Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 9 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Bethany Hamilton – „chodząc po wodzie” z… jedną ręką.

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Maj 2011


Bethany Hamilton urodziła się, według znawców, z wielkim talentem do surfowania po falach oceanu. Już w wieku 13 lat przejawiała nieprzeciętne zdolności w tej dyscyplinie sportu, co poparte rygorystycznym 6 -godzinnym treningiem każdego dnia, szybko doprowadziło ją na szczyty wszelkich klasyfikacji. Ale prawdziwą mistrzynią została po zwycięskiej walce życia, która stoczyła z 8-metrowym żarłaczem. Nawet utrata ręki nie zmniejszyła jej wiary w Boga, ani wdzięczności za wszystko co ją spotkało.

31 X 2003 Bethany przebywała w na obozie treningowym Tunnels. O godzinie 7.30 zaczynała się poranna sesja treningowa. Leżała na desce z ramionami zanurzonymi w wodzie, kiedy nagle poczuła przenikliwy ból w lewej ręce i jakąś siłą ściągającą ją na samo dno oceanu. Pomimo ogromnego bólu udało jej się wyśliznąć ze szczęk rekina i wypłynąć na powierzchnię. Zanim starcia przytomność, zdążyła jeszcze zawołać o pomoc. W szpitalu okazało się, że straciła 70 % krwi. Lekarze zrobili wszystko co było możliwe, aby ratować życie młodej dziewczyny, stwierdzili jednak, że lewej ręki nie da się uratować. Jedyną możliwą rzeczą był zaszycie poranionego kikuta. Rodzina i przyjaciele, coraz tłumniej przybywający do szpitala nie mieli wątpliwości, że to koniec kariery surferskiej, a może nawet i towarzyskiej, tej pięknej i sympatycznej córki i koleżanki.

Ale cuda się zdarzają, zwłaszcza jeśli są podparte ufną modlitwą. Zaraz po przebudzeniu się po operacji Bethany zwróciła się do swojej matki: „Nic się nie zmienia. Bóg ma wobec mnie konkretne plany. Do nich należy także surfowanie. Otrzymałam teraz możliwość pokazania wszystkim wielkość Pana.  Surfowałam i będę nadal surfować.” Słowa Bethany nie były egzaltowaną reakcją na traumatyczne doświadczenie, lecz świadomie sformułowanym programem życia. Bardzo szybko wróciła na plażę i na… fale. Kolejne systematyczne, intensywne treningi, asymetryczne wzmocnienie muskulatury i Bethany znowu zaczęła „chodzić po wodzie”. W czerwcu 2004 r. wygrała ESPY Award dla Najlepszego Powracającego Sportowca. W tym samym roku wygrała także Teen Choice Awards. W 2005 roku zajęła pierwsze miejsce w NSSA National Championship. W 2008 roku została członkiem Association of Surfing Professional.

„Tym, którzy mnie pytają o to kim jest dla mnie Pan, odpowiadam po prostu: wszystkim. Kiedy zostałam zaatakowana przez rekina, nie miałam dużo czasu na podejmowanie decyzji, umiałam wtedy tylko modlić się, modlić się gorąco do Jezusa.  Bez możliwości oddychania, zanurzona głęboko w wodzie, poczułam nagle wielki pokój i ukojenie. Właśnie wtedy, pomimo rozrywającego bólu, poczułam obecność Boga.”

O swoich przeżyciach Bethany zdecydowała się opowiedzieć w książce wydanej w 2007 roku: Soul surfer: A True Story of Faith, Family, and Fighting to Get Back on the Board” (Dusza surfera: Prawdziwa historia Wiary, Rodziny i Walki o Powrót na deskę). Na jej podstawie nakręcono film, którzy pojawi się w kinach USA 8 kwietnia br. Co więcej, to głębokie doświadczenie wiary, jest dla Bethany także początkiem jej apostolatu: spotkań z młodymi, konferencji, a także odpowiedzi na konkretne pytania zainteresowanych. Przy pomocy grupy wolontariuszy, Bethany odpowiada na swojej stronie internetowej, na wiele pytań czytelników, najczęściej na to najważniejsze: o jej „connection to God” (łączność z Bogiem).

