzących, którzy otrzymali swoje przesłanie.
Maryja kocha nas i kocha nas na podobieństwo samego Boga, a jej matczyna miłość napędza ją by zrobić wszystko, co możliwe, aby ocalić ludzi z katastrofy. Gdyby nie to, nie modlitwy Maryi, ludzkość dawno zostałaby zniszczona, ponieważ Boża sprawiedliwość  z powodu licznych i bardzo poważnych grzechów nie została anulowana.
Konieczne jest teraz, w tej decydującej chwili przed którą stoi świat, skryć się pod płaszczem Maryji  i naszymi modlitwami włączyć się w potężną modlitwę, aby uspokoić gniew Boga, i prosić by odrodził się cały świat.
Jeśli nie posłuchamy Maryi, świat zostanie zniszczony, bo jak Ojciec Odwieczny oddał wszelki sąd Synowi; tak Syn dał szansę uratować świat w ręce Maryi. Jeśli więc zignorujemy miłosną wiadomość, którą daje nam nasza Matka w niebie, to świat  zaprzepaści zbawienie.
Jeśli chcemy ocalić dzisiaj chrześcijaństwo, musimy zacząć od słuchania Maryi. Nie jest to drobna rzecz, ale wielki kapitał, od którego zależy los świata i niezliczonych ilości dusz, być może nawet nasze własne.

Posted in Apel, Modlitwa, Objawienia | Otagowane: , , , | 92 Comments »

Szatan wkroczy do Mojego Kościoła tylko wtedy, gdy Święta Eucharystia zostanie całkowicie usunięta

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Wrzesień 2014


sobota, 15 marca 2014, godz. 20.10

Moja wielce umiłowana córko, podczas gdy odstępstwo rozchodzi się falami w Moim Kościele, przed wielką próbą staną ci, którzy wewnątrz Kościoła Mi służą. Kryzysy w Moim Kościele na Ziemi będą oznaczały, że wielu duchownych będzie cierpieć, kiedy staną w obliczu strasznego dylematu. Wiara wielu z nich została już wstrząśnięta i wielu z nich będzie się musiało zdecydować, czy chcieliby, czy też nie chcieliby przyjąć nowego substytutu jako doktryny, która zastąpi Słowo Boże, czy woleliby pozostać wierni Prawdziwej Wierze. Nawet ci najpobożniejsi spośród nich poczują się przytłoczeni donośnymi głosami oszustów i zaczną stawiać pod znakiem zapytania znaczenie Moich Nauk w dzisiejszym świecie, gdzie grzech zostanie ogłoszony jako rzecz niemająca już jakiegokolwiek znaczenia.

Obecnie trwają przygotowania, aby dokonać zasiewu, i syn szatana będzie wkrótce gotowy do objęcia nowego, fałszywego kościoła. Mój Kościół będzie znosił straszliwie mroczny okres i przez Moje Ukrzyżowanie będzie przechodziła każda dusza, który pozostanie Mi wierna. Moi wrogowie będę wygłaszać wywierające wrażenie i radykalne opinie i zażądają, aby wszystko, co obraża Moje Święte Imię, zostało w oczach Mojego Kościoła uznane za możliwe do przyjęcia. Bardzo niewielu spośród kleru będzie walczyło przeciw tej profanacji z powodu grzechu tchórzostwa, ale wiedzcie, że jeżeli przyczynią się oni do fałszywych ofiar, do fałszywych sakramentów i do fałszywych nauk, które następnie spróbują po kryjomu narzucić Moim wiernym wyznawcom, uznam ich za nienadających się już, aby przede Mną stanąć.

Wiele krzywd wyrządzonych zostanie zwykłym ludziom rękami tych, którzy wkroczyli do Mojego Kościoła drogą oszustwa. Jeżeli powiedzą wam, że Moje Ciało oznacza coś innego niż Moje Ciało fizyczne, to wiedzcie, że „komunia święta”, którą będziecie przyjmować, nie będzie Mną. Nigdy nie możecie dopuścić do tego, aby zmienili znaczenie Świętej Eucharystii. Szatan wkroczy do Mojego Kościoła i go przejmie tylko wtedy, gdy Święta Eucharystia zostanie całkowicie usunięta. Będzie to dzień, kiedy się dowiecie, że świat polityki połączył się wszędzie z kościołami chrześcijańskimi, i Ja już dłużej nie będę w nich Obecny. Niemniej jednak Mój Kościół nigdy nie może umrzeć, tak więc Moja Reszta podtrzyma Moje Światło, tak aby jaśniało, i Moją Obecność, tak aby była żywa, a wielu będzie poszukiwać ukrytych kościołów i tych Moich wyświęconych sług, którym za przyczyną Łaski Bożej uda się utrzymać Mój Kościół nienaruszonym.

Nigdy nie zakładajcie, że syn szatana, antychryst, pojawi się jako agresor lub jako zły dyktator, bo to nie byłoby w jego stylu. Wręcz przeciwnie, będzie miał on wielu przyjaciół. Będzie go uwielbiać zarówno wiele rządów, jak i wielu wrogów w łonie Mojego Kościoła, którzy głośno będą oklaskiwać wszelkie jego poczynania, aż otrzyma on w Moim Kościele honorową pozycję. Kardynałowie, biskupi i inni członkowie Mojego Kościoła będą nieustannie o nim mówić oraz wychwalać go w swoich kazaniach. Jego uwodzicielska moc będzie tak wielka, że będzie hipnotyzować. Za przyczyną nadnaturalnej mocy szatana będzie przyciągał do siebie tych wszystkich, którzy podejmują decyzje w łonie Mojego Kościoła — tak długo, dopóki nie pokłonią się przed nim, jakby był on Mną.

To z powodu ambitnych członków kleru — którzy upadli w swojej wierze, ale którzy przecież mimo wszystko nadal będą obdarzeni darem Święceń Kapłańskich — antychryst zyska nadzwyczajną moc. Odbierze on im, tym zwiedzionym, którzy Mnie zdradzili, ostatni segment władzy wewnątrz Mojego Kościoła, aby w rezultacie kościół był gotowy na jego wkroczenie jako jego nowego przywódcy. Podczas tego całego okresu ciemności Moi wrogowie będą się odznaczali nadzwyczajną umiejętnością, aby w przymilny i czarujący sposób przedstawiać kłamstwa jako Prawdę. Jedynie ci, którzy nadal będą modlili się o ochronę i którzy będą wyrzekali się szatana na wszelkie możliwe sposoby, o jakich zostali pouczeni, będą w stanie wymknąć się ze szponów antychrysta.

Wasz Jezus

———————————————————————

Nie po raz pierwszy w Orędziach pojawia się zapowiedź wejścia konia trojańskiego i „obowiązywania” w Kościele nowej doktryny z piekła rodem, podważającą i „anulującą” prawdziwą Boża naukę.
Jest więc powiedziane, że trwa w Kościele zasiew kąkolu,…nowego substytutu jako doktryny, która zastąpi Słowo Boże…, z którego słuchania rodzi się prawdziwa wiara (Rz 10,17) w ludzkim sercu i zarazem jest nieodzownym życiodajnym pokarmem dla każdej nieśmiertelnej ludzkiej duszy.
Pan Jezus, Głowa Kościoła (Ef1,22-23a; Kol 1,18a) powiedział w tym Orędziu, że …odstępstwo rozchodzi się falami w Moim Kościele… w Jego Ciele wśród jego członków i zatacza coraz większe kręgi (obejmuje coraz większą ilość wiernych, zarówno wśród duchowieństwa jak i osób świeckich), jak płaski kamień rzucony w odpowiedni sposób w wodę.
Podobnie mówi(ła) Matka Boża w Orędziach do swoich umiłowanych synów, Kapłanów: … Odstępstwo wzrasta z każdym dniem… (122 ,10.03.1977) i …w waszych czasach odstępstwo wielu Moich biednych dzieci rozszerza się coraz bardziej… (420, 13.03.1990) i …Rozszerza się odstępstwo… (485, 31.12.1992).
Może zatrzymajmy się na chwilę przy temacie istoty odstępstwa, choć ono zapewne jest znane wielu. Więc mimo tego wsłuchajmy się w to, co na jego temat jeszcze mówiła, Matka Boża do ks.Gobbi w orędziach „Do kapłanów umiłowanych Synów”:
I. Od kogo zacznie/zaczęło się to odstępstwo:
1. „Z powodu tych Moich synów Kapłanów, którzy zdradzili Ewangelię, by sprzyjać wielkiemu, szatańskiemu błędowi marksizmu… przyjdzie wkrótce kara komunizmu, który pozbawi wszystkich wszystkiego. Nadejdą chwile wielkiej udręki. Moi biedni synowie, to właśnie oni rozpoczną wielkie odstępstwo… (8, 28.07.1973)
2. …Szatan coraz bardziej otwarcie spiskuje w Moim Kościele. Pozyskał już sobie wielu Moich synów Kapłanów. Oszukuje ich fałszywą ułudą, jaką wszystkim proponuje marksizm. Jest nią: interesowanie się wyłącznie ubogimi; chrześcijaństwo zaangażowane jedynie w budowanie bardziej sprawiedliwej społeczności ludzkiej; Kościół niby bardziej ewangeliczny – pozbawiony swej hierarchicznej struktury. Ten rzeczywisty rozłam w Moim Kościele, to prawdziwe odstępstwo wielu Moich synów Kapłanów będzie jeszcze wyraźniejsze, stanie się nawet otwartym i gwałtownym buntem… (90, 31.12.1975) i …wkrótce stanie się jawne… (207, 2.09.1980)
II. Czym jest odstępstwo i kto je wprowadza?
1. …Masoneria kościelna (Ap 13,11n) usiłuje więc zaciemnić Boskie Słowo Jezusa przez interpretacje naturalistyczne i racjonalistyczne. Poprzez próby uczynienia Go rzekomo bardziej zrozumiałym i lepiej słuchanym, pozbawia Je całej nadprzyrodzonej zawartości. Przez to szerzą się coraz bardziej błędy w Kościele Katolickim. Z powodu rozpowszechniania się tych błędów wielu oddala się dziś od prawdziwej wiary, realizując w ten sposób proroctwo, które dałam wam w Fatimie: «Przyjdą czasy, gdy wielu ludzi utraci prawdziwą wiarę.» U t r a t a w i a r y t o odstępstwo. Masoneria kościelna działa w podstępny i diabelski sposób, aby wszystkich ludzi doprowadzić do odstępstwa… (406, 13.06.1989) 2. …w Liście św. Pawła do Tesaloniczan – znajduje się jasna zapowiedź, że przed powrotem Chrystusa w chwale będzie miało miejsce wielkie odstępstwo (por. 2Tes 2,3n). Utrata wiary jest prawdziwym odstępstwem. W Fatimie przepowiedziałam wam, że nadejdzie czas, kiedy ludzie utracą prawdziwą wiarę. Oto ten czas. Obecnie doszło do tej bolesnej sytuacji, która jest znakiem przepowiedzianym wam w Piśmie Świętym: prawdziwa wiara zanika właśnie u coraz większej liczby Moich dzieci… (429, 13.03.1990)
3. … Przepowiedziałam wam czasy utraty prawdziwej wiary i odstępstwa, które rozszerzy się we wszystkich częściach Kościoła. Żyjecie właśnie w tych przepowiedzianych wam czasach… (473, 13.05.1992)
4. … Przepowiedziałam wam także poważny kryzys, który dotknie Kościół z powodu wielkiego odstępstwa, jakie do niego weszło poprzez coraz większe rozszerzanie błędów, przez wewnętrzne rozbicie… (529, 13.10.1994)

III. Dlaczego rozszerza się i będzie się rozszerzać? Ponieważ:
1. … Nadeszła godzina wielkiego odstępstwa. Realizuje się właśnie to, co zostało przepowiedziane przez Boskie Pismo w Drugim Liście św. Pawła do Tesaloniczan…(384, 11.06.1988)
2. … Szerzenie się odstępstwa jest znakiem wskazującym, że obecnie bliskie jest już drugie przyjście Chrystusa… (420, 13.03.1990)
3. …W miarę zbliżania się chwili powrotu Jezusa w chwale ciemność staje się coraz gęstsza i coraz głębsza. To rozprzestrzeniona wszędzie ciemność braku wiary i odstępstwa… (484, 24.12.1984)
4. jest jednym ze znaków realizujących się w obecnych latach, opisanych w Piśmie Świętym, jasno ukazanych w Ewangeliach (Mt 24,4n.11), Listach św. Piotra (2P 2,1-3) i Pawła (2 Tes 2,3), wskazującym na zbliżanie się Końca Czasów i bliskość chwalebnego powrotu Jezusa. … Pierwszy znak to rozszerzanie się błędów, prowadzących do utraty wiary i odstępstwa… (485, 31.12.1992)

IV. Przeniknęło do Kościoła i jakie tego będą konsekwencje:
1. …Oto nadszedł teraz dla Kościoła czas największego podziału, czas odstępstwa – które wniknęło do jego wnętrza i doprowadzi Go do przeżycia najpoważniejszego kryzysu – czas krwawego i straszliwego prześladowania… (309, 2.05.1985)
2. …Kościół Jezusa dotknięty jest groźną zarazą niewierności i odstępstwa. Pozornie wszystko wydaje się spokojne i ma się wrażenie, że wszystko jest w porządku. W rzeczywistości ogarnia go coraz bardziej rozległy brak wiary i rozpowszechniające się wszędzie wielkie odstępstwo. Wielu Biskupów i Kapłanów, wiele osób zakonnych i świeckich już nie wierzy. Stracili prawdziwą wiarę w Jezusa i w Jego Ewangelię. Dlatego właśnie Kościół musi się oczyścić – w prześladowaniu i we krwi… (332, 6.09.1986)
3. …Umiejcie czytać i rozmyślać nad tym, co w Piśmie Świętym zostało jasno opisane, by dopomóc wam w zrozumieniu przeżywanych czasów… wielkie odstępstwo rozszerza się we wszystkich częściach Kościoła z powodu braku wiary dotykającego nawet samych Pasterzy. Szatan zdołał wszędzie rozszerzyć wielkie odstępstwo za pomocą przebiegłego dzieła zwodzenia. Doprowadziło ono wielu do oddalenia się od Prawdy Ewangelii, by pójść za bajkami nowych teorii teologicznych i rozkoszować się złem i grzechem – poszukiwanym jak prawdziwe dobro… (370, 31.12.1987)
4. …Szatanowi, Mojemu przeciwnikowi, udało się podstępem i oszukańczym zwodzeniem rozszerzyć wszędzie błędy, ukryte pod postacią nowych interpretacji i pozornie lepszego naświetlenia Prawdy…To wielkie odstępstwo rozszerza się coraz bardziej także w łonie Kościoła katolickiego. Naucza się błędów i rozszerza je. Z wielką łatwością zaprzecza się fundamentalnym Prawdom, których autentyczny Urząd Nauczycielski Kościoła zawsze nauczał i zdecydowanie bronił przeciw wszelkim heretyckim wypaczeniom… (384, 11.06.1988)
5. …W tych czasach błędy bardzo się rozszerzają i sięgają tak głęboko, że nie możecie sobie tego wyobrazić. Wielu traci wiarę, a odstępstwo rozprzestrzenia się coraz bardziej w Kościele jak straszliwy rak, który przerzuca się na wszystkie jego członki… (448, 4.05.1991)
6. …Na Kościół zstąpi jeszcze gęstsza ciemność i zdoła wszystko ogarnąć. Błędy rozszerzą się bardziej i wielu oddali się od prawdziwej wiary. Odstępstwo rozszerzy się jak epidemia. Zostaną nim dotknięci Pasterze i powierzone im stada. Kościół – Moje biedne, ukrzyżowane i umierające Dziecko – będzie musiał wiele wycierpieć na całej ziemi Kościół… (464, 1.01.1992)
7. …Iluż z tych Moich synów,, którzy uczestniczą w Kapłaństwie Jezusa zdradzają Go, ponieważ nie wierzą już w Jego Boskie Słowo. Rozprzestrzenia się brak wiary. Odstępstwo coraz bardziej rozszerza się w Kościele… (469, 16.04.1992)
8. …Całą ludzkością rzeczywiście zawładnęły duchy zła, a Moim Kościołem wstrząsa gwałtowny wicher błędów, podziałów, niewiary i odstępstwa… (575, 27.06.1996)

V. Przyszłość odstępstwa: rozszerzy się wszędzie i stanie się powszechne! osiągając swój szczyt, pełnię:
1. … Wkrótce nadejdzie czas, kiedy wielkie odstępstwo rozszerzy się wszędzie… (25, 1.11.1973 i 520, 13.05.1994)
2. … Kościół pogrąży się w błędzie, który zostanie przyjęty i rozprzestrzeni się. Odstępstwo – rozszerzające się już teraz jak oleista plama – osiągnie swój szczyt. Uderzeni zostaną Pasterze i powierzona ich opiece owczarnia. Pan dopuści, że przez jakiś czas Kościół będzie jakby opuszczony przez Niego… (147, 10.02.1978)
3. … wielkie odstępstwo osiągnie pełnię… (326, 7.06.1986)
4. … Wielkie odstępstwo stanie się ono powszechne, ponieważ prawie wszyscy pójdą za fałszywym Chrystusem i fałszywym Kościołem. W ten sposób zostaną otwarte drzwi, aby mógł się ukazać człowiek czyli sama osoba antychrysta… (407, 17.06.1989)
5. … Moja trzecia tajemnica stanie się jawna dla wszystkich poprzez sam rozwój wydarzeń. Kościół pozna godzinę swego największego odstępstwa. Niegodziwiec wejdzie do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej… (425, 13.05.1990)
6. … Kiedy Papież (JP II) wypełni zadanie powierzone mu przez Jezusa i kiedy Ja zstąpię z Nieba, aby przyjąć jego ofiarę, wszystkich was ogarnie gęsta ciemność odstępstwa, które stanie się wtedy powszechne… (449, 13.05.1991)
7. … To Mnie zostało powierzone macierzyńskie zadanie towarzyszenia Kościołowi w godzinie Jego największego cierpienia, gdyż musi on wejść na Kalwarię swej ofiary i męczeństwa. Posłużę się Moim miłosiernym działaniem, pomagając mu w niesieniu krzyża zdrady i opuszczenia, wtedy gdy powszechne stanie się odstępstwo i kiedy wejdzie do niego człowiek niegodziwy, przepowiedziany przez Boskie Pisma, noszący w swym łonie ohydę spustoszenia… (536, 1.01.1995)
8. … W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. Rozłam dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary. Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (Mt 24,15)… (539, 11.03.1995)

VI. Co robić w dniach wielkiego odstępstwa?:
1. … Jako Apostołowie ostatnich czasów powinniście w tych dniach wielkiego odstępstwa ogłaszać wszystkim, aż po krańce ziemi, Ewangelię Jezusa. Pośród wielkiej ciemności, która opadła na świat, szerzcie światło Chrystusa i Jego Boskiej Prawdy… (53, 8.12.1994)
2. … Najświętsza Trójca musi zostać w tych czasach otoczona chwałą. Oto dlaczego jesteście wezwani do bycia niewzruszonymi świadkami Prawdy. Wybiła godzina wielkiego odstępstwa i na was spoczywa zadanie niesienia wszystkim blasku Bożej Prawdy… (537, 2.02.1995)
3. … Zobaczcie, jak prawdę zawartą w Ewangelii stale zaciemnia racjonalizm, jak ją rozdzierają błędy, które coraz bardziej się szerzą. Iluż oddala się od prawdziwej wiary. Żyjcie dosłownie Ewangelią Mego Syna Jezusa. Głoście dosłownie Ewangelię, którą żyjecie. Nie przestawajcie rozpowszechniać światłości Prawdy na świecie ogarniętym ciemnością błędu i odstępstwa. Bądźcie apostołami nowej ewangelizacji w świecie, który stał się pogański, prawie dwa tysiące lat po pierwszym głoszeniu Ewangelii… (596, 24.06.1997)

VIII. Wezwanie by czasach odstępstwa trzeba być świadkiem wiary:
1. … Miejcie wielką nadzieję na pełny tryumf Boga w tej biednej ludzkości, tak chorej i tak oddalonej od Niego… Bądźcie świadkami wiary w czasach wielkiego odstępstwa… (503, 21.10.1993 i 531, 23.11.1994)
2. … Niech wasze przepowiadanie będzie oparte na skale wiary apostolskiej. Stańcie się odważnymi świadkami wiary w tych czasach wielkiego odstępstwa. Nie trwóżcie się widząc, że dziś otwarcie naucza się błędów, szerzy je i uważnie słucha. Nigdy się nie zniechęcajcie. Bądźcie wiernymi sługami Ewangelii Chrystusa, głosząc wszystkie prawdy wiary katolickiej. Staniecie się w ten sposób światłem zapalonym na świeczniku, gorejącymi płomieniami umieszczonymi wysoko, aby rozjaśniać obecne czasy wielkiej ciemności… (514, 22.02.1994)
i modlić się do Ducha Świętego, o to by tym świadkiem być:
3. … Duch Święty doprowadzi was do zrozumienia całej Prawdy (j 16,13). Duch Święty da wam zrozumienie czasu, w którym żyjecie. Duch Święty stanie się światłem na waszej drodze. On uczyni was mężnymi świadkami Ewangelii w przerażającej godzinie wielkiego odstępstwa. Duch Święty sprawi, że pojmiecie to, co wam ujawnię z rzeczy zawartych w księdze jeszcze zapieczętowanej… (521, 22.05.1994)

VII. Kto nie zostanie dotknięty grzechem odstępstwa?
1. … Nie trwóżcie się, choć wydaje się, że wszystko w dziedzinie wiary poniosło dziś klęskę. Jeśli chcecie pozostać w Prawdzie, musicie przyjąć dosłownie całą naukę Ewangelii Mojego Syna. Wy sami stańcie się Ewangelią wprowadzoną w życie, aby przeciwstawić światło wielkiej ciemności, która coraz bardziej zagęszcza się nad Moim Kościołem… (68, 28.01.1975) 2. … W tych czasach pozostanie w Kościele katolickim tylko mała reszta wierna Chrystusowi, Ewangelii i całej Jego Prawdzie. Ta mała reszta utworzy małą trzódkę, strzeżoną w największych głębinach Mego Niepokalanego Serca… (384, 11.06.1988)
3. … mała trzódka – która w tych latach wielkiego odstępstwa pozostanie wierna Jezusowi i Jego Ewangelii… (398, 2.02.1989)
4. … To nie wielcy i nie pyszni wierzą dziś w Ewangelię Jezusa i żyją nią, lecz tylko mali i ubodzy. W tym czasie wielkiego odstępstwa ubodzy w duchu otrzymują od waszej Niebieskiej Mamy nieocenioną łaskę ciągłego trwania w wierze i pójścia z uległością za całą autentyczną prawdą Ewangelii… (513, 13.02.1994)

Zebrał Leszek.

Posted in Kościół, Ks. Gobbi, Objawienia, Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , | 144 Comments »

NOWOŚCI APOKALIPTYCZNE Z FATIMY

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Sierpień 2014


(OSTATNIA TAJEMNICA: MILCZENIE SIOSTR ZAKONNYCH, ALE KTO MILCZY….)

17 SIERPIEŃ 2014

Jest pewna nowość w zagadce „3 tajemnicy fatimskiej”,
pewne proroctwo, które przemierza cały XX wiek i wydaje się być ostatecznie zgłębione.
Owa nowina, zawarta jest w pewnej oficjalnej publikacji Carmelu di Coimbra, tam,  gdzie żyła i umarła (w 2005) siostra Łucja dos Santos, ostatnia z widzących.
Nosi tytuł ” Droga Maryi” i jest biografią siostry Łucji, napisaną przez współsiostry i zawiera cenne dokumenty, niepublikowane dzieła samej widzącej.
Przed zobaczeniem ich, należy przypomnieć, jaka jest historia Fatimy.

HISTORIA JEDNEGO WIEKU

W zawierusze Wielkiej Wojny, 13 go maja 1917 roku, Matka Boska ukazuje się w portugalskiej wiosce, trzem  pastuszkom.
Gazety świeckie drwią z wierzących, wzywając  Dziewicę do dania publicznego znaku swojej obecności. Ona, zapowiada trojgu dzieciom,że da ów znak podczas ostatniego objawienia, tego z 13 go października. 70 tysięcy osób którzy przyszli do Cova de Iria, uczestniczy z przerażeniem wirowaniu słońca na niebie. Fenomen, który nazajutrz, będzie odnotowany w gazetach, także antyklerykalnych.
Podczas objawienia z 13 lipca, Madonna powierzyła dzieciom wiadomość dla całego świata.
Była to wielka przepowiednia dla przyszłych dziesięcioleci, jeśli ludzkość nie wróciłaby do Boga.
Właściwie, zrealizowało się wszystko: rewolucja bolszewicka w Rosji, ekspansja komunizmu na świecie, krwawe prześladowania Kościoła i w końcu tragiczna druga wojna światowa.
Była też trzecia część tej tajemnicy, którą należało wyjawić-powiedziała Madonna- w 1960 roku. Gdy nadszedł ten czas Jan XXIII, zataił wszystko, ponieważ zawartość jej była straszna.
Tym samym sprowokował krąg dociekań i hipotez. W 2000 roku Jan Paweł II ujawnia tekst trzeciej tajemnicy, który zawiera słynną wizję „biskupa ubranego  na biało”, papieża, który przemierza zniszczone miasto, mnóstwo trupów i w końcu męczeństwo Ojca Świętego, biskupów, księży i wiernych.
Z wielu względów, można było się domyślać, że to nie było wszystko.
Także ja, jak i wielu innych autorów, wydałem w 2006 książkę „Czwarta tajemnica fatimska”, gdzie wskazywałem na brakującą część, napisaną i wysłaną następnie, ze słowami Madonny, które tłumaczyły  tę właśnie wizję.
Sam sekretarz Jana XXIII -go, wielebny Capovilla, który osobiście przeżył wszystko, podczas pewnej rozmowy z Solideo  Paolini, sam napomknął właśnie o istnieniu tego tajemniczego załącznika.
 Ze strony Kościoła, zostało oficjalnie zdementowane jego istnienie i wszelkie przepowiednie co do dzisiejszych czasów.