Żródło: ksadam.wordpress.com

Komentarzy 18 to “Bethany Hamilton – „chodząc po wodzie” z… jedną ręką.”

  1. cox said

    Jakże piękna, a zarazem pouczająca historia! Dziękuję!

  2. 3pm said

    Jakie to piękne, naturalne i proste!
    Każde Stworzenie Boże wie, że Jezus JEST Panem!

    Króluj Nam Chryste!

    Dobranoc! 🙂

  3. jowram said

    Warszawa Jelonki 25 maj 2011r. godz. 20:27 Przekaz nr 571

    Proszę o znak – znak otrzymałem.

    Bóg Ojciec.

    Jam Jest Który Jest, dziś przybyłem na to błogosławione miejsce. Oto Moc Mojego Błogosławieństwa umacnia cię w tym dniu i godzinie. Dobrze słyszałeś Słowa, które wypowiedział Mój Boski Syn, Jezus Chrystus w ostatni Wielki Piątek zaraz po tym, gdy kapłan przeniósł Najświętszy Sakrament do Grobu Pańskiego. Potwierdzam to i powtarzam ci ponownie, że od tego Wielkiego Piątku 2011r. rozpoczęło się odliczanie, do pierwszego z wielkich zapowiadanych wydarzeń, Małego Sądu Ducha Świętego, którego doświadczy każda dusza, każdy żyjący człowiek na ziemi.

    W tym czasie gdy on się zacznie, zatrzymam czas, a Aniołowie Stróżowie, na wyraźny Boży rozkaz, dokonają zawieszenia wszelkich waszych funkcji życiowych. Na tę chwilę zatrzyma się całe stworzenie materialne. Na Mój wyraźny rozkaz, dusza każdej żyjącej na ziemi osoby, zostanie wyjęta na krótką chwilę z ciała. Aniołowie Stróżowie przyprowadzą te wszystkie dusze w jednym momencie przed Tron Bożego Sędziego, Mojego Umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa. Odbędzie się sąd każdej duszy, sąd zewszechmiar sprawiedliwy. Każde z was ujrzy przekrój całego swojego życia, całe swoje złe postępowanie, złe czyny w świetle Najdoskonalszej, bo Bożej Sprawiedliwości. Poznacie werdykt, podsumowanie waszych wszystkich dokonań. Pozwolę, aby wasi Aniołowie Stróżowie odprowadzili was na miejsce waszego przeznaczenia.

    Na tę obecną chwilę, brud ludzkich serc, jest tak wielki i odrażający w swojej ohydzie, że 80% ludzkości, jako swoje miejsce przeznaczenia, ujrzy piekło, jezioro ognia i siarki. Jedynie 12‰ (promili) z ludzi osądzonych, ujrzy rzeczywistość Nieba. Ci będą przeszczęśliwi widząc Bożą nagrodę za swoje cnotliwe życie. Pozostali usłyszą jako werdykt – czyściec (19,88%). Wielu z tych co ujrzy smutną i przerażającą dla siebie rzeczywistość piekła, nie wytrzymają tego widoku i tuż po powrocie ich duszy do ciała, skonają z przerażenia. Dusza ich powróci w miejsce, które przed chwilą oglądali. Dokonali oni wyboru za swojego życia, oddając swoje dusze demonom, popełniając najcięższy z możliwych grzechów, grzech przeciw Duchowi Świętemu.

    Wielu z tych, co ujrzało piekło, jako miejsce swojego przeznaczenia, zmieni swoje postępowanie nawracając się, lecz większa część z nich uczyni to ze strachu. Demon zobaczy, że gdy nie będzie działał, utraci wszystkie te dusze, a wielką część z nich, ponownie zwiedzie w krótkim czasie.

    Większość ludzkości nawróci się, lecz źli powrócą na drogę potępienia z pełną świadomością swojego wyboru jakiego dokonali. Oni zapomną szybko co widzieli, ponownie oszukani przez tego komu służyli. W międzyczasie, demony sprawią, że jego ludzie wywoływać będą międzynarodowe konflikty, na skalę globalną.