RATZINGER 2010
Jednakże, pewne sensacyjne,choć domyślne potwierdzenie , nadchodzi od samego Benedykta XVI, który podczas nieplanowanej pielgrzymki do Fatimy, 13 go maja 2010 roku, stwierdził:
„Łudziłby się ten, kto by myślał, że prorocza misja z Fatimy jest zakończona” I dodał:” wskazane zostały realia z przyszłości Kościoła, które krok po kroku rozwijają się i jawią się nam…i tym zapowiada się cierpienie Kościoła”.
Ale jakie proroctwo mogłoby znajdować się w tym tekście?
Zmuszają do refleksji te dwa zdania, wypowiedziane przez papieża w owej rozmowie w Fatimie: „człowiek zdołał wyzwolić cykl śmierci i terroru, ale nie jest w stanie go przerwać”. I dalej:” Wiara w rozległych częściach świata, zagrożona jest wygaśnięciem, jak płomień, który nie jest podsycany”.
Ze słów papieża Benedykta można wywnioskować, że naprawdę jest coś jeszcze w Trzeciej Tajemnicy i jest dramatyczne tak dla świata jak i dla Kościoła. I właśnie temu spojrzeniu papieża, zawdzięcza chyba swoje wydanie ta książka, która filtruje kolejny kawałeczek prawdy.
Dzieło faktycznie sięga do listów siostry Łucji i do niepublikowanego Pamiętnika zatytuowanego „Moja droga”. Zadziwiające, pośród niewydanych, jest opowiadanie, w którym siostra Łucja pokonuje strach, który nie pozwalał jej pisać o Trzeciej Tajemnicy.

PISMA NIE WYDANE

Około godziny 16 tej, 3- go stycznia 1944 roku, w kaplicy zgromadzenia, przed tabernakulum, Łucja prosi Jezusa, aby dał jej poznać swoją wolę:
„i wtedy czuję, że jakaś przyjazna dłoń, czuła i matczyna dotyka mojego ramienia”.
To „Matka Niebios” , która mówi jej: „pozostań w pokoju i pisz tylko to co ci nakazują, ale nie to, co ci zostało dane pojąć ze swojego znaczenia”, wskazując na aluzję do znaczenia wizji, którą sama Dziewica jej odsłoniła.

Zaraz potem –  mówi siostra Łucja – poczułam ducha, który spłynął z tajemniczego światła, którym jest Bóg, i w Nim zobaczyłam i usłyszałam: ” grot strzały jak płomień, który się odrywa dotyka osi ziemi i ta trzęsie się: góry, miasta, miasteczka i wioski wraz ze swymi mieszkańcami są pogrzebani.
Morza, rzeki, chmury wychodzą z brzegów, przelewają się, spływają i zabierają ze sobą w turbinie (wirze) domy i ludzi w niezliczonej liczbie, to jest oczyszczenie świata z grzechu, w którym jest pogrążony.
Nienawiść, ambicja, prowokują (wywołują) destruktywną wojnę. Potem, w przyspieszonej palpitacji serca i w duchu usłyszałam cichy głos, który mówił: na czasy, tylko jedna wiara, tylko jeden chrzest, tylko jeden Kościół, Święty, Katolicki, Apostolski. Na wieczność Niebo!.
To słowo Niebo, wypełniło moje serce pokojem i szczęściem, do takiego stopnia,  że prawie nie zdając sobie z tego sprawy, powtarzałam przez długi czas: niebo, niebo. W ten sposób otrzymałam siły, na spisanie Trzeciej Tajemnicy.

Niepublikowane dzieło, które dopiero co zacytowałem, jest dokumentem bardzo interesującym, w którym adepci z łatwością znajdują potwierdzenie historycznej rekonstrukcji, ze względu na którą Trzecia Tajemnica składa się z 2 części: pierwsza to wizja, została napisana i podana wcześniej, podczas gdy druga – w której w słowach Matki Boskiej zawiera się znaczenie tejże wizji -została napisana i podana w późniejszym czasie.

Jest nią sławny i tajemniczy „załącznik”, o którym wspomniał Capovilla.
Jest to tekst jak dotąd nie wydany, w którym prawdopodobnie zawiera się część, która najbardziej przerażała siostrę Łucję. Ta sama część, która przeraziła Jana XXIII (lecz także przed nim Piusa XII) i którą Roncalli postanowił nie ogłaszać, gdyż wg. jego przeczucia mogła to być tylko jakaś myśl siostry Łucji bez podłoża ponad naturalnego.
Jest to część tak wstrząsająco, że nadal oficjalnie zaprzecza się jej istnieniu. Nawet jej otwarcie przez Benedykta XVI w 2010, dzisiaj ponownie się zamyka.

KTO MILCZY…..
(z tłumaczenia pełnego wyrażenia „chi tace acconsente”, powyższe należy rozumieć jako: „milczenie oznacza zgodę”)
Potwierdza to przypadek, który wydarzył się Solideo Paolini, największemu włoskiemu badaczowi fenomenu Fatimy, który zobaczywszy stronie książki, którą mu posłałem napisał do Carmelo di Coimbra prosząc o pozwolenie na konsultację dwu dzieła, uważając, że w części zatajonej znajdują się dalsze szczegóły.
List dotarł do adresata, czego dowodzi potwierdzenie „poleconego”, ale nigdy nie doczekał się odpowiedzi. Zatem Paolini napisał znów, poruszając tym razem argument pytając czy siostra Łucja kiedykolwiek zamieściła czarno na białym owe”wyjaśnienie wizji”, które było jej dane z Góry i którego 3-go stycznia nie odnotowała, zgodnie z poleceniem Matki Bożej.
Pisał: „w dziełach, o które was poprosiłem, nie ma żadnego nawiązania do „czegoś więcej” co się tyczy Trzeciej Tajemnicy, co dotąd nie byłby wydane tekstem?”
List wydaje się być odebranym 6 czerwca. Ale i ten nie doczekał się odpowiedzi. A przecież byłoby proste odpowiedzieć, że nie. Najwyraźniej odpowiedź była „tak”, ale nie można jej udzielić, gdyż byłaby zbyt „wybuchowa”(sensacyjna). I tym sposobem, milczą.
Tym niemniej, wizja, którą dopiero co zacytowałem, odsyła do 2 elementów, które prawdopodobnie znajdują się w niewydanym tekście Tajemnicy:
Proroctwo strasznej tragedii i wielka apostazja i kryzys Kościoła. Pewien dowód apokaliptyczny, na końcu którego -co powiedziała sama Matka Boża w Fatimie- ” zatriumfuje Moje Niepokalane Serce”.
I do tego upragnionego triumfu odniósł się Benedykt XVI:
„oby mogły te siedem lat, które dzielą nas od 100 rocznicy objawień w Fatimie (2017) przyspieszyć zapowiedziany triumf Niepokalanego Serca Maryi na Chwałę Trójcy Przenajświętszej.”
To znaczy, że dziś, w 2014, jesteśmy już w okresie tego przerażającego dowodu?
Faktycznie, zważywszy na kronikę….(w rozumieniu dzisiejszych wydarzeń)

Antonio Socci
17 sierpień 2014 „Libero”
Facebook: Antonio Socci strona oficjalna

Tłumaczyła: Justyna

Posted in Apokalipsa, Fatima, Objawienia | Otagowane: , , | 178 Comments »

PRZESTROGA

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Lipiec 2014


Wstawiam jeszcze raz dla przypomnienia wpis na moim blogu z 25 września 2010 r.

 

Zamieszczony poniżej tekst pt.; „Przestroga” został znaleziony w celi zakonnej Ks.prof.dr.hab. Jana Siega (po jego śmierci 25.12.2001.r.), jezuity , który od 1985 r., za pozwoleniem swoich przełożonych , uczestniczył w spotkaniach modlitewnych u Anny- mającej przekazy z Nieba-będąc recenzentem teologicznym jej tekstów, które już wówczas liczyły ok.3 tys. Stron. Ks. Jan Sieg stwierdził, że nie ma żadnych wątpliwości co do prawdomówności Anny ani też co do autentyczności otrzymywanych przekazów. Od kilku lat, w „Kamieniołomie” przy kościele Św. Józefa w Krakowie, głosił konferencje dotyczące tych przekazów i przybliżał ich treść. Zostały one napisane w książkach: „Pozwólcie ogarnąć się miłości”- Wyd. Michalineum , „Zaufajcie Maryi” – Wyd. Księży Marianów , „Boże Wychowanie” cz. I i II „Świadkowie Bożego Miłosierdzia” – wyd. WAM . Kraków.

PRZESTROGA!!!

Wobec zdarzeń, które nadchodzą i postawią świat cały w obliczu całkowitej zagłady, należy być przygotowanym do przyjęcia tego, co przyniosą najbliższe miesiące. Nie przypadki i fantazja kieruje rozwojem ludzkości na ziemi. Wie ona od dwóch tysięcy lat, jaką powinna iść drogą i do jakiego celu, ale prawdzie zaprzecza nieustannie i świadomie. Prawem , obowiązkiem i kierowaniem rozwoju ludzkości są słowa: abyście się wzajemnie miłowali, znane i odrzucane, ale nigdy jeszcze nie podeptane i deptane coraz bardziej tak brutalnie i cynicznie jak w XX-XXI wieku. Właśnie Miłosierdzie Boże – nie gniew i kara, nie Sprawiedliwość Boża, a jego Miłosierdzie – ratować będzie ludzkość po raz ostatni, ale nie drogą miłości, bo ludzkość odmówiła jej sobie, a drogą oczyszczenia – przez cierpienie , strach, ból, żal, pragnienie zadośćuczynienia za współudział w winie zbiorowej. Jeżeli po tych nieszczęściach nie odmieni ona swojego kierunku, który wiedzie ku zagładzie – zginie! Teraz widocznym się staje działanie sprawiedliwych Praw Bożych, według których zawsze, niezawodnie i nieomylnie wraca zło rzucone światu do narodów, które nim świat obdarzyły. Nie Bóg karze świat – to wróci doń zło, które ludzie sami wytworzyli. Jego siła, rozpiętość, potęga, straszliwość działania, da wyobrażenie o nikczemności ludzkości. Ale wyładowanie się zła na jego twórcach oczyści ziemię, bo Miłosierdzie Boże chce, aby jeszcze mogły rozwijać się na niej następne pokolenia w spokoju i radości. O ratunek dla ludzkości błagają: Maryja-Królowa Ziemi i cały Święty Kościół Powszechny Trumfujący; wszyscy, którzy służyli Bogu na ziemi, służą mu nadal- są braćmi ludzkości. Dla ich miłości bliźniego, dla ich próśb i orędownictwa, Sprawiedliwość Boża okaże się jeszcze raz miłosierna. Nie zniszczy, nie zmiecie z powierzchni globu tych, co go kalają, ale oczyści ziemię z nagromadzonego zła, aby raz jeszcze mogli naprawić krzywdy i niesprawiedliwości zadane sobie wzajemnie.

Wobec nadchodzących zbrodni wojny, które nieustannie potęgować się będą, aby doprowadzić do całkowitego zniszczenia życia na ziemi- katastrofy żywiołowe, wreszcie jeden potworny kataklizm* będzie jedynym środkiem ugaszenia pożaru; i modlić się trzeba, aby zdążył nastąpić dostatecznie wcześnie. Będzie on wstrząsem na tyle silnym, aby stłumić wojnę. Pomoc i współpraca z tymi, którzy pragną uratować ziemię, będzie każdy czyn realizujący miłość bliźniego, a nie istnieje człowiek niezdolny do niego. Ratunkiem , usprawiedliwieniem swojego własnego istnienia, będzie świadome działanie tak jednostek, jak i zespołów ludzkich zjednoczonych w celu dopomożenia innym. Ocaleją ludzie i środowiska zdolne do miłości społecznej. Ale wobec ogólnego nieszczęścia, lęku i nędzy zagrażającej ludzkości, przeciwstawianie się złu, pomaganie, służba społeczna, spieszenie z pomocą i organizowanie pomocy jest obowiązkiem każdego człowieka chcącego uratować swój Naród przed zagładą. Sprawiedliwość Boża wobec miłości braterskiej zmienia swoje oblicze- staje się Miłosierdziem, pomocą i opieką.

Naród Polski może ocaleć, o ile zrozumie to i zapragnie z całej mocy szybko naprawić zło czynione sobie nawzajem. Naprawą jest silne i z całej mocy Narodu dobyte działanie w kierunku niesienia pomocy. Potrzeby same nadadzą kierunek pomocy, jednak należy wiedzieć, że miejsce Polaków jest wśród swego Narodu, i muszą się znaleźć wsie, osady, ośrodki, małe miasteczka, którym nic nie zagraża, zdolne do przyjęcia i otoczenia opieką ludzkości wielkich miast, która będzie musiała opuścić swoje domy, aby ocaleć. Jeżeli dość będzie miłości bliźniego- nie zagrozi głód, mróz i choroby, ale należy chcieć się dzielić, nic nie chować, nic nie oszczędzać, gdyż oszczędzeni będą hojni i wielkoduszni.

Katastrofy żywiołowe nie będą trwały długo;wojna wyprzedzająca je- również. Groza obu może ominąć Polskę, o ile przeciw nim wystąpi cały Naród pomagający sobie, miłosierny, gościnny, dzielący się wszystkim co posiada, pragnący ulżyć w cierpieniu tym, które one dotykać będą. Nie potrzeba więc obawiać się wojny i kataklizmów, a własnego egoizmu, chciwości, nieczułości i braku miłosierdzia.

Sam Bóg cofa swoje prawa karzące wobec miłosierdzia czynionego sobie nawzajem przez ludzi. Pomoc, opieka i siły, dane będą wszystkim w miarę czynionego przez ich miłosierdzia. U Królowej Korony Polskiej, u Świętych i Błogosławionych, Męczenników i Bohaterów swojego Narodu, mają Polacy, wsparcie, pomoc i ratunek, i nikt, kto wzywa ich pomocy, zawiedziony nie będzie.

W spokoju i z głęboką powagą przyjąć należy nadchodzące wypadki; tam, gdzie światowa nienawiść zmierzy się ze sobą- muszą być i będą straszliwe. Ale nie poddanie się losowi, lęk i panika, a przeciwstawianie się czynne złu, jest obecnie postawą właściwą; złu, które w samych ludziach ma swoja ostoję. W Narodzie Polskim złem tym jest: nienawiść i skłócenie wzajemne, obojętność na krzywdy innych, zawiść i radość z cudzego nieszczęścia, niechęć do działania bezinteresownego, chciwość i wykorzystywanie sytuacji bliźniego w celu wzbogacenia się. Jeżeli te cechy nie zostaną szybko zamienione na przeciwstawne, nie uniknie i Polska losów swych sąsiadów. Każdy najmniejszy wysiłek natomiast, każdego Polaka, nawet chorego, starca lub dziecka, woła w obronie Narodu, o ile uczyniony jest w imię miłości bliźniego. Ratunek zatem jest w ręku samych Polaków i ich czyny roztrzygną, czy naród Polski będzie istniał nadal. Wzajemna miłość, dobroć, pomoc i opieka, społeczne miłosierdzie całego społeczeństwa, uratują Polskę.

Nie należy się obawiać przyszłości, gdyż jest ona w ręku Boga Sprawiedliwego i Miłosiernego zarazem, ale przygotować się trzeba, aby być godnym Jego Miłosierdzia.

Modlitwa wstępna spotkań modlitewnych u Anny, podyktowana przez Maryję Pannę; Ojcze, ofiarujemy Tobie, razem z Maryją, w imieniu całego Narodu Polskiego, naszą dobrą wolę służenia Tobie w Twoim planie odrodzenia świata. Kochamy cię i pragniemy być ci wierni. Amen

Modlitwa na zakończenie: Ojcze, ufamy tobie i dlatego z góry dziękujemy Ci w imieniu całego Narodu Polskiego za wszystko, co dla nas uczynić zamierzasz. Akceptujemy Twoje plany i Twoje działania. Jesteśmy Ci wdzięczni za Twoją troskę, miłość i dobroć. Spodziewaliśmy się od Ciebie ratunku i otrzymujemy go. Pozwól, abyśmy naszymi czynami uczcili Ciebie jako Ojca, Wybawcę i Uświęciciela naszego. Pragniemy utworzyć w Ojczyźnie naszej ustrój oparty na odwiecznych Prawach Twoich, zakładając tym samym podwaliny Pokoju Bożego w naszym państwie. Pobłogosław Ojcze pragnienia nasze i dodaj sił dziełu rąk naszych, aby Królestwo Maryi podobało się Tobie. Amen .

Posted in Ciekawe, Objawienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 133 Comments »

Ks. prof. Jan Sieg – o przesłaniach Anny Dąbskiej cz.4

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Lipiec 2014


cz.4

Posted in Objawienia | Otagowane: , , , | 112 Comments »

Ks. prof. Jan Sieg – o przesłaniach Anny Dąbskiej cz.3

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Lipiec 2014


Plan Opatrzności Bożej dla współczesnego Świata.

cz.3

Posted in Objawienia | Otagowane: , , | 158 Comments »

Konferencja o.Jana Siega o orędziach Anny cz.2

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Lipiec 2014


PLAN OPATRZNOŚCI BOŻEJ DLA WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA.

cz.2

Posted in Objawienia | Otagowane: , , , | 104 Comments »

Konferencja o.Jana Siega o orędziach Anny

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Lipiec 2014


cz.1

 

Posted in Objawienia | Otagowane: , , | 99 Comments »

Anna Dąmbska – orędzie o Polsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Lipiec 2014


Ponieważ przedstawiany w czasie pielgrzymki w autokarze wykład o.prof. Jana Siega opiekuna duchownego widzącej Anny Dąbskiej pokazał wielkie zainteresowanie tymi wydarzeniami, wstawiam dziś wpis który zapoczątkuje kilka wpisów na ten temat. Objawienia dotyczące tego co obecnie przeżywamy i tego co nas dalej czeka, co dalej czeka Polskę.
AnnaDąbska

15 września 2007 r.zmarła Anna Dąmbska , żołnierz AK, więźniarka łagrów w Ostaszkowie i Kałudze, art. plastyk i dziennikarz, w końcu wizjonerka pisząca pod pseudonimemczas wojny Anna działała w podziemiu jako łączniczka i sanitariuszka. W 1944 r. trafiła na ponad rok do sowieckiego łagru. Tam modliła się, by Bóg pozwolił jej nadal służyć ojczyźnie. Po latach dojdzie do wniosku, że Pan wysłuchał tej modlitwy, obdarzając ją charyzmatem słyszenia Bożego głosu, przekazującego orędzia dla Polski. Z rozmów tych powstanie kilka książek wydanych drukiem przez wydawnictwo Michalineum i WAM. Anna słyszy min takie słowa, że świat czeka „okres oczyszczenia” – czas katastrof, klęsk żywiołowych i wojen, w których użyta zostanie broń jądrowa. „Zginą miliony ludzi, przestanie istnieć wiele państw, nastąpi ruina gospodarcza”Ciekawa rozmowa jest datowana na 1 maja 1983 r.
Na słowa Jezusa:
(…) Moc moja przejawi się u was, w twoim kraju, mocniej niż gdziekolwiek, ale jeszcze krótki czas musicie cierpieć, ufać Mi i wierzyć moim słowom (…)
Anna, rozżalona i mocno rozgoryczona odpowiada w dość zaskakujący sposób:
(…) Panie, dopuściłeś, aby nas demoralizowano. Dałeś władzę łajdakom, którzy rządzili zbrodniczo…
(…) A teraz sam zbierasz plon: ruinę kraju i ruinę sumień. To kraj masowych złodziejstw, żebraniny i cwaniactw. Przecież to Ty dopuściłeś do tego. Czy myśmy tego chcieli ? Wiesz, że nie.
Wiem, jak bronisz inne narody (…) Nie wierzę, żeby tam bardziej wierzono Ci niż u nas, a ich uratowałeś. Dlaczego nie nas ? Teraz chcesz cudów od nas, tymczasem to Ty musisz je uczynić (…) Nie wierzę w powszechną odmianę, bo nie ma nadziei ani celu, dla którego warto by to zrobić. Dla Ciebie już to robią ci, którzy pragną Ciebie, a na innych nie licz. Zobacz, Panie, ilu ludzi znałam, ilu chciałam przyprowadzić do Ciebie, a nie udało mi sie ani razu (…) Czy sądzisz, Jezu, że mnie to nie boli ? Że się tym nie gryzę i nie cierpię…? Ale nie wierzę, że to się zmieni.
I odpowiedź Jezusa:
Wasze powszechne nawrócenie się na moją drogę nastąpi wtedy, kiedy stanie przed wami groźba całkowitej zagłady (…) Wtedy gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele
od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was od lat Maryja, Matka moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi wszelkie inne pragnienia (…) Zobaczysz też, jak bogactwo i poczucie siły zniszczyły odporność społeczeństw, a podkopując – z dawna i planowo moje prawa, rządy zgotowały zgubę własnym ludom (…)
I całkiem niedawne słowa Jezusa do Anny z 9 stycznia 2007 r.:
Moje dzieci, kocham was wszystkich i pragnę was przygotować na to, co nadchodzi. Szatan przygotował plan zniszczenia ludzkości, a nawet całego globu (…)
KataklizmyPolski
Fragmenty z książek:  ”Zaufajcie Maryi” i ”Boże Wychowanie”

Mistyczki Anny Dąmbskiej z Warszawy

A teraz słuchaj, co mam ci do powiedzenia, boś Mnie długo o to prosiła.

Kataklizmy ogarną całą ziemię; będą to wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, ruchy skorupy ziemskiej, przesuwanie się płyt lądowych i dna mórz i oceanów. Specjalne nasilenie katastrof dotknie półkulę północną (…) Wzburzenie wód spowoduje zniszczenie wybrzeży na całym świecie (…). Dlatego ostrzeżenia moje przydadzą się wszędzie, o ile zostaną przyjęte.

Zapewniam cię, córko, że nawet gdybyś je rozsyłała masowo, nic byś nie wskórała. Ludzie nie chcą uwierzyć temu, co ich trwoży i wieści im klęski; chyba, gdy widzą już ich pierwsze objawy. Dlatego nie czuj się odpowiedzialna za rozpowszechnianie moich słów. Mówię ci to dla najbliższych przyjaciół naszych.(…)

Wybrzeża, ujścia rzek, tereny nadmorskie, zwłaszcza nizinne i bagienne, narażone są na zalanie lub zgoła zatopienie. Tereny sejsmiczne ożywią się, górskie rzeki wyleją, głębokie doliny wypełni woda, a wielkie zbiorniki wodne zamknięte tamami grożą zalaniem ziemiom niżej położonym. Rozsądek nakazuje unikać takich miejsc… Nie podam ci, Anno, nazw miejscowości, bo będą ich dziesiątki tysięcy. (…)

 Pomyślałam, że Pan mówi jak matka czy ojciec.

 Moje dziecko, Ja jestem Ojcem i bliskie Mi są wszelkie wasze sprawy.(…)

Europa nie będzie oszczędzona; przeciwnie, cały Zachód wraz ze Stanami Zjednoczonymi ulegnie ruinie. Kraje te ze względu na ogromne zniszczenia staną się ubogie i nie powrócą już do dawnej świetności.(…)
Wtedy, gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was od lat Maryja, Matka moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi wszelkiej inne pragnienia.(…)
Pan uspokaja nas też, że nie powinniśmy obawiać się potęg tego świata, a w szczególności naszych potężnych sąsiadów, ponieważ naszych granic strzeże Maryja, i tłumaczy:
Niemcy jako mocarstwo skończą się bezpowrotnie i koniec tego państwa wstrząśnie całą Europą. To, co się w tej chwili wśród nich ujawnia, ukazuje Europie ich właściwą naturę, do tej pory skrywaną pod maską „ucywilizowania”. Dlatego nie będą mieć żadnej pomocy ani przyjaciół, gdy ich dotkną kataklizmy. (…) Niemcy ze Wschodu (zwłaszcza Prusacy) mają za sobą wychowanie sowieckie, a dalszą przeszłość zbrodniczą — przeszłość, której nigdy nie żałowali (poza małymi grupami). Dlatego podatni będą na wszelką prowokację nieprzyjaciela (szatana).

Ale wy się nie lękajcie. Już nigdy stopa żołnierza niemieckiego nie stanie na waszej ziemi (będącej królestwem Maryi, w którym Ona już ma władzę). Kataklizmy dokończą dzieła zniszczenia w Niemczech, w niektórych zaś krajach dopuszczę je dużo wcześniej. (…) Gotowi jesteście przyjmować ślepo wszystkie nowinki i błyskotki, które napływają do was ze Wschodu i z Zachodu. (…)

Zjednoczenie — wyłącznie konsumpcyjne — Europy bogatej, bezbożnej, rozkładającej się duchowo, odrzucającej Mnie i zadufanej w sobie, tak skażonej moralnie — musi runąć.(…)

Kataklizmy, córko, będą, zresztą widzisz, co się dzieje i w jak szybkim tempie się zbliżają (chodzi o ostatnie liczne trzęsienia ziemi). Ten czas już się rozpoczyna, ale wy nie lękajcie się. Zajmujcie się tworzeniem nowych form(…)
A poza tym pragnę, aby zaznali lęku i trwogi przedśmiertnej ci, którym one są najbardziej potrzebne: bogaci i pewni siebie, zatwardziali w swoim zepsuciu, traktujący ubogich z pogardą i lekceważeniem; ci, którzy śmieją się z miłosierdzia, gardzą współczuciem, sami mianując siebie władcami losu i życia innych ludzi; ci, którzy odrzucili Mnie ze swego życia (odepchnęli z odrazą i niechęcią). Ich działalność pragnę zakończyć.
Myślisz, że ich nie żałuję. Żałuję. Ale po stokroć bardziej lituję się nad tymi, którym oni niszczyli i niszczą życie, nie pozwalają żyć po ludzku, godnie — a takich są miliony. Tych, którzy Mnie sami nie chcą, uratować nie mogę, ale mogę wyzwolić skrzywdzonych przez nich, uciemiężonych, uwięzionych i prześladowanych.(…)
Zapowiedziane czasy trwogi i śmierci już się rozpoczynają, ale wy ogniskujcie się na tworzeniu dzieł miłosierdzia, dzieł pokoju, gdyż taką rolę przeznaczyłem waszej ojczyźnie. Troszczcie się o waszych sąsiadów, troszczcie się o Wschód. (…) Władze Kościoła w Polsce muszą zrozumieć, że nadchodzi coś zupełnie nowego i trzeba działać w inny sposób, bardziej ofiarnie i pracując w łączności ze społeczeństwem, a nie ponad nim. (…)
Będę wam tarczą i opoką. Dlatego nie lękajcie się, bo nawet śmierć ciała, jeśli Ja przy was jestem, nie przerazi was i nic wam uczynić nie zdoła. Przeprowadzę was przez nią sam i nie doznacie trwogi. Pamiętajcie, że nieśmiertelni jesteście i dom wieczysty macie zapewniony. Kto z was z ucisku przybywa, otrzymuje ode Mnie szczęście nieskończone. Nie lękajcie się śmierci; lękajcie się grzechu, oczyszczajcie się i gotujcie, aby czas katastrof, klęsk, grozy i śmierci zastał was o Mnie opartych i czystych.(…)