    Po Małym Sądzie pozwolę ludzkości dokonać wyboru, by żyła do kilku miesięcy tylko po to, aby ponownie mogła dokonać swojego wolnego wyboru. Dopiero po tym czasie zezwolę demonom na krótkie, ale pełne ich działanie, na użycie pełnej ich destrukcyjnej mocy. Niszczyć będą oni ziemię i ludzi, lecz jedynie tych, którzy nie mają znamienia Bożego na swych czołach.

    Pozwoliłem, aby Anioł wykonawca Sprawiedliwego Gniewu Bożego, prowadził ku ziemi pewien obiekt, bolid, który jest ukryty przed wzrokiem ludzkości. Tylko nieliczni o nim wiedzą, lecz milczą. Jest to obiekt o szczególnych właściwościach, ciało ogniste o wielkiej sile magnetycznej. Przelatując obok Słońca nic mu nie zrobi, lecz spowoduje potężne zakłócenia w pracy Słońca, powodując burze magnetyczne o ogromnej sile rażenia. Wyssie ze Słońca potężną erupcję plazmy materii słonecznej, która pędzić będzie ku Ziemi. Obiekt minie Słońce i przeleci pomiędzy księżycem a Ziemią, a siła magnetyczna sprawi, że ściągnie na pewien czas Ziemię z jej orbity. Gruz kosmiczny poruszający się za tym obiektem uderzy w wiele miejsc na całej planecie. Pojawią się wielkie burze geomagnetyczne.

    Morza i oceany podniosą się w swojej masie na niewiarygodną wysokość, nawet do wielu kilometrów, na skutek zmiany kierunku przyciągania, spowodowanego siłą grawitacji tego obiektu. Uderzający o ziemię gruz kosmiczny spowoduje odkorkowanie wszystkich wulkanów na świecie w tym trzech super wulkanów, których eksplozje i erupcje, a zwłaszcza dymy i popioły, pokryją całą Ziemię i atmosferę, zaciemniając ją (Trzy Dni Ciemności). Smród siarki i liczne potoki lawy wraz z potężnymi trzęsieniami ziemi wywoływać będą rozstępowanie się ziemi na całej planecie.

    Zniszczeniu ulegnie wszystko co powstało na skutek działania nikczemności i pychy człowieka. Demony poruszać się będą po całej ziemi w swojej rzeczywistej postaci. Każdy człowiek w tym czasie będący na zewnątrz, skona z porażającego i przerażającego widoku jaki ujrzy, oraz z powodu wszelkich wyżej opisanych czynników zewnętrznych.

    Ustawię tak księżyc względem Ziemi, że gro erupcji promieniowania plazmy słonecznej rozbije się o księżyc uszkadzając go poważnie, a to co minie księżyc, otrze się o pierwszą warstwę ziemskiej atmosfery.

    Ludzkość będzie ostrzeżona na kilka dni przed tymi wydarzeniami. Gdy nadejdzie stosowna chwila wszyscy chcący do końca zrealizować Wolę Bożą, schronią się w miejscach do tego przeznaczonych. Dla niektórych będą to kościoły, inni schronią się w domach modlitwy, jeszcze inni do mieszkań. Osoby te, które posłuchają się i wykonają to wszystko, co było do nich mówione przez te wszystkie lata będą trwać w tym czasie w modlitewnej ekstazie. Gdybym chciał unicestwić ludzkość w tych wydarzeniach, to nikt by nie ocalał.

    Gdy nadejdzie stosowna chwila, to dam znak Hufcom Anielskim, aby pod koniec drugiego dnia ciemności rozpoczęły wiązanie demonów, pieczętując je Mocą Bożej potęgi, umieszczając w czeluści piekielnej. Pozostawię na ziemi jedynie małych kusicieli.

    Pod koniec trzeciego dnia ciemności rozkażę Hufcom Anielskim, aby uporządkowały całą planetę, przetwarzając ją do konsystencji pożądanej przez Wolę Bożą. Oczyszczą oni atmosferę z wszelkiej trucizny, uporządkują ziemię i góry, uspokoją morza i oceany. Nakażę, aby ponownie rosła roślinność i zwierzęta.