„Koło ratunkowe” 13 II 1991 r. Anna, ojciec Jan Sieg

Za to coraz jaśniejsze staje się dla was, moi przyjaciele, że lęk o życie, groza i przerażenie są ostatecznym lekarstwem, jakie miłość moja może wam zaofiarować. Jest to ostatnie moje koło ratunkowe.(…)
Moje dzieci. Dziękuję wam za wasz wkład pracy w książkę (Zaufajcie Maryi), którą pragnę wam (Polakom) dać ku ratunkowi waszemu. Obiecuję wam, że towarzyszyć jej będzie moje błogosławieństwo i łaska otwarcia się waszych umysłów na słowa moje i Matki mojej. Kiedy książka wyjdzie, spełniony zostanie pierwszy etap mojego planu ratowania was. Zrozumiecie, kim jest dla waszego narodu Maryja, jak bardzo was kocha i jakie ma plany pomocy wam. Pamiętajcie, że Ona buduje Mi tron w waszym kraju. Ale robotnikami budowy musi być cały wasz naród.(…)
Chcę, ażeby „Słowa” moje dotarły jak najszybciej do tych, którzy zagrożeni są i to, co Ja im daję, jest jak gdyby kołem ratunko­wym, którego będą się mogli uchwycić w czasie nawałnicy. Inaczej zginą, bo Ja i tylko Ja jestem wam ratunkiem wobec grozy szalejącego zła i ze Mną tylko wytrzymać możecie napór nieprzyjaciela i ostać się. Inaczej porwie was jego wicher i wtedy podzielicie los narodów, których byt rozsypie się i pozostaną ruiny i nędza.  
(…)

[Pytanie domyślne każdego z nas:  Panie, kiedy to będzie?]
Spodziewaliście się ode Mnie dat: dawałem wam przykład z drzewa figowego — przeczytajcie jeszcze raz ten fragment (Mt 24, 32-33).  

”A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato.  Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.”
I Ja, Anno, oczekuję tej pory. Wiem, że niepokoi cię termin, bo chcesz uprzedzić innych. Podam ci go, kiedy będzie już bardzo bliski, abyś się nie martwiła o twoich bliźnich. Ale jeszcze wytrzymaj, przyjmując niewiedzę jako pokutę za wspólne winy. Dobrze? Jutro będę cię potrzebował, córko.(…)

 Przekaż (Janowi), że nie chcę wam podawać dnia, ale podałem już porę roku (Iz 18, 5) i miejcie ją w pamięci!
„Bo przed winobraniem, gdy kwiaty opadną  i zawiązany owoc stanie się dojrzewającym gronem, wtedy On obetnie gałązki winne nożycami, a odrośle oddawszy odrzuci.”

 cd. werset 6:

 „Wszyscy razem pozostaną dla górskich ptaków drapieżnych i dla dzikich zwierząt na ziemi. Drapieżne ptaki na nich żerować będą latem, a wszystka dzika zwierzyna na nich przezimuje.”(…)
[Tu też widzimy wyraźnie, że chodzi o miesiąc czerwiec dopisek wydawcy KLD]
Ale czas oczyszczenia już jest w drzwiach
- Zdaje się, dzieci, że wy nawet znajdując się w oku cyklonu nie będziecie się orientować, że w nim jesteście. Rozejrzyjcie się dookoła w tym, co się dzieje na Zachodzie, jak narody pyszne swoim bogactwem i bronią targują się o pierwsze miejsce w rządzie Europy dążąc do władzy nad całym światem – a czynią to w przededniu własnej zguby. Zaś Syn mój mówił wam: zabiegajcie o przyjaciół wśród państw skromnych i ubogich. (…)
Wciąż jeszcze możecie wybierać, ale to już czas krótki, a także wybór wasz ostateczny.

To są już ostatnie ostrzeżenia i ostatnie moje napomnienia.
Źródło: niejaalety.blogspot.com

Posted in Objawienia, Proroctwa | Otagowane: , | 67 Comments »

Milczenie Kościoła oznacza: Dotąd jest wszystko w porządku

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Maj 2014


Ten wpis jest dedykowany wszystkim pojawiającym się tutaj krytykantom, którzy wrzucą a to tekst ks.Warszawskiego przeciw objawieniom w Garabandal, a to wypowiedź ks. Skwarczyńskiego przeciw orędziom Ostrzeżenie, to jakiś paszkwil na Medjugorje . O Medjugorje o Fatimie tysiące księży jak i ludzi świeckich wypowiadało się negatywnie co nie znaczy że jeśli te osoby wypowiadają się negatywnie to takie jest również stanowisko Kościoła. Kościół milcząc akceptuje dane objawienia. Jakże w tym aspekcie ważne są słowa papieża Urbana: „W przypadkach związanych z objawieniami prywatnymi lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć, bowiem jeśli wierzycie, a rzecz okaże się fałszywa, otrzymacie wszelkie błogosławieństwa, tak jakby były one prawdziwe. Uwierzyliście bowiem, że są one prawdziwe”.

Biskup P. Hnilica SJ — tytularny biskup Rusado, wyświęcony na kapłana i biskupa w swojej ojczyźnie — Czechosłowacji — potajemnie w więzieniu. W 1948 roku jednej nocy zostali umieszczeni w więzieniach i „miejscach odosobnienia” wszyscy niemal kapłani katoliccy, studenci seminariów duchownych, osoby zakonne. Bp. Hnilica rezydował w latach 80-90 w Rzymie. Jego zadaniem była ewangelizacja krajów za żelazną kurtyną. Dostarczał on np. na szeroką skalę Pismo Święte do tych krajów. Był on też — wg informacji „Echa Medjugorie” wydawanego przez Włochów, Niemców — przewodniczącym komisji rzymskiej badającej „fenomen” Medjugorie. Został on zapytany przez. Angelo (red. „Echa” włoskiego) o Medjugorie. Niżej przedstawiamy za „Echem” włoskim przeprowadzoną rozmowę.

Pytanie: Jak świecki powinien ustosunkować się do „rzeczywistości Medjugorie”?

Odpowiedź ks. bpa: Jeżeli przed nami dokonuje się codziennie coś takiego jak w Medjugorie, jest obowiązkiem każdego zacząć o tym myśleć. Jeżeli te znaki są autentyczne — musimy je przyjąć, żyć nimi je rozpowszechniać. Jeżeli te znaki są fałszywe, musimy je odrzucić. Fenomen „Medjugorie” stał się międzynarodowym, nie możemy więc w tym przypadku go nie zauważać, co niestety dzisiaj w wielu przypadkach ma miejsce. Jak długo kościół oficjalnie nie wypowie się na ten temat — jest obowiązkiem według naszego sumienia poważnie się do tego ustosunkować, osobiście badać i decydować.

Pytanie: A jak powinien ustosunkować się kapłan?

Odpowiedź ks. bpa: Wszystkim kapłanom, którzy jeszcze nie ustosunkowali się do tych objawień mówię: bądźcie spokojni, objawienia w Medjugorie są pozytywne i nie szkodzą kościołowi. Wierzący, którzy pielgrzymują do Medjugorie uczą się modlitwy, postu i przystępują do sakramentów Świętych. Jeżeli objawienia nie zostaną uznane przez kościół co jest możliwe, ale ze względu na odnowę ducha, którą przynoszą nieprawdopodobną, to jednak nie są przeciw wierze i nauce kościoła. Dlatego zapraszam wszystkich kapłanów, którzy jeszcze nie byli w Medjugorie, by tam pielgrzymowali — i przez osobiste doświadczenie doszli do własnego sądu o tych objawieniach.

Pytanie: Kiedy kościół uzna „Medjugorie”?

Odpowiedź ks. bpa: Kościół tak długo nie może uznać „Medjugorie”, jak długo trwają objawienia. Rzym obserwuje wszystko, bada dokładnie każde objawienie i pozostawia całą sprawę jej biegowi. Również biskup z Mostaru oficjalnie niczego nie zabronił. Jest prawdą, że poruszył pewne sprawy, że przeniósł kilku kapłanów, że zabronił objawień w świątyni, ale nie przekroczył swych kompetencji i nie przeszkadza objawieniom. Kościół musi chronić prawdy, musi troszczyć się o dobro wiernych, dlatego ten dystans. Św. Paweł mówi: „wszystko dokładnie badajcie, zachowujcie to co dobre” (1 Tess 5, 21). To dotyczy także Medjugorie.

Pytanie: Jak można wytłumaczyć milczenie kościoła w odniesieniu do Medjugorie? Odpowiedź ks. bpa: Milczenie kościoła musi być odczytane dla Medjugorie pozytywnie. Gdyby zaistniały jakieś niebezpieczeństwa dla wiary, byłyby podjęte ostre kroki. Jest to obowiązkiem pasterzy. Gdyby kościół milczał, gdy morale, czy prawda ponosi uszczerbek sprzeniewierzył by się swemu powołaniu. Ale jeśli milczy o czymś, co jest znane na całym świecie, to milcząc mówi… Wiele zostało powiedziane i napisane o Medjugorie, przy tym nie zawsze bez uprzedzeń. Wiesz, że przed Bogiem i ludźmi tylko kościół może autorytatywnie rozstrzygać. Po tym wszystkim mówię ci, że to milczenie kościoła oznacza potwierdzenie. Albo lepiej mówiąc, chciałbym to lepiej wyrazić — myślę, iż mogę twierdzić: milczenie oznacza, „do tego momentu jest wszystko w porządku!”

Pytanie: Jak ks. bp sądzi: jeżeli ktoś dziś nie wierzy w objawienia, czy uwierzy, gdy kościół je potwierdzi?

Odpowiedź ks. bpa: W tym względzie jestem sceptyczny, ponieważ wierzę, że prawie wszyscy przynajmniej jeden raz usłyszeli o Medugorie. Uważam, że wymówki wielu, iż czekają na orzeczenie kościoła są raczej sposobem na uspokojenie sumienia. Proszę wziąć przykład z Fatimy. Tylko niewielu wierzących zainteresowało się tymi orędziami i poważnie je przyjęło, chociaż są już od 70-ciu lat i chociaż kościół uznał je po 13-tu latach. Kościół pozostawia wiernym wolność — taka jest wola Boża. Sam Bóg w swej wszechmocy stoi przed wolnością człowieka — to także jest owocem Jego nieskończonej miłości względem człowieka.

Pytanie: Jak powinien ustosunkować się do tego kapłan?

Odpowiedź ks. bpa: Kapłan musi przykład Pana Boga naśladować i dać wiernym wolność bez wyrokowania i przeciwstawiania się, bo i kościół nie wyrokuje i nie jest przeciwny.

 

W dn 4.VIII 1989 r. przybył specjalnie z Rzymu do Medjugorie Biskup Hnilica. Powiedział m.in.: «W ostatnich dniach lipca powiedział Ojciec Święty do komisji badającej „fenomen Medjugorie”: .Medjugorie jest odpowiedzią na konsumpcyjny duch naszych czasów”, /v Medjugorie ludzie szukają tego co nadprzyrodzone. KONFERENCJA PRASOWA Bpa HNILICA O MEDJUGORIE (6.VIII. 1989 r. – Marienfried – RFN). „Jeśli Medjugorie pochodziłoby od szatana, pocałowałbym go w ręce i powiedział: idź dalej w tym kierunku, jesteś na właściwej drodze” do nawrócenia siebie i świata do Boga). Oto krótkie fragmenty z tej konferencji: „Ostatnie słowo o objawieniach w Medjugorie ze strony kościoła będzie może wypowiedziane po 10-ciu latach od zakończenia objawień. Do tego czasu musimy mieć cierpliwość”. „Kościół nie jest nieufny, ale ostrożny”. „Posłania Medjugorie są albo fałszywe, wtedy z daleka od nich, albo są prawdziwe, wtedy na kolana i je przyjąć oraz rozszerzać. Trzeciej możliwości nie ma dla prawdziwych chrześcijan”. „Gdyby było w Medjugorie coś fałszywego, moralnie niebezpiecznego, musiałby kościół pełnymi płucami wołać: «nie, tam nie wolno iść!» Ale nie woła tak kościół”. „Opinia kościoła odnośnie objawień jest de facto pozytywna”. „Kryterium prawdziwości we wszystkich objawieniach: po owocach poznaje się jakie jest drzewo, dobre, czy złe. To przekazał nam Chrystus”. „Ludzie idą do Medjugorie szukając nadprzyrodzoności; i to jest najpiękniejsze świadectwo”.