    Duch Święty zatrze prawie wszystkim ludziom pozostawionym na Ziemi pamięć o złu jakie się wydarzyło, odpowiednio ich oczyści, aby mogli egzystować w Jego Świętej Nowej Erze, porządkując wszystko według Woli i Myśli Bożej. Pozostała przy życiu ludzkość po poinformowaniu jej o zakończeniu się trzech dni ciemności, otrzyma pozwolenie wyjścia na zewnątrz. Nikt nie ujrzy już takiego widoku, jaki widział wchodząc do miejsca ukrycia i modlitwy, będzie on zmieniony i przemieniony, a ludzkość rozpocznie normalne życie, lecz oparte głównie o prawo Boże.

    Żywy Płomieniu, nie wnikaj bez potrzeby w to co ci zaplanowałem. Pozwolę ci to wszystko przeżyć, lecz Słowa dotyczące końca świata i jego okoliczności oraz likwidacji czyśćca wraz z zakończeniem tego świata, otrzymasz dopiero po przejściu do Nowej Ery. Dam tobie znać co, kiedy i jak masz uczynić. Dam ci instrukcję, jak masz działać oraz co czynić, aby rozpoczęło się nowe życie ludzkości, to zgodne z Bożą Wolą.

    Przedstawiłem ci zarys wydarzeń, które nastąpią niebawem związanych z Małym Sądem i Trzema Dniami Ciemności. Jedynie modlitwa i ofiary wielu gorących serc będą mogły wpłynąć na modyfikację wydarzeń, lecz odwołać ich już nie można. Demony teraz nasilają swoje działanie.

    Prosiłeś kilkakrotnie Mnie o przyśpieszenie czasu, co uczyniłem i jest to zgodne z Wolą Bożą. Bądź cierpliwy i wyrozumiały. Uważaj na demona, bo lubi się wszędzie wciskać i oszukiwać. Słuchaj dokładniej tego co mówię do ciebie, także poprzez inne osoby. Odetnij się od wszystkiego, co ściąga cię w dół, ku otchłani piekielnej. Zawsze przyjmuj wszystko, co ci Duch Święty podpowiada. Odebrałem ci pociechy duchowe oraz inne doznania, aby nie zakłóciły tobie nic z tego, co masz wykonać z Mojej Świętej Woli.

    Jak wielokrotnie już było mówione, przechodzicie teraz liczne swoje próby, a są one czasem na granicy waszej wytrzymałości. Nie załamujcie się, albowiem w tym ciężkim dla was czasie jestem blisko was, choć tego czasem nie odczuwacie.

    H.Z. Odwagi! Uwolnienie twoje od balastu, który cię obciąża ponad miarę jest bliskie. Naczynie prośby o nawrócenie, prawie się napełniło. Pamiętaj córko, że demon najbardziej szaleje tuż przed swoim odejściem. Nie pozwól jemu przejąć kontroli nad tobą.

    Mieczu Pana. Oto doświadczasz Błogosławieństwa owoców swojego działania. Zawsze żyj w prawdzie i nie ujawniaj się zbyt wcześnie, patrz na reakcje kapłanów, otwieraj serce i wiadomości dla nich w stopniu minimalnym. Zechciej skorzystać z każdej sposobności do działania i przyjmij propozycje, jakie ci on przygotuje, lecz wytarguj z nim niezbędne zmiany dotyczące kościoła. Zawsze gdy nie wiesz jak postąpić w jakiejś sytuacji, pytaj Żywego Płomienia, lecz w kwestiach najważniejszych oprzyj się na decyzji swojego spowiednika. Nie bagatelizuj zmian w swoim organizmie, które już zauważyłaś, ale i tych, które dopiero się pojawią. Niezaleczona choroba może wpłynąć na twoją sprawność i zablokować ciebie na dobre. Ufaj!

    Cieszę się, że coraz więcej dzieci Bożych zamawia Msze Święte i składa ofiary do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną (Msze Święte według Intencji Matki Bożej).

    Kochane dziatki zgromadzone na tym wieczerniku modlitewnym, oto ubogacam was Moimi Świętymi Darami. Wasi Aniołowie Stróżowie założyli wam symbole darów, jakie otrzymaliście. Jest to ponowienie skuteczności darów otrzymywanych dawniej, na przestrzeni lat i ostatnich miesięcy. Z miłością słucham waszej modlitwy i przyjmuję ofiary.

    Chcę, aby wszystkie polskie dzieci na całym świecie modliły się w intencji swojej Ojczyzny. Szatan rozpoczął ostatnią fazę likwidacji waszej Ojczyzny. Jedynie modlitwa wielu ofiarnych serc okraszona pokutą i wynagrodzeniem, może cokolwiek jeszcze zmienić. Wielu z was jest dość gorliwymi, lecz jest to jeszcze niewystarczające. Demony do walki z wami używają najmocniejszej swojej broni – hipnozy demonicznej. Kto w tym czasie nie zaangażuje się na 100% w walce o ratowanie swojej duszy i Ojczyzny, ten polegnie pokonany, a dotyczy to wszystkich Polaków.

    Konsekwencją waszych złych wyborów, których dokonujecie na co dzień, jest dopuszczenie do was demonów wszelkiego rodzaju specjalności. Wykorzystują one wszystko i wszystkich, aby was zatracić. Spoglądajcie na niebo i na ziemię obserwując znaki. Brak błogosławieństwa ogólnonarodowego powoduje, że realizują się Słowa, które mówiły o katastrofach i kataklizmach, które zdarzać się będą coraz częściej. Chcę jednak uratować jak najwięcej dusz ludzi, którzy wielkim strumieniem podążają ku drodze, wiodącej do piekła ognistego.

    Sytuacja serc polskich dzieci staje się ciężka, w konsekwencji wyborów jakich dokonują będąc w zaślepieniu hipnozą demona. Ci, co popadli w taki stan ducha i umysłu, wyrwać się sami z niego nie potrafią. Mając dusze ludzi w takim stanie, demon może swobodnie wpływać i kontrolować decyzje które podejmują. Tu pomóc pokonać taki stan może jedynie szczera, gorąca modlitwa wielu ofiarnych serc.

    Chcę, pragnę, aby kto tylko może i zdoła niechaj organizuje Jerycha modlitewne, pokutne. Pragnę, abyście wiedziały słodkie dzieciny, że najwięcej stracić możecie na braku dostatecznej modlitwy i ofiary w intencji waszych kapłanów i biskupów. Przy wydarzeniach jakie was czekają, oni mogą być zlikwidowani przez szatana, który wykorzysta każdą możliwość i sposobność, aby ich się pozbyć. Pomyślcie tylko, co uczynicie nie mając kapłana? Brak kapłana, to brak jakichkolwiek Sakramentów Świętych, a to one przecież, są życiem każdej duszy.

    Jak bardzo ślepi jesteście, że nie możecie dostrzec buntu przyrody przeciwko ludzkiemu – waszemu grzechowi?

    Zapowiadany głód zbliża się do was wielkimi krokami, lecz najgorszym z głodów jest głód Boga. Nic, ani nikt jego nie zastąpi. Nadszedł czas, kiedy to wy musicie wymodlić swoim kapłanom ich nawrócenie. Bez modlitwy i ofiar składanych Bogu, demon który więzi duszę takiego kapłana nie wypuści go ze swojego demonicznego uścisku, bo wie jaką kapłan odgrywa rolę i zna możliwość jego działania. Wie, że tracąc go z uścisku swoich szpon demonicznych, traci wraz z nimi dusze ludzi wiernych, których odzyska taki kapłan, po swoim prawdziwym nawróceniu, działając w pełni na Niwie Bożej.

    Już prawie 90% mistrzowskiego planu zniszczenia Kościoła od wewnątrz jest wcielona w życie. O ślepi i głusi, czy aż tak szybko śpieszno wam na wieczne potępienie? Pozwoliłem wam poznać opisy rzeczywistości piekielnych, aby tym obudzić z demonicznego letargu, choć niektóre serca zaślepionych jadem demona dusz.

    Żywy Płomieniu, nie lękaj się o prawdziwość tego co słyszysz. Pozwolę ci na stałe używać daru poznania prawdy. Umacniam cię dzisiaj, a poprzez ciebie wszystkich, którzy zechcą przeczytać to, co do ciebie mówię i choć chwile się zastanowią nad tym, co robią.

    Wszystkich czytających i słuchających te Słowa błogosławię z głębiny Mojego Ojcowskiego Serca w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego. + Amen.+++

    Ufajcie Mi bezgranicznie!!! Kocham was i to bardzo mocno. A wy???