„Nigdzie tyle się nie spowiada co w Medjugorie, nawet w Rzymie i w Fatimie”. „Czy mógłby szatan do modlitwy, do postu, do Komunii Świętej, nawet do spowiedzi doprowadzić, gdzie przecież człowiek jest uwalniany od grzechów, od szatana? Czy szatan doprowadziłby 20 milionów ludzi do tego, żeby w spowiedzi od niego się uwolnili. To nie jest możliwym”.

 

Bóg odnawia Świat przez Maryję

(Na podstawie rozmowy przeprowadzonej z J. E. Ks. Biskupem Hnilica SJ w dn. 14 października 1989 r.)

 

Modlić się, pościć, spowiadać się

Przypominam sobie bardzo piękne świadectwo Ojca Świętego o Medjugoriu. Pierwszego sierpnia 1989 przemawiał do włoskich lekarzy zajmujących się obroną nie narodzonego życia. Bardzo im dziękował — jest to sprawa, która leży mu na sercu — ratowanie życia, nie narodzonego życia. Lekarze ci pracują też bardzo poważnie dla Medjugoria. Przebadali naukowo ekstazę widzących, a obecnie analizują zdarzające się w Medjugoriu cudowne uzdrowienia. Kiedy przy tej sposobności rozmowa zeszła na Medjugorie, Ojciec Święty powiedział coś bardzo pięknego: „Dzisiaj Świat zagubił Nadprzyrodzone. Wielu ludzi szuka Go i znajduje w Medjugoriu poprzez modlitwę, post i spowiedź”. Te słowa Ojca Świętego są najpiękniejszym świadectwem! Świat niemal utracił dziś Boga, poczucie Boga. Utracił to, co jest nadprzyrodzone. Wielu szuka go i znajduje w Medjugoriu za pomocą tych środków, które zaleca także Ewangelia: modlitwy, pokuty, postu.

Sodoma i Gomora

Kiedyś, gdy rozmawiałem z Ojcem Świętym, zapytał mnie: „Kiedy Rosja będzie mogła się nawrócić?” Powiedziałem mu, że ojciec Pio (włoski kapłan, stygmatyk, zmarły w opinii Świętości) miał powiedzieć, że Rosja wówczas się nawróci, kiedy znajdzie się tylu chrześcijan, ilu jest ateistów. Powiedziałem, że nie jest to nic innego, jak tylko fatimskie posłanie wiary, miłości i ufności dla tych, którzy nie wierzą … przede wszystkim dla tych, którzy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia. Potem powiedziałem Ojcu Świętemu: może jak chodzi o liczbę, to możemy być bardziej optymistyczni, niż był ojciec Pio, mamy bowiem biblijny przykład Sodomy i Gomory (Ks. Rodz. 8,23-33), gdzie dziesięciu sprawiedliwych mogłoby było uratować miasto mające dziesiątki tysięcy mieszkańców. Ojciec Święty zapytał — „Ilu sprawiedliwych potrzeba dzisiaj do uratowania świata?” Jest to bardzo doniosłe i poważne zagadnienie dla Zastępcy Boga na ziemi. Kiedy Bóg zamierzał ukarać Sodomę i Gomorę, wyjawił to przedtem Abrahamowi. Przed nim, którego wybrał na swego współpracownika i ojca licznego potomstwa nie chciał tego zataić. Dlaczego? Bóg chciał, żeby Abraham zabiegał o uratowanie Sodomy Gomory. Gdyby Abraham znalazł był dziesięciu sprawiedliwych, lub gdyby był miał więcej zaufania do Boga i jeszcze wytargowałby był pięciu, albo trzech sprawiedliwych, zniszczeniu Sodomy i Gomory można by było zapobiec. Dzisiaj taką misję otrzymała Maryja. Maryi — Matce Boga i naszej Matce nie brak zaufania, ale jest minimum; potrzebuje Ona pewnej liczby dusz, pewnej liczby sprawiedliwych. Maryja szuka teraz „dziesięciu sprawiedliwych” aby ocalić Świat, aby ratować innych, a także żeby ratować Rosję. I tym może się tłumaczyć objawianie się Matki Bożej teraz już od ponad 30 lat. Niektórzy mówią mi: to jest przecież nie do wiary! Czy Matka Boża nie ma nic innego do roboty, jak tylko ukazywać się codziennie małym dzieciom? Odpowiadam: Czy Świat istotnie jest tak święty, że Matka Boża może być bezczynna? Moja matka to samo by robiła, gdyby wiedziała, że jej własne dzieci znajdują się w niebezpieczeństwie. Nie spałaby i nie spoczywałaby. To jest natura matki! To jest jej pierwsze zadanie — ratowanie dzieci.

 

Modlitwa i ofiara

Siostra Łucja powiedziała mi, że najważniejsze w tym co Maryja powiedziała przy pierwszym objawieniu było pytanie, czy są gotowi wziąć na siebie, za grzeszników, codzienne krzyże i cierpienia — wszystko, co Pan zsyła. Tym samym Maryja wezwała do współodkupienia. Tak jak Maryja cierpiała pod krzyżem, stając się w ten sposób Współodkupicielką, tak wszyscy chrześcijanie powinni być współodkupicielami. Maryja mobilizuje dzisiaj swój lud. Na Jej pierwsze zadanie wskazuje Biblia w Starym Testamencie: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej” (Rdz 3,15). Skoro szatan mobilizuje się dzisiaj jak jeszcze nigdy dotąd – ma miliony ludzi, którzy mu służą – Maryja powołuje swój ród, tych, którzy Jej służą, by natychmiast świadomie wstawiali się za innych, za grzeszników, za tych, którzy najbardziej potrzebują Bożego miłosierdzia.

 

Odnowa

Bóg pragnie ponownie przywieść ludzi do siebie przez Maryję, a na pewno przez każde objawienie Maryi — w Lourdes, w Fatimie, w każdym sanktuarium. Papież Jan Paweł II w swojej przemowie w Kevelaer — podczas wizyty w Niemczech, stwierdził, że nie ruchliwe stolice są decydującymi ośrodkami historii świata i świętości; prawdziwymi ośrodkami historii świata są ciche miejsca modlitwy ludzi. Tam, gdzie się modli, tam się decyduje. Nie tylko o naszym życiu po śmierci, ale także o wydarzeniach tego Świata. Echo Medjagorie 10/1990

Tak powiedział Papież o Medjugoriu Do tylu różnych wypowiedzi przekazywanych przez biskupów, a dotyczących osobistego zdania Papieża na temat Medjugoria, dołącza się jeszcze to: „L’homme nouveau” — francuski periodyk katolicki, kierowany przez Marcela Clément, w numerze z dn. 3.01.91 r., w artykule pt. „Słowo (prywatne) Papieża na temat Medjugoria podaje taką wiadomość: Katolicki tygodnik w Korei („Dziennik Katolicki”) opublikował w nr z 11 listopada 1990 r. następujący tekst, autorstwa J. E. Angelo Kim, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Koreańskiego: „W czasie ostatniego synodu w Rzymie, biskupi koreańscy byli zaproszeni na obiad do Papieża, J. E. Kim w sposób szczególny powiedział do Ojca Świętego: „Dzięki Tobie Ojcze Święty Polska mogła być wyzwolona z komunizmu”. A Papież: „Nie, to nie moja zasługa, to jest dzieło Maryji, jak to Ona potwierdziła w Fatimie i w Medjugoriu…” A arcybiskup z Kwangju powiedział do Papieża: „W Korei, w mieście Naju jest Matka Boża, która płacze…” Papież mu odpowiedział: „… ale są i biskupi, tak jak w Jugosławii, którzy są przeciwni… należy jednak wziąć pod uwagę tłumy, które dają świadectwo, liczne nawrócenia… Wszystko to jest w duchu Ewangelii, wszystkie te wydarzenia muszą być przeanalizowane poważnie”.

Tak mówi Laurentin

„Dlaczego dziwi fakt, że dzieci osierocone przez Matkę, biegną do Maryji, gdy im wychodzi na przeciw? Jako krótkie pro-memoria — dla tych, którzy mozolą się, by zrozumieć dlaczego miliony ludzi pospieszyło do odległej wioski jugosłowiańskiej i dlaczego uważają swoje doświadczenie jako ważne, jeśli nie decydujące — pozwolę sobie tu zacytować fragment wywiadu, jakiego udzielił mi René Laurentin, autor m.in. 28 pozycji, w których dowodził naukowo przez dziesiątki lat pracy, prawdy o wydarzeniach w Lourdes.

Mówił mi więc ów naukowiec, będący przedmiotem kampanii oszczerstw za to, że zajął przychylne stanowisko odnośnie Medziugorja; „Wychodzimy z trudem z okresu, w którym wielu w Kościele zadawało sobie trud, by zburzyć wszystko, aby zabrać jakąkolwiek pewność ludowi katolickiemu. Ioto w chrześcijaństwie rozległ się głos: „Pomimo tego, co mówią teologowie, Maryja jeszcze istnieje! Objawia się dzieciom na wzgórzach jugosłowiańskich!” Tak więc, pomyśleli wierzący, Maryja jest jeszcze naszą Matką, jeszcze interesuje się nami! I oto miliony pielgrzymów udają się w podróż, różnymi środkami, by dotrzeć na te miejsca. Jeżeli jest jakaś przesada, to ma to przyczynę w samym Kościele i wymaga uleczenia: krytyka nie tylko teologów, ale hierarchii była tak przesadna, tak pełna z góry założonego sceptycyzmu odnośnie objawień, że żadne od dziesiątków lat nie zostało uznane. A ponadto: reformy liturgiczne oraz demonizacja powszechnej nabożności, pozbawiły katolików czasów posoborowych jakichkolwiek „znaków”. A wiara, aby być naprawdę ludzką — i będącą wiarą Wcielenia — potrzebuje znaków dotykalnych, widocznych. Wierzący są ich zgłodniali. Przy ich braku, wielu stopniowo będzie odłączać się od wiary lub wchodzić w sekty (które faktycznie nie przypadkowo szerzą się), bądź też znajdą pożywienie w objawieniach, gdzie Chrystus i Maryja pojawiają się obecni i bliscy. Byłbym bardzo ostrożny przed mówieniem o przesądach, to jest dynamika samej wiary, która wymaga konkretnego spotkania”. (Z „Vivaio – Awenire z dnia 8.01.1991 r.)

Na podstawie zbioru zp.sao

Posted in Medziugorje, Objawienia | Otagowane: , , | 84 Comments »

W Garabandal wzgórze Pinii zmieniło wygląd

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Maj 2014


Garabandal to miejsce objawień Matki Bożej gdzie zostało szczegółowo  opisane zjawisko zwane Ostrzeżenie które nas zceka w przyszłości. Ten czas jest już bardzo bliski. Wiemy że widząca Mari Loli przekazała że ostrzeżenie nastąpi wkrótce po Synodzie.

Papiez Franciszek ustalił datę Synodu na październik 2014 r. 

Data Ostrzeżenia jest nieznana, ale Ostrzeżenie będzie zwiastowało Wielki Cud. Datę Wielkiego Cudu, który ma się objawić w niespełna rok po Ostrzeżeniu można spróbować wyliczyć biorąc pod uwagę następujące wytyczne podane przez Matkę Bożą: - miedzy 8 a 16 dniem marca, kwietnia lub maja,
- w czwartek o godzinie 20:30 czasu lokalnego w Hiszpanii,
- w święto męczennika Eucharystii,
- zbiegać się będzie z ważnym wydarzeniem w Kościele Katolickim, ale nie będzie to jakieś święto Maryjne,
- dodatkowo Conchita na 8 dni przed Wielkim Cudem (czyli w środę) ma ogłosić światu datę Wielkiego Cudu w Garabandal. 
O tym że stanie się to stosunkowo niedługo świadczy powiązanie z wydarzeniem dwóch osób, które muszą wtedy jeszcze żyć. Są to oczywiście Conchita Gonzalez (ur. 1949, zam. Nowy Jork) oraz Joseph Lomangino (ur. 1928), tzw. Apostoł z Nowego Jorku głoszący o Garabandal i uzdrawiający poprzez krucyfiks pocałowany przez Matkę Bożą. Józiowi Ojciec Pio przywrócił powonienie i potwierdził autentyczność objawień w Garabandal, a Matka Boska poprzez dziewczynki obiecała Józiowi, że w dniu Wielkiego Cudu odzyska wzrok.

Po Ostrzeżeniu, w Garabandal, na wzgórzu Pinii nad laskiem sosnowym pojawi się trwały znak, tzw. Wielki Cud.

Pielgrzymi przyjeżdżający obecnie do Garabandal, są zaskoczeni, gdyż na miejscu widzą wzgórze Pines ogrodzone przez drewniany płot, a  wszystkie drzewa i roślinność blisko wzgórza Pines zostały wycięte i spalone, pozostawiając pustą przestrzeń, która w razie potrzeby może pomieścić tysiące ludzi.

Oficjalne wyjaśnienie tej zmiany to ochrona wzgórza Pinii przed zwierzętami (krowy, owce i konie) , które mogą zniszczyć to święte miejsce, gdzie ma  wielki cud się odbyć. Na pytanie, dlaczego dopiero teraz? Odpowiedź brzmi: a kto zna, plany Boga.