    • Nicram said

      Rzekomy „Bóg Ojciec” nawet nie umie liczyć. 12 promili to jest 1,2 procent. Gdy do tego dodamy 19,88 procent, wychodzi 21,08 procent.

      • marcogiani said

        Bóg na pewno umie liczyć, błąd prawdopodobnie powstał z winy piszącego podczas zapisu Bożego orędzia. Podkreślam prawdopodobnie.

      • Tuptusia said

        O co chodzi? Ktoś nie zrozumiał, że te niecałe 80% -czyli większość – kwalifikuje się do piekła.

        • Nicram said

          To po co Bóg stwarza ludzi, jeśli 80% z nich ma się potem męczyć w piekle PRZEZ CAŁĄ WIECZNOŚĆ???

        • Radoslaw said

          każdy ma wolną wolę i może robić co chce…

        • cox said

          Bóg nie skazuje człowieka na piekło! Grzesząc, nie pokutując i nie żałując swego złego postępowania sami się na nie skazujemy!

        • Radoslaw said

          765. – 1940 – 15 kwietnia. – Panie mój, czy może być tak, żeby zostały zbawione wszystkie dusze, żyjące obecnie na całym świecie? – „Wszystko może się stać przez zasługi, i w imieniu, Jezusa Chrystusa”.

    • Radoslaw said

      Grzech się stał wielki i ciężki, przygniata ziemię. Człowiek sprzeniewierzył się prawom Bożym. Cała przyroda drży przed wymiarem sprawiedliwości. Jaką będzie musiał ponieść człowiek za lekceważenie praw Boga wiecznie żyjącego. Cała przyroda będzie współdziałała w dziele zniszczenia nagromadzonego grzechu na ziemi. Jej działanie niszczycielskie dotyczyć będzie też człowieka, bo ludzkość z uporem pogrążać się będzie w barbarzyńskich grzechach.

      Obrażają bez przerwy Boga Najświętszego w Trójcy Jedynego. Bóg jest miłością i miłosierdziem. Ale niech nikt nie łudzi się, żaden naród, że Miłość najdoskonalsza będzie tolerowała narody pełne fałszu, które mordują swoich braci dla zagrabienia ich dobytku. Narody depczące prawo Boże nie mogą żyć w zgodzie z wszelkim prawem, bo kierują się podszeptem złego ducha, a to jest przeciwne Bogu i wszelkiemu dobru. Znamieniem tych narodów to grzech bluźnierczy, godzący w święte prawa Boże i Boga Świętego. Pocieszają się tym, że mają nagromadzoną broń, która niesie zagładę i zniszczenie i nie chcą wiedzieć, że nadużycie tej broni zniszczy też i ich samych. Siebie zniszczą, bo nastąpi dziejowy kataklizm. Jaki trudno sobie wyobrazić. Słońce w pewnym momencie stanie, by po sekundzie biec jak oszalałe w tempie bardzo przyśpieszonym po nieboskłonie. Ten obraz będzie dla człowieka straszny, nie do przeżycia. Ludzie będą tracić zmysły. Przyczyną tych zjawisk będzie wytrącenie kuli ziemskiej z jej orbity – osi. Przerwana zostanie powłoka atmosfery otaczająca ziemię. Zalegną ciemności przerażające. Krwawe słońce, biegnące po nieboskłonie będzie jak upiór. Będzie to nowe zjawisko dla człowieka. W niczym nie będzie przypominać błogosławionych promieni dnia, bowiem światło nie będzie się mogło rozpraszać w powłokach atmosfery, bo takiej już w koło ziemi nie będzie. Stąd powstanie ciemność na całym świecie i w dzień i w nocy. Ci, co będą mogli jeszcze żyć, zrozumieją, że nie ma czym oddychać. Będą się dusili bez tlenu, będzie coraz większe przerażenie i chaos. To człowiek grzeszny wyzwoli złe moce przez upór, złość, zacietrzewienie w grzechu. Zerwał on prawa Boże, które są łagodnością, zdrowiem, miłością, wielkim ładem, dobrocią. Poddał się prawom szatana, które są zbudowane na kłamstwie, fałszu, złu. Wówczas, jak lawina potoczą się przerażające kataklizmy obejmujące całą ziemię. Rozpadać się będą całe kontynenty, fale oceanów zalewać będą i niszczyć Amerykę Północną, Południową, Środkową. Skruszone zostaną bieguny ziemi, z gór będą toczyć się masy grubych lodów i obejmować w sposób niszczycielski państwa wschodnie. Wszystko, jak za dotknięciem różdżki stanie się ruchome, góry biec będą, wszystko będą miażdżyć, niszczyć, przytłaczać, palić, parzyć, zalewać lawą wulkaniczną, wodami oceanu. Kogo? Człowieka! Tak, człowieka, bo ten będzie zdawał rachunek ze swego pobytu tu, na ziemi, którą skaził grzechem, przeciwstawieniem się prawom Boga i Jego Świętej Woli. W te dni ziemia Jęczeć będzie.