Zwierzęta, krowy, konie, owce … itd. …pasły się na wzgórzu Pinii od wielu lat i zamiar ochrony wzgórza przed zniszczeniem przez zwierzęta może jest i dobry, ale wycięcie drzew i spalenie roślinności wokół wzgórza  Pines  jest moim zdaniem zaskakujące, ponieważ było o wiele bardziej atrakcyjne wcześniej. Teraz wzgórze Pines wygląda jak plac do zgromadzenia wielu ludzi , ogrodzony płotem z dwoma wejściami do oglądania jakiegoś wydarzenia.

pi1

.

pi2

.

pi3

.

pi4

.

pi5

Posted in Ciekawe, Cuda, Objawienia, Proroctwa, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , , | 100 Comments »

Rozmowa miłosiernego Boga z siostrą Faustyną

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Kwiecień 2014


- Jezus: Duszo, widzę cię tak bardzo cierpiącą, widzę, że nie masz siły nawet mówić ze Mną. Oto Ja sam będę mówił do ciebie, duszo. Chociażby cierpienia twoje były (86) największe, to nie trać spokoju ducha ani się poddawaj zniechęceniu. Jednak powiedz Mi, dziecię Moje, kto się odważył zranić twoje serce? Powiedz Mi o wszystkim, powiedz Mi o wszystkim, bądź szczera w postępowaniu ze Mną, odsłoń Mi wszystkie rany swego serca, Ja je uleczę, a cierpienie twoje stanie się źródłem uświęcenia twego.

- Dusza: Panie, tak wielkie i rozmaite są moje cierpienia, a wobec ich długotrwałości ogarnia mnie już zniechęcenie.

- Jezus: Dziecię Moje, zniechęcać się nie można; wiem, że Mi ufasz bez granic, wiem, że znasz Moją dobroć i miłosierdzie – więc może pomówimy w szczegółach o wszystkim, co ci najwięcej na sercu leży.

- Dusza: Tak dużo mam różnych rzeczy, że nie wiem, o czym wpierw mówić, jak to wszystko wypowiedzieć.

- Jezus: Mów do Mnie po prostu, jak przyjaciel z przyjacielem. No, powiedz Mi, dziecię Moje, co cię wstrzymuje na drodze świętości?

- Dusza: Brak zdrowia wstrzymuje mnie na drodze świętości, nie mogę spełniać obowiązków, ot, jestem takim popychlem. Nie mogę się umartwiać, pościć surowo, jak czynili święci; (87) to znów nie dowierzają, że jestem chora, i przyłącza się do fizycznego cierpienia – moralne, i wiele z tego wypływa upokorzeń. Widzisz, Jezu, jak tu zostać świętą?

- Jezus: Dziecię, prawda, to wszystko jest cierpieniem, ale innej drogi nie ma do nieba, prócz drogi krzyżowej. Ja sam przeszedłem ją pierwszy. Wiedz o tym, że jest to najkrótsza i najpewniejsza droga.

- Dusza: Panie, znowu nowa przeszkoda i trudność na drodze świętości; dlatego, że jestem Ci wierna, prześladują mnie i wiele z tego powodu zadają mi cierpień.

- Jezus: Wiedz o tym, że dlatego, że nie jesteś z tego świata, świat cię ma w nienawiści. Mnie on wpierw prześladował; to prześladowanie jest znakiem, że wiernie idziesz Moimi śladami.

- Dusza: Panie, znowu mnie zniechęca [to], że mnie nie rozumieją ani przełożeni, ani spowiednik w moich wewnętrznych cierpieniach. Ciemności zamroczyły umysł mój, i jak tu postępować naprzód? Tak mnie jakoś to wszystko zniechęca i myślę, że to nie dla mnie wyżyny świętości.

- Jezus: Oto, Moje dziecię, tym razem dużoś Mi powiedziała. Wiem o tym, że jest to wielkie cierpienie być (88) niezrozumianą i to jeszcze przez tych, których się kocha i przed którymi nasza szczerość jest wielka, ale niech ci wystarczy to, że Ja cię rozumiem we wszystkich biedach i nędzach twoich. Cieszy Mnie twoja głęboka wiara, jaką masz mimo wszystko dla zastępców Moich, ale wiedz o tym, że ludzie duszy całkowicie nie zrozumieją, bo jest to nad ich możność; dlatego Ja sam zostałem na ziemi, aby twe serce zbolałe pocieszyć i krzepić twą duszę, abyś nie ustała w drodze. Mówisz, że ciemności wielkie zasłaniają ci umysł, a więc czemuż nie przychodzisz w tych chwilach do Mnie, który jestem światłością i mogę w jednej chwili wlać w duszę twoją tyle światła i zrozumienia świętości, że w żadnych księgach nie wyczytasz tego, żaden spowiednik nie jest zdolny tak pouczyć i oświecić duszy. Wiedz jeszcze, że te ciemności, na które się żalisz, wpierw przeszedłem dla ciebie w Ogrodzie Oliwnym. Dusza Moja była ściśniona śmiertelnym smutkiem i tobie daję cząstkę tych cierpień, dla Mojej szczególnej miłości ku tobie i dla wysokiego stopnia świętości, jaki ci (89) przeznaczam w niebie. Dusza cierpiąca jest najbliżej Mego serca.

- Dusza: Ale jeszcze jedno, Panie: co robić, jeśli jestem odepchnięta i odrzucona od ludzi, a szczególnie od tych, na których miałam prawo liczyć, i to w chwilach największej potrzeby?

- Jezus: Dziecię Moje, zrób sobie postanowienie, aby nigdy nie opierać się na ludziach. Wiele dokażesz, jeżeli zdasz się całkowicie na Moją wolę i powiesz: nie jako ja chcę, ale jako jest wola Twoja, o Boże, niech mi się stanie. Wiedz, że te słowa, wypowiedziane z głębi serca, w jednej chwili wynoszą duszę na szczyty świętości. W takiej duszy mam szczególne upodobanie, taka dusza oddaje Mi wielką chwałę, taka dusza napełnia niebo wonią swej cnoty; ale wiedz, że tę siłę, którą masz w sobie do znoszenia cierpień, musisz zawdzięczać częstej Komunii świętej, a więc przychodź często do tego źródła miłosierdzia i czerp naczyniem ufności, cokolwiek ci potrzeba.

- Dusza: Dzięki Ci, Panie, za Twoją dobroć niepojętą, żeś raczył zostać z nami na tym wygnaniu i mieszkasz z nami jako Bóg miłosierdzia (90), i siejesz wokoło siebie blask swej litości i dobroci, a w świetle Twych promieni miłosierdzia poznałam, jak bardzo mnie miłujesz.

Wstawię jeszcze radę ks.dr. Sopoćki – spowiednika Faustyny

Rada ks. dr Sopoćki.

Bez pokory nie możemy się podobać Bogu. Ćwicz się w trzecim stopniu pokory, to jest nie tylko się nie tłumaczyć i uniewinniać, jak nam coś zarzucają, ale cieszyć się z upokorzenia.

Jeżeli te rzeczy, które mi mówisz, prawdziwie od Boga pochodzą, to przygotuj duszę swoją na wielkie cierpienia. Spotkasz się z nieuznaniem, z prześladowaniem, będą na ciebie patrzeć jak na histeryczkę, dziwaczkę, ale Bóg łaski swojej nie poskąpi. Prawdziwe dzieła Boże zawsze napotykają na trudności i nacechowane są cierpieniem. Jeżeli Bóg będzie chciał coś przeprowadzić, czy wcześniej, czy później przeprowadzi, pomimo trudności przeprowadzi, a ty tymczasem uzbrój się w wielką cierpliwość.

Źródło: faustyna.pl

Posted in Kościół, Objawienia | Otagowane: , , | 85 Comments »

Zmartwychwstanie Pańskie wg widzeń bł. Anny Katarzyny Emmerich

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Kwiecień 2014


Nadeszła wreszcie chwila tak uroczysta dla całego świata, chwila zmartwychwstania Zbawiciela. Ujrzałam najświętszą duszę Jezusa, unoszącą się nad grotą między dwoma Aniołami z hufców wojowniczych, otoczoną zastępem zjawisk świetlanych. Przeniknąwszy skałę, spuściła się dusza na święte zwłoki i pochyliwszy się niejako nad nimi, stopiła się z nimi w jedną całość.

W tej chwili widać było przez przykrycia, że członki się poruszają, a oto z boku, z pośród całunów, ukazało się jasne, żywe ciało Pana, z duszą i z Bóstwem złączone; zdawało się, że wychodzi z rany boku prawego, co przywiodło mi na myśl Ewę, powstałą z boku Adama. Wszystko dokoła otoczone było blaskiem.
W tym samym czasie miałam widzenie, jakoby z głębokości gdzieś z pod grobu wychylił się ogromny smok z ludzką twarzą. Miotając na wszystkie strony wężowatym ogonem, zwrócił zjadliwie swą paszczę ku Panu a zmartwychwstały Odkupiciel stanął mu na głowę i cienkim, białym drzewcem chorągiewki, którą trzymał w ręce, uderzył go trzykroć po ogonie. Potwór za każdym uderzeniem kurczył się coraz bardziej i niknął w oczach tak, że wnet tylko głowę było mu widać, a i ta wkrótce zapadła się w ziemię i tylko dojrzeć było można jego twarz ludzką. Podobnego węża widziałam czyhającego w zasadzce przy poczęciu Jezusa. Naturą swą przypominał mi ten potwór owego węża w Raju i sadzę, że to widzenie odnosi się do słów obietnicy: Nasienie niewiasty zetrze głowę węża.”
Całość zdawała mi się być tylko znakiem widzialnym tryumfu nad śmiercią; w chwili bowiem tego widzenia zniknął mi z oczu grób Jezusa, a widziałam tylko Pana, depczącego głowę smoka.
Teraz znowu ujrzałam Zbawiciela w chwale świetlistej, jak przeniknąwszy skaliste sklepienie, uniósł się ponad grotę. Ziemia zadrżała w posadach, a równocześnie spłynął z nieba na grób, jak błyskawica Anioł w postaci wojownika, odwalił kamień na prawą stronę i usiadł na nim. Wstrząśnięcie ziemi było tak silne, że aż kagańce zachwiały się, migocąc żywym płomieniem. Strażnicy, ogłuszeni, padli na ziemię, zesztywnieni, i pokurczeni, leżeli jak martwi. Kassius widział wprawdzie blask wkoło świętego grobu, widział, jak Anioł odwalił kamień i usiadł na nim, ale nie widział samego zmartwychwstałego Zbawiciela. Oprzytomniawszy szybko, przystąpił do grobu i dotknął rękami próżnych już całunów, potem pozostał jeszcze chwilę w pobliżu, pragnąc gorąco być świadkiem jakiego nowego, cudownego zjawiska. W tej samej chwili, gdy ziemia zadrżała i Anioł spuścił się z nieba pojawił się już Jezus Matce Swojej Najświętszej obok Kalwarii. Piękny był nad wyraz i majestatyczny, a blask bił od Niego. Okrywała Go na kształt szerokiego płaszcza suknia fałdzista, koloru blado niebieskiego, połyskująca podobnie jak dym w świetle słonecznym; gdy szedł, powiewały za Nim fałdy sukni w powietrzu. Na rękach i nogach znać było błyszcząco rany tak rozwarto, że np. w rany u rąk można było włożyć palec. Brzegi ran biegły liniami na kształt trzech równoramiennych trójkątów, zbiegających się wierzchołkami w jednym punkcie środkowym. Od środka rąk biegły ku palcom promienie. Tak stanął Jezus przed Swą Matką, otoczony duszami praojców; te ostatnie oddały pokłon Najśw. Pannie, a Jezus mówił coś do Niej o widzeniu powtórnym i pokazał Jej Swe rany. Maryja pochyliła się ku ziemi, by ucałować stopy Jego, a wtedy Jezus ujął Ją za rękę, podniósł Ją i zaraz zniknął. Święte niewiasty znajdowały się właśnie, gdy Jezus zmartwychwstał, w pobliżu furtki Nikodema. Nie zauważyły znaków cudownych, jakie się przy tym działy, jak również nie wiedziały wcale o tym, że postawiono straż przy grobie, bo przez cały szabat wczorajszy siedziały zamknięte w wieczerniku. Pragnęły gorąco oddać najświętszemu Ciału ostatnią przysługę, polać je wodą nardową i olejkami, obsypać kwiatami i ziołami, a to tym bardziej, że dotychczas nic na ten cel nie ofiarowały, bo wszystkie maści i wonności, użyte przy pogrzebie, zakupił Nikodem; teraz więc postanowiły złożyć w ofierze najświętszemu Ciału swego Pana i Mistrza, co tylko mogły dostać najkosztowniejszego. Największą ilość zakupiły Salome i Magdalena. Ta Salome nie była to matka Jana, lecz pewna bogata niewiasta z Jerozolimy, krewna świętego Józefa. ? Zajęte spełnieniem tego przedsięwzięcia, nie pomyślały niewiasty o kamieniu, którym przywalony był grób. Teraz dopiero, gdy zbliżały się do grobu, przyszło im to na myśl, więc z troską pytały się jedna drugiej: ?Kto nam odwali kamień z przede drzwi?” Umyśliły wreszcie złożyć tymczasem wonności przed grobem na kamień i czekać, aż przyjdzie który z uczniów, by im grób pomógł otworzyć. Tak sobie rzecz ułożywszy, zwróciły się ku ogrodowi. Kamień grobowy, jak wspomniałam, odwalony był od drzwi na prawą stronę, tak, że łatwo można było otworzyć drzwi, obecnie przymknięte. (Przymknął je prawdopodobnie Kassius). Chusty, w które owinięte było Najśw. Ciało, leżały na grobie w takim porządku: Wielki całun leżał tak jak przedtem, ale zmięty, zapadły, bo nie było w nim nic, tylko zioła. Opaska, którą przy krępowane były całuny, leżała skręcona, jakby tylko zsunięta wzdłuż przedniej krawędzi grobu. Chusta zaś, w którą Maryja owinęła była Jezusowi głowę, leżała osobno na prawo w głowach grobu, zupełnie tak, jakby dopiero co okrywała głowę, tylko, że zasłona twarzy była odwinięta. Gdy niewiasty zbliżywszy się, ujrzały światła i żołnierzy, leżących w koło, zatrwożone, nie wchodząc do ogrodu, zboczyły nieco ku Golgocie. Magdalena tylko, zapominając o wszelkim niebezpieczeństwie, pospieszyła do ogrodu, a za nią w pewnym oddaleniu poszła powoli Salome; inne niewiasty pozostały poza murem. Magdalena, natknąwszy się na strażników, cofnęła się w pierwszej chwili trwożnie ku Salome, lecz wnet nabrawszy otuchy, weszła wraz z nią do groty, mijając leżących żołnierzy. Kamień znalazły odwalony, a drzwi od grobu przymknięte. Salome zatrzymała się przy wejściu, a Magdalena w trwodze wielkiej podbiegła do grobu, otworzyła jedną połowę drzwi i zajrzała do środka. Blask uderzył jej oczy, ujrzała, że całuny są próżne, rozrzucone, a po prawej stronie siedzi u grobu Anioł. Osłupiała na ten widok, pędem wybiegła z groty, uciekła przez furtkę z ogrodu i nie zatrzymując się, pospieszyła do wieczernika, by oznajmić Apostołom o tym, co zaszło. Salome, w strachu wielkim, wybiegła za nią przed ogród i oznajmiła czekającym niewiastom, jak się rzecz ma; te przestraszone i ucieszone równocześnie, wciąż jeszcze wahały się wejść do ogrodu. Wtem wybiegł z ogrodu i Kassius, spiesząc do Piłata, by donieść mu o tym, co zaszło; mijając niewiasty, oznajmił im w krótkich słowach to samo, co już słyszały od Salome, i zaraz poszedł spiesznie do miasta przez bramę, którą wyprowadzono Jezusa. Zachęcone jego słowy, odważyły się wreszcie niewiasty wejść do ogrodu. Wszedłszy lękliwie do groty, ujrzały przy grobie świętym dwóch Aniołów, w białych, świetlistych szatach kapłańskich. Strwożone, skupiły się w gromadkę i ukrywszy twarze w dłoniach, pochyliły głowy, nie śmiejąc się ruszyć. Wtem jeden z Aniołów tak przemówił do nich: ?Nie lękajcie się i nie tutaj szukajcie Ukrzyżowanego! Żyw jest, zmartwychwstał i nie masz Go w grobach umarłych. Oto próżne miejsce po Nim. Oznajmijcie uczniom, coście widziały i słyszały! Jezus uprzedzi ich do Galilei. Niech przypomną sobie, co powiedział im w Galilei: ?Syn człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie.” Drżąc z trwogi, uczuły jednak niewiasty radość w sercu; oglądnąwszy grób i całuny, odeszły z płaczem ku bramie, przez którą niedawno poszedł Kassius. Szły powoli, nie ochłonąwszy jeszcze ze strachu, a co chwilę zatrzymywały się i rozglądały w koło, czy nie ujrzą gdzie przypadkiem Pana i czy nie powraca Magdalena. Magdalena, jak mówiliśmy, pobiegła prosto do wieczernika i zadyszana z pośpiechu, zapukała mocno do drzwi. Uczniowie, zebrani w sali, częścią spoczywali jeszcze na łożach pod ścianami, częścią wstali już i rozmawiali ze sobą. Na pukanie Magdaleny otworzyli Piotr i Jan drzwi, a ta, nie wchodząc nawet, zawołała: ?Wzięto Pana z grobu, nie wiemy dokąd!” To rzekłszy, pobiegła zaraz spiesznie z powrotem do ogrodu. Piotr i Jan wybrali się zaraz za nią; Jan szedł prędzej i wnet pozostawił Piotra w tyle. Przemoczona nocną rosą, wbiegła Magdalena na powrót do ogrodu. Płaszcz opadł jej z głowy na barki, długie włosy rozwiązały się i opadały falą na plecy. Nie mając nikogo przy sobie, nie odważyła się Magdalena wejść zaraz do groty; zatrzymawszy się więc na skraju u wejścia, schyliła się, zaglądnęła do groty przez niżej położone drzwi, by ujrzeć grób; opadające bujne włosy odgarnęła i przytrzymała rękoma. Zaglądając tak ciekawie, ujrzała dwóch Aniołów w białych szatach kapłańskich, siedzących u wezgłowia i w nogach grobu. Równocześnie doszły jej uszu słowa: ?Niewiasto, dlaczego płaczesz?” ? Zawołała więc żałośnie: Wzięto Pana mego; nie wiedzieć, dokąd.” A widząc, że w grobie leżą tylko próżne całuny, rozglądnęła się w koło, jak gdyby spodziewała się ujrzeć gdzie Jezusa. Jakieś nieokreślone przeczucie mówiło jej, że Pan jest gdzieś blisko, a nie zbiło ją z tropu nawet zjawienie się Aniołów. Nie zastanawiając się prawie nad tym, że to Aniołowie mówią do niej, myśl jej zajęta była wyłącznie tym jednym zagadnieniem: ?Niema tu Jezusa! Gdzież jest Jezus?” Odszedłszy nieco od grobowca, zaczęła błądzić w koło, jak ktoś, co szuka trwożnie zgubionego przedmiotu. Bujne włosy rozsypały się jej po plecach na obie strony, więc usunąwszy je na prawo, ujęła w obie ręce, przygładziła trochę, odrzuciła w tył i znowu zaczęła się rozglądać. Wtem o dziesięć może kroków na wschód od grobowca, w miejscu, gdzie ogród podnosi się ku murom, ujrzała w mroku wysoką, białą postać, stojącą wśród zarośli za drzewem palmowym. Podbiegła w tę stronę i znowu usłyszała słowa: ?Niewiasto, czego płaczesz? kogo szukasz?” Magdalena myślała, że to ogrodnik, bo rzeczywiście postać ta trzymała łopatę w ręku, a na głowie miała płaski kapelusz, podobny do używanej tu kory, przywiązanej nad czołem dla ochrony od słońca, zupełnie tak, jak przedstawił mi się ogrodnik w przypowieści, którą Jezus opowiadał niewiastom w Betanii tuż przed Swą męką. Postać, zjawiająca się Magdalenie, nie była świetlistą, lecz podobną zupełnie do zwyczajnego człowieka, jakby przedstawiał się o zmierzchu, ubrany w białą suknię. Na zapytanie, kogo szuka, zawołała Magdalena natychmiast: ?Panie, jeśliś ty Go wziął, to powiedz, gdzieś Go podział? a ja Go zabiorę.” I znowu zaczęła się rozglądać, czy nie ujrzy gdzie Pana w pobliżu. Wtedy Jezus ? On to był bowiem ? rzekł zwykłym, znanym jej głosem: ?Mario!” ? Magdalena, poznawszy Pana po głosie, zapomniała o ukrzyżowaniu, śmierci i pogrzebie, upadła przed Nim na kolana i wyciągnąwszy ręce ku Jego stopom, zawołała, jak zwykła była Go dawniej nazywać: Rabboni (Mistrzu)!” Jezus powstrzymał ją jednak, wyciągnąwszy rękę przed Siebie, i rzekł: ?Nie dotykaj się Mnie! Nie wstąpiłem jeszcze do Ojca Mego. Wracaj do Mych braci i powiedz im te słowa: ?Idę do Ojca Mego i Ojca waszego, do Boga Mego i Boga waszego!” Po tych słowach znikł Jezus w jednej chwili z przed oczu Magdaleny. ? Otrzymałam objaśnienie, dlaczego Jezus zabronił Magdalenie dotykać się Go, ale już nie potrafię tego dokładnie powiedzieć; zdaje mi się, dlatego, że Magdalena z taką gwałtownością rzuciła się do uściśnięcia stóp Jego, z tym uczuciem, jakoby żył jeszcze, jak przedtem, i jakoby nić się nie zmieniło. Słowa Jezusa: ?Nie wstąpiłem jeszcze do Ojca Mego” oznaczały, jak się dowiedziałam, że jeszcze po zmartwychwstaniu nie stawił się przed Swym Ojcem niebieskim i nie podziękował Mu za zwycięstwo nad śmiercią i odkupienie ludzkości. Chciał przez to niejako powiedzieć Jezus Magdalenie, że pierwsze radości Bogu się należą, że więc i ona powinna się najpierw zastanowić i podziękować Bogu za dopełnienie tajemnicy odkupienia i zwycięstwo nad śmiercią. Gdy Jezus zniknął, podniosła się Magdalena i niepewna, sen li to był, czy jawa, pobiegła jeszcze raz do grobu. Widząc próżne całuny i aniołów, doszła wreszcie do przekonania, że rzeczywiście Jezus zmartwychwstał cudownie, więc pospieszyła do swych towarzyszek. Jezus pojawił się Magdalenie mniej więcej o godzinie pół do trzeciej. Zaledwie Magdalena się oddaliła, poszedł do ogrodu najpierw Jan, a za nim po chwili Piotr. Jan zatrzymał się u wejścia do groty, schylił się i zaglądnąwszy do środka, ujrzał, że drzwi grobu są w połowie otwarte, a całuny leżą próżne. Piotr, śmielszy, wszedł bez wahania do groty i zbliżył się do grobu, czym zachęcony Jan, odważył się także wejść do środka. Zaglądnąwszy do grobu, ujrzeli, że całuny leżą na środku zwinięte, wraz z ziołami, i owinięte opaską tak, jak zwykle kobiety składały chusty na schowanie. Chusta z twarzy leżała osobno na prawo przy ścianie, zwinięta także. Widząc to, uwierzyli zaraz obaj, że Jezus zmartwychwstał, równocześnie zrozumieli jasno odnośne słowa Jezusa i przepowiednie Pisma św., które przedtem brali tylko powierzchownie. Piotr zabrał całuny z grobu pod płaszcz, po czym opuścili obaj ogród furtką Nikodema i puścili się z powrotem do wieczernika. Jan znowu szedł prędzej, wyprzedzając Piotra. Dwaj aniołowie, którzy przez cały czas spoczywania Jezusa w grobie odbywali przy Nim jakby straż świętą, pozostali jeszcze i po zmartwychwstaniu; widziały ich niewiasty, a byli jeszcze i wtenczas, gdy obaj Apostołowie przyszli do grobu. Zdaje mi się jednak, że Piotr ich nie widział. Słyszałam, jak później Jan mówił do uczniów z Emaus, że będąc przy grobie, widział anioła. W ewangelii nie wspominał jednak o tym, pewnie z pokory, by nie dać poznać, że widział więcej, niż Piotr. Długi czas minął, nim strażnicy, leżący na ziemi bez przytomności, przyszli do siebie. Zerwali się z ziemi, strwożeni bardzo, nie umiejąc sobie zdać sprawy z tego, co zaszło. Zaraz też zabrali włócznie i płonące kagańce, ustawione dotychczas u wejścia dla oświetlenia groty, i powlekli się lękliwie do miasta przez bramę, którą wyprowadzono Jezusa. Magdalena, wybiegłszy z ogrodu, napotkała niewiasty i opowiedziała im o zjawieniu się Pana, po czym zaraz pobiegła do miasta przez pobliską bramę, niewiasty zaś zawróciły znowu ku ogrodowi. Nie doszły jednak jeszcze na miejsce, gdy pojawił się im Jezus w długiej, białej szacie, okrywającej Mu zupełnie ręce. ? Bądźcie pozdrowione, ? rzekł im, a one, drżąc, upadły, Mu do nóg. Jezus wyrzekł kilka słów, wskazał ręką w jakąś stronę i znikł. Uradowane niewiasty pospieszyły przez bramę betlejemską na Syjon, by podzielić się radosną wieścią z uczniami, zebranymi w wieczerniku. Ci nie chcieli z początku dać wiary ani im, ani Magdalenie, uważając ich opowiadania za urojenie bujnej ich wyobraźni i nie dali się przekonać aż do powrotu Piotra i Jana. Jan i Piotr ? ten ostatni skupiony bardzo i zamyślony nad dziwnymi wypadkami ? spotkali, wracając do wieczernika, Jakuba Młodszego i Tadeusza, którzy wybrali się za nimi do grobu; i im w pobliżu wieczernika pojawił się Pan, co wielce wstrząsnęło ich umysły. Piotrowi musiał także w drodze pojawić się Jezus, bo widziałam, jak nagle odmalowało się na jego twarzy wielkie wzruszenie. Jan pewnie tego nie zauważył.
Źródło: malirycerze.koszalin.opoka.org.pl

Posted in Objawienia | Otagowane: | 84 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 323 obserwujących.