      http://www.piotrnatanek.pl/objawienia/156-objawienia-zofia-nosko-oredzia-zbawienia-i

      • Radoslaw said

        Trzy dni ciemności

        Zapisz: Oczami duszy ujrzałam Matkę Najświętszą jako Niepokalanie Poczętą. Płaszcz miała duży blado-niebieski ze świętym różańcem zawieszonym na dłoniach złożonych jak do modlitwy.

        MATKA BOŻA KAZAŁA PRZEKAZAĆ CAŁEJ LUDZKOŚCI:

        Czasu bardzo mało, wszyscy klękajcie i przepraszajcie Boga Najwyższego. Nawracajcie się co rychlej, proście Miłosierdzie Boże o zmiłowanie nad wami. Słuchaj, podaj to światu, bo to już nadchodzi. Przez trzy dni i noce ciemności nastąpi wielki wiatr, wichura. Drzewa będą łamane jak zapałki i wyrywane z korzeniami, wywracane. Ziemia najpierw powoli, potem coraz bardziej drżeć będzie. Atmosfera, która otacza was jak kołdra, odstąpi od ziemi. Kontynenty będą zalewane przez oceany i morza. Ludzie będą się dusić. Z ziemi wystąpią gazy, uczynnią się wszystkie wulkany, pyły, kamienie i lawina pochłaniać będzie metr po metrze całą ziemię. Wystąpi wielka duszność, wicher będzie przewracał domy, zrywał dachy, zalegną ciemności. Płuca ludzkie nie będą mogły wytrzymać, i będą pękać. Ciemności będą trwać trzy dni i trzy noce. Z ziemi wystąpi ogień, będzie pożerał wszystko. Z nieba też będzie spadał na ziemię Ogień. Ach, dzieci, jak straszny gotujecie sobie dzień, tylko dlatego, że trwacie w uporze i pozostajecie w grzechach. Opamiętajcie się. Bóg Ojciec jest pełen miłosierdzia. Trójca Przenajświętsza powstrzyma każdą karę, Jeśli serca wasze objęte będą pokorą i poprawą i błagać będą Najświętszego Boga. Bóg Ojciec powiedział, że

        nigdy już nie zgładzi ludzi potopem. Ale wiedzcie, dzieci Moje, że za grzechy obecne, ludzkość zginie w trzech dniach ciemności, pochłonięta przez ogień, wicher i ciemność. Wszystko to niszczyć będzie człowieka i wszystkie jego dzieła, które człowiek tak pieczołowicie tworzył na ziemi, a tworzył dzieci Moje.w wielkim grzechu, wyrzekł się Boga, wyrzekł się jego praw. Jesteście podobni do tych, co budowali wieżę Babel, chcąc dosięgnąć Boga i być od niego mądrzejszymi. Dziś ludzkość w sercu swoim stworzyła szkaradną wieżę Babel, pełną obrzydliwości,pochodzącą od szatana. Ta wieża Babel działa przeciw Bogu, przeciw Jego Świętym, przeciw Jego Aniołom i przeciw Jego najłaskawszym prawom. Syn Boży przyniósł dla ludzkości na świat miłość, miłosierdzie i zbawienie. Ludzkość zlekceważyła miłość Chrystusa, odrzuciła Jego prawa, wybrała zło i szatana, l to ludzkości nie ujdzie bezkarnie.

  4. Grzech said

    Ufajamy sobie ostrożnie!!!

  5. Zbyszko said

    Miałem podobne doświadczenie, być może nie aż tak dramtyczne, ale udało mi się uniknąc bardzo groźnego w skutkach wypadku drogowego, bo przy wyjątkowo dużej prędkości, gdzie musiałem wykonac cały szereg skomplikowanych bardzo szybkich manewrów (hamowań, puszczeń hamulca, gwałownych skrętów i to wszystko parę razy w kółko, zanim po kilkudziesięciu metrach (ok 100) udało mi się zatrzymać juz bezpiecznym miejscu. Było to możliwe tylko dlatego że KTOŚ pozwolił mi wykonać te wszystkie skomplikowane manewry zwalniając jakby czas. Ja po prostu, jak w zwolnionym filmie miałem czas na ich wykonanie. Od tamtego czasu (a było to ok 10 lat temu) codziennie się modlę dziękując za cudowne uratowanie mi życia. Ten niedoszły- dzięki Panu Bogu Naszemu- wypadek z całą pewnością zakończyłby się dla mnie tragicznie. Jednak ani ja ani mój samochód (kikakrotnie zagrożony dachowaniem i koziołkowaniem) nie odnieślimy żadnych obrażeń i szkód. Nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu

    • cox said

      Kilka lat temu miałem podobne doświadczenie. Otóż kilka lat temu jechałem swoim samochodem praktycznie przez całą Polske. W vpewnym momęcie dogoniłem duży samochód ciężarowy który bardzo spowolnił moją jazdę. ,,Ciągnąłem” się tak za nim kilkanaście kilometrów nie mogąc go wyprzedzić. w końcu dostrzegłem wolne miejsce i nacisnąłem pedał gazu. Gdy byłem już w połowie manewry nagle jak grom z jasnego nieba w odległości ok. 300 metrów przede mną pojawiła się pędząca na sygnale karetka pogotowia która nie miała gdzie mi ustąpić. Na domiar złego ta ciężarówka zaczeła jeszcze przyspieszać! Pomyślałem sobie, że to już koniec. Boże zmiłuj się nade mną!- krzyknąłem Przed oczyma stanął mi ,,film” z całego mojego dotychczasowego życia od pierwszych chwil które pamiętam, aż do tamtej chwili. gdy ,,film” się skończył zorientowałe się, że karetka jest jakieś 50 metrów przede mną, a ja mijam właśnie szoferkę ciężarówki. ,,Zmieściłem” się dosłownie na ,,grubość lakieru”. Jestem mocno przekonany o tym, że czuwał nade mną moj imiennik św. Krzysztof patron kierowców którego medalik cały czas wożę w samochodzie!

    • cox said

      Kiedyś również przeżyłem coś podobnego. Otóż kilka lat temu przejeżdżając swoim samochodem praktycznie przez całą Polskę w pewnym momencie dogoniłem cysternę przeworzącą paliwo która bardzo spowolniła moją jazdę. ciągnąłem się tak za nią kilkanaście kilometrów nie mogąc jej wyprzedzić. W pewnym momencie dostrzegłem, że mam sporo wolnego miejsca i nacisnąłem pedał gazu. Nagle, gdy byłem już w połowie manewru ni stąd ni z owąd jak grom z jasnego nieba zobaczyłem w odległości ok 300 metrów pędzącą z przeciwnej strony na sygnale karetkę pogotowia. pomyślałem sobie, że nie mam gdzie uciec i , że to już koniec. Zdążyłem jeszcze krzyknąć Boże zmiłuj się nade mną, gdy nagle przed oczyma zaczął mi się przewijać ,,film” z całego mojego życia od pierwszych chwil które pamiętam, aż do obecnej chwili. Gdy film się skończył zobaczyłem, że karetka jest jakieś 50 metrów przede mną, a ja jestem na wysokości szoferki tej cysterny. Nie wiem jak to się stało, ale zmieściłem się ,,na grubość lakieru”. Jestem pewien, że czuwał nade mną mój imiennik św. Krzysztof patron kierowców, którego medalik cały czas z sobą wożę w samochodzie!

      • cox said

        Jeden wpis mi nie ,,wskoczył” więc wstawiłem drugi. Któryś z nich mozna wykasować

  6. Zeten said

    http://www.iamsecond.com/seconds/bethany-hamilton pod tym adresem można wysłuchać jej świadectwa

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